29.05.2015 – Rządy Żydów w Polsce – ING Bank Śląski S.A.: “Liczą się ludzie”… Żydzi.

Nasz biznes koncentruje się na ludziach i zaufaniu.

Powierzenie nam pieniędzy innych ludzi jest odpowiedzialnością, którą traktujemy bardzo poważnie.

Tylko przez profesjonalne i uczciwe działania możemy zyskać zaufanie naszych akcjonariuszy i

utrzymać reputację naszej firmy[1].”

Zasady biznesowe Grupy ING http://www.ing.com/group/showdoc

„Sam Bartkiewicz zapytany o cechy dobrego szefa wymienia dwie:

– Musi lubić ludzi i być porządnym człowiekiem.”

Źródło: Nina Hałabuz, „Bartkiewicz awansuje do pierwszej ligi” ; „Gazeta Wyborcza”, 2 listopada 2009r., s. 23

„Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a przesyłam do Państwa w interesie społecznym. W przypadku niektórych spośród Państwa – klientów ING Banku Śląskiego S.A. – być może także interesie prywatnym.

Zaprezentuję Państwu czego możecie się spodziewać ze strony członków jego najwyższego kierownictwa, byłego prezesa zarządu, a obecnie wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej Brunona Bartkiewicza oraz obecnej prezes zarządu Małgorzaty Kołakowskiej. Albert Camus mówił:

„Nie wolno być po stronie zarazy”

Albert Camus

Ja bym dodał … „(…) a tym bardziej powierzać jej swoich pieniędzy”.

 

xxx

W dniu 1 czerwca 2015 r. odbędzie się przed Sądem Okręgowym w Warszawie XXI Wydział Pracy rozprawa/posiedzenie w sprawie z mojego powództwa przeciwko IN Bankowi Śląskiemu S.A. o odszkodowanie. Poinformował mnie o nim Sąd zawiadomieniem z dnia 15 kwietnia 2015 r. – Załącznik 1: „Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy /adres – ZKE/ Sygn. akt XXI P 68/12 Data: 15/04/2015 r. Termin: 1 czerwca 2015 r. o godz. 14:30 sala XII Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE stawiennictwo nieobowiązkowe Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy zawiadamia Pana jako powoda o rozprawie, która odbędzie się dnia 1 czerwca 2015 r. o godz. 14:30 sala XII w sprawie z powództwa Zbigniewa Kękuś przeciwko ING Bank Śląski S.A. o odszkodowanie. Stawiennictwo strony na posiedzeniu jest nieobowiązkowe. Z upoważnienia Kierownika Sekretariatu sekr. sądowy /imię i nazwisko – ZKE/

Dowód: Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, zawiadomienie z dnia 15 kwietnia

2015 r. – Załącznik 1

Sędzia referent w sprawie, jak wyżej, SSO Bożena Rzewuska nie była zdecydowana, gdy wydawała polecenie sporządzenia w.w. zawiadomienia z dnia 15 kwietnia 2015 r. Nie wiedziała jeszcze wtedy, czy w dniu 1 czerwca 2015 r. będzie prowadziła rozprawę, czy też może posiedzenie… Z przyczyn podanych w dalszej części niniejszego pisma dam SSO Bożenie Rzewuskiej jeszcze trochę czasu na zastanowienie się.

xxx

W czerwcu 2006 r. Partner Zarządzający polskiego przedstawicielstwa zagranicznej firmy świadczącej usługi z zakresu doradztwa personalnego złożył mi w imieniu zarządu ING Banku Śląskiego S.A. ofertę zatrudnienia mnie na stanowisku dyrektora Banku – Pion Usług. Pracowałem wtedy w Banku Zachodniego WBK S.A. na stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami Nieruchomościami i Kosztami.

Po trwających trzy miesiące negocjacjach warunków zatrudnienia, w dniu 29 września 2006 r. wręczono mi ofertę pracy, w której jej autorki, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Marlies van Elst i zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Anita Piecuch podały – Załącznik 2: „ING Bank Śląski Marlies van Elst Warszawa, 29 września 2006 r. Pan Zbigniew Kękuś Szanowny Panie W imieniu ING Banku Śląskiego S.A. niniejszym potwierdzam zamiar zatrudnienia Pana na stanowisku Dyrektora Banku – Pion Usług nie później niż 1 stycznia 2007 r. na następujących warunkach:

Umowa o pracę na czas nie określony z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia oraz umowa o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank)

Miesięczne wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 35.000 zł

Pełny wymiar czasu pracy,

Premia na zasadach określonych w Regulaminie premiowania pracowników ING Banku Śląskiego S.A. (obecnie maksymalna premia w wysokości 40% rocznego wynagrodzenia zasadniczego przy wykonaniu zadań na poziomie 120 pkt),

Opieka medyczna w Medicover na zasadach obowiązujących w Banku (dopłata do karty rodzinnej dokonywana przez Pracownika – rekompensowana przez Pracodawcę dodatkiem do wynagrodzenia zasadniczego)

Samochód do wyboru z następującej listy z ratą leasingową w przedziale 2269-2302PLN.:

Nissan Primera 1,9

Opel Vectra 1.9

Ford Modeno 2.0

Toyota Avensis 2.0

Telefon komórkowy z limitem 400 PLN miesięcznie,

Udział w programie opcji,

Dobrowolne ubezpieczenie grupowe Nationale-Nederlanden z funduszem kapitałowym .

Oferta ważna jest do 15 października 2006 r.

Z poważaniem, Yours Faithfully Marlies van Elst, Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Anita Piecuch

Dowód: ING Bank Śląski S.A. Oferta pracy z dnia 29 września 2006 r. – Załącznik 2

Moja przyszła przełożona, wiceprezes zarządu Marlies van Elst prosiła mnie o skrócenie do jednego miesiąca przysługującego mi u poprzedniego pracodawcy trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Uczyniłem zadość prośbie.

Do pracy zgłosiłem się po raz pierwszy w dniu 2 listopada 2006 r.

W dniu 3 listopada 2006 r. dyrektor Departamentu Zarządzania Ryzykiem Operacyjnym Andrzej Koweszko poinformował mnie telefonicznie, że w poniedziałek 6 listopada 2006 r. mam stawić się w pracy na godz. 11:00, na spotkanie w sprawie mojej sytuacji prawnej.

Gdy w dniu 6 listopada 2006 r. stawiłem się w pracy, dyrektor jednego z departamentów należącego do Pionu Usług, którym zarządzałem przez dwa – jak się okazało – dni wręczył mi telefon komórkowy i wizytówki, a następnie zaproszono mnie na zapowiedziane w dniu 3.11.2006 r. spotkanie. Ze strony Banku uczestniczyli w nim: wiceprezes zarządu Marlies van Elst, dyrektor Departamentu Zarządzania Ryzykiem Operacyjnym Andrzej Koweszko, zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Grażyna Sobota oraz jej podwładny.

Marlies van Elst poinformowała mnie, że zarząd Banku podjął decyzję o … wyrzuceniu mnie z pracy.

Jako przyczynę decyzji podała sporządzony przeciwko mnie w dniu 12 czerwca 2006 r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan akt oskarżenia, którym ta oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., popełniłem w Krakowie za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl osiemnaście przestępstw, tj.:

1. znieważenie w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar, SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak,SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski.

2. znieważenie /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławienie /art. 212 § 2 k.k./ „konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,

3. zniesławienie /art. 212 § 2 kk/ adwokat Wiesławy Zoll,

4. rozpowszechnianie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Na nic zdały się moje wyjaśnienia, że:

1. dwa tygodnie przed rozpoczęciem przeze mnie pracy poinformowałem o w.w. akcie oskarżenia osoby, które mnie rekrutowały do pracy w Banku, tj. Partnera Zarządzającego firmy świadczącej usługi z zakresu doradztwa personalnego oraz zastępcę dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi ING Banku Śląskiego S.A. Anitę Piecuch,

2. informacje o mojej sytuacji są od stycznia 2003 r. umieszczane w Internecie, w tym także ta o akcie oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r.,

3. akt oskarżenia nie jest wyrokiem, jak wiadomo:

„Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i

stwierdzona prawomocnym wyrokiem.”

Artykuł 5 § 1 Kodeksu postępowania karnego

Nie pomogły moje wyjaśnienia, że jeszcze kilka dni wcześniej, w październiku, rozmawiałem z zastępcą dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Anitą Piecuch, która poinformowała mnie, że akt oskarżenia przeciwko mnie nie będzie miał żadnego wpływu na moje zatrudnienie, bo liczą się tylko referencje, które o mnie Bank zebrał i będę oceniany na podstawie wyników pracy.

Poinformowano mnie, że zostałem z dniem 6 listopada 2006 r. zwolniony ze świadczenia pracy, nakazano zwrócić chwilę wcześniej wręczone mi telefon komórkowy i wizytówki, wręczono dokument – Załącznik 3: „Porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę Porozumienie 1. Z dniem 28 lutego 2007r. Pracownik i Pracodawca rozwiązują umowę o pracę na mocy porozumienia stron na podstawie art. 30 § 1 Kp” 2. W związku z rozwiązaniem umowy o pracę Pracodawca zwalnia Pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie 6 listopada 2006r. do końca okresu wypowiedzenia, wypłaci Pracownikowi trzymiesięczne wynagrodzenie za pracę.”

Dowód: ING Bank Śląski S.A., „Porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę” z dnia 6 listopada 2006 r. Załącznik 3

Zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Grażyna Sobota poinformowała mnie – w obecności jej podwładnego – że ING Bank Śląski S.A. nie może mnie zatrudnić, bo jestem w konflikcie z prof. Andrzejem Zollem co może negatywnie rzutować na wizerunek Banku.

Nakazała mi natychmiast opuścić siedzibę Banku.

W związku z powyższym, pismem z dnia 17 listopada 2006 r. skierowanym do odpowiedzialnego na podstawie par. 29.3.3 Statutu ING Banku Śląskiego S.A. /uchwała nr 28/VII/2006 z dnia 5 lipca 2006 r. Rady Nadzorczej ING Banku Śląskiego S.A./ za zarządzanie zasobami ludzkimi w ING prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunona Bartkiewicza zwróciłem się z prośbą o wyrażenie zgody na kontynuację przeze mnie pracy w Banku. Wyjaśniłem prezesowi Brunonowi Bartkiewiczowi – wtedy Ambasadorowi Grupy ING ds. Pomocy Dzieciomże mam dwoje dzieci na utrzymaniu, a celem podjęcia pracy w ING Banku Śląskim S.A. zrezygnowałem z pracy w Banku Zachodnim WBK S.A. na zajmowanym od listopada 2002 r. stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami.

W odpowiedzi otrzymałem pismo wiceprezesa zarządu ING Banku Śląskiego Marlies van Elst z dnia 7 grudnia 2006 r. o treści – Załącznik 4: „W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 17 listopada 2006r. informuję, że Bank podtrzymuje decyzję w zakresie rozwiązania umowy o pracę. Przedstawiona przez Pana argumentacja nie pozwala na zmianę dotychczasowego stanowiska ING Banku Śląskiego S.A. i na wyrażenie zgody na kontynuację zatrudnienia w Banku. Pana działania są niezgodne z istniejącą w Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, które nie pozwalają na zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym. Zarówno zarzuty naruszenia prawa karnego, czego konsekwencją są prowadzone przeciwko Panu postępowania karne, jak i nieujawnienie swojej sytuacji prawnej w procesie rekrutacji spowodowały utratę naszego zaufania. Załączone do pisma dokumenty oraz przedstawione w nich stanowiska i poglądy uzasadniają decyzję Banku w zakresie Pana umowy o pracę. Co istotne Bank nie rozpatruje zasadności Pana stanowiska w niniejszej sprawie, nie ocenia faktów, które są opisywane w załącznikach do pisma z dnia 17 listopada 2006r. Lektura tych dokumentów pozwala jednak na stwierdzenie, że istniejące konflikty, w które jest Pan uwikłany, nie dają wystarczającej rękojmi prawidłowego wykonywania obowiązków pracowniczych.

Stanowisko Banku jest stanowcze, w takiej sytuacji opinia Pana dotychczasowego przełożonego nie może wpłynąć na jego zmianę. W związku z powyższym nie jest możliwe pozytywne rozpatrzenie Pana prośby o wyrażenie zgody na dalsze zatrudnienie w Banku.Ponadto informuję, że dotychczasowa propozycja Banku w zakresie rozwiązania umowy o pracę pozostaje aktualna. Mam nadzieję, że taki sposób zakończenia niniejszej sprawy umożliwi ostateczne rozstrzygniecie kłopotliwej sytuacji, w której znalazł się Pan jak i Bank. Z poważaniem Marlies van Elst”

Dowód: ING Bank Śląski S.A., pismo Wiceprezesa Zarządu ING Banku Śląskiego Marlies van Elst z dnia 7

grudnia 2006 r. – Załącznik 4

 

To bezpodstawny zarzut. Jakkolwiek zarząd ING Banku Śląskiego nie przestaje stawiać mi go przy każdej po temu od 2006 roku okazji, nigdy nie udowodnił jego słuszności, tj. nie dowiódł – i nigdy nie dowiedzie, bo takie zdarzenie nie miało miejsca – że ja przed dniem 6 listopada 2006 r., gdy mnie wyrzucono z pracy, w najmniejszym choćby stopniu naruszyłem którąkolwiek z norm prawnych. Ja natomiast potrafię dowieść słuszności mojego zarzutu, że prezes zarządu Brunon Bartkiewicz:

1. zanim mnie wyrzucił z pracy w dniu 6 listopada 2006 r., sam rażąco naruszył w dniu 2 listopada 2006 r. prawo pracy określone w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy,

2. popełnił przestępstwo z art. 218 § 1 k.k.: „Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Ad. 1

Artykuł 29 ustawy Kodeks pracy stanowił w listopadzie 2006 r. i wciąż niezmiennie stanowi: „§ 1. Umowa o pracę określa strony umowy, rodzaj umowy, datę jej zawarcia oraz warunki pracy i płacy, w szczególności: 1) rodzaj pracy, 2) miejsce wykonywania pracy, 3) wynagrodzenie za pracę odpowiadające rodzajowi pracy, ze wskazaniem składników wynagrodzenia,4) wymiar czasu pracy, 5) termin rozpoczęcia pracy.

§ 2. Umowę o pracę zawiera się na piśmie. Jeżeli umowa o pracę nie została zawarta z zachowaniem formy pisemnej, pracodawca powinien, najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przez pracownika, potwierdzić pracownikowi na piśmie ustalenia co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków.

Tymczasem ja stawiłem się po raz pierwszy w pracy w ING Banku Śląskim S.A. w dniu 2 listopada 2006 r., potem w dniu 3 listopada 2006 r., a następnie w dniu 6 listopada 2006 r. i … pracodawca, tj. prezes zarządu Brunon Bartkiewicz, niedopełnił określonego w art. 29 Kodeksu pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę, ani nie potwierdził mi na piśmie ustaleń co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków.

Ad. 2

Wyrzuciwszy mnie w opisanych wyżej okolicznościach z pracy w dniu 6 listopada 2006 r. zarząd ING Banku Śląskiego S.A. potwierdził potem stanowisko w.w. pismem do mnie wiceprezesa zarządu Marlies van Elst z dnia 7 grudnia 2006 r., w którym autorka podała – Załącznik 4: „W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 17 listopada 2006r. informuję, że Bank podtrzymuje decyzję w zakresie rozwiązania umowy o pracę. Przedstawiona przez Pana argumentacja nie pozwala na zmianę dotychczasowego stanowiska ING Banku Śląskiego S.A. i na wyrażenie zgody na kontynuację zatrudnienia w Banku. (…) Stanowisko Banku jest stanowcze, w takiej sytuacji opinia Pana dotychczasowego przełożonego nie może wpłynąć na jego zmianę. W związku z powyższym nie jest możliwe pozytywne rozpatrzenie Pana prośby o wyrażenie zgody na dalsze zatrudnienie w Banku.(…) Z poważaniem Marlies van Elst”

Wskazać należy, że:

I. w dniu 6 listopada 2006 r. zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Grażyna Sobota wręczyła mi dokument o nazwie: Porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę”, w którym podano –Załącznik 3:„Porozumienie 1. Z dniem 28 lutego 2007r. Pracownik i Pracodawca rozwiązują umowę o pracę na mocy porozumienia stron na podstawie art. 30 § 1 Kp” 2. W związku z rozwiązaniem umowy o pracę Pracodawca zwalnia Pracownika z obowiązku świadczenia pracy (…).”

II. w piśmie do mnie z dnia 7 grudnia 2006 r. wiceprezes zarządu M. van Elst trzykrotnie użyła określenia „umowa o pracę”, podając – Załącznik 4:

1. „W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 17 listopada 2006r. informuję, że Bank podtrzymuje decyzję w zakresie rozwiązania umowy o pracę.”

2. „Załączone do pisma dokumenty oraz przedstawione w nich stanowiska i poglądy uzasadniają decyzję Banku w zakresiePana umowy o pracę.”

3. „Ponadto informuję, że dotychczasowa propozycja Banku w zakresie rozwiązania umowy o pracę pozostaje aktualna.”

Co charakterystyczne, w żadnym z wyżej wymienionych pism ich autorki nie podały … daty zawarcia umowy, którą ze mną „rozwiązano” przez wyrzucenie mnie z pracy, tj. zwolnienie mnie z dniem 6 listopada 2006 r. ze świadczenia pracy i nakazanie mi opuszczenia siedziby Banku.

Nie podano daty z oczywistego powodu … Bo taka umowa nie istnieje.

Bo – naruszając prawo określone w art. 29 Kodeksu pracy – ING Bank Śląski S.A. nigdy nie zawarł ze mną umowy o pracę.

ING Bank Śląski S.A. jest z całą pewnością jedynym w Polsce pracodawcą – w dodatku, jako bank, instytucją …. najwyższego zaufania publicznego – który rozwiązał z pracownikiem nigdy nie zawartą z nim umowę o pracę

Żeby to raz … Zarząd ING Bank Śląski S.A. dokonał wobec mnie tego wyczynu po dwakroć.

Po tym, gdy mnie potraktowano w opisany wyżej sposób w dniu 6 listopada 2006 r. rozchorowałem się. W czasie mej choroby zarząd ING Banku Śląskiego S.A. potwierdził pismem do mnie z dnia 7 grudnia 2006 r. wiceprezes zarządu Marlies van Elst decyzję o wyrzuceniu mnie z pracy podając – Załącznik 4: „W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 17 listopada 2006r. informuję, że Bank podtrzymuje decyzję w zakresie rozwiązania umowy o pracę. (…) W związku z powyższym nie jest możliwe pozytywne rozpatrzenie Pana prośby o wyrażenie zgody na dalsze zatrudnienie w Banku.(…) Z poważaniem Marlies van Elst”

A następnie… zarząd ING Banku Śląskiego S.A. nie wiedzieć po co, rozwiązał ze mną nigdy nie zawartą ze mną, a zatem … nieistniejącą umowę o pracę po raz drugi.

Tym razem z dniem 7 lutego 2007 r., o czym zostałem zawiadomiony doręczonym mi pocztą dokumentem: „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia”, w którym podano – Załącznik 5:„Pieczęć nagłówkowa ING Bank Śląski SA Katowice dn. 5 lutego 2007r. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Z dniem 7 lutego 2007r. rozwiązuję z Panem bez zachowania okresu wypowiedzenia umowę o pracę zawartą w dniu 29 września 2006r. (obowiązującą od dnia 1 listopada 2006r.) z powodu niezdolności do pracy wskutek choroby trwającej dłużej niż 3 miesiące (podstawa prawna – art. 53 § 1 pkt 1a Kodeksu pracy)Jednocześnie informuję, iż w terminie 14 dni od dnia doręczenia niniejszego pisma przysługuje Panu prawo wniesienia odwołania do Sądu Rejonowego – Sądu Pracy w Katowicach, ul. Warszawska 45. Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Grażyna Sobota.”

Dowód: ING Bank Śląski S.A. „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia” z dnia 5 lutego 2007r. – Załącznik 5

Pomijając, że skoro w dniu 6 listopada 2006 r. wyrzucono mnie z pracy, co poświadczyła wiceprezes zarządu Marlies van Elst podając w piśmie z dnia 7 grudnia 2006 r. – Załącznik 4: „W związku z powyższym nie jest możliwe pozytywne rozpatrzenie Pana prośby o wyrażenie zgody na dalsze zatrudnienie w Banku.Ponadto informuję, że dotychczasowa propozycja Banku w zakresie rozwiązania umowy o pracę pozostaje aktualna.” nie było potrzeby „rozwiązania” ze mną nigdy nie zawartej umowy o pracę po raz drugi, wskazać należy, ze bezsporny fakt rażącego naruszenia prawa, tj. niezawarcia ze mną umowy o pracę zatuszowała G. Sobota – w celu ochrony interesu prezesa Brunona Bartkiewicza, który niedopełnił określonego w art. 29 Kodeksu pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę – kłamstwem, że rozwiązała ze mną umowę o pracę – Załącznik 5: „zawartą w dniu 29 września 2006r. (obowiązującą od dnia 1 listopada 2006r.)”

ING Bank Śląski S.A. nie zawarł ze mną umowy o pracę w dniu 29 września 2006 r. W dniu 29 września 2006 r. wręczono mi ofertę pracy – patrz: Załącznik 2.

Naruszenie przez prezesa zarządu B. Bartkiewicza prawa określonego w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy przez niedopełnienie obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę lub najpóźniej w dniu rozpoczęcia przeze mnie pracy poświadczenia mi na piśmie ustaleń co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków, pozostałoby bez konsekwencji dla ING Banku Śląskiego S.A., gdyby nie wspomniane wyżej po raz drugi, z dniem 7 lutego 2007 r., „rozwiązanie” ze mną nieistniejącej „umowy o pracę”.

Gdy mi je doręczono stawiłem się w Oddziale w Krakowie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zgłaszając wniosek o przyznanie mi uprawnień do zasiłku chorobowego.

Zażądano ode mnie przedstawienia umowy o pracę z ING Bankiem Śląskim S.A.

Wyjaśniłem, że nie posiadam takowej ponieważ jej Bank ze mną nie zawarł.

Pouczono mnie, że celem uzyskania prawa do zasiłku muszę okazać umowę o pracę z ING Bankiem Śląskim S.A. albo sporządzone przez Bank na piśmie wyjaśnienie dlaczego nie zawarto ze mną umowy.

Pismem z dnia 12 lutego 2007r. skierowałem zatem wniosek do prezesa zarządu Brunona Bartkiewicza o doręczenie mi odpisu umowy o pracę, którą według wspomnianych wyżej, sporządzonych przez ING Bank Śląski S.A.:

1. wręczonego mi w dniu 6.11. 2006 r. dokumentu Porozumienia o rozwiązaniu umowy o pracę” – Załącznik 3

2. doręczonego mi pocztą Rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z dniem 7 lutego 2007r.Załącznik 5,

aż dwukrotnie ze mną rozwiązano.

W piśmie z dnia 12 lutego 2007r. skierowanym do prezesa B. Bartkiewicza podałem między innymi – Załącznik 6: „Szanowny Pan Brunon Bartkiewicz Prezes Zarządu ING Bank Śląski S.A. Dotyczy: 1. Prośba o doręczenie mi (…) odpisu umowy o pracę, jaką zdaniem Zastępcy Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Pani Grażyny Sobota, ING Bank Śląski podpisał ze mną w dniu 29 września 2006r.”

Dowód:Pismo Z. Kękusia z dnia 12 lutego 2007r. do prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunona

Bartkiewicza – Załącznik 6

Skierowanym do prezesa Brunona Bartkiewicza i złożonym osobiście w dniu 14 lutego 2014 r. w Sekretariacie prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. /patrz: prezentata/ pismem złożyłem z kolei : Szanowny Pan Brunon Bartkiewicz, Prezes Zarządu ING Bank Śląski Spółka Akcyjna /adres – ZKE/ Dotyczy:

1. Prośba o doręczenie mi w terminie do 3 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma pisemnego wyjaśnienia przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S.A. umowy o pracę ze mną.

2. Prośba o spowodowanie wysłania do mnie w w.w. terminie korekty wręczonego mi w dniu 9 luty 2007r. błędnie wypełnionego formularza Z 3

Szanowny Panie, W dniu 14.02.2007r. zgłosiłem się we właściwym miejscu mego zamieszkania Oddziale ZUS w Krakowie, celem ustalenia prawa dla mnie do zasiłku.

Zażądano ode mnie, abym przedstawił m.in. Umowę o Pracę, jaką ING Bank Śląski S.A. podpisał ze mną.

Ponieważ w dokumencie „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia” z dnia 5 lutego 2007r. Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Pani Grażyna Sobota napisała, że ING Bank Śląski S.A. rozwiązuje ze mną umowę o pracę z dnia 29 września 2006r., okazałem podpisaną przez Wiceprezesa Zarządu ING Bank Śląski S.A. Panią M. van Elst oraz Zastępcę Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Panią Anitę Piecuch ofertę pracy z dnia 29 września 2006r.

Pracownicy kilku jednostek organizacyjnych ZUS uznali, po konsultacji, że okazana im przeze mnie oferta pracy – ważna, jak w niej napisano do 15.10.2006r. – nie spełnia wymogów umowy o pracę, stanowionych przepisami Kodeksu Pracy. Zażądano ode mnie doręczenia sporządzonego przez pracodawcę – ING Bank Śląski S.A. – pisemnego wyjaśnienia przyczyn, jakie sprawiły, że Bank nie podpisał ze mną umowy o pracę.

Złożyłem pisemną deklarację doręczenia w.w. wyjaśnienia w terminie 7 dni od daty złożenia przeze mnie wniosku o wypłatę zasiłku, tj. do dnia 21.02.2007r.

Pragnę nadmienić ponadto, że w dniu 9 lutego 2007r. osobiście zgłosiłem się w siedzibie ING Bank Śląski S.A. w Katowicach, celem odbioru, doręczonego przeze mnie osobiście formularza Z 3.

W dniu 12 lutego 2007r. w godzinach porannych Pracownica Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi poinformowała mnie telefonicznie, że wręczony mi w dniu 9 lutego 2007r. Formularz Z 3 został wypełniony błędnie – potwierdzono to w dniu 14.02.2007r. w ZUS – lecz, że jego korekta została wysłana listem poleconym, priorytetem i w związku z tym zostanie mi doręczona w dniu 13.02.2007r.

Nie otrzymałem w.w. korekty jednak w dniu 13.02.2007r., ani 14.02.2007r. /czekałem w tym celu na spotkanie z listonoszem do ostatniego, ustawowo przysługującego mi terminu na złożenie wniosku o zasiłek/.

Pragnę nadmienić, że z przyczyn nie doręczenia przeze mnie w.w. dokumentów, tj, umowy o pracę oraz prawidłowo wypełnionego formularza Z 3 nie przyznano mi prawa do otrzymywania zasiłku z dniem mej wizyty w ZUS, tj. 14.02.2007r. oraz że ewentualne nie doręczenie przeze mnie ZUS w terminie do 21 lutego 2007r. w.w. wyjaśnienia przez pracodawcę przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S. A. umowy o pracę ze mną oraz prawidłowo wypełnionego Formularza Z 3 pozbawi mnie prawa do otrzymywania zasiłku.

W związku z powyższym, uprzejmie proszę, jak na wstępie.

W dalszym ciągu deklaruję także gotowość podjęcia pracy w ING Bank Śląski S.A. na warunkach uzgodnionych przez Wiceprezesa Zarządu ING Bank Śląski S.A. Panią Marlies van Elst oraz Zastępcę Dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Panią Anitą Piecuch, ze mną w dniu 29 września 2006r.

Z poważaniem, Zbigniew Kękuś”

Źródło: ING Bank Śląski S.A., pismo Z. Kękusia z dnia 14.02.2007 r. do prezesa B. Bartkiewicza

W odpowiedzi na mój wniosek z pisma z dnia 12 lutego 2012 r. otrzymałem pismo dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Zbigniewa Hojki, który wyjaśnił mi pismem z dnia 15 lutego 2007r. – Załącznik 7: „ING Bank Śląski Departament Zarządzania Zasobami Ludzkimi Katowice, dn. 15 lutego 2007r. DZZL/173/2007/AA Pan Zbigniew Kękuś /adres: ZKE/ W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 12 lutego 2007r. informuję, iż w naszej ocenie, sformułowane przez Pana zarzuty są całkowicie bezpodstawne.

Jednocześnie wyjaśniam, iż w dniu przyjęcia przez Pana oferty zatrudnienia w Banku z dnia 29 września 2006r. doszło do zawarcia umowy o pracę na warunkach określonych w liście intencyjnym. Przystąpienie przez Pana do pracy w dniu 2 listopada 2006r. stanowiło dodatkowe potwierdzenie faktu nawiązania stosunku pracy. Wobec powyższego – w pełni zasadne było przywołanie daty 29 września i 1 listopada w oświadczeniu Banku z dnia 5 lutego 2007r. o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia. Uprzejmie informuję, iż stanowisko Banku w Pana sprawie jest ostateczne. Z poważaniem, Zbigniew Hojka”

Dowód: ING Bank Śląski S.A., sygn. DZZL/173/2007/AA, pismo dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Zbigniewa Hojka z dnia 15.02.2007r. – Załącznik 7

Ja nie stawiałem ING Bankowi Śląskiemu S.A. zarzutów.

Prosiłem o doręczenie mi odpisu umowy o pracę, której celem przyznania mi uprawnień do zasiłku chorobowego zażądał ode mnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych i którą ING Bank Śląski S.A. przecież aż dwukrotnie rozwiązał ze mną sporządzonymi przez Bank z datami 6 listopada 2006 r. /Załącznik 3/ i 5 lutego 2007 r. /Załącznik 5/ dokumentami.

Na moją prośbę z pisma skierowanego do prezesa Brunona Bartkiewicza i złożonego w dniu 14 lutego 2007 r.:„1. Prośba o doręczenie mi w terminie do 3 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma pisemnego wyjaśnienia przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S.A. umowy o pracę ze mną.” prezes, ani żaden inny pracownik ING Banku Śląskiego nigdy nie odpowiedział. Mimo że poinformowałem prezesa B. Bartkiewicza, iż: „Pragnę nadmienić, że (…) ewentualne nie doręczenie przeze mnie ZUS w terminie do 21 lutego 2007r. w.w. wyjaśnienia przez pracodawcę przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S. A. umowy o pracę ze mną (…) pozbawi mnie prawa do otrzymywania zasiłku.

Prezes B. Bartkiewicz – wtedy Ambasador Grupy ING ds. Pomocy Dzieciom – którego wynagrodzenie roczne brutto wynosiło w 2007 r. ok. 3 mln zł nie przejął się ani trochę tym, że mi, wyrzuconemu przez niego w opisanych wyżej okolicznościach z pracy ojcu dwojga dzieci, nie przyzna ZUS, z jego, prezesa zarządu instytucji najwyższego zaufania publicznego, winy prawa do otrzymania zasiłku chorobowego.

 

Nie uszło ING Bankowi Śląskiemu S.A. bezkarnie naruszające prawo zachowanie prezesa zarządu Brunona Bartkiewicza. Ponieważ:

I. w dniu 2 listopada 2006 r., gdy zgłosiłem się po raz pierwszy do pracy naruszył Brunon Bartkiewicz – jako członek zarządu odpowiedzialny za zarządzanie zasobami ludzkimi – rażąco prawo pracy określone w art. 29 § 1 i § 2 Kodeksu pracy

II. w lutym 2007 r. Brunon Bartkiewicz odmówił mi doręczenia:

1. umowy o pracę, lub

2. pisemnego wyjaśnienia przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S.A. umowy o pracę ze mną,

sprawę naruszenia przez ING Bank Śląski S.A. prawa pracy badał – celem ustalenia prawa do przyznania mi zasiłku chorobowego – Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Oddziały ZUS w Krakowie, prowadziły w ING Banku Śląskim S.A. w okresie luty do lipiec 2007 r. dwa postępowania, tj.: postępowanie wyjaśniające i postępowanie kontrolne.

Prowadzenie postępowań jak wyżej poświadczają dokumenty sporządzone i doręczone mi przez ZUS, tj.:

1. zawiadomienie z dnia 23 lutego 2007 r. o prowadzeniu postępowania wyjaśniającegoZałącznik 8: „Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie Inspektorat Kraków Krowodrza ul. Świętokrzyska 12 30-015 Kraków, Pan Zbigniew Kękuś (…) Nasz znak: Zz-o18i01-6020 – K – 462/P/2007 23 lut. 2007 Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie Inspektorat Krowodrza Wydział Zasiłków informuje, że w sprawie ustalenia uprawnień do zasiłku chorobowego z tytułu zatrudnienia w ING Bank Śląski S.A. Katowice, ul. Sokolska 34 skr poczt 137 trwa postępowanie wyjaśniające. Starszy Inspektor (…).

Dowód: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w Krakowie – Inspektorat Kraków-Krowodrza, Zz

o18i01-6020 K 462 /P/ 2007, pismo z dnia 23 lutego 2007 r. – Załącznik 8

2. wezwanie z dnia 16 maja 2007 r. o prowadzeniu postępowania kontrolnegoZałącznik 9: „Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie Wydział Kontroli Płatników Składek, ul. Zakopiańska 62, 30-450 Kraków, znak sprawy: o18/0958/22/2007; W związku z prowadzonym na podstawie art. 86 ustawy z dnia 13 października 1998r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137 poz. 887 z póź. zm) postępowaniem kontrolnym u płatnika składek NIP(…) ING BANK ŚLĄSKI S.A. Katowice, ul. Sokolska 34 na podstawie uprawnień nadanych art. 87 ust. 1 pkt. 5 oraz art. 123 powołanej wyżej ustawy, w związku z art. 50 Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071 ze zm) wzywam Pana do stawienia się w dniu 24.05.2007r. o godz. 9:30 w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie ul. Zakopiańska 62 pokój nr 401 w celu złożenia zeznań w charakterze świadka w sprawie potwierdzenia okresu zatrudnienia u płatnika składek. (…) Proszę o zabranie ze sobą dokumentów potwierdzających okres zatrudnienia u płatnika (umowa o pracę, świadectwo pracy) podpis pracownika ZUS

Dowód: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie, znak sprawy: o18/0958/22/2007,

wezwanie z dnia 16 maja 2007r. – Załącznik 9

Poinformowałem inspektora ZUS, że ING Bank Śląski S.A. nie zawarł ze mną umowy o pracę.

Minęły kolejne dwa miesiące i w połowie lipca 2007 roku listonosz doręczył mi wyekspediowaną przez ZUS w dniu 10 lipca 2007 r. należną mi za okres od 8 lutego 2007 r. do 4 marca 2007 r. z tytułu zasiłku chorobowego kwotę 1348,12 /słownie: jeden tysiąc trzysta czterdzieści osiem złotych dwanaście groszy/zł – Załącznik 10: „Przekaz pocztowy ZUS Oddział 180100 Kwota 1348 ZŁ 12 GR (…) Świadczenie za: chor. 08.02-04.03.2007

Dowód: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział 180100 przekaz pocztowy – Załącznik 10

Co oczywiste, Oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie nie prowadziłyby w ING Banku Śląskim S.A. trwających łącznie 5 miesięcy postępowania wyjaśniającego, a po nim kontrolnego w sprawie„ustalenia uprawnień do zasiłku chorobowego z tytułu zatrudnienia w ING Bank Śląski S.A.”, gdyby ING Bank Śląski S.A., a w nim prezes zarządu odpowiedzialny za zarządzanie zasobami ludzkimi Brunon Bartkiewicz:

I. dopełnił w dniu 2 listopada 2006 r., gdy po raz pierwszy stawiłem się w pracy, ustawowego, określonego w art. 29 § 1, § 2 ustawy Kodeks pracy obowiązku:

1. zawarcia ze mną na piśmie umowy o pracę, lub

2. potwierdzenia mi na piśmie ustalenia co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków, lub

II. uczynił w lutym 2007 r. zadość mej, spowodowanej żądaniem skierowanym do mnie przez ZUS, prośbie do niego z pisma z dnia 14 lutego 2007 r.: „1. Prośba o doręczenie mi w terminie do 3 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma wyjaśnienia przyczyn nie podpisania przez ING Bank Śląski S.A. umowy o pracę za mną.”

Te dwa, sporządzone przez Oddziały ZUS w Krakowie i poświadczające niekompetencję odpowiedzialnego za sprawy kadrowe w zarządzie ING Banku Śląskiego S.A. Brunona Bartkiewicza dokumenty … nie istnieją od lat dla prokuratorów i sędziów rozpoznających sprawy z moich powództw lub zawiadomień przeciwko Bankowi. Mimo że ich kserokopie załączam do moich pism.

Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie będę prezentował wszystkich przypadków usług świadczonych Brunonowi Bartkiewiczowi i ING Bankowi Śląskiemu S.A. przez łaskawych dla nich prokuratorów i sędziów.

Opiszę – żebyście Państwo wiedzieli, co ewentualnie przed Wami, gdy członek najwyższego kierownictwa ING Banku Śląskiego S.A. okaże się amoralnym ignorantem – te tylko, w których pracownicy Banku, instytucji najwyższego zaufania publicznego kompromitują Bank przez to między innymi, że w tej samej sprawie całkowicie odmienne prezentują stanowisko… mnie ofiarę hucpy Brunona Bartkiewicza obwiniając za skutki jego niekompetencji.

Zaczęło się od sędzi Sądu Okręgowego w Katowicach IX Wydział Pracy Kariny Skowron, która rozpoznawała pierwszy, złożony przeze mnie w listopadzie 2009 r., pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A. o wypłatę odszkodowania.

W odpowiedzi na złożony przeze mnie wniosek o zwolnienie mnie od kosztów postępowania ponieważ nie pracowałem wtedy i moje oraz moich dzieci koszty utrzymania pokrywałem z oszczędności, a zarząd ING Banku Śląskiego S.A. wyrzucając mnie z pracy zrujnował mi opinię na rynku pracy i karierę zawodową, SSO Karina Skowron poinformowała mnie postanowieniem z dnia 10 grudnia 2009 r.: „W przedmiotowej sprawie powód nie wykazał, iż nie dysponuje dostatecznymi środkami na uiszczenie opłaty od pozwu chociażby w części. Istotnie powód nie posiada bieżącego dochodu. Powód jest jednak właścicielem mieszkania, posiada spore oszczędności, a jak wynika ze sprawy sygn. akt IX P 50/09 toczącej się między tymi samymi stronami o odszkodowanie z tytułu mobbingu, oszczędności te w sierpniu 2009r. wynosiły 71 tys. zł,

(…). Powód jako osoba dokładająca należytej staranności w dbałości o własne interesy, decydując się na wystąpienie na drogę postępowania sądowego winien liczyć się z tym, iż będzie to wymagało z jego strony pewnych nakładów finansowych i poczynić na ten cel pewne oszczędności. Opłata od pozwu wynosi 100.000,00zł. Z tej kwoty w ocenie sądu powód winien uiścić kwotę 10.000zł odpowiadającą jego dotychczasowemu statusowi zawodowemu i społecznemu oraz oszczędnościom jakie posiada i winien był poczynić. Należy bowiem zważyć, że instytucja zwolnienia od kosztów stanowi w istocie pomoc państwa dla osób, które nie mogą uiścić kosztów ze względu na trudna sytuacją materialną, dlatego też ubiegając się o taką pomoc powinni przede wszystkim poczynić oszczędności we własnych wydatkach do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie i rodziny, dopiero zaś, gdy poczynione w ten sposób oszczędności okażą się niewystarczające – można zwrócić się o pomoc do państwa (postanowienie SN z dnia 24.09.1984r. sygn. akt II Cz. 104/84). W tym kontekście należy uznać, że skoro powód dochodzi odszkodowania za mobbing i dyskryminację, to mógł wcześniej zgromadzić środki na koszty sądowe. Zatem mając zamiar wytoczenia powództwa powinien był poczynić oszczędności na opłaty związane z postępowaniem przed sądem, zwłaszcza, że wniesienie pozwu o odszkodowanie z tytułu mobbingu czy dyskryminacji nie jest ograniczone krótkim terminem odwołania jak w przypadku rozwiązania stosunku pracy, gdy pracownik niejako postawiony zostaje przed koniecznością odwołania się do sądu maksymalnie w terminie 14 dni.

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach, sygn. akt IX P 126/09, postanowienie sędzi Kariny Skowron z dnia 10 grudnia 2009r.

Sędzia K. Skowron podała, że posiadam mieszkanie o pow. 75 m² wiedząc z moich pism procesowych, że w tym mieszkaniu moja była żona mieszka z naszymi dwoma synami.

Jako uzasadnienie do wezwania mnie do uiszczenia opłaty w kwocie 10.000,00zł podała: „Istotnie powód nie posiada bieżącego dochodu. Powód jest jednak właścicielem mieszkania (…).”

Znaczy… miałem sprzedać mieszkanie, w którym mieszkają moje dzieci, żeby pokryć koszty pozwu przeciwko niedouczonej, ale cwanej dziczy z ING Banku Śląskiego S.A.

Ostatecznie SSO Karina Skowron zwolniła mnie od kosztów, ale… oszukała mnie w opisanych niżej okolicznościach.

Pozwem, który rozpoznawała złożyłem – po modyfikacji pierwszego roszczenia – wniosek o odszkodowanie w kwocie 210.000,00 /słownie: dwieście dziesięć tysięcy/ zł, tj. kwoty równej iloczynowi mojego zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego /35.000,00 zł/ i liczby miesięcy /6/ jako warunku umowy o zakazie konkurencji.

Wskazać należy, że w zaakceptowanej przeze mnie w dniu 29 września 2006 r. Ofercie pracy podano między innymi – Załącznik 2: „ING Bank Śląski Marlies van Elst Warszawa, 29 września 2006 r. Pan Zbigniew Kękuś Szanowny Panie W imieniu ING Banku Śląskiego S.A. niniejszym potwierdzam zamiar zatrudnienia Pana na stanowisku Dyrektora Banku – Pion Usług nie później niż 1 stycznia 2007 r. na następujących warunkach: Umowa o pracę na czas nie określony z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia oraz umowa o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank)

Dowód: ING Bank Śląski S.A. Oferta pracy z dnia 29 września 2006 r. – Załącznik 2

Potwierdziły wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Marlies van Elst i zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Anitą Piecuch w Ofercie pracy z dnia 29.09.2006 r. wolę zawarcia ze mną:

1. „umowy o pracę na czas nieokreślony z 3 miesięcznym okresem wypowiedzeniaoraz

2. „umowy o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank)

Tymczasem w odpowiedzi z dnia 10 lutego 2012 r. na mój pozew pełnomocnik ING Banku Śląskiego S.A. radca prawny Krystyna Węglorz /Kt – 435/ podała wnosząc o oddalenie mojego pozwu – Załącznik 11: „Pozwany potwierdzając zamiar zatrudnienia powoda pismem z dnia 29 września 2006 r. /Oferta pracy, patrz: str. 4 oraz Załącznik 2 – ZKE/ wyraził wolę zawarcia umowy na czas nieokreślony z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia jak również wolę zawarcia umowy o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank). Jednakże, wskutek następujących po tym fakcie okoliczności, do zawarcia umowy o zakazie konkurencji nie doszło.

Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.

(…) Uzasadniając swoje stanowisko odnośnie nie dojścia do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, pozwany podkreśla, iż zakaz podejmowania działalności konkurencyjnej w czasie trwania stosunku pracy, zgodnie z art. 101¹ § 1 kodeksu pracy ma być ustanowiony w odrębnej umowie.

Oznacza to, iż powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej nie jest obowiązkiem pracowniczym wynikającym bezpośrednio z przepisów prawa.

Wprawdzie ustawodawca dopuszcza możliwość umieszczenia w jednym dokumencie dwóch umów tj. włączenia stosownego postanowienia o zakazie konkurencji do tekstu umowy o pracę, to jednak w razie gdy umowa o pracę nie zostanie zawarta na piśmie, to włączony do niej zakaz konkurowania przez pracownika będzie nieważny. Zgodnie bowiem z art. 101³ k.p. umowa o zakazie konkurencji musi być sporządzona na piśmie, a sankcją niezachowania formy pisemnej jest nieważność umowy.

Zatem skoro nie doszło pomiędzy stronami, do zawarcia umowy o pracę w formie pisemnej, a także umowy określającej obowiązki pracownika co do powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej w trakcie pracy, jak i określającej ten zakaz po ustaniu zatrudnienia, żądania powoda o zapłatę odszkodowania z tego tytułu są bezprzedmiotowe i bezpodstawne. W tym stanie rzeczy wniosek o oddalenie roszczeń jest w pełni uzasadniony. Radca Prawny Krystyna Węglorz Kt – 435”

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach IX Wydział Pracy, sygn. IX P 126/09, odpowiedź z dnia 10 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew – Załącznik 11

Radca prawny ING Banku Śląskiego S.A. Krystyna Węglorz podała w odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew, że:

1. „Jednakże, wskutek następujących po tym fakcie okoliczności, do zawarcia umowy o zakazie konkurencji nie doszło.

2. Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.”

3. „Wprawdzie ustawodawca dopuszcza możliwość umieszczenia w jednym dokumencie dwóch umów tj. włączenia stosownego postanowienia o zakazie konkurencji do tekstu umowy o pracę, (…).”

A przecież obydwie wymienione przez K. Węglorz umowy, tj. „umowa o pracę na czas nieokreślony na warunkach określonych w ofercie” oraz „umowa o zakazie konkurencji” zostały umieszczone w jednym dokumencie, czyli w ofercie pracy z dnia 29 września 2006 r.

Podano w niej – Załącznik 2:(…) niniejszym potwierdzam zamiar zatrudnienia Pana na stanowisku Dyrektora Banku – Pion Usług nie później niż 1 stycznia 2007 r. na następujących warunkach: Umowa o pracę na czas nie określony z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia oraz umowa o zakazie konkurencji (…).”

Jakkolwiek zatem „umowa o pracę” oraz „umowa o zakazie konkurencji” zostały umieszczone w tej samej Ofercie pracy z dnia 29 września 2006 r. i ja zgłosiłem się po raz pierwszy do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., to ING Bank Śląski S.A. odpowiedzią z dnia 10 lutego 2012 r. radcy prawnego Krystyny Węglorz na mój pozew o odszkodowanie z tytułu umowy o zakazie konkurencji poinformował Sąd Okręgowy w Katowicach, że:

1. „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie. /Oferta pracy, patrz: Załącznik 2 – ZKE/

2. „Pozwany potwierdzając zamiar zatrudnienia powoda pismem z dnia 29 września 2006 r. /Oferta pracy, patrz: Załącznik 2 – ZKE/ wyraził wolę (…) zawarcia umowy o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank). Jednakże, wskutek następujących po tym fakcie okoliczności, do zawarcia umowy o zakazie konkurencji nie doszło.

Zgłoszenie się przeze mnie w pracy w dniu 2 listopada 2006 r. tym skutkowało zdaniem reprezentującej ING Bank Śląski S.A. Krystyny Węglorz, że:

1. „nastąpiło nawiązanie umowy o pracę” na warunkach określonych w Ofercie pracy z dnia 29 września 2006 r.

2. nie zawarła się „umowa o zakazie konkurencji” umieszczona w tej samej Ofercie pracy z dnia 29 września 2006 r.

Jaka jest przyczyna tych dwóch, wzajemnie wykluczających się stanowisk w odniesieniu do warunków mojego zatrudnienia określonych w Ofercie pracy z dnia 29.09.2006 r. i mojego w dniu 2.11.2006 r. stawienia się w pracy? Otóż:

I. w przypadku wmawiania Sądowi, że w dniu 2 listopada 2006 r. gdy zgłosiłem się do pracy „nastąpiło nawiązanie umowy o pracę” na warunkach określonych w Ofercie pracy z dnia 29.09.2006 r. radcy K. Węglorz chodzi o ochronę interesu ING Banku Śląskiego S.A. i odpowiedzialnego za zarządzanie zasobami ludzkimi prezesa zarządu Brunona Bartkiewicza. Pracownicy ING Banku Śląskiego S.A. już od lutego 2007 r. wmawiają mi, że „umowa o pracę” … sama się ze mną zawarła. Różnią się tylko co do tego, na jakich warunkach. Radca prawny Krystyna Węglorz podała w odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r., że „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.”, a dyrektor Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Zbigniew Hojka w piśmie do mnie z dnia 15 lutego 2007 r., że – Załącznik 7: „Jednocześnie wyjaśniam, iż w dniu przyjęcia przez Pana oferty zatrudnienia w Banku z dnia 29 września 2006r. doszło do zawarcia umowy o pracę na warunkach określonych w liście intencyjnym.”

Celem obojga było ukrycie – w przypadku radcy prawnego Krystyny Węglorz przed Sądem – że prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz niedopełnił ustawowego, określonego w art. 29 § 1 i § 2 Kodeksu pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę lub najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy przeze mnie – tj. 2 listopada 2006 r. – potwierdzenia mi na piśmie ustalenia co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków.

Tymczasem umowa o pracę sama nie „zawarła się” ze mną. Ustawa Kodeks pracy nie przewiduje takiego – wykreowanego przez pracowników ING Banku Śląskiego S.A. – rozwiązania.

Poza tym:

1. jak wspomniałem nigdy nie wręczono mi „listu intencyjnego”

2. zapisy Oferty pracy z dnia 29.09.2006 r. nie czynią zadość wymogowi prawa pracy określonemu w art. 29 § 1 Kodeksu pracy. Spośród wymienionych w nim warunków pracy, których umieszczenie w umowie o pracę jest obowiązkiem pracodawcy – „1) rodzaj pracy, 2) miejsce wykonywania pracy, 3) wynagrodzenie za pracę odpowiadające rodzajowi pracy, ze wskazaniem składników wynagrodzenia,4) wymiar czasu pracy, 5) termin rozpoczęcia pracy.” Oferta z dnia 29.09.2006 r. nie określa:

1. miejsca wykonywania pracy – w moim przypadku Katowice,

2. terminu rozpoczęcia pracy – w moim przypadku 1 listopada 2006 r. /w Ofercie z dnia 29.09.2006 r. podano: niniejszym potwierdzam zamiar zatrudnienia Pana na stanowisku Dyrektora Banku – Pion Usług nie później niż 1 stycznia 2007 r. (…) Oferta ważna jest do 15 października 2006 r.”/.

II. w przypadku stanowiska, że umowa o zakazie konkurencji „się nie zawarła” w dniu 2.11.2006 r., gdy po raz pierwszy stawiłem się w pracy chodzi o pozbawienie mnie kwoty 210.000,00 /słownie: dwieście dziesięć tysięcy/ zł, należnej mi z tytułu zaproponowanego mi w Ofercie pracy z 29.09.2006 r. i zaakceptowanego przeze mnie warunku – Załącznik 2: „umowa o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną”.

Radca prawny ING Banku Śląskiego S.A. Krystyna Węglorz podała w odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew – Załącznik 11: „Zgodnie bowiem z art. 101³ k.p. umowa o zakazie konkurencji musi być sporządzona na piśmie, a sankcją niezachowania formy pisemnej jest nieważność umowy.

„Sankcja” to: «środek stosowany wobec osób przekraczających przepisy prawne, nie dotrzymujących umów»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 902.

Ergo … To ja ponieść miałem zdaniem zarządu ING Banku Śląskiego S.A. i reprezentującej go radcy prawnego ING Banku Śląskiego S.A. Krystyny Węglorz sankcję – w formie utraty kwoty 210.000,00 zł – za to, że … prezes zarządu Brunon Bartkiewicz niedopełnił ustawowego obowiązku określonego w art. 29 § 1 i § 2 Kodeksu pracy i nie zawarł ze mną umowy o pracę na warunkach przedstawionych w zaakceptowanej przeze mnie Ofercie z dnia 29.09.2006 r.

Miałem ponieść tę sankcję po tym, gdy mnie prezes Brunon Bartkiewicz wyrzucił z pracy.

I poniosłem tę sankcję.

Nie tylko tę jedną …

ING Bank Śląski S.A. złożył w odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew wniosek – Załącznik 11: „zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa według norm przepisanych.”

Sprawę rozpoznawała, jak wspomniałem, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach Wydział IX Pracy Karina Skowron.

Po tym, gdy pismem z dnia 22 marca 2012 r. złożyłem wniosek o jej wyłączenie, ta … w dniu 26 marca 2013 r. –

zanim mi doręczono postanowienie w sprawie mojego wniosku – wydała wyrok. Ja czekałem na doręczenie mi postanowienia w sprawie wniosku o wyłączenie sędzi K. Skowron, a w tym czasie uprawomocnił się w.w. wyrok z dnia 26.03.2013 r., którym sędzia K. Skowron orzekła – Załącznik 12: „Sygn. akt IX P 126/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowicach Wydział IX Pracy w składzie Przewodniczący: SSO Karina Skowron Protokolant /…/ po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2012 r. w Katowicach sprawy z powództwa Zbigniewa Kękuś przeciwko: ING Bank Śląski S.A. w Katowicach o: odszkodowanie karencyjne 1. oddala powództwo, 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.000 zł /dwa tysiące złotych/ tytułem zastępstwa procesowego, 3. odstępuje od obciążenia powoda pozostałą częścią kosztów zastępstwa procesowego. SSO Karina Skowron”

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach, sygn. akt IX P 126/09, Wyrok z dnia 26 marca 2012 r. – Załącznik 12

Sąd odmówił mi przywrócenia terminu do zaskarżenia wyroku sędzi Kariny Skowron. Oszukano mnie wmawiając mi, że wniosek z dnia 22.03.2012 r. o wyłączenie sędzi K. Skowron był oparty na tych samych przyczynach, co wcześniej złożony przeze mnie wniosek o jej wyłączenie.

Sędziowie, SSO D.A. Höhn SSO M. Sidełko SSO B. Samsonowska podali w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 23 marca 2012 r. o wyłączenie SSO Kariny Skowron:„Powód Zbigniew Kękuś złożył w dniu 22 marca 2012 roku wniosek o wyłączenie sędziego Kariny Skowron z uwagi na art. 49 kodeksu postępowania cywilnego oraz przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości Sąd Okręgowy zważył, co następuje (…) Wskazać jednakże należy, że zgodnie z art. 53¹ kodeksu postępowania cywilnego ponowny wniosek o wyłączenie sędziego oparty na tych samych okolicznościach podlega odrzuceni bez składania wyjaśnień przez sędziego, którego dotyczy. O odrzuceniu orzeka sąd rozpoznający sprawę. Postanowienie może być wydane na posiedzeniu niejawnym.

(…) Powód w dniu 3 stycznia 2011 roku złożył wniosek oparty na tych samych okolicznościach, co wniosek z dnia 22 marca 2012 roku, zatem ten ostatni jest wnioskiem ponownym.

Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy na mocy art. 53¹ kodeksu postępowania cywilnego orzekł jak w sentencji. (…) SSO D.A. Höhn SSO M. Sidełko SSO B. Samsonowska”

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach, sygn. akt IX P 126/09, postanowienie SSO D.A. Höhn SSO M. Sidełko SSO B. Samsonowskiej z dnia 23 marca 2012 r.

To nieprawda.

Ja złożyłem wniosek z dnia 22 marca 2012 r. z tej przyczyny, że sympatyzująca z ING Bankiem Śląskim S.A. i prezesem B. Bartkiewiczem sędzia Karina Skowron wydała w dniu 10 września 2011 r. bezprawne zarządzenie o zwróceniu mi pozwu. Wydane z rażącym naruszeniem prawa zarządzenie sędzi K. Skowron uchylił następnie Sąd Apelacyjny w Katowicach zarzucając sędzi Karinie Skowron spowodowane ignorancją, czyli nieznajomością prawa niedopełnienie obowiązków.

W uzasadnieniu do postanowienia z dnia 18.11.2011 r. podano: „Sygn. akt III APz 46/11 Postanowienie Dnia 18 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych na posiedzeniu niejawnym w składzie: Przewodniczący SSA Marek Procek, Sędziowie SSA Irena Goik SSA Marek Żurecki po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zbigniewa Kękusia /Zbigniew Kękuś/ przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A., w Katowicach o odszkodowanie w związku z zażaleniem powoda Zbigniewa Kękusia na zarządzenie przewodniczącego Sędziego Sądu Okręgowego – Sądu Pracy w Katowicach z dnia 10 września 2011 r. postanawia uchylić zaskarżone zarządzenie.

UZASADNIENIE /…/ Taka ocena, która powinna poprzedzić wydanie przez Sąd pierwszej instancji zarządzenia wzywającego powoda do uiszczenia opłaty od pozwu i następnie zarządzenia o zwrocie pozwu nie została wszak przez Sąd dokonana.

Z tych względów Sąd Apelacyjny z mocy art. 386 § 4 k.p.c. przy zastosowaniu art. 397 § 2 k.p.c. i art. 398 k.p.c. orzekł jak w części dyspozytywnej postanowienia. SSA I. Goik SSA M. SSA Marek Procek, SSA Marek Żurecki”

Dowód: Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt APz 46/11, postanowienie z dnia 18 listopada 2011 r.

Sędziowie Sądu Okręgowego w Katowicach w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 23 marca 2012 r. o odrzuceniu mojego wniosku o wyłączenie życzliwej ING Bankowi Śląskiemu S.A. sędzi Kariny Skowron podali: „Powód w dniu 3 stycznia 2011 roku złożył wniosek oparty na tych samych okolicznościach, co wniosek z dnia 22 marca 2012 roku, zatem ten ostatni jest wnioskiem ponownym.

Skoro ja złożyłem pismem z dnia 22 marca 2012 r. wniosek o wyłączenie sędzi Kariny Skowron oparty na postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 listopada 2011 r., to nie mógł to być wniosek oparty na tych samych okolicznościach, co wniosek z dnia 3 stycznia 2011 r.

Wystarczy spojrzeć w kalendarz, żeby się przekonać, że dzień 18 listopada następuje po dniu 3 stycznia. Mimo że tak jest przecież od … dość dawna, to jednak nie wpadli na to życzliwi życzliwej ING Bankowi Śląskiemu S.A. i Brunonowi Bartkiewiczowi sędzi Karinie Skowron sędziowie Sądu Okręgowego w Katowicach SSO D.A. Höhn, SSO M. Sidełko i SSO B. Samsonowska.

W ostateczności wyrok sędzi Kariny Skowron z dnia 26 marca 2012 r. uchronił przed wzruszeniem … prokurator generalny Andrzej Seremet, do którego skierowałem wniosek o wniesienie kasacji na moją korzyść od niego, a w odpowiedzi wyjaśniono mi, że zgodne z prawem i faktami było procedowanie sędzi K. Skowron oraz sędziów SSO D.A. Höhn, SSO M. Sidełko i SSO B. Samsonowskiej.

Prokurator generalny Andrzej Seremet uznał zatem za słuszne stanowisko SSO D.A. Höhn, SSO M. Sidełko i SSO B. Samsonowskiej, że w 2011 roku … dzień 18 listopada wypadł przed dniem 3 stycznia. Bo tylko taki wniosek z postanowienia tych sędziów z dnia 23 marca 2012 r. o odrzuceniu mojego wniosku z dnia 22 marca 2012 r. o wyłączenie stronniczej sędzi Kariny Skoron.

Gdy w grę wchodzi interes ING Banku Śląskiego S.A. i Brunona Bartkiewicza funkcjonariuszy publicznych instytucji wymiaru sprawiedliwości ogarnia zbiorowa intelektualna impotencja. Bez względu na pełnione przez nich funkcje i sprawowane urzędy.

Jedynym słusznym wnioskiem z opisanych wyżej faktów poświadczonych dokumentami sporządzonymi przez ING Bank Śląski S.A. jest ten, że odpowiedzialny w zarządzie Banku za zarządzanie zasobami ludzkimi prezes Brunon Bartkiewicz świadomie i celowo naruszył w dniu 2 listopada 2006 r. – gdy ja po raz pierwszy stawiłem się w pracy – prawo pracy, tj. niedopełnił ustawowego, określonego w art. 29 § 1 i § 2 Kodeksu pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę, żeby po tym, gdy mnie wyrzucił z pracy w dniu 6 listopada 2006 r. Bank nie musiał wypłacić mi kwoty 210.000,00 zł należnej mi z tytułu potwierdzonej Ofertą pracy złożoną mi w dniu 29.09.2006 r. umowy – Załącznik 2: „umowa o zakazie konkurencji z 6 miesięczną klauzulą konkurencyjną (z możliwością jej wcześniejszego rozwiązania przez Bank)”

Nie musiał z powodu sankcji podanej przez radcę prawnego Krystynę Węglorz w w.w. odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew i tak wykorzystanej przeciwko mnie przez zarząd Banku – Załącznik 11: „Zgodnie bowiem z art. 101³ k.p. umowa o zakazie konkurencji musi być sporządzona na piśmie, a sankcją niezachowania formy pisemnej jest nieważność umowy. Zatem skoro nie doszło pomiędzy stronami, do zawarcia (…) umowy określającej obowiązki pracownika (…) po ustaniu zatrudnienia, żądania powoda o zapłatę odszkodowania z tego tytułu są bezprzedmiotowe i bezpodstawne. W tym stanie rzeczy wniosek o oddalenie roszczeń jest w pełni uzasadniony.

To tak, jakbym … ja miał sporządzić i przedłożyć w dniu 2 listopada 2006 r. gdy zgłosiłem się do pracy, prezesowi zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunonowi Bartkiewiczowi do podpisu umowę o pracę na warunkach, jak w Ofercie z dnia 29.09.2006 r.

Brunon Bartkiewicz z góry zaplanował, że ja poniosę skutki – sankcję – rażącego przez niego samego naruszenia prawa pracy.

Brunon Bartkiewicz stanowi szczególną dla ING Banku Śląskiego S.A. wartość dodaną … à rebours. Czyli inaczej.

Niewielu tak kompromituje swoich pracodawców jak on.

 

Potwierdzone odpowiedzią z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A. stanowisko zarządu Banku, że w dniu 2 listopada 2006 r., gdy ja po raz pierwszy stawiłem się w pracy, nastąpiło nawiązanie się umowy o pracę na warunkach określonych w Ofercie pracy z dnia 29.09.2006 r. i nie zawarła się umieszczona w tej samej Ofercie umowa o zakazie konkurencji nie stanowi wcale kresu hucpy zarządu ING Banku Śląskiego i radcy prawnego Banku Krystyny Węglorz.

Otóż w przedmiotowej odpowiedzi z 10.02.2012 r. radca prawny K. Węglorz podała – Załącznik 11: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.

(…) Zgodnie bowiem z art. 101³ k.p. umowa o zakazie konkurencji musi być sporządzona na piśmie, a sankcją niezachowania formy pisemnej jest nieważność umowy.

Zatem skoro nie doszło pomiędzy stronami, do zawarcia umowy o pracę w formie pisemnej, a także umowy określającej obowiązki pracownika co do powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej w trakcie pracy, jak i określającej ten zakaz po ustaniu zatrudnienia, żądania powoda o zapłatę odszkodowania z tego tytułu są bezprzedmiotowe i bezpodstawne.

W tym stanie rzeczy wniosek o oddalenie roszczeń jest w pełni uzasadniony. Radca Prawny Krystyna Węglorz Kt – 435.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach IX Wydział Pracy, sygn. IX P 126/09, odpowiedź z dnia 10 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew – Załącznik 11

O ile li tylko bezczelności, arogancji zarządu ING Banku Śląskiego S.A. – powodowanej pragnieniem ochrony interesu Banku, a przede wszystkim Brunona Bartkiewicza, który niedopełnił w dniu 2.11.2006 r. obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę – przypisać należy śmiałość w poinformowaniu Sądu że spośród dwóch umów umieszczonych w tej samej Ofercie pracy dla mnie z dnia 29.09.2006 r., jednej, tj. umowy o pracę „nastąpiło nawiązanie” w dniu 2 listopada 2006 r. na warunkach określonych w tej Ofercie, a drugiej, tj. o zakazie konkurencji nie nastąpiło, to w niniejszym opisanym przypadku mamy do czynienia wręcz ze zbiorową schizofrenią – „schizofrenia”: «zaburzenia procesów myślenia»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 905. – reprezentujących Bank przed Sądem Okręgowym w Katowicach, prezesa zarządu Małgorzaty Kołakowskiej i radcy prawnego Krystyny Węglorz.

Oto bowiem na str. 2 odpowiedzi z dnia 10 lutego 2012 r. na mój pozew radca K. Węglorz podała:„Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.”, żeby kilka linijek dalej, w tej samej odpowiedzi podać, że: „Zatem skoro nie doszło pomiędzy stronami, do zawarcia umowy o pracę w formie pisemnej, (…).”

To jest coś więcej niż bezprawie i amoralność. To jest – po prostu – niepodważalny dowód schizofrenii, według podanej wyżej definicji. Reprezentujących ING Bank Śląski S.A. prezesa zarządu Małgorzaty Kołakowskiej i radcy prawnego Krystyny Węglorz /Kt – 435/.

W podsumowaniu skomentowanego wyżej pluralizmu w lutym 2012 r. stanowisk reprezentujących ING Bank Śląskiego S.A. prezes zarządu M. Kołakowskiej i radcy prawnego Krystyny Węglorz wskazać i podkreślić należy, że sporną dla – jak się okazuje – nich samych kwestię rozstrzygnął przecież ostatecznie już przed laty … Zakład Ubezpieczeń Społecznych, prowadząc w ING Banku Śląskim S.A. w okresie luty 2007 r. do lipiec 2007 r. postępowania wyjaśniające i kontrolne z tego powodu, że prezes zarządu Banku Brunon Bartkiewicz niedopełnił w dniu 2 listopada 2006 r. ustawowego, określonego w art. 29 § 1 i § 2 Kodeksu pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę.

Starając się zatuszować ten fakt, panie M. Kołakowska i K. Węglorz … skompromitowały swego pracodawcę, ING Bank Śląski S.A. w opisany wyżej sposób.

Nie wiem, ile zarabia radca K. Węglorz, ale prezes Małgorzata Kołakowska zarobiła w 2013 r. … 3.200.000,00 zł.

Wskazać należy, że zanim radca prawny Krystyna Węglorz podała w odpowiedzi z dnia 10.02.2012 r. dla Sądu Okręgowego w Katowicach, że w dniu 2 listopada 2006 r.:

1. „nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.”,

2. „(…) nie doszło pomiędzy stronami, do zawarcia umowy o pracę w formie pisemnej, (…).”

także reprezentujący ING Bank Śląski S.A. dyrektor Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Zbigniew Hojka poinformował mnie pismem sporządzonym kilka lat wcześniej, tj. 15 lutego 2007 r., prezentując jego stanowisko jako ostateczne, że – Załącznik 7: „Jednocześnie wyjaśniam, iż w dniu przyjęcia przez Pana oferty zatrudnienia w Banku z dnia 29 września 2006r. doszło do zawarcia umowy o pracę na warunkach określonych w liście intencyjnym. Przystąpienie przez Pana do pracy w dniu 2 listopada 2006r. stanowiło dodatkowe potwierdzenie faktu nawiązania stosunku pracy. (…) Uprzejmie informuję, iż stanowisko Banku w Pana sprawie jest ostateczne. Z poważaniem, Zbigniew Hojka”

Nie mogą od lat ustalić kolejni prezesi zarządu ING Banku Śląskiego S.A., tj. Brunon Bartkiewicz i Małgorzata Kołakowska ostatecznego stanowiska.

Którego by nie prezentowali jest …oczywiście rażąco sprzeczne z prawem określonym w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy. Ani się bowiem umowa o pracę pomiędzy pracodawcą i pracobiorcą sama nie zawiera, ani samo nie następuje jej nawiązanie.

Przynajmniej ustawodawca inne ma w tej kwestii zdanie niż od 2007 roku prezentują kolejni prezesi ING Banku Śląskiego S.A., Brunon Bartkiewicz i Małgorzata Kołakowska oraz ich podwładni.

Wskazać wszak należy, że dwa tygodnie po tym, gdy radca prawny Krystyna Węglorz sporządziła dla Sądu Okręgowego w Katowicach odpowiedź z dnia 10.02.2012 r. na mój pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A. o wypłatę odszkodowania w kwocie 210.000,00 zł z tytułu „umowy o zakazie konkurencji”, prezentując – zaakceptowane z całą pewnością przez prezes Małgorzatę Kołakowską – wywody budzące nie tylko wątpliwości co do znajomości przez nią prawa, ale także obawy o stan jej zdrowia psychicznego, ta sama radca prawny Krystyna Węglorz sporządziła w dniu 27 lutego 2012 r. odpowiedź dla Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy na mój pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A.

W tej odpowiedzi Bank wreszcie, po kilku latach poświadczył stan faktyczny, tj. potwierdził, że prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz w dniu 2 listopada 2006 r. gdy ja zgłosiłem się do pracy oczywiście i rażąco naruszył prawo pracy określone w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy.

Radca K. Węglorz podała – Załącznik 13: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym, umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.”

ING Bank Śląski S.A. wreszcie zatem przyznał mi rację – „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże (…) umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.” – gdy twierdzę, że:

I. w dniu 2 listopada 2006 r., gdy po raz pierwszy zgłosiłem się do pracy w Banku – czy też w dniach 3 i 6 listopada 2006 r., gdy także stawiałem się w pracy – odpowiedzialny za zarządzanie zasobami ludzkimi prezes zarządu Brunon Bartkiewicz rażąco naruszył prawo pracy przez niedopełnienie określonego w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę,

II. z wyłącznej winy prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunona Bartkiewicza, który w opisany w pkt. I sposób oczywiście i rażąco naruszył prawo pracy:

1. Oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie prowadziły w okresie luty do lipiec 2007 r. w ING Banku Śląskim S.A. postępowania wyjaśniające i kontrolne w sprawie ustalenia mojego prawa do zasiłku chorobowego w tytułu pracy w Banku,

2. na zasiłek chorobowy w kwocie 1348,12 zł należny mi za okres od dnia 8 lutego do 4 marca 2007 r. czekać musiałem do połowy lipca 2007 r., tj. do zakończenia przez ZUS postępowań, jak w pkt. II.1.

Co do stanowiska radcy prawnego ING Banku Śląskiego S.A. Krystyny Węglorz, że: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym, umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.” wskazać należy, że jakkolwiek poświadczyła rzeczywisty stan faktyczny, tj. że pracodawca, ING Bank Śląski S.A., a w nim prezes zarządu Brunon Bartkiewicz, rażąco naruszył prawo pracy niedopełniając ustawowego obowiązku zawarcia ze mną umowy o pracę, to … znowu kompromituje Bank, mającym jakby usprawiedliwić sprzeczne z prawem zachowanie B. Bartkiewicza wyjaśnieniem, że „umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie” „w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym,”

Ustawodawca nie zwalnia wszak pracodawcy z obowiązku zawarcia z pracownikiem umowy o pracę.

Nie stawia żadnych „warunków wstępnych”.

Na pracodawcy ciąży bezwzględny obowiązek zawarcia umowy o pracę.

Dopiero po jej zawarciu pracodawca może ją rozwiązać.

Tymczasem odpowiedzialny za zarządzanie zasobami ludzkimi w ING Banku Śląskim S.A. prezes zarządu Brunon Bartkiewicz dwukrotnie – w dniach 6 listopada 2006 r. i 7 lutego 2007 r. – „rozwiązał” ze mną, nieistniejącą, czyli nie zawartą ze mną „umowę o pracę”.

Ja wiem, że to dla normalnego człowieka – takiego … nie będącego prezesem zarządu ING Banku Śląskiego S.A. – może być trudne do zrozumienia, ale takie są fakty, poświadczone dowodami, tj. dokumentami sporządzonymi przez pracowników ING Banku Śląskiego S.A.

Jak można rozwiązać umowę o pracę, która nie została zawarta …?

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów mających potwierdzenie w dowodach/dokumentach sporządzonych przez ING Bank Śląski S.A. i w.w. oddziały ZUS w Krakowie wskazać należy, że:

I. prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz wyrzucił mnie z pracy w dniu 6 listopada 2006 r. z powodu zarzutu, że ja naruszyłem jakąś normę prawną, a zarzut ten osoby reprezentujące Bank powtarzają od grudnia 2007 r. jak mantrę podając w sporządzanych przez nie dokumentach:

1. „Pana działania są niezgodne z istniejącą w Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, które nie pozwalają na zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym. (…) Z poważaniem Marlies van Elst”

Dowód: ING Bank Śląski S.A., pismo Wiceprezesa Zarządu ING Banku Śląskiego

Marlies van Elst z dnia 7 grudnia 2006r. – Załącznik 4

2. Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie. Okazało się, iż umowa ta nie mogła być kontynuowana, w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym. (…) RADCA PRAWNY Krystyna Węglorz Kt – 435”

Dowód: Sąd Okręgowy w Katowicach IX Wydział Pracy, sygn. IX P 126/09, odpowiedź z dnia 10 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew – Załącznik 11

3. Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym, umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie. (…) RADCA PRAWNY Krystyna Węglorz Kt – 435”

Dowód: Sąd Okręgowy w Warszawie, XXI Wydział Pracy, sygn. akt IX P XXI 68/12, odpowiedź z

dnia 27 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew o odszkodowanie – Załącznik 13

II. radca prawny ING Banku Śląskiego S.A. Krystyna Węglorz podając w odpowiedzi z dnia 27.02.2012 r. dla Sądu Okręgowego w Warszawie na mój pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A. o odszkodowanie, że – Załącznik 13: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże, umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.”, tj. poświadczyła, że prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz oczywiście i rażąco naruszył w dniu 2.11.2006 r. prawo określone w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy nie zawierając ze mną umowy o pracę.

III. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Oddziały w Krakowie, prowadzonymi w okresie od lutego do lipca 2007 r. w ING Banku Śląskim S.A. postępowaniami wyjaśniającym i kontrolnym w sprawie ustalenia moich uprawnień do zasiłku chorobowego z tytułu zatrudnienia w ING Bank Śląski S.A. także – jak radca prawny ING Banku Śląskiego S.A. Krystyna Węglorz – poświadczył, że prezes zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunon Bartkiewicz oczywiście i rażąco naruszył w dniu 2.11.2006 r. prawo określone w art. 29 § 1 i § 2 ustawy Kodeks pracy nie zawierając ze mną umowy o pracę.

IV. zarząd ING Banku Śląskiego S.A. dwukrotnie, tj.

1. z dniem 6 listopada 2006 r. – patrz: str. 5 i Załącznik 3,

2. z dniem 7 lutego 2007 r. – patrz: str. 6 i Załącznik 5,

rozwiązał ze mną – raz za „porozumieniem stron”, raz „bez wypowiedzenia” – … nieistniejącą, tj. nie zawartą ze mną umowę o pracę,

V. zarząd ING Banku Śląski S.A. przedstawił w okresie od dnia 15 lutego 2007 r. do dnia 27 lutego 2012 r. trzy różne wersje w sprawie umowy o pracę. Prezentuje je Tabela 1:

Tabela 1 Stanowiska zarządu ING Banku Śląskiego S.A. w sprawie zawarcia umowy o pracę z Z. Kękusiem

Nazwa Pismo z dnia 15 lutego 2007 r. dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi ING Banku Śląskiego S.A. Zbigniewa Hojki – Załącznik 7 Sąd Okręgowy w Katowicach, sygn. IX P 126/09 odpowiedź ING Banku Śląskiego S.A. z dnia 10 lutego 2012 r. na pozew – Załącznik 11 Sąd Okręgowy w Warszawie, sygn. XXI P 68/12, odpowiedź ING Banku Śląskiego S.A. z dnia 27 lutego 2012 r. na pozew – Załącznik 13
Stanowiska ING Banku Śląskiego S.A. w sprawie zawarcia umowy o pracę z Z. Kękusiem „Jednocześnie wyjaśniam, iż w dniu przyjęcia przez Pana oferty zatrudnienia w Banku z dnia 29 września 2006r. doszło do zawarcia umowy o pracę na warunkach określonych w liście intencyjnym.” “Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r. przez co nastąpiło nawiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony, na warunkach określonych w ofercie.” „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże (…) umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.”
Stanowiska ING Banku Śląskiego S.A. w sprawie sposobu nawiązania się stosunku pracy pomiędzy Z. Kękusiem i ING Bankiem Śląskim S.A. przyjęcie przez Z. Kękusia oferty pracy zgłoszenie się Z. Kękusia do pracy brak stanowiska
Stanowiska zarządu ING Banku Śląskiego S.A. w sprawie formy nawiązania stosunku pracy z Z. Kękusiem zawarcie umowy na warunkach określonych w liście intencyjnym nawiązanie umowy na warunkach określonych w ofercie pracy nie zawarto umowy o pracę
Stanowiska zarządu ING Banku Śląskiego S.A. w sprawie daty zawarcia/nawiązania się umowy o pracę z Z. Kękusiem 29 września 2006 r. 2 października 2006 r. nie zawarto umowy o pracę

Źródło: Sporządzono na podstawie materiałów źródłowych, tj. dokumentów sporządzonych przez ING Bank Śląski S.A., dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi Zbigniewa Hojkę i radcę prawnego Krystynę Węglorz

Spora różnorodność stanowisk instytucji – podobno – najwyższego zaufania publicznego.

Stanowisk … groteskowych, bo umowa o pracę sama „się nie zawiera”, ani sama „się na nawiązuje”.

 

xxx

Usprawiedliwieniem dla Brunona Bartkiewicza rażącego przez niego naruszenia prawa pracy z odpowiedzi na pozew z dnia 27.02.2012 r. – Załącznik 13: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże w związku z ujawnieniem działań powoda niezgodnych z istniejącą w pozwanym Banku polityką Compliance i przyjętymi zasadami rekrutacji pracowników, zabraniającymi zatrudnianie osób, których postępowanie nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada normom prawnym, umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.”, radca prawny ING Banku Śląskiego S.A. Krystyna Węglorz dostarczyła dowód poświadczający, że Brunon Bartkiewicz planował wyrzucenie mnie z pracy przed moim po raz pierwszy zgłoszeniem się do pracy w dniu 2.11.2006 r.

Poświadczają to także inne fakty.

Otóż o spotkaniu w poniedziałek 6 listopada 2006 r., podczas którego poinformowano mnie o wyrzuceniu mnie z pracy poinformował mnie dyrektor Departamentu Zarządzania Ryzykiem Operacyjnym Andrzej Koweszko w piątek 3 listopada 2006 r.

Do pracy ING Banku Śląskim S.A. zgłosiłem się po raz pierwszy w czwartek 2 listopada 2006 r.

ING Bank Śląski S.A. nie „ujawnił” przecież moich działań rzekomo niezgodnych z polityką Compliance i zasadami rekrutacji w … święto 1 listopada.

Nawet jeśli ujawniono to „coś” w dniu 31 października 2006 r., był czas – bardzo krótki wprawdzie ale był – żeby mnie przedstawiciele … instytucji najwyższego zaufania publicznego poinformowali o tym, że „ujawniono” oraz o tegoż „ujawnienia” skutkach dla mnie.

Mógłbym wtedy skontaktować się z moim poprzednim pracodawcą, Bankiem Zachodnim WBK S.A., w którym od listopada 2006 r. byłem zatrudniony na stanowisku dyrektora Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami, i poprosić o wyrażenie zgody na kontynuację tam pracy.

Nie byłbym bez szans.

Kilku trzeba było lat, żebym się z odpowiedzi radcy prawnego Krystyny Węglorz z dnia 27 lutego 2012 r. na mój pozew dowiedział, że – Załącznik 13: „Powód zgłosił się do pracy w dniu 2 listopada 2006 r., jednakże (…) umowa o pracę nie została potwierdzona na piśmie.”, czyli że Brunon Bartkiewicz planował już przed tym, zanim ja po raz pierwszy, w dniu 2 listopada 2006 r. stawiłem się w pracy, że mi … zakończy karierę zawodową.

Jak zaplanował tak zrobił. Wyczekał aż skończy mi się okres wypowiedzenia – skrócony przeze mnie na prośby wiceprezes Marlies van Elst z przysługujących mi trzech do jednego miesiąca – zatrudnił mnie na dwa dni, a potem wyrzucił mnie z pracy, pozbawiając mnie środków do utrzymania rodziny, rujnując mi opinię na rynku pracy.

Z podanych wyżej przyczyn, tj. celem pozbawienia mnie kwoty 210.000,00 zł należnej mi z tytułu „umowy o zakazie konkurencji” oczywiście i rażąco naruszył prawo, nie zawierając ze mną – dwukrotnie potem rozwiązanej, mimo że nie istnieje – umowy o pracę.

xxx

Biznes Grupy ING oparty jest na tak zdefiniowanych zasadach:

Nasz biznes koncentruje się na ludziach i zaufaniu.

Powierzenie nam pieniędzy innych ludzi jest odpowiedzialnością, którą traktujemy bardzo poważnie.

Tylko przez profesjonalne i uczciwe działania możemy zyskać zaufanie naszych akcjonariuszy i

utrzymać reputację naszej firmy.”

Zasady biznesowe Grupy ING http://www.ing.com/group/showdoc

ING Bank Śląski S.A. jest – jak każdy bank, a tym bardziej jeden z największych w Polsce – instytucją najwyższego zaufania publicznego. „Zaufanie” to: «całkowite zawierzenie komuś, wiara w kogoś, ufność», Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1244

Zaufanie to zatem wiara w innych ludzi – między innymi – w czystość intencji, kwalifikacje, w tym moralne.

A Brunon Bartkiewicz okazał się zdrajcą. Zdradził mnie i moją rodzinę.

Ja mu, jako prezesowi zarządu ING Banku Śląskiego S.A.zaufałem, powierzając mu moje i mojej rodziny losy. Skorzystałem ze złożonej mi oferty pracy, rezygnując z pracy, która mnie i mojej rodzinie zapewniała warunki godnego życia.

A on mnie – i ze mną moją rodzinę – potraktował w opisany wyżej sposób, tj. świadomie i celowo pozbawił mnie pracy, wynagrodzenia, ekonomicznych podstaw bytu. Sam zarabiając kilka milionów zł rocznie, nas skazał na niebyt.

Niewykluczone, że Brunon Bartkiewicz, cwane, okrutne, tchórzliwe żydowskie bydlę„Bydlę”: «przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – ma zdradę wpisaną w charakter. Reprezentuje przecież środowisko, które generalnie gardzi Polakami.

Środowisko Żydów ortodoksów radykalnych, którego członkowie niewątpliwie czerpią radość i satysfakcję z krzywdy wyrządzanej Polakom, a im ją większą wyrządzą, tym bardziej poważani przez resztę ferajny.

Sambył sprawcą największego skandalu w historii w bankowości polskiej, który w taki sposób przypomniała Nina Hałabuz w generalnie panegiryku na jego cześć, gdy go przeniesiono od stycznia 2010 r. do Grupy ING – Załącznik 14:

„W 1990r. został dyrektorem w Banku Śląskim. Miał zbudować biuro maklerskie i razem z prezesem Marianem Rajczykiem przygotować bank do wejścia na warszawską giełdę. Szybko awansował do zarządu, o czym – zdaniem jego ówczesnych współpracowników – zdecydowała głównie znajomość angielskiego.

Wszystko szło dobrze aż do debiutu. Potem rozpętała się nawałnica – chętni na akcje

banku drobni inwestorzy ustawiali się w kolejkach, żeby za 50 zł kupić akcje. I mieli nosa – już pierwszego dnia notowań kurs wzrósł 13,5-krotnie w stosunku do ceny emisyjnej. Problem w tym, że nie mogli swoich papierów sprzedać – okazało się, że świadectwa depozytowe 800 tys. drobnych akcjonariuszy potwierdzające, że wpłacili pieniądze na zakup akcji, nie zostały zarejestrowane w biurze maklerskim. Za to najmniejszych problemów ze sprzedażą papierów nie mieli pracownicy biura ani szefostwo banku – zadbali, żeby ich akcje zostały na czas zarejestrowane na rachunkach.

Drobni akcjonariusze wpadli we wściekłość – chcieli, żeby Rajczyk i Bartkiewicz stanęli przed sądem i z własnej kieszeni zapłacili za ich straty. Prywatyzację badała sejmowa komisja, a oskarżenia sięgały najważniejszych osób w państwie. Kariery Rajczaka i wiceprezesa Bartkiewicza zawisły na włosku. Rajczak rzeczywiście odszedł. Ale dla Brunona to był punkt zwrotny – rada nadzorcza powierzyła mu kierowanie bankiem najpierw jako p.o. prezesa, a po kilkunastu miesiącach był już pełnoprawnym szefem banku.”

Źródło: Nina Hałabuz, „Bartkiewicz awansuje do pierwszej ligi”, „Gazeta Wyborcza”, 2 listopada 2009r., s. 23 – Załącznik 14

Sąd Okręgowy w Katowicach nałożył na B. Bartkiewicza karę w kwocie 500 tys. zł. Karę nałożyła na ING Bank Śląski S.A. Komisja Nadzoru Finansowego. Przed prokuratorem B. Bartkiewicz usprawiedliwiał się – skutecznie … jak to Brunon Bartkiewicz w relacjach z prokuratorami – że … system informatyczny nie zadziałał.

A on przecież był od tego, żeby system zadziałał. Poza tym system przecież zadziałał … Wybiórczo. Tak się złożyło, że na beneficjentów „niezadziałania” wybrał sobie akurat szefostwo Banku i pracowników jego Biura Maklerskiego.

Nawiasem mówiąc, czyż to nie jest niesprawiedliwość, że mnie wyrzucił z pracy w ING Banku Śląskim S.A. Brunon Bartkiewicz niszcząc mi życie z powodu bałamutnego, bezpodstawnego, nie udowodnionego nigdy co do jego słuszności zarzutu i mimo że w najmniejszym nawet stopniu nie zaszkodziłem wizerunkowi Banku, a jego samego, ignoranta albo łajdaka, który świadomie oszukał 800.000 ludzi – statusu przestępcy być może tylko dlatego nie nabył, że prokuratorzy, którzy prowadzili postępowanie w sprawie prywatyzacji Banku Śląskiego byli tak samo dla niego łaskawi, jak w sprawie z mojego zawiadomienia chronili jego interesu prokuratorzy … – któremu zarząd powierzył przeprowadzenie najważniejszej w historii Banku operacji, co skutkowało największym w jego historii skandalem, w tym stratami 800.000 akcjonariuszy Banku powołano na prezesa zarządu.

Dumny z siebie – co charakterystyczne dla wielu z jego środowiska – Brunon Bartkiewicz mówi, że lubi ludzi i jest porządnym człowiekiem.

Sam uratowany przed utratą pracy przez prokuratorów, którzy dali mu się przekonać, że system zadziałał wybiórczo, zniszczył mi – wiedząc, że mam dzieci – karierę zawodową i życie.

A może właśnie dlatego go powołano, że Bank, jego szefostwo i pracownicy Biura Maklerskiego zarobili dzięki jego ignorancji, beztroski, pogardy dla klientów z jednej strony i zapobiegliwości o interes szefostwa Banku z drugiej – „Za to najmniejszych problemów ze sprzedażą papierów nie mieli pracownicy biura ani szefostwo banku” – krocie …?

Ciekawe byłoby się dowiedzieć, czy wśród beneficjentów wybiórczego zadziałania systemu znalazł się także sam Brunon Bartkiewicz, czy „zarobił” wtedy swój „pierwszy milion”.

Po latach od tamtych zdarzeń stwierdzić należy, że osoby, które wtedy – po klęsce finansowej 800.000 Polaków, których straty spowodował B. Bartkiewicz czy to świadomie, bo jak w moim przypadku zdrajca, czy z powodu ignorancji – podjęły decyzję o powołaniu go na prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. wyrządziły mu wielką krzywdę.

Nabrał przekonania, że mu wszystko wolno.

Skoro nie tylko całkowicie bezkarnie ale nawet wypromowany za to na prezesa zarządu jednego z największych banków w Polsce oszukał 800.000 Polaków uznał, że już zawsze tak będzie mógł i postanowił, znaczy zaplanował i zrealizował plan, zniszczyć mnie, a ze mną moją rodzinę.

Od ośmiu prawie lat prokuratorzy i sędziowie utwierdzają w przekonaniu Brunona Bartkiewicza, że i to wolno mu było uczynić zupełnie bezkarnie.

 

Kontynuatorką „linii” Brunona Bartkiewicza jest jego następczyni na stanowisku prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Żydówka Małgorzata Kołakowska.

Jako prezes zarządu reprezentuje Bank na zewnątrz. Musiała zatem poznać treść oczywiście sprzecznych ze stanem faktycznym oraz z prawem i chroniących w kompromitujący Bank sposób interesu Brunona Bartkiewiczam, sporządzonych w dniu 10 lutego 2012 r. /Załącznik 11/ oraz dwa tygodnie później, w dniu 27 lutego 2012 r. /Załącznik 13/ odpowiedzi dla Sądu Okręgowego w Katowicach oraz dla Sądu Okręgowego w Warszawie na moje, spowodowane oczywistym i rażącym naruszeniem prawa przez B. Bartkiewicza pozwy o odszkodowanie. Musiała poznać treść tych odpowiedzi oraz je – opisane wyżej co do ich kompromitującej Bank „merytorycznej zawartości” – zaakceptowała.

To bydlę, ortodoksyjna oszustka, zorganizowała mi nawet listopadzie 2011 r. 5-dniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym, tj. w Szpitalu Nowowiejskim w Warszawie.

Ponieważ prokuratorzy i sędziowie chronili – w tym w opisany wyżej sposób, jak m.in. sędzia Karina Skowron z resztą ferajny z Sądu Okręgowego w Katowicach IX Wydział Pracy oraz z Prokuratury Generalnej – interesu tchórzliwego Żyda cwaniaka Brunona Bartkiewicza, pismem z dnia 22 listopada 2011 r. poinformowałem ją, że w dniu 24 listopada 2011 r. stawię się w siedzibie zarządu ING Banku Śląskiego S.A. w Warszawie i poprosiłem o spotkanie ze mną jej samej lub oddelegowanej przez nią osoby celem ustalenia warunków zrekompensowania mi przez ING Bank Śląski strat i krzywd wyrządzonych mnie i mojej rodzinie przez Bank w tym przez jego prezesa zarządu Brunona Bartkiewicza.

A Małgorzata Kołakowska poinformowała Policję i Pogotowie Ratunkowe, że ja ją poinformowałem, że w dniu 24 listopada 2011 r. dokonam samospalenia w siedzibie zarządu Banku.

Gdy zgodnie z zapowiedzią stawiłem się w dniu 24.11.2011 r. w recepcji siedziby zarządu ING Banku Śląskiego S.A. w Warszawie, natychmiast stawili się tam także wezwani przez M. Kołakowska funkcjonariusze Policji oraz załoga Pogotowia Ratunkowego.

Funkcjonariusze Policji sprawdzili zawartość mojego bagażu i mimo że nie było tam żadnych środków ani narzędzi, którymi mógłbym sobie lub komukolwiek wyrządzić jakąkolwiek krzywdę, zaprowadzono mnie do ambulansu Pogotowia Ratunkowego, którym w asyście Policji odwieziono mnie do szpitala psychiatrycznego, tj. Szpitala Nowowiejskiego w Warszawie.

Tam, w Izbie Przyjęć, funkcjonariusze Policji potwierdzili, że zostali poinformowani, że ja poinformowałem ING Bank Śląski S.A. o zamiarze dokonania w Banku w dniu 24.11.2011 r. samospalenia.

Lekarz pełniąca dyżur spytała mnie, czy zgadzam się na poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej, a w odpowiedzi na moje pytanie, jakie będą dla mnie konsekwencje niezgodzenia się, poinformowała mnie, że będę musiał przebywać w Szpitalu minimum 10 dni, gdy zaś zgodzę się na zatrzymanie mnie, to mój pobyt nie powinien trwać dłużej niż 5 dni.

Postawiony przed taką alternatywą, zgodziłem się.

W Szpitalu Nowowiejskim przebywałem do dnia 29.11.2011 r. Poddałem się badaniom, uzyskując bardzo dobre, doskonałe – jak mnie poinformowała omawiając je ze mną lekarz, która je przeprowadziła – wyniki.

Chyba wszyscy ortodoksyjni Żydzi tak mają, że im większą krzywdę wyrządzą nie-Żydowi, tym bardziej zależy im na wykreowaniu mu wizerunku osoby chorej psychicznie, niepoczytalnej.

Byłbym bardzo ciekaw wyników badań psychiatrycznych Małgorzaty Kołakowskiej.

Nie wątpię, że wykazałyby patologie – myślę, że kilka – że przeraziłyby klientów ING Banku Śląskiego S.A., komu powierzają swoje pieniądze, kogo darzą zaufaniem.

Tego, że jest patologiczną oszustką, tj. że celem umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym oszukała Policję i Pogotowie Ratunkowe informując je, że ją zawiadomiłem o zamiarze dokonania samospalenia potrafię dowieść.

Dokumentami sporządzonym przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście, Szpital Nowowiejski oraz … moim pismem do niej z dnia 22.11.2011 r., w którym ani słowa nie było o samospaleniu i którego kopie zanim w dniu 24.11.2011 r. stawiłem się w siedzibie biura zarządu ING Banku Śląskiego S.A. skierowałem do przedstawicieli najwyższych władz RP i liderów niektórych partii.

Małgorzata Kołakowska należy do najlepiej opłacanych prezesów zarządów banków w Polsce.

Jak podał „Fakt” w wydaniu z dnia 18 marca 2015 r. zarabia dziennie 10.411 zł, co – jak policzył „Fakt” – daje rocznie kwotę 3.846.000 zł – Załącznik 21”

Źródło: „Spłacasz kredyt? Takie miliony fundujesz prezesom”; „Fakt”, 18 marca 2015 r., s. 4 – Załącznik 21

 

Ja już wiem, za co tyle płacą Małgorzacie Kołakowskiej …

xxx

Po opisanych wyżej – oraz kilku innych – zdarzeniach, w styczniu 2012 r. złożyłem w Sądzie Okręgowym w Warszawie Wydział XXI Pracy pozew przeciwko ING Bankowi Śląskiemu S.A. o wypłatę odszkodowania za bezpodstawne pozbawienie pracy, zniszczenie kariery zawodowej, psychiczne znęcanie się, okrutne, nieludzkie i poniżające traktowanie w okresie od listopada 2006 r. do listopada 2011 r., zniszczenie mi życia.

W uzasadnieniu przedstawiłem opisane wyżej fakty. Załączyłem poświadczające je, w tym sporządzone przez pracowników ING Banku Śląskiego S.A. dokumenty/dowody.

Przewodnicząca Wydziału XXI Pracy sędzia Anna Michalik wydała postanowienie o zwolnieniu mnie od kosztów postępowania i Sąd zarejestrował postępowanie do sygn. akt XXI P 68/12.

Sprawę rozpoznaje sędzia Bożena Rzewuska. Po prawie dwóch latach rozpoznawania sprawy, w lutym 2014 r. sędzia B. Rzewuska zorganizowała posiedzenie, żeby mnie spytać … dlaczego złożyłem pozewZałącznik 20:

„Sygn. akt XXI P 68/12, PROTOKÓŁ Z ROZPRAWY Dnia 24 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Bożena Rzewuska (…) na posiedzeniu jawnym rozpoznał sprawę z powództwa Zbigniewa Kękusia przeciwko ING Bank Śląski S.A. o odszkodowanie. Posiedzenie rozpoczęto o godzinie: 12:30 Po wywołaniu stawili się: Powód osobiście. W imieniu pozwanego stawiła się pełnomocnik r. pr. Krystyna Węgorz, ustanowiona w sprawie, pełnomocnictwo w aktach.

Powód popiera powództwo. Pełnomocnik pozwanego wnosi o oddalenie powództwa. Sąd postanowił informacyjnie przesłuchać powoda na okoliczność podstawy faktycznej dochodzonego roszczenia. (…)”

Dowód: Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, protokół posiedzenia w dniu 24

lutego 2014 r. – Załącznik 20

To co robi kobicina, że nie wie…

Gdyby zgromadziła dowody, o których dopuszczenie wniosłem, to by wiedziała.

Po zaprezentowaniu przez sędzię B. Rzewuską celu posiedzenia złożyłem wniosek o jej wyłączenie i posiedzenie zostało odroczone do jego rozpoznania.

Sąd Okręgowy w Warszawie i Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpoznawały je łącznie… 11 miesięcy.

Mój wniosek z dnia 24.02.2014 r. rozpoznał i oddalił postanowieniem z dnia 17 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXI Pracy w składzie: SSO Bogumił Patulski, SSO Grażyna Otoła-Pawlica, SSO Anita Górecka.

Pismem z dnia 22 kwietnia 2014 r. złożyłem zażalenie na w.w. postanowienie z dnia 17 marca 2014 r.

Moje zażalenie zostało rozpoznane przez Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i ubezpieczeń Społecznych po… 6 miesiącach, w dniu 8 października 2014 r., czego dowodem wydane w tym dniu postanowienie, w którym podano między innymi – Załącznik 15: „Sygn. akt III APz 36/14 POSTANOWIENIE Dnia 8 października 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący – Sędzia SA Małgorzata Micorek-Wagner, Sędziowie: SA Aleksandra Tobiasz-Skrzypek (spr.) SO del. Ewa Stryczyńska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy Zbigniewa Kękusia przeciwko ING Bank ŚląskiS.A. z siedzibą w Warszawie o odszkodowanie na skutek zażalenia Zbigniewa Kękusia na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie XIII Wydział Parcy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 marca 2014 r. sygn. akt XXI P 68/12 postanawia: oddalić zażalenie. (-) Małgorzata Micorek-Wagner (-) Aleksandra Tobiasz Skrzypek (-) Ewa Stryczyńska

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 17 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Parcy oddalił wniosek powoda Zbigniewa Kękusia z 24 lutego 2014 r. o wyłączenie od rozpoznania sprawy SSO Bożeny Rzewuskiej. (…) Postanowienie zaskarżył Zbigniew Kękuś, wnosząc o jego „uchylenie”. (…) Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Zażalenie jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu zgodnie z art. 397 § 2 w zw. z art. 385 k.p.c. (…)”

Dowód: Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14,

postanowienie z dnia 8 października 2014 r. – Załącznik 15

Sąd Apelacyjny w w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyekspediował do mnie postanowienie z dnia 8 października 2014 r. … półtora miesiąca później, w dniu 20 listopada 2014 r., czego dowodem data – „2014-11-20” – na odcisku datownika umieszczonego na przesyłce listowej poleconej, którą doręczono mi postanowienie – Załącznik 16:

Dowód: Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14,

przesyłka listowa polecona Nr 216649537200, data ekspedycji: 2014-11-20 – Załącznik 16

Trzy miesiące po wydaniu postanowienia z dnia 8 października 2014 r., Sąd Apelacyjny w Warszawie doręczył mi pismo z dnia 13 stycznia 2015 r. o treści – Załącznik 17: „Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych /adres – ZKE/ Sygn. akt III APz 36/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ DORĘCZENIE Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przesyła w załączeniu odpis orzeczenia z dnia 9 stycznia 2014 r. wraz z uzasadnieniem sprawie Zbigniewa Kękusia przeciwko ING Bank Śląski S.A. st. sekr. sądowy Monika Baranowska”

Dowód: Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14,

pismo z dnia 13 stycznia 2015 r. – Załącznik 17

Załącznikiem do pisma z dnia 13.01.2015 r. było postanowienie z dnia 9 stycznia 2014 r. Sądu Apelacyjnego w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych o treści – Załącznik 18: „Sygn. akt III APz 36/14 POSTANOWIENIE Dnia 9 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący – Sędzia SA – Aleksandra Tobiasz-Skrzypek (spr.) Sędziowie SA – Maria Gleixner-Dyk SO (del.) – Ewa Stryczyńska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy Zbigniewa Kękiusia przeciwko ING Bank Śląski S.A. z siedzibą w Warszawie o odszkodowania w przedmiocie sprostowania oczywistej omyłki w komparycji postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2014 r. postanawia: sprostować oczywistą omyłkę w komparycji postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2014 r. w ten sposób, że w miejsce słów „XIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wpisać słowa „XXI Wydział Pracy”.

UZASADNIENIE

W sentencji postanowienia Sądu Apelacyjnego z dnia 8 października 2014 r. oddalającego zażalenie Zbigniewa Kękusia na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy z dnia 17 marca 2014 r. (sygn. akt XXI P 68/12), nastąpiła oczywista omyłka w oznaczeniu wydziału Sądu Okręgowego, która podległa sprostowaniu na podstawie art. 350 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 361 k.p.c. stosowanych z mocy art. 391 § 1 k.p.c.”

Dowód: Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14,

postanowienie z dnia 9 stycznia 2015 r. – Załącznik 18
Wskazać należy, że zaniepokojony bardzo długim, ponad 8-miesięcznym, okresem rozpoznawania mojego zażalenia z dnia 22 kwietnia 2014 r. na postanowienie z dnia 17 marca 2014 r. Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy o oddaleniu mojego wniosku o wyłączenie SSO Bożeny Rzewuskiej, pismem z dnia 5 stycznia 2015 r. skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy złożyłem: „Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy Sygn. akt: XXI P 68/12 Dotyczy:

I. Wniosek o doręczenie mi:

1. wyroku wraz z uzasadnieniem, jeśli został wydany w sprawie do sygn. akt XXI P 68/12.

2. postanowień, które zostały ewentualnie wydane po zwróceniu Sądowi Okręgowemu w Warszawie XXI Wydział Pracy akt sprawy sygn. XXI P 68/12 przez Sąd Apelacyjny w Warszawie po rozpatrzeniu i oddaleniu postanowieniem z dnia 8 października 2014 r., sygn. akt III APz 36/14, przez SSA Małgorzatę Micorek-Wagner, SSA Aleksandrę Tobiasz-Skrzypek, SO del. Ewę Stryczyńską mojego zażalenia na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 17 marca 2014 r. o oddaleniu mojego wniosku o wyłączenie SSO Bożeny Rzewuskiej.

II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy w sprawie do sygn. akt XXI P 68/12 został wyznaczony termin posiedzenia (rozprawy).

III. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na Wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma.”

Dowód: Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. XXI P 68/12, pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia

2015 r.

W odpowiedzi Sąd Okręgowy doręczył mi pismo z dnia 13 stycznia 2015 r. o treści – Załącznik 19: „Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy /adres – ZKE/ Sygn. akt XXI P 68/12 Data: 13/01/2015 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy w sprawie z powództwa Zbigniewa Kękuś przeciwko ING Bank Śląski S.A. o odszkodowanie, uprzejmie informuje, że odpowiedź na Pana pismo z dnia 5 stycznia 2015 r. zostanie udzielona po zwrocie akt z Sądu Apelacyjnego. Z upoważnienia Kierownika Sekretariatu st. sekr. sądowy Małgorzata Pogorzelska”

Dowód: Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, pismo z dnia 13 stycznia 2015 r.

Załącznik 19

Okazuje się zatem, że mimo iż Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozpoznał moje zażalenie na postanowienie z dnia 17 marca 2014 r. Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy o oddaleniu mojego wniosku o wyłączenie SSO Bożeny Rzewuskiej w dniu 8 października 2014 r., to trzy miesiące później, w dacie sporządzenia w.w. pisma z dnia 13 stycznia 2015 r., akta sprawy wciąż znajdowały się w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Wskazać należy, że w orzeczeniu z dnia 2 października 2014 r., sygn. akt I S 210/14 Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział I Cywilny podał: „Sygn. akt I S 210/14 POSTANOWIENIE Dnia 2 października 2014 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie w składzie Przewodniczący SSA Jerzy Bess Sędziowie: SA Regina Kurek SA Robert Jurga – sprawozdawca (…) Jak podkreśla się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, nie dochodzi do przewlekłości postępowania, jeżeli orzeczenia wydawane w tym postępowaniu w załatwianiu wniosków i pism procesowych strony, zapadają w okresie nie dłuższym niż miesiąc lub nieznacznie przekraczają ten termin. Poglądy takie prezentuje Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 maja 2005 r., sygn. Akt III SPP n98/05, OSNP 2005/24/02/402 oraz postanowienie z dnia 18 października 2007 r., sygn. akt III SPP 40/07 a Sąd Apelacyjny je podziela.”

Dowód: Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt I S 210./14, postanowienie z dnia 2

października 2014 r.

Wskazać także należy, że art. 2 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki stanowi: „(…) 2. Dla stwierdzenia, czy w sprawie doszło do przewlekłości postępowania należy w szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd w celu wydania w sprawie rozstrzygnięcia co do istoty lub czynności podjętych przez sąd lub komornika sądowego w celu przeprowadzenia i zakończenia sprawy egzekucyjnej albo innej sprawy dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego, uwzględniając charakter sprawy, stopień faktycznej i prawnej jej zawiłości, znaczenie dla strony, która wniosła skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień oraz zachowanie się stron, a w szczególności strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania.”

W sprawie Sądu Apelacyjnego w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14 doszło – z winy Sądu – do nieprawidłowości.

Sąd przez okres trzech miesięcy po wydaniu postanowienia z dnia 8 października 2014 r. nie zwrócił akt Sądowi Okręgowemu w Warszawie Wydział XXI Pracy lub z powodu omyłki pisarskiej w komparycji postanowienia z dnia 8 października 2014 r. akta sprawy zostały zwrócone Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych celem jej sprostowania.

Z tej przyczyny, pismem z dnia 28 maja 2015 r. skierowanym do Sądu Najwyższego – za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie XXI Wydział Pracy – złożyłem skargę na przewlekłość postępowania przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14.

Sędzia Bożena Rzewuska będzie musiała – art. 7 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki:„Sąd, do którego wniesiono skargę, przedstawia ją niezwłocznie sądowi właściwemuwraz z aktami sprawy, w której toczy się postępowanie.” – przekazać akta Sądowi Najwyższemu.

Będzie miała więcej czasu na zastanowienie się, dlaczego ja dochodzę roszczenia ze strony ING Banku Śląskiego S.A., a także na podjęcie decyzji, czy chce zorganizować rozprawę, czy też posiedzenie /patrz: Załącznik 1/.

Mnie jest obojętne, kto mi zapłaci za zniszczoną karierę zawodową i życie, za dramat od lat mojej rodziny. Czy będzie to Skarb Państwa, który zrekompensuje mi straty i krzywdy wyrządzone mi przez bydło w sędziowskich i prokuratorskich togach, w tym pięcioro tumanów z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, tj. prokurator Radosławę Ridan, która sporządziła niesłuszny akt oskarżenia przeciwko mnie oraz jej wtedy przełożonych, dzisiaj tuzy krakowskiej prokuratury, Lidię Jaryczkowską, Piotra Kosmatego, Krystynę Kowalczyk i Edytę Kuśnierz, którzy nadzorowali prowadzone przez nią postępowanie przygotowawcze przeciwko mnie, czy będzie do okrutne żydowskie bydło z ING Banku Śląskiego S.A.

Będzie to – jeśli wziąć pod uwagę warunki, na których zatrudnił mnie zarząd ING Banku Śląskiego S.A. w listopadzie 2006 r. i których mnie po dwóch dniach pozbawił.

Otrzymam je oczywiście pod tym tylko warunkiem, że mnie wcześniej umieszczą w szpitalu psychiatrycznym, do czego od lat zmierzają i co jest powszechnie stosowaną przez autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach metodą niszczenia ich przeciwników, ofiar.

Mającym mi ewentualnie za złe, że używam wobec ludzi określenia bydło, wyznawcom – jak np. prof. dr hab. Andrzej Zoll – „szkoły”, że wolność słowa ma swoje granice, pragnę wyjaśnić, że używam go w znaczeniu według Słownika Języka Polskiego: «osoba o niskiej wartości moralnej» oraz że używanie wobec człowieka określenia bydlę nie jest – jak długo myślałem – przejawem zdziczenia obyczajów, dowodem chamstwa. Bydłem nazwał przecież Władysław Bartoszewski m.in. Jarosława Kaczyńskiego:

“Są sytuacje, w których milczeć po prostu nie wolno. W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i – jak to ujął jeden z przedwojennych satyryków “przestać uważać bydło za niebydło.”

Źródło: blog Władysława Bartoszewskiego, 22 października 2007

Ja bym nie nazwał Jarosława Kaczyńskiego bydłem. Prezes Prawo i Sprawiedliwość to według mnie Żyd ortodoks o mentalności typowej dla – jak także W. Bartoszewski zwrócił kiedyś uwagę – hodowcy zwierząt futerkowych. Z całą pewnością więcej serca ma dla swojego kota niż dla dzieci Polaka nie-Żyda krzywdzonych przez Żyda. I to Żyda – Andrzeja Zolla – o którym sam ma najgorsze z możliwych zdanie.

Co wszak najważniejsze, to że W. Bartoszewski i jego zwolennicy dokonali przewartościowania w mojej ocenie posługiwania się wobec człowieka określeniem bydlę. Myślałem, że ten, kto go używa to – po prostu – cham.Tymczasem okazało się, że nie tylko sam W. Bartoszewski uważał się za człowieka przyzwoitego – o czym sam często mówił i pisał – ale za takowego uznało go jego środowisko. Ba, portal Newsweek.pl opublikował w dniu 24 kwietnia 2015 r. artykuł anonimowego autora, który nazwał W. Bartoszewskiego “gigantem przyzwoitości”:

 

“Prof. Władysław Bartoszewski – gigant przyzwoitości”

Źródło: http://polska.newsweek.pl/wladyslaw-bartoszewski-biografia-sylwetka-bartoszewskiego,artykuly,361828,1.html, ŁR/PAP, 24-04-2015

Skoro gigantowi przyzwoitości wolno nazywać ludzi bydłem ja, też przyzwoity, także mam do tego prawo. Czerpię z najlepszych, z gigantów. Nie uzurpuję sobie przy tym prawa do nazywania mnie gigantem przyzwoitości.

Nie mam dobrych doświadczeń z Żydami. Funkcjonują stadnie. Jedni, autorytety moralne z sądów, okradają nas, nie-Żydów i znęcają się nad naszymi dziećmi, pozbawiając je możności korzystania z ich praw, w tym do ochrony zdrowia. Inni, nieskazitelne charaktery z prokuratur, robią nas przestępcami. Jeszcze inni, dobrzy ludzie w biznesie, pozbawiają nas pracy, a przez to finansowych podstaw bytu ekonomicznego. Później już śmiało można na nas nasyłać komorników, żeby zabrali, co jeszcze zostało. Siłą tępego, okrutnego żydostwa jest – zawsze była – komuna. Indywidualnie wielu z nich to znaczące tyle co nic miernoty. Kłamcy, tchórze, cwaniaczki. Bez szans na zwycięstwo zer mną w uczciwej walce, grze fair.

 

xxx

Od wielu miesięcy aktor Marek Kondrat, który z inicjatywy sprzed lat Brunona Bartkiewicza ma przekonywać, że ING Bank Śląski S.A. to nowoczesny bank dla szanującej swoje pieniądze klasy średniej – Źródło: Nina Hałabuz, „Bartkiewicz awansuje do pierwszej ligi”; „Gazeta Wyborcza”, 2 listopada 2006 r., s. 23 – Załącznik 14 – wmawia nam z telewizyjnego spotu reklamowego, że dla ING Banku Śląskiego S.A. „Liczą się ludzie”.

Nie wszyscy… Z moich doświadczeń wynika, że li tylko żydowskie bydło, które nim, jak Brunon Bartkiewicz, który oszukał 800.000 Polaków, kieruje, w tym czyniąc bezrobotnymi tych, co w konflikcie z judeoferajną, w tym judeofaszystami, jak prof. dr hab. Andrzej Zoll, z wymiaru sprawiedliwości.

Z poważaniem,

dr Zbigniew Kękuś

Załączniki:

1. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, zawiadomienie z dnia 15 kwietnia 2015 r.

2. ING Bank Śląski S.A. Oferta pracy z dnia 29 września 2006 r.

3. ING Bank Śląski S.A., „Porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę” z dnia 6 listopada 2006 r.

4. ING Bank Śląski S.A., pismo Wiceprezesa Zarządu ING Banku Śląskiego Marlies van Elst z dnia 7 grudnia 2006 r.

5. ING Bank Śląski S.A. „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia” z dnia 5 lutego 2007r.

6. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 lutego 2007r. do prezesa zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Brunona Bartkiewicza

7. ING Bank Śląski S.A., sygn. DZZL/173/2007/AA, pismo dyrektora Departamentu Zarządzania Zasobami Ludzkimi, Zbigniewa Hojka z dnia 15.02.2007r.

8. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział w Krakowie – Inspektorat Kraków-Krowodrza, Zz o18i01-6020 K 462 /P/ 2007, pismo z dnia 23 lutego 2007 r.

9. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie, znak sprawy: o18/0958/22/2007, wezwanie z dnia 16 maja 2007r.

10. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Oddział 180100 przekaz pocztowy

11. Sąd Okręgowy w Katowicach IX Wydział Pracy, sygn. IX P 126/09, odpowiedź z dnia 10 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew

12. Sąd Okręgowy w Katowicach, sygn. akt IX P 126/09, Wyrok z dnia 26 marca 2012 r.

13. Sąd Okręgowy w Warszawie, XXI Wydział Pracy, sygn. akt IX P XXI 68/12, odpowiedź z dnia 27 lutego 2012 r. ING Banku Śląskiego S.A. na pozew o odszkodowanie

14. Nina Hałabuz, „Bartkiewicz awansuje do pierwszej ligi”, „Gazeta Wyborcza”, 2 listopada 2009r., s. 23

15. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14, postanowienie z dnia 8 października 2014 r.

16. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14, przesyłka listowa polecona Nr 216649537200, data ekspedycji: 2014-11-20

17. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14, pismo z dnia 13 stycznia 2015 r.

18. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, sygn. akt III APz 36/14, postanowienie z dnia 9 stycznia 2015 r.

19. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, pismo z dnia 13 stycznia 2015 r.

20. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy, sygn. akt XXI P 68/12, protokół posiedzenia w dniu 24 lutego 2014 r.

21. „Spłacasz kredyt? Takie miliony fundujesz prezesom”; „Fakt”, 18 marca 2015 r., s. 4

Załączniki od 0 .. 33