23.03.2016 – Pismo Z. Kekusia do Andrzeja Dudy i niektórych członków biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS.

OBŁUDA” – «nieszczere, dwulicowe zachowanie, działanie; fałsz, hipokryzja»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 557

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Prezentuję w nim w działaniu Andrzeja Dudę zanim nam go Jarosław Kaczyński podsunął na prezydenta oraz Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, Małgorzatę Wassermann i Zbigniewa Ziobrę zanim zostali członkami biało- czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS.

Załączam pismo do nich z dnia 23 marca 2016 r. Wyjaśniam im w nim, że jakkolwiek prof. Marcin Król ostrzega z łamów „Gazety Wyborczej”, że propagatorzy i krzewiciele idei nierówności zawisną na latarniach, to ni, jak bardzo by na to na to nie zasługiwali, tego unikną, bo Polacy żyją według wartości, o których oni tylko mówią.

Jeśli zapoznacie się Państwo – o co uprzejmie proszę – z treścią mojego pisma z dnia 23.03.2016 r. do byłego działacza ultrażydowskiej Unii Wolności, zięcia Żyda polonofoba i polakożercy Juliana Kornhausera, uczestnika spotkania Knesetu w Krakowie w styczniu 2014 r. kreującego się i kreowanego na ultrakatolika A. Dudy i w.w. członków biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS będziecie wiedzieć, czego krzywdzony przez sędziowsko-prokuratorsko-rzecznikowsko-adwokacką ferajnę, z jej najgroźniejszą frakcją judeo, Polak nie-Żyd może się po każdym z nich spodziewać i według jakich wartości oni żyją.

Obecna poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzata Wassermann, na przykład, zarobiwszy na mnie jako mój obrońca na czysto ponad 1.300,00 zł poinformowała sąd – Załącznik 2 – że ona uważa treści moich zamieszczonych w Internecie przez inne niż ja osoby pism w sprawie traktowania mnie i moich dzieci przez sędziów za obraźliwe oraz że jeśli sąd uchyli na jej wniosek wyrok, którym mnie za nie uczynili przestępcą uważający się za pokrzywdzonych sędziowie razem z prokurator Radosławą Ridan i sędzią Tomaszem Kuczmą, to… zachodzi potrzeba zmiany kwalifikacji prawnej czynów, za które zostałem skazany i wymierzenia mi za nie kary raz jeszcze.

To po co było brać ode mnie pieniądze, żeby przekonywać sąd, że i tak mnie ma skazać…?

Szukałem obrońcy w sprawie karnej przeciwko mnie z zawiadomienia sędziów, RPO Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll, a znalazłem… wrogiego obie prokuratora. Małgorzatę Wassermann. W dodatku ją opłaciłem.

To o takich, jak Małgorzata Wassermann mówił George Orwell:

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

 

Będąc przez kilka miesięcy w posiadaniu dowodów mojej niewinności, proszona, żeby je wykorzystała na potrzebę bronienia mnie wyjaśniała mi adw. Małgorzata Wassermann, że ona to zrobi… później. A później, gdy mnie po uchyleniu skazującego mnie wyroku na moją korzyść sędzia Beata Stój zaczęła kierować na badania psychiatryczne… wypowiedziała mi pełnomocnictwo. Jak mi wyjaśniła, pogniewała się na mnie, ponieważ złożyłem nie uzgodniwszy z nią – uzgodniłem z jej aplikantem – skargę na przewlekłość postępowania.

Wypowiedzenie mi pełnomocnictwa nie przeszkodziło jej w skierowaniu tego samego dnia, gdy mi je wypowiedziała, pisma do sędzi Beaty Stój, w którym zamieściła nie uzgodniony ze mną zestaw pytań, które sędzia miała zadać prezesowi Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofowi Łapajowi i które… doskonale pogrążały mnie i członków SOPO, którzy realizując cele statutowe Stowarzyszenia wspierali mnie w staraniach o zapewnienie mojemu synowi możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia.

Jak to Żydówka obstawiła Małgorzata Wassermann obydwie strony.

Dzięki temu dwa razy wygrała.

Sprzedając mnie zaskarbiła sobie sympatię moich przeciwników procesowych, tj. 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a także prokuratora oskarżyciela Radosławy Ridan i prokuratorów, pod nadzorem których ta sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie, Lidii Jaryczkowskiej, Piotra Kosmatego, Krystyny Kowalczyk i Edyty Kuśnierz.

Przydałem się adw. Małgorzacie Wassermann. Zdobycie za „jednym zamachem” wdzięczności, sympatii takiej gromady, to dla adwokata jak najszczęśliwszy losu dar.

A uszczkniętych na mnie 1.300,00 zł netto też się zapewne przydało.

Nie żałuję. Zdobyłem doświadczenie… Podzielę się nim z Państwem. Przede wszystkim z ojcami nagminnie, razem z ich dziećmi, krzywdzonymi przez sędziów. Otóż, gdy PiS cwanego moralnego karła, według Janusza Palikota pederasty, Zyda Jarosława Kaczyńskiego stanie się już partią niszową, co tym m.in. będzie skutkować, że Małgorzata Wassermann przestanie być posłem i wróci do zawodu adwokata, nie korzystajcie z usług tej nieuczciwej, cwanej Żydówki. Bezdzietna stara panna pozbawiona wrażliwości, empatii, układająca się z sędziami, zdradzi Was tak samo, jak mnie przehandlowała.

Pomyśleć, że zrobili z niej zastępcę przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Pomyśleć, że śp. Poseł Zbigniew Wassermann mówił o potrzebie walki z układem…

 

W piśmie do wyżej wymienionych adresatów wyjaśniam im, dlaczego każde z nich uważam za bydlę według definicji:

BYDLĘ”: «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75.

Państwa proszę, żebyście w oparciu o załączone przeze mnie do niniejszego e-mail’a dowody zastanowili się, czy trafna jest moja ocena. Miejcie Państwo, proszę, na uwadze, że byłem z nimi w relacji obywatel – funkcjonariusz publiczny utrzymywany z publicznych środków. Poza relacją z adw. M. Wassermann, która była moim, tj. opłacanym przeze mnie, z mojego jakże niefortunnego dla mnie, wyboru.

Andrzej Duda powiedział przed kilkoma dniami na Węgrzech:

 

Polacy i Węgrzy zachowali dobre wartości; misją naszych narodów jest to, aby te nasze wartości nieść do Europy

i ich zdecydowanie bronić. W dzisiejszej Unii Europejskiej, w dzisiejszej Europie, w której niewątpliwy jest kryzys wartości, na których zbudowana została cywilizacja europejska, myślę o cywilizacji o korzeniach łacińskich, opartej na pniu chrześcijaństwa (…) te wszystkie ideały w dzisiejszej Europie giną, są zapomniane i deptane przez inne ideologie, które wypaczają w gruncie rzeczy istotę człowieka i człowieczeństwa. (…) – Niech Pan Bóg błogosławi narodowi węgierskiemu i państwu węgierskiemu, niech Pan Bóg błogosławi Polakom i błogosławi Polsce.

Andrzej Duda podczas inauguracji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, 19 marca 2016 r.,

Źródło: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1596780,Prezydent-Andrzej-Duda-na-Wegrzech-Spotkanie-z-Viktorem-Orbanem

 

Pomyślcie Państwo, proszę, zapoznawszy się z dokumentami załączonymi do niniejszego pisma – a nie na podstawie tego, co mówi – jaką cywilizację reprezentuje podsunięty nam przez Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta Andrzej Duda. Gdzie jego korzeń…

Polacy rzeczywiście zachowali dobre wartości. Deptane przez protegowanych Andrzeja Dudy i niektórych członków biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS oraz przez nich samych, żyjących według ideologii wypaczającej istotę człowieka i człowieczeństwa.

Ponieważ ignoranci i moralne karzełki garnące się do władzy nie tylko żyją według ideologii wypaczającej istotę człowieka i człowieczeństwa, ale są ogromnie obrażalskimi megalomanami, na zakończenie przypomnę, że, prawnik XX-lecia „Dziennika Gazety Prawnej”, uznany za organizatorów promującego żydostwo „KODU MISTRZÓW”i za autorytet intelektualny, osobowość dużego formatu, mistrza, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były Rzecznik Praw Obywatelskich, były przewodniczący Rządowego Centrum Legislacji, były przewodniczący – obecnie członek – Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, były przez wiele lat kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, guru żydostwa polskiego prof. dr. hab. Andrzej Zoll naucza:

 

W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,

które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…)

Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie

przyjęcie szerokich granic krytyki.

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,

LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

 

W Polsce pod tym względem, jak w bantustanie…

Żydzi żyjący według Talmudu, ideologii wypaczającej istotę człowieka i człowieczeństwa dodatkowo kryminalizują za słowa prawdy o nich, a podporządkowani im szabesgoje kreowani na katolików konserwatystów i ultrakatolików chronią ich interesów.

 

Życzę Państwu szczęśliwych, pogodnych, uśmiechniętych Świąt Wielkiej Nocy.

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 23 marca 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Do:

  1. Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  2. Jarosław Gowin, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Henryka Sienkiewicza 9/17, 30-033 Kraków
  3. Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, Biuro Poselskie, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  4. Małgorzata Wassermann, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji, Sprawiedliwości i Praw Człowieka, ul. Wilhelma Feldmana 4 lok. 3, 31-130 Kraków
  5. Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie od dnia 5 kwietnia 2016 r. protestu głodowego przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich z przyczyn leżących po stronie m.in. adresatów niniejszego pisma.
  2. Prezentacja wyjaśnienia dlaczego zgadzam się z prof. Marcinem Królem, że propagatorzy, jak m.in. adresaci niniejszego pisma, idei nierówności mogą zawisnąć na latarniach.
  3. Wniosek o:
    1. skierowanie przez adresatów niniejszego pisma wniosków do RPO Adama Bodnara o rozpoznanie bez zbędnej zwłoki sprawy zgłoszonej mu przeze mnie pismem z dnia 21 marca 2016 r. – Załącznik 1.
    2. doręczenie mi przez adresatów niniejszego pisma, bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu, kopii pism jak w pkt. III.1
  4. Zawiadomienie, że:
    1. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Polacy i Węgrzy zachowali dobre wartości; misją naszych narodów jest to, aby te nasze wartości nieść do Europy

i ich zdecydowanie bronić. W dzisiejszej Unii Europejskiej, w dzisiejszej Europie, w której niewątpliwy jest kryzys wartości, na których zbudowana została cywilizacja europejska, myślę o cywilizacji o korzeniach łacińskich, opartej na pniu chrześcijaństwa (…) te wszystkie ideały w dzisiejszej Europie giną, są zapomniane i deptane przez inne ideologie, które wypaczają w gruncie rzeczy istotę człowieka i człowieczeństwa. (…) – Niech Pan Bóg błogosławi narodowi węgierskiemu i państwu węgierskiemu, niech Pan Bóg błogosławi Polakom i błogosławi Polsce.

Andrzej Duda podczas inauguracji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, 19 marca 2016 r.,

Źródło: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1596780,Prezydent-Andrzej-Duda-na-Wegrzech-Spotkanie-z-Viktorem-Orbanem

 

Polacy zachowali dobre wartości, Andrzej Duda nie”
Zbigniew Kękuś

 

Jako żywo, w Polsce żadne prawa człowieka nie są łamane i każdy, kto to coś takiego mówi,

po prostu mówi nieprawdę i to często ewidentną nieprawdę.”

Jarosław Kaczyński, w: „Dziś wieczorem”, TVP Info, 14 czerwca 2016 r., godz. 19:57

 

W Polsce jedni funkcjonariusze publiczni łamią prawa człowieka, a inni chronią ich interesów.

Łże, kto mówi, – jak obrońca funkcjonariuszy publicznych łamiących prawa człowieka, prezes Prawa

i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński – że w Polsce nie są łamane prawa człowieka.”
Zbigniew Kękuś

 

Uważam, że nikt nawet prokuratorzy

czy sędziowie nie może stać ponad prawem”

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, „Prawo ma być dla ludzi, a nie profesorów”, „Fakt, 24 lutego 2006 r., s. 2,3

 

Zbigniew Ziobro chroni prokuratorów i sędziów naruszających prawo”

Zbigniew Kękuś

 

Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.”

Emanuel Kant

 

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Wielce Szanowni Państwo Członkowie Biało-Czerwonej Drużyny Dobrej Zmiany PiS,

 

Informuję, że pismem z dnia 21 marca 2016 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – Załącznik 1 – zawiadomiłem go, że w dniu 5 kwietnia br. stawię się osobiście w Biurze Rzecznika celem odebrania m.in.

  1. sporządzonego na piśmie stanowiska rzecznika, czy wobec:
    1. dowodów zebranych przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan w postępowaniu przeciwko mnie do sygn. akt 1 Ds. 39/06/S,
    2. dowodów zebranych przez Sąd Rejonowy w Dębicy w prowadzonym na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan postępowaniu do sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/,
    3. przepisów prawa konstytucyjnego i ustawowego,

zasadne było:

    1. sporządzenie przez prokurator Radosławę Ridan aktu oskarżenia przeciwko mnie z dnia 12.06.2006 r., sygn. akt 1 Ds. 39/06/S,
    2. ściganie mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy w okresie od dnia 14 listopada 2006 r. do 15 marca 2016 r. za czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan.
  1. kserokopii dokumentów poświadczających, że prof. Andrzej Zoll gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, zanim obciążył mnie zeznaniami i uczynił przestępcą, rozpoznał zgłoszoną mu przeze mnie pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r., a następnie, do końca sprawowania przez niego kadencji RPO, wielokrotnie ponawianą przeze mnie kolejnymi pismami sprawę pozbawienia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kus –Trybek – mojego wtedy małoletniego, chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna Michała Kękuś możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, lub
  2. w przypadku nierozpoznania sprawy, jak w pkt. 2 przez Andrzeja Zolla, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich sprawy, jak w pkt. II, sporządzonego przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara na piśmie oświadczenia, że RPO A. Zoll nie rozpoznał tej sprawy.

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – Załącznik 1

 

Każde z Państwa, adresatów niniejszego pisma zna sprawę, jak w pkt. I z kierowanej do Państwa przeze mnie – a w przypadku Zbigniewa Ziobro także przez prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja –korespondencji oraz z Państwa osobistego, poza Zbigniewem Ziobrą, zaangażowania w nią.

 

Sprawę rozpoznawaną przeciwko mnie w okresie od 14 listopada 2006 r. do 15 marca 2016 r. przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ w jej najważniejszym wątku – tj. przypisanego mi przez prokurator Radosławę Ridan niesłusznie sprawstwa czynów, za które mnie ścigał Sąd Rejonowy w Dębicy, a w nim sędziowie Tomasz Kuczma i Beata Stój – opisuję w w.w. piśmie z dnia 21.03.2016 r. do RPO Adama Bodnara – Załącznik 1.

Przypomnę, że prokurator Radosława Ridan oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem stron internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S

 

W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia każdego z przestępstw przypisanych mi przez prokurator R. Ridan aktem oskarżenia prokurator R. Ridan.

 

Żeby przypisać mi sprawstwo w.w. przestępstw było obowiązkiem prokuratora i sądu wykazanie, że to ja zamieszczałem – w Krakowie, w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl materiały zawierające treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1k.k., art. 212 § 2 k.k., art. 226 § 3 k.k. i art. 241 § 2 k.k.

Celem takowego wykazania było ustawowym, określonym w art. 297 § 1 k.p.k.1, obowiązkiem prokurator Radosławy Ridan – jak podał sędzia Tomasz Kuczma w postanowieniu z dnia 30 listopada 2006 r. o zwróceniu sprawy przeciwko mnie Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia Wschód celem usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego prowadzonego przez prokurator R. Ridan przez prawie dwa lata, w okresie od 2 lipca 2004 r. do 12 czerwca 2006 r. – ustalenie sprawcy zarzuconych mi czynów oraz formy sprawstwa, przez:

  1. uzyskanie informacji od instytucji zajmującej się przyznawaniem domen internetowych,
  2. uzyskanie informacji od operatorów internetowych Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A.,
  3. przesłuchanie osób związanych z prowadzeniem strony internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl, a także strony www.zkekus.w.interia.pl,
  4. ustalenie, na jakich serwerach były prowadzone strony www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl,
  5. ustalenie numerów IP komputerów, z których umieszczano materiały na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl,
  6. ustalenie właścicieli komputerów, z których umieszczano materiały na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl,
  7. zbadanie twardych dysków komputerów, z których umieszczano materiały na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl,
  8. ustalenie, kto mógł zamieszczać informacje na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl,
  9. sporządzenie opinii przez biegłego sądowego, informatyk,
  10. ustalenie, kto, gdzie, w jakim okresie zamieszczał na stronach materiały, których zamieszczanie mnie przypisała prokurator Radosława Ridan w opisie każdego z 18 przypisanych mi czynów – pkt. I do XVIII aktu oskarżenia z 12.06.2006 r.

 

Tymczasem prokurator Radosława Ridan w zażaleniu z dnia 8 grudnia 2006 r. na postanowienie z dnia 30.11.2006 r. sędziego T. Kuczmy dokonała aktu ekspiacji, przyznając z tzw. rozbrajającą szczerością – Załącznik 1.8: „Prokurator (…) Zarzuty swe oparł li tylko na publikacjach, które osobiście ujawnił i przejrzał na stronach internetowych ZGSOPO i WWW.zkekus.w.interia.pl i w tych ramach w jakich zostały one tam opublikowane.”

Przyznawszy się, że ona „li tylko” ujawniła i przejrzała, prokurator R. Ridan odmówiła wykonania czynności jak wyżej – czyli dopełnienia obowiązków określonych w art. 297 § 1 k.p.k. – Załącznik 1.8: „Tak więc czynności w sprawie typu: zabezpieczenie twardych dysków komputerów, ustalenie IP czy też korzystanie z opinii biegłych informatyków etc, zdaniem piszącego te słowa są generowaniem niepotrzebnych, pracochłonnych i obciążających kosztami Skarb Państwa czynności, które nie wniosą niczego nowego do postępowania.

Poza tym, zaklinając rzeczywistość, tj. podając, że tylko ja mogłem być sprawcą czynów, które mi przypisała – Załącznik 1.8: „Z informacji Zbigniewa Kękusia (…) należy wysnuć oczywisty wniosek, że tylko Zbigniew Kękuś może być sprawcą zarzuconych mu przestępstw bez żadnej ku temu wątpliwości. Okoliczność, że wymieniony nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw nie ma nic do rzeczy, albowiem realizował on w ten sposób swoje prawo do obrony,”, pouczyła Sąd, że jeśli okaże się, że ona się jednak pomyliła, to może wydać wyrok uniewinniający mnie – Załącznik 1.8: „Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu,to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego.”

 

Oto fragment postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój, która od dnia 3 listopada 2010 r. rozpoznawała sprawę przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r. W postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. sędzia B. Stój podała opierając się na ustaleniach prokurator R. Ridan – Załącznik 1.6: „(…) Zgodnie z treścią art. 203 § 1 k.p.k. w razie zgłoszenia przez biegłych takiej konieczności, badanie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego może być połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym tylko wtedy, gdy zebrane materiały dowodowe wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo.

Z akt sprawy wynika, że takie prawdopodobieństwo zachodzi, gdyż na stronie internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl oraz na stronie zkekus.w.interia.pl umieszczane były pisma Zbigniewa Kękusia, adresowane głównie do sądów, ale także do organów państwowych, w których obrażał on sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a także adwokata Wiesławę Zoll oraz ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, a także umieszczał informacje z postępowania ze swojego powództwa o rozwód, które toczyło się z wyłączeniem jawności.

Zbigniew Kękuś w swoich wyjaśnieniach złożonych w dniu 15 marca 2011 r. zaprzeczył, aby umieszczał na stronach internetowych swoje pisma. Według oskarżonego czyniły to inne osoby ze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca bez jego wiedzy i zgody. Oskarżony wyjaśnił też, iż nie on był założycielem strony zkekus.w.interia.pl i nie on był jej użytkownikiem, a osoby za Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca (k. 3680, t. XXIII), niemniej w piśmie z dnia 30 października 2006 r. oskarżony nazywa ją swoją stroną, składając niektórym z pokrzywdzonych „propozycję”, jak sam to określa, że w przypadku złożenia oświadczeń, iż nie czują się oni pokrzywdzeni w tej sprawie, w ciągu tygodnia usunięte zostaną ze strony Zarządu Głównego Obrony Praw Ojca i z jego strony nazwiska pokrzywdzonych i od daty przekazania tych oświadczeń w żadnym z pism przekazanych przez oskarżonego do publicznej wiadomości, a dotyczących jego relacji z sądem, Zbigniew Kękuś nie wymieni już nigdy ich nazwisk (k. 2876-2877, tj. XIX).

Ponadto oskarżony w końcowej części powyższego pisma pisze: „Nie miejcie mi za złe – jeśli znajdziecie niniejsze pismo na znanych Wam stronach internetowych – Państwo [tu wymienionych jest szóstka pokrzywdzonych] za złe, że Państwu nie składam takiej samej, jak Adresatom niniejszego pisma propozycji. Z Wami z ogromną radością spotkam się w Sądzie.” (k. 2877, t. XIX). Stawia to w innym świetle wyjaśnienia oskarżonego, który twierdził: „Pisma były umieszczane bez mojej wiedzy i zgody” (k. 3680, t. XXIII). Stwierdzeniu temu przeczy sam oskarżony w piśmie z dnia 20 lipca 2004 r. (k. 119/2, t. I) pisząc: „Informuję, że elektroniczna wersja niniejszego wniosku , oraz wszystkich – do końca trwania, toczącego się przed hołdującym patologii i bezprawiu Wydziałem XI Cywilnym – Rodzinnym Sądu Okręgowego w Krakowie postępowania z mego powództwa – moich pism i odpowiedzi na nie umieszczane będą na internetowych stronach Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgosopo.z.pl lub www.zgsopo.webpark.pl”.

Strona http://zkekus.w.interia.pl zaczynała się od słów: „Nazywam się Zbigniew Kękuś. Mam 46 lat.” (k. 268, t. II), po czym następowała historia sprawy z powództwa oskarżonego o rozwód, a kończyła się stwierdzeniem, że to, iż każdy może być „przez urząd przeczołgany” (k. 269, t. II), potwierdzają przedstawione pisma. Były to pisma, w których oskarżony zniesławiał ustalonych w sprawie pokrzywdzonych.

We wszystkich pismach umieszczonych na stronach internetowych widnieje rozdzielnik, komu, oprócz adresata, zostały przekazane do wiadomości. W rozdzielniku zazwyczaj umieszczone są obydwie strony internetowe.

Powyższe dowody wskazują na istnienie dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu czynów.

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/,

postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. – Załącznik 1.6

 

Sędzia Beata Stój poświadczyła w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r., że dowodami, na podstawie, których Sąd Rejonowy w Dębicy ścigał mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., przez ponad 8 lat po jego sporządzeniu, były wyłącznie „ustalenia” prokurator R. Ridan, tj. li tylko… treść materiałów zamieszczonych na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.

Sędzia B. Stój pominęła w postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r., rzeczywisty stan faktyczny, tj. że:

  1. pismem z dnia 6 sierpnia 2007 r. operator internetowy Wirtualna Polska S.A. – Załącznik 1.12,
  2. pismem z dnia 1 października 2007 r. operator internetowy Interia.PL S.A. – Załącznik 1.13,

złożyli do akt sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy dowody, na podstawie których:

  1. w dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny złożył w Sądzie Najwyższym kasację na moją korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII skazującego mnie, wydanego na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r. wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., w której podał m.in. – Załącznik 1.15: „W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.”
  2. w dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym uznał kasację Prokuratora Generalnego za zasadną i uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII podając w uzasadnieniu m.in. – Załącznik 1.16: „Sąd Najwyższy zważył co następuje. Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.”
  3. rozpoznając sprawę przeciwko mnie po uchyleniu na moją korzyść skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynów, sędzia Beata Stój podała w postanowieniu z dnia 11 grudnia 2012 r. – Załącznik 1.17: „Oskarżony Zbigniew Kękuś złożył wniosek o skierowanie sprawy na posiedzenie i wydanie postanowienia o niewłaściwości sądu. Oskarżony podnosił, że sądem właściwym miejscowo jest sąd w Warszawie, gdyż to tam popełniono przestępstwo, jak wynika z pism operatorów internetowych Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A.
    (…) Istotnie z informacji uzyskanych od Wirtualnej Polski wynika, że strona www.zgsopo.webpark.pl założona została przez osobę mieszkającą w Warszawie, niemniej nie ustalono, kto i gdzie założył stronę http:/zkekus.w.interia.pl/, na której także umieszczano obraźliwe treści.

(…) Na marginesie należy zauważyć, że przekazanie sprawy według właściwości do innego sądu może nastąpić jedynie wtedy, gdy właściwość ta nie budzi wątpliwości, tymczasem w niniejszej sprawie są uzasadnione wątpliwości co do miejsca popełnienia czynów.

 

Wskazać należy, że jakkolwiek kasacja wniesiona na moją korzyść przez Prokuratora Generalnego do Sądu Najwyższego w dniu 23 sierpnia 2011 r. dotyczyła wyłącznie zarzutów z pkt. II i XVIII skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. i z tej przyczyny wyłącznie tych zarzutów dotyczył wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r., to zarzuty przedstawione przez Prokuratora Generalnego w kasacji oraz przez Sąd Najwyższy w wyroku wznowieniowym dotyczyły wszystkich, tj. każdego z 18 zarzutów przypisanych mi przez sędziego T. Kuczmę na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan.

Prokurator Generalny nie mógł jednak wnieść kasacji w zakresie pozostałych 16 przestępstw przypisanych mi przez sędziego T. Kuczmę w wyroku z dnia 18.12.2007 r., a Sąd Najwyższy wydać wyroku wznowieniowego w zakresie tych przestępstw ponieważ:

  1. wcześniej, w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie tych 16 czynów, zarzucając mu rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. – Załącznik 1.14,
  2. artykuł 521 § 1 k.p.k. stanowi – w brzmieniu sprzed nowelizacji, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r.: „Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.”

 

xxx

 

Po tym, gdy przypomniałem Państwu najważniejszy wątek sprawy rozpoznawanej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy w okresie od 14 listopada 2006 r. do 15 marca 2016 r. na podstawie aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., przypomnę także Wasze, każdego z Państwa w nią zaangażowanie i/lub zaniechania, skutkujące ściganiem mnie w opisanych wyżej okolicznościach do dnia 15 marca 2016 r. i umorzeniem sprawy przez sędzię B. Stój z powodu ustania karalności wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan.

Ponieważ w poprzednio kierowanych do Państwa – w tym umieszczonych na stronie www.kekusz.pl – pismach prezentowałem je w szczegółach, obecnie przypomnę Państwu, a także Adresatom kopii niniejszego e-mail’a tylko najważniejsze fakty.

Przedstawię Państwa zaangażowanie/zaniechania w kolejności chronologicznej, tj. w kolejności, w jakiej każde z Państwa mogło zapobiec ściganiu mnie, lub korzystając z posiadanych przez Państwa uprawnień, spowodować zakończenie ścigania mnie za czyny przypisane mi przez prokurator R. Ridan. Przedstawię zatem działania/zaniechania obecnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz członków drużyny dobrej zmiany PiS:

  1. ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego i posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Ziobry z okresu sprzed wydania przez sędziego Tomasza Kuczmy skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r.,
  2. mojego, z mojego wyboru, obrońcy w w.w. sprawie w okresie od dnia 30 czerwca 2010 r. do dnia 6 kwietnia 2011 r., Małgorzaty Wassermann,
  3. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego w okresie od dnia 27 października 2011 r. do dnia 25 czerwca 2012 r.,
  4. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina w okresie od dnia 29 października 2012 r. do dnia 14 maja 2013 r.,
  5. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w okresie od dnia 10 czerwca 2013 r. do złożenia mandatu posła w dniu 27 maja 2014 r.

 

Ad. 1 Zbigniew Ziobro

Pismem z dnia 15 marca 2007 r. /Załącznik 1.11/ prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj zawiadomił Pana, wtedy ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego, że nie ja byłem sprawcą czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan w.w. aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. Poinformował Pana, kto był ich sprawcą – członkowie SOPO – oraz z jakich przyczyn zostały popełnione.

Skierował wniosek do Pana – Załącznik 1.11: „Dotyczy: Wniosek o spowodowanie wstrzymania przez Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Pana Zbigniewa Ziobro prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny postępowania karnego /sygn. akt II K 451/06/ przeciwko Panu dr Zbigniewowi Kękuś, omyłkowo oskarżonemu przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód o popełnienie przedstawionych w niniejszym piśmie przestępstw.”

Ja sam kierowałem do Pana, jako ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego oraz jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, od dnia 26 lutego 2006 r. pisma, którymi informowałem Pana o naruszaniu przez prokurator Radosławę Ridan moich praw, a także praw moich dzieci, na które, nie mieszkające ze mną, prokurator nasyłała – niedopełniając od 2 lipca 2004 r. w.w. obowiązków i ścigając mnie za czyny, które popełniły inne niż ja osoby – policjantów z poleceniami wręczenia im wezwania dla mnie do stawiennictwa w Prokuraturze lub przesłuchiwania, w mieszkaniu, ich matki, mojej żony.

Składałem osobiście pisma w Pana biurze poselskim w Krakowie ponieważ z Ministerstwa Sprawiedliwości w odpowiedzi na zgłaszaną ministrowi – prokuratorowi generalnemu przeze mnie, a potem także przez wspomnianego wyżej prezesa ZG SOPO K. Łapaja, sprawę ścigania mnie za czyny, których nie popełniłem, nieprzerwanie otrzymywałem odpowiedź, że… Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny „nic nie może”.

Pisma, które kierowałem do Pana jako posła i składałem w Pana biurze poselskim, Pan… wysyłał do Ministerstwa Sprawiedliwości, a stamtąd otrzymywałem wyjaśnienia, jak wyżej, tj. że Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny „nic nie może”.

Było to nieprawdą. W wydaniu z dnia 4 stycznia 2007 r. „Dziennik Polska Europa Świat” opublikował wywiad z Panem, ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, w którym Pan powiedział:O tej transakcji dowiedziałem się dopiero ze środowych łamów „Dziennika”. Oczywiście mógłbym tłumaczyć, że cztery lata temu był inny prokurator generalny, a po nim nastąpili jeszcze kolejni. Zamiast tego deklaruję, że sprawę wyjaśnię dogłębnie. Już wydałem polecenia dyrektorowi biura Przestępczości Zorganizowanej Konradowi Konratowskiemu, aby akta pilnie ściągnął z gdańskiej prokuratury. To jedna z najważniejszych spraw jakie się ostatnio pojawiły.Dlatego osobiście przeczytam akta i wyrobię sobie zdanie o pracy prokuratorów. Dodatkowo inny prokurator również oceni pracę oskarżyciela zajmującego się tą sprawą. (…) Dziś widać, jak wiele patologicznych układów wtedy powstawało i działało bez przeszkód. Rolą prokuratury jest wyjaśnienie wszystkich tych spraw. Chcę mieć także pewność, że gdańscy oskarżyciele wykorzystali każdą możliwą dowodową, aby wyjaśnić kulisy transakcji Net Irena Miller. Będę spokojny, jeśli się osobiście o tym przekonam. – Źródło: „Dziennik, Polska Europa Świat”, 4 stycznia 2007r., s. 11

Pan, minister sprawiedliwości – prokurator generalny zatem nie mógł – a i mógł… – wybiórczo, selektywnie.

Korzystał Pan z uprawnień prokuratora generalnego – w tym z własnej woli, na podstawie informacji prasowych – gdy Pana interwencja miała Panu przysporzyć dobrego pijaru, tworzyć wizerunek „szeryfa” walczącego z patologicznymi układami.

Ten w instytucjach wymiaru sprawiedliwości Krakowa nie budził Pana zainteresowania.

Gdyby Pan, prokurator generalny, postąpił w sprawie, którą pismem z dnia 15 marca 2007 r. zgłosił Panu prezes ZG SOPO K. Łapaj tak samo, jak w styczniu 2007 roku w sprawie, o której… dowiedział się Pan z prasy, inaczej przez minionych 9 lat wyglądałoby życie moje i mojej rodziny.

Pan dzisiaj znowu ministrem – prokuratorem generalnym, a ja… od lat na bezrobociu.

Ja z całą pewnością rzetelnie wykonywałem obowiązki nakładane na mnie przez moich pracodawców zanim mnie dwukrotnie wyrzucono z pracy – po raz drugi i ostateczny w lutym 2009 roku – z powodu aktu oskarżenia prokurator R. Ridan, a potem wydanego na jego podstawie wyroku.

W 2006 roku rynek pracy wyceniał moje kwalifikacje, zdolności, doświadczenie zawodowe na kwotę 35.000,00 zł miesięcznie brutto. Takie było moje wynagrodzenie – plus inne benefity o wymiarze finansowym bliskim połowie tej kwoty – gdy mnie w listopadzie 2006 r. wyrzucono z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A. z powodu aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r.
Pan… No cóż… „koń, jaki jest każdy widzi”.

 

Ad. 2 Małgorzata Wassermann

Do Pani zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej na przełomie maja i czerwca 2010 r. Po tym, gdy w katastrofie pod Smoleńskiem zginął Pani Ojciec, Pan Poseł Zbigniew Wassermann, który we wrześniu 2009 r. skierował interpelację poselską do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego w sprawie skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., zarzuciwszy sędziemu T. Kuczmie, że rażąco naruszył prawo materialne określone w art. 226 § 1 k.k. Rzeczywiście, od dnia 19 października 2006 r. było – z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 – niedopuszczalne ściganie z art. 226 § 1 k.k. za czyny według opisów, które prokurator R. Ridan sporządziła dla zarzutów z pkt. I, III – XVI aktu oskarżenia.

Autor odpowiedzi z dnia 09.10.2009 r. na w.w. interpelację, zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski oszukał Posła Z. Wassermanna, a także adresata odpowiedzi marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego i mnie. Wyjaśnił nam, że w sprawie skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy nie zachodzi określona w art. 523 § 1 k.p.k. przesłanka uprawniająca Prokuratora Generalnego do wniesienia kasacji od niego na moją korzyść.

Co do tego, że nas oszukał prokurator łajdak A. Pogorzelski nie ma żadnych wątpliwości.

Po tym bowiem, gdy zwróciłem się do Pani z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej, a Pani wyraziwszy zgodę skierowała pismem z dnia 30.06.2010 r. wniosek do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o uchylenie skazującego mnie wyroku w zakresie w.w. czynów z pkt. I, III – XVI z powołaniem się na wyrok TK z dnia 11.10.2006 r. /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., Nr 190, poz. 1409/, Sąd w Rzeszowie wydał w dniu 15 września 2010 r. wyrok, którym uchylił na moją korzyść wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie czynów z pkt. I, III – XVI, podając w uzasadnieniu – Załącznik 1.14: „Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk.

Wskazać należy, że:

  1. art. 523 § 1 k.p.k. stanowi: Kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia; kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.”
  2. art. 521 § 1 k.p.k. stanowi – w brzmieniu sprzed nowelizacji, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r.: „Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.”

 

Prokurator generalny Andrzej Czuma powinien zatem wnieść kasację w odpowiedzi na interpelację Posła Zbigniewa Wassermanna.

Zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski okazał się jednak oszustem, broniącym – moim kosztem – interesu patologicznego układu, sędziowsko-rzecznikowsko-adwokacko-prokuratorskiej ferajny. Mnóstwo takich, jak on w korpusie prokuratorów.

Pani także okazała się obrończynią interesu tej ferajny. Także moim kosztem. Ode mnie pobierając honorarium. Słowem najtrafniej opisującym to, w jaki sposób mnie, swojego klienta, Pani potraktowała jest… zdrada.

Za złożenie w.w. wniosku z dnia 30 czerwca 2010 r. zażądała Pani ode mnie kwoty 1.500,00 zł. Zażądała jej Pani ode mnie za zmodyfikowanie w.w. interpelacji z dnia 03.09.2009 r., którą niedopłatnie sporządził i skierował do prokuratora generalnego A. Czumy Poseł Z. Wassermann.

Z wręczonej Pani przeze mnie kwoty 1.500,00 zł, kwotę 150,00 zł uiściła Pani jako opłatę od złożonego pismem z dnia 30.06.2010 r. wniosku o uchylenie wznowienie postępowania do sygn. akt II K 451/06.
Koszty sporządzenia modyfikacji interpelacji Posła Z. Wasermnanna i jej wysyłki nie przekroczyły zapewne 50,00 zł. Na „czysto” zarobiła Pani na mnie ok. 1.300,00 zł.

A potem mnie Pani zdradziła, „sprzedała”. Moim przeciwnikom procesowym oraz sympatyzującej z nimi sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beacie Stój.

Wskazać należy, że wtedy, gdy w czerwcu 2010 r. Pani wyraziła zgodę na udzielenie mi pomocy prawnej, w aktach sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy informowałem Panią, że nie jestem sprawcą czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan, a po niej sędzia T. Kuczma. Pani poświadczyła przekazanie Pani przeze mnie tej informacji podając w piśmie z dnia 306.2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie – Załącznik 2: „(…) Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, (…).”

Dowód: Pismo adw. Małgorzaty Wassermann do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 30 czerwca 2010 r. –

Załącznik 2

 

Ja nie posiadałem wtedy jeszcze w.w. dowodów mojej niewinności, tj. pism operatorów internetowych Wirtualnej Polski S.A. z dnia 6 sierpnia 2007 r. /Załącznik 1.12/ i Interii.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r. /Załącznik 1.13/, ich kserokopie odebrałem osobiście w dniu 18 października 2010 r. w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.

Ale przecież … znajdowały się – od sierpnia i października 2007 roku – w aktach sprawy przeciwko mnie.

Czy Pani zapoznała się zatem z tymi aktami przed sporządzeniem w.w. pisma z dnia 30.06.2010 r. ?

Raczej nie. Bo gdyby się Pani z nimi zapoznała, to wiedząc, że sędzia T. Kuczma wydał skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r., będąc od kilku miesięcy w posiadaniu dowodów mojej niewinności – na podstawie w.w. pism operatorów internetowych w dniu 23.08.2011 r. Prokurator Generalny wniósł w.w. kasację z dnia 23.08.2011 r. /Załącznik 1.15/, a Sąd Najwyższy wydał w dniu 26.01.2012 r. na moją korzyść w.w. wyrok wznowienowy /Załącznik 1.16/ – złożyłaby Pani wniosek o uchylenie skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. w zakresie wszystkich przypisanych mi nim czynów.

 

Ogromne wątpliwości co do Pani wobec mnie, Pani klienta, lojalności budzi także Pani oświadczenie z pisma z dnia 30.06.2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie – Załącznik 2: „(…) Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann”

Pani najwyraźniej pomyliła role…
Czy Pani rzeczywiście mnie reprezentowała przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie?

Zacytowane wyżej oświadczenie stąd się wzięło, że Pani, mój obrońca, prezentowała stanowisko tożsame ze stanowiskiem:

  1. moich przeciwników procesowych w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. akt II K 451/06,
  2. prokuratora oskarżyciela Radosławy Ridan,
  3. autora skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r. sędziego T. Kuczmy.

 

W omawianym piśmie z dnia 30.06.2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie podała Pani – Załącznik 2: „(…) Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, (…).”

Pani, mój obrońca, uznała, że teksty, za których umieszczanie na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl skazał mnie sędzia T. Kuczma na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan sporządzonego na podstawie zeznań sędziów wymienionych na str. xxx niniejszego pisma są… obraźliwe.

A ponieważ Pani tak uznała, to poinformowała Pani Sąd, że po ewentualnym uchyleniu skazującego mnie wyroku będzie musiał zmienić kwalifikację prawną przypisanych mi czynów i wydać raz jeszcze skazujący mnie wyrok – Załącznik 2: „(…) Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann”

Za to zażądała Pani ode mnie 1.500,00 zł.

Nie lepiej było odmówić mi świadczenia mi „pomocy”.

To nie wszystko…

Natychmiast po tym, gdy 18.10.2010 r. odebrałem w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie dowody mojej niewinności, tj. w.w. pisma Wirtualnej Polski S.A. z dnia 06.08.2007 r. i 01.10.2007 r. doręczyłem je Pani prosząc, żeby skierowała Pani – na ich oraz w.w. pisma prezesa ZG SOPO K. Łapaja z dnia 15.03.2007 r. do ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Z. Ziobry /Załącznik 1.11/ podstawie – wniosek do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o uchylenie skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy na podstawie w.w. pism operatorów internetowych.

Wciąż posiadałem status skazanego za dwa czyny z pkt. II i XVIII wyroku z dnia 18.12.2007 r.

Wskazać należy, że art. 547 k.p.k. stanowi: „(…) § 2. Orzekając o wznowieniu postępowania, sąd uchyla zaskarżone orzeczenie i przekazuje sprawę właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania. Od tego orzeczenia środek odwoławczy nie przysługuje.

§ 3. Uchylając zaskarżone orzeczenie, sąd może wyrokiem uniewinnić oskarżonego, jeżeli nowe fakty lub dowody wskazują na to, że orzeczenie to jest oczywiście niesłuszne, albo też postępowanie umorzyć. Od wyroku uniewinniającego lub umarzającego postępowanie przysługuje środek odwoławczy.”

Odebrawszy ode mnie kopie w.w. pism Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A., w odpowiedzi na moją prośbę o złożenie kolejnego wniosku do Sądu Okręgowego w Rzeszowie Pani odłożyła pisma na półkę, a mnie poinformowała, że złoży Pani wniosek… później.

Czas leciał… Znaczy miesiące mijały…

A Pani zamiast dotrzymać złożonej mi obietnicy – oraz kilku innych, związanych ze wskazanymi Pani przeze mnie innymi wadami prawnymi aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r. – wypowiedziała mi pełnomocnictwo.

Pierwszą rozprawę główną po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyroku wznowieniowego z dnia 15.09.2010 r. Sąd Rejonowy w Dębicy wyznaczył na dzień 15 marca 2011 r. Pani wyjaśniła mi, że nie może w niej uczestniczyć i oddelegowała aplikanta.

Podczas rozprawy w dniu 15.03.2011 r. ja przedstawiłem sędzi B. Stój wszystkie wady prawne aktu oskarżenia prokurator R. Ridan – Panią też o nich wcześniej informowałem, a Pani obiecywała mi, że na ich podstawie złoży później kolejne wnioski wznowieniowe – i zwróciłem jej uwagę, że w aktach sprawy zalegają od kilku lat w.w. dowody mojej niewinności, a sędzia B. Stój wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.

Gdy Panią o tym poinformowałem Pani powiedziała mi, że mnie przygotuje do badań oraz wyraziła pogląd, że to nie byłoby dla mnie złe, gdyby mnie uznano za niepoczytalnego, bo by mi dali spokój.

Zamiast dotrzymać złożonej mi obietnicy złożenia wniosku o uchylenie wyroku sędziego T. Kuczmy w zakresie pozostałych dwóch czynów na podstawie w.w. pism operatorów internetowych Pani wypowiedziała mi pełnomocnictwo, informując mnie o tym dwoma sporządzonymi w dniu 6 kwietnia 2011 r. pismami. Podała w nich Pani:

  1. Złącznik 3: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Wypowiedzenie przez obrońcę pełnomocnictwa do obrony Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, tj. 6 kwietnia 2011 roku, wypowiadam udzielone mi przez Pana pełnomocnictwo do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10. Informuję ponadto, iż o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa został poinformowany Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz Sąd Rejonowy w Dębicy i do dnia otrzymania przez w/w Sądy przedmiotowego zawiadomienia, będę wykonywać obowiązki obrońcy. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Dowód: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 3

  1. Złącznik 4: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W załączeniu przesyłam wypowiedzenie udzielonego mi przez Pana pełnomocnictwa do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.

Powodem wypowiedzenia pełnomocnictwa do obrony jest podejmowanie przez Pana działań nie uzgadnianych ze mną, bez mojej wiedzy. Przykładem takiego działania jest wystąpienie przez Pana do Sądu Okręgowego w Rzeszowie ze skargą na przewlekłość postępowania w sprawie II K 854/10. O zamiarze tym nie zostałam przez Pana poinformowana. Jednocześnie wraz z przedmiotową skargą złożył Pan wniosek o ustanowienie obrońcy z urzędu, co traktuję jako wyraz braku zaufania do sposobu prowadzenia przeze mnie sprawy.

W tej sytuacji występowanie nadal w Pańskiej sprawie w charakterze obrońcy uważam za niemożliwe. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Dowód: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 4

 

Rzeczywiście, pismem z dnia 22 marca 2011 r. złożyłem skargę na przewlekłość postępowania, ale… przecież to moja sprawa – Pani zamiast, jako mój obrońca, dążyć do jej jak najszybszego, zgodnego z prawem dla mnie zakończenia obiecywała mi, że… „później” – a poza tym uzgodniłem to z Pani aplikantem, gdy 15.03.2011 r. wracaliśmy z rozprawy w Sądzie w Dębicy. Jak i to, że złożę wniosek o wyznaczenie mi obrońcy z urzędu na potrzebę rozpoznania skargi.

O ile opisane wyżej Pani zachowanie budzi uzasadnione wątpliwości co do Pani lojalności wobec mnie oraz uczciwości, to kolejne było już wręcz skandaliczne.

Tego samego dnia, 6 kwietnia 2011 r., gdy sporządziła Pani w.w. pisma, którymi poinformowała mnie Pani o wypowiedzeniu mi pełnomocnictwa oraz o przyczynach Pani decyzji sporządziła Pani i skierowała pismo do Sądu Rejonowego w Dębicy o treści – Załącznik 5: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica
Oskarżony: Zbigniew Kękuś – zastępowany przez obrońcę – adw. Małgorzatę Wassermann, Kancelaria Adwokacka ul. Kielecka 29b; 31-523 Kraków

Sygn. akt: II K 854/10

Pismo obrońcy oskarżonego

Działając w imieniu oskarżonego, jako jego obrońca, w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja, podnoszę co następuje:

Wnoszę o zadanie świadkowi Krzysztofowi Łapaj, następujących pytań:

  1. Kiedy i w jakich okolicznościach świadek poznał oskarżonego, jaki charakter miała ich znajomość, jak często się spotykali?
  2. Czy oskarżony kiedykolwiek był osobiście w siedzibie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie? Jeżeli tak, to czy miał dostęp do komputerów znajdujących się w siedzibie Zarządu i czy z nich korzystał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  3. Kto założył stronę internetową: www.zgsopo.webpark.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  4. Kto założył stronę pod domeną: zkekus.w.interia.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  5. Czy umieszczanie tekstów na w/w stronach internetowych wymaga znajomości haseł dostępu i czy oskarżony znał te hasła?
  6. Czy w związku z powyższym oskarżony miał możliwość usunięcia tych tekstów ze stron internetowych?
  7. Czy świadek ma wiedzę, kto personalnie (jeżeli nie oskarżony) umieszczał na w/w stronach internetowych teksty, które w ocenie prokuratury pomawiały i znieważały wskazanych w akcie oskarżenia funkcjonariuszy publicznych?
  8. W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?
  9. Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych? Czy pytano oskarżonego o zgodę na publikacje jego pism?

ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Dowód: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 5

 

Podała Pani, że sporządziła Pani w.w. pismo: „Działając w imieniu oskarżonego”.

Kto Panią upoważnił do złożenia w.w. wniosków? Ja nie!

Wysłała ja Pani do Sądu w Dębicy bez konsultacji ze mną. Mnie wysłała je Pani razem – w tej samej kopercie – z w.w. zawiadomieniami o wypowiedzeniu mi pełnomocnictwa.

Nie poinformowała mnie Pani, że sędzia B. Stój skierowała do Pani pismo z dnia 30 marca o przedłożenie pytań do prezesa ZG SOPO K. Łapaja. Dowiedziałem się o nim z wyżej wymienionego, doręczonego mi przez Panią w kopii Pani pisma z dnia 06.04.2011 r. do Sądu w Dębicy.
Czy na obrońcy ciąży obowiązek adwokacki udzielenia odpowiedzi na wniosek, jak w piśmie sędzi B. Stój do Pani z dnia 30.03.2011 r.

Skoro w dniu 6 kwietnia 2011 r. podjęła Pani decyzję o wypowiedzeniu mi pełnomocnictwa nie powinna Pani już kierować tego samego dnia do Sądu nie uzgodnionych ze mną pytań.

Czy poza tym, że nielojalna i nieuczciwa jest Pani aż tak bezmyślna, że nie zorientowała się Pani, że pytań, które Pani – mój obrońca – sporządziła i przesłała do Sądu nie powstydziłby się prokurator oskarżyciel, tj. że mogły doskonale pogrążyć nie tylko osoby, które umieszczały materiały na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl, ale także mnie, Pani klienta?

Czy Pani jest aż tak bezmyślna, że nie zauważyła Pani sprzeczności w pytaniach, które Pani sporządziła, czy też postanowiła Pani dopomóc sędzi B. Stój w „polowaniu” na mnie?
W pkt 10 podała Pani – Załącznik 5: „W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?

A już w następnym punkcie podpowiedziała Pani sędzi B. Stój: „Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych? Czy pytano oskarżonego o zgodę na publikacje jego pism?”

Pytaniem w pkt. 10 poświadczyła Pani – rozumiem, że po zapoznaniu się z aktami sprawy… – że nie wie, w jaki sposób ZG SOPO wszedł w posiadanie „przedmiotowych tekstów”, czyli moich pism, a w pkt. 11 poświadczyła Pani, że wie – rozumiem, że po zapoznaniu się z aktami sprawy… – iż to ja przesyłałem „pisma” do ZG SOPO.

 

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że po tym, gdy wyraziwszy zgodę na udzielenie mi pomocy prawnej i pobraniu za to ode mnie kwoty 1.500,00 zł – z których 150,00 zł przeznaczyła Pani na opłatę od w.w. wniosku z dnia 30.06.2010 r. o wznowienie postępowania przeciwko mnie do sygn. akt II K 451/06 – Pani sporządziła modyfikację w.w. sporządzonej nieodpłatnie i skierowanej przez Pani Ojca Posła Zbigniewa Wassermanna do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego interpelacji z dnia 03.09.2009 r. A potem Pani:

  1. poinformowała Pani Sąd Okręgowy w Rzeszowie – a także Sąd Rejonowy w Dębicy że:
    1. tak samo, jak moi przeciwnicy procesowi, prokurator oskarżyciel R. Ridan i sędzia T. Kuczma, który wydał skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. uważa Pani, że teksty umieszczane na stronach www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl były obraźliwe„Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, (…).”
    2. po ewentualnym pozytywnym przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie rozpoznaniu Pani wniosku o uchylenie skazującego mnie wyroku Sąd w Dębicy… powinien zmienić kwalifikację prawną przedstawionych mi zarzutów i…ścigać mnie raz jeszcze oraz wydać kolejny skazujący mnie wyrok – „(…) Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann”
  2. wypowiedziała mi pełnomocnictwo,
  3. w dniu sporządzenia pism informujących mnie o wypowiedzeniu mi pełnomocnictwa sporządziła Pani i wysłała pismo do Sądu w Dębicy zawierającego nie uzgodnione ze mną, Pani mocodawcą, i sprzeczne z moim interesem pytania, które Pani zdaniem Sąd powinien zadać prezesowi ZG SOPO K. Łapajowi.

 

Nie wiem, czy mogłem trafić na gorszego obrońcę.

Chyba nie.

Jeśli po tym, w jaki sposób przez kilka lat traktowali mnie i moje małoletnie dzieci uważający się za pokrzywdzonych – i uznani za takowych przez prokurator R. Ridan i sędziego T. Kuczmę – sędziowie wskazani w akcie oskarżenia, po tym, jak przez kilka lat naruszali nasze prawa i pozbawiali nas możności korzystania z naszych praw Pani, mój obrońca, uznała i poinformowała o Pani stanowisku Sąd, że:

  1. moje teksty o nich były obraźliwe,
  2. po ewentualnym uchyleniu na Pani wniosek skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. istniała potrzeba określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynów przypisanych mi przez prokurator R. Ridan i raz jeszcze wymierzenia mi kary, tj. wydania powtórnego skazującego mnie wyroku,

to ja uważam, że tak mogła się zachować tylko osoba całkowicie pozbawiona wrażliwości, empatii, ludzkich uczuć.

Czego się jednak innego spodziewać po Żydówce, bezdzietnej starej pannie…?
Z całą pewnością nie zrozumienia dla nie-Żyda, ojca walczącego z sędziowską, w tym żydowską, dziczą oraz takim samym rzecznikiem praw obywatelskich Żydem ortodoksem radykalnym A. Zollem, o zapewnienie swojemu choremu dziecku możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia.

Nigdy nie zrozumiem, jak można być aż takim bydłem – „BYDLĘ”: «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – jak Pani żeby wziąwszy pieniądze od swojego klienta, bronić interes jego przeciwników.

Ja, ufny, jak to goj, „inwestowałem” w Panią, a Pani, moim kosztem, w swoją karierę adwokacką, tj. w budowanie dobrych relacji z sędziowską i prokuratorską dziczą.

 

Ad. 3 Jarosław Kaczyński

Pan robił mi nadzieję na udzielenie mi pomocy przez kilka miesięcy na przełomie 2011 i 2012 roku.

Ponieważ szczegóły naszej w tym okresie „korespondencyjnej” relacji opisałem w pismach zamieszczonych na stronie www.kekusz.pl obecnie przypomnę najważniejsze tylko fakty.

Gdy pismem z dnia 29.08.2011 r. zwróciłem się z prośbą do Pana o udzielenie mi pomocy w w.w. sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy znana już była większość opisanych wyżej faktów. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy z 15.09.2010 r. w zakresie 16 z 18 czynów, za które skazał mnie sędzia T. Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007 r., a Prokurator Generalny wniósł w dniu 23.08.2011 r. do Sądu Najwyższego kasację w zakresie pozostałych dwóch czynów. Potem, w dniu 26.01.2012 r. Sąd Najwyższy uznał ją za zasadną i wydał drugi z w.w. wyroków wznowieniowych.

Informowałem Pana, że po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie, a potem przez Sąd Najwyższy, na moją korzyść, w.w. wyroków wznowieniowych, z powodu rażącego i mającego wpływ na treść skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. naruszenia przez autora wyroku prawa materialnego i procesowego, następczyni T. Kuczmy, sędzia Beata Stój uznała, że jestem niepoczytalny od początku okresu popełniania czynów, które mi przypisała prokurator R. Ridan, tj. od stycznia 2003 r. i kierowała mnie na badania psychiatryczne.

Ponieważ Pana w tym samym czasie kierował na badania psychiatryczne sędzia Maciej Jabłoński miałem nadzieję, że potraktuje Pan moją sprawę ze zrozumieniem nie tylko ze względu na okoliczności, w jakich byłem po raz drugi ścigany ale także z powodu podobieństwa traktowania nas przez sędziów.
Pan miał szczęście…

W okolicznościach bez precedensu. Po tym, gdy w Pana obronie przed poddaniem Pana badaniom psychiatrycznym stanęły tzw. autorytety – w tym min. obecny rzecznik praw obywatelskich, a wtedy wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Adam Bodnar – stała się rzecz niebywała… Wyłączono sędziego Macieja Jabłońskiego.

Jego następca już Pana nie kierował na badania psychiatryczne.

Ja nie miałem tyle szczęścia, co Pan… Nie jestem znanym politykiem.

Pan sam, proszony przeze mnie o wyznaczenie terminu spotkania ze mną oraz o skorzystanie z posiadanych przez Pana uprawnień i wniesienie interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego w zgłaszanej Panu przeze mnie sprawie… korespondował ze mną.

Oto treść trzech pism, które osobiście sporządził Pan i doręczył mi w okresie od 27 października 2011 r. do 25 stycznia 2012 r.:

  1. pismo z dnia 27 października 2011 r. – Załącznik 6: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 27 października 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi n dotychczasową korespondencję, w tym pismo z dnia 29 sierpnia 2011 r., uprzejmie potwierdzam jej wpływ do centrali partii Prawo i Sprawiedliwość. Pragnę zauważyć, że opisywane przez Pana problemy, związane ze skargami na działanie wymiaru sprawiedliwości, były już przedmiotem wielu Pańskich indywidualnych wystąpień oraz podejmowanych starań o wzruszenie prawomocnego orzeczenia, m.in. na drodze kasacji. Z załączonych do ostatniej korespondencji dokumentów wynika także, że w przedmiotowej sprawie, czynności związanych z wniesieniem kasacji, zobowiązała się podjąć Prokuratura Generalna.

W związku z faktem, że swoją sprawę kierował Pan także do Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, że zgodnie z kompetencją, wystąpiłem do Rzecznika Praw Obywatelskich o informację o czynnościach podejmowanych w Pańskiej sprawie. Z poważaniem, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo z dnia 27 października 2011 r. prezesa Prawo i

Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 6

  1. pismo z dnia 18 grudnia 2011 r. – Załącznik 7: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 18 grudnia 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na korespondencję z dnia 6 grudnia 2011 r., uprzejmie informuję, iż zapoznałem się z jej treścią. Odnosząc się do zawartej w piśmie prośby o osobiste spotkanie, niestety, nie mogę wyznaczyć terminu takiej wizyty z uwagi na znaczną liczbę osób już oczekujących oraz liczne obowiązki wynikające z pełnienia funkcji parlamentarzysty oraz prezesa partii. Jednocześnie, pragnę poinformować, że działania, które mogę podejmować w Pańskiej sprawie jako poseł, nie mogą prowadzić do bezpośredniej ingerencji w przebieg postępowań sądowych, w których nie posiadam statusu strony. Kompetencje, które przepisy prawa przyznają wszystkim parlamentarzystom, pozwalają natomiast, na wystąpienie z interwencją poselską, np. do Rzecznika Praw Obywatelskich, który z kolei posiada ustawowe prawo, m.in., do przeglądania akt każdej sprawy, oraz do podjęcia sprawy i samodzielnego prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich, z dnia 27 października mieściło się więc w granicach moich uprawnień jako parlamentarzysty i nie kolidowało z postępowaniem karnym, które w wyniku wznowienia postępowania, prowadzi w Pańskiej sprawie Sąd Rejonowy w Dębicy.”

Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia

2011 r. – Załącznik 7

  1. pismo z dnia 25 stycznia 2012 r. – Załącznik 8: „Prawo i Sprawiedliwość BP-S-174/06 Warszawa, dnia 25 stycznia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 19 stycznia 2012 r., w której zasygnalizował Pan swoje kolejne działania w związku z mającym zapaść orzeczeniem Sądu Najwyższego, na skutek kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego oraz roszczeniami finansowymi wobec Skarbu Państwa, uprzejmie informuję, iż Pańska sprawa pozostaje nadal w moim zainteresowaniu. Pragnę przypomnieć, że wyrazem tego było moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 27 października 2011 r. Z uwagi na liczne wątki pojawiające się w Pańskiej sprawie oraz bardzo obszerną korespondencję, którą nadsyła Pan systematycznie do mojego biura, będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.
    Jednocześnie, zwracam się do Pana z apelem, o niepodejmowanie żadnych kroków, które mogłyby narazić na uszczerbek Pańskie zdrowie lub życie, co wyraźnie zapowiedział Pan w ostatniej korespondencji. W związku z zasadą niezawisłości Sądów, wszelkie odwołania oraz skargi na działanie wymiaru sprawiedliwości, powinny być rozstrzygane na drodze prawnej. Z poważaniem Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość.”

Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Partii Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r. – Załącznik 8

 

Gdy okazało się, że oszukała Pana – tak samo, jak wcześniej mnie – Żydówka na urzędzie rzecznika praw obywatelskich Irena Lipowicz skierowałem wniosek do Pana o podjęcie działań przez Klub Parlamentarny PiS na rzecz jej odwołania, na podstawie art. 7.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – „Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.” – z urzędu RPO.

Pan sporządził wtedy i doręczył mi pismo z dnia 25 czerwca 2012 r. o treści – Załącznik 9: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 14 czerwca 2012 r., w której zwrócił się Pan z prośbą o wsparcie Pańskich działań skierowanych na odwołanie obecnie urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, iż w powyższej sprawie, zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, jeśli sprzeciwił się On złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy, co najmniej, 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Niezależnie od oceny działań Rzecznika Praw Obywatelskich w dotyczącej Pana sprawie, oraz od kwestii wymaganej przez ustawę większości do odwołania Rzecznika, musi Pan mieć na uwadze fakt, że zgodnie z utrwaloną doktryną, za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika, czy też brak bezstronności, polegający np. na angażowaniu się w trakcie pełnienia funkcji Rzecznika w działalność polityczną. Podstawę do oceny, czy Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, powinna w zasadzie stanowić suma działań (zaniechań) Rzecznika, a nie poszczególne przypadki. Powyższe oznacza, iż brak jest podstaw, aby Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości złożył, w obecnym stanie, wniosek o odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem.

Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński
Dowód: Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06

Załącznik 9

 

Rozumiem, że dla posłów z PiS stosuje Pan te same „standardy” i dlatego niektórzy z nich, traktują nas, nie-Żydów, tak samo, jak Irena Lipowicz, gdy była rzecznikiem i Pan. Jak bydło, z którym wolno robić, co im się podoba.

Przecież to zachowanie nie mniej obrzydliwe od opisanego wyżej potraktowania mnie przez adw. Małgorzatę Wassermann.

Pan, prezes partii, na której nazwę składają się słowa „prawo” i „sprawiedliwość” na potrzebę obrony okrutnej i kłamliwej Żydówki na urzędzie RPO Ireny Lipowicz wymyślił „doktrynę Kaczyńskiego”, według której Rzecznik Praw Obywatelskich może… do woli sprzeniewierzać się ślubowaniu, które złożył przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyjaśnił mi Pan, ż liczy się „suma działań”, a nie „poszczególne przypadki”, jak np. przypadek… „Kękuś”. Kowalski, Nowak i inni.

Nazwana przez Pana „utrwaloną” doktryna, na którą Pan się powołał, utrwala się od chwili, gdy ją Pan wymyślił. Czwarty rok.

Ponieważ na zacytowanym wyżej piśmie z dnia 25.06.2012 r. zakończył Pan korespondencję ze mną, skierowanym do Pana pismem z dnia 20 stycznia 2016 r. złożyłem – Załącznik 10: „Pan Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia prezentującego źródło/źródła – autor(rzy), tytuł(y), wydawnictwo(a), rok(lata) wydania, strona(y) – prezentującego utrwalonej doktryny, na którą powołał się Pan w piśmie do mnie z dnia 25 czerwca 2012 r.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 10

 

Nie udzielił Pan odpowiedzi na mój wniosek.

Sposób, w jaki Pan mnie, ofiarę, razem z moją rodziną, sędziowsko-prokuratorsko-rzecznikowsko-adwokackiej dziczy potraktował, trudno nazwać inaczej – szczególnie w konfrontacji z ochroną przez Pana interesu Żydówki oszustki RPO Ireny Lipowicz i wyrażoną przez Pana nadzieją na zrozumienie chronienia przez Pana interesu Żydówki pasożyta społecznego: „Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem.” – niż wstrętny.

Czego się jednak spodziewać po Żydzie – niech mi Pan nie ma za złe, że pozostanę przy określeniu, którego mnie nauczyło podwórko i które było w powszechnym użyciu aż nastały nowe czasy i pedałów zastąpili geje – pedale…?

O tym, że Pan jest pederastą informował słuchaczy Radia ZET już dawna Janusz Palikot:

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

 

Jest Pan też – sam Pan tego dowiódł – cwanym, obrzydliwym moralnym karłem.

Czego by Pan nie wykrzykiwał na pochodach, na które wyciąga Pan Polaków.

 

Ad 4 Jarosław Gowin

 

Pan jest tak bardzo nadętym bucem – „BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim» ; Słownik Języka Polskiego – że jak Pana wcześniej informowałem szkoda na Pana każdego słowa.

Przypomnę zatem tylko, że poza tym, że pozuje Pan na katolika konserwatystę i jest Pan samozwańczym Sitting Bullem2 jest Pan też bezczelnym, prymitywnym, chroniącym interesów w.w. sędziowsko-prokuratorsko-rzecznikowsko-adwokackiej ferajny oszustem. Czego Pan sam dowiódł.

Od sierpnia 2012 r. prosiliśmy Pana, grupa mieszkańców Krakowa, ofiar sędziowsko-prokuratorskiej dziczy, prowadząca protest przed Sądem Okręgowym w Krakowie o wyznaczenie nam terminu spotkania z Panem. Czego to Pan nie wyczyniał, żeby go uniknąć…

Od dnia 10 października 2012 r. prowadziliśmy zatem przed kamienicą, w której mieściło się Pana biuro poselskie protest pod hasłem: „Czekamy na Gowina”. „Dziennik Polski” informował w wydaniu z dnia 11 października 2012 r.: „Protest. Pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości od dwóch miesięcy protestowali przez krakowskim Sądem Okręgowym. Teraz przenieśli się pod biuro posła PO i ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Protestujący domagają się rozpatrzenia ich spraw zgodnie z przepisami. Przy ul. Karmelickiej prowadzą całodobowo akcję pod nazwą” „Czekamy na Gowina”. – Mający się spotkać z nami poseł, odwołał spotkanie twierdząc, że nie posiada kompetencji do wkroczenia w dziedzinę niezawisłości sądów – mówi protestująca Teresa Kawiak. – Nie zgadzamy się z tym, że pan Gowin nie posiada uprawnień, aby interweniować w naszych sprawach – mówi Zbigniew Kękuś, bezprawnie oskarżony przez 15 sędziów o znieważenie. – Będziemy podejmować działania, aby przekonać posłów, że naprawdę nam nie robią łaski, bo to dzięki nam i za nasze pieniądze nas reprezentują – mówi Stefan Dembowski, wspierający protestujących.”
Źródło: Aleksandra Sibistowicz, „Czekają na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 października 2012 r.

 

Po tym, jak dwie Panie, Sieglinde Broda i Teresa Kawiak spędziły całą noc z 10 na 11 października 2012 r. przed kamienicą, w której mieściło się Pana biuro poselskie, a Pan wciąż odmawiał nam spotkania, w dniu 11 października 2012 r. w godzinach południowych weszliśmy do Pana biura i poinformowaliśmy jego pracowników, że go nie opuścimy dopóty dopóki nie wyznaczy nam Pan terminu spotkania.

Po kilku minutach wyznaczył nam go Pan, na 29 października 2012 r.

Spotkaliśmy się z Panem – ja oraz Państwo Teresa Kawiak, Sieglionde Broda i Wacław Stęchnij – a potem nas Pan oszukał, wykiwał.

Zorganizowaliśmy zatem następny protest przed Pana biurem poselskim. Wtedy Pan oszukał dziennikarzy.

O zorganizowanym przez nas w dniu 13 maja 2013 r. proteście poinformowaliśmy media.

„Dziennik Polski” zamieścił w wydaniu z dnia 14 maja 2014 r. artykuł red. Doroty Stec-Fus – Załącznik 11: „Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni , pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwości prowadzili wczoraj zapowiedzianą wcześniej pikietę przed biurem poselskim Jarosława Gowina w Krakowie. Ale na posła się nie doczekali

(…) Z częścią protestujących wczoraj osób Jarosław Gowin jeszcze jako minister sprawiedliwości spotkał się 29.X ub. roku. Prezentowali mu m.in. dowody na przypadki oczywistego i rażącego, ich zdaniem, naruszenia prawa przez krakowskich sędziów. Jednak pomoc nie nadeszła. Dlatego wczoraj pojawili się przed Biurem. Ale, jak nas poinformowano, poseł miał umówione wcześniej spotkania poza Krakowem. W telefonicznej rozmowie powiedział nam, że zgłoszone sprawy rozpatrywał już w tamtym roku. Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
Źródło: Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r ., s. A 06 –

Załącznik 11

 

Pan, społeczny pasożycie, nic nie zrobił dla żadnej/żadnego z nas.

W dniu 13 maja 2013 r. oszukał Pan natomiast red. Dorotę Stec-Fus. Po telefonicznej rozmowie z Panem podała w w.w. artykule – Załącznik 11: „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”

A przecież w sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, którą ja Panu zgłaszałem nie zapadł wyrok. W maju 2013 r. rozpoznawała ją sędzia Beata Stój. Zakończyła ją dopiero… w zeszłym tygodniu, postanowieniem z dnia 15 marca 2016 r. o umorzeniu postępowania z powodu ustania karalności wszystkich czynów.

Gdy był Pan ministrem sprawiedliwości takie prezentował Pan stanowisko w sprawie standardów etycznych środowiska sędziów na tle innych grup zawodowych:

 

Jak powiedział, obracał się w środowiskach: artystycznym, akademickim i wybitnych duchownych.

Żadne środowisko nie cechuje się tak wysokimi standardami etycznymi jak środowisko sędziowskie.

mówił Gowin.”
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/649903,typowy obraz polskich sadow opoznione rozprawy brak przeplywu informacji.html

 

Nie wiem, co o tym myślą artyści, akademicy i wybitni duchowni. Wybitni duchowni szczególnie.

Wiem, że sędziowie, z którymi mnie zetknął los prezentują takie same standardy etyczne, jak Pan. Żadne.

 

Ad. 5 Andrzej Duda

 

O ile Jarosław Gowin kreował się – oraz kreowało go przez długie lata jego środowisko – na katolika konserwatystę i najbardziej etycznego posła Platformy Obywatelskiej, to Pan ma być ultrakatolikiem.

Te Pana w sytuacjach społecznych „z Bogiem”, „niech Bóg błogosławi”, „szczęść Boże” itp. itd. … Te Pana rozmodlonego zdjęcia w życzliwych Panu gazetach. Te Pana opowiadania o wartościach chrześcijańskich…

Przybliżę zatem adresatom kopii niniejszego pisma także Pana postać.

Wyjaśnię dlaczego uważam Pana za obłudnika, miernotę i tchórza.

Poproszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy w w.w. sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy skierował Pan pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o treści – Załącznik 12: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet/adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.

Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.

Proszę również o ujawnienie do mojej informacji treści pisma wskazującego na nieprawidłowości w zakresie prowadzonego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Z wyrazami głębokiego szacunku Andrzej Duda

Dowód: Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła

Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r. – Załącznik 12

 

Jak Panu wyjaśniła pismem z dnia 3 lipca 2013 r. zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Halina Niemiec, skierował Pan wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata.

W polskim systemie prawnym nie funkcjonowała w 2013 roku – wprowadzona w dniu 1 lipca 2015 r. – instytucja cofnięcia aktu oskarżenia.

Prokurator mógł natomiast odstąpić od oskarżenia. Mógł tego dokonać prokurator bezpośredni przełożony prokuratora, który sporządził akt oskarżenia.

Prosiłem Pana zatem pismem z dnia 17 lipca 2013 r., a potem kolejnymi w tej sprawie pismami o skierowanie opartego na prawie wniosku do właściwego adresata.

Pan na nie odpowiadał na moje pisma, a gdy spotkaliśmy się w wyznaczonym mi przez Pana terminie, spóźnił się Pan, poinformował mnie, że nie uczyni zadość mojej prośbie, a zapytany, dlaczego, odpowiedział Pan „bo nie” i przeprosił mnie Pan, że musi Pan iść bo jest Pan spóźniony na uroczystą mszę świętą.

Pan pasjami lubi mówić o wartościach, w tym chrześcijańskich. Podczas X Zjazdu Gnieźnieńskiego mówił Pan:

 

– Naszym wielkim obowiązkiem jest, aby patrzeć na nas i na Europę w sposób wyważony, aby nie bać się mówić o swoich wartościach, nie bać się tych wartości bronić. Tak jak mówił Jan Paweł II, one cały czas są w nas, to myśmy je przenieśli przez najtrudniejsze czasy.

(…) absolutnie nie możemy o tych wartościach zapominać, musimy być swoistymi misjonarzami tych wartości, bo dzisiaj one są największą szansą, by Europa i świat przeszedł przez wszystkie kryzysy, jakie go trapią i na pewno jeszcze będą trapiły.”

Andrzej Duda, Gniezno, 11 marca 2016 r., Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-Polacy-nie-moga-bac-sie-bronic-swoich-wartosci,wid,18208628,wiadomosc.html

 

Pan tylko – li tylko – mówi. Nie broni Pan.

Skoro powołuje się Pan na naukę Jana Pawła II przypomnę, że gdy nas przed laty Aaron Szechter /Adam Michnik/ pouczał nas, Polaków, jacy powinniśmy być, powołując się na Jana Pawła II mówił:

W przesłaniu Jana Pawła II był szacunek dla drugiego człowieka. (…) Jednocześnie we wszystkim, o czym mówił Jan Paweł II, było wezwanie do odwagi, do męstwa, ale nigdy do przemocy.”
Źródło: Adam Michnik w: „Świat po papieżu”, „Gazeta Wyborcza”, 6-7 grudnia 2008r., s. 17

 

A Pan, no cóż… Tchórz, miernota, obrońca łajdaków stosujących przemoc.

Nie dość, że odmówił mi Pan udzielenia pomocy pewien bezpodstawności ścigania mnie, zostawił mnie Pan na pastwę psychopatki Beaty Stój, która bezpodstawnie chciała mnie pozbawić wolności przez umieszczenie mnie w areszcie.

W zacytowanym wyżej w całości piśmie z dnia 10.06.2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta podał Pan m.in. – Załącznik 12: „(…) Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.

Informację jak wyżej zamieścił Pan na podstawie dwóch pism, które Panu doręczyłem i którymi sędzia Beata Stój groziła mi pozbawieniem mnie wolności przez umieszczenie mnie w areszcie. Sędzia B. Stój doręczyła mi:

  1. zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. o treści – Załącznik 13: „Dnia 25/03/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 18 kwietnia 2013 r. o godz. 09:00 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K

854/10/, zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 13

  1. zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. o treści – Załącznik 14: „Dnia 20/05/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 14 czerwca 2013 r. o godz. 08:30 sala 113 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K

854/10/, zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. – Załącznik 14

 

Sędzia Beata Stój groziła mi, że mnie pozbawi wolności przez umieszczenie w areszcie celem poddania mnie tam badaniom psychiatrycznym.

Umieszczenie mnie w areszcie nie tyle – jak Pan podał w piśmie do Prokuratora Generalnego – naraziłoby mnie na poważne straty moralne i ekonomiczne, co było w sprawie przeciwko mnie niedopuszczalne.

Informowałem Pana, doktora nauk prawnych, o tym i wyjaśniłem, dlaczego.

Po niespełna dwóch latach od stosowania tamtych gróźb sędzia Beata Stój sama przyznała mi rację. W Postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. podała – Załącznik 1.6: Zgodnie z treścią art. 259 § 2 k.p.k., który stosuje się odpowiednio do obserwacji psychiatrycznej (art. 203 § 1 k.p.k.), nie orzeka się obserwacji, jeśli na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą, chyba że oskarżony wyrazi zgodę na poddanie go obserwacji.

Z akt sprawy wynika, że powyższa przesłanka nie jest spełniona w niniejszej sprawie, a Zbigniew Kękuś nie wyraził zgody na obserwację psychiatryczną.”

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/,

postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. – Załącznik 1.6

 

Artykuł 259 § 2 k.p.k., na który powołała się sędzia B. Stój w uzasadnieniu dla jej stanowiska, że w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznawała było niedopuszczalne zastosowanie obec mnie obserwacji psychiatrycznej dotyczy tymczasowego aresztowania i stanowi: Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia.”

Wskazać także należy, że art. 443 k.p.k. stanowi: „W razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego albo na korzyść oskarżonego w warunkach określonych w art. 434 § 3 lub 4. Nie dotyczy to orzekania o środkach wymienionych w art. 93 i 94 Kodeksu karnego.”

 

Ponieważ sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. na karę grzywny w kwocie 15.000,00 zł /Załącznik 1.9/, to po uchyleniu tego wyroku na moją korzyść przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz przez Sąd Najwyższy i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy, było niedopuszczalne pozbawienie mnie wolności w jakiejkolwiek formie, w tym przez zastosowanie wobec mnie tymczasowego aresztowania.

Jak wspomniałem, informowałem Pana o tym. Osobiście, a także w pismach, które do Pana kierowałem.

A Pan… odmówił mi udzielenia pomocy. Zostawił mnie Pan – wiedząc, że mam troje dzieci – na pastwę sędzi psychopatki Beaty Stój.

Pana zachowanie nie znajduje racjonalnego wytłumaczenia.

Wspomnianym wyżej pismem z dnia 10 czerwca 2013 r. skierował Pan – w zamiarze udzielenia mi pomocy – do niewłaściwego adresata, tj. do Prokuratora Generalnego, sprzeczny z prawem wniosek o cofnięcie aktu oskarżenia przeciwko mnie

Gdy Pana o tym pouczyła prokurator Halina Niemiec, odmówił mi Pan złożenia zgodnego z prawem wniosku o odstąpienie od aktu oskarżenia do właściwego adresata, tj. do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód.

Zostawił mnie Pan na pastwę sędzi psychopatki, która nie dość, że mnie ścigała w Pana przekonaniu, potwierdzonym w piśmie z dnia 10.06.2013 r. niesłusznie, to bezpodstawnie groziła mi umieszczeniem mnie w areszcie.

Dlaczego Pan się tak zachował…? Przecież składając oparty na prawie wniosek do właściwego adresata – albo interpelację poselską, o co też Pana prosiłem – nie naruszyłby Pan prawa.

Wręcz przeciwnie, broniłby mnie Pan przed jego oczywistym i rażącym naruszaniem przez sędzię Beatę Stój.

Okazał się Pan rzadkim tchórzem, miernotą, który jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zamiast bronić mnie, ofiarę sędzi psychopatki Beaty Stój, bronił Pan jej interesu.

Dzisiaj, w swoim, kreującego się i kreowanego na ultrakatolika stylu, mówi Pan:

 

Polacy i Węgrzy zachowali dobre wartości; misją naszych narodów jest to, aby te nasze wartości nieść do Europy

i ich zdecydowanie bronić. W dzisiejszej Unii Europejskiej, w dzisiejszej Europie, w której niewątpliwy jest kryzys wartości, na których zbudowana została cywilizacja europejska, myślę o cywilizacji o korzeniach łacińskich, opartej na pniu chrześcijaństwa (…) te wszystkie ideały w dzisiejszej Europie giną, są zapomniane i deptane przez inne ideologie, które wypaczają w gruncie rzeczy istotę człowieka i człowieczeństwa. (…) – Niech Pan Bóg błogosławi narodowi węgierskiemu i państwu węgierskiemu, niech Pan Bóg błogosławi Polakom i błogosławi Polsce.

Andrzej Duda podczas inauguracji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, 19 marca 2016 r.,

Źródło: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1596780,Prezydent-Andrzej-Duda-na-Wegrzech-Spotkanie-z-Viktorem-Orbanem

 

My, Polacy, rzeczywiście zachowaliśmy dobre wartości. My ich bronimy. Pan, Panie Duda nie. Pan o nich li tylko mówi. W celach wizerunkowych.

Być może nadto długo był Pan, ultrakatolik, działaczem ultrażydowskiej Unii Wolności i Pana Żydzi zepsuli. Jak poznaję Żydów z tego środowiska, widzę tam wielu takich, jak Pan, miernot, odważnych wyłącznie, gdy w gromadzie tchórzy krasomówców. Pouczaczy.

A może zły wpływ ma na Pana teść, polonofob i polakożerca Żyd Julian Kornhauser?

Przyczyny Pana tchórzostwa i obłudy nie są zresztą ważne. Naszym Polaków nie-Żydów problem z Panem jest, że krzywdzeni przez Żydów nie możemy na Pana, podsuniętego nam przez cwanego moralnego karła Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej liczyć.

Co nas, Panie Duda, mnie i Pana różni, to że o ile Pan mówi o wartościach, to ja w zgodzie z nimi żyję.

Dlatego mnie okrutni, ortodoksyjni Żydzi, jak by powiedział Radosław Sikorski, jebią. Bez skrupułów.

Za Pana wiedzą, aprobatą i przyzwoleniem.

xxx

 

W wywiadzie udzielonym na początku 2014 roku „Gazecie Wyborczej” prof. Marcin Król powiedział:

 

Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach

mówi Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

(…) -Bo jak się zdarzy to „coś”, to możemy wisieć na latarniach. PO prostu. Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią świat po swojemu. I nie będą negocjować.

Kto?

– Choćby nacjonaliści. Przecież idzie ta fala.”

Źródło: Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

 

Gdyby rzeczywiście za krzewienie idei nierówności mieli brać na latarnie, to każde z Państwa się nadaje. Jako pierwsza Małgorzata Wassermann. Pozostali w dowolnej kolejności.

Możecie Państwo być spokojni. My, Polacy, rzeczywiście zachowaliśmy dobre wartości i żyjemy w z zgodzie z nimi.

A nie li tylko – jak Wy, w czym A. Duda bryluje – się z nimi obnosimy w krasomówczych bla, bla, bla.

 

Nie miejcie mi Państwo, proszę, za złe, że jakkolwiek niniejsze pismo kieruję do Was tuż przed Świętami Wielkiej Nocy nie złożę Wam świątecznych życzeń. Nie zasłużyliście.

Jestem wprawdzie katolikiem, ale nie w wersji – jak Andrzej Duda – „ultra” i być może dlatego nie stać mnie na wybaczenie Wam.

Poza tym moje od lat doświadczenia z Żydami i podporządkowanymi im „szabesgojami” na tym polegają, że gdy takowym okazać miłosierdzie po ciosie otrzymanym w prawy policzek, to z całej siły walą w lewy wyjaśniając w ładnie dobranych słowach, że to dla dobra „walonego” oraz w interesie społecznym.

Ponieważ z podanych wyżej przyczyn uważam każde z Państwa za bydło w podanym tego słowa wyżej znaczeniu, zamiast świątecznych życzeń, zadedykuję Wam fragment wiersza Juliana Tuwima, którego ostatnia linijka opisuje, jaką z przyczyn leżących po stronie Państwa protegowanych, prokurator li tylko ignorantki Radosławy Ridan i sędzi psychopatki Beaty Stój mogą władze Rzeczypospolitej Polskiej, coraz bardziej judeopolonii, wykonać czynność z moim udziałem:

 

Izraeliccy doktorowie,

Widnia, żydowskiej Mekki, flance,

Co w Bochni, Stryju i Krakowie

Szerzycie kulturalną francę!

Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”

Swą intelektualną zupę,

Mądrale, oczytane faje,

Całujcie mnie wszyscy w dupę

Julian Tuwim (1894 – 1953), fragment wiersza:„Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”

 

Jako, że Żyd zdrajca interesu narodowego Donald Tusk przed tym zanim uciekł z Polski zostawił nam „w spadku” nie tylko – utrzymywaną przez Was z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, bo PiS głosował przeciwko jej przyjęciu – ustawę 1066 dopuszczającą pranie nas przez funkcjonariuszy formacji zbrojnych państw trzecich oraz obowiązek pracy na dodatkowe świadczenia dla Żydów mieszkających w Izraelu, ale i kryminalizowanie za tzw. mowę nienawiści, już i tak zagrożony – z podanych wyżej przyczyn – umieszczeniem w szpitalu psychiatrycznym lub zakładzie karnym informuję, że ja żadnego z Państwa nie nienawidzę. Ja Was wszystkich, jako biało- czerwoną drużynę dobrej zmiany PiS i każde z osobna, z podanych w niniejszym piśmie przyczyn – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.3pierdolę, znaczy lekceważę4.

Tak samo, jak każde z Państwa w opisany wyżej sposób – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” pierdoli, znaczy lekceważy mnie i moje prawa.

Ponieważ żyję w zgodzie z podstawowymi wartościami, a nie – jak Państwo – li tylko o nich mówię, nie znajduję przyczyny, dla której miałbym odstąpić od mojej zasady i nie poinformować Państwa, a także adresatów kopii niniejszego pisma, co naprawdę o Was myślę.

 

To co…?

Z Bogiem, Panie prezydencie i biało-czerwona drużyno dobrej zmiany PiS.

Przyłączam się do Andrzeja Dudy: „Niech Pan Bóg błogosławi Polakom i błogosławi Polsce”. Pod Waszymi, obłudników, rządami ciężkie przed nami, Narodem Polski, nie-Żydami, czasy.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  2. Pismo adw. Małgorzaty Wassermann do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 30 czerwca 2010 r.
  3. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  4. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  5. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy
  6. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo z dnia 27 października 2011 r. prezesa Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  7. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia 2011 r.
  8. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Partii Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r.
  9. Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
  10. Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego
  11. Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r ., s. A 06
  12. Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r.
  13. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r.
  14. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 21 marca 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Adam Bodnar

Rzecznik Praw Obywatelskich

Al. Solidarności 77

00-090 Warszawa

 

Sygn. akt:

  1. Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/
  2. Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód: 1 Ds. 39/06/S

 

Dotyczy:

  1. Wniosek na podstawie:
    1. art. 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
    2. art. 1.2, art. 1.3, art. 8.1, art. 9, art. 11.1, art. 12, art. 13.1, art. 14, art. 17.1 i 17.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich,
    3. pism do mnie głównego specjalisty w Zespole Prawa Karnego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Krystyny Kupczyńskiej dotyczących postępowania przed Sądem Rejonowym w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, z dnia:
      1. 16 lutego 2007 r., sygn. akt RPO-422333-II/06/K.Ku – Załącznik 19,
      2. 23 kwietnia 2007 r., sygn. akt RPO-422333-II/06/K.Ku – Załącznik 20,
      3. 22 października 2015 r., sygn. akt II.511.1223.2014.K.Ku – Załącznik 21.

o przeprowadzenie przez Rzecznika Praw Obywatelskich postępowania wyjaśniającego mającego na celu zweryfikowanie zasadności mojego zarzutu, że w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. akt II k 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ i zakończonej orzeczeniem sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. zostało naruszone prawo określone w:

    1. art. 2 § 1, pkt 1 i pkt 4 Kodeksu postępowania karnego: Przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby: 1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności. (…) 4) rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie.
    2. art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.”
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, jak w pkt. I, w oparciu o dowody, jak w pkt. IV i V – wyjaśnienia, czy było zgodne z:
    1. rzeczywistym stanem faktycznym,
    2. prawem:
      1. przypisanie przez prokurator R. Ridan mnie sprawstwa 18 czynów popełnionych za pośrednictwem:
        1. strony www.zgsopo.webpark.pl i
        2. strony www.zkekus.w.interia.pl

podanych przez nią w pkt. I – XVIII aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn.1 Ds. 39/06/S,

      1. podanie przez prokurator R. Ridan w opisie każdego z 18 czynów przypisanych mi w pkt. I – XVIII aktu oskarżenia, że za pośrednictwem:
        1. strony www.zgsopo.webpark.pl i
        2. strony www.zkekus.w.interia.pl

każdy z nich został popełniony „w Krakowie”,

      1. podanie przez prokurator R. Ridan w opisie każdego z 18 czynów przypisanych mi w pkt. I – XVIII aktu oskarżenia, że za pośrednictwem strony www.zkekus.w.interia.pl były popełniane okresie „od stycznia 2003 r.”
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, jak w pkt. I, w oparciu o dowody, jak w pkt. IV i V – wyjaśnienia, czy było zgodne z:
    1. rzeczywistym stanem faktycznym,
    2. prawem:

ściganie mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – w tym skazanie przez sędziego Tomasza Kuczmę wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. – za czyny przypisane mi przez prokurator Radosławę Ridan w akcie oskarżenia z dnia 12.06.2006 r., sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, według opisów, jak na str. 1 – aktu oskarżenia /karty 2417 – 2422 akt sprawy sygn. II K 407/13/.

  1. Wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie, jak w pkt. I na podstawie dowodów, tj.:
    1. aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan w akcie oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 4 – w tym:
      1. opisów czynów przypisanych mi przez prokurator R. Ridan
      2. materiału dowodowego przedstawionego przez prokurator R. Ridan,
    2. uzasadnienia do postanowienia wydanego przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój – w obecności prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Ewy Sacha – w dniu 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt II K 407/13 – Załącznik 6

a także:

    1. postanowienia sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 30 listopada 2007 r., sygn. II K 451/06 – Załącznik 7,
    2. pisma prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry złożonego w kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy, data wpływu 19 marca 2007 r. – Załącznik 11,
    3. pisma Działu Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. z dnia 6 sierpnia 2007 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 12,
    4. pisma Działu Bezpieczeństwa Interii.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 13,
    5. wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 9,
    6. kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11, wniesionej do Sądu Najwyższego w dniu 23 sierpnia 2011 r. – Załącznik 15,
    7. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. IV KK 272/11 – Załącznik 16,
    8. postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r., sygn. akt II K 854/10 – Załącznik 17,
    9. pisma Działu Bezpieczeństwa Informacji Wirtualnej Polski S.A. z dnia 12 sierpnia 2015 r. do mnie – Załącznik 18.
  1. Wniosek o:
    1. zwrócenie się przez Rzecznika Praw Obywatelskich przed rozpoznaniem sprawy jak w pkt. I do prezesa Sądu Rejonowego w Dębicy o doręczenie Rzecznikowi postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13, o u morzeniu postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.,
    2. potraktowanie postanowienia, jak w pkt. V.1 jako dowodu w sprawie jak w pkt. I.
  2. Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 5 kwietnia 2016 r. odpowiedzi na mój wniosek z pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich z pisma z dnia 9 października 2015 r. /data wpływu/ – Załącznik 25: „(…) II. Wniosek – na podstawie art. 12.1 i art. 1.4 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o RPO – o:
    1. wydanie mi w dniu 22 października 2015 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich kserokopii dokumentów poświadczających, że prof. Andrzej Zoll gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, zanim obciążył mnie zeznaniami uczynił mnie przestępcą, rozpoznał zgłoszoną mu przeze mnie pismami z dnia 21 stycznia 2002 r. i 20 kwietnia 2002 r., a następnie, do końca sprawowania przez niego kadencji RPO, wielokrotnie ponawianą przeze mnie kolejnymi pismami sprawę pozbawienia przez sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kus –Trybek – mojego wtedy małoletniego, chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna Michała Kękuś możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, lub
    2. wydanie mi w dniu 22 października 2015 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich oświadczenia, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich brak dokumentów, jak w pkt. II. 1.”
  3. Zawiadomienie, że po odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I, II, III i VI stawię się osobiście w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 5 kwietnia 2016 r., o godz. 12:00.
  4. Zawiadomienie, że w przypadku odmowy przez Rzecznika Praw Obywatelskich udzielenia mi odpowiedzi na wnioski jak w pkt. I, II, III i VI lub uznania przez Rzecznika, że w sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ nie doszło do naruszenia prawa określonego w:
    1. art. 2 § 1, pkt 1 i pkt 4 Kodeksu postępowania karnego,
    2. art. 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

w dniu 5 kwietnia 2016 r. rozpocznę prowadzony całodobowo protest głodowy przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77 – nie będę jadł, będę pił wodę i soki – i będę go prowadził do dnia

wręczenia mi sporządzonego przez Rzecznika Praw Obywatelskich na piśmie, zgodnego z:

    1. rzeczywistym stanem faktycznym
    2. prawem,

stanowiska w sprawie, jak w pkt. I, II, III i VI.

  1. Zawiadomienie, że
    1. kopie dokumentów poświadczających zdarzenia opisane w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,

 

xxx

 

Ciąg dalszy pisma z dnia 21 marca 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara na stronie www.kekusz.pl

 

1 Artykuł 297 ustawy Kodeks postępowania karnego: § 1. Celem postępowania przygotowawczego jest:

1) ustalenie, czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on przestępstwo,

2) wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy,

3) zebranie danych stosownie do art. 213 i 214,

4) wyjaśnienie okoliczności sprawy, w tym ustalenie osób pokrzywdzonych i rozmiarów szkody,

5) zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu.

 

2 Staram, się – jako pierwszy minister sprawiedliwości nieprawnik – doprowadzić do tego, by wymiar sprawiedliwości nie służył interesom prawników, a dobru obywateli.Wiem, że to, co robię, jest niepopularne wśród sędziów i prokuratorów, adwokatów, czy notariuszy,ale od tego jestem ministrem, żeby działać na rzecz ogółu. (…) Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem, czy innym wodzem plemion indiańskich. Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”

Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3

 

MARCIN KRÓL – ur. 1944., jest filozofem i historykiem idei. W marcu 1968 roku jako doktorant na UW brał udział w studenckich protestach, został aresztowany. W latach 70. pracował w PAN i redagował podziemne czasopismo „Res Publica”, pisał też do paryskiej „Kultury”. W czasie „Solidarności” doradca Regionu Mazowsze. W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, potem zaangażował się w kampanię prezydencką Tadeusza Mazowieckiego, w końcu jednak zrezygnował z polityki. Był dziekanem na UW, zasiadał w zarządzie Fundacji Batorego. Wykłada, pisze książki – ostatnia to „Europa w obliczu końca”.

3 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

4 Pierdoli攫lekceważyć»; Słownik Języka Polskiego

i Niezwykle istotna w działaniu kulturowym i społecznym jest inspiracja. Młodzi ludzie błądzą w poszukiwaniu Autorytetów, gdyż osobowości dużego formatu wydają im się niedostępne. Dlatego też inicjujemy KOD MISTRZÓW cykl spotkań młodzieży z Autorytetami intelektualnymi i artystycznymi. Będą to spotkania poświęcone przekazaniu przez Mistrzów swoich doświadczeń życiowych, preferencji z zakresu kultury, przedstawieniu dzieł sztuki, które miały w ich życiu największe znaczenie. Dofinansowanie ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego” Źródło: http://kkrewolucja.pl/kod-mistrzow

Załączniki wszystkie do ściagnięcia. od 1 do 61