04.01.2016 – Rządy Żydów w Polsce – dlaczego Ryszard Petru powinien zaufać odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego oraz niezawisłości Sądu Najwyższego

Petru, PiS, Sąd Najwyższy

 

Rządy Żydów w Polsce – dlaczego Ryszard Petru powinien zaufać odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego oraz niezawisłości Sądu Najwyższego

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Przed kilkoma dniami lider Nowoczesnej Ryszard Petru zaprezentował nam się w jego Orędziu Noworocznym jako lider sejmowej opozycji. Przeszarżował… Nie jest przecież liderem sejmowej opozycji.

O tym, że samozwańczy manipulant wiedzą jednak tylko, ci którzy interesują się polityką, a 50-procentowa frekwencja w wyborach do Sejmu i Senatu w październiku ub. roku dowodem, że niewielkie to zainteresowanie.

Ryszardowi Petru potrzebny jest wizerunek lidera sejmowej opozycji. Jest przecież „wodzirejem” w wyprowadzaniu Polaków na ulice. Co go jednak całkowicie dyskredytuje jako organizatora zgromadzeń i pochodów, to teza, którą także zawarł w swoim Orędziu:

Nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciwko bratu.”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Twierdzi Ryszard Petru, w szczególnie przecież uroczystym bo Noworocznym Orędziu, że nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciwko bratu, jakby sam tego, wyprowadzając Polaków na ulice, nie robił.

Ten w przeszłości w przeszłości asystent Żydów Władysława Frasyniuka i Leszka Balcerowicza oraz członek ultrażydowskiej Unii Wolności kreując się na nowoczesnego, wzoruje się na dość starej i raczej skompromitowanej szkole manipulantów, której jeden z twórców Joseph Goebbels, który mówił:

 

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”

Joseph Goebbels, minister propagandy III Rzeszy

 

Ryszard Petru wiedział, że jego Orędzie Noworoczne obejrzą i wysłuchają, z pomocą dlań mediów głównego nurtu, miliony Polaków, którzy zapamiętają: „Petru – lider sejmowej opozycji”. Zapamiętają, a potem stawią się na wezwanie lidera sejmowej opozycji na zgromadzeniach lub pochodach. Stanie brat przeciwko bratu, jakby powiedział… Ryszard Petru.

Chciał się nam pokazać Ryszard Petru jako lider sejmowej opozycji, a zobaczyliśmy bezczelnego, niegodnego zaufania manipulanta.

Brak przyzwoitości i nieodpowiedzialność to zresztą od lat cechy rozpoznawcze Ryszarda Petru. Więcej na ten temat w moim, załączonym do niniejszego e-mail’a piśmie do niego z dnia 4 stycznia 2016 r., zawierającym – Załącznik 1:„I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:1. dlaczego wyprowadza Pan Polaków na ulice,

2. czy jest Pan Żydem. (…) III. Wniosek o zaprzestanie wyprowadzania Polaków na ulice.”

 

Nowicjusz – poza epizodem w Unii Wolności zakończonym porażką w wyborach parlamentarnych w 2001 roku – w polityce, sprawia Ryszard Petru wrażenie, jakby wierzył, że organizowanymi przez niego manifestacjami, pochodami, zgromadzeniami zmusi Jarosława Kaczyńskiego do, jeśli nie oddania władzy, to przynajmniej zmiany metod uprawiania polityki i osiągania celów.

To przecież nierealne.

Ryszardowi Petru chodzi zatem raczej o wyprowadzanie Polaków na ulice dla – póki co – samego wyprowadzania.

 

Krytykując Ryszarda Petru za jego butę, skłonność do manipulacji, nieodpowiedzialność, nieprzyzwoitość i niekonsekwencję, nie sposób jednak nie zgodzić się z nim, że „biało-czerwona drużyna dobrej zmiany PiS”, czyli team Jarosława Kaczyńskiego i sam prezes Prawa i Sprawiedliwości mocno nas rozczarowują.

Tak się jednak szczęśliwie składa, że Jarosław Kaczyński sam powinien poprosić Sąd Najwyższy o wydanie z jego wyłącznie, Jarosława Kaczyńskiego, winy uchwały o nieważności wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25 października 2015 r.

To jedyny, po dotychczasowych po wyborach parlamentarnych doświadczeniach sposób na zapobieżenie w Polsce zamieszkom, niepokojom społecznym mogącym skutkować wprowadzeniem stanu wojennego lub wyjątkowego, w tym… skorzystaniem z przygotowanego przez zdrajcę interesu narodowego Donalda Tuska „zaplecza” w postaci ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, tak, m.in., komentowanej przez internautów:

 

10 stycznia 2014 r. Sejm RP uchwalił ustawę legalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”, do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”

http://futrzak.wordpress.com/2014/01/16/bo-polska-sama-bronic-sie-ani-porzadku-utrzymac-juz-nie-potrafi/

 

W załączeniu przesyłam moje pisma:

  1. z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zawierające – Załącznik 2: „Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”
  2. z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf zawierające – Załącznik 3: „Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7 i art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

 

W pismach jak wyżej przedstawiam uzasadnienie dla moich wniosków. Teraz zatem pragnę tylko zwrócić uwagę, że nie kto inny, jak sam Jarosław Kaczyński pokrzykiwał na ulicach Warszawy zupełnie niedawno, podczas manifestacji w dniu 13 grudnia 2015 r.:

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Konstytucja zaś stanowi:

 

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy, czyli także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

A ten oczywiście i rażąco naruszył ustawę z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP.

Niedopełnił obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

Ponieważ partia Prawo i Sprawiedliwość uczestniczyła w wyborach razem z Polską Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry, obowiązkiem jej prezesa Jarosława Kaczyńskiego było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy. Jak uczyniła np. SLD biorąca udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi rejestrując w Państwowej Komisji Wyborczej Zjednoczoną Lewicę.

Nie jest ważna przyczyna oczywistego i rażącego naruszenia prawa przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Nie ma znaczenia, czy je naruszył celowo czy też nieświadomie.

Liczy się rzeczywisty stan faktyczny. A ten jest taki, że… prezes Jarosław Kaczyński oczywiście i rażąco naruszył prawo. To z jego wyłącznie winy o ważności wyborów musi decydować kilku sędziów Sądu Najwyższego. Mają wydać uchwałę w tej sprawie w dniu 19 stycznia 2016 r.

Żeby uznać wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne kilku sędziów Sądu Najwyższego musiałoby przyjąć bzdurne założenie, że… wszyscy wyborcy, którzy głosowali na PiS wiedzieli, że z list PiS kandydowali członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Wskazać należy, że nawet niewielki odsetek tych, którzy nie wiedzieli, a wiedząc nie zagłosowaliby na PiS – z tej choćby przyczyny, że liderzy Polski Razem Jarosław Gowin i Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro mają opinię zdrajców i rozbijaczy – mógł radykalnie zmienić wyniki wyborów.

PiS wygrałoby wybory, ale… nie miałoby bezwzględnej większości w Sejmie.

Ewentualne wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. byłoby także bolesną dla SLD pochwałą bezprawia. Gdyby bowiem SLD zarejestrował się – razem z TR, PPS, UP i Zielonymi – tak samo, jak PiS, jako Komitet Wyborczy SLD, a nie jako Zjednoczona Lewica… byłby w Sejmie.

Co także bardzo zmieniłoby układ sił na niekorzyść PiS.

 

W 2008 roku Tomasz P. Terlikowski taką zaprezentował opinię o sędziach:

 

„Jeśli ktoś obecnie zagraża społeczeństwu otwartemu, to są to sędziowie. Niepodlegająca kontroli ani weryfikacji kasta „platońskich strażników” coraz konsekwentniej dąży do urządzenia świata na swoją miarę. (…) Ich wyroki i orzeczenia mają być całkowicie niepodważalne, niepodlegające krytyce

i weryfikacji. Miejscem moralnych objawień – zamiast góry Synaj – staje się sala sądowa, a rolę Mojżesza jako przekaziciela objawionego z góry prawa przejmują sędziowie.

Ich wyroki są źródłem praw i prawd, których naruszać nie wolno.”
Źródło: Tomasz P. Terlikowski, „Sędziowie ponad prawem” , „Wprost”, 18 maja 2008r., s. 21

 

W mej, będącego od 1997 roku w relacji z wymiarem sprawiedliwości, w tym z sędziami, ocenie, kilka lat później jest jeszcze gorzej, a spierający się od kilku tygodni o skład Trybunału Konstytucyjnego najwyżsi dostojnicy państwowi potwierdzają, że oni nie wierzą w sprawiedliwość, bezstronność, niezawisłość sędziów… sądu konstytucyjnego. Gorzej już chyba być nie może.

Za dwa tygodnie kilku sędziów Sądu Najwyższego wyda uchwałę o ważności wyborów parlamentarnych w dniu 25 października 2015 r.

Tylko uchwała o uznaniu wyborów za nieważne gwarantuje spokój społeczny.

Jarosław Kaczyński, członkowie PiS i jej sympatycy nie będą mieli prawa do najmniejszego choćby protestu.

Jarosław Kaczyński wszak oczywiście i rażąco naruszył prawo. Nie pozostanie mu nic innego, jak… przeprosić Polaków i w atmosferze skandalu i kompromitacji zakończyć karierę polityczną.

Winnymi zaistniałej sytuacji są oczywiście także liderzy Polski Razem Jarosław Gowin i Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Oni też, szefowie partii, politycy z ogromnym stażem, wykazali się ignorancją. Tak trudną do uwierzenia, że aż uprawniającą do domniemania, że świadomie i celowo naruszyli prawo. Nie oni jednak rejestrowali PiS do wyborów, a jej prezes Jarosław Kaczyński.

Kluczowy jest bezsporny fakt naruszenia prawa przez prezesa Prawo i Sprawiedliwość.

 

Wydaje się wręcz niemożliwe – ale przecież nie można wykluczyć – że kilku sędziów Sądu Najwyższego wyda jednak uchwałę uznającą wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne.

Będzie to oznaczało, że tych kilku sędziów za zgodne z prawem uzna… oczywiste bezprawie w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego, a ich uchwałę usprawiedliwią… objawieniem – bo czym innym – które im się przytrafiło, że wszyscy wyborcy, którzy głosowali na PiS wiedzieli, że z tych samych list kandydowali także członkowie Polski Razem i Solidarnej Polski.

Tylko idiota mógłby przyjąć takie założenie, ale gdybyście Państwo tak dobrze, jak ja poznali środowisko sędziów nic by Państwa nie było w stanie zaskoczyć.

 

Jeśli kilka osób zatrudnionych na etatach sędziów Sądu Najwyższego wyda – na podstawie objawienia, jak wyżej – uchwałę uznającą wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne skończy się to z całą pewnością zgromadzeniami, pochodami, manifestacjami w całej Polsce z łatwymi do przewidzenia skutkami w postaci zamieszek oraz ich ofiar.

Opozycja wobec PiS nie przepuści takiej okazji. Nie brak przecież głosów, jak te podane przez „Fakt”:

 

(…) W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów.

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”,

22 grudnia 2015 r., s. 2

 

Co oczywiste, będą mieli rację. Wszak wina Jarosława Kaczyńskiego jest bezsporna.

 

Ewentualne uznanie przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne, czyli świadome sprowokowanie tego oczywistych skutków stanowić będzie potwierdzenie od dawna łatwo zauważalnej symbiozy między członkami zażydzonych systemów prawnego i politycznego.

Wcześniejsze wyprowadzanie Polaków na ulice po wyborach parlamentarnych mogło być zresztą li tylko „przygrywką” do tego, w co nas zamierzają wciągnąć.

W ostateczności to uczestnicy zgromadzeń, pochodów, protestów wyjdą z nich – jak zawsze – „poobijani”, a „wyprowadzacze” staną się nowymi… ikonami, legendami, żywymi pomnikami. Te stare mocno się zużyły i zdewaluowały, w tym nie raz mocno skompromitowały.

Mówiąc, czyli pisząc, tzw. otwartym tekstem, Żydzi, jakże często pasożyty społeczne, prowadzący między sobą walkę o podział wpływów nad nami – czyli o podział łupów – wyjdą z ewentualnych zamieszek, jak zawsze zwycięsko, a my Polacy nie-Żydzi znowu usłyszymy, jak w 2007 roku od zawdzięczającego nam wszystko, co ma Aarona Szechtera:

 

Każdy naród ma taką inteligencję na jaką zasłużył,

choć ja sądzę, że nasz naród ma lepszą inteligencję, niż zasłużył.”

Adam Michnik, „Wykłady na nowe tysiąclecie – mowa pogrzebowa nad grobem IV Rzeczpospolitej”,

Uniwersytet Warszawski, 11 grudnia 2007r.

 

Z podanych wyżej przyczyn uznanie przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne jest jedynym rozwiązaniem gwarantującym spokój społeczny.

Opozycja wobec PiS nie będzie miała powodów do wyprowadzania Polaków na ulice, a PiS, czyli w tym przypadku jedyny winny zaistniałej sytuacji Jarosław Kaczyński będzie musiał dokonać aktu ekspiacji, przeprosić Polaków i zakończyć karierę polityczną, z której Polacy i tak nie mieli żadnego pożytku.

Przeprosiny Polaków i zakończenie kariery politycznej to zresztą także jedyne honorowe rozwiązanie dla Jarosława Kaczyńskiego. Czym nie byłoby spowodowane oczywiste i rażące naruszenie przez niego prawa, wyłącznie on jest winny opisanej wyżej sytuacji i jej skutków.

Podkreślić należy, że ewentualne uznanie przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne najpewniej i tak nie wyeliminuje potrzeby zorganizowania przedterminowych wyborów parlamentarnych, z dużo większymi jednak kosztami niż gdy je uzna Sąd Najwyższy za nieważne. Do kosztów organizacji i przeprowadzenia wyborów mogą dojść bowiem te – wielce przecież prawdopodobne – poprzedzające je, w postaci kosztów ochrony protestów, zgromadzeń, pochodów, manifestacji, czy też usuwania skutków zamieszek.

 

Z podanych wyżej przyczyn, powodowany interesem społecznym, skierowałem wyżej wymienione wnioski do Jarosława Kaczyńskiego oraz do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

Zwolennik tzw. krytyki konstruktywnej nie ograniczam się do li tylko krytyki – jak by nie była zasłużona – Jarosława Kaczyńskiego. Wskazuję także rozwiązanie problemu kosztów zorganizowania w 2016 roku przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu.

Pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 4: „Wniosek – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – o złożenie projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.”

 

Wybory w 2015 roku kosztowały ok. 130 mln zł.

Uzyskamy tę kwotę – a nawet jeszcze większą – jeśli uchylona zostanie ustawa z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.

Tak o niej pisał w opublikowanym w wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” artykule-komentarzu pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” Krzysztof Baliński – Załącznik 4.1:

 

Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 4.1

 

K. Baliński wyjaśnił, kogo – w tym m.in. bandytów z UB lub KBW – uczynili posłowie, senatorzy i prezydent Rzeczypospolitej Polskiej możliwymi beneficjentami ustawy – Załącznik 4.1:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.

Nie miejmy złudzeń, sprawa zwrotu mienia żydowskiego nabiera tempa.”
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 4.1

 

Zaprzańcy, czyli zdrajcy interesu narodowego uczynili nas, Polaków, siłą roboczą pracującą na świadczenia dla Żydów z Izraela, tylko dlatego, że ich kiedyś w Polsce prześladowali Żydzi naziści, a potem Żydzi bolszewicy.

 

Robert Brown, kierownik projektu HEART /Holocaust Era Asset Restitution Taskforce/, zajmującego się pomocą poszkodowanym w Holokauście mówił:

 

– Mam wrażenie, że Holokaust jest pod wieloma względami wspólnym doświadczeniem.

Chociaż Polacy nie są odpowiedzialni za to, co się stało, mają obowiązek dbać o tych, którzy cierpieli w ich kraju

Robert Brown, http://www.fronda.pl/a/polska-sfinansuje-emerytury-tysiecy-zagranicznych-zydow-w-opracowaniu,38322.html

 

Robert Brown jest idiotą!

Okazało się jednak, że takie samo stanowisko jak on zaprezentowało w dniu 14 marca 2014 r. … 99,5 proc – 434 na 436 biorących udział w głosowaniu – posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Senat i prezydent Bronisław Komorowski, który przed podpisaniem ustawy nawet jej nie przekazał Trybunałowi Konstytucyjnemu celem zweryfikowania jej zgodności z Konstytucją.

Krzysztof Baliński nazwał posłów, którzy głosowanie za przyjęciem ustawy zaprzaństwem. Przypomnę:

 

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

 

Z plejady zaprzańców wymienię tych najważniejszych, tych, którym słowa Polska i Polacy nie schodzą z ust, czy też, jak mówi mój znajomy, którzy sobie „gęby Polską wycierają”. Oto oni, tzw. elita, czyli… crème de la crème zaprzaństwa polskiego:

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda AndrzejZa

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

Krzysztof Baliński napisał o nich, zarzucając im – słusznie! – współdziałanie z wrogiem, w tym przypadku zatem Żydami, na szkodę Polski:

 

Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju.

Pamiętajmy o tym 25 października!

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 4.1

 

Nie pamiętaliśmy… Najpewniej dlatego, że ani „Gazeta Wyborcza” nam o tym nie przypomniała, ani TVN, TVP, czy też Polsat.

Gdy jednak z winy Jarosława Kaczyńskiego rychło znowu będziemy wybierali naszych przedstawicieli do Sejmu i Senatu… pamiętajmy!

Co się tyczy zaprzańca Andrzeja Dudy z jego wymianą trzeba poczekać kilka lat. Gdy jednak straci „zaplecze” w osobie Jarosława Kaczyńskiego przestanie zgrywać – tchórz, miernota i obrzydliwy oportunista, sługus Żydów – bohatera.

 

Jeśli – też zaprzaniec, może dlatego, że małżonek Żydówki i zięć Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera – prezydent Andrzej Duda uczyni zadość mojemu do niego wnioskowi i złoży projekt ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce, Sejm, w którym PiS posiada bezwzględną większość z całą pewnością ją w tej jej części uchyli i Polska zaoszczędzi ok. 250 mln zł rocznie. Część z tej kwoty, ok. 130 mln zł, może zostać dedykowana w 2016 roku na przeprowadzenie przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Pozostała część – a w następnych latach pełna kwota – może być dedykowana na pomoc dla dzieci z biednych rodzin.

xxx

 

Czyż to nie przykre dla nas Polaków, że Polską, nami, rządzi obecnie trzech ignorantów lub łajdaków, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, przewodniczący Polski Razem, wicepremier – minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin i przewodniczący Solidarnej Polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, którzy z powodu niebywałej ignorancji lub świadomie naruszyli prawo wyborcze wadliwe rejestrując przed wyborami w dniu 25.10.2015 r. w Państwowej Komisji Wyborczej listy wyborcze, narażając nas na potrzebę poniesienia kosztów zorganizowania przedterminowych wyborów, albo zamieszki spowodowane słusznymi ewentualnie protestami, gdy Sąd Najwyższy uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne?

Kto nami rządzi…?

Przecież wybory są raz na 4 lata. Są najważniejszym w życiu partii zdarzeniem. Nawet tego nie potrafili właściwie zorganizować. Do czego zatem oni się nadają…?

Nie wiem, jak Państwo, ale ja uważam, że to niemożliwe, żeby żaden z trzech wyżej wymienionych liderów partii oraz członkowie sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, w tym z całą pewnością obecni w nim prawnicy nieświadomie popełnili aż tak ogromny błąd.

Przychodzi na myśl kilka powodów, dla których mogli to uczynić z rozmysłem. Celem ograniczenia objętości niniejszego e-mail’a nie będę ich jednak prezentował.

Najważniejsze, a zarazem przykre, że to my, a nie utrzymywane przez nas pasożyty społeczne ponieść będziemy musieli ogromne koszty – jakiej nie przyjęłyby formy, w tym oczywiście także finansowe – ich fachowej niekompetencji lub moralnej degrengolady.

 

Za takie, jak opisane wyżej zachowanie pracownik kiepsko zarządzanej firmy wyleciałby z pracy z tzw. „hukiem”. W „Firmie” Polska inne jednak panują obyczaje. Jarosław Gowin oraz Zbigniew Ziobro zostali członkami (za)rządu, a szef podstawowej organizacji partyjnej nieodpowiedzialny – w najlepszym razie – beztroski Żyd ignorant, moralny karzeł Jarosław Kaczyński wyprowadza Polaków na ulice pokrzykując przy tym butnie:

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

No właśnie…

Jeśli Sąd Najwyższy uzna wybory parlamentarne w dniu 25.10.2015 r. za ważne oznaczać to będzie, że… Żydzi trzymają się mocno. Z wszystkimi tego do poniesienia – jak zawsze – przez Polaków konsekwencjami.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: wszystkie do ściągnięcia od 1 do 16

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do Ryszarda Petru
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 4 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Ryszard Petru

Przewodniczący Klubu Poselskiego Nowoczesna

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 4/6/8

00-902 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  2. Jarosław Kaczyński, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  3. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  4. (…)

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. dlaczego wyprowadza Pan Polaków na ulice,
    2. czy jest Pan Żydem.
  1. Zawiadomienie o skierowaniu przeze mnie:
    1. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. wniosku do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego wniosku o skierowanie wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez niego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych,
    2. pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. wniosku do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o zaprzestanie wyprowadzania Polaków na ulice.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Zwracam się do Państwa jako lider sejmowej opozycji.”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów.

Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość – 235

Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska – 138

Komitet Wyborczy Wyborców „Kukiz’15” – 42

Komitet Wyborczy Nowoczesna Ryszarda Petru – 28

Komitet Wyborczy Polskie Stronnictwo Ludowe – 16

Komitet Wyborczy Mniejszość Niemiecka – 1”
Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

 

Uzasadnienie

 

W Pana Orędziu noworocznym zaprezentował się Pan Polakom jako lider sejmowej opozycji. Powiedział Pan:

 

Zwracam się do Państwa jako lider sejmowej opozycji.”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Pan nie jest liderem sejmowej opozycji. Według informacji zamieszczonych na internetowej stronie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Komitet Wyborczy Nowoczesna Ryszarda Petru z 28 mandatami plasuje się na trzecim miejscu wśród partii opozycyjnych. Przed nim są Komitet Wyborczy Platforma Obywatelska ze 138 mandatami i Komitet Wyborczy Wyborców „Kukiz’15” z 42 mandatami.

Kreuje się Pan na nowoczesnego, a metody Pan stosuje raczej przestarzałe i mocno skompromitowane.

Albo nadto wcześnie rozpoczął Pan imprezę sylwestrową i zbyt dużo przed nagraniem Orędzia wypił Pan alkoholu tracąc zdolność do logicznego rozumowania, albo jest Pan świadomym manipulantem postępującym według dobrze znanej i stosowanej przez wielu polityków – w tym m.in. przez Donalda Tuska – z doskonałymi li tylko dla nich skutkami zasady:

 

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”

Joseph Goebbels, minister propagandy III Rzeszy

 

Pan wiedział, że Pana Orędzie obejrzą – z pomocą życzliwych Panu mediów – miliony Polaków.

Apelował Pan także w Pana Orędziu:

 

Do sejmowej większości apeluję o odpowiedzialność.”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Uczył Marcin Marcina…

Apeluje Pan do posłów Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego o odpowiedzialność sam zachowując się raz za razem nieodpowiedzialnie.

Ostatnio wyprowadza Pan ludzi na ulice.

Czy Pan nie jest świadom, jakie to może mieć skutki…?

Tej beztroski, braku odpowiedzialności, nie może Pan usprawiedliwiać krótkim, kilkumiesięcznym stażem w polityce. Pana wiek oraz dotychczasowy przebieg kariery zawodowej uprawniają do stwierdzenia, że posiada Pan zdolność do prawidłowego rozumowania, w tym przewidywania skutków swoich działań.

W przypadku pochodów, manifestacji ulicznych mogą nimi być zamieszki z udziałem Policji i ofiarami z grona tych, których Pan wywołuje na ulice.

Co oczywiste, Panu, organizatorowi, nic nie grozi. Ofiarami interwencji Policji w czasie pochodów, zgromadzeń, zamieszek są zawsze wyłącznie ludzie wyprowadzenie na ulice przez prowodyrów, a jeśli liderzy opozycji to tylko i wyłącznie… pozaparlamentarnej.

W Orędziu noworocznym powiedział Pan:

 

Niepokoi nas demontaż państwa prawa. (…) A także nieustanne dzielenie Polaków. Patrzymy na to z niepokojem i troską. W ostatnich tygodniach obywatelskie protesty zgromadziły tysiące osób. Polacy wyszli na ulice nie dlatego, że nie chcą zmian, chcą ich, ale to co się dzieje to są złe zmiany. (…) Każda władza ma swoje granice. Są nimi prawo, sprawiedliwość i zwykła przyzwoitość. (…) Nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciwko bratu.

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

A przecież to właśnie Pan nastawia brata przeciwko bratu. To Pan dzieli Polaków, bo to Pan – razem z innymi – wyprowadził w ostatnich tygodniach tysiące ludzi na ulice.

Co Pan chce osiągnąć wyprowadzając ludzi na ulice?
Czy Pan wierzy, że z powodu organizowanych przez Pana zgromadzeń, pochodów, manifestacji Jarosław Kaczyński i Beata Szydło oddadzą władzę? J. Kaczyński ustawodawczą, a B. Szydło wykonawczą. Może razem z mającym między innymi PiS’owski rodowód – wcześniej był członkiem Unii Wolności – prezydentem Andrzejem Dudą?

Na jakiej podstawie?

 

Apeluje Pan o odpowiedzialność. Powołuje się Pan na, między innymi, zwykłą przyzwoitość.

Nie bez przyczyny napisałem powyżej, że apelując do posłów Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego oraz do niego samego o odpowiedzialność, sam zachowuje się Pan raz za razem nieodpowiedzialnie. Zachowuje się Pan także raz za razem nieprzyzwoicie. W czerwcu 2015 roku „Fakt” podał:

 

Tuż przed wybuchem kryzysu finansowego w Europie w 2008 roku ekonomista Ryszard Petru mówił głośno w mediach, że zadłużanie się w szwajcarskiej walucie jest idealnym rozwiązaniem. – Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza, że inflacja w Szwajcarii spada i nie ma oczekiwań, by stopy w Szwajcarii mogły wzrosnąć, w związku z czym oprocentowanie kredytów w tej walucie nie wzrośnie – przekonywał wtedy w Radiu TOK FM. Co w tym samym roku zrobił Petru? Kilka miesięcy później – w październiku – w pośpiechu przewalutował na złote swój własny kredyt we frankach.

Na jednej wpadce jednak nie poprzestał. W 2014 roku, kiedy frankowicze płacili już ogromne raty Petru brnął dalej i mówił, że frank nie przekroczy bariery 4 zł, że takie prognozy są oderwane od rzeczywistości. Mylił się. Kilka miesięcy później szwajcarska waluta przekroczyła magiczny poziom i do tej pory utrzymuje się w jego okolicach.

Teraz Petru zamierza zabiegać o głosy tysięcy Polaków, aby on i ludzie z jego otoczenia dostali się do Sejmu.

Założył w tym celu stowarzyszenie NowoczesnaPL i stara się pozować na godnego zaufania ekonomistę, który może wprowadzić nową profesjonalną jakość do polityki. Oby jednak nie był to jakże częsty u polskich elit rodzaj „profesjonalizmu” polegający na tym, że co innego się ludziom mówi, a co innego myśli i robi.”

Źródło: Fakt24.PL 10.06.2015

 

Zachęcając w 2008 roku do zaciągania kredytów we frankach szwajcarskich zachował się Pan nieodpowiedzialnie. Jeszcze nie nieprzyzwoicie. Pomylił się Pan. Każdy ma prawo do pomyłki. Po tamtej pomyłce powinien Pan jednak jeśli nie dokonać publicznie aktu ekspiacji, to przynajmniej „położyć uszy po sobie”.

Pana zachowanie w 2014 roku, już po tym, gdy okazało się, że w 2008 roku ogromnie pomylił się Pan w swoich rozpowszechnianych przez media spekulacjach – oraz przewalutował na złote swój kredyt zaciągnięty we frankach – było już jednak tak samo nieodpowiedzialne, co nieprzyzwoite.

Wskazać należy, że encyklopedia Wikipedia podaje o Panu:

 

W latach 2001-2004 pracował jako ekonomista ds. Polski i Wegier w Banku Światowym, gdzie zajmował się reformą finansów publicznych, polityką regionalną i klimatem inwestycyjnym. Później do 2008 zajmował stanowisko głównego ekonomisty w Banku BPH. a następnie pracował na stanowisku dyrektora banku

ds. strategii i głównego ekonomisty w BRE Banku i w PKO BP. W latach 2011-2014 był partnerem w firmie PwC, odpowiedzialnym za polskie firmy prywatne. 13 Maja 2011 r. objął funkcję przewodniczącego

Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Źródło: Ryszard Petru, Wikipedia, wolna encyklopedia

 

Dla osób, które w 2008 roku zaciągały kredyty we frankach był Pan zatem – wtedy od lat główny ekonomista w BPH – takim samym ekspertem, autorytetem, jak dla tych, które w 2014 roku zastanawiały się nad tym, czy nie przewalutować kredytów.

Zawiódł Pan tak w pierwszym, jak i w drugim przypadku.

Słusznie zatem zarzucił Panu „Fakt” w czerwcu 2015 r., że zabiegając o głosy Polaków stara się Pan pozować na godnego zaufania ekonomistę:

 

Teraz Petru zamierza zabiegać o głosy tysięcy Polaków, aby on i ludzie z jego otoczenia dostali się do Sejmu. Założył w tym celu stowarzyszenie NowoczesnaPL i stara się pozować na godnego zaufania ekonomistę,

który może wprowadzić nową profesjonalną jakość do polityki.”

Źródło: Fakt24.PL 10.06.2015

 

Słusznie też przestrzegał „Fakt” Polaków przed Pana profesjonalizmem:

 

Oby jednak nie był to jakże częsty u polskich elit rodzaj „profesjonalizmu” polegający na tym, że co innego się ludziom mówi, a co innego myśli i robi.”

Źródło: Fakt24.PL 10.06.2015

 

Słusznie ujął autor tekstu słowo profesjonalizm w cudzysłów. Chodzi bowiem o zwykłe – jakże częste w przypadku polskich „elit” – oszustwa, manipulacje.

Te „elity” bardzo często także z pozoru li tylko są polskie. To w ogromnej liczbie przypadków Żydzi.

 

Słusznie w opisanym wyżej przypadku ujął autor tekstu słowo profesjonalizm w cudzysłów, bo miał niewątpliwie rację George Orwell rację, gdy mówił, że:

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

 

W Pana przypadku oznacza to, że skoro raz zachował się Pan niedopowiedzialnie i nieprzyzwoicie, to takim, nieodpowiedzialnym i nieprzyzwoitym Pan zostanie.

Rzeczywiście… Sprzeczne ze stanem faktycznym kreowanie się przez Pana w uroczystym przecież bo noworocznym Orędziu na lidera sejmowej opozycji było nieprzyzwoite. Żałosne i żenujące, ale przede wszystkim nieprzyzwoite.

Wyprowadzanie z kolei przez Pana Polaków na ulice jest nieodpowiedzialne.

Pragnąc dojść przyczyn Pana postępowania zastanawiam się nad faktami z Pana życiorysu. Encyklopedia Wikipedia podaje:

Ryszard Petru

Urodzony 6 lipca 1972 r. (…) W czasie studiów został asystentem posła Unii Demokratycznej Władysława Frasyniuka. Z rekomendacji swojego wykładowcy, Leszka Balcerowicza, rozpoczął pracę w fundacji CASE. Od 1995 r. był jego asystentem, a w latach 1997 – 2000, gdy Leszek Balcerowicz pełnił funkcję wicepremiera i ministra finansów, był jego doradcą, pracując jako konsultant w biurze pełnomocnika rządu ds. reformy emerytalnej.”

Źródło: Ryszard Petru, Wikipedia, wolna encyklopedia

 

Od wczesnej młodości asystował Pan Żydom.

Liczne portale internetowe podają, że Władysław Frasyniuk to w rzeczywistości Żyd o nazwisku Rotenschwanz, a Leszek Balcerowicz to Żyd Aaron Bucholtz.

Encyklopedia Wikipedia podaje także:

 

Ryszard Petru

(…) W 1998 rozpoczął pracę jako asystent w Szkole Głównej Handlowej. Należał w tym czasie do Unii Wolności, z listy tego ugrupowania bez powodzenia kandydował w wyborach parlamentarnych w 2001, zdobywając 4646 głosów w okręgu podwarszawskim.”

Źródło: Ryszard Petru, Wikipedia, wolna encyklopedia

 

Unia Wolności to była ultrażydowska partia. Polacy bardzo szybko się na niej przekonali i pod tym szyldem Żydzi „zwinęli żagle”, tworząc inne partie zagospodarowując scenę polityczną.

 

Żyd, któremu Pan asystował w okresie studiów Władysław Frasyniuk – informacje o nim na licznych portalach internetowych, w konfrontacji z tymi o „legendzie”, „ikonie” itp. podawanymi przez media głównego nurtu budzą przerażenie – mówił w wywiadzie dla „Faktu” w grudniu 2012 r.:

 

Do dzisiaj są społeczeństwa na świecie, które zazdroszczą nam tej niebywałej bajki, która zakończyła się pozytywnie. Jedynej takiej współczesnej rewolucji, w której ludzie odzyskują wolność, prawa, szacunek.”
Źródło: „Z Władysławem Frasyniukiem rozmawia Katarzyna Jachowicz”; „Fakt”, 14 grudnia 2012 r., s. 2

 

Niebywałą bajkę mają w Polsce cwani Żydzi. Mając w największej pogardzie nie-Żydów prawa, w tym prawo do wolności słowa oraz traktując nas według wytycznej:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Ja, na przykład, „bajki” Władysława Frasyniuka nie doświadczam. Wręcz przeciwnie. Doświadczam niebywałego draństwa, naruszania, pozbawiania praw, okrucieństwa. Talmudyczne bydło, które „u żłoba”, tj. dorwało się do władzy, traktuje mnie i moją rodzinę, jak bydło.

Polacy, wielu z nas, nie mamy bajki, mamy piekło. Pod trwającymi trzecią dekadę rządami Żydów.

A przecież ich dzisiejszą „niebywałą bajkę” zawdzięczają Żydzi wyłącznie nam, Polakom nie-Żydom, naszej odwadze, męstwu i… naiwności, wierze w uczciwość – cwanych jak się okazało – Żydów.

Żydzi cwaniaczki, którzy nawet swoje prawdziwe imiona i nazwiska przed nami ukryli – i wciąż ukrywają – wyciągnęli naszymi, nie-Żydów rękami „kasztany z ognia”. A potem przejęli władzę. Oto informacja zamieszczona na jednym z portali internetowych:

 

A uczestnicy Okrągłego Stołu w roku 1989? Przecież nie kto inny, jak trójka „rozbijaczy”: Mazowiecki (alias Gutmann), Wałęsa (alias Khonn), Geremek (alias Lewartow), kontynuując wrogą robotę wobec Polski i Polaków, wyeliminowali z listy do obrad Okrągłego Stołu tych związkowców, którzy swym postępowaniem wykazywali dbałość o polskie interesy. Michnik, Geremek, Kuroń ustalili listę, pod którą podpisał się Wałęsa. 82 procent uczestników stanowiło lobby żydowskie, mające powiązania z zachodnią żydomasomerią. Ówczesny I sekretarz KW PZPR w Gdańsku – Tadeusz Fiszbach policzył i dość odważnie stwierdził, że na 57 uczestników Okrągłego Stołu, aż 47 było Żydami! Po tej wyliczance, partyjni notable odstawili Fiszbacha na „boczny tor” i nie brał już udziału w dalszej rozgrywce. Nawet towarzysz Stanisław Ciosek podczas obrad stwierdził: „Zauważa się tworzenie swoistego lobby żydowskiego, które żywo interesuje się pracami Okrągłego Stołu”.

Źródło:http://historia.wp.pl/title,Zydzi-pojawili-sie-na-ziemiach-polskich-tysiac-lat-temu,wid,17060494,wiadomosc.html

 

Ponad wszelką wątpliwość struktura etniczna wyprowadzanych przez Żydów na ulice oraz protestujących w zakładach pracy była w okresie przed Okrągłym Stołem … co najmniej odwrotna. O ile… 99 proc. nie stanowili Polacy, a 1 proc. Żydzi.

O ile zatem Żydzi zamienili Polskę dla siebie w „niebywałą bajkę”, to ich rządy po Okrągłym Stole tak zrecenzowała Małgorzata Pilewska zamieszczonym w wydaniu z dnia 14-15 lutego 2015 r. „Fakt” artykule pt. „Co zostało z wielkich budów PRL-u?”: „Produkowaliśmy auta i dobrej jakości sprzęt elektroniczny. Komu to przeszkadzało?! Nasz przemysł upadł wraz z końcem PRL-u. (…) Niecałe trzydzieści lat temu w naszych fabrykach produkowano wiele zaawansowany technologicznie przedmiotów, bez udziału obcego kapitału i przeważnie według polskich patentów. Wiele z nich nie ustępowało swoim odpowiednikom. (…) MONTOWNIA RP Przemysłowy bilans ostatnich 26 lat robi przygnębiające wrażenie. Aż 657 zbudowanych w czasach PRL-u zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych. Gdyby doliczyć fabryczki, które zatrudniały poniżej setki osób, wynik będzie jeszcze gorszy.

Po upadku komunizmu Polska była areną największej dezindustrializacji w Europie. Podczas gdy w innych krajach likwidowano nierentowne kopalnie i przemysł ciężki, u nas pod nóż szły także zakłady elektroniczne. A obecnie to przecież firmy z tego sektora są dźwignią najprężniejszych gospodarek świata. Po ponad ćwierćwieczu nasz przemysł w dużej mierze stał się montownią elementów, które inni produkują za naszą granicą.”
Źródło: Małgorzata Pilewska, „Co zostało z wielkich budów PRL-u?” , „Fakt – Historia”, Nr7 (65) 14-15 lutego

2015, s. I, IV-V

 

Media nie głównego nurtu podają jeszcze bardziej zatrważające statystyki.

Mieliśmy, Polacy” – i mamy – „za to” kilka „fajnych” karier polskich Żydów w strukturach Unii Europejskiej. Mamy być z tego dumni… Na przykład ze zdrajcy interesu narodowego Donalda Tuska na synekurze przewodniczącego Rady Europejskiej.

Co do dalszych wobec nas planów Żydów niewielu chyba jeszcze wątpi w to, że realizują je według tak przed wieloma laty przedstawionego w Internecie scenariusza:

Plany Żydów:
– wyniszczyć kraj finansowo;
– pozbawić 5 milionów pracowników posad poprzez zrujnowanie zakładów pracy, nawet tych które przetrwały od 1918 roku;
– zrujnować rolnictwo aby 3 miliony rolników emigrowało “za chlebem”;
– “oczyścić” kraj z inteligencji patriotycznej;
– wyludnić kraj innymi sposobami do liczby 15 milionów Polaków, którzy będą służyć kolonizatorom żydowskim za wyrobników;
– zwiększyć opłaty za uniwersyteckie studia i naukę w szkołach średnich, aby Polacy mieli tylko podstawowe wykształcenie niezbędne do najemnej pracy w resorcie usług i pracy robotniczej,
To tylko krótki rys naszej najnowszej historii, ale warto go poznać i z tą wiedzą dokonywać wyborów.
Opracował Ryszard Nowak”

 

Żeby to osiągnąć mogą być bardzo przydatne – jak w przeszłości – zamieszki…

Gdy zastanawiam się, dlaczego Pan, były asystent Żydów i beneficjent współpracy z Leszkiem Balcerowiczem, wyprowadza Polaków na ulice przypominam sobie wystąpienie Żyda, prezydenta Lecha Kaczyńskiego na zamkniętym spotkaniu w Izraelu w dniu 11 września 2006 r.:

 

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie,

raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra

ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

Innymi słowy… Żydzi we władzach Rzeczypospolitej Polskiej byli, są i będą zdrajcami swoich gościnnych dla nich od wieków na własną zgubę gospodarzy, Polaków.

To nic nowego. Dr Ewa Kurek podaje w zamieszczonym w wydaniu z dnia 21-27 sierpnia 2015 r. kolejnym odcinku cyklu „Polacy i Żydzi” – Załącznik 4.1:

 

Reasumując, jeśli chodzi o kwestię stosunków polsko-żydowskioch w latach 1939-1945, to w sensie politycznym drogi Polaków i polskich Żydów rozeszły się jesienią 1939 roku. Polacy wybrali walkę z Niemcami i Sowietami i zbudowali Polskie Państwo Podziemne. Polscy Żydzi wybrali natomiast współpracę z okupującymi polskie ziemie Niemcami i Sowietami (…).”

Źródło: Ewa Kurek, „Polacy i Żydzi, cz. IC Problemy z historią”; „Warszawska Gazeta”, 21-27 sierpnia 2015 r., s. 17 – Załącznik 3.1

Gdy zastanawiam się nad przyczynami wyprowadzania przez Pana, nowicjusza, poza asystentowaniem w młodości Żydom, Władysławowi Frasynukowi i Leszkowi Balcerowiczowi oraz epizodem w ultrażydowskiej Unii Wolności, na scenie politycznej, a przy tym osoby, która dowiodła w przeszłości swej – ze szkodą dla młodych Polaków, którzy Panu ufali – nieodpowiedzialności, Polaków na ulice zastanawiam się, czy zaprezentował ich Żyd Lech Kaczyński jego w Izraelu we w dniu 11 września 2006 r. zapewnieniem: „Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Gdy Pan wyprowadza Polaków na ulice ja zastanawiam się, czy aby nie jest to tak, że Żydzi znowu – jak nie raz w przeszłości, ostatni raz „za czasów” Solidarności, której kierownictwo zmajoryzowali – rozgrywają się, rozprowadzają, chcąc doprowadzić do zamieszek, po których powołają nowy, „lepszy”, „demokratyczny” , „profesjonaly” rząd, kolejny raz przetrzebiwszy wcześniej polską inteligencję.

Gdy o tym myślę, zastanawiam się, czy nie jest Pan Żydem.Metody bowiem, którymi Pan się posługuje są, jakby żywcem wzięte z arsenału tych, którymi na co dzień posługują się Żydzi w celu zwalczania, niszczenia nie-Żydów.

Szwindel, kłamstwo, oszustwo, obłuda, powoływanie się na interes społeczny, dobro Polski itp. itd.

Niech mi Pan proszę wyjaśni, dlaczego wyprowadza Pan Polaków na ulice oraz czy jest Pan Żydem. Pochodzenie jest powodem do dumy – nawet jeśli nie dla wszystkich, jak w przypadku Żydów, którzy zmieszali się z Polakami ukrywając przed nami swoje prawdziwe imiona i nazwiska – nie powinien Pan mieć zatem z tym problemu, a ja mogę uzyskać odpowiedź na moje wątpliwości co do przyczyn Pana postępowania.

 

Na zakończenie pragnę poinformować, że podzielam Pana ocenę rządów Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło i większości sejmowej.

Asertywny, a nie agresywny proponuję jednak inne niż Pan, wyprowadzający Polaków na ulice, rozwiązanie problemu z nimi.

Dostarczył nam go sam Jarosław Kaczyński oczywiście i rażąco naruszając ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

Słusznie zaapelował Pan w Orędziu noworocznym do sejmowej większości – czyli do Jarosława Kaczyńskiego i posłów PiS w tym do posłanki-premiera Beaty Szydło – odpowiedzialność.

Ja także odwołałem się do niej – odpowiedzialności – w moim wniosku z pisma z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 1: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 1

 

W ślad za pismem z dnia 4.01.2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego skierowałem pismo z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, którym złożyłem – Załącznik 2: „Pani Małgorzata Gersdorf Prezes Sądu Najwyższego Plac Krasińskich 2/4/6 00-951 WarszawaDotyczy: Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7 i art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf –

Załącznik 2

 

Przypomnę, że prezes PiS Jarosław Kaczyński oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze podczas wyborów do Sejmu i Senatu w 2015 roku. Tworząc listy wyborcze z Polską Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry PiS szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS, a powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy. Jak np. Zjednoczona Lewica.

Oczywiste i rażące naruszenie prawa wyborczego przez Jarosława Kaczyńskiego – a w tej samej sytuacji podporządkowanie się prawu przez SLD, który brał udział w wyborach jako Zjednoczona Lewica razem z TR, PPS, UP i Zielonymi – mogło mieć ogromny wpływ na ostateczny wynik wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Więcej na ten temat w moich w.w. pismach z dnia 04.01.2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf.

Żyd ignorant Jarosław Kaczyński nie ma innego wyboru, jak skierować wniosek do Sądu Najwyższego, jak w moim piśmie do niego z dnia 4 stycznia 2016 r. Tym bardziej, że sam niedawno pokrzykiwał na ulicach Warszawy:

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

A Sąd Najwyższy jako organ władzy, którego konstytucyjnym obowiązkiem jest działanie na podstawie i w graniach prawa:

 

Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Musi oprzeć uchwałę o ważności wyborów w dniu 19 stycznia 2016 r., którą wyda w dniu 19 stycznia na prawie oraz na rzeczywistym stanie faktycznym, a nie na domniemaniu, że… wszyscy wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. na PiS wiedzieli, że z tych samych list kandydowali członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Powtórzone – z winy Jarosława Kaczyńskiego – wybory do Sejmu i Senatu będą kosztować około 130 mln zł.

Jako zwolennik konstruktywnej krytyki, nie tylko skierowałem w.w. pism z dnia 04.01.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego, w którym zwracam mu uwagę na imperatyw – jeśli nie chce być jedynym odpowiedzialnym za zamieszki, do których z całą pewnością dojdzie w Polsce, jeśli Sąd Najwyższy wyda w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę, którą uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne, Pan przecież sam będzie kontynuował wyprowadzanie Polaków na ulice – ale także wskazałem możliwe źródło finansowania.

Będzie nim kwota zaoszczędzona w wyniku uchylenia ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.

Pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 3: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – o złożenie projektu ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 3

 

Uchwalona przez Sejm, z całą pewnością antypolska – w dodatku nie zweryfikowana przez Trybunał Konstytucyjny co do jej zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej – ustawa z dnia 14 marca 2014 r. czyni jej możliwymi beneficjentami m.in. Żydów, jak ich słusznie nazwał Krzysztof Baliński, bandytów z UB lub KBW:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 3.1

 

Uchylenie antypolskiej ustawy z dnia z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczeniakombatanckieŻydom niemieszkającym w Polsce przyniesie oszczędności w kwocie ok. 250 mln zł rocznie. Część z niej, ok. 130 mln zł, może zostać dedykowana w 2016 roku na przeprowadzenie – z winy Jarosława Kaczyńskiego – przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. W 2016 r. pozostałą część, a w latach następnych całą kwotę 250 mln zł będzie można dedykować na usuwanie stref ubóstwa w Polsce.

 

xxx

 

Niech Pan, proszę, udzieli odpowiedzi na moje wnioski o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego wyprowadza Pan – w młodości asystent Żydów Władysława Frasyniuka i Leszka Balceowicza, a niedługo potem członek ultrażydowskiej Unii Wolności – Polaków na ulice oraz czy jest Pan Żydem.

Niech Pan też, proszę, zaprzestanie wyprowadzać Polaków na ulice. W walce z Jarosławem Kaczyńskiem przecież i tak nic Pan w ten sposób nie uzyska, a naraża Pan zdrowie Polaków oraz spowodować może groźne dla nas w ich skutkach zamieszki. Pan z Pana formacją i Pana środowiskiem wyjdzie z nich – nie daj Boże! – zwycięsko, ale my, jak zawsze w przeszłości w takich razach bywało, poobijani.

Niech Pan zaufa odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego i niezawisłości, oraz sprawiedliwości i bezstronności, Sądu Najwyższego.

Po tym, gdy oczywiście i rażąco naruszył prawo wyborcze Jarosław Kaczyński nie ma innego wyjścia jak – w trosce o interes Polski i Polaków – skierować wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o nieważności wyborów do Sejmu i Senatu w dniu 25 października 2015 r., a sprawiedliwy, bezstronny i niezawisły organ władzy publicznej, Sąd Najwyższy będzie musi rozpoznać jego wniosek pozytywnie.

Oczywiście Jarosław Kaczyński może okazać się – jak ogromna większość Żydów, z którymi zetknął mnie w ostatnich latach los – tchórzem i niedopełni swojego obywatelskiego obowiązku. W takim przypadku kompromitacja przywódcy partii Prawo i Sprawiedliwość będzie jeszcze większa, bo sprawiedliwy, bezstronny i niezawisły Sąd Najwyższy i tak stanie na straży prawa.

 

 

Panie Petru,

 

Nie zawsze trzeba silnie” powiedział po strzeleniu pięknego gola technicznym uderzeniem głową pewien piłkarz znany wcześniej wyłącznie z „atomowych” strzałów nogą. Co – zwolennik w piłce nożnej finezji i techniki zamiast siły, a w negocjacjach asertywności definiowanej jako „łagodna pewność siebie”, zamiast agresji – gorąco rekomenduję Panu na 2016 rok i na lata następne, raz jeszcze prosząc, żeby Pan, w politycznym przedszkolu asystent Żydów, a potem członek ultrażydowskiej Unii Wolności, zakończył niecny proceder wyprowadzania Polaków na ulice. Wszak:

 

Nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciwko bratu.”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Skoro twierdzi Pan, że nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciw bratu, niech Pan – po prostu – nie nastawia. Bo nic Pana nie usprawiedliwia.

Co się zaś tyczy Orędzia, pragnę poinformować, że ja także, jak Pan, pozwoliłem sobie na złożenie Rodakom życzeń na 2016 Rok. Umieścił je redaktor Marek Podlecki na swoim blogu www.monitor-polski.pl pt. „Dr Zbigniew Kękuś: Orędzie Noworoczne na Rok 2016”. Na moment kończenia przeze mnie sporządzenia niniejszego pisma obejrzało je 2440 internautów. Nie tak wielu, jak Pana Orędzie, 47.949, ale też mojego nie promują, jak w Pana przypadku, media głównego nurtu. Ja mam za to dużo lepsze niż Pan statystyki. O ile nasze wystąpienia uzyskały podobny odsetek komentarzy, Pana 3, 7 proc., moje 4,4 proc., to moje oceniło pozytywnie 94,4 komentujących, a Pana 81,1 proc. … negatywnie.

Może dlatego, że w przeciwieństwie do Pana jestem konsekwentny, tj. moje działania są konsekwencją tego, co mówię…?

Uważam, że na tym – między innymi – polega profesjonalizm.

 

Jeśli jest Pan, nieodpowiedzialny i zachowujący się raz za razem nieprzyzwoicie, ostatnio manipulant, tj. samozwańczy lider sejmowej opozycji, Żydem… to by wszystko, jeśli chodzi o motywy i cele wyprowadzania przez Pana Polaków na ulice mimo Pana stanowiska z Orędzia Noworocznego, że „Nic nie usprawiedliwia nastawiania brata przeciwko bratu.” wyjaśniało…

Życząc Panu jak najniższej frekwencji na organizowanych przez Pana – jeśli jednak będzie Pan kontynuował niczym nie usprawiedliwione nastawianie brata przeciwko bratu w Pana oraz Pana środowisk interesie – zgromadzeniach i pochodach wnoszę jak na wstępie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: wszystkie do ściągnięcia od 1 do 16

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf
  3. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 4 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Jarosław Kaczyński

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  2. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  3. Pan Ryszard Petru, Przewodniczący Klubu Poselskiego Nowoczesna, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  4. (…)

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – kopii wniosku do Sądu Najwyższego jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Uzasadnienie

 

W zamieszczonym w wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. „Faktu” artykule Mikołaja Wójcika pt. „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory” autor podał m.in. – Załącznik 1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22

grudnia 2015 r., s. 2 – Załącznik 1

Jak można było, tak jak Pan to uczynił, zlekceważyć odbywającą się raz na cztery lata, najważniejszą w życiu członka partii imprezę, jak wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej?

Z pomocą przyszli Panu sędziowie…W zamieszczonym w wydaniu z dnia 28 grudnia 2015 r. artykule pt. „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów” „Fakt” podał – Załącznik 2:Nie będzie nowych wyborów, a PiS nie straci władzy. Choć jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Sąd Najwyższy może unieważnić wyniki głosowania z 25 października, wiadomo już, że nic takiego się nie stanie. 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy (SN) ma się zebrać, by podjąć uchwałę potwierdzającą ważność październikowych wyborów do Sejmu i Senatu. Powinna to być formalność, bo jeszcze przed Wigilią na stronie internetowej sądu pojawił się komunikat o rozpatrzeniu wszystkich 77 protestów wyborczych – zauważa portal niezależna.pl. 44 „pozostawiono bez dalszego biegu”, sześć uznano za niezasadne, a w 27 przypadkach SN uznał, że nieprawidłowości wskazane w nich nie miały wpływu na wynik wyborów. Dlaczego wybory mogłyby zostać uznane za nieważne? Wśród tych 77 protestów jeden wskazywał, że PiS – tworząc listy wyborcze w koalicji z Polską Razem Jarosława Gowina (54 l.) i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry (45 l.) nie powinno było startować jako Komitet Wyborczy PiS. Właściwą formą był koalicyjny komitet wyborczy, jak np. Zjednoczona Lewica. Sąd miał tym protestem zająć się właśnie 19 stycznia. Gdyby uznał, że takie niedopatrzenie PiS miało wpływ na wynik wyborów, trzeba by je powtórzyć. Ale w praktyce trudno dowieść, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Teraz okazuje się, że i ten protest rozpatrzono, a więc ważność wyborów jest niezagrożona. DG”
Źródło: „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów.”; „Fakt”, 28.12.2015 r.,

s. 7 – Załącznik 2

 

Wskazać należy, że artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Ponieważ Pan, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość oczywiście i rażąco naruszył prawo wydawało się, że Sąd Najwyższy – działając na podstawie i w granicach prawa – uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za nieważne.

Po raz kolejny potwierdziło się, że sądy w Polsce – w tym nawet Sąd Najwyższy – orzekają według własnego widzimisię i w opisanym przez „Fakt” przypadku Sąd Najwyższy chce wyświadczyć Panu przysługę wydając korzystne dla Pana orzeczenie. Co oczywiste, korzystne dla Pana, nie musi być korzystne dla Polaków.

Doświadczenia z ostatnich tygodni pokazują, że wydanie przez Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. skutkować może organizowaniem w całej Polsce zgromadzeń i pochodów. Zawsze groźnych w ich skutkach dla uczestników, w tym mogących się zakończyć zamieszkami.

Prowokatorzy mogą skorzystać z okazji i spowodować zdarzenie(a), którego następstwem może być wprowadzenie w Polsce stanu wyjątkowego lub wojennego.

Pan – i tylko Pan jako prezes Prawa i Sprawiedliwości – będzie ponosił odpowiedzialność za zdarzenia, które ewentualnie przed Polską i Polakami z powodu oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana prawa wyborczego. Pan – i tylko Pan, jako winny zakwestionowania ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może im zapobiec.

Przypomnę, że jako poseł ślubował Pan:


„Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie”„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności

i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Skoro naruszywszy oczywiście i rażąco prawo wyborcze, sprzeniewierzył się Pan ślubowaniu, które Pan złożył w tej jego części, które dotyczy przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej, niech Pan, celem usunięcia łatwych – po dotychczasowych doświadczeniach tj. manifestacjach organizowanych przez m.in. Komitet Obrony Demokracji (KOR) do przewidzenia skutków tego naruszenia, w zamiarze dopełnienia ślubowania w tej części, która dotyczy czynienia wszystkiego dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli skieruje – jako jedyny winny zaistniałej, opisanej wyżej sytuacji – niezwłocznie po zapoznaniu się z treścią niniejszego pisma wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza przez sprzeczne z prawem zarejestrowanie list wyborczych.

Pan oczywiście i rażąco naruszył prawo ustawowe. Taki jest rzeczywisty stan faktyczny.

Decyzja Sądu Najwyższego oparta na twierdzeniu, że: „w praktyce trudno dowieść, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.” jest uznaniowa, oparta na domniemaniu kilku osób, sędziów. Z całą pewnością nie zaakceptuje jej żaden spośród Polaków, którzy chcą żyć w państwie prawnym, na którego każdym obywatelu – a zatem także na Panu, liderze PiS– ciąży obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Pragnę poinformować, że w ostatnich dniach grudnia 2015 r. przeprowadziłem ankietę i w okresie tygodnia zapytałem 34 obcych mi, spotkanych m.in. w kolejkach w sklepach i na poczcie osób, czy wiedziały przed wyborami w dniu 25.10.2015 r., że z list Prawa i Sprawiedliwości kandydowali Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro oraz członkowie ich partii, tj. Polski Razem i Solidarnej Polski. 27 spośród tych osób odpowiedziało, że nie wiedziały, z tego… 23 nie wiedziały o tym wtedy, gdy je o to pytałem, dwa miesiące po wyborach. 11 spośród pytanych przeze mnie osób nie uczestniczyło w wyborach.

Spośród tych, które uczestniczyły 5 poinformowało mnie, że gdyby wiedziały, że z list PiS kandydują Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro, to by nie głosowały na PiS.

Wskazać przy tym należy, że wyborcy wyrazili ich dezaprobatę dla mających opinię zdrajców i rozbijaczy Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry uzyskała 4,4 proc., a Polska Razem Jarosława Gowina 3,08 proc. Opublikowany 25 maja 2015 r. artykuł podsumowujący wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego „Fakt” zatytułował „Nimi gardzą Polacy. Oni przegrali wybory.” Wśród wymienionych w artykule znaleźli się koalicjanci PiS w wyborach w dniu 25.10.2015 r. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin.

Co do domniemania „W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.” wskazać należy, że dla uznania przez Sąd Najwyższy w oparciu o nie wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne konieczne jest przyjęcie z całą pewnością błędnego założenia, że… wszyscy, 100 proc., wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. za PiS wiedzieli, że z list PiS kandydowali członkowie Polski Razem J. Gowina i Solidarnej Polski Z. Ziobry. Niewielki odsetek osób, które o tym nie wiedziały, a wiedząc, nie zagłosowałyby na PiS… radykalnie zmieniłby wynik wyborów, tj. PiS nie uzyskałoby bezwzględnej większości w Sejmie.

W tej sytuacji wydanie przez Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r., w oparciu o domniemanie kilku sędziów, że wyborcy głosowali w wyborach w dniu 25 października 2015 r. wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobrymoże skutkować protestami w formie zgromadzeń i pochodów ulicznych, które zakończyć się mogą zamieszkami.

Ich przyczyną może być i to, że gdyby przewodniczący SLD naruszył, jak Pan, ustawę z dnia 12.04.2001 r. Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP i biorąc udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi zarejestrował SLD jako Komitet Wyborczy SLD, a nie, jak uczynił, w przeciwieństwie do Pana przestrzegając prawa, Zjednoczoną Lewicę, to SLD znalazł by się w Sejmie po wyborach w dniu 25.10.2015 r. W takim przypadku PiS nie miałaby w Sejmie bezwzględnej większości.

 

Wskazać także należy, że media podawały, że w dniu 17 sierpnia 2015 r. PKW zarejestrowała Zjednoczoną Lewicę /SLD + TR + PPS + UP + Zieloni/.

Wśród podanych przez media następnego dnia, tj. 18 sierpnia 2015 r. zarejestrowanych przez PKW komitetów wyborczych nie było jeszcze komitetu PiS.

Gdyby Pan – oraz członkowie sztabu wyborczego PiS – śledził na bieżąco doniesienia medialne wiedziałby Pan, że tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską PiS musiał stworzyć koalicyjny komitet wyborczy.

Gdyby nawet niewłaściwie zarejestrował Pan komitet wyborczy PiS, to Państwowa Komisja Wyborcza przyjmowała zgłoszenia o utworzeniu komitetów wyborczych do 7 września 2015 r. Do tego dnia miał Pan zatem czas na prawidłowe zarejestrowanie komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, której jest Pan prezesem.

Trudno wobec przedstawionych wyżej faktów uznać, że Pan, od ponad dwóch dekad polityk, z powodu li tylko ignorancji, merytorycznej niekompetencji, niefrasobliwości naruszył ustawę Ordynacja wyborcza.

 

Gdyby miało dojść w Polsce do demonstracji i zamieszek spowodowanych uznaniem przez Sąd Najwyższy za ważne wyborów w dniu 25.10.2015 r., podczas których Pan oczywiście i rażąco naruszył prawo Rzeczypospolitej Polskiej, tj. ustawę z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, koszty w kwocie około 130 mln zł przeprowadzenia przedterminowych wyborów w wyniku uznania przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne mogą być najniższą ceną, którą Polacy będą musieli zapłacić za Pana – oraz liderów Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, którzy jak Pan nie znali przed wyborami w dniu 25.10.2015 r. ustawy Ordynacja wyborcza do Sejmu i Senatu i nie zwrócili Panu uwagi na naruszenie przez Pana prawa – ignorancję, beztroskę, nieodpowiedzialność.

Ponieważ jestem zwolennikiem tzw. konstruktywnej krytyki, tj. nie tylko krytykowania, ale także wskazywania możliwych sposobów wyeliminowania skutków działań, które poddaję krytyce, w tym przez wskazanie możliwych źródeł finansowania działań naprawczych pragnę Pana poinformować o wykonanym przeze mnie działaniu na rzecz pozyskania zasobów finansowych na pokrycie kosztów skutków Pana – oraz Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro – niebywałej ignorancji.

Pragnę poinformować, że pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 3: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – o złożenie projektu ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 3

 

To z całą pewnością antypolska, a także z całą pewnością sprzeczna z Konstytucją ustawa, czyniąca Polaków siłą roboczą pracują na Żydów, obywateli innych państw.

W opublikowanym w wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” artykule-komentarzu do ustawy jak wyżej pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” Krzysztof Baliński napisał o niej – Załącznik 3.1:

 

Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć.

Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października! – Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 3.1

 

Krzysztof Baliński wyjaśnił, kto może znaleźć się – m.in. Żydzi bandyci z UB lub KBW – wśród beneficjentów ustawy:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 3.1

 

Przypomnę, że Pan oraz podsunięci nam przez Pana, na prezydenta Polski Andrzej Duda oraz na premiera Beata Szydło, głosowaliście – według Krzysztofa Balińskiego i „Warszawskiej Gazety”, a ja zgadzam się z tą Was oceną, zaprzańcy – za przyjęciem tej ustawy.

 

Podkreślić należy, że prezydent Bronisław Komorowski nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej – zgodności z Konstytucją w.w. ustawy przed jej podpisaniem. Oddalił także dwukrotnie kierowany przeze mnie do niego wniosek o dopełnienie konstytucyjnego obowiązku prezydenta czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego – na podstawie art. 4.1, art. 126.2 i art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw, w tej jej części, na podstawie której Polska wypłaca od 18 października 2014 r. w kwocie 100 euro miesięcznie dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce.

 

Jeśli prezydent Andrzej Duda dopełni konstytucyjnego obowiązku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji i uczyniwszy zadość mojemu wnioskowi z pisma z dnia 4 stycznia 2016 r. i złoży projekt ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce, Sejm, w którym PiS posiada bezwzględną większość z całą pewnością ją – w tej jej części, z mocy której Polska wypłaca od 18 października 2014 r. w kwocie 100 euro miesięcznie dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce – uchyli.

Polska zaoszczędzi ok. 250 mln zł rocznie. Część z tej kwoty, ok. 130 mln zł, może zostać dedykowana w 2016 roku na przeprowadzenie – z Pana winy – przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Wobec wielce prawdopodobnych pochodów, a ich skutkiem zamieszek w Polsce po ewentualnym uznaniu przez kilku sędziów Sądu Najwyższego wyborów w dniu 25 października 2015 r. za ważne, mimo oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana prawa określonego przepisami ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, tj. niedopełnienia przez Pana obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych, kwota 130 mln zł, która zostanie dedykowane na pokrycie kosztów przeprowadzenia w 2016 roku przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu może być najniższym kosztem do poniesienia przez Naród Polski z Pana, durnego, nieodpowiedzialnego, beztroskiego Żyda winy.

 

Nieuniknione z Pana winy przedterminowe wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, przeprowadzone krótko po tych w dniu 25 października 2015 r. zweryfikują stosunek Polaków do metod działania biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS. Być może ponownie, tym razem w przeprowadzonych w zgodzie z prawem Rzeczypospolitej Polskiej wyborach– tym razem już bez Pana po Pana kompromitacji i jej skutkach dla Polaków – PiS osiągnie jeszcze większy sukces niż przed kilkoma miesiącami. Być może przegra z kretesem.

Jaki by nie był wynik przedterminowych wyborów, Pan będzie ojcem ponownego sukcesu PiS lub jedyną przyczyną jej – tj. z każdym dniem po 25.10.2015 r. coraz bardziej butnych, aroganckich i… żałosnych, żenujących w ich bucie i arogancji członków – klęski.

Wskazać należy, że tylko Sąd Najwyższy wydając uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może zapobiec kolejnym, po tych, które za nami po wyborach w dniu 25.10.2015 r. zgromadzeniom i pochodom, z ich możliwymi do przewidzenia, groźnymi dla Polski i Polaków skutkami w postaci zamieszek. Dlatego, że:

  1. Jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o ważności wyborów opozycja wobec PiS będzie w pełni uprawniona do organizowania kolejnych zgromadzeń i pochodów, w sprzeciwie dla uchwały wydanej w oparciu o domniemanie kilku sędziów, mimo oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP.
  2. jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. Pan nie będzie miał prawa do organizowania zgromadzeń i pochodów. Pana obowiązkiem będzie apelować do członków i sympatyków PiS organizujących zgromadzenia i pochody w zamiarze obrony… Pana wizerunku do rezygnacji z ich organizowania. Nie pozostanie Panu, jedynemu winnemu zaistniałej sytuacji, tj. przymusu rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy, czy wybory w dniu 25.10.2015 r. były ważne, nic innego, jak uczynić zadość mojemu wnioskowi z pisma do Pana z dnia 29 grudnia 2015 r. – Załącznik 4: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – z powodu niedopełnienia obowiązku prawidłowego zarejestrowania list wyborczych przed wyborami w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej – o to, żeby przed wydaniem przez Sąd Najwyższy orzeczenia w sprawie ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. Adresat niniejszego pisma, za pośrednictwem mediów:
    1. przeprosił Polaków za naruszenie prawa i nieprawidłowe zarejestrowanie list wyborczych przed wyborami w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,
    2. zwrócił się z apelem do Polaków o rezygnację z ewentualnych zamiarów organizowania zgromadzeń lub pochodów spowodowanych decyzją Sądu Najwyższego,
    3. ogłosił rezygnację z funkcji prezesa Prawo i Sprawiedliwość,”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 4

 

Będzie to oczywiście oznaczać zakończenie przez Pana – w atmosferze kompromitacji na skalę światową – Pana kariery politycznej, ale przecież… sam Pan jest sobie winien. Ignorant z Pana i otacza się Pan ignorantami, jak m.in. liderzy wyborczych koalicjantów PiS, Jarosław Gowin, dzisiaj wicepremier – minister nauki i szkolnictwa wyższego i Zbigniew Ziobro, dzisiaj minister sprawiedliwości.

Wskazać przy tym należy, że gdyby najkrócej zrecenzować Pana karierę polityczną, to przecież mimo Pana obecności na scenie politycznej od ponad dwóch dekad nic Pan dobrego dla Polski nigdy nie zrobił. Skuteczny był Pan li tylko w destrukcji. Być może z Pana odejściem z polityki skończą się w Polsce dobre czasy dla Żydów polonofobów.

Przypomnę, że:

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Każdy” to także Pan:

KAŻDY” – «wszelki, bez wyjątku; poszczególny; każdy człowiek»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 321

 

Nie korzysta Pan z przywileju zwolnienia z obowiązku przestrzegania prawa. Ciąży na Panu – jak na każdym obywatelu Rzeczypospolitej Polskiej – obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

W wydaniu z dnia 21 grudnia 2015 r. „Fakt” podał w zamieszczonym na pierwszej stronie artykule pt. „Kaczyński ostro do Szydło: Możemy cię wymienić”:

 

-Jeżeli będzie dobrym premierem, to ma gwarancję 4 lat. A jeżeli nie będzie dobrym? No to przecież ważny jest wtedy interes Polski – jeszcze przed wyborami mówił Jarosław Kaczyński (66 l.) w TVP.”
Źródło: „Kaczyński ostro do Szydło: Możemy cię wymienić”: „Fakt”, 21 grudnia 2015 r., s. 1

 

Doskonale, że Pan poinformował Polaków za pośrednictwem telewizji, że dla Pana ważny jest interes Polski. Według mnie jest Pan obrzydliwym hipokrytą, obłudnikiem, Żydem polonofobem. Ma Pan jednak szansę przekonania mnie – przy świadkach, tj. Adresatach kopii niniejszego pisma – że się mylę w Pana ocenie.

Co oczywiste dla każdego, ja przecież li tylko w trosce o interes Polski, o pomyślność Ojczyzny i dobro Polaków, przypominając, że każdy obywatel demokratycznego państwa prawnego – w tym Pan, pilnie wymagający wymiany, bo nie znający prawa prezes partii… Prawo i Sprawiedliwość – ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej, zwracając uwagę, że byłoby niesprawiedliwe, gdyby to Polacy mieli ponieść inne, poza finansowymi, koszty Pana przerażającej – w najlepszym razie – niekompetencji, ignorancji, beztroski, nieodpowiedzialności i bezmyślności wnoszę, żeby w poczuciu odpowiedzialności za Polskę skierował Pan, bez zbędnej zwłoki, wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

 

Ponieważ, jak dowodzą moje doświadczenia, głupi, prymitywni, niedouczeni Żydzi ignoranci megalomani, kierując się „zasadą Orwella”:

Prawda jest nową mową nienawiści”
George Orwell

 

oraz korzystając z obowiązywania w sitwach1, od których aż roi się w systemie prawnym i politycznym Rzeczypospolitej Polskiej reguły:

W czasie procesu sądowego wolno oszukiwać, żeby Żyd zawsze wygrał.”

Talmud, Baba Kamma, 113b

 

mają w zwyczaju niszczyć Polaków, którzy piszą o Was prawdę czyniąc nas przestępcami lub pacjentami szpitali psychiatrycznych, pragnę zauważyć, że to nie ja Pana obrażam używając w.w. określeń wartościujących charakteryzujących Pana, ale to Pan, sponsorowany przez Polaków niekompetentny fachowo i moralnie pasożyt społeczny obraża Naród Polski swoją obecnością na stanowisku prezesa rządzącej nami partii.

 

Nie muszę dodawać, że jeśli wobec przedstawionych wyżej faktów nie złoży Pan przed dniem 19 stycznia 2016 r. wniosku w Sądzie Najwyższym, jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma, poświadczy Pan, że nie jest li tylko bezmyślnym, beztroskim, nieodpowiedzialnym ignorantem, ale świadomym skutków swoich działań łajdakiem, który celowo naraża Polskę i Polaków na łatwe po dotychczasowych doświadczeniach do przewidzenia skutki oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP.

W jego Orędziu noworocznym lider Nowoczesnej, wyprowadzający raz za razem ludzi na ulice Ryszard Petru apelował:

 

Do sejmowej większości apeluję o odpowiedzialność”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Pan jest adresatem apelu Ryszarda Petru.

Niech Pan mu – oraz Polakom – udowodni, że jest Pan osobą odpowiedzialną. Jeśli nie skieruje Pan do Sądu Najwyższego wniosku, którego skierowanie jest Pana obywatelskim obowiązkiem pokaże się Pan – mnie po raz kolejny – jako Żyd tchórz, oszust, cwany moralny karzeł. Tym razem schowany za kilku sędziów Sądu Najwyższego, którzy życzliwie – i w sprzeczności z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego – Panu uznają, że… wszyscy wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. na PiS wiedzieli, że z tych samych list kandydowali członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Jeśli Sąd Najwyższy wyda w dniu 19.01.2016 r. uchwałę, którą uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne, Ryszard Petru i inni „wyprowadzacze” Polaków na ulice będą w pełni uprawnieni do kontynuowania ich groźnej dla Polski działalności wyprowadzania.

Powtórzone – z Pana wyłącznie winy – wybory do Sejmu i Senatu to jedyne gwarantujące spokój w Polce rozwiązanie. I jedyne dla Pana honorowe.

 

Ponieważ biało-czerwona drużyna dobrej zmiany PiS jest – jak pokrzykiwała premier Beata Szydło w Sejmie w dniu 15 grudnia 2015 r. – po to, żeby bronić obywateli:

 

-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli
Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

wnoszę jak na wstępie, czyli mówiąc, tj. pisząc, tzw. otwartym tekstem… niech Pan – w najlepszym razie – durny2 głupi3 Żydzie, utrzymywany przez Polaków pasożycie społeczny kierując do Sądu Najwyższego wniosek jak w pkt. I str. 1 niniejszego pisma dopełni obowiązku zapobieżenia poniesienia przez Naród Polski innych, poza finansowymi, kosztów Pana przerażającej merytorycznej niekompetencji.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: wszystkie do ściągnięcia od 1 do 16

  1. Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22 grudnia 2015 r., s. 2
  2. Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów.”; „Fakt”, 28.12.2015 r., s. 7
  3. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 4 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pani

Małgorzata Gersdorf

Prezes Sądu Najwyższego

Plac Krasińskich 2/4/6

00-951 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Jarosław Kaczyński, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  3. Pan Ryszard Petru, Przewodniczący Klubu Poselskiego Nowoczesna, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  4. (…)

 

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 2, art. 7 i art. 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. przez Sąd Najwyższy uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Uzasadnienie

 

W zamieszczonym w wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. „Faktu” artykule Mikołaja Wójcika pt. „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory” autor podał m.in. – Załącznik 1.1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.

Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22

grudnia 2015 r., s. 2 – Załącznik 1.1

 

W zamieszczonym w wydaniu z dnia 28 grudnia 2015 r. artykule pt. „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów” „Fakt” podał – Załącznik 1.2:Nie będzie nowych wyborów, a PiS nie straci władzy. Choć jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Sąd Najwyższy może unieważnić wyniki głosowania z 25 października, wiadomo już, że nic takiego się nie stanie.

19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy (SN) ma się zebrać, by podjąć uchwałę potwierdzającą ważność październikowych wyborów do Sejmu i Senatu. Powinna to być formalność, bo jeszcze przed Wigilią na stronie internetowej sądu pojawił się komunikat o rozpatrzeniu wszystkich 77 protestów wyborczych – zauważa portal niezależna.pl. 44 „pozostawiono bez dalszego biegu”, sześć uznano za niezasadne, a w 27 przypadkach SN uznał, że nieprawidłowości wskazane w nich nie miały wpływu na wynik wyborów. Dlaczego wybory mogłyby zostać uznane za nieważne? Wśród tych 77 protestów jeden wskazywał, że PiS – tworząc listy wyborcze w koalicji z Polską Razem Jarosława Gowina (54 l.) i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry (45 l.) nie powinno było startować jako Komitet Wyborczy PiS. Właściwą formą był koalicyjny komitet wyborczy, jak np. Zjednoczona Lewica. Sąd miał tym protestem zająć się właśnie 19 stycznia. Gdyby uznał, że takie niedopatrzenie PiS miało wpływ na wynik wyborów, trzeba by je powtórzyć. Ale w praktyce trudno dowieść, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Teraz okazuje się, że i ten protest rozpatrzono, a więc ważność wyborów jest niezagrożona. DG”
Źródło: „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów.”; „Fakt”, 28.12.2015 r.,

s. 7 – Załącznik 1.2

 

Wskazać należy, że:

  1. Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
  3. Prezes Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński naruszył prawo określone w art. 83 Konstytucji, tj. oczywiście i rażąco naruszył ustawę z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  4. Uznanie przez organ władzy publicznej, Sąd Najwyższy, że wyborcy głosowali na PiS wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Jarosława Gowina Polska Razem i Zbigniewa Ziobry jest niczym poza li tylko… domniemaniem kilku osób, tj. sędziów Sądu Najwyższego.

 

Sąd Najwyższy jako organ władzy publicznej jest obowiązany działać na podstawie i w granicach prawa /art. 7 Konstytucji/, a nie na podstawie… życzliwego prezesowi partii Prawo i Sprawiedliwość domniemania.

Domniemaniem jest stanowisko, że „W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.”

Jego słuszność zweryfikować mogłoby tylko… referendum.

Ja sam przeprowadziłem w ostatnich dniach grudnia 2015 r. ankietę w tej sprawie stojąc w kolejkach po zakupu i na poczcie. Spośród 34 obcych mi, zapytanych przeze mnie osób, czy wiedziały przed wyborami w dniu 25.10.2015 r., że z list Prawa i Sprawiedliwości kandydowali Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro oraz członkowie ich partii, tj. Polski Razem i Solidarnej Polski aż 27 – 79 proc. (!) – odpowiedziało, że nie wiedziały.

23 osoby nie wiedziały o tym wtedy, gdy je o to pytałem, tj. dwa miesiące po wyborach. 11 spośród pytanych przeze mnie osób nie uczestniczyło w wyborach. Spośród tych, które uczestniczyły 5 poinformowało mnie, że gdyby wiedziały, że z list PiS kandydują Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro, to by nie głosowały na PiS.

Wskazać przy tym należy, że wyborcy wyrazili ich dezaprobatę dla mających opinię zdrajców i rozbijaczy Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry uzyskała 4,4 proc., a Polska Razem Jarosława Gowina 3,08 proc. Opublikowany 25 maja 2015 r. artykuł podsumowujący wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego „Fakt” zatytułował „Nimi gardzą Polacy. Oni przegrali wybory.” Wśród wymienionych w artykule znaleźli się koalicjanci PiS w wyborach w dniu 25.10.2015 r. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin.

Co do domniemania „W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.” wskazać należy, że dla uznania przez Sąd Najwyższy w oparciu o nie wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne konieczne jest przyjęcie z całą pewnością błędnego założenia, że… wszyscy, 100 proc., wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. za PiS wiedzieli, że z list PiS kandydowali członkowie Polski Razem J. Gowina i Solidarnej Polski Z. Ziobry. Niewielki odsetek osób, które o tym nie wiedziały, a wiedząc, nie zagłosowałyby na PiS… radykalnie zmieniłby wynik wyborów, tj. PiS nie uzyskałoby bezwzględnej większości w Sejmie.

Podkreślić także należy, że gdyby przewodniczący SLD naruszył, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński, ustawę z dnia 12.04.2001 r. Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP i biorąc udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi zarejestrował SLD jako Komitet Wyborczy SLD, a nie, jak uczynił – w przeciwieństwie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przestrzegając prawa – Zjednoczoną Lewicę, to SLD znalazł by się w Sejmie, a PiS nie miałoby w nim bezwzględnej większości.

xxx

 

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że tylko wydając uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. z powodu oczywistego i rażącego naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP niezawisły Sąd Najwyższy zapobiec może kolejnym, po tych, które za nami po wyborach w dniu 25.10.2015 r., zgromadzeniom i pochodom, z ich możliwymi do przewidzenia, groźnymi dla Polski i Polaków skutkami w postaci zamieszek. Dlatego, że:

  1. Jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o ważności wyborów opozycja wobec PiS będzie w pełni uprawniona do organizowania kolejnych zgromadzeń i pochodów celem zamanifestowania sprzeciwu dla uchwały wydanej w oparciu o domniemanie kilku sędziów, mimo oczywistego i rażącego naruszenia przez prezesa Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP,
  2. jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz członkowie i sympatycy PiS nie będą mieli prawa organizować z tego powodu zgromadzeń i pochodów. Sam Jarosław Kaczyński, jedyny winny zaistniałej sytuacji, tj. przymusu rozstrzygania przez Sąd Najwyższy, czy wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25.10.2015 r. były ważne, będzie musiał apelować do organizatorów zgromadzeń i pochodów w sprzeciwie dla zgodnej z prawem i nieprzychylnej li tylko nieodpowiedzialnemu, beztroskiemu, bezmyślnemu J. Kaczyńskiemu decyzji.

 

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego zawierające – Załącznik 1: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego –

Załącznik 1

 

Celem zapobieżenia zgromadzeniom i pochodom oraz możliwym w ich następstwie zamieszkom spowodowanym sprzeczną z prawem, opartą na domniemaniu kilku sędziów Sądu Najwyższego, że wszyscy wyborcy, którzy głosowali w wyborach w dniu 25 października 2015 r. na Prawo i Sprawiedliwość wiedzieli, że z tych samych list kandydowali także członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i zaakceptowali tę koalicję, wnoszę jak na wstępie, tj. o wydanie przez Sąd Najwyższy – w poczuciu odpowiedzialności za Polskę – opartej na rzeczywistym stanie faktycznym, a nie domniemaniu, uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:wszystkie do ściągnięcia od 1 do 16

  1. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 4 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pan Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, Biuro Poselskie, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Pan Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  3. Pan Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  4. Pani Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  5. Pan Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
  6. Prokurator Andrzej Seremet, Prokurator Generalny, ul. Rakowiecka 26-30, 02-528 Warszawa
  7. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  8. Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa
  9. (…)

 

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – o złożenie projektu ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty jego wpływu.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Dzisiejsza Polska to kpina, ja to zmienię.”
Andrzej Duda, „AZ Tygodnik Polski”, 22 kwietnia 2015 r. s. 1

 

Ja dotrzymuję słowa, bo mam swoje słowo za świętość.”
Andrzej Duda

 

Uzasadnienie

 

W dniu w dniu 4 kwietnia 2014 r. prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.

Oto wyniki głosowania:

 

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 196 196 7
PiS 136 127 126 1 9
TR 36 34 34 2
PSL 33 32 32 1
SLD 26 24 24 2
SP 17 16 16 1
niez. 9 7 6 1 2

Źródło: Wyniki indywidualne http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/59_79/$file/glos_59_79.pdf

 

W opublikowanym w wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” artykule-komentarzu do ustawy jak wyżej pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” Krzysztof Baliński podał – Załącznik 1:

Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 1

Przypomnę:

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

Przypomnę jak głosowały najbardziej rozpoznawalne postaci dwóch największych partii:

 

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda AndrzejZa

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

K. Baliński wyjaśnił, kto – w tym m.in. bandyci z UB lub KBW – może znaleźć się wśród beneficjentów ustawy – Załącznik 1:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.

Nie miejmy złudzeń, sprawa zwrotu mienia żydowskiego nabiera tempa.”
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 1

 

Media żydowskie, w tym „The Times of Israel”,podawały, że znowelizowana ustawa o „kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” nakłada na Polskę obowiązek wypłacania emerytur w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom – lub ich małżonkom i dzieciom – dotkniętym przemocą nazistowską lub sowiecką do roku 1956.Świadczenia są wypłacane na wniosek Żyda zamieszkałego w kraju, z którym Polskę łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych przewidująca transfer pieniędzy. Jak podają media, uzgodniono, że Polski Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązany będzie do akceptacji każdego – nawet ustnego – świadectwa prześladowania.

 

Pragnę poinformować, że w związku z ustawą jak wyżej, pismem z dnia 19 lutego 2015 r. skierowanym do prezydenta Bronisława Komorowskiego złożyłem: „Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o:

  1. doręczenie mi – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – kopii orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, z pieczęcią Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej poświadczającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron, którym Trybunał Konstytucyjny potwierdził zgodność z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, w tym z art. 146.4 Konstytucji, ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.” w tej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce, lub – patrz: pkt I.2:
  2. skierowanie – na podstawie art. 191.1 – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, w tym z art. 146.4 Konstytucji, ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 24 marca 2015 r. eksperta w Biurze Listów i Opini Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Danuta Pośnik, w którym ta podała – Załącznik 2: „(…) Odnosząc się do Pana wniosków należy wyjaśnić, że ustawa z dnia 14 marca 2014 roku o zmianie ustawy kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw została w dniu 4 kwietnia 2014 roku podpisana przez Prezydenta. Tym samym, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją w.w. ustawy – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej – przed podjęciem decyzji o jej podpisaniu.

Jednocześnie odnosząc się do Pana prośby, pragniemy wskazać, że obowiązujące przepisy nie zobowiązują Prezydenta RP do występowania do Trybunału Konstytucyjnego na skutek indywidualnych skarg i wniosków obywateli.”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich,

BLO.0600.3370.110.2015.KM, pismo z dnia 24 marca 2015 r. Ekspert Danuty Pośnik – Załącznik 2

 

W związku z powyższym, pismem z dnia 7 kwietnia 2015 r. skierowanym do prezydenta Bronisława Komorowskiego złożyłem: „Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

(…) IV. Żądanie sporządzenia i doręczenia mi wyjaśnienia, dlaczego przed podpisaniem: (…)

  1. w dniu 24 lutego 2014 r. ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. w dniu 4 kwietnia 2014 r. ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw, z mocy której Polska wypłaca od 18 października 2014 r. w kwocie 100 euro miesięcznie dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce,

nie wystąpił Pan z wnioskiem o zbadanie ich zgodności z Konstytucją.

V. Żądanie – na podstawie art. 4.1, art. 126.2 i art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej: (…) ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.

(…) Część I Przepisy prawa

(…) 6. Artykuł 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „(…) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiejczuwa nad przestrzeganiem Konstytucji (…).”

7. Artykuł 188. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: (…) 1. zgodności przepisów prawa wydawanych przez centralne organy państwowe z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami.”

8. Artykuł 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału Konstytucyjnego wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej, Marszałek Sejmu, Marszalek Senatu, Prezes Rady Ministrów, (…) Prokurator Generalny, (…) Rzecznik Praw Obywatelskich.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 8 maja 2015 r. Głównego Specjalisty Magdaleny Kyci o treści – Załącznik 3: „Warszawa, 8 maja 2015 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO.0600.3370.114.2015.KM Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ Pana kolejnego listu z 7 kwietnia 2015 roku kierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, a przekazanego do Biura Litów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej upoważnionego do udzielania odpowiedzi.

Informujemy, że zapoznaliśmy się z jego treścią oraz Pana postulatami.

Odnosząc się do poruszonych przez Pana spraw, o których również pisał Pan w swoich wcześniejszych pismach pragniemy podkreślić, że dotychczasowe wyjaśnienia Biura, w tym dotyczące życiorysu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego4pozostają aktualne i prosimy traktować je jako ostateczne.

Pragniemy także wskazać, że art. 144 ust. 3 Konstytucji wymienia prerogatywy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – tj. przywileje, uprawnienia wynikające z zajmowanego stanowiska, a nie obowiązki. Korzystając z tych uprawnień Prezydent nie jest związany treścią napływających w tych sprawach wniosków i zachowuje w tym zakresie daleko idącą swobodę. Prezydent nie musi tłumaczyć się ze skorzystania lub nieskorzystania z przysługujących mu prerogatyw. Tym bardziej nie musi się tłumaczyć w sytuacji, gdy autorzy listów oczekują podjęcia przez Głowę Państwa działań nie należących do jego kompetencji. Z poważaniem Główny Specjalista Magdalena Kycia”

Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr

BLO.0600.3370.114.2015.KM, pismo Głównego Specjalisty Magdaleny Kyci z dnia 8 maja 2015 r. – Załącznik 3

 

W arogancji głównego specjalisty Magdaleny Kyci na szczególną uwagę zasługuje, że nie dość, że nie zna prawa, to bez zrozumienia zapoznała się – a także inni pracownicy Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w piśmie z dnia 8 maja 2015 r. podała M. Kycia: „Informujemy, że zapoznaliśmy się z jego treścią oraz Pana postulatami.” – z treścią mojego pisma z dnia 7 kwietnia 2015 r.

W jego części I zatytułowanej „Przepisy prawa” podałem przepisy art. 126.2, art. 188 i art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej określające obowiązek prezydenta czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji /art. 126.1/ oraz uprawniające prezydenta do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności przepisów prawa wydawanych przez centralne organy państwowe z Konstytucją /art. 191.1/.

Jak wspomniałem prezydent Bronisław Komorowski nie skorzystał – co potwierdziła w.w. pismem z dnia 24 marca 2015 r. ekspert Danuta Pośnik /Załącznik 2/ – przed podpisaniem ustawy z dnia 14 marca 2014 r. z prawa określonego w art. 122.3 Konstytucji: „Przed podpisaniem ustawy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją.”

 

Wskazać także należy, że wnioskodawca, Rada Ministrów, w przypadku tej części w.w. ustawy, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom mieszkającym w Izraelu naruszyła prawo określone w art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

 

W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności:

(…) 4/ chroni interesy Skarbu Państwa”.

Artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Podkreślić należy, że Polacy tak samo, jak Żydzi byli ofiarami Niemców i Sowietów i rząd Polski nie wypłaca im z tego tytułu dodatkowych świadczeń. Słusznie nazwał K. Baliński ustawę z dnia 14 marca 2014 r. antypolską.

 

Wskazać należy, że w odpowiedzi na moje pismo z dnia 28 października 2014 r. do premier Ewy Kopacz w sprawie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. otrzymałem pisma z dnia 19 listopada 2014 r. Specjalisty Wydziału Prawnego Biura Dyrektora Generalnego Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Lisa, w którym ten podał między innymi – Załącznik 4: „Wypłacane obecnie świadczenia mają natomiast na celu wyrażenie gestu solidarności polskiego ustawodawcy, by uczynić życie choć trochę łatwiejsze tym, którzy cierpieli w latach 1939 – 1956 represje za to tylko, że byli polskimi obywatelami lub za to, że nie chcieli pogodzić się z utratą przez Polskę niepodległości.” (…) (…) Specjalista Jan Lis Biuro Dyrektora Generalnego Wydział Prawny”
Źródło: Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego BD1-K0846-056-

47/14, pismo Specjalisty Wydziału Prawnego Jana Lisa z dnia 19 listopada 2014 r. – Załącznik 4

 

Polacy co najmniej tak samo cierpieli w latach 1939 – 1956 represje jak Żydzi, tylko dlatego, że byli Polakami lub za to, że nie chcieli się pogodzić z utratą przez Polskę niepodległości. Podkreślić także należy, że Żydów – tak samo, jak Polaków – represjonowali w latach 1939-1956… Żydzi. Naziści, a potem Sowieci.

W styczniu 2015 roku, mówił Pan:

 

Przed nami bardzo ważny czas wyborów na urząd prezydenta RP, a następnie wyborów parlamentarnych – zaznaczył podczas spotkania z mieszkańcami Łowicza Andrzej Duda, kandydat PiS na najważniejszy urząd w Polsce. (…) – Polska potrzebuje dziś innej władzy, innej, sprawniejszej prezydentury wyczulonej na społeczeństwo. Prezydent musi rozumieć, że najważniejsze jest dobro społeczne i dobro państwa jako instytucji – akcentował, wykazując, że prezydent Komorowski podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy,

nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.

Źródło: Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawa z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” jest z całą pewnością niekorzystna dla Polaków w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce. Jest antypolska.

Przypomnę, że ślubował Pan:

 

Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: „Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem“. Przysięga może być złożona z dodaniem zdania Tak mi dopomóż Bóg.

Artykuł 130 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Pan zakończył „Tak mi dopomóż Bóg”. Nawiasem mówiąc zanim został Pan posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej też Pan ślubował – „(…) czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli” – żeby sprzeniewierzyć się w dniu 14 marca 2014 r. i głosować za przyjęciem antypolskiej ustawy.

Zmuszenie przez Państwa – Pan także głosował za przyjęciem ustawy – Polaków do wypłacania świadczeń Żydom, w dodatku niemieszkającym w Polsce to – między innymi – kpina. Pan mówił niedługo przed wyborami:

 

Dzisiejsza Polska to kpina, ja to zmienię.”
Andrzej Duda, „AZ Tygodnik Polski”, 22 kwietnia 2015 r. s. 1

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

Załączniki: wszystkie do ściągnięcia od 1 do 16

  1. Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27
  2. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, BLO.0600.3370.110.2015.KM, pismo z dnia 24 marca 2015 r. Ekspert Danuty Pośnik
  3. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO.0600.3370.114.2015.KM, pismo Głównego Specjalisty Magdaleny Kyci z dnia 8 maja 2015 r.
  4. Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego BD1-K0846-056-47/14, pismo Specjalisty Wydziału Prawnego Jana Lisa z dnia 19 listopada 2014 r.

 

1Sitwa”«grupa osób wzajemnie się popierających, dążących do wyciągania korzyści dla siebie ze spraw publicznych; klika»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 917

2 DURNY”: «głupi, nierozsądny»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 165

3 GŁUPI”: «nierozsądny, bezmyślny»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 235

4 Pismem z dnia 7 kwietnia 2015 r. złożyłem także: „Żądanie – w związku z pismem do mnie z dnia 23 września 2014 r. Głównego Specjalisty w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdaleny Kyci – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy:

  1. pochodzi Pan ze szlacheckiego rodu Komorowskich,
  2. Pana dziadkiem jest Osip Szczynukowicz, oddelegowany przez Komintern do dywersji na terenach pozaborowych.”