Rządy Żydów w Polsce – ludzie J. Kaczyńskiego, czyli jak minister rozwoju M. Morawiecki może „zwinąć” gospodarkę, a premier B. Szydło go kryje

Polska będzie jak Italia”; „Fakt”, 10.08.2016, s. 3

 

(…) Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.

Będziemy wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania (…).”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik x; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremierahttp://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

 

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów

oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych

i bez względu na granice państwowe.”

Artykuł 10.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a przesyłam Państwu w interesie społecznym, znaczy, w naszym, Polaków interesie.

Stanowi kontynuację prezentacji ludzi J. Kaczyńskiego.

W poprzednim e-mailu przedstawiłem Państwu oparte na informacjach podanych mediom przez rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej dowody poświadczające, że minister obrony narodowej, Żyd Antoni Macierewicz poinformował w dniu 4 lipca 2016 r. – tuż przed szczytem NATO w Warszawie i trzy tygodnie przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, w który według raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z 18 marca br. miało uczestniczyć do 3 mln ludzi – świat, że Polska wchodzi z tym dniem w stan wojny z tzw. Państwem Islamskim, tj. żegnał wyruszające na wojnę F-16. Media informowały.

 

Dzisiaj na lotnisku 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Janowie odbyło się pożegnanie żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kuwejcie z udziałem szefa MON Antoniego Macierewicza.

Nasi żołnierze rozpoczynają dziś misję solidarności, misję wsparcia – mówił minister podczas uroczystego pożegnania żołnierzy.”

Źródło: http://telewizjarepublika.pl/pozegnanie-zolnierzy-lecacych-do-kuwejtu-macierewicz-jako-narod-zaciagamy-u-was-dlug-za-udzial-w-tej-misji,35363.html4 lipca 2016 r.

Po dwóch tygodniach media prostowały:

 

TVN24: polskie F-16 nadal nie rozpoczęły misji przeciw ISIS

Polskie samoloty F-16 nadal nie wystartowały na misję NATO, donosi TVN24. Dwa tygodnie temu samoloty zostały oficjalnie pożegnane, dlaczego więc nadal nie wyleciały do Kuwejtu? Resort tłumaczy się względami bezpieczeństwa, a opozycja zarzuca stronie rządowej brak Rozmówcy stacji TVN24 donoszą, że polskie samoloty nadal nie wzbiły się w powietrze, by dolecieć do amerykańskiej bazy w Kuwejcie.

Dziennikarze poprosili więc o wyjaśnienia rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. „Przesunięcie w czasie wylotu pilotów F-16 na misję do Kuwejtu, nastąpiło ze względów zapewnienia bezpieczeństwa polskim lotnikom

napisał w odpowiedzi na pytania TVN24.”

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tvn24-polskie-f-16-nadal-nie-rozpoczely-misji-przeciw-isis/6v9hlr – 19 lipca 2016 r.

 

A Antoni Macierewicz wciąż jest ministrem obrony narodowej…

Widzieliśmy go jak w dniu 15 sierpnia razem z m.in. prezydentem Andrzejem Dudą odbierał defiladę wojskową.

 

Jarosław Kaczyńsk jest bardzo związany z Antonim Macierewiczem. Według niektórych polityków PO nawet przyspawał się do niego. Tak to – oraz zamiary niektórych polityków PO wobec J. Kaczyńskiego i A. Macierewicza – prezentuje „Fakt” w sporządzonym na podstawie nagranych przez kelnerów rozmów „Słowniku afery taśmowej”:

 

ZAJEB…«Preferowana metoda rywalizacji politycznej z PiS. Pomocny jest przy tym cyrk»;

CYRK”«Postępowanie przed sejmową komisją śledczą. Preferowane: dwuletnie. Służy temu, by zajeb… PiS

oraz pociągnąć na dno prezesa Kaczyńskiego i skur…syna»;

SKUR…SYN” «Współtwórca Komitetu Obrony Robotników, wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.

Występuje w parze z Jarosławem Kaczyńskim, który „przyspawał się” do niego»

Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 5, 6

 

Miesiąc po tym, gdy A. Macierewicz w opisany wyżej sposób narażał nas odwet ze strony ISIS za rzekome przystąpienie Polski od 04.07.2016 r. do wojny z nim, „Fakt” dokonał podsumowania 12 miesięcy prezydentury podsuniętego nam na urząd prezydenta przez Jarosława Kaczyńskiego Andrzeja Dudy – Załącznik 1:

„Fakt podsumowuje 12 miesięcy Andrzeja Dudy jako głowy państwa – Dobry człowiek, kiepski polityk.”
Źródło: „Fakt”, 6-7.08.2016, s. 2-3 – Załącznik 1

 

Trudno o bardziej druzgocącą ocenę polityka.

No bo – na przykład – w polskiej piłkarskiej ekstraklasie jest mnóstwo dobrych ludzi, ale że kiepsko w piłkę grają to ich selekcjoner Adam Nawałka do kadry nie powołuje.

Tak samo jest we wszystkich rodzajach ludzkiej aktywności. Najwyższe stanowiska, funkcje powierzane są profesjonalistom. Nie ignorantom. W Polityce à rebours. Znaczy, na odwrót.

Co więcej, w każdym, poza polityką, rodzaju ludzkiej aktywności ignoranci, fachowe miernoty, osobniki kiepskie, są natychmiast eliminowane i zastępowane przez profesjonalistów. W polityce obowiązuje kadencyjność. Kiepski polityk Andrzej Duda będzie jeszcze prezydentem – zachowując się w znany nam już dobrze sposób, tj. opowiadając dużo dobrego o sobie i szkodząc Polsce i Polakom – przez 4 lata.

Andrzej Duda jest potwierdzeniem słuszności mojej tezy, że fachowe, a zarazem moralne miernoty mogą zrobić kariery wyłącznie w polityce. Tam się pchają nieudacznicy. Tylko tam jest miejsce dla takowych. Oglądamy ich codziennie, doświadczany skutków ich – amoralnych ignorantów, jakże często zakochanych w sobie narcyzów – kwalifikacji fachowych i etycznych.

Co do kreowania sobie przez A. Dudę i kreowania mu przez jego środowiska oraz przez życzliwe mu media wizerunku „dobrego człowieka” przypomnę, że do jednego z poprzednich e-mail’i załączyłem moje pismo do Andrzeja Dudy z 8 sierpnia, w którym wyjaśniłem mu – w oparciu o posiadane przeze mnie dokumenty – dlaczego uważam, że zaprezentował mi się, wtedy, gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nie tylko jako ignorant, ale także jako pseudokatolicki śmieć„ŚMIEĆ”«o kimś bezwartościowym, lichym; byle kto»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1006.

Za kreowanie mu wizerunku katolika, ba wręcz ultrakatolika może być wdzięczny Andrzej Duda kard. Stanisławowi Dziwiszowi oraz „Faktowi”, który jak nie zamieści jego zdjęcie na 1 stronie rozmodlonego na klęczkach, to poinformuje kilkaset tysięcy swoich czytelników, że ma go – Andrzeja Dudę razem z małżonką – Jezus w lewym oku obrazu „Chrystus Miłosierny” w klasztorze sióstr Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach:

 

Tysiące ludzkich twarzy składają się na obraz Chrystusa Miłosiernego w klasztorze sióstr Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. (…) Fotografie wysłało 15 tys. osób. Młodzież ze wspólnoty Chrystus w Starym Mieście i siostry z klasztoru w Łagiewnikach komputerowo skomponowały z nich obraz „Jezu, ufam Tobie”.

Źródło: „W Łagiewnikach – Obraz Jezusa z 15 tysięcy zdjęć!”; „Fakt”, 26.07.2016, s. 9

 

Para prezydencka także wzięła udział w akcji „Wymaluj obraz”.

Między innymi z ich zdjęć skomponowano lewe oko Chrystusa.”
Źródło: „W Łagiewnikach – Obraz Jezusa z 15 tysięcy zdjęć!”; „Fakt”, 26.07.2016, s. 9

 

To ważne, żebyśmy wiedzieli, że Chrystus z obrazu w klasztorze w Krakowie ma Andrzeja Dudę w lewym oku.

Ważniejsze od prawdy o Andrzeju Dudzie, której redaktor naczelny „Faktu” Robert Feluś nie chce ujawnić.

Odkąd w niektórych mediach „przełożono wajchę” na Andrzeja Dudę, ich szefowie konsekwentnie malują nam go jako dobrego człowieka, ultrakatolika. Mimo że z dobrocią i wartościami katolickimi ten strażnik interesów złoczyńców i barbarzyńców ma tyle wspólnego, co jego osobowościowy klon, a zarazem promotor, pederastai Jarosław Kaczyński z – na przykład – ojcostwem.

 

O tym, co prezentuje sobą inny jeszcze człowiek Kaczyńskiego, przygarnięty przeze niego na koalicyjnego partnera, Jarosław Gowin informowałem Państwa w poprzednich e-mail’ach, a także jego samego w pismach skierowanych do niego i zamieszczonych na stronie www.kekusz.pl. To klasyczny przykład żądnej kariery, idącej do celu po trupach szmaty. Przypomnę:

SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993

 

W niniejszym e-mail’u prezentuję Państwu drugiego z wicepremierów z naboru Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego oraz pupilkę J. Kaczyńskiego, promowaną przez niego konsekwentnie od 2005 roku – zaraz po tym, gdy jako funkcjonariuszka publiczna Rzeczypospolitej Polskiej, burmistrz gminy Brzeszcze i radna sejmiku województwa małopolskiego, zgodziła się wziąć udział w zorganizowanym dla niej przez Departament Stanu USA i przeprowadzonym w USA, szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” – Beatę Szydło.

Jest o tym, jak najwyraźniej chce „zwinąć” polską gospodarkę minister rozwoju Mateusz Morawiecki – budując sobie samemu przy tym doskonałą relację z Amerykanami – a premier Beata Szydło… udaje, że nic o tym nie wie. Dowodzi, że nie chce wiedzieć.

Załączam do niniejszego e-mail’a moje pismo z dnia 16 sierpnia 2016 r. do wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego zawierające m.in. – Załącznik 2: „Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:

  1. z jakich przyczyn rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Incesty
  2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,
  3. dlaczego rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera „mocniejszą” wersję TTIP.”

 

Wnioski jak wyżej skierowałem pismem z dnia 25 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło, po tym, gdy podczas spotkania w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki powiedział:

 

Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za „mocniejszą” wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie, (…) Polska jest krajem zorientowanym na handel i „miękkie” TTIP nie jest dla nas opcją.

  1. Mateusz Morawiecki, Źródło: „Polska popiera „mocniejszą wersję” TTIP;

  2. http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP, 2 marca 2016 r.

 

W piśmie do M. Morawieckiego – Załącznik 2 – wyjaśniam, co to jest TTIP i jakie z jego powodu zagrożenie dla gospodarek państw Unii Europejskiej, w tym dla gospodarki Polski.

Z powodu tych właśnie zagrożeń, a także z tej przyczyny, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej, a nasz wicepremier zapewnił o poparciu rządu Rzeczypospolitej Polskiej…drugą stronę negocjacji, skorzystawszy ze słownictwa Radosława Sikorskiego, którym ten posługiwał się podczas spotkań służbowych – tzn. takich, których ich służbowy charakter potwierdzili mediom ich uczestnicyii – można powiedzieć, że Mateusz Morawiecki zrobił loda tudzież laskę Amerykanom”iii.
Co ich – R. Sikorskiego i M. Morawieckiego – różni, to że R. Sikorskiego zniewolili szkoleni przez… Amerykanówiv prezydent Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk, a M. Morawiecki chyba dobrowolnie, na ochotnika.

Bo premier Beata Szydło zachowuje się, jakby nie tylko o deklaracji swojego wicepremiera nic nie wiedziała, ale także nie chciała wiedzieć.

 

Zdumiony stanowiskiem M. Morawieckiego, pismem z dnia 25.04.2016 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 2.1: „I. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:

  1. z jakich przyczyn Pani rząd popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji,
  2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,
  3. dlaczego Pani rząd popiera „mocniejszą” wersję TTIP.”

 

Okazało się, że prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, wybranka na ten urząd Żyda Jarosława Kaczyńskiego, szkolona w przeszłości przez służby… USA Beata Szydło nie zna odpowiedzi na pytania jak wyżej.

Jak to możliwe…? Okazuje się, że w rządzie utworzonym pod dyktando Żyda Jarosława Kaczyńskiego wszystko jest możliwe.

Premier Beata Szydło nie odpowiedziała na wnioski z mojego pisma z dnia 25.04.2016 r. Jej podwładny, Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński przekazał to pismo Ministerstwu Rozwoju z wydanym… Ministerstwu pismem z dnia 28.04.2016 r. /Załącznik 1.2/ poleceniem udzielenia mi odpowiedzi oraz przekazania jej do wiadomości KPRM, nie żeby pani premier. Beaty Szydło sprawy najwyraźniej nie interesuje.

Jak może nie wiedzieć – i nie chcieć wiedzieć – premier Rzeczypospolitej Polskiej, dlaczego kierowany przez nią rząd popiera stanowisko strony przeciwnej negocjacji, których uczestnikiem jest Polska?

Okazuje się, że premier Beata Szydło nie wie. Ba, nie wie także adresat pisma radcy M. Kryńskiego… Ministerstwo Rozwoju. Nie otrzymałem odpowiedzi do dnia 1 sierpnia 2016 r.

Szykowana od 2005 roku – zaraz po przeszkoleniu jej przez Departament Stanu USA w ramach „The International Visitor Leadership Program” – przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego na najwyższe urzędy w Polsce Beata Szydło nie tylko uchyla się od udzielenia odpowiedzi, którą jako prezes Rady Ministrów musi znać, ale ujawnia całkowity brak wiedzy i doświadczenia z zakresu zarządzania ludźmi. Nie wiem, czego ją uczyli trenerzy z Departamentu Stanu USA – pismem do niej z dnia 5 kwietnia 2016 r. złożyłem wniosek o podanie mi zakresu, w jakim ją szkolono podczas „The International Visitor Leadership Program”, nie otrzymałem odpowiedzi do dnia wysłania niniejszego e-mail’a – ale zarządzania ludźmi z całą pewnością nie.

Jeśli uniknąć chciała sporządzenia osobiście odpowiedzi na moje wnioski z pisma do niej z dnia 25.04.2016 r., to delegując uprawnienie do ich rozpoznanie powinna wskazać:

  1. osobę, na którą delegowała uprawnienie,
  2. termin, w którym oddelegowana przez nią osobę była obowiązana sporządzić i doręczyć mnie odpowiedź, a jej kopię odpowiedzi.

 

Ponieważ tego nie uczyniła, adresat pisma z dnia 28.04.2016 r. radcy M. Kryńskiego, instytucja, Ministerstwo Rozwoju nie udzieliło mi odpowiedzi przez 3 miesiące.

Z tej przyczyny pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. skierowanym do premier Beaty Szydło /Załącznik 2.4/ raz jeszcze złożyłem te same wnioski, co w piśmie z dnia 25.04.2016 r.

W reakcji radca M. Kryński znowu przekazał moje pismo… Ministerstwu Rozwoju z poleceniem udzielenia mi odpowiedzi – Załącznik 2.5.

Znaczy… prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Beata Szydło wciąż nie wie…

To co, oni – premier z wicepremierem, ministrem rozwoju – nie rozmawiają ze sobą?

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło wciąż nie zna odpowiedzi na moje pytania. A przecież wystarczająco dużo miała czasu – ponad 3 miesiące – żeby poprosić o wyjaśnienie wicepremiera M. Morawieckiego i sporządzić odpowiedź dla mnie.

Jakby odporna na wiedzę, nic nie wzięła także z udzielonego jej przeze mnie pouczenia w zakresie delegowania uprawnień i kolejny raz adresatem moich wniosków uczyniła instytucję, Ministerstwo Rozwoju. A nie ministra M. Morawieckiego.

A może Beata szydło nie chce „podpaść” Amerykanom lub wicepremierowi M. Morawieckiemu?

Pomny opisanych wyżej doświadczeń, nie chcąc za kilka miesięcy kierować następnego w tej samej sprawie pisma do niej, skierowałem wspomniane wyżej pismo z dnia 16 sierpnia 2016 r. do wicepremiera, ministra rozwoju M. Morawieckiego – Załącznik 2.

Wyślę także do Ministerstwa Rozwoju kopię niniejszego e-mail’a. Żeby podwładni M. Morawieckiego wiedzieli, że Państwo wiecie…

 

Jakkolwiek wybranka Jarosława Kaczyńskiego do pełnienia najwyższych urzędów Rzeczypospolitej Polskiej Beata Szydło uchyla się – jak to ona w kłopotliwych dla niej sytuacjach – od sporządzenia i doręczenia mi odpowiedzi na pytania z mojego pisma do niej z dnia 5 kwietnia 2016 r. – Załącznik 3:

  1. Jakie pełniła Pani funkcje i jakie sprawowała urzędy we władzach Rzeczypospolitej Polskiej, gdy Departament Stanu USA złożył Pani ofertę uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?
  2. Dlaczego wyraziła Pani zgodę na uczestnictwo w „The International Visitor Leadership Program”?
  3. Czy nie dostrzegała Pani konfliktu interesów w skorzystaniu z oferty uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani, przedstawicielki władz Rzeczypospolitej Polskiej, przez rząd innego państwa?
  4. Dlaczego uznała Pani, że nie było nieetyczne skorzystanie z oferty darmowego uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani przez rząd innego państwa?
  5. Jaki był zakres tematyczny zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program”, tj. w jakich dziedzinach Panią szkolono?
  6. Czy wie Pani, jaki był koszt Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”, w tym pobytu w USA, pokryty przez Departament Stanu USA,? Jeśli tak, proszę o podanie kwoty.
  7. Na czym „The International Visitor Leadership Program” polegał w części dotyczącej celów polityki zagranicznej USA?
  8. Czy i jakie działania wykonała Pani na rzecz realizacji celów polityki zagranicznej USA po ukończeniu „The International Visitor Leadership Program”?
  9. Czy w związku z uczestnictwem w zorganizowanym dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program” podjęła Pani jakieś zobowiązania wobec władz USA? Jeśli tak, jakie?
  10. Jakie Pani zdaniem korzyści już odniosła i odniesie w przyszłości Polska z Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?”

to na pytanie dotyczące zakresu, w którym ją szkoliły służby USA odpowiedzi udziela Ambasada USA w Warszawie na jej stronie internetowej o „The International Visitor Leadership Program”: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.

Z całą pewnością działania podwładnego premier Beaty Szydło, wicepremiera Mateusza Morawieckiego w kwestii TTIP służą realizacji celów polityki zagranicznej USA.

A to, że nie służą polskiej gospodarce….?
Może przeszkolenie Beaty Szydło przez Departament Stanu USA było inwestycją w nią służb tego kraju…?

Może to, że akurat ją nam Żyd Jarosław Kaczyński podsunął na premiera jest li tylko… kontynuacją polityki kadrowej realizowanej w Polsce od lat, czego dowodami A. Kwaśniewski, B. Komorowski, H. Suchocka, K. Marcinkiewicz i D. Tusk, którzy zanim zostali prezydentami i premierami Polski także wcześniej przeszli przez „The International Visitor Leadership Program”? Może tam, w USA, odbywa się preselekcja…? Na jakich, dla Polski, warunkach?

 

Podebrany przez Jarosława Kaczyńskiego Platformie Obywatelskiej Mateusz Morawiecki mówił w 2013 roku w czasie nagranego w restauracji Sowa i Przyjaciele przez kelnerów spotkania z prezesem PKO BP Zbigniewem Jagiełłą, prezesem PGE Krzysztofem Kilianem i jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską:

 

To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 4; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremierahttp://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

 

Sprzymierzeniec USA w osiąganiu ich celów polityki gospodarczej, członek sekty „we the people” Mateusz Morawiecki nie widzi Polaków wśród członków sekty. Nie z nami chce reperować, żeby wszystko poszło dobrze… im, „we the people”, „a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji.”

Przypomnę: „WE THE PEOPLE” – „My naród”

Ech ci Żydzi…

 

Zaciekawiony co to „we the people” i członkostwem w tym wiceprezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej skierowanym do M. Morawiecekiego pismem z dnia 8 lutego 2016 r. złożyłem: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Rozwoju Pl. Trzech Krzyży 3/5 00-507 Warszawa Dotyczy: (…) II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, co Adresat niniejszego pisma miał na myśli mówiąc w rozmowie nagranej w kwietniu 2013 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele: „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”, tj.:

  1. kogo miał na myśli Adresat niniejszego pisma mówiąc „my ludzie, „we the people” prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”,
  2. na czym polegać ma obniżenie oczekiwań przez Was – w tym Adresata niniejszego pisma – „ludzi” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji,
  3. co pójdzie dobrze Wam – w tym Adresatowi niniejszego pisma – „ludziom” – „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” jeśli obniżycie oczekiwania,
  4. co da się zreperować, jeśli Wy – w tym Adresat niniejszego pisma – „ludzie” – „we the people” „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji”, obniżycie oczekiwania,
  5. czy pod pojęciem „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji” Adresat miał na myśli Naród żydowski.

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 8 marca 2016 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Dominika Szostaka, którym ten mi wyjaśnił – Załącznik 5: „Warszawa, 8 marca 2016 r., MINISTERSTWO ROZWOJU BIURO MINISTRA BM.V.051.1.2016.SK NZK 51045/16 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, (…) Jednocześnie zawiadamiam, że Pan wicepremier Mateusz Morawiecki w śledztwie dotyczącym tzw. „afery podsłuchowej” ma status osoby pokrzywdzonej i nie komentuje treści nagrań wykonanych w sposób niezgodny z prawem. Z wyrazami szacunku. ZASTĘPCA DYREKTORA BIURA MINISTRA Dominik Szostak”

Pokrzywdzona zdobycz Jarosława Kaczyńskiego nie będzie komentował…

 

W wydaniu z dnia 10 sierpnia 2016 r. „Fakt” zamieścił artykuł pt. „Wielkie marzenie Morawieckiego – Polska będzie jak Italia”, w którym autor podał – Załącznik 6:

 

Za 14 lat Polacy będą żyć jak Włosi – obiecuje wicepremier Mateusz Morawiecki (48 l.). Jest jeden warunek, trzeba zrealizować ambitny plan rozwoju gospodarczego. Oczywiście – jego plan!”

Źródło: „Wielkie marzenie Morawieckiego – Polska będzie jak Italia”; „Fakt”, 10.08.2016, s. 3

 

Trzeba zatem przypomnieć, co Mateusz Morawiecki mówił w sprawach europejskich inwestycji publicznych i młodego pokolenia, jego oczekiwań i przyszłości w 2013 roku, w czasie wspomnianego wyżej nagranego w restauracji Sowa i Przyjaciele spotkania,:

 

(…) Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni.

Będziemy wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania (…). Ale wiesz, co, niestety w naszych dzieciach, w sensie w tym młodszym pokoleniu to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy.

Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19 – Załącznik 4; Cały tekst w: Newsweek Plus: Taśma Wicepremierahttp://polska.newsweek.pl/co-wicepremier-morawiecki-mowil-na-tasmach-kelnerow-newsweek,artykuly,378726,1.html

 

Skąd zatem obecny hurraoptymizm Mateusza Morawieckiego?

„Fakt” nie tylko pokpiwa z zapowiedzi M. Morawieckiego – patrz: Załącznik 6 – ale także przypomina innych wybitnych wizjonerów z polskiej sceny politycznej oraz ich zapowiedzi, tj. – Załącznik 6:

  1. Lecha Wałęsę i jego Polskę jako drugą Japonię,
  2. Donalda Tuska i jego Polskę jako drugą Irlandię.

 

Lech Wałęsa Polski w Japonię nie zmienił. Szkoda zresztą na niego każdego słowa dopóty dopóki on sam nie przedstawi jednej, spójnej, wartej dania jej wiary wersji swego życiorysu.

Żyd Donald Tusk, wiadomo… pośmiewisko Europy1, obiekt kpin swej małżonki2, zdrajca interesu narodowego3. Uciekł do Brukseli przed spełnieniem obietnic.

 

Ben Klassen źródła potęgi Żydów upatruje w ich zachowaniach podobnych zachowaniom pasożytów, kleszczy. Pisze: „Kiedy kleszcz dostaje się na nogę człowieka, robi to potajemnie i zazwyczaj pozostaje niezauważony. Szuka on odpowiedniego miejsca na ciele swojego żywiciela, gdzie będzie mógł rozpocząć wysysanie jego krwi. Kleszcz wie, że jeśli ukąsi swojego żywiciela, będzie to dla niego bolesne i zwróci to jego uwagę, czego rezultatem będzie pozbycie się pasożyta. Jednak kleszcz ma na to metodę. Zanim ukąsi swoją nieświadomą ofiarę, znieczula ją. W ten sposób jest w stanie na niej żerować podczas gdy żywiciel nie poczuje bólu, a nawet nie będzie świadomy jego obecności. Kiedy ofiara wreszcie odnajdzie kleszcza, będzie on już dobrze osadzony w jej ciele. Żywiciel nie będzie już w stanie usunąć pasożyta bez spowodowania bólu i zakażenia siebie samego. Nawet jeśli ofiara spróbuje teraz pozbyć się szkodnika, nie może tego zrobić. Można wyrwać opasłe ciało kleszcza, jednak głowa pozostanie osadzona w środku i spowoduje infekcję, a nawet zatrucie krwi. Na tym etapie usunięcie pasożyta staje się trudną operacją podczas gdy na początku można było go wyciągnąć palcami, gdyby tylko żywiciel zdał sobie z tego sprawę.

Pasożytnicza działalność Żyda jest bardzo podobna. Będąc nieproduktywnym pasożytem, Żyd nie ma nic do zaoferowania społeczeństwu czy narodowi, na którym żeruje. Pamiętaj o tytule tego rozdziału – Żydzi są mistrzami kłamstwa. Ich głównym zajęciem jest oszukiwanie i kłamanie na ogromną skalę. Wybrawszy drogę pasożyta, oszukiwanie i kłamanie stało się tak głęboko zakorzenionym zachowaniem Żyda, że wie on instynktownie, co trzeba robić by przetrwać i jakie są słabości jego nie-żydowskiego żywiciela. W związku z tym, koncentruje się on na wszystkich centrach władzy kreatywnego i produktywnego społeczeństwa, na którym żeruje. W krótkim czasie zdobywa on kontrolę nad wszystkimi funkcjami i urzędami, które zapewniają dobrobyt i przetrwanie temu społeczeństwu. Żyd nie jest rolnikiem, nie pracuje w fabryce. Zamiast tego, koncentruje się raczej na obsadzaniu wszystkich ważnych funkcji państwowych swoimi ludźmi. Przejmuje także władzę nad mediami i bankami. W sprawny sposób manipuluje, dezorientuje i zwodzi umysły swoich ofiar. Tak jak kleszcz, Żyd znieczula organizm nie-żydowskiej nacji, na której postanowił żerować. Osadza się głęboko w jej ciele i przygotowuje się do obrony przed wszelkimi próbami pozbycia się go.”
(…) Od czasów starożytnych byli oni rasą i chorobą toczącą cywilizowany świat. Cele Żydów zostały osiągnięte dzięki ich unikalnej religii. Była ona stworzona głównie po to, żeby zachować ich własną rasę dzięki pasożytowaniu na produktywnych narodach. Żydzi mieszkają na całym świecie, tworząc „państwo w państwie” w każdym kraju, który obrali za swojego żywiciela. Obejmuje to praktycznie każdy cywilizowany kraj na świecie.
Jeśli jest jedna rzecz, która czyni Żydów tak wytrwałą i uporczywą rasą, to jest to ich mojżeszowa religia i Rasowa Lojalność, którą ta religia zaszczepia w każdym Żydzie. Właśnie ta rasowa i religijna jedność sprawia, że są oni tak potężni.
v

 

Znieczulanie nas, Polaków, na których żerują Żydzi pasożyty odbywa się między innymi przez składanie nam za pośrednictwem będących bardzo często w ich – pasożytów – posiadaniu mediów obietnic, roztaczanie przed nami wizji tego, do czego nas doprowadzą. Traktując nas, pracowitych, ufnych, naiwnych, tolerancyjnych i miłosiernych – we wmawianiu nam, że mamy być miłosierni dla łajdaków wielką rolę odgrywa Kościół katolicki i jego „autorytety”, w osobach niektórych hierarchów – jako trampolinę do ich sukcesów, prowadzą… siebie samych do ogromnych karier politycznych i finansowych.

 

Czy zachowujący się w opisany wyżej sposób Mateusz Morawiecki jest osobą godną naszego zaufania?

Odpowiedzią na tak postawione pytanie niech będzie publikacja pt. „Audyt rządów PO-PSL. Morawiecki krytykuje, a jeszcze niedawno chwalił” zamieszczona przez portal www.money.pl w dniu 12 maja br. po prezentacji przez M. Morawieckiego w Sejmie jego – członka Rady Gospodarczej przy Donaldzie Tusku – oceny polityki gospodarczej rządu PO-PSL: „Mateusz Morawiecki podczas tzw. audytu grzmiał, że polska gospodarka jest zdestabilizowana do tego stopnia, że z szeregu pułapek, jakie zafundował nam rząd PO-PSL będziemy wychodzić przez kolejne 20 lat. Tymczasem jeszcze w styczniu, kiedy agencja S&P obniżyła Polsce rating, przekonywał, że polska gospodarka jest stabilna. Ba, nawet tydzień przed audytem mówił, że jest dobrze. Sprawdzamy, co na temat kondycji polskiej gospodarki wicepremier mówi dziś, a co mówił, kiedy rządziła PO.

Gospodarka – w styczniu stabilna, w maju już zdestabilizowana

11 maja Mateusz Morawiecki krytykuje w Sejmie wzrost długu publicznego, do którego miała doprowadzić poprzednia ekipa. – Wzrost ostatnich ośmiu lat nie był za nasze zasługi, a za nasze długi. Rozwijaliśmy się w ogromnym stopniu w oparciu o wzrost długu publicznego. (…) Powiększyliście dług publiczny o ponad 100 proc. – mówił Morawiecki podczas swojego wystąpienia.

– Dziś jesteśmy w takim momencie, że zdestabilizowana przez osiem lat gospodarka, nie może dojść do stanu równowagi – podsumował wicepremier i podkreślił, że przez poprzednie lata wpadliśmy w szereg pułapek, choćby słabości instytucji, zadłużenia, z których będziemy wychodzić przez 20 lat.

Tymczasem jeszcze niedawno, kiedy w styczniu 2016 roku agencja S&P obniżyła rating dla Polski, wicepremier stan polskiej gospodarki wychwalał.

-Stabilna gospodarka, bardzo niski deficyt rachunku bieżącego, który mamy – w tym roku być może w ogóle go nie będzie albo będzie na minimalnym poziomie, bardzo mocny polski eksport, wzrastające inwestycje, czekające za rogiem dziesiątki miliardów euro do wydania z perspektywy unijnej i naszych inwestycyjnych różnychprojektów to naprawdę jest dobra perspektywa na najbliższe parę lat – tak Morawiecki komentował decyzję S&P na antenie TVP Info w styczniu. Wtedy środki unijne były miliardami czekającymi za rogiem, dziś są miliardami wydanymi na wirtualne cmentarze i horoskopy dla psów.

To był styczeń. Ale tę pozytywną diagnozę potwierdził również 4 maja, dokładnie tydzień przed audytem. Wówczas wicepremier, chwaląc się decyzją Mercedesa o stworzeniu fabryk silników właśnie w Polsce, podkreślał, jak dobrze ta decyzja świadczy o kondycji polskiej gospodarki.

    1. Pochwała Rostowskiego

Można powiedzieć, że po decyzji agencji S&P wicepremier starał się naprawiać wizerunek polskiej gospodarki. Ale to nie był jedyny raz, kiedy ją chwalił, chwaląc tym samym działania poprzedniego rządu. Okazuje się, że w 2011 roku, jeszcze jako prezes BZ WBK, ale również członek Rady Gospodarczej przy premierze, w której pracował dla Donalda Tuska w latach 2010-2012, pozytywnie mówił nawet o ówczesnym ministrze finansów Jacku Rostowskim, który dziś jest przez PiS demonizowany.

– Rozumiem ministra finansów, który szuka równowagi pomiędzy rynkami finansowymi a nastrojami społecznymi. Nie może podejmować decyzji zbyt niepopularnych, aby nie wpłynąć negatywnie na wynik nadchodzących wyborów, a z drugiej strony nie może robić ruchów, które naruszą wiarygodność Polski na rynkach finansowych – tak Mateusz Morawiecki mówi w styczniu 2011 roku na łamach „Gazety Wyborczej” w cyklu „Piątka na kryzys”, w którym w latach 2009-2012 pięciu ekonomistów dyskutowało na temat gospodarki.

Wtedy Mateusz Morawiecki pokazywał sukces Polski. – W III kwartale 2010 r. przedsiębiorstwa niefinansowe zarobiły netto 33 mld zł – to rekord za ostatnie 20 lat! – zachwycał się wówczas prezes BZ WBK, dodając, że na rynku pracy już następuje bardzo pozytywna przemiana, a od początku 2008 r. znakomicie wzrosła aktywność zawodowa.

– Przybyło ponad 1 mln osób aktywnych zawodowo. Czy ktoś z nas się tego spodziewał? – pytał na łamach „GW”.

Również nie był wtedy tak bardzo krytyczny wobec długu publicznego. – Liczy się nie tylko dług, ale też aktywa generowane przez ten dług – podkreślał, cytując profesora Dietera Helma. – Kiedy więc myślimy o przyszłości, o przyszłych pokoleniach, to powinniśmy unikać obciążania ich długiem nieproduktywnym, a nie długiem w ogóle – mówił w 2011 roku. Wczoraj w Sejmie najwyraźniej o tym zapomniał i rozróżnienia na dług nie wprowadził. Dług to dług.

Rok później w styczniu 2012 roku w ramach tego samego cyklu Morawiecki dodał: „Nie będzie problemu z finansowaniem długu publicznego, zwłaszcza, że minister finansów zgromadził 50 mld zł – „poduszkę” na wypadek nadzwyczajnych sytuacji”. Dziś problem z długiem, zdaniem wicepremiera, już jest.

    1. Zagraniczne banki krytykuje… były prezes banku

Wicepremier podkreślał również, że za 2/3 polskiego eksportu odpowiadają podmioty zagraniczne. Winą poprzedniego rządu ma być również to, że pozwalał sprzedawać banki instytucjom zagranicznym. Ten zarzut brzmi nieco jak hipokryzja, bowiem Morawiecki sam w takim banku z zagranicznym kapitałem przez lata pracował.

Przypomnijmy, że Bank Zachodni WBK, którego prezesem był Mateusz Morawiecki w latach 2007-2015, należy do hiszpańskiej grupy Santander. Santander kupił BZ WBK w 2010 roku od również zagranicznej, irlandzkiej grupy AIB.O przejęcie BZ WBK starał się wówczas również PKO BP, typowany był nawet na faworyta w negocjacjach, ostatecznie jednak przegrał.”

  1. Źródło:http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/audyt-rzadow-po-psl-mateusz-morawiecki,4,0,2080260.html ,

  2. 12 maja 2016 r.

 

Dlaczego nie grzmiał przez 5 lat, gdy był członkiem Rady Gospodarczej przy D. Tusku…?

Mateusz Morawiecki zapewniał nas z łamów „Faktu”, że zrezygnował z wynagrodzenia w kwocie 3,6 mln zł rocznie w Banku Zachodnim WBK S.A. dla naszego dobra, bo…

 

Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony! Bankowiec, dla którego pieniądze nie są najważniejsze. W kryzysie sam obciął obie pensję. Teraz zdecydował się przyjść do rządu, mimo że jako szef banku zarabiał rocznie 3,6 mln zł, a jako wicepremier dostanie 170 tysięcy. Ale dla niego to proste. – Polska to sprawa najważniejsza, dlatego się zdecydowałem – tłumaczy prostolinijnie.”
Źródło: „Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony”; „Fakt”, 12.11.2015 r., s. 1 – Załącznik 7

 

Ale przejście z finansów do polityki będzie Morawieckiego kosztować jeszcze więcej. Jako prezes banku tylko w zeszłym roku zarobił ok. 3,6 mln zł. W fotelu wicepremiera i ministra może liczyć na co najwyżej 170 tys. rocznie. (…) Polska to sprawa najważniejsza. Dlatego zdecydowałem się przyjąć godność sprawowania urzędu wicepremiera i ministra rozwoju – tłumaczy swą decyzję nowy superminister.”

Źródło:Justyna Węcek,„Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 8

 

Państwa ocenie pozostawiam, czy dobrą dla Polski podjął decyzję patriota Mateusz Morawiecki.

Co do strat finansowych, które dla nas ponosi…

Przypomnę, że „Fakt” chwalił go za to, że to bankowiec z sumieniem, bo w okresie kryzysu sektora bankowego sam sobie obniżył wynagrodzenie:

 

(…) Ale nie wszyscy w PiS za nim przepadają – bądź co bądź, to przedstawiciel sektora bankowego.

Na szczęście, jak mówią jego znajomi z branży, to bankowiec z sumieniem. Kiedy wybuchł kryzys gospodarczy

i w wielu firmach redukowano pensje, on w 2009 roku obniżył też swoją – o 300 tys. zł, do 1,5 mln zł rocznie.

W tym samym czasie inni bankowcy zgarniali 3-4 mln zł rocznie.”

Źródło:Justyna Węcek,„Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”;

„Fakt”, 12.11.2015., s. 2 – Załącznik 8

Tę informację należy uzupełnić…

Potem, tj. po tym, gdy sobie M. Morawiecki obniżył wynagrodzenie o 16,6 proc., z 1,8 mln zł do 1,5 mln zł, jego wynagrodzenie na stanowisku prezesa zarządu BZ WBK S.A. wzrosło o… 140 proc., z 1,5 mln do 3,6 mln zł.

Dogonił innych bankowców.

Niewykluczone, że obniżenie sobie wynagrodzenia przez M. Morawieckiego w 2009 r. miało posłużyć za uzasadnienie dla redukcji wynagrodzeń w BZ WBK S.A., dla uspokojenia nastrojów towarzyszących redukcji.

Gdyby tak było, ciekawe byłoby się dowiedzieć, o ile w tym samym czasie, gdy wynagrodzenie M. Morawieckiego wzrosło potem o 140 proc. wzrosła średnia pensja w BZ WBK S.A.

Co się tyczy rezygnacji przez M. Morawieckiego – bo „Polska to sprawa najważniejsza” – z pensji rocznej prezesa zarządu BZ WBK S.A. w kwocie 3,5 mln zł na rzecz 170 tys. zł wynagrodzenia rocznego na stanowiskach wiceprezesa Rady Ministrów, ministra rozwoju, to wskazać należy, że Mateusz Morawiecki nie próżnuje i wypowiedziami jak ta, oczywiście sprzeczna z polską racją stanu:

 

Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za „mocniejszą” wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie, (…) Polska jest krajem zorientowanym na handel i „miękkie” TTIP nie jest dla nas opcją.

  1. Mateusz Morawiecki, Źródło: „Polska popiera „mocniejszą wersję” TTIP;

  2. http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP, 2 marca 2016 r.

 

wykorzystuje stanowiska zajmowane w służbie publicznej dla budowania sobie relacji, które doskonale mogą skutkować dla niego – w tym w wymiarze finansowym – w przyszłości.

Politycy polscy, którzy podejmują sprzeczne z polską racją stanu decyzje są w cenie. Robią wielkie kariery w instytucjach Unii Europejskiej. Kiedyś pryncypał Mateusza Morawieckiego – gdy ten był członkiem kierowanej przez Krzysztofa Bieleckiego Rady Gospodarczej przy prezesie Rady Ministrów – żądny kariery Żyd, pośmiewisko Europy4, obiekt kpin swej małżonki5, zdrajca interesu narodowego6 Donald Tusk tego najlepszym przykładem.

Wejście w życie TTIP może być okazją do zrobienia ogromnej kariery finansowej… Takiej, do której dostęp mogą mieć wyłącznie nieliczni, tylko „ludzie „we the people”, prawda”

Ciekawe, dlaczego prezes Rady Ministrów Beata Szydło udaje, że nie wie, dlaczego jej rząd popiera stanowisko USA i jest za mocniejszą wersją TTIP… Być może nie chce sobie psuć relacji nawiązanej w 2004 roku z Departamentem Stanu USA i skutkującej łaskawością okazywaną jej od tego czasu przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego.

Żydowsko-amerykańskie stronnictwo ma się w Polsce bardzo dobrze.

Nie wspominając, że kiepskiemu, zdaniem „Faktu”, politykowi, pupilowi Jarosława Kaczyńskiego, byłemu działaczowi ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnikowi spotkania Knesetu w styczniu 2014 r. w Krakowie prezydentowi Andrzejowi Dudzie Polska się coraz częściej myli się z Polin. Jak przed kilkoma tygodniami w Kielcach:

 

Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem

– w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi.”

Andrzej Duda, Kielce, 4 lipca 2016 r.

 

Oby nam tam przyjaźń bokiem nie wyszła! Jak wielu przez wieki, którzy Żydom okazali gościnność i obdarzyli ich przyjaźnią. Prezydent Lech Kaczyński, któremu jego brat chce teraz postawić pomnik w Warszawie i nie wstyd mu prosić Polaków o datki na ten cel, klarownie wyjaśnił „o co chodzi”:

 

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku /w Iraku zginęło 22 polskich żołnierzy – ZKE/ w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie

z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na t,o o czym przed chwilą mówiłem. Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć, to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

Prezentując niektórych wybrańców Żyda Jarosława Kaczyńskiego na najwyższe urzędy Rzeczypospolitej Polskiej można posłużyć się określeniem menażeria. Przypomnę:

Menażeria«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

 

Wskazać wszak należy, że jakkolwiek rzeczywiście z osobami dziwacznymi i śmiesznymi – kiepskimi politykami o narcystycznych skłonnościach – mamy do czynienia, to nam z ich powodu wcale nie musi być do śmiechu…

I nie tylko o to chodzi, że wybrańcy Żyda Jarosława Kaczyńskiego, minister obrony narodowej Żyd Antoni Macierewicz razem ze swoją przełożoną premier Beatą Szydło i najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej prezydentem Andrzejem Dudą mogli nam ściągnąć opisanym wyżej zachowaniem A. Macierewicza terrorystów ISIS na Światowe Dni Młodzieży, a Żyd Mateusz Morawiecki z jemu tylko znanych przyczyn popiera USA w negocjacjach Unii Europejskiej z USA w sprawie TTIP, które może doskonale „zwinąć” polską gospodarkę. Za nami już przecież m.in. „rozłożona”| przez Żydów polska gospodarka, w tym „utopione” osobiście przez Donalda Tuska stocznie w Gdyni i Szczecinie itp. itd. I tylko tępe, chciwe, gnuśne, okrutne, kłamliwe, tchórzliwe żydostwo rozkwita… Wciąż lekceważąc przestrogę prof. Marcina Króla:

 

Musimy się ruszyć, odzyskać ideę równości. Inaczej przyjdzie to „coś” i będziemy wisieć na latarniach

mówi Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.”

Źródło: Prof. Marcin Król, w: „Byliśmy głupi”; „Gazeta Wyborcza”, 8-9 lutego 2014 r., s. 12, 13

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Fakt podsumowuje 12 miesięcy Andrzeja Dudy jako głowy państwa – Dobry człowiek, kiepski polityk.”; „Fakt”, 6-7.08.2016, s. 2-3
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 16 sierpnia 2016 r. do ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
  4. Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19
  5. Ministerstwo Rozwoju, Biuro Ministra, pismo zastępcy dyrektora Biura Ministra Dominika Szostaka z dnia 8 marca 2016 r.
  6. Wielkie marzenie Morawieckiego – Polska będzie jak Italia”; „Fakt”, 10.08.2016, s. 3
  7. Przyszły wicepremier Mateusz Morawiecki – Na wejściu do rządu straci miliony”; „Fakt”, 12.11.2015 r., s. 1
  8. Justyna Węcek,„Mateusz Morawiecki, były prezes banku; Na wejściu do rządu straci fortunę!”; „Fakt”, 12.11.2015., s. 2

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 16 sierpnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Mateusz Morawiecki

Wiceprezes Rady Ministrów

Minister Rozwoju

Pl. Trzech Krzyży 3/5

00-507 Warszawa

 

Do wiadomości:

  1. Pan Jarosław Kaczyński, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Pani Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  3. Pan Mirosław Błaszczyk, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny, Telewizja Polsat S.A., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa
  4. Pan Jacek Kurski, Prezes Zarządu Telewizji Polskiej S.A., ul. Jana Pawła Woronicza 17, 00-999 Warszawa
  5. Pan Robert Feluś, Redaktor Naczelny, „Fakt”, ul. Domaniewska 52, 02-672 Warszawa
  6. Pan Markus Tellenbach, Prezes Zarządu Dyrektor Generalny Grupy TVN, ul. Wiertnicza 166, 02-952 Warszawa
  7. Pan Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  8. Pan Stanisław Karczewski, Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa
  9. Pan Jacek Majchrowski, Prezydent Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków
  10. Pan Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków
  11. Panowie: Bogusław Kośmider, Dominik Jaśkowiec, Marek Lasota, Sławomir Pietrzyk – Przewodniczący i Wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa, Plac Wszystkich Świętych 3-4, 31-004 Kraków
  12. Pan Wojciech Harpula, Redaktor Naczelny, „Gazeta Krakowska”, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  13. Pan Marek Kęskrawiec, Redaktor Naczelny „Dziennik Polski’, Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
  14. Pan Piotr Mucharski, Redaktor Naczelny, Tygodnik Powszechny, ul. Wiślna 12, 31-007 Kraków
  15. Pan Michał Olszewski, Redaktor Naczelny „Gazeta Wyborcza – Gazeta Kraków”, ul. Cystersów 9, 31-553 Kraków
  16. Pani Edyta Stanek, Redaktor Naczelny „Fakt Kraków”, ul. Grzegórzecka 10, 31-530 Kraków
  17. inni; www.kekusz.pl, www.aferyprawa.eu, www.monitor-polski.pl

 

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. z jakich przyczyn rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji,
    2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,
    3. dlaczego rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera „mocniejszą” wersję TTIP.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, z jakich przyczyn do dnia 16 sierpnia 2016 r. nie otrzymaliśmy:
    1. prezes Rady Ministrów Beata Szydło
    2. ja

odpowiedzi na pismo, jak w piśmie z dnia 28 kwietnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego do Ministerstwa Rozwoju – Załącznik 2.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wnioski jak w pkt. I i II bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie w tym na stronie www.kekusz.pl
    2. kopia odpowiedzi na niniejsze pismo zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Część I Przepisy prawa

 

  1. Artykuł 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.”
  2. Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”

 

Część II Uzasadnienie

 

Podczas spotkania w dniu 2 marca 2016 r. w Amerykańskiej Izbie Handlowej powiedział Pan:

 

Popieramy stanowisko USA i jesteśmy za „mocniejszą” wersją TTIP w negocjacjach w tej sprawie, (…) Polska jest krajem zorientowanym na handel i „miękkie” TTIP nie jest dla nas opcją.

  1. Mateusz Morawiecki, Źródło: „Polska popiera „mocniejszą wersję” TTIP; http://www.polskieradio.pl/42/259/Artykul/1589846,Mateusz-Morawiecki-Polska-popiera-mocniejsza-wersje-TTIP, 2 marca 2016 r.

 

TTIP- Transatlantic Trade and Investment Partntership – to porozumienie negocjowane od 2013 roku przez USA i Unię Europejską, którego głównym celem jest utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy USA i UE.

Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Zaprezentowane przez Pana stanowisko w Amerykańskiej Izbie Handlowej w sprawie TTIP nie tylko z tego powodu budzi ogromne wątpliwości, że jako wiceprezes Rady Ministrów kraju członkowskiego Unii Europejskiej udzielił Pan poparcia drugiej stronie negocjacji. Przeciwnicy Partnerstwa – a jest ich bardzo wielu i w krajach, których obywatele, w przeciwieństwie do Polski, są rzetelnie informowani o negocjacjach, organizowane są manifestacje oraz w innych formach protesty w sprzeciwie dla jego wprowadzenia – zarzucają mu, że:

  1. może być niekorzystne dla europejskich /a zatem i polskich/ konsumentów i rolników, gdyż zniesienie ceł chroniących rynek żywnościowy spowoduje jego zalew przez amerykańską żywność, której koszty wytworzenia są niższe ze względu na niższe standardy jakościowe,
  2. skutkować może zalewem krajów UE żywnością modyfikowaną genetycznie,
  3. spowoduje stosowanie niebezpiecznych pestycydów oraz innych środków ochrony roślin, konserwantów i hormonów,
  4. umożliwi powoływanie przez korporacje do sądu, o wypłatę odszkodowania z powodu utraty przyszłych zysków, kraj, którego regulacje prawne mogą spowodować takową utratę, co zagrażać będzie demokracji i sprawowaniem rządów przez ponadnarodowe korporacje zamiast władz wybranych w demokratycznych wyborach,
  5. będzie mieć negatywny wpływ na ochronę środowiska w krajach UE, gdzie obowiązują dużo bardziej restrykcyjne regulacje w zakresie substancji toksycznych,
  6. spowoduje powrót działań, jak ACTA
  7. spowoduje prywatyzację ochrony zdrowia,
  8. spowoduje wzrost bezrobocia /NAFTA – The North American Free Trade Agrement, zawarte pomiędzy USA, Meksykiem i Kanadą spowodowało utratę miliona miejsc pracy w ciągu 12 lat zamiast obiecywanego wzrostu o kilkaset tysięcy/,
  9. skutkować będzie upadkiem małych i średnich firm.

 

Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 25 kwietnia 2016 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 1: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. z jakich przyczyn Pani rząd popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji,
    2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,
    3. dlaczego Pani rząd popiera „mocniejszą” wersję TTIP.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 1

 

W związku z wnioskiem z pisma z dnia 25.04.2016 r. do premier Beaty Szydło doręczono mi, do wiadomości, pismo z dnia 28 kwietnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego do Ministerstwa Rozwoju – Załącznik 2: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.5713.53.2016.MKr Warszawa, dnia 28 kwietnia 2016 r.

Ministerstwo Rozwoju

Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu wniosek Pana Zbigniewa Kękusia, dot. stanowiska rządu w sprawie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), który wpłynął do KPRM w dniu 26 kwietnia br. Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi i przekazanie jej kopii do wiadomości KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński Załącznik – 1 karta + koperta Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś/adres – ZKE/
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich, sygn.

DSO.SWA.5713.53.2016, pismo z dnia 28 kwietnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego – Załącznik 2

 

Ponieważ nie otrzymałem odpowiedzi do dnia 1 sierpnia 2016 r. tj. przez ponad trzy miesiące, złożyłem:

  1. pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 3:
    1. Skarga na prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło z powodu odmowy udzielenia mi odpowiedzi na mój wniosek z pisma do niej z dnia 25 kwietnia 2016 r. – Załącznik 1: „I. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:

1. z jakich przyczyn Pani rząd popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji,
2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,

3. dlaczego Pani rząd popiera „mocniejszą” wersję TTIP.”

    1. Wniosek – na podstawie art. 157, pkt 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o skierowanie przez marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wniosku do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek z pisma do niej z dnia 25 kwietnia 2016 r.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego –

Załącznik 3

  1. pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 4: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:
    1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na mój wniosek z pisma z dnia 25 kwietnia 2016 r. do adresatki niniejszego pisma – Załącznik 1: „I. Wniosek – na podstawie art. 61.1 oraz art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
      1. z jakich przyczyn Pani rząd popiera stanowisko USA w sprawie TTIP /Transatlantic Trade and Investment Partntership /TTIP/ – Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji,
      2. na czym polega różnica pomiędzy „mocniejszą” i „miękką” wersją TTIP,
      3. dlaczego Pani rząd popiera „mocniejszą” wersję TTIP.”
    2. Zawiadomienie, że pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marka Kuchcińskiego /Załącznik 3/ złożyłem skargę na adresatkę niniejszego pisma z powodu odmowy udzielenia mi odpowiedzi na wniosek z pisma z dnia 25 kwietnia 2016 r. – Załącznik 1.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło –

Załącznik 4

 

W związku z wnioskiem z pisma z dnia 01.08.2016 r. do premier Beaty Szydło doręczono mi, do wiadomości, pismo z dnia 5 sierpnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego do Ministerstwa Rozwoju – Załącznik 5: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.5713.53.2016.MKr Warszawa, dnia 28 kwietnia 2016 r.

Ministerstwo Rozwoju

Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu wniosek Pana Zbigniewa Kękusia, dot. stanowiska rządu w sprawie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), który wpłynął do KPRM w dniu 3 sierpnia br.

W przedmiotowej sprawie Departament przekazał do Ministerstwa Rozwoju wniosek Pana Z. Kękusia pismem DSO.SWA.5713.53.2016.MKr, z dnia 28 ksietnia br., na który autor wniosku nie otrzymał odpowiedzi.

Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi i przekazanie jej kopii do wiadomości KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński Załącznik – 4 karty + koperta Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś/adres – ZKE/
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich, sygn.

DSO.SWA.5713.53.2016, pismo z dnia 5 sierpnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego – Załącznik 5

 

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
  2. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich, sygn. DSO.SWA.5713.53.2016, pismo z dnia 28 kwietnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
  5. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich, sygn. DSO.SWA.5713.53.2016, pismo z dnia 5 sierpnia 2016 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego

 

1 „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

2 «Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».

Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi»„. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»” – Źródłohttp://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1

„Ostatnio częściej wywiadów udziela żona premiera, bo napisała książkę o swoim życiu. W wielu fragmentach nie zostawiała suchej nitki na mężu. A to przyznawała, że płacze z byle powodu, a to, że zawsze chciała od niego uciec Teraz na pytanie Agaty Młynarskiej, czy Tusk jest samcem alfa, odpowiedziała bez namysłu:

Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.” – Źródło:„Premierowa o mężu: on nie jest samcem”, http://www.fakt.pl/donald-tusk-spiera-sie-z-zona-czy-jestem-samcem-alfa,artykuly,435790,1.html, 23.12.2013

3 Patrz: zamieszczona na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacja: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

4 „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

5 «Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».

Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi»„. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»” – Źródłohttp://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1

„Ostatnio częściej wywiadów udziela żona premiera, bo napisała książkę o swoim życiu. W wielu fragmentach nie zostawiała suchej nitki na mężu. A to przyznawała, że płacze z byle powodu, a to, że zawsze chciała od niego uciec Teraz na pytanie Agaty Młynarskiej, czy Tusk jest samcem alfa, odpowiedziała bez namysłu:

Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.” – Źródło:„Premierowa o mężu: on nie jest samcem”, http://www.fakt.pl/donald-tusk-spiera-sie-z-zona-czy-jestem-samcem-alfa,artykuly,435790,1.html, 23.12.2013

6 Patrz: zamieszczona na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacja: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

MARCIN KRÓL – ur. 1944., jest filozofem i historykiem idei. W marcu 1968 roku jako doktorant na UW brał udział w studenckich protestach, został aresztowany. W latach 70. pracował w PAN i redagował podziemne czasopismo „Res Publica”, pisał też do paryskiej „Kultury”. W czasie „Solidarności” doradca Regionu Mazowsze. W 1989 r. uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu, potem zaangażował się w kampanię prezydencką Tadeusza Mazowieckiego, w końcu jednak zrezygnował z polityki. Był dziekanem na UW, zasiadał w zarządzie Fundacji Batorego. Wykłada, pisze książki – ostatnia to „Europa w obliczu końca”.

i Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej, to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET” Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

ii 1352 zł zapłacił Radosław Sikorski za obiad z Jackiem Rostowskim. Politycy do tej pory nie widzieli w tym nic złego – twierdzą, że rozmowy były służbowe i mieli prawo wydać na nie państwowe pieniądze (…) – Powodem spotkania była propozycja objęcia funkcji ambasadora w Paryżu przez Jacka Rostowskiego – przekonywał Marcin Wojciechowski z MSZ, komentując kolacyjkę w pałacyku Sobańskich Sikorskiego z Rostowskim. (…) Kto jak kto, ale minister dyplomacji powinien wiedzieć, że własne rachunki trzeba regulować. Sikorski poszedł więc po rozum do głowy i ogłosił, że odda pieniądze, a w zasadzie tylko ich część … – Minister Sikorski postanowił zwrócić koszt zbyt drogich alkoholi.” Zwrot należności zostanie potrącony z wynagrodzenia – poinformowało nas MSZ.” Źródło: Artur Kowalczyk, „Rozmawiali prywatnie a jedli służbowo.”; „Fakt”, 2.07.2014, s. 2

iii „Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. (…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów” Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2

Robienie laski«Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem»; „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

iv Obaj byli u progu karier politycznych uczestnikami zorganizowanego dla nich przez Departament Stanu USA szkolenia „The International Visitor Leadership Program”

v Ben Klassen, „Odwieczna religia natury”, rozdział pt.„Mistrzowie kłamstwa – krótka historia Żydów”