25.05.2016 – Pismo Z. Kękusia do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosława Różańskiego i Komendanta Głównego Policji nadinsp. Jarosława Szymczyka

Rządy Żydów w Polsce – koniec rządów Żydów w Polsce, czyli mój plan dla Polski i Polaków

Kochaj Francję, albo won!”

Jean Marie Le Pen

Szanuj Polaków oraz ich prawa albo wyp …j!”

Zbigniew Kękuś

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Uprzejmie proszę o jego potraktowanie jako mojego głosu we wszczętej przez trzech byłych prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej, Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego dyskusji na temat: „przywracanie demokratycznego państwa prawnego”.

 

Jak Państwa informowałem, uważam, że diaspora żydowska przygotowuje Polakom Holokaust.

W niniejszym e-mail’u prezentuję kolejne dowody poświadczające słuszność mojej tezy, w tym przygotowywaną w celu przeprowadzenia Holokaustu przez władze infrastrukturę prawną. Żeby świat przekonać, że go przeprowadzą w zgodzie z prawem. Czyli – jak to u Żydów – dla dobra nie-Żydów.

 

W dyskusji w sprawie „przywrócenia demokratycznego państwa prawa” coraz częściej zabierają coraz intensywniej ingerując w wewnętrzne sprawy suwerennej Polski przywódcy instytucji Unii Europejskiej i Rady Europy.

Bywa, że o tę ingerencję proszą Polacy, np. działacze Platformy Obywatelskiej, którzy zupełnie niedawno głosowali za przyjęciem ustawy, z mocy, której funkcjonariusze obcych państw mogą do nas w Polsce strzelać z broni palnej, używać przeciwko nam gazów bojowych, pałek itp.

W tym przypadku irracjonalnie – jakkolwiek właśnie dlatego, że irracjonalnie, potwierdzając moją tezę o szykowanym Polakom Holokauście – zachowują się liderzy PiS, którzy jak się okazuje w dniu 7 lutego 2014 r. byli „przeciw, a nawet za”.

W celach wizerunkowych głosowali przeciwko przyjęciu w.w. ustawy. Teraz, gdy od wielu miesięcy posiadają pełnię władzy, są za. Nie dość, że sami nie wszczęli procedury uchylenia tej, rzekomo niechcianej przez nich ustawy, to marszałek Sejmu Marek Kuchciński „parkuje” od 13 stycznia 2016 r. projekt ustawy autorstwa posłów Kukiz’15 „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Dziwi postawa Pawła Kukiza, że mając dostęp do mediów głównego nurtu nie „grzmi” za ich pośrednictwem o antypolskiej postawie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Nie mniejsze wątpliwości co do intencji autorów i posłów, którzy głosowali za jej przyjęciem budzi uchwalona przez Sejm ustawa z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”

Ani trochę ich nie rozwiewają wyjaśnienia, które mi doręczyli Sekretarz Stanu Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch /Załącznik 1.12/ i dyrektor Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotr Szczepański /Załącznik 1.13/.

Wobec enigmatyczności zapisów ustawy wyjaśnienia Pawła Solocha i Piotra Szczepańskiego, że Polacy mogą się czuć bezpieczni, bo z mocy przepisów ustawy to Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie każdorazowo w wydawanym przez niego Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wskazywał maksymalny zakres uprawnień tych wojsk, w tym określając zasady użycia przez nie broni, mogą uspokoić chyba tylko… ich samych. Z całą pewnością nie mnie, który dobrze poznałem Andrzeja Dudę i jego – byłego działacza ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnika spotkania Knesetu w Krakowie w styczniu 2014 r., zięcia Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera i jednego z zaprzańcówi, którzy głosowali za przyjęciem ustawy, z mocy której Polacy pracują na renty w wysokości 100 euro miesięcznie dla Żydów, o których Krzysztof Baliński pisał w zamieszczonym w wydaniu „Warszawskiej Gazety” z dnia 21 – 27 sierpnia 2015 r. artykule pt. „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”: Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców. Nie miejmy złudzeń, sprawa zwrotu mienia żydowskiego nabiera tempa.” – pogardę dla Polaków, dla naszych praw, jego podporządkowanie interesom Żydów parchów. Przypomnę:

 

PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne,

choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»

Słownik Języka Polskiego

 

Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o znieważenie, zniesławienie itp. stwierdzam, że Andrzej Duda to – jako człowiek – kreująca się i kreowana przez jego środowiska i media na ultrakatolika marionetka, podsunięty nam przez Jarosława Kaczyńskiego groźny dla Polaków w jego akceptacji dla naruszania prawa przez Żydów i krzywdzenia przez nich Polaków obłudnik, tchórz i karierowicz na usługach parchów. Przypomnę:

MARIONETKA”: «o człowieku, zwłaszcza o polityku, nie mającym własnej woli,

pozostającym całkowicie pod czyimś wpływem, w zależności od kogoś»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 460

 

Stąd wyjaśnienia jak wyżej pracowników Biura Bezpieczeństwa Narodowego i Ministerstwa Obrony Narodowej nie tyle mnie nie uspokoiły, co wręcz wzmogły mój niepokój o nasz, Polaków, los.

Krzysztof Baliński podał we wspomnianym wyżej artykule: „Nie miejmy złudzeń, sprawa zwrotu mienia żydowskiego nabiera tempa.”

Nie miejmy złudzeń… Nie tylko ta sprawa w kwestii relacji żydowsko – polskich. Zgodnie z doktryną Lecha Kaczyńskiego:

 

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone,

że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

Jarosław Kaczyński z jego tzw. „biało-czerwoną drużyną dobrej zmiany PiS”, w tym przeszkoloną – z całą pewnością także w zakresie prezentacji, z widocznymi efektami w postaci organizowanych z dość dużą częstotliwością sesji pohukiwania w Sejmie – na koszt organizatora, zanim rozpoczęła wielką karierę polityczną, przez Departament Stanu USA w USA premier Beatą Szydło, tożsamy w poglądach ze śp. bratem prowadzi prożydowską politykę, w dodatku eskalując konflikty w Polsce. Spełniają się słowa Benjamina Franklina:

 

W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę,

na jakiej oparty jest kraj.”
Benjamin Franklin

 

Wykorzystują naszą życzliwość, gościnność, otwartość zdiagnozowane przez Bismarcka jako bezmyślność:

 

Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych

czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.”
Otto von Bismarck

 

Jest okazja, żebyśmy udowodnili światu, w tym pouczającym nas i co raz to stawiającym nas „do pionu” demokratom z Rady Europy i instytucji UE, miłośnikom tzw. „wartości Unii Europejskiej”, w tym tzw. „podstawowych wartości Unii Europejskiej” jak m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, który tak nas chce zmusić do wdrażania jego rodaczki Angeli Merkel projektu – w gruncie rzeczy – destabilizowania Europy przez przyjmowanie imigrantów muzułmańskich:

 

„„To wydarzenie zapewne przejdzie do historii Unii Europejskiej. Niemiec Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, publicznie zagroził dziś takim krajom jak Polska, Węgry czy Czechy,

które nie zgadzają się na narzucenie im liczby imigrantów muzułmańskich. Zagroził… użyciem siły.

– Potrzebujemy ducha europejskiej wspólnoty. I w razie konieczności, to musi być siłą narzucone. Nie może być tak – i ja należę do tych ludzi, którzy tak mówią – jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy w XXI wieku globalizacji – aby globalne problemy rozwiązywać nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i trzeba powiedzieć:

w razie konieczności, także walką przeciwko innym, postawimy na swoim.”

Źródło: http://wpolityce.pl/swiat/264981-koniec-zartow-schultz-zagrozil-uzyciem-sily-wobec-takich-krajow-jak-polska-jesli-nie-podporzadkujemy-sie-duchowi-wspolnoty-ws-imigrantow-wideo, 11 września 2015 r.

 

że nie tylko myślenia, ale także poszanowania dla prawa oraz reguł demokracji mogą Polakom pozazdrościć.

Okazję tę stworzył Jarosław Kaczyński.

Jest nią oszukanie nas, Narodu Polski, przez Jarosława Kaczyńskiego podczas wyborów do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2015 roku.

Chciał mieć Jarosław Kaczyński „dwa w jednym”. Najwyższych rozmiarów zwycięstwo wyborcze i cały dla siebie wyborczy łup.

W celu uzyskania jak najlepszego wyniku wyborczego przygarnął „rozbijacza” Jarosława Gowina i „syna marnotrawnego” Zbigniewa Ziobrę i umieścił ich oraz członków ich Polski Razem i Solidarnej Polski na listach PiS.

Wiedząc wszak, z kim ma do czynienia, poznawszy dobrze Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobrę, znając ich niczym nie poparte megalomańskie zapędy i wiedząc, że jak „poczują kasę” mogą go zdradzić, ani myślał dzielić się z nimi wyborczym łupem w postaci dotacji z budżetu państwa przyznawanej za każdy uzyskany mandat posła i senatora.

A zatem… naruszył prawo określone przepisami ustawy Kodeks wyborczy.

Więcej na ten temat w moim załączonym do niniejszego e-mail’a piśmie do gen. broni Mirosława Różańskiego i nadins. dr. Jarosława Szymczyka.

Jeśli go Państwo przeczytacie, o co uprzejmie proszę, dowiecie się, jak Sąd Najwyższy usprawiedliwił Jarosława Kaczyńskiego przed zarzutem, że naruszył prawo wyborcze tym, że… Jarosław Kaczyński naruszył prawo wyborcze.

Naprawdę. Otóż z powodu:

  1. zawartego przez Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego, Polskę Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polski Zbigniewa Ziobro Porozumienia w dniu 19 lipca 2014 r. określającego zasady współpracy w m.in. wyborach do Sejmu i Senatu RP w 2015 r.,
  2. Aneksu 1 do Porozumienia z 19 lipca 2014 r. zawierającego ustalenia o wspólnym zgłaszaniu kandydatów,

wypełniających wszystkie znamiona porozumienia partii politycznych o którym mowa w art. 87 kodeksu wyborczego „§ 1. Partie polityczne mogą tworzyć koalicje wyborcze w celu wspólnego zgłaszania kandydatów. Partia polityczna może wchodzić w skład tylko jednej koalicji wyborczej. § 2. Czynności wyborcze w imieniu koalicji wyborczej wykonuje koalicyjny komitet wyborczy utworzony przez organy partii politycznych upoważnione do reprezentowania partii na zewnątrz.” Jjedyną, opartą na przepisach ustawy Kodeks wyborczy formułą prawną realizacji Porozumienia i Aneksu do niego był wspólny, czyli koalicyjny komitet wyborczy.

Jarosław Kaczyński zarejestrował natomiast „Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.”

Z tej przyczyny zgłoszono protest wyborczy, którym zgłaszający słusznie zarzucił, że w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej popełniono przestępstwo przeciwko wyborom określone w art. 248 pkt 2 Kodeksu karnego, ewentualnie art. 82 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego bo komitet PiS z racji wystawienia na swych listach kandydatów z partii Solidarna Polska i Zjednoczona Prawica Jarosława Gowina, powinien być komitetem koalicyjnym, a był partyjnym i w ten sposób wprowadzono w błąd wyborców, co wpłynęło na wynik głosowania.

Piętnaścioro sędziów Sądu Najwyższego oddaliło ten protest. Uwolnili Jarosława Kaczyńskiego od zarzutu naruszenia prawa tym, że … naruszył prawo. Podali: „W sprawie tej Sąd Najwyższy uznał za udowodnione twierdzenie wnoszącego protest, że w dniu 19 lipca 2014 r. wymienione partie polityczne zawarły porozumienie, w którym między innymi zobowiązały się, że „w wyborach parlamentarnych przypadających w 2015 roku wystawią swoich kandydatów z listy Prawa i Sprawiedliwości”.

Po zawarciu tego porozumienia jego strony publicznie deklarowały współpracę i popierały się w kampanii wyborczej, a na listach wyborczych kandydatów do Sejmu i Senatu Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w wyborach przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. znaleźli się członkowie partii Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro oraz partii Polska Razem Zjednoczona Prawica (poprzednio Polska Razem Jarosława Gowina).

Sąd Najwyższy uznał za nietrafny wyrażony w proteście pogląd, że wymienione partie polityczne, podpisując w dniu 19 lipca 2014 r. porozumienie, utworzyły koalicję wyborczą w rozumieniu przepisów Kodeksu wyborczego. W ocenie Sądu Najwyższego, do utworzenia koalicji wyborczej w celu wspólnego zgłaszania kandydatów a następnie koalicyjnego komitetu wyborczego, konieczne jest spełnienie przesłanek określonych w art. 87 i 204 Kodeksu wyborczego. W szczególności niezbędne jest zawiadomienie Państwowej Komisji Wyborczej o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego oraz załączenie do tego zawiadomienia umowy o zawiązaniu koalicji wyborczej.Ponadto, umowa zawiązująca koalicję wyborczą przedkładana jest do rejestracji w Państwowej Komisji Wyborczej. Umowa nieprzedłożona do rejestracji jest nieważna (art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2011 r. Nr 155, poz. 924 ze zm.) i nie wywołuje skutków prawnych, które prawo wyborcze wiąże z istnieniem koalicji wyborczej i koalicyjnego komitetu wyborczego. Do partii politycznych należy zarówno wybór, czy chcą utworzyć koalicję wyborczą w prawnym znaczeniu tego określenia, jak i kalkulacja korzyści i niekorzyści wynikających z podjętej w tej kwestii decyzji. Ponieważ porozumienie z dnia 19 lipca 2014 r. (także aneks nr 1 do tego porozumienia), nie odpowiada wymaganym rygorom prawnym, to – w ocenie Sądu Najwyższego -nie może być ono uznane za umowę koalicyjną w rozumieniu Kodeksu wyborczego, a wymienione w nim partie polityczne nie utworzyły koalicyjnego komitetu wyborczego.

W związku z zawarciem przez Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego, Polskę Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobro Porozumienia w dniu 19 lipca 2014 r. określającego zasady współpracy w wyborach m.in. do Sejmu i Senatu RP w 2015 r., w tym Aneksu 1 do Porozumienia z 19 lipca 2014 r. zawierającego ustalenia o wspólnym zgłaszaniu kandydatów w wyborach m.in. do Sejmu i Senatu RP w 2015 r. byłoustawowym, określonym przepisami ustawy Kodeks wyborczy obowiązkiem prezesów PiS, Polski Razem i Solidarnej Polski zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy.

Piętnaścioro łaskawych dla Jarosława Kaczyńskiego, Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry sędziów Sądu Najwyższego uznało jednak, że oni nie naruszyli prawa wyborczego, bo… naruszyli prawo wyborcze, tj. nie zawiadomili PKW o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego. Wyjaśnili, że: Umowa nieprzedłożona do rejestracji jest nieważna (art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2011 r. Nr 155, poz. 924 ze zm.) i nie wywołuje skutków prawnych, które prawo wyborcze wiąże z istnieniem koalicji wyborczej i koalicyjnego komitetu wyborczego.”

A że J. Kaczyński, J. Gowin i Z. Ziobro nie przedłożyli do rejestracji Aneksu 1 do Porozumienia z dnia 19 lipca 2014 r., zawierającego ustalenia w.w. prezesów Prawa i Sprawiedliwość, Polski Razem i Solidarnej Polski o wspólnym zgłaszaniu kandydatów, to… Ponieważ porozumienie z dnia 19 lipca 2014 r. (także aneks nr 1 do tego porozumienia), nie odpowiada wymaganym rygorom prawnym, to – w ocenie Sądu Najwyższego -nie może być ono uznane za umowę koalicyjną w rozumieniu Kodeksu wyborczego, a wymienione w nim partie polityczne nie utworzyły koalicyjnego komitetu wyborczego.mimo że sygnatariusze Porozumienia z dnia 19 lipca 2014 r. naruszyli prawo, bo było ich ustawowym obowiązkiem zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy… nie naruszyli prawa.

Na tym polega sztuka prawnicza.

Zaakceptować naruszenie prawa dlatego, że ci co go naruszyli, naruszyli prawo.

Zgodnie z tą linią – nazwijmy to – rozumowania 15 sędziów Sądu Najwyższego, którzy wydali uchwałę z dnia 19.01.2016 r. o ważności wyborów do Sejmu i Senatu RP w dnu 25.10.2015 r. prezesi PiS Jarosław Kaczyński, Polski Razem Jarosław Gowin i Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro dlatego nie naruszyli prawa, że… naruszyli prawo.

Nie zmienia to wszak rzeczywistego stanu faktycznego polegającego na tym, że tworząc – w oparciu o Aneks 1 do Porozumienia z dnia 19 lipca 2014 r. – listy wyborcze z partiami Polska Razem i Solidarna Polska, Prawo i Sprawiedliwość było obowiązane zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy, a nie Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.

Jarosław Kaczyński wprowadził w błąd wyborców.

Usprawiedliwiając Jarosława Kaczyńskiego przez podanie w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 19.01.2016 r., że: „Uzupełniająco Sąd Najwyższy wskazał, że w ukształtowanej dotychczas praktyce wyborczej (wybory przeprowadzone w 2005 r. oraz w 2011 r.), w wyborach parlamentarnych z list komitetów wyborczych jednych partii zgłaszani byli kandydaci należący do innych partii, w tym kandydaci zgłoszeni w wyniku uzgodnień międzypartyjnych. Praktyka ta nie jest niezgodna z przepisami Kodeksu wyborczego.” sędziowie Sądu Najwyższego: Teresa Flemming-Kulesza, Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski, Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec chyba nie zdawali sobie sprawy z tego, jak bardzo kompromitują siebie i Sąd Najwyższy.

Zalegalizowali oczywiste naruszenie przez Jarosława Kaczyńskiego prawa wyborczego i wprowadzenie przez niego w błąd wyborców powołując się na… praktykę naruszania w przeszłości prawa wyborczego.

Osobliwe to jak na sędziów stanowisko.

Sporządzając ogólnikowe usprawiedliwienie dla J. Kaczyńskiego i nadając mu formę uchwały Sądu Najwyższego, w.w. sędziowie nie wyjaśnili, czy ta podczas wyborów w 2005 i 2011 roku „praktyka wyborcza” też miała formę porozumienia, jak to z 19 lipca 2014 r. pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością Jarosława Kaczyńskiego, , Polską Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry z Aneksem do niego:„Aneks numer 1 do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem oraz Solidarną Polską z dnia 19 lipca 2014 r.Umawiające się strony, wykonując porozumienie pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem Jarosława Gowina oraz Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry z dnia 19 lipca 2014 r., ustalają następujące zasady współpracy w wyborach (…) do Sejmu i Senatu RP w 2015 r. (…).”

 

Jakkolwiek uchwałą z dnia 19 stycznia 2016 r. wyżej wymienionych piętnaścioro sędziów Sądu Najwyższego zalegalizowało oczywiste i rażące przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego naruszenie prawa wyborczego podczas wyborów do Sejmu i do Senatu RP w dniu 25 października 2015 r., nie zmienia to faktu, że wybrane w opisanych wyżej okolicznościach Sejm i Senat są nielegalne.

A że art. 154.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Prezes Rady Ministrów, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.”, to ponieważ wotum zaufania dla Rady Ministrów premier Beaty Szydło uchwalił nielegalny Sejm to i Rada Ministrów jest nielegalna.

 

Jak Państwa informowałem uważam, że Żydzi przygotowują Polakom Holokaust.

Pogłębiający się w Polsce chaos, anarchia, nazwanie Polski przez sygnatariuszy listu z dnia 25 kwietnia br., w tym trzech byłych prezydentów, „państwem specjalnej troski”, eskalacja ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennej Polski przywódców Rady Europy i instytucji UE, w tym nawet i tych, którzy przy innych okazjach ujawniają – jak przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz – faszystowskie wręcz poglądy i zapędy, wyprowadzanie Polaków na ulice przez Jarosława Kaczyńskiego, a także ludzi „znikąd” wykreowanych – w tym kreowanych przez trzech byłych prezydentów Polski – na godnych zaufania Polaków liderów ruchu na rzecz obrony demokracji, budują Polsce wizerunek państwa wymagającego pomocy z zewnątrz.

To nie my, Polacy, budujemy taki wizerunek Polski, lecz utrzymywani przez nas politycy.

Udzieleniu… im pomocy z zewnątrz w rozwiązaniu przez nich kreowanych problemów sprzyja utrwalana oraz „rozbudowywana” naprędce – w ekspresowym wręcz tempie – przez PiS infrastruktura prawna w tym wyposażenie zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników w prawo do nie tylko podsłuchiwania nas i bicia – pałowania – ale nawet strzelania do nas z broni palnej, a także brak w ustawie „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.” „warunków brzegowych”. Jak choćby takie, że Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane wyłącznie w sytuacji działań wywołanych przez państwo agresora lub że Prezydent RP każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium RP w ramach wzmocnienia wojskowego SZ RP określając zasady użycia przez nie broni, wyda zakaz użycia broni i środków przymusu bezpośredniego wobec Polaków,

Jak poznałem – osobiście – Andrzeja Dudę, uważam, że jest ostatnią osobą, której Polacy powinni ufać. Chroni interesu Żydów nawet w sytuacjach oczywistego – szczególnie dla niego, prawnika z wykształcenia – przez nich naruszania prawa i pozbawiania Polaka możności korzystania z jego praw, w tym konstytucyjnych.

Wykazuje się także przerażającą ignorancją. O ileprzewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi posiada wiedzę, jak ta, którą się podzielił podczas zorganizowanej w dniu 11 kwietnia 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad 40 tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 11 kwietnia 2016 r.,

Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

to na mój wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy w Polsce jest zatrudnionych 40 tysięcy oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych – otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i

Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Dorsza, którym autor wyjaśnił mi, że prezydent… nie wie /Załącznik 1.9/. Z kolei w odpowiedzi na wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:

  1. ilu obywatelom innych państw Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał obywatelstwo polskie w latach: 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, w tym – patrz pkt I.2,
  2. ilu spośród tych obywateli innych państw, którym Prezydent nadał obywatelstwo w latach, jak w pkt. I.1 było obywatelami Izraela

ten sam dyr. A. Dorsz podał, że prezydent udzielił obywatelstwa – Załącznik 2:

  1. w 2010 roku – 2038 osobom,
  2. w 2011 roku – 2330 osobom,
  3. w 2012 roku – 2459 osobom,
  4. w 2013 roku – 2423 osobom,
  5. w 2014 roku – 2635 osobom,
  6. w 2015 roku – 2411 osobom”

ale w kwestii obywatelstwa cudzoziemców, którym prezydent RP nadał obywatelstwo polskie… odesłał mnie do Ministra Spraw WewnętrznychZałącznik 2.

 

Jakkolwiek są tacy, co jedyny ratunek dla Polaków – czyli… żeby oni wrócili do władzy, w tym ci, jak m.in. Ewa Kopacz, Grzegorz Schetyna, Małgorzata Kidawa-Błońska, co głosowali za tym, żeby funkcjonariuszom obcych państw wolno było w Polsce pałować nas i do nas strzelać z broni palnej, w celu tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa – widzą w udzieleniu im pomocy z zagranicy, ja należę do tych, co uważają, że istotne dla Polski problemy powinniśmy sami, Polacy, rozwiązywać.

Jest po temu doskonała okazja. Z podanych przeze mnie wyżej powodów najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów są nielegalne.

Z tego powodu w.w. pismem z dnia 27 maja 2016 r. skierowanym do Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosława Różańskiego i Komendanta Głównego Policji nadinsp. Jarosława Szymczyka złożyłem – Załącznik 1: „(…) II. Zawiadomienie, że władze Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów są nielegalne z przyczyn leżących po stronie:

  1. prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego,
  2. szefa sztabu wyborczego w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Stanisława Karczewskiego.

III. Wniosek o zwrócenie się przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz przez Komendanta Głównego Policji z wnioskiem do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o niezwłoczne zrealizowanie działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu.

IV. Wniosek – w przypadku odmowy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego zrealizowania działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu – o przejęcie władzy w Polsce przez Siły Zbrojne i Policję w celu „przywrócenia demokratycznego państwa prawa”.

V. Wniosek o niezwłoczne, po ewentualnym przejęciu władzy w Polsce przez Siły Zbrojne i Policję, wyznaczenie terminu wyborów do Sejmu i Senatu i przekazanie władzy legalnie wybranym Sejmowi i Senatowi.”

Uważam, że to dobre, bardzo dobre rozwiązanie.

To mój plan dla Polski oraz dla Polaków obrony nas przed Holokaustem szykowanym nam przez Żydów.

Legalne, przeprowadzone w oparciu o przepisy ustawy Kodeks wyborczy wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej pokażą, czy wybaczamy, Polacy, Jarosławowi Kaczyńskiemu jego oszustwo wyborcze, którego się dopuścił podczas wyborów w 2015 roku.

Mój plan dla Polski jest korzystny dla wszystkich Polaków, w tym żołnierzy i policjantów, podległych

Dowódcy Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosławowi Różańskiego i Komendantowi Głównemu Policji nadinsp. Jarosławowi Szymczykowi.

Prawo przygotowywane wspólnie przez kiedyś przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Żyda Donalda Tuska, a obecnie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Żyda Jarosława Kaczyńskiego jest dla nich tak samo groźne, jak dla cywili.

Poza tym, wtedy, gdy politycy będą ich wykorzystywać przeciwko nam lub gdy zostaną w koszarach, na co zwracają uwagę autorzy złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia br. i wciąż nie poddanego pod głosowanie projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”„Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. – na dopuszczone przez Sejm, Senat i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej bicie, pałowanie, strzelanie z broni palnej przez cudzoziemców w ceku przywracania… demokracji i praworządności, ich rodziny, bliscy znajomi będą narażeni tak samo, jak reszta Polaków.

Wydaje się, że cwany Żyd moralny karzeł Jarosław Kaczyński chce – razem z niektórymi członkami jego tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” oraz marionetkowym prezydentem Andrzejem Dudą, którzy utrzymują w mocy oraz uchwalają antypolskie ustawy – działając w oparciu o doktrynę Żydów, w tym jego brata Lecha Kaczyńskiego:

 

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone,

że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

przejść do historii jako ten, który wyda Polskę Żydom.

Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański i Komendant Główny Policji nadinsp. dr Jarosław Szymczyk mogą przejść do historii jako ci, którzy zostawią Polskę Polakom, w tym zakończą kryzys polityczny w Polsce angażujący przywódców Rady Europy, Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.

Działać będą w oparciu o „doktrynę” Jarosława Kaczyńskiego:

-Tak, przebaczenie jest potrzebne,

ale przebaczenie po przyznaniu się do winy i po wymierzeniu odpowiedniej kary.”
Jarosław Kaczyński, 10 kwietnia 2016 r.

 

tj. eliminując skutki oszustwa wyborczego Jarosława Kaczyńskiego w postaci nielegalnych obecnie Sejmu i Senatu oraz Rady Ministrów kierowanej przez szkoloną w 2004 roku przez Departament Stanu USA, a teraz odmawiającą Polakom wyjaśnienia, dlaczego będąc przedstawicielką władz Polski skorzystała z oferty darmowego szkolenia przez służby innego państwa przeprowadzonego na terenie tego państwa, oraz w jakim zakresie ją przeszkolono Beaty Szydło.

Co się tyczy szkolenia B. Szydło przez Departament Stanu USA przypomnieć należy regułę nagrodzonego Nagrodą Nobla w dziedzinie ekonomii Miltona Friedmana:

 

There is no such thing as free lunch”

/„Nie ma darmowych obiadów”, „Nic nie jest za darmo”; „Za wszystko trzeba płacić”/

Milton Friedman

Nie wątpię, że ewentualne – w przypadku oporu ze strony marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wobec skierowanego do niego wniosku o „niezwłoczne zrealizowanie działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu” – przejęcie władzy w Polsce przez wojsko i Policję i jej sprawowanie do następnych, przeprowadzonych z poszanowaniem prawa wyborów do Sejmu i Senatu, zostanie przyjęte przez świat, w tym przez ogromnie zatroskanych o demokrację i praworządność w Polsce przywódców instytucji Unii Europejskiej i Rady Europy ze zrozumieniem, głębokim szacunkiem oraz podziwem dla roztropności samodzielnie rozwiązujących swoje problemy Polaków.

Jakkolwiek Jarosław Kaczyński nie chce się przyznać do winy – tj. że oszukał Naród Polski podczas wyborów w 2015 roku – to wyniki następnych wyborów pokażą, czy mu przebaczyliśmy. Zakończone ewentualnie gorszym dla PiS wynikiem niż te w dniu 25 października 2015 r. wybory do Sejmu i Senatu będą karą dla Jarosława Kaczyńskiego za to, że nas oszukał i naruszył prawo.

Może wygra z jeszcze większą przewagą…? Niech wszak gra uczciwie, w oparciu o przepisy obowiązującego prawa i w zgodzie z jego samego stanowiskiem, które wykrzykuje do wyprowadzanych na ulice Polaków:

 

Musimy dokonać zmian,

nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Siebie samego cwany moralny karzeł Jarosław Kaczyński widzi wśród „innych”. Tych, których Konstytucja nie obowiązuje.

Jak długo jeszcze…?

Co oczywiste dla normalnych Żydów, ich niniejszy e-mail nie dotyczy. Jak nie-Żydzi doskonale wiedzą, że normalni Żydzi, byli w przeszłości nie raz najtragiczniejszymi ofiarami okrucieństwa Żydów ortodoksów, którzy traktowali ich według tej samej, co nie-Żydów wytycznej:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 27 maja 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Do:

  1. Pan gen. broni Mirosław Różański, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  2. Pan nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pan gen. dywizji Jan Śliwka, Zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  2. Pan gen. dywizji Michał Sikora, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  3. Pan gen. dywizji Leszek Surawski, Inspektor Wojsk Lądowych, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  4. Pan gen. brygady Tomasz Drewniak, Inspektor Sił Powietrznych, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  5. Pan kadm. Mirosław Mordel, Inspektor Marynarki Wojennej, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  6. Pan gen. dywizji Piotr Patalong, Inspektor Wojsk Specjalnych, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  7. Pan gen. brygady Andrzej Danielewski, Inspektor Rodzajów Wojsk cz.p.o., Inspektor Szkolenia, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  8. Pan st.chor.szt. Krzysztof Gadowski, Starszy Podoficer Dowództwa, ul. Żwirki i Wigury 103/105, 00-912 Warszawa
  9. Pan nadinsp. dr Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa
  10. Pan insp. Andrzej Szymczyk, I Zastępca Komendanta Głównego Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa
  11. Pan insp. Jan Lach, Zastępca Komendanta Głównego Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa
  12. Pani insp. Helena Michalak, Zastępca Komendanta Głównego Policji, ul. Puławska 148/150, 02-624 Warszawa
  13. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa
  14. Pan Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  15. Pan Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  16. Pan Stanisław Piotrowicz, Przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  17. Pani Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  18. Pani Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego, Plac Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa
  19. Pan Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa
  20. Pan Paweł Wilkoszewski, Prokurator Okręgowy, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, ul. Chocimska 28, 00-791 Warszawa
  21. Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa
  22. SSA Krzysztof Sobierajski, Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, ul. Przy Rondzie 3, 31-547 Kraków
  23. Pan Marek Woźniak, Prokurator Regionalny w Krakowie, ul. Cystersów 18, 31-553 Kraków
  24. Ks. kard. Stanisław Dziwisz, Metropolita Krakowski, Kuria Metropolitalna, ul. Franciszkańska 3, 31-004 Kraków
  25. an Jacek Majchrowski, Prezydent Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków
  26. Pan Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków
  27. Pan Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  28. Pan Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  29. Pan Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
  30. Pan Michał Olszewski, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Cystersów 9, 31-553 Kraków
  31. Pani Edyta Stanek, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków
  32. inni; www.kekusz.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl

 

Dotyczy:

  1. List byłych prezydentów, Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego z dnia 25 kwietnia 2016 r. do rządu Prawa i Sprawiedliwości o „przywrócenie demokratycznego państwa prawa”.
  2. Zawiadomienie, że władze Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów są nielegalne z przyczyn leżących po stronie:
    1. prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego,
    2. szefa sztabu wyborczego w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Stanisława Karczewskiego.
  3. Wniosek o zwrócenie się przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz przez Komendanta Głównego Policji z wnioskiem do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o niezwłoczne zrealizowanie działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu.
  4. Wniosek – w przypadku odmowy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego zrealizowania działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu – o przejęcie władzy w Polsce przez Siły Zbrojne i Policję w celu „przywrócenia demokratycznego państwa prawa”.
  5. Wniosek o niezwłoczne, po ewentualnym przejęciu władzy w Polsce przez Siły Zbrojne i Policję, wyznaczenie terminu wyborów do Sejmu i Senatu i przekazanie władzy legalnie wybranym Sejmowi i Senatowi.
  6. Wniosek o zwrócenie się przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz przez Komendanta Głównego Policji z żądaniem do Prezesa Rady Ministrów podania niezwłocznie – przez wzgląd na interes społeczny – do publicznej wiadomości, za pośrednictwem strony internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odpowiedzi na moje wnioski z pisma do niej z dnia 5 kwietnia 2016 r. /Załącznik 14/ w sprawie jej uczestnictwa w organizowanym przez Departament Stanu USA szkoleniu „The International Visitor Leadership Program”.
  7. Wniosek o zwrócenie się przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz przez Komendanta Głównego Policji z żądaniem do prezydenta Andrzeja Dudy podania niezwłocznie – przez wzgląd na interes społeczny – do publicznej wiadomości, za pośrednictwem strony internetowej Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, odpowiedzi na moje wnioski do niego z pisma z dnia 15 kwietnia 2016 r. /Załącznik 8/ w sprawie liczby zatrudnionych w Polsce oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych oraz kosztów ich zatrudnienia.
  8. Zawiadomienie, że:
    1. kopie dokumentów poświadczających zdarzenia opisane w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl
    2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską wiarę,

na jakiej oparty jest kraj.”
Benjamin Franklin

 

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone,

że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się „państwem specjalnej troski.”

Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, „Gazeta Wyborcza”, 25 kwietnia 2016 r., s.1

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.”

Artykuł 4.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Szanowni Panowie,

 

Uprzejmie proszę o potraktowanie niniejszego pisma jako głosu we wszczętej przez trzech byłych prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej dyskusji na temat: „przywracanie demokratycznego państwa prawnego”.

Celem mojego w niej udziału jest zwrócenie Panów oraz Adresatów kopii niniejszego pisma uwagi, że istotne dla Polski problemy powinniśmy sami, Polacy, rozwiązywać, a obecnie coraz bardziej zagrożony jest byt Polaków, w tym także żołnierzy i policjantów.

Byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, byli szefowie Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz opozycjoniści w PRL’u napisali list, w którym apelują do rządu Prawa i Sprawiedliwości o „przywrócenie demokratycznego państwa prawa”. Opublikowała go na pierwszej stronie wydania z dnia 25 kwietnia 2016 r. „Gazeta Wyborcza”. Autorzy listu podali: Sygnatariusze tego apelu różnią się w ocenie wielu polskich problemów, ale łączy nas wspólne przekonanie, że warunkiem wstępnym jakichkolwiek racjonalnych zmian jest utrzymanie w Polsce demokracji.”

Jak czytamy w liście: – Najbliższe miesiące zadecydują o losie praworządności i demokracji w Polsce. Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego i całej władzy sądowniczej. Parlament pracuje pod dyktando niewielkiej większości lekceważąc argumenty i interesy mniejszości. Pojawiają się projekty drakońskich ustaw, takich jak bezwzględny zakaz przerywania ciąży. Władza eskaluje konflikty i podziały w społeczeństwie. Rządzący wybrali konfrontację ze wspólnotą euroatlantycką. Spór w sprawie Trybunału realnie grozi ograniczeniem praw członkowskich w Unii Europejskiej. Antyeuropejskie i ksenofobiczne wypowiedzi i działania rządzących podważają spójność Unii, działają na rzecz interesów imperialistycznej Rosji. Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się „państwem specjalnej troski”. Chwieją się fundamenty naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie.

Dla powstrzymania tej tendencji niezbędna jest pełna mobilizacja społeczeństwa i środowisk opozycji oraz wypracowanie programu wspólnego działania na rzecz obrony demokracji.”

Następnie w 5 punktach autorzy listu wymienili działania, jakie należy podjąć, aby przywrócić w Polsce należyty porządek.:

  1. Apelujemy do wszystkich Polaków o kierowanie się w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją.Próba stworzenia przez PiS porządku własnego jest uzurpacją władzy. Wzywamy polityków obozu rządzącego, którym drogie są państwo i demokracja, do odmowy udziału w ich niszczeniu.
    Przypominamy, że za łamanie Konstytucji winni poniosą odpowiedzialność.”
  2. Wyrażamy uznanie i szacunek dla odpowiedzialnej, godnej postawy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, innych sądów, reprezentacji prawników oraz wydziałów prawa uczelni wyższych. Sędziom, prokuratorom i przedstawicielom innych zawodów prawniczych należy zapewnić szczególną ochronę przed konsekwencjami bezprawnych posunięć władz.”
  3. Opozycja parlamentarna nie może ulec presji rządzących. Nie mogą podlegać negocjacjom kwestie fundamentalne a szczególnie obowiązek publikowania przez rząd wyroków Trybunału Konstytucyjnego, zaprzysiężenie trzech sędziów TK wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji oraz nowelizacja Konstytucji w celu zmiany obecnego składu Trybunału. Apelujemy o współdziałanie polityków opozycji w obronie państwa prawa oraz swobód obywatelskich.”
  4. Wyrażamy uznanie dla Komitetu Obrony Demokracji, który stał się ośrodkiem koordynującym ruchu obywatelskiego sprzeciwu. Miarą społecznego zapotrzebowania na jego działania jest masowy udział Polaków w akcjach organizowanych przez Komitet. Aby skutecznie wypełniać swoją misję KOD winien pozostać organizacją społeczną, która nie angażuje się w rywalizację partyjną.”
  5. Wyrażamy uznanie wspólnocie euroatlantyckiej i Unii Europejskiej, za jej zaangażowanie na rzecz ochrony praworządności i demokracji w naszym państwie. Prowadzone na jej forach dyskusje, podejmowane uchwały, opinie i rekomendacje nie są „ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski”, lecz wyrazem uzasadnionej troski o stan naszego państwa i prawa obywateli. Apelujemy o wytrwałość we wspólnej trosce o łączące nas wartości.”

 

Od kilku miesięcy w wewnętrzne sprawy suwerennej Polski ingerują – bywa, że z inspiracji lub na prośbę przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej – przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej i Rady Europy.

Truizmem jest twierdzenie, że wszyscy Polacy mają się kierować „w codziennej pracy i działaniu porządkiem prawnym zgodnym z Konstytucją.” Artykuł 8 ustawy zasadniczej stanowi przecież:

 

1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba, że Konstytucja stanowi inaczej.”
Artykuł 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Z tej przyczyny rację mają tak sygnatariusze listu z dnia 25 kwietnia 2016 r., gdy przestrzegają:

 

Przypominamy, że za łamanie Konstytucji winni poniosą odpowiedzialność.”
Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski i inni, „Gazeta Wyborcza”, 25 kwietnia 2016 r., s.1

jak i Jarosław Kaczyński, gdy pokrzykuje Polaków, których wyprowadza na ulice:

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Gdy zatem nawet prezes partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński potwierdza jego wiedzę o tym, że Konstytucja obowiązuje wszystkich, wskazać należy, że:

  1. artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
  2. artykuł 10 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „1.Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
    2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a
    władzę sądowniczą sądy i trybunały.”

 

Z podanych wyżej przyczyn, tj. ponieważ z mocy podanego wyżej prawa konstytucyjnego:

  1. sądy, w tym Sąd Najwyższy, są konstytucyjnymi organami Rzeczypospolitej polskiej powiązanymi z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa – art. 10 Konstytucji,
  2. będąc organami władzy publicznej sądy, w tym Sąd Najwyższy, działają na podstawie i w granicach prawa – art. 7 Konstytucji
  3. 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba, że Konstytucja stanowi inaczej.” – artykuł 8 Konstytucji

najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów są nielegalne ponieważ konstytucyjny organ władzy Rzeczypospolitej Polskiej, Sąd Najwyższy, wydając w dniu 19 stycznia 2016 r. uchwałę o ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2016 r. /Dziennik Ustaw z dnia 27.01.2016 r., poz. 120/, oczywiście i rażąco naruszył prawo określone w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. w zw. z art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba, że Konstytucja stanowi inaczej.”

W dniu 25 października 2015 r. miały się odbyć wybory do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

Prawnym obowiązkiem prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego było – z racji wystawienia na listach wyborczych PiS kandydatów Zjednoczonej Prawicy Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – przed wyborami zawiadomić Państwową Komisję Wyborczą o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego i załączyć umowę o zawiązaniu koalicji w celu jej rejestracji. Tak jak to uczyniło SLD.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński niedopełnił tego obowiązku. Niedopełnił go także szef sztabu wyborczego PiS Stanisław Karczewski.

Zamiast zarejestrować koalicyjny komitet wyborczy prezes PiS J. Kaczyński zarejestrował partyjny komitet wyborczy, tj. Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.

Szef sztabu wyborczego PiS i prezes partii oczywiście i rażąco naruszyli prawo wyborcze określone przepisami ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy. Dowodem poświadczającym naruszenie prawa wyborczego przez nich jest informacja zamieszczona na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej:

 

Dane o posłach wg stanu na dzień wyborów.

Liczba mandatów według komitetów wyborczych:
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość (…)”

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

To dowód, że wybory w dniu 25.10.2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były nielegalne – „LEGALNY”«zgodny z prawem»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 405.

Dowód ten będzie dostępny na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej do… rozpoczęcia kolejnej kadencji Sejmu.

 

Jakkolwiek dla meritum niniejszym zgłoszonej sprawy nie są ważne przyczyny naruszenia prawa wyborczego przez szefa sztabu wyborczego PiS Stanisława Karczewskiego i prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego wskazać należy, że dwie wydają się najbardziej prawdopodobne:

  1. ignorancja – przerażająca – Jarosława Kaczyńskiego i Stanisława Karczewskiego,

pragnienie osiągnięcia jak najlepszego wyniku, a przy tym świadome, oparte na zachowaniu w przeszłości Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry, tj. „rozbijanie” przez J. Gowina PO, a przez Z. Ziobrę PiS – działanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego mające na celu pozbawienie ich partii możności skorzystania z prawa określonego w art. 150. ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy: „§ 1.Partii politycznej, której komitet wyborczy uczestniczył w wyborach, partii politycznej wchodzącej w skład koalicji wyborczej, a także komitetowi wyborczemu wyborców uczestniczących w wyborach do Sejmu i do Senatu przysługuje prawo do dotacji z budżetu państwa, zwanej dalej „dotacją podmiotową”, za każdy uzyskany mandat posła i senatora. Wydatki związane z dotacją podmiotową pokrywane są z budżetu państwa w części Budżet, finanse publiczne i instytucje finansowe.
(…) § 5.
Wysokość dotacji podmiotowej przysługującej partii politycznej wchodzącej w skład koalicji wyborczej ustala się dzieląc kwotę obliczoną zgodnie z § 2 między partie wchodzące w skład koalicji w proporcjach określonych w umowie zawiązującej koalicję wyborczą. Proporcje określone w tej umowie nie mogą być zmienione. Jeżeli partie polityczne wchodzące w skład koalicji wyborczej nie określiły w umowie zawiązującej koalicję proporcji, to należną koalicji dotację podmiotową każdej z nich wypłaca się w równych częściach.”

 

W dniu 19 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę: „Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2016 r. w sprawie ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2016 r.

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych:

Przewodniczący: Prezes Sądu Najwyższego Teresa Flemming-Kulesza

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski (sprawozdawca), Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

Protokolant: Dominik Wajda

po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym w dniu 19 stycznia 2016 r., z udziałem Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego, sprawy ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.,

na podstawie sprawozdania z wyborów z dnia 9 listopada 2015 r. przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej,

po uwzględnieniu obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1731, z późn. zm.) i obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 października 2015 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. (Dz. U. poz. 1732) oraz biorąc pod uwagę wnioski Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,

na podstawie art. 101 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 244 § 1 i art. 258 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21, poz. 112, z późn. zm.)

stwierdza ważność

wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r.

Przewodniczący: Teresa Flemming-Kulesza

Prezes Sądu Najwyższego

Sędziowie Sądu Najwyższego: Bogusław Cudowski, Jolanta Frańczak, Katarzyna Gonera, Beata Gudowska, Zbigniew Hajn, Józef Iwulski, Halina Kiryło, Jerzy Kuźniar, Dawid Miąsik, Zbigniew Myszka, Maciej Pacuda, Romualda Spyt, Krzysztof Staryk, Jolanta Strusińska-Żukowska, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec”

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2016 r. została opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 27.01.2016 r., poz. 120.

Sędziowie Sądu Najwyższego zaprezentowali ich subiektywną ocenę, że naruszenie prawa wyborczego przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nie miało wpływu na wyniki wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Fakt, że w.w. 15 osób wykonuje zawód sędziego oraz że ich miejscem zatrudnienia jest Sąd Najwyższy nie ma znaczenia dla niniejszym zgłoszonej sprawy. Uchwały, którą wydali w dniu 19.01.2016 r. nie oparli na prawie, lecz na ich subiektywnych odczuciach. Innych 15 osób – albo większa nawet co do jej liczebności grupa obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – mogłoby uznać, że naruszenie przez J. Kaczyńskiego prawa, a przez to wprowadzenie w błąd głosujących, miało wpływ na wyniki wyborów.

Co natomiast nie podlega dyskusji, to rzeczywisty stan faktyczny. A ten polega na oczywistym i rażącym naruszeniu – w opisany wyżej sposób – prawa wyborczego przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego oraz przez szefa sztabu wyborczego PiS Stanisława Karczewskiego.

Sąd Najwyższy dokonał na potrzebę wydania uchwały z dnia 19.01.2016 r. dowolnej oceny rzeczywistego stanu faktycznego. Uznał za ważne nielegalne, bo przeprowadzone z oczywistym i rażącym naruszeniem przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego prawa wyborczego, wybory w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Wskazać należy, że w Aneksie 1 do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem oraz Solidarną Polską z dnia 19 lipca 2014 r. podano: „Aneks numer 1 do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem oraz Solidarną Polską z dnia 19 lipca 2014 r.

Umawiające się strony, wykonując porozumienie pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem Jarosława Gowina oraz Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry z dnia 19 lipca 2014 r., ustalają następujące zasady współpracy w wyborach do organów samorządu terytorialnego w 2014 roku, do Sejmu i Senatu RP w 2015 r. oraz Parlamentu Europejskiego w 2019 roku:

1. Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobro i Polsce Razem przysługuje po 10 miejsc wchodzących w najbliższych wyborach do Sejmu RP oraz po 5 miejsc wchodzących w wyborach do Senatu RP.

2. Strony definiują miejsce wchodzące jako odpowiadające ilości mandatów uzyskanych w danym okręgu przez PiS w 2011 roku, co oznacza, że jeśli PiS w danym okręgu zdobyło 5 mandatów – miejsca wchodzące od 1 do 5. Miejsce wchodzące do Senatu to okręg, w którym PiS uzyskało mandat w 2011 r.

3. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro i Polska Razem zastrzegają sobie prawo wymiany osób na listach ze wskazanych okręgów i miejsc przy zachowaniu zasad wynikających z parytetu płci i po uzyskaniu akceptacji Prawa i Sprawiedliwości.

4. Prawo i Sprawiedliwość na mocy porozumienia z dnia 19 lipca 2014 r. gwarantuje miejsce na listach w wyborach do Sejmu RP w 2015 r. następującym osobom:

a. Polska Razem

1. M. Zagórski – okręg siedlecki – miejsce nr 1

2. M. Cieślak – okręg kielecki miejsce nr 3–4

3. A. Dąbrowski – okręg wałbrzyski miejsce nr 2

4. A. Zasada – okręg wrocławski miejsce nr 3

5. J. Żalek – okręg podlaski miejsce nr 5

6. J. Gowin – okręg krakowski miejsce ostatnie na liście

7. A. Mirecka-Katulska okręg koniński miejsce nr 2

8. J. Frankiewicz – okręg poznański miejsce nr 2

9. K. Iglicka-Okulska – okręg okołowarszawski miejsce nr 2 lub okręg warszawski nr 4 (do wyboru przez kandydatkę)

10. I. Michałek – okręg toruński miejsce nr 2

b. Solidarna Polska

1. Tadeusz Woźniak – okręg sieradzki miejsce nr 4

2. Józef Rojek – okręg tarnowski miejsce nr 4

3. Andrzej Dera – okręg kaliski miejsce nr 3

4. Patryk Jaki – okręg opolski miejsce nr 3

5. Jan Ziobro – okręg Bielsko Biała miejsce nr 3

6. Michał Wójcik – okręg katowicki miejsce nr 3

7. Beata Kempa – okręg wrocławski miejsce nr 4

8. Maria Kurowska – okręg przemyski miejsce nr 3

9. Zbigniew Ziobro – okręg Kielce ostatnie miejsce lub Senat okręg nowosądecki

10. Vacat

5. Prawo i Sprawiedliwość na mocy porozumienia z dnia 19 lipca 2014 r. gwarantuje kandydowanie w wyborach do Senatu RP w 2015 r. następującym osobom:

a. Polska Razem

1. Paweł Kowal – okręg Stalowa Wola

2. Adam Bielan – okręg Garwolin

3. Kazimierz Jaworski – okręg Rzeszów

4. Prof. Andrzej Stanisławek – okręg Lublin

5. Vacat – okręg Piotrków Tryb. nr 28

b. Solidarna Polska

1. Mieczysław Golba – okręg 58 Krosno – Jarosław

2. Jarosław Żaczek – okręg 14 Lublin – Ryki

3. Edward Siarka – okręg 36 Nowy Targ

4. Jacek Włosowicz – okręg 82 Miasto i powiat Kielce

5. Vacat – okręg 46 Siedlce

6. Polsce Razem i Solidarnej Polsce przysługuje do dwóch (nie mniej niż jedno) niewchodzących w każdym okręgu do Sejmu, w tym Arkadiusz Mularczyk – okręg Nowosądecki oraz Elżbieta Jakubiak.

(…) Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, Prezes Polski Razem Jarosław Gowin, Prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Źródło: http://trybuna.eu/sad-uniewazni-wybory-do-sejmu/

 

Wskazać należy, że:

  1. art. 84 § 2 kodeksu wyborczego stanowi: W wyborach do Sejmu i do Senatu oraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej komitety wyborcze mogą być tworzone przez partie polityczne i koalicje partii politycznych oraz przez wyborców.”
  2. art. 204 § 1 kodeksu wyborczego stanowi: „Prawo zgłaszania kandydatów na posłów przysługuje: 1) komitetowi wyborczemu partii politycznej; 2) koalicyjnemu komitetowi wyborczemu; 3)komitetowi wyborczemu wyborców.”

Porozumienie zawarte w dniu 19 lipca 2014 r. pomiędzy PiS, Zjednoczoną Prawicą i Solidarną Polską – w tym Aneks 1 do porozumienia – spełnia wszystkie znamiona porozumienia partii politycznych o którym mowa w art. 87 kodeksu wyborczego: „§ 1. Partie polityczne mogą tworzyć koalicje wyborcze w celu wspólnego zgłaszania kandydatów. Partia polityczna może wchodzić w skład tylko jednej koalicji wyborczej. § 2. Czynności wyborcze w imieniu koalicji wyborczej wykonuje koalicyjny komitet wyborczy utworzony przez organy partii politycznych upoważnione do reprezentowania partii na zewnątrz.”

Oznacza to, że jeżeli partie polityczne chcą zgłaszać „wspólnie” kandydatów, to zawierają koalicję. Zacytowany wyżej Aneks numer 1 do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem oraz Solidarną Polską z dnia 19 lipca 2014 r.” z całą pewnością zawiera ustalenie o wspólnym zgłaszania kandydatów. Zatem jedyną formułą prawną jego realizacji był wspólny, czyli koalicyjny komitet wyborczy.

 

Co charakterystyczne w uzasadnieniu do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2016 r., to że Sąd Najwyższy usprawiedliwił naruszenie prawa wyborczego przez Jarosława Kaczyńskiego i Stanisława Karczewskiego tym, że… naruszyli prawo wyborcze, tj. że PiS nie utworzyło razem z Solidarną Polską i Polską Razem koalicyjnego komitetu wyborczego. Sąd Najwyższy podał: „4. 2.1. W postanowieniu z dnia 17 grudnia 2015 r., III SW 160/15, Sąd Najwyższy uznał za niezasadne zarzuty protestu wyborcy wskazującego dwie podstawy, to jest art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego przez popełnienie przestępstwa przeciwko wyborom określonego w art. 248 pkt 2 Kodeksu karnego, ewentualnie art. 82 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego przez dopuszczenie w wyborach do głosowania na listy partyjnego komitetu wyborczego partii Prawo i Sprawiedliwość, mimo że partia ta utworzyła koalicję wyborczą z dwiema innymi partiami, to jest partią Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro oraz partią Polska Razem Jarosława Gowina (aktualnie Polska Razem Zjednoczona Prawica). W sprawie tej Sąd Najwyższy uznał za udowodnione twierdzenie wnoszącego protest, że w dniu 19 lipca 2014 r. wymienione partie polityczne zawarły porozumienie, w którym między innymi zobowiązały się, że „w wyborach parlamentarnych przypadających w 2015 roku wystawią swoich kandydatów z listy Prawa i Sprawiedliwości”.

Po zawarciu tego porozumienia jego strony publicznie deklarowały współpracę i popierały się w kampanii wyborczej, a na listach wyborczych kandydatów do Sejmu i Senatu Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w wyborach przeprowadzonych w dniu 25 października 2015 r. znaleźli się członkowie partii Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro oraz partii Polska Razem Zjednoczona Prawica (poprzednio Polska Razem Jarosława Gowina).

Sąd Najwyższy uznał za nietrafny wyrażony w proteście pogląd, że wymienione partie polityczne, podpisując w dniu 19 lipca 2014 r. porozumienie, utworzyły koalicję wyborczą w rozumieniu przepisów Kodeksu wyborczego. W ocenie Sądu Najwyższego, do utworzenia koalicji wyborczej w celu wspólnego zgłaszania kandydatów a następnie koalicyjnego komitetu wyborczego, konieczne jest spełnienie przesłanek określonych w art. 87 i 204 Kodeksu wyborczego. W szczególności niezbędne jest zawiadomienie Państwowej Komisji Wyborczej o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego oraz załączenie do tego zawiadomienia umowy o zawiązaniu koalicji wyborczej.Ponadto, umowa zawiązująca koalicję wyborczą przedkładana jest do rejestracji w Państwowej Komisji Wyborczej. Umowa nieprzedłożona do rejestracji jest nieważna (art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, jednolity tekst: Dz.U. z 2011 r. Nr 155, poz. 924 ze zm.) i nie wywołuje skutków prawnych, które prawo wyborcze wiąże z istnieniem koalicji wyborczej i koalicyjnego komitetu wyborczego. Do partii politycznych należy zarówno wybór, czy chcą utworzyć koalicję wyborczą w prawnym znaczeniu tego określenia, jak i kalkulacja korzyści i niekorzyści wynikających z podjętej w tej kwestii decyzji. Ponieważ porozumienie z dnia 19 lipca 2014 r. (także aneks nr 1 do tego porozumienia), nie odpowiada wymaganym rygorom prawnym, to – w ocenie Sądu Najwyższego -nie może być ono uznane za umowę koalicyjną w rozumieniu Kodeksu wyborczego, a wymienione w nim partie polityczne nie utworzyły koalicyjnego komitetu wyborczego. W konsekwencji nie miały do nich zastosowania art. 208 § 3 i art. 263 § 1 Kodeksu wyborczego, zakazujące samodzielnego zgłaszania kandydatów partiom politycznym wchodzącym w skład koalicji wyborczych.

Uzupełniająco Sąd Najwyższy wskazał, że w ukształtowanej dotychczas praktyce wyborczej (wybory przeprowadzone w 2005 r. oraz w 2011 r.), w wyborach parlamentarnych z list komitetów wyborczych jednych partii zgłaszani byli kandydaci należący do innych partii, w tym kandydaci zgłoszeni w wyniku uzgodnień międzypartyjnych. Praktyka ta nie jest niezgodna z przepisami Kodeksu wyborczego.”

 

Wskazać należy, że w dniu 20 lipca 2015 r. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała dokument, sygn. ZPOW-503-18/15: „Informacja o tworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 25 października 2015 r.”

Było ustawowym obowiązkiem prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość oraz szefa sztabu wyborczego PiS Stanisława Karczewskiego – a także prezesów partii Polska Razem, Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry – zarejestrować w oparciu o posiadaną przez nich, opublikowaną przez PKW w dniu 20.07.2015 r. informację oraz w związku z zawartym przez nich porozumieniem z dnia 19.07.2014 r., w tym uzgodnieniami zawartymi w „Aneks numer 1 do porozumienia między Prawem i Sprawiedliwością, Polską Razem oraz Solidarną Polską z dnia 19 lipca 2014 r.” koalicyjny komitet wyborczy.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński i szef sztabu wyborczego PiS Stanisław Karczewski:

  1. naruszyli prawo określone w art. 87 § 1 ustawy kodeks wyborczy
  2. wprowadzili w błąd wyborców nie informując ich o potwierdzonym zapisami porozumienia z 19.07.2014 r. i Aneksem 1 do niego wspólnym z Polską Razem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry zgłaszaniu kandydatów z list Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość.

 

Wskazać należy, że istotą protestu wymienionego w pkt. 4. 2.1. Uzasadnienia do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2016 r. było, że w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej popełniono przestępstwo przeciwko wyborom określone w art. 248 pkt 2 Kodeksu karnego, ewentualnie art. 82 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego.

Autor protestu zarzucił, że komitet PiS z racji wystawienia na swych listach kandydatów z partii Solidarna Polska i Zjednoczona Prawica Jarosława Gowina, powinien być komitetem koalicyjnym, a był partyjnym i w ten sposób wprowadzono w błąd wyborców, co wpłynęło na wynik głosowania.

Wskazać należy, że podane przez zgłaszającego protest przepisy prawa stanowią:

  1. artykuł 82 § 1 Kodeksu wyborczego: „Przeciwko ważności wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z powodu: 1) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub 2) naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.”
  2. artykuł 248 Kodeksu karnego: „Kto w związku z wyborami do Sejmu, do Senatu, wyborem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyborami do Parlamentu Europejskiego, wyborami organów samorządu terytorialnego lub referendum: (…) 2) używa podstępu celem nieprawidłowego sporządzenia listy kandydujących lub głosujących, protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych, 3) (…).”

 

Sędziowie Sądu Najwyższego, autorzy uchwały z dnia 19.01.2016 r., nie wykazali w pkt. 4.2.1 uzasadnienia, że działanie Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina nie miało wpływu na wyniki wyborów w dniu 25.10.2015 r.

Sędziowie, autorzy uchwały nie rozpoznali protestu co do jego istoty. Wyjaśnili, że:

  1. prezesi PiS Jarosław Kaczyński, Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i Polski Razem Jarosław Gowin posiadali prawo do kalkulacji korzyści i niekorzyści wynikających z utworzenia koalicji wyborczej,
  2. porozumienie, które prezesi PiS Jarosław Kaczyński, Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i Polski Razem Jarosław Gowin zawarli w dniu 19 lipca 2014 r. nie odpowiada wymaganym rygorom prawnym, a zatem: „w ocenie Sądu Najwyższego – nie może być uznane za umowę koalicyjną w rozumieniu Kodeksu wyborczego”
  3. aneks do porozumienia, które prezesi PiS Jarosław Kaczyński, Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i Polski Razem Jarosław Gowin zawarli w dniu 19 lipca 2014 r. nie odpowiada wymaganym rygorom prawnym, a zatem: „w ocenie Sądu Najwyższego nie może być uznane za umowę koalicyjną w rozumieniu Kodeksu wyborczego.

 

A przecież istotą opartego na – jak podali sędziowie w uchwale z dnia 19.01.2016 r. – prawie określonym w art. 82 § 1 Kodeksu wyborczego i art. 248 Kodeksu karnego było, że zaniechanie przez prezesów PiS Jarosława Kaczyńskiego, Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro i Polski Razem Jarosława Gowina polegające na niezarejestrowaniu koalicyjnego komitetu wyborczego miało wpływ na wyniki wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r.

Podkreślić należy, że gdyby niewielki choćby odsetek osób, które wzięły udział w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej poinformowany, w zgodzie ze stanem faktycznym, że z list Prawa i Sprawiedliwości kandydowali członkowie Solidarnej Polski i Polski Razem – w tym ich liderzy, Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin – zrezygnował z udziału w nich i/lub nie głosował na kandydatów z list PiS inne byłyby wyniki wyborów.

 

Wskazać należy, że art. 154.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów, w ciągu 14 dni od dnia powołania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawia Sejmowi program działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.”

Ponieważ wybory w dniu 25 października 2016 r. do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej były – z podanej wyżej przyczyny – nielegalne, wotum zaufania dla programu działania Rady Ministrów uchwalił nielegalny Sejm.

 

xxx

 

W kontekście przedstawionych przeze mnie powyżej dowodów poświadczających, że nielegalne są organy najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów, wskazać należy na ich działania stanowiące zagrożenie dla Polaków, w tym nawet rażąco sprzeczne ze stanowiskiem ich obecnie najwyższych rangą przedstawicieli, gdy władzę sprawowała koalicja PO – PSL.

Chodzi o:

  1. ustawę z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. uchwaloną przez Sejm ustawę z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”

 

Ad. I

W dniu 7 lutego 2014 r. Sejm uchwalił ustawę „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Informowano o niej między innymi:

 

Sejm RP uchwalił ustawę legalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”,

do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”

http://futrzak.wordpress.com/2014/01/16/bo-polska-sama-bronic-sie-ani-porzadku-utrzymac-juz-nie-potrafi/

 

Przeciwko przyjęciu ustawy głosowali posłowie PiS. Stu dziewiętnastu na stu dwudziestu biorących udział w głosowaniu. Na stronie internetowej Sejmu podano m.in.: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych

Głosowało – 427 Za – 286 Przeciw – 140 Wstrzymało się – 1 Nie głosowało – 33

 

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 199 198 1 4
PiS 136 120 1 119 16
TR 36 30 30 6
PSL 33 29 29 4
SLD 26 25 25 1
SP 17 15 15 2
niez. 9 9 3 5 1

 

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=7&nrposiedzenia=58&nrglosowania=2

 

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę w dniu 24 lutego 2014 r. niedopełniwszy obowiązku określonego w art. 126.2 Konstytucji „Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji (…)”, tj. nie skorzystawszy przed jej podpisaniem z przysługującego Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej z mocy prawa określonego w art. 191.1 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją w ramach tzw. kontroli prewencyjnej.

W dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie z Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

W uzasadnieniu wskazali m.in., że ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw… trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

Podali także: „Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

To bardzo poważne zarzuty.

Ponieważ Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko przyjęciu tej bardzo groźnej dla Polaków ustawy należało oczekiwać, że posiadając pełnię władzy niezwłocznie przeprowadzi procedurę jej uchylenia.

Ponieważ nie stało się to przez kilka miesięcy, pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 1: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Wniosek o poddanie bez zbędnej zwłoki, w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma pod głosowanie ustawy, jak w pkt. I.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 1

 

Wniosek z pkt. IV tym był spowodowany, że PiS coraz to udowadnia, że w sprawach istotnych dla partii przeprowadza procedury legislacyjne w więcej niż ekspresowym tempie.

Tymczasem w odpowiedzi na moje pismo z dnia 22.04.2016 r. otrzymałem pismo z dnia 10 maja 2016 r. głównego specjalisty Biurq Komunikacji Społecznej Sejmu Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 2: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa, Warszawa, 10 maja 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815/16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ korespondencji z dnia 22.04.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 26.04.br. została przesłana do naszego biura.

Wyjaśniamy, że poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 346) wpłynął do Sejmu dnia 13 stycznia 2016 r.

W dniu 16 marca br. skierowany został do I czytania do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Jest to obecny stan prac legislacyjnych nad w/wym. projektem. GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”
Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo

głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 10 maja 2016 r. – Załącznik 2

 

Zachowanie PiS w sprawie antypolskiej budzi ogromne wątpliwości co do jej członków szczerości i uczciwości oraz lojalności wobec Polaków.

Pragnę poinformować, że podanej wyżej przyczyny, tj. ponieważ PiS głosowało przeciwko ustawie z 7 lutego 2014 r., a jest ona wymierzona przeciwko Polakom skierowałem:

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 3: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
    1. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Sejmowi projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 3

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 4: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
    1. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 4

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 5: „Jarosław KaczyńskiPrezes Partii Prawo i Sprawiedliwośćul. Nowogrodzka 84/8602-018 Warszawa Dotyczy:
    1. lWniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej

Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 5

 

Premier Beata Szydło i Jarosław Kaczyński nie odpowiedzieli na moje pisma. W odpowiedzi na pismo do prezydenta A. Dudy otrzymałem pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta Macieja Chojnowskiego – Załącznik 6: „Warszawa, 12 lutego 2016 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza wpływ Pana listów – „wniosków” z 29 grudnia 2015 roku oraz 4 stycznia 2016 roku skierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Informujemy uprzejmie, że z uwagą zapoznaliśmy się z przedstawionymi przez Pana opiniami i propozycjami dotyczącymi ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy z dnia 14 marca 2014 roku o „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”.

Pragniemy wskazać, że prezentowane w korespondencji sugestie, uwagi i postulaty stanowią istotny materiał, który jest w kancelarii Prezydenta RP wnikliwie rozpatrywany w celu ewentualnego wykorzystania w przyszłych pracach i inicjatywach.

Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.

Natomiast – jak Panu zapewne wiadomo – zmiany przepisów obowiązujących ustaw może dokonać wyłącznie Sejm na drodze legislacyjnej. Z poważaniem, Ekspert Maciej Chojnowski”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich, Nr

BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo eksperta Macieja Chojnowskiego – Załącznik 6

 

Zachowanie byłych i obecnych prominentnych działaczy PiS zdumiewa, jest irracjonalne. Podczas głosowania byli przeciwko groźnej dla Polaków ustawie „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”, a obecnie są za nią.

Nic ono nie ma zarazem wspólnego z deklaracją premier Beaty Szydło złożoną w Sejmie w dniu 15 grudnia 2015 r.:

 

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli”
Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

W związku ze złożeniem przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” pismem z dnia 25 maja 2016 r. skierowanym do Pawła Kukiza złożyłem – Załącznik 7: „Pan Paweł Kukiz Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Piękna 31/37 00-677 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o skierowanie wniosku do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o niezwłoczne poddanie pod głosowanie przez Sejm złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
  2. Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, którym skieruje Pan do marszałka Sejmu wniosek jak w pkt. I.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2016 r. do Pawła Kukiza – Załącznik 7

 

Wskazać należy, że podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19 marca 2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

Ponieważ oficerowie i współpracownicy izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych mogą być podmiotami ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” pismem z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 8: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada wiedzę o tym, ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych – jest zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma. Jeśli tak, wnoszę o sporządzenie i doręczenie mi:
    1. informacji prezentującej liczbę:
      1. oficerów,
      2. współpracowników

Mosadu zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma,

    1. wyjaśnienia, z jakich przyczyn i w jakim celu oficerowie i współpracownicy Mosadu są zatrudnieni w Polsce.
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, w jakiej kwotach Polska poniosła:
    1. w 2015 roku
    2. w miesiącach luty i marzec 2016 r.

koszty zatrudnienia w naszym kraju oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji, jakie działania władze Rzeczypospolitej Polskiej – w tym Adresat niniejszego pisma Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – podjęły wobec przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malaziego, jeśli polega na nieprawdzie informacja podana przez niego podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”, że „byt Narodu Polskiego i jego przyszłość (…) jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I, II, III bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 8

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dorsza – Załącznik 9: „Warszawa, dnia 2 maja 2016 r. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju BPU.0605.164.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana pismo dotyczące udostępnienia informacji o tym „ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad /dalej jak w moim piśmie z dnia 15.04.2016 r. – ZKE/” – uprzejmie informujemy, iż nie dysponujemy żądanymi przez Pana danymi. Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”

Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i

Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 9

 

W tym przypadku przerażająca to – moim zdaniem – niewiedza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Ad. pkt II, str. 7

W dniu 31 marca 2016 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił złożoną przez Prezesa Rady Ministrów ustawę o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium. Oto jej treść: Art. 1. W ustawie z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2014 r. poz. 1077, z 2015 r. poz. 1844 oraz z 2016 r. poz. 178) po art. 3 dodaje się art. 3a w brzmieniu:

Art. 3a. 1. Zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów.

2. W zgodzie, o której mowa w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Określając zakres uprawnień, o których mowa w ust. 2, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej będą przysługiwać wojskom obcym w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

4. O wyrażeniu zgody, o której mowa w ust. 1, zawiadamia się niezwłocznie Marszałków Sejmu i Senatu oraz inne zainteresowane organy władzy publicznej.

5. Do pobytu wojsk obcych, o którym mowa w ust. 1, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.”

 

Po jej uchwaleniu przez Sejm ustawa jak wyżej została przekazana do Senatu.

Wskazać należy, że wspomniany w art. 3a ust. 5 ustawy z dnia 31 marca 2016 r. artykuł 13 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium” stanowi: „1. Podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej żołnierze wojsk obcych w czasie wykonywania zadań służbowych: (…) 3. mogą używać broni w przypadkach i w trybie określonych w przepisach prawa polskiego, z zastrzeżeniem ust. 3, za zgodą właściwych organów wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) 3. Użycie broni przez żołnierzy wojsk obcych podczas pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić: 1) wyłącznie wobec żołnierzy i personelu cywilnego tych wojsk – w przypadku i w trybie określonych w przepisach strony wysyłającej,

2) w czasie ćwiczeń wojsk obcych – w trybie określonym w przepisach strony wysyłającej, o ile nie naruszają one przepisów prawa polskiego.”

 

W związku z powyższym złożyłem:

  1. pismem z dnia 21 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 10: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
    1. Wniosek o niepodpisanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ustawy z dnia 31 marca 2016 r. „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”
    2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

(…) Uzasadnienie

Jeśli do pobytu wojsk obcych, o których mowa w ust 1 ustawy z dnia 31 marca 2016 r., tj. do wojsk poproszonych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wzmocnienie wojskowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju, nie stosuje się przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, to znaczy, że żołnierze wojsk obcych sprowadzeni do Polski przez Prezydenta na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów będą mogli dowolnie korzystać z posiadanej przez nich broni, w tym – zobowiązani przysięgą do służenia swoim państwom – wykorzystywać ją przeciwko Polakom, w tym nawet przeciwko polskim żołnierzom.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 21 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 10

  1. pismem z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 11: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:

I. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia w związku z uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 31 marca 2016 r. na wniosek Prezesa Rady Ministrów ustawą „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.”, tj. o udzielenie odpowiedzi na pytania:

    1. kto może być podmiotem określonym w ustawie jako „strona wysyłająca”?
    2. w jakich, według Prezesa Rady Ministrów, okolicznościach Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej mogą potrzebować „wzmocnienia wojskowego” przez „wojska obce” „w czasie pokoju”?
    3. jakiego rodzaju „operacje wojskowe” – poza operacjami opisanymi w przepisach dotychczas obowiązującego prawa – mogą być prowadzone w Polsce „w czasie pokoju” z udziałem „wojsk obcych”?
    4. których państw „obce wojska” mogą zostać wysłane do Polski „w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” „w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju”?
    5. dlaczego Prezes Rady Ministrów zwalnia – oczekując tego samego od Sejmu, Senatu i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – „obce wojska” wysłane do Polski przez „stronę wysyłającą” „w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju” z obowiązku używania broni w zgodzie z prawem określonym w art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 23 września 1999 r. „o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”.

II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na pytania, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma. Uzasadnienie (…)”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 11

 

W odpowiedzi na pismo z dnia 21.04.2016 r. do prezydenta A. Dudy otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. Sekretarza Stanu Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Pawła Solocha – Załącznik 12: „Warszawa, 2 maja 2016 r. „Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Sekretarz Stanu, Szef Biura Paweł Soloch BBN /DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Dziękuję Panu bardzo serdecznie za korespondencję skierowaną do Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie wniosku o niepodpisywanie ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.

Kancelaria Prezydenta RP skierowała Pańskie pismo do Biura Bezpieczeństwa Narodowego w celu analizy Pańskiej propozycji i udzielenia Panu stosownej odpowiedzi.

Dziękuję Panu również za troskę jaką Pan przejawia w obszarze obronności naszgei kraju i bieżącą analizę procesu legislacyjnego w tym zakresie.

Jednocześnie zapewniam Pana, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego dokonało szczegółowej analizy przedmiotowej ustawy oraz zgłoszonych przez Pana uwag i nie podzieliło Pańskich obaw, że „żołnierze wojsk obcych sprowadzeni do Polski przez

Prezydenta na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów będą mogli dowolnie korzystać z posiadanej przez nich broni, w tym – zobowiązani przysięgą do służenia swoim państwom – wykorzystywać ją przeciwko Polakom /ja podałem: „w tym nawet przeciwko polskim żołnierzom.” – ZKE/.

W przesłanej korespondencji do Prezydenta RP przytacza Pan zapisy nowej ustawy, że „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności RP”, a także „wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych RP będą przysługiwać wojskom obcym w czasie pobyty na terytorium RP.”

Z tego wynika, że Prezydent RP każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium RP w ramach wzmocnienia wojskowego SZ RP określi zasady użycia przez nie broni.

Wobec powyższego, zastosowanie w nowej ustawie przepisów art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 staje się bezprzedmiotowe.

Łączę wyrazy szacunku i poważania oraz dziękuję Panu jeszcze raz za śledzenie i analizowanie na bieżąco procesu legislacyjnego związanego z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej Polskiej. Z poważaniem Paweł Soloch”
Źródło: Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Sekretarz Stanu, pismo z dnia 2 maja 2016 r., BBN

/DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Sekretarza Stanu Szefa Biura Pawła Solocha – Załącznik 12

 

W odpowiedzi na pismo z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło otrzymałem pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego – Załącznik 13: „Ministerstwo Obrony Narodowej Departament Prawny Nr 103/23/16 Kancelaria Jawna Nr 1 Nr 2824/DP 2016-05-04 Pan Zbigniew Kękuś Dotyczy: wyjaśnienia przepisów projektu ustawy o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.

Szanowny Panie (…) Przechodząc bezpośrednio do udzielenia odpowiedzi na postawione pytania, proszę o przyjęcie poniższych wyjaśnień.

Ad. 1 Projekt dotyczy wojsk obcych, które mogą wykonywać zadania w ramach organizacji międzynarodowej o charakterze wojskowym (NATO, UE, ONZ), ale również samodzielnie. Z tych względów w projekcie użyto sformułowania „strona wysyłająca”, co zgodnie z art. 2 pkt 4 nowelizowanej ustawy oznacza państwo, do którego należą wojska obce, albo organizację międzynarodową, pod której dowództwem wojska te pozostają. Ze względu na obecną sytuację geopolityczną zakłada się, że jako strona wysyłająca mogą występować poszczególne państwa NATO lub organizacja jako całość.

Ad. 2 W założeniu nowelizowanej ustawy Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane przez wojska obce w sytuacji działań hybrydowych wywoływanych przez państwo agresora, których nie można jeszcze zdefiniować jako stan wojny, dlatego też operuje się pojęciem „w czasie pokoju”.

Ad. 3. Ze względu na wyjaśnione wyżej okoliczności „operacje wojskowe” w ramach wzmocnienia wojskowego będą miały charakter odstraszająco – demonstracyjny, których celem będzie odwiedzenie państwa agresora od podejmowania szerszych działań lub neutralizacji operacji już podjętych.

Ad. 4 Jak już wyjaśniono w pkt. 1, zakłada się, że na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej będą mogły zostać użyte wojska państwa NATO ponieważ nowelizacja ustawy jest bezpośrednio związana z realizacją „Planu działań na rzecz gotowości” (Readiness Action Plan – RAP) opracowanego w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Ad. 5 Wyłączenie stosowania art. 13 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy jest działaniem celowym ponieważ analiza tego przepisu prowadzi do wniosku, że jest to przepis, który w rzeczywistości ogranicza uprawnienia wojsk obcych w kontekście prawa użycia broni i środków przymusu bezpośredniego. Wojska obce, które będą stanowiły wzmocnienie Sił Zbrojnych RP muszą mieć szerszy zakres uprawnień, niż wojska obce, które jedynie przemieszczają się przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub prowadzą ćwiczenia i szkolenia.

W tym zakresie należy zwrócić uwagę na fakt, że przedmiotowa analiza została tak skonstruowana, aby nie naruszać pozostałych przepisów ustawy, normujących „zwykły” pobyt, który przez wiele państw jest realizowany na co dzień w ramach współpracy wojskowej (NATO, UE, dwustronnej).

Biorąc jednak pod uwagę, że celem nowelizacji jest umożliwienie wykonywania wojskom obcym operacji wojskowej jako wzmocnienia Sił Zbrojnych w czasie pokoju, uzasadnionym jest zagwarantowanie wojskom obcym możliwości użycia siły wojskowej na takich samych zasadach jak Siły Zbrojne RP, jeżeli będzie to operacyjnie uzasadnione. Należy przypomnieć, że uprawnienia Sił Zbrojnych RP w czasie pokoju mogą wynikać bezpośrednio z ustawy (co do samego użycia oddziałów i pododdziałów, jak również uprawnień obejmujących użycie broni i środków przymusu bezpośredniego). Z tych względów, Prezydent RP – jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP – będzie, na podstawie ustawy, wskazywał maksymalny zakres uprawnień wojsk, z uwzględnieniem regulacji ujętej w art. 3a ust 3 ustawy. Z poważaniem Dyrektor Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotr Szczepański”
Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej Departament Prawny Nr 103/23/16 Kancelaria Jawna Nr 1 Nr 2824/DP

2016-05-04, Nr 103/23/16, pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego – Załącznik 13

 

Nie wszystkie z moich wątpliwości rozwiali autorzy w.w. pism do mnie, Panowie Paweł Soloch i Piotr Szczepański.

Jeśli – jak wspomina dwukrotnie w piśmie do mnie dyr. Piotr Szczepański „zakłada się, że jako strona wysyłająca mogą występować poszczególne państwa NATO lub organizacja jako całość.” dlaczego nie dookreślono tego w projekcie ustawy?

 

Dyr. Piotr Szczepański podał – Załącznik 13: „Ad. 2 W założeniu nowelizowanej ustawy Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane przez wojska obce w sytuacji działań hybrydowych wywoływanych przez państwo agresora, których nie można jeszcze zdefiniować jako stan wojny, dlatego też operuje się pojęciem „w czasie pokoju”.

Ani słowa o tym – że Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane w sytuacji działań wywołanych przez państwo agresora – w projekcie ustawy.

Można mieć wobec powyższego takie same obawy jak te posłów Kukiz’15, którzy w uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 13 stycznia 2016 r. „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” podali m.in.: „(…) Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.”

Z uchwalonej przez Sejm w dniu 31 marca 2016 r. ustawy „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.” nie wynika, że Prezydent RP nie może „poprosić” obcych wojsk o pomoc w tłumieniu ewentualnych zamieszek w Polsce, tj. że obce wojska mogą zostać wykorzystane przeciwko Polakom.

Powinien – uważam, że musi – znaleźć się w niej zapis, jak ten z pkt. „Ad. 2” pisma dyr. Piotra Szczepańskiego, że „Siły Zbrojne RP mogą być wspomagane przez wojska obce tylko wyłącznie w sytuacji działań hybrydowych wywoływanych przez państwo agresora,”

 

Z przykrością – ogromną – informuję, że nie przekonał mnie:

  1. Pan Paweł Soloch podając – Załącznik 12: „Z tego wynika, że Prezydent RP każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium RP w ramach wzmocnienia wojskowego SZ RP określi zasady użycia przez nie broni.”
  2. Pan Piotr Szczepański podając – Załącznik 13: „Biorąc jednak pod uwagę, że celem nowelizacji jest umożliwienie wykonywania wojskom obcym operacji wojskowej jako wzmocnienia Sił Zbrojnych w czasie pokoju, uzasadnionym jest zagwarantowanie wojskom obcym możliwości użycia siły wojskowej na takich samych zasadach jak Siły Zbrojne RP, jeżeli będzie to operacyjnie uzasadnione. Należy przypomnieć, że uprawnienia Sił Zbrojnych RP w czasie pokoju mogą wynikać bezpośrednio z ustawy (co do samego użycia oddziałów i pododdziałów, jak również uprawnień obejmujących użycie broni i środków przymusu bezpośredniego). Z tych względów, Prezydent RP – jako zwierzchnik Sił Zbrojnych RP – będzie, na podstawie ustawy, wskazywał maksymalny zakres uprawnień wojsk, z uwzględnieniem regulacji ujętej w art. 3a ust 3 ustawy.”

 

Napisałem, że informuję Panów z ogromną przykrością, że mnie nie przekonali Panowie P. Soloch i P. Szczepański wyjaśnieniem, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie każdorazowo w wydanym Postanowieniu o pobycie wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej określał zasady użycia przez nie broni.

Przyczyną mojego stanowiska jest postawa prezentowana przez obecnego prezydenta Andrzeja Dudę.

We wspomnianym wyżej uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 13 stycznia 2016 r. „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” posłowie z Kukiz’15 wskazali następujące zagrożenia dla Polaków ze strony ustawy z 7 lutego 2014 r., którą chcą w trosce o Polaków uchylić:

  1. (…) Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.”
  2. Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa.”
  3. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski.”
  4. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) (…).”

 

A jednak prezydent Andrzej Duda odmówił mi – w tym przypadku wszystkim Polakom – skorzystania z posiadanego przez niego uprawnienia do skorzystania z konstytucyjnego uprawnienia /art. 118.1 Konstytucji/ do przedłożenia projektu ustawy uchylającego antypolską, groźną dla Polaków ustawę z dnia 7 lutego 2014 r.

Ekspert z Kancelarii Prezydenta RP wyjaśnił mi, że – Załącznik 6: „Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.”

A przecież w czasie kampanii prezydenckiej potępiał prezydenta B. Komorowskiego za podpisywanie niekorzystnych ustaw. Mówił:

Przed nami bardzo ważny czas wyborów na urząd prezydenta RP, a następnie wyborów parlamentarnych – zaznaczył podczas spotkania z mieszkańcami Łowicza Andrzej Duda, kandydat PiS na najważniejszy urząd w Polsce. (…) Polska potrzebuje dziś innej władzy, innej, sprawniejszej prezydentury wyczulonej na społeczeństwo. Prezydent musi rozumieć, że najważniejsze jest dobro społeczne i dobro państwa jako instytucji – akcentował, wykazując, że prezydent Komorowski podpisuje wszystkie niekorzystne ustawy,

nie zwraca uwagi na głos społeczeństwa.

Źródło: Strona internetowa PiS, http://www.pis.org.pl/article.php?id=23590, 2015.01.25

 

Gdy jednak już jako prezydent ma okazję usunąć jedną z tych, bardzo niekorzystnych, ustaw, uchyla się od skorzystania z niej.

W związku z powyższym uważam, że w ustawie o „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.” musi znaleźć się zapis, że obce poproszone o pomoc przez Prezydenta RP wojska w żadnej sytuacji nie mogą użyć broni palnej przeciwko Polakom, że obowiązuje je absolutny zakaz używania broni palnej wobec Polaków.

Lepiej… „dmuchać na zimne”.

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 25 maja 2016 r. do Andrzeja Dudy – Załącznik 15. Przedstawione w nim fakty proszę potraktować jako jeszcze jedno uzasadnienie dla mojego braku do niego zaufania oraz jako moje przed nim ostrzeżenie.

xxx

 

Celem rozwiania ewentualnych wątpliwości pragnę wyjaśnić, że uważam, iż diaspora żydowska przygotowuje Polakom Holokaust.

Zapisy omówionych wyżej ustaw utwierdzają mnie w słuszności mojego przekonania.

 

Doświadczając złych, groźnych dla Polski skutków działań Jarosława Kaczyńskiego i jego „drużyny” zwanej w celach wizerunkowych „biało-czerwoną drużyną dobrej zmiany PiS” zwrócić trzeba uwagę na ich możliwe przyczyny.

Jeśli chodzi o Żyda Jarosława Kaczyńskiego moje osobiste z nim doświadczenia potwierdzają, że jest polonofobem chroniącym interesu Żydów, w tym nawet, gdy patologiczne z nich, rażąco naruszające prawo postaci. Więcej na ten temat w moim piśmie do J. Kaczyńskiego z dnia 25 maja 2016 r. – Załącznik 16.

Wskazać także należy na nie mogącą budzić najmniejszych wątpliwości co do „grupy docelowej” prezydenckiej aktywności brata Jarosława Kaczyńskiego, Lecha deklarację. Tak to przedstawił prezydent Lech Kaczyński podczas zamkniętego spotkania w Izraelu w dniu 11 września 2006 r.:

 

A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Irakuw dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. (…)

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone,

że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

Przypomnę, że w Iraku straciło życie 22 polskich żołnierzy. Jak wyjaśnił prezydent Lech Kaczyński przez związki z Izraelem.

 

Jeśli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego, obok polonofobii i sprzyjania interesom Żydów, przyczyną jego momentami irracjonalnych zachowań mogą być jego ewentualne zaburzenia psychiczne. Przypomnę, że w wydaniu z dnia 2-3 lipca 2011 r. „Gazeta Wyborcza” podała: „Na badania psychiatryczne skierował Jarosława Kaczyńskiego sąd rozpatrujący skargę Janusza Kaczmarka, byłego szefa MSWiA w rządzie PiS. Kaczmarek wytoczył prywatną sprawę karną z art. 212 kk za to, że prezes PiS nazwał go „agentem śpiochem”. Warszawski sąd zarządził badania psychiatryczne w celu ustalenia, czy Kaczyński – w związku z przyjmowaniem po śmierci brata leków psychotropowych – jest w pełni władz umysłowych i może świadomie uczestniczyć w procesie. Kaczyński odwołał się od tego postanowienia, ale sąd apelacyjny je podtrzymał.
Źródło: Ewa Siedlecka, „Jak Kaczyński ma wybrnąć z badań psychiatrycznych”; „Gazeta Wyborcza”, 2-3

lipca 2011 r., s. 4

 

W wydaniu z dnia 1 lipca 2011 r. „Gazeta Wyborcza” podała: Sędzia, który zdecydował o wysłaniu Jarosława Kaczyński na badania psychiatryczne, został wyłączony ze sprawy.

(…) Jabłoński zdecydował o badaniu Kaczyńskiego przez dwóch biegłych psychiatrów. Obrońca Kaczyńskiego odwołał się, a sąd odwoławczy podtrzymał decyzję o badaniu. Wyznaczono je na 6 lipca. Teraz kiedy sędziego Jabłońskiego wyłączono ze sprawy, dostanie ją inny sędzia i zdecyduje, czy podtrzymać zarządzenie o badaniu Kaczyńskiego.”

Źródło: ES „Sędzia Kaczyńskiego odsunięty”; „Gazeta Wyborcza”, 1 lipca 2011 r., s. 7

 

To zdarzenie z całą pewnością bez precedensu w historii wymiaru sprawiedliwości. Ewidentne naruszenie prawa przez niezawisły (?) sąd w interesie Jarosława Kaczyńskiego.

Po tym, gdy go czworo łącznie sędziów kierowało na badania psychiatryczne, J. Kaczyński złożył wniosek o wyłączenie sędziego, który pierwszy powziął uzasadnione wątpliwości co do jego poczytalności i… wyłączono sędziego.

Czterech niezawisłych sędziów – sędzia Maciej Jabłoński oraz sąd w składzie trzyosobowym, który rozpoznawał zażalenie J. Kaczyńskiego na postanowienie o poddaniu go badaniom psychiatrycznym – uznało, że zachodzą uzasadnione wątpliwości co do jego poczytalności. Tylko w takim przypadku sąd kieruje na badania psychiatryczne. A Jarosław Kaczyński uniknął badań bo… wyłączono sędziego Macieja Jabłońskiego, a jego następca zignorował uzasadnione wątpliwości czworga sędziów co do poczytalności J. Kaczyńskiego.

 

Dochodząc przyczyn działań Jarosława Kaczyńskiego nie tylko, bywa, irracjonalnych, ale także groźnych dla Polski nie wolno zapominać o takiej o nim informacji podanej do publicznej wiadomości przez Janusza Palikota:

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

 

Jeśli Jarosław Kaczyński rzeczywiście jest pederastą, jego ukrywany przed opinią publiczną homoseksualizm mogłyby wykorzystywać służby obcych państw wymuszając na nim działania skutkujące postrzeganiem Polski jako – jak ją nazwali trzej byli prezydenci w liście opublikowanym na 1-ej stronie „Gazety Wyborczej” „Państwem specjalnej troski”:

 

Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się „państwem specjalnej troski.”

Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, „Gazeta Wyborcza”, 25 kwietnia 2016 r., s.1

 

Z tym homoseksualizmem Jarosława Kaczyńskiego rzeczywiście jest coś na rzeczy. Skierowanym do niego pismem z dnia 16 listopada 2015 r. złożyłem: „Pan Jarosław Kaczyński Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość Biuro Poselskie ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Sygn. akt BP-S-174/06 Dotyczy: I. Wniosek o doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia po powołaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę Prezesa Rady Ministrów wraz z pozostałymi członkami Rady Ministrów: 1. wyjaśnienia, czy Adresat niniejszego pisma jest homoseksualistą.”

J. Kaczyński nie odpowiedział na moje pismo.

 

Ogromne wątpliwości co do ich szczerości wobec Polaków intencji budzą także zachowania innych najwyższych rangą działaczy PiS.

Powyżej opisałem jak w Sejmie głosowali przeciwko bardzo groźnej dla Polaków ustawy „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”, a teraz, gdy PiS posiada pełnię władzy są… z nią. Parafrazując znane przed laty powiedzenie prezydenta L. Wałęsy, wskazać należy, że w przypadku Prawa i Sprawiedliwości pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego w przypadku w.w. ustawy mamy do czynienia z sytuacją, którą można opisać, że liderzy PiS byli przeciw, a nawet zaustawą „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.

To, że w istocie byli „za”… czas pokazał. Podczas głosowania w Sejmie grali „dobrych” mając przed sobą wybory 2015 roku.

W Sejmie byli przeciw w celach wizerunkowych. W rzeczywistości są za… z im tylko znanych przyczyn.

Moje ogromne wątpliwości budzą postawa i działania premier Beaty Szydło.

Nie tylko z powodu braku odpowiedzi na mój w.w. wniosek do niej z pisma z dnia 29.12.2015 r. – Załącznik 4: „Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Dlaczego nie chce jej uchylenia jeśli głosowała przeciwko jej uchwaleniu…?

To jedno z irracjonalnych zachowań premier Beaty Szydło.

Moje wątpliwości wobec uczciwości wobec Polaków premier Beaty Szydło są spowodowane także wieloma innymi jej i członków jej rządu działaniami, w tym m.in. podaną do publicznej wiadomości decyzją rządu RP w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji.

Projekt – nieistniejący dla mediów głównego nurtu w Polsce – budzi ogromny sprzeciw obywateli państw Unii Europejskiej. Polska jest jej członkiem. A wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział podczas spotkania w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej:

 

Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za „mocniejszą” wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie, (…) Polska jest krajem zorientowanym na handel i „miękkie” TTIP nie jest dla nas opcją.

Mateusz Morawiecki, Źródło: „Polska popiera „mocniejszą wersję” TTIP”;

Źródło: http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP,

 

Myślę, że o ile Polaków, którzy wiedzą, co to TTIP wprowadził wicepremier M. Morawiecki w przerażenie, to rządy państw członkowskich Unii Europejskiej w… zakłopotanie.

Z całą pewnością ucieszył natomiast Amerykanów, którzy negocjują warunki TTIP z Unią Europejską.

 

Wskazać należy, że Beata Szydło uczestniczyła w 2004 roku w organizowanym przez Departament Stanu USA szkoleniu „The International Visitor Leadership Program”.

Organizatorzy zaprosili ją na nie zaraz po tym, gdy została wiceprezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Brzeszcze.

Dopiero po ukończeniu szkolenia B. Szydło wstąpiła do Prawa i Sprawiedliwości i zaraz potem Jarosław Kaczyński umieściła ją na liście PiS w wyborach do Sejmu V kadencji. Została posłem. Rozpoczęła wielką karierę polityyczną

Wskazać należy, że na stronie Ambasady USA w Warszawie podano o „The International Visitor Leadership Program”: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.

Wtedy, gdy skorzystała z oferty służb innego państwa, Departamentu USA, Beata Szydło była już – od kilku lat – funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej. W 1998 r. została Burmistrzem Gminy Brzeszcze. W latach 1998–2002 pełniła także funkcję radnej powiatu oświęcimskiego. W 2002 r. została radną sejmiku województwa małopolskiego. Nie powinna była zatem korzystać z oferty szkolenia organizowanego przez inne państwo, na koszt tego państwa i w tym państwie.

Według mej wiedzy do uczestnictwa w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” zapraszani są Żydzi i masoni najwyższego stopnia.

Pismem z dnia 5 kwietnia 2016 r. skierowanym do premier Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 14: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o uzupełnienie – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – Pani życiorysu umieszczonego na internetowej stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o informację o Pani uczestnictwie w 2004 roku w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” organizowanym przez Departament Stanu USA.
  2. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji RP: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o umieszczenie przez Panią, bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma, na internetowej stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skanów:
    1. złożonej Pani przez Departament Stanu USA oferty – jeśli złożono ją w formie pisemnej – uczestnictwa w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program”,
    2. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, że oferty uczestnictwa w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” nie złożono Pani – jeśli tak było w rzeczywistości – na piśmie,
    3. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia dlaczego skorzystała Pani z oferty uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program” złożonej Pani przez przedstawicieli rządu innego państwa,
    4. dokumentów:
      1. poświadczających okres Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”,
      2. prezentujących zakres tematyczny Programu,
    5. świadectwa ukończenia przez Panią Programu,
    6. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, na czym polegało szkolenie Pani przez trenerów z Departamentu Stanu w zakresie realizacji celów polityki zagranicznej USA,
    7. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, czy poza uczestnictwem w organizowanym przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program” uczestniczyła Pani także w szkoleniach organizowanych przez rządy innych państw, jeśli tak, których państw były to rządy, kiedy uczestniczyła Pani w szkoleniach , jaki był zakres tych szkoleń.
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – odpowiedzi na pytania:
    1. Jakie pełniła Pani funkcje i jakie sprawowała urzędy we władzach Rzeczypospolitej Polskiej, gdy Departament Stanu USA złożył Pani ofertę uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?
    2. Dlaczego wyraziła Pani zgodę na uczestnictwo w „The International Visitor Leadership Program”?
    3. Czy nie dostrzegała Pani konfliktu interesów w skorzystaniu z oferty uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani, przedstawicielki władz Rzeczypospolitej Polskiej, przez rząd innego państwa?
    4. Dlaczego uznała Pani, że nie było nieetyczne skorzystanie z oferty darmowego uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani przez rząd innego państwa?
    5. Jaki był zakres tematyczny zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program”, tj. w jakich dziedzinach Panią szkolono?
    6. Czy wie Pani, jaki był koszt Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”, w tym pobytu w USA, pokryty przez Departament Stanu USA,? Jeśli tak, proszę o podanie kwoty.
    7. Na czym „The International Visitor Leadership Program” polegał w części dotyczącej celów polityki zagranicznej USA?
    8. Czy i jakie działania wykonała Pani na rzecz realizacji celów polityki zagranicznej USA po ukończeniu „The International Visitor Leadership Program”?
    9. Czy w związku z uczestnictwem w zorganizowanym dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program” podjęła Pani jakieś zobowiązania wobec władz USA? Jeśli tak, jakie?
    10. Jakie Pani zdaniem korzyści już odniosła i odniesie w przyszłości Polska z Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 14

 

Nie otrzymałem odpowiedzi.

 

Szanowni Panowie,

 

Trzej byli prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, byli szefowie Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz kilku opozycjonistów „w PRL’u” sporządzili opublikowany na 1-ej stronie list „Gazety Wyborczej” list, w którym podali m.in., że:

  1. Najbliższe miesiące zadecydują o losie praworządności i demokracji w Polsce.”
  2. Parlament pracuje pod dyktando niewielkiej większości lekceważąc argumenty i interesy mniejszości.”
  3. Z wiarygodnego, cenionego partnera w Unii i NATO, stajemy się „państwem specjalnej troski”. Chwieją się fundamenty naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego. Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie.”

 

Wskazawszy zagrożenia oraz ich przyczyny autorzy listu apelują: „Dla powstrzymania tej tendencji niezbędna jest pełna mobilizacja społeczeństwa i środowisk opozycji oraz wypracowanie programu wspólnego działania na rzecz obrony demokracji.”

 

Od kilku miesięcy mamy do czynienia z eskalacją ingerencji w wewnętrzne sprawy suwerennej Polski przywódców instytucji Unii Europejskiej i Rady Europy.

Z podanych przeze mnie wyżej powodów – przepisy ustawy „o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium.” oraz utrzymywanej w mocy przez liderów PiS wbrew zasadom prawidłowego rozumowania, bo w Sejmie głosowali przeciwko niej ustawy„o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” – zagrożone są byt, zdrowie i życie Polaków, w tym żołnierzy i policjantów.

Autorzy złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” słusznie zwracają uwagę, że ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/: „otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa.”

Tymi funkcjonariuszami mogą być m.in. oficerowie i współpracownicy izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad, których według przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi jest w Polsce ponad 40 tysięcy. Prezydent Andrzej Duda… nie wie, ilu ich jest – Załącznik 9.

 

Jak wspomniałem na początku niniejszego pisma uważam, że istotne dla Polski problemy powinniśmy sami, Polacy, rozwiązywać. Jest po temu doskonała okazja. Z podanych przeze mnie wyżej powodów najwyższe władze Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm, Senat i Rada Ministrów są nielegalne.

Jakie przyczyny nie powodowałyby prezesem partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosławem Kaczyńskim naruszył prawo wyborcze w związku z wyborami do Sejmu i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 25 października 2015 r. i oszukał Polaków.

Uznanie przez Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 19 stycznia 2016 r. wyborów w dniu 25.10.2015 r. za ważne jest li tylko miłym, poczynionym z rażącym naruszeniem prawa gestem ze strony sędziów wobec Jarosława Kaczyńskiego. W wymiarze prawnym sędziowie zalegalizowali oczywiste i rażące naruszenie przez prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość prawa określonego podanymi przeze mnie wyżej przepisami ustawy Kodeks wyborczy.

 

Nie wątpię, że ewentualne – w przypadku oporu ze strony marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wobec skierowanego przez Panów w interesie Narodu Polski, w tym także w trosce o zdrowie i życie żołnierzy i policjantów, wniosku o „niezwłoczne zrealizowanie działań na rzecz skrócenia kadencji Sejmu i Senatu” – przejęcie władzy w Polsce przez wojsko i Policję i jej sprawowanie do następnych, przeprowadzonych z poszanowaniem prawa wyborów do Sejmu i Senatu zostanie przyjęte przez świat, w tym przez zatroskanych o demokrację i praworządność w Polsce przywódców instytucji Unii Europejskiej i Rady Europy tak ze zrozumieniem, jak i z głębokim szacunkiem i podziwem dla roztropności Polaków.

A może marszałek Sejmu Marek Kuchciński da się Panom przekonać…
Kwota około 300 mln zł, którą trzeba będzie dedykować z budżetu państwa na przeprowadzenie wyborów do Sejmu i Senatu będzie przecież najniższym do poniesienia przez Polaków kosztem związanym z innymi niż wybory, łatwymi do przewidzenia działaniami na rzecz przywrócenia demokratycznego państwa prawa.

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

 

dr Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: do ściągnięcia z google drive

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  2. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 10 maja 2016 r.
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego
  6. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich, Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo eksperta Macieja Chojnowskiego
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2016 r. do Pawła Kukiza
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  9. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza
  10. Pismo Z. Kękusia z dnia 21 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  11. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło
  12. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Sekretarz Stanu, pismo z dnia 2 maja 2016 r., BBN /DZSZ.I/073/16(1)/16/WK, 526/BBN/16, Sekretarza Stanu Szefa Biura Pawła Solocha
  13. Ministerstwo Obrony Narodowej Departament Prawny Nr 103/23/16 Kancelaria Jawna Nr 1 Nr 2824/DP 2016-05-04, Nr 103/23/16, pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Obrony Narodowej Piotra Szczepańskiego
  14. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2016 r. do premier Beaty Szydło
  15. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2016 r. do Andrzeja Dudy
  16. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2016 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego

i „Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm. Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775.” Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27