04.01.2016 – Wniosek Z. Kękusia do J. Kaczyńskiego

Kraków, dnia 4 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Jarosław Kaczyński

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  2. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  3. Pan Ryszard Petru, Przewodniczący Klubu Poselskiego Nowoczesna, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  4. Pan Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  5. Pan Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  6. Pani Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  7. Pan Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
  8. Prokurator Andrzej Seremet, Prokurator Generalny, ul. Rakowiecka 26-30, 02-528 Warszawa
  9. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  10. Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa
  11. Pan Jacek Majchrowski, Prezydent Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków
  12. Pan Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków
  13. Pan Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  14. Pan Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  15. Pan Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
  16. Pan Michał Olszewski, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Cystersów 9, 31-553 Kraków
  17. Pani Edyta Stanek, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków
  18. inni; www.kekusz.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie przez Adresata niniejszego pisma, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bez zbędnej zwłoki, wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.
  2. Wniosek o doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – kopii wniosku do Sądu Najwyższego jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

 

Uzasadnienie

 

W zamieszczonym w wydaniu z dnia 22 grudnia 2015 r. „Faktu” artykule Mikołaja Wójcika pt. „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory” autor podał m.in. – Załącznik 1: „Już 19 stycznia Sąd Najwyższy może stwierdzić, że październikowe wybory parlamentarne były nieważne. Dlaczego? Bo PiS nie zarejestrowało się jako koalicja partii.Coraz głośniej słychać na marszach „w obronie demokracji”, że przedterminowe wybory są konieczne. Wiadomo jednak, że normalną drogą jest to niemożliwe: PiS musiałoby stracić połowę swego klubu poselskiego, a posłowie renegaci – zagłosować za uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu.

Żądanie przedterminowych wyborów spełnić może tylko Sąd Najwyższy (SN), który zgodnie z prawem, w ciągu 90 dni od wyborów musi stwierdzić, czy są one ważne. Robi to, rozpatrując protesty wyborcze, a wpłynęło ich w tym roku 77. Aż 76 sędziowie odrzucili jako nieuzasadnione, ale jeden pozostał do rozpatrzenia – właśnie na posiedzeniu w dniu 19 stycznia. Dotyczy on tego, że PiS – tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską – szło do wyborów jako Komitet Wyborczy PiS. A powinno było stworzyć koalicyjny komitet wyborczy, jak Zjednoczona Lewica. Teraz Sąd Najwyższy zdecyduje, czy ta sprawa miała wpływ na wynik wyborczy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Gdyby jednak SN uznał, że ta teza została udowodniona – wybory trzeba byłoby powtórzyć.

Czy sąd odważy się to zrobić – trudno przewidzieć. Wiadomo, że PiS chce zmniejszyć władzę sądów. W dodatku wielu sędziów zgadza się z mec. Romanem Giertychem (44 l.), że tylko Sąd Najwyższy „może obronić demokrację” – właśnie orzekając nieważność wyborów. Mikołaj Wójcik”

Źródło: Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22

grudnia 2015 r., s. 2 – Załącznik 1

Jak można było, tak jak Pan to uczynił, zlekceważyć odbywającą się raz na cztery lata, najważniejszą w życiu członka partii imprezę, jak wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej?

Z pomocą przyszli Panu sędziowie…W zamieszczonym w wydaniu z dnia 28 grudnia 2015 r. artykule pt. „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów” „Fakt” podał – Załącznik 2:Nie będzie nowych wyborów, a PiS nie straci władzy. Choć jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Sąd Najwyższy może unieważnić wyniki głosowania z 25 października, wiadomo już, że nic takiego się nie stanie. 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy (SN) ma się zebrać, by podjąć uchwałę potwierdzającą ważność październikowych wyborów do Sejmu i Senatu. Powinna to być formalność, bo jeszcze przed Wigilią na stronie internetowej sądu pojawił się komunikat o rozpatrzeniu wszystkich 77 protestów wyborczych – zauważa portal niezależna.pl. 44 „pozostawiono bez dalszego biegu”, sześć uznano za niezasadne, a w 27 przypadkach SN uznał, że nieprawidłowości wskazane w nich nie miały wpływu na wynik wyborów. Dlaczego wybory mogłyby zostać uznane za nieważne? Wśród tych 77 protestów jeden wskazywał, że PiS – tworząc listy wyborcze w koalicji z Polską Razem Jarosława Gowina (54 l.) i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry (45 l.) nie powinno było startować jako Komitet Wyborczy PiS. Właściwą formą był koalicyjny komitet wyborczy, jak np. Zjednoczona Lewica. Sąd miał tym protestem zająć się właśnie 19 stycznia. Gdyby uznał, że takie niedopatrzenie PiS miało wpływ na wynik wyborów, trzeba by je powtórzyć. Ale w praktyce trudno dowieść, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry. Teraz okazuje się, że i ten protest rozpatrzono, a więc ważność wyborów jest niezagrożona. DG”
Źródło: „Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów.”; „Fakt”, 28.12.2015 r.,

s. 7 – Załącznik 2

 

Wskazać należy, że artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Ponieważ Pan, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość oczywiście i rażąco naruszył prawo wydawało się, że Sąd Najwyższy – działając na podstawie i w granicach prawa – uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za nieważne.

Po raz kolejny potwierdziło się, że sądy w Polsce – w tym nawet Sąd Najwyższy – orzekają według własnego widzimisię i w opisanym przez „Fakt” przypadku Sąd Najwyższy chce wyświadczyć Panu przysługę wydając korzystne dla Pana orzeczenie. Co oczywiste, korzystne dla Pana, nie musi być korzystne dla Polaków.

Doświadczenia z ostatnich tygodni pokazują, że wydanie przez Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. skutkować może organizowaniem w całej Polsce zgromadzeń i pochodów. Zawsze groźnych w ich skutkach dla uczestników, w tym mogących się zakończyć zamieszkami.

Prowokatorzy mogą skorzystać z okazji i spowodować zdarzenie(a), którego następstwem może być wprowadzenie w Polsce stanu wyjątkowego lub wojennego.

Pan – i tylko Pan jako prezes Prawa i Sprawiedliwości – będzie ponosił odpowiedzialność za zdarzenia, które ewentualnie przed Polską i Polakami z powodu oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana prawa wyborczego. Pan – i tylko Pan, jako winny zakwestionowania ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może im zapobiec.

Przypomnę, że jako poseł ślubował Pan:


„Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie”„Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności

i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Skoro naruszywszy oczywiście i rażąco prawo wyborcze, sprzeniewierzył się Pan ślubowaniu, które Pan złożył w tej jego części, które dotyczy przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej, niech Pan, celem usunięcia łatwych – po dotychczasowych doświadczeniach tj. manifestacjach organizowanych przez m.in. Komitet Obrony Demokracji (KOR) do przewidzenia skutków tego naruszenia, w zamiarze dopełnienia ślubowania w tej części, która dotyczy czynienia wszystkiego dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli skieruje – jako jedyny winny zaistniałej, opisanej wyżej sytuacji – niezwłocznie po zapoznaniu się z treścią niniejszego pisma wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwały o nieważności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza przez sprzeczne z prawem zarejestrowanie list wyborczych.

Pan oczywiście i rażąco naruszył prawo ustawowe. Taki jest rzeczywisty stan faktyczny.

Decyzja Sądu Najwyższego oparta na twierdzeniu, że: „w praktyce trudno dowieść, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.” jest uznaniowa, oparta na domniemaniu kilku osób, sędziów. Z całą pewnością nie zaakceptuje jej żaden spośród Polaków, którzy chcą żyć w państwie prawnym, na którego każdym obywatelu – a zatem także na Panu, liderze PiS– ciąży obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Pragnę poinformować, że w ostatnich dniach grudnia 2015 r. przeprowadziłem ankietę i w okresie tygodnia zapytałem 34 obcych mi, spotkanych m.in. w kolejkach w sklepach i na poczcie osób, czy wiedziały przed wyborami w dniu 25.10.2015 r., że z list Prawa i Sprawiedliwości kandydowali Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro oraz członkowie ich partii, tj. Polski Razem i Solidarnej Polski. 27 spośród tych osób odpowiedziało, że nie wiedziały, z tego… 23 nie wiedziały o tym wtedy, gdy je o to pytałem, dwa miesiące po wyborach. 11 spośród pytanych przeze mnie osób nie uczestniczyło w wyborach.

Spośród tych, które uczestniczyły 5 poinformowało mnie, że gdyby wiedziały, że z list PiS kandydują Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro, to by nie głosowały na PiS.

Wskazać przy tym należy, że wyborcy wyrazili ich dezaprobatę dla mających opinię zdrajców i rozbijaczy Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry uzyskała 4,4 proc., a Polska Razem Jarosława Gowina 3,08 proc. Opublikowany 25 maja 2015 r. artykuł podsumowujący wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego „Fakt” zatytułował „Nimi gardzą Polacy. Oni przegrali wybory.” Wśród wymienionych w artykule znaleźli się koalicjanci PiS w wyborach w dniu 25.10.2015 r. Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin.

Co do domniemania „W praktyce trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek dowiódł, że wyborcy głosowali na PiS nie wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie partii Gowina i Ziobry.” wskazać należy, że dla uznania przez Sąd Najwyższy w oparciu o nie wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne konieczne jest przyjęcie z całą pewnością błędnego założenia, że… wszyscy, 100 proc., wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. za PiS wiedzieli, że z list PiS kandydowali członkowie Polski Razem J. Gowina i Solidarnej Polski Z. Ziobry. Niewielki odsetek osób, które o tym nie wiedziały, a wiedząc, nie zagłosowałyby na PiS… radykalnie zmieniłby wynik wyborów, tj. PiS nie uzyskałoby bezwzględnej większości w Sejmie.

W tej sytuacji wydanie przez Sąd Najwyższy w dniu 19 stycznia 2016 r., w oparciu o domniemanie kilku sędziów, że wyborcy głosowali w wyborach w dniu 25 października 2015 r. wiedząc, że z tych samych list kandydują członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobrymoże skutkować protestami w formie zgromadzeń i pochodów ulicznych, które zakończyć się mogą zamieszkami.

Ich przyczyną może być i to, że gdyby przewodniczący SLD naruszył, jak Pan, ustawę z dnia 12.04.2001 r. Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP i biorąc udział w wyborach razem z TR, PPS, UP i Zielonymi zarejestrował SLD jako Komitet Wyborczy SLD, a nie, jak uczynił, w przeciwieństwie do Pana przestrzegając prawa, Zjednoczoną Lewicę, to SLD znalazł by się w Sejmie po wyborach w dniu 25.10.2015 r. W takim przypadku PiS nie miałaby w Sejmie bezwzględnej większości.

 

Wskazać także należy, że media podawały, że w dniu 17 sierpnia 2015 r. PKW zarejestrowała Zjednoczoną Lewicę /SLD + TR + PPS + UP + Zieloni/.

Wśród podanych przez media następnego dnia, tj. 18 sierpnia 2015 r. zarejestrowanych przez PKW komitetów wyborczych nie było jeszcze komitetu PiS.

Gdyby Pan – oraz członkowie sztabu wyborczego PiS – śledził na bieżąco doniesienia medialne wiedziałby Pan, że tworząc listy wyborcze z Polską Razem i Solidarną Polską PiS musiał stworzyć koalicyjny komitet wyborczy.

Gdyby nawet niewłaściwie zarejestrował Pan komitet wyborczy PiS, to Państwowa Komisja Wyborcza przyjmowała zgłoszenia o utworzeniu komitetów wyborczych do 7 września 2015 r. Do tego dnia miał Pan zatem czas na prawidłowe zarejestrowanie komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, której jest Pan prezesem.

Trudno wobec przedstawionych wyżej faktów uznać, że Pan, od ponad dwóch dekad polityk, z powodu li tylko ignorancji, merytorycznej niekompetencji, niefrasobliwości naruszył ustawę Ordynacja wyborcza.

 

Gdyby miało dojść w Polsce do demonstracji i zamieszek spowodowanych uznaniem przez Sąd Najwyższy za ważne wyborów w dniu 25.10.2015 r., podczas których Pan oczywiście i rażąco naruszył prawo Rzeczypospolitej Polskiej, tj. ustawę z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, koszty w kwocie około 130 mln zł przeprowadzenia przedterminowych wyborów w wyniku uznania przez Sąd Najwyższy wyborów w dniu 25.10.2015 r. za nieważne mogą być najniższą ceną, którą Polacy będą musieli zapłacić za Pana – oraz liderów Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, którzy jak Pan nie znali przed wyborami w dniu 25.10.2015 r. ustawy Ordynacja wyborcza do Sejmu i Senatu i nie zwrócili Panu uwagi na naruszenie przez Pana prawa – ignorancję, beztroskę, nieodpowiedzialność.

Ponieważ jestem zwolennikiem tzw. konstruktywnej krytyki, tj. nie tylko krytykowania, ale także wskazywania możliwych sposobów wyeliminowania skutków działań, które poddaję krytyce, w tym przez wskazanie możliwych źródeł finansowania działań naprawczych pragnę Pana poinformować o wykonanym przeze mnie działaniu na rzecz pozyskania zasobów finansowych na pokrycie kosztów skutków Pana – oraz Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro – niebywałej ignorancji.

Pragnę poinformować, że pismem z dnia 4 stycznia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 3: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – o złożenie projektu ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 3

 

To z całą pewnością antypolska, a także z całą pewnością sprzeczna z Konstytucją ustawa, czyniąca Polaków siłą roboczą pracują na Żydów, obywateli innych państw.

W opublikowanym w wydaniu z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. tygodnika „Warszawska Gazeta” artykule-komentarzu do ustawy jak wyżej pt.: „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” Krzysztof Baliński napisał o niej – Załącznik 3.1:

 

Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć.

Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października! – Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 3.1

 

Krzysztof Baliński wyjaśnił, kto może znaleźć się – m.in. Żydzi bandyci z UB lub KBW – wśród beneficjentów ustawy:

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 3.1

 

Przypomnę, że Pan oraz podsunięci nam przez Pana, na prezydenta Polski Andrzej Duda oraz na premiera Beata Szydło, głosowaliście – według Krzysztofa Balińskiego i „Warszawskiej Gazety”, a ja zgadzam się z tą Was oceną, zaprzańcy – za przyjęciem tej ustawy.

 

Podkreślić należy, że prezydent Bronisław Komorowski nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej – zgodności z Konstytucją w.w. ustawy przed jej podpisaniem. Oddalił także dwukrotnie kierowany przeze mnie do niego wniosek o dopełnienie konstytucyjnego obowiązku prezydenta czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego – na podstawie art. 4.1, art. 126.2 i art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw, w tej jej części, na podstawie której Polska wypłaca od 18 października 2014 r. w kwocie 100 euro miesięcznie dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce.

 

Jeśli prezydent Andrzej Duda dopełni konstytucyjnego obowiązku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji i uczyniwszy zadość mojemu wnioskowi z pisma z dnia 4 stycznia 2016 r. i złoży projekt ustawy o uchylenie ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca świadczenia kombatanckie Żydom niemieszkającym w Polsce, Sejm, w którym PiS posiada bezwzględną większość z całą pewnością ją – w tej jej części, z mocy której Polska wypłaca od 18 października 2014 r. w kwocie 100 euro miesięcznie dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce – uchyli.

Polska zaoszczędzi ok. 250 mln zł rocznie. Część z tej kwoty, ok. 130 mln zł, może zostać dedykowana w 2016 roku na przeprowadzenie – z Pana winy – przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Wobec wielce prawdopodobnych pochodów, a ich skutkiem zamieszek w Polsce po ewentualnym uznaniu przez kilku sędziów Sądu Najwyższego wyborów w dniu 25 października 2015 r. za ważne, mimo oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana prawa określonego przepisami ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, tj. niedopełnienia przez Pana obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych, kwota 130 mln zł, która zostanie dedykowane na pokrycie kosztów przeprowadzenia w 2016 roku przedterminowych wyborów do Sejmu i Senatu może być najniższym kosztem do poniesienia przez Naród Polski z Pana, durnego, nieodpowiedzialnego, beztroskiego Żyda winy.

 

Nieuniknione z Pana winy przedterminowe wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, przeprowadzone krótko po tych w dniu 25 października 2015 r. zweryfikują stosunek Polaków do metod działania biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS. Być może ponownie, tym razem w przeprowadzonych w zgodzie z prawem Rzeczypospolitej Polskiej wyborach– tym razem już bez Pana po Pana kompromitacji i jej skutkach dla Polaków – PiS osiągnie jeszcze większy sukces niż przed kilkoma miesiącami. Być może przegra z kretesem.

Jaki by nie był wynik przedterminowych wyborów, Pan będzie ojcem ponownego sukcesu PiS lub jedyną przyczyną jej – tj. z każdym dniem po 25.10.2015 r. coraz bardziej butnych, aroganckich i… żałosnych, żenujących w ich bucie i arogancji członków – klęski.

Wskazać należy, że tylko Sąd Najwyższy wydając uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. może zapobiec kolejnym, po tych, które za nami po wyborach w dniu 25.10.2015 r. zgromadzeniom i pochodom, z ich możliwymi do przewidzenia, groźnymi dla Polski i Polaków skutkami w postaci zamieszek. Dlatego, że:

  1. Jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o ważności wyborów opozycja wobec PiS będzie w pełni uprawniona do organizowania kolejnych zgromadzeń i pochodów, w sprzeciwie dla uchwały wydanej w oparciu o domniemanie kilku sędziów, mimo oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP.
  2. jeśli Sąd Najwyższy wyda uchwałę o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. Pan nie będzie miał prawa do organizowania zgromadzeń i pochodów. Pana obowiązkiem będzie apelować do członków i sympatyków PiS organizujących zgromadzenia i pochody w zamiarze obrony… Pana wizerunku do rezygnacji z ich organizowania. Nie pozostanie Panu, jedynemu winnemu zaistniałej sytuacji, tj. przymusu rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy, czy wybory w dniu 25.10.2015 r. były ważne, nic innego, jak uczynić zadość mojemu wnioskowi z pisma do Pana z dnia 29 grudnia 2015 r. – Załącznik 4: „Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – z powodu niedopełnienia obowiązku prawidłowego zarejestrowania list wyborczych przed wyborami w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej – o to, żeby przed wydaniem przez Sąd Najwyższy orzeczenia w sprawie ważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. Adresat niniejszego pisma, za pośrednictwem mediów:
    1. przeprosił Polaków za naruszenie prawa i nieprawidłowe zarejestrowanie list wyborczych przed wyborami w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,
    2. zwrócił się z apelem do Polaków o rezygnację z ewentualnych zamiarów organizowania zgromadzeń lub pochodów spowodowanych decyzją Sądu Najwyższego,
    3. ogłosił rezygnację z funkcji prezesa Prawo i Sprawiedliwość,”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 4

 

Będzie to oczywiście oznaczać zakończenie przez Pana – w atmosferze kompromitacji na skalę światową – Pana kariery politycznej, ale przecież… sam Pan jest sobie winien. Ignorant z Pana i otacza się Pan ignorantami, jak m.in. liderzy wyborczych koalicjantów PiS, Jarosław Gowin, dzisiaj wicepremier – minister nauki i szkolnictwa wyższego i Zbigniew Ziobro, dzisiaj minister sprawiedliwości.

Wskazać przy tym należy, że gdyby najkrócej zrecenzować Pana karierę polityczną, to przecież mimo Pana obecności na scenie politycznej od ponad dwóch dekad nic Pan dobrego dla Polski nigdy nie zrobił. Skuteczny był Pan li tylko w destrukcji. Być może z Pana odejściem z polityki skończą się w Polsce dobre czasy dla Żydów polonofobów.

Przypomnę, że:

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy” to także Pan:

KAŻDY” – «wszelki, bez wyjątku; poszczególny; każdy człowiek»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 321

 

Nie korzysta Pan z przywileju zwolnienia z obowiązku przestrzegania prawa. Ciąży na Panu – jak na każdym obywatelu Rzeczypospolitej Polskiej – obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

W wydaniu z dnia 21 grudnia 2015 r. „Fakt” podał w zamieszczonym na pierwszej stronie artykule pt. „Kaczyński ostro do Szydło: Możemy cię wymienić”:

 

-Jeżeli będzie dobrym premierem, to ma gwarancję 4 lat. A jeżeli nie będzie dobrym? No to przecież ważny jest wtedy interes Polski – jeszcze przed wyborami mówił Jarosław Kaczyński (66 l.) w TVP.”
Źródło: „Kaczyński ostro do Szydło: Możemy cię wymienić”: „Fakt”, 21 grudnia 2015 r., s. 1

 

Doskonale, że Pan poinformował Polaków za pośrednictwem telewizji, że dla Pana ważny jest interes Polski. Według mnie jest Pan obrzydliwym hipokrytą, obłudnikiem, Żydem polonofobem. Ma Pan jednak szansę przekonania mnie – przy świadkach, tj. Adresatach kopii niniejszego pisma – że się mylę w Pana ocenie.

Co oczywiste dla każdego, ja przecież li tylko w trosce o interes Polski, o pomyślność Ojczyzny i dobro Polaków, przypominając, że każdy obywatel demokratycznego państwa prawnego – w tym Pan, pilnie wymagający wymiany, bo nie znający prawa prezes partii… Prawo i Sprawiedliwość – ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej, zwracając uwagę, że byłoby niesprawiedliwe, gdyby to Polacy mieli ponieść inne, poza finansowymi, koszty Pana przerażającej – w najlepszym razie – niekompetencji, ignorancji, beztroski, nieodpowiedzialności i bezmyślności wnoszę, żeby w poczuciu odpowiedzialności za Polskę skierował Pan, bez zbędnej zwłoki, wniosek do Sądu Najwyższego o wydanie uchwały o nieważności wyborów w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i Senatu z powodu naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP, przez niedopełnienie obowiązku zgodnego z ustawą zarejestrowania list wyborczych.

 

Ponieważ, jak dowodzą moje doświadczenia, głupi, prymitywni, niedouczeni Żydzi ignoranci megalomani, kierując się „zasadą Orwella”:

Prawda jest nową mową nienawiści”
George Orwell

 

oraz korzystając z obowiązywania w sitwach1, od których aż roi się w systemie prawnym i politycznym Rzeczypospolitej Polskiej reguły:

W czasie procesu sądowego wolno oszukiwać, żeby Żyd zawsze wygrał.”

Talmud, Baba Kamma, 113b

 

mają w zwyczaju niszczyć Polaków, którzy piszą o Was prawdę czyniąc nas przestępcami lub pacjentami szpitali psychiatrycznych, pragnę zauważyć, że to nie ja Pana obrażam używając w.w. określeń wartościujących charakteryzujących Pana, ale to Pan, sponsorowany przez Polaków niekompetentny fachowo i moralnie pasożyt społeczny obraża Naród Polski swoją obecnością na stanowisku prezesa rządzącej nami partii.

 

Nie muszę dodawać, że jeśli wobec przedstawionych wyżej faktów nie złoży Pan przed dniem 19 stycznia 2016 r. wniosku w Sądzie Najwyższym, jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma, poświadczy Pan, że nie jest li tylko bezmyślnym, beztroskim, nieodpowiedzialnym ignorantem, ale świadomym skutków swoich działań łajdakiem, który celowo naraża Polskę i Polaków na łatwe po dotychczasowych doświadczeniach do przewidzenia skutki oczywistego i rażącego naruszenia przez Pana ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i Senatu RP.

W jego Orędziu noworocznym lider Nowoczesnej, wyprowadzający raz za razem ludzi na ulice Ryszard Petru apelował:

 

Do sejmowej większości apeluję o odpowiedzialność”

Źródło: Ryszard Petru i Nowoczesna z życzeniami na Nowy Rok

 

Pan jest adresatem apelu Ryszarda Petru.

Niech Pan mu – oraz Polakom – udowodni, że jest Pan osobą odpowiedzialną. Jeśli nie skieruje Pan do Sądu Najwyższego wniosku, którego skierowanie jest Pana obywatelskim obowiązkiem pokaże się Pan – mnie po raz kolejny – jako Żyd tchórz, oszust, cwany moralny karzeł. Tym razem schowany za kilku sędziów Sądu Najwyższego, którzy życzliwie – i w sprzeczności z zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego – Panu uznają, że… wszyscy wyborcy, którzy głosowali w dniu 25.10.2015 r. na PiS wiedzieli, że z tych samych list kandydowali członkowie Polski Razem Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Jeśli Sąd Najwyższy wyda w dniu 19.01.2016 r. uchwałę, którą uzna wybory w dniu 25.10.2015 r. za ważne, Ryszard Petru i inni „wyprowadzacze” Polaków na ulice będą w pełni uprawnieni do kontynuowania ich groźnej dla Polski działalności wyprowadzania.

Powtórzone – z Pana wyłącznie winy – wybory do Sejmu i Senatu to jedyne gwarantujące spokój w Polce rozwiązanie. I jedyne dla Pana honorowe.

 

Ponieważ biało-czerwona drużyna dobrej zmiany PiS jest – jak pokrzykiwała premier Beata Szydło w Sejmie w dniu 15 grudnia 2015 r. – po to, żeby bronić obywateli:

 

-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli
Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

wnoszę jak na wstępie, czyli mówiąc, tj. pisząc, tzw. otwartym tekstem… niech Pan – w najlepszym razie – durny2 głupi3 Żydzie, utrzymywany przez Polaków pasożycie społeczny kierując do Sądu Najwyższego wniosek jak w pkt. I str. 1 niniejszego pisma dopełni obowiązku zapobieżenia poniesienia przez Naród Polski innych, poza finansowymi, kosztów Pana przerażającej merytorycznej niekompetencji.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Mikołaj Wójcik, „Już niedługo PiS straci władzę? Sąd Najwyższy może unieważnić wybory”; „Fakt”, 22 grudnia 2015 r., s. 2
  2. Protesty okazały się niezasadne. Sąd Najwyższy nie unieważni wyborów.”; „Fakt”, 28.12.2015 r., s. 7
  3. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 4 stycznia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego

1Sitwa”«grupa osób wzajemnie się popierających, dążących do wyciągania korzyści dla siebie ze spraw publicznych; klika»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 917

2 DURNY”: «głupi, nierozsądny»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 165

3 GŁUPI”: «nierozsądny, bezmyślny»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 235