Rządy Żydów w Polsce – czyli jak Żydzi Polakom Holokaust – bicie, pałowanie, strzelanie do nas z broni palnej – w Polsce przygotowują

W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę, na jakiej oparty jest kraj.”
Benjamin Franklin

Choć w oszustwach jest fachowcem,

To się wilk nie zmieni w owcę.

Wilk był wilkiem, jest i będzie:
wszędzie – zawsze, zawsze – wszędzie.”

Bogusława Michalec, „Wilk i owce”, Wydawnictwo AKSJOMAT 2009

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

W dniu 25 kwietnia 2016 r. odbyła się odprawa kadry kierowniczej Sił Zbrojnych i Ministerstwa Obrony Narodowej z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło i ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Prezydent Andrzej Duda podziękował za uczestnictwo w nim premier B. Szydło i ministrowi A. Macierewiczowi. Premier B. Szydło za to samo podziękowała prezydentowi A. Dudzie i ministrowi A. Macierewiczowi, który podziękował z kolei prezydentowi i pani premier. Prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło i minister Antoni Macierewicz uświadamiali kierownictwu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej po co są. Siły Zbrojne oraz ich kierownictwo.

Żadne z nich – prezydent, premier minister od obrony narodowej – nie wspomniało, że premier B. Szydło i minister A. Macierewicz złożyli w Sejmie projekt ustawy, a ten już ją uchwalił w dniu 31 marca 2016 r. i przekazał w celu uchwalenia Senatowi, z mocy której żołnierze obcych wojsk skierowani do Polski przez enigmatyczną „stronę wysyłającą” uzyskali prawo do strzelania w Polsce w czasie pokoju z broni palnej do polskich żołnierzy – i wszystkich innych Polaków – bez zgody właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.

Innymi słowy premier B. Szydło i minister A. Macierewicz i PiS’owski Sejm, który już uchwalił ustawę chcą ubezwłasnowolnić organy wojskowe Rzeczypospolitej Polskiej dając prawo wysłanym do Polski przez jakąś „stronę wysyłającą” żołnierzom wojsk obcych uczestniczących „w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju” – i zobowiązanych przysięgą do służenia swoim państwom – do działania w ramach zasady… „róbta, co chceta”. W tym strzelajcie do Polaków, w tym polskich żołnierzy, według własnego widzimisię, to znaczy w zgodzie z interesem państw, których jesteście obywatelami.

Z tej przyczyny kopię niniejszego e-mail’a prześlę m.in. do Dowództwa Generalnego RodzajówSił Zbrojnych.

 

Uważam, że z podanej wyżej przyczyny jest obowiązkiem każdego Polaka zadać – dokonując zapożyczenia z gwary przedstawicieli polskiej elity politycznej z otoczenia Donalda Tuska – pytanie:

 

Czyżeście pani premier Szydło, panie ministrze Macierewicz oraz państwo posłowie ochu…li?!

Poje…ło was pani premier Szydło, panie ministrze Macierewicz oraz państwo posłowie?!”

Zbigniew Kękuś, na podstawie: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6i

 

Ciekaw jestem stanowiska Senatu i prezydenta A. Dudy w w.w. sprawie. Senatorowie i A. Duda także staną się adresatami w.w. pytań jeśli Senat uchwali, a prezydent podpisze „ustawę Szydło i Macierewicza” o – w istocie – ubezwłasnowolnieniu kadry kierowniczej Sił Zbrojnych w relacji z obcymi wojskami sprowadzonymi przez „stronę wysyłającą” na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

 

To – wydanie przez Prawo i Sprawiedliwość zgody uzbrojonym „po zęby” żołnierzom wojsk obcych do strzelania w Polsce do Polaków, w tym do żołnierzy polskich – nie wszystko… Takie samo prawo tyle, że funkcjonariuszom i pracownikom obcych służb – w tym np. 40 tysiącom zatrudnionych w Polsce oficerom i współpracownikom izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – dała Platforma Obywatelska, tj. rząd Donalda Tuska, z inicjatywy Donalda Tuska, za zgodą Sejmu, Senatu i prezydenta B. Komorowskiego, a PiS, którego posłowie głosowali przeciwko przyjęciu ustawy w tej sprawie i który od 5 miesięcy ma pełnię władzy w Polsce idzie, pod kierunkiem marszałka Marka Kuchcińskiego, w zaparte wzbraniając się przed jej uchyleniem.

 

Stawiam tezę – oraz prezentuję uzasadnienie dla niej – że Żydzi szykują Polakom nie-Żydom Holokaust w zamiarze realizacji celu, którym jest uczynienie Polski ich państwem, Judeopolinią.

Nie pytam: „Czy Żydzi zgotują Polakom Holokaust?” Co do tego, że nam go przygotowują nie mam wątpliwości. To oczywiste. Kwestią jest tylko kiedy się zacznie. Uważam, że latem tego roku. Być może w czasie Światowych Dni Młodzieży. Może wcześniej. Po tym jednak, gdy do Polski wjadą i tutaj zostaną po 17 czerwca czołgi, transportery opancerzone, artyleria, pojazdy inżynieryjne i zaopatrzenia.

Gdy już rozpoczną, pamiętajcie Państwo, proszę, że byłem pierwszym Polakiem, który w tej formie ostrzegał – w oparciu o rzetelnie przeprowadzoną analizę zaprezentowanych w niniejszym e-mail’u dowodów, faktów – przed zagrożeniem dla bytu Narodu Polski ze strony Żydów.

Gdy nas będą na zaproszenie władz Rzeczypospolitej Polskiej bić, pałować i gdy do nas będą na ich zaproszenie strzelać funkcjonariusze i pracownicy obcych służb oraz żołnierze obcych wojsk, pamiętajcie Państwo, że informowałem o takim, przygotowywanym dla nas przez m.in. Żyda Donalda Tuska i Żyda Jarosława Kaczyńskiego oraz podporządkowanych im „żołnierzy”, niektórych posłów, senatorów oraz prezydentów Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę zagrożeniu.

Kto go nie dostrzega jest „ślepy”, albo udaje, że nie widzi czyli zaklina rzeczywistość.

 

Uzupełnieniem do niniejszego pisma są zamieszczone na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski YouTube materiały pt.:

  1. Dr Zbigniew Kękuś: szykują Polakom Holokaust jeszcze w tym roku.”
  2. Co nam szykują na lato? Ppor. Zbigniew Kękuś o 1066 i obcych wojskach w Polsce.”

 

Ewentualnie kontestującym moje stanowisko chcę przypomnieć, że:

Dżentelmeni nie spierają się o fakty.”

 

Niniejszy e-mail jest wyłącznie o faktach, tj. o ustawach i o tym, kto – w tym Andrzej Duda, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Ewa Kopacz oraz Grzegorz Schetyna, który 7 maja chce Polaków na ulice wyciągnąć w zamiarze realizacji jego i jego chylącej się ku upadkowi Platformy Obywatelskiej celów politycznych – i jak, tj. za czym, głosował.

Będzie też o wojennej doktrynie Żydów polskich „Sorry Polsko”, tj. o jej praktycznym zastosowaniu w czasie II wojny światowej.

xxx

 

Grozi nam uchwalone z inicjatywy Donalda Tuska przez Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej oraz uznane za zgodne z interesem Polaków przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, a także uznawane za zgodne z naszym interesem przez prezydenta Andrzeja Dudę, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, premier Beatę Szydło i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podsłuchiwanie nas w Polsce, bicie, a nawet mordowanie, czyli strzelanie do nas z broni palnej przez funkcjonariuszy innych państw zobowiązanych przysięgą do służenia… swoim państwom.

To nie wszystko…

W 1989 roku, po rozpoczęciu transformacji, Polska miała 250 tys. żołnierzy. Rząd Żyda Donalda Tuska ograniczył tę liczbę do niespełna 100 tys. Rząd Beaty Szydło uznał ostatnio, że to może być za mało i w czasie pokoju Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mogą potrzebować wzmocnienia przez wojska obce, a gdy te już tu wjadą, to żołnierzy tych wojsk należy uprawnić do tego, żeby w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej… korzystali z posiadanej przez nich broni według własnego uznania.

Takie stanowisko Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznał w dniu 31 marca 2016 r. za… zgodne z polską racją stanu, tzn. głosował za.

Będą nam oczywiście wmawiać, że to wszystko na wypadek zagrożenia ze strony terrorystów. Nie tylko o tym jednak nawet nie wspomnieli w ustawie z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, ale przecież gdyby prawie 100 tys. żołnierzy polskich i prawie 100 tys. polskich policjantów nie mogło poradzić z atakiem terrorystycznym, czy też serią ataków terrorystycznych, to byłaby to już … wojna. A inicjatorka ustawy, prezes Rady Ministrów Beata Szydło – a z nią Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – chce wzywać na pomoc obce wojska w czasie pokoju. Wyposażając je w prawo do strzelania w Polsce do… kogo zechcą, a zatem także do Polaków, bez przestrzegania prawa polskiego.

Ponieważ nie grozi nam ingerencja z zewnątrz, to rządzący się w Polsce Żydzi najwyraźniej chcą nam wywołać „wojnę” wewnątrz i poprosić o pomoc formacje zbrojne państw trzecich. A że nie tylko unijnych, to i Izrael z jego Mosadem wchodzi w grę. Na to wskazują już zrealizowane przez władze Polski działania, w tym przygotowana i przygotowywana „infrastruktura” prawna w postaci ustaw, które mają im dopomóc w realizacji celu.

Ogromne dla nas – tj. dla naszego bytu – zagrożenie z ich strony dostrzegają już nawet obcokrajowcy. Ostrzegają nas. A my… nic. Czekamy… Jakby w zgodzie z opinią o nas sprzed lat Adama Michnika, którą przypomina wiele portali, w tym „Afery Prawa”:

 

Aaron Szechter (Adam Michnik) powiedział w telewizji australijskiej, gdzie wystąpił w jarmułce, że Żydzi w Polsce przygotowują ekspansje i mogą ją zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów.”

Źródło: http://www.aferyprawa.eu/content/zydzi_w_POLSCE.html

 

Żeby udowodnić tym, którym – jak Żydowi Aaronowi Szechterowi, funkcjonującemu pod zmienionym imieniem i nazwiskiem Adam Michnik – się zdaje, że jednak bardzo się mylą w ocenie Polaków, przeprowadzę na uzasadnienie mojej tezy o szykowanym nam przez Żydów razem z filosemitami polonofobami Holokauście analizę porównawczą:

  1. nazwy ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/: „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
  2. ostrzeżenia, którego udzielił nam zasadnie zatroskany o nasz byt i lepiej od nas poinformowany przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi.

 

Skorzystam także z uzasadnienia do złożonego przez posłów z Kukiz’15 w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu: „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Przedstawię ustawę z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”

 

Moją tezę o grożącym nam Holokauście opieram na deklaracji, którą prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Żyd Lech Kaczyński złożył w dniu 11 września 2006 roku w swoim oraz przyszłych władz Rzeczypospolitej Polskiej imieniu na zamkniętym spotkaniu z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia i byłymi żołnierzami Armii Andersa:

 

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Irakuii w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Lech Kaczyński, 11 września 2006 r., Izrael; Źródło: https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

oraz na faktach świadczących, że kolejne władze realizują – kosztem Polaków – deklarację Lecha Kaczyńskiego. Przedstawię:

  1. fragment wystąpienia przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malaziego podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”,
  2. skutki działań kolejnych rządów w Polsce po zmajoryzowanym przez Żydów Okrągłym Stole,
  3. sprzeczne z polską racją stanu ustawy uchwalone przez Sejm i podpisane przez prezydenta B. Komorowskiego,
  4. działania i zaniechania obecnych władz Rzeczypospolitej Polskiej, w tym:
    1. prezydenta Andrzeja Dudy
    2. marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
    3. premier Beaty Szydło
    4. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
  5. stanowiące dorobek ludzkości opinie o Żydach oraz skutki dla nich samych traktowania przez nich nie-Żydów,

 

Zaprezentuję prawdopodobną przyczynę serwilizmu niektórych przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej wobec Żydów, realizacji wobec nich „doktryny Lecha Kaczyńskiego”, według której: „Chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”

Ponieważ „Fakt” przekonuje nas z pierwszej strony weekend’owego wydania z 16-17 kwietnia 2016 r., że „Duda stawia się Kaczyńskiemu”, podając w uzasadnieniu, że „Prezydent chce prowadzić własną politykę i nie być już tylko człowiekiem prezesa” przedstawię, komu służy Duda oraz moje wyjaśnienie przyczyn jego serwilistycznej postawy wobec Żydów.

 

Jako że sporządzając i dystrybuując niniejszego e-mail’a kieruję się interesem narodowym, polską racją stanu, mam nadzieję, że potraktowawszy ze zrozumieniem i szacunkiem moją intencję – oraz rzetelność prezentacji – żaden z przedstawicieli władz coraz bardziej Judeopolonii nie wpadnie na pomysł, że trzeba mnie z jego powodu umieścić w szpitalu psychiatrycznym lub karnym pod zarzutami…rasizmu, antysemityzmu, mowy nienawiści, niepoczytalności lub innego środka z arsenału tych, przy użyciu których Żydzi polonofoby wykańczali i wykańczają – za pośrednictwem swoich prokuratorów, sędziów i biegłych sądowych lekarzy psychiatrów – Polaków, którzy przeszkadzają im w realizacji ich interesów. Gdyby jednak tak się stało i gdyby mnie w trosce o… „coś tam, coś tam” – prokurator, gdy tylko zechce zawsze coś wymyśli zgodnie ze stosowaną w Polsce zasadą:

Dajcie mi człowieka, a ja znajdę paragraf”

Andriej Wyszyński, szef utworzonego w 1933 roku przez Józefa Stalina Biura Prokuratury ZSRR

 

– umieszczono w zakładzie karnym lub psychiatrycznym, obserwujcie Państwo, w trosce o przyszłość Waszych dzieci i Waszą, zachowania tych, co nami rządzą, a w swoich działaniach kierujcie się zasadą:

 

Wszyscy tyrani niewątpliwie pójdą do piekła, ale trafią tam również ich poddani, gdyż obok ciemiężenia ludu – drugą największą zbrodnią jest znoszenie tego stanu.”
Napoleon Bonaparte

 

Zanim nas, Polaków Żydzi – jak by powiedział Radosław Sikorski – zajeb…iii wmawiając nam, jak mają w zwyczaju, że to dla naszego dobra.

Na w razie czego, gdyby jakiś Żyd we władzach Polski albo polonofob, od których tam aż się roi uznał, że jednak trzeba mi przygotować celę w zakładzie karnym lub łóżko w szpitalu psychiatrycznym przypominam, że:

 

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów

oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.”

Artykuł 10.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

 

A ja sporządziłem i dystrybuuję niniejszego e-mail’a, żeby się nie okazało, że „Polak mądry po szkodzie”. Tym bardziej, że ta, o której w niniejszym e-mail’u będzie niepowetowana, znaczy… ostateczna.

 

Ku przestrodze Żydów, którzy ujawniają wrogie wobec Polaków zamiary przypomnę, co i dlaczego radził im prof. Marcin Król w wywiadzie, którego udzielił dwa lata temu „Gazecie Wyborczej:

 

Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach

mówi Marcin Króliv w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

(…) -Bo jak się zdarzy to „coś”, to możemy wisieć na latarniach. Po prostu. Nic nie robiąc, hodujemy siły, które zmienią świat po swojemu. I nie będą negocjować.

Kto?

– Choćby nacjonaliści. Przecież idzie ta fala.”

Źródło: Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

 

Mądry człowiek, baczny obserwator.

Swoją tezę oparł być może na bolesnych dla Żydów przez wieki doświadczeniach spowodowanych traktowaniem przez nich nie-Żydów, o czym więcej w dalszej części niniejszego e-mail’a.

Ja ze swej strony proponuję, w trosce nie tylko o Polaków interes, ale i normalnych Żydów, żeby jako ofiary Żydów zdrajców polonofobów nie zawiśli na latarniach, prowadzenie akcji pod hasłem:„Panie marszałku Kuchciński, dlaczego Pan chce, żeby nas podsłuchiwali w Polsce oraz bili i nas mordowali przez strzelanie do nas z posiadanej przez nich broni palnej obywatele innych państw?”, tj. zadawanie marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu przy każdej po temu okazji, z podanych w niniejszym e-mail’u przyczyn pytania według mojej propozycji.

Aż do dnia poddania przez niego pod głosowanie złożonego w dniu 13 stycznia br. do laski marszałkowskiej przez posłów ruchu Kukiz’15 projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Wtedy przekonacie się Państwo, czego możemy się, Polacy, spodziewać po tych, co to są „przeciw, a nawet za”, tj. po Jarosławie Kaczyńskim, Beacie Szydło, posłach i senatorach Prawa i Sprawiedliwości oraz takim samym, jak wyżej wymienieni zaprzańcu – według „Warszawskiej Gazety” – byłym działaczu ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestniku spotkania Knesetu w Polsce w styczniu 2014 r., zięciu zwanego polakożercą Żyda Juliana Kornhausera, w ubiegłym roku lansowanym na ultrakatolika, a obecnie na bohatera, podsuniętym nam na prezydenta przez J. Kaczyńskiego Andrzeju Dudzie.

Tylko z pozoru są w sporze z antypolskim żydostwem z Platformy Obywatelskiej. Co do pryncypiów doskonale ze sobą współpracują. Grając do „jednej bramki”, razem przetransformowali nas w osłów, jak rabin Josef Owadia nazywa nie-Żydów, którzy pracują dla Żyda.

Tak samo, jak tylko z pozoru przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Martinowi Schulzowi oraz innym unijnym dostojnikom zależy na przestrzeganiu praw człowieka w Polsce.

Przedstawię listę „przyjaciół Donalda Tuska w Europie”, czyli unijnych urzędników, dla których spór w Polsce o Trybunał Konstytucyjny ma większą wartość niż życie ludzkie.

 

Ponieważ jestem zwolennikiem tzw. krytyki konstruktywnej i nie zwykłem li tylko krytykować, ale także wskazywać propozycje rozwiązania problemów stworzonych przez osoby, których działania poddaję krytyce, tak będzie i tym razem. Przedstawię, w jaki sposób:

  1. wykorzystawszy karygodną ignorancję Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobry i Stanisława Karczewskiego,
  2. skorzystawszy z metody zastosowanej całkiem niedawno, po wyborach samorządowych w 2014 roku, przez Jarosława Kaczyńskiego,

podjąć możemy próbę rozwiązania problemu panoszącego się w Polsce wrogo wobec nas usposobionego i stanowiącego zagrożenie dla bytu Narodu Polski żydostwa.

Skuteczność mojego pomysłu uzależniona będzie od postawy kreowanego ostatnio na bohatera, który ma śmiałość przeciwstawiać się prezesowi J. Kaczyńskiemu, prezydenta Andrzeja Dudy.

 

xxx

 

Podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

Zdumiewające, ale tego zaprezentowanego w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej przez przedstawiciela innego państwa stanowiska w sprawie zagrożeń dla bytu Narodu Polski nie skomentowały w żaden sposób media głównego nurtu. Przemilczały. Zgodnie z zasadą, że jeśli media o czymś nie mówią, to tego nie ma.

Widać nie interesuje ich redaktorów naczelnych i prezesów zarządów – jakże często Żydów – byt Narodu Polski i jego przyszłość.

Wypowiedź dr Nabil Al Malaziego to jakby nawiązanie do od bardzo wielu lat prezentowanych przez liczne portale internetowe, w tym „Afery Prawa” planów Żydów wobec Polski i Polaków:

Plany Żydów:
– wyniszczyć kraj finansowo;
– pozbawić 5 milionów pracowników posad poprzez zrujnowanie zakładów pracy, nawet tych które przetrwały od 1918 roku;
– zrujnować rolnictwo aby 3 miliony rolników emigrowało “za chlebem”;
– “oczyścić” kraj z inteligencji patriotycznej;
– wyludnić kraj innymi sposobami do liczby 15 milionów Polaków, którzy będą służyć kolonizatorom żydowskim za wyrobników;”

Źródło: http://www.aferyprawa.eu/content/zydzi_w_POLSCE.html

 

Robią postępy… Powoli, systematycznie realizują plany.

Tak się złożyło, że nagrani przez kelnerów politycy Platformy Obywatelskiej w taki sposób prezentowali skutki swoich, pod kierownictwem Żyda Donalda Tuska rządów:

 

Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje.”

Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, w: „Sienkiewicz do Belki: Państwa nie ma!”; „Fakt”, 16 czerwca 2014, s. 2,3

 

PAŃSTWO POLSKIE” «Struktura istniejąca w teorii. Rozkichana. Panuje w niej syf»

Źródło: Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

 

W lutym 2015 r. „Fakt” przedstawił w artykule pt. „Co zostało z wielkich budów PRL-u?” skutki rządów w ciągu minionych 25 lat: „Produkowaliśmy auta i dobrej jakości sprzęt elektroniczny. Komu to przeszkadzało?! Nasz przemysł upadł wraz z końcem PRL-u. (…) Niecałe trzydzieści lat temu w naszych fabrykach produkowano wiele zaawansowany technologicznie przedmiotów, bez udziału obcego kapitału i przeważnie według polskich patentów. Wiele z nich nie ustępowało swoim odpowiednikom. (…) MONTOWNIA RP Przemysłowy bilans ostatnich 26 lat robi przygnębiające wrażenie. Aż 657 zbudowanych w czasach PRL-u zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych. Gdyby doliczyć fabryczki, które zatrudniały poniżej setki osób, wynik będzie jeszcze gorszy.

Po upadku komunizmu Polska była areną największej dezindustrializacji w Europie. Podczas gdy w innych krajach likwidowano nierentowne kopalnie i przemysł ciężki, u nas pod nóż szły także zakłady elektroniczne. A obecnie to przecież firmy z tego sektora są dźwignią najprężniejszych gospodarek świata.Po ponad ćwierćwieczu nasz przemysł w dużej mierze stał się montownią elementów, które inni produkują za naszą granicą.
Źródło: Małgorzata Pilewska, „Co zostało z wielkich budów PRL-u?” , „Fakt – Historia”, Nr7 (65) 14-15 lutego 2015, s. I,

IV-V

 

Kilka miesięcy wcześniej, w listopadzie 2014 r. „Fakt” przypomniał w 3-stronicowym artykule „Jak zbudowaliśmy II RP bez pieniędzy z Unii Europejskiej”: w co Polacy przekształcili Polskę w ciągu 20 lat okresu międzywojennego: „Setki kilometrów nowych linii kolejowych, nowoczesne stocznie i fabryki, zbudowane od podstaw miasta. Bez pomocy z zewnątrz, mimo światowych kryzysów gospodarczych, twórcy II Rzeczypospolitej osiągnęli więcej niż politycy rządzący Polską w ostatnim ćwierćwieczu. (…) Polacy udowodnili, że są nie tylko bitnymi żołnierzami, ale także świetnymi organizatorami, przedsiębiorcami oraz finansistami. W ciągu dwóch dekad scalili w jeden sprawny organizm państwowy ziemie trzech zupełnie różnych pod względem gospodarczym i kulturowym zaborów. Realizowano inwestycje, których rozmach do dziś budzi podziw. W Gdyni, biednej kaszubskiej wiosce rybackiej, zbudowane zostały od podstaw nowoczesne miasto i wielki port, do którego zawijały transatlantyki. W ciągu kilku lat najważniejsze miasta i okręgi przemysłowe połączyła sieć linii kolejowych. Według odjazdów pociągów regulowano zegarki. Telefony nawet na prowincji nie były luksusem. Produkowaliśmy autu, samoloty, a nasi konstruktorzy pracowali nad prototypami komputerów i telefonów komórkowych. Tuż przed wojną po Warszawie jeździł eksperymentalny samochód elektryczny. Wszystko to udało się zrobić w kraju, który na początku lat 20. był wielką ruiną.

Źródło: Kamil Janicki, „Jak zbudowaliśmy II RP bez pieniędzy z Unii Europejskiej”, „Fakt – Historia”, Nr 43

(51) 8-9 listopada 2014, s. I – III

Polak potrafi… Gdy mu rządzący nie przeszkadzają.

Rządzący się od 1989 roku w Polsce Żydzi przekształcili nas w – jak słusznie zauważyła Małgorzata Pilewska – w „MONTOWNIĘ RP”… Z suwerennością coraz bardziej ograniczaną przez „centralę” w postaci unijnych instytucji z ich zarządami.

 

Co do realizacji planu wyludnienia Polski już nawet eksperci ONZ potwierdzają, że, jak to nazwał prof. Maciej Rybiński w artykule opublikowanym przez „Fakt”… „Niszczymy naród szybciej niż gestapo”:

 

Niszczymy naród szybciej niż gestapo.

Szacuje się, że w czasie drugiej wojny światowej ubyło 10 milionów Polaków. (…)

Otóż według ostrzegawczej prognozy ONZ, jeżeli dzietność nie wzrośnie, pod koniec tego stulecia Polaków będzie 16 milionów. Powtórzmy, własną głupotą doprowadzimy do tego, że liczebność narodu spadnie o 22 miliony.”

Źródło: „Prof. Rybiński: Niszczymy naród szybciej niż gestapo”; „Fakt”, 30.10.2013 r., s. 8

 

W kwestii wyludniania Polski A. Duda mówił jako kandydat na prezydenta:

 

– Przed nami bardzo ważny czas wyborów na urząd prezydenta RP, a następnie wyborów parlamentarnych – zaznaczył podczas spotkania z mieszkańcami Łowicza Andrzej Duda, kandydat PiS na najważniejszy urząd w Polsce. (…) Zdaniem Dudy fakt, że 80 proc. tegorocznych maturzystów chce wyjechać z kraju po lepszą przyszłość, jest dla Polski ogromnym zagrożeniem.

Źródło: Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Czego by Żydzi nie mówili, jak nie bronili by się tradycyjnie używanymi przez nich w sytuacjach skonfrontowania ich z przykrą dla nich rzeczywistością, zarzutami o m. in. rasizmie, antysemityzmie, żydofobii, oszołomstwie, uprzedzeniach itp. itd., to my, Polacy, wiemy przecież, że… dżentelmeni nie spierają się o fakty.

A przecież są… paralele. Między planami Żydów, a bieżącym, rzeczywistym stanem faktycznym.

 

Twierdzę, że Żydzi finalizują realizację ich pomysłu „projektu” pt. Judeopolonia, o którym tak pisał ponad 70 lat temu profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Feliks Koneczny w książce pt. „Cywilizacja żydowska: „Kwestia Judeopolonii rozwinęła się dopiero po równouprawnieniu Żydów. (…) Dopiero w XX wieku miało rozwinąć się świadome i konkretnie obmyślane dążenie do Judeopolnii terytorialnej, by wyciąć naprawdę „kawał Polski” dla Żydów na państwo wyłącznie żydowskie. (…) Nie porzucano jednak przez to metody poprzedniej, żeby tworzyć państwo żydowskie na spółkę z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, ażeby na miejsce państwa polskiego wysunąć nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego, Judeopolnię oficjalną, uznawaną i przez Polaków i przez czynniki międzynarodowe. (…) W Europie wschodniej przebywa niemal połowa Żydów całego świata, a z tego w Polsce 2/3, więc niemal trzecia część całości. Jakże by mieli nie mieć swoich względem nas zamysłów? „U nas w Polsce nie wolno było dotykać Żyda pod groźbą obruszenia się całej niemal myślącej inteligencji narodu”. Doprawdy, że kierujące długo opinią sfery literacko-postępowe „zwalczały u nas wprost namiętnie wszelki odruch samoobrony narodu przed Żydami, wszelką ich krytykę, dyktowaną zdrowym instynktem, zbiorowym, który jednak przez cały polski „postęp” wnet piętnowany był jako zachłanność, ciemnota i fanatyzm.” Działało zaś równouprawnienie: wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku, prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. Sytuację w miastach określił doskonale żydowski uczony, mając na myśli Lublin: kiedy reformy Wielopolskiego w 1862 roku „otworzyły znękanym Żydom bramy miasta, oto w krótkim czasie obsiedli Żydzi prawie wszystkie domy … I Stare miasto stało się żydowskim. (…) Opis jest jak najgodniejszy z rzeczywistością, a można go przyjąć jako pars pro toto, bo podobnie działo się we wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego: wszędzie tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta.

(…) Śmiałe żądania podsycane były przez niemieckich okupantów. (…) Zarazem atoli zlokalizowano porozumienie do samego tylko przyszłego „królestwa polskiego”, jakie Niemcy urządzą. W krótkości można przytoczyć kilka zaledwie przykładów, lecz nie chodzi tu o nic innego, jak tylko o charakterystykę walki o Judeopolnię, którą miały utworzyć Prusy. (…) Nie improwizowano tego oczywiście; pomiędzy główną kwaterą niemiecką a prasą żydowską ciągnęły się wciąż porozumienia i układy. Żydzi rozwinęli agitację prasową na wszystkie strony. Kierunek nadawała wydana w roku 1915 w Wiedniu broszura Natana Birmbauma pt. „Den Ostjuden ihrRecht!”. Autor przedstawia Żydów wobec Austrii, jako „Österreichs reifstes Volk”, do monarchii Habsburgów przywiązany bardziej od wszystkich innych ludów tego państwa; wobec zaś Rzeszy niemieckiej zaleca ich jako pomost właściwie niemiecki, boć żargon zalicza się do języka niemieckiego, a sympatie żydowskie do Niemców wiadome są od wieków. Obok wspólności języka zachodzi wspólność interesów, którą Niemcy muszą zrozumieć i we własnym interesie postarać się, żeby tworzyć nad Wisłą nie Polskę, lecz Judeopolnię. (…) Odpowiedzią ze strony niemieckiej była broszura pruskiego tajnego radcy Jerzego Fritza, wydana w Monachium w tym samym jeszcze roku 1915 pt. „Die Ostjudenfrage”. Oferty żydowskie łaskawie przyjmuje się, ale swoją drogą nie będzie można przyznać Żydom wolnego przesiedlania się z Kongresówki i w ogóle ze wschodu do Prus; przyrost żydowskiego zaludnienia na niemieckich ziemiach wcale nie jest pożądany, ale jest pożądany na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego przy politycznym ułożeniu stosunków po wojnie trzeba będzie traktować tam Żydów jako przyjaciół. Po prostu: antysemityzm w Prusiech, ale filosemityzm i Judeopolnia nad Wisłą. (…) Wnosząc z wypadków roku 1920, Żydzi przyjęli zasadę, że korzystne jest dla nich wszystko, co szkodliwe dla Polski. Nie kryli się zresztą z tym, że będą wrogami Polski, dopóki nakreślony przez nich (a rozszerzany bez końca) program Judeopolnii nie zostanie wykonany do ostatniej kropki. Jasno postawili sprawę, jako Polska nie może być państwem polskim, lecz musi być polsko-żydowskim. (…) Nie ma zgoła nadziei, żeby zarzucili te dążności państwowe, ani też nie ma co wydziwiać na nich z tego powodu. Gdziekolwiek zachodzi państwowość w stosunki zbiorowe, tam nie sposób, by nie powstał wyścig o państwo; jest to tendencja jak najnaturalniejsza. Trzeba by tedy wpierw wybić Żydom z głowy ich państwowość, czyli innymi słowy całą sakralność ich cywilizacji! Czyli po prostu: trzeba by, żeby Żydzi przestali być Żydami. Toteż nie ma nadziei, żeby zaprzestali budować Judeopolonię, dopóki mają nadzieję, że ją zbudują. Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii. (…) W którąkolwiek tedy zwrócić się stronę żydowską, zewsząd grzmi przeciwko Polsce jednako hasło Judeopolonii.”

(…) Rozdział ten pisany był w roku 1934. Pozostawiam go bez zmiany uzupełniając uwagami, które tu dopisuję w czerwcu 1942 roku. Żydzi całego świata dbali troskliwie o zachowanie i przywrócenie do potęgi militaryzmu pruskiego. Kapitał „międzynarodowy” via City, N. York i Paryż uzbroił Niemcy i tym samym zapewnił istnienie militaryzmu w całej Europie. Militaryzm to najlepsza rękojmie hegemonii Izraela, toteż Izrael dba o to, by militaryzmie nie przestał być czymś nieuchronnym dla Europy. Przybywał nowy powód, żeby się Niemcami zaopiekowali. W przywróceniu pruskich „porządków” w Europie nadzieja na utworzenie Judeoplonii. Hitleryzm przeszedł na antysemityzm. To nic. Ludwik XIV tępił protestantyzm we Francji, a protegował go w Niemczech. Za cenę utworzenia Judeopolonii mogliby Żydzi śmiało udzielić hitleryzmowi absolucji ze wszystkich prześladowań w Niemczech. Czekali pełni miłej nadziei nowego najazdu niemieckiego na Polskę, gigantycznego interesu powtórnej wojny powszechnej i wznowienia robót około Judeopolonii. (…) Faktem jest, że zamiary państwowe Żydów nigdzie a nigdzie nie będą wykonalnymi bez poparcia gojów; pod tym względem są Żydzi zawiśli od tego, czy zyskają poparcie jednych gojów przeciw drugim.– Źródło: Feliks Koneczny, „Cywilizacja żydowska”, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski, Komorów 1997, s. 352 do 369

 

Co do Feliksa Konecznego: „Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii” uważam, że jeśli chodzi o partie wiodące obecnie prym na scenie politycznej – Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska – to ich obecni i byli /Donald Tusk/ liderzy zmierzają do Judeopolonii.

Z przyczyn, które prezentowałem w poprzednich e-mail’ach oraz w materiałach umieszczonych na stronie www.kekusz.pl nie wierzę Ryszardowi Petru, byłemu asystentowi Żydów Władysława Frasyniuka – informacje o nim prezentowane przez liczne portale internetowe budzą, w konfrontacji z jego wizerunkiem kształtowanym przez żydowskie media, przerażenie – i Leszka Balcerowicza.

W. Frasyniuk przekonuje nas, że mamy… bajkę:

 

Do dzisiaj są społeczeństwa na świecie, które zazdroszczą nam tej niebywałej bajki, która zakończyła się pozytywnie. Jedynej takiej współczesnej rewolucji, w której ludzie odzyskują wolność, prawa, szacunek.”
Źródło: „Z Władysławem Frasyniukiem rozmawia Katarzyna Jachowicz”; „Fakt”, 14 grudnia 2012 r., s. 2

 

Bajkę mają Żydzi. Jeśli chodzi o Polaków, to, przypomnę… 80 proc. maturzystów chce stąd uciekać. Z bajki…?

 

Wprawdzie obecnie nie ma w Sejmie partii lewicowej, ale że wciąż ich członkowie ekspertami mediów głównego nurtu warto przypomnieć, że tam od zawsze żydostwo. Tak o ich – z naszymi potem doświadczeniami – socjalizmie pisał F. Koneczny 70 lat temu:

 

Socjalizm to kultura żydowska. (…) Stawaliby atoli na czele socjalizmu, choćby nawet nie był żydowskiej genezy, bo nie tylko nie występują przeciwko żadnej rewolucji wśród gojów, lecz zawsze z uznaniem starają się stanąć u steru ruchów rewolucyjnych, ażeby dopilnować, by nie zwracały się przeciwko nim. Gdy zaś niedługie doświadczenie wykazało, że komunizm tępi cywilizację łacińską i całe chrześcijaństwo dokładniej od dżumy, poświęcają się wszędzie z zapałem i wprost masowo szerzeniu komunizmu dlatego po prostu, ażeby w czasie jak najkrótszym, wysiłkiem jak najmniejszym, wyrządzić jak najwięcej szkód chrześcijaństwu,

a zwłaszcza katolicyzmowi i cywilizacji łacińskiej.”

Źródło: Feliks Koneczny, „Cywilizacja żydowska”, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski, Komorów 1997, s. 409

 

Zatroskany o byt Narodu Polski oraz o naszą przyszłość przewodniczący Klubu Syryjskiego dr Nabil Al Malazi zagrożenie dla nas widzi ze strony Żydów, w tym oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad. Mówi:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

Jeśli jest to prawdą wskazać należy, że na jednego obecnego w Polsce oficera lub pracownika Mosadu przypada dwóch żołnierzy polskich. O ile w 1989 roku mieliśmy ok. 250 tys. żołnierzy, to rząd poniemieckiego Żyda Donalda Tuska zmniejszył tę liczbę w 2012 r. do – dane za MON – 96,7 tys.

Ciekawe, czy nasi żołnierze są równie doskonale wyszkoleni, jak agenci Mosadu…?
Wrócę jeszcze do tego tematu.

 

Co charakterystyczne, to że media w Polsce pominęły całkowitym milczeniem wypowiedź Nabila Al Malaziego.

W myśl zasady: „jeśli media o czymś nie mówią, to tego nie ma”.

A przecież jest bulwersująca. Oto obywatel innego państwa w siedzibie najwyższego organu władzy Rzeczypospolitej Polskiej poinformował jego przedstawicieli o zagrożeniu dla bytu Narodu Polski ze strony „armii” ponad 40 tysięcy obecnych w Polsce agentów Izraela.

Jeśli to prawda, wszystkie służby Rzeczypospolitej Polskiej powinny zostać postawione w stan najwyższej gotowości.

Jeśli natomiast dane podane przez Nabila Al Malaziego są nieprawdziwe, władze RP powinny zobowiązać go do sprostowania nieprawdziwej informacji.

A tu… cisza. Absolutna.

Jak mogą władze Rzeczypospolitej Polskiej lekceważyć taką informację…?

Wskazać zatem należy, że Mosad cieszy się szczególnymi względami przedstawicieli wszystkich rodzajów władz Rzeczypospolitej Polskiej.

W 2014 roku powziąłem, z w pełni dla mnie wiarygodnego źródła, informację, że powołany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Prokuratora Generalnego i sprawujący ten urząd w okresie od 31 marca 2010 r. – do 4 marca 2016 r. – Żyd Andrzej Seremet podczas pobytu na początku lat 90-ych ubiegłego wieku w USA przeszedł przez szkolenie zorganizowane mu przez Mosad. Sam Andrzej Seremet tak wspominał przyczyny swojego półtorarocznego pobytu w USA:

 

„– Fascynowała mnie historia Ameryki i jej kultura. Zawsze też chciałem na własne oczy zobaczyć

miejsce życia pierwotnych mieszkańców Ameryki Północnej – mówi. Z tej miłości w 1991 roku

Seremet zrzekł się urzędu sędziego i wyjechał do USA. (…)

Po półtorarocznej przerwie kariera Seremeta nabrała jeszcze większego rozpędu.

Źródło: Marcin Banasik, „Andrzej Seremet. Już 4 lata walczy o rozwód prokuratury z polityką”; „Dziennik Polski”, 14.08.2014, s. C07

 

Andrzej Seremet zrzekł się urzędu sędziego, a po półtorarocznej rozłące z zawodem przeprosił się z przełożonymi i jego sędziowska kariera nabrała jeszcze większego rozpędu. Takiego, że aż go prezydent Lech Kaczyński, który deklarował Żydom w Izraelu: „Chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.” powołał na Prokuratora Generalnego.

Ponieważ Andrzej Seremet jako Prokurator Generalny chronił interesów Żydów kosztem Polaków, trzykrotnie kierowałem wnioski do niego o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy przebywając w Stanach Zjednoczonych Ameryki uczestniczył w szkoleniu organizowanym przez służby Izraela. Sam A. Seremet zmusił mnie do kierowania doń trzy razy takiego samego wniosku. Oto bowiem odpowiedzi, które otrzymywałem:

  1. pismo z dnia 16 lipca 2014 r. zastępcy dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Piotra Wesołowskiego – Załącznik 1: „Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Biuro Prokuratora Generalnego Warszawa, dnia 16.07.2014 r. PG VII Ip 130/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana wnioski z dnia 2 lipca 2014 r. (2 pisma), doręczone w dniu 2 lipca 2014 r. o udostępnienie informacji w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 782) i adresowane do Prokuratora Generalnego – Andrzeja Seremeta o treści: „sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy przebywając w Stanach Zjednoczonych Ameryki uczestniczył Pan w szkoleniu organizowanym przez służby Izraela”, informuję, co następuje.

Żądana przez Pana informacja dotyczy okresu, kiedy Andrzej Seremet nie pełnił żadnej funkcji publicznej i nie podejmował czynności związanych z funkcją publiczną, a w związku z tym nie stanowi ona informacji publicznej o jakiej mowa w art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 powołanej ustawy o dostępie do informacji publicznej. ZASTĘPCA DYREKTORA Biura Prokuratora Generalnego Piotr Wesołowski”

  1. pismo z dnia 12 sierpnia 2014 r. dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Ryszarda Tłuczkiewicza – Załącznik 2: „Warszawa, dnia 13.08.2014 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Biuro Prokuratora Generalnego /adres – ZKE/ PG VII Ip 130/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana wniosek z dnia 6 sierpnia 2014 r. (data wpływu do Prokuratury Generalnej – 8 sierpnia 2014 r.), dotyczące „doręczenia wyjaśnienia, czy Prokurator Generalny Andrzej Seremet przebywając w Stanach Zjednoczonych Ameryki uczestniczył w szkoleniu organizowanym przez służby Izraela”, uprzejmie informuje, że podtrzymuję stanowisko Zastępcy Dyrektora Biura Prokuratora Generalnego zawarte w kierowanym do Pana piśmie z dnia 16 lipca 2014 r. nr PG VII Ip 130/14. DYREKTOR Biura Prokuratora Generalnego Ryszard Tłuczkiewicz”
  2. pismo z dnia 16 września 2014 r. dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Ryszarda Tłuczkiewicza – Załącznik 3: „Warszawa, dnia 13.08.2014 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Biuro Prokuratora Generalnego /adres – ZKE/ PG VII Ip 130/14 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana wniosek z dnia 6 sierpnia 2014 r. (data wpływu do Prokuratury Generalnej – 8 sierpnia 2014 r.), dotyczące „doręczenia wyjaśnienia, czy Prokurator Generalny Andrzej Seremet przebywając w Stanach Zjednoczonych Ameryki uczestniczył w szkoleniu organizowanym przez służby Izraela”, uprzejmie informuje, że podtrzymuję stanowisko Zastępcy Dyrektora Biura Prokuratora Generalnego zawarte w kierowanym do Pana piśmie z dnia 16 lipca 2014 r. nr PG VII Ip 130/14. DYREKTOR Biura Prokuratora Generalnego Ryszard Tłuczkiewicz”

 

Prawda, że żenada…

Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej odmówił mi trzykrotnie odpowiedzi na pytanie, czy go szkolili w USA przedstawiciele służb Izraela. Bojaźliwie schował się za swoich podwładnych, którzy zbyli mnie bałamutnym: „Żądana przez Pana informacja dotyczy okresu, kiedy Andrzej Seremet nie pełnił żadnej funkcji publicznej i nie podejmował czynności związanych z funkcją publiczną, a w związku z tym nie stanowi ona informacji publicznej o jakiej mowa w art. 1 ust. 1 w zw. z art. 6 powołanej ustawy o dostępie do informacji publicznej.”

To co – trzeba zapytać – że mój wniosek dotyczył okresu, kiedy Andrzej Seremet nie pełnił żadnej funkcji publicznej?
Później prezydent powołał go na Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej i było naszym, Polaków, prawem wiedzieć, czy go przeszkoliły służby Izraela. Jeśli tak, powinniśmy też wiedzieć, w jakim zakresie.

Andrzej Seremet zachował się w opisanej wyżej sytuacji zgodnie z „regułą strusia”, którą tak w bajce dla dzieci opisała Małgorzata Gintowt:

Struś, gdy znajdzie się w potrzasku

Zaraz chowa głowę w piasku.

– Panie strusiu, niech pan powie,

Czy to służy pańskiej głowie?”
Małgorzata Gintowt, „Struś”, Wydawnictwo Liwona Sp. z o.o., 2008 r.

 

Co zdumiewające, to stosunek przedstawicieli najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej do przekazanej im przeze mnie informacji o tym, że prokurator generalny A. Seremet był według mej wiedzy szkolony w USA przez służby Izraela oraz że uchyla się od sporządzenia i doręczenia mi wyjaśnienia, czy to prawda.

Pismami z dnia 6 sierpnia 2014 r. poinformowałem o tym prezydenta B. Komorowskiego i premiera D. Tuska, a pismem z dnia 5 lutego 2015 r. następczynię D. Tuska na urzędzie premiera Ewę Kopacz. Skierowałem wnioski do nich o zobowiązanie Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta do sporządzenia i doręczenia im wyjaśnień, czy podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Ameryki po wyjeździe tam z Polski w 1991 r. uczestniczył w szkoleniu organizowanym przez służby Izraela.

Moje wnioski zostały zlekceważone przez w.w. adresatów. Nie otrzymałem odpowiedzi. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i dwojga kolejnych premierów nie interesowało, czy Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej był szkolony przez służby innego państwa, w opisywanym przeze mnie przypadku Izraela.

Ciekawe, czy wiedzą, że w Polsce jest zatrudnionych ponad czterdzieści tysięcy oficerów i współpracowników Mosadu.

Ujawniona przez Nabila Al Malaziego informacja o zagrażających bytowi Narodu Polskiego i naszej przyszłości obecnośći czterdziestu tysiącach oficerów i współpracowników Mosadu jest co najmniej bulwersująca. Tak samo ta, że: „Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.”

W związku z powyższym w dniu 15 kwietnia 2016 r. skierowałem do prezydenta Andrzeja Dudy dwa pisma, którymi złożyłem wnioski – Załącznik 4, Załącznik 5 – o potwierdzenie tych danych i informacji.

Obawiam się, że nie otrzymam odpowiedzi.

W odpowiedzi bowiem na wniosek do prezydenta A. Dudy z pisma z dnia 11 stycznia 2016 r. o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji o liczbie żyjących w Polsce Żydów i osób pochodzenia żydowskiego otrzymałem pismo z dnia 26 stycznia 2016 r. o treści – Załącznik 6: „Warszawa, dnia 26 stycznia 2016 r., Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju BPU.0605.18.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana wniosek z dnia 11 stycznia 2016 r. o dostęp do informacji publicznej, uprzejmie informuję, że Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie posiada informacji, o które Pan wnosi. Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nie wie, ilu w Polsce żyje Żydów.

Kwestia wymaga wyjaśnienia. Media głównego nurtu informują, że żyje ok. 12 tysięcy Żydów w Polsce. Według licznych portali internetowych ponad 4 miliony.

Nie kwestionując tragedii Holokaustu wskazać należy, że przez kilkadziesiąt lat informowano nas, że w niemieckim obozie w Auschwitz zamordowano ok. 4 mln ludzi, w tym głównie Żydów. Potem kilkukrotnie weryfikowano tę liczbę, a w kolejną rocznicę wyzwolenia Auschwitz, w 2015 roku podano, że Niemcy zamordowali tam 1,3 mln ludzi.

Jeśli Niemcy zamordowali w Auschwitz o ok. 2,7 mln Żydów mniej niż wcześniej podawano, to być może ci, którzy przeżyli wojnę oraz ich potomkowie żyją w Polsce i prawdziwą jest informacja, że jest ich obecnie ponad 4 mln. Portale internetowe podają takie informacje:

 

4 miliony Żydów zamieszkałych w Polsce jest członkami Światowej Federacji Żydów – według oświadczenia Szymona Szurmieja w Telewizji Warszawskiej.”
Źródło
: http://www.polonica.net/Zydzi-w-Polsce.htm#top

 

Portal www.polonica.net prezentuje listę Żydów funkcjonujących społecznie pod zmienionymi imionami i nazwiskami.

 

Jeszcze większe niż te spowodowane niewiedzą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o tym, ilu w Polsce żyje Żydów wątpliwości budzi zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy sprzeczne z:

  1. głosowaniem posłów Prawa i Sprawiedliwości w sprawie zwanej ustawą „1066”, lub ustawą „o bratniej pomocy” ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. samego Andrzeja Dudy deklaracją z kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2015 r.

 

Będą nas ratować… Bijąc nas, pałując i strzelając do nas. Takie o „ustawie 1066/ informacje podają portale internetowe:

 

10 stycznia 2014 r. Sejm RP uchwalił ustawę legalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”, do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”

Źródło: http://futrzak.wordpress.com/2014/01/16/bo-polska-sama-bronic-sie-ani-porzadku-utrzymac-juz-nie-potrafi/

 

Najkrócej rzecz ujmując Sejm, a potem Senat Rzeczypospolitej Polskiej uchwaliły, a prezydent B. Komorowski też się z nimi zgodził, że nas nie tylko będą mogli na terenie Polski bić, pałować, tłuc zagraniczni oficerowie i pracownicy, ale nawet, że im będzie wolno przeciwko nam używać gazów bojowych i strzelać do nas z broni palnej.

 

Głosowanie Sejmu nad przyjęciem tej ustawy odbyło się w dniu 10 stycznia 2014 r. Przypomnę opublikowane na stronie internetowej Sejmu wyniki głosowania: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych

Głosowało – 427 Za – 286 Przeciw – 140 Wstrzymało się – 1 Nie głosowało – 33

 

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 199 198 1 4
PiS 136 120 1 119 16
TR 36 30 30 6
PSL 33 29 29 4
SLD 26 25 25 1
SP 17 15 15 2
niez. 9 9 3 5 1

 

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=7&nrposiedzenia=58&nrglosowania=2

 

Przypomnę, że to my utrzymujemy tych, co głosowali za tym, żeby nas mogli bić i do nas strzelać w Polsce obcokrajowcy…

 

Ponieważ posłowie Platformy Obywatelskiej wykazali się solidarnością z inicjatorem ustawy Donaldem Tuskiem i zgodnie z instynktem gromadnym głosowali za tym, żeby nas mogli bić w Polsce funkcjonariusze i pracownicy obcych służb oraz do nas strzelać, a obecnie, gdy przegrali wybory w 2015 roku, prześcigają się w deklaracjach, co dobrego oni robiliby „dla Polski i Polaków”, gdyby mieli władzę, pragnę poinformować, że na stronie internetowej Sejmu RP podano:

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

 

Nie wiem jak Państwo, ale ja twierdzę, że bydło… Przypomnę – „BYDLĘ”«o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75.

My Polacy, tych pasożytów polonofobów utrzymujemy.

Grzegorz Schetyna – według nagranych przez kelnerów polityków Platformy Obywatelskiej członek tzw. „żulii lwowskiej”v, a według Janusza Palikota jeden z, obok B. Komorowskiego i T. Siemoniaka, „psów wojny”vi – kreuje się obecnie na największego w Platformie Obywatelskiej obrońcę interesu Polaków i naszych praw obywatelskich.

 

W dniu 7 lutego 2014 r. ustawę przekazano do podpisu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, a ten podpisał ją w dniu 24 lutego 2014 r. nie skorzystawszy z przysługującego mu uprawnienia do skierowania – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej – wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją.

 

Ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. umożliwia zagranicznym funkcjonariuszom i pracownikom działania przeciwko Polakom, jak te, które w okresie stanu wojennego realizowali przeciwko nam funkcjonariusze milicji, w tym ZOMO. Jako obcokrajowcy mogą nas traktować z jeszcze większym okrucieństwem.

Jak wyjaśniano, ustawa ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej.

Wyjaśnić wszak należy, że prawo unijne nie nakazuje by prawo państw członkowskich Unii zezwalało na interwencje w tych państwach funkcjonariuszy i pracowników innych państw. Prawo Unii Europejskiej zezwala rządom państw członkowskich na korzystania z takiej pomocy. Żeby się o nią zwrócić, państwo członkowskie musi przewidywać taką możliwość w swoim wewnętrznym prawodawstwie.

W naszym przypadku, wnioskodawca, prezes Rady Ministrów Żyd Donald Tusk, a z nim Sejm, Senat i prezydent Bronisław Komorowski stworzyli takie prawo, a Żyd Jarosław Kaczyński utrzymuje je w mocy.

Ustawa „1066” jest z całą pewnością antypolska, wymierzona przeciwko Polakom.

Tak ją też potraktowano w Prawie i Sprawiedliwości, gdzie najwyraźniej zarządzono dyscyplinę partyjną. Na 120 biorących udział w głosowaniu posłów PiS 119 głosowało przeciw.

Jeśli zgodzicie się Państwo ze mną, że ustawa „1066” jest antypolska, przypomnę, co o takich, niekorzystnych dla Polaków, ustawach mówił Andrzej Duda zanim wybraliśmy go, podsuniętego nam przez Jarosława Kaczyńskiego – czy też, jak mówią inni wyciągniętego przez Jarosława Kaczyńskiego „z kapelusza”; w istocie, kto o nim wcześniej słyszał, co zrobił dla Polski…? – na prezydenta:

 

Przed nami bardzo ważny czas wyborów na urząd prezydenta RP, a następnie wyborów parlamentarnych – zaznaczył podczas spotkania z mieszkańcami Łowicza Andrzej Duda, kandydat PiS na najważniejszy urząd w Polsce. (…) Polska potrzebuje dziś innej władzy, innej, sprawniejszej prezydentury wyczulonej na społeczeństwo. Prezydent musi rozumieć, że najważniejsze jest dobro społeczne i dobro państwa jako instytucji – akcentował, wykazując, że prezydent Komorowski podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy,

nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.

Źródło: Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Andrzej Duda nie głosował nad przyjęciem „ustawy 1066”. Był wtedy posłem do Parlamentu Europejskiego.

Ponieważ posłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali przeciwko przyjęciu tej ustawy, gdy partia J. Kaczyńskiego zdobyła po wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i Senatu pełnię władzy i gdy mimo upływu kolejnych tygodni nikt z uprawnionych po temu z partii J. Kaczyńskiego nie składał wniosku o uchylenie tej ustawy, pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 7: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta Macieja Chojnowskiego – Załącznik 8 „Warszawa, 12 lutego 2016 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza wpływ Pana listów – „wniosków” z 29 grudnia 2015 roku oraz 4 stycznia 2016 roku skierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Informujemy uprzejmie, że z uwagą zapoznaliśmy się z przedstawionymi przez Pana opiniami i propozycjami dotyczącymi ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy z dnia 14 marca 2014 roku o „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”.

Pragniemy wskazać, że prezentowane w korespondencji sugestie, uwagi i postulaty stanowią istotny materiał, który jest w kancelarii Prezydenta RP wnikliwie rozpatrywany w celu ewentualnego wykorzystania w przyszłych pracach i inicjatywach.

Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.

Natomiast – jak Panu zapewne wiadomo – zmiany przepisów obowiązujących ustaw może dokonać wyłącznie Sejm na drodze legislacyjnej. Z poważaniem, Ekspert Maciej Chojnowski”

Krytykujący prezydenta B. Komorowskiego za podpisywanie niekorzystnych ustaw, prezydent Andrzej Duda nie ma nic przeciwko ustawie, przeciwko której głosowała cała partia, z której się wywodzi i z mocy której możemy być w Polsce bici, a nawet pozbawiani życia przez obcokrajowców. Nie mniej dla nas groźny A. Duda niż ustawa, której broni. Pamiętacie go Państwo z okresu kampanii:

Dzisiejsza Polska to kpina, ja to zmienię.”
Andrzej Duda, „AZ Tygodnik Polski”, 22 kwietnia 2015 r. s. 1

 

„Linię” prezydenta Andrzeja Dudy w kwestii ustawy „1066” trzymają premier Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Z podanych wyżej przyczyn także do nich skierowałem w dniu 29 grudnia 2015 r. pisma, którymi złożyłem:

  1. pismo do premier Beaty Szydło – Załącznik 9: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. pismo do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 10: „Jarosław KaczyńskiPrezes Partii Prawo i Sprawiedliwośćul. Nowogrodzka 84/8602-018 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

 

Premier Beata Szydło ani prezes PiS Jarosław Kaczyński nie odpowiedzieli na moje pisma.

 

Dwa tygodnie po skierowaniu przeze mnie w.w. pism z dnia 29.12.2015 r. do prezydenta A. Dudy, premier B. Szydło i prezesa PiS J. Kaczyńskiego, w dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie z Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

W uzasadnieniu wskazali m.in., że ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw… trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego –

(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

Podali także „(…) Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

 

Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marek Kuchciński najwyraźniej schował w.w. projekt ustawy eliminującej zagrożenie mordowania nas w Polsce przez obywateli innych państw na samo dno „dolnej szuflady”. Reszta członków PiS w Sejmie jakby kibicuje jego – w tym przypadku – niemocy. Cztery miesiące minęły wszak od złożenia projektu w.w. ustawy i… nic. A przecież ten sam marszałek Sejmu Marek Kuchciński udowodnił, że wtedy, gdy trzeba chronić interesu PiS potrafi działać dynamicznie. W dniu 14 kwietnia 2016 r. wprowadził w ostatniej chwili do porządku obrad Sejmu nie planowane wcześniej głosowanie w sprawie powołania Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. „Fakt” informował:

 

Na czwartkowy poranek zaplanowano jedynie głosowanie w sprawie ustawy o ziemi. Takie były ustalenia środowego Konwentu Seniorów. (…) W czwartek nastąpił nieoczekiwany zwrot. Przed godz. 9 znów zwołano Konwent Seniorów. To właśnie na nim PiS wprowadziło do porządku obrad głosowanie nad wyborem sędziego TK. – Poseł Marek Suski powiedział, że chodzi o to, aby pokazać, gdzie mamy rezolucję Unii i że Unia nie będzie nam niczego nakazywać – opowiadają nam politycy opozycji.”
Źródło: Magdalena Rubaj, „Musimy pokazać Unii, gdzie mamy jej rezolucję”; „Fakt”, 15.04.2016, s. 3

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński pokazał pomysłodawcy wprowadzenia w dniu 14.04.2016 r. do porządku obrad Sejmu głosowania w sprawie powołania nowego sędziego do Trybunału Konstytucyjnego – a przy okazji nam wszystkim – że wtedy gdy w grę wchodzi interes PiS potrafi działać według zasady: „mówisz i masz”.

Ponieważ marszałek Sejmu M. Kuchciński od ponad 4 miesięcy nie poddał pod głosowanie w.w. projektu ustawy, skierowanym do niego pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r. złożyłem – Załącznik 12: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Wniosek o poddanie bez zbędnej zwłoki, w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma pod głosowanie ustawy, jak w pkt. I.”

 

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że Donald Tusk okazał się skuteczny we wprowadzeniu w życie ustawy „o bratniej pomocy”. Znalazł sprzymierzeńców w m.in. 198 – na 199 biorących udział w głosowaniu – posłach Platformy Obywatelskiej, w tym w Grzegorzu Schetynie, Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i Ewie Kopacz oraz w prezydencie Bronisławie Komorowskim

Co do inicjatora ustawy „o bratniej pomocy” niewielu jeszcze ma chyba wątpliwości, że to zdrajca interesu narodowego. Co do jego unikalnych nawet na rynku pracy państw członkowskich Unii Europejskiej kwalifikacji – wyniosły go na urząd przewodniczącego Rady Europejskiej – to kpią z nich nawet dziennikarze z innych państw, taką prezentując jego charakterystykę:

 

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE,

bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę

Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.
Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

Żeby nie być posądzonym o stronniczość przypomnę, że są i tacy, którzy mają o Donaldzie Tusku bardzo dobre zdanie. Gdy mu w maju 2010 r.kuratorium miasta Akwizgran przyznało Nagrodę Karola Wielkiego, najważniejsze wyróżnienie polityczne przyznawane w Niemczech – w ubiegłym roku otrzymał ją przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, były alkoholik o podstawowym wykształceniu, który nam grozi, że „siłą i walką” zmusi nas do przyjmowania imigrantów /patrz – „Dr Zbigniew Kękuś: czyżeście Schulz ochu…eli?! Czy was pojeb…ło?!”; www.monitorpolski-youtube/ – i gdy mu ją wręczano w obecności kanclerz Niemiec Angeli Merkel, w uzasadnieniu podano: „Donald Tusk to jeden z czołowych bojowników o wolność, demokrację i prawa człowieka, który nigdy nie ugiął się wobec komunistycznego reżimu (…), jeden z przekonanych i przekonywających Europejczyków, który potrafił wzbudzić zachwyt szczególnie u młodego pokolenia”.

Młode pokolenie Polaków jest do tego stopnia zachwycone Donaldem Tuskiem, że z Polski pod jego rządami wyjechać chciało… 80 proc. maturzystów.

O ile Donald Tusk okazał się skuteczny w realizacji jego zamierzenia, to postawa czołowych postaci Prawa i Sprawiedliwości budzi ogromne wątpliwości co do ich uczciwości wobec Polaków. Przecież:

  1. z mocy przepisów ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” obywatele innych państw będą nas mogli w Polsce nie tylko inwigilować, ale także bić, a nawet mordować, strzelać do nas,
  2. podczas głosowania w dniu 10 stycznia 2014 r. nad przyjęciem tej ustawy na 120 posłów PiS biorących udział w głosowaniu 119 głosowało przeciw,
  3. w dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie z Kukiz’15 złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

 

Prawo i Sprawiedliwość posiada od dnia 12 listopada 2015 r. pełnię władzy ustawodawczej.

Posłowie z Kukiz’15 wykazali w projekcie ustawy z dnia 13 stycznia 2016 r., że ustawa „1066” z 7 lutego 2014 r. jest antypolska oraz że jej uchwalenie nie stanowi wykonania prawa unijnego.

Andrzej Duda zanim został prezydentem potępiał prezydenta Bronisława Komorowskiego za podpisywanie antypolskich ustaw.

Beata Szydło deklarowała w dniu 15 grudnia 2015 r. w Sejmie:

 

-Ani ja, ani rząd PiS, ani biało-czerwona drużyna PiS nie ugniemy się przed waszymi groźbami i krzykami.

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

Gdyby zacytować niewielki tylko odsetek wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o tym, co on sam oraz co jego PiS „dla Polski” i „dla Polaków” zrobią, objętość niniejszego e-mail’a wzrosłaby wielokrotnie.

A jednak żadne z nich – prezydent Andrzej Duda, posłanka-premier Beata Szydło i poseł-prezes Jarosław Kaczyński – nie tylko nie chcą skorzystać z posiadanych przez nich uprawnień i złożyć ich autorstwa projektu ustawy o uchyleniu ustawy „1066”, ale nie przeszkadza im, że PiS’owski marszałek Sejmu Marek Kuchciński od ponad 4 miesięcy nie poddał pod głosowanie projektu ustawy złożonego przez posłów z Kukiz’15.

Czyż to nie dowód ortodoksyjnej wręcz – szczególnie w kontekście deklaracji składanych podczas kampanii prezydenckiej – obłudy liderów tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” i prezydenta A. Dudy?

 

Skoro przedstawiłem, jakie przed nami oraz z czyjej winy zagrożenie, wyjaśnię także, kto będzie mógł zrobić na szkodę Polski i Polaków użytek z ustawy „1066”.

W tym celu przeprowadzę analizę porównawczą:

  1. nazwy ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/: „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
  2. ostrzeżenia, którego udzielił nam słusznie zasadnie zatroskany o nasz byt i lepiej od nas poinformowany przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi,

 

Skorzystam także z uzasadnienia do złożonego przez posłów z Kukiz’15 w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu: „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Od niego zacznę. Autorzy projektu ustawy podali: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

Rację mają autorzy projektu ustawy z dnia 13.01.2016 r. W ustawie uchwalonej w dniu 07.02.2014 r. podano „(…) o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników (…).” Nie podano, że chodzi o funkcjonariuszy lub pracowników państw członków UE.

Jacy to „zagraniczni” funkcjonariusze lub pracownicy mogą zostać poproszeni przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej o udzielenie… mu pomocy, ujawnił podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi. Powiedział:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

Jak wspomniałem Polska ma 96,7 tys. żołnierzy. Jeśli nasz rząd poprosi o pomoc – bo mu polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa – władze Izraela, to na dwóch polskich żołnierzy będzie przypadał jeden:

  1. z całą pewnością doskonale wyszkolony,
  2. mogący korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy z 07.02.2014 r.) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania,
  3. zobowiązany przysięgą do służenia Izraelowi

zatrudniony w Polsce oficer lub współpracownik Mosadu.

 

Ta „proporcja” może być dla nas jeszcze gorsza. Dr Nabil Al Malazi powiedział przecież także: „Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.”

Nie wiemy, kim są Żydzi, którym Polska wydaje – jeśli prawdę powiedział dr Nabil Al Malazi – paszporty.

 

Domyślam się, że w związku z niniejszym e-maile’m spadnie na mnie krytyka, że ustawa „1066” będzie miała zastosowanie tylko wtedy, gdy użytek z niej zechcą zrobić władze Rzeczypospolitej Polskiej, a to nam nie grozi choćby dlatego, że przecież premier Beata Szydło zadeklarowała w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, że:

 

-Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

Ja bym „dmuchał na zimne”…

Nie tylko ze względu na moje osobiste jak najgorsze, od 1997 roku, doświadczenia z Żydami we władzach Rzeczypospolitej Polskiej. Także ze względu na doświadczenia nas wszystkich, Polaków, z nimi oraz z filosemitami polonofobami.

Żeby nie być gołosłownym… W wydaniu „Rzeczpospolitej” z dnia 22 października 2010 r. opublikowano wypowiedź znanego i szanowanego rabina Owadii Josefa:

 

Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych. – Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność – stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.

Źródło: Piotr Zychowicz, „Rabin: goje żyją po to, by usługiwać Żydom”; Rzeczpospolita, 22 października 2010r., s. A 13

 

Każdy normalny człowiek powiedziałby… idiota.

Gdybyście się jednak Państwo zastanawiali, skąd w ogóle takie myślenie, podaję imperatyw razem z jego źródłem:

 

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Wobec naszych dzieci ten imperatyw ma – będące wytyczną dla niektórych funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej, Żydów, jak np. były rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll – rozwinięcie:

 

Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami

Talmud, Yebamoth 98a

 

Nie miejcie mi Państwo, proszę, za złe, ale to – goje-osły – także o Was. Czyli o nas, Polakach.

Utrzymywani przez nas posłowie, senatorowie razem z prezydentem Bronisławem Komorowskim w takowych – urodzonych po to, „by dobrze pracować na Żyda” – nas przetransformowali. Za to, że na nich też pracujemy.

W zamieszczonym w wydaniu z dnia 21- 27 sierpnia 2015 r. „Warszawskiej Gazety” artykule Krzysztofa Balińskiego pt. „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy” autor napisał m.in. – Załącznik 11: „Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.”

(…) „Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego.”

 

Chodzi o ustawę z dnia z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw” .

Należy dookreślić… Nie „utworzono”, jak podał autor, lecz utworzyli: posłowie, senatorowie i prezydent Bronisław Komorowski, który podpisał ustawę. Jak to on, nie skorzystawszy z przysługującego mu uprawnienia do skierowania, w ramach tzw. kontroli prewencyjnej, wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją.

Za przyjęciem ustawy głosowało 434 na 436 biorących udział w głosowaniu posłów.

Oto wyniki głosowania:

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 196 196 7
PiS 136 127 126 1 9
TR 36 34 34 2
PSL 33 32 32 1
SLD 26 24 24 2
SP 17 16 16 1
niez. 9 7 6 1 2

Źródło: Wyniki indywidualne http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/59_79/$file/glos_59_79.pdf

 

Robert Brown, kierownik projektu HEART /Holocaust Era Asset Restitution Taskforce/, zajmującego się pomocą poszkodowanym w Holokauście mówi:

 

– Mam wrażenie, że Holokaust jest pod wieloma względami wspólnym doświadczeniem.

Chociaż Polacy nie są odpowiedzialni za to, co się stało, mają obowiązek dbać o tych, którzy cierpieli w ich kraju

Robert BrownŹródło: http://www.fronda.pl/a/polska-sfinansuje-emerytury-tysiecy-zagranicznych-zydow-w-opracowaniu,38322.html

 

Czyż nie miał racji Goethe, gdy mówił:

Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, tylko półgłówki są niebezpieczne

Johann Wolfgang Goethe

 

Dlatego, że Niemcy, a potem Rosjanie krzywdzili Żydów w Polsce, to Polacy mają obowiązek dbać o tych których skrzywdzono. Ponieważ sztab Hitlera był zdominowany przez Żydów, a bolszewikami byli w ogromnej większości Żydzi, trzeba stwierdzić, że za to, że Żydzi niemieccy, a potem Żydzi rosyjscy krzywdzili w Polsce Żydów polskich, płacić ma Żydom Naród Polski. Takie stanowisko uznało jako słuszne 434 posłów, większość senatorów oraz prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Czyż nie słusznie nazwała ich „Warszawska Gazeta” zaprzańcami? Przypomnę:

 

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

 

Przypomnę jak głosowały najbardziej rozpoznawalne postaci dwóch największych partii:

 

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda Andrzej Za

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

Crème de la crème… zaprzaństwa polskiego. W tym obecny prezydent, obecna premier i prezes, lider „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”.

Jakkolwiek „Warszawska Gazeta” apelowała „Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!, nie pamiętaliśmy…

Wcześniej wybraliśmy zaprzańca Andrzeja Dudę na prezydenta, a potem, w dniu 25 października 2015 r., mnóstwo z pozostałych zaprzańców, w tym wyżej wymienionych, na posłów.

 

Co do wymiaru finansowego ustawy z dnia 14 marca 2014 r. wskazać należy, że kwota podana przez „Warszawską Gazetę” „prawie ¼ miliarda rocznie!” może być wielce konserwatywnym rachunkiem. Media światowe, w tym „The Times of Israel”,podają, że ustawa nakłada na Polaków obowiązek wypłacania emerytur w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom – lub ich małżonkom i dzieciom – dotkniętym przemocą nazistowską lub sowiecką do roku 1956.Świadczenia są wypłacane na wniosek Żyda zamieszkałego w kraju, z którym Polskę łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych przewidująca transfer pieniędzy. Jak podają media, uzgodniono, że Polski Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązany będzie do akceptacji każdego świadectwa prześladowania, nawet ustnego, w tym dostarczanych przez izraelskie Muzeum Holokaustu w Yad Vashem. Uznanych za dotkniętych przemocą może być zatem więcej niż 50 tysięcy.

Dwukrotnie pytałem poprzedniego ministra finansów Mateusza Szczurka, jakie kwoty umieszczono w budżecie państwa na poczet wypłat dla Żydów z tytułu ustawy z 14.03.2014 r. i dwukrotnie otrzymałem odpowiedź, że… minister finansów nie wie. Będę musiał zapytać obecnego.

xxx

 

Ponieważ Żydzi mają w zwyczaju każdemu, kto się opiera ich okrucieństwu – okazują je gromadnie, tj. następni solidaryzują się z kanalią, która zacznie – kto ujawnia ich ignorancję, kto ostrzega przed ich patologią kreować wizerunek osoby chorej psychicznie, niepoczytalnej, w uzasadnieniu dla mojej tezy o grożącym nam ze strony Żydów we władzach Rzeczypospolitej Polskiej Holokauście – normalni Żydzi będą cierpieć, tak samo jak my – zaczerpnąwszy z dorobku ludzkości przedstawię opinie o nich przez wieki. Polaków i obywateli innych państw, różnych kontynentów:

 

Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków,

nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

 

Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży,

gdzie próżniactwo ma ochronę.”
Stanisław Staszic

 

“Antysemityzm końca dziewiętnastego stulecia był protestem przeciw potędze Żydów

i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwa europejskie”

Roman Dmowski

 

Nie dopiero w czasach ostatnich bojkotują żydzi handel polski. Bojkotowali go od setek lat, od chwili kiedy im nasza ziemia otworzyła na swoje nieszczęście szerokie swoje bramy gościnne. Osiadłszy w naszych miastach

i miasteczkach, podjęli oni od razu walkę z naszym mieszczaństwem, wydzierając z rąk handel”.

Teodor Choiński

 

“Żydzi- wieczni tułacze- ci “Luft menschen”, “Beduini kultury” jak się zwą sami,- ludzie bez ziemi i stałego terenu, nie czują sentymentu do kraju, przez który przechodzą. Tam ich ojczyzna, gdzie im dobrze. Niech się państwo rozsypie w gruzy, oni wyjdą z tego kraju, byleby tylko uciułane skarby z niego wynieść.”

Wacław Sobieski

 

Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

Antoni Słonimski

 

Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.”
Otto von Bismarck

 

Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów, jest zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu.”
Wolter

 

“Prof. Ludwik Jaxa Bykowski w 1935 ogłosił wyniki swoich badań nad gimnazjalna młodzieżą polską i żydowską. Doszedł do wniosku, że Polacy są zdolniejsi od Żydów. Natomiast robienie lepszej kariery Żydzi zawdzięczają doskonałej organizacji, solidarności oraz przemożnym wpływom politycznym i finansowym.

Nasza rasa jest we wszystkich kwestiach bardziej zdolna niż większość innych ludów,

to jest przyczyna nienawiści”.

Teodor Herzl

 

Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw :albo musza pokonać każdego, albo być znienawidzonymi przez cala ludzkość” “Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko wszystkim prawom”

Voltaire

“Znajdziecie w Żydach jedynie barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów, które ich tolerują i na których żydzi się bogacą.”
Voltaire

 

“Poprzez swoje żydowskie agencje informacyjne zatruwają wasze umysły i sprawiają, ze widzicie świat, nie takim, jakim jest, ale takim, jakim oni chcą, abyście go widzieli .Przez kino są wychowankami młodzieży –

w ciągu dwóch godzin filmu potrafią wymazać z dziecięcego umysłu, to czego nauczyło się przez 6 miesięcy

w domu, czy w szkole”

Adrien Arcano

„Nie ma sensu zaprzeczać, ze w Niemczech istniał problem żydowski. Naród ten znajdował się w niefortunnym położeniu geograficznym, będąc pierwszym etapem nieustannego pochodu na Zachód Żydów Polskich!

Gdyby nie byli wypychani, zostaliby w Berlinie i Hamburgu, mając tam spore udziały w dobrach stanowiskach .

W Berlinie na przykład, gdy naziści doszli do władzy, 50,2 % prawników i 48 % lekarzy byli Żydami. Mówi się nawet, ze systematycznie zagarniali dla siebie posady w szpitalach. Żydzi byli właścicielami największych i najbardziej wpływowych gazet berlińskich. Wchodzili też do systemu edukacyjnego”
Stephen H. Roberts

”W Żydzie – tułaczu widziałam uosobienie narodu żydowskiego, wygnanego w średniowieczu. Jednak znów są oni bogaci, co zawdzięczają swej prymitywnej chciwości i niezmordowanej aktywności. Ze swym hardym sercem w stosunku do ludzi innych wyznań i ras chcą uczynić siebie królami świata. Lud ten zawdzięcza swemu uporowi to, ze Francja w ciągu 50 lat będzie zjudaizowana. Niektórzy mądrzy Żydzi, już to zapowiadają”
George Sand

“Żydzi zawsze kontrolowali biznes…Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralna i finansowa Żydów, manipulujących umysłami obywateli”

Henry Ford

“Żyd nie może być prawdziwym patriota. On jest czymś, jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie mógłby czynić szkody – nawet za pomocą pogromów, jeśli trzeba! Żydzi są odpowiedzialni za bolszewizm w Rosji, a także w Niemczech .Byłem zbyt pobłażliwy dla nich w czasie mego królowania i żałuje życzliwości,

jaką okazywałem żydowskim bankierom”.
Wilhelm II

”Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta”.
J. Nordman

„Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, ze zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych”.
Giordano Bruno

”Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, wśród których zamieszkują Żydzi, będą musiały podnieść kwestie wygnania ich! Kwestie rozstrzygająca miedzy życiem i śmiercią, zdrowiem i chroniczna choroba ,spokojem

i nieustanna gorączka społeczna”.
Franciszek Liszt

Jeśli nie pozbędziecie się ich ze Stanów Zjednoczonych, za niespełna 200 lat przybędą tutaj tak tłumnie, ze opanują i pochłoną ten kraj, zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność. Jeśli ich nie wydalicie, za niespełna 200 lat nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce”.
Beniamin Franklin

 

W szachach jest zbyt wielu Żydów, odbierają tej grze klasę.”

Bobby Fischer, szachowy mistrz świata

w: Krzysztof Stanowski,„Bobby Fischer, Wyjątkowo koszmarny geniusz”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 26-27.01.2008r., s. 17

 

Żydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika. Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent. Jeśli użyjemy tu słowa „pasożytniczy” do opisania go, to będzie to trafne określenie.”

Żydowska nacja jest jedyną która posiada sekrety pozostałych… niema na świecie rządu tak im poddanego jak w Ameryce. Brytyjczycy zrobili to … Niemcy zrobili to, wtedy gdy w rzeczywistości zrobił to międzynarodowy żyd.”

Amerykanie są (znani jako) wstrętni, chciwi, okrutni ludzie. Dlaczego? Ponieważ żydowska władza-pieniądz jest tutaj skoncentrowana.”
Henry Ford „Międzynarodowy żyd”

 

Mówią: wpadł w ręce żydowskie. Oznacza to zupełny koniec

Anne-Jean-Marie-Rene Savary

 

Opisane wyżej traktowanie nie-Żydów przez Żydów ma dla nich, Żydów, opłakane skutki. Wykaz działań – wypędzeń, pogromów – podejmowanych przeciwko nim od 415 roku naszej ery prezentuje strona, http://www.sunray22b.net/expulsions.htm. Jest o nich także w umieszczonej w Internecie także w polskim tłumaczeniu książce Andrew Carringtona Hitchcock’a „Synagoga szatana: tajna historia żydowskiej dominacji świata”.

 

W komentarzu do działań podejmowanych przez wieki przeciwko Żydom dwie jeszcze opinie:

 

To nie może być przypadek, że antagonizm skierowany przeciw żydom odnaleźć można bez trudu niemal wszędzie na świecie, wszędzie tam, gdzie żydzi zetknęli się z nie-żydami. A wobec faktu, że żydzi byli wspólnym mianownikiem każdej z tych sytuacji, na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo prawdopodobne, że przyczyny tego zjawiska należy szukać w nich, niż w przeróżnych niepowiązanych ze sobą grupach ludzi,

które żywiły ten antagonizm”.

Prof. Jesse H. Holmes,“The American Hebrew”

 

„[Żydzi] Powinni zadać sobie sami pytanie: „Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju, gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?”
David Irwing

 

Gdybym ja miał wyrazić moją opinię o Żydach na podstawie moich osobistych z nimi od 1997 roku doświadczeń, do wszystkich zacytowanych wyżej opinii, z których ogromną większością w pełni się zgadzam dodałbym, że Żydzi to okropni tchórze. Odważni tylko wobec tych, nad którymi posiadają władzę i tylko wtedy, gdy w gromadzie. W przynależności do gromady i w jej zbiorowym okrucieństwie cała „siła” Żyda.

Wiem, że każde uogólnienie jest prymitywne, wiem, że tym moim mogę sprawić przykrość odważnym – być może tacy też są, póki co nie miałem przyjemności być z takim w relacji – Żydom. Dzielę się wszak z Państwem moim doświadczeniem z relacji od prawie dwóch dekad z Żydami pasożytującymi w instytucjach wszystkich trzech rodzajów władzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz tymi z biznesu.

Niedawno Rafał Ziemkiewicz przypomniał określenie parch. Napisał:

 

Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej, oznajmię państwu: obaj panowie Singerowie (nie wiem, czy są spokrewnieni) i organizacja, o której mówimy, są emanacją wyjątkowo nikczemnego gatunku ludzkiego, który nazywam “nowojorskimi parchami“. Jeśli kogoś oburza, że to określenie nader obelżywe, potwierdzam: właśnie dlatego go używam.”

Źródło: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-najgorszy-z-gangow-nowego-jorku,nId,1879618

Przypomnę:

PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne,

choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»

Słownik Języka Polskiego

 

Prezentując parchów nowojorskich pisze o nich Rafał Ziemkiewicz: „Są to ludzie szczególnej podłości, chciwi ponad wszelkie wyobrażenie, butni i bezczelni, po prostu współczesne wcielenia szekspirowskiego Shylocka.”

Dobrze, że R. Ziemkiewicz przypomniał pomijane z nieznanych powodów we wszelkich słownikach określenie „parch”. Myli się jednak co do diagnozy… Parchy, czyli Żydzi szczególnej podłości, chciwi ponad wszelkie wyobrażenie, butni i bezczelni nie są specyfiką Nowego Jorku. Parchy polskie, te z Krakowa, Warszawy, Sopotu, są takie same. A do tego okrutne, tępe – znaczy tępaki – i mściwe. Im bardziej parch tępy, tym bardziej okrutny i mściwy. I tym bardziej zakochany w sobie.

Co przykre… tym większe odnosi sukcesy w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej.

Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej, oznajmię państwu: we władzach Rzeczypospolitej Polskiej nie brak przedstawicieli wyjątkowo nikczemnego gatunku ludzkiego, który nazywam „polskimi parchami”.Jeśli kogoś oburza, że to określenie nader obelżywe, oświadczam: właśnie dlatego go używam.

xxx

 

Ewa Kurek tak opisuje relacje żydowsko-polskie w okresie wojny:

 

Reasumując, jeśli chodzi o kwestię stosunków polsko-żydowskich w latach 1939-1945, to w sensie politycznym drogi Polaków i polskich Żydów rozeszły się jesienią 1939 roku. Polacy wybrali walkę z Niemcami i Sowietami i zbudowali Polskie Państwo Podziemne. Polscy Żydzi wybrali natomiast współpracę z okupującymi polskie ziemie Niemcami i Sowietami (…).”

Źródło: Ewa Kurek, „Polacy i Żydzi, cz. IC Problemy z historią”; „Warszawska Gazeta”, 21-27 sierpnia 2015 r., s. 17

 

Byliśmy zdani na siebie. Żydzi – jak to Żydzi, patrz: cytaty powyżej – nas zdradzili.

 

Za pomoc, którą Polacy udzielili Żydom, żeby przeżyli Holocaust płacimy, bo w 2014 roku posłowie, senatorowie i prezydent B. Komorowski uznali, że Polacy mają rekompensować – w formie renty w wysokości 100 euro miesięcznie – Żydom, którzy dawno wyjechali z Polski do Izraela i innych państw, krzywdy wyrządzone im w Polsce najpierw, w latach 1939-1945 przez Żydów niemieckich, a potem, do roku 1956, rosyjskich.

 

W pierwszej powojennej dekadzie żydokomuna niszczyła Polaków z zapałem nie mniejszym niż wcześniej okupant niemiecki.
Gdy potem Polacy sprzeciwili się rządom Żydokomuny, to Żydzi wmówili nam, że sobie bez ich wiedzy „eksperckiej” nie poradzimy, zmajoryzowali kierownictwo „Solidarności” z tego wszystkimi dla nas skutkami.

Scenę polityczną ukształtował i o naszych do dzisiaj losach zdecydował Okrągły Stół, o którego uczestnikach tak mówił Tadeusz Fiszbach: „I sekretarz KW PZPR w Gdańsku – Tadeusz Fiszbach policzył i dość odważnie stwierdził, że na 57 uczestników Okrągłego Stołu, aż 47 było Żydami!

Jednym ze skutków Okrągłego Stołu jest przekształcenie Polski w – jak to w zgodzie ze stanem faktycznym ujęła M. Pilewska we wspomnianym wyżej artykule „Co zostało z wielkich budów PRL-u?” „MONTOWNIĘ RP”.

Czołowe dla tej transformacji postaci – Żydzi oczywiście – zrobili ogromne kariery zawodowe i/lub finansowe.

 

Co do przekształcania Polski w Judeopolnię, to jeśli chodzi o relacje społeczne ona już tu jest. Od dawna i z każdym dniem coraz intensywniej. W tym się to między innymi przejawia, że najgłupszy „pod słońcem” i najbardziej okrutny Żyd może zrobić z Polakiem nie-Żydem, którego sobie wybierze na ofiarę, co mu się rzewnie podoba i interesu Żyda łajdaka chroni cała judeoferajna od najniższego po najwyższe – prezydent, posłowie – szczeble władzy.

Teraz nam Żydzi szykują, w co nie wątpię, Holocaust. Żeby zakończyć projekt „Judeopolonia”. Oto jego, sporządzony przeze mnie na podstawie powszechnie dostępnych informacji scenariusz:

 

I. Żyd Donald Tusk z jego ferajną wprowadził w życie antypolską ustawę „1066”, z mocy której mogą nas nie tylko inwigilować, bić, pałować w Polsce, ale nawet do nas strzelać z posiadanej przez nich broni palnej obcokrajowcy, funkcjonariusze i pracownicy innych państw, w tym nie należących do Unii Europejskiej.

II. Żyd Jarosław Kaczyński z jego ferajną odkąd przejął władzę utrzymuję tę, antypolską ustawę w mocy, mimo że wtedy, gdy w dniu 7 lutego 2014 r. głosowano w Sejmie nad jej przyjęciem, 119 na 120 posłów PiS, którzy brali udział w głosowaniu głosowało przeciw jej przyjęciu. Jarosław Kaczyński był nieobecny.

III. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński od dnia 13 stycznia 2016 r. przetrzymuje bez poddania pod głosowanie Sejmu złożony tego dnia do laski marszałkowskiej przez posłów Ruchu Kukiz’15 projekt „ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

IV. W Polsce jest – według przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malaziego – oficjalnie zatrudnionych ponad czterdzieści tysięcyoficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad,

V. Zatrudnionych w Polsce ponad 40 tysięcy oficerów i współpracowników Mosadu to… „zagraniczni funkcjonariusze lub pracownicy”, którym ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. daje uprawnienia do m.in. bicia Polaków i strzelania do nas z broni palnej, którą mają na swoim wyposażeniu.

VI. W dniu 31 marca 2016 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium. Oto jej treść: Art. 1. W ustawie z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2014 r. poz. 1077, z 2015 r. poz. 1844 oraz z 2016 r. poz. 178) po art. 3 dodaje się art. 3a w brzmieniu:

Art. 3a. 1. Zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów.

2. W zgodzie, o której mowa w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Określając zakres uprawnień, o których mowa w ust. 2, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej będą przysługiwać wojskom obcym w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

4. O wyrażeniu zgody, o której mowa w ust. 1, zawiadamia się niezwłocznie Marszałków Sejmu i Senatu oraz inne zainteresowane organy władzy publicznej.

5. Do pobytu wojsk obcych, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.”

 

Wskazać należy, że wspomniany w art. 3a ust. 5 ustawy z dnia 31 marca 2016 r. artykuł 13 ustawy z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium stanowi: „1. Podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej żołnierze wojsk obcych w czasie wykonywania zadań służbowych: (…) 3. mogą używać broni w przypadkach i w trybie określonych w przepisach prawa polskiego, z zastrzeżeniem ust. 3, za zgodą właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) 3. Użycie broni przez żołnierzy wojsk obcych podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić:
1) wyłącznie wobec żołnierzy i personelu cywilnego tych wojsk – w przypadku i w trybie określonych w przepisach strony wysyłającej,

2) w czasie ćwiczeń wojsk obcych – w trybie określonym w przepisach strony wysyłającej, o ile nie naruszają one przepisów prawa polskiego.”

 

Jeśli do pobytu wojsk obcych, o których mowa w ust 1 ustawy z dnia 31 marca 2016 r., tj. do wojsk… poproszonych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wzmocnienie wojskowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Polski w czasie pokoju, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, to znaczy, że… żołnierze wojsk obcych sprowadzeni do Polski przez Prezydenta /Andrzeja Dudę/ na wniosek Ministra Obrony Narodowej /Antoniego Macierewicza/ skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów /Beaty Szydło/ będą mogli dowolnie korzystać z posiadanej przez nich broni. Czyli… strzelać do nas według własnego uznania.

W 1989 roku, już po rozpoczęciu transformacji Polska miała 250 tys. żołnierzy. Rząd Żyda Donalda Tuska ograniczył tę liczbę do niespełna 100 tys. Rząd Beaty Szydło uważa, że to może być za mało, że w czasie pokoju Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mogą potrzebować wzmocnienia przez wojska obce oraz wyposaża żołnierzy tych wojsk w prawo do tego, by w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dowolnie korzystali z broni, czyli strzelali do nas według własnego widzimisię.

Takie stanowisko zdominowany przez PiS Żyda Jarosława Kaczyńskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznał za zgodne z polską racją stanu. Uzna je zatem za takowe z całą pewnością także PiS’owski Senat.

 

Ogromne wątpliwości budzi sformułowanie: „(…) przez stronę wysyłającą”.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie wydawał zgodę na decyzję… „strony wysyłającej” o wzmocnieniu wojskowym Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju…?

Wniosek z tego, że jakaś „strona wysyłająca”, ma nas uszczęśliwić decyzją o wzmocnieniu wojskowym naszych sił zbrojnych w operacjach wojskowych prowadzonych w Polsce w czasie pokoju.

Czyżby szykował się Polsce jakiś – nazwijmy to – „zarząd komisaryczny”, posiadający uprawnienia do ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy? Ponieważ sam się takowy nie może szykować, trzeba zapytać inicjatorkę ustawy z dnia 31.03.2016 r. premier Beatę Szydło, skąd jej przyszła do głowy „strona wysyłająca” w czasie pokoju wzmocnienie wojskowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Jakie to „operacje wojskowe” miałyby być prowadzone w Polsce w czasie pokoju, że Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mają sobie z nimi nie poradzić i Sejm już wyposażył – głosował w dniu 31.03.2016 r. za – na wniosek premier Beaty Szydło, enigmatyczną „stronę wysyłającą” w prawo do udzielenia pomocy polskim żołnierzom przez… wzmocnienie wojskowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej?
Przeciwko komu miałyby być prowadzone w Polsce operacje wojskowe, z którymi miałoby sobie nie poradzić prawie 100 tys. polskich żołnierzy?

Ogromne wątpliwości budzi ustawa z dnia 31 marca 2016 r.

Skoro to Rada Ministrów jest jej inicjatorem, to wiadomo, że premier Beata Szydło i minister obrony narodowej Antoni Macierewicz przewidują – czyżby w oparciu o tzw. „dobrze poinformowaną intuicję?” – nie mające wcześniej miejsca zdarzenia w Polsce, na potrzebę których ich ustawa znajdzie zastosowanie.

Skoro uchwalił ją Sejm, to znaczy, że tak samo przewidują posłowie, w tym m.in. lider PiS Żyd Jarosław Kaczyński.

W związku z powyższym, pismem z dnia 21 kwietnia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 21: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o niepodpisanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”

Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 25 kwietnia 2016 r. skierowanym do Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 22: „Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia w związku z uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 31 marca 2016 r. na wniosek Prezesa Rady Ministrów ustawą „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”, tj. o udzielenie odpowiedzi na pytania:
    1. kto może być podmiotem określonym w ustawie jako „strona wysyłająca”?
    2. w jakich, według Prezesa Rady Ministrów, okolicznościach Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mogą potrzebować „wzmocnienia wojskowego” przez „wojska obce” „w czasie pokoju”?
    3. jakiego rodzaju „operacje wojskowe” – poza operacjami opisanymi w przepisach dotychczas obowiązującego prawa – mogą być prowadzone w Polsce „w czasie pokoju” z udziałem „wojsk obcych”?
    4. których państw „obce wojska” mogą zostać wysłane do Polski „w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju”?
    5. dlaczego Prezes Rady Ministrów zwalnia – chcąc nakłonić do tego samego Sejm, Senat i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – „obce wojska” wysłane do Polski przez „stronę wysyłającą”w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju” z obowiązku używania broni w zgodzie z prawem określonym w art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”?
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na pytania, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

VII. Odkąd brat Żyda Lecha Kaczyńskiego, który zadeklarował Żydom w Izraelu podczas spotkania w dniu 11 września 2006 r. „Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.” Jarosław Kaczyński przejął pełnię władzy w Polsce wszczął „wojnę polsko-polską”, eskalując ją – wspólnie z, głównie, Platformą Obywatelską – przy każdej po temu nadarzającej się okazji.
Z ich winy Parlament Europejski przyjął w dniu 13 kwietnia 2016 r. rezolucję w sprawie Polski. „Fakt” informował w wydaniu z dnia 14 kwietnia 2016 r.:

 

Z tekstu rezolucji Parlamentu Europejskiego: Faktyczny paraliż Trybunału Konstytucyjnego stanowi zagrożenie dla demokracji, praw człowieka i praworządności.”
Źródło: Marta Repczyńska „Wojna polsko-polska w Europie – Europarlament: Polska demokracja zagrożona!”;

„Fakt”, 14.04.2016, s. 2-3

Jednym z mnóstwa dowodów eskalowania działań sprzyjających kreowaniu wrogiej Polsce atmosfery jest opisane wyżej zachowanie PiS’owskiego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w Sejmie w dniu 14 kwietnia 2016 r. Doskonale sprzyja kreowania wizerunku panującej w Polsce anarchii.

 

VIII. W wydaniu z dnia 27 grudnia 2015 r. „Rzeczposppolita” zamieściła artykuł Marka Kozubala pt. „Anakonda” duża jak nigdy”, w którym podano m.in.:

 

W przyszłym roku w Polsce odbędą się największe w regionie ćwiczenia NATO od zakończenia zimnej wojny. (…)

Kluczowy przerzut

W ćwiczeniach (odbędą się 7–17 czerwca 2016 r.) weźmie udział rekordowa liczba co najmniej 20 tys. żołnierzy. Połowę z nich będą stanowili Amerykanie, ale udział zapowiedzieli przedstawiciele aż 22 sojuszniczych armii. – Ćwiczenia odbędą się na wszystkich poligonach w kraju, m.in. w Drawsku Pomorskim, Wędrzynie, Żaganiu, Nowej Dębie, Bemowie Piskim, Ustce – wymienia ppłk Piotr Walatek z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

(…) Kluczowy będzie przerzut wojsk sojuszniczych oraz ciężkiego sprzętu do Polski. – W czasie ćwiczeń żołnierze będą korzystali z kilku tysięcy sztuk sprzętu, w tym najcięższego, np. czołgów – zapowiada ppłk Walatek.

Sprzęt tu zostanie

Przed rozpoczęciem manewrów do Polski zostanie przerzucony także amerykański sprzęt, który po zakończeniu ćwiczeń zostanie w naszym kraju jako wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Gen. Ben Hodges, który dowodzi siłami lądowymi amerykańskiej armii na Starym Kontynencie, jesienią w czasie wizyty w Polsce zapowiedział przeniesienie do Europy sprzętu dla całej ciężkiej brygady, czyli 1200 maszyn. – Spośród nich 600 trafi do Polski, a pozostałe do Niemiec, na Litwę, Łotwę, do Estonii, Rumunii, Bułgarii – mówił.

Ujawnił, że w Polsce znajdą się czołgi, transportery opancerzone, artyleria, ale także pojazdy inżynieryjne i zaopatrzenia. Sprzęt będzie pochodził z amerykańskiej 3. Dywizji Piechoty z Fort Stewart w Georgii. Po manewrach zostanie zmagazynowany w jednostkach wojskowych w Drawsku Pomorskim, Ciechanowie i Skwierzynie. Jego obsługą zajmą się żołnierze, którzy będą przyjeżdżali do Polski z Niemiec lub Włoch.

Generał nie podał szczegółów dotyczących tego, jaki sprzęt znajdzie się na stałe w Polsce, ale wiadomo, że dywizja z Fort Stewart wyposażona jest w potężne czołgi Abrams. Maszyny te odegrały kluczową rolę w operacji „Pustynna burza”, czyli wyzwoleniu Kuwejtu zaatakowanego przez Irak, oraz – dekadę później – w inwazji na państwo Saddama Husajna.

Przygotowana do walki maszyna waży 60 ton. Jest zdolna do niszczenia czołgów przeciwnika z odległości 2 km. (…) Amerykanie szczycą się, że żaden abrams nigdy nie został zniszczony w wyniku trafienia przez wrogi czołg.””

Źródło: „Anakonda” duża jak nigdy”; „Rzeczpospolita”, 27 grudnia 2015 r., http://www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/312279943-Anakonda-duza-jak-nigdy.html#ap-4

 

Ponieważ władze Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko nie uchyliły antypolskiej ustawy „1066”, ale myślą o zapraszaniu do Polski w czasie pokoju obcych wojsk w ramach… wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, może się okazać, że sprzęt, który zostanie w Polsce po ćwiczeniach w dniach 7 – 17 czerwca będzie przydatny dla wojsk… poproszonych o pomoc przez prezydenta Andrzeja Dudę celem wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju.

 

IX. W dniach od 26 do 31 lipca 2016 r. mają się odbyć w Krakowie Światowe Dni Młodzieży. Wydarzenie o największym stopniu ryzyka. Terroryści islamscy – na których gniew mógł nas narazić Żyd Aleksander Kwaśniewski wyrażając przed laty zgodę na wykorzystanie przez CIA jako więzienia dla terrorystów bazy w Starych Kiejkutach – mają z reguły jeden cel, spowodować jak największe zniszczenia oraz jak największą liczbę ofiar. Trudno o lepszą zatem okazję do ataku terrorystycznego niż spotkanie w jednym miejscu – według szacunków mediów – 2 mln ludzi.

 

Ewentualny zamach terrorystyczny – nie wykluczając oczywiście prowokacji… – może być doskonałą okazją dla władz Polski do natychmiastowego skorzystania z:

  1. z ustawy „1066”; po coś ją przecież trzymają „w zanadrzu”,
  2. wtedy już obowiązującej ustawy z dnia 31 marca 2016 r. o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium; być może na taką okoliczność – potrzebę wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju – ją uchwalili.

 

Jeśli zmajoryzowane przez Żydów władze RP poproszą o „bratnią pomoc” na podstawie ustawy „1066” i/lub o wzmocnienie wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, z całą pewnością wielu znajdzie się chętnych do jej nam udzielenia.

To przecież oni, żrący się między sobą Żydzi we władzach Rzeczypospolitej Polskiej, doskonale rujnują nam opinię na świecie. Do tego stopnia, że nam wokalista grupy U2 Bono śmie zarzucić, że w Polsce rodzi się hipernacjonalizm, a były alkoholik z podstawowym wykształceniem, przewodniczący Parlamentu Europejskiego faszysta Martin Schulz jak nie grozi nam, że nas „siłą i walką” zmusi do przyjmowania imigrantów muzułmańskich to nas „stawia nas do pionu” oskarżając, że zagrożone są u nas prawa człowieka.

W rzeczywistości prawa człowieka w Polsce nie tylko Martin Schulz, ale większość unijnych dostojników mają w… najgłębszych zakamarkach ciała.

Udowodnię i tę tezę.

Jak być może niektórzy z Państwa wiedzą, na przełomie 2007 i 2008 roku w Areszcie Śledczym w Krakowie zagłodzono na śmierć niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letniego Rumuna Claudiu Crulicę. Umieszczono go w Areszcie w dniu 10 września 2007 r. pod zarzutem dokonania w dniu 11 lipca 2007 r. kradzieży portfela znanemu sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a w dniu 12 lipca 2007 r. kwoty 22,5 tys, zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.

Rumun twierdził, że kradzieży nie popełnił, bo go w dniu jej popełnienia nie było w Polsce i natychmiast, w dniu 10.09.2007 r. rozpoczął protest głodowy. Skonał z głodu po czterech miesiącach, w dniu 18 stycznia 2008 r. Ważył … 27 kilogramów.

W załączeniu przesyłam zdjęcie Claudiu Crulicy z ostatnich dni życia – Załącznik 13.

Po jego śmierci dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń ustaliła, że C. Crulicy rzeczywiście w dniach popełnienia w.w. kradzieży nie było w Polsce, był we Włoszech, gdzie wyjechał w dniu 10 lipca 2007 r.

Jakkolwiek to prokuratorzy i sędziowie niedopełnili obowiązków i oni są winni śmierci Rumuna, to prowadzący śledztwo prokurator Piotr Kosmaty postawił zarzuty… nieumyślnego spowodowania jego śmierci trojgu lekarzom Aresztu Śledczego w Krakowie, czyli podwładnym ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, a w następnej linii prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.

Pamiętamy jak – powołując się na tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowe wartości Unii Europejskiej – wszyscy liderzy najważniejszych instytucji Unii Europejskiej, tj. Komisji Europejskiej /José Manuel Barroso/, Parlamentu Europejskiego /Martin Schulz/, Rady Europejskiej /Herman van Rompuy/ i Rady Europy /Thorbjørn Jagland/ zgodnym chórem potępiali w maju 2012 r. władze suwerennej Ukrainy, bojkotowali turniej EURO 2012 i żądali wypuszczenia na wolność skazanej prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu w Charkowie na karę 7 lat pozbawiania wolności za działanie na szkodę własnego państwa – oraz zobowiązanej do zapłacenia koncernowi Naftohaz odszkodowania w kwocie równej 600 mln zł za zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją – byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, gdy ta rozpoczęła protest głodowy.

Gdy premier Ukrainy Nikołaj Azarow ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, żeby ratyfikować Umowę Stowarzyszeniową z UE, to przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy odmówił mu spotkania, a ratyfikowanie warunkował uwolnieniem Julii Tymoszenko. Media informowały:

 

Spo­sób, w jaki wła­dze Ukra­iny trak­tu­ją byłą pre­mier Ukra­iny Julię Ty­mo­szen­ko, jest “nie do przy­ję­cia” – uznał w środę prze­wod­ni­czą­cy Rady Eu­ro­pej­skiej Her­man Van Rom­puy w wy­wia­dzie dla Eu­ro­news. Unia Eu­ro­pej­ska nie pod­pi­sa­ła umowy sto­wa­rzy­sze­nio­wej z Ukra­iną, “gdyż mó­wi­my, że mo­że­my ją pod­pi­sać je­dy­nie, gdy wy (Ukra­iń­cy) do­sto­su­je­cie się do na­szych war­to­ści” – pod­kre­ślił.

Premier Ukrainy ogłosił, że przyjedzie do Brukseli, a my powiedzieliśmy mu, aby “pozostał w domu”.

To jasny sygnał z naszej strony, że Ukraina potrzebuje zmian. Ukraina była modelem demokratycznym w 2004 roku i powinna do tego wrócićpodkreślił Van Rompuy. (…)

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy podkreślił z naciskiem w wywiadzie telewizyjnym

w Brukseli, że UE “celowo zwleka z ratyfikacją projektu Układu oczekując, że Ukraina najpierw dostosuje się

do unijnych wartości“.

Van Rompuy powiedział, że postępowanie władz ukraińskich z opozycjonistką jest nie do przyjęcia.”

Źródło: http://www.dw.de/unia-europejska-dystansuje-si%C4%99-od-ukrainy/a-15940017, 9 maja 2012 r.

 

Unijni przywódcy stanęli – w imię obrony tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowych wartości Unii Europejskiej – w obronie życia Julii Tymoszenko zagrożonego prowadzonym przez nią protestem głodowym.

Postawa godna najwyższego szacunku.

Jak jednak tłumaczyć, że ci sami unijni przywódcy, czciciele tzw. wartości Unii Europejskiej w tym podstawowych, nie mieli nic przeciwko powołaniu na przewodniczącego Rady Europy Donalda Tuska, którego podwładni popełnili najokrutniejszą ze zbrodni, bo zagłodzili na śmierć człowieka, a on sam „zamiótł sprawę pod dywan”? Nie wiedzieli o zatuszowanym przez D. Tuska mordzie popełnionym przez jego podwładnych?
Wiedzieli. Poinformowałem ich o tym, zanim go w 2014 roku dokooptowali do swojego grona.

Kierowałem do nich – zanim powołano D. Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej – wnioski o podjęcie działań, jak było w przypadku protestu głodowego Julii Tymoszenko, na rzecz przeprowadzenia zgodnego z wartościami Unii Europejskiej, w tym podstawowymi, niezależnego międzynarodowego śledztwa w sprawie mordu ze szczególnym okrucieństwem popełnionym na niewinnym przedstawionych mu zarzutów C. Crulicy.

Nie wykazali najmniejszego zainteresowania. Jedni w ogóle nie odpowiedzieli, inni wyjaśnili mi – za pośrednictwem pracowników ich sekretariatów – że to nie ich sprawa.

Gdy więc w dniu 13 stycznia 2016 r. Komisja Europejska wszczęła procedurę kontroli praworządności w Polsce, a w przypadku zagłodzenia na śmierć C. Crulicy mamy do czynienia ze zbrodnią, pismami z dnia 26 stycznia skierowanymi do:

  1. przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina SchulzaZałącznik 14
  2. przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Juncker’aZałącznik 15
  3. przewodniczącego Rady Europy Thorbjørn’a Jagland’a Załącznik 16
  4. przewodniczącego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Guido Raimondi’egoZałącznik 17

złożyłem taki sam wniosek o treści: „Dotyczy:

  1. Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.
  2. Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:
    1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
    2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.”

 

Do Komisji Europejskiej moje pismo wpłynęło w dniu 29 stycznia 2016 r., a do Parlamentu Europejskiego, Rady Europy i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w dniu 1 lutego 2016 r., czego dowodami zwrotne Potwierdzenia Odbioru – Załącznik 14, Załącznik 15, Załącznik 16, Załącznik 17.

 

W imieniu jednego z największych w Europie – a chyba nawet na świecie – bojowników o prawa człowieka przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza odpowiedział mi pismem z dnia 10 lutego 2016 r. … anonimowy pracownik sekretariatu informując mnie – Załącznik 18: „Parlament Europejski Unit for Reception and Referral of Official Documents Brussels, Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ D 302465 10.02.2016 Szanowny Panie! W imieniu Sekretarza Generalnego potwierdzam, że otrzymaliśmy Pańską petycję z dnia 26.01.2016. Z przykrością informuję, że petycja nie mogła zostać wpisana do rejestru ogólnego, ponieważ nie spełnia warunków przewidzianych w art. 215 ust. 2 lub 5 wewnętrznego Regulaminu Parlamentu Europejskiego, z następującego powodu: – nie podano obywatelstwa.

Jeżeli chciałby Pan na nowo zredagować petycję, proszę skorzystać z następującego linku: http://www.petiport.europarl.europa.eu/petitions/pl/registration/form

Ewentualnie możne Pan również wysłać petycję, z podaniem wspomnianych wyżej danych osobowych, na następujący adres pocztowy: European Parlament (Parlament Europejski) Rue Wiertz B-1047 Brussels Belgia Z poważaniem GSR 09/02 Unit for the Reception and Referral of Official Documents”

Okazuje się, że forma mojego zgłoszenia była nieodpowiednia, bo… nie podałem obywatelstwa. Nie wiem, czyjego, bo moje, że jestem Polakiem, oraz Claudiu Crulicy, że był Rumunem, podałem.

Pozostali adresaci moich w.w. pism z dnia 26.01.2016 r. w ogóle na nie nie odpowiedzieli.

Nie wiem, jak Państwo, ale ja uważam, że spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego to – przepraszam za kolokwializm – „popierdółka” w porównaniu z mordem popełnionym na C. Crulicy, z całą pewnością jednym z najbardziej okrutnych mordów popełnionych w czasie pokoju. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, Komisji Europejskiej Jean Cloud-Juncker i Rady Europy Thorbjørn Jagland inne mają na ten temat zdanie.

O Donaldzie Tusku nie wspominam, bo on osobiście zaintereszowany tym, żeby sprawy mordu popełnionego na C. Crulicy nie podjęły instytucje UE.

Wniosek… jeśli kogoś z Państwa zamordują ze szczególnym okrucieństwem funkcjonariusze demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, to możecie być pewni, że ich, morderców, interesu bronić będzie nie tylko ferajna polska, ale także z najwyższej półki czciciele wartości Unii Europejskiej, w tym podstawowych wartości Unii Europejskiej.

Życie ludzkie najwyraźniej się do tych wartości nie zalicza.

Gdyby ktokolwiek powątpiewał w słuszność mojego stanowiska, zarzucał mi, że wykorzystuję tragedię Claudiu Crulicy, przedstawię jeszcze jeden – z mnóstwa – dowód, który je potwierdza.

W wydaniu z dnia 12 kwietnia 2016 r. „Fakt” podał, że tylko w 2015 roku w Niemczech zaginęło prawie 6 tysięcy dzieci:

 

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaprosiła uchodźców, a oni przybyli. W ubiegłym roku 1,2 mln osób. Jednak władze niemieckie nie mogą się doliczyć co najmniej 100 tysięcy z nich. A jak wczoraj ujawniły niemieckie media, wśród zaginionych jest 5835 dzieci i nastolatków. Kilka dni temu grupa eurodeputowanych wskazała, że dzieci mogły paść ofiarami grup przestępczych, które wykorzystują nieletnich do prostytucji, a nawet okaleczają i mordują, wycinając im organy do nielegalnych przeszczepów.
Źródło: „W Niemczech zaginęło 6 tysięcy dzieci”; „Fakt”, 12 kwietnia 2016 r., s. 24

Dlaczego nie „grzmią” liderzy instytucji Unii Europejskiej?

Dlaczego przewodniczący Parlamentu Europejskiego faszysta Martin Schulz, który chce „siłą i walką” zmusić nas do przyjmowania imigrantów muzułmańskich nie wzywa do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa w sprawie zaginięcia w Niemczech 6 tysięcy dzieci?

Najwyraźniej się… priorytety rozjechały przywódcom Unii Europejskiej.

Czyż nie jest wspomnianą przeze mnie „popierdółką” spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce w porównaniu z możliwym mordowaniem dzieci na potrzebę wycinania im organów do nielegalnych przeszczepów?

O sporze w Polsce o TK wie i komentuje go cały świat, Parlament Europejski wydał przeciwko nam rezolucję, grożą nam sankcje. Polskie gazety i czasopisma informują o tym z pierwszych stron, a rozgłośnie radiowe i telewizyjne od tego rozpoczynają serwisy informacyjne.

O zaginięciu w ciągu oku 6 tysięcy dzieci w Niemczech generalnie cisza

 

W związku z możliwymi dla Polski skutkami rezolucji Parlamentu Europejskiego karcącej nas za tworzenie zagrożenia dla demokracji, praw człowieka i praworządności, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział:

 

-Nie przejmujmy się tym, co mogą zrobić nam przyjaciele w Europie – bo nic złego nam nie zrobią. Przejmujmy się tym, co mogą zrobić złego rządzący Polską.”

Źródło: Marta Repczyńska „Wojna polsko-polska w Europie – Europarlament: Polska demokracja zagrożona!”;

„Fakt”, 14.04.2016, s. 2-3

 

Ja przyjaciół dobieram sobie sam. Nie należą do nich z całą pewnością przyjaciele w Europie zdrajcy interesu narodowego Żyda Donalda Tuska.

A że go wybrali na przewodniczącego Rady Europejskiej? No cóż, niewielu znajdzie się nawet wśród polityków, w których aż roi się od miernot-karierowiczów, aż tak „łatwych w hodowli”, „oswojonych”, „wytresowanych” i „jedzących z ręki”.

 

xxx

 

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że:

  1. Zmajoryzowane przez Żydów władze Rzeczypospolitej Polskiej:
    1. wprowadziły w życie /Platforma Obywatelska/ i utrzymują w mocy /Prawo i Sprawiedliwość/ ustawę „1066” z 7 lutego 2014 r., z mocy której określeni w ustawie jako „zagraniczni funkcjonariusze i pracownicy” – a zatem także zatrudnionych w Polsce ponad 40 tys. oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – będą mogli, gdy ich o to poproszą przedstawiciele zmajoryzowanych przez Żydów władz Rzeczypospolitej Polskiej:
      1. podsłuchiwać, nagrywać i prowadzić obserwację Polaków,
      2. korzystać przy ewentualnym tłumieniu zgromadzeń publicznych z broni palnej, gazów, pałek itp., w tym z własnej broni palnej,
    2. usiłują wprowadzić w życie ustawę – uchwalił ją już Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 31 marca 2016 r.– z mocy której:
      1. zmajoryzowane przez Żydów władze Rzeczypospolitej Polskiej nabywają prawo do wyrażenia zgody na spowodowany przez enigmatyczną „stronę wysyłającą” pobyt w Polsce obcych wojsk celem wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju,
      2. obce wojska nabywają prawo do użycia broni:
  1. bez zgody właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. poza przypadkami i trybem określonym w przepisach prawa polskiego,
  3. wobec osób innych niż żołnierze i personel cywilny tych wojsk.
  1. Po zakończeniu w dniu 17 czerwca 2016 r. największych od zakończenia zimnej wojny ćwiczeń NATO w Polsce zostaną czołgi, transportery opancerzone, artyleria, pojazdy inżynieryjne i zaopatrzenia do ewentualnego wykorzystania przez obce wojska w ramach ustawy uchwalonej przez Sejm – i czekającej na uchwalenie przez Senat i podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę – w dniu 31 marca 2016 r.

Wydaje się, że się „zabezpieczyli”…

Jeśli Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej i polska Policja kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa odmówią wykonania wydanych im ewentualnie rozkazów sprzecznych z interesem Polaków – piszą o takiej możliwości posłowie ruchu Kikiuz’15 w złożonym w dniu 13.01.2016 r. do laski marszałkowskiej projekcie „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” będą mieli „armię” doskonale wyposażonych w najnowocześniejszą broń oficerów i pracowników obcych służb, w tym Mosadu, oraz obce wojska.

 

Będą mnie niektórzy Żydzi po zapoznaniu się z treścią niniejszego e-mail’a nazywać oszołomem, twierdzić, że jestem niepoczytalny, chory psychicznie itp. itd.

Przywykłem.

Obrażanie ludzi – nie tylko, także czynienie ich przestępcami i pacjentami szpitali psychiatrycznych – którzy ujawniają prawdę o nich to w przypadku Żydów naturalny odruch obronny.

Nie ufam Żydom. Z – między innymi – podanych w niniejszym e-mail’u powodów.

Nie jestem jednak rasistą, w tym żydofobem. Analizuję i oceniam fakty. „Nakładam” na nie moje osobiste od 1997 roku doświadczenia z Żydami z wszystkich trzech rodzajów władzy. Są to najgorsze z możliwych doświadczenia.

 

Co dodatkowo – ponad wskazane wyżej przyczyny – wzmacnia moją nieufność do zmajoryzowanych przez Żydów władz RP, to że ogromna większość najwyższych dostojników państwowych Rzeczypospolitej Polskiej, prezydentów i premierów, z ostatnich lat przeszła przed objęciem urzędów przez organizowane przez Departament Stanu USA – odpowiednik ministerstwa spraw zagranicznych w innych krajach – szkolenie “The International Visitor Leadership Program”. Program, o którym na stronie internetowej Ambasady USA w Warszawie podano: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.

To oni, Amerykanie, ich wybierają. „Super Express” ujawnił kogo:

Jak ustalił “Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera

Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali,

że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej.

Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach

i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS.

To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – “The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce. Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.)

i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).

Źródło: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/amerykanie-szkolili-szydo-tylko-w-super-expressie_705479.html

Przypomnę:

 

Żydowska nacja jest jedyną która posiada sekrety pozostałych… niema na świecie rządu tak im poddanego jak w Ameryce. Brytyjczycy zrobili to … Niemcy zrobili to, wtedy gdy w rzeczywistości zrobił to międzynarodowy żyd.”

Amerykanie są (znani jako) wstrętni, chciwi, okrutni ludzie. Dlaczego? Ponieważ żydowska władza-pieniądz

jest tutaj skoncentrowana.”
Henry Ford „Międzynarodowy żyd”

Ben Klassen pisze:

 

W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem.

Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu,

muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom.
(…)
Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż, takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego, czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości. Tacy ludzie łatwo stają się zdrajcami swojej rasy i pachołkami Żydów.

Źródło: Ben Klassen, „Mistrzowie kłamstwa – krótka historia Żydów”

 

Uważam, że jeśli Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, Kazimierz Marcinkiewicz, Bronisław Komorowski i Donald Tusk skorzystali z oferty head-hunterów z Departamentu Stanu USA i uczestniczyli w zorganizowanym im w Ameryce “The International Visitor Leadership” wtedy, gdy już byli funkcjonariuszami publicznymi – nieważne jakiej rangi – Rzeczypospolitej Polskiej, to należy im postawić zarzut zdrady interesu narodowego.

Z tej przyczyny za zdrajcę interesu narodowego uważam Beatę Szydło, która uczestniczyła w służącemu celom polityki zagranicznej USA “The International Visitor Leadership” w 2004 roku, gdy już od 1998 r. była burmistrzem gminy Brzeszcze, tj. przedstawicielką władzy wykonawczej Rzeczypospolitej Polskiej.

Niektóre żądne karier miernoty nie zastanawiają się nad tym, co robią.

Dziwi mnie, że zaraz po tym, gdy Beatę Szydło przeszkolili trenerzy z Departamentu Stanu USA Jarosław Kaczyński nie tylko przyjął ją do PiS, ale umieścił na liście w wyborach do Sejmu i Senatu w 2005 r., co jej otworzyło drzwi do dalszej kariery zwieńczonej urzędem prezesa Rady Ministrów. Zastanawiam się, w jaki sposób już zrealizowała, obecnie realizuje i jak będzie realizowała cele polityki zagranicznej USA, w zakresie których ją przeszkolono.

Zaprezentowane przez wicepremiera i ministra rozwoju w rządzie Beaty Szydło Mateusza Morawieckiego w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej stanowisko rządu Rzeczypospolitej Polskiej w negocjacjach pomiędzy USA i Unią Europejską w sprawie Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji:

 

Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za “mocniejszą wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie,

(…) Polska jest krajem zorientowanym na handel i “miękkie” TTIP nie jest dla nas opcją.”

Mateusz Morawiecki, Źródło: Polska popiera „mocniejszą wersję” TTIP; http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP, 2 marca 2016 r.

 

zdaje się być jedną z form spłacania przez nią uczestnictwa w szkoleniu. Polska należy do Unii Europejskiej. Wicepremier w rządzie Beaty Szydło zaprezentował się zatem światu jako… „koń trojański” USA

 

Co do prawidłowości, jak ta, że prezydentami i premierami Rzeczypospolitej Polskiej zostają byli uczestnicy “The International Visitor Leadership”, warto zwrócić na jeszcze jedną regułę… Otóż prezydentami Polski zostają jak nie Żydzi, to mężowie Żydówek z mocno antypolskich rodzin, jak w przypadku małżonki Bronisława Komorowskiego i małżonki Andrzeja Dudy.

Takich nam podsuwają. To oczywiste, że prezydent Żyd będzie chronił interesów Żydów. Tak samo prezydent, którego żona i dzieci są Żydami.

xxx

 

Przedstawione wyżej fakty nie nastrajają optymistycznie. Polaków. Bo Żydzi w Polsce mogą czuć się w pełni komfortowo.

Potwierdził to m.in. pomysłodawca, a zarazem jeden z głównych organizatorów nadzwyczajnej sesji Parlamentu Izraela, Knesetu, w Krakowie w dniu 27 stycznia 2014 r., przewodniczący fundacji „Z Głębin” /”From the Depths”/ Izraelczyk Jonny Daniels, który powiedział:

 

– Na podstawie mojego kilkuletniego doświadczenia z Polską powiem nawet, że Polska dziś jest jednym z najlepszych miejsc w Europie, żeby być Żydem – powiedział Daniels. Dodał, że gdy odwiedził Polskę, był zaskoczony: – Spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Zastałem kraj i naród, który ma szacunek dla judaizmu.

Źródło: http://konflikty.wp.pl/kat,1020351,title,Inicjator-specjalnej-sesji-Knesetu-w-Auschwitz-to-nasza-ostatnia-szansa,wid,16084448,wiadomosc.html?ticaid=112071

 

To miłe słyszeć, że Polska jest jednym z najlepszych Europie miejsc, żeby być Żydem.

Ubolewać należy, że coraz trudniej jest w Polsce pod rządami/rządzami Żydów być Polakiem.

 

Co się zaś tyczy obecnego prezydenta Andrzeja Dudy, któremu „Warszawska Gazeta” także zarzuciła – słusznie – zaprzaństwo, to ponieważ życzliwy mu „Fakt” pokazuje go nam na zdjęciach jako:

  1. albo rozmodlonego na klęczkach katolika – Źródło: „Wyborczy cud Dudy”Załącznik 23, albo
  2. ściskającego sobie dłonie z prezydentem USA Barackiem Obamą – Źródło: „Obama spotkał się z Dudą; W końcu jednak pogadali”Załącznik 24

ja przypomnę zdjęcie poświadczające uczestnictwo Andrzeja Dudy w spotkaniu Parlamentu Izraelskiego Knesetu w Krakowie w dniu 27 stycznia 2014 r. – Załącznik 25.

Niewielu by sobie na to pozwoliło. Andrzej Duda tak.

O tym wydarzeniu media nie informowały i nie publikowały zdjęć niego. Może by tak któraś z gazet lub któreś z czasopism artykuł wspominkowy opublikowało pt. – na przykład – „Jak Andrzej Duda życzliwość wpływowych środowisk i zaufanie Jarosława Kaczyńksiego sobie budował”. Ze zdjęciami.

Nawisem mówiąc, w spotkaniu Knesetu w Krakowie w dniu 27.01.2014 r. uczestniczyło także kilkoro innych aktorów polskiej sceny politycznej patrz: https://www.youtube.com/watch?v=FUJ43-cj1Eo, https://forumemjot.wordpress.com/2014/11/22/andrzej-duda-na-prezydenta-iii-rp-knesset-w-krakowie-i-sprzedawczyki/

 

xxx

 

Powyżej opisałem, co nam zażyczone władze Rzeczypospolitej Polskiej szykują.

Ponieważ, jak wspomniałem, jestem zwolennikiem tzw. krytyki konstruktywnej i nie zwykłem li tylko krytykować, ale także wskazywać propozycje rozwiązania problemów stworzonych przez osoby, których działania poddaję krytyce zaprezentuję mój pomysł na rozwiązanie naszego, Polaków, problemu z realizującymi oczywiście antypolskie działania Radą Ministrów Beaty Szydło i PiS’owskim Sejmem.

Skuteczność mojego pomysłu jest uzależniona od postawy kreowanego ostatnio na bohatera, który podobno już ma śmiałość przeciwstawiać się prezesowi PiS J. Kaczyńskiemu, prezydenta Andrzeja Dudy.

Obecne władze Rzeczypospolitej Polskie – Sejm, Senat, Rada Ministrów – są nielegalne.

W dniu 25 października 2015 r. odbyły się wybory do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Prawnym obowiązkiem prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego było – z racji wystawienia na listach wyborczych PiS kandydatów Zjednoczonej Prawicy Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – przed wyborami zawiadomić Państwową Komisję Wyborczą o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego i załączyć umowę o zawiązaniu koalicji w celu jej rejestracji.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński niedopełnił tego obowiązku. Niedopełnił go także szef sztabu wyborczego PiS Stanisław Karczewski.

Lider PiS oczywiście i rażąco naruszył obowiązujące prawo.

Dowodem poświadczającym naruszenie prawa wyborczego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest informacja zamieszczona na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów.

Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość (…)”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

 

To dowód, że wybory w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były nielegalne – „LEGALNY”«zgodny z prawem»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405.

Zamiast zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy prezes PiS J. Kaczyński zarejestrował partyjny komitet wyborczy, tj. Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.

W dniu 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę: „Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2016 r. w sprawie ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych:

Przewodniczący: Prezes Sądu Najwyższego Teresa Flemming-Kulesza

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski (sprawozdawca), Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

Protokolant: Dominik Wajda

po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym w dniu 19 stycznia 2016 r., z udziałem Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego, sprawy ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.,

na podstawie sprawozdania z wyborów z dnia 9 listopada 2015 r. przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,

po uwzględnieniu obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1731, z późn. zm.) i obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1732) oraz biorąc pod uwagę wnioski Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,

na podstawie art. 101 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 244 § 1 i art. 258 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21, poz. 112, z późn. zm.)

stwierdza ważność

wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.

Przewodniczący: Teresa Flemming-Kulesza

Prezes Sądu Najwyższego

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski, Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec”

Autorzy uchwały zaprezentowali ich subiektywną ocenę, że naruszenie prawa wyborczego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nie miało wpływu na wyniki wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Fakt, że w.w. 15 osób wykonuje zawód sędziego oraz że miejscem ich zatrudnienia jest Sąd Najwyższy nie ma znaczenia dla niniejszym zgłoszonej sprawy. Uchwały, którą wydali w dniu 19.01.2016 r. nie oparli na prawie, lecz na ich subiektywnych odczuciach. Innych 15 osób – albo większa nawet co do jej liczebności grupa obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – mogłoby uznać, że naruszenie przez J. Kaczyńskiego prawa, a przez to wprowadzenie w błąd, by nie rzec oszukanie głosujących, miało wpływ na wyniki wyborów.

Co natomiast nie podlega dyskusji, to rzeczywisty stan faktyczny. A ten polega na oczywistym i rażącym naruszeniu – w opisany wyżej sposób – prawa wyborczego przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego.

Sąd Najwyższy – w.w. sędziowie – dokonał na potrzebę wydania uchwały z dnia 19.01.2016 r. dowolnej oceny, interpretacji rzeczywistego stanu faktycznego. Uznał za ważne nielegalne, bo przeprowadzone z oczywistym i rażącym naruszeniem przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego prawa wyborczego, wybory w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Wskazać należy, że art. 154.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.”

Ponieważ wybory w dniu 25 października 2016 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były – z podanej wyżej przyczyny – nielegalne, wotum zaufania dla programu działania Rady Ministrów uchwalił… nielegalny Sejm.

Z tej przyczyny pismem z dnia 11 kwietnia 2016 r. skierowanym do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker’a złożyłem – Załącznik 19: „Dotyczy: I. Wniosek o przeprowadzenie przez Komisję Europejską – w ramach wszczętej w dniu 13 stycznia 2016 r. procedury kontroli praworządności w Polsce – postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. Sejm
  2. Senat
  3. Rada Ministrów.”

 

W ślad za w.w. pismem do przewodniczącego Komisji Europejskiej skierowałem pismo z dnia 13 kwietnia 2016 . do prezydenta Andrzeja Dudy, którym złożyłem – Załącznik 20: „Dotyczy: I. Wniosek o skierowanie wniosku do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Cloude Juncker’a pisma udzielającego poparcie dla mojego wniosku z pisma do niego z dnia 11 kwietnia 2016 r. – Załącznik 1: „Wniosek o przeprowadzenie przez Komisję Europejską – w ramach wszczętej w dniu 13 stycznia 2016 r. procedury kontroli praworządności w Polsce – postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. Sejm
  2. Senat
  3. Rada Ministrów.”

 

Pragnę wyjaśnić, że nie jestem oryginalny w moim pomyśle zawiadomienia instytucji UE o nieprawidłowościach w wyborach w Polsce. Idę tropem PiS’u. Przypomnę, że po wyborach samorządowych w 2014 roku z inicjatywy europosłów PiS – Ryszard Legutko, Anna Fotyga, Ryszard Czarnecki, Tomasz Poręba, Zdzisław Krasnodębski, Andrzej Duda, Kosma Złotowski, Jadwiga Wiśniewska, Beata Gosiewska, Marek Gróbarczyk, Dawid Jackiewicz, Marek Jurek, Janusz Wojciechowski, Bolesław Piecha, Karol Karski, Stanisław Ożóg, Zbigniew Kuźmiuk, Kazimierz UjazdowskiGrupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów jednogłośnie przyjęła rezolucję, w której podano m.in.: Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim,
– uwzględniając art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej,
uwzględniając Polski Kodeks wyborczy (Dz.U. 2011 nr 21 poz. 112),
(…)
B. mając na uwadze, że w Polsce w dniu 16 listopada odbyły się wybory samorządowe;
C. mając na uwadze, że wyborom samorządowym w Polsce towarzyszyły liczne nieprawidłowości;

(…) 8. Zobowiązuje swojego przewodniczącego do przekazania niniejszej rezolucji Parlamentowi Europejskiemu, Radzie Europejskiej, Radzie, Komisji, Radzie Europy, OBWE, parlamentom i rządom państw członkowskich, a także stowarzyszeniom i organizacjom pozarządowym – Stowarzyszeniu Dziennikarzy Europejskich, Europejskiemu Partnerstwu na rzecz Demokracji, Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.”

Wyborom do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej towarzyszyła jedna nieprawidłowość. Wyżej wymieniona. Dyskwalifikująca je, tj. czyniąca je nielegalnymi.

Obecny prezydent Andrzej Duda powiedział podczas wysłuchania publicznego w dniu 11 grudnia 2014 r. w Parlamencie Europejskim ws. nadużyć wyborczych w Polsce:

 

To w sejmikach jest największa władza. Tam jest rozdzielanie pieniędzy unijnych. (…) Jaka jest legitymacja demokratyczna tych władz, skoro większość Polaków uważa, że wybory samorządowe zostały przeprowadzone w sposób nieprawidłowy? Czy można mówić, że w naszym kraju jest demokracja? Przecież to umowa, według której wybieramy władzę. Jeśli ludzie nie mają poczucia, że wybrali swoje władze, to jaki mamy w Polsce ustrój?”

Andrzej Duda, Parlament Europejski 2014 r., Źródło: http://wpolityce.pl/swiat/225500-parlament-europejski-wysluchanie-publiczne-ws-naduzyc-wyborczych-w-polsce-oburzenie-politykow-platformy-i-psl

Nie wiem, skąd Andrzej Duda wiedział, że większość Polaków uważała, że „wybory samorządowe zostały przeprowadzone w sposób nieprawidłowy.” Może oparł swoją ocenę na wynikach sondaży. Te zawsze mogą budzić wątpliwości.

Wprawdzie Andrzej Duda uważa, że „To w sejmikach jest największa władza.”, bo „Tam jest rozdzielanie pieniędzy unijnych.”, ale my, nie-prawnicy z wykształcenia i nie-politycy wiemy, że największa władza jest w Sejmie, Senacie i Radzie Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

Co do nieprawidłowości/nielegalnoci wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. nikt nie może mieć najmniejszych wątpliwości. Dowód ich nielegalności jest zawieszony na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Będzie tam obecny do zaprzysiężenia Sejmu następnej kadencji.

Pamiętacie Państwo…?

-Jestem niezłomny”

Andrzej Duda o sobie, w:„Fakt”, 7 sierpnia 2015 r., s. 1

 

Ja twierdzę, że Andrzej Duda to podsunięta nam przez Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta miernota, tchórz.

Ten były działacz ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik sesji Parlamentu Izraela, Knesetu, w Krakowie w dniu 27.01.2014 r., zięć Żyda zwanego polonofobem i polakożercą Juliana Kornhausera chroni interesu Żydów, w tym naruszających prawo, a jego egzaltacja podczas oficjalnych wystąpień dedykowanych kwestiom żydowskim czyni go postacią groteskową w konfrontacji tej egzaltacji z lekceważącym, pogardliwym traktowania przez niego Polaków nie-Żydów.

 

W niniejszym przedstawionej przeze mnie sprawie nawet nie niezłomności samochwały trzeba. Wystarczy jego li tylko… konsekwencja.

W sprawie wyborów samorządowych doniósł – razem z innymi europosłami PiS – do Parlamentu Europejskiego a potem bronił w zacytowany wyżej sposób swojego stanowiska.

Jeśli obecnie jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej udzieli poparcia dla mojego – słusznego, opartego na niebudzącej najmniejszej nawet wątpliwości nieprawidłowości w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. – wniosku z w.w. pisma z dnia 11.04.2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskie Jean-Cloude’a Junckera, Komisja Europejska będzie musiała przeprowadzić postępowanie wyjaśniające mające na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów. A to wykaże, że są nielegalne, bo nielegalne były wybory w dniu 25.10.2015 r.

Komisja Europejka przekaże władzom RP jej stanowisko w postaci rekomendacji powtórzenia wyborów, władze demokratycznego państwa prawnego nie będą miały innego wyjścia jak je przeprowadzić – Jarosław Kaczyński przeprosi nas za oczywiste i rażące naruszenie prawa wyborczego i przymus poniesienia przez nas kosztów powtórzonych wyborów – i… skończą się rządy Żydów w Polsce. Ignorantów oraz stanowiących zagrożenie dla bytu Narodu Polski polonofobów, którzy ustanawiają prawa, z mocy których obywatele innych państw, funkcjonariusze, pracownicy służb i żołnierze, zobowiązani złożonymi przysięgami do służenia swoim państwom, a nie Polsce i Polakom, mogą nas w naszym kraju nie tylko podsłuchiwać, bić, pałować, ale nawet do nas strzelać z broni palnej.

Przed następnymi wyborami, pomni dotychczasowych doświadczeń z Żydami zażądamy, żeby osoby, które ubiegają się o status m.in. Posła, Senatora i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podawały – jak było dawniej – swoje pochodzenie.

A zatem… Zagrożeni z winy Żyda Donalda Tuska i z winy Żyda Jarosława Kaczyńskiego oraz ich ferajn podsłuchiwaniem nas, biciem, pałowaniem i strzelaniem do nas czyli mordowaniem nas – co i tak może być li tylko „przedsmakiem emocji”, które przed nami, gdy nasi przywódcy poproszą o wsparcie w pacyfikowaniu nas funkcjonariuszy i pracowników Mosadu i żołnierzy obcych wojsk – w Polsce przez funkcjonariuszy, pracowników i żołnierzy innych państw patrzymy na prezydenta. Póki co zaprzańca Andrzeja Dudę.

To już nie są żarty. Teraz nam, Polakom, grozi – po prostu – Holokaust. To bezspornie wynika z zapisów wprowadzonej w życie przez rząd Żyda Donalda Tuska i utrzymywanej w mocy przez PiS ustawy „1066” oraz z uchwalonej przez Sejm w dniu 31 marca 2016 r. na wniosek premier Beaty Szydło ustawy „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”

 

Ciekaw jestem, czy gdy nas, Polaków, będą ewentualnie funkcjonariusze obcych służb i żołnierze obcych wojsk pałować i do nas strzelać w Polsce, unijni dostojnicy, Martin Schulz, Jean-Claude Juncker, Thorbjørn Jagland, a także Bono i inni bojownicy o prawa człowieka w Polsce też będą mówić, że mamy do czynienia z hipernacjonalizmem, rasizmem itp., czy też potraktują to – końcowy etap przekształcania Polski w Judeopolonię – jako przywracanie demokracji w Polsce.

xxx

 

Na zakończenie przypomnę fragment tekstu piosenki Marii Peszek „Sorry Polsko” wykonanej przez nią na zaproszenie Jerzego Owsiaka na Przystanku Woodstock w 2013 roku:

Gdyby była wojna byłabym spokojna

Nareszcie spokojna wreszcie byłabym

Nie musiałabym wybierać

Ani myśleć, jak tu żyć.

Tylko być, tylko być.

Po kanałach z karabinem nie biegałabym

Nie oddałabym ci, Polsko

Ani jednej kropli krwi

 

Sorry Polsko, sorry Polsko

Sorry Polsko wybacz mi /3x/

Wystarczająco, przerażająco jest żyć

Wystarczająco, przerażająco jest żyć

 

Płacę abonament i za bilet płacę

Chodzę na wybory, nie jeżdżę na gapę

Tylko nie każ mi umierać

Tylko nie każ, nie każ mi

Nie każ walczyć, nie każ ginąć

Nie chciej, Polsko, mojej krwi

 

(…) Lepszy żywy obywatel, niż martwy bohater!
Sorry Polsko, sorry Polsko

Sorry Polsko wybacz mi /3x

Wystarczająco, przerażająco jest żyć

Wystarczająco, przerażająco jest żyć”

Maria Peszek, „Sorry Polsko”, płyta „Jezus Maria Peszek”, wykonanie m.in. Przystanek Woodstock 2013 /podkreślenia moje – ZKE/

 

Prawda, że wymowne… Gdyby była wojna byłabym spokojna, nareszcie spokojna wreszcie byłabym.”

Jeśli żyjąca z tego, co jej wielbiciele zapłacą za bilety na jej koncerty i płyty – mam nadzieję, że źródłem jej utrzymania nie są też dotacje z budżetu państwa zasilanego podatkami płaconymi przez Polaków – artystka Maria Peszek myśli „jak tu żyć” i informuje nas, że „Gdyby była wojna byłabym spokojna”,to zamiast to wykrzykiwać ze sceny na zaproszenie Jerzego Owsiaka do tysięcy młodych ludzi powinna, po prostu, zmienić zawód. Albo wyjechać z Polski i uszczęśliwiać jej talentami obywateli jakiegoś innego państwa.

Nie przypominałbym wynurzeń sfrustrowanej i pożądającej wojny artystki, gdyby nie to, że minister Antoni Macierewicz mówił podczas odprawy w dniu 25 kwietnia 2016 r. kadry kierowniczej Sił Zbrojnych i Ministerstwa Obrony Narodowej o poważnym zagrożeniu wojną i gdyby nie jedno Polaków z wojną związanych doświadczeń:

 

Reasumując, jeśli chodzi o kwestię stosunków polsko-żydowskich w latach 1939-1945, to w sensie politycznym drogi Polaków i polskich Żydów rozeszły się jesienią 1939 roku. Polacy wybrali walkę z Niemcami i Sowietami i zbudowali Polskie Państwo Podziemne. Polscy Żydzi wybrali natomiast współpracę z okupującymi polskie ziemie Niemcami i Sowietami (…).”

Źródło: Ewa Kurek, „Polacy i Żydzi, cz. IC Problemy z historią”; „Warszawska Gazeta”, 21-27 sierpnia 2015 r., s. 17

 

Doktryna „Sorry Polsko” w praktyce…

Niewykluczone, że tym, którzy wtedy wybrali współpracę z okupantami, a potem wyjechali z Polski teraz płacimy, Polacy, 100 euro miesięcznie. Bo tak chcieli Żydzi w świecie oraz nasi wybrańcy-zaprzańcy, w tym m.in.: Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, Donald Tusk i Jarosław Kaczyński, Ewa Kopacz i Beata Szydło.

Zachodzi poważna obawa, że jeśli obecną, eskalowaną z każdym dniem coraz bardziej „wojną polsko-polską”, którą prowadzą wszystkie chyba frakcje żydowskie w Polsce z angażowaniem ich stronników na świecie – diaspora – oraz ichnich „autorytetów” różnej maści, „ikon”, „pomników”, „żywych legend”, „opozycjonistów w PRL’u”, „bohaterów”, itp. itd. czyli bardzo często groteskowej menażeriivii pozbawionych ambicji i honoru kokietów, kabotynów, tchórzy, łajdaków, tumanów, byłych TW SB, zaprzańców i barbarzyńców doprowadzą Żydzi do tego, że w tzw. trosce o nasze, Polaków nie-Żydów, tzw. dobro jakaś „strona wysyłająca” naśle na nas wyposażone przez polskie (?) władze w prawo do pałowania nas i strzelania do nas obce wojska, to gdy te nas będą razem z posiadającymi takie same uprawnienia dzięki Żydowi Donaldowi Tuskowi, Sejmowi, Senatowi i prezydentowi B. Komorowskiemu funkcjonariuszami i pracownikami obcych służb eksterminować, Żydzi polscy powiedzą „Sorry Polsko”.A potem, gdy znowu – tj. według schematu: „raz na jakiś czas” – zniszczona zostanie polska inteligencja nie-żydowska, Żydzi cieszyć się będą pełnią władzy. W Judeopolonii.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Prokuratura Generalna, sygn. PG VII Ip 130/14, pismo zastępcy dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Piotra Wesołowskiego z dnia 16 lipca 2014 r.
  2. Prokuratura Generalna, sygn. PG VII Ip 130/14, pismo dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Ryszarda Tłuczkiewicza z dnia 12 sierpnia 2014 r.
  3. Prokuratura Generalna, sygn. PG VII Ip 130/14, pismo dyrektora Biura Prokuratora Generalnego Ryszarda Tłuczkiewicza z dnia 16 września 2014 r.
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  6. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju, sygn. akt BPU.0605.18.2016, pismo dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza z dnia 26 stycznia 2016 r.
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  8. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich, Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo eksperta Macieja Chojnowskiego
  9. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło
  10. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego
  11. Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015 r., s. 1, 26 – 27
  12. Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  13. śp. Claudiu Crulic
  14. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza
  15. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Juncker’a
  16. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Rady Europy Thorbjørn’a Jagland’a
  17. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do przewodniczącego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Guido Raimondi’ego
  18. Parlament Europejski, Unit for the Reception and Referral of Official Documents, sygn. akt D 302465 10.02.2016, pismo GSR z dnia 10 lutego 2016 r.
  19. Pismo Z. Kękusia z dnia 11 kwietnia 2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker’a
  20. Pismo Z. Kękusia z dnia 13 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  21. Pismo Z. Kękusia z dnia 21 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  22. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło
  23. Wyborczy cud Dudy” ; „Fakt”, 11 maja 2015, s. 1
  24. Obama spotkał się z Dudą; W końcu jednak pogadali”; „Fakt”, 2-3.04.2016, s. 4
  25. Andrzej Duda na spotkaniu Parlamentu Izraelskiego, Knesetu, w Krakowie, w dniu 27 stycznia 2014 r.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 15 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada wiedzę o tym, ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych – jest zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma. Jeśli tak, wnoszę o sporządzenie i doręczenie mi:
    1. informacji prezentującej liczbę:
      1. oficerów,
      2. współpracowników

Mosadu zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma,

    1. wyjaśnienia, z jakich przyczyn i w jakim celu oficerowie i współpracownicy Mosadu są zatrudnieni w Polsce.
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, w jakiej kwotach Polska poniosła:
    1. w 2015 roku
    2. w miesiącach luty i marzec 2016 r.

koszty zatrudnienia w naszym kraju oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji, jakie działania władze Rzeczypospolitej Polskiej – w tym Adresat niniejszego pisma Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – podjęły wobec przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malaziego, jeśli polega na nieprawdzie informacja podana przez niego podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”, że „byt Narodu Polskiego i jego przyszłość (…) jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I, II, III bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Uzasadnienie

 

Podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 15 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:
    1. ilu obywatelom innych państw Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał obywatelstwo polskie w latach: 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, w tym – patrz pkt I.2
    2. ilu spośród tych obywateli innych państw, którym Prezydent nadał obywatelstwo w latach, jak w pkt. I.1 było obywatelami Izraela,
    3. ilu obywatelom innych państw obywatelstwo nadał obywatelstwo polskie Adresat niniejszego pisma oraz ilu wśród nich było obywateli Izraela.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I i II bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Uzasadnienie

 

Podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.”

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 13 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie wniosku do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Cloude Juncker’a pisma udzielającego poparcie dla mojego wniosku z pisma do niego z dnia 11 kwietnia 2016 r. – Załącznik 1: „Wniosek o przeprowadzenie przez Komisję Europejską – w ramach wszczętej w dniu 13 stycznia 2016 r. procedury kontroli praworządności w Polsce – postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej:
    1. Sejm
    2. Senat
    3. Rada Ministrów.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

Uzasadnienie

 

Informuję, że pismem z dnia 11 kwietnia 2016 r. skierowanym do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Cloude Juncker’a złożyłem między innymi – Załącznik 1:„Pan Jean-Claude Juncker Przewodniczący Komisji Europejskiej 1049 Brussels Belgium Dotyczy:

  1. Wniosek o przeprowadzenie przez Komisję Europejską – w ramach wszczętej w dniu 13 stycznia 2016 r. procedury kontroli praworządności w Polsce – postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej:
    1. Sejm
    2. Senat
    3. Rada Ministrów.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie, jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że dowód nielegalności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jest umieszczony na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 11 kwietnia 2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-

Cloude Juncker’a – Załącznik 1

 

Wnoszę o potraktowanie treści pisma z dnia 11.04.2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Cloude Juncker’a jako uzasadnienia do wniosku jak w pkt. I.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 11 kwietnia 2016 r. do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Cloude Juncker’a

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 11 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Jean-Claude Juncker

Przewodniczący Komisji Europejskiej

1049 Brussels

Belgium

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o przeprowadzenie przez Komisję Europejską – w ramach wszczętej w dniu 13 stycznia 2016 r. procedury kontroli praworządności w Polsce – postępowania wyjaśniającego mającego na celu ustalenie, czy legalne są funkcjonujące po wyborach do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. organy władzy Rzeczypospolitej Polskiej:
    1. Sejm
    2. Senat
    3. Rada Ministrów.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie, jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że dowód nielegalności wyborów w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jest umieszczony na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
  4. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Komisja Europejska wszczęła postępowanie w związku z moimi wnioskami z pisma z dnia 26 stycznia 2016 r. do Przewodniczącego Komisji Europejskiej – Załącznik 1:
    „Pan Jean-Claude Juncker President of the European Commission1049 Brussels Belgium Dotyczy:

I.Wniosek o wszczęcie procedury kontroli praworządności w Polsce w związku z mordem popełnionym przez funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej na przełomie 2007 i 2008 roku, ze szczególnym okrucieństwem, tj. przez zagłodzenie, na niewinnym przedstawionego mu zarzutu kradzieży 22,5 tys. zł sędziemu z Krakowa 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicy.

II.Wniosek o wszczęcie procedury mającej na celu odwołanie Donalda Tuska z funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej z powodu:

  1. popełnienia zbrodni jak w pkt. I przez jego służbowych podwładnych, gdy był prezesem Rady Ministrów,
  2. zatuszowania przez niego sprawy zbrodni jak w pkt. I.”
  1. Zawiadomienie, że niniejsze pismo zostanie umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Szanowny Panie,

 

W dniu 25 października 2015 r. odbyły się wybory do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Prawnym obowiązkiem prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego było – z racji wystawienia na listach wyborczych PiS kandydatów Zjednoczonej Prawicy Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – przed wyborami zawiadomić Państwową Komisję Wyborczą o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego i załączyć umowę o zawiązaniu koalicji w celu jej rejestracji.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński niedopełnił tego obowiązku. Oczywiście i rażąco naruszył prawo obowiązujące w Polsce.

Dowodem poświadczającym naruszenie prawa wyborczego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest informacja zamieszczona na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej:

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów.

Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość (…)”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

 

To dowód, że wybory w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były nielegalne – „LEGALNY”«zgodny z prawem»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405.

Zamiast zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy prezes PiS J. Kaczyński zarejestrował partyjny komitet wyborczy, tj. Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.

W dniu 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę: „Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2016 r. w sprawie ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych:

Przewodniczący: Prezes Sądu Najwyższego Teresa Flemming-Kulesza

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski (sprawozdawca), Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

Protokolant: Dominik Wajda

po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym w dniu 19 stycznia 2016 r., z udziałem Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego, sprawy ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.,

na podstawie sprawozdania z wyborów z dnia 9 listopada 2015 r. przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,

po uwzględnieniu obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1731, z późn. zm.) i obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1732) oraz biorąc pod uwagę wnioski Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,

na podstawie art. 101 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 244 § 1 i art. 258 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21, poz. 112, z późn. zm.)

stwierdza ważność

wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.

Przewodniczący: Teresa Flemming-Kulesza

Prezes Sądu Najwyższego

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski, Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec”

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2016 r. została opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 27.01.2016 r., poz. 120.

Państwo: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski, Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska i Małgorzata Wrębiakowska-Marzec zaprezentowali ich subiektywną ocenę, że naruszenie prawa wyborczego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nie miało wpływu na wyniki wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Fakt, że w.w. 15 osób wykonuje zawód sędziego oraz że ich miejscem zatrudnienia jest Sąd Najwyższy nie ma znaczenia dla niniejszym zgłoszonej sprawy. Uchwały, którą wydali w dniu 19.01.2016 r. nie oparli na prawie, lecz na ich subiektywnych odczuciach. Innych 15 osób – albo większa nawet co do jej liczebności grupa obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – mogłoby uznać, że naruszenie przez J. Kaczyńskiego prawa, a przez to wprowadzenie w błąd głosujących, miało wpływ na wyniki wyborów.

Co natomiast nie podlega dyskusji, to rzeczywisty stan faktyczny. A ten polega na oczywistym i rażącym naruszeniu – w opisany wyżej sposób – prawa wyborczego przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego.

Sąd Najwyższy dokonał na potrzebę wydania uchwały z dnia 19.01.2016 r. dowolnej oceny rzeczywistego stanu faktycznego. Uznał za ważne nielegalne, bo przeprowadzone z oczywistym i rażącym naruszeniem przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego prawa wyborczego, wybory w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Wskazać należy, że art. 154.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.”

Ponieważ wybory w dniu 25 października 2016 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były – z podanej wyżej przyczyny – nielegalne, wotum zaufania dla programu działania Rady Ministrów uchwalił nielegalny Sejm.

 

xxx

 

Uprzejmie przypominam, że pismem z dnia 26 stycznia 2016 r. skierowanym do Przewodniczącego Komisji Europejskiej złożyłem wnioski jak w pkt. IV, str. 1 niniejszego pisma. Pismo z dnia 26.01.2016 r. wpłynęło do Komisji Europejskiej w dniu 29 stycznia 2016 r. czego dowodem Potwierdzenie odbioru – Załącznik 1.

Do dnia wysłania niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi na pismo z dnia 26.01.2016 r.

 

Wnoszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 stycznia 2016 r. do Przewodniczącego Komisji Europesjkeij Jaen-Cloude Juncker’a

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 22 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Marek Kuchciński

Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 4/6/8

00-902 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Wniosek o poddanie bez zbędnej zwłoki, w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma pod głosowanie ustawy, jak w pkt. I.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Uzasadnienie

 

W dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie Ruchu Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

W uzasadnieniu wskazali m.in., że ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego –

(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

Podali także „(…) Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 21 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o niepodpisanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,

 

Uzasadnienie

 

W dniu 31 marca 2016 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium. Oto jej treść: Art. 1. W ustawie z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2014 r. poz. 1077, z 2015 r. poz. 1844 oraz z 2016 r. poz. 178) po art. 3 dodaje się art. 3a w brzmieniu:

Art. 3a. 1. Zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów.

2. W zgodzie, o której mowa w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Określając zakres uprawnień, o których mowa w ust. 2, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej będą przysługiwać wojskom obcym w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

4. O wyrażeniu zgody, o której mowa w ust. 1, zawiadamia się niezwłocznie Marszałków Sejmu i Senatu oraz inne zainteresowane organy władzy publicznej.

5. Do pobytu wojsk obcych, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.”

 

Po jej uchwaleniu przez Sejm ustawa jak wyżej została przekazana do Senatu.

 

Wskazać należy, że wspomniany w art. 3a ust. 5 ustawy z dnia 31 marca 2016 r. artykuł 13 ustawy z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium stanowi: „1. Podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej żołnierze wojsk obcych w czasie wykonywania zadań służbowych: (…) 3. mogą używać broni w przypadkach i w trybie określonych w przepisach prawa polskiego, z zastrzeżeniem ust. 3, za zgodą właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) 3. Użycie broni przez żołnierzy wojsk obcych podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić: 1) wyłącznie wobec żołnierzy i personelu cywilnego tych wojsk – w przypadku i w trybie określonych w przepisach strony wysyłającej,

2) w czasie ćwiczeń wojsk obcych – w trybie określonym w przepisach strony wysyłającej, o ile nie naruszają one przepisów prawa polskiego.”

Jeśli do pobytu wojsk obcych, o których mowa w ust 1 ustawy z dnia 31 marca 2016 r., tj. do wojsk poproszonych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wzmocnienie wojskowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, to znaczy, że żołnierze wojsk obcych sprowadzeni do Polski przez Prezydenta na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów będą mogli dowolnie korzystać z posiadanej przez nich broni, w tym – zobowiązani przysięgą do służenia swoim państwom – wykorzystywać ją przeciwko Polakom, w tym nawet przeciwko polskim żołnierzom.

 

Skoro ustawę jak wyżej uchwalił zdominowany przez PiS Sejm, to najpewniej uchwali ją także zdominowany przez PiS Senat i zostanie przekazana do podpisania adresatowi niniejszego pisma.

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 25 kwietnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Al. Ujazdowskie 1/3

00-583 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia w związku z uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 31 marca 2016 r. na wniosek Prezesa Rady Ministrów ustawą „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”, tj. o udzielenie odpowiedzi na pytania:
    1. kto może być podmiotem określonym w ustawie jako „strona wysyłająca”?
    2. w jakich, według Prezesa Rady Ministrów, okolicznościach Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mogą potrzebować „wzmocnienia wojskowego” przez „wojska obce” „w czasie pokoju”?
    3. jakiego rodzaju „operacje wojskowe” – poza operacjami opisanymi w przepisach dotychczas obowiązującego prawa – mogą być prowadzone w Polsce „w czasie pokoju” z udziałem „wojsk obcych”?
    4. których państw „obce wojska” mogą zostać wysłane do Polski „w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju”?
    5. dlaczego Prezes Rady Ministrów zwalnia – oczekując tego samego od Sejmu, Senatu i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – „obce wojska” wysłane do Polski przez „stronę wysyłającą”w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju” z obowiązku używania broni w zgodzie z prawem określonym w art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na pytania, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Część I Przepisy prawa

 

  1. Artykuł 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
  2. Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”

 

Część II Uzasadnienie

 

W dniu 31 marca 2016 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił złożoną przez Prezesa Rady Ministrów ustawę o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium. Oto jej treść: Art. 1. W ustawie z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2014 r. poz. 1077, z 2015 r. poz. 1844 oraz z 2016 r. poz. 178) po art. 3 dodaje się art. 3a w brzmieniu:

Art. 3a. 1. Zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów.

2. W zgodzie, o której mowa w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Określając zakres uprawnień, o których mowa w ust. 2, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej będą przysługiwać wojskom obcym w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

4. O wyrażeniu zgody, o której mowa w ust. 1, zawiadamia się niezwłocznie Marszałków Sejmu i Senatu oraz inne zainteresowane organy władzy publicznej.

5. Do pobytu wojsk obcych, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.”

 

Po jej uchwaleniu przez Sejm ustawa jak wyżej została przekazana do Senatu.

Wskazać należy, że wspomniany w art. 3a ust. 5 ustawy z dnia 31 marca 2016 r. artykuł 13 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium” stanowi: „1. Podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej żołnierze wojsk obcych w czasie wykonywania zadań służbowych: (…) 3. mogą używać broni w przypadkach i w trybie określonych w przepisach prawa polskiego, z zastrzeżeniem ust. 3, za zgodą właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) 3. Użycie broni przez żołnierzy wojsk obcych podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić: 1) wyłącznie wobec żołnierzy i personelu cywilnego tych wojsk – w przypadku i w trybie określonych w przepisach strony wysyłającej,

2) w czasie ćwiczeń wojsk obcych – w trybie określonym w przepisach strony wysyłającej, o ile nie naruszają one przepisów prawa polskiego.”

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

i „CZYŻEŚCIE OCHU…LI?!” Względnie: POJE… WAS?!”«Rodzaj nieformalnej apelacji podejmowanej przez młodego chłopaka w sprawie Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja, spod dużego palca»; „TRZEPANIE ŻONY”«Kontrola skarbowa u Moniki, czyli małżonki Lolo Pindolo. Blokuje ją młody chłopak. patrz też: wsadzą mnie do więzienia, k…!, rutynówka i zadaniówka», „ZAMKNĄĆ RYJA” «Socjotechniczne metody zarządzania sytuacją kryzysową. Zalecane Lolo Pindolo, który nie potrafi się zdecydować, skąd ma szwajcarski zegarek za 20 500 zł, przez co „ludziom się już zupełnie popier…liło»; „SPOD DUŻEGO PALCA”«Uproszczona metoda wpisywania danych w oświadczeniu majątkowym Lolo Pindolo. patrz też: trzepanie żony, zamknąć ryja»; „LOLO PINDOLO” – «Sławomir Nowak, który jako minister transportu nie był „piz…ą”. Bytuje – zazwyczaj stadnie, w towarzystwie „Wawrzyna, Siwego i trenera od siłowni” w okolicach Charlotte’y, czyli modnej wśród młodzieży kawiarni na warszawskim placu Zbawiciela. Etymologia terminu: „Fakt”, skąd określenie przeszło do kręgów biznesowo-politycznych. patrz też: zamknąć ryja»Źródło: „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

ii W Iraku straciło życie 22 żołnierzy polskich.

iii „ZAJEB…”«Preferowana metoda rywalizacji politycznej z PiS. Pomocny jest przy tym cyrk»; „CYRK”«Postępowanie przed sejmową komisją śledczą. Preferowane: dwuletnie. Służy temu, by →zajeb… PiS oraz pociągnąć na dno prezesa Kaczyńskiego iskur…syna»; „SKUR…SYN”«Współtwórca Komitetu Obrony Robotników, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz. Występuje w parze z Jarosławem Kaczyńskim, który „przyspawał się” do niego»; „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

iv „MARCIN KRÓL – ur. 1944., jest filozofem i historykiem idei. W marcu 1968 roku jako doktorant na UW brał udział w studenckich protestach, został aresztowany. W latach 70. pracował w PAN i redagował podziemne czasopismo „Res Publica”, pisał też do paryskiej „Kultury”. W czasie „Solidarności” doradca Regionu Mazowsze. W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, potem zaangażował się w kampanię prezydencką Tadeusza Mazowieckiego, w końcu jednak zrezygnował z polityki. Był dziekanem na UW, zasiadał w zarządzie Fundacji Batorego. Wykłada, pisze książki – ostatnia to „Europa w obliczu końca”.

v „ŻULIA LWOWSKA”«Powinowaci Grzegorza Schetyny»; Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

vi „– Powiem to z pewną przesadą, ale Komorowski, Schetyna i Siemoniak to trochę takie psy wojny. Próbują wpuścić Polskę w bezpośredni konflikt z Rosją. I dla jakich celów? Wyłącznie celów kampanii – mówił na antenie TVP Info Janusz Palikot.” Źródło: TVP Info 5 lutego 2015 r.

vii Menażeria«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»; Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707