Rządy Żyda Donalda Tuska w Europie – czyli merkelizacja, schulzizacja i tuskizacja polityki europejskiej

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Powinniśmy się lękać nie amoralności wielkich ludzi,

Ale tego, że to właśnie ona często prowadzi do wielkości.”

Alexis de Tocqueville

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Dotyczy tzw. „wartości unijnych” zwanych także przez liderów najważniejszych instytucji Unii Europejskiej „wartościami europejskimi”, w tym tzw. „podstawowych wartości unijnych”, zwanych także przez przewodniczących Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Rady Europy „podstawowymi wartościami europejskimi”.

Uważam, że podjęcie tego tematu leży w interesie społecznym, w interesie każdego Polaka – a także każdego obywatela każdego państwa członka Unii Europejskiej – bo w oparciu o te, tzw. „wartości unijne”, w tym tzw. „podstawowe wartości unijne” szefowie instytucji Unii Europejskiej podejmują decyzje dotyczące nas wszystkich.

Uzasadniając podejmowane przez nich decyzje „wartościami”, nie wyjaśniają nigdy, co konkretnie mają na myśli, tj. jakie wartości nimi powodują.

To tak samo, jak w Polsce z podejmowaniem decyzji przez funkcjonariuszy publicznych systemów politycznego i prawnego przez wzgląd na tzw.:

  1. interes społeczny”,
  2. dobro wymiaru sprawiedliwości”.

 

Decydenci powołując się na nie w ich decyzjach nie wyjaśniają, ani co to jest ten interes społeczny, ani na czym dobro wymiaru sprawiedliwości polega.

Dobrze zorientowani – tj. ofiary decyzji podejmowanych w oparciu o kryteria „interesu społecznego” i „dobra wymiaru sprawiedliwości” – wiedzą, że chodzi gównie o ochronę… interesików funkcjonariuszy i funkcjonariuszek systemów prawnego i/lub politycznego oraz o ich li tylko dobro.

Przypomnę definicje:

SPOŁECZEŃSTWO”«ogół obywateli danego kraju, miasta itp.»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 946

 

SPOŁECZNY”«reprezentujący interesy społeczeństwa, pracujący dla społeczeństwa»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 947

 

O ile funkcjonariusze publiczni Rzeczypospolitej Polskiej mogą ich działania i decyzje usprawiedliwiać interesem społecznym, to urzędnicy instytucji Unii Europejskiej nie mogą sobie na to pozwolić. Musieliby nas – ponad 500 mln ludzi – przekonywać, że działają w interesie społeczeństwa Unii Europejskiej.

Korzystają zatem z zamiennika w postaci tzw. „wartości unijnych”, w tym tzw. „podstawowych wartości unijnych”.

Też nie wiadomo, o co chodzi, ale jak brzmi!

Sprawa wbrew pozorom nie jest błaha.

Oto bowiem te „wartości” mają ograniczone, by nie rzec jednostronne zastosowanie.

Obowiązują wyłącznie wtedy, gdy służą za przykrywkę dla realizacji przez unijnych urzędników, w tym tych z najwyższej „półki”, wyłącznie ich celów. Do wykorzystywania unijnych posad w celach prywatnych.

W okolicznościach identycznych, czy o wiele bardziej drastycznych, gdy aż się prosi o zastosowanie się tych samych urzędników, do tych samych wartości, na które sami się powoływali usprawiedliwiając ich – budzące ogromne wątpliwości, co do ich zasadności – decyzje, „wartości Unii Europejskiej”… nie mają zastosowania.

Poniżej podam przykłady.

Co groźne, to że przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz grozi Polakom, a także obywatelom innych państw UE, których przywódcy mają inne niż on stanowisko wobec kwestii kluczowych dla naszego bytu, że jego i podobnym mu wolę będzie nam narzucał… siłą i walką.

W celu… postawienia na swoim.

Takie stanowisko przedstawił w kwestii uchodźców.

Co ciekawe, to że według bardzo licznych źródeł internetowych przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz jest byłym alkoholikiem o podstawowym wykształceniu.

W związku z jego groźbami wobec… milionów obywateli państw UE i ich przywódców już nie tylko kontestujących, ale otwarcie sprzeciwiających się decyzjom unijnych urzędników w sprawie obowiązkowego przyjmowania imigrantów muzułmańskich, a także jego ukierunkowaną na Polskę wzmożoną ostatnio aktywnością, pismem do niego z dnia 26 stycznia 2016 r. złożyłem – Załącznik 1: “Mr Martin Schulz President of the European Parliament European Parliament Bureau de Strasbourg

BP 1024 FF-67070 Strasbourg Cedex France Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. czy jest prawdą, że nie posiada Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe,
    2. z jakich przyczyn nie uzyskał Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe:
      1. bo to przekraczało Pana możliwości intelektualne,
      2. z powodu lenistwa i braku ambicji,
      3. z innej niż wymienione wyżej przyczyny,
    3. czy zamierza Pan uzyskać wykształcenie średnie, jeśli tak kiedy,
    4. czy jest Pan Żydem.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co miał Pan na myśli mówiąc o „postawieniu na swoim walką” oraz „narzuceniu siłą” Polsce i innym państwom członkowskim Unii Europejskiej, których władze prezentują odmienne od Pana stanowisko w kwestii imigrantów muzułmańskich, w tym:
    1. jakiego rodzaju siły,
    2. jakich metod i środków walki,

zamierza użyć przewodniczący Parlamentu Europejskiego przeciwko tym państwom.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, na podstawie których przepisów prawa Unii Europejskiej – proszę o podanie tych przepisów – adresat niniejszego pisma, przewodniczący Parlamentu Europejskiego zagroził państwom członkowskim Unii zastosowaniem siły i walki w przypadku braku akceptacji władz tych państw dla narzuconej im liczby imigrantów muzułmańskich.”

 

O ile pismo zawierające wnioski jak wyżej wysłałem pocztą w dniu 26 stycznia br., to już następnego dnia zyskałem potężnego sojusznika w… niemieckim wydawcy gazety codziennej „Fakt” niemieckim koncernie Ringiem Axel Springer Polska Sp. z o.o.

W wydaniu z dnia 27 stycznia 2016 r. „Fakt” opublikował artykuł pt.: „Szokujące słowa niemieckiego psychiatry: Angela Merkel postradała zmysły!”, w którym podano Załącznik 2: „Tak brutalnej opinii o kanclerz Angeli Merkel (62 l.) nie wypowiedział wcześniej nikt. Znany i ceniony w tym kraju psychoanalityk i psychiatra Hans-Joachim Maaz (73 l.) nie pozostawił suchej nitki na szefowej rządu. A powodem tego ataku jest przychylna wobec uchodźców polityka, którą prowadzi kanclerz.

Zdaniem psychologa – który udzielił wywiadu niemieckiemu oddziałowi portalu informacyjnego „The Hufftington Post” – Merkel „postradała zmysły”. Kanclerz przecenia samą siebie, straciła poczucie rzeczywistości, wierzy w sztucznie nadmuchany przez siebie własny wizerunek, a jej zachowanie i polityka są „całkowicie irracjonalne” – twierdzi Maaz. Uznał on nawet, że Merkel jest „niebezpieczeństwem dla Niemiec”. – Wkrótce dojdzie do psychicznego załamania szefowej rządu – ostrzega psycholog. Trwający od ubiegłego roku kryzys wywołany napływem milionów imigrantów do krajów UE rzeczywiście dał się we znaki Merkel. Mimo jednak, że Niemcy przyjęły w 2015 r. 1,1 mln imigrantów i – jak podkreśla wielu polityków – nie mogą sobie pozwolić na przyjmowanie kolejnych, Merkel uparcie broni swojej polityki otwarcia granic. Nie reaguje na to, że w tej chwili ma przeciwko sobie większość polityków i w ogóle większość Niemców.

Jeśli dr Hans-Joachim Maaz zarzuca kanclerz Niemiec postradanie zmysłów z powodu upartego, wbrew opinii większości Niemców, bronienia polityki otwarcia granic dla muzułmańskich imigrantów, to jak ocenić kondycję psychiczną przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, który grozi obywatelom państw Unii Europejskiej walką oraz użyciem siły w celu postawienia na swoim:

 

To wydarzenie zapewne przejdzie do historii Unii Europejskiej. Niemiec Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicznie zagroził dziś takim krajom jak Polska, Węgry czy Czechy,

które nie zgadzają się na narzucenie im liczby imigrantów muzułmańskich. Zagroził… użyciem siły.

W telewizji ZDF Schulz, w kontekście krajów nie zgadzających się na dyktat w sprawie uchodźców, powiedział:

Europa ultranacjonalistów, jeśli ona zwycięży, będzie to ich Europa, nie tylko w tej kwestii, lecz także w wielu innych. Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji – aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć:

w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim.”

Źródło: http://wpolityce.pl/swiat/264981-koniec-zartow-schultz-zagrozil-uzyciem-sily-wobec-takich-krajow-jak-polska-jesli-nie-podporzadkujemy-sie-duchowi-wspolnoty-ws-imigrantow-wideo, 11 września 2015 r.

 

W tym samym wydaniu „Faktu” z dnia 27 stycznia 2016 r. opublikowano także artykuł na temat zagrożeń związanych z imigrantami – Załącznik 3: „Poszczególne kraje UE nie są już w stanie zapanować nad liczbą uchodźców, którzy szturmują nasz kontynent. A europejska policja alarmuje, że coraz więcej imigrantów radykalizuje się i daje wciągać w zbrodniczą działalność islamskich terrorystów. I to oini mą być w najbliższym czasie ogromnym zagrożeniem! „Są powody, by spodziewać się, że terroryści ponownie zaatakują” – ostrzega Europol w opublikowanym właśnie raporcie.

Wśród imigrantów faktycznie są osoby albo już zradykalizowane, albo na radykalizację podatne – mówi Faktowi prof. Katarzyna Pachniak (49 l.), kierującą Katedrą Arabistyki i Islamistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W jej ocenie może to być spowodowane frustracją osób, które przybyły do Europy w poszukiwaniu lepszego życia. –Wyobrażają sobie, że od razu będzie tu praca, komitet powitalny na granicy. Dopiero na miejscu okazuje się, że jest inaczej – przyznaje prof. Pachniak.

Sytuacja staje się coraz poważniejsza. Tylko w 2015 r. do Europy przybyło ponad 600 tys. imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. A w tym liczba nowych uchodźców może wzrosnąć nawet o kolejny milion.

Europejskiej służby ostrzegają, że część imigrantów jest werbowana przez terrorystów i wykorzystywani są oni do przeprowadzania kolejnych ataków – w tym jako zamachowcy samobójcy. Zdaniem Europolu na celowniku islamskich fanatyków jest m.in. Francja, gdzie może wkrótce dojść do ponownych ataków. Właśnie nad Sekwaną w połowie listopada doszło do zamachu, w którym zginęło 130 osób.

By szybciej zbierać informacje o potencjalnych zagrożeniach i lepiej zapobiegać atakom, Europol uruchomił Europejskie Centrum Antyterrorystyczne. Pracuje w nim pon ad 40 funkcjonariuszy i oddelegowanych ekspertów z krajów unijnych.”

 

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz chce nas zmusić do wzięcia na siebie ryzyk związanych z przyjęciem uchodźców

Czy – wobec diagnozy dr. Hansa-Joachima Maaza stanu zdrowia psychicznego kanclerz Angeli Merkel, która jakby nie broniła uparcie polityki otwarcia granic, to jednak nie grozi obywatelom swojego nawet państwa, że ich siłą i walką zmusi do postawienia na „jej” – najlepszym dla obywateli państw członkowskich UE zabezpieczeniem przed dyktatorskimi wobec nas zapędami pragnącego postawić na swoim siłą i walką Martina Schulza nie byłoby poddanie go terapii…?

Grożenie nam, obywatelom jeszcze suwerennych państw nie wyczerpuje pomysłowości Martina Schulza…

Chodzi mu po głowie pomysł… rządu europejskiego. Media podają:

 

W opublikowanym we wtorek wywiadzie niemiecki socjaldemokratyczny przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz wskazał w kontekście obecnego kryzysu wokół Grecji na konieczność dalszego zacieśnienia integracji europejskiej.

“Centralne, ważne kwestie europejskie nie mogą już być rozwiązane przez narodowych szefów rządów. Potrzebujemy do tego instytucji wspólnotowych. Kiedyś potrzebować będziemy europejskiego rządu” – powiedział Schulz niemieckiemu tygodnikowi “Stern”.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Martin-Schulz-za-utworzeniem-rzadu-europejskiego-3379455.html 14 lipca 2015 r.

 

Ciekawy pomysł… Będzie fotel kanclerza Europy do obsadzenia…

 

Martin Schulz znajduje w jego działaniach przeciwko Polsce wielkiego sojusznika w Donaldzie Tusku. Albo na odwrót… Donald Tusk ma sojusznika w jego działaniach przeciwko Polsce w przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Zdrajca interesu narodowego, dezerter Donald Tusk szczuje przeciwko Polsce, jak może. Takie oto zaprezentował przed tygodniem stanowisko:

 

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Że niby on sam prawy i moralny…

Rozbawiła mnie przed kilkoma dniami wielka fanka Donalda Tuska i jego sukcesorka na urzędzie premiera Ewa Kopacz. Rozbawiła i nie zawiodła. Ta jej charakterystyczna bezmyślność…

Podczas spotkania działaczy Platformy Obywatelskiej w dniu 26 stycznia br. powiedziała: „Po debacie w Parlamencie Europejskim chciałoby się rzec: pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś.”

Uwaga miała dotyczyć obrońców Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim. Tych, którzy podczas debaty w dniu 19 stycznia w Parlamencie Europejskim bronili działań PiS Ewa Kopacz zakwalifikowała do grupy „przyjaciele PiS”.

Działacze PO byli wniebowzięci, uradowani bili brawo.

Nie wpadli, Ewa Kopacz ani działacze PO na to, że konstatacja Ewy Kopacz do nikogo tak nie pasuje, jak do… Donalda Tuska i Martina Schulza.

Jeden szczuje przeciwko Polsce, a drugi ujada.

Łączy ich jeszcze coś innego…

Martin Schulz był w przeszłości nałogowym alkoholikiem.
Donald Tusk – jak mówiła jego małżonka tygodnikowi „Wprost” w 2001 roku – lubił wypić, o czym przypomina portal wiadomości.wp.pl:

 

W wywiadzie dla “Wprost” z 2001 r. Małgorzata Tusk opowiadała: “Kiedyś przygotowywałam jajka w sosie musztardowym. Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę”. Żona Tuska zdradzała też, że “on bywa mendowaty”, czyli “chodzi i mendzi”: masło znowu niewyjęte z lodówki. “Albo taki zniechęcony patrzy na mnie i mówi: “Ale ty masz grube nogi”. W dodatku mąż pani Małgorzaty “kiedyś lubił wypić”. Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: “Czy mnie kochasz?”. Albo płakał, że go nikt nie kocha. “Teraz się pilnuje” – mówiła.

http://wiadomosci.wp.pl/gid,15515288,gpage,4,img,15516101,kat,1342,title,Tajemnice-Tuska,galeria.html

 

Były alkoholik Martin Schulz oraz także w przeszłości lubiący wypić Donald Tusk.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Rady Europejskiej.

Według jakich kryteriów oni ich dobierają?

To wcale nie jest retoryczne pytanie… Wrócę jeszcze do tego tematu.

O ile Donald Tusk był marudą, to Martin Schulz nim jest.

Czepia się błahostek, pomija rzeczy wielkiej wagi.

Czepia się – powołując się na enigmatyczne „wartości europejskie” – rządu PiS w kwestii Trybunału Konstytucyjnego i ustawy medialnej, wybaczywszy ekipie Donalda Tuska zamordowanie przez zagłodzenie niewinnego człowieka, a samemu Donaldowi Tuskowi zatuszowanie sprawy.

Nie on jeden…

Inni przywódcy najważniejszych instytucji Unii Europejskiej zbudowanej na wartościach Unii Europejskiej, w tym podstawowych wartościach Unii Europejskiej także.

Życie ludzkie się do tych wartości nie zalicza.

To znaczy… zalicza się… W zależności od tego, kto je stracił, albo czyje zagrożone.

Gdy była premier Ukrainy Julia Tymoszenko zaczęła w kwietniu 2012 r. protest głodowy w zakładzie karnym w Charkowie, gdzie odbywała karę 7 lat pozbawienia wolności za działanie na szkodę własnego państwa doszło do bardzo poważnego naruszenia tzw. „wartości unijnych”, a nawet „podstawowych wartości unijnych”, co skutkowało bojkotem przez wszystkich przywódców najważniejszych instytucji Unii Europejskiej władz Ukrainy oraz turnieju EURO 2012 na Ukrainie, a nawet odmową podpisania przez Unię Europejską umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną,

Czy przychodzi Państwu na myśl jakaś pozytywna relacja między wartościami Unii Europejskiej, a osobą, która prowadzi protest głodowy odbywając karę pozbawienia wolności orzeczoną prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu suwerennego państwa za działalność na szkodę tego państwa, w dodatku nie będącego członkiem Unii Europejskiej?

Podkreślam, że chodzić może wyłącznie o pozytywną relację, bo tylko taka usprawiedliwiałaby bronienie głodującej Julii Tymoszenko przez przewodniczących: Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, Komisji Europejskiej José Manuela Barroso oraz Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya.

Łatwiej byłoby udzielić odpowiedzi, gdyby osoby powołujące się w opisanym wyżej przypadku na „wartości unijne” ujawniły, które konkretnie mają na myśli, ale od czegóż nasza zdolność do racjonalnego rozumowania…

Pierwsza, najważniejsza, spontanicznie przychodząca na myśl relacja to oczywiście pragnienie unijnych urzędników ochrony życia ludzkiego. Życia Julii Tymoszenko.

Okazuje się jednak, że musiało chodzić o coś innego. Jakąś inną, bardziej wartościową niż życie ludzkie wartość…

Gdy bowiem tych samych liderów, tych samych instytucji Unii Europejskiej poinformowałem, że na przełomie 2007 i 2008 roku w Polsce podwładni prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska zamordowali ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letniego Rumuna Claudiu Crulica, to mi podwładni każdego z adresatów moich pism odpowiedzieli, że to… nie ich sprawa.

A potem Donald Tusk został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Czy coś Państwo z tego rozumiecie? Dostrzegacie Państwo jakąś w tym logikę…?
Największe tuzy polityki europejskiej, przywódcy wszystkich najważniejszych instytucji Unii Europejskiej powołując się na „wartości unijne” bronili przestępcy odbywającej karę pozbawienia wolności. Bojkotowali władze suwerennego państwa, którego niezawisły sąd wydał prawomocny wyrok.

Te same tuzy – te same osoby – nie miały niedługo potem nic przeciwko temu, żeby przewodniczącym Rady Europejskiej został człowiek, Donald Tuk, współodpowiedzialny za z całą pewnością jeden z najbardziej okrutnych mordów w Europie po II wojnie światowej, tj. zagłodzenie na śmierć w Areszcie Śledczym w Krakowie niewinnego przedstawionych mu zarzutów człowieka.

 

Nawiasem mówiąc, w obronie Julii Tymoszenko stanął także politycznie poprawny pożyteczny idiota – ros. Поле́зный идиот, pejoratywne określenie przypisywane Leninowi, który miałby tak określać zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i ukrywających jej niepowodzenia – prezydent Bronisław Komorowski.

W tym przypadku kompromitacja była największa. Media podawały:

 

Prezydent Komorowski zwrócił się w środę z prośba o zmianę „anachronicznego” prawa do wszystkich sil politycznych Ukrainy– i do ugrupowań rządzących, i do opozycji.Deputowany Wolodymyr Olijnyk jako pierwszy odniósł się do apelu prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego.

(…) Nasi koledzy w Europie powinni zrozumieć, ze Tymoszenko odpowiada za przekroczenie uprawnień służbowych, a nie za decyzje polityczne. (…) Podobne zapisy istnieją także w kodeksie karnym Polski.

Źródło: Polska Agencja Prasowa, 29 maja 2012

 

Nie na tym wyłącznie polegała kompromitacja prezydenta Polski, że poddał krytyce prawo ukraińskie nazywając je anachronicznym, nie wiedząc, że takie samo – art. 231 k.k. – obowiązuje w Polsce, na co mu słusznie zwrócił uwagę deputowany W. Olijnyk.

Nas Polaków, problem z B. Komorowskim – według wielu źródeł internetowych wcale nie szlacheckiego pochodzenia jak przez lata utrzymywał, ale potomkiem rezuna Osipa Szczynukowicza – na tym w opisanym wyżej przypadku polegał, że użyczył majestatu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Ukraince antypolskiej nacjonalistce, o której Waldemar Łysiak pisał:

 

Salon głównościekowymi telewizjami próbuje łzawić oczy Polaków gehenną tej skazanej bidulki Tymoszenko,

ani słowem nie napomykając, ze owa pani (…) jako polityk była antypolską nacjonalistką, jej sztab partyjny składał się z pogrobowców UPA, a jej gwardie przyboczna stanowili nazibandyci, których ulubiony sport stanowiło regularne dewastowania lwowskiego Cmentarza Orlat.”

Źródło: Waldemar Łysiak, „Ukraiński oksymoron”; „Do Rzeczy”, Nr 4, 20-26 stycznia 2014 r., s. 99

 

Julia Tymoszenko ma wielu w Polsce fanów, w tym przedstawicieli obecnej władzy. Ostatnio troszkę się wyciszyli.

O ile protest głodowy skazanej wyrokiem niezawisłego Sądu Julii Tymoszenko skutkował zarzutami liderów instytucji UE pod adresem władz Ukrainy, bojkotem jej przywódców, odmową przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya spotkania z premierem Ukrainy Nikołajem Azarowem, odmową podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą, to współwinny mordu dokonanego na niewinnym człowieku i obrońca jego morderców premier Donald Tusk został uznany za dobrego kandydata na „prezydenta Unii Europejskiej” zbudowanej na „wartościach Unii Europejskiej”.

Czy jest w tym jakaś logika?

Czym ujął Donald Tusk unijny establishment? Czym im zaimponował, że wykazali się aż tak wielką niekonsekwencją?
A czym mógłby innym, jak nie wyjątkowymi, rzadkimi na politycznym rynku pracy UE kwalifikacjami.

Tak je zdiagnozowali dziennikarze niemieccy, gdy zanim ostatecznie uznano, że dobry będzie z niego przewodniczący Rady Europejskiej jego fani (fanka) przymierzali go do stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej:

 

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

Zaprezentowaną wyżej charakterystyką Donalda Tusk dziennikarze niemieccy rozstrzygnęli kwestię, którą postawiłem na początku niniejszego e-mail’a.

Wyjaśnili, co to są „podstawowe wartości Unii Europejskiej”. Okazuje się, że są one tożsame z najbardziej poszukiwanymi na politycznym rynku Unii Europejskiej kwalifikacjami. Oto ich – „podstawowych wartości Unii Europejskiej” oraz najbardziej poszukiwanych przez head-hunterów UE kwalifikacji zestawienie:

 

Podstawowe wartości Unii Europejskiej Najbardziej poszukiwane kwalifikacje na politycznym rynku pracy UE
Jedzenie z ręki Jedzenie z ręki
Podatność na tresurę i oswojenie Podatność na tresurę i oswojenie
Łatwość w hodowli Łatwość w hodowli

 

Innymi słowy serwilizm w wersji kundlizm.

Jako wartość i jako kwalifikacja.

Road to success…

Merkelizacja, schulizizacja i tuskizacja polityki europejskiej.

Przykłady Martina Schulza i Donalda Tuska pokazują, że nie bez znaczenia może być jeśli kandydat w przeszłości lubił wypić. Wydaje się, że im bardziej lubił, tym bardziej ceniony.

Żartuję… rzecz jest oczywiście w tym, że do polityki wszędzie garną się osobniki, które nigdzie indziej, by sobie nie poradziły. Ktoś ich „popycha” – zwracam uwagę, że tak się złożyło, że prezydenci i premierzy w Polsce Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, Kazimierz Marcinkiewicz, Bronisław Komorowski, Donald Tusk i Beata Szydło uczestniczyli wcześniej w organizowanym przez Departament Stanu USA szkoleniu “The International Visitor Leadership Program”, o którym na stronie Ambasady USA w Warszawie podano: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA. – w górę, aż osiągną szczyt niekompetencji i… grożą, że siłą i walką postawią na swoim.

Martin Schulz dowodem, że posiadanie przez kandydata li tylko podstawowego wykształcenia nie przeszkadza.

Tak samo, jak całkowity brak kwalifikacji moralnych.

Tak samo, jak… w Polsce.

Nie bez przyczyny o tym wspominam…

Ben Klassen pisał w „Mistrzowie kłamstwa – krótka historia Żydów”: „Nie ma ani jednego istotnego elementu wpływającego na funkcjonowanie Białych krajów, który by nie był pośrednio lub bezpośrednio kontrolowany przez Żydów.
W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem. Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu, muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”.

(…) Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż, takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego, czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości.

Może nie tylko w USA…

Donald Tusk jest Żydem.

Martin Schulz… Nie wiem, spytałem go o to w piśmie z dnia 26.01.2016 r. – Załącznik 1.

 

A może się mylę? Może krzywdzę tuzów europejskiej polityki?

Może jednak życie ludzkie i poszanowanie prawa, mają dla nich jakieś znaczenie?
Sami się Państwo przekonacie…

W załączeniu przesyłam moje drugie pismo z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, którym złożyłem – Załącznik 4: “Mr Martin Schulz President of the European Parliament European Parliament Bureau de Strasbourg BP 1024 F F-67070 Strasbourg Cedex France

LIST OTWARTY W SPRAWIE MERKELIZACJI, SCHULZIZACJI I TUSKIZACJI POLITYKI EUROPEJSKIEJ

  1. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”.
    2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  3. lWniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. II przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. II.
  4. Zawiadomienie, że współwinnymi zbrodni popełnionej na śp. Claudiu Crulicy obok byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska są także między innymi:
    1. minister sprawiedliwości w jego rządzie Zbigniew Ćwiąkalski
    2. były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński
    3. minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – a obecnie w rządzie Beaty Szydło – Zbigniew Ziobro.”

 

W ślad za w.w. pismem z dnia 26 stycznia złożyłem także pismami wysłanymi tego samego dnia do przewodniczącego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Guido Raimondi /Załącznik 5/ przewodniczącego Rady Europy Thorbjørna Jaglana /Załącznik 6/ oraz przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claudea Junckera /Załącznik 7/ pisma o tej samej treści, którymi złożyłem: „Dotyczy:

  1. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.”

 

Poza Donaldem Tuskiem współodpowiedzialnymi za mord popełniony na Claudiu Crulicą są także były premier Jarosław Kaczyński, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, a także były i obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Jeśli przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz oraz przewodniczący innych instytucji Unii Europejskiej wykazują ogromne zainteresowanie Polską i zajmują się błahostkami w porównaniu z życiem ludzkim, tj. kwestiami Trybunału Konstytucyjnego i ustawy medialnej, jeśli w tych sprawach zorganizowano debatę w Parlamencie Europejskim, wzywając „na dywanik” polską premier, to sprawą jednej z najbardziej okrutnych zbrodni – o ile nie najbardziej okrutną – popełnionych w Europie po II wojnie światowej tym bardziej powinni się zająć.

Nie tylko celem ukarania winnych. Także prewencyjnie. Ku przestrodze barbarzyńców – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.1” – skurwysynów2. Z niewątpliwą korzyścią dla ich, uchodzących za autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach, potencjalnych ofiar. Czyli… nas.

Jeśli sprawa mordu popełnionego przez władze Rzeczypospolitej Polskiej na C. Crulicy, ofierze niebywałego okrucieństwa, stanie na forum europejskim, znikną wreszcie ze sceny politycznej Żyd zdrajca i moralne dno Donald Tusk, Żyd cwany moralny karzeł Jarosław Kaczyński i łajdak Zbigniew Ziobro.

Czy Polacy będą po nich płakali?
Chyba tylko ci, którzy nie widzą, że podziały wśród Żydów z Platformy Obywatelskiej i z Prawa i Sprawiedliwości nie zmieniają istoty ich wspólnej polityki w Polsce wobec Polaków, z korzyścią dla – głównie – Żydów.

 

Ciekaw jestem, co stanie się wcześniej… Otrzymam odpowiedzi od adresatów moich wyżej wymienionych pism – jeśli tak, opublikuję je na stronie www.kekusz.pl – czy też:

  1. przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości i/lub – patrz: pkt. 2
  2. przez wzgląd na interes społeczny i/lub – patrz: pkt 3
  3. przez wzgląd na wartości, nasze, polskie i/lub – patrz: pkt 4
  4. przez wzgląd na wartości unijne w tym podstawowe wartości unijne i/lub – patrz pkt 5
  5. przez jakiś inny „wzgląd” lub – patrz pkt 6
  6. przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości i interes społeczny i wartości, nasze, polskie i wartości unijne, w tym podstawowe wartości unijne i przez jakiś inny „wzgląd”,

a przede wszystkim dla mojego dobra, zamkną mnie w szpitalu psychiatrycznym.

Bo przecież ferajna – w tym jej dla Polaków najgroźniejsza frakcja „judeo” – wszystko, co z nami robi to li tylko dla naszego dobra. To znaczy dla wspólnego dobra wszystkich Polaków i dla dobra każdego Polaka z osobna.

Nie wiem, jak Państwu, ale mnie to skierowane na mnie „dobro” bokiem wychodzi…

A do tego jeszcze ten były nałogowy alkoholik o podstawowym wykształceniu Martin Schulz z jego pomysłami o rządzie europejskim i jeszcze zanim go utworzono groźbami pod naszym adresem, że siłą i walką będzie stawiał na swoim, znaczy wprowadzał wartości unijne, w tym podstawowe.

Ciekaw jestem, czy uznacie Państwo, że w kontekście gróźb pod naszym adresem słusznie zapytałem przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, dokonawszy zapożyczenia z gwary przedstawicieli polskiej klasy politycznej z otoczenia Donalda Tuska:

Czyżeście Schulz ochu…li?! Poje…ło Was Schulz?!

Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

 

Zwracam uwagę, że dzień po tym, gdy wysłałem pismo do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego zawierające zadane żargonem polskich elit politycznych pytanie, należący do niemieckiego właściciela „Fakt” opublikował artykuł, w którym zamieścił sporządzoną z tych samych przyczyn, które spowodowały moje pytanie do Martina Schulza opinię znanego i cenionego w Niemczech psychoanalityka i psychiatry dr. Hansa-Joachima Matza, że… „Merkel „postradała zmysły”. Czego by nie powiedzieć o pomysłach kanclerz Niemiec, to jednak nie groziła – w przeciwieństwie do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego – obywatelom państw należących do Unii Europejskiej, że siłą i walką stawiać będzie na swoim.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza
  2. Szokujące słowa niemieckiego psychiatry: Angela Merkel postradała zmysły!”; „Fakt”: 27 stycznia 2016, s. 24 r.
  3. Policja Unii Europejskiej: Uchodźcy staną się terrorystami!”; „Fakt”, 27.01.2016, s. 3
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Guido Raimondi
  6. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. przewodniczącego Rady Europy Thorbjørna Jaglana
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claudea Junckera

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Mr Martin Schulz

President of the European Parliament

European Parliament Bureau de Strasbourg

BP 1024 F
F-67070 Strasbourg Cedex
France

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. czy jest prawdą, że nie posiada Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe,
    2. z jakich przyczyn nie uzyskał Pan wykształcenia wyższego niż podstawowe:
      1. bo to przekraczało Pana możliwości intelektualne,
      2. z powodu lenistwa i braku ambicji,
      3. z innej niż wymienione wyżej przyczyny,
    3. czy zamierza Pan uzyskać wykształcenie średnie, jeśli tak kiedy,
    4. czy jest Pan Żydem.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co miał Pan na myśli mówiąc o „postawieniu na swoim walką” oraz „narzuceniu siłą” Polsce i innym państwom członkowskim Unii Europejskiej, których władze prezentują odmienne od Pana stanowisko w kwestii imigrantów muzułmańskich, w tym:
    1. jakiego rodzaju siły,
    2. jakich metod i środków walki,

zamierza użyć przewodniczący Parlamentu Europejskiego przeciwko tym państwom.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, na podstawie których przepisów prawa Unii Europejskiej – proszę o podanie tych przepisów – adresat niniejszego pisma, przewodniczący Parlamentu Europejskiego zagroził państwom członkowskim Unii zastosowaniem siły i walki w przypadku braku akceptacji władz tych państw dla narzuconej im liczby imigrantów muzułmańskich.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

2 lipca 2003, dzień po objęciu prezydencji w UE przez Włochy, Martin Schulz publicznie skrytykował włoskiego premiera Silvia Berlusconiego. Ten z kolei stwierdził, że niemiecki europoseł mógłby zagrać rolę kapo,

później tłumacząc to nawiązaniem do komediowego serialu wojennego Hogan’s Heores

i postaci mało rozgarniętego sierżanta.”

Encyklopedia Wikipedia

Uzasadnienie

 

W ostatnich dniach kilkukrotnie poddał Pan surowej krytyce władze Rzeczypospolitej Polskiej.

Wskazać zatem należy, że liczne źródła internetowe podają, że posiada Pan wykształcenie ukończone li tylko podstawowe.

Z powodu Pana ostatnio krytycznych wypowiedzi o władzach Rzeczypospolitej Polskiej chciałbym wiedzieć, kto je wypowiada, tj. z jakich przyczyn nie uzyskał Pan przynajmniej średniego wykształcenia.

Myślę, że nie tylko ja, ale większość Polaków chciałaby wiedzieć, czy na śmiałość w postaci potępiania władz suwerennego państwa oraz grożenia im pozwala sobie osoba o bardzo ograniczonych zdolnościach intelektualnych, czy też pozbawiony ambicji leń. A może inne przyczyny zdecydowały, że nie ukończył Pan nawet średniej szkoły?

Jeśli tak, nie nalegam, żeby je Pan ujawnił. Mogą pozostać Pana tajemnicą. Jeśli uzna Pan za stosowne może Pan je oczywiście przedstawić w odpowiedzi na niniejsze pismo. Mam nadzieję, że nie odmówi mi jej Pan, mając dość śmiałości, żeby wezwać „na dywanik” Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej z dość błahej przecież na tle Pana gróźb pod adresem niektórych państw członkowskich UE przyczyny.

O ile przyczynę zakończenia edukacji na wykształceniu pełnym podstawowym może Pan pozostawić swoją tajemnicą, uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego potem, w następnych latach nie zdecydował się Pan na uzyskanie wykształcenia wyższego. Co w Pana przypadku oznacza średniego. A także, czy ma Pan jednak w planach uzyskanie średniego wykształcenia.

Do ambitnych Pan raczej nie należy. Bo przecież jeśli czy to z powodu słabości intelektualnej, czy też ewentualnie złej sytuacji finansowej Pana rodziny nie mógł Pan ukończyć szkoły średniej, to potem, w miarę robienia kariery politycznej Pana sytuacja finansowa poprawiła się na tyle, że stać Pana było, żeby nawet korepetycje sobie wziąć i przynajmniej średnie wykształcenie przy pomocy korepetytorów zdobyć.

Pod względem wykształcenia chlubą Unii Europejskiej Pan z całą pewnością nie jest.

Być może przyczyna uzyskania przez Pana wykształcenia li tylko pełnego podstawowego tkwi w tej oto o Panu informacji podanej przez Encyklopedię Wikipedia: „W 1974 przystąpił do młodzieżowej organizacji socjaldemokratycznej „Jusos”. Co by oznaczało w konfrontacji z Pana skromniutkim wykształceniem, że Pan zaniechał nauki i rozwoju osobistego stawiając na li tylko karierę polityczną.

Stąd moje pytanie… czy jest Pan Żydem?

Zadane przeze mnie pytanie nie jest skutkiem mojego rasizmu, w tym żydofobii niesłusznie zwanej antysemityzmem. Nie jestem rasistą, w tym żydofobem. Szanuję wszystkich prawych i uczciwych ludzi bez względu na ich rasę, pochodzenie, orientację seksualną itp. itd. Za moim pytaniem kryją się natomiast lata moich doświadczeń z Żydami polskimi.

Do polityki garnie się w Polsce mnóstwo Żydów o niewielkim potencjale intelektualnym, o niewielkiej inteligencji według jej definicji podanej przez Słownik Języka Polskiego:

 

INTELIGENCJA”«zdolność rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji;

zdolność rozumienia w ogóle; bystrość, pojętność»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r., s. 281

Jakby nie uwielbiali się obnosić z ich rzekomą inteligencją, są wyłącznie przemądrzali. Inteligencję, którą lubią się chwalić jako cechą rzekomo ich wyróżniającą, mylą z cwaniactwem, które Słownik tak definiuje:

 

CWANIACTWO”«umiejętność radzenia sobie czyimś kosztem»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005 r., s. 105

 

Jeśli Pan jest Żydem uprzejmie proszę nie traktować mojej opinii o Żydach personalnie. Ona jest o polskich Żydach na podstawie moich osobistych doświadczeń z Żydami z sytemu politycznego i prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, a także zaangażowanymi w działalność biznesową.

 

Proszę mi nie mieć za złe moich pytań do Pana.

Nie są powodowane moją sympatią do obecnych, krytykowanych przez Pana władz w Polsce. Gardzę moralnym karłem Jarosławem Kaczyńskim, niektórymi członkami rządu Beaty Szydło, w tym wicepremierem Jarosławem Gowinem i ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, czy też udającym pobożnego i na takowego kreowanym prezydentem Andrzejem Dudą tak samo, jak oni, obrzydliwi karierowicze, oportuniści i tchórze gardzą moimi prawami. Jak wielu Polaków jestem oburzony metodami ich działania, osiągania celów.

Gdyby jednak okazać się miało, że władze Rzeczypospolitej Polskiej strofuje unijny urzędnik karierowicz świadom od niemal dziecka swoich niewielkich możliwości intelektualnych lub pozbawiony ambicji leń, to by mi ubliżało. Nie wątpię, że także zdecydowanej większości moich rodaków oraz obywatelom wszystkich państw członków Unii Europejskiej.

Jeśli na tym polega rzeczywistość, to znaczy jeśli wyłącznie z powodu niedostatków intelektualnych lub braku ambicji i lenistwa posiada Pan wykształcenie podstawowe, jeśli zamiast na swój rozwój postawił Pan dzieckiem jeszcze niemal będąc na karierę polityczną, to… niech Pan zamilknie w sprawach dotyczących Polski. Jak mówią w Polsce: „gęba w kubeł”.

Proponuję, żeby zamiast tracić czas na zajmowanie się Polską, pouczanie nas, grożenie nam, pokazał na Pan, na co Pana stać i zdobył przynajmniej średnie wykształcenie.

Nie tylko Polacy, ale cała Unia Europejska patrzy na Pana. Jak ja zadumana zapewne, jak to możliwe, że na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego wybrano osobę posiadającą wykształcenie podstawowe.

Niemiecka Wikipedia podaje także, że w przeszłości był Pan alkoholikiem. Portal niezależna.pl podaje:

 

Uczył się w szkole średniej Heilig-Geist-Gymnasium w Würselen. (…) Zresztą ścieżka edukacyjna Schulza też nie trwała długo ponieważ… porzucił szkołę.„W tamtym czasie piłem bez żadnych hamulców i prowadziłem takie życie, którego z dzisiejszej perspektywy sam nie potrafię zrozumieć” opowiadał Schulz w wywiadzie dla dziennika telewizyjnego Tagesschau w maju tego roku.
Źródło
:http://niezalezna.pl/70801-faszysta-ktory-lubil-wypic-teraz-grozi-polsce-cala-prawda-o-martinie-schulzu

 

Gdyby okazało się, że jest Pan Żydem, mogłoby to oznaczać, że pierwszym wśród kryteriów kwalifikacyjnych na stanowiska kierownicze w instytucjach Unii Europejskiej jest… rasa.

Podobnie, jak w Polsce, gdzie wiele kluczowych funkcji pełnią Żydzi o bardzo wysokiej samoocenie, bardzo ograniczonym potencjale intelektualnym i ogromnej niechęci, by nie rzec wrogości wobec nie-Żydów, szczególnie wobec tych, którzy obnażają ich fachową i moralną niekompetencję.

Pan, posiadający wykształcenie podstawowe ośmiela się grozić 38-milionowemu Narodowi Polski narzucenie swojej woli walką, siłą,. Media podają:

 

To wydarzenie zapewne przejdzie do historii Unii Europejskiej. Niemiec Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicznie zagroził dziś takim krajom jak Polska, Węgry czy Czechy,

które nie zgadzają się na narzucenie im liczby imigrantów muzułmańskich. Zagroził… użyciem siły.

W telewizji ZDF Schulz, w kontekście krajów nie zgadzających się na dyktat w sprawie uchodźców, powiedział:

Europa ultranacjonalistów, jeśli ona zwycięży, będzie to ich Europa, nie tylko w tej kwestii, lecz także w wielu innych. Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji – aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć:

w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim.”

Źródło: http://wpolityce.pl/swiat/264981-koniec-zartow-schultz-zagrozil-uzyciem-sily-wobec-takich-krajow-jak-polska-jesli-nie-podporzadkujemy-sie-duchowi-wspolnoty-ws-imigrantow-wideo, 11 września 2015 r.

 

Odebrawszy dobre wychowanie inaczej skomentowałbym Pana groźby… Ponieważ jednak z uwagą śledzę polską scenę polityczną i jej pierwszoplanowych aktorów, dokonując zapożyczenia od nagranych przez kelnerów polityków z kręgów najbliższych obecnemu przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi zapytam:

 

Czyżeście Schulz ochu…li?! Poje…ło Was Schulz?!

Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 63

 

Dokonawszy zapożyczenia od jednego z najbardziej popularnych dziennikarzy Telewizji TVN Marcina Mellera, zapytam także:

Jaka, kurwa, „siła”?! Jaka, kurwa, „walka”?! Jakie, kurwa, „postawimy”?! Na jakim, kurwa, „swoim”?!

Zbigniew Kękuś4

 

A może Pan wrócił do nałogu i był pijany, gdy Pan śmiał nam grozić „siłą i walką”, żeby „postawić na swoim”.

Jak pamiętam, politycy euroentuzjaści w Polsce przekonywali nas, że po to stworzono Unię Europejską, żeby było… nasze. W oparciu o tzw. „wartości europejskie”. Czy są wśród nich siła i walka jako narzędzia stawiania przez unijnych urzędników na swoim?

Pan myśli, żebyśmy byli za członkostwem Polski w Unii gdyby nam przez myśl przeszło, że potem unijny urzędnik o podstawowym wykształceniu będzie nam groził użyciem siły, żeby postawić na swoim?

Nie wiem, czy Pan, Panie Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, tego świadom, ale nazywając „ultranacjonalistami” obywateli i przedstawicieli władz państw członkowskich Unii Europejskiej, którzy w kwestii imigrantów muzułmańskich inne mają niż Pan i zwolennicy Pana stanowiska zdanie, grożąc im narzuceniem Państwa woli „siłą i walką” zaprezentował Pan się światu jako ultraidiota. A przede wszystkim faszysta.

Bez urazy proszę. Dżentelmeni nie spierają się o fakty.

 

Jakiej siły chce Pan – były alkoholiku o podstawowym wykształceniu – użyć w celu zwalczenia oporu dla działań, które Pan uważa za słuszne, a które w wielu państwach Unii Europejskiej, w tym m.in. w Niemczech budzą coraz większy sprzeciw? Z jakich środków i metod walki zamierza Pan korzystać? Czy grożenie przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego państwom członkowskim Unii Europejskiej użyciem siły jest w zgodzie z prawem Unii Europejskiej? Jeśli tak, z którymi konkretnie przepisami prawa unijnego?

Czy Pan zastanawia się, nad tym, co Pan mówi?

Wątpliwe, czy Pan posiada zdolność rozumienia sytuacji i znajdowania na nie właściwych reakcji. Pana wypowiedzi, jak ta wyżej zdają się wyjaśniać, dlaczego nie udało się Panu uzyskać wykształcenia wyższego niż podstawowe.

A że został Pan przewodniczącym Parlamentu Europejskiego? Co z tego!

To jest li tylko kariera robiona przez Pana w mocno osobliwym środowisku polityków, w którym w Polsce aż roi się od nieudaczników podobnych bohaterom – w tym mało rozgarniętemu sierżantowi – komediowego serialu wojennego Hogan’s Heroes, o jakich mówimy u nas: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”.

Same chęci mogą nie wystarczyć i czasem potrzebne są jednak jakieś kwalifikacje. W przypadku przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska tak je, wysoce oceniane przez jego promotorów, zdiagnozowali – bardzo trafnie – i opisali dziennikarze niemieccy:

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

Jeśli chce się Pan przekonać, jak bardzo niebezpieczny może być dla innych ludzi, w tym nawet dla swoich rodaków wysokiej rangi polityk nie dość, że mocno niedouczony, to „łatwy w hodowli”, zachęcam do obejrzenia – w obecności tłumacza – umieszczonej na umieszczonej na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacji pt.: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

Obejrzało ją już ponad 493.000 internautów. Zebrała 96,2 proc. pozytywnych komentarzy.

 

A może Pan też chce z Pana oponentami wśród przywódców państw Unii Europejskiej rozprawić się siłą i walką, bo Pana tak samo jak Donalda Tuska, wytresowali, oswoili i łatwy w hodowli komuś „je Pan z ręki”? Bo Pan wie, że mając w wieku 61 lat wykształcenie li tylko podstawowe, w innych poza polityką obszarach ludzkiej aktywności sukcesu Pan raczej nie osiągnie, a i pohukiwać na innych, w tym na całe narody, nie będzie Pan mógł sobie pozwolić? A zakosztował Pan władzy i… posmakowało?

 

W związku z Pana – kreującego się na obrońcę demokracji w Polsce – pohukiwaniem na narody państw członkowskich Unii Europejskiej i ich władze, w tym grożeniem nam, że Pan będzie stawiał na swoim siłą i walką, na zakończenie pozwolę sobie przypomnieć, że w historii Europy był już taki – Adolf Hitler – który zastosował w praktyce prezentowane przez Pana w formie gróźb metody, tj. siłę i walkę. Pomijając los milionów jego ofiar, zwracam uwagę, że… sam źle skończył.

Tak się złożyło, że jak Pan, wcześniej porzucił szkołę. Przypadek to, czy też … utrwalone od lat kryterium selekcji najwyższej kadry kierowniczej?

Kilka miesięcy temu zaprezentował Pan ideę powołania rządu europejskiego:

 

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz: Powinien powstać rząd Unii Europejskiej. Co sądzisz?

-Główne i ważne sprawy europejskie nie mogą być dłużej rozwiązywane przez rządy narodowe.

Potrzebujemy wspólnotowych instytucji. W którymś momencie będziemy potrzebować rządu europejskiego

Źródło:http://zapytaj.onet.pl/Category/014,005/2,28958842,Przewodniczacy_Parlamentu_Europejskiego_Powinien_powstac_rzad_Unii_Europejskiej_Co_sadzisz.html, 14 lipca 2015 r.

 

Czyżby znowu, jak w przypadku Parlamentu Europejskiego, z Panem, byłym alkoholikiem z podstawowym wykształceniem w roli szefa tego rządu? Na przykład Kanclerza Unii Europejskiej?

Rozumiem, że ten rząd to celem wpajania nam wartości europejskich, w tym podstawowych wartości europejskich. Metodami, które już Pan ujawnił, tj. … siłą i walką.

Czyżby w Strasburgu, w kierowanym przez Pana Parlamencie Europejskim rodził się faszyzm?

Czy każdego kto się będzie opierał pomysłom „centrali” i „unijnym wartościom” – w tym także Niemców, wśród których nie brak racjonalnych „imigrantoscpetyków” zwanych przez Pana ultranacjonalistami i kontestujących poglądy beztroskich jak Pan „imigrantoentuzjastów”– będzie Pan nazywał ultranacjonalistą i przekonywał go siłą i walką do Pana stanowiska.

Na czym ta siła i walka będą polegać? Będzie Pan opornych umieszczał w zakładach karnych? W szpitalach psychiatrycznych?

Osobiście uważam, że Europa powinna rozwijać się w kierunku całkowicie przeciwnym do proponowanej przez Pana centralizacji władzy, w tym decyzji – i metod ich egzekucji, tj. „siłą i walką” – w rękach unijnych urzędników.

 

Zanim Pan, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, były alkoholik o podstawowym wykształceniu, znowu ośmieli się grozić obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej stawianiem na swoim siłą i walką, niech nam Pan wpierw pokaże, co Pan sam potrafi, na co Pana samego stać…

Niech Pan zdobędzie przynajmniej pełne średnie wykształcenie.

Żebyśmy, Europejczycy, w tym 38-milionowy Naród Polski, z którego wywodzi się Pana małżonka, mogli wreszcie przestać się za Pana wstydzić.

Wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Mr Martin Schulz

President of the European Parliament

European Parliament Bureau de Strasbourg

BP 1024 F
F-67070 Strasbourg Cedex
France

 

LIST OTWARTY W SPRAWIE MERKELIZACJI, SCHULZIZACJI I TUSKIZACJI POLITYKI EUROPEJSKIEJ

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”.
    2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  3. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. II przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. II.
  4. Zawiadomienie, że współwinnymi zbrodni popełnionej na śp. Claudiu Crulicy obok byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska są także między innymi:
    1. minister sprawiedliwości w jego rządzie Zbigniew Ćwiąkalski
    2. były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński
    3. minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – a obecnie w rządzie Beaty Szydło – Zbigniew Ziobro
  5. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

-Polski rząd uznał swoje zwycięstwo wyborcze za mandat pozwalający na podporządkowanie pomyślności państwa woli zwycięskiej partii, zarówno merytorycznie, jak i personalnie. (…) –To jest sterowana demokracja a’la Putin, niebezpieczna putinizacja polityki europejskiej. (…) –Cała demokratyczne spektrum od lewicy do prawicy może zaakcentować, że taka polityka sprzeczna jest z podstawowymi wartościami europejskimi.

Martin Schulz, w: „Fankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, 10 stycznia 2016 r.

 

On /Claudiu Crulic – ZKE/ umarł z głodu zupełnie tak jak – przepraszam, za to co powiem – w Auschwitz.”

Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej

 

Powinniśmy się lękać nie amoralności wielkich ludzi,

Ale tego, że to właśnie ona często prowadzi do wielkości.”

Alexis de Tocqueville

 

Uzasadnienie

 

W dniu 19 stycznia 2016 r. odbyła się w Parlamencie Europejskim debata o Polsce zorganizowana z inicjatywy Adresata niniejszego pisma Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Jej przyczyną było zarzucane obecnym władzom Rzeczypospolitej Polskiej naruszanie zasad demokratycznego państwa prawnego.

Przypomnę, że Pana oraz osób podzielających Pana ocenę przestrzegania przez władze Polski prawa i zasad demokracji zarzuty dotyczą dwóch kwestii, Trybunału Konstytucyjnego i ustawy medialnej.

Stawiając władzom Polski bardzo poważne zarzuty w imieniu anonimowego „całego demokratycznego spektrum od lewicy do prawicy” powołuje się Pan na tzw. „podstawowe wartości europejskie”.

Zauważam, że powoływanie się na tzw. „wartości europejskie”, w tym „podstawowe”, to ulubiona taktyka stosowana przez najwyższej rangi funkcjonariuszy instytucji Unii Europejskiej. Te dwa, zamiennie stosowane przez Państwa określenia, tj. „wartości europejskie” i „podstawowe wartości europejskie” zastępują argumenty merytoryczne.

Oto jeden z dowodów.

W październiku 2011 r. sąd rejonowy w Kijowie skazał na karę 7 lat pozbawiania wolności za działanie na szkodę własnego państwa – a także zobowiązał do zapłacenia koncernowi Naftohaz odszkodowania w kwocie równej 600 mln zł za zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją – byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko.

Niezawisły sąd suwerennej Ukrainy uznał Julię Tymoszenko za przestępcę.

W kwietniu 2012 roku J. Tymoszenko rozpoczęła protest głodowy w zakładzie karnym w Charkowie.

W jej obronie stanęła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Wezwała przywódców instytucji Unii Europejskiej oraz przywódców jej państw członkowskich do bojkotowania władz Ukrainy oraz organizowanego wtedy na Ukrainie – razem z Polską – turnieju EURO 2012.

Ukraina nie jest członkiem Unii Europejskiej.

A jednak Państwo wszyscy, tj. każdy z przywódców każdej z głównych instytucji UE, odpowiedzieliście pozytywnie na apel kanclerz Niemiec. Media w Polsce informowały:

  1. Wiadomo już, że na mecze Euro 2012, które odbędą się na Ukrainie, nie przyjadą przedstawiciele rządów Austrii i Belgii. Z kolei rząd holenderski zapowiedział, że je zbojkotuje, o ile sytuacja uwięzionej Julii Tymoszenko nie ulegnie znacznej poprawie. Swoje podróże do naszego wschodniego sąsiada odwołali także przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso.”Źródło: http://euro2012.onet.pl/turniejfinalowy/final/euro-2012-na-bojkocie-ukrainy-straca-miliony,1,5121829,artykul.html, 4 maja 2012 r.
  2. Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso w tym momencie nie zamierza uczestniczyć w wydarzeniach związanych z Euro 2012 na Ukrainie – powiedziała jego rzeczniczka. Kolejny raz powtórzyła, że KE jest bardzo zaniepokojona sytuacją na Ukrainie. -To jasne, że w obecnym stanie rzeczy przewodniczący nie ma w tym momencie zamiaru udać się na Ukrainę ani uczestniczyć w tych wydarzeniach na Ukrainie – powiedziała w poniedziałek jego rzeczniczka Pia Ahrenkilde Hansen, pytana, czy Barroso i inni komisarze wybierają się na mecze organizowane w ramach piłkarskich mistrzostw na Ukrainie. Dodała, że KE będzie śledzić rozwój sytuacji. – Mamy nadzieję, że zobaczymy poprawę sytuacji, która nas bardzo, bardzo teraz niepokoi – oświadczyła. Odesłała do oświadczenia wiceprzewodniczącej KE oraz szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, w którym krytykowano m.in. selektywnie stosowany system sprawiedliwości na Ukrainie, zwłaszcza w stosunku do byłej premier Julii Tymoszenko.Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11645143,Barroso_bojkotuje_Euro_na_Ukrainie.html, 30 kwietnia 2012 r.
  3. Komisarz UE nie przyjedzie na otwarcie Euro 2012. W piątek wyszedł na jaw list komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding do prezesa UEFA, w którym poinformowała ona, że “ze względów instytucjonalnych” nie pojedzie na mecz otwierający Euro 2012 8 czerwca w Warszawie. W tym samym liście wyraziła zaniepokojenie stanem przestrzegania praw człowieka na Ukrainie, a zwłaszcza “dramatyczną sytuacją” przetrzymywanej w więzieniu Tymoszenko. – Jestem pewna, że podziela Pan te same wartości europejskie co ja w odniesieniu do prawa do sprawiedliwego procesu. Selektywna i stronnicza sprawiedliwość nie może być zaakceptowana – napisała Reding do prezesa UEFA Michela Platiniego. Apelują o bojkot turnieju” – Źródło:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11645143,Barroso_bojkotuje_Euro_na_Ukrainie.html, 27 kwietnia 2012 r.

  1. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz powiedział włoskiemu dziennikowi “Il Messaggero”, że jeśli sprawa uwięzionej byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko nie zostanie rozwiązana do rozpoczęcia Euro 2012, nie pojedzie na mecze w tym kraju. “Najpierw jednak zrobię wszystko w mojej mocy, by rozwiązać ten problem” – zapewnił szef PE w opublikowanym w czwartek wywiadzie.”Źródło: http://www.rp.pl/artykul/869403.html 3 maja 2012 r.
  2. UE: Van Rompuy krytykuje sposób traktowania Tymoszenko. Spo­sób, w jaki wła­dze Ukra­iny trak­tu­ją byłą pre­mier Ukra­iny Julię Ty­mo­szen­ko, jest “nie do przy­ję­cia” – uznał w środę prze­wod­ni­czą­cy Rady Eu­ro­pej­skiej Her­man Van Rom­puy w wy­wia­dzie dla Eu­ro­news. Unia Eu­ro­pej­ska nie pod­pi­sa­ła umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną, “gdyż mó­wi­my, że mo­że­my ją pod­pi­sać je­dy­nie, gdy wy (Ukra­iń­cy) do­sto­su­je­cie się do na­szych war­to­ści” – pod­kre­ślił.

– Premier Ukrainy ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, a my powiedzieliśmy mu, aby “pozostał w domu”. To jasny sygnał z naszej strony, że Ukraina potrzebuje zmian. Ukraina była modelem demokratycznym w 2004 roku i powinna do tego wrócić – podkreślił Van Rompuy. Skazanie na siedem lat więzienia byłej ukraińskiej premier, rywalki prezydenta Wiktora Janukowycza, zdaniem Unii Europejskiej umotywowane politycznie, pogorszyło stosunki na linii UE-Ukraina i stało się powodem bojkotu Euro 2012 w tym kraju przez polityków UE. UE uzależnia dalsze rokowania ws. planowanego układu stowarzyszeniowego Ukrainy z Unią, od jej podejścia do skazanej byłej szefowej rządu Julii Tymoszenko.

Również Polska wzmaga presję na Kijów.

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy podkreślił z naciskiem w wywiadzie telewizyjnym w Brukseli, że UE “celowo zwleka z ratyfikacją projektu Układu oczekując, że Ukraina najpierw dostosuje się ,do unijnych wartości“.
Van Rompuy powiedział, że postępowanie władz ukraińskich z opozycjonistką jest nie do przyjęcia.”

Źródło: http://www.dw.de/unia-europejska-dystansuje-si%C4%99-od-ukrainy/a-15940017, 9 maja 2012 r.

 

Kwestionowaliście Państwo:

  1. przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso,
  2. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Adresat niniejszego pisma,
  3. przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy
  4. wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Catherine Ashton
  5. komisarz Unii ds. sprawiedliwości Viviane Reding

skazujący Julię Tymoszenko wyrok niezawisłego sądu suwerennej Ukrainy, w tym przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding powoływali się na tzw. „wartości unijne”. Nie wyjaśnili H. Van Rompuy ani V. Reding, które konkretnie z unijnych wartości naruszył sąd i dlaczego z tego powodu władze Ukrainy miały unieważnić wyrok skazujący byłą premier Ukrainy.

Ponieważ bojkot zorganizowaliście Państwo wtedy, gdy Julia Tymoszenko rozpoczęła protest głodowy sądziłem, że celem Państwa działań była ochrona życia – w imię unijnych wartości – osoby uznanej przez Państwa za niesłusznie skazaną. Rok później, w maju 2013 r. poinformowałem Państwa, tj.:

  1. przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Adresata niniejszego pisma,
  2. przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso,
  3. przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuy’a

o moim zamiarze prowadzenia od dnia 20 maja 2013 r. protestu głodowego przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.

W pismach, które skierowałem do każdego z Państwa podałem przyczyny zamiaru prowadzenia protestu. Załączyłem do nich kserokopie dokumentów poświadczające wiarygodność przekazanych Państwu informacji.

Moja sytuacja była odmienna od tej, w które broniliście Julii Tymoszenko wywierając presję na władze Ukrainy, w tym wymuszając na nich zmianę prawomocnego skazującego ją wyroku.

O ile sąd Rejonowy w Kijowie skazał byłą premier Julię Tymoszenko za działanie na szkodę własnego państwa, to ja doręczyłem Państwu dowody poświadczające, że w sprawie, którą Państwu zgłosiłem to sędzia, który rozpoznawał sprawę przeciwko mnie okradł mnie z kwoty kilku tysięcy złotych, a rzecznik praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Irena Lipowicz broniła jego, sędziego złodzieja, interesu.

Nie prosiłem o Państwa ingerencję w sędziowską niezawisłość. Pismem z dnia 15 maja 2013 r. złożyłem:

(…) 1.Mr José Manuel Barroso, President of the European Commission, 1049 Brussels, Belgium

2.Mr Herman van Rompuy, President of the European Council, Rue de la Loi, 175, B-1048 Brussels, Belgium

3.Mr Martin Schulz, President of the European Parliament, Rue Wiertz / Wiertzstraat, 60, BE-1047 Brussels, Belgium

Concerns:

  1. Notification about my intention to conduct from 20 May 2013 hunger strike in front of the Republic of Poland Ombudsman Office in Warsaw, Al. Solidarności 77.
  2. Request for Addresees of this letter to ask the Ombudsman of the Republic of Poland Irena Lipowicz to respond as quickly as possible to my requests for her from the letter presenting reasons of my hunger protest.”

 

Jedyne o co Państwa prosiłem, to o skierowanie prośby do rzecznika praw obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Ireny Lipowicz o to, żeby w związku z protestem głodowym prowadzonym przeze mnie przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej możliwie jak najszybciej rozpoznała sprawę, którą zgłosiłem jej po raz kolejny, po wcześniej bezskutecznie kierowanych do niej prośbach.

Oto odpowiedzi, które otrzymałem:

  1. pismo anonimowego autora z Parlamnetu Europejskiego z dnia 6 czerwca 2013 r. o treści – Załącznik 1: “Parlament Europejski, Citizens’Enquiry Service A (20130 4796 SM/MD/rf 106851 06.06.2013 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Dear Mr Kękuś The President of the European Parliamnet (EP), Mr Martin Schulz, has received your message in which you notify him of your intention of conducting a hunger strike and ask him to intercede with the Ombudsman of the Republic of Poland.
    The Citizens’ Enquiry Service of the EP has been asked to reply.
    We inform you that the European Parliament and its President respect the independence of justice in the Member States of the UE. We therefore regret to inform you that the EP and its President are unable to intervene in this matter which is not of their competence and advice you to refer anew, if convenient, to the competent authority of the Republic of Poland. Your sincerely, Citizens’ Enquiry Service European Parliament
    /brak podpisu – ZKE/”
    Źródło: Parlament Europejski, sygn. akt A (2013) 4796 SM/MD/rf, pismo z dnia 6 czerwca 2013 r. –

Załącznik 1

  1. pismo anonimowego autora z Rady Europejskiej z dnia 14 czerwca 2013 r., o treści – Załącznik 2: “Brussels, 14 June 2013 Council of the European Union General Secretariat Mr. Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Our ref. 399 Dear Mr. Kękuś On behalf of Mr. Van Rompuy, we wish to thank you for your letter postmarked 15 May 2013, and to sincerely apologise for the delay in sending you our reply.
    We are sorry to hear about your situation in Poland, but regret to inform you that Mr Van Rompuy, in his role as President of the European Council, is not competent to help you with your case.
    As the national authorities are responsible for the courts of the Member States, neither the European Council nor Council of the EU can intervene in the judificial functions or judgments of these courts.
    We are sorry that we cannot be of further assistance.
    Your sincerely
    /podpis nieczytelny – ZKE/
    Źródło: Council of the European Union, sygn. akt 399, pismo z dnia 14 czerwca 2013 r. – Załącznik 2
  2. pismo Sally Sally Saastamoinen z Komisji Europejskiej z dnia 26 czerwca 2013 r. o treści – Załącznik 3: „European Commission, Directorate-General Justice, Directorate C: Fundamental rights and Union citizenship Unit C.1: Fundamental rights and rights of the child. 26 Juin 2013 JUST/C-1/BVL/vh/2388785s Mr Zbigniew Kekus /adres – ZKE/ Dear Mr Kekus Thankyou very much for your letter addressed to the President Barroso and to Vice-President Reding. Your letter has been received in the Commission on 22 May 2013. In your letter you notify the Commisssion as well as other European institutions that you will start a Hunger strike as of 20 May 2013 because you would like to achieve that Ombudsman Irena Lipowicz recognizes as quickly as possible that you have not committed the acts for which you seem to be accused since 2006 and which has already resulted in various legal proceedings, including a judgment by the Supreme Court.
    Under the Treats on which the European Union is based
    5, the European Commission has no general powers to intervene with the Member States in the area of fundamental rights. It can only do so if an issues of the European law is involved.

On the basis of the information provided in your letter, i.e. that you are being accused of having insulted or defamed via internet different judges and other personalities and that you have been involved in legal proceedings since 2006, it does not appear that there is a link with EU la. In the absence of a link with EU la. It is not possible for the Commission to take action. Yours sincerely, Salla Saastamoinen”
Źródło
: European Commission, Directorate-General Justice, sygn. akt JUST/C-1/BVL/vh/238875s, pismo

Sally Saastamoinen z dnia 26 czerwca 2013 r. – Załącznik 3

 

Ponieważ kopia niniejszego pisma oraz kopie załączników do niego zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl przetłumaczę na język polski wyjaśnienia przekazane mi przez Państwa podwładnych:

  1. anonimowy urzędnik Parlamentu Europejskiego poinformował mnie pismem z dnia 6 czerwca 2013 r. – Załącznik 1: „Ubolewamy, iż musimy Pana poinformować, że Przewodniczący nie może interweniować w sprawie, która nie należy do jego kompetencji i radzimy zgłosić ją odpowiednim władzom Rzeczypospolitej Polskiej”.
  2. anonimowy urzędnik Rady Europejskiej poinformował mnie pismem z dnia 14 czerwca 2013 r. – Załącznik 2: „(…) Rada Europy ani Rada Europejka nie mogą interweniować w funkcje zastrzeżone dla sądów.”
  3. Salla Saastamoinen z Komisji Europejskiej poinformowała mnie pismem z dnia 26 czerwca 2013 r. – Załącznik 3: „Zgodnie z Traktami, na których jest oparta Unia Europejska Komisja Europejska nie posiada uprawnień do interweniowania w obszarze praw podstawowych państw członkowskich.”

 

Czyli, wtedy, gdy niezawisły sąd suwerennej Ukrainy uznał Julię Tymoszenko za winną przedstawionych jej zarzutów, skazał ją na karę 7 lat pobytu w zakładzie karnym, nakazał jej zapłacenie odszkodowania koncernowi Naftohaz w kwocie równej 600 mln zł i zakazał zajmowania przez trzy lata stanowisk państwowych, a Julia Tymoszenko rozpoczęła protest głodowy w więzieniu, to przywódcy instytucji Unii Europejskiej:

  1. Parlamentu Europejskiego
  2. Komisji Europejskiej
  3. Rady Europejskiej

posiadali uprawnienia do:

  1. wywierania presji na władze Ukrainy w celu wymuszenia unieważnienia tego wyroku,
  2. szantażowania władz Ukrainy, grożenia im, że dopóty dopóki te nie unieważnią wyroku skazującego Julię Tymoszenko nie będą prowadziły rokowań w sprawie układu stowarzyszeniowego Ukrainy z Unią Europejską.

 

Wywieranie w maju 2012 r. presji na władze państwa nie będącego członkiem Unii Europejskiej, grożenie im i szantażowanie ich było w zgodzie z prawem Unii Europejskiej oraz wartościami Unii. Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy mówił:

 

-Unia Eu­ro­pej­ska nie pod­pi­sa­ła umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną, “gdyż mó­wi­my, że mo­że­my ją pod­pi­sać je­dy­nie, gdy wy (Ukra­iń­cy) do­sto­su­je­cie się do na­szych war­to­ści“.

– Premier Ukrainy ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, a my powiedzieliśmy mu, aby “pozostał w domu.”.

Źródło: http://www.dw.de/unia-europejska-dystansuje-si%C4%99-od-ukrainy/a-15940017, 9 maja 2012 r.

 

Gdy ja prosiłem Państwa pismami skierowanymi do każdego Państwa o skierowanie wniosku do Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej Ireny Lipowicz o możliwie jak najszybsze rozpoznanie sprawy, którą zgłaszałem jej już wcześniej, a że jej nie rozpoznawała, to zamierzałem prowadzić przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie protest głodowy, to podwładni każdego z Państwa, Adresatów moich pism, poinformowali mnie, że Państwo… nie posiadacie uprawnień, żeby uczynić zadość mojej prośbie.

 

Prawo Unii Europejskiej zezwala zatem, żeby w imię unijnych wartości przywódcy najważniejszych instytucji UE – w tym Adresat niniejszego pisma – wymuszali na władzach kraju nie będącego członkiem Unii zmianę wyroku niezawisłego sądu.

Nie zezwala natomiast Państwu – w tym Adresatowi niniejszego pisma – na skierowanie prośby do Rzecznika Praw Obywatelskich państwa członka Unii Europejskiej, żeby ten możliwie jak najszybciej rozpoznał zgłaszaną mu od dawna sprawę, bo w sprzeciwie dla lekceważenia jej praw obywatelskich przez Rzecznika osoba, która prosi Państwa o udzielenie jej pomocy zamierza prowadzić protest głodowy.

To jest w zgodzie z wartościami, w tym podstawowymi, Unii Europejskiej?

Żeby poznać odpowiedź na pytanie jak wyżej, trzeba wiedzieć, co to są te tzw. „wartości Unii Europejskiej” czyli „wartości unijne” oraz które z nich zaliczacie Państwo, liderzy instytucji Unii Europejskiej uważający je niesłusznie za substytut merytorycznych, opartych na faktach i dokumentach argumentów, do „podstawowych wartości unijnych”.

Państwo posługujecie się tymi określeniami nigdy nie wyjaśniając, jakich konkretnie wartości bronicie.

Gdy mi – a za moim i strony www.kekusz.pl innym obywatelom państw członkowskich UE – je Pan przedstawi, być może zrozumiem i zrozumieją inni, dlaczego każde z Państwa, przywódców najważniejszych instytucji UE odpowiedziało pozytywnie na apel kanclerz Niemiec Angeli Merkel i w obronie skazanej prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu Ukrainy za działalność na szkodę własnego państwa Julii Tymoszenko wymuszało groźbami i szantażem na władzach Ukrainy zmianę tego wyroku.

W tym przypadku ustalenie rzeczywistych przyczyn, czyli przedstawienie „unijnych wartości”, które spowodowały Państwa działania o tyle jest ważne, że ponosicie Państwo, w tym przede wszystkim były przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, winę za późniejsze wydarzenia na Ukrainie.

Gdy w maju 2012 r. premier Ukrainy ogłosił, że przyjdzie do Brukseli, żeby podpisać umowę stowarzyszeniową z Ukrainą, to mu to wyperswadował przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy w sposób, z którym tak się obnosił przed mediami:

 

Spo­sób, w jaki wła­dze Ukra­iny trak­tu­ją byłą pre­mier Ukra­iny Julię Ty­mo­szen­ko, jest “nie do przy­ję­cia” – uznał w środę prze­wod­ni­czą­cy Rady Eu­ro­pej­skiej Her­man Van Rom­puy w wy­wia­dzie dla Eu­ro­news. Unia Eu­ro­pej­ska nie pod­pi­sa­ła umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną, “gdyż mó­wi­my, że mo­że­my ją pod­pi­sać je­dy­nie, gdy wy (Ukra­iń­cy) do­sto­su­je­cie się do na­szych war­to­ści” – pod­kre­ślił.

Premier Ukrainy ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, a my powiedzieliśmy mu, aby “pozostał w domu”.

To jasny sygnał z naszej strony, że Ukraina potrzebuje zmian. Ukraina była modelem demokratycznym w 2004 roku i powinna do tego wrócićpodkreślił Van Rompuy. (…)

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy podkreślił z naciskiem w wywiadzie telewizyjnym

w Brukseli, że UE “celowo zwleka z ratyfikacją projektu Układu oczekując, że Ukraina najpierw dostosuje się

do unijnych wartości“.

Van Rompuy powiedział, że postępowanie władz ukraińskich z opozycjonistką jest nie do przyjęcia.”

Źródło: http://www.dw.de/unia-europejska-dystansuje-si%C4%99-od-ukrainy/a-15940017, 9 maja 2012 r.

 

Media informowały także:

 

Mniej więcej w tym samym czasie w środę /9 maja 2012 r. – ZKE/ przewodniczący Rady Europejskiej

Herman van Rompuy powiedział, że premier Ukrainy Nikołaj Azarow nie powinien przyjeżdżać

do Brukseli na spotkanie Rady Współpracy Unia Europejska-Ukraina

15 maja, z powodu sytuacji towarzyszącej ex-premier Julii Tymoszenko.”

Źródło: http://www.kyivpost.com/content/politics/european-council-head-calls-on-ukraine-to-return-t-1-127291.html 9 maja 2012 r.

 

Gdy premier Ukrainy Nikołaj Azarow ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, żeby ratyfikować Umowę Stowarzyszeniową z UE, to przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy odmówił mu nawet spotkania, a ratyfikowanie warunkował uwolnieniem Julii Tymoszenko. Powoływał się przy tym na tzw. „unijne wartości”.

Gdyby w 2012 roku, UE ratyfikowała Umowę Stowarzyszeniową z Ukrainą, półtora roku później nie byłoby powodów do protestu na Majdanie, z jego skutkami w postaci wojny na Ukrainie.

„Twardy”, bezmyślny i krótkowzroczny negocjator szantażysta, Herman Van Rompuy nie wyraził nawet zgody na spotkanie z premierem N. Azarowem.

A potem Europa stanęła na krawędzi wojny.

Zaczęło się od Waszej, liderów najważniejszych instytucji Unii Europejskiej, zainspirowanej przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel „wojny o Julię”.

Sporo ludzi straciło potem życie… O innych skutkach wypowiedzianej przez Państwa poprzednim władzom Ukrainy w imię obrony tzw. „unijnych wartości” „wojny o Julię” nie wspominając.

 

Zakładam, że w wykazie tzw. „unijnych wartości”, które mi Pan przyśle na jednym z pierwszych miejsc znajdzie się życie ludzkie. Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby nie otwierało doręczonego mi zestawienia.

Pana skierowana przeciwko Polsce w ostatnich tygodniach aktywność, powoływanie się na tzw. „unijne wartości” w kwestiach Trybunału Konstytucyjnego i ustawy medialnej wskazuje, że wśród tych wartości jest także prawo. A dokładnie obowiązek jego przestrzegania.

Jeśli mam rację i do tzw. „unijnych wartości” – w tym być może nawet tzw. „podstawowych wartości Unii Europejskiej” – należą życie ludzkie i prawo, z tego konsekwencją w postaci obowiązku unijnych urzędników oraz władz państw członkowskich Unii:

  1. ochrony życia ludzkiego
  2. przestrzegania prawa,

wnoszę o wszczęcie przez Adresata niniejszego pisma, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu niedopełnienia przez niego obowiązku ochrony życia ludzkiego, tj.:

  1. popełnienia przez jego służbowych podwładnych, w czasie, gdy był prezesem Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej zbrodni zagłodzenia na śmierć w Areszcie Śledczym w Krakowie niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letniego obywatela Rumunii Claudiu Crulicy,
  2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. 1.

 

W dniu 10 września 2007 r. 33-letni obywatel Rumunii Claudiu Crulic został umieszczony w Areszcie Śledczym w Krakowie.

Przedstawiono mu zarzut kradzieży w dniu 11 lipca 2007 r. portfela sędziemu z Krakowa, a następnie w dniu 12 lipca 2007 r. kwoty 22,5 tys. zł z użyciem kart bankomatowych znajdujących się w skradzionym portfelu.

Claudiu Crulic twierdził, że nie mógł popełnić czynów, które mu przypisano ponieważ w dniu 10 lipca 2007 r. opuścił Polskę i w dniach 11 i 12 lipca 2007 r. przebywał we Włoszech, w Mediolanie.

W sprzeciwie dla niesłusznego pozbawienia go wolności Claudiu Crulic natychmiast po umieszczeniu go w Areszcie rozpoczął protest głodowy. Skonał z głodu po ponad czterech miesiącach, w dniu 18 stycznia 2008 r. Ważył 26 kilogramów.

W załączeniu przesyłam zdjęcie Claudiu Crulicy z ostatnich dni życia – Załącznik 4.

Śledztwo przeprowadzone przez… dziennikarkę „Tygodnika Powszechnego” Małgorzatę Nocuń wykazało, że Claudiu Crulic nie kłamał. Rzeczywiście w dniu 10 lipca 2007 r. wyjechał z Polski.

Tak cierpliwe, konsekwentne przez kilka miesięcy mordowanie niewinnego Rumuna opisała Małgorzata Rejmer w artykule pt. „Umrę jako kamień” zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej”: „- Claudiu Crulic wytoczył polskiemu wymiarowi sprawiedliwości wojnę – mówi z kolei Anca Damian. On w jakiś niepojęty, idealistyczny sposób wierzył, że skoro jest niewinny, to prawda zwycięży, ktoś wreszcie połączy wszystkie fakty w całość i okaże się, że zaszła pomyłka.

– Myślę, że zdawał sobie sprawę, że umiera, wiedział, że jest już za późno, ale do końca wierzył, że zostanie oczyszczony z zarzutów.

– Jest jeszcze coś dużo poważniejszego niż obojętność: pewność wszystkich ludzi dookoła Crulicy, że jest winny i że oni mają rację – mówi Elena Vladareanu.

– Nikt nie wziął pod uwagę tego, że podczas procesu mógł zostać popełniony błąd.

Wszyscy założyli domniemanie winy zamiast domniemania niewinności.

Ma alibi: twierdzi, że wsiadł w autobus biura podróży Jordan i że informację tę można sprawdzić. Faktycznie, prokuratura wysyła pismo do biura w tej sprawie.

Odpowiedź jest następująca: tak, wystawiono bilet na nazwisko Claudiu Crulic, kierunek Mediolan, wyjazd z Polski 10 lipca. Tak, przed rozpoczęciem podróży pracownik sprawdza paszport i bilet pasażera.

Tak, istnieje możliwość, że pasażer przekroczy granicę Polski na bilecie imiennym innej osoby. I taka odpowiedź satysfakcjonuje prokuraturę.

Alibi Crulicy zostaje uznane za “nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy”.
Już po śmierci Claudiu Crulicy dziennikarka “Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń dociera do pracownicy biura podróży Jordan, która jechała 10 lipca do Mediolanu.
Kobieta stwierdza, że owego dnia Claudiu Crulic był jedynym pasażerem, który wsiadł do autokaru na przystanku Dworzec Główny – zapamiętała go, bo jeździł tą linią wiele razy. Wysiadł dopiero we Włoszech, następnego dnia.

Źródło: Małgorzata Rejmer, „Umrę jako kamień”; „Gazeta Wyborcza – Duży Format”, 2011.12.04

 

Kierownik Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, członek Komisji Prawniczej Polskiej Akademii Umiejętności, prof. dr hab. Zbigniew Hołda powiedział po śmierci C. Crulicy: „Po pierwsze – to tragiczne wydarzenie obnażyło znane słabości polskiego wymiaru sprawiedliwości: powolne, czasami wręcz ślamazarne śledztwa, a następnie nierychliwy sąd, połączone z tymczasowym aresztowaniem, nadużywanym – bo orzekanym przez sądy chętnie i łatwo, często po prostu pochopnie – i często niemal automatycznie przedłużanym.

Okazało się m.in., że w innym postępowaniu karnym Claudiu Crulic – obywatel Rumunii, lecz mieszkaniec Krakowa – stawiał się posłusznie na wezwania. Ale nawet to nie dało sądowi do myślenia.

Po drugie – pojawiły się niepokojące informacje, które rzucają cień na jakość śledztwa; oto nie został przesłuchany ważny świadek – pilotka autobusu firmy „Jordan”. Pismo do tej firmy prokuratura wysłała dopiero po wielu tygodniach od zatrzymania podejrzanego. Z odpowiedzi wynika, że w dniu przestępstwa Rumun wyjechał do Włoch. Co więcej: pilotka fakt ten pamięta. A więc, jak można się obawiać, wielki błąd prokuratury.

Mówiąc po ludzku, trudno się dziwić ogromnej determinacji pechowego cudzoziemca.

Miał pewnie wielkie poczucie krzywdy i beznadziejności.

Niewątpliwie sprawiał więc, jako więzień, kłopoty. Ale – to po trzecie – dziwi zagubienie Służby Więziennej, a także brak odpowiedniej reakcji sądu i sędziego penitencjarnego.

I po czwarte: polskie władze, inaczej niż rumuńskie, zdają się bagatelizować sprawę. Prokuratura, ustami swych rzeczników, próbuje (zaskakujące tłumaczenie powodów nieprzesłuchania pilotki) robić wrażenie, że sprawę rumuńskiej pary prowadzono dobrze. Rzecznicy sądów mówią niewiele.

Wygląda na to, że cała wina spadnie na owo ostatnie ogniwo, czyli na Służbę Więzienną. A szkoda, bo sprawa bagatelna nie jest. Z obnażonym przez to dramatyczne zdarzenie słabościami trzeba po prostu energicznie walczyć.

Czy minister sprawiedliwości i (ciągle) zarazem prokurator generalny /Zbigniew Ćwiąkalski – ZKE/ dostrzega powagę sytuacji? W Rumunii dostrzegli.”

Źródło: Prof. dr hab. Zbigniew Hołda, Tygodnik Powszechny, kwiecień 2008 r.

 

Okazało się, że po umieszczeniu C. Crulicy w Areszcie Śledczym w Krakowie w dniu 10 września 2007 r., prokuratura zwróciła się dopiero w dniu 26 listopada 2007 r., tj. w 11 tygodniu prowadzenia przez niego protestu głodowego, do biura turystycznego Jordan z wnioskiem o potwierdzenie wersji, którą zatrzymany prezentował od pierwszego dnia po zatrzymaniu. Media informowały:

 

26 listopada 2007 prokuratura zwróciła się do biura podróży Jordan, które wystawiło bilet, z prośbą o potwierdzenie wersji Rumuna. Organy ścigania pytały, czy Crulic kupił bilet, czy wsiadł do autokaru i czy opuścił Polskę. Na dwa pierwsze padła odpowiedź twierdząca. Na trzecie pytanie biuro podróży także odpisało, że nic nie wskazuje na to, by Crulic nie przekroczył polskiej granicy.

Dzień później prokuratura przesłała kolejne pytania. Chciała wiedzieć, czy przed podróżą pracownik weryfikuje dane pracowników. Jordan odpowiedział twierdząco i w załączeniu przesłał bilet Crulicy.

Na tym kontakt prokuratury z biurem podróży się zakończył.

Tygodnik Powszechny” dotarł do pracownicy biura podróży Jordan, która 10 lipca 2007 r. była pilotką kursu do Mediolanu i znała Crulicy – był częstym pasażerem na tej trasie. Kobieta pamięta, iż 10 lipca o godzinie 14.20 na przystanku Kraków Główny wsiadł tylko jeden pasażer – był nim Claudiu Crulic.

Twierdzi, że nie mogłaby pomylić go z nikim innym i wpuścić na jego bilet kogoś innego.

Prokuratora nie przesłuchała pilotki jako świadka.”

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rumun-ktory-zaglodzil-sie-na-smierc-w-areszcie-byl-niewinny,wid,9836828,wiadomosc.html?ticaid=114781

 

Nie dość, że prokuratura dopiero pod koniec drugiego miesiąca prowadzenia przez C. Crulicy w Areszcie protestu głodowego sprawdziła jego wersję, to nawet, gdy ją potwierdziło biuro turystyczne, prokuratorzy uznali ją za… nieprawdziwą. Media informowały:

 

TP” rozmawiał z pilotką autobusu, która twierdzi, że znała Crulicy, bo był częstym pasażerem jej firmy (we Włoszech mieszka jego matka i siostra). I że 10 lipca o 14.20 wsiadł w Krakowie do autobusu. Na liście pasażerów odznaczono jego nazwisko. Pilotka nie została przesłuchana przez prokuratora. Dlaczego?

Rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska mówi, że prokuratura pisemnie zwróciła się w tej sprawie do biura podróży. – Odpowiedziano nam, że nie wykluczają możliwości, by z tym biletem mogła wyjechać inna osoba. Nie było więc konieczności podejmowania innych kroków – odpowiada Marcinkowska.

Jednak jak podaje „TP”, na pytanie prokuratury, czy Crulic kupił bilet i czy był pasażerem autokaru jadącego do Włoch, przewoźnik odpowiedział twierdząco.

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r., cały tekst: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

 

Długo zwlekali… A gdy się utwierdzili w przekonaniu, że się pomylili, to zaczekali, żeby ofiara ich pomyłki skonała.

 

Pytana po zgonie C. Crulicy : „Czy prokuratura przesłucha teraz pilotkę?” rzecznik Bogusława Marcinkowska wyjaśniła:

Bogusława Marcinkowska: „- Śledztwo dotyczy okoliczności zgonu, a nie kradzieży.”

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r., cały tekst: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

 

Wśród dowodów poświadczających, że C. Crulic został zamordowany z premedytacją jest i ten podany przez „Gazetę Wyborczą”:

 

Według “TP” rumuńska ambasada została poinformowana o aresztowaniu swojego obywatela, ale o prowadzonej przez niego głodówce już nie. Wśród rzeczy, które matka Crulicy odebrała z krakowskiego aresztu, był niewysłany list adresowany do niej. W liście Crulic pisze, że prowadzi głodówkę, bo jest niewinny i że stan jego zdrowia jest zły.Dlaczego ten list nie został wysłany?
Źródło: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

 

Władze polskie rzeczywiście – jak przewidywał prof. dr hab. Zbigniew Hołda – zbagatelizowały sprawę mordu popełnionego z premedytacją i ze szczególnym okrucieństwem na niewinnym przedstawionych mu zarzutów 33-letnim Rumunie.

Prezes Rady Ministrów Donald Tusk zatuszował ją.

Konsekwencji zbrodni popełnionej na niewinnym człowieku przez jego podwładnych nie poniósł minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

Co charakterystyczne Donald Tuk odwołał go rok później, w styczniu 2009 r., gdy samobójstwo w zakładzie karnym popełnił mężczyzna skazany za zabójstwo. Zdymisjonował wtedy nie tylko ministra sprawiedliwości, ale i prokuratora krajowego Marka Staszaka i wiceministra sprawiedliwości Mariana Cichosza. Stanowiska stracili także dyrektor generalny Służby Więziennej i dyrektor więzienia, w którym popełniono samobójstwo.

Premier Donald Tusk wyjaśniał wtedy.

 

Nie będę tolerował niechlujstwa – mówił we wtorek Tusk, uzasadniając odwołanie całego kierownictwa resortu”

Źródło:Anna Gielewska, Grzegorz Osiecki, „Dymisja nie tylko za sprawę Olewnika”,Dziennik Polska Europa Świat, 22.01.2009r.

 

Niezapobieżenie samobójstwu zabójcy to było zdaniem Donalda Tuska niechlujstwo, za które zdymisjonował członków najwyższego kierownictwa resortu sprawiedliwości.

Dopuszczenie do zagłodzenia się na śmierć niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulicy nie spowodowało żadnych działań D. Tuska.

 

Śledztwo w sprawie kradzieży przypisanej niesłusznie, z powodu niedopełnienia obowiązków przez prokuratora, nieobecnemu w Polsce w dniu jej popełnienia C. Crulicowi umorzono z powodu… jego śmierci.

Poświadczyła to w piśmie do mnie z dnia 15 marca 2011 r. prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Aneta Mansfeld podając – Załącznik 5: „Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia /adres – ZKE/ Kraków, dnia 15 marca 2011 roku Prez. Adm. 400 – 2/11/S Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 25 lutego 2011 roku, stanowiące wniosek o udzielenie informacji publicznej, w oparciu o dane, którymi dysponuje tutejszy Sąd, a w szczególności na podstawie akt sprawy II K 14/08/S oraz II K 344/08/S przedstawiam poniższe informacje.

  1. Postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania i nakaz przyjęcia podejrzanego Claudiu Crulicy zostały wydane przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie.
  2. Claudiu Crulic rozpoczął głodówkę w dniu 10 września 2007 roku.
  3. Claudiu Crulic przed śmiercią wystosował pisma do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie oraz Dyrektora Aresztu Śledczego przy ul. Montelupich 7 w Krakowie.
  4. Akt oskarżenia przeciwko Claudiu Crulicowi skierowała do tutejszego Sądu Katarzyna Duda Asesor Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód, sprawa ta została przydzielona do referatu Asesor Sądu Rejonowego Barbary Sikory.
  5. Sprawa oskarżonego Claudiu Crulicy została prawomocnie umorzona postanowieniem Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie z dnia 27 lutego 2008 roku. Postanowienie to wydała ASR Barbara Sikora, zatem w sprawie Claudiu Crulicy nie został wydany wyrok w Sądzie I instancji, gdyż oskarżony Claudiu Crulic zmarł przed merytorycznym zakończeniem postępowania.
  6. W sprawie Claudiu Crulicy nie toczyło się postępowanie odwoławcze.

Jednocześnie informuję, iż o pozostałe wnioskowane informacje należy zwrócić się do właściwych organów, które takimi informacjami dysponują.”

Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie SSR Anna Mansfeld”

Źródło: Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie, sygn.: Prez. Adm. 400 – 2/11/S, pismo prezesa Sądu Anny Mansfeld z dnia 15 marca 2011 r. – Załącznik 5

 

Śledztwo w sprawie zgonu C. Crulicy powierzono prokuratorowi Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotrowi Kosmatemu.

Prokurator oskarżył o nieumyślne spowodowanie śmierci Rumuna lekarzy ze szpitala w Areszcie Śledczym w Krakowie:

  1. kierowniczce ambulatorium Krystynie M. zarzucił, że w okresie od 13 do 23 grudnia 2007 r. niedopełniła obowiązków i nie wystąpiła do sądu o wydanie zgody na przymusowe leczenie C. Crulicy,
  2. dyrektorowi szpitala Katarzynie L. i ordynatorowi oddziału wewnętrznego Piotrowi S. zarzucił, że od 3 do 11 stycznia 2008 r. nieumyślnie doprowadzili do śmierci C. Crulicy ponieważ nie podjęli w porę decyzji o ratowaniu go w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

 

W ubiegłym roku media podały:

 

Kolejne głośne sprawy, którymi zajmował się rzecznik PA /Piotr Kosmaty – ZKE/, kończyły się już wyrokami.

Jedną z nich jest śmierć Claudio Crulica, 33-letniego Rumuna, który w 2008 r. zmarł w wyniku w wyniku głodówki w szpitalu więziennym przy ul. Montelupich w Krakowie. O śmierć więźnia oskarżono trójkę lekarzy. Dwoje z nich zostało skazanych na osiem lat więzienia w zawieszeniu.”

Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”, „Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05

 

Sprawę badało także dwoje kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, Janusz Kochanowski oraz Irena Lipowicz.

Nie dopatrzyli się – tak samo, jak prokurator Piotr Kosmaty – żadnych nieprawidłowości w pracy prokuratorów i sędziów.

Trochę to dziwne, bo przecież nie lekarze umieścili niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulicy w Areszcie Śledczym w Krakowie i nie oni go tam przetrzymywali do śmierci wiedząc, że prowadzi protest głodowy, ale prokuratorzy i sędziowie, w tym sędziowie zastanawiając się przez tydzień, gdy już konał, czy wyrazić zgodę na jego przymusowe dokarmianie. Małgorzata Rejmer tak opisała ostatnie dni życia C. Crulicy: „Świadectwo lekarskie z 3 stycznia 2008 r. oznajmia, że pacjent jest w stanie złym, wyniszczony i odwodniony, zimny jak kamień, temperatura: 35., stopnia. Pacjent został poinformowany, że docelowo głodówka może skończyć się śmiercią, informację do wiadomości przyjął, przyjąć płynów nie zamierza. Uprasza się sąd o wyrażenie zgody na przymusowe nakarmienie pacjenta.

Claudiu nie da się już nakarmić. Jego ciało jest tak wyniszczone, że nie ma dla niego ratunku.

Papier wędruje z biurka na biurko.

9 stycznia 2008 r. sąd oznajmia, że na przymusowe karmienie pacjenta zgodę wyraża. Papier znów podróżuje z biurka na biurko. Świadectwo lekarskie z 11 stycznia 2008 r. oznajmia, że stan pacjenta uległ pogorszeniu, tętno słabe napięte, temperatura kamienia i w związku z brakiem decyzji sądu co do zgody na przymusowe leczenie informuje się, że w dniu dzisiejszym zostaną podjęte procedury mające na celu ratowanie życia obywatela rumuńskiego.

Sąd rozważa te wszystkie okoliczności zaawansowanej agonii i 12 stycznia 2008 r. decyduje, że osadzony w areszcie śledczym winien być niezwłocznie zwolniony.

Niezwłoczność trwa kolejne pięć dni. 17 stycznia 2008 r. sąd orzeka, że Crulic nie może być leczony w warunkach aresztu. Albowiem jest w stanie ogólnym bardzo ciężkim: skrajnie wyniszczony, z nasilonymi zanikami mięśniowymi i przykurczami stawowymi z powodu wielotygodniowej głodówki.

Kamienne ciało Crulicy zostaje przewiezione karetką do szpitala. Świadectwo lekarskie: rokowania bardzo poważne, pogłębianie się zaburzeń może doprowadzić do zgonu. Po 16 godzinach lekarz pochylony na łóżkiem Crulicy stwierdza zgon.

Matka Claudiu Crulicy, której zostają okazane zwłoki nie będzie mogła uwierzyć, że to, co widzi, to jej syn.

Źródło: Małgorzata Rejmer, „Umrę jako kamień”; „Gazeta Wyborcza – Duży Format”, 2011.12.04

 

Pismem z dnia 5 kwietnia 2013 r. skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz złożyłem: „„Irena Lipowicz Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 WarszawaDotyczy: Wniosek – na podstawie art. 208.1 Konstytucji RP, art. 8.1, art. 9, art. 11.1 i art. 12 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o złożenie przez Rzecznika Praw Obywatelskich Irenę Lipowicz wniosku do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o wznowienie śledztwa w sprawie ustalenia winnych popełnienia mordu ze szczególnym okrucieństwem, tj. zagłodzenia na śmierć na przełomie 2007 i 2008 roku w areszcie śledczym w Krakowie, przetrzymywanego tam z naruszeniem prawa określonego w art. 5.3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i podstawowych wolności, niewinnego przedstawionych mu zarzutów, 33-letniego obywatela Rumunii Claudiu Crulica.”

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 20 czerwca 2013 r. głównego specjalisty w Zespole Prawa Karnego Biura RPO Urszuli Wancerz-Polak o treści: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-678129-II/11/UW Warszawa, 20.06.13 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Pani W nawiązaniu do Pańskiej korespondencji adresowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich, zawierającej postulat wystąpienia z wnioskiem o wznowienie postępowań przygotowawczych zakończonych wydaniem prawomocnych decyzji procesowych w sprawie (…) śmierci głodowej obywatela Rumunii Claudiu Crulica, z upoważnienia Rzecznika uprzejmie informuję Pana, iż w obydwóch sprawach Rzecznik podejmował działania z urzędu i nadal pozostają one w Jego zainteresowaniu.

W związku z powyższym, pismem z dnia 7 stycznia 2015 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz złożyłem: „Irena Lipowicz Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 WarszawaDotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.” – o doręczenie mi kopii dokumentów, którymi adresatka niniejszego pisma, Rzecznik Praw Obywatelskich realizowała działania z urzędu w sprawie zamordowania przez zagłodzenie w styczniu 2008 r. w Areszcie Śledczym przy ul. Montelupich 7 w Krakowie 33-letniego, niewinnego przypisanych mu przez prokuraturę zarzutów obywatela Rumunii Claudiu Crulica.
  2. Wniosek o wystąpienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta o wszczęcia postępowania zmierzającego do wznowienia postępowania w sprawie zamordowania przez zagłodzenie w Areszcie w Krakowie ul. Montelupich 7 niewinnego przedstawionych mu przez prokuraturę zarzutów 33-letniego obywatela Rumunii Claudiu Crulicy.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 13 stycznia 2015 r. głównego specjalisty w Zespole Prawa Karnego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Piotra Czarko o treści – Załącznik 6: „Warszawa, 2015-01-13 Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Zespół Prawa Karnego II.0134.2.2015.PC Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 7 stycznia 2015 r. (data wpływu do Biura RPO w dniu8 9 stycznia 2015 r.) uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu w 2008 r. sprawę dotyczącą śmierci głodowej tymczasowo aresztowanego obywatela Rumunii Claudiu Crulicy.

Następnie Rzecznik dokonał analizy akt sprawy o sygn. V Ds. 18/08/ Prokuratury Okręgowej w Tarnowie dotyczącej niedopełnienia w okresie od 12 września 2007 r. do 31 grudnia 2007 r. w Krakowie obowiązku prawidłowego prowadzenia postępowania przygotowawczego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód /asesor Katarzyna Duda – ZKE/ oznaczonego sygn. akt 1 Ds. 2236/07, między innymi przeciwko Claudiu Cyrulicy, który był w tym czasie podejrzany, między innymi o czyn z art. 278 § 1 Kk.

Z analizy akt przedmiotowej sprawy wynikało, że Prokurator Okręgowy w Tarnowie postanowieniem z dnia 29 sierpnia 2008 r. umorzył prowadzone postępowanie uznając, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, a powyższą decyzje merytoryczną utrzymał w mocy postanowieniem z dnia 23 września 2009 r., sygn. XIV Kp 6877/09/S Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia.

Uprzejmie informuję, że po przeanalizowaniu akt powyższej sprawy należało uznać, iż prokurator Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Śródmieścia Zachód /asesor Katarzyna Duda – ZKE/ prowadząc postępowanie przeciwko Claudiu Crulicy, w oparciu o istniejący materiał dowodowy zasadnie przedstawił wyżej wymienionemu zarzuty popełnienia przestępstwa, skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, a Rzecznik nie znalazł podstaw do negowania prawidłowości wydanego przez Prokuratora Rejonowego końcowego merytorycznego rozstrzygnięcia.

Informując także Pana, że postępowanie prowadzone przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Śródmieścia pod sygn. II K 849/09/S przeciwko trzem lekarzom okarżonym o narażenie pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia jest w toku i od samego początku pozostaje przedmiotem zainteresowania Rzecznika Praw Obywatelskich.

Niezależnie w Biurze Rzecznika prowadzona była również podjęta z urzęd sprawa dotycząca kwestii dotyczących działań podejmowanych w związku z długotrwałą głodówką p. Claudiu Crulica przez Służbę Więzienną (w tym więzienną służbę zdrowia) oraz sąd penitencjarny.

W załączeniu uprzejmie przesyłam Panu potwierdzone za zgodność kserokopie pism ekspediowanych z Biura Rzecznika w powyższych sprawach. Z poważaniem Główny Specjalista mgr Piotr Czarko”
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt II.0134.2.2015.PC, pismo głównego specjalisty Piotra

Czyrko z dnia 13 stycznia 2015 r. – Załącznik 6

 

W podsumowaniu wskazać zatem należy, że Prokurator Okręgowy w Tarnowie oraz dwoje kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, Janusz Kochanowski i Irena Lipowicz nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości w działaniach realizowanych przez asesora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Katarzynę Duda i asesora Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Barbarę Sikora w prowadzonym przez nie i zakończonym głodową śmiercią Claudiu Crulicy postępowaniu.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie, jeden z najbardziej utalentowanych prokuratorów w Polsce, robiący błyskotliwą karierę Piotr Kosmaty uznał za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci Claudiu Crulicy troje lekarzy Aresztu Śledczego w Krakowie.

Sąd uznał oskarżonych za winnych i wydał na podstawie sporządzonego przez niego aktu oskarżenia wyrok skazujący ich na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Wskazać zatem należy, że lekarze Aresztu Śledczego w Krakowie uznani przez sąd na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Piotra Kosmatego za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci głodowej C. Crulicy byli pracownikami Służby Więziennej (więziennej służby zdrowia).

Służba Więzienna podlega ministrowi sprawiedliwości, którego z mocy prawa określonego w art. 148.7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej służbowym zwierzchnikiem jest Prezesa Rady Ministrów, który z mocy art. 148.5 Konstytucji koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów.

To dlatego, po tym, gdy w styczniu 2008 r. samobójstwo popełnił w zakładzie karnym odbywający w nim karę pozbawienia wolności zabójca, prezes Rady Ministrów Donald Tusk zdymisjonował ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Claudiu Crulic rozpoczął słuszny – jak się po jego śmierci okazało – protest głodowy w dniu 10 września 2007 r. Skonał z głodu w dniu 18 stycznia 2008 r.

W tym okresie prezesami Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej byli:

  1. od 14 lipca 2006 r. do 16 listopada 2007 r. Jarosław Kaczyński.
  2. od 16 listopada 2007 r. do 22 września 2014 r. Donald Tusk

 

Ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym w rządzie Jarosława Kaczyńskiego był Zbigniew Ziobro – w okresie od 31 października 2005 r. do 7 września 2007 r. i ponownie od 11 września 2007 r. do 16 listopada 2007 r.

Ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym w rządzie Donalda Tuska był Zbigniew Ćwiąkalskiod 16 listopada 2007 r. do 21 stycznia 2009 r.

To ich, ministrów sprawiedliwości i prezesów Rady Ministrów podwładni, funkcjonariusze Służby Więziennej Aresztu Śledczego w Krakowie ponoszą – według uznanych za słuszne przez Rzeczników Praw Obywatelskich, Janusza Kochanowskiego i Irenę Lipowicz ustaleń prokuratora Piotra Kosmatego – winę za głodową śmierć Claudiu Crulicy.

Wskazać należy, że „Gazeta Wyborcza – Gazeta w Krakowie” z dnia 29 maja 2008 r. podała: „Jak mówią nasi informatorzy, od listopada ub. r. /2007 r. – ZKE/ w areszcie na Montelupich wszyscy wiedzieli, że Crulic głoduje”.

O proteście głodowym C. Crulicy powinni wiedzieć także ministrowie sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, a po nim Zbigniew Ćwiąkalski, a ewentualna niewiedza nie zwalnia ich z odpowiedzialności za niezapobieżenie zbrodni.

To samo dotyczy prezesów Rady Ministrów, Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.

Pragnę poinformować, że pismem z dnia 10 stycznia 2011 r. skierowanym do D. Tuska złożyłem – Załącznik 7: „Kraków, 10 stycznia 2011 r., Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów /adres – ZKE/ Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskije – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. kiedy – wnoszę o podanie dokładnej daty – w jaki sposób i przez kogo został Pan poinformowany o podjęciu przez obywatela Rumunii Claudiu Crulicy umieszczonego w we wrześniu 2007r. w areszcie przy ul. Montelupich w Krakowie głodówki, zakończonej jego śmiercią w dniu 18 stycznia 2008 r.,
    2. dlaczego po uzyskaniu informacji o głodówce Claudiu Cruliuca nie wydał Pan natychmiast ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu objęcia nadzorem sprawy przeciwko obywatelowi Rumunii
    3. dlaczego nie zdymisjonował Pan ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego za niedopełnienie przez niego obowiązków i dopuszczenie do śmierci głodowej w areszcie w Krakowie w dniu 18 stycznia 2008r. obywatela Rumunii Claudiu Crulicy oraz nie poinformowanie Pana o jego trwającej kilka tygodni głodówce.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi podpisanego osobiście przez Pana oświadczenia, że Pan nie wiedział o głodówce Claudiu Crulicy, jeśli rzeczywiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, ani nikt inny nie poinformował Pana o niej, zanim Rumun skonał.
  3. Wniosek o osobiste przez Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska udzielenie odpowiedzi na wnioski, jak w p.p. I.1, I.2, I.3, I.4.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 10 stycznia 2011 r. do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska – Załącznik 7

 

Donald Tusk – ani nikt inny z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – nigdy nie odpowiedział na wnioski z mojego pisma do niego z dnia 10 stycznia 2011 r.

W Rumunii po mordzie dokonanym przez władze Polski na C. Crulicy do dymisji podał się Minister Spraw Zagranicznych Adrian Cioroianu. W uzasadnieniu dla swej decyzji podał: „ludzkie życie – nieistotne, czy chodzi o przestępcę, czy nie, jest ważniejsze niż ministerialny mandat”.

Claudiu Crulic nie był przestępcą.

Zmarł w wyniku prowadzonego przez ponad cztery miesiące słusznego protestu głodowego. Bo go umieszczono w areszcie, pozbawiono wolności, pod zarzutem popełnienia czynów, których nie mógł popełnić, ponieważ wtedy, gdy je popełniano nie było go w Polsce.

Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, służbowy zwierzchnik ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który razem z jego podwładnymi z Służby Więziennej Aresztu Śledczego w Krakowie ponosi odpowiedzialność za głodową śmierć C. Crulica zatuszował sprawę mordu.

 

Skoro Pan, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego oraz pozostali przywódcy najważniejszych instytucji Unii Europejskiej, w tym Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej bojkotowaliście władze Ukrainy, w tym powołując się na tzw. „wartości europejskie” przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zabronił premierowi Nikołajowi Azarowowi przyjazdu na spotkanie Rady Współpracy Unia Europesjka-Ukraina i odmówił podpisania przez Unię umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną z powodu wydanego przez sąd rejonowy w Kijowie wyroku skazującego byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko na karę 7 lat pobytu w zakładzie karnym za działalność na szkodę własnego Państwa, co najmniej takim samym bojkotem powinniście Państwo objąć byłego premiera Polski Donalda Tuska Ponieważ:

  1. on sam, jako prezes Rady Ministrów ponosi odpowiedzialność za mord popełniony z premedytacją oraz ze szczególnym okrucieństwem na niewinnym przedstawionych mu zarzutów C. Crulicy
  2. zatuszował sprawę mordu popełnionego na Rumunie dając w ten sposób pozwolenie barbarzyńcom na bezkarne mordowanie… ofiar ich nierzetelności, niedopełnienia obowiązków.

 

Pragnę poinformować, że po tym, gdy media podały, że kanclerz Niemiec Angela Merkel forsowała Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej, wypychała go do Brukseli:

 

Donald Tusk (56 l.) cały czas jest zainteresowany kandydowaniem na szefa Komisji Europejskiej – twierdzi niemiecki dziennik „Der Spiegel”. Inna niemiecka gazeta „Die Welt” idzie jeszcze dalej, twierdząc, że Angela Merkel (63 l.) forsuje kandydaturę D. Tuska na to stanowisko, bo … może nim sterować.”
Źródło: Maro, „Merkel wypycha Donalda Tuska do Brukseli?” ; „Fakt”, 30.12.2013 r., s. 3

 

skierowałem do niej – za pośrednictwem Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie Wernera Köhlera – pismo z dnia 31 lipca 2014 r., którym złożyłem – Załącznik 8: „Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec za pośrednictwem Pan Dr Werner Köhler Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie ul. Stolarska 7 31-043 Kraków Dotyczy:

  1. Moralne i merytoryczne kwalifikacje oraz zdolności intelektualne Donalda Tuska jako kandydata na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.
  2. Wyniki kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w siódmym roku sprawowania przez niego urzędu Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.
  3. Zawiadomienie, że pod rządami Donalda Tuska w Polsce zamordowano przez zagłodzenie w areszcie niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letnigo obywatela Rumunii Claudiu Crulica.
  4. Wniosek o rozważenie możliwości utworzenia dla Donalda Tuska stanowiska eksperta Unii Europejskiej ds. wina, kawioru i ośmiorniczek, z siedzibą w Brukseli.
  5. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 31 lipca 2014 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel – Załącznik 8

 

W uzasadnieniu przedstawiłem opisane wyżej fakty.

Jeszcze w dniu 17 lipca 2014 r. Donald Tusk zapewniał w Brukseli:

 

Dla mnie priorytetem jest Polska i urząd, który sprawuję w Polsce

przekonywał wczoraj w Brukseli Donald Tusk.”

Źródło: „Tusk i Sikorski czarują Europę”; „Metro”, 18-20 lipca 2014, s. 1

Zaraz potem zmienił jednak zdanie…

 

Pan w przeciwieństwie do Donalda Tuska zawsze podtrzymuje swoje zdanie. Po debacie w Parlamencie Europejskim w dniu 19 stycznia 2016 r. powiedział Pan:

 

Martin Schulz (61 l.) nie zmiękł po konfrontacji z Beatą Szydło 953 l.). – Swoje zdanie zawsze podtrzymuję – oświadczył nieugięty szef Parlamentu Europejskiego.

A jakie to zdanie? –To jest sterowana demokracja à la Putin, niebezpieczna putinizacja europejskiej polityki – mówił tydzień temu niemieckiej gazecie „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, komentując rządy PiS. Po śniadaniu zjedzonym wczoraj rano w towarzystwie polskiej premier w Strasburgu zdania nie zmienił, choć podkreślał, że wszystko „przebiegało w dobrej atmosferze.”
Źródło: „Schulz nie zmienia zdania”; „Fakt”, 20.01.2016, s. 2

 

W Polsce mówimy: „tylko krowa nie zmienia zdania”.

Jesteśmy w błędzie…

Dobrze, że Pan zawsze podtrzymuje swoje zdanie. Znaczy to bowiem, że zawsze jest Pan wierny tzw. „podstawowym wartościom europejskim”. Przypomnę, że w wywiadzie dla „Fankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” powiedział Pan:

 

-Polski rząd uznał swoje zwycięstwo wyborcze za mandat pozwalający na podporządkowanie pomyślności państwa woli zwycięskiej partii, zarówno merytorycznie, jak i personalnie. (…) –To jest sterowana demokracja a’la Putin, niebezpieczna putinizacja polityki europejskiej. (…) –Cała demokratyczne spektrum od lewicy do prawicy może zaakcentować, że taka polityka sprzeczna jest z podstawowymi wartościami europejskimi.

Martin Schulz, w: „Fankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, 10 stycznia 2016 r.

 

Powołując się na tzw. „podstawowe wartości europejskie“ zarzucił Pan, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, polskiemu rządowi „putinizację polityki europejskiej“.

Jak macie Państwo, wszyscy liderzy głównych instytucji Unii Europejskiej, w zwyczaju, powołując się na tzw. „wartości europejskie”, czy też tzw. „podstawowe wartości europejskie”, nie podał Pan, które wartości konkretnie naruszył Pana zdaniem rząd Beaty Szydło. Stąd mój wniosek do Pana, jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma, tj.: „Wniosek o:

  1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”
  2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.

 

Jakkolwiek nie wyjaśnił Pan, które z „podstawowych wartości europejskich” naruszył rząd Rzeczypospolitej Polskiej, to wiadomo, że Pana zarzuty dotyczą:

  1. kwestii Trybunału Konstytucyjnego,
  2. ustawy medialnej.

 

Mam nadzieję, że zgodzi się Pan ze mną, że żadnego z Pana zarzutów nie można porównać z mordem popełnionym w opisany wyżej sposób przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na śp. Claudiu Crulicu. W tym przypadku władze Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. wielokrotnie naruszyły prawo, w tym – patrz: pkt 2
  2. pozbawiły ze szczególnym okrucieństwem życia niewinnego przedstawionych mu zarzutów człowieka.

 

Tą sprawą nie chce się Pan jednak – tak samo, jak Pana poprzednik na stanowisku Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek – zająć.

Po tym, gdy w ubiegłym roku zamordowano rosyjskiego opozycjonistę Borysa Niemcowa, w dniu 12 marca 2015 r. kierowany przez Pana Parlament Europejski przyjął rezolucję, którą wezwał do przeprowadzenia niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie jego zabójstwa.

W związku z powyższym, skierowanym do Pana pismem z dnia 16 marca 2015 r. złożyłem – Załącznik 9: „Pan Martin Schulz Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Rue Wiertz / Wiertzstraat 60 BE-1047 Brussels Belgium Dotyczy:

  1. Wniosek o zgłoszenie przez Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego wniosku o wydanie przez Parlament Europejski rezolucji wzywającej do przeprowadzenia niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie:
    1. mordu przez zagłodzenie popełnionego przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicu,
    2. ewentualnego uczestnictwa:
  1. obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej, byłego prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Żyda Donalda Tuska,
  2. byłego ministra sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Żyda Zbigniewa Ćwiąkalskiego,

w mordzie, jak w pkt. I.1

  1. Stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka w sprawie mordu dokonanego na Claudiu Crulicu.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 16 marca 2015 r. do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina

Schulza – Załącznik 9

 

W uzasadnieniu przedstawiłem opisane wyżej fakty.

Moje pismo wpłynęło w dniu 18 marca 2015 r. czego dowodem Potwierdzenie Odbioru z umieszczoną na prezentacie datą – Załącznik 10: „18.03.2015”

Nie otrzymałem odpowiedzi z Parlamentu Europejskiego.

 

Zarzuca Pan obecnym władzom Rzeczypospolitej Polskiej z błahych w porównaniu z pozbawieniem przez podwładnych byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska życia niewinnego przedstawionych mu zarzutów Claudia Crulica przyczyn „putinizację polityki europejskiej“.

A przecież działania rządu Beaty Szydło i Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie mają wpływu na politykę europejską. Są wewnętrzną sprawą Polski.

Ja stawiam kanclerz Niemiec Angeli Merkel i Panu, Przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego zarzut „merkelizacji i schulzizacji polityki europejskiej”.

Jak wspomniałem, pismem z dnia 31 lipca 2014 r. zawiadomiłem kanclerz Niemiec Angelę Merkel że:

  1. w Polsce pod rządami Donalda Tuska popełniono z pewnością jeden z najbardziej okrutnych mordów w historii Europy po II wojnie światowej, tj. że zamordowano C. Crulica przez zagłodzenie, co rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski słusznie porównał z kaźnią ofiar w Auschwitz,
  2. C. Crulica zamordowali podwładni Donalda Tuska, który był wtedy Rady Ministrów.

 

Nawet jeśli moje pismo nie dotarło do adresatki, wydaje się niemożliwe, żeby kanclerz Niemiec nie wiedziała o mordzie dokonanym na C. Crulicy.

Pana kilkukrotnie informowałem o zbrodni, a w.w. pismem z dnia 16 marca 2015 r. złożyłem wniosek jak wyżej.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który z powodu rozbieżności stanowisk wśród polityków w Polsce w kwestii Trybunału Stanu i ustawy medialnej spowodował debatę o Polsce w dniu 19 stycznia br. w Parlamencie Europejskim nie odpowiedział w ogóle na moje pismo.

Jesteście Państwo, kanclerz Niemiec Angela Merkel i Pan, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego niekonsekwentni.

W imię tzw. „wartości europejskich” broniliście Państwo, z opisanymi wyżej skutkami, skazanej prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu suwerennej Ukrainy za działalność na szkodę własnego państwa byłej premier Ukrainy Julii Tymoszebko.

Pan – przepraszam za określenie – czepia się obecnych władz Polski z błahych doprawdy w konfrontacji z tymi, które trzeba postawić Donaldowi Tuskowi zarzutów.

Państwo, kanclerz Niemiec Angela Merkel i Pan chronicie interesu poniemieckiego Żyda Donalda Tuska, którego tak opisują dziennikarze niemieccy:

 

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

Ciekaw jestem wykazu „podstawowych wartości europejskich”, który Pan mi przyśle.

Jeśli znowu nie odpowie Pan na moje pismo, jeśli znowu będzie Pan chronił interesu Donalda Tuska uznam, że tzw. „podstawowe wartości europejskie” to:

  1. jedzenie z ręki”,
  2. podatność na tresurę i oswojenie”,
  3. łatwość w hodowli”.

 

Stawiając obecnym władzom Rzeczypospolitej Polskiej zarzut „putinizacji polityki europejskiej”, nie wyjaśnił Pan, co też konkretnie rozumie Pan pod pojęciem tej „putinizacji”.
Ja, stawiając na rzetelność, informuję, że pod pojęciem „merkelizacji i schulzizacji polityki europejskiej” rozumiem wykorzystywanie przez Państwa posiadanych wpływów w Unii Europejskiej w celach prywatnych, tj. w celu promocji i ochrony interesu Donalda Tuska, który jakkolwiek jest współodpowiedzialny za zbrodnię popełnioną na śp. Claudiu Crulicu i zatuszował sprawę mordu popełnionego na młodym Rumunie ze szczególnym okrucieństwem, to z punktu widzenia Berlina nadaje na szefa instytucji Unii Europejskiej bo:

  1. je z ręki”,
  2. jest: „oswojony”, „łatwy w hodowli” i „wytresowany”.

 

Jeśli nie otrzymam odpowiedzi na niniejsze pismo utwierdzi mnie Pan w przekonaniu, że listę tzw. „podstawowych wartości europejskich” otwiera serwilizm w jego najbardziej obrzydliwej formie, czyli kundlizm, a drugie miejsce zajmuje klientelizm, w którym wpływowi decydenci UE roztaczają opiekę nad ortodoksyjnymi użytkownikami kundlizmu jako sposobu na życie, w tym robienie kariery politycznej.

Odmianą kundlizmu jest tuskizm, pod którym rozumiem:

 

Tuskizm”«sposób uprawiania polityki przez Donalda Tuska, na który składają się:

rasizm, szowinizm, polonofobia, ignorancja, barbarzyństwo, nepotyzm, serwilizm, błazenada»

Zbigniew Kękuś

 

Powinien mi Pan jednak udzielić odpowiedzi. Będzie to przecież w zgodzie ze stanowiskiem z ostatnich dni przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w sprawie Polski:

 

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Ponieważ służbowi podwładni Donalda Tuska gdy był prezesem Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej naruszyli praworządne struktury, pozbawiając ze szczególnym okrucieństwem życia niewinnego przedstawionego mu zarzutu kradzieży 33-letniego obywatela Rumunii Claudiu Crulica, a on sam zatuszował sprawę dając barbarzyńcom w służbie publicznej milczące przyzwolenie na mordowanie ofiar niedopełniania przez nich obowiązków, jeśli do tzw. „wartości europejskich” należą życie ludzkie i poszanowanie prawa wnoszę jak na wstępie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Parlament Europejski, sygn. akt A (2013) 4796 SM/MD/rf, pismo z dnia 6 czerwca 2013 r.
  2. Council of the European Union, sygn. akt 399, pismo z dnia 14 czerwca 2013 r.
  3. European Commission, Directorate-General Justice, sygn. akt JUST/C-1/BVL/vh/238875s, pismo Sally Saastamoinen z dnia 26 czerwca 2013 r.
  4. Śp. Claudiu Crulic
  5. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie, sygn.: Prez. Adm. 400 – 2/11/S, pismo prezesa Sądu Anny Mansfeld z dnia 15 marca 2011 r.
  6. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt II.0134.2.2015.PC, pismo głównego specjalisty Piotra Czyrko z dnia 13 stycznia 2015 r.
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 10 stycznia 2011 r. do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 31 lipca 2014 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel
  9. Pismo Z. Kękusia z dnia 16 marca 2015 r. do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza
  10. Potwierdzenie Odbioru z dnia 18 marca 2015 r.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Mr Guido Raimondi

President of the European Court of Human Rights

Allée des Droits de l’Homme

67000 Strasbourg

France

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Szanowny Panie,

 

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza zawierające – Załącznik 1: “Mr Martin Schulz President of the European Parliament European Parliament Bureau de Strasbourg BP 1024 F F-67070 Strasbourg Cedex France

LIST OTWARTY W SPRAWIE MERKELIZACJI, SCHULZIZACJI I TUSKIZACJI POLITYKI EUROPEJSKIEJ

Dotyczy:

  1. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”.
    2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  3. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  4. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. II przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. II.
  5. Zawiadomienie, że współwinnymi zbrodni popełnionej na śp. Claudiu Crulicy obok byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska są także między innymi:
    1. minister sprawiedliwości w jego rządzie Zbigniew Ćwiąkalski
    2. były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński
    3. minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – a obecnie w rządzie Beaty Szydło – Zbigniew Ziobro.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Martina Schulza – Załącznik x

 

Proszę o potraktowanie treści wyżej wymienionego pisma jako uzasadnienia dla wniosków, jak w pkt. I i II, str. 1 niniejszego pisma.

Jeśli do tzw. „wartości europejskich” należą życie ludzkie i poszanowanie prawa wnoszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan Jean-Claude Juncker

President of the European Commission

1049 Brussels

Belgium

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Szanowny Panie,

 

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza zawierające – Załącznik 1: “Mr Martin Schulz President of the European Parliament European Parliament Bureau de Strasbourg BP 1024 F F-67070 Strasbourg Cedex France

LIST OTWARTY W SPRAWIE MERKELIZACJI, SCHULZIZACJI I TUSKIZACJI POLITYKI EUROPEJSKIEJ

Dotyczy:

  1. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”.
    2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  3. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. II przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. II.
  4. Zawiadomienie, że współwinnymi zbrodni popełnionej na śp. Claudiu Crulicy obok byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska są także między innymi:
    1. minister sprawiedliwości w jego rządzie Zbigniew Ćwiąkalski
    2. były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński
    3. minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – a obecnie w rządzie Beaty Szydło – Zbigniew Ziobro”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Martina Schulza – Załącznik 1

 

Proszę o potraktowanie treści wyżej wymienionego pisma jako uzasadnienia dla wniosków, jak w pkt. I i II, str. 1 niniejszego pisma.

Jeśli do tzw. „wartości europejskich” należą życie ludzkie i poszanowanie prawa wnoszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 26 stycznia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Mr Thorbjørn Jagland

Secretary General of the Council of Europe

Avenue de l’Europe

F-67075 Strasbourg Cedex

France

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Według redakcji “Der Spiegla” Tusk zaznaczył, że instytucje europejskie, a także on sam, mają “prawny i moralny obowiązek” prowadzenia “otwartego dialogu” z krajem członkowskim, który “narusza praworządne struktury”.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=18107740&kat=1356&title=Mozliwy-szczyt-UE-o-sytuacji-w-Polsce-podaje-Der-Spiegel-Gazeta-powoluje-sie-na-nieoficjalne-wypowiedzi-szefa-Rady-Europejskiej-Donalda-Tuska, PAP, 17 stycznia 2016 r.

 

Szanowny Panie,

 

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza zawierające – Załącznik 1: “Mr Martin Schulz President of the European Parliament European Parliament Bureau de Strasbourg BP 1024 F F-67070 Strasbourg Cedex France

LIST OTWARTY W SPRAWIE MERKELIZACJI, SCHULZIZACJI I TUSKIZACJI POLITYKI EUROPEJSKIEJ

Dotyczy:

  1. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co to są tzw. „wartości europejskie”.
    2. sporządzenie i doręczenie mi wykazu pięciu tzw. „podstawowych wartości europejskich”.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  3. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. II przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. II.
  4. Zawiadomienie, że współwinnymi zbrodni popełnionej na śp. Claudiu Crulicy obok byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska są także między innymi:
    1. minister sprawiedliwości w jego rządzie Zbigniew Ćwiąkalski
    2. były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński
    3. minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego – a obecnie w rządzie Beaty Szydło – Zbigniew Ziobro”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego

Martina Schulza – Załącznik 1

 

Proszę o potraktowanie treści wyżej wymienionego pisma jako uzasadnienia dla wniosków, jak w pkt. I i II, str. 1 niniejszego pisma.

Jeśli do tzw. „wartości europejskich” należą życie ludzkie i poszanowanie prawa wnoszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

2 Skurwysyn”«człowiek będący nieakceptowany z rozlicznych przyczyn przez nas samych bądź szersze grono»; Słownik Języka Polskiego

3 „CZYŻEŚCIE OCHU…LI?! Względnie: „POJE…ŁO WAS?!” – „Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez młodego chłopaka w sprawie Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca.” Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

4 Gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy,kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./, Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller wcale nie jest chamem lecz inteligentem. Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na … Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.”Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12

5 Treaty on European Union and Treaty on the functioning of the European Union