26.01.2016 – Pismo Z. Kękusia do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza w sprawie jego wykształcenia

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Mr Martin Schulz

President of the European Parliament

European Parliament Bureau de Strasbourg

BP 1024 F
F-67070 Strasbourg Cedex
France

 

Do wiadomości:

  1. Mr Thorbjørn Jagland, Secretary General of the Council of Europe, Avenue de l’Europe, F-67075 Strasbourg Cedex, France
  2. Mr Guido Raimondi, President of the European Court of Human Rights, Allée des Droits de l’Homme, 67000 Strasbourg, France
  3. Pan Jean-Claude Juncker, President of the European Commission, 1049 Brussels, Belgium
  4. Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec za pośrednictwem: Pan Werner Köhler Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie ul. Stolarska 7 31-043 Kraków
  5. Pan Donald Tusk, Przewodniczący Rady Europejskiej, Rue de la Loi, 175, B-1048 Brussels, Belgium
  6. Pan Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  7. Pan Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  8. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  9. Pani Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  10. Pan Stanisław Piotrowicz, Przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  11. Pan Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
  12. Pan Andrzej Seremet, Prokurator Generalny, ul. Rakowiecka 26-30, 02-528 Warszawa
  13. Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa
  14. Pan Jarosław Kaczyński, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  15. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  16. Pan Jacek Majchrowski, Prezydent Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków
  17. Pan Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków
  18. Pan Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  19. Pan Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  20. Pan Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
  21. Pan Michał Olszewski, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Cystersów 9, 31-553 Kraków
  22. Pani Edyta Stanek, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków
  23. inni; www.kekusz.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. czy jest prawdą, że nie posiada Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe,
    2. z jakich przyczyn nie uzyskał Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe:
      1. bo to przekraczało Pana możliwości intelektualne,
      2. z powodu lenistwa i braku ambicji,
      3. z innej niż wymienione wyżej przyczyny,
    3. czy zamierza Pan uzyskać wykształcenie średnie, jeśli tak kiedy,
    4. czy jest Pan Żydem.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co miał Pan na myśli mówiąc o „postawieniu na swoim walką” oraz „narzuceniu siłą” Polsce i innym państwom członkowskim Unii Europejskiej, których władze prezentują odmienne od Pana stanowisko w kwestii imigrantów muzułmańskich, w tym:
    1. jakiego rodzaju siły,
    2. jakich metod i środków walki,

zamierza użyć przewodniczący Parlamentu Europejskiego przeciwko tym państwom.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, na podstawie których przepisów prawa Unii Europejskiej – proszę o podanie tych przepisów – adresat niniejszego pisma, przewodniczący Parlamentu Europejskiego zagroził państwom członkowskim Unii zastosowaniem siły i walki w przypadku braku akceptacji władz tych państw dla narzuconej im liczby imigrantów muzułmańskich.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

2 lipca 2003, dzień po objęciu prezydencji w UE przez Włochy, Martin Schulz publicznie skrytykował włoskiego premiera Silvia Berlusconiego. Ten z kolei stwierdził, że niemiecki europoseł mógłby zagrać rolę kapo,

później tłumacząc to nawiązaniem do komediowego serialu wojennego Hogan’s Heores

i postaci mało rozgarniętego sierżanta.”

Encyklopedia Wikipedia

Uzasadnienie

 

W ostatnich dniach kilkukrotnie poddał Pan surowej krytyce władze Rzeczypospolitej Polskiej.

Wskazać zatem należy, że liczne źródła internetowe podają, że posiada Pan wykształcenie ukończone li tylko podstawowe.

Z powodu Pana ostatnio krytycznych wypowiedzi o władzach Rzeczypospolitej Polskiej chciałbym wiedzieć, kto je wypowiada, tj. z jakich przyczyn nie uzyskał Pan przynajmniej średniego wykształcenia.

Myślę, że nie tylko ja, ale większość Polaków chciałaby wiedzieć, czy na śmiałość w postaci potępiania władz suwerennego państwa oraz grożenia im pozwala sobie osoba o bardzo ograniczonych zdolnościach intelektualnych, czy też pozbawiony ambicji leń. A może inne przyczyny zdecydowały, że nie ukończył Pan nawet średniej szkoły?

Jeśli tak, nie nalegam, żeby je Pan ujawnił. Mogą pozostać Pana tajemnicą. Jeśli uzna Pan za stosowne może Pan je oczywiście przedstawić w odpowiedzi na niniejsze pismo. Mam nadzieję, że nie odmówi mi jej Pan, mając dość śmiałości, żeby wezwać „na dywanik” Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej z dość błahej przecież na tle Pana gróźb pod adresem niektórych państw członkowskich UE przyczyny.

O ile przyczynę zakończenia edukacji na wykształceniu pełnym podstawowym może Pan pozostawić swoją tajemnicą, uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego potem, w następnych latach nie zdecydował się Pan na uzyskanie wykształcenia wyższego. Co w Pana przypadku oznacza średniego. A także, czy ma Pan jednak w planach uzyskanie średniego wykształcenia.

Do ambitnych Pan raczej nie należy. Bo przecież jeśli czy to z powodu słabości intelektualnej, czy też ewentualnie złej sytuacji finansowej Pana rodziny nie mógł Pan ukończyć szkoły średniej, to potem, w miarę robienia kariery politycznej Pana sytuacja finansowa poprawiła się na tyle, że stać Pana było, żeby nawet korepetycje sobie wziąć i przynajmniej średnie wykształcenie przy pomocy korepetytorów zdobyć.

Pod względem wykształcenia chlubą Unii Europejskiej Pan z całą pewnością nie jest.

Być może przyczyna uzyskania przez Pana wykształcenia li tylko pełnego podstawowego tkwi w tej oto o Panu informacji podanej przez Encyklopedię Wikipedia: „W 1974 przystąpił do młodzieżowej organizacji socjaldemokratycznej „Jusos”. Co by oznaczało w konfrontacji z Pana skromniutkim wykształceniem, że Pan zaniechał nauki i rozwoju osobistego stawiając na li tylko karierę polityczną.

Stąd moje pytanie… czy jest Pan Żydem?

Zadane przeze mnie pytanie nie jest skutkiem mojego rasizmu, w tym żydofobii niesłusznie zwanej antysemityzmem. Nie jestem rasistą, w tym żydofobem. Szanuję wszystkich prawych i uczciwych ludzi bez względu na ich rasę, pochodzenie, orientację seksualną itp. itd. Za moim pytaniem kryją się natomiast lata moich doświadczeń z Żydami polskimi.

Do polityki garnie się w Polsce mnóstwo Żydów o niewielkim potencjale intelektualnym, o niewielkiej inteligencji według jej definicji podanej przez Słownik Języka Polskiego:

 

INTELIGENCJA”«zdolność rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji;

zdolność rozumienia w ogóle; bystrość, pojętność»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r., s. 281

Jakby nie uwielbiali się obnosić z ich rzekomą inteligencją, są wyłącznie przemądrzali. Inteligencję, którą lubią się chwalić jako cechą rzekomo ich wyróżniającą, mylą z cwaniactwem, które Słownik tak definiuje:

 

CWANIACTWO”«umiejętność radzenia sobie czyimś kosztem»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r., s. 105

 

Jeśli Pan jest Żydem uprzejmie proszę nie traktować mojej opinii o Żydach personalnie. Ona jest o polskich Żydach na podstawie moich osobistych doświadczeń z Żydami z sytemu politycznego i prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, a także zaangażowanymi w działalność biznesową.

 

Proszę mi nie mieć za złe moich pytań do Pana.

Nie są powodowane moją sympatią do obecnych, krytykowanych przez Pana władz w Polsce. Gardzę moralnym karłem Jarosławem Kaczyńskim, niektórymi członkami rządu Beaty Szydło, w tym wicepremierem Jarosławem Gowinem i ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, czy też udającym pobożnego i na takowego kreowanym prezydentem Andrzejem Dudą tak samo, jak oni, obrzydliwi karierowicze, oportuniści i tchórze gardzą moimi prawami. Jak wielu Polaków jestem oburzony metodami ich działania, osiągania celów.

Gdyby jednak okazać się miało, że władze Rzeczypospolitej Polskiej strofuje unijny urzędnik karierowicz świadom od niemal dziecka swoich niewielkich możliwości intelektualnych lub pozbawiony ambicji leń, to by mi ubliżało. Nie wątpię, że także zdecydowanej większości moich rodaków oraz obywatelom wszystkich państw członków Unii Europejskiej.

Jeśli na tym polega rzeczywistość, to znaczy jeśli wyłącznie z powodu niedostatków intelektualnych lub braku ambicji i lenistwa posiada Pan wykształcenie podstawowe, jeśli zamiast na swój rozwój postawił Pan dzieckiem jeszcze niemal będąc na karierę polityczną, to… niech Pan zamilknie w sprawach dotyczących Polski. Jak mówią w Polsce: „gęba w kubeł”.

Proponuję, żeby zamiast tracić czas na zajmowanie się Polską, pouczanie nas, grożenie nam, pokazał na Pan, na co Pana stać i zdobył przynajmniej średnie wykształcenie.

Nie tylko Polacy, ale cała Unia Europejska patrzy na Pana. Jak ja zadumana zapewne, jak to możliwe, że na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego wybrano osobę posiadającą wykształcenie podstawowe.

Niemiecka Wikipedia podaje także, że w przeszłości był Pan alkoholikiem. Portal niezależna.pl podaje:

 

Uczył się w szkole średniej Heilig-Geist-Gymnasium w Würselen. (…) Zresztą ścieżka edukacyjna Schulza też nie trwała długo ponieważ… porzucił szkołę.„W tamtym czasie piłem bez żadnych hamulców i prowadziłem takie życie, którego z dzisiejszej perspektywy sam nie potrafię zrozumieć” opowiadał Schulz w wywiadzie dla dziennika telewizyjnego Tagesschau w maju tego roku.
Źródło
:http://niezalezna.pl/70801-faszysta-ktory-lubil-wypic-teraz-grozi-polsce-cala-prawda-o-martinie-schulzu

Gdyby okazało się, że jest Pan Żydem, mogłoby to oznaczać, że pierwszym wśród kryteriów kwalifikacyjnych na stanowiska kierownicze w instytucjach Unii Europejskiej jest… rasa.

Podobnie, jak w Polsce, gdzie wiele kluczowych funkcji pełnią Żydzi o bardzo wysokiej samoocenie, bardzo ograniczonym potencjale intelektualnym i ogromnej niechęci, by nie rzec wrogości wobec nie-Żydów, szczególnie wobec tych, którzy obnażają ich fachową i moralną niekompetencję.

Pan, posiadający wykształcenie podstawowe ośmiela się grozić 38-milionowemu Narodowi Polski narzucenie swojej woli walką, siłą,. Media podają:

 

To wydarzenie zapewne przejdzie do historii Unii Europejskiej. Niemiec Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicznie zagroził dziś takim krajom jak Polska, Węgry czy Czechy,

które nie zgadzają się na narzucenie im liczby imigrantów muzułmańskich. Zagroził… użyciem siły.

W telewizji ZDF Schulz, w kontekście krajów nie zgadzających się na dyktat w sprawie uchodźców, powiedział:

Europa ultranacjonalistów, jeśli ona zwycięży, będzie to ich Europa, nie tylko w tej kwestii, lecz także w wielu innych. Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji – aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć:

w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim.”

Źródło: http://wpolityce.pl/swiat/264981-koniec-zartow-schultz-zagrozil-uzyciem-sily-wobec-takich-krajow-jak-polska-jesli-nie-podporzadkujemy-sie-duchowi-wspolnoty-ws-imigrantow-wideo, 11 września 2015 r.

 

Odebrawszy dobre wychowanie inaczej skomentowałbym Pana groźby… Ponieważ jednak z uwagą śledzę polską scenę polityczną i jej pierwszoplanowych aktorów, dokonując zapożyczenia od nagranych przez kelnerów polityków z kręgów najbliższych obecnemu przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi zapytam:

 

Czyżeście Schulz ochu…li?! Poje…ło Was Schulz?!

Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 61

 

Dokonawszy zapożyczenia od jednego z najbardziej popularnych dziennikarzy Telewizji TVN Marcina Mellera, zapytam także:

Jaka, kurwa, „siła”?! Jaka, kurwa, „walka”?! Jakie, kurwa, „postawimy”?! Na jakim, kurwa, „swoim”?!

Zbigniew Kękuś2

 

A może Pan wrócił do nałogu i był pijany, gdy Pan śmiał nam grozić „siłą i walką”, żeby „postawić na swoim”.

Jak pamiętam, politycy euroentuzjaści w Polsce przekonywali nas, że po to stworzono Unię Europejską, żeby było… nasze. W oparciu o tzw. „wartości europejskie”. Czy są wśród nich siła i walka jako narzędzia stawiania przez unijnych urzędników na swoim?

Pan myśli, żebyśmy byli za członkostwem Polski w Unii gdyby nam przez myśl przeszło, że potem unijny urzędnik o podstawowym wykształceniu będzie nam groził użyciem siły, żeby postawić na swoim?

Nie wiem, czy Pan, Panie Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, tego świadom, ale nazywając „ultranacjonalistami” obywateli i przedstawicieli władz państw członkowskich Unii Europejskiej, którzy w kwestii imigrantów muzułmańskich inne mają niż Pan i zwolennicy Pana stanowiska zdanie, grożąc im narzuceniem Państwa woli „siłą i walką” zaprezentował Pan się światu jako ultraidiota. A przede wszystkim faszysta.

Bez urazy proszę. Dżentelmeni nie spierają się o fakty.

 

Jakiej siły chce Pan – były alkoholiku o podstawowym wykształceniu – użyć w celu zwalczenia oporu dla działań, które Pan uważa za słuszne, a które w wielu państwach Unii Europejskiej, w tym m.in. w Niemczech budzą coraz większy sprzeciw? Z jakich środków i metod walki zamierza Pan korzystać? Czy grożenie przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego państwom członkowskim Unii Europejskiej użyciem siły jest w zgodzie z prawem Unii Europejskiej? Jeśli tak, z którymi konkretnie przepisami prawa unijnego?

Czy Pan zastanawia się, nad tym, co Pan mówi?

Wątpliwe, czy Pan posiada zdolność rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych reakcji. Pana wypowiedzi, jak ta wyżej zdają się wyjaśniać, dlaczego nie udało się Panu uzyskać wykształcenia wyższego niż podstawowe.

A że został Pan przewodniczącym Parlamentu Europejskiego? Co z tego!

To jest li tylko kariera robiona przez Pana w mocno osobliwym środowisku polityków, w którym w Polsce aż roi się od nieudaczników podobnych bohaterom – w tym mało rozgarniętemu sierżantowi – komediowego serialu wojennego Hogan’s Heroes, o jakich mówimy u nas: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”.

Same chęci mogą nie wystarczyć i czasem potrzebne są jednak jakieś kwalifikacje. W przypadku przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska tak je, wysoce oceniane przez jego promotorów, zdiagnozowali – bardzo trafnie – i opisali dziennikarze niemieccy:

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

 

Jeśli chce się Pan przekonać, jak bardzo niebezpieczny może być dla innych ludzi, w tym nawet dla swoich rodaków wysokiej rangi polityk nie dość, że mocno niedouczony, to „łatwy w hodowli”, zachęcam do obejrzenia – w obecności tłumacza – umieszczonej na umieszczonej na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacji pt.: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

Obejrzało ją już ponad 493.000 internautów. Zebrała 96,2 proc. pozytywnych komentarzy.

 

A może Pan też chce z Pana oponentami wśród przywódców państw Unii Europejskiej rozprawić się siłą i walką, bo Pana tak samo jak Donalda Tuska, wytresowali, oswoili i łatwy w hodowli komuś „je Pan z ręki”? Bo Pan wie, że mając w wieku 61 lat wykształcenie li tylko podstawowe, w innych poza polityką obszarach ludzkiej aktywności sukcesu Pan raczej nie osiągnie, a i pohukiwać na innych, w tym na całe narody, nie będzie Pan mógł sobie pozwolić? A zakosztował Pan władzy i… posmakowało?

 

W związku z Pana – kreującego się na obrońcę demokracji w Polsce – pohukiwaniem na narody państw członkowskich Unii Europejskiej i ich władze, w tym grożeniem nam, że Pan będzie stawiał na swoim siłą i walką, na zakończenie pozwolę sobie przypomnieć, że w historii Europy był już taki – Adolf Hitler – który zastosował w praktyce prezentowane przez Pana w formie gróźb metody, tj. siłę i walkę. Pomijając los milionów jego ofiar, zwracam uwagę, że… sam źle skończył.

Tak się złożyło, że jak Pan, wcześniej porzucił szkołę. Przypadek to, czy też … utrwalone od lat kryterium selekcji najwyższej kadry kierowniczej?

Kilka miesięcy temu zaprezentował Pan ideę powołania rządu europejskiego:

 

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz: Powinien powstać rząd Unii Europejskiej. Co sądzisz?

-Główne i ważne sprawy europejskie nie mogą być dłużej rozwiązywane przez rządy narodowe.

Potrzebujemy wspólnotowych instytucji. W którymś momencie będziemy potrzebować rządu europejskiego

Źródło:http://zapytaj.onet.pl/Category/014,005/2,28958842,Przewodniczacy_Parlamentu_Europejskiego_Powinien_powstac_rzad_Unii_Europejskiej_Co_sadzisz.html, 14 lipca 2015 r.

 

Czyżby znowu, jak w przypadku Parlamentu Europejskiego, z Panem, byłym alkoholikiem z podstawowym wykształceniem w roli szefa tego rządu? Na przykład Kanclerza Unii Europejskiej?

Rozumiem, że ten rząd to celem wpajania nam wartości europejskich, w tym podstawowych wartości europejskich. Metodami, które już Pan ujawnił, tj. … siłą i walką.

Czyżby w Strasburgu, w kierowanym przez Pana Parlamencie Europejskim rodził się faszyzm?

Czy każdego kto się będzie opierał pomysłom „centrali” i „unijnym wartościom” – w tym także Niemców, wśród których nie brak racjonalnych „imigrantoscpetyków” zwanych przez Pana ultranacjonalistami i kontestujących poglądy beztroskich jak Pan „imigrantoentuzjastów”– będzie Pan nazywał ultranacjonalistą i przekonywał go siłą i walką do Pana stanowiska.

Na czym ta siła i walka będą polegać? Będzie Pan opornych umieszczał w zakładach karnych? W szpitalach psychiatrycznych?

Osobiście uważam, że Europa powinna rozwijać się w kierunku całkowicie przeciwnym do proponowanej przez Pana centralizacji władzy, w tym decyzji – i metod ich egzekucji, tj. „siłą i walką” – w rękach unijnych urzędników.

 

Zanim Pan, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, były alkoholik o podstawowym wykształceniu, znowu ośmieli się grozić obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej stawianiem na swoim siłą i walką, niech nam Pan wpierw pokaże, co Pan sam potrafi, na co Pana samego stać…

Niech Pan zdobędzie przynajmniej pełne średnie wykształcenie.

Żebyśmy, Europejczycy, w tym 38-milionowy Naród Polski, z którego wywodzi się Pana małżonka, mogli wreszcie przestać się za Pana wstydzić.

Wnoszę jak na wstępie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

1 „CZYŻEŚCIE OCHU…LI?! Względnie: „POJE…ŁO WAS?!” – „Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez młodego chłopaka w sprawie Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca.” Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

2 Gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy,kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./, Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller wcale nie jest chamem lecz inteligentem. Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na … Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.”Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12