Moje rozliczenie z Żydami – menażeria Jarosława Kaczyńskiego: Zbigniew Ziobro, lider dobrej zmiany w resorcie sprawiedliwości i jego ferajna

Do sądów wraca normalność.”
Jacek Sasin, Prawo i Sprawiedliwość, TVP Info, 28 września 2016 r., godz. 09.05.

 

-Polacy muszą uwierzyć, że do sądów idzie się po sprawiedliwość i nie czeka się na nią latami.

Muszą odzyskać zaufanie do sądów i samych sędziów, którzy zbyt często okazują pobłażanie przestępcom,

a lekceważenia wobec zwykłych ludzi.”
Zbigniew Ziobro, w: „Ziobro: Chcę zmieniać sądy”; „Fakt”, 28.09.2016, s. 3 – Załącznik I

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

W moim, dedykowanym selekcjonerowi tzw. „biało- czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” Jarosławowi Kaczyńskiemu cyklu „moje rozliczenie z Żydami” dzisiejszy odcinek poświęciłem wysługującemu się od 10 lat łajdakom, pozwalającemu im naruszać prawa osób, które sobie wybiorą na ofiary i pozbawiać nas możności korzystania z naszych praw Zbigniewowi Ziobrze. Według członka PiS Jacka Sasina przywracającemu normalność w wymiarze sprawiedliwości.

Ja, po moich od 10 lat doświadczeniach ze Zbigniewem Ziobrą stawiam tezę, że warunkiem sine gua non, koniecznym, niezbędnym dla przeprowadzenia skutecznej reformy wymiaru sprawiedliwości jest zdymisjonowanie go z urzędu ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.

Co do twierdzenia ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry:

 

-Polacy muszą uwierzyć, że do sądów idzie się po sprawiedliwość i nie czeka się na nią latami.

Muszą odzyskać zaufanie do sądów i samych sędziów, którzy zbyt często okazują pobłażanie przestępcom,

a lekceważenia wobec zwykłych ludzi.”
Zbigniew Ziobro, w: „Ziobro: Chcę zmieniać sądy”; „Fakt”, 28.09.2016, s. 3 – Załącznik I

 

uważam, że Zbigniew Ziobro przede wszystkim powinien przekonać Polaków, żeby wierzyli jemu.

Póki co promowanie go przez „Fakt” przez cytowanie jego deklaracji świadczy nie tyle dobrze o nim, co o sile najpotężniejszej z władz, mediów. Nie pokornie, zgodnie z wolą partyjnych kacyków podnoszących ręce w Sejmie i Senacie posłów i senatorów, nie prezydenta figuranta, nie wyszkolonej nam przez służby USA z zakresu realizacji celów polityki zagranicznej USA premier Beaty Szydło i jej ministrów, nawet nie władzy finansowej, ale właśnie mediów.

„Fakt” z dnia 28 września 2016 r., w którym opublikowano wypowiedź Zbigniewa Ziobry, opatrzoną jego fotografią wydano w ilości 348.000 egzemplarzy. Ponad 300 tys. Polaków, którzy kupili to wydanie „Faktu” – a także setki tysięcy innych, z którymi nabywcy dzielili się radosną nowiną o deklaracji Z. Ziobry oraz domownicy nabywców, którzy także go przeczytali – dowiedzieli się, co nam Zbigniew Ziobro obiecuje.

O deklaracji Z. Ziobry –„Chcę zmieniać sądy” – informowały także pozostałe media głównego nurtu.

Piszę o „Fakcie”, bo nie raz informowałem jego redaktora naczelnego Roberta Felusia, jak wielkim obrońcą sędziowskiej i prokuratorskiej patologii jest Zbigniew Ziobro. Nie od listopada 2015 r., gdy go premier B. Szydło powołała na członka jej Rady Ministrów, ale od 10 lat, gdy po raz pierwszy był ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym.

Zagraniczne media kreują nam swoich „bohaterów”.

Tak samo przecież, jak teraz ze Zbigniewem Ziobrą było w przypadku „Faktu” z Jarosławem Gowinem, gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i ministrem sprawiedliwości. Chronił interesy sędziowskiej sitwy. Żeby wymóc na nim spotkanie w jego biurze poselskim w Krakowie musieliśmy, grupa mieszkańców Krakowa i okolic nie tylko prosić go – i czekać na zgodę – kilka miesięcy, ale nawet prowadzić całodobowo protest przed jego biurem, a ostatecznie prowadzić w nim dniu 10 października 2012 r. strajk okupacyjny. Nie później niż 10 minut po jego rozpoczęciu J. Gowin wyraził zgodę na spotkanie. Informowały o tym w październiku 2012 r. krakowskie dzienniki, „Dziennik Polski” i „Gazeta Krakowska”. My, osoby lekceważone przez posła Jarosława Gowina, informowaliśmy o tym redaktora naczelnego „Faktu”.

A „Fakt”… w ogólnopolskim wydaniu z dni 27 listopada 2012 r. opublikował wywiad z Jarosławem Gowinem pt. „To bandyci muszą się bać!” , w którym ten łajdak na usługach sędziowskiej sitwy prezentował się jako „Sitting Bull” z Krakowa:

Staram, się – jako pierwszy minister sprawiedliwości nieprawnik – doprowadzić do tego,

by wymiar sprawiedliwości nie służył interesom prawników, a dobru obywateli.

Wiem, że to, co robię, jest niepopularne wśród sędziów i prokuratorów, adwokatów, czy notariuszy,

ale od tego jestem ministrem, żeby działać na rzecz ogółu.(…) Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem

czy innym wodzem plemion indiańskich. Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”

Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz”;

„Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3

 

Ponieważ obecnie redaktor naczelny „Faktu” Robert Feluś dzieli się wybiórczo posiadanymi przez niego informacjami o Zbigniewie Ziobrze, tj. informuje o jego deklaracjach pomijając milczeniem dostarczone mu przeze mnie informacje co Z. Ziobro prezentuje sobą od 10 lat, w niniejszym e-mailu przybliżę Państwu jego, pupila Jarosława Kaczyńskiego, postać.

Dokonam weryfikacji jego deklaracji w oparciu o:

  1. fakty poświadczające, jak przed dziesięcioma laty chronił interesu sędziowskiej ferajny z Krakowa, rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla i jego małżonki adw. Wiesławy Zoll i jak dzisiaj w dalszym ciągu broni interesu nie tylko ich, ale także sędzi psychopatki Beaty Stój z Sądu Rejonowego w Dębicy,
  2. jego, jako od listopada 2015 r. Prokuratora Generalnego, decyzje personalne.

 

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 27 września 2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego zawierające – Załącznik XXIV:

Pan Jarosław Kaczyński (Kalkstein) Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:

  1. Drużyna Jarosława Kaczyńskiego – Zbigniew Ziobro, dużo większy – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.1” – skurwysyn2 niż myślałem.
  2. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 6 października 2016 r., godz. 13:00, z winy prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry protestu głodowego przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77.”

 

Prezentuję w nim fakty i dowody poświadczające, że Zbigniew Ziobro wypełnia swoją postawą definicję określenia„skurwysyn” podaną przez Słownik Języka Polskiego.

Jest tuż pupil Jarosława Kaczyńskiego, rewitalizowany przez niego politycznie, tj. wyciągnięty z politycznego niebytu – w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 r. uzyskał 3,98 proc. głosów – Zbigniew Ziobro tchórzem, miernotą.

Kopię pisma z 27.09.2016 r. skierowałem do przełożonej ministra Zbigniewa Ziobry prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik XXIV.

Powinna podjąć jedynie słuszną decyzję w odniesieniu do Zbigniewa Ziobry. Za wykorzystywanie – notoryczne, bo tak samo było 10 lat temu – urzędu Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego w celach prywatnych, tj. w celu ochrony interesów sędziów i prokuratorów, którzy naruszają prawo i pozbawiają obywateli możności korzystania z ich praw.

 

Ponieważ uzasadnienie dla określeń, których używam dla scharakteryzowania Zbigniewa Ziobry prezentuję w piśmie do J. Kaczyńskiego, opisując, w jaki sposób traktuje mnie od 10 lat, obecnie zaprezentuję go Państwu jako członka „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” przez pryzmat powołań w prokuraturze pod jego rządami.

Będzie także o wykorzystywaniu przez prokuratorów sprawowanych urzędów w celach prywatnych, tj. dla:

  1. niszczenia obywateli, którzy udowodnią funkcjonariuszom publicznym ich fachową i moralną niekompetencję, czyli zawodową ignorancję i moralną degrengoladę lub
  2. chronienia przestępców w prokuratorskich i sędziowskich togach, w tym zbrodniarzy, morderców, którzy popełnili mord ze szczególnym okrucieństwem.

 

Jako uzupełnienie do niniejszego e-mail’a proszę potraktować zamieszczony na kanale red. Marka Podleckiegowww.monitorpolski-YouTube.pl film pt. „Dr Zbigniew Kękuś: czy mnie zamordują dla Andrzeja Zolla i reszty ferajny? Wysokie zarobki sędziów.” Wyjaśniam w nim m.in. jak mnie zainspirował autorytet Żydów, sędziów TVN i „Gazety Wyborczej” – prof. dr hab. Andrzej Zoll jego wypowiedzią 12 września br. na antenie TVN 24:

 

Były Prezes Trybunały Konstytucyjnego Andrzej Zoll, na antenie TVN24 porównał zmiany w polskiej sprawiedliwości

do procesu Jezusa Chrystusa.

– Jesteśmy przyzwyczajeni do ataków przedstawicieli PiS, którzy w sposób bardzo populistyczny mówią o potrzebie kontroli społecznej nad Sądem Najwyższym. Chciałbym nawiązać… Może to przemówi do Pana Kaczyńskiego. Był kiedyś taki proces, w którym lud krzyczał „Ukrzyżuj Go”. Ten, który decydował dał władzę ludowi. Ja myślę, że należy bardzo uważać z takim pobudzaniem sądownictwa ludu – stwierdził były prezes TK.”

Wypowiedź wywołała burzę w internecie.

Źródło: http://telewizjarepublika.pl/andrzej-zoll-porownuje-sytuacje-wspolczesnych-sedziow-do-procesu-jezusa,37820.html,

12 września 2016 r.

 

do obdarowania książką „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich”, chroniących – czyżby w imię rasowej lojalności…? – w różny sposób jego, tj. Andrzeja Zolla, okrutnego, niedouczonego, tchórzliwego poniemieckiego Żyda polonofoba, tumana mściwego i reszty niszczącej mnie od lat ferajny z Krakowa obrońców:

  1. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara,
  2. posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej: Jarosława Gowina, Jarosława Kaczyńskiego, Małgorzatę Wassermann i Zbigniewa Ziobrę,
  3. prezydenta Andrzeja Dudę

 

Książki złożyłem w dniu 26 września 2016 r. w Biurach Podawczych instytucji zatrudniających w.w. sympatyków, sprzymierzeńców i obrońców A. Zolla przy pismach przewodnich, w których zacytowałem moje dedykacje dla obdarowanych:

  1. Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Andrzejowi Dudzie, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, za pasję w wysługiwaniu się Żydom, w tym chronienie interesów Żydów krzywdzących Polaków nie-Żydów oraz traktujących Polaków nie-Żydów jak bydło. Zbigniew Kękuś, Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik II,
  2. Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Jarosławowi Gowinowi Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, samozwańczemu „Sitting Bullowi” z Krakowa, za pasję w wysługiwaniu się Żydom, w tym chronienie interesów Żydów krzywdzących Polaków nie-Żydów i traktujących Polaków nie-Żydów jak bydło. Zbigniew Kękuś Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik III,
  3. Pan Jarosław Kaczyński Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi partii Prawo i Sprawiedliwość, za pasję w podejmowaniu i realizowaniu działań sprzecznych z polską racją stanu i polskim interesem narodowym oraz za chronienie interesów Żydów traktujących Polaków nie-Zydów jak bydło. Zbigniew Kękuś Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik IV,
  4. Pani Małgorzata Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Szanowna Pani, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pani: „Pani Małgorzacie Wassermann Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, za pasję w wysługiwaniu się Żydom, w tym chronienie interesów Żydów krzywdzących Polaków nie-Żydów i traktujących Polaków nie-Żydów jak bydło oraz za żerowanie na Polakach nie-Żydach. Zbigniew Kękuś, Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik V,
  5. Pan Zbigniew Ziobro Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Zbigniewowi Ziobrze Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, za pasję w wysługiwaniu się Żydom, w tym konsekwentne od dziesięciu lat chronienie interesów Żydów krzywdzących Polaków nie-Żydów i traktujących Polaków nie-Żydów jak bydło. Zbigniew Kękuś, Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik VI,
  6. Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Adamowi Bodnarowi, Rzecznikowi Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, za pasję w wysługiwaniu się Żydom, w tym chronienie interesów Żydów krzywdzących Polaków nie-Żydów i traktujących Polaków nie-Żydów jak bydło. Zbigniew Kękuś, Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”Załącznik VII,

 

„Pasją” obdarowałem także marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marka Kuchcińskiego. Z dedykacją – Załącznik VIII: Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Szanowny Panie, W załączeniu przesyłam książkę pt. „PASJA według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich” z dedykacją dla Pana: „Panu Markowi Kuchcińskiemu Marszałkowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, za pasję w wykorzystywaniu funkcji Marszałka Sejmu RP w celu ochrony interesów Żydów podejmujących i realizujących działania sprzeczne z Polską racją stanu i polskim interesem narodowym. Zbigniew Kękuś, Warszawa, dnia 26 września 2016 r.”

 

W związku z działaniami już realizowanymi wobec Polaków przez funkcjonariuszy zażydzonych instytucji wymiaru sprawiedliwości przedstawię Państwu, co przed nami, czyli co prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w głowie siedzi…

Ten cwany Żyd, moralny karzeł, strażnik interesów żydowskiej ferajny taki proponował zapis w projekcie Konstytucji Prawa i Sprawiedliwości:

W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby,

która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia,

zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie.

Artykuł 21.4 projektu Konstytucji patii Prawo i Sprawiedliwość;

Źródło: https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1

 

A „procedura” jest bardzo prosta. Składają się na nią etapy:

  1. Etap I – prokurator lub sędzia, członek ferajny czyli sitwy – tylko o takich jest niniejszy e-mail, o sprawiedliwych, bezstronnych prokuratorach i sędziach nie trzeba pisać, oni, jak ludzie wykonujący inne zawody, rzetelnie wykonują swoje obowiązki, ich normalności nie trzeba opisywać, patologie tak – kieruje osobę, która sprzeciwia się woli członka/członków sędziowsko-prokuratorskej ferajny/sitwy na badania psychiatryczne.
  2. Etap II – biegli sądowi, lekarze psychiatrzy, sporządzają opinię sądowo-psychiatryczną. Zamieszczają w niej wniosek o pozbawienie ofiary sitwy wolności przez umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym, celem poddania obserwacji psychiatrycznej. Wolno im kłamać. Nikt ich z kłamstw nie rozlicza. Jak biegłych oszustów z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzy psychiatrów, Katarzyny Bilskiej-Zaremby i Mariusza Patli, o których więcej w moim piśmie z 27.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik XXIV.
  3. Etap III – na podstawie wniosku biegłych sądowych:
    1. prokurator – jeśli to prokurator wszczął procedurę – kieruje wniosek do sądu o wydanie postanowienia opozbawieniu ofiary sitwy wolności przez umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym, celem poddania obserwacji psychiatrycznej, asędzia sądu pierwszej instancji wydaje postanowienie o pozbawieniu ofiary sitwy wolności przez umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym,
    2. sędzia – jeśli to sędzia wszczął procedurę – wydaje, jako sąd pierwszej instancji, postanowienie o pozbawienie ofiary sitwy wolności przez umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym.
  4. Etap IV– troje sędziów sądu drugiej instancji utrzymuje – przy udziale prokuratora – w mocy postanowienie sędziego sądu pierwszej instancji. Wmawiają ofierze sitwy, że:
    1. ich działanie jest zgodne z prawem, choć to może być nieprawda,
    2. pozbawienie ofiary sitwy wolności przez umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym będzie… z korzyścią dla niej.
  5. Etap V – policja zatrzymuje – w wykonaniu nakazu sędziego lub prokuratora, który wszczął procedurę – ofiarę sitwy i doprowadza ją pod przymusem do szpitala psychiatrycznego celem poddania jej tam obserwacji psychiatrycznej.
    Jak informowały w ostatnich miesiącach media – podając przykłady ludzi umieszczonych w szpitalach psychiatrycznych – może z niego nie wyjść przez… kilkanaście lat.

 

A potem może się okazać, że procedurę zastosowano niepotrzebnie, tj. że wybraną przez ferajnę na jej ofiarę osobę umieszczono w szpitalu psychiatrycznym z powodu… niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez wszystkich zaangażowanych w etapy I – V funkcjonariuszy publicznych.

 

Ja mam taką właśnie procedurę, każdy jej etap, I, II, III, IV, V za sobą.

Oto ich krótkie opisy.

Etap I – Sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, ścigając mnie, w sprawie do sygn. akt II K 407/13, za czyny, które zostały popełnione za pośrednictwem Internetu w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” wydała w dniu 25 kwietnia 2014 r. – tj. 11, 10, i 9 lat po popełnieniu czynów, za które mnie ścigała – nakaz policji zatrzymania mnie na czas nieprzekraczający 48 godzin i doprowadzenia pod przymusem w dniu 7 maja 2014 r., na nadania psychiatryczne do Aresztu Śledczego w Krakowie, przy ul. Montelupich 7.

Policja zatrzymała mnie w dniu 5 maja 2014 r. Gdy z nałożonymi na ręce kajdankami zeskakiwałem z progu samochodu Fiat Ducato, którym mnie konwojowano potknąłem się i upadłem na jednego z trzech konwojujących mnie policjantów. Wszyscy trzej rzucili się na mnie i powalili mnie na płyty chodnika.

Następnego dnia, 6 maja 2014 r., przedstawiono mi zarzut… próby samouwolnienia się w dniu 5 maja 2014 r. z konwoju i naruszenia nietykalności cielesnej jednego policjantów, którzy mnie konwojowali /po trzech miesiącach okazało się, że pokrzywdzonych policjantów było jednak dwóch/. Postępowanie wszczął prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Bartłomiej Legutko w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14. Wydał w dniu 6 maja 2014 r. postanowienia o poddaniu mnie… następnego dnia, 7 maja 2014 r., badaniom psychiatrycznym i psychologicznym. Nie zawiadomił mnie o tym przed badaniami.

 

Etap II – w dniu 7 maja 2014 r. policja doprowadziła mnie do Aresztu Śledczego w Krakowie na badania zarządzone przez sędzię Beatę Stój. Spotkałem się z wyznaczonymi przez nią biegłymi sądowymi, lekarzami psychiatrami Katarzyną Bilską-Zarembą i Mariuszem Patlą oraz psychologiem Ryszardem Janczurą. Odmówiłem poddania się badaniom. Wyjaśniłem, dlaczego. Po kilku miesiącach dowiedziałem się, że biegli K. Bilska –Zaremba i M. Patla jednak mnie badali. I to w dwóch sprawach. Tej rozpoznawanej przez sędzię B. Stój i tej wszczętej z podanej wyżej przyczyny dzień przed moim spotkaniem z biegłymi, 6 maja 2014 r., przez prokuratora Bartłomieja Legutkę z Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza. W obydwóch sporządzili – identyczne w treści – opinie sądowo-psychiatryczne. W obydwóch zamieścili wnioski o pozbawienie mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. W obydwóch poświadczyli nieprawdę, że analizowali moje uprzednie leczenie – ja nigdy nie byłem leczony psychiatrycznie – którą później nazwali„przejęzyczeniem” i „pomyłką pisarską”. Nigdy tego „przejęzyczenia”/„pomyłki pisarskiej” nie sprostowali i nie usunęli z opinii. Mogą się przecież przydać ferajnie kierującej się w jej działaniach wobec swej ofiary zasadą: „nie spoczniemy, nim cię zaje…my”.

Więcej na temat opinii i kłamstw biegłych K. Bilskiej-Zaremby i M. Patli w piśmie z dnia 27.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik XXIV.

 

Etap III – Po złożeniu przez biegłych Katarzynę Bilską-Zarembę i Mariusza Patlę w sporządzonych przez nich dwóch – identycznych w treści – Opiniach sądowo-psychiatrycznych wniosków o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej:

1a prokurator Bartłomiej Legutko skierował w sprawie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 wniosek do Sądu

Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy o wydanie postanowienia o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej i w dniu 16 października 2014 r., patrz: pkt 1b

1b sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX Karny Katarzyna Kaczmara wydała –

przy udziale prokuratora Bartłomieja Legutki – postanowienie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej

przez okres do 4 tygodni w Szpitalu Specjalistycznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie,

  1. sędzia Beata Stój… czekała z wydaniem postanowienia w sprawie, którą ona rozpoznawała do sygn. akt

II K 407/13, na uprawomocnienie się postanowienia, które w dniu 16 października 2014 r. wydała sędzia Katarzyna Kaczmara.

Etap IV

  1. w dniu 10 kwietnia 2015 r. trzy sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny Odwoławczy, Lidia Haj/przewodnicząca składu sędziowskiego/, Jadwiga Żmudzka, Agnieszka Sułowska-Gibas wydały – przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Zbigniewa Grzesika – postanowienie, którym utrzymały w mocy zaskarżone przeze mnie w.w. postanowienie sędzi Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział IX KarnyKatarzyny Kaczmary z dnia 16.10.2014 r. o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej. W uzasadnieniu:
    1. wyjaśniły mi, że pozbawienie mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej będzie… dla mojego dobra. Podały „(…) Wobec takich zapatrywań biegłych przedstawionych w sporządzonej przez nich ekspertyzie, skierowanie podejrzanego na badanie psychiatryczne w warunkach obserwacji w szpitalu psychiatrycznym jest nieodzowne ze względu na konieczność ustalenia właśnie, czy zachowanie opisane w stawianym mu zarzucie w ogóle może zostać uznane za zawinione, a zatem przestępne. Rezygnacja natomiast z obserwacji sądowo – psychiatryczne mogłaby stworzyć ryzyko wydania wobecZbigniewa Kękusia wyroku skazującego pomimo, iż wyniki przeprowadzonej obserwacji jego winę mogą wyłączyć.
    2. okłamały mnie – ujawniając przy okazji swoją ogromną ignorancję – że umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym celem poddania mnie obserwacji psychiatrycznej… nie będzie pozbawieniem mnie wolności. Podały: „(…) Wreszcie zauważyć należy, iż poddanie podejrzanego obserwacji psychiatrycznej nie można oceniać, ani w kategoriach zastosowania środka zabezpieczającego, ani jako tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie. Nie jest to forma pozbawienia wolności, lecz jest to czynność procesowa o charakterze dowodowym.

Nie wiedziały sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy, Lidia Haj,Jadwiga Żmudzka i Agnieszka Sułowska-Gibas w dniu 10 kwietnia 2014 r., nie wiedział tego dnia prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Zbigniew Grzesik, że ponad 7… lat wcześniej, w dniu10 lipca 2007 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, sygn. akt SK 50/06, w uzasadnieniu, do którego podał całkowicie à rebours do ich wiedzy: Umieszczenie oskarżonego na obserwacji w zakładzie leczniczym stanowi niewątpliwie formę rzeczywistego pozbawienia go wolności i stąd też na mocy art. 63 § 1 k.k. podlega zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności (zob. wyrok SA w Krakowie z 24 sierpnia 2000 r., sygn. akt II AKa 141/00, KZS nr 9/2000, poz. 33; postanowienie SN z 17 września 2002 r., sygn. akt II KK 227/02, Lex nr 55534).”

Prawda, że niedouczone tumany, ignorantki z sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy Lidii Haj, Jadwigi Żmudzkiej i Agnieszka Sułowskiej-Gibas?
Takie, znajdujące zatrudnienie w Sądzie Okręgowym w Krakowie, niedouczone tumany, dla których odzieżą roboczą są sędziowskie togi decydują o losach ludzi…

  1. Po tym, gdy w dniu 10 kwietnia 2014 r. sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział IV Karny-Odwoławczy,Lidia Haj, Jadwiga Żmudzka i Agnieszka Sułowska-Gibas utrzymały w mocy postanowienie sędzi Katarzyny Kaczmary z dnia 16.10.2014 r., sędzia Beata Stój wydała w dniu 14 kwietnia 2015 r. postanowienie o poddaniu mnie w sprawie, którą ona rozpoznawała do sygn. akt II K 407/13, obserwacji psychiatrycznej… przy okazji, to znaczy przy okazji obserwacji orzeczonej przez sędzię K. Kaczmarę.
    Przypomnę, że sędzia B. Stój ścigała mnie za czyny popełnione za pośrednictwem Internetu w okresie odstycznia 2003 r. do września 2005 r.
    Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił postanowienie sędzi B. Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. z powodu rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia naruszenia prawa procesowego. Przez następnych kilka miesięcy, do września 2015 r., sędzia Beata Stój kontynuowała czynności na rzecz poddania mnie obserwacji psychiatrycznej. Ta miała wykazać, czy byłem zdrowy psychicznie w w.w. okresie, „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” Ostatecznie sędzia B. Stój w dniu 15 marca 2016 r. umorzyła prowadzone przez Sąd Rejonowy w Dębicy przez ponad 9 lat postępowanie przeciwko mnie z powodu ustania karalności wszystkich przypisanych mi czynów. Po to je tak długo prowadziła – ona sama przez ponad 5 lat – żeby je umorzyć z powodu ustania karalności czynów.

Etap V:

  1. W dniu 19 sierpnia 2015 r. następczyni prokuratora Bartłomieja Legutki w sprawie przeciwko mnie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 prokurator Dorota Baranowska, prowadząc postępowanie przeciwko mnie pod nadzorem Prokuratora Rejonowego Małgorzaty Lipskiej, wydała Policji nakaz zatrzymania mnie w dniu 20 sierpnia 2015 r. i doprowadzeniu pod przymusem na obserwację psychiatryczną do Szpitala Specjalistycznego im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie.
  2. W dniu 20 sierpnia 2015 r. zostałem zatrzymany przez policję i doprowadzony do Szpitala.
  3. Od pierwszego dnia pobytu w Szpitalu rozpocząłem protest głodowy, o którym poinformowałem Ordynatora Oddziału 4B, w którym mnie umieszczono lek. med. Danutę Woźniak.
  4. W dniu 24 sierpnia 2015 r. dyr. Danuta Woźniak wypisała mnie ze Szpitala z powodu prowadzonego przeze mnie protestu głodowego.

 

Etap VI. W dniu 30 czerwca 2016 r. prokurator Dorota Baranowska wydała postanowienie o… umorzeniu postępowania przeciwko mnie z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynów, za które mnie ścigała. Podała – Załącznik IX:„Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza /adres – ZKE/ 2 D 542/14 Kraków, dnia 30 czerwca 2016 r. Postanowienie o umorzeniu dochodzenia

Dorota Baranowska – prokurator Prokuratury Rejonowej w Krakowie-Krowodrzy w sprawie 2 Ds. 542/14 przeciwko Zbigniew Kękuś o przest. z art. 222 § 1 kk i inne w oparciu o art. 17 § 1 pkt 3 kpk postanawia: umorzyć dochodzenie w sprawie przeciwko Zbigniewo Kękusiowi podejrzanemu o to, że: w dniu 05 maja 2014 r. w Krakowie będąc pozbawiony wolności na postawie orzeczenia Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 407/13 usiłował samouwolnić się używając prze mocy polegającej na kopnięciu kraty zabezpieczającej przedział dla osób zatrzymanych samochodu m-ki Fiat Ducato nr rej. HPHB147, która uderzyła konwojującego funkcjonariusza policji Pawła Lewkowicza powodując stłuczenie powłok klatki piersiowej po stronie prawej z podbiegnięciem krwawym co naruszyło czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni trwający oraz wystawiając nogę z tego pomieszczenia, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na obezwładnienie przez konwojujących policjantów, na skutek czego Michał Doroba, podejmując czynności w celu zapobieżenia ucieczki upadł doznając obrzęku lewego nadgarstka i stłuczenia lewego łokcia, co naruszyło czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dnia trwający, co miało miejsce podczas i w związku z wykonywaniem przez policjantów obowiązków służbowych – tj. o przest. z art. 222§1kk, art. 157§1kk w zw. z art. 13§2 kk w zw. z ar. 242§4kk w zw. z art. 11§2 kk w zw. z art. 1§2 kk wobec stwierdzenia znikomej społecznej szkodliwości czynu.

 

To dlaczego mnie wcześniej umieściła wcześniej w szpitalu psychiatrycznym…?

Jak wspomniałem, w wyroku z dnia 10 lipca 2007 r., sygn. akt SK 50/06, Trybunał Konstytucyjny podał: Umieszczenie oskarżonego na obserwacji w zakładzie leczniczym stanowi niewątpliwie formę rzeczywistego pozbawienia go wolności i stąd też na mocy art. 63 § 1 k.k. podlega zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności (zob. wyrok SA w Krakowie z 24 sierpnia 2000 r., sygn. akt II AKa 141/00, KZS nr 9/2000, poz. 33; postanowienie SN z 17 września 2002 r., sygn. akt II KK 227/02, Lex nr 55534).”

Odpowiedź na pytanie „dlaczego?”, brzmi… bo jej wolno, bo sędzia i prokurator mogą zrobić wszystko, co im się rzewnie podoba, z osobą wybraną przez sędziowsko-prokuratorską ferajnę/sitwę na swoją ofiarę.

 

Ktoś powie, że opisana przeze mnie wyżej – a także zastosowana wobec mnie – procedura dotyczy kierowania przez prokuratorów i/lub sędziów obywateli „tylko” na obserwację psychiatryczną, a nie na zabiegi medyczne. Odpowiadam… Na razie. Żyd Jarosław Kaczyński ujawnił przecież swoje wobec nas zamiary:

 

W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby,

która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia,

zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie.

Artykuł 21.4 projektu Konstytucji patii Prawo i Sprawiedliwość;

Źródło: https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1

 

To Żydowi Kaczyńskiemu w głowie siedzi. Gdy „rozwinie skrzydła”, do wspomnianej wyżej procedury zostanie dołożony przez zmiany w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Etap VI: „zabieg medyczny”.

Polacy udowadniający funkcjonariuszom tzw. demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej /art. 2 Konstytucji/ ich fachową i moralną niekompetencję, będą neutralizowani przez tych funkcjonariuszy przez, np. póki co wstrzymaną w Polsce, powodującą u pacjentów nieodwracalne zmiany/uszkodzenia w mózgu lobotomię.

Zabiegi chirurgiczne będą czyniły obywateli sprzeciwiających się barbarzyńskim obyczajom funkcjonariuszy publicznych ich fanami, szczęśliwymi, zadowolonymi z władzy ludźmi.

Nie sądzę, żeby dyspozycyjni „lekarze”, jak wspomniani wyżej Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla, którzy w Opinii sądowo-psychiatrycznej z dnia 9 czerwca 2014 r. skierowali wniosek – w uzasadnieniu do niego posługując się kłamstwem; patrz: pismo do J. Kaczyńskiego z dnia 26.09.2016 r. /Załącznik XXIV/ – do Sądu Rejonowego w Dębicy, żeby mnie pozbawić wolności przez poddanie obserwacji psychiatrycznej, która miała wykazać, czy byłem zdrowy psychicznie w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” – gdy ktoś umieszczał materiały w Internecie, za co mnie ścigała sędzia B. Stój – powstrzymali się przed „skazaniem” ofiary ich zleceniodawcy/pracodawcy prokuratora lub sędziego barbarzyńcy na lobotomię.

Gdy zapoznałem się z zacytowanym wyżej przepisem art. 21.4 projektu Konstytucji partii Jarosława Kaczyńskiego uznałem, że bardzo źle się stało dla Polaków, że Jarosława Kaczyńskiego zwolniono – z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa procesowego – z badań psychiatrycznych, na które kierowało go czterech sędziów.

Przypomnę, że w wydaniu z dnia 1 lipca 2011 r. „Gazeta Wyborcza” podała:„Sędzia, który zdecydował o wysłaniu Jarosława Kaczyński na badania psychiatryczne, został wyłączony ze sprawy. (…) . Jabłoński zdecydował o badaniu Kaczyńskiego przez dwóch biegłych psychiatrów. Obrońca Kaczyńskiego odwołał się, a sąd odwoławczy podtrzymał decyzję o badaniu. Wyznaczono je na 6 lipca. Teraz kiedy sędziego Jabłońskiego wyłączono ze sprawy, dostanie ją inny sędzia i zdecyduje, czy podtrzymać zarządzenie o badaniu Kaczyńskiego.”
Źródło: ES „Sędzia Kaczyńskiego odsunięty”; „Gazeta Wyborcza”, 1 lipca 2011 r., s. 7

 

Chodziło o sprawę karną prowadzoną przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jak mnie pouczyła wspomniana wyżej sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, niezależny i niezawisły sąd kieruje na badania psychiatryczne wyłącznie wtedy, gdy poweźmie uzasadnioną wątpliwość co do poczytalności osoby kierowanej na badania. Taką właśnie, uzasadnioną wątpliwość wobec J. Kaczyńskiego, powzięło czterech sędziów, tj. sędzia Maciej Jabłoński i trzech sędziów, którzy rozpoznawali zażalenie – zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji sąd drugiej instancji rozpoznaje w składzie 3-osobowym – obrońcy J. Kaczyńskiego.

I stał się cud… Rzecz bez precedensu… Nie dość, że wyłączono sędziego – co jest nieosiągalne dla ofiar patologii sędziów, tj. „zwykłych ludzi”, o których mówi Z. Ziobro – to ten… piąty odstąpił od przeprowadzenia dowodu z badań psychiatrycznych J. Kaczyńskiego.

A przecież choćby jego rozdwojenie jaźni budzi wątpliwości co do stanu jego zdrowia psychicznego. Pokrzykuje, na przykład, na organizowanych przez siebie pochodach:

 

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

 

Opisany wyżej przypadek pokazuje, że Jarosława Kaczyńskiego Konstytucja nie obowiązuje. Jeden z jej przepisów stanowi przecież:

Wszyscy są wobec prawa równi. (…).”
Artykuł 32.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

A Jarosława Kaczyńskiego po tym, gdy odmówił w prowadzonej przeciwko niemu sprawie karnej poddania się badaniom psychiatrycznym nie doprowadziła na nie pod przymusem policja, ale wyłączono sędziego, który kierował go na badania, nabrawszy uzasadnionej wątpliwości co do jego poczytalności.

Ba, jak mnie informowała sędzia Beata Stój dwa razy – a także jej przełożeni – postanowienie o przeprowadzeniu dowodu z badań psychiatrycznych jest niezaskarżalne. A obrońca J. Kaczyńskiego zaskarżył postanowienie o poddaniu go badaniom i zostało ono rozpoznane. Jarosław Kaczyński zdecydowanie równiejszy jest …

 

Co się tyczy zamiaru J. Kaczyńskiego wprowadzenia lobotomii, ja bym na miejscu Jarosława Kaczyńskiego nie „wywoływał wilka z lasu”.

Encyklopedia Wikipedia podaje o metodzie, którą on dla nas planuje przez wprowadzenie w.w. przepisu do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

 

Lobotomia przedczołowa, inaczej leukotomia, zwana popularnie lobotomią lub lobotomią czołową” – «zabieg neurochirurgiczny polegający na przecięciu włókien nerwowych łączących czołowe płaty mózgowe ze strukturami międzymózgowia. (…) Ponieważ lobotomia nie zawsze okazuje się skuteczna, do tego jest nieodwracalna i prawie zawsze powoduje niekorzystne zmiany w psychice oraz zachowaniu pacjenta, w wielu krajach – m.in. w Polsce, gdzie jest zabroniona – obecnie w ogóle się jej nie stosuje. (…) W Europie panowało przekonanie, iż lobotomią można rzekomo „wyleczyć” z homoseksualizmu.»

Źródło: Encyklopedia Wikipedia

 

A przecież Janusz Palikot ujawnił, że Jarosław Kaczyński jest homoseksualistą, krypto-homoseksualistą, bo swój homoseksualizm ukrywa, co może być wykorzystywane przeciwko Polakom przez służby innych państw, które o tej słabości Jarosława Kaczyńskiego – ukrywaniu swego homoseksualizmu – wiedzą:

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

Skoro wiedzą, to mogą go szantażować, żeby wymusić na nim zgodne z ich interesem decyzje. Na przykład kadrowe…

 

Wracając do lobotomii…

Poglądy, mody, trendy zmieniają się. Jeśli wróci „stare”, tj. w niepamięć odejdzie wymyślone przez Żydów gender, którym nas indoktrynują, a dominującym w kwestii homoseksualizmu poglądem znowu stanie się ten, panujący kiedyś w Europie, że jest to choroba, z której trzeba leczyć przez lobotomię, to proponowany przez Żyda pedała Jarosława Kaczyńskiego – w piśmie do niego z dnia 16.09.2016 r. wyjaśniłem mu, dlaczego używam tego, „pedał”, określenia, które mi zostało w pamięci z podwórka, czyli, dlaczego go nie szanuję – i zacytowany przeze mnie wyżej zapis w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej o zabiegach medycznych może się obrócić przeciwko inicjatorowi.

Ja bym zatem na miejscu Jarosława Kaczyńskiego nie szarżował. Jeśli umieści w Konstytucji zapis jak wyżej – posłowie i senatorowie z całą pewnością podniosą ręce „za”, zawsze podnoszą, gdy im każą partyjne kacyki, a „wyciągnięty z kapelusza” przez J. Kaczyńskiego jako jego kandydat na prezydenta i po wyborze całkowicie mu podporządkowany prezydent Andrzej Duda podpisze – a obowiązującą „doktryną” znowu stanie się ta, że homoseksualizm to choroba i w dodatku ktoś wymyśli, że stanowi zagrożenie dla zdrowego społeczeństwa, to Jarosław Kaczyński – a raczej jego głowa – pójdzie „pod nóż”.

 

Jeśli natomiast o mnie chodzi, to mogę się cieszyć, że lobotomia jest w Polsce jeszcze zabroniona. Z tego, w jaki sposób traktują mnie od kilkunastu lat autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach z korpusów sędziów i prokuratorów tzw. demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej oczywisty dla mnie wniosek, że gdyby mogli, zastosowali by ją wobec mnie. Żeby mnie zneutralizować. W oficjalnym komunikacie podaliby, że to dla mojego dobra.

Chociaż… Kto wie… Tyle już na mnie przestawali sędziowie i prokuratorzy taktyk, sztuczek, że może i lobotomię też mi – z pomocą biegłych sądowych, lekarzy psychiatrów – zorganizują. W ramach pilotażu „programu dla Polaków Jarosława Kaczyńskiego”. A przede wszystkim… przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości.

 

Skoro o nich – autorytetach moralnych o nieskazitelnych charakterach – mowa, a media cytują lidera „dobrej zmiany PiS” w resorcie sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, zaprezentuję Państwu, na czym polega „dobra zmiana” w prokuraturze dowodzonej przez Zbigniewa Ziobrę. Zobaczycie Państwo, kogo promuje, czyli jak bardzo mam rację twierdząc – informowałem Państwa o tym – że w instytucjach wymiaru sprawiedliwości promocja odbywa się według kryteriów negatywnych. Przedstawię ferajnę Zbigniewa Ziobry po awansach.

Podam trzy przykłady/dowody. Zaprezentuję prokuratorów tumanów i łajdaków.

  1. Piotra Kosmatego i Radosławę Ridan,
  2. Dariusza Furdzika

 

Ad. 1 Piotr Kosmaty i Radosława Ridan

Prokuratora Piotra Kosmatego i prokurator Radosławę Ridan zaprezentuję Państwu razem, bo w duecie pokazali, co potrafią, na co ich stać. Obojga też promuje Zbigniew Ziobro.

Gdy mu powierzono śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary, prokurator Piotr Kosmaty mówił:

 

Dla mnie Jarek był pierwszym dziennikarzem śledczym w kraju.

Zginął za to, że wierzył w sprawiedliwość.”
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”,

„Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05 – Załącznik X

 

Bo prokurator Piotr Kosmaty sprawiedliwy jest…

Mówi o sobie prokurator Piotr Kosmaty oraz mówią o nim inni prokuratorzy – Załącznik X:

 

Jedyną diabelską cechą, jaką rzecznik PA /był rzecznikiem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie – ZKE/ sam sobie potrafi przypisać, jest upór. – Jak się już do czegoś przyczepię, to ciężko mnie odciągnąć – przyznaje prokurator. (…) Krytycy Kosmatego mówią o nim „prosty chłopak”, który więcej zdziałał wybujałą ambicją niż ciężką pracą.

(…) Większość z nich nie wierzy, że 42-latek doszedł do tak prestiżowego stanowiska własnymi siłami.
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”,

„Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05 – Załącznik X

 

Mówią – żartują – o Piotrze Kosmatym, że on Żyd – Załącznik X:

 

Kosmaty prowadził również śledztwo w sprawie kradzieży napisu Arbeit Macht Frei z bramy byłego obozu Auschwitz. Wśród krakowskich prokuratorów krąży dowcip o kulisach przyznania mu tej sprawy. – Wszyscy wiemy, że Piotrek jest fanem Cracovii, a jej fani często nazywani są Żydami. Mówi się, że sprawę żydowską musiał dostać Żyd. I tak padło na Piotrka – wyjaśnia jeden z krakowskich śledczych.”
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”,

„Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05 – Załącznik X

 

Ostatnio prokurator Piotr Kosmaty znowu awansował… On już dawno wszedł na szybką ścieżką kariery. Być może z niego rzeczywiście Żyd. Ci, jakże często o bardzo ograniczonym potencjale intelektualnym, robią wielkie kariery w zażydzonych instytucjach wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej. I… niszczą Polaków nie-Żydów.

 

Ja należę do tych, do których, o których prokurator Piotr Kosmaty mówi, że się ich przyczepił.

Nie sam, razem ze swoją podwładną prokurator Radosławą Ridan. Nie udało mi się ich ode mnie odczepić. Zeby tylko mnie. Nawet sędzia próbował. Też mu się nie udało.

Jak Państwa informowałem w poprzednich e-mailach, w dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie, którym – po prowadzeniu przez dwa lata, od 2 lipca 2004 r., postępowania przygotowawczego – oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw wymienionych w piśmie z dnia 27.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik XXIV.

Prokurator R. Ridan prowadziła postępowanie przeciwko mnie pod nadzorem prokuratorów funkcyjnych Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód:

  1. Prokuratora Rejonowego Lidii Jaryczkowskiej,
  2. następcy J. Jaryczkowskiej, p.f. Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego,
  3. zastępcy Prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk,
  4. p.f. zastępcy prokuratora rejonowego Edyty Kuśnierz.

 

Ponieważ wiedziałem, że nie jestem sprawcą czynów, za które ścigała mnie prokurator R. Ridan kierowałem wnioski o jej wyłączenie oraz skargi na nią.

Pragnę poinformować, że art. 307 ustawy Kodeks postępowania karnego stanowi:

§ 1. Prokurator sprawuje nadzór nad postępowaniem przygotowawczym w zakresie, w jakim go sam nie prowadzi; prokurator może także objąć nadzorem postępowanie, o którym mowa w art. 307.

§ 2. Prokurator jest obowiązany czuwać nad prawidłowym i sprawnym przebiegiem całego nadzorowanego przez siebie postępowania.

§ 3. Z tytułu sprawowanego nadzoru prokurator może w szczególności:

1) zaznajamiać się z zamierzeniami prowadzącego postępowanie, wskazywać kierunki postępowania oraz wydawać co do tego zarządzenia,

2) żądać przedstawienia sobie materiałów zbieranych w toku postępowania,

3) uczestniczyć w czynnościach dokonywanych przez prowadzących postępowanie, osobiście je przeprowadzać albo przejąć sprawę do swego prowadzenia,

4) wydawać postanowienia, zarządzenia lub polecenia oraz zmieniać i uchylać postanowienia i zarządzenia wydane przez prowadzącego postępowanie.”

Skargi, które składałem na prokurator R. Ridan, moje wnioski o jej wyłączenie, zawiadomienia o popełnieniu przez nią przestępstwa przekroczenia uprawnień i działania na szkodę mojego interesu prywatnego rozpoznawali jej przełożeni, wymienieni wyżej prokuratorzy, którzy nadzorowali prowadzone przez nią postępowanie. Najczęściej, 6 razy, p.f. Prokuratora Rejonowego, Piotr Kosmaty. Informował mnie wierzący w sprawiedliwość prokurator P. Kosmaty:

  1. pismem z dnia 23 stycznia 2006 r. – Załącznik XI: „Natomiast argumenty odnośnie wyłączenia prokuratora Radosławy Ridan, które Pan podał w swoich wnioskach, w oparciu o przeprowadzoną przeze mnie analizę akt sprawy, nie znajdują potwierdzenia. Sposób prowadzenia postępowania przez prokuratora Radosławę Ridan, nie nasuwa żadnych wątpliwości co do jej bezstronności. (…) Reasumując, uznaję, iż kolejny wniosek Pański nie zawiera żadnych przekonujących, obiektywnych argumentów wskazujących na istnienie wątpliwości co do bezstronności prowadzącego postępowanie prokuratora, i tym samym nie zasługuje na uwzględnienie. p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty
  2. pismem z dnia 10 lutego 2006 r. – Załącznik XII: „W odpowiedzi na kolejne Pana pismo z dnia 7.02.2006 r. zawierające swej treści kolejny wniosek o wyłączenie tut. Prokuratury oraz prokuratora referenta/Radosławę Ridan – ZKE/ od prowadzenia postępowania sygn. 1 Ds. 112/04/S /następnie 1 Ds. 39/06/S – ZKE/ informuję, że moje stanowisko, wyrażone w piśmie z dnia 23.01.2006 r. /Załącznik 21 – ZKE/ nie uległo zmianie. (…) p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty
  3. pismem z dnia 16 marca 2006 r. – Załącznik XIII: „W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 3 marca 2006 roku, skierowane do Prokuratury Okręgowej w Krakowie /data wpływu 8 marca 2006 r./, uprzejmie informuję, iż w całości podtrzymuję stanowisko wyrażone w piśmie Z-cy Prokuratora Rejonowego z dnia 7 lutego 2006 roku, stanowiące odpowiedź na Pana pismo z dnia 10 stycznia 2006 roku. (…) p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty
  4. pismo z dnia 17 marca 2006 r. – Załącznik XIV: „(…) Dlatego też informuję Pana, iż po zapoznaniu się ztreścią Pańskiej skargi oraz aktami sprawy 1 Ds. 39/06/S nie dopatrzyłem się żadnego naruszenia przepisów kpk. Prokurator wykorzystał wszelkie dozwolone prawem środki celem poczynienia istotnych dla sprawy ustaleń. Mając powyższe na uwadze – Pańską skargę uznaję za niezasadną. p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty
  5. pismo z dnia 17 marca 2006 r. – Załącznik XV: W odpowiedzi na kolejny Pański wniosek o wyłączenie prokuratora Radosławy Ridan uprzejmie informuję, iż na podstawie treści w nim zawartych po raz kolejny nie widzę podstaw do jego uwzględnienia. W tym zakresie moje stanowisko wyrażone w poprzednich pismach do Pan nie uległo zmianie.p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty
  6. pismo z dnia 10 maja 2006 r. – Załącznik XVI: „W odpowiedzi na Pana dwa kolejne wnioski – z dnia 10.04.2006 r. i 28.04.2006 r. – o wyłączenie prokurator Radosławy Ridan od prowadzenia postępowania sygn. 1 Ds. 39/06/S, uprzejmie informuję, iż w dalszym ciągu nie znajduję podstaw do wyłączenia wymienionej od niniejszej sprawy. (…)p.f. Prokuratora Rejonowego Piotr Kosmaty

 

 

Jak wspomniałem, w dniu 12.06.2006 r. prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia przeciwko mnie. Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty poinformował PAP:

 

O znieważenie piętnastu sędziów i Rzecznika Praw Obywatelskich/Andrzeja Zolla – ZKE/za pośrednictwem internetu oskarżyła krakowska prokuratura 48-letniego Zbigniewa K.poinformował szef śródmiejskiej Prokuratury Rejonowej Piotr Kosmaty. Według prokuratury mężczyzna na swojej stronie internetowej/to nigdy nie byłą moja strona, prokurator Piotr Kosmaty jest tumanem – ZKE/ od 2003 do 2005 roku znieważał sędziów z krakowskich sądów okręgowego i apelacyjnego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Zbigniew K. zetknął się ze znieważanymi sędziami przy okazji własnej sprawy cywilnej. Zdaniem prokuratury, oskarżony używał pod adresem sędziów i RPO słów obraźliwych i pomawiał ich o takie postępowanie i właściwości, które mogłyby ich narazić na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania swych funkcji. Prokuratura oskarżyła Zbigniewa K. o publiczne znieważenie za pomocą środków masowego przekazu,funkcjonariuszy publicznych

oraz organów konstytucyjnych, czyli Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak informuje prokuratura oskarżony nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia.

Źródło: Informacja z dnia 14.06.2006 r. szefa Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Piotra Kosmaty dla PAP o wydaniu aktu oskarżenia przeciwko 48-letniemu Zbigniewowi K.

 

Sąd Najwyższy przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Zapoznawszy się z aktem oskarżenia oraz z dowodami zebranymi przez prokurator Radosławę Ridan, pod nadzorem w.w. prokuratorów, sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał w dniu 30 listopada 2006 r. postanowienie o zwróceniu sprawy przeciwko Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia Wschód – był nim Piotr Kosmaty – celem usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego prowadzonego przez prokurator R. Ridan. Podał –Załącznik XVII: „Sygn. akt II K 451/06 Dnia 30 listopada 2006r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma Protokolant (…) Przy udziale Prokuratora – po rozpoznaniu w sprawie Zbigniewa Kękusia oskarżonego o przestępstwa z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk, z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk oraz z art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk z urzędu w przedmiocie zwrotu sprawy prokuratorowi celem uzupełnienia postępowania przygotowawczego na podstawie art. 345 § 1 kpk. postanawia zwrócić sprawę przeciwko oskarżonemu Zbigniewowi Kękuś Prokuratorowi Rejonowemu dla Krakowa Śródmieścia-Wschód w celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego polegających na
– braku ustaleń dotyczących danych osoby, która zamieszczała na stronach internetowych wskazane w akcie oskarżenia pisma
i czasu trwania publikacji tych pism

– braku zawiadomienia wszystkich pokrzywdzonych w sprawie

– nieczytelności dokumentów dołączonych do akt sprawy”
Uzasadnienie

Prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód wniósł do Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi.

Postanowieniem z dnia 27 października 2006r. Sąd Najwyższy – Izba Karna w Warszawie, na podstawie art. 37 § 1 kpk przekazała sprawę oskarżonego Zbigniewa Kękusia do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Prokurator oskarżył Zbigniewa Kękusia o popełnienie szeregu przestępstw wyczerpujących znamiona przestępstw z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk przeciwko różnym osobom pokrzywdzonym: Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Sędziom Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie, Sędziom Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Prezesowi Sądu Okręgowego w Krakowie, Sędziom Sądu Okręgowego w Krakowie; z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk przeciwko adwokat – pełnomocnikowi strony pozwanej w sprawie rozwodowej wszczętej na skutek powództwa oskarżonego; z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk związanego ze znieważeniem Rzecznika Praw Obywatelskich oraz przestępstwa z art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.

Zgodnie ze stawianymi zarzutami Zbigniew Kękuś miał dopuścić się tych przestępstw w ten sposób, że w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – na stronie internetowej www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony internetowej pod domeną www.zkekus.w.interia.pl znieważył wyżej wymienioneosoby w związku z pełnieniem przez nie obowiązków służbowych pomawiając o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć je w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego, znieważył i pomówił Rzecznika Praw Obywatelskich oraz rozpowszechniał wiadomości z rozpraw sądowych prowadzonych z wyłączeniem jawności, przed Sądem Okręgowym w Krakowie Wydział IX Rodzinny w sprawie o sygn. I CR 603/04 o rozwód.

Sąd zważył co następuje:
Mimo zgromadzenia w czasie prowadzonego postępowania przygotowawczego dużej ilości materiału dowodowego, akta sprawy wskazują na istotne braki tego postępowania.

Zgodnie z art. 297 § 1kpk celem postępowania przygotowawczego jest między innymi wykrycie sprawcy, wyjaśnienie okoliczności sprawy, w tym ustalenie osób pokrzywdzonych oraz zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie spełnia warunków określonych w tym przepisie, nie zostały bowiem wykonane podstawowe czynności mogące prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu wyżej opisanych czynów przez określoną osobę.

Należy przede wszystkim podkreślić, że zarzuty stawiane oskarżonemu dotyczą znieważenia, pomówienia i rozpowszechniania wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności dokonanego za pomocą środków masowego komunikowania, poprzez zamieszczanie informacji na stronach internetowych. Jak wynika z notatek sporządzonych przez prowadzącego postępowanie Prokuratora na k. 41, 267 pisma, które zawierają wyżej opisane treści i znajdują się w aktach sprawy, zostały wydrukowane ze stron internetowych Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca (k. 42-70) czy też ze strony www.zkekus.w.interia.pl (k. 268-616). Treść aktu oskarżenia (wykaz dowodów do odczytania na rozprawie) wskazuje także, iż na stronach internetowych Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojców publikowane były także pisma na kartach 105-125, 16-128, 139-141,142-147, jednak brak jest informacji kiedy i w jaki sposób zostało to stwierdzone oraz w jaki sposób zostały utrwalone. Dodatkowo pismo z kart 126-128 w ogóle nie wydaje się być wydrukiem zamieszczonym na stronie internetowej treści, bowiem zawiera podpis przy nazwisku Z. Kękuś, natomiast pisma na kartach 105-125 czy 142-147 stanowią kopie pism przesłanych do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Brak jest stanowczego potwierdzenia, iż pisma takie na podanych stronach internetowych rzeczywiście zostały udostępnione. Jedynym zaś takim potwierdzeniem wydaje się być zamieszczenie w ich treści, przez autora informacji, że zostaną one udostępnione w internecie.

Wypełnienie znamion zarzucanych przez Prokuratora występków stanowi nie sam fakt sporządzania przedmiotowych pism, ale publiczne ich rozpowszechnienie.Do przypisania więc sprawcy przestępnego zachowania potrzebne jest wykazanie, że to on takie informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk lub 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na stronach internetowych zamieszczał. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest natomiast dowodów dotyczących ustalenia danych osoby, która zamieszczała informacje na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.Wprawdzie nie ulega wątpliwości, że pisma te znajdujące się w aktach sprawy, wydrukowane ze stron internetowych, związane są bezpośrednio z prowadzoną w Sądzie Okręgowym w Krakowie sprawą I CR 603/04 i częściowo, treścią pokrywają się z pismami kierowanymi przez Z. Kękusia do tej sprawy oraz do organów państwa i innych osób. Jednakże nie może to jeszcze stanowić bezpośredniego dowodu, nawet w przypadku sporządzenia ich przez Z. Kękusia, iż pisma te na stronach internetowych zamieszczał oskarżony. Takim bezpośrednim dowodem nie jest nawet, znajdująca się w nim informacja o zamieszczeniu takiego pisma w Internecie, w części, w której autor wskazuje, jakim osobom pismo jest przekazywane. Do wyobrażenia jest bowiem sytuacja, że na stronach internetowych pismo takie zamieszcza inna niż oskarżony osoba, bądź działała ona wspólnie i w porozumieniu z oskarżonym. Trzeba zaś zwrócić uwagę, iż Zbigniew Kękuś przesłuchiwany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Prokurator w czasie prowadzonego postępowania przygotowawczego nie podjął żadnych czynności mających na celu ustalenie, do jakich organizacji czy też osób fizycznych należą domeny internetowe i jakie osoby na tych stronach mogły zamieścić informacje i jaka osoba przedmiotowe pisma zamieściła. Dopiero takie czynności pozwolą jednoznacznie ustalić sprawcę zarzucanych w akcie oskarżenia czynów, a także w prawidłowy sposób ustalić formę sprawstwa. Uzupełnienie postępowania w tym zakresie może wiązać się z wieloma czynnościami, także poszukiwaniem dowodów, których dokonanie przez Sąd napotkałoby na znaczne trudności i prowadziłoby do znacznego przedłużenia postępowania. Konieczne może być bowiem nie tylko uzyskanie informacji od instytucji zajmującej się przyznawaniem domen internetowych, przesłuchanie osób związanych z prowadzeniem strony internetowej Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, ustalenie na jakich serwerach strony te są prowadzone, jakie osoby na stronach tych zamieszczać mogą informacje, wreszcie kto zamieszczał pisma opisane w zarzutach na tych stronach, ale może się również wyłonić potrzeba ustalenia u operatorów internetowych właścicieli numerów IP komputerów, z których dokonywano zmian na stronach internetowych. Wiązać się może również z potrzebą dokonania czynności przeszukania, ewentualnie zatrzymania twardych dysków komputerów, czy też serwerów, a także koniecznością powołania biegłego informatyka i sporządzenia opinii. Pozwoli to również na ustalenie czasu trwania publikacji przedmiotowych treści na stronach internetowych, co ma podstawowe znaczenie dla rozmiaru ewentualnej odpowiedzialności karnej sprawcy. Wykonywanie tych wszystkich działań przez Sąd, byłoby znacznie utrudnione i wiązałoby się z czynnościami, które powinny zostać wykonane w trakcie postępowania przygotowawczego.

Wskazać również trzeba, że na potrzebę podjęcia czynności związanych z ustaleniem przyczyny administracyjnego zablokowania oficjalnej strony internetowej Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, była zwrócona uwaga w postanowieniu o przedłużenia śledztwa (k.2059) – jednak czynność taka nie została wykonana.

Zastrzeżenia też budzą przekazane do Sądu akta postępowania przygotowawczego i zawarte w nich odpisy, z których wiele, całkowicie lub częściowo jest nieczytelne m.in. karty 658, 858, 875-877, 880, 883-894, 896, 901-903, 905-910, 912, 914, 915-917, 930, 932, 934, 940, 946, 948, 1066, 1085, 1095, 1454, 1466-1467, 1470, 1476, 1478, 1486-1487, 1498-1496, 1507, 1576-1577, 1581 – 1587, 1589-1603, 1618, 1625-1626, 1662, 1686, 1698-1720, 1723-1725, 1726-1731, 1732-1746, 156-1758, 1764, 1766-1770, 1773-1775, 1781, 1785, 1787-1790, 1798, 1816-1817, 2000 – co uniemożliwia ich ocenę. Nieczytelność takich materiałów również stanowi podstawę zwrotu sprawy prokuratorowi do postępowania przygotowawczego (SN Z 37/79 OSNKW 1980 nr 3 poz. 30).

Jeżeli chodzi o zarzut popełnienia przestępstwa opisanego w pkt XVII aktu oskarżenia to pokrzywdzonym jest również instytucja państwowa – Rzecznik Praw Obywatelskich (art. 49 § 2 kpk), a nie tylko osoba fizyczna, natomiast Prokurator z niewiadomych przyczyn zaniechał zawiadamiania tej instytucji o toczącym się postępowaniu i dokonywanych czynnościach, w tym także o skierowaniu do Sądu aktu oskarżenia.

Na marginesie zaznaczyć także należy, iż w treści zarzutów zawartych w akcie oskarżenia błędnie podawane są adresy jednej ze stron internetowych (www.zgsopo.webpark.pl – natomiast powinien być adres stronywww.zgsopo.webpark.pl).

Wszystkie wskazane braki postępowania uzasadniają zwrot sprawy Prokuratorowi do postępowania przygotowawczego celem jego uzupełnienia, w kierunku wskazanym przez Sąd w sentencji i w uzasadnieniu postępowania. Pieczęć okrągła Sąd Rejonowy w Dębicy, Za zgodność Sekretarz, podpis nieczytelny.”

To:

  1. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie spełnia warunków określonych w tym przepisie, nie zostały bowiem wykonane podstawowe czynności mogące prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu wyżej opisanych czynów przez określoną osobę.”
  2. Prokurator w czasie prowadzonego postępowania przygotowawczego nie podjął żadnych czynnościmających na celu ustalenie, do jakich organizacji czy też osób fizycznych należą domeny internetowe i jakie osoby na tych stronach mogły zamieścić informacje i jaka osoba przedmiotowe pisma zamieściła.

bardzo poważne zarzuty.

 

Artykuł 297 § 1 k.p.k., na który powołał się sędzia T. Kuczma stanowi: „Celem postępowania przygotowawczego jest: (…) 2) wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy, (…) 5) zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu.”

Obowiązkiem ścigającej mnie za przestępstwa popełnione za pośrednictwem Internetu prokurator R. Ridan było zatem – wydawało by się, że to „ABC warsztatu prokuratora”:

  1. uzyskać informacje od instytucji zajmującej się przyznawaniem domen internetowych,
  2. ustalić , na jakich serwerach prowadzone były strony www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl.
  3. ustalić, jakie osoby mogły zamieszczać materiały na w.w. stronach,
  4. ustalić, jakie osoby zamieszczały materiały na w.w. stronach,
  5. ustalić u operatorów numery IP komputerów, z których umieszczano materiały na w.w. stronach,
  6. zatrzymać twarde dyski komputerów i/lub serwerów
  7. powołać biegłego informatyka.

 

Zamiast nakazać prokurator Radosławie Ridan podporządkować się wskazaniom sędziego T. Kuczmy z postanowienia z dnia 30.11.2006 r., Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty zezwolił jej na zaskarżenie tego postanowienia. Prokurator R. Ridan podała w zażaleniu z dnia 8 grudnia 2006 r. – to znaczy… przyznała się do niedopełnienia obowiązków, dokonała aktu ekspiacjiZałącznik XVIII: „Prokurator (…) Zarzuty swe oparł li tylko na publikacjach które osobiście ujawnił i przejrzał na stronach internetowych ZGSOPO i www.zkekus.w.interia.pl. (…) Z informacji Zbigniewa Kękusia (…) należy wysnuć oczywisty wniosek, że tylko Zbigniew Kękuś może być sprawcą zarzuconych mu przestępstw bez żadnej ku temu wątpliwości. Okoliczność, że wymieniony nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu przestępstw nie ma nic do rzeczy, albowiem realizował on w ten sposób swoje prawo do obrony. (…) Natomiast o ile Sąd orzekający powziąłby uzasadnioną wątpliwość co do sprawstwa i winy oskarżonego w toku czynności dowodowych, w trakcie procesu,to ma możliwość wydania wyroku uniewinniającego. Tak więc czynności w sprawie typu: zabezpieczenie twardych dysków komputerów, ustalenie IP czy też korzystanie z opinii biegłych informatyków etc,zdaniem piszącego te słowa/prokurator Radosławy Ridan – ZKE/są generowaniem niepotrzebnych, pracochłonnych i obciążających kosztami Skarb Państwa czynności, które nie wniosą niczego nowego do postępowania.

Prawda, że tuman z prokurator Radosławy Ridan…? Wyjaśniam:

TUMAN” : «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1051

 

A raczej tumany dwa. Bo prokurator R. Ridan sporządziła zażalenie z dnia 8 grudnia 2006 r. pod nadzorem p.f. Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego, adresata postanowienia sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r.

Nie tylko tumany. Także ignoranci rażąco niedopełniający obowiązku określonego w art. 44a. ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze:

 

Prokurator jest obowiązany stale podnosić kwalifikacje zawodowe, w tym uczestniczyć w szkoleniach i innych formach doskonalenia zawodowego, których organizację określa odrębna ustawa.”

Artykuł 44a. ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze

 

W dniu 19 października 2006 r. wszedł w życie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 /Dz. U. z dnia 19.10.2006 r., nr 190, poz. 1409/, z mocy którego stało się niedopuszczalne ściganie z art. 226 § 1 k.k. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Nie wiedzieli o tym prokurator oskarżyciel R. Ridan i jej przełożony Prokurator Rejonowy Piotr Kosmaty. Nie skorzystali z okazji, którą było postanowienie sędziego T. Kuczmy z 30.11.2006 r. o zwróceniu im sprawy przeciwko mnie i nie wyeliminowali z kwalifikacji prawnej przypisanych mi przestępstw zarzutów z art. 226 § 1 k.k.

Ścigali mnie zatem dalej – z opisanymi przeze mnie w dalszej części niniejszego e-mail’a oraz w piśmie z dnia 27.09.2016 r. do J. Kaczyńskiego /Załącznik XXIV/ skutkami – razem z sędzią T. Kuczmą, za 15 czynów przypisanych mi z art. 226 § 1 k.k. i opisanych jako znieważenia 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie za pośrednictwem Internetu, czyli… w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Napisałem, że mnie ścigali prokurator R. Ridan i jej przełożony P. Kosmaty razem z sędzią T. Kuczmą, bo prokurator R. Ridan spotkało wielkie szczęście… Otóż sędziowie Sądu Okręgowego w Rzeszowie, SSO Jarosław Szaro, SSO Mariusz Sztorc i SSR del. do SO Andrzej Borek, przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renaty Stopińskiej-Witkowskiej uznali jej, zaprezentowaną w zażaleniu z 08.12.2006 r., linię rozumowaniaza słuszną i wydali w dniu 5 stycznia 2007 r. postanowienie /sygn. akt II Kz.675/06/, którym uchylili postanowienie sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 30.11.2006 r.

 

Sąd Rejonowy w Dębicy ścigał mnie za czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan przez 9 i pół roku, do 15 marca 2016 r.

Ze skutkami, z których niektóre opisałem w piśmie z dnia 27.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik XXIV – w tym wydaniem w dniu 18 grudnia 2007 r. przez sędziego T. Kuczmę skazującego mnie wyroku, uchylonego następnie w całym zakresie na moją korzyść dwoma wyrokami wznowieniowymi, Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r. i Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. Po ich wydaniu sędzia Beata Stój prowadziła postępowanie przez następnych kilka lat, do 15 marca 2016 r., gdy wydała postanowienie, którym przypisała mi sprawstwo wszystkich czynów i umorzyła postępowanie z powodu ustania karalności czynów. Można i tak w demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

 

Ponieważ w moim przypadku wszystko zaczęło się od prokurator R. Ridan i jej przełożonego prokuratora Piotra Kosmatego, przybliżę Państwu tego ostatniego także z innej niż sprawa przeciwko mnie przyczyny.

Słyszeliście Państwo zapewne, że w dniu 18 stycznia 2008 r. skonał z głodu zatrzymany i przetrzymywany w Areszcie Śledczym w Krakowie 33-letni obywatel Rumunii Claudiu Cruklic. Dopuściły do zagłodzenia się przez niego na śmierć dwie początkujące w zawodach prawniczych asesor prokuratury i asesor sądowy. Poproszona przeze mnie o podanie mi szczegółów dotyczących postępowania prowadzonego przeciwko C. Crulicy, prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Aneta Mansfeld wyjaśniła mi – Załącznik XIX: „Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia /adres – ZKE/Kraków, dnia 15 marca 2011 roku Prez. Adm. 400 – 2/11/S Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 25 lutego 2011 roku, stanowiące wniosek o udzielenie informacji publicznej, w oparciu o dane, którymi dysponuje tutejszy Sąd, a w szczególności na podstawie akt sprawy II K 14/08/S oraz II K 344/08/S przedstawiam poniższe informacje.

  1. Postanowienie w przedmiocie tymczasowego aresztowania i nakaz przyjęcia podejrzanego Claudiu Crulica zostały wydane przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie.
  2. Claudiu Crulic rozpoczął głodówkę w dniu 10 września 2007 roku.
  3. Claudiu Crulic przed śmiercią wystosował pisma do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie oraz Dyrektora Aresztu Śledczego przy ul. Montelupich 7 w Krakowie.
  4. Akt oskarżenia przeciwko Claudiu Crulicowi skierowała do tutejszego Sądu Katarzyna Duda Asesor Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód, sprawa ta została przydzielona do referatu Asesor Sądu Rejonowego Barbary Sikory.
  5. Sprawa oskarżonego Claudiu Crulica została prawomocnie umorzona postanowieniem Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie z dnia 27 lutego 2008 roku. Postanowienie to wydała ASR Barbara Sikora, zatem w sprawie Claudiu Crulica nie został wydany wyrok w Sądzie I instancji, gdyż oskarżony Claudiu Crulic zmarł przed merytorycznym zakończeniem postępowania.
  6. W sprawie Claudiu Crulica nie toczyło się postępowanie odwoławcze.

Jednocześnie informuję, iż o pozostałe wnioskowane informacje należy zwrócić się do właściwych organów, które takimi informacjami dysponują.”

Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie SSR Anna Mansfeld”

 

Bez odrobiny przesady stwierdzić można, że asesor Katarzyna Duda i asesor Barbara Sikora… zamordowały – pod nadzorem swoich przełożonych – niewinnego przedstawionych mu zarzutów. Zamordowały go ze szczególnym okrucieństwem.

Wiedząc, że go pozbawiły wolności bezpodstawnie, C. Crulic rozpoczął w dniu umieszczenia go w Areszcie, 10 września 2007 r., protest głodowy. Informował panie asesor, że nie mógł popełnić przypisanych mu czynów, bo go w dniach ich popełnienia nie było w Polsce.

C. Crulicę pozbawiono wolności pod zarzutem dokonania w dniu 11 lipca 2007 r. kradzieży portfela znanemu sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a w dniu 12 lipca 2007 r. kwoty 22,5 tys, zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.

Rumun twierdził, że w dniu 10 lipca 2007 r. wyjechał z Polski.

W dniu 18 stycznia 2008 r. skonał z głodu. Asesor K. Duda i B. Sikora pozoliły mu się doprowadzić do takiego, jak na załączonej fotografii stanu – Załącznik XX.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska poinformowała media:

 

Powodem śmierci aresztanta /obywatela Rumunii Claudiu Crulicy – ZKE/ było zapalenie płuc i mięśnia sercowego u osoby skrajnie wyczerpanej długotrwałą głodówką”

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska

 

Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski mówił:

To straszne. Ktoś protestuje w sposób ostateczny, bo sięga po głodówkę. W cywilizacji zachodniej, do której należymy, tego typu protest wywołuje popłoch w otoczeniu (…), tu zapanowała zupełna obojętność. W takiej sytuacji powinny zareagować wszystkie służby.

On /Claudiu Crulic – ZKE/ umarł z głodu zupełnie tak jak – przepraszam, za to co powiem – w Auschwitz.”

Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich

 

Nie było za co przepraszać. To było jak w Auschwitz.

Rzecznik Bogusława Marcinkowska informowała media

Żadnych zaniedbań prokuratury w tej sprawie nie było.

(…) Zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdzał fakt popełnienia przez niego czynów,

które są mu zarzucane, stąd nasz akt oskarżenia.

Bogusława Marcinkowska;Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie

 

A zaniedbania były… Ogromne! Po głodowej śmierci C. Crulicy śledztwo przeprowadziła… dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń. Nic wielkiego… Spytała – po prostu – pracowników biura turystycznego Jordan, o którym mówił C. Crulic, że z nim opuścił w dniu 10 lipca 2007 r. Polskę i z tej przyczyny w dniu 11 lipca 2007 r. był w Mediolanie. Tym we Włoszech.

Potwierdzili.

Okazało się, że po umieszczeniu C. Crulicy w Areszcie Śledczym w Krakowie w dniu 10 września 2007 r., prokuratura zwróciła się dopiero w dniu 26 listopada 2007 r., tj. w 11 tygodniu prowadzenia przez niego protestu głodowego, do biura turystycznego Jordan z wnioskiem o potwierdzenie wersji, którą zatrzymany prezentował od pierwszego dnia po zatrzymaniu. Media informowały:

 

26 listopada 2007 prokuratura zwróciła się do biura podróży Jordan, które wystawiło bilet, z prośbą o potwierdzenie wersji Rumuna. Organy ścigania pytały, czy Crulic kupił bilet, czy wsiadł do autokaru i czy opuścił Polskę. Na dwa pierwsze padła odpowiedź twierdząca. Na trzecie pytanie biuro podróży także odpisało, że nic nie wskazuje na to, by Crulic nie przekroczył polskiej granicy.

Dzień później prokuratura przesłała kolejne pytania. Chciała wiedzieć, czy przed podróżą pracownik weryfikuje dane pracowników. Jordan odpowiedział twierdząco i w załączeniu przesłał bilet Crulicy.

Na tym kontakt prokuratury z biurem podróży się zakończył.

Tygodnik Powszechny” dotarł do pracownicy biura podróży Jordan, która 10 lipca 2007 r. była pilotką kursu do Mediolanu i znała Crulicy – był częstym pasażerem na tej trasie. Kobieta pamięta, iż 10 lipca o godzinie 14.20 na przystanku Kraków Główny wsiadł tylko jeden pasażer – był nim Claudiu Crulic.

Twierdzi, że nie mogłaby pomylić go z nikim innym i wpuścić na jego bilet kogoś innego.

Prokuratora nie przesłuchała pilotki jako świadka.”

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rumun-ktory-zaglodzil-sie-na-smierc-w-areszcie-byl-niewinny,wid,9836828,wiadomosc.html?ticaid=114781

 

Nie dość, że prokuratura dopiero pod koniec drugiego miesiąca prowadzenia przez C. Crulicy w Areszcie protestu głodowego sprawdziła jego wersję, to nawet, gdy ją potwierdziło biuro turystyczne, prokuratorzy uznali ją za… nieprawdziwą. Media informowały:

 

TP” rozmawiał z pilotką autobusu, która twierdzi, że znała Crulicy, bo był częstym pasażerem jej firmy (we Włoszech mieszka jego matka i siostra). I że 10 lipca o 14.20 wsiadł w Krakowie do autobusu. Na liście pasażerów odznaczono jego nazwisko. Pilotka nie została przesłuchana przez prokuratora. Dlaczego?

Rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska mówi, że prokuratura pisemnie zwróciła się w tej sprawie do biura podróży. – Odpowiedziano nam, że nie wykluczają możliwości, by z tym biletem mogła wyjechać inna osoba. Nie było więc konieczności podejmowania innych kroków – odpowiada Marcinkowska.

Jednak jak podaje „TP”, na pytanie prokuratury, czy Crulic kupił bilet i czy był pasażerem autokaru jadącego do Włoch, przewoźnik odpowiedział twierdząco.

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r., cały tekst: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

 

Nie było więc konieczności …

Claudiu Crulic musiał umrzeć. Nie dali mu szansy na przeżycie.

Pod koniec listopada 2007 r. był już zapewne w takim stanie, na tyle wycieńczony prowadzonym od 10 września 2007 r. protestem głodowym, że lepiej – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – było:

  1. pozwolić mu skonać z głodu i
  2. zatuszować sparwę

niż ratować mu życie i narazić się na proces przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Niewiele brakowało, żeby się udało. Gdyby nie śledztwo red. Małgorzaty Nocuń i opublikowanie jego wyników przez „Tygodnik Powszechny”, nikt by się nigdy o mordzie popełnionym ze szczególnym okrucieństwem nie dowiedział.

Media w Rumunii informowały:

 

Claudiu wraca w trumnie, a przed domem po trzy wozy transmisyjne z każdej strony, dziennikarze szaleją.”

Małgorzata Rejmer, „Umrę jako kamień”; „Gazeta Wyborcza – Duży Format”, 2011.12.04

 

W Rumunii do dymisji podał się minister spraw zagranicznych.

A w Polsce… cisza.

Rzecznik Bogusława Marcinkowska pytana po zgonie C. Crulicy : „Czy prokuratura przesłucha teraz pilotkę?”wyjaśniła:

Śledztwo dotyczy okoliczności zgonu, a nie kradzieży.”

Źródło: „Gazeta Wyborcza Gazeta.pl”, 9 kwietnia 2008 r., cały tekst: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

 

Wśród dowodów poświadczających, że C. Crulic został zamordowany z premedytacją jest i ten, o którym informowała „Gazeta Wyborcza”:

 

Według “TP” rumuńska ambasada została poinformowana o aresztowaniu swojego obywatela, ale o prowadzonej przez niego głodówce już nie. Wśród rzeczy, które matka Crulicy odebrała z krakowskiego aresztu, był niewysłany list adresowany do niej. W liście Crulic pisze, że prowadzi głodówkę, bo jest niewinny i że stan jego zdrowia jest zły.Dlaczego ten list nie został wysłany?
Źródło: <href=”#ixzz3TmM2Sbzt”>http://wyborcza.pl/1,76842,5105286.html#ixzz3TmM2Sbzt

Dlatego, żeby nie uchronić C. Crulicy przed śmiercią.

A ponieważ rzecznik B. Marcinkowska poinformowała media:

 

Żadnych zaniedbań prokuratury w tej sprawie nie było.

(…) Zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdzał fakt popełnienia przez niego czynów,

które są mu zarzucane, stąd nasz akt oskarżenia.”

Bogusława Marcinkowska;Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie

 

to śledztwo w sprawie śmierci wykazało, że… „Żadnych zaniedbań prokuratury w tej sprawie nie było.”

Prowadził je prokurator Piotr Kosmaty.

Pismem z dnia 14 stycznia 2011 r. poinformował mnie prokurator apelacyjny w Krakowie Artur Wrona – Załącznik XXI:

 

Prokurator Apelacyjny w Krakowie ApI IP1/11 Kraków, dnia 14 stycznia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na pismo z dnia 10 stycznia 2011 roku (data wpływu do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie 12.01.2011r.) w sprawie udzielenia informacji ze śledztwa Prokuratury Okręgowej w Krakowie dot. okoliczności śmierci obywatela Rumunii Claudiu Crulica podaję, że akt oskarżenia w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Claudiu Crulica sporządził w dniu 29.06.2009 roku Prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotr Kosmaty. (…) Artur Wrona.”

Prokurator Piotr Kosmaty oskarżył o nieumyślne spowodowanie śmierci C. Crulicy lekarzy ze szpitala w Areszcie Śledczym w Krakowie:

  1. kierowniczce ambulatorium Krystynie M. zarzucił, że w okresie od 13 do 23 grudnia 2007 r. niedopełniła obowiązków i nie wystąpiła do sądu o wydanie zgody na przymusowe leczenie C. Crulicy,
  2. dyrektorowi szpitala Katarzynie L. i ordynatorowi oddziału wewnętrznego Piotrowi S. zarzucił, że od 3 do 11 stycznia 2008 r. nieumyślnie doprowadzili do śmierci C. Crulicy ponieważ nie podjęli w porę decyzji o ratowaniu go w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

 

Czy można kogoś zagłodzić na śmierć nieumyślnie?
Okazuje się, że można. Tak ustalił prokurator Piotr Kosmaty.

Potem został rzecznikiem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

A teraz Zbigniew Ziobro powołał go do Prokuratury Krajowej. Wrócę zaraz do tego tematu.

Póki co przypomnę jednak, że Zbigniew Ziobro był po raz pierwszy ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym w okresie:

  1. od 31 października 2005 r. do 7 września 2007 r. i ponownie
  2. od 11 września 2007 r. do 16 listopada 2007 r.

 

Claudiu Crulic prowadził zatem pod jego, ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego, rządami słuszny protest głodowy w Areszcie Śledczym w Krakowie przez dwa miesiące, w okresie od 11 września do 16 listopada 2007 r.

Cały wymiar sprawiedliwości – sądownictwo, prokuratura – a także Służba Więzienna podlegały jemu.

Co wtedy robił…? Nic. Nie wiedział? Też niedobrze. Jako szef resortu powinien wiedzieć o proteście głodowym prowadzonym przez dwa miesiące pod jego rządami i było jego konstytucyjnym obowiązkiem ratować życie człowieka.

Jest współodpowiedzialny za głodową śmierć C. Crulicy. Za mord popełniany na młodym Rumunie ze szczególnym okrucieństwem.

Ma jednak szczęście. Jest pupilem Jarosława Kaczyńskiego. Ogromnym. Jeśli PIS przegrało wybory w 2007 roku to z całą pewnością w jakiejś mierze z powodu wtedy „szeryfa” Zbigniewa Ziobry. Potem Z. Ziobro zdradził J. Kaczyńskiego i PiS, kpił z J. Kaczyńskiego i go krytykował.

A J. Kaczyński wyciągnął go w 2015 roku z politycznego niebytu i nastepnie dał zgodę na to, żeby Z. Ziobro został ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym

Może jest coś na rzeczy w tej informacji J. Palikota, że Jarosław Kaczyński jest pederastą. Może jest zauroczony Zbigniewem Ziobro…?

xxx

 

Postępowanie prowadzone przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy stało się przyczyną wszczęcia innego, opisanego wyżej postępowania prowadzonego od dnia 6 maja 2014 r. przez Prokuraturę Rejonową Kraków Krowodrza, a w niej prokuratora Bartłomieja Legutkę i po nim prokurator Dorotę Baranowską.

Poza tym były rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll i jego małżonka adw. Wiesława Zoll, najwyraźniej rozgoryczeni, że skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., którym zostali uznani za pokrzywdzonych przeze mnie, został uchylony na moją korzyść, a następny skazujący mnie wyrok wciąż nie zapadał, złożyli w dniu 27 września 2013 r. w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich zniesławienia i znieważenia. Postępowanie prowadził prokurator Dariusz Furdzik.

 

Ponieważ prowadzone przeciwko mnie przez prawie 10 lat postępowanie karne na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r. doskonale zniszczyło mi życie – jako oskarżonego, a potem skazanego dwukrotnie wyrzucono mnie z pracy – po tym, gdy je zakończyła prawomocnym postanowieniem z dnia 15 marca 2016 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, postanowiłem, że dowiem się, jak się powodzi prokuratorom, z których winy wszczynano postępowania przeciwko mnie i tym, którzy je prowadzili.

Skierowałem pismo w tej sprawie do prokuratora okręgowego w Krakowie Rafała Babińskiego, a ten odpowiedział mi pismem z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik XXII: „Prokurator Okręgowy w Krakowie /adres – ZKE/ PO V IP 16.2016 Kraków, dnia 5 września 2016 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na trzy Pana wnioski z dnia 29 sierpnia 2016 roku, o udostępnienie informacji publicznej uprzejmie informuję, że obecnie (w/g stanu na sierpień 2016 roku):

1.Pani Radosława Ridan zatrudniona jest na stanowisku Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód w Krakowie, delegowanego do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Wydział III Śledczy i pobiera wynagrodzenie w wysokości 10.917,02 zł. brutto miesięcznie,

2.Pani Lidia Jaryczkowska zatrudniona jest na stanowisku Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Wydział IV Sądowy i pobiera wynagrodzenie w wysokości 12.258,52 zł. brutto miesięcznie,

3.Pan Piotr Kosmaty zatrudniony jest na stanowisku Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie,delegowanego do Prokuratury Krajowej i pobiera wynagrodzenie w wysokości 13.396,02 zł. brutto miesięcznie,

4.Pani Krystyna Kowalczyk zatrudniona jest na stanowisku Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w Krakowie i pobiera wynagrodzenie w wysokości 10.917,02 zł. brutto miesięcznie,

5.Pani Edyta Kuśnierz z dniem 31 sierpnia 2008 roku została przeniesiona służbowo do Prokuratury Krajowej, a zatem nie jest zatrudniona w prokuraturze okręgu krakowskiego, a co za tym idzie Tut. Prokuratura nie jest w posiadaniu informacji dotyczącej jej aktualnego wynagrodzenia,

6.Pani Anna Rokicka-Lis – Prokurator Rejonowy w Krakowie – Śródmieściu Zachód pobiera wynagrodzenie w wysokości 12.638,05 zł. brutto miesięcznie,

7.Pan Dariusz Furdzik – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód w Krakowie,delegowany do Prokuratury Krajowej pobiera wynagrodzenie w wysokości 11.871,03 zł. miesięcznie,

8.Pani Małgorzata Lipska – p.f. Prokuratora Rejonowego w Krakowie – Krowodrzy pobiera wynagrodzenie w wysokości 12.613,02 zł. miesięcznie,

9.Pani Dorota Baranowska – Prokurator Prokuratury Rejonowej – Kraków Krowodrza w Krakowie pobiera wynagrodzenie w wysokości 11.564,64 zł. brutto miesięcznie.

Rafał Babiński”

Jak podałem wyżej:

  1. Prokurator Radosława Ridan to bezmyślny tuman, która po dwóch latach – w okresie od 2 lipca 2004 r. do 12 czerwca 2006 r. prowadzenia postępowania przygotowawczego sporządziła 12.06.2006 r. akt oskarżenia przeciwko mnie, którym o popełnienie przestępstw za pośrednictwem Internetu oskarżyła mnie, jak przyznała w zażaleniu z dnia 8 grudnia 2006 r. na podstawie li tylko wydruków z Internetu – Załącznik XVIII: „Prokurator (…) Zarzuty swe oparł li tylko na publikacjach które osobiście ujawnił i przejrzał na stronach internetowych ZGSOPO i www.zkekus.w.interia.pl.
  2. Prokuratorzy: Lidia Jaryczkowska, Piotr Kosmaty, Krystyna Kowalczyk, Edyta Kuśnierz to bezmyślne tumany, pod nadzorem których – jako prokuratorów funkcyjnych Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód – prokurator Radosława Ridan prowadziła w.w. postępowanie przygotowawcze przeciwko mnie i sporządziła akt oskarżenia, na podstawie wydruków z Internetu,
  3. Prokurator Dariusz Furdzik to wyjątkowo niedouczony tuman. Fan Andrzeja i Wiesławy Zoll. Po tym, gdy ci złożyli w dniu 27 września 2013 r. ustne zawiadomienia o popełnieniu przeze mnie na ich szkodę przestępstw ich zniesławienia /art. 212 § 1 k.k./ i znieważenia art. 216 § 1 k.k./ postanowił, że wyświadczy im przysługę – tj. uczyni zadość ich żądaniom – i wszczął postępowanie przeciwko mnie z urzędu, mimo że przestępstwa zniesławienia i znieważenia są ścigane z oskarżenia publicznego. Ba, postanowił nawet, że mnie pozbawi wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. Złożył wniosek w tej sprawie do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia. Nie wiedział, tuman i sługus A. i W. Zoll, że w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznawał było… niedopuszczalne poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. Wyjaśniła to tumanowi sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny podając w postanowieniu z dnia 30 czerwca 2015 r. –Załącznik XXIII: „Sygn. akt II Kp 270/15/S POSTANOWIENIE Dnia 30 czerwca 2015 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Wydział II Karny, w składzie: Przewodniczący: SSR Katarzyna Cielarska Protokolant /imię i nazwisko protokolanta – ZKE/ przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Zachód – Anny Balon po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2015 roku w Krakowie na posiedzeniu podejrzanego o przestępstwo z art. 212 § 1 kk, art. 216 § 1 kk w zw. z art. 12 kk w przedmiocie rozpoznania wniosku Prokuratora o zarządzenie badania psychiatrycznego połączonego z obserwacją psychiatryczną w Specjalistycznym Szpitalu Psychiatrycznym im. Józefa Babińskiego w Krakowie w celu wydania opinii o stanie zdrowia psychicznego podejrzanego Zbigniewa Kękusia postanawia:

na podstawie art. 203 § 1 i 2 w zw. z art. 259 § 2 kpk nie uwzględnić wniosku Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód w Krakowie o zarządzenie badania psychiatrycznego połączonego z obserwacją psychiatryczną w Specjalistycznym Szpitalu Psychiatrycznym im. Józefa Babińskiego w Krakowie podejrzanego Zbigniewa Kękusia w celu wydania opinii o stanie zdrowia psychicznego wyżej wymienionego podejrzanego;

(…) Sąd zważył, co następuje:
Wniosek Prokuratora na uwzględnienie nie zasługuje.

(…) Odnosząc te rozważania do niniejszej sprawy wskazać należy, iż występki zarzucane podejrzanemu, zarówno występek określony w art. 212 § 1kk jak i występek określony w art. 216 § 1 kk zagrożone są karą grzywny albo ograniczenia wolności. Skoro zatem są to przestępstwa zagrożone alternatywnie karą łagodniejszego rodzaju grzywny i ograniczenia wolności oczywistym jest, że w przypadku wyrokowania Sąd orzekłby jedną z wymienionych kar. W tej sytuacji wniosek Prokuratora o zarządzenie badania psychiatrycznego połączonego z obserwacją psychiatryczną w Szpitalu Psychiatrycznym im. Józefa Babińskiego w Krakowie podejrzanego Zbigniewa Kękusia w celu wydania opinii o stanie zdrowia psychicznego wyżej wymienionego podejrzanego nie mógł zostać uwzględniony.

Mając na uwadze powyższe należało orzec jak w sentencji postanowienia na podstawie powołanych w sentencji przepisów.”
Po tym, gdy się tumanowi D. Furdzikowi nie udało umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym… umorzył postępowania– po prawie dwóch latach jego prowadzenia – na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.: „Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: 1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,

To dlaczego i po co mnie ścigał przez prawie dwa lata? Odpowiadam: żeby mnie umieścić w szpitalu psychiatrycznym. A gdy mu się nie udało, to się wycofał.

  1. Prokurator rejonowy Anna Rokicka – Lis to przełożona Dariusza Furdzika, gdy prowadził postępowanie przeciwko i jego obrończyni. Kłamca i ignorantka. Nadzorowała postępowanie prowadzone przeciwko mnie przez D. Furdzika. Pod jej nadzorem D. Furdzik skierował w.w. bezprawny/nielegalny wniosek do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieście o wydanie postanowienia o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej.
  2. Prokurator Dorota Baranowska zastosowała wobec mnie opisaną na str. xxx do xxx procedurę umieszczania ofiary sędziowsko-prokuratorskiej ferajny/sity w szpitalu psychiatrycznym. Wydała policji nakaz doprowadzenia mnie pod przymusem do Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego, celem poddania mnie tam obserwacji psychiatrycznej, a po tym, gdy mnie z powodu prowadzonego tam przeze mnie protestu głodowego wypisano ze Szpitala po 4 dniach umorzyła postępowanie przeciwko mnie z powodu znikomej społecznej szkodliwości przypisanych mi czynów – Załącznik IX.
  3. Prokurator rejonowy Małgorzata Lipska to przełożona prokurator Doroty Baranowskiej. Nadzorowała postępowanie prowadzone przeciwko mnie przez prokurator D. Baranowską, w tym zastosowanie wobec mnie w.w. procedury. Kłamca i ignorantka.

 

Jak Państwa informowałem, moje od lat doświadczenia z instytucjami wymiaru sprawiedliwości – sądami, prokuratorami, a także Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich – dowodzą, że w każdej z ich jednostek jest zatrudniony co najmniej jeden „dyżurny tuman”, strażnik systemu. To kiepsko wyposażony intelektualnie, ale doskonale opłacany tuman. Gotowy na wszystko łajdak od zadań specjalnych. Takowi wykorzystywani są przez sędziowsko-prokuratorską ferajnę/sitwę do niszczenia osób, które sobie wybiorą na ofiarę.

Teraz już Państwo wiecie, jakimi kwotami opłacamy gotowych na wszystko tumanów w prokuraturze. Tuman wie, że uległość, wysługiwanie sie to jego/jej jedyna szansa na przetrwanie. A potem, gdy tuman wyda orzeczenie w pierwszej instancji przełożeni tumana informują jego ofiarę, gdy ta ich zawiadamia o bezzasadności lub nielegalności przedstawionych jej przez tumana/łajdaka zarzutów, że… nie dostrzegają, nie zauważają itp. itd.

 

Takimi dyżurnym tumanem prokuratury krakowskiej jest Radosława Ridan, a byli Piotr Kosmaty i Dariusz Furdzik.

Każde z nich zostało awansowane przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę. Dwóch z nich, Piotra Kosmatego i Dariusza Furdzika wziął sobie Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro do siebie, do Prokuratury Krajowej.

 

xxx

Wskazać należy, że ustawodawca postawił przed każdym prokuratorem wymóg posiadania nieskazitelnego charakteru:

 

Prokuratorem może być powołany ten,

kto (…) 2. jest nieskazitelnego charakteru.

Artykuł 14.1. ustawy o prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.

 

Zbigniew Ziobro będąc najwyższym rangą prokuratorem w Polsce nie spełnia tego kryterium.

A przecież nie od dziś wiadomo, że… „ryba psuje się od głowy”.

Zbigniew Ziobro mówi dzisiaj:

Chcę zmieniać sądy”

Źródło: „Ziobro: Chcę zmieniać sądy”; „Fakt”, 28.09.2016, s. 3 – Załącznik I

 

Fakty przedstawione w niniejszym e-mail’u oraz w załączonym do niego piśmie z dnia 27 września 2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego, poświadczające je dowody potwierdzają, że sam Zbigniew Ziobro przez 10 lat trwa w jego obronnej wobec patologii sędziów, prokuratorów i byłego rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla postawie.
Dlatego uważam, że warunkiem koniecznym, niezbędnym dla przeprowadzenia skutecznej reformy wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej jest zdymisjonowanie Zbigniewa Ziobry z urzędu ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Ziobro: Chcę zmieniać sądy”; „Fakt”, 28.09.2016, s. 3
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty Wassermann
  6. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Ziobry
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  9. Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokurator Doroty Baranowskiej z dnia 30 czerwca 2016 r.
  10. Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”, „Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05
  11. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 112/04/S, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 23 stycznia 2006 r.
  12. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 112/04/S, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 10 lutego 2006 r.
  13. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt RS-051/3/06, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 16 marca 2006 r.
  14. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt RS-051/3/06, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 17 marca 2006 r.
  15. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 17 marca 2006 r.
  16. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście – Wschód, sygn. akt 1 Ds. 39/06/S, pismo prokuratora rejonowego Piotra Kosmatego z dnia 10 maja 2006 r.
  17. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio 451/06, II K 854/10/ postanowienie sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 30 listopada 2006r.
  18. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ zażalenie prokurator Radosławy Ridan z dnia 8 grudnia 2006 r.
  19. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie, sygn.: Prez. Adm. 400 – 2/11/S, pismo prezesa Sądu Anny Mansfeld z dnia 15 marca 2011 r.
  20. Claudiu Crulic
  21. Prokurator Apelacyjny w Krakowie ApI IP1/11 Kraków, pismo prokuratora Artura Wrony z dnia 14 stycznia 2011 roku
  22. Prokuratura Okręgowa w Krakowie, sygn. akt PO V IP 16.2016, pismo prokuratora okręgowego Rafała Babińskiego z dnia 5 września 2016 r.
  23. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód, sygn. akt 4 Ds. 292/14 /uprzednio 4 Ds. 256/13/, postanowienie sędzi Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Katarzyny Cielarskiej
  24. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 września 2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 27 września 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Jarosław Kaczyński (Kalkstein)

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Drużyna Jarosława Kaczyńskiego – Zbigniew Ziobro, dużo większy – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.3” – skurwysyn4 niż myślałem.
  2. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 6 października 2016 r., godz. 13:00, z winy prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry protestu głodowego przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. informacje na mój temat są zamieszczone na:
      1. stronie www.kekusz.pl,
      2. blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl,
      3. kanale www.monitorpolski-YouTube.pl.
    2. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    3. kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie,

de facto uniemożliwiło to Sądowi.

Źródło: Prokuratura Krajowa, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo

prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10

 

Jakkolwiek Sąd Najwyższy polecił przesłuchać świadka Krzysztofa Łapaja, Sąd w niniejszym postępowaniu uznał, że jest to nadmiernie utrudnione i jednocześnie zbędne.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 11

 

(…) Podczas Rozprawy Głównej dnia 15 marca 2011 roku nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zeznał/ja – ZKE/:Nie przyznaję się do popełnienia zarzucanych mi czynów. Chcę poinformować, iż nie jestem sprawcą czynów, o które zostałem oskarżony. Czyny te popełnili członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, którego to ja też jestem członkiem. Zapisy na stronie internetowej www.zgsopo.webpark.pl i ww.zkekus.w.interia.pl były zamieszczane z komputera zarządu głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Siedziba stowarzyszenia mieści się w Warszawie.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Opinia sądowo-

psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r. – Załącznik 13

 

xxx

 

Kończąc moje poprzednie pismo do Pana, z dnia 16 września 2016 r. zawierające: „Pan Jarosław Kaczyński (Kalkstein) Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszaw Dotyczy:

  1. Ochrona przez Adresata niniejszego pisma interesów Żydów kosztem Polaków nie-Żydów.
  2. Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie protestu głodowego od dnia 11 października 2016 r. przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.”

poinformowałem Pana: „W następnych pismach, które do Pana skieruję przed dniem 11 października 2016 r. zaprezentuję Panu – oraz Adresatom kopii niniejszego pisma i internautom odwiedzającym stronęwww.kekusz.pl – niektórych członków Pana „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”, w tym m.in. Andrzeja Dudę, Małgorzatę Wassermann, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobrę i Mateusza Morawieckiego. Menażerię.”

Przypomnę:

MENAŻERIA«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

 

Prezentację wspomnianych wyżej dziwacznych, śmiesznych osób rozpocząłem od liderów jednej z partii, którą wybrał Pan na koalicjanta PiS w wyborach do Sejmu i Senatu w październiku 2015 r. Jarosława Gowina, samozwańczego „Sitting Bulla” i „Super Lidera”. W istocie nieudacznika, oszusta, lubiącego się, tj. siebie, oglądać na kolorowych zdjęciach – wydawana przez niego za publiczne pieniądze gazeta „Super Lider” – narcyza.

W następnym odcinku przybliżyłem Panu postać wschodzącej gwiazdy PiS Małgorzaty Wassermann. Cwaniary żerującej na krzywdzie wyrządzanej nie-Żydom przez Żydów i zagorzałej obrończyni Żydów naruszających prawa nie-Żydów oraz pozbawiających nie-Zydów możności korzystania z naszych praw.

Obecnie przedstawię Panu – oraz Adresatom kopii niniejszego pisma – Pana pupila od wielu lat Zbigniewa Ziobrę. Ten jest jeszcze większym – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” – skurwysynem,karierowiczem, niż przez 10 lat myślałem. Poza tym, że łajdakiem – „ŁAJDAK”: «człowiek niegodziwy, postępujący haniebnie, godny potępienia, pogardy» Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 424 – to także tchórzem.

Jak Pana informowałem poprzednio skierowanym do Pana pismem, w relację ze Zbigniewem Ziobrą wszedłem 10 lat temu, gdy on był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, a mnie ścigała od dnia 2 lipca 2004 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan za popełnienie 18 przestępstw za pośrednictwem Internetu. W dniu 12 czerwca 2006 r. kończąc prowadzone przez prawie dwa lata postępowanie przygotowawcze prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw, tj. o to, że:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 §1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i SąduApelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek,SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSRIzabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA WłodzimierzBaran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA AnnaKowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony wprowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniuz mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjnyorgan Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd AndrzejaZolla
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniemjawności – art. 241 § 2 k.k.

 

Prokurator R. Ridan prowadziła postępowanie przeciwko mnie pod nadzorem prokuratorów funkcyjnych Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód: Prokuratora Rejonowego Lidii Jaryczkowskiej, jej następcy, p.f. Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego, zastępcy Prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk i p.f. zastępcy prokuratora rejonowego Edyty Kuśnierz.

Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

 

Czyny, których popełnienie prokurator Radosława Ridan przypisała mnie, podając w opisie każdego z nich, że je popełniłem w Krakowie, w rzeczywistości popełnili w Warszawie, mieszkający w Warszawie członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Zawiadomił o tym ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj – Załącznik 1: „Warszawa, 2007.03.15. ZGSOPO-07/03/MS.1 Szanowny Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Dotyczy: Wniosek o spowodowanie wstrzymania przez Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Pana Zbigniewa Ziobro prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny postępowania karnego /sygn. akt II K 451/06/ przeciwko Panu dr Zbigniewowi Kękuś, omyłkowo oskarżonemu przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód o popełnienie przedstawionych w niniejszym piśmie przestępstw.

Uzasadnienie

W dniu 27 marca 2007r. o godz. 10:00, w siedzibie Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny, w sali 24 ma się odbyć rozprawa główna w postępowaniu karnym przeciwko członkowi Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, dr Zbigniewowi Kękuś, oskarżonemu o popełnienie przestępstw:

  1. znieważenia i zniesławienia 15 sędziów, to jest dziesięciu sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie (…) i pięciorga sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie (…),
  2. znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich RP, prof. Andrzeja Zoll /art. 226 § 3 kk/,
  3. zniesławienia adwokata Wiesławy Zoll (małżonka prof. Andrzeja Zolla – pełnomocnik w latach 1997-2003, żony dr Zbigniewa Kękuś w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód – sygn. akt XI CR 603/04) /art. 212 § 2/,
  4. rozpowszechnia wiadomości z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /art. 241 § 2 kk/.

(…) W związku z powyższym, oraz w związku z rozprawą główną w sprawie dr Zbigniewa Kękuś, wyznaczoną przez Sąd Rejonowy w Dębicy na dzień 27 marca 2007r. mimo stanowiska tego Sądu, zajętego w wyżej wymienionym postanowieniu z dnia 30 listopada 2006r., niniejszym informuję, że:

  1. dr Zbigniew Kekuś nie był sprawcą wskazanych w wydanym przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w dniu 13 czerwca 2006r. akcie oskarżenia czynów.
  2. dr Zbigniew Kękuś nie zamieszczał wskazanych w wydanym przeciwko niemu akcie oskarżenia informacji na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl .
  3. dr Zbigniew Kękuś nie założył i nie administrował stroną internetową www.zkekus.w.interia.pl , nigdy nie miał i nie ma do niej dostępu, by ją redagować.
  4. dr Zbigniew Kękuś nigdy nie miał i nie ma dostępu do administrowania stroną internetową Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl.

Informacje z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny i Sąd Apelacyjny w Krakowie postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/ i dotyczące naruszania przez funkcjonariuszy publicznych, uczestniczących w różny sposób w tym postępowaniu konstytucyjnych i ustawowych praw małoletnich synów dr Zbigniewa Kękuś, w tym jego małoletniego chorego dziecka, zamieszczane były na wskazanych przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód stronach internetowych wyłącznie przez osoby, administrujące tymi stronami – nigdy nie było wśród nich Pana dr Zbigniewa Kękuś – z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Umieszczano je tam w ramach realizacji celów statutowych naszego Stowarzyszenia, w tym przede wszystkim:„zabiegania o stosowanie równych praw ojca i matki dla najwyżej pojętego dobra dziecka oraz zmian obyczajowo przyjętej obecnie interpretacji prawa i orzecznictwa sądowego nie dających ojcu rzeczywistego równouprawnienia prawa do współ wychowywania dzieci”

Pragnę zauważyć, że art. 97 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowi, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

Na ten sąd oraz inne organy państwowe – a zatem także na Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy był nim prof. A. Zoll – które powinny stać na stanowisku przestrzegania prawa, art. 100 KRiO nakłada obowiązek pomocy rodzicom … „jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej”.

Pan dr Zbigniew Kękuś przez cały 9-o letni okres trwania postępowania z jego powództwa o rozwód pozbawiony był przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie, za wiedzą i akceptacją Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. A. Zoll możności należytego wykonywania jego, jako ojca, władzy rodzicielskiej.

Wbrew stanowisku biegłych sądowych, które w przekazanej Sądowi Okręgowemu w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny Opinii z 14 czerwca 1999r. scharakteryzowały dr Zbigniewa Kękuś – po przeprowadzeniu z nim oraz jego dziećmi badań i wywiadów – jako troskliwego i opiekuńczego ojca i tak w przekazanej Sądowi Opinii, jak złożonych następnie, zaprotokołowanych zeznaniach poleciły Sądowi zapewnienie mu jak najszerszych, nieskrępowanych i nieograniczonych kontaktów z jego dwoma – wtedy 12-o i 9-o letnim – synami, do zakończenia w kwietniu 2006r. postępowania z jego powództwa o rozwód, Sąd Okręgowy zezwolił mu na spotkania z synami w okresie dwóch weekendów w miesiącu – tj. przez 4 spośród 30 dni w miesiącu – lekceważąc nawet, nie rozpatrując przez 9 miesięcy jego wniosku o wyrażenie zgody, aby mógł rehabilitować jego małoletniego chorego syna, aby w ostateczności oddalić ten wniosek – i podejmując wiele decyzji, sprzecznych z podstawowymi konstytucyjnymi i ustawowymi prawami dziecka, postanowień, godzących w dobro, w tym zdrowie małoletnich synów Zbigniewa Kękuś.

Wyrażamy nasze najwyższe oburzenie, a zarazem zdumienie i żal, że przez 5 lat, jakie upłynęły od momentu, gdy 21 lutego 2001 roku Pan Zbigniew Kękuś po raz pierwszy złożył wniosek o wyrażenie przez Sąd Okręgowy w Krakowie zgody na umożliwienie mu leczenia, rehabilitacji jego małoletniego chorego syna, do zakończenia w dniu 10 kwietnia 2006 roku postępowania z jego powództwa o rozwód, żaden z licznych, wymienionych wyżej, w różny sposób uczestniczących w postępowaniu sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Andrzej Zoll, naruszając przepisy – między innymi – art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw z 2002.02.11/:„We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu dziecka

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – art. 72.1:„Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.”

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiejart. 68.3: „Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom (…).”

oraz przedstawionych wyżej regulacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie udzielili pomocy, zagrożonemu bardzo poważnymi konsekwencjami – między innymi: zniekształcenie klatki piersiowej, upośledzenie funkcji oddychania i krążenia, zniekształcenie kręgosłupa i miednicy, garb żebrowy, upośledzenie działania narządów wewnętrznych – jego chorób dziecku, a samego dr Zbigniewa Kękuś Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód oskarżyła – nie wykonawszy, jak napisał Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w w.w. postanowieniu z 30.11.2006r., podstawowych czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu przez niego zarzuconych mu czynów – o popełnienie przedstawionych wyżej przestępstw.

Informuję, że stronami internetowymi, wskazanymi przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w akcie oskarżenia z dnia 2006.06.13 przeciwko dr Zbigniewowi Kękuś, administrują wyłącznie osoby upoważnione do tego przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca,

Pana dr Zbigniewa Kękusia nie ma i nigdy nie było wśród tych osób.

Wszelkie informacje, znajdujące się na stronach internetowych, administrowanych z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, są umieszczane w ramach realizacji celów statutowych Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Stajemy w obronie tych, którzy własnych praw bronić nie mogą, kierując się w naszych działaniach głosem sumienia.

Ze względu na powyższe, wnoszę, jak na wstępie.

z poważaniem, Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, /uprzednio II K 451/06, II K

854/10/, pismo prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r., data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r. – Załącznik 1

 

Ja, także wiedząc, że nie byłem sprawcą czynów przypisanych mi przez prokurator Radosławę Ridan kierowałem od kwietnia 2006 r., pisma do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, którymi informowałem go, że jestem ścigany przez Prokuraturę Rejonową Kraków za czyny, których nie byłem sprawcą.

Po tym, gdy prezes ZG SOPO K. Łapaj skierował w.w. pismo do Z. Ziobry, a mnie z powodu sporządzonego przez prokurator R. Ridan aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. wyrzucono w dniu 6 listopada 2006 r. z pracy w ING Banku Śląskim S.A. na stanowisku Dyrektor Banku – Pion Usług, pismem z dnia 4 czerwca 2007 r. skierowanym do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Z. Ziobry złożyłem – Załącznik 2: „Szanowny Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Dotyczy: Wniosek o dyscyplinarne – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej – złożenie z urzędu prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan, która oczywiście i rażąco obraziwszy przepisy art. 297 § 1 kpk, tj. bezpodstawnie oskarżywszy mnie o popełnienie czynów, których sprawcami były inne osoby, spowodowała – między innymi – utratę przeze mnie pracy na stanowisku Dyrektora Pionu w ING Bank Śląski S.A.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 czerwca 2007 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego

Zbigniewa Ziobro – Załącznik 2

Na pismo jak wyżej otrzymałem taką samą odpowiedź, jak na wszystkie inne pisma, które kierowałem do ministra – prokuratora generalnego Z. Ziobry z prośbą o interwencję… Wyjaśniono mi, że: „minister nic nie może”.

Ponieważ w tym samym czasie Z. Ziobro był także posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej kierowałem pisma do niego jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Składałem je osobiście w jego biurze poselskim w Krakowie. Poseł Zbigniew Ziobro mógł wnieść interpelację poselską lub zapytanie poselskie w sprawie, którą mu zgłaszałem. Wybrał jednak inny wariant… Pisma, które kierowałem do niego jako posła przekazywał sobie samemu jako ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu i urzędnicy z Ministerstwa Sprawiedliwości informowali mnie że…„minister nic nie może”.

Była to nieprawda. W wydaniu z dnia 4 stycznia 2007r. „Dziennik Polska Europa Świat” opublikował wywiad ze Zbigniewem Ziobro, który zadeklarował, że osobiście nadzorował będzie śledztwo w sprawie transakcji, na których syn i synowa Leszka Millera zarobili milion dolarów. Wyjaśniał:O tej transakcji dowiedziałem się dopiero ze środowych łamów „Dziennika”. Oczywiście mógłbym tłumaczyć, że cztery lata temu był inny prokurator generalny, a po nim nastąpili jeszcze kolejni. Zamiast tego deklaruję, że sprawę wyjaśnię dogłębnie. Już wydałem polecenia dyrektorowi biura Przestępczości Zorganizowanej Konradowi Konratowskiemu, aby akta pilnie ściągnął z gdańskiej prokuratury. To jedna z najważniejszych spraw jakie się ostatnio pojawiły.Dlatego osobiście przeczytam akta i wyrobię sobie zdanie o pracy prokuratorów. Dodatkowo inny prokurator również oceni pracę oskarżyciela zajmującego się tą sprawą. (…) Dziś widać, jak wiele patologicznych układów wtedy powstawało i działało bez przeszkód. Rolą prokuratury jest wyjaśnienie wszystkich tych spraw. Chcę mieć także pewność, że gdańscy oskarżyciele wykorzystali każdą możliwą dowodową, aby wyjaśnić kulisy transakcji Net Irena Miller.Będę spokojny, jeśli się osobiście o tym przekonam.

Źródło: „Dziennik, Polska Europa Świat”, 4 stycznia 2007r., s. 11

 

Wypowiedź Zbigniewa Ziobry czyniła całkowicie niewiarygodne informacje przekazywane mi wielokrotnie przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, że minister – prokurator generalny Zbigniew Ziobro nie mógł interweniować, gdy śledztwo przeciwko mnie prowadziła prokurator Radosława Ridan.

Co więcej, okazało się, że Zbigniew Ziobro sam, z własnej woli zadeklarował osobiste zajęcie się w.w. sprawą po zapoznaniu się z nią po lekturze Dziennika. Nie trzeba było nawet w tej sprawie wniosku.

Tamta sprawa miała mu jednak zrobić dobry PR. Gdyby mnie udzielił pomocy, przysporzyłby sobie wrogów wśród prawników.Kibicował zatem minister sprawiedliwości – prokurator generalny, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Ziobro sędziom, prokuratorom, Andrzejowi i Wiesławie Zoll w realizacji ich celu uczynienia mnie przestępcą.

Mając w nim sojusznika cel osiągnęli. W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. – Załącznik 3:

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ wyrok sędziego

Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. – Załącznik 3

 

W wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma – Załącznik 3:

  1. podał opisy każdego z 18 czynów, o których popełnienie oskarżyła mnie prokurator . Ridan
  2. wyeliminował z opisu każdego z 18 czynów stwierdzenie, że ja byłem założycielem strony zkekus.w.interia.pl,
  3. uzupełnił opis każdego z 18 czynów o zarzut, że ja je popełniłem wspólnie i w porozumieniu z inną osobą.

 

Przez następnych kilka lat podejmowałem wiele działań na rzecz wzruszenia niesłusznego skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r.

Ponieważ oszukiwali mnie – wmawiając mi, że w sprawie przeciwko mnie nie zachodzi określona w art. 523 § 1 k.k. przesłanka uprawniająca do wniesienia kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy – kolejni rzecznicy praw obywatelskich, Janusz Kochanowski i Irena Lipowicz oraz prokuratorzy generalni, Andrzej Czuma /dwa razy/, Krzysztof Kwiatkowski i Andrzej Seremet, w tym ten ostatni cztery razy w okresie od 12 maja 2010 r. do 2 grudnia 2010 r., w dniu 30 maja 2011 r. rozpocząłem protest głodowy przed Prokuraturą Generalną, prosząc prokuratora generalnego o przeprowadzenie jeszcze jednego postępowania wyjaśniającego.

Fotoreportaż z mojego protestu zamieścił tygodnik red. Leszka Bubla „Tylko Polska” w wydaniu z dnia 16 czerwca 2011 r. – Źródło: „Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r. – Załącznik 4.

Materiały z protestu znajdują się także w Internecie, w tym między innymi na stronach www.monitor-polski iwww.zkekus.pl.

W następstwie prowadzonego przeze mnie protestu prokurator generalny Andrzej Seremet przeprowadził… piąte postępowanie wyjaśniające, które wykazało, że… jednak miałem rację.

Prokurator Generalny wniósł w dniu 23.08.2011 r. kasację, w której podał m.in. – Załącznik 5: „Warszawa, dnia 22 sierpnia 2011 r. Rzeczpospolita Polska Prokurator Generalny PG IV KSK 699/11 Sąd Najwyższy Izba Karna Kasacja Prokuratora Genralnego od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/6 Na podstawie art. 521 kpk zaskarżam wymieniony wyrok w zakresie czynów opisanych w pjt II i XVIII jego części dyspozytywnej w całości na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia.

Na podstawie art. 523 § 1 kpk, art. 526 §1 kpk i art. 537 § 1 i 2 kpk zaskarżam

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowego a mianowicie art. 366 § 1 kpk, polegające na niezasadnym odstąpieniu od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja posiadającego informacje dotyczące tego, czy Zbigniew Kękuś zakładał stronę internetową www.zgsopo.webpark.pl i stronę pod domeną zkekus.w.inetria.pl, a także czy umieszczał na nich oraz w jakim czasie swoje pisma znieważające pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechniał okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, czy też współdziałał w tym zakresie z inną nieustaloną osobą, w następstwie czego doszło do nie wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, polegające na dokonaniu, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów, wskutek ustalenia, że czyny opisane w pkt II i XVIII części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku, polegające na zamieszczaniu na stronie internetowej pod domeną zkekus.w.interia.pl, pism znieważających pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechnianiu okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, miały miejsce w okresie od stycznia 2003 r. do maja 2005 r. w Krakowie, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że strona ta została utworzona dopiero w dniu 26 października 2004 r. i wnoszę o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięć zawartych w pkt II i XVIII jego części dyspozytywnej i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Prokurator Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia Wschód skierował przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi akt oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia o to, że:

(…) Działając na podstawie art. 37 kpk, Sąd Najwyższy wyznaczył do rozpoznania przedmiotowej sprawy Sąd Rejonowy w Dębicy, który wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., w sprawie o sygnaturze II K 451/06: I. uznał oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że (…).

Wobec niezaskarżenia przez strony, wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy uprawomocnił się w dniu 27 grudnia 2007 r., bez wszczynania postępowania odwoławczego.

Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. o sygnaturze II Ko 283/10, Sąd Okręgowy w Rzeszowie na wniosek obrońcy skazanego wznowił postępowanie w sprawie II K 451/06, w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach I, III-XVII wyroku i uchylił w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06, przekazując w tej części sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania (k.3532-3534).

Analiza wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy oraz akt sprawy w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII wskazuje, że został on wydany przez sąd I instancji na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, do czego sąd był zobligowany przez przepis art. 366 § 1 kpk.

Ponadto sąd orzekający dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymogom określonym w art. 7 kpk, nie stosując się do reguł procesowych określających zasadę swobodnej oceny dowodów, przeprowadzając w istocie dowolną ocenę materiału dowodowego, nie mającą rzeczywistego odniesienia do ujawnionych i przeprowadzonych w toku rozprawy dowodów.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 lipca 2008 r., sygnatura IV KK 208/06, wyraził pogląd, że niezbywalnym prawem sądu merita jest swobodna ocena wiarygodności poszczególnych dowodów, jednak w sytuacji, gdy ocena ta jest oparta na nieprawdziwych przesłankach oraz pomija cały szereg dowodów ujawnionych w toku procesu, nie tylko nie podlega ona ochronie wynikającej z dyrektywy zawartej w art. 7 kpk, ale wręcz przeciwnie, właśnie tę dyrektywę obraża w sposób rażący (LEX nr 445353).

Podobnie Sąd Najwyższy wypowiedział się w postanowieniu z dnia 9 lipca 2008 r. sygnatura IV KK 149/08 uznając, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 kpk, jeśli tylko jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (OSNwSK 2008/1/1419).

W realiach niniejszej sprawy sąd nie zastosował się do powyższych zasad.

Należy w tym miejscu zauważyć, że oskarżony Zbigniew Kękuś pomimo prawidłowego zawiadamiania o terminach rozpraw nie brał w nich udziału, nie składając tym samym żadnych wyjaśnień. W toku postępowania przygotowawczego wymieniony nigdy nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień, zaś przesłuchani pokrzywdzeni nie posiadali żadnych informacji, kto i w jakich okolicznościach zamieścił na stronach internetowych znieważające ich pisma.

Na żądanie Sądu Rejonowego w Dębicy portal Interia PL udzielił odpowiedzi, że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a użytkownik nie podał swoich danych osobowych, zaś portal Wirtualna Polska poinformował, że strona www.zgsopo.webpark.pl należy do Krzysztofa Łapaja zamieszkałego w Warszawie ul. /adres – ZKE/ (k.3098-3099 i 3183).

Wobec uzyskania takiej informacji z portalu Wirtualna Polska, Sąd Rejonowy w Dębicy dwukrotnie wysyłał wezwania dla świadka Krzysztofa Łapaja na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Warszawa, ul. /adres – ZKE/Świadek nie zgłosił się do sądu nadsyłając pismo z dnia 15 marca 2007 r., z którego wynikało, że jego stan zdrowia nie pozwala mu stawić się na przesłuchanie do Sądu Rejonowego w Dębicy. Ponadto Krzysztof Łapaj na str. 4 wymienionego pisma poinformował, że Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowychwww.zgsosopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl, nie on je zakładał, ani też nimi nigdy nie administrował (k. 2660-2664).

W tej sytuacji Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił się z wnioskiem do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie o przesłuchanie w ramach pomocy prawnej świadka Krzysztofa Łapaja, formułując szereg istotnych dla sprawy pytań (k3230-3232).

Wspomniane czynności według właściwości realizował Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, który przesłał wezwanie dla świadka Krzysztofa Łapaja na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, mającego siedzibę w Warszawie przy ul. /adres – ZKE/. Wezwanie to zostało zwrócone przez pocztę sądowi wobec jego nieodebrania w terminie, a świadek nie stawił się na posiedzenie w celu przesłuchania. W związku z tym Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, zwrócił Sądowi Rejonowemu w Dębicy odezwę, wobec braku możliwości przesłuchania Krzysztofa Łapaja (k.3263 i 3271).

Sąd ten na rozprawie w dniu 18 grudnia 2007 r. odczytał protokół sądu wezwanego z dnia 19 listopada 2007 r., dotyczący przyczyn niewykonania czynności przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja i w dalszej części rozprawy zrezygnował z przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja, uzasadniając swoją decyzję brakiem możliwości doręczenia mu wezwania, jak też brakiem informacji o jego miejscu zamieszkania.

Stwierdzenie zawarte w protokole, że adresu świadka nie można ustalić, nie odpowiada rzeczywistości, bowiem w toku postępowania nie podejmowano próby ustalenia prywatnego adresu świadka. Nadmienić należy, że sprawdzenie w bazie PESEL CEL z dnia 13 czerwca 2011 r. wykazało, że świadek Krzysztof Łapaj zameldowany jest od 17 sierpnia 1988 r. pod adresem Warszawa ul. /adres – ZKE/ (wydruk z bazy PESEL Cel – do ujawnienia w trybie art. 452 § 2 kpk).

W wyroku z dnia 13 kwietnia 2005 r. sygnatura III KK 26/05, Sąd Najwyższy stwierdził między innymi, że art. 366 § 1 kk stanowi o kierowaniu rozprawą. W szczególności obliguje on przewodniczącego składu orzekającego do zachowania szczególnej staranności w kierowaniu rozprawą sądową w tym baczenie, ażeby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy. Temu wymaganiu Sąd Rejonowy w Dębicy nie sprostał, bezzasadnie odstępując od przesłuchania najistotniejszego świadka Krzysztofa Łapaja.

Sąd Rejonowy w Dębicy w toku dalszego postępowania, na podstawie art. 394 § 2 kpk ujawnił dowody wskazane w akcie oskarżenia oraz pisma oskarżonego i pisma Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie, w tym pismo z dnia 15 marca 2007 r. znajdujące się w aktach (k.2660-2664), podpisane przez Krzysztofa Łapaja, w którym jak wspomniano powyżej, była zawarta informacja, że Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych www.zgsospo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl, nie on je zakładał, ani też nigdy nie administrował.Również tego samego dnia zamknięty został przewód sądowy i Sąd Rejonowy w Dębicy wydał wyrok skazujący oskarżonego Zbigniewa Kękusia, w zakresie czynów opisanych w pkt II i XVIII jego części dyspozytywnej ustalając, że oskarżony realizując znamiona obu zarzuconych mu czynów, działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą.

Odnosząc się do treści wyroku, należy podnieść, że ustalenia sądu rejonowego w zakresie współdziałania z inną osobą nie znajdują żadnego odniesienia w zgromadzonym materiale dowodowym.

Poza sporem pozostaje, że oskarżony Zbigniew Kękuś nie złożył w sprawie żadnych wyjaśnień, a najistotniejszy dla sprawy świadek Krzysztof Łapaj nigdy nie został przesłuchany. Ponadto pozostali przesłuchani w sprawie świadkowie, nie podali żadnych okoliczności dotyczących umieszczenia na stronach internetowych pism, w których zostali oni znieważeni.

Godzi się ponadto zauważyć, że w zakresie czynu opisanego w pkt II i XVIII części dyspozytywnej wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. Sądu Rejonowego w Dębicy, Zbigniewowi Kękusiowi przypisano działanie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., podczas gdy strona internetowa pod domeną www.zkekus.w.interia.plzostała założona, dopiero w dniu 26 października 2004 r.

W tej sytuacji przyjęcie przez sąd, że oskarżony Zbigniew Kękuś we wskazanym okresie znieważał osoby pokrzywdzone za pośrednictwem wymienionej strony internetowej, pod domeną www.zkekus.pl, nie tylko nie znajduje uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym, a wręcz jest sprzeczne między innymi z pisemną informacją z portalu Interia PL z dnia 01 października 2007 r.

Tak więc ustalenia Sądu Rejonowego w Dębicy, że Zbigniew Kękuś znieważał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. pod domeną www.zkekus.w.interia.pl Wiesławę Zoll jak też rozpowszechnił tamże materiały ze sprawy rozwodowej, prowadzonej z wyłączeniem jawności, nie mogą być uznane za ustalenia swobodne, a tylko dowolne, nie znajdujące oparcia w żadnym materiale dowodowym Innymi słowy nie było możliwie, aby oskarżony od stycznia 2004 r. do dnia 26.10.2004 r., to jest dnia założenia strony internetowejwww.zkekus.w.interia.pl, zamieszczał na niej jakiekolwiek dokumenty, czy też pisma o treści znieważającej, skoro strona ta po prostu jeszcze nie istniała.

Odnosząc się do ustaleń sądu, w zakresie współdziałania Zbigniewa Kękusia z inna nieustaloną osobą w toku dokonywania czynów zabronionych opisanych w pkt II i XVIII części dyspozytywnej wyroku sądu rejonowego, należy zauważyć, że w aktach nie istnieje taki dowód, który mógłby być skutecznie wykorzystany do poczynienia tego typu ustaleń.

W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy teść w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

W powyższej sprawie, jak wskazano w zarzutach kasacji doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 366 § 1 kk, jak też art. 7kpk, wskutek przekroczenia przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów i dokonania dowolnej ich oceny, oderwanej od realiów sprawy.

W tej sytuacji wniesienie kasacji z urzędu na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia jest uzasadnione.

z upoważnienia Prokuratora Generalnego Robert Hernand Zastępca Prokuratora Generalnego”

Źródło: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 699/11, Kasacja z dnia 22

sierpnia 2011 r. od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06 – Załącznik 5

 

W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym orzekł – Załącznik 6: „Sygn. akt IV KK 272/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie SSN Jerzy Grubba (przewodniczący) SSN Barbara Skoczkowska SSA del. do SN Henryk Komisarski (sprawozdawca) Protokolant /imię i nazwisko protokolanta – ZKE/ przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Mieczysława Tabora w sprawie Zbigniewa Kękusia skazanego z art. 212 § 2 k.k. i innych po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 26 stycznia 2012 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanego od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 uchyla zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.”Wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06, Zbigniew Kękuś został uznany winnym popełnienia osiemnastu przestępstw, przy czym:

– w punkcie II przypisano mu przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegające na tym, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, znieważył publicznie używając wobec niej słów obraźliwych – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowe pod domeną www.zkekus.w.interia.pl – Wiesławę Zoll i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu adwokata” i za to na podstawie art. 212 § 2 k.k. wymierzono mu karę grzywny w wysokości 30 stawek dziennych po 100 zł każda,

– w punkcie XVIII przypisano mu przestępstwo z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegające na tym, że „w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, znieważył publicznie używając wobec niej słów obraźliwych – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowe pod domeną www.zkekus.w.interia.pl – rozpowszechniał wiadomości z rozpraw sądowych prowadzonych z wyłączeniem jawności przed Sądem Okręgowym w Krakowie w sprawie I CR 603/04, z powództwa o rozwód” i za to na podstawie art. 241 § 2 k.k. wymierzono mu karę grzywny w wysokości 40 stawek dziennych po 100 zł każda.

Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 kk, Sąd Rejonowy połączył wymierzone Zbigniewowi Kękusiowi kary grzywny za poszczególne przestępstwa (osiemnaście) i sprowadził je do kary łącznej grzywny w wysokości 150 stawek dziennych po 100 złotych każda.

Żadna ze stron nie zaskarżyła powyższego wyroku i uprawomocnił się on w dniu 27 grudnia 2007 r.

Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r., sygn. akt II Ko 283/10, Sąd Okręgowy w Rzeszowue wznowił postępowanie odnośnie szesnastu przypisanych Zbigniewowi Kękusiowi przedmiotowym wyrokiem przestępstw (rozstrzygnięcia w tym względzie zawarte były w punktach I oraz od III do XVII) i sprawę w tej części przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Z kolei, w zakresie punktu II i XVIII wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, kasację na korzyść Zbigniewa Kękusia, wniósł Prokurator Generalny, który podniósł następujące zarzuty:

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowego a mianowicie art. 366 § 1 kpk, polegające na niezasadnym odstąpieniu od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja posiadającego informacje dotyczące tego, czy Zbigniew Kękuś zakładał stronę internetową www.zgsopo.webpark.pl i stronę pod domeną zkekus.w.inetria.pl, a także czy umieszczał na nich oraz w jakim czasie swoje pisma znieważające pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechniał okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, czy też współdziałał w tym zakresie z inną nieustaloną osobą, w następstwie czego doszło do nie wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, polegające na dokonaniu, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów, wskutek ustalenia, że czyny opisane w pkt II i XVIII części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku, polegające na zamieszczaniu na stronie internetowej pod domeną zkekus.w.interia.pl, pism znieważających pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechnianiu okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, miały miejsce w okresie od stycznia 2003 r. do maja 2005 r. w Krakowie, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że strona ta została utworzona dopiero w dniu 26 października 2004 r.

Ostatecznie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i przekazanie sprawy w tej części Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.

Zgodnie z utrwalonymi już poglądami Sądu Najwyższego, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., jeśli tylko jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2008 r., sygn. akt IV KK 149/08, OSNwSK 2008/1/1419’ wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2008 r., sygn. akt IV KK 208/06, LEX nr 445353).

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie sprostał wyżej wyrażonym zasadom.

Na wstępie podkreślić należy, że Zbigniew Kękuś nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów o odmówił składania wyjaśnień. Przesłuchani w sprawie pokrzywdzeni nie posiadali żadnych informacji, kto i w jakich okolicznościach zamieścił na stronach internetowych znieważające ich pisma.

W tej sytuacji bardzo ważnego znaczenia nabierają uzyskane od portali Interia PL i Wirtualna Polska informacje, z których wynika, że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a użytkownik nie podał swoich danych osobowych, zaś strona www.zgsopo.webpark.pl należy do Krzysztofa Łapaja zamieszkałego w Warszawie /…/.

Dysponując takimi informacjami Sąd Rejonowy słusznie dopuścił dowód z zeznań świadka Krzysztofa Łapaja, ale mimo dwukrotnego wysłania mu wezwania na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca /…/ nie stawił się na rozprawę. Nadesłał jednak pismo, opatrzone datą 15 marca 2007 r., z którego wynikało, że stan zdrowia nie pozwala mu stawić się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, przy czym zaznaczył, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgosopo.webpark.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował.

Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił się do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie z wnioskiem o przesłuchanie Krzysztofa Łapaja w ramach pomocy prawnej.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie wezwał świadka na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Wezwanie zostało zwrócone z uwagi na nieodebranie w terminie, a świadek nie stawił się na przesłuchanie. W konsekwencji odezwę zwrócono Sądowi Rejonowemu w Dębicy bez wykonania wnioskowanej czynności.

Sąd Rejonowy w Dębicy odstąpił od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja, a swoją decyzję uzasadnił brakiem możliwości doręczenia mu wezwania, jak tez brakiem informacji o miejscu zamieszkania.

W realiach sprawy decyzja Sądu Rejonowego w Dębicy była przedwczesna. Sąd ten nie podjął bowiem żadnej próby ustalenia prywatnego adresu świadka (wszystkie wezwania wysyłano na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca). Tymczasem sprawdzenie w bazie PESEL CEL, które prokurator przeprowadził w dniu 13 czerwca 2011 r. wykazało, że Krzysztof Łapaj od 17 sierpnia 1988 r. zameldowany jest w Warszawie ul. /adres – ZKE/. Tym adresem Sąd Rejonowy w Dębicy nie dysponował, ponieważ nie podjął jakichkolwiek działań w celu jego uzyskania.

Odstępując od przesłuchania w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja, w świetle poczynionych wyżej uwag, Sąd Rejonowy w Dębicy dopuścił się naruszenia art. 366 § 1 k.p.k., który obligował ten Sąd do podjęcia wszelkich starań do wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.Przesłuchanie Krzysztofa Łapaja było konieczne ponieważ w swoim piśmie z dnia 15 marca 2007 r. wskazał on, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgsopo.webparl.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował. Ewentualne potwierdzenie tych informacji może mieć podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności Zbigniewa Kękusia.

Idąc dalej, przyjęcie w opisie obu cytowanych na wstępie czynów (pkt Ii i XVIII wyroku), że Zbigniew Kękuś swoją przestępczą działalność prowadził za pośrednictwem strony zkekus.w.interia.pl w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. nie znajduje oparcia w zgromadzonych dowodach, a wręcz jest z nimi sprzeczne. Jak już bowiem wspomniano, z informacji portalu Interia PL wynika, że strona zkekus.w.interia.pl została założona dopiero w dniu 26 października 2004r. Czyniąc przedmiotowe ustalenie Sąd Rejonowy niewątpliwie dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k.

Także dowolnym i poczynionym z obrazą art. 7 k.p.k. jest ustalenie, że Zbigniew Kękuś realizując znamiona czynów przypisanych mu w punktach II i XVIII wyroku działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. Na takie współdziałanie nie wskazuje żaden z zebranych w sprawie dowodów.

Uchybienia jakich dopuściła się Sąd Rejonowy mogły albo wręcz miały wpływ na treść wyroku. Nie można przecież wykluczyć, że zeznania Krzysztofa Łapaja doprowadziłyby do zgoła odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. Z kolei błędna ocena pisma portalu Interia PL wprost decyduje o tym, że przyjęty w opisie obu czynów (pkt II i XVIII wyroku) okres przestępczej działalności jest nieprawidłowy.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (wysłać mu wezwania na adres domowy), a nadto winien wziąć pod uwagę i prawidłowo ocenić pismo portalu Interia PL.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11 – Załącznik 6

 

Wskazać należy, że jakkolwiek kasacja Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. i wyrok wznowieniowy Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. obejmowały tylko zarzuty – z pkt. II i XVIII wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. – to co do ich istoty dotyczyły wszystkich 18 przypisanych mi przestępstw. Wszystkie zostały popełnione za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony zkekus.w.interia.pl.

Wniesiona przez Prokuratora Generalnego w dniu 23 sierpnia 2011 r. kasacja i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r. nie mogły jednak dotyczyć pełnego zakresu przypisanych mi – osiemnastu – czynów ponieważ art. 521 § 1 k.p.k. stanowił5: Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie., a w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. w zakresie 16 czynów z pkt. I, III – XVII, z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. – Załącznik 7:

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu

Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r. – Załącznik 7

 

Po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie na moją korzyść w.w. wyroku wznowieniowego z 15.09.2010 r. i zwróceniu przez ten Sąd sprawy przeciwko mnie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie zarzutów z pkt. I, III – XVII wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. na sędziego referenta wyznaczono sędzię Beatę Stój, która prowadziła postępowanie także po wydaniu przez Sąd Najwyższy w.w. wyroku wznowieniowego na moją korzyść z dnia 26.01.2012 r.

Sędzia Beata Stój prowadziła postępowanie przez kilka lat, do dnia 15 marca 2016 r., gdy wydała postanowienie kończące sprawę, którym:

  1. przypisała mi sprawstwo każdego z 18 czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r.,
  2. umorzyła postępowanie z powodu ustania karalności wszystkich czynów, za które Sąd Rejonowy w Dębicy ścigał mnie od listopada 2006 r.

 

Pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. skierowanym do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego złożyłem –Załącznik 8: „Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny Prokuratura Krajowa ul. Rakowiecka 26/30 02-528 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie:
    1. art. 521 k.p.k., art. 523 § 1 k.p.k., art. 526 § 1 k.p.k., art. 537 § 1 i 2 k.p.k.
    2. kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11, wniesionej na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 13,
    3. wyroku wznowieniowego Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11, wydanego na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 14,
    4. postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r., sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/ – Załącznik 21,
    5. wskazania doktryny prawnej, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej

o wniesienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego do Sądu Najwyższego kasacji na moją korzyść od postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ o umorzeniu postępowania z powodu ustania karalności czynów /art. 17 § 1 k.p.k., w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k./ – Załącznik 22.

  1. Wniosek o przedstawienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. I zarzutów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia:
    1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów,
    2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.
  2. Wniosek o złożenie w kasacji jak w pkt. I wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie wyroku uniewinniającego mnie od każdego z 18 czynów przypisanych mi przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój w postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r., z powodu:
    1. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia naruszenia prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k., w tym – patrz: pkt III.2
    2. w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17 postanowienia rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia naruszenia:
      1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k oraz
      2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego

Zbigniewa Ziobry – Załącznik 8

 

Pismem z dnia 27 lipca 2016 r. zawiadomił mnie prokurator Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu delegowanego do Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały, o treści – Załącznik 9 „Warszawa, dnia 27.07.2016 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego /adres – ZKE/ PK IV Ksk 1046.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Uprzejmie informuję, że Pana wniosek o wywiedzenie kasacji od postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2016 r., sygn. II K 407/13 zostanie rozpoznany po zbadaniu akt głównych, które zostały przesłane na żądanie tutejszego Departamentu z Sądu Rejonowego w Dębicy (łącznie 33 tomy).

Z uwagi na znaczny wzrost wpływu spraw, w tym konieczność zachowania w innych sprawach nieprzekraczalnych terminów wywodzenia kasacji na niekorzyść, sprawa II K 407/13 (w której można wnieść kasację w każdym czasie) – zostanie zbadana w miesiącu sierpniu 2016 r. Krzysztof Domagała prokurator Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu delegowany do Prokuratury Krajowej”
Źródło: Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo

prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 27 lipca 2016 r. – Załącznik 9

 

Nie zawsze minister sprawiedliwości – prokurator generalny Zbigniew Ziobro tak wolno działa.

Gdy w dniu 26 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa wydał wyrok nakazowy nakładając karyę grzywny w kwocie 200,00 zł na pracownika drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum Z. Ziobro zareagował natychmiast. Tego samego dnia opublikował swoje oświadczenie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Media informowały:

 

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości – jako prokurator generalny – zdecydował, że Prokuratura Okręgowa

w Łodzi włączy się do sprawy prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa. Chodzi o jego wyrok nakazujący zapłatę 200 zł grzywny przez pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił wykonania zlecenia

dla Fundacji LGBT Business Forum. (…) jako prokurator generalny, zdecydował, jak napisał w oświadczeniu,

o przystąpieniu przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi do postępowania przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Widzewa. Celem jest obiektywne rozpatrzenie złożonego wniosku o ukaranie, mając na względzie zasadywolności sumienia i zdrowego rozsądku.
Źródło: Maciej Kałach, „Zbigniew Ziobro nakazuje zbadać wyrok łódzkiego sądu w sprawie roll up’u LGBT”; Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/lodz/a/zbigniew-ziobro-nakazuje-zbadac-wyrok-lodzkiego-sadu-w-sprawie-roll-upu-lgbt,10448722/

 

Rozpoznanie sprawy, którą ja zgłosiłem ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. zajęło mu prawie trzy miesiące. W dniu 5 września 2016 r. prokurator Prokuratury Krajowej sporządził pismo, którym mnie poinformował – Załącznik 10 „Warszawa, dnia 5.09.2016 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego PK IV Ksk 1046.2016 Pan Zbigniew Kękuś/adres – ZKE/ Odpowiadając na pisma z dnia: 7.06.2016 r., 13.06.2016 r., 14.07.2016 r., 16.06.2016 ., 21.06.2016 r., 7.07.2016 r. 24.08.2016 r. i 30.08.2016 r. nadesłane do Ministerstwa Sprawiedliwości i do Prokuratury Krajowejuprzejmie informuję, że Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny nie skorzysta z przysługującego mu na mocy art. 521 § 1 k.p.k. uprawnienia i nie wniesie kasacji od prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2016 r., sygn. II K 407/13 umarzającego w stosunku do Pana postępowanie karne o czyny z art. 216 § 2 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i inne (16 czynów) na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k. oraz na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k. o czyn z art. 226 § 3 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

W swoich pismach podnosi Pan szereg zarzutów stwierdzając, że nie zgadza się z umorzeniem wobec przedawnienia karalności czynów, bowiem czuje się niewinny i wnosi o wywiedzenie kasacji od rzeczonego powyżej postanowienia Sądu Rejonowego Dębicy, sygn. II K 407/13.

W związku z tym przeprowadzono w Departamencie Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej analizę akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, która nie potwierdziła słuszności podniesionych zarzutów, a tym samym nie dała podstaw do uznania, że w niniejszej sprawie istnieją przesłanki do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego.

Sąd Rejonowy w Dębicy wobec niemożności ustalenia konkretnych dat, w jakich pokrzywdzeni dowiedzieli się o znieważających i zniesławiających ich pismach, obliczając termin przedawnienia karalności, przyjął okres trzech lat od daty czynu.

Z kolei karalność przestępstw określonych w art. 226 § 3 k.k., art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w art. 241 § 2 k.k., ściganych z oskarżenia publicznego, ustaje, na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k., z upływem pięciu lat od ich popełnienia, przy czym, jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie przeciwko osobie, karalność przestępstw ustaje z upływem 5 lat od zakończenia tego okresu. Sąd przyjął, iż chwilą popełnienia przestępstwa polegającego na umieszczeniu w sieci Internet znieważających lub zniesławiających pism, jest chwila dokonania danego wpisu.

Sąd Rejonowy podzielił w tym względzie argumentację Sądu Najwyższego przedstawioną w uzasadnieniu postanowienia z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 7/10, że przestępstwo tego typu popełnione jest wówczas, gdy sprawca swoim zachowaniem wyczerpuje wszystkie znamiona określone w przepisie karnym i choć możliwe jest, że interesy pokrzywdzonego naruszane są tak długo, jak długo na portalu internetowym dostępna jest publicznie treść, która go zniesławia, to nie przesądza to o „trwałości przestępstwa”, ale jedynie o możliwości zakwalifikowania go jako przestępstwa skutkach trwałych.

Wszystkie czyny zarzucane Panu popełnione zostały w bliżej nieustalone dni, niemniej ustalono datę, po jakiej z pewnością nie mogły zostać popełnione, a to 12 lipca 2004 r. i 5 lipca 2005 r. Postępowanie w niniejszej sprawie wszczęto w dniu 2 listopada 2005 r., a więc w okresach wskazanych w art. 101 § 1 i § 2 k.k.

W tej sytuacji, w świetle treści art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k., jak wywiódł Sąd Rejonowy w Dębicy karalność przestępstw, o których mowa w punktach I.1 i I.11-14 ustała z dniem 12 lipca 2012 r., zaś czynów z punktów 1.2-10, I.15 i I.16 z dniem 5 lipca 2013 r., natomiast na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k. karalność czynów z art. I.17 i I.18 ustała z dniem 5 lipca 2015 r.

Z analizy akt wynika, że wszystkich pokrzywdzonych wymienionymi czynami przesłuchano w toku postępowania przygotowawczego, wskazując ich daty (vide str. 13 i 14 postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy).

W tym miejscu celowym jest odwołanie się do orzeczeń Sądu Najwyższego, który stwierdził między innymi cyt.: „W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz pkt 6 k.p.k. sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia.

Zasada ta nie ma jednak zastosowania, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszło bowiem wówczas do zbadania podstaw odpowiedzialności oskarżonego w takiej sytuacji sąd powinien podjąć decyzję odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie z powodu przedawnienia” (post. SN z dnia 3.04.2007 r., V KKN 484/00, LEX nr 53336).

W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w at. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. sąd powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie ma jednak zastosowania wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych” (post. SN z dnia 27.01.2011 r., I KZP 27/10, OSNKW 2011/1/5).

Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).

Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że takie okoliczności nie zachodzą, albowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje jednoznacznych podstaw do wydania orzeczenia uniewinniającego, a przepisy uniemożliwiają jego dalsze prowadzenie.

Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

W toku postępowania Pana interesy reprezentował obrońca z urzędu adw. Robert Bryk, który 29.03.2016 r. otrzymał postanowienie z dnia 15.03.2016 r. o umorzeniu postępowania, lecz go nie zaskarżył.

Ponadto postanowienie z dnia 15.03.2016 r. o umorzeniu postępowania zostało także doręczone Panu w dniu 8.04.2016 r., którego z sobie tylko znanych powodów także Pan nie zaskarżył. To zaniechanie skutkowało uprawomocnieniem się wymienionego postanowienia o umorzeniu w dniu 16.04.2016 r.

W związku z treścią pana wniosków o wniesienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego kasacji należy podkreślić, że jest ona nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i stosownie do art. 523 § 1 k.p.k. może zostać wniesiona do Sądu Najwyższego wyłącznie w razie dopuszczenia się przez sądy orzekające uchybień wskazanych w art. 439 k.p.k. /bezwzględne przyczyny odwoławcze/ lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Wniesienie kasacji na innej podstawie, w tym od błędu w ustaleniach faktycznych, nie jest dopuszczalne.

Podkreślenia wymaga, że zarzut dokonania przez sąd błędnej oceny dowodów i niesłusznego dania wiary jednym dowodom, a odmówienia wiarygodności innym dowodom zebranym w sprawie, a co za tym idzie poczynienia przez sąd orzekający błędnych ustaleń faktycznych, w myśl regulacji art. 523 § 1 k.p.k., nie może stanowić podstawy wniesienia kasacji, albowiem zarzut ten nie należy do katalogu przyczyn kasacyjnych, wskazanych w tym przepisie.

Zarzut taki może zostać podniesiony tylko w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Najwyższy orzekając w trybie przepisów o kasacji nie może dokonywać ponownej oceny dowodów i na podstawie własnej oceny wiarygodności poszczególnych dowodów, w tym wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków, kontrolować dokonanych w wyroku sądu I instancji ustaleń faktycznych.

W postępowaniu kasacyjnym, które nie jest swoistym postępowaniem „trzecioinstancyjnym” Sąd Najwyższy sprawdza jedynie, czy ocena dowodów przeprowadzona przez sąd nie naruszała zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 7 k.p.k., a także, czy dokonując ustaleń faktycznych orzekające w obu instancjach sądy nie dopuściły rażącego naruszenia innych reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku.

Badanie akt pozwoliło na stwierdzenie, że Sąd Rejonowy orzekając w tej sprawie oparł się na całokształcie ujawnionego materiału dowodowego.

Orzeczenie Sądu Rejonowego umotywowano poprawnie, w sposób umożliwiający odtworzenie toku rozumowania sądu I instancji.

Uzupełniająco należy podkreślić, że Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny nie sprawuje nadzoru nad niezawisłymi sędziami, a jedynym środkiem prawnym pozwalającym na ewentualne korygowanie wadliwych orzeczeń jest kasacja.

Zdaniem Sądu Najwyższego, „Podstawą zarzutów kasacyjnych nie może być samo negowanie oceny istniejących dowodów, bądź kwestionowanie opartych na nich ustaleń faktycznych, tylko dlatego, że są niekorzystne… i przeciwstawianie im innych okoliczności bardziej dla… korzystnych, których sąd – po ich rozważeniu – nie uznał za wiarygodne lub mające znaczenie dla rozstrzygnięcia (…) Podejmowane próby takich zabiegów są jawnym naruszeniem ograniczeń zawartych art. 523 k.p.k. i stanowią niczym nieuprawnioną próbą przekształcenia kontroli kasacyjnej w kolejną kontrolę apelacyjną” (zob. postanowienie SN z dnia 8 lipca 2014 r., sygn. akt III KK 94/14, LEX nr 1493984).

Reasumując – dokonana ocena prawidłowości sposobu procedowania Sądu Rejonowego w Dębicy i zasadności wydanego postanowienia, nie dała podstaw do stwierdzenia, że orzeczenie to zapadło z rażącą obrazą prawa, o której mowa w art. 523 § 1 k.p.k., a tym samym nie dała podstaw do wniesienia na korzyść Pana kasacji przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego.

Krzysztof Domagała Prokurator Prokuratury we Wrocławiu delegowany do Prokuratury Krajowej”

Źródło: Prokuratura Krajowa, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo

prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10

 

Co charakterystyczne dla pisma prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 05 września 2016 r., to że jakkolwiek powołał się w nim na kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, to całkowitym milczeniem pominął wyrok Sądu Najwyższego, na który z całą pewnością powinien się powołać, tj. na wydany w tej samej sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, której dotyczy jego pismo z dnia 05.09.2016 r., wydany na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r. – patrz: str. 7 oraz Załącznik 6.

 

Prokurator Krzysztof Domagała podał w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10:Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

W obydwóch przypadkach, tj.:

  1. chwaląc Sąd Rejonowy w Dębicy, czyli sędzię Beatę Stój, za to, że dołożyła: „wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,
  2. zarzucając mnie: co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.”

prokurator Krzysztof Domagała skłamał.

Co się tyczy pochwały udzielonej przez prokuratora K. Domagałę sędzi Beacie Stój: „wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, wskazać należy, że:

  1. art. 442 § 3 k.p.k. stanowi: „Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.
  2. Sąd Najwyższy podał w wyroku wznowieniowym z dnia 26.01.2012 r. między innymi – patrz str. 7niniejszego pisma oraz Załącznik 6: „(…) Przesłuchanie Krzysztofa Łapaja było konieczne ponieważ w swoim piśmie z dnia 15 marca 2007 r. /patrz: str. 3 niniejszego pisma oraz Załącznik 1, ZKE/ wskazał on, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgsopo.webparl.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował. Ewentualne potwierdzenie tych informacji może mieć podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności Zbigniewa Kękusia.

(…) Uchybienia jakich dopuściła się Sąd Rejonowy mogły albo wręcz miały wpływ na treść wyroku. Nie można przecież wykluczyć, że zeznania Krzysztofa Łapaja doprowadziłyby do zgoła odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. (…) Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (wysłać mu wezwania na adres domowy), a nadto winien wziąć pod uwagę i prawidłowo ocenić pismo portalu Interia PL.”

 

Jedyne zatem zadanie, które Sąd Najwyższy przedstawił we wskazaniach wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. Sądowi Rejonowemu w Dębicy do wykonania to było: „Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (…).”

Tymczasem sędzia Beata Stój… zlekceważyła, zignorowała wskazanie Sądu Najwyższego, oczywiście i rażąco naruszając przy tym prawo określone w art. 442 § 3 k.k. Nie przedsięwzięła żadnych starań, aby przesłuchać prezesa Zarządu Głównego Krzysztofa Łapaja, wyjaśniając w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., że uznała to za… zbędne – Załącznik 11: „Jakkolwiek Sąd Najwyższy polecił przesłuchać świadka Krzysztofa Łapaja, Sąd w niniejszym postępowaniu uznał, że jest to nadmiernie utrudnione i jednocześnie zbędne.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 11

 

Po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. sędzia Beata Stój rozpoznawała sprawę przez 4… lata. I przez te 4 lata było dla niej nadmiernie utrudnione dopełnienie obowiązku określonego w art. 442 § 3 k.k. przez wykonanie wskazania Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. i przesłuchanie prezesa ZG SOPO Krzysztofa Łapaja.

W związku z obroną przez prokuratora K. Domagałę sędzi Beaty Stój przez twierdzenie Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,

wskazać należy, że wspomniany przez prokuratora K. Domagałę w piśmie z dnia 5 września 2016 r. mój obrońca z urzędu adw. Robert Bryk podał w zażaleniu z dnia 21 kwietnia 2015 r. na postanowienie sędzi Beaty Stój o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej – Załącznik 12:Po uwzględnieniu wskazań SN w postępowaniu kasacyjnym niemożliwe jest w tej sprawie umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności sprawcy bez postępowania dowodowego, np. na posiedzeniu. Pan Z. Kękuś uważa, że jest niewinny i postępowanie dowodowe co do jego winy nie może być pominięte, niezależnie od tego, jaki jest jego stan psychiczny.

Jeżeli już sama sensowność badania poczytalności oskarżonego po 10 latach od czynów w formie nie zwykłej opinii, ale obserwacji psychiatrycznej budzi wątpliwości co do merytorycznej celowości, to nie sposób dopuścić możliwości umorzenia postępowania w tej sprawie bez postępowania dowodowego.

Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego. Zaniedbanie to jest tak daleko idące, że zdaniem obrony doszło już do naruszenia prawa oskarżonego do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym czasie, a obrona nie może uzyskać od Sądu wszczęcia procesu.

Wynik obserwacji psychiatrycznej nie zwolni Sądu od przeprowadzenia postępowania dowodowego, a zwłaszcza w świetle wskazań udzielonych przez SN przy rozpoznaniu kasacji.

W tym stanie rzeczy zażalenie uważam za zasadne i wnoszę, jak na wstępie. za oskarżonego – obrońca Adwokat Robert Bryk”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, zażalenie adw. Roberta Bryka na postanowienie SSR

Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. /podkreślenia moje – ZKE/ – Załącznik 12

 

Adw. Robert Bryk sporządził w.w. zażalenie w dniu 14 kwietnia 2015 r., tj. trzy… lata po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. I podał – „Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego.”

Gdzie zatem tych podwładnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, Krzysztofa Domagały wiele starań sędzi Beaty Stój: „aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,?

 

Prokurator K. Domagała podał w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „Badanie akt pozwoliło na stwierdzenie, że Sąd Rejonowy orzekając w tej sprawie oparł się na całokształcie ujawnionego materiału dowodowego.

Orzeczenie Sądu Rejonowego umotywowano poprawnie, w sposób umożliwiający odtworzenie toku rozumowania sądu I instancji.”

Jeśli próbować odtworzyć tok rozumowania sędzi Beaty Stój na podstawie ujawnionego materiału dowodowego, to przecież jedyny z niego wniosek, że sędzia Beata Stój za wszelką cenę nie chciała przesłuchać prezesa ZG SOPO Krzysztofa Łapaja, czyli wykonać wskazania Sądu Najwyższego z wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r.

 

Ze stawianym mi przez prokuratora Krzysztofa Domagałę zarzutem: co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.” jest dla prokuratora K. Domagały jeszcze gorzej niż z tymi jego rzekomo dołożonymi przez sędzię Beatę Stój wieloma staraniami, żeby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi mi czynami.

W tym przypadku podwładny prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, prokurator Krzysztof Domagała… kłamie.

Otóż ja uczestniczyłem w rozprawie głównej i byłem przesłuchiwany. Przesłuchiwała mnie podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. sędzia Beata Stój. Są tego:

  1. świadkowie,
  2. dowody.

 

Świadkowie to, poza sędzią Beatą Stój, która prowadziła rozprawę główną w dniu 15.03.2011 r. i mną, jej pozostali uczestnicy tj. prokurator Prokuratury Rejonowej w Dębicy Bernard Bruch, który odczytał mi akt oskarżenia, mój obrońca, Mateusz Bochacik i protokolant.

Dowodem jest przede wszystkim protokół rozprawy w dniu 15.03.2011 r.

Nie mam go ale dzięki sędzi Beacie Stój mam inne dowody, sporządzone przez:

  1. sędzię Beatę Stój
  2. biegłych sądowych z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzy psychiatrów, Katarzynę Bilską-Zarembę i Mariusza Patlę.

 

Otóż zamiast rozpoznawać sprawę przeciwko mnie merytorycznie – zarzut mojego obrońcy z urzędu adw. Roberta Bryka z zażalenia z dnia 21.04.2015 r., Załącznik 12: „Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego.– sędzia Beata Stój kierowała mnie na badania psychiatryczne.

Na jej wniosek z 25 kwietnia 2014 r. zostałem zatrzymany przez Policję na 48 godzin i doprowadzony pod przymusem na badania w dniu 7 maja 2014 r. Po kilkuminutowym spotkaniu ze mną, podczas którego złożyłem oświadczenie, dlaczego nie poddam się badaniom, wspomniani wyżej biegli z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarze psychiatrzy, Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla sporządzili w dniu 5 czerwca 2014 r. Opinię sądowo-psychiatryczną, w której nie tylko poświadczyli, że ja byłem przesłuchiwany podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r., ale zacytowali moje zeznania – Załącznik 13: „(…) Podczas Rozprawy Głównej dnia 15 marca 2011 roku nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zeznał: Nie przyznaję się do popełnienia zarzucanych mi czynów. Chcę poinformować, iż nie jestem sprawcą czynów, o które zostałem oskarżony. Czyny te popełnili członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, którego to ja też jestem członkiem. Zapisy na stronie internetowejwww.zgsopo.webpark.pl i ww.zkekus.w.interia.pl były zamieszczane z komputera zarządu głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Siedziba stowarzyszenia mieści się w Warszawie. W czasie wskazanym w akcie oskarżenia, tj. od listopada 2002 roku do października 2006 roku pracowałem we Wrocławiu w Banku Zachodnim WBK, a mieszkałem w Krakowie. Nie wiem, skąd ta osoba, która umieszczała moje pisma, miała pisma, które składałem w różnych instytucjach wymiaru sprawiedliwości. Niektóre z nich składałem też w zarządzie stowarzyszenia, ponieważ celem statusowym stowarzyszenia jest ochrona praw ojców.
Nie pamiętam, czy zastrzegałem, że nie można tego publikować.
Gdyby przestrzegano praw moich dzieci, osoby ze stowarzyszenia, które umieściły na stronach internetowych moje pisma, zamknęłyby tę stronę, tj. stronę
www.zkekus.w.interia. Tak myślę.
Prezesem stowarzyszenia obrony praw ojca jest Krzysztof Łapaj. Z tego, co wiem, to mieszka on w Warszawie. Podaje jako adres do korespondencji ulicę
/nazwa ulicy – ZKE/. Ja nie wysyłałem mu na ten adres korespondencji, nie spotykam się z nim. Według mej wiedzy w aktach II.K. 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13 – ZKE/ znajduje się postanowienie Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 30.11.2016 r., w którym Sąd stwierdza, cytuję: „Wypełnienie znamion zarzucanych przez prokuratora występków stanowi nie sam fakt sporządzania przedmiotowych pism, ale publiczne ich rozpowszechnienie. Do przypisania więc sprawcy przestępnego zachowania potrzebne jest wykazanie, że to on takie informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk lub 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na stronach internetowych zamieszczał. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest natomiast dowodów dotyczących ustalenia danych osoby, która zamieszczała informacje na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl iwww.zkekus.w.interia.pl. Wprawdzie nie ulega wątpliwości, że pisma te znajdujące się w aktach sprawy, wydrukowane ze stron internetowych, związane są bezpośrednio z prowadzoną w Sądzie Okręgowym w Krakowie sprawą I CR 603/04 i częściowo, treścią pokrywają się z pismami kierowanymi przez Z. Kękusia”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Opinia sądowo-

psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r. – Załącznik 13

 

Czyli… potwierdziłem, to o czym prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj zawiadomił ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę w.w. pismem z dnia 15 marca 2007 r., którego kopię złożył w Sądzie Rejonowym w Dębicy – data wpływu 19 marca 2007 r. – patrz: str. 3 niniejszego pisma oraz Załącznik 1.

 

Nawiasem mówiąc biegli sądowi K. Bilska-Zaremba i M. Patla złożyli w Opinii z dnia 05.06.2014 r. wniosek, żeby mnie pozbawić wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej.

Pomijając, że w sprawie, na potrzebę której sporządzili Opinię było prawnie niedopuszczalne pozbawienie mnie wolności w jakikolwiek sposób, w tym przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej – o czym biegli mogli nie wiedzieć, bo im tego sędzia Beata Stój nie powiedziała – to podkreślić należy, że biegli:

  1. Celem uwiarygodnienia ich wniosku podali w Opinii, że oni analizowali moje uprzednie badanie, tj. podali –Załącznik 13: „Obraz psychopatologiczny uzyskany w trakcie badania, analiza akt sprawy i uprzednio podejmowanego leczenia sugeruje psychotyczne zaburzenia psychiczne być może z kręgu schizofrenii lub organicznych zaburzeń psychicznych. Nie można jednak wykluczyć reakcji sytuacyjnej lub przyjęcia przez opiniowanego postawu celowo obronnej.”
    Potem, gdy przesłuchiwani przyznali się, że się… przejęzyczyli w Opinii, że to była…

omyłka pisarska: „Na pytanie Prokuratora biegły Mariusz Patla podaje: Nie posiadaliśmy danych odnośnieuprzedniego leczenia psychiatrycznego opiniowanego, w związku z tym należy uznać, że stwierdzenie z punktu 2 wniosku jest omyłką, nie potrafię w tej chwili powiedzieć jaka była myśl przewodnia tego stwierdzenia i na czym polegało to przejęzyczenie,na pewno informacji o wcześniejszym leczeniu psychiatrycznym nie posiadaliśmy.”

(…) Następnie w dniu 12 listopada 2014 r. odbyło się w sprawie II K 407/13 posiedzenie Sądu Rejonowego w Dębicy, Wydział II Karny, na którym Sąd przesłuchał biegłych Mariusza Patlę oraz Katarzynę Bilską-Zarembę – oboje po uprzedzeniu ich o karalności za fałszywe zeznania oraz przypomnieniu przyrzeczenia o treści wskazanej w art. 197 § 1 kpk. Biegły Mariusz Patla zeznał wówczas na pytanie Sądu, że jeśli chodzi o sformułowanie z opinii „uprzednio podejmowanego leczenia”, to„chciałbym wyjaśnić, że zaszła omyłka pisarska, chodziło o nie podejmowane leczenie. Nie mieliśmy żadnej informacji o tym, że oskarżony wcześniej się leczył”.

Biegłym potrzebne było to moje rzekome „uprzednie leczenie” bo przecież „zdiagnozowali” u mnie schizofrenię. W 56 roku życia. A u mężczyzn schizofrenię diagnozuje się do… 25 roku życia. Musieli jakoś uwiarygodnić swą diagnozę. A zatem wymyślili „analizę uprzedniego leczenia.” Co oczywiste biegli tego „przejęzyczenia”, tej„omyłki pisarskiej” nie sprostowali, nie usunęli z Opinii. Prokurator ani sędzia ich do tego nie zobowiązali. A moje wnioski w tej sprawie? A któż by się z nimi liczył. Czekają na lepsze czasy… Przydadzą się, gdy mnie znowu pod byle pretekstem zamkną w szpitalu psychiatrycznym będzie, jak znalazł. Tam darzą biegłych sądowych bezgranicznym zaufaniem.

  1. zdecydowali, że mnie trzeba w drugiej połowie 2014 roku – albo później, w zależności od daty wydania postanowienia przez Sąd – poddać obserwacji psychiatrycznej, tj. umieścić w szpitalu psychiatrycznym, żeby ustalić, czy byłem zdrowy psychicznie w okresie… „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.”

 

Sprawdzałem przed kilkoma dniami… Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla wciąż są biegłymi Sądu Okręgowego w Krakowie. Na stronie Sądu podano:

WYKAZ BIEGŁYCH SĄDOWYCH POOŁANYCH PRZY SĄDZIE OKRĘGOWYM W KRAKOWIE

L.p. Specjalność specjalizacja nazwisko imię

243 PSYCHIATRIA psychiatria BILSKA-ZAREMBA Katarzyna

256 PSYCHIATRIA psychiatria PATLA Mariusz

Źródło: http://krakow.so.gov.pl/fck_pliki/17.10.2014_Biegli_strona.pdf

 

Czyli… dalej Katarzyna Bilska-Zremba i Mariusz Patla umieszczają ludzi w szpitalach psychiatrycznych według zapotrzebowania prokuratorów i sędziów.

 

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło… Dzięki temu, że mnie chciała pozbawić wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej sędzia Beata Stój osobiście sporządziła dowód, poświadczający, że autor pisma do mnie z dnia 5 września 2016 r. prokurator Krzysztof Domagała jest kłamcą.

Tak samo, jak biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla poświadczyła, że ja byłem przesłuchiwany podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. W postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – żeby sprawdzić, czy ja byłem zdrowy psychicznie w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” – podała – Załącznik 14: „Zbigniew Kękuś w swoich wyjaśnieniach złożonych w dniu 15 marca 2011 r. zaprzeczył, aby umieszczał na stronach internetowych swoje pisma. Według oskarżonego czyniły to inne osoby ze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca bez jego wiedzy i zgody. Oskarżony wyjaśnił też, iż nie on był założycielem strony zkekus.w.interia.pl i nie on był jej użytkownikiem, a osoby za Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca (k. 3680, t. XXIII),

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 25 kwietnia 2014 r. –

Załącznik 14

 

A prokurator Krzysztof Domagała podał w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

Prawda, że kłamca z podwładnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały… Ja byłem ścigany za czyny popełnione w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.”. Po tym zatem, gdy mnie sędzia Beata Stój przesłuchała podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. i ja złożyłem obszerne – mające pokrycie w zebranym przez Sąd Rejonowy w Dębicy materiale dowodowym – zeznania, w sprawie przeciwko mnie nie zaszły już żadne nowe okoliczności.

Nawiasem mówiąc, nieznająca prawa sędzia B. Stój nieprawidłowo mnie informowała o organizowanych przez nią posiedzeniach. Przez prawie rok zawiadamiała mnie o kolejnych, organizowanych przez nią posiedzeniach w przedmiocie poddania mnie obserwacji psychiatrycznej, zamiast mnie na nie wzywać. Z tej przyczyny, gdy wydała w dniu 14 kwietnia 2015 r. w.w. postanowienie o poddaniu mnie obserwacji, to je postanowieniem z dnia 30 czerwca 2015 r. uchylił Sąd Okręgowy w Rzeszowie z powodu rażącego naruszenia przez nią prawa określonego w art. 249 § 3 k.p.k.:Przed zastosowaniem środka zapobiegawczego sąd albo prokurator stosujący środek przesłuchuje oskarżonego, (…).”

Nie wiedziała o tym sędzia Beata Stój, przez co spowodowała wielomiesięczną przewłokę w postępowaniu.

 

Co się natomiast tyczy prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały, to nie dość, że kłamca z niego, to także nieuważny. Mało spostrzegawczy. Albo… stronniczy, nieuczciwy, niesprawiedliwy.

Nie zauważył – i pominął całkowitym milczeniem w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – jeden z dwóch przecież tylko zarzutów, które złożyłem pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry – Załącznik 8: „(…) II. Wniosek o przedstawienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. I zarzutów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia:

  1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów,
  2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.

 

Umknęło prokuratorowi Krzysztofowi Dmagale, że ja przedstawiłem sędzi Beacie Stój zarzut rażącego i mającego wpływ na treść orzeczenia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia: „prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.

A szkoda…

Podał przecież w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „W tym miejscu celowym jest odwołanie się do orzeczeń Sądu Najwyższego, który stwierdził między innymi cyt.: „W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz pkt 6 k.p.k. sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia.

Zasada ta nie ma jednak zastosowania, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszło bowiem wówczas do zbadania podstaw odpowiedzialności oskarżonego w takiej sytuacji sąd powinien podjąć decyzję odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie z powodu przedawnienia” (post. SN z dnia 3.04.2007 r., V KKN 484/00, LEX nr 53336).

W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w at. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. sąd powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie ma jednak zastosowania wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych” (post. SN z dnia 27.01.2011 r., I KZP 27/10, OSNKW 2011/1/5).

Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).

W podsumowaniu zacytowanych orzeczeń Sądu Najwyższego wyjaśnił mi prokurator Krzysztof Domagała – Załącznik 10: „Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że takie okoliczności nie zachodzą, albowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje jednoznacznych podstaw do wydania orzeczenia uniewinniającego, a przepisy uniemożliwiają jego dalsze prowadzenie.”

To także – jak w opisanym wyżej przypadku zarzuconego mi mojego rzekomego wielokrotnego niestawiennictwa na rozprawie głównej – kłamstwo prokuratora K. Domagały.

Sąd Rejonowy w Dębicy posiada w przypadku zarzutu przedstawionego mi z art. 226 § 3 k.k. materiał dowodowy dający jednoznaczne podstawy do wydania orzeczenia uniewinniającego mnie. Materiał dostarczony – a raczej dostarczany od kilkunastu lat – przez wielu ekspertów w dziedzinie prawa karnego, w tym przede wszystkim przez byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, byłego przewodniczącego Rządowego Centrum Legislacji, byłego przewodniczącego – a obecnie członka – Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego kierownika Katedry Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, uznanego w dniu 16 kwietnia 2014 r. przez redakcję „Dziennika Gazeta Prawna” za „prawnika XX-lecia”6, uważającego się za pokrzywdzonego przeze mnie, tj. atakowanego, znieważanego i zniesławianego prof. Andrzeja Zolla.

Sędzia Beata Stój przypisała mi – na podstawie obciążających mnie zeznań, które Andrzej Zoll złożył dwukrotnie w postępowaniu przeciwko mnie – popełnienie w przypadku A. Zolla przestępstwo, które opisała jako – Załącznik 11: „17.wbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniuzgórypowziętegozamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypod domenązkekus.w.interia.pl,znieważyłurządRzecznikaPrawObywatelskich, używającwobecpiastującego go AndrzejaZolla słów obraźliwych, i pomówił go o takie postępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćgowopiniipublicznejinarazićnautratę zaufaniapotrzebnego dlapiastowanego urzędu,

tj.oprzestępstwozart.226§3k.k.i art.212§2k.k.wzw.zart.11§2k.k.wzw.zart.12k.k.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 11

 

W uzasadnieniu podała: „Zbigniew Kękuś lżył i znieważał również Andrzeja Zolla, który w okresie wskazanym w punkcie II.17 postanowienia pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym wymienionym między innymi w art. 208 Konstytucji.”

 

Artykuł 226 § 3 k.k. stanowi: Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

A ja wielokrotnie informowałem sędzię Beatę Stój – oraz Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystynę Kowalczyk, przy udziale której sędzia Beata Stój rozpoznawała sprawę przeciwko mnie – że wielu, ogromna większość, ekspertów w dziedzinie prawa karnego twierdzi, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Tego naucza sam prof. dr hab. Andrzej Zoll, od kilkunastu lat, za pośrednictwem kolejnych edycji wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego. Podaje – Załącznik 14: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego wart. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja

Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 14

 

Tożsame z przedstawianym w Komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją naukową prof. dr. hab. Andrzeja Zolla stanowisko, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego, jak niżej wymienieni:

  1. Przedmiotem ochrony art. 128 są jedynie konstytucyjne organy RP, których ustrój i kompetencje zostały określone w Konstytucji. Są nimi niewątpliwie Prezydent, Sejm, Senat oraz Rząd (Rada Ministrów). W literaturze wyrażono pogląd, że ochronie z art. 128 nie podlegają inne organy państwowe, do których zadań nie należy reprezentowanie Rzeczypospolitej, jakTrybunał Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Najwyższa Izba Kontroli, Sąd Najwyższy i sądy powszechne, a także poszczególni ministrowie i kierownicy rządowych organów administracji (por. J. Wojciechowski, Komentarz, s. 245; S. Hoc (w:) O. Górniok i in. Komentarz, t. II. s. 44.).”Źródło: Andrzej Marek, Kodeks karny. Komentarz. 5 wydanie, Lex a Wolter Kluwer business, 2010 r. s. 343,
  2. Głównym przedmiotem ochrony są organy konstytucyjne RP – ich istnienie i niezakłócone funkcjonowanie. Nie budzi wątpliwości, że ochroną objęty jest Sejm, Senat, Prezydent, Rada Ministrów.Kontrowersyjne jest objęcie ochroną wynikającą z tego przepisu innych organów państwowych (RPO,Trybunał Konstytucyjny, SN, sądy powszechne, ministrowie). Marek uważa, że nie korzystają one z tej ochrony, ponieważ nie reprezentują Państwa (Marek, Komentarz, s. 360). Kardas natomiast uważa, iż TK, SN, NSA i TS powinny z tej ochrony korzystać, ponieważ wynika to z zasady trójpodziału władzy. Nie podlegają natomiast RPO, NIK, sądy powszechne, administracyjne i wojskowe, wojewodowie oraz organy samorządu terytorialnego (Kardas (w:) Zoll II, s. 69-70; tak też Stefański II, s. 64).”Źródło: Komentarz do art.128 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2010, wyd. III., s. 289

 

Na prezentowane w Komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją naukową prof.. dr. hab. Andrzeja Zolla wskazanie doktryny prawnej, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej powołują się organy sprawiedliwości w ich orzecznictwie i tak, na przykład, asesor Prokuratury Rejonowa Warszawa Śródmieście Marcin Górski, podał w postanowieniu z dnia 30 lipca 2010 r. /sygn. akt 1 Ds. 806/10/MG podał m.in.: „Zgodnie z jednym z poglądów prezentowanych w doktrynie prawa karnego Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest związany z wykonywaniem żadnego z trzech rodzajów władzy, ustawodawczej, wykonawczej bądź sądowniczej, w związku z czym nie można go uznać za konstytucyjny organ Rzeczypospolitej a jedynie za organ konstytucyjny, co wyklucza możliwość kwalifikowania znieważenia i zniesławienia Rzecznika Praw Obywatelskich z art. 226 § 3. Powyższy pogląd prezentowany jest m.in. w Komentarzu do części szczególnej kodeksu karnego opracowanego pod redakcją prof. dr hab. Andrzeja Zolla.

Źródło: Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście, sygn. akt 1 Ds.806/10/MG, postanowienie asesora

Marcina Górskiego z dnia 30 lipca 2010r.

 

Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest – według wskazania doktryny prawnej prezentowanego przez prof. Andrzeja Zolla, a także innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego jako słuszne – konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, to czyn przypisany mi przez prokurator Radosławę Ridan z art. 226 § 3 k.k. i opisany, jak wyżej nie wypełnia znamion czynu określonego jako przestępstwo w art. 226 § 3 k.k.

Z podanych wyżej przyczyn sędzia Beata Stój uznała mnie za winnego popełnienia czynu przypisanego mi przez prokurator Radosławę Ridan w pkt. XVII aktu oskarżenia z rażącym naruszeniem prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., a także z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa określonego w:

  1. artykule 42.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”.
  2. artykule 7.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności:Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającegona działaniu lub zaniechaniu działania, którego według prawawewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił czynu zagrożonego karą w czasie jego popełnienia”.
  3. artykule 15.1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: Nikt nie może być skazany za czyn lub zaniechanie, które w myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowiły przestępstwa w chwili ich popełnienia.

 

To zapewne dlatego podwładny ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, prokurator Prokuratury Krajowej Krzysztof Domagała podawszy w piśmie do mnie z dnia 5 września 2016 r.:„Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).ani słowem nie wspomniał w nim o zarzucie, który ja postawiłem sędzi Beacie Stój, że w pkt. XVII postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. przypisała mi popełnienie z art. 226 § 3 k.k. popełnienie czynu, który nigdy nie był i nie jest przestępstwem.

Artykuł 17 § 1 stanowi: Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…) 2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa,”

Z podanych wyżej przyczyn czyn przypisany mi przez sędzię Beatę Stój w pkt. II.17 postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. z art. 226 § 3 k.k. nie zawiera znamion czynu zabronionego. Poświadcza to sporządzany od kilkunastu lat przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, zacytowany wyżej dowód. Wskazanie doktryny prawnej prezentowane przez niego jako słuszne.

Opisałem go– podając zacytowane wyżej twierdzenia prof. A. Zolla oraz innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego – na str. 14-16 pisma z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Jako Załącznik 23 załączyłem do niego kserokopie okładki i strony 1131 Kodeksu karnego część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business.

Umknęły uwadze prokuratora Krzysztofa Domagały.

 

xxx

 

Ponieważ prokurator Krzysztof Domagała podał w piśmie do mnie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „W związku z treścią pana wniosków o wniesienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego kasacji należy podkreślić, że jest ona nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i stosownie do art. 523 § 1 k.p.k. może zostać wniesiona do Sądu Najwyższego wyłącznie w razie dopuszczenia się przez sądy orzekające uchybień wskazanych w art. 439 k.p.k. /bezwzględne przyczyny odwoławcze/ lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Wniesienie kasacji na innej podstawie, w tym od błędu w ustaleniach faktycznych, nie jest dopuszczalne.” wskazać należy, że i taka, bezwzględna przyczyna odwoławcza, zachodzi w przypadku postanowienia sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. oraz że ta przyczyna także umknęła uwadze prokuratora Krzysztofa Domagały.

Wspomniany przez prokuratora K. Domagałę art. 439 § 1 k.p.k. stanowi: Niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść orzeczenia sąd odwoławczy na posiedzeniu uchyla zaskarżone orzeczenie, jeżeli: 1) w wydaniu orzeczenia brała udział osoba nieuprawniona lub niezdolna do orzekania bądź podlegająca wyłączeniu na podstawie art. 40,”

Ta właśnie przesłanka – wyłączenie sędziego z mocy ustawy, tj. na podstawie art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. – zachodzi w przypadku postępowania prowadzonego przeciwko mnie przez sędzię Beatę Stój.

Artykuł 40 § 1 pkt 6 k.p.k. stanowi: „Sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli: (…) 7) brał udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone.

Wskazać zatem należy, że:

  1. artykuł 93 § 1 k.p.k. stanowi: „Jeżeli ustawa nie wymaga wydania wyroku, sąd wydaje postanowienie.
  2. w dniu 14 czerwca 2013 r. sędzia Beata Stój wydała orzeczenie, tj. postanowienie kończące sprawę przeciwko mnie w pierwszej instancji. Orzekła – Załącznik 15: Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 14 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: /imię i nazwisko protokolanta – ZKE/ w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód w sprawie karnej Zbigniewa Kękusia oskarżonego o czyny z art. 226 § 1 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i inne postanawia I. na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k. w zw. z art. 443 k.p.k. w zw. z art. 545 § 1 k.p.k.umorzyć postępowanie karne przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi o to, że:(…) Karalność wymienionych czynów była przedawniona już w dniach wydania orzeczeń o wznowieniu postępowania przez SądOkręgowy w Rzeszowie i uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. – Załącznik 15

  1. zaskarżyłem postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r., zarzucając jej wydanie go z rażącym naruszeniem prawa określonego w art. 7 k.p.k. – „Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.” – tj. z dokonaniem oceny dowodów wbrew zasadom prawidłowego rozumowania,
  2. w dniu 27 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał postanowienie, którym uchylił postanowienie sędzi B. Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. Orzekł – Załącznik 16: Sygn. akt II Kz 246/13 POSTANOWIENIE Dnia 27 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Marcin Świerk Sędziowie: SSO Piotr Popek SSR del. do SO Anna Romańska /spraw/ Protokolant /imię i nazwisko – ZKE/ przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – Renaty Stopińskiej-Witkowskiej po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2013 r. zażalenia oskarżonego Zbigniewa Kękusia na postanowienie Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 14 czerwca 2013 r. sygn. akt II K 854/10 w przedmiocie umorzenia postępowania na podstawie art. 437 § 2 kpk postanawia uchylić zaskarżone postanowienie w pkt I i sprawę przekazać Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania. (…) Sąd Okręgowy miał na uwadze co następuje: Zażalenie oskarżonego jest zasadne o tyle, o ile skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w kwestii umorzenia postępowania z powodu przedawnienia karalności poszczególnych zarzucanych w pkt. I – XVI czynów.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ postanowienie Sądu

Okręgowego w Rzeszowie z dnia 27 sierpnia 2013 r. /sygn. II Kz 246/13/ – Załącznik 16

 

Po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowienia z dnia 27 sierpnia 2013 r. o uchyleniu postanowienia sędzi B. Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. kończącego sprawę przeciwko mnie w pierwszej instancji w zakresie zarzutów z pkt. I–XVI aktu oskarżenia – Sąd Okręgowy podał: „(…) i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w kwestii umorzenia postępowania z powodu przedawnienia karalności poszczególnych zarzucanych w pkt. I – XVI czynów.” – sędzia Beata Stój zmieniła sygnaturę akt z II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/ na II K 407/13.

Z powodu uchylenia przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 27 sierpnia 2013 r. postanowienia sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. w sprawie przeciwko mnie zachodzi przesłanka określona w art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. –„Sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli: (…) 7) brał udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone.

W związku z powyższym sędzia Beata Stój była z mocy prawa określonego w art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. wyłączona od dnia 27 sierpnia 2013 r. od udziału w sprawie przeciwko mnie.

Wskazać należy zatem, że artykuł 523 § 1 k.p.k. stanowi: Kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia; kasacja nie może być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.”

A jednak prokuratorowi Krzysztofowi Domagale, który rzekomo dokonał analizy akt sprawy przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy do sygn. II K 407/13… umknęła ta, bezwzględna przyczyna odwoławcza.

 

xxx

 

Pismem z dnia 26 września 2016 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara złożyłem –Załącznik 17: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 407/13 Dotyczy:

  1. Wniosek o wniesienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich – na podstawie art. 521 § 1 k.p.k., art. 523 § 1 k.p.k. i art. 440 k.p.k. – kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/.
  2. Wniosek o przedstawienie Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. I zarzutu rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13, naruszenia:
    1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów,
    2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17 postanowienia,
    3. prawa procesowego określonego w art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k.
  3. Wniosek o zapoznanie się z protokołem – i moimi, zaprotokołowanymi w nim zeznaniami – rozprawy głównej prowadzonej w sprawie do sygn. akt II K 407/13 przez sędzię Beatę Stój w dniu 15 marca 2011 r.
  4. Zawiadomienie, że po odbiór kasacji jak w pkt. I stawię się w Biurze RPO w Warszawie w dniu 6 października 2016 r. o godz. 13:00.
  5. Zawiadomienie, że w przypadku odmowy wydania mi w dniu 6 października 2016 r. kasacji jak pkt. I i II rozpocznę 06.10.2016 r. prowadzenie całodobowo przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich protestu głodowego – nie będę jadł, będę pił wodę i soki – który będę prowadził do dnia wydania mi kasacji.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara –

Załącznik 17

 

Nie wywieram presji, jeśli chodzi o czas, na rzecznika A. Bodnara. Wniosek o wniesienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. złożyłem po raz pierwszy pismem z dnia 2 maja 2016 r. – Załącznik 18: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Sygn. akt:

  1. Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/
  2. Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód: 1 Ds. 39/06/S

Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie: (…) o wniesienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich kasacji do Sądu Najwyższego na moją korzyść od postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ o umorzenie postępowania z powodu ustania karalności czynów /art. 17 § 1 k.p.k., w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k./ – Załącznik 14. (…)”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 2 maja 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – Załącznik 18

 

Załączyłem do pisma z dnia przedstawione wyżej dowody.

Rzecznik A. Bodnar nie rozpoznał moich wniosków z pisma z dnia 2 maja 2016 r. przez ponad 3 miesiące, do dnia 8 sierpnia 2016 r., gdy ten wniosek wycofałem w związku z deklaracją prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały z pisma do mnie z dnia 27 lipca 2016 r., że Prokuratura Krajowa do końca sierpnia br. rozpozna wniosek o wniesienie kasacji, który pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. /Załącznik 8/ skierowałem do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.

Poza tym, pismem z dnia 1 września 2016 r. skierowanym do rzecznika Adama Bodnara złożyłem – Załącznik 19: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 407/13 Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1.2, art. 8.1, art. 9.1, art. 10, art. 11.1, art. 12.1, art. 13.1, art. 17b ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie:
    1. zasadności ścigania mnie w okresie od dnia 14 listopada 2006 r. do dnia 15 marca 2016 r. przez Sąd Rejonowy w Dębicy za 18 czynów, w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, rozpoznawanej na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego w dniu 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan,
    2. legalności – w świetle wskazań doktryny prawnej prezentowanej jako słuszna przez m.in. prof. Andrzeja Zolla – ścigania mnie za czyn z pkt. 17 aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., przypisany mi z art. 226 § 3 k.k. i opisany jako: „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. Andrzeja Zolla.”
  2. Wniosek o sporządzenie do dnia 11 października 2016 r. wyjaśnienia, czy było:
    1. zasadne ściganie mnie za czyny jak w pkt. I.1,
    2. legalne ściganie mnie za czyn jak w pkt. I.2.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara –

Załącznik 19

 

Jeśli rzecznik A. Bodnar podjął działania na rzecz rozpoznania mojego wniosku i stwierdzi – a musi stwierdzić, na podstawie przedstawionych przeze mnie wyżej i dostarczonych mu przeze mnie dowodów – bezzasadność i nielegalność ścigania mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy w sprawie do sygn. akt II K 407/13 za czyny jak w pkt. I.1 i I.2 mojego pisma z dnia 1 września 2016 r. do niego, to ustalił, że zachodzą wskazane przeze mnie w piśmie do niego z dnia 26 września 2016 r. przesłanki do wniesienia kasacji na moją korzyść od postanowienia sędzi B. Stój z dnia 15 marca 2016 r.

Rozpoznanie mojego zarzutu z pisma z dnia 26.09.2016 r., że w sprawie do sygn. akt II K 407/13 zachodzi także opisana wyżej określona przepisem art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k. bezwzględna przyczyna odwoławcza, bo sędzia Beata Stój była od dnia 27 sierpnia 2013 r. wyłączona z mocy ustawy – tj. prawa określonego w art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. – wyłączona od rozpoznawania sprawy przeciwko mnie to formalność.

Wystarczy, żeby Rzecznik Praw Obywatelskich skonfrontował dwa postanowienia, tj. postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. kończące sprawę przeciwko mnie w pierwszej instancji /Załącznik 15/ i postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 27 sierpnia 2013 r. /Załącznik 16/, którym ten Sąd uchylił – na mój wniosek – postanowienie sędzi B. Stój z dnia 14.06.2013 r.

 

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar udowodnił, że potrafi działań dynamicznie.

Tak było – na przykład – w przypadku wspomnianego przeze mnie wyżej wyroku z dnia 25 lipca 2016 r. Sądu Rejonowego dla Łodzi Widzewa w sprawie nałożenia kary grzywny w kwocie 200,00 zł na pracownika drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum.Rzecznik Praw Obywatelskich, Adresat niniejszego pisma podjął interwencję po kilku dniach, tj. 4 sierpnia 2016 r.

Portal wpolityce.pl informował:

 

Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem nakazowym uznał, że pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. Jest to pierwszy w Polsce wyrok wydany w sprawie dotyczącej ochrony osób LGBT w dostępie do usług – donosi z dumą Kampania Przeciw Homofobii, która od początku pilotowała sprawę. Prawnego wsparcia udzielił jej także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który skierował do Policji pismo nakłaniające do wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec drukarni. (…) Niebezpieczna droga, prowadząca wprost do tęczowego totalitaryzmu, została właśnie otwarta. Miejmy nadzieję, że spotka się z odpowiednią reakcją właściwych organów.”

Źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/302118-polski-sad-w-sluzbie-lgbt-zapadl-pierwszy-w-polsce-skandaliczny-wyrok-za-odmowe-uslugi-homoseksualistom-wszystko-w-imie-wolnosci – 26 lipca 2016 r.

 

Portal www.lex.pl informował w dniu 4 sierpnia 2016 r.:

 

Konstytucyjny zakaz nierównego traktowania dotyczy wszelkich przesłanek i we wszystkich obszarach życiapolitycznego, społecznego i gospodarczego – przypomina ministrowi sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich.

W ten sposób dr Adam Bodnar zareagował na wydane przez Zbigniewa Ziobro 26 lipca br. na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości oświadczenie w sprawie ukarania przez sąd drukarza z Łodzi, który odmówił wykonania usługi na rzecz Fundacji LGBT.”

Źródło: http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/bodnar-do-ziobry-nie-wolno-popierac-zadnej-dyskryminacji – 4 sierpnia 2016 r.

 

„Fakt” informował w wydaniu z dnia 11 sierpnia 2016 r. w artykule pt. „Minister sprawiedliwości kontra Rzecznik Praw Obywatelskich – Konflikt Ziobry z Bodnarem” Załącznik 20:

 

Zaostrza się spór między ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą (46 l.) a rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem (39 l.) Kłócą się o drukarza, który odmówił wykonania usługi dla fundacji LGTB.

Poszło o wyrok Sądu Rejonowego w Łodzi. Na jego mocy pracownik lokalnej drukarni ma zapłacić 200 zł grzywny za to, że odmówił zrobienia stojaka reklamowego dla fundacji mniejszości seksualnych. W ostrym oświadczeniu na stronie internetowej resortu sprawiedliwości Ziobro zasugerował, że tym wyrokiem sąd „złamał konstytucyjną wolność sumienia”. To skrytykował Bodnar. Napisał do Ziobry, że to odmowa drukarza była dyskryminacją ze względu na orientację seksualną.”
Źródło: „Minister sprawiedliwości kontra Rzecznik Praw Obywatelskich – Konflikt Ziobry z Bodnarem”;

„Fakt”, 11.09.2016, s. 3 – Załącznik 20

 

W opisanym wyżej przypadku rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podjął interwencję natychmiast.

Mnie każe czekać trochę dłużej. Być może dlatego, że nie należę do żadnego z jego uprzywilejowanych środowisk, tj. nie jestem:

  1. Żydem,
  2. pederastą.

 

Nawet jednak jeśli w przypadku sprawy, którą ja mu zgłosiłem działa opieszale, to do dnia 6 października powinien mieć gotowe w niej stanowisko. Jeśli nie będzie go miał dla mnie na piśmie, w formie kasacji wniesionej – na podstawie wskazanych przeze mnie wyżej przyczyn – do Sądu Najwyższego na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., będę na nią oczekiwał przed Biurem RPO w Warszawie prowadząc protest głodowy, nie będę jadł, będę pił wodę i soki.

 

A Zbigniew Ziobro…

Odmówił mi udzielenia pomocy 10 lat temu, zignorował nie tylko moje prośby, które do niego kierowałem, ale także zawiadomienie, które w.w. pismem z dnia 15 marca 2007 r. /Załącznik 1/ skierował do niego prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj, że byłem ścigany za czyny, które popełniły inne niż ja osoby, w innym mieście niż ustaliła prokurator R. Ridan, i trwa w swoim stanowisku.

Chce być ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym. Autorytetem moralnym o nieskazitelnym charakterze. Przypomnę:

Prokuratorem może być powołany ten, kto (…) 2. jest nieskazitelnego charakteru.

Artykuł 14.1. ustawy o prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.

 

Zbigniew Ziobro jest prokuratorem generalnym…

A to przecież, po prostu – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” – skurwysynjest, karierowicz. Nie on jedyny w Pana tzw. „biało-czerwonej drużynie dobrej zmiany PiS”, w tym jej frakcji „menażeria”.

Moje zadnie o Panu – tj. że uważam Pana za cwanego, okrutnego moralnego karła – zaprezentowałem Panu w w.w. piśmie z dnia 16 września 2016 r. – patrz: www.kekusz.pl

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 67 do ściągnięcia tutaj

  1. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r., data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r.
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 czerwca 2007 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro
  3. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.
  4. Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r.
  5. Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 699/11, Kasacja z dnia 22 sierpnia 2011 r. od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06
  6. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11
  7. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r.
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry
  9. Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 27 lipca 2016 r.
  10. Prokuratura Krajowa, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r.
  11. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r.
  12. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, zażalenie adw. Roberta Bryka na postanowienie SSR Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r.
  13. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Opinia sądowo-psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r.
  14. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131
  15. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r.
  16. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 27 sierpnia 2013 r. /sygn. II Kz 246/13/
  17. Pismo Z. Kękusia z dnia 26 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  18. Pismo Z. Kękusia z dnia 2 maja 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  19. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  20. Minister sprawiedliwości kontra Rzecznik Praw Obywatelskich – Konflikt Ziobry z Bodnarem”; „Fakt”, 11.09.2016, s. 3

 

1Patrz: przypis 3

2 Patrz: przypis 4

3 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

4 „Skurwysyn”«człowiek będący nieakceptowany z rozlicznych przyczyn przez nas samych bądź szersze grono»; Słownik Języka Polskiego

5 Wszystkie przepisy Kodeksu postępowania karnego podaję w brzmieniu sprzed nowelizacji Kodeksu, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r. ponieważ sprawa przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ jest rozpoznawana pod rządami przepisów Kodeksu sprzed jego nowelizacji.

6 Kapituła, wybierając Prawnika XX-lecia kierowała się jego wkładem w porządek prawny. Zdecydowano, że najbardziej na to zaszczytne miano zasługuje prof. Andrzej Zoll. Jego wpływ na kształt prawa karnego jest nie do przecenienia. Zoll jest profesorem zwyczajnym, przez wiele lat kierował Katedrą Prawa Karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Był członkiem i przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Był sędzią, prezesem Trybunału Konstytucyjnego, rzecznikiem praw obywatelskich. Laudację na jego cześć wygłosił Marek Biernacki, minister sprawiedliwości. – Aby zrozumieć, dlaczego jest postacią szczególną, nie wystarczy wymienienie tych zasług i tytułów. Konieczna jest chwila refleksji, aby zrozumieć, jak ważna dla rozwoju kraju była postawa i zestaw wartości, które reprezentuje profesor Zoll”

Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/791157,zlote-paragrafy-2014-andrzej-zoll-prawnikiem-xx-lecia.html