Rządy Żydów w Polsce – nasz “niezłomny”, “wrażliwy” katolik Duda, czyli jak prokurator Michał Żurek Andrzeja Dudę przed statusem przestępcy chroni

Rządy Żydów w Polsce - nasz "niezłomny", "wrażliwy" katolik Duda, czyli jak prokurator Michał Żurek Andrzeja Dudę przed statusem przestępcy chroni
Rządy Żydów w Polsce - nasz "niezłomny", "wrażliwy" katolik Duda, czyli jak prokurator Michał Żurek Andrzeja Dudę przed statusem przestępcy chroni

Izraelska gazeta potwierdza!!!

Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie popełnione przez Niemców i Sowietów,

20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! (…)

Tego nie wolno wybaczyć.

W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa,

czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju.

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427),

21 – 27 sierpnia 2015, s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 12

 

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda AndrzejZa

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

 

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów

oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Prezentuję w nim dowody poświadczające jakiego nam chroniącego interesu łajdaków tchórza i obrzydliwego oportunistę, pozującego i lansowanego na ultrakatolika w istocie pseudokatolika, zaprzańca Andrzeja Dudę, prezes Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński na prezydenta podsunął i jak pupila prezesa Prawo i Sprawiedliwość prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Michał Żurek przed statusem przestępcy chroni.

Będzie o wzajemnym świadczeniu sobie usług przez funkcjonariuszy systemu prawnego i politycznego. Będzie o kolejnej – po „– Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko.” – przedwyborczej obietnicy Andrzeja Dudy, której wtedy, gdy ją składał nie traktował dosłownie, czyli o projekcie „Duda pomoc”.

Będzie o zasadzce, którą zastawili na mnie mł. asp. Patryk Lasota z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie razem z prokurator Dorotą Baranowską z Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza i jej przełożoną Małgorzatą Lipską celem zatrzymania mnie i przymusowego umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym, tj. Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie. Będzie o przyczynie polowania na mnie oraz o tym, jak Ordynator Oddziału 4B w.w. Szpitala lek. med. Danuta Woźniak razem z lek. med. Urszulą Hybel pokrzyżowały plany moim przeciwnikom wypisując mnie po spędzonych tam przeze mnie niespełna czterech dniach.

Będzie nie tylko o mnie. Będzie także o tym, jak nas, Polaków, Sejm – w tym poseł Andrzej Duda – Senat i Bronisław Komorowski uczynili niewolnikami pracującymi na rzecz wiekowych, rozsianych po świecie Żydów, czyli o ustawie z marca zeszłego roku, o której w „Warszawskiej Gazecie” z 21 – 27 sierpnia 2015 r. w artykule Krzysztofa Balińskiego pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”.

Innymi słowy będzie o rządzących się w Polsce ignorantach, łajdakach, cwaniaczkach uchodzących niesłusznie za autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach. O państwie w państwie, tj. o Judeopolonii, w którą butna, arogancka, pozbawiona ludzkich uczuć, empatii i skrupułów judeoferajna przekształca Rzeczpospolitą Polską.

 

Różne mogą być przyczyny serwilistycznej wobec judeoferajny, w tym judeofaszytów – jak Andrzej Zoll – postawy Andrzeja Dudy oraz podsunięcia go nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego jako jego kandydata na prezydenta Polski.

Trzeba pamiętać, że Andrzej Duda był w młodości członkiem żydowskiej Unii Wolności, na której założycieli szczerości wobec nas intencji Polacy bardzo szybko się wyznali. Jako wysłannik lidera PiS uczestniczył Andrzej Duda w styczniu 2014 r. w spotkaniu Knesetu w Krakowie. Niewielu Polaków by sobie na to pozwoliło.

Wskazać wreszcie należy, że jak pięć lat temu Donald Tusk, w 2015 roku Jarosław Kaczyński podsunął nam jako kandydata na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej męża Żydówki.

Rodzice Anny Komorowskiej, Żydzi, funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Źródło: http://niezalezna.pl/4811-rodzinna-historia-prezydentowej-w-aktach-ipn – nikczemny do Polaków mieli stosunek.

Agata Kornhauser dorastała w atmosferze takich, pisanych dla niej przez ojca wierszyków … dla Agatki:

 

A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,
żeby pana swego, Seweryna Kahane,
zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!
Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych
iże tako marnie zeszli od nierównia swojego!
Chciałci i jego bracia miła królowi służyć
swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić.
Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice
świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!
Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli,
Polacy, kielczanie jako psy kłamacze.
Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali,
krwią splamili przyjacioły, na bruk ich wyrzucili.
Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku
drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach
dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew.”

Julian Kornhauser: „Wiersze dla Agatki”

 

To wiersz o pogromie kieleckim w 1946 r. Urodzony w 1946 r. Julian Kornhauser napisał go zatem na podstawie opowiadań.

Zięć J. Kornhausera, Andrzej Duda bronił interesu żydowskiego bydła – „BYDLĘ”«o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – tumana mściwego Andrzeja Zolla, który jako Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej przez cztery lata pozbawiał, razem z dziczą z Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, mojego małoletniego chorego syna możności korzystania z prawa do ochrony zdrowia, a mnie uczynił potem przestępcą wbrew prawu, którego sam naucza od kilkunastu lat.

Agata z domu Kornhauser mówi, że będzie dobrą pierwszą damą.

Jej małżonek jest dobrym funkcjonariuszem publicznym… Dobrym dla Żydów.

Czy nas, Polaków, pytał Żyd Jarosław Kaczyński, czy chcemy mieć przedstawicielkę mniejszości żydowskiej pierwszą damą, gdy nam podsuwał męża Żydówki Andrzeja Dudę jako jego kandydata na prezydenta?

Nie ma Polek, nie-Żydówek, których mężowie nadawali by się na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej? Brak polityków, których żony nie byłby Żydówkami i którzy nadawaliby się na urząd Prezydenta? Nie ma lepszych kandydatów niż były prezydent Bronisław Komorowski i obecny Andrzej Duda…?
Małżonek córki funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Bronisław Komorowski nie tylko nie raz nas skompromitował, ale podpisał niekorzystne dla Polaków ustawy, co mu zarzucił Andrzej Duda w wystąpieniu opublikowanym na stronie internetowej PiS:

 

Przed nami bardzo ważny czas wyborów na urząd prezydenta RP, a następnie wyborów parlamentarnych -zaznaczył podczas spotkania z mieszkańcami Łowicza Andrzej Duda, kandydat PiS na najważniejszy urząd w Polsce. Jak podkreślał, ostatnich 25 lat tzw. wolnej Polski, a zwłaszcza 7 lat rządów koalicji PO-PSL, to okres ciężki dla wielu Polaków, czas złamanych nadziei.

(…) – Polska potrzebuje dziś innej władzy, innej, sprawniejszej prezydentury wyczulonej na społeczeństwo. Prezydent musi rozumieć, że najważniejsze jest dobro społeczne i dobro państwa jako instytucji – akcentował, wykazując, że prezydent Komorowski podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy, nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.

Źródło:Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Logiczną konsekwencją takiej oceny prezydentury B. Komorowskiego byłoby, żeby prezydent Andrzej Duda doprowadził do postawienia B. Komorowskiego przed Trybunałem Stanu.

Z całą pewnością jest za co.

Andrzej Duda też się niczym jako polityk nie wyróżnił i wyciągnięty „z kapelusza” przez Jarosława Kaczyńskiego jako jego kandydat na Prezydenta Polski chyba tylko dlatego został wybrany, że Bronisław Komorowski był nie do zniesienia. Jak długo można było znosić na urzędzie Prezydenta prymitywa, który na takie sobie, między innymi o nas, na którego od lat pracujemy, pozwalał wypowiedzi:

 

-Polska to jest wielka rodzina. A w rodzinie jak w rodzinie. Bywa taki, co przyjdzie na święta napity,

bywa i tak, że przyjdzie z nieumytymi nogami albo rękami, w kaloszach wejdzie na cudze święto.”

Bronisław Komorowski, Nowy Targ, 8 marca 2015; Źródło: „Komorowski wygwizdany! Mówił o napitych i nieumytych

członkach rodziny”, „Fakt.pl”: http://www.fakt.pl/polityka/komorowski-wygwizdany-w-nowym-targu-,artykuly,529707.html

 

Jak wie każdy w miarę inteligentny człowiek każde uogólnienie jest prymitywne.

Prymitywem jest Bronisław Komorowski, gdy doświadczenia z jego rodzinnego domu przenosi na Naród Polski.

Pijany wytrzeźwieje, brudny umyje ręce i nogi… Życiorysu się nie zmieni. A o byłym prezydencie aż „huczy” w Internecie, że on – cham, czego jednym z dowodów zacytowana wyżej wypowiedź – wcale nie szlacheckiego pochodzenia, jak nam przez lata wmawiał, nie potomek hrabiego Komorowskiego lecz rezuna Osipa Szczynukowicza.

 

Być może Żydzi, zdrajca interesu narodowego Donald Tusk – co do tego, że Donald Tusk jest zdrajcą interesu narodowego nikt już chyba nie ma wątpliwości – i Jarosław Kaczyński celowo nam mężów Żydówek podsunęli jako ich kandydatów na urząd Prezydenta. Dla prezydenta, którego dzieci przez to, że małżonka jest Żydówką także są Żydami zawsze pierwszym wśród priorytetów będzie ochrona interesu Żydów.

Nawet ortodoksyjnego, talmudycznego bydła. Czego w moim przypadku dowiódł wielokrotnie prezydent Bronisław Komorowski, dowiódł Andrzej Duda, gdy był posłem i dowodzi Andrzej Duda jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Jeśli przeczytacie Państwo niniejszego e-mail’a do końca – o co bardzo proszę – zastanówcie się, proszę, kto ma rację w ocenie Andrzeja Dudy. On sam, gdy mówi o sobie, że jest niezłomny i ma swoje słowo za świętość oraz poseł Janusz Wojciechowski, gdy mówi o nim, że:

Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem.

A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.”

Janusz Wojciechowski o Andrzeju Duzie Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

czy też ja, gdy twierdzę, że Andrzej Duda to następna, jakich mnóstwo na polskiej scenie politycznej miernota, tchórz, karierowicz oportunista na usługach naruszającej prawa Polaków ferajny w tym jej najgroźniejszej dla nas frakcji judeo, krasomówca obłudnik.

Zastanówcie się Państwo także, proszę, czy nie mam racji, gdy proponuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, żeby złożoną polskim, głodującym dzieciom w okresie kampanii prezydenckiej obietnicę „– Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko.” potraktował jednak dosłownie, a jednym ze źródeł jej finansowania uczynił kwotę około 240 mln zł, do odebrania wiekowym, rozsianym po świecie Żydom obdarowanym przez szczodrych i zdyscyplinowanych polskich posłów – w tym… Andrzeja Dudę – senatorów oraz B. Komorowskiego przepisami z całą pewnością niezgodnej z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy, którą nazwałem: „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów”

xxx

 

Przypomnę – informowałem już Państwa o tym – że po tym, gdy na początku czerwca 2013 r. zapoznał się z doręczonymi mu przeze mnie dowodami w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., Andrzej Duda, wtedy poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, skierował pismo z dnia 13 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o treści – Załącznik 1: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.

Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.

Proszę również o ujawnienie do mojej informacji treści pisma wskazującego na nieprawidłowości w zakresie prowadzonego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Z wyrazami głębokiego szacunku Andrzej Duda

 

Pismo posła Andrzeja Dudy dotyczyło sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie – w tym w dacie złożenia niniejszego pisma – przez sędzię Beatę Stój, na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan, którym ta oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie, za pośrednictwem stron www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj. że:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżenia znieważyłem w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżenia zniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżenia znieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich w osobie piastującego ten urząd prof. Andrzeja Zolla,
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

 

Wyżej wymienione czyny miałem popełnić w związku ze sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną rozpoznawaną w okresie od dnia 16 czerwca 1997 r. do dnia 10 kwietnia 2006 r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny – Rodzinny.

W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym skazał mnie za wszystkie w.w. czyny.

Następnie Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w dniu 15 września 2010 r. wyrok, którym uchylił – na moją korzyść – wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie czynów z pkt. I, III – XVII zarzuciwszy sędziemu rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego. Potem, w dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie pozostałych dwóch czynów, z pkt. II i XVIII, zarzuciwszy sędziemu rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego.

Po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie pierwszego z w.w. wyroków wznowieniowych i przekazaniu sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania na sędziego referenta wyznaczono Beatę Stój, która uznała – jakby nieświadoma zarzutów przedstawionych sędziemu T. Kuczmie przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, a potem także przez Sąd Najwyższy – że ja jestem niepoczytalny od stycznia 2003 r.

Z konsekwencjami tego dla mnie w postaci m.in. grożenia mi wiosną 2013 r. umieszczeniem mnie w areszcie celem tam poddania mnie badaniu sądowo-psychiatrycznemu.

Wtedy właśnie zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy przez niezłomnego – jak o sobie mówi – i niekoniunkturalnie wrażliwego – jak o nim mówi poseł Janusz Wojciechowski – Andrzeja Dudę. Pupila Jarosława Kaczyńskiego.

 

Z przyczyn, które prezentowałem w poprzednich e-mailach do Państwa, każdą z w.w. osób uznanych przez prokurator Radosławę Ridan za pokrzywdzone przeze mnie nazwać można tumanem mściwym. Niektórzy – jak prof. Andrzej Zoll, sędziowie Ewa Hańderek, Agata Wasilewska-Kawałek, Izabela Strózik, Jan Kremer, Anna Kowacz-Braun, Maria Kus -Trybek zasłużyli dodatkowo na miano zwyrodnialców, okrutników za nic mających zdrowie i prawa małoletniego chorego dziecka. Inni – jak sędziny Agnieszka Oklejak i Teresa Dyrga – to złodzieje w sędziowskich togach. Adw. Wiesława Zoll to notoryczna, ortodoksyjna oszustka, bydlę, dla której małoletnie dzieci to li tylko narzędzia osiągania celów procesowych.

Reszta – w tym powołany w 2012 r. przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina na prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Krzysztof Sobierajski – to obrońcy interesu zwyrodnialców, okrutników i złodziei.

Co ich poza tym, że tumany z nich mściwe łączy, to megalomania, małostkowość oraz tak samo ortodoksyjna, co żałosna skłonność do skomlenia, biadolenia, użalania się nad sobą. Mężczyźni tak samo, jak kobiety. Prof. dr hab. Andrzej Zoll jeszcze bardziej niż niektóre z pań. Regułą jest, że im większe bydlę tym bardziej jojczy i labiedzi. Moja śp. Babcia mówiła o takich – jak m.in. guru żydostwa polskiego Andrzej Zoll – „zes…ła się bida i płacze”.

 

W odpowiedzi na pismo z dnia 13 czerwca 2013 r. doktor nauk prawnych, były wiceminister sprawiedliwości poseł Andrzej Duda otrzymał pismo z dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Haliny Niemiec zawierające pouczenie w zakresie przepisów obowiązującego prawa – Załącznik 2:Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego PG IV KSK 699/11 Warszawa, dnia 3 lipca 2013 r. Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Szanowny Panie Pośle,

Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze prokurator przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach jest niezależny, z zastrzeżeniem przepisów ust. 2 oraz art. 8a i 8b. Prokurator jest obowiązany wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia przełożonego prokuratora, które nie mogą dotyczyć treści czynności procesowej. Art. 8a ust. 1 wskazanej ustawy o prokuraturze przewiduje, że prokurator bezpośrednio przełożony uprawniony jest do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego.

Z powyższego zapisu ustawy wynika, że postulowane przez Pana Posła w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. wydanie przez Prokuratora Generalnego polecenia prokuratorowi, który wniósł akt oskarżenia w tej sprawie do odstąpienia od oskarżenia, zgodnie z art. 14 § 2 k.p.k. nie znajduje umocowania ustawowego i mogłoby stanowić nieuprawnioną ingerencję w niezależność prokuratora. Nadmienić należy, że nawet gdyby prokurator odstąpił od oskarżenia, to nie wiąże ono sądu orzekającego, który może nadal procesować i wydać wyrok.

W polskim prawie procesowym nie istnieje instytucja cofnięcia aktu oskarżenia, odmiennie niż przy środku zaskarżenia, który można skutecznie cofnąć.

(…) Zastępca Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Halina Niemiec

 

Zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Halina Niemiec pouczyła zatem posła Andrzeja Dudę, że skierował wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata, tj. że:

  1. aktu oskarżenia nie można wycofać, prokurator może natomiast od niego odstąpić,
  2. decyzję prokuratora oskarżyciela może zmienić prokurator bezpośrednio przełożony, a nie prokurator generalny.

 

Po doręczeniu mi kopii w.w. pisma z dnia 3 lipca 2013 r. prokurator Haliny Niemiec zapoznałem się z prawem, na które się powołała i skierowałem pismo z dnia 17 lipca 2013 r. do posła Andrzeja Dudy, którym złożyłem – Załącznik 3: „Kraków, dnia 17 lipca 2013 r. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Sygn. akt: Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód – 1 Ds. 39/06/S, Sądu Rejonowego w Dębicy – II K 854/10 Dotyczy: I. Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.

  1. Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.
  2. Zawiadomienie o stosowaniu wobec mnie – a ze mną wobec mojej rodziny, w tym pozostających na moim utrzymaniu dwojga dzieci /studiujący syn, sześcioletnia córka/ – przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój, przy udziale Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód, czynów właściwych opisowi ludobójstwa zamieszczonemu w Konwencji ONZ z dnia 9 grudnia 1948 r. w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa

(…) Szanowny Panie, (…) Wprawdzie art. 14 § 2 ustawy Kodeks postępowania karnego stanowi: „Odstąpienie oskarżyciela publicznego od wniesionego oskarżenia nie wiąże sądu.” ale jeśli Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód uchyli na wniosek Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej decyzję prokurator Radosławy Ridan, to sędzi Beacie Stój trudno będzie znaleźć argument, by w dalszym ciągu znęcać się nade mną, a ze mną moją rodziną.

W związku z Pana urlopem od dnia 1 sierpnia 2013 r. bardzo proszę o skierowanie wniosku, jak w p. I. strona 1 do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód, przed jego rozpoczęciem.”

 

Poseł Andrzej Duda nie skierował pisma, o które prosiłem przed urlopem. Spotkaliśmy się w jego Biurze Poselskim we wrześniu 2013 r. Przedstawiłem mu osobiście prośbę, jak w piśmie z 17.07.2013 r.

Poseł A. Duda powiedział „Ja tego nie zrobię” i przeprosił mnie, że musi iść bo jest spóźniony na uroczystą mszę świętą.

Wskazać należy, że podczas naszego pierwszego spotkania w czerwcu 2013 r. poinformowałem go, że:

  1. mam troje dzieci, w tym dwoje na utrzymaniu – studiujący syn i kilkuletnia córka,
  2. z powodu aktu oskarżenia sporządzonego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan wyrzucono mnie w listopadzie 2006 r. z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A.,
  3. z powodu skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy oraz informacji o okolicznościach jego wydania w Internecie – w lutym 2009 r. wyrzucono mnie z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w centrali PLL LOT S.A.,
  4. uprzednio skazany, a po uchyleniu skazującego mnie wyroku ponownie – w 2013 r. gdy rozmawiałem z posłem A. Dudą – oskarżony, zostałem skutecznie wyeliminowany z rynku pracy, że jako oskarżonego nie chce mnie zatrudnić żaden pracodawca.

 

Poseł Andrzej Duda odmówił mi jednak udzielenia pomocy.

Jego zachowanie wobec mnie nie znajduje żadnego racjonalnego wytłumaczenia.

Jak wytłumaczyć, że po tym, gdy złożył wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata, odmówił mi skierowania prawidłowego wniosku do właściwego adresata.

Jeśli skierował wniosek do prokuratora generalnego o – Załącznik 1: „rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.” , to znaczy, że po zapoznaniu się z doręczonymi mu przeze mnie dowodami w sprawie przeciwko mnie nie miał wątpliwości, że akt oskarżenia przeciwko mnie jest niesłuszny.

Wiedział także, że ściganemu drugi raz na podstawie tego aktu oskarżenia, w tym w 2013 roku za czyny, za które ściganie jest niedopuszczalne od 19 października 2013 r., grozi mi ze strony sędzi Beaty Stój umieszczenie mnie w areszcie.

A jednak po złożeniu nieprawidłowego wniosku, odmówił mi złożenia prawidłowego.

Kierowałem potem kolejne pisma do posła Andrzeja Dudy. Prosiłem go w nich o złożenie interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego w mojej sprawie

Poseł Andrzej Duda nie odpowiadał na moje pisma.

Gdy go zatem Jarosław Kaczyński wytypował jako kandydata na prezydenta Polski, skierowanym do niego pismem z dnia 3 marca 2015 r. złożyłem – Załącznik 15:„Pan Andrzej Duda Poseł do Parlamentu Europejskiego Kandydat Partii Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Podwale 3/6 31-118 Kraków Sygnatura akt: BP.AD/35/m6/13 Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie wyjaśnienia, z jakich przyczyn:
    1. po oddaleniu przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta pismem z dnia Pana wniosku do niego z pisma z dnia 10 czerwca 2013 r., sygn. BP.AD/35/m6/13 /Załącznik 1/, o wycofanie aktu oskarżenia przeciwko mnie z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. 1 Ds. 39/06/S/ prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan, nie skierował Pan – proszony o to przeze mnie pismem z dnia 17 lipca 2013 r. /Załącznik 3/ oraz osobiście – wniosku do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie,
    2. nie udzielił Pan odpowiedzi na moje pismo z dnia 17 lipca 2013 r. – Załącznik 3.
  2. Prośba o skierowanie do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk wniosków o:
    1. odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie wniesionego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, z podaniem uzasadnienia, jak na str. 7, 8 niniejszego pisma,
    2. sporządzenie – w przypadku odmowy przez prokurator K. Kowalczyk odstąpienie od oskarżenia, jak w pkt. II. 1 – i doręczenie Panu i mnie, wyjaśnienia prezentującego przyczynę/przyczyny odmowy.
  3. Wniosek – w przypadku odmowy przez Adresata niniejszego pisma złożenia wniosków do prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk, jak w pkt. I i II – o sporządzenie wyjaśnienia prezentującego przyczynę/przyczyny odmowy.
  4. Zawiadomienie, że po sporządzoną na piśmie odpowiedź na niniejsze pismo stawię się osobiście w Biurze Poselskim Adresata niniejszego pisma w czwartek 2 kwietnia 2015 r.”

 

Wtedy już groziło mi umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym z przyczyn, które opisałem w szczegółach w poprzednich e-mail’ach do Państwa.

Zatrzymanemu przez Policję w dniu 5 maja 2014 r. na polecenie sędzi Beaty Stój celem przymusowego doprowadzenia mnie na badania psychiatryczne, przedstawiono mi – na podstawie sprzecznych, bałamutnych, wykluczających się nawzajem zeznań funkcjonariuszy Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, sierż. sztab. Pawła Lewkowicza, sierż. sztab. Michała Doroby i st. post. Marcina Raka – zarzut próby samouwolnienia się, a w jego konsekwencji sędzia Katarzyna Kaczmara wydała w dniu 16 października 2014 r. postanowienie o poddaniu mnie badaniu sądow – psychiatrycznemu połączonemu z obserwacją w Szpitalu Specjalistycznym im. dr. J. Babińskiego w Krakowie.

 

Asystentka posła A. Dudy, która odbierała ode mnie w.w. pismo z dnia 03.03.2015 r. poinformowała mnie, że poseł na pewno się z nim zapozna, bo będzie w Krakowie.

W dniu 2 kwietnia br. zadzwoniłem do biura posła A. Dudy i spytałem, czy zajął stanowisko w zgłoszonej mu przeze mnie po raz kolejny sprawie. Moja rozmówczyni wyjaśniła mi, że nie, ponieważ … był na grobie Lecha Kaczyńskiego.

Prawda, że żenujące usprawiedliwienie.

 

W związku z opisanym wyżej traktowaniem mnie przez Andrzeja Dudę po dniu 17 lipca 2013 r., gdy złożyłem w.w. pismo do niego, pismem z dnia 8 maja 2015 r. skierowanym do prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony złożyłem – Załącznik 4: „Kraków, dnia 8 maja 2015 r. Artur Wrona Prokurator Apelacyjny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Dotyczy:

  1. Zawiadomienie o popełnieniu przez Andrzeja Dudę, gdy był Posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w okresie od dnia 17 lipca 2013 r. do dnia złożenia mandatu Posła, w Krakowie, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy z dnia 9 marca 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła, i działania na szkodę mojego interesu prywatnego.
  2. Wniosek o przekazanie niniejszego zawiadomienia – bez zbędnej zwłoki – do rozpoznania Prokuraturze właściwej miejscowo.
  3. Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, przy którym prokurator apelacyjny w Krakowie przekaże niniejsze zawiadomienie Prokuraturze właściwej miejscowo.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

 

W dniu 27 sierpnia 2015 r. doręczono mi Postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. o treści – Załącznik 5: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód /adres – ZKE/ 4 Ds. 228/15 Kraków, 31 lipca 2015 roku POSTANOWIENIE o odmowie wszczęcia śledztwa

Michał Żurek – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód, po zapoznaniu się z materiałami postępowania 4 Ds. 228/15, prowadzonego z doniesienia Zbigniewa Kękusia o przest. z art. 231 § 1 kk, na podstawie art. 17§1 pkt 2 oraz art. 305§1 i 3 kpk postanowił: odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie działania, w okresie od 10 czerwca 2013 roku do 27 maja 2014 roku, na szkodę interesu prywatnego Zbigniewa Kękusia, poprzez niedopełnienie obowiązków wynikających z przepisów Ustawy z dnia 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a ciążących na ówczesnym pośle na Sejm RP VII kadencji Andrzeju Dudzie, polegające na:

– wystosowaniu 10 czerwca 2013 roku wadliwego wniosku do Prokuratora Generalnego o „wycofanie” aktu oskarżenia skierowanego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S);

– odmowie wystosowania wniosku do Prokuratora Rejonowego Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie od oskarżenia Zbigniewa Kękusia w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S)

– zaniechaniu udzielenia odpowiedzi na kolejne kierowane do niego przez Zbigniewa Kękusia pisma, tj. o przest. z art. 231 § 1kk,

wobec braku znamion czynu zabronionego (art. 17§1 pkt. 2 kpk).

Uzasadnienie Za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej w Krakowie, do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód wpłynęło zawiadomienie (wraz z obszernymi załącznikami) Zbigniewa Kękusia, o popełnieniu na jego szkodę, przez ówczesnego posła na Sejm RP VII kadencji Andrzeja Dudę, czynu zabronionego polegającego na wystosowaniu 10 czerwca 2013 roku wadliwego wniosku do Prokuratora Generalnego RP o „wycofanie” akt oskarżenia skierowanego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód /Radosława Ridan – ZKE/ w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S), odmowie wystosowania wniosku do Prokuratora Rejonowego Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie od oskarżenia Zbigniewa Kękusia w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S), zaniechaniu udzielenia odpowiedzi na kolejne kierowane do niego przez Zbigniewa Kękusia pisma, tj. przest. z art. 231 § 1 kk.

W toku podjętych czynności sprawdzających kilkukrotnie podjęto próby wezwania Zbigniewa Kękusia do stawiennictwa w Komisariacie Policji I w Krakowie (pocztą, pocztą elektroniczną i osobiście), celem złożenia zeznania w charakterze świadka i doprecyzowania zarzutów oraz żądań, jednakże zawiadamiający nie stawił się. (…).”
Wbrew twierdzeniu prokuratora Michała Żurka, Komisariat Policji I w Krakowie nie doręczył mi prawidłowo ani jednego wezwania do stawiennictwa w Komisariacie celem złożenia zeznań.

 

Co więcej, prokurator Michał Żurek podał w Postanowieniu z dnia 31 lipca 2015 r., że ja złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez posła Andrzeja Dudę przestępstwa – Załącznik 5: „(…) polegające na: – wystosowaniu 10 czerwca 2013 roku wadliwego wniosku do Prokuratora Generalnego o „wycofanie” aktu oskarżenia skierowanego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S);”

A przecież ja podałem w Zawiadomieniu z dnia 8 maja 2015 r. – Załącznik 4: „I. Zawiadomienie o popełnieniu przez Andrzeja Dudę, gdy był Posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w okresie od dnia 17 lipca 2013 r. do dnia złożenia mandatu Posła, w Krakowie, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązków (…).”

Wskazać należy, że art. 7 k.p.k. stanowi:

 

Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania

oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.”

Artykuł 7 Kodeksu postępowania karnego

 

Jeśli ja złożyłem Zawiadomienie o popełnieniu przez posła Andrzeja Dudę przestępstwa w okresie „od dnia 17 lipca 2013 r., to z całą pewnością nie obejmowało ono dnia 10 czerwca 2015 r., który prokurator Michał Żurek podał w Postanowieniu z dnia 31 lipca 2015 r. jako rzekomo podaną przeze mnie datę popełnienia przez posła Andrzeja Dudę przestępstwa ma moją szkodę.

Prokurator Michał Żurek jest kolejnym z wielu prokuratorów, podwładnych prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony, którzy mają – tak samo, jak np. jego przełożone, prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anna Rokicka – Lis oraz jej zastępczyni prokurator Radosława Ridan – ogromne problemy z dokonaniem oceny posiadanych przez nich materiałów z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania.

Mając takowe, prokurator Michał Żurek podał w sprzeczności ze stanem faktycznym, że ja złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez posła Andrzeja Dudę przestępstwa, bo… złożył w zgłoszonej mu przeze mnie sprawie wadliwy prawnie wniosek.

Prokurator Michał Żurek jest idiotą – „IDIOTA”: «człowiek upośledzony umysłowo, pozbawiony inteligencji»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 271.

Sam tego dowiódł.

Dorosły człowiek powinien wiedzieć, że dzień 10 czerwca jest przed dniem 17 lipca. Przecież to nie zostało wymyślone w ostatnim czasie. Ustalono to dość dawno.

Moim doświadczeniem z zapoczątkowanej przez prokurator Radosławę Ridan w 2004 roku relacji prokuratorów ze mną, a potem sędziów jest, że funkcjonariusze funkcyjni w instytucjach wymiaru sprawiedliwości wyznaczają do spraw, w których trzeba chronić interesu „VIP’ów” z systemu prawnego lub politycznego, największych w kierowanych przez nich jednostkach idiotów. Takiego – w osobie Michała Żurka – wyznaczono do obrony Andrzeja Dudy przed moimi zarzutami.

 

W załączeniu przesyłam Zażalenie, które złożyłem w dniu 31 sierpnia 2015 r. na Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. – Załącznik 6.

Zarzuciłem w nim, że mnie nieprawidłowo wzywano do stawiennictwa celem przesłuchania mnie.

Nie podałem w Zażaleniu na czym polegają te nieprawidłowości.

Nie bez przyczyny nie podałem…

Otóż jak wskazują moje od lat doświadczenia, zażalenia na postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia są kierowane do sądu przy pismach przewodnich sporządzanych przez prokuratora rejonowego, przełożonego prokuratora, który sporządził zaskarżone postanowienie.

Prokuratorzy rejonowi zawsze wnioskują w nich o oddalenie zażalenia podając, że zarzuty w nim zawarte są bezzasadne.

Ciekaw jestem, jaki w przypadku złożonego przeze mnie Zażalenia z dnia 31 sierpnia 2015 r. na postanowienie z dnia 31 lipca 2015 r. życzliwego Andrzejowi Dudzie prokuratora Michała Żurka wniosek złoży – i jak odniesie się do przedstawionego przeze mnie zarzutu – prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anna Rokicka – Lis.

Nie wykluczam, że deleguje sporządzenie pisma przewodniego na powołaną ostatnio przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta – na wniosek prokuratora okręgowego w Krakowie Lidii Jaryczkowskiej – na zastępcę prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód prokurator Radosławę Ridan.

Gdy już prokurator rejonowy Anna Rokicka – Lis lub jest zastępca Radosława Ridan sporządzi pismo przewodnie, przy którym prześle do sądu moje Zażalenie na Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. i w którym ustosunkuje się do mojego zarzutu doręczę Państwu kopię tego pisma oraz dowody poświadczające słuszność mojego zarzutu.

 

Myślę, że interesujący będzie dla Panstwa argument, który łaskaw dla Andrzeja Dudy prokurator Michał Żurek użył na jego obronę przed moim zarzutem. Podał – Załącznik 5: „W aspekcie materialnym wskazać należy, iż realizując obowiązek kontaktu z obywatelami każdy poseł/senator autonomicznie dokonuje oceny przedstawianych mu przez petentów spraw, podejmując samodzielne decyzje. Brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, iż obowiązującą jest zasadna realizacji żądań petenta według jego subiektywnych oczekiwań, niezależnie od merytorycznej zasadności. Dlatego też odmowa podejmowania dalszej aktywności ze strony posła Andrzeja Dudy mieściła się w zakresie jego kompetencji; skoro bowiem ustawodawca uprawnia go do podejmowania określonych działań, to z tej samej normy kompetencyjnej wynika przywilej odmowy ich podejmowania. Niewątpliwie też odmowa wystosowania żądanego przez Zbigniewa Kękusia wniosku wynikała ze świadomości reguł podziału władz i niezależności prokuratury.”

 

Michał Żurek, prokurator, zaprezentował się nam – mnie i Państwu – jako obrońca Andrzeja Dudy.

Przecież Andrzej Duda świadom „reguł podziału władz i niezależności prokuratury” skierował pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym podał – Załącznik 1: „(…) Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora (…) o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.”

Dopiero potem, po dniu 17 lipca 2013 r., gdy skierowałem w.w. pismo do niego zawierające: „Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.”, zaczął korzystać ze wskazanego przez prokuratora Michała Żurka przywileju odmowy podejmowania określonych zadań.

To nieracjonalne i nieludzkie.

xxx

 

Z zaprezentowanej wyżej, zastosowanej przez prokuratora Michała Żurka linii obrony Andrzeja Dudy przed moim zarzutem wniosek, że może go łaskaw dla niego prokurator wybronić przed z całą pewnością należnym mu statusem przestępcy.

Być może ostatecznie uchroniony przed takowym przez funkcjonariuszowską brać dowiódł jednak Andrzej Duda, że jako człowiek jest tchórzem, miernotą, obrzydliwym oportunistą.

Przypomnę, że zanim go wybrali Polacy na prezydenta tak o sobie mówił pupil Jarosława Kaczyńskiego:

 

Ja dotrzymuję słowa, bo mam swoje słowo za świętość.”
Andrzej Duda

Teraz już wiemy, że z niego fanfaron, który nie traktuje obietnic dosłownie.

Przed wyborami obiecywał, przypomnę:

„– Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko

zapewniał jeszcze pod koniec maja świeżo wybrany prezydent elekt Andrzej Duda (43 l.).

Teraz mówi: To zadanie dla rządu.”

Źródło: Sylwia Bartoszek-Środa, „Prezydencie, czekamy na obiecanych 500 złotych. Wsparcie dla rodzin było jednym z głównych haseł wyborczych Dudy”; „Fakt”, 10.08.2015, s. 6

 

Po tym, gdy mu zaufali wyborcy i został prezydentem, ten sam Andrzej Duda wyjaśnia, że jego obietnica nie była dosłowna i… składa następną w tej samej sprawie. Tym razem jest to obietnica w wersji solenna:

 

Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję.
Źródło: „Prezydent Duda w wywiadzie dla „Faktu”: 500 zł na dziecko? Daję rządowi czas do końca roku!”;

„Fakt”, 13.08.2015, s. 1, 6-7

 

W wywiadzie udzielonym redaktorowi naczelnemu „Faktu” Robertowi Felusiowi i red. Mikołajowi Wójcikowi Andrzej Duda powiedział:

R. Feluś, M. Wójcik: „Były dwie główne obietnice, ale największe emocje wzbudziła ta, która dla wielu ludzi przekładałaby się na życie: 500 zł na każde drugie dziecko, a w biednych rodzinach też na pierwsze.

Z pańskiej sobotniej wypowiedzi wynika, że to rząd ma złożyć ten projekt. W kampanii słyszeliśmy, że to pierwszy krok, jeszcze niewystaczajacy, ale o rządzie nie było ani słowa.

Andrzej Duda: „O tym pomyśle mówiłem już w kampanii do europarlamentu i podtrzymuję, że on jest potrzebny.

Jeśli jednak popatrzymy na kompetencje prezydenta, relacja prezydenta z rządem, to oczywiście: ja się zwracam do rządu ze swoistym apelem, żeby to rozwiązanie wprowadzić, bo uważam, że ten program jest wręcz niezbędny.”
Źródło: „Prezydent Duda w wywiadzie dla „Faktu”: 500 zł na dziecko? Daję rządowi czas do końca roku!”;

„Fakt”, 13.08.2015, s. 1, 6-7

 

Nie wiedział, okazuje się, Andrzej Duda przed wyborami, jakie ma uprawnienia prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Pomoc finansowa dla dzieci z najuboższych rodzin była przedwyborczym hitem Andrzeja Dudy.

Nie jedynym. Drugim był projekt „Duda pomoc”.

W maju 2015 roku Andrzej Duda zorientował się, że Polacy nie mają dostępu do sprawiedliwości. Mówił:

 

Zaraz po wygranych wyborach powołam w Kancelarii Prezydenta biuro pomocy prawnej. Poprosiłem pana posła Wojciechowskiego, by sprawował pieczę nad tym biuremzadeklarował Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.

Kandydat PiS na urząd prezydenta – w towarzystwie Janusza Wojciechowskiego – obiecał wsłuchiwanie się w głos zwykłych ludzi również po wygranych wyborach.

W czasie moich spotkań, które odbyłem w ponad 240 miastach w całej Polsce, gdzie ludziom dzisiaj trudno się żyje, rozmawiałem o bieżących problemach. I słyszałem wiele razy, że państwo jest opresyjne, że niszczy obywateli. Że ludzie czują się jak przedmioty przesuwane z kąta w kąt, że miesiącami nie otrzymują odpowiedzi. Takich problemów jest w Polsce ogromnie dużo. — zaznaczył.”

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Uprzejmościom nie było końca…

Andrzej Duda wychwalał Janusza Wojciechowskiego, a znany z tego, że pomaga… byle ta pomoc nie naruszała interesów przedstawicieli establishmentu, gdy krzywdzą obywateli Janusz Wojciechowski wychwalał Andrzeja Dudę:

 

To trwała idea. Wielokrotnie o tym rozmawiałem z Andrzejem Dudą podczas naszych kontaktów w Parlamencie Europejskim. Mówiliśmy, że istnieje wielka potrzeba pomocy ludziom, którzy ze swoimi problemami odbijają się jak od ściany w wielu instytucjach państwowych. Najbardziej niestety w wymiarze sprawiedliwości. Sądy i prokuratury to instytucje, w których nie można się nawet skutecznie poskarżyć, bo mają taki status, że są wyłączone spod wszelkiej kontroli. Skargi na sądy – w świetle odpowiedzi, które ludzie skarżący się na sądy otrzymują – dzielą się na dwie kategorie: bezzasadne i oczywiście bezzasadne. Nasz pomysł jest więc wynikiem długich przemyśleń. Akurat kampania wyborcza stwarza o tyle sprzyjający czas na jego realizację, że skupia zainteresowanie społeczne. Mogę zagwarantować, że to co robimy, płynie z potrzeby serca, a nie z potrzeb kampanii.

(…) Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem. A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.

(…) Kiedy rusza Duda-pomoc?

Zaczynamy jutro [w czwartek 13. maja – red.] od ósmej rano. Wiem, że jest już sporo ludzi, które chcą się do nas zgłosić. Bierzemy się ostro do pracy.

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Janusz Wojciechowski przedstawił także, jakie formy działania przyjmie „Duda pomoc”. Zapowiadał:

 

Podoba się panu określenie Duda-pomoc?

Tak. Krótko opisuje w czym rzecz. Chodzi o pomoc ludziom tam, gdzie biją głową w mur obojętności. Takich spraw jest niestety wiele. Widać w nich ewidentną krzywdę, a nie można nigdzie dobić się ze swoją racją, bo ludzie wyczerpali wszystkie drogi prawne. Czasem jedyną szansą jest kasacja ze strony Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego czy Rzecznika Praw Obywatelskich, ale te urzędy jakoś nie kwapią się do tego, żeby ludziom pomóc i odmawiają kasacji. Może się o to zwrócić prezydent – nie na podstawie formalnych uprawnień lecz na zasadzie działania autorytetu. „Panie prokuratorze generalny, prezydent prosi, żeby pan przyjrzał się jeszcze raz tej sprawie. Dlaczego umorzono śledztwo, mimo że są dość mocne przesłanki, że doszło do umyślnego zabójstwa, a tymczasem przyjęto wersję samobójstwa?” – podaję przykłady spraw, jakie ostatnio do mnie trafiały. Albo w innej sprawie: „Panie prokuratorze generalny, pani rzecznik praw obywatelskich, proszę rozważyć wniesienie kasacji, bo po przeanalizowaniu akt i uzasadnienia wyroku widać wątpliwości, więc wyrok, który zapadł, jest oparty na bardzo marnych przesłankach”. W takich sprawach inna jest siła głosu prezydenta, a inna zwykłego człowieka, czy nawet pojedynczego posła.”

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Zachęcony zapowiedziami Andrzeja Dudy i Janusza Wojciechowskiego w sprawie programu „Duda pomoc”, pismem wysłanym w dniu 5 sierpnia 2015 r. – data wpływu 6 sierpnia 2015 r. – do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem: „Pan Andrzej Duda Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o zwrócenie się przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskami do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta o przeprowadzenie:
    1. przed dniem 8 września 2015 r., rozmowy z Prokuratorem Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyną Kowalczyk na temat cofnięcia aktu oskarżenia przeciwko mnie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r.,
    2. przed dniem 8 września 2015 r., rozmowy z Prokuratorem Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Małgorzatą Lipską, żeby zamiast umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym na etapie postępowania przygotowawczego w sprawie przeciwko mnie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 Prokuratura /prokurator referent Dorota Baranowska/:
      1. przeprowadziła postępowanie przygotowawcze zgodnie z prawem określonym w art. 297 § 1 k.p.k.,
      2. zarządziła przeprowadzenie eksperymentu procesowego na okoliczność, czy było możliwe popełnienie przeze mnie przypisanego mi czynu,
      3. sporządziła akt oskarżenia i przekazała go – na podstawie art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.” – do rozpoznania sądowi celem przeprowadzenia przewodu sądowego, w tym postępowania dowodowego.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie Pani red. Krystynie Górzyńskiej – za pośrednictwem Pana Piotra Bachurskiego, Redaktora Naczelnego „Warszawskiej Gazety” – odpowiedzi na jej apel do Adresata niniejszego pisma z zamieszczonego w wydaniu z dnia 5-11 czerwca 2015 r. „Warszawskiej Gazety” artykułu pt. „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy” – Załącznik 37.

 

Zależało mi na przeprowadzeniu przez prokuratora generalnego A. Seremeta rozmów, jak wyżej przed dniem 8 września 2015 r., gdy sędzia Beata Stój zamierza wydać postanowienie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej w sprawie, w której poseł Andrzej Duda złożył w.w. pismem z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego A. Seremeta wniosek – Załącznik 1: „(…) Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora (…) o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 20 sierpnia 2015 r. starszego radcy w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Łukasza Okońskiego – Załącznik 7: „Warszawa, 20 sierpnia 2015 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Nr BLO.0600.3370.120.2015. KM Nr BLO.0600.135.03.2015.KM Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana kolejnych listów z 20 lipca i 5 sierpnia 2015 roku.

Odnosząc się do ich treści uprzejmie informujemy, że Prezydent RP nie ma możliwości spowodowania podjęcia przez Prokuratora Generalnego oczekiwanych przez Pana działań.

Jednocześnie odnosząc się do wskazanych przez Pana problemów z dostarczeniem poczty elektronicznej na adresy: bp@prezydent.pl, listy@prezydent.pl, blo@prezydent.pl, służące do obsługi korespondencji kierowanej do Prezydenta RP i Kancelarii uprzejmie informujemy, że Pana maile zostały odrzucone w wyniku działania filtra antyspamowego. Z poważaniem Starszy Radca Łukasz Okoński”

 

No i gdzie to zapowiedziane przez Janusza Wojciechowskiego:Panie prokuratorze generalny, prezydent prosi, żeby pan przyjrzał się jeszcze raz tej sprawie.”

Następna po Andrzeju Dudzie wybranka Jarosława Kaczyńskiego na najwyższe urzędy w Polsce, wiceprezes Prawo i Sprawiedliwość Beata Szydło, gdy była szefową sztabu wyborczego A. Dudy tak nam go zachwalała:

 

Wcześniej szefowa jego sztabu – Beata Szydło – mówiła o tym, jak duże różnice widać w podejściu obu kandydatów na prezydenta do zwykłych ludzi.

Mamy wrażenie, że sztab naszego konkurenta i on sam zaczęli w panice obiecywać wszystko, co Polacy chcieliby usłyszeć, by zyskiwać kolejne głosy. Czy jest wiarygodny człowiek, który jednego tygodnia mówi, że nie trzeba zmieniać konstytucji, a ci, którzy chcą to „polityczni frustraci”, a po koszmarze wyborczym chce ją zmieniać? (…) Czy gdyby tak doskonały wynik uzyskał Palikot, to Komorowski biegałby od urzędu do urzędu i zdejmował krzyże ze ściany? — zastanawiała się wiceprezes PiS.

Szydło przekonywała przy tym, że „dzisiaj za Andrzejem Dudą stoją Polacy”, a świadczą o tym również kolejne podróże Dudabusem. Jeździmy, by słuchać Polaków i słyszeć co oni mówią. (…) Rozmawiamy z przedsiębiorcami, emeryturami, młodymi ludźmi. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie są zwykli Polacy. Nie dzielimy Polaków na celebrytów

i zwykłych Polaków – każdy głos jest dla nas ważny.

Idea Duda-pomocy to wyciągnięcie ręki do tych, którzy są pozostawieni przez państwo sami sobie. Którzy dziś mówią, że państwo zostawiło ich ze swoimi bolączkami.

A co robi Bronisław Komorowski? Jakie ma podejście do Polaków? — pytała.”

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

No to już widzicie Polacy, za kim stoicie.

Andrzej Duda pojeździł o Polsce na nasz koszt, pobajdurzył, poobiecywał, ba, nawet kawą częstował…

Za nasze, podatników, pieniądze.

Wcześniej oszczędzał… Na nasz, Sejmu koszt, samolotem latał na wykłady na prywatnej uczelni – Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Niewygodne faktury Dudy”, Newsweek, 35/2015, 24-30.08.2015, s. 1 i 12 – 15.

 

Manipulant Andrzej Duda w czasie kampanii „jechał po emocjach”. Złożył obietnice biednym niedożywionym dzieciom, których w Polsce jest według danych GUS pół miliona:

Alarmujące dane GUS. Pół miliona dzieci głoduje
To zatrważające. Ponad pół miliona polskich dzieci jest niedożywionych! Te dane podał Polski Czerwony Krzyż, powołując się na informacje Głównego Urzędu Statystycznego. Według GUS w gospodarstwach domowych wymagających pomocy żyje ponad 700 tys. dzieci. Z tego głodnych i niedożywionych może być nawet pół miliona dzieci. O problemie polskich rodzin, które nie mogą zaspokoić elementarnych potrzeb, alarmuje PCK. A Polska Akcja Humanitarna – prowadząca program „Pajacyk” finansujący posiłki dla dzieci w szkołach i świetlicach – podkreśla, że dzieci by się prawidłowo rozwijać, muszą jeść codziennie.”
Źródło: „Alarmujące dane GUS. Pół miliona dzieci głoduje”; „Fakt”, 17.10.2014, s. 6

 

Gdy już został prezydentem twierdzi, że to nie była dosłowna obietnica i… solennie obiecuje, że dosłownie to on ją przyszłości.

Co do projektu „Duda pomoc”, o którym Beata Szydło mówiła:

 

Idea Duda-pomocy to wyciągnięcie ręki do tych, którzy są pozostawieni przez państwo sami sobie. Którzy dziś mówią, że państwo zostawiło ich ze swoimi bolączkami.

A co robi Bronisław Komorowski? Jakie ma podejście do Polaków? — pytała.”

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

stwierdzić muszę, że za prezydentury B. Komorowskiego byłem, jako „pozostawiony przez państwo” – czyli bydło w prokuratorskich i sędziowskich togach, Rzecznika Praw Obywatelskich prof. dr hab. Andrzeja Zolla, jego małżonkę adw. Wiesławę Zoll oraz gromady ich sympatyków i sprzymierzeńców z systemu politycznego – traktowany lepiej.

Lepsze mieli do mnie podejście.

Wprawdzie B. Komorowski pozerem był i bucem – „BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – a jego ferajna z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej też mi wmawiała, że prezydent w mojej sprawie nic nie może, w tym nawet mnie ułaskawić, ale awansująca w miarę mojej degradacji zawodowej i społecznej z radcy na specjalistę, a potem głównego specjalistę pani Kycia, która mnie o tym, że prezydent nic nie może pouczała, traktowała mnie lepiej niż starszy radca Łukasz Okoński.

Pani Kycia o tyle była lepsza od pana Okońskiego, że mi okazywała empatię. Informowała mnie, że jest pani Kyci przykro, że głowa państwa mnie akurat pomóc nie może.

Napisałem akurat, bo przecież Bronisław Komorowski udzielił pomocy Ukraince Żydówce, antypolskiej nacjonalistce Julii Tymoszenko, gdy ją niezawisły sąd skazał na karę pobytu w więzieniu za działalność, gdy była premierem, na szkodę własnego państwa.

 

Okazuje się, że projektu „Duda pomoc” nasz niezłomny i wrażliwy Andrzej Duda także – jak programu pomocy głodującym dzieciom – nie traktował dosłownie i dalej jesteśmy skazani na kaprysy, fanaberie znajdującego zatrudnienie w zmajoryzowanym przez żydostwo wymiarze sprawiedliwości bydła odzianego w prokuratorskie i sędziowskie togi.

 

W jednej z wymienionych w piśmie z dnia 5 sierpnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy spraw, tj. rozpoznawanej przeciwko mnie przez prokurator Dorotę Baranowską wpadłem w dniu 20 sierpnia 2015 r. w zastawioną na mnie przez prokurator D. Baranowską razem z Policją zasadzkę.

Ujęto mnie i umieszczono w szpitalu psychiatrycznym, tj. Szpitalu Specjalistycznym im dr. J. Babińskiego w Krakowie.

Po trzech dniach prowadzenia tam przeze mnie protestu głodowego, w dniu 24 sierpnia 2015 r. zostałem zwolniony.

W sporządzonej w dniu 24.08.2015 r. przez Ordynatora Oddziału 4B Szpitala, lek. Danutę Woźniak i lek. Urszulę Hybel podano – Załącznik 8: „Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie /adres – ZKE/ Karta informacyjna leczenia szpitalnego Oddziału Psychiatrycznego Kraków-Podgórze I

Nazwisko i imię: Kękuś Zbigniew urodzony: 02-05-1958 Adres /adres – ZKE/ PESEL /Nr PESEL – ZKE/ Pacjent przebywał w szpitalu: od 20-08-2015 do 24-08-2015

Rozpoznanie: Z04.06 Obserwacja sądowo-psychiatryczna

Epikryza:
Pacjent przyjęty w celu przeprowadzenia obserwacji sądowo-psychiatrycznej zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego dla dzielnicy Kraków-
Krowodrza /SSR Katarzyna Kaczmara; utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy w składzie: SSO Lidia Haj, SSO Jadwiga Żmudzka, SSR del. Agnieszka Sułowska-Gibas – ZKE/. Po przyjęciu do oddziału pacjent nie wyraził zgody na pobranie krwi w celu wykonania badań laboratoryjnych, nie wyraził zgody na badanie EEG, KT głowy oraz na badanie psychologiczne.

Od chwili przyjęcia do Oddziału podjął głodówkę, którą kontynuował do dnia 24.08.2015 r. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności nie ma możliwości przeprowadzenia obserwacji sądowo-psychiatrycznej, pacjenta wypisano z Oddziału.
Pacjent w dniu wypisu zgłasza ogólnie dobre samopoczucie, nie zgadza się na badanie lekarskie w Oddziale, ani na konsultację w SOR.

Wyniki badań laboratoryjnych:
RR-188/107; 145/100, 155/97; 144/06, 128/95 (24.08.2015r.) mmHg

Pacjent nie zgadza się na pobranie krwi do badań laboratoryjnych, a także na badanie EEG oraz KT głowy.

Leczenie biologiczne:

A. Podstawowe leczenie psychotropowe: –

B. Inne leki: –

Zalecenia:

Brak zaleceń.

Recept nie wydano.

Kartę przekazano:

– do rąk własnych pacjenta

Kierownik Oddziału Psychiatrycznego Kraków-Podgórze I Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego SPZOZ w Krakowie lek. Danuta Woźniak specjalista psychiatra 5069421

Lekarz wypisujący lek. med. Urszula Hybel specjalista psychiatra 2060068”

 

W załączeniu przesyłam także:

  1. wydane w dniu 19 sierpnia 2015 r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Dorotę Baranowską Zarządzenie o zatrzymaniu mnie i przymusowym doprowadzeniu do Szpitala im. dr. J. Babińskiego w Krakowie w dniu 20 sierpnia 2015 r. – Załącznik 9
  2. sporządzony w dniu 20 sierpnia 2015 r., przez asp. Sylwię Orzechowską – Poseł „Protokół Zatrzymania Osoby” Załącznik 10.

 

Więcej informacji na ten temat zatrzymania mnie w dniu 20.08.2015 r. na Zarządzenie prokurator Doroty Baranowskiej o doprowadzeniu mnie do Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego w Krakowie i wypisania stamtąd w dniu 24 sierpnia 2015 r. zawartych jest w w materiałach przygotowanych przez red. Marka Podleckiego i umieszczonych w Internecie – blog: www.monitor-polski.pl, www.monitorpolskiYouTube materiałach pt.:

  1. Wczoraj rozmawiał ze Zbigniewem Stonogą, dzisiaj głoduje w psychiatryku! Dr Zbigniew Kękuś pojmany: https://www.youtube.com/watch?v=j-y2iDNkjdM
  2. Po uwolnieniu dr Zbigniewa Kękusia – spotkanie podsumowujące: https://www.youtube.com/watch?v=i5zGGxnnzRA

 

Na zakończenie wątku polowania na mnie urządzonego w dniu 20 sierpnia 2015 r. przez mł. asp. Patryka Lasotę oraz prokurator Dorotę Baranowską i jej przełożoną prokuratora rejonowego Małgorzatę Lipską, przedstawię Państwu jego przyczynę. Otóż jest nią Wezwanie dla mnie sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój do stawiennictwa w dniu 8 września 2015 r. – Załącznik 11: „Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny /adres – ZKE/ Data 10/07/2015 Sygn. akt II K 407/13 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ WEZWANIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny wzywa Pana do obowiązkowego stawiennictwa charakterze oskarżonego na posiedzenie w przedmiocie orzeczenia obserwacji psychiatrycznej, które odbędzie się dnia 8 września 2015 r. o godz. 09:30 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy przy ul. Słonecznej 3 w sprawie z art. 226 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Na mocy zarządzenia Sędziego Starszy Sekretarz Sądowy Marcun Foryński-Kastoris”

Zatrzymany w dniu 20 sierpnia i doprowadzony do szpitala na obserwację, która miała trwać przez okres do czterech tygodni miałem… nie stawić się w dniu 8 września w Sądzie w Dębicy. Sędzia Beata Stój miała wydać postanowienie pod moją nieobecność, w warunkach doskonale dla niej komfortowych.

Ordynator Oddziału 4B Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego lek. med. Danuta Woźniak razem z lek. med. Urszulą Hybel mocno pokrzyżowały plany moim przeciwnikom wypisując mnie po spędzonych tam przeze mnie niespełna czterech dniach.

Ciekaw jestem, czy dotrwam na wolności spotkania z sędzią Beatą Stój w dniu 8 września 2015 r.,

 

Gdyby Andrzej Duda zrealizował mieszczące się w ramach jego poselskich uprawnień działania zapoczątkowane przez niego wadliwym prawnie wnioskiem ze złożonego do niewłaściwego adresata pisma z dnia 10 czerwca 2013 r. /Załącznik 1/ najpewniej nie doszło by do polowania na mnie zorganizowanego przez prokurator Dorotę Baranowską i jej przełożoną Małgorzatę Lipską razem z mł. asp. Patrykiem Lasotą z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

xxx

 

Jeśli myślicie Państwo, że wybranek Żyda Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta Polski, małżonek Żydówki, kiedyś członek żydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania w styczniu 2014 r. Knesetu w Krakowie Andrzej Duda tylko mnie traktuje źle w konflikcie judeoferajny – w tym guru żydostwa polskiego, poniemieckiego1 Żyda, masona2, wnuka członka hitlerowskiej Akademii Prawa Niemieckiego i z tej przyczyny protegowanego w czasie wojny gestapo prof. Fryderyka Zolla3, prof. dr. hab. Andrzeja Zolla – ze mną, bardzo się mylicie.

Gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, głosował za przyjęciem ustawy, która „przetransformowała” Polaków w niewolników pracujących na rozsianych po świecie wiekowych Żydów.

W wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” opublikowano artykuł Krzysztofa Balińskiego pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 12

Chodzi o ustawę z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie należne kombatantom mieszkającym za granicą.

Tytuł artykułu – „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy – nie jest właściwy…

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie tyle dopuścił przecież do antypolskiej ustawy, co ją uchwalił.

Krzysztof Baliński podał w w.w. artykule m.in. – Załącznik 12: Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Gorąco polecam lekturę artykułu Krzysztofa Balińskiego – Załącznik 12.

 

Ustawa weszła w życie w dniu 18 maja 2014 r. Od października 2014 r. objęła swoim działaniem mieszkańców Unii Europejskiej. Obywatele innych państw zaczęli z niej korzystać od kwietnia 2015 roku.

Robert Brown, kierownik projektu HEART /Holocaust Era Asset Restitution Taskforce/, zajmującego się pomocą poszkodowanym w Holokauście mówił:

 

– Mam wrażenie, że Holokaust jest pod wieloma względami wspólnym doświadczeniem.

Chociaż Polacy nie są odpowiedzialni za to, co się stało, mają obowiązek dbać o tych, którzy cierpieli w ich kraju

Robert Brown, http://www.fronda.pl/a/polska-sfinansuje-emerytury-tysiecy-zagranicznych-zydow-w-opracowaniu,38322.html

 

Są, okazuje się, Żydzi, którzy uważają, że za to, że Żydzi faszyści i Żydzi komuniści mordowali przed laty i grabili Żydów – faszyzm i bolszewizm nie były Polaków pomysłu i wykonania, wymyślili je i realizowali Żydzi – na terenie Polski płacić mają obecne i przyszłe pokolenia Polaków.

To swoiste podziękowanie niektórych Żydów za wieki okazywanej Żydom przez Polaków gościnności, a w czasie wojny udzielanie im pomocy.

Uważam, że Robert Brown jest idiotą.

Okazało się jednak, że taką samą, jak on linię rozumowania prezentuje ogromna większość… posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, senatorów oraz B. Komorowski.

W dniu 29 stycznia 2014 r. odbyło się w Sejmie głosowanie, co do którego zamieszczono na stronie internetowej Sejmu informacje: „Głosowanie nr 79 – posiedzenie 59. Dnia 24-01-2014 godz. 13:20:58

Pkt 22. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji o projektach ustaw: 1) o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, 2) o Korpusie Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, 3) o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw – trzecie czytanie

Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Obrony Narodowej oraz Komisję Polityki Społecznej i Rodziny, wraz z przyjętą poprawką

Głosowało – 436 Za – 434 Przeciw – 2 Wstrzymało się – 0 Nie głosowało – 24

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 196 196 7
PiS 136 127 126 1 9
TR 36 34 34 2
PSL 33 32 32 1
SLD 26 24 24 2
SP 17 16 16 1
niez. 9 7 6 1 2

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=7&nrposiedzenia=59&nrglosowania=79

 

Przeciw ustawie głosowali Posłowie: Wojciech Szarama (PiS) i Przemysław Wipler (niezrzeszony).

Za jej przyjęciem głosował obecny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Na stronie internetowej Sejmu RP podano:

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda AndrzejZa

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

Zaprzańcy…

Jak mógł głosować Andrzej Duda – Jarosławowi Kaczyńskiemu się nie dziwię, to Żyd – za tym żebyśmy, Polacy, płacili obcokrajowcom za zbrodnie popełnione w Polsce kilkadziesiąt lat temu przez Żydów na Żydach, …?

Przecież to nie nasi przodkowie ich krzywdzili. Gościnna przez wieki dla Żydów Polska była li tylko areną, na której dochodziło do aktów okrucieństwa, zbrodni dokonywanych tak samo na Żydach, jak i na Polakach.

 

Jak wspomniałem ustawa weszła w życie w dniu 18 maja 2014 r. Od października 2014 r. objęła swoim działaniem mieszkańców Unii Europejskiej. Obywatele innych państw zaczęli z niej korzystać od kwietnia 2015 roku. Według szacunków jej beneficjentami ma być ok. 50.000 Żydów.

W rzeczywistości może ich być dużo więcej. Media podają bowiem, że uzgodniono, iż Polski Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązany będzie do akceptacji każdego świadectwa prześladowania, nawet ustnego, w tym dostarczanych przez izraelskie Muzeum Holokaustu w Yad Vashem.

To kreuje ogromne możliwości do nadużyć.

 

W odpowiedzi na moje wnioski skierowane do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych dotyczące ustawy jak wyżej otrzymałem pismo z dnia 19 listopada 2014 r. Specjalisty Wydziału Prawnego Biura Dyrektora Generalnego Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Lisa, który poinformował mnie – Załącznik 13: „Wypłacane obecnie świadczenia mają natomiast na celu wyrażenie gestu solidarności polskiego ustawodawcy, by uczynić życie choć trochę łatwiejsze tym, którzy cierpieli w latach 1939 – 1956 represje za to tylko, że byli polskimi obywatelami lub za to, że nie chcieli pogodzić się z utratą przez Polskę niepodległości. (…) Natomiast wprowadzona ustawą z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustawa (Dz. U. poz. 496) procedura transferu świadczeń kombatanckich należnych kombatantom mieszkającym za granicą (dodatek kombatancki, kompensacyjny oraz ryczałt energetyczny, razem ok. 400 zł miesięcznie) spowoduje, iż świadczenia te będą mogły zostać przelane bezpośrednio na ich rachunki bankowe w kraju zamieszkania wraz z emeryturą, rentą, uposażeniem w stanie spoczynku lub innymi świadczeniami. (…) Specjalista Jan Lis Biuro Dyrektora Generalnego Wydział Prawny”

 

Jan Lis potwierdził zatem doniesienia zachodnich mediów, że Polska wypłaca beneficjentom w.w. ustawy kwotę ok. 100 euro miesięcznie Załącznik 5: – „(dodatek kombatancki, kompensacyjny oraz ryczałt energetyczny, razem ok. 400 zł miesięcznie)”.

Ciekawe, z jakich źródeł będziemy finansować gest posłów, senatorów i dwóch prezydentów, Bronisława Komorowskiego, który podpisał z całą pewnością niezgodną z Konstytucją ustawę i Andrzeja Dudy, który za jej przyjęciem głosował jako poseł.

Nie ma innych rozwiązań ponad… zabieranie Polakom żyjącym w Polsce i/lub zaciąganie kredytów, które spłacać będą Polacy żyjący w Polsce. Ogromna niefrasobliwość…

Koszt do poniesienie przez Polaków może być większy niż 240 mln zł. Jest to wielce prawdopodobne jeśli brać po uwagę sprzyjanie Żydom przez władze RP, w tym nawet oszustwo, którego razem z ministrem Skarbu Państwa Aleksandrem Gradem dopuścił się premier Donald Tusk w przypadku projektu ustawy reprywatyzacyjnej z grudnia 2008 r., w którym ogromnie, najpewniej o ok…. 1000 /jeden tysiąc/ procent zaniżyli skutki finansowe ustawy – więcej na jej temat w umieszczonej na blogu red. Marka Podleckiego „www.monitor-polski.pl, prezentacji „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska”.

 

Ustawa z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw jest z całą pewnością niezgodna z Konstytucją. Nie chroni interesu Skarbu Państwa, lecz mu zagraża.

Zmusza Polaków do pracy na rzecz obywateli innych państw. Do zaciągania przez już i tak ogromnie zadłużoną Polskę kolejnych długów.

Wyjaśnienie Jana LisaZałącznik 13: „Wypłacane obecnie świadczenia mają natomiast na celu wyrażenie gestu solidarności polskiego ustawodawcy, by uczynić życie choć trochę łatwiejsze tym, którzy cierpieli w latach 1939 – 1956 represje za to tylko, że byli polskimi obywatelami lub za to, że nie chcieli pogodzić się z utratą przez Polskę niepodległości. (…)” oburza.

W przypadku Polaków „którzy cierpieli w latach 1939 – 1956 represje za to tylko, że byli polskimi obywatelami lub za to, że nie chcieli pogodzić się z utratą przez Polskę niepodległości. (…)” polski ustawodawca nie tylko nie „zafundował” ekstra bonusa ich rodzinom, ale nawet im samym, ofiarom represji. Nie solidaryzuje się z nimi. Solidaryzuje się z Żydami obcokrajowcami.

Polacy nie-Żydzi w tym samym czasie cierpieli represje, ze strony tych samych prześladowców, co polscy Żydzi. Nikt im jednak – ich małżonkom i dzieciom – nie wypłaca od października 2014 r. ekstra bonusa w kwocie 400,00 zł.

Artykuł 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:

 

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli.”
Artykuł 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Polski ustawodawca, który – z udziałem obecnego prezydenta – uczynił kosztowny dla Polaków „gest solidarności” wobec obywateli innych państw, nie pytał o zdanie swojego mocodawcy, Narodu Polski, w kwestii ustawy mającej ogromny negatywny dla nas wymiar finansowy.

 

Porównajmy dwa projekty…

Pierwszy, „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów”, to już uchwalona ustawa, z mocy której Polska wypłaca od zeszłego roku wiekowym Żydom rozsianym po świecie świadczenia w kwocie 100 euro miesięcznie. Kwota total, minimum 240 mln zł rocznie.

Drugi to ogłoszony przez Andrzeja Dudę w okresie kampanii wyborczej projekt: „– Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko.”

Skoro w obydwóch przypadkach o ustawach mowa wskazać należy, że art. 118.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Wnioskodawcy, przedkładając Sejmowi projekt ustawy, przedstawiają skutki finansowe jej wykonania.”

Czy zauważyliście Państwo różnicę w traktowaniu przez przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej ustawy „gest polskiego ustawodawcy…”oraz pomysłu A. Dudy „500 zł na każde polskie dziecko z ubogiej rodziny”?

O tej pierwszej cisza absolutna w polskich (?) mediach. Gdyby nie informacja o niej w zeszłym roku w „The Times of Israel” i potem komentarze w Internecie, nic byśmy o niej nie wiedzieli. Niewielu przecież śledzi na bieżąco prace polskiego Sejmu i Senatu.

Gdy jednak Andrzej Duda obiecał „– Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko.” solidarnie zawyła w sprzeciwie antypolska ferajna.

Nie ma pieniędzy, zakrzyknęli.

Najgłośniej Ewa Kopacz, która ostatnio wyłożyła ogromną kwotę… publicznych środków na „wytapetowanie” Krakowa – być może innych miast także – materiałami reklamowymi, informującymi nas, że ona nas niby to słucha, niby to rozumie i niby to pomaga.

W sprawie pomocy głodującym polskim dzieciom Ewa Kopacz takie prezentuje stanowisko:

 

Rząd nie ma 500 zł na dziecko”
Nie ma złudzeń. Ten rząd nie zajmie się ustawą 500 zł na każde dziecko. Ewa Kopacz (59 l.) dała to wczoraj jasno do zrozumienia. –
Prezydent powinien wiedzieć, że w budżecie na rok 2016 nie ma środków na tego rodzaju pomysły – oznajmiła premier.”

Źródło: „Rząd nie ma 500 zł na dziecko”; „Fakt”, 14-16.08.2016, s. 4

 

Na wiekowych, rozsianych po świecie Żydów ma jednak Ewa Kopacz, choć nie oni są przecież przyszłością Narodu Polski. Tak głosowała ona sama – oraz „wierchuszka” Platformy Obywatelskiej – w przypadku ustawy „gest polskiego ustawodawcy …”:

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

Następni zaprzańcy.

Zafrasowany potwierdzonym przez Ewę Kopacz brakiem środków na realizację świetnego pomysłu Andrzeja Dudy oraz zasmucony losem setek tysięcy niedożywionych dzieci w Polsce, a także zainteresowany już od zeszłego roku ustawą „gest polskiego ustawodawcy …” wymyśliłem, w jaki sposób wygospodarować fundusze na pomoc dzieciom.

Ustawa „gest polskiego ustawodawcy …” jest z całą pewnością niezgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.

Co zdumiewające – ba… przerażające – to że mimo jej ogromnego, negatywnego dla Polaków wymiaru finansowego prezydent Bronisław Komorowski nie skorzystał przed jej podpisaniem z przysługującego mu uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją.

Skierowałem zatem – na podstawie art. 191.1 Konstytucji: „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, 30 senatorów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich.” – pismami z dnia 19 lutego 2015 r. wnioski do prezydenta Bronisława Komorowskiego, premier Ewy Kopacz, RPO Ireny Lipowicz, prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego i marszałka Senatu Bogdana Borusewicza o skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego: „o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie należne kombatantom mieszkającym za granicą.”

Każdy/a z adresatów mojego wniosku delegował/a na swoich podwładnych zadanie poinformowanie mnie, że go nie rozpozna pozytywnie.

  1. podwładny premier Ewy Kopacz odpowiedział… nie na temat.
  2. w imieniu marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego poinformowała mnie Główny Specjalista w Biurze Korespondencji i Informacji Kancelarii Sejmu Małgorzata Niebieszczańska: „Warszawa, 9 marca 2015 r. KANCELARIA SEJMU Biuro Korespondencji /adres – ZKE/ BKI-141-672/15, Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 19.02.br m.in. do Marszałka Sejmu RP, która w dniu 26.02.br. została z Gabinetu Marszałka przekazana do Biura Korespondencji i Informacji celem udzielenia odpowiedzi, uprzejmie informujemy, że na chwilę obecną Marszałek Sejmu nie złożył wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w interesującej Pana sprawie. GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”
    Źródło: Kancelaria Sejmu, Biuro Korespondencji i Informacji, sygn. akt BKI-141-672/15, pismo Głównego

Specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 9 marca 2015 r.

  1. w imieniu marszałka Senatu Bogdana Borusewicza poinformowała mnie Główny Specjalista w Dziale Petycji i Korespondencji Biura Komunikacji Społecznej Kancelarii Senatu Eliza Kraj: „Kancelaria Senatu Dział Petycji i Korespondencji Biuru Komunikacji Społecznej BKS/DPK-132-25505/15 EK Warszawa, dnia 25 marca 2015 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ (…) W odniesieniu do postanowień art. 191 Konstytucji RP wyjaśniamy, że z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału Konstytucyjnego wystąpić mogą: Prezydent Rzeczypospolitej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu (…). Jednakże w tym właśnie przepisie zawarte jest uprawnienie a nie obowiązek dla wskazanych podmiotów do występowania z wnioskami do Trybunału Konstytucyjnego, m.in. z wnioskiem o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją lub skargą konstytucyjną. Przywołany przepis poprzez użycie słów wystąpić mogą wskazuje na fakultatywność działania określonych podmiotów, więc przewidziana jest możliwość podjęcia działania a nie obligatoryjność, obowiązek działania. (…) Główny Specjalista Eliza Kraj”
    Źródło: Kancelaria Senatu, Biuro Komunikacji Społecznej Dział Petycji i Korespondencji, sygn. BSK/DPK-

132-25505/15 EK, pismo Głównego Specjalisty Elizy Kraj z dnia 25 marca 2015 r.

  1. w imieniu prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta poinformowała mnie zastępca dyrektora Biura Spraw Konstytucyjnych Barbara Długołęcka: „Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Biuro Spraw Konstytucyjnych /adres – ZKE/ PG VIII TKw 10/15 Warszawa, dnia 16 marca 2015 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Odpowiadając na Pana pismo z dnia 19 lutego 2015 r., które zostało przekazane do rozpoznania także do Biura Spraw Konstytucyjnych Prokuratury Generalnej, w którym zwraca się Pan do Prokuratora Generalnego o skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego „w sprawie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce”, uprzejmie informuję, że Prokurator Generalny nie znalazł podstaw prawnych do skierowania powyższego wniosku. (…) zastępca dyrektora Biura Spraw Konstytucyjnych Barbara Długołęcka”
    Źródło: Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Biuro Spraw Konstytucyjnych, PG VIII TKw 10/15,

pismo z dnia 16 marca 2015 r. zastępcy dyrektora Biura Spraw Konstytucyjnych Barbary Długołęckiej

  1. w imieniu rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz poinformowała mnie Główny Specjalista Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – Załącznik 10: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego III.7071.14.2015.EP Warszawa, 2015-03-18 Pan Zbigniew Kękuś /adres ZKE/ Szanowny Panie W związku z Pana pismem z dnia 19 lutego br., działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich uprzejmie wyjaśniam, co następuje. Uprzejmie informuję, że po zbadaniu przedstawionej sprawy Rzecznik Praw Obywatelskich podziela stanowisko zawarte w odpowiedzi udzielonej Panu przez Biuro Dyrektora Generalnego Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pismem z dnia 19 listopada 2014 r. i nie znajduje podstaw do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. poz. 496), w zakresie umożliwiającym wypłatę świadczeń kombatanckich uprawnionym osobom mieszkającym za granicą. (…) Z poważaniem mgr Ewa Pańszczyk Główny specjalista”
    Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego,

III.7071.14.2015.EP, pismo z dnia 18 marca 2015 r. Głównego Specjalisty Ewy Pańszczyk

Ja nie złożyłem wniosku o skierowanie przez RPO „wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy z dnia 14 marca 2014 r.”, ale o skierowanie wniosku o… zbadanie zgodności tej ustawy z Konstytucją.

 

Czyż to nie jest przerażające?
Polska, w której codziennie głoduje kilkaset tysięcy dzieci będzie płacić co roku minimum 240 mln zł obywatelom innych państw i żadnego z przedstawicieli najwyższych władz nie interesuje, czy jest to w zgodzie z Konstytucją.

Trzeba by spytać głosem elit polskiej klasy politycznej:

 

CZYŻEŚCIE OCHU…LI?! Względnie: „POJE…ŁO WAS?!”

Źródło: Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 54

 

Co więcej, minister finansów Rzeczypospolitej Polskiej Mateusz Szczurek… nie wie, jaką kwotę umieszczono w budżecie państwa na 2015 r. na poczet wypłat świadczeń z tytułu w.w. ustawy.

Skierowanym do niego pismem z dnia 18 lutego 2015 r. złożyłem: „Kraków, dnia 18 lutego 2015 r. Pan Mateusz Szczurek Minister Finansów ul. Świętokrzyska 12 00-916 Warszawa Dotyczy: Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:

  1. jaką kwotę wypłacono w 2014 r. obywatelom innych państw z tytułu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.”
  2. jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2015 r. na poczet wypłat obywatelom innych państw z tytułu ustawy, jak w pkt. I.1.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 5 marca 2015 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej o treści: „Warszawa, dnia 05 marca 2015 r. Biuro Ministra BMI1.0136.126.2015.POI Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z dnia 18 lutego 2015 r. złożony w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014. poz. 782) Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że nie posiada wnioskowanych informacji. (…) Z poważaniem ZASTĘPCA DYREKTORA Biura Ministra Katarzyna Dobrzyńska”
Źródło: Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, sygn. akt BMI1.0136.126.2015.POI, pismo z dnia 5 marca

2015 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej

 

Przypomnieć zatem należy jedną – jakże ważną – z przyczyn krytyki przez Andrzeja Dudę prezydenta B. Komorowskiego w czasie kampanii prezydenckiej… Jak wspomniałem, na stronie internetowej PiS umieszczono treść jednego z wystąpień A. Dudy:

 

Polska potrzebuje dziś innej władzy, innej, sprawniejszej prezydentury wyczulonej na społeczeństwo. Prezydent musi rozumieć, że najważniejsze jest dobro społeczne i dobro państwa jako instytucji – akcentował, wykazując, że prezydent Komorowski podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy,

nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.

Źródło: Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Ustawa „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów” jest z całą pewnością nie tylko niezgodna z Konstytucją, ale i niekorzystna dla Polaków.

Jak możemy dotować dorosłych obywateli innych państw, jeśli polskie dzieci głodują?

Mam nadzieję, że przynajmniej w tym przypadku Andrzej Duda okaże się konsekwentny i podejmie próbę usunięcia szkodliwych dla Polaków skutków filosemityzmu i niefrasobliwości Bronisława Komorowskiego.

Skierowanym do niego pismem z dnia 17 sierpnia 2015 r. złożyłem – Załącznik 14: „Kraków, dnia 17 sierpnia 2015 r. Pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

  1. Zawiadomienie o możliwym źródle finansowania – w kwocie minimum 200 mln zł rocznie – obietnicy Adresata niniejszego pisma: „-Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko”.
  2. Wniosek – na podstawie art. 4.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.” – o poszerzenie referendum w dniu 6 września 2015 r. o pytanie: „Czy wyraża Pani/Pan zgodę na wypłacanie przez Polskę jakichkolwiek świadczeń obywatelom innych państw – lub ich małżonkom i/lub rodzicom – dotkniętym w latach 1939 – 1945 na terenie Polski przemocą nazistowską lub sowiecką?”
  3. Wniosek – na podstawie art. 4.1 i art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie należne kombatantom mieszkającym za granicą.”

 

Ciekaw jestem stanowiska prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie mojego pomysłu i wniosku. Powinien być z nich wielce rad.

Premier Ewa Kopacz nie chce nawet słyszeć o udzieleniu pomocy finansowej niedożywionym polskim dzieciom, których losem Andrzej Duda jest zatroskany już od czasu wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zasłania się brakiem środków.

Kwota 240 mln zł rocznie uzyskana we wskazany przeze mnie sposób nie rozwiąże oczywiście problemu wszystkich głodujących w Polsce dzieci, ale można przecież wybrać spośród nich te najbiedniejsze i na zaspokojenie ich potrzeb ją przeznaczyć.

Nie wątpię, że rozsiani po świecie wiekowi Żydzi, ofiary okrucieństwa innych Żydów, z radością zgodzą się na to, żeby pieniądze, które płyną do nich strumieniem uruchomionym wielkodusznością polskich posłów, senatorów i B. Komorowskiego zostały przeznaczone na posiłki dla głodujących dzieci w Polsce.

 

Pozytywne przez prezydenta Andrzeja Dudę rozpoznanie moich wniosków z pisma do niego z dnia 17.08.2015 r. stanowi gwarancję uzyskania na ten cel kwoty minimum 240 mln zł rocznie.

Dostarczy także A. Dudzie argumentu poświadczającego słuszność zarzutu stawianego przez niego prezydentowi B. Komorowskiemu.

Argumentu, który postawi Bronisława Komorowskiego przed Trybunałem Stanu.

Musiałby się przecież Trybunał Konstytucyjny Rzeczypospolitej Polskiej przetransformować w Sanhedryn, żeby uznać ustawę, która uczyniła Polaków – w tym biednych rodziców niedożywionych dzieci – niewolnikami pracującymi na rzecz obywateli innych państw, Żydów z Izraela.

Dałem prezydentowi A. Dudzie szansę na to, żeby usunąć skutki dla Polaków potraktowania nas przez posłów, senatorów i prezydenta B. Komorowskiego w całkowitej zgodności z „misją”, którą gojom przypisał rabin idiota Owadia Josef:

 

Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych. – Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność – stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.”

Źródło: Piotr Zychowicz, „Rabin: goje żyją po to, by usługiwać Żydom”; Rzeczpospolita, 22 października 2010r., s. A 13

 

Ustawą „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów” oraz zmianą w ustawie emerytalnej polski Sejm, Senat i prezydent B. Komorowski uczynili nas osłami z przypowieści rabina Owadii Josefa „o Żydach panach i gojach osłach”, pracującymi do 67 roku życia na Żydów, których – albo ich małżonków lub dzieci – krzywdzili w Polsce inni Żydzi.

A dzieci w Polsce głodują… Bardzo często z tej przyczyny, że ich rodziców rządząca się w Polsce od 25 lat judeoferajna pozbawiła pracy, doprowadzając do upadku tysiące firm.

Prawda, że powinien się prezydent Andrzej Duda ucieszyć z mojego pomysłu…

Doręczę Państwu odpowiedź prezydenta na moje pismo z dnia 17 sierpnia 2015 r.

 

Na zakończenie tego wątku proponuję, żebyście się Państwo zastanowili dlaczego Andrzej Duda zamienił po wyborze go na prezydenta obietnicę: „-Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko” na deklarację: Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję.” To znaczy dlaczego zaraz po zaprzysiężeniu go na prezydenta odłożył na przyszłość zamiar skorzystania z konstytucyjnego prawa – art. 118.1 Konstytucji – do inicjatywy ustawodawczej. Problem głodujących dzieci w Polsce zdiagnozował przecież już ponad rok temu, co ostatnio przypomniał w wywiadzie dla „Faktu”:

 

R. Feluś, M. Wójcik: „Były dwie główne obietnice, ale największe emocje wzbudziła ta, która dla wielu ludzi przekładałaby się na życie: 500 zł na każde drugie dziecko, a w biednych rodzinach też na pierwsze. Z pańskiej sobotniej wypowiedzi wynika, że to rząd ma złożyć ten projekt. W kampanii słyszeliśmy, że to pierwszy krok, jeszcze niewystaczajacy, ale o rządzie nie było ani słowa.

Andrzej Duda: „O tym pomyśle mówiłem już w kampanii do europarlamentu i podtrzymuję, że on jest potrzebny.

Jeśli jednak popatrzymy na kompetencje prezydenta, relacja prezydenta z rządem, to oczywiście: ja się zwracam do rządu ze swoistym apelem, żeby to rozwiązanie wprowadzić, bo uważam, że ten program jest wręcz niezbędny. Zwłaszcza w rodzinach na wsi. I niech mi nikt nie opowiada, że w Polsce nie ma dzieci niedożywionych, bo wystarczy pojechać do siostry Małgorzaty Chmielewskiej, gdzie ja wczoraj byłem, by zauważyć ten problem. To są wstydliwe fakty dla Polski i rządu, ale to nie oznacza, że nie można tych problemów rozwiązać. Rozwiązaniem jest realne wsparcie. Zwróciłem się z apelem do rządu.

Trzeba przyjąć kryteria dochodowe, stworzyć system realizacji. Jedną rzecz chcę z całą mocą zadeklarować: jeżeli rząd do tego nie przystąpi i nie będzie się na ten program zgadzał, a jasnej deklaracji podjęcie szybkich prac nad tą sprawą nie będzie do końca tego roku, to ja osobiście przystąpię do przygotowania projektu ustawy. Wierzę w to, że znajdę takich ekspertów, którzy pomogą mi ją napisać z całą serią aktów wykonawczych. Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję.
Źródło: „Prezydent Duda w wywiadzie dla „Faktu”: 500 zł na dziecko? Daję rządowi czas do końca roku!”;

„Fakt”, 13.08.2015, s. 1, 6-7

Sytuacja zatem jest klarowna, ale … problem nie jest rozwiązany.

Janusz Wojciechowski przekonuje, że Andrzej Duda jest wrażliwy niekoniunkturalnie, niekampanijnie:

 

Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem.

A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.

Janusz Wojciechowski: „Rusza Duda-pomoc, bo ludzie nie mają dostępu do sprawiedliwości”; Źródło: wPolityce.pl, 12 maja 2015 r.; http://wpolityce.pl/polityka/244394-wojciechowski-rusza-duda-pomoc-bo-ludzie-nie-maja-dostepu-do-sprawiedliwosci-nasz-wywiad

 

Andrzej Duda sam o sobie mówi, że jest niezłomny oraz że ma swoje słowo za świętość.

Dlaczego zatem wiedząc, że setki tysięcy dzieci w Polsce głoduje, niezłomny, wrażliwy, mający swoje słowo za świętość, a także… posiadający konstytucyjne prawo do inicjatywy ustawodawczej prezydent Andrzej Duda z całą mocą deklaruje, że: „jeżeli rząd do tego nie przystąpi i nie będzie się na ten program zgadzał, a jasnej deklaracji podjęcia szybkich prac nad tą sprawą nie będzie do końca tego roku, to ja osobiście przystąpię do przygotowania projektu ustawy.” zamiast zaraz po zaprzysiężeniu go przez Zgromadzenie Narodowe przystąpić do poszukiwania ekspertów i pisania ustawy?

Zachowuje się prezydent Andrzej Duda nieracjonalnie, nieludzko. Wbrew ślubowaniu, które złożył 6 sierpnia:

 

Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: „Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem“. Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

Artykuł 130 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Najedzone, prawidłowo rozwijające się dzieci to też… dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli.

Dorosły mężczyzna, polityk, teraz już prezydent Polski jest od ponad roku – co sam przyznaje – świadom, że dzień w dzień głodują setki tysięcy dzieci i nie dotrzymawszy złożonej przez siebie deklaracji, czeka na… jasną deklarację rządu.

 

Odpowiadam na postawione wyżej pytanie.

Bo Andrzej Duda wykorzystuje głodujące polskie dzieci jako narzędzia osiągnięcia celów politycznych.

Wie, jaki jest stosunek premier Ewy – „słucham, rozumiem, pomagam” – Kopacz do problemu niedożywionych dzieci:

 

Ewa Kopacz (59 l.) już odniosła się do tych wypowiedzi. –To nie rząd obiecywał, tylko pan prezydent w kampanii – zauważyła wczoraj premier. Co prawda dodała, że chce z nowym prezydentem współpracować, ale już wcześniej o kampanijnych pomysłach PiS i Dudy mówiła, że to populizm.”

Źródło: Sylwia Bartoszek-Środa, „Prezydencie, czekamy na obiecanych 500 złotych. Wsparcie dla rodzin było

jednym z głównych haseł wyborczych Dudy”; „Fakt”, 10.08.2015, s. 6

 

Przed cezurą, którą sobie – i niedożywionym dzieciom oraz ich rodzicom – wyznaczył nasz niezłomny Duda są natomiast wybory do Sejmu i Senatu. A GUS podaje, przypomnę:

 

Według GUS w gospodarstwach domowych wymagających pomocy żyje ponad 700 tys. dzieci.

Z tego głodnych i niedożywionych może być nawet pół miliona dzieci.
Źródło:„Alarmujące dane GUS. Pół miliona dzieci głoduje”; „Fakt”, 17.10.2014, s. 6

 

Rodzice, pełnoletnie rodzeństwo tych ponad 700 tys. dzieci, ich dziadkowie, dalsze rodziny, a także sympatycy pomysłu udzielania pomocy niedożywionym dzieciom – a kto może nie być entuzjastą takowego…? – to elektorat. Łącznie kilka milionów głosów.

Andrzej Duda o tych kilka milionów głosów walczy. Dla partyjnych koleżanek i kolegów z PiS, dla jej lidera Jarosława Kaczyńskiego, dla Beaty Szydło, która ma zostać premierem w rządzie PiS.

Skoro dla Ewy Kopacz pomysł zapobieżenia głodowaniu polskich dzieci to populizm, jest oczywiste, że tylko zwycięstwo PiS w wyborach daje szansę na… „jasny sygnał rządu”.

Odkąd mnie – zagrożonego przez sędzię Beatę Stój umieszczeniem w areszcie lub w szpitalu psychiatrycznym – i moje dzieci zostawił Andrzej Duda na pastwę dziczy w prokuratorskich i sędziowskich togach nie mam o nim dobrego zdania.

Wycofaniem się z obietnicy złożonej głodującym dzieciom i biernym oczekiwaniem na „jasny sygnał rządu”, protegowany moralnego karła, tchórza i obrzydliwego oportunisty, cwanego Żyda o mentalności hodowcy zwierząt futerkowych Jarosława Kaczyńskiego, kreowany na ultrakatolika i żenująco obnoszący się z jego religijnością Andrzej Duda utwierdził mnie w przekonaniu, że jest takim samym łajdakiem, jak członkowie judeferajny, których interesów chroni moim i mojej rodziny kosztem.

Jak można będąc świadomym krzywdy wyrządzanej dzieciom, posiadając uprawnienia, żeby im pomóc… czekać na jasny sygnał rządu?

Przypomnę także, że posłów, którzy głosowali za przyjęciem ustawy „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów” autor opublikowanego w „Warszawskiej Gazecie” artykułu na jej temat Krzysztof Baliński nazwał m.in. zaprzańcami. Wyjaśnił dlaczego.

Poseł Andrzej Duda głosował za przyjęciem tej ustawy…

xxx

 

Nie bez przyczyny w niniejszym e-mail’u połączyłem sprawę oczywistego przecież popełnienia przez Andrzeja Dudę gdy był posłem przestępstwa niedopełnienia obowiązku i działania na szkodę mojego interesu prywatnego ze sprawą niedosłownego – jak wyjaśnia gdy go Polacy wybrali na prezydenta – traktowania przez niego przedwyborczej obietnicy: „-Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko”.

Mają „wspólny mianownik”. Jest nim stosunek judeoferajny do polskich dzieci.

Tak naprawdę, to oni, Żydzi i podporządkowani im szabesgoje, mają je w dupie – „MIEĆ W DUPIE”: «lekceważyć kogoś»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2005, s. 165.

Tak samo zresztą, jak nas wszystkich.

Ponieważ jednak dziećmi grają ze szczególnym upodobaniem ten temat podjąłem w niniejszym e-mail’u.

 

Poseł Andrzej Duda wiedział – bo go o tym osobiście poinformowałem – w czerwcu 2013 r., że zanim mnie Andrzej Zoll uczynił jako Rzecznik Praw Obywatelskich przestępcą za słowa, razem z małżonką oszustką adw. Wiesławą Zoll traktowali przez kilka lat moje małoletnie dzieci jako narzędzia, a mnie jako źródło pomnażania rodzinnych dochodów.

Gdy im przestałem być potrzebny, to mnie razem z resztą wymienionej wyżej ferajny postanowili zniszczyć. Wiedziało bydło, że pracowałem w banku, wiedziało, jakie będą dla mnie konsekwencje uczynienia mnie przestępcą. A jednak się nie powstrzymali. A że tumany to cel osiągnęli obnażając swoją ignorancję niedopuszczalną w żadnej innej poza wymiarem sprawiedliwości dziedzinie działalności.

Poseł Andrzej Duda wiedział, że mnie uczynili przestępcą rażąco naruszywszy prawo, wiedział, jakie nałożonego na mnie statusu przestępcy konsekwencje dla mnie i moich trojga dzieci, tj. że nie dość, że wyrzucony z pracy nie pracowałem od kilku lat, to mi sędzia psychopatka Beata Stój groziła umieszczeniem mnie w areszcie.

W piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta podał – Załącznik 1:Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.”

Wiedział, a jednak po złożeniu nieprawidłowego wniosku do niewłaściwego adresata odmówił mi złożenia wniosku zgodnego z prawem do właściwego adresata.

Odmówił mi złożenia interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego. Skorzystał – jak go usprawiedliwia prokurator Michał Żurek – z przywileju odmowy podejmowania określonych działań.

Prawda, że tchórz, miernota z Andrzeja Dudy…

Taki sam, jak jego polityczny pryncypał, moralny karzeł, Żyd Jarosław Kaczyński.

 

Nie dziwcie się Państwo, że przedwyborczą obietnicę skierowaną do biednych rodziców biednych dzieci: „-Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko”, zaraz po zaprzysiężeniu do przez Zgromadzenie Narodowe na prezydenta zmienił na… solenną obietnicę: „Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję.

To nie jego dziecko głoduje.

Żydom oraz ich dzieciom żyje się – tak samo, jak szabesgojom i ich rodzinom – w Polsce dostatnio.

My, wykształceni, uczciwi, prawi Polacy jesteśmy im, pasożytom społecznym potrzebni wyłącznie jako pracujące na nich osły oraz jako oddawane na nich głosy.

Nie ma różnicy między Żydem Donaldem Tuskiem i jego judeoferajną oraz Żydem Jarosławem Kaczyńskim i jego judeoferajną.

A ja …? Mam frajdę. Gdy obserwuję, jak ze sobą współpracują funkcjonariusze systemu prawnego z funkcjonariuszami systemu politycznego na rzecz realizacji celów Judeopolonii, w tym najważniejszego, niszczenia bez skrupułów lepiej od nich wykształconych, bardziej od nich inteligentnych Polaków. Zawsze to robili. Różne tylko stosują metody.

A ja mam frajdę, bo najlepszy z kabaretów nie wymyśliłyby przecież żartu, jak ten prokuratora Michała Żurka, że poseł Andrzej Duda rejterując, wycofując się z udzielenia mi pomocy po tym, gdy w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. skierowanym do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta podał – Załącznik 1: „Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o (…) rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.” skorzystał z… przywileju odmowy podejmowania określonych działań.

Nie dziwcie się Państwo, że już jako prezydent Andrzej Duda ma w dupie obietnice, które składał – biednym rodzicom niedożywionych dzieci, ofiarom dziczy w prokuratorskich i sędziowskich togach – jako kandydat na prezydenta.

Te – z ferajn Żyda Donalda Tuska i Żyda Jarosława Kaczyńskiego – typy tak mają.

Ciekaw jestem, czy prezydent Andrzej Duda skorzysta z zaproszenia, które mu prześlę na posiedzenie sądu w sprawie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienie łaskawego dla niego prokuratora Michała Żurka.

Ciekaw jestem, czy dożyję tego dnia na wolności, czy też ferajna dopnie celu i mnie umieści jednak na stałe w szpitalu psychiatrycznym.

Jeśli tak się stanie, nasz rzekomo niezłomny i podobno wrażliwy ultrakatolik Duda, obrońca interesów judeoferajny i protegowany prokuratora Michała Żurka będzie miał w tym spory udział. Z powodu zaniechania udzielenia mi pomocy.

Jego zgodna z posiadanymi przez niego uprawnieniami posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej interwencja w 2013 roku mogła zakończyć moją i mojej rodziny gehennę organizowaną nam przez członków „sekty” autorytetów moralnych i nieskazitelnych charakterów z jej guru, zwyrodnialcem, tumanem mściwym, Żydem ortodoksem radykalnym Andrzejem Zollem.

xxx

 

Nie mamy – Polacy – szczęścia do prezydentów.

Wojciech Jaruzelski… wiadomo.

Lech Wałęsa… szkoda każdego słowa.

Aleksander Kwaśniewski… kłamczuszek, pijaczek…

Lech Kaczyński m.in.:

  1. przywrócił w dniu 9 września 2007 r. działalność w Polsce jednej z najbardziej znaczących organizacji żydowskich, masońskiej B’nai B’rith – Loża Polin, zdelegalizowanej przez prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 22 listopada 1938 r. – Źródło, na przykład: https://forumdlazycia.wordpress.com/2014/10/10/22-xi-1938-ignacy-moscicki-dekretem-zdelegalizowal-a-9-ix-2007-lech-kaczynski-przywrocil-dzialalnosc-masonskiej-bnai-brith-loza-polin/

Prezydent I. Mościcki podał w dekrecie z 1938 r. m.in.:„Loża B’nai B’riht ma destrukcyjny wpływ na niepodległe państwo. Członkowie tej loży mają plan opanowania światowej gospodarki (….) Wobec powyższego, że loża B’nai B’rith stanowi zagrożenie dla innych krajów, stanowi je również dla Polski.”

Polin to w języku hebrajskim Polska, ale także ma też swój inny pierwowzór, którym są słowa: „Tutaj spocznij”.
A więc słowo Polska oznacza jednocześnie miejsce ostatecznego spoczynku, czyli jest celem wędrówki.

Po co Polakom, po co w Polsce loża wrogo do nas usposobionych Żydów z loży masońskiej?
Co do „Tutaj spocznij”, proponuję zapoznanie się z materiałami w Internecie w sprawie stosunku byłego męża stanu Radosława Sikorskiego do w przyszłości osadnictwa żydowskiego w Polsce i przygotowywania „gruntu” pod niego z wykorzystaniem środków … Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej.

  1. złożył Żydom „hołd polski”. Obejrzyjcie Państwo jego – Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – wystąpienie w dniu 11 września 2006 roku na zamkniętym spotkaniu z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia i byłymi żołnierzami Armii Andersa. Mówił:

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób

szczególny armia Polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki

z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie

z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi

też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem.

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone,

że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

Bronisław Komorowski… pozer, cham, buc – „BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – szkodnik, któremu Andrzej Duda słusznie zarzucał w styczniu br., że: „podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy, nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.”

Andrzej Duda… tchórz, miernota, sługus ferajny, w tym jej frakcji judeo, pozbawiającej nas, Polaków, możności korzystania z naszych praw obywatelskich, obłudnik, fanfaron. Jeśli nie udowodni, że bezpodstawne są zarzuty postawione mu przez redakcję Newsweek’a, także pasożyt społeczny, oszust.

Dlaczego nam go – wcześniej nie znanego, bez żadnych zasług dla Polski i Polaków – Żyd Jarosław Kaczyński wyciągnął „z kapelusza”, jako jego kandydata na Prezydenta? Jak go, tchórza, obrzydliwego oportunistę i obłudnika poznałem, a także po moich osobistych opisanych wyżej doświadczeniach z obecnym prezydentem uważam, że najpewniej dlatego, że żona Andrzeja Dudy jest Żydówka, co taki ma skutek, że listę priorytetów kiedyś członka żydowskiej Unii Wolności, a w styczniu 2014 r. uczestnika spotkania Knesetu w Krakowie Andrzeja Dudy otwiera chronienie interesów Żydów, w tym nawet talmudycznego, ortodoksyjnego bydła, które – jak prof. dr hab. Andrzej Zoll z jego ferajną – nas, a nawet nasze dzieci traktuje, jakbyśmy bydłem byli, w zgodzie z wytycznymi:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami

Talmud, Yebamoth 98a

Rodzi się pytanie…

Ilu z wyżej wymienionych prezydentów Polski nie było Żydami lub małżonkami Żydówek?
Rodzi się następne pytanie…

Jak to możliwe, że w liczącej 38 mln obywateli Polsce co następny prezydent, to jak nie Żyd, to małżonek Żydówki? Mimo że według oficjalnych danych żyje w Polsce nie więcej niż 15 tys. Żydów.

Rodzą się jeszcze inne pytania…

Komu w Polsce pod rządami Żydów żyje się coraz lepiej i dostatniej, Polakom, czy Żydom? Czyj byt jest zagrożony, nasz, czy Żydów? Czyje dzieci głodują w Polsce, nasze, czy żydowskie? Kogo zamykają w szpitalach psychiatrycznych, Żydów psychopatów, którzy – jak protegowany m.in. Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy oraz prokuratorsko-sędziowskiej menażerii prof. Andrzej Zoll – naruszają prawo, w tym nawet prawa dzieci, a także ich rodziców, gdy dopominają się o zapewnienie ich dzieciom możności korzystania z ich praw, czy też ofiary Żydów degeneratów megalomanów?

 

Co się tyczy urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz naszych doświadczeń z prezydentami W. Jaruzelskim, L. Wałęsą, A. Kwaśniewskim, L. Kaczyńskim, B. Komorowskim oraz Andrzejem Dudą przypomnieć należy, że kilka lat temu felietonista „Faktu” Tomasz Kontek zgłosił pomysł wymagający, moim zdaniem, jak najszybszej realizacji:

 

Po co nam taki urząd?

Prezydent cieszy się nadzwyczajnym zaufaniem Polaków. Nie mam osobiście nic przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu, ale nie najlepiej to świadczy o rodakach. Czymże zaskarbił sobie prezydent około 70-procentową sympatię? No właśnie … Niczym! Od czasów Aleksandra Kwaśniewskiego wiadomo, że im polityk mniej angażuje się w bieżące sprawy, tym dla niego lepiej. Wystarczy od czasu do czasu się pokazać, uśmiechnąć, powiedzieć kilka okrągłych zdań, w czym prezydent Komorowski jest mistrzem … Na wiele więcej konstytucja prezydentowi zresztą nie zezwala. Wrócę więc do pytania, które stawiałem już wiele miesięcy temu: po co nam taki urząd? Po co nam te „żyrandole”, o których z pewnym lekceważeniem – ale czy nie słusznie? – mówił kiedyś premier Tusk? Bo majestat Rzeczypospolitej musi mieć oblicze konkretnej osoby? Bo – taki argument też słyszałem! – inni mają prezydentów, a więc protokół dyplomatyczny wymaga, by – gdy przyjdzie im ochota odwiedzić nasz kraj – mieli się z kim spotkać?”

Źródło: Tomasz Kontek, „Polityczny teatrzyk z konstytucją w tle”; „Fakt”, 21 grudnia 2012 r., s. 2

 

Jeśli przeprowadził by prezydent Andrzej Duda skutecznie procedurę likwidacji urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będzie kolejnych – po odebraniu wiekowym Żydom z Izraela kwoty łącznej minimum 240 mln zł rocznie wypłacanej im tytułem… hojności polskiego Parlamentu i B. Komorowskiego – kilkadziesiąt milionów złotych rocznie na realizację programu pomocowego dla niedożywionych dzieci, przyszłości Narodu Polski.

W następnej kolejności można by ograniczyć liczbę posłów – i tak stadnie przegłosowują antypolskie ustawy – oraz zlikwidować Senat.

Zamiast oglądać gęby jakże często nabzdyczonych półgłówków, oszołomów, pasożytów społecznych polityków, patrzeć będziemy na uśmiechnięte buziaki nakarmionych dzieciaków.

A to one przecież są przyszłością Narodu Polski, a nie krasomówcy zaprzańcy, o których słusznie, w kontekście z całą pewnością sprzecznej z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów” pisze Krzysztof Baliński w „Warszawskiej Gazecie”:

 

Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju.

Pamiętajmy o tym 25 października!

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 12

 

Przypominam… poseł Andrzej Duda też głosował za przyjęciem tej ustawy.

 

Szykuje się na nas judeoferajna na wypadek gdybyśmy nie chcieli wybaczyć…

Zdrajca interesu narodowego Donald – „Nie oddam Polski bez walki!” – Tusk przed tym, zanim czmychnął do Brukseli przeprowadził przez Sejm i Senat, a Bronisław Komorowski podpisał w dniu 24 lutego 2014 r., jak to on, nie sprawdziwszy czy zgodna z Konstytucją, ustawę z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

To na wypadek, gdyby nasze formacje odmówiły wykonania rozkazu prania nas.

Jak głupcy są Polacy, którzy wspierają ortodoksyjne żydostwo w realizacji jego oczywistych przecież wobec nas zamiarów.

Jeśli uda im się osiągnąć ich cel, zwycięzcami będzie… gromadka kilkuset osobników. Cała reszta będzie przegranymi.

 

Z całą pewnością ma rację senator Krzysztof Cugowski, gdy mówi:

 

Dziś wiem, że jak polityk mówi „Polska”, „Ojczyzna”, to mogę go najwyżej kopnąć w dupę.

Bo większość polityków dobrem kraju i żyjących w nim ludzi nie interesuje się w ogóle

albo tylko trochę. Wszędzie jest jedna, czy kilka osób, które decydują właściwie o wszystkim.”

Źródło:„Jestem sierotą po „PO-PISIE”, wywiad z Krzysztofem Cugowskim, Kurier Lubelski, 21.07.2012

 

Po moich osobistych z protegowanym prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Michała Żurka Andrzejem Dudą doświadczeniach, po zapoznaniu się z tym, jak głosował w sprawie ustawy „gest polskiego ustawodawcy wobec rozsianych po świecie wiekowych Żydów” oraz po zamianie przez niego niedosłownej, jak precyzuje… po wyborach, deklaracji „-Złożę ustawę dającą każdej uboższej rodzinie 500 zł na dziecko” na solenną obietnicę, że „Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję. twierdzę, że jego w pierwszej kolejności dotyczą Krzysztofa Cugowskiego recenzja spektaklu rozgrywanego na polskiej scenie politycznej i ocena aktorów, pacynki, które kilku, wciąż tych samych od spotkania w Magdalence animatorów reżyserów podsuwa nam co jakiś czas żebyśmy ich obsadzili w rolach głównych. Gwiazdy to nie są…

Kreujący się na ultrakatolika i na takowego kreowany karierowicz Andrzej Duda zawsze kojarzył mi się będzie ze słowem obłuda. Piramidalna.

Ciekaw jestem, czy starczy Andrzejowi Dudzie odwagi, żeby spotkać się ze mną w sądzie, gdy rozpoznawane będzie moje Zażalenie na Postanowienie łaskawego dla niego prokuratora Michała Żurka, który jakby nieświadom, jak bardzo kompromituje obecnego prezydenta wyjaśnia mi, że ten wiedząc, gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, że grozi mi – w znanych mu okolicznościach, o których jego wiedzę poświadczył w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym podał: „(…) Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.” – umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym lub areszcie niedopełnił jego wobec mnie obowiązków bo … skorzystał z przywileju odmowy podjęcia określonych działań.

Strażnik – Andrzej Duda – interesów judeoferajny.

Myślę, że nie tylko prawnicy uśmieją się z linii obrony, którą prokurator Michał Żurek wymyślił, żeby uchronić Andrzeja Dudę przed statusem przestępcy. Nawet jeśli mu sędzia w tym dopomoże, w to, co Andrzej Duda sam o sobie opowiada oraz co opowiada o nim jego ferajna nikt już nigdy, za przyczyną prokuratora Michała Żurka, nie uwierzy.

Państwu, ku przestrodze, czerpiąc z dorobku ludzkości przypomnę, że o takich, jak Andrzej Duda George Orwell mówił:

 

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

 

Oburzonym ewentualnie zacytowanym przeze mnie wulgaryzmem purystom przypomnę, że: „Trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.”5

Pragnę także wyjaśnić, że moje działanie polegające na rozgłaszaniu prawdziwych zarzutów dotyczących Andrzeja Dudy jest zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wybitny prawnik, uznany w kwietniu 2014 r. przez „Dziennik Gazetę Prawną” za „prawnika XX-lecia”, protegowany m.in. Andrzeja Dudy, Bronisława Komorowskiego, gdy ten był prezydentem, Donalda Tuska, gdy ten był posłem, kolejnych od Zbigniewa Ziobro po Andrzeja Seremeta prokuratorów generalnych, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz, prof. dr hab. Andrzej Zoll naucza: „(…) W ocenie Trybunału „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…). Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

xxx

 

Więcej informacji na temat spraw przeciwko mnie prowadzonych przez prokuratorsko-sędziowską ferajnę pod ochroną VIP’ów systemu prawnego i politycznego jest zamieszczonych w materiałach umieszczonych na:

1. stronie www.kekusz.pl

2. blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl

3. kanale www.monitorpolski–YouTube

 

Osoby ewentualnie zainteresowane rozmową ze mną serdecznie zapraszam o wejście do „pokoju konferencyjnego” organizowanego przez red. Piotra Mądrego w każdą środę, w godz. 18:00 – 20:00: https://appear.in/dr-zbigniew-kękuś

Wymagane kamera i mikrofon.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r.
  2. Prokuratura Generalna, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PG IV KSK 699/11, pismo z dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Haliny Niemiec do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy
  3. Biuro poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, pismo Z. Kękusia z dnia 17 lipca 2013 r.
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 8 maja 2015 r. do prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony
  5. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 228/15, Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r.
  6. Zażalenie z dnia 31 sierpnia 2015 r. na Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r.
  7. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Nr BLO.0600.3370.120.2015. KM Nr BLO.0600.135.03.2015.KM, pismo z dnia 20 sierpnia 2015 r. starszego radcy Łukasza Okońskiego
  8. Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie Karta informacyjna leczenia szpitalnego z dnia 24 sierpnia 2015 r.
  9. Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, Zarządzenie prokurator Doroty Baranowskiej z dnia 19 sierpnia 2015 r.
  10. Komisariat Policji IV w Krakowie, „Protokół Zatrzymania Osoby” z dnia 20 sierpnia 2015 r.
  11. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, Wezwanie z dnia 10 lipca 2015 r.
  12. Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27
  13. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego BD1-K0846-056-47/14, pismo Specjalisty Wydziału Prawnego Jana Lisa z dnia 19 listopada 2014 r.
  14. Pismo Z. Kękusia z dnia 17 sierpnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  15. Pismo Z. Kękusia z dnia 3 marca 2015 r. do posła Andrzeja Dudy

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 31 sierpnia 2015 r.

Zbigniew Kękuś

 

Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia

Wydział Karny

 

za pośrednictwem

 

Anna Rokicka – Lis

Prokurator Rejonowy

Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód

ul. Mosiężnicza 2

30-965 Kraków

 

Sygn. akt: 4 Ds. 228/15

 

Do wiadomości:

  1. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  2. Jarosław Kaczyński, Prezes Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  3. Państwo: Bogdan Borusewicz, Jan Wyrowiński, Stanisław Karczewski, Maria Pańczyk-Pozdziej – Marszałek i Wicemarszałkowie Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  4. Państwo: Małgorzata Kidawa-Błońska, Elżbieta Radziszewska, Eugeniusz Tomczak – Grzeszczak, Marek Kuchciński, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich – Marszałek i Wicemarszałkowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  5. inni

 

Dotyczy:

  1. Zażalenie na Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r.
  2. Wniosek o uchylenie Postanowienia prokuratura Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. z powodu pozbawienia mnie możności skorzystania z prawa do obrony moich praw przez nieprawidłowe wzywanie do stawiennictwa w celu przesłuchania mnie jako świadka.
  3. Wniosek o zobowiązanie prokuratora Michała Żurka do dopełnienia obowiązku prawidłowego wezwania mnie celem przesłuchania mnie w sprawie do sygn. akt 4 Ds. 228/15
  4. Zawiadomienie, że:
  1. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
  2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Uzasadnienie

 

Pismem z dnia 8 maja 2015 r. skierowanym do prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony złożyłem – Załącznik 1: „Kraków, dnia 8 maja 2015 r. Artur Wrona Prokurator Apelacyjny w Krakowie ul. Cystersów 18 31-553 Dotyczy

  1. Zawiadomienie o popełnieniu przez Andrzeja Dudę, gdy był Posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w okresie od dnia 17 lipca 2013 r. do dnia złożenia mandatu Posła, w Krakowie, przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy z dnia 9 marca 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła, i działania na szkodę mojego interesu prywatnego.
  2. Wniosek o przekazanie niniejszego zawiadomienia – bez zbędnej zwłoki – do rozpoznania Prokuraturze właściwej miejscowo.
  3. Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, przy którym prokurator apelacyjny w Krakowie przekaże niniejsze zawiadomienie Prokuraturze właściwej miejscowo.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 8 maja 2015 r. do prokuratora apelacyjnego w Krakowie A. Wrony – Załącznik 1

 

W dniu 27 sierpnia 2015 r. doręczono mi Postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. o treści – Załącznik 2: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód /adres – ZKE/ 4 Ds. 228/15 Kraków, 31 lipca 2015 roku POSTANOWIENIE o odmowie wszczęcia śledztwa

Michał Żurek – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód, po zapoznaniu się z materiałami postępowania 4 Ds. 228/15, prowadzonego z doniesienia Zbigniewa Kękusia o przest. z art. 231 § 1 kk, na podstawie art. 17§1 pkt 2 oraz art. 305§1 i 3 kpk postanowił: odmówić wszczęcia śledztwa w sprawie działania, w okresie od 10 czerwca 2013 roku do 27 maja 2014 roku, na szkodę interesu prywatnego Zbigniewa Kękusia, poprzez niedopełnienie obowiązków wynikających z przepisów Ustawy z dnia 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a ciążących na ówczesnym pośle na Sejm RP VII kadencji Andrzeju Dudzie, polegające na:

– wystosowaniu 10 czerwca 2013 roku wadliwego wniosku do Prokuratora Generalnego o „wycofanie” aktu oskarżenia skierowanego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S);

– odmowie wystosowania wniosku do Prokuratora Rejonowego Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie od oskarżenia Zbigniewa Kękusia w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S)

– zaniechaniu udzielenia odpowiedzi na kolejne kierowane do niego przez Zbigniewa Kękusia pisma, tj. o przest. z art. 231 § 1kk,

wobec braku znamion czynu zabronionego (art. 17§1 pkt. 2 kpk).

Uzasadnienie Za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej w Krakowie, do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód wpłynęło zawiadomienie (wraz z obszernymi załącznikami) Zbigniewa Kękusia, o popełnieniu na jego szkodę, przez ówczesnego posła na Sejm RP VII kadencji Andrzeja Dudę, czynu zabronionego polegającego na wystosowaniu 10 czerwca 2013 roku wadliwego wniosku do Prokuratora Generalnego RP o „wycofanie” akt oskarżenia skierowanego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód /Radosława Ridan – ZKE/ w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S), odmowie wystosowania wniosku do Prokuratora Rejonowego Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie od oskarżenia Zbigniewa Kękusia w sprawie 1 Ds. 112/04/S (późn. 1 Ds. 39/06/S), zaniechaniu udzielenia odpowiedzi na kolejne kierowane do niego przez Zbigniewa Kękusia pisma, tj. przest. z art. 231 § 1 kk.

W toku podjętych czynności sprawdzających kilkukrotnie podjęto próby wezwania Zbigniewa Kękusia do stawiennictwa w Komisariacie Policji I w Krakowie (pocztą, pocztą elektroniczną i osobiście), celem złożenia zeznania w charakterze świadka i doprecyzowania zarzutów oraz żądań, jednakże zawiadamiający nie stawił się. (…).”
Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 228/15, Postanowienie prokuratora

Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r. – Załącznik 2

 

Wbrew twierdzeniu prokuratora Michała Żurka – Załącznik 2: „W toku podjętych czynności sprawdzających kilkukrotnie podjęto próby wezwania Zbigniewa Kękusia do stawiennictwa w Komisariacie Policji I w Krakowie (pocztą, pocztą elektroniczną i osobiście), celem złożenia zeznania w charakterze świadka i doprecyzowania zarzutów oraz żądań, jednakże zawiadamiający nie stawił się.” informuję, że w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód sygn. akt 4 Ds. 228/15 Komisariat Policji I w Krakowie nie doręczył mi prawidłowo ani jednego wezwania do stawiennictwa w Komisariacie celem złożenia zeznań. W związku z powyższym, pismem z dnia 28 sierpnia 2015 r. skierowanym do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Zachód Anny Rokickiej – Lis złożyłem – Załącznik 3:

Kraków, dnia 28 sierpnia 2015 r. Anna Rokicka – Lis Prokurator Rejonowy Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód ul. Mosiężnicza 2 30-965 Kraków Sygn. akt: 4 Ds. 228/15 Dotyczy:

  1. Wniosek o doręczenie mi kserokopii:
    1. wszystkich Wezwań wyekspediowanych do mnie przez Komisariat Policji I w Krakowie w sprawie Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Zachód sygn. akt 4 Ds. 228/15
    2. Przesyłek listowych – z pieczęciami operatora pocztowego InPost poświadczającymi daty awizowania – którymi wyekspediowano do mnie Wezwania, jak w pkt. I.1
    3. podpisanych przeze mnie Potwierdzeń Odbioru przesyłek listowych, jak w pkt. I.2
    4. podpisanych przeze mnie Potwierdzeń Odbioru Wezwań doręczonych mi w sprawie sygn. 4 Ds. 228/15 osobiście.
  2. Wniosek o doręczenie mi kserokopii, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma.”

Dowód: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 228/15, pismo Z. Kękusia z

dnia 28 sierpnia 2015 r. do prokuratora rejonowego Anny Rokickiej – Lis – Załącznik 3

 

Z powodu nieprawidłowego wzywania mnie przez Komisariat Policji I w Krakowie w sprawie sygn. 4 Ds. 228/15 zostałem pozbawiony możności obrony moich praw, w tym złożenia zeznań w charakterze świadka, a także – jak podał prokurator Michał Żurek w Postanowieniu z dnia 31 lipca 2015 r. – Załącznik 2: „doprecyzowania zarzutów oraz żądań.”

W związku z powyższym wnoszę, jak na wstępie.

 

dr Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 33 do ściągnięcia

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 8 maja 2015 r. do prokuratora apelacyjnego w Krakowie Artura Wrony
  2. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 228/15, Postanowienie prokuratora Michała Żurka z dnia 31 lipca 2015 r.
  3. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 228/15, pismo Z. Kękusia z dnia 28 sierpnia 2015 r. do prokuratora rejonowego Anny Rokickiej – Lis

1Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948) W 140. rocznicę urodzin”, PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej

2(…) Udokumentowałem również zapis dokonany przez Ludwika Hassa – historyka wolnomularstwa w jego książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny” /wydawnictwo Rytm Warszawa 1999/ w której figuruje w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa, Kraków.” Źródło: Aleksander Szumański, „Gestapowcy, masoni, autorytety z Uljanowem w tle”; „Tajemnice Świata”, Nr 1(3)2008, s. 19.20

3 Uwolniony przez gestapo – jako jedyny spośród 183 zatrzymanych w dniu 6 listopada 1939 r. – następnego dnia po akcji Sonderaktion Krakau wspominał dziadek Andrzeja Zolla, prof. Fryderyk Zoll (mł.): „Koło godziny 12-ej przyjechał oficer policyjny i zapytał się o prof. Zolla. Kiedy koledzy mnie zawołali, dowiedziałem się, że mam być wypuszczony na wolność ze względu na to, że jestem członkiem Akademii Niemieckiego Prawa, (założona przez Hansa Franka w 1933 r. w Monachium – ZKE) ale wpierw musi być stwierdzona moja tożsamość i w tym celu mam z tym oficerem pojechać do General-Government.

Pożegnałem się z kolegami, przyjąłem od nich kilka poleceń i z oficerem, który był dla mnie uprzedzająco grzeczny, wyjechałem do budynku Akademii Górniczej, gdzie Landesgerchtrast Merz (czy Mörz) zobaczywszy mnie, powiedział do oficera policyjnego, który mi dotąd towarzyszył, że zna mnie z Jahrestagung (doroczne hitlerowskie konferencje i święta prawnicze – ZKE), że tożsamość osoby jest zatem stwierdzona, a więc mogę być wypuszczony na wolność.”
Źródło: Andrzej Zoll, „Zollowie – opowieść rodzinna”; Wydawnictwo Literackie, Sp. z o.o., 2011, s. 300

4 Czyżeście ochu…li?!” – «Względnie poje…ło was?! Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez → młodego chłopaka w sprawie → Lolo Pindolo, patrz też: → trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca», „Trzepanie żony” – «Kontrola skarbowa u Moniki, czyli małżonki → Lolo Pindolo. Blokuje ją młody chłopak. patrz też: wsadzą mnie do więzienia, k…!, rutynówka i zadaniówka»; Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s.5, 6

5 Gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy,kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./, Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller wcale nie jest chamem lecz inteligentem. Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na … Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.”Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12