Moje rozliczenie z Żydami – pismo do Żyda pederasty Jarosława Kaczyńskiego

“W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE„[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,

które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi.”

Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla

3 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Załączam do niego moje pismo z dnia 16 września 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego.

Przypominam w nim adresatowi, w jaki sposób mnie traktował, gdy mógł skorzystać z posiadanych przez niego uprawnień posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

W największym skrócie… po ośmiu miesiącach korespondowania ze mną wziął w obronę cwaną Żydówkę na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich Irenę Lipowicz, która urząd RPO wykorzystywała w celu ochrony interesu byłego RPO Żyda Andrzeja Zolla.

Ponieważ art. 7 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi: „(…) 2. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu., a Irena Lipowicz wypełniła jej zachowaniem przesłankę odwołania jej z urzędu RPO, to Jarosław Kaczyński wymyślił na jej potrzebę „doktrynę Kaczyńskiego”, zgodnie z którą Rzecznik Praw Obywatelskich może… nic nie robić. Bo, jak mi wyjaśnił J. Kaczyński: „za sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika,”

Ponieważ Żydzi ortodoksi z ich podwójną etyką – inna dla nich, inna dla nie-Żydów – w zgodzie z bezwzględnie obowiązującą ich zasadą rasowej lojalności zawsze coś wymyślą, żeby bronić swoich przed najbardziej nawet słusznymi zarzutami, to na obronę Żydówki pasożyta społecznego na urzędzie RPO Ireny Lipowicz poseł-prezes PiS Jarosław Kaczyński wymyślił „doktrynę Kaczyńskiego”.

Nie podał mi J. Kaczyński – choć go o to prosiłem – autora „doktryny”, ani źródła, które ją rozpowszechnia. Mnie ona najbardziej „pachnie” Talmudem.

Uważam, że w przypadku Rzecznika Praw Obywatelskich utrwaloną praktyką powinno być powtarzające się podejmowanie i realizowanie przez sprawującą ten urząd osobę działań, które ustawodawca tak określił w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela

określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych”

Artykuł 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Mylicie się Państwo, jeśli uważacie, że zacytowana wyżej „doktryna Kaczyńskiego” jest szczytem jest intelektualnych możliwości prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Otóż w projekcie Konstytucji PiS znalazł się taki przepis:

 

W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby,

która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia,

zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie.

Artykuł 21.4 projektu Konstytucji Prawo i Sprawiedliwość;

Źródło: https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1

 

Drżyjcie Polacy nie-Żydzi przed supremacją – polityczną, prawną, finansową, medialną – Żydów ortodoksów.

Gdy im się udowodni że z nich pasożyci – co prostym jest zadaniem ze względu na to, co sobą prezentują, tj. wstręt do pracy – a pełnione funkcje, sprawowane urzędy wykorzystują w celach prywatnych, tj. w celu obrony interesów członków judeoferajny, będą nam nie tylko wyjaśniać, że pasożytują na nas zgodnie z „utrwaloną doktryną”, ale w oparciu o Konstytucję Kaczyńskiego będą – funkcjonariusze publiczni z zażydzonego korpusu sędziów – nas programować przy wykorzystaniu zabiegów medycznych. Żebyśmy czuli się szczęśliwi pod ich, jakże często barbarzyńców, sadystów, degeneratów rządami.

Były redaktor naczelny „Newsweek’a” Wojciech Maziarski podzielił się przed laty swoim marzeniem o przyszłej Polsce:

 

I w ogóle bardzo bym się cieszył, gdyby u nas było jak w świecie cywilizowanym, a nie w jakimś bantustanie.

Czy dałoby się coś w tej sprawie zrobić?”

Źródło: Wojciech Maziarski, Newsweek, 42/2010, 17.10.2010, s. 2

 

Różni autorzy różne wskazują metody działania na rzecz „odbantustanizowania” Polski. Pozujący na ultrakatolika i na takowego kreowany przez wielu, w tym przez wielce prawdopodobne, że masona kard. Stanisława Dziwisza Andrzej Duda, pupil Jarosława Kaczyńskiego, podsunięty nam przez niego na prezydenta Polski, ratunku szuka w Opatrzności i chce uszczęśliwić cały świat. Podczas uroczystości powitania papieża Franciszka w dniu 27 lipca 2016 r., na Wawelu, powiedział:

 

Ale dziś, patrząc na obecny świat, chciałoby się znów wołać „niech zstąpi duch twój i odnowi oblicze ziemi”,

ale nie tylko ziemi tej polskiej – całej ziemi.”

Andrzej Duda, powitanie papieża Franciszka, 27 lipca 2016 r.

 

Ja mam dużo prostsze rozwiązanie niż czekanie na cud Opatrzności. Pragmatyczne.

Celem jego zaprezentowania posłużę się jednym z określeniem, z których podczas spotkań służbowych – tzn. takich, których ich służbowy charakter potwierdzili mediom ich uczestnicy – korzystają mężowie stanu Rzeczypospolitej Polskiej, a które zgromadził, nadając im definicje „Fakt”.

Uważam, że z tymi, co zrobili z Polski bantustan i podejmowanymi, powtarzającymi się i przybierającymi postać utrwalonej praktyki działaniami utrwalają ten stan, należy zrobić to, co miał zamiar zrobić jeden z byłych ministrów skarbu z szefem komisji sejmowej, która miała go kontrolować. Należy ich – po prostu – wyje…ać w kosmos. Wyjaśniam:

 

Wyje …ać w kosmos” «Nieformalne prerogatywy ministra skarbu

wobec szefa kontrolującej go sejmowej komisji»

Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

 

To nie jest groźba. Broń Boże!

Można to z nimi zrobić – znaczy pozbyć się ich – w pokojowy sposób. W oparciu o prawo. Trzeba je tylko zmienić, czyli – po prostu – przywrócić obowiązek podawania przez kandydatów na prezydenta Polski, posłów, senatorów, a także członków Rady Ministrów, prezydentów miast, wojewodów, pochodzenia.

Do trzech pokoleń wstecz.

Przywrócić suwerenowi – Narodowi Polski – prawo do dokonywania świadomych wyborów. Żebyśmy wiedzieli, kogo wybieramy i kogo nam Żydzi podsuwają, żeby realizował ich cele. Jak Żyd Jarosław Kaczyński.

W piśmie do J. Kaczyńskiego z dnia 16.09.2016 r. stawiam – retoryczne – pytanie… Czy mnie potraktował, w sposób, który udokumentował czterema osobiście przez niego podpisanymi pismami, bo z niego Żyd, czy dlatego, że – jak ujawnił słuchaczom Radia ZET Janusz Palikot – jest pederastą, czy też dlatego, że jest Żydem i pederastą.

Wyjaśniam mu także, że go nie nienawidzę, a li tylko – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.”– pie…ę /patrz: przypisy 4 i 5 do pisma z dnia 16.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego/, znaczy lekceważę.

Nie mam wątpliwości, że ten cwany i okrutny Żyd pederasta, moralny karzeł, na nic innego nie tylko z mojej strony, ale także ze strony wszystkich uczciwych, prawych Polaków, bez względu na wyznanie, rasę, orientację seksualną itp. itd. nie zasługuje.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 16 września 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Jarosław Kaczyński (Kalkstein)

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Ochrona przez Adresata niniejszego pisma interesów Żydów kosztem Polaków nie-Żydów.
  2. Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie protestu głodowego od dnia 11 października 2016 r. przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.
  3. Zawiadomienie, że:
    1. informacje na mój temat są zamieszczone na:
      1. blogu red. Marka Podleckiego: www.monitor-polski.pl
      2. kanale: www.monitorpolski-YouTube.pl
      3. stronie: www.kekusz.pl.
    2. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    3. kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

 

Te, Żydzie pedale,

 

Proszę mi nie mieć za złe braku szacunku dla Pana, ale z przyczyn, które podaję w niniejszym piśmie uznałem się za zwolnionego z narzucanego nam, Polakom, obowiązku bycia wobec Was, Żydów, tolerancyjnymi, wyrozumiałymi, miłosiernym itp. itd.

Jeśli chodzi o określenie pedał, to użyłem go ponieważ zostało mi ono z czasów zanim nastały w Polsce wymyślonego przez Żydów i promowanego gender i zanim wprowadzono użyte wobec Pana przez Janusza Palikota określenie gej, z wmawianiem nam przez co niektórych, że pederastia to najwyższy stopień miłości.

Jakkolwiek dobrze pamiętam, że zanim się żydostwo na dobre rozpanoszyło w Polsce z jego demoralizującymi nas naukami, przez kilkadziesiąt lat mojego życia homoseksualizm był traktowany jako zboczenie – coś jest na rzeczy, to chyba rzeczywiście wynaturzenie, bo czy widział Pan kiedyś kopulujące ze sobą dwa zwierzaki tego samego rodzaju i płci, do czego dochodzi, według Janusza Palikota, między Panem i Pana partnerem/partnerami? – generalnie nie mam nic przeciwko. Dopóty oczywiście, dopóki dwa zakochane w sobie osobniki tej samej płci nie chcą adoptować dziecka.

Jeśli chodzi o Pana, ujawniony przez Janusza Palkota, homoseksualizm, to przypomnę, że w kilku skierowanych do Pana pismach prosiłem o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan homoseksualistą.

Nie odpowiedział Pan na żadne.

Albo zatem Janusz Palikot kłamał informując słuchaczy Radia ZET mówiąc:

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

 

albo jest Pan krypto-pedałem.

Jeśli Janusz Palikot skłamał, powinien go Pan pozwać do sądu.

Jeśli jest Pan krypto-pedałem może to być wykorzystywane ze szkodą dla osób, które Panu ufają. Nawiasem mówiąc, nie wiem, czy Pana elektorat, generalnie katolicki, głosował by na Pana – wiedząc, żeś Pan pedał. Przypomnę:

 

PEDAŁ”«pederasta»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005,, s. 650

 

Nie podjąłbym tego tematu, gdyby nie sposób, w jaki potraktował Pan mnie i moje dzieci, gdy prosiłem Pana o zrobienie dla nas pożytku z przysługujących Panu uprawnień posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Zastanawiam się, jaka była przyczyna Pana zachowania. Czy był nią Pana homoseksualizm i związany z tym brak zrozumienia dla krzywdzonych przez degeneratów dzieci i jego ojca, czy też to, że jest Pan Żydem i obowiązuje Pana rasowa lojalność i jak wszyscy Żydzi, z którymi zetknął mnie los gardzi Pan nie-Żydami i naszymi prawami.

Przypomnę, że po raz pierwszy zwróciłem się do Pana z prośbą o udzielenie mi pomocy pismem z dnia 29 sierpnia 2011 r.

Pan udzielił mi odpowiedzi osobiście przez Pana podpisanym pismem z dnia 29 sierpnia 2011 r. – Załącznik 1: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 27 października 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na dotychczasową korespondencję, w tym pismo z dnia 29 sierpnia 2011 r., uprzejmie potwierdzam jej wpływ do centrali partii Prawo i Sprawiedliwość. Pragnę zauważyć, że opisywane przez Pana problemy, związane ze skargami na działanie wymiaru sprawiedliwości, były już przedmiotem wielu Pańskich indywidualnych wystąpień oraz podejmowanych starań o wzruszenie prawomocnego orzeczenia, m.in. na drodze kasacji. Z załączonych do ostatniej korespondencji dokumentów wynika także, że w przedmiotowej sprawie, czynności związanych z wniesieniem kasacji, zobowiązała się podjąć Prokuratura Generalna.

W związku z faktem, że swoją sprawę kierował Pan także do Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, że zgodnie z kompetencją, wystąpiłem do Rzecznika Praw Obywatelskich o informację o czynnościach podejmowanych w Pańskiej sprawie.

Z poważaniem, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo z dnia 27 października 2011 r., sygn. BP-S-174/06, Prezesa Prawo i

Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 1

 

Po jego doręczeniu mi, skierowałem pismo do Pana z dnia 6 grudnia 2011 r., którym prosiłem Pana o wyznaczenie terminu Pana spotkania ze mną. Podałem: „Dotyczy:

  1. Podziękowanie za interwencję u Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie wydanego w dniu 18 grudnia 2007 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmę wyroku /sygn. akt II K 451/06/ skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne.
  2. Prośba o wyznaczenie terminu spotkania ze mną celem okazania przeze mnie dowodów poświadczających skazanie mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/ z art. 226 § 1 kk i inne:
    1. z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. w sprzeczności z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego wydanym w dniu 11 października 2006 r. i ogłoszonym w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006 r., Nr 190, poz. 1409,
    2. z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa procesowego, tj. za czyny, których sprawcami były w rzeczywistości inne niż ja osoby.”

Pan odpowiedział osobiście podpisanym przez Pana pismem z dnia 18 grudnia 2011 r. – Załącznik 2: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 18 grudnia 2011 r. BP-S-174/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, w odpowiedzi na korespondencję z dnia 6 grudnia 2011 r., uprzejmie informuję, iż zapoznałem się z jej treścią. Odnosząc się do zawartej w piśmie prośby o osobiste spotkanie, niestety, nie mogę obecnie wyznaczyć terminu takiej wizyty, z uwagi na znaczną liczbę osób już oczekujących oraz liczne obowiązki wynikające z pełnienia funkcji parlamentarzysty oraz prezesa partii. Jednocześnie pragnę poinformować, że działania, które mogę podejmować w Pańskiej sprawie jako poseł, nie mogą prowadzić do bezpośredniej ingerencji w przebieg postępowań sądowych, w których nie posiadam statusu strony. Kompetencje, które przepisy przyznają wszystkim parlamentarzystom, pozwalają natomiast, na wystąpienie z interwencją poselską, np. do Rzecznika Praw Obywatelskich, który z kolei posiada ustawowe prawo, m.in. do przeglądania akt każdej sprawy, oraz do podjęcia sprawy i samodzielnego prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich, z dnia 27 października 2011 r., mieściło się więc w granicach moich uprawnień jako parlamentarzysty i nie kolidowało z postępowaniem karnym, które w wyniku wznowienia postępowania, prowadzi w Pańskiej sprawie Sąd Rejonowy w Dębicy. Z poważaniem, PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia 2011 r., BP-S-

174/06 – Załącznik 2

 

Dlaczego uznał Pan w dniu sporządzenia w.w. pisma, tj. 18 grudnia 2011 r., że… w ogóle, nigdy, nie będzie Pan mógł spotkać się ze mną. Mógł Pan przecież wyznaczyć termin za pół roku, rok, dwa lata… Ja nie złożyłem propozycji terminu. Każdy był dla mnie dobry.

Prośby, które do Pana kierowałem ponowiłem pismem z dnia 19 stycznia 2012 r. Prosiłem o skorzystanie przez Pana z posiadanych uprawnień posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Przypomnę, że to m.in. możliwość złożenia:

  1. interpelacji poselskiej lub
  2. zapytania poselskiego.

Pan odpowiedział osobiście przez Pana podpisanym pismem z dnia 25 stycznia 2012 r. – Załącznik 3: „Prawo i Sprawiedliwość BP-S-174/06 Warszawa, dnia 25 stycznia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 19 stycznia 2012 r., w której zasygnalizował Pan swoje kolejne działania w związku z mającym zapaść orzeczeniem Sądu Najwyższego, na skutek kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego oraz roszczeniami finansowymi wobec Skarbu Państwa, uprzejmie informuję, iż Pańska sprawa pozostaje nadal w moim zainteresowaniu. Pragnę przypomnieć, że wyrazem tego było moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 27 października 2011 r. Z uwagi na liczne wątki pojawiające się w Pańskiej sprawie oraz bardzo obszerną korespondencję, którą nadsyła Pan systematycznie do mojego biura, będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.
Jednocześnie, zwracam się do Pana z apelem, o niepodejmowanie żadnych kroków, które mogłyby narazić na uszczerbek Pańskie zdrowie lub życie, co wyraźnie zapowiedział Pan w ostatniej korespondencji. W związku z zasadą niezawisłości Sądów, wszelkie odwołania oraz skargi na działanie wymiaru sprawiedliwości, powinny być rozstrzygane na drodze prawnej. Z poważaniem Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość.”

Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo Prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r. , BP-S-

174/06 – Załącznik 3

Rozumiem, że miałem się radować, że moja sprawa nadal była w Pana zainteresowaniu.

Nawet Pan nie wie, jak bardzo cieszyliśmy się z tego, ja, moje dzieci moja matka. Na początku, bo potem, gdy korespondowaliśmy sobie, a Pan nic nie robił poza tym, coraz mniej. Aż okazało się, że priorytetem była dla Pana ochrona interesu cwanej, okrutnej Żydówki na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz.

 

Po tym, gdy mnie Pan zawiadomił pismem z dnia 27 października 2011 r. – Załącznik 1: „W związku z faktem, że swoją sprawę kierował Pan także do Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, że zgodnie z kompetencją, wystąpiłem do Rzecznika Praw Obywatelskich o informację o czynnościach podejmowanych w Pańskiej sprawie.skierowałem wniosek – na podstawie art. 51.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych” – do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz o doręczenie mi kopii pisma, odpowiedzi na Pana pismo do Rzecznika.

Doręczono mi go w czerwcu 2012 r. Było to pismo z dnia 16 listopada 2011 r. zastępcy rzecznika praw obywatelskich Stanisława Trociuka – Załącznik 4: „Rzeczpospolita Polska Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk RPO-423333-II/02/K.Ku Pan Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prezesie, W odpowiedzi na pismo z dnia 28 października 2010 r. (data wpływu do tut. Biura) ozn. BP-S/174/06, dotyczące sprawy p. Zbigniewa Kękusia, uprzejmie informuję Pana Prezesa, iż przedstawiona sprawa nie pozostaje obecnie w zainteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich.

Otóż akta sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy ozn. sygn. II K 451/06 były poddane analizie pod kątem stwierdzenia, czy zaistniały przesłanki do wniesienia, na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia, kasacji od prawomocnego wyroku skazującego, względnie od prawomocnego postanowienia w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie pisemnego uzasadnienia wyroku.

Przesłanki takie nie wystąpiły i o zajętym stanowisku p. Zbigniew Kękuś został poinformowany pismem z dnia 07 stycznia 2010 r.

Uprzejmie nadmieniam, iż prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r., sygn. II Ko 283/10, wznowione zostało prawomocnie zakończone postępowanie w sprawie ozn. sygn. II K 451/06 Sądu Rejonowego w Dębicy i uchylony został wyrok wydany w tej sprawie w części dotyczącej pkt. I, III-XVII. Po wznowieniu postępowania sprawa, w zakresie, w jakim wyrok został uchylony, prowadzona jest od początku w Sądzie Rejonowym w Dębicy, sygn. II K 854/10 i nie została zakończona.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie może ingerować w tok postępowania, a w zakresie, w jakim prawomocnie zakończone postępowanie nie zostało wznowione, zajął już stanowisko.

Uprzejmie informuję Pana Prezesa, iż na obecnym etapie, Rzecznik Praw Obywatelskich nie stwierdził podstaw do podjęcia dalszych działań w przedstawionej sprawie. Z poważaniem /podpis nieczytelny – ZKE/

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt 423333-II/02/K.Ku, pismo z dnia 16 listopada 2011 r. do

prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 4

 

Rzecznik Praw Obywatelskich oszukał Pana. Oprócz sporządzonego za kadencji RPO Janusza Kochanowskiego pisma z dnia 7 stycznia 2010 r., Rzecznik sporządził także i doręczył mi pismo z dnia 4 stycznia 2011 r. tj. już za kadencji Ireny Lipowicz. W piśmie z dnia 4 stycznia 2011 r. Rzecznik podał – Załącznik 5: „Warszawa, 4.01.11 Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/03/K.Ku Zespół Prawa Karnego Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/

W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 28 października 2010 r., działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich uprzejmie informuję, co następuje:
Otóż, z dołączonych do pisma kserokopii dokumentów wynika, iż Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 września 2010 r., sygn. II Ko 283/10 wznowił postępowania w sprawie ozn. sygn. II K 451/06 w pkt. I, III-XVII, wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy w tej części uchylił i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania. Tak więc, we wskazanym wyżej zakresie, postępowanie będzie toczyło się od początku.

Natomiast, odnośnie pozostałych zarzutów (pkt. II, XVIII) postępowanie nie zostało wznowione, a zatem postępowanie jest prawomocnie zakończone.

Uprzejmie nadmieniam, iż Rzecznik Praw Obywatelskich nie wniesie kasacji na Pana korzyść od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. II K 451/06, (w części, w jakiej wyrok tej nie został uchylony w toku postępowania o wznowienie – art. 540 § 2 kpk).

Nadmieniam, iż powyższe akta były przedmiotem analizy w tut. Biurze, został Pan poinformowany o stanowisku zajętym przez Rzecznika, a zatem kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi. Główny Specjalista mgr Krystyna Kupczyńska”

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/03/K.Ku, pismo z dnia 4 stycznia 2011r. – Załącznik 5

 

Rzecznik Praw Obywatelskich dlatego zataił przed Panem informację o w.w. odpowiedzi z dnia 4 stycznia 2011 r. na mój wniosek z pisma z dnia 28 października 2010 r. o wniesienie kasacji na moją korzyść od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007 r. ponieważ potem – tj. po sporządzeniu i doręczeniu mi pisma z dnia 4 stycznia 2011 r. – okazało się, że Rzecznik mnie oszukał.

Jak Pana poinformowałem w.w. pismem z dnia 29.08.2011 r., w okresie od 30 maja 2011 r. do dnia 15 czerwca 2011 r. prowadziłem protest – w tym od 30.05.2011 r. do dnia 10.06.2011 r. był to protest głodowy – przed Prokuraturą Generalną w Warszawie, w następstwie którego prokurator generalny Andrzej Seremet wniósł w dniu 23 sierpnia 2011 r. do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06, tj. tych zarzutów, co do których Rzecznik w w.w. piśmie z dnia 4 stycznia 2011 r. podał – Załącznik 5: „Natomiast, odnośnie pozostałych zarzutów (pkt. II, XVIII) postępowanie nie zostało wznowione, a zatem postępowanie jest prawomocnie zakończone.

Uprzejmie nadmieniam, iż Rzecznik Praw Obywatelskich nie wniesie kasacji na Pana korzyść od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. II K 451/06, (w części, w jakiej wyrok tej nie został uchylony w toku postępowania o wznowienie – art. 540 § 2 kpk).

Ponieważ Rzecznik pozbawił mnie w styczniu 2011 r. możności skorzystania z prawa określonego w art. 521 § 1 k.p.k. – Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.– o czym poinformował mnie pismem z dnia 4 stycznia 2011 r., to potem… oszukał Pana, ukrył przed Panem w piśmie do Pana z dnia 16 listopada 2011 r., że mnie pozbawił możności skorzystania z w.w. prawa, dokonawszy analiz tych samych akt sprawy, na podstawie których Prokurator Generalny wniósł kasację w dniu 23 sierpnia 2011 r.

W załączeniu przesyłam kopię kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 6:

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ kasacja Prokuratora Generalnego,

z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11 od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 6

 

Wskazać należy, że w dacie sporządzenia w.w. dwóch pism, tj.:

  1. pisma do mnie z dnia 4 stycznia 2011 r.Załącznik 5,
  2. pisma do Pana z dnia 16 listopada 2011 r.Załącznik 4,

Rzecznikiem Praw Obywatelskich była Irena Lipowicz.

 

Wskazać także należy, że rzecznik Irena Lipowicz wiedziała w dacie sporządzenia pisma do Pana z dnia 16 listopada 2011 r., sygn. akt 423333-II/02/K.Ku, o decyzji Prokuratora Generalnego i wniesieniu kasacji na moją korzyść od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r. Tak samo jak wiedziała o wspomnianym wyżej, prowadzonym przeze mnie od dnia 30 maja 2011 r. przed Prokuraturą Generalną proteście głodowym. Poinformował ją o nim pismem z dnia 6 czerwca 2011 r. – tj. złożonym w 7 dobie mojego protestu – prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj – Załącznik 7: „Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca Zarząd Główny Warszawa, 2011.06.06 Szanowna Pani Irena Lipowicz Rzecznik Praw Obywatelskich Dotyczy:

  1. Prośba o wystąpienie do zastępcy prokuratora generalnego Roberta Hernanda z wnioskiem o możliwie jak najszybsze rozpoznanie sprawy głodującego od dnia 2011.05.30 od godz. 11:00 przed Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie Pana dr Zbigniewa Kękusia, skazanego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy (sygn. akt II K 451/06) za czyny, których rzeczywistymi sprawcami były inne niż Pan dr Zbigniew Kękuś osoby,
  2. Wniosek o udzielenie odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego złożenia.

Szanowny Panie, Informuję, że od dnia 2011.05.30 od godz. 11:00 Pan dr Zbigniew Kękuś prowadzi przed Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie (ul. Barska 28) głodówkę protestacyjną. Pan Zbigniew Kękuś nic nie je od tygodnia, wyłącznie pije. Przyczyny podjęcia głodówki przez Pana dr Zbigniewa Kękusia prezentuje jego pismo z dnia 2011.06.03 do zastępcy prokuratora Generalnego Roberta Hernanda – załącznik 1. W dniu 2011.06.02 dyrektor Biura Prokuratora Generalnego prokurator Ryszard Tłuczkiewicz poinformował Pana dr Zbigniewa Kękusia w obecności prokurator Antoniny Suwała, że w zgłaszanej przez Pana dr Zbigniewa Kękusia (a także przeze mnie) prokuratorowi generalnemu od dnia 2001.03.31 sprawie skazania Pana dr Zbigniewa Kękusia wyrokiem z dnia 2007.12.28 Sądu Rejonowego w Dębicy zostanie przeprowadzone powtórne postępowanie wyjaśniające. Przeprowadzić je ma zastępca prokuratora generalnego prokurator Robert Hernand. Pan dr Zbigniew Kękuś poinformował mnie, że będzie kontynuował głodówkę do uniewinnienia go od bezpodstawnie przedstawionych mu zarzutów wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 2007.12.18. (sygn. akt II K 451/06). Ze względu na rosnące z każdym dniem zagrożenie dla zdrowia głodującego od tygodnia w tym śpiącego na wycieraczce przed głównym wejściem do Prokuratury Generalnej Pana dr Zbigniewa Kękusia, wnoszę jak na wstępie.

Gdyby Pan nie dawał wiary, że Pan dr Zbigniew Kękuś głoduje, uprzejmie informuję, że zostałem przez niego upoważniony do złożenia dla Pana do odwiedzenia go o każdej porze dnia i nocy przed siedzibą Biura Prokuratora Generalnego w Warszawie ul. Barska 28. Załączniki: 1. Kopia pisma Pana dr Zbigniewa Kękusia z dnia 2011.06.03 do zastępcy prokuratora generalnego Prokuratora Roberta Hernanda. z poważaniem, Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Łapaj Krzysztof”
Źródło: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca Zarząd Główny, pismo z dnia 6 czerwca 2011 r. Prezesa Zarządu

Krzysztofa Łapaja do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz – Załącznik 7

 

W odpowiedzi na pismo z dnia 6 czerwca 2011 r. do RPO Ireny Lipoiwcz prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj otrzymał pismo Rzecznika z dnia 9 czerwca 2011 r. sporządzone także – jak pismo do Pana z dnia 16 listopada 2011 r. /Załącznik 4/ w sprawie do sygn. akt RPO-422333-02/K.Ku – Załącznik 8: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-02/K.Ku Zespół Prawa Karnego Pan Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca
W odpowiedzi na Pana pismo, dotyczące sprawy p. Zbigniewa Kękusia, który rozpoczął protest głodowy przed budynkiem Prokuratury Generalnej, działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich uprzejmie informuję, iż Rzecznik zwrócił się do Prokuratury Generalnej z prośbą o nadesłanie informacji, czy w przedstawionej sprawie podejmowane są przez prokuraturę dalsze czynności. mgr Krystyna Kupczyńska”

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-02/K.Ku Zespół Prawa Karnego, pismo z dnia 9 czerwca 2011 r. Głównego Specjalisty Krystyny Kupczyńskiej – Załącznik 8

 

Prokurator generalny Andrzej Seremet podjął decyzję o wniesieniu kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. w dniu 15 czerwca 2011 r. W tym dniu prokurator Prokuratury Generalnej Krzysztof Domagała wręczył mi – jak wspomniałem, od dnia 30.05.2011 r. prowadziłem protest przed Prokuraturą Generalną – pismo o treści – Załącznik 9: „Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego Zespół Kasacji /adres – ZKE/, Warszawa, dnia 15.06.2011 r., PG IV KSK 669/11 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/

Uprzejmie informuję, że po ponownej analizie akt sprawy o sygnaturze II K 451/06 Sądu Rejonowego w Dębicy oraz przedstawionymi przez Pana argumentami, Prokurator Generalny Pan Andrzej Seremet podjął decyzję o wniesieniu w trybie art. 521 kpk kasacji na Pana korzyść, w zakresie prawomocnie osądzonych czynów z pkt II (czyn z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na szkodę Wiesławy Zoll) i XVIII (z art. 241 § 1 kk w zw. z art. 12 kk) wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007 r.

Kasacja zostanie wniesiona do Sądu Najwyższego po udostępnieniu akt sprawy przez Sąd Rejonowy w Dębicy, a jeżeli to nie będzie możliwe ze względu na toczący się proces sądowy, to akta te zostaną skopiowane, co z uwagi na ich obszerność (23 tomy) będzie wymagało pewnego czasu.

Nadmieniam jednocześnie, że obecnie w/w Sąd Rejonowy pod sygnaturą II K 87/11 prowadzi postępowanie w przedmiocie orzeczenia kary łącznej w zakresie czynów z pkt II i XVIII, wskazanych powyżej.

Ponadto informuję Pana, że Zastępca Prokuratora Generalnego Pan Robert Hernand podjął decyzję o skierowaniu do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie pisma służbowego, wskazującego na ujawnione nieprawidłowości, w zakresie prowadzonego w tej sprawie postępowania przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście-Wschód.

Krzysztof Domagała prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze delegowany do Prokuratury Generalnej”

Źródło: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 669/11, pismo z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratora Krzysztofa Domagały – Załącznik 9

 

Jeśli pismem z dnia 9 czerwca 2011 r., tj. sporządzonym w trakcie prowadzonego przeze mnie od dnia 30 maja 2011 r. przed Prokuraturą Generalną protestu głodowego, Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Prokuratora Generalnego wniosek – Załącznik 8: „W odpowiedzi na Pana pismo, dotyczące sprawy p. Zbigniewa Kękusia, który rozpoczął protest głodowy przed budynkiem Prokuratury Generalnej, działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich uprzejmie informuję, iż Rzecznik zwrócił się do Prokuratury Generalnej z prośbą o nadesłanie informacji, czy w przedstawionej sprawie podejmowane są przez prokuraturę dalsze czynności., to Prokurator Generalny z całą pewnością poinformował Rzecznika, Irenę Lipowicz, że w dniu 15 czerwca 2011 r. podjął decyzję, jak w piśmie do mnie z dnia 15 czerwca 2011 r. – Załącznik 9: „Uprzejmie informuję, że po ponownej analizie akt sprawy o sygnaturze II K 451/06 Sądu Rejonowego w Dębicy oraz przedstawionymi przez Pana argumentami, Prokurator Generalny Pan Andrzej Seremet podjął decyzję o wniesieniu w trybie art. 521 kpk kasacji na Pana korzyść, w zakresie prawomocnie osądzonych czynów z pkt II (czyn z art. 212 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na szkodę Wiesławy Zoll) i XVIII (z art. 241 § 1 kk w zw. z art. 12 kk) wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007 r.

Czego dowodem pismo do mnie Rzecznika z dnia 13 lipca 2011 r. w sprawie do sygn. akt RPO-42333 –II/02/K.Ku – Załącznik 10: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-42333 –II/02/K.Ku Zespół Prawa Karnego Pan Zbigniew Kękuś W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 8 lipca 2011 r. działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich informuję, iż po zapoznaniu się z treścią odpowiedzi udzielonej z Prokuratury Generalnej, Rzecznik nie znalazł podstaw do podjęcia dalszych działań w Pana sprawie. Otóż z treści udzielonej odpowiedzi wynika, iż zakończył Pan protest przed budynkiem Prokuratury Generalnej i został Pan poinformowany o podejmowanych przez Prokuratora Generalnego działaniach. W związku z powyższym informuję, iż dalsze pisma dotyczące tej samej sprawy i podnoszące podobne zarzuty, pozostawione zostaną bez odpowiedzi. mgr Krystyna Kupczyńska Główny Specjalista”

Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-42333 –II/02/K.Ku Zespół Prawa Karnego, pismo z dnia 13 lipca 2011 r. Głównego Specjalisty Krystyny Kupczyńskiej – Załącznik 10

Jeśli w piśmie do mnie z dnia 13 lipca 2011 r. Rzecznik podał – Załącznik 10: Otóż z treści udzielonej odpowiedzi wynika, iż zakończył Pan protest przed budynkiem Prokuratury Generalnej i został Pan poinformowany o podejmowanych przez Prokuratora Generalnego działaniach., to znaczy, że już lipcu 2011 r. Rzecznik wiedział, że Prokurator Generalny podjął decyzję o wniesieniu kasacji na moją korzyść od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy – sędziego T. Kuczmy – z dnia 18 grudnia 2007 r..

Nawiasem mówiąc, Rzecznik ukrył przed Panem w piśmie z dnia 16 listopada 2011 r., to co Pan… wiedział ode mnie już w tedy, gdy sporządzał Pan pismo do mnie z dnia 27 października 2011 r., w którym podał Pan – Załącznik 1: „Z załączonych do ostatniej korespondencji dokumentów wynika także, że w przedmiotowej sprawie, czynności związanych z wniesieniem kasacji, zobowiązała się podjąć Prokuratura Generalna.

A Rzecznik Praw Obywatelskich ukrył tę informację przed Panem w piśmie do Pana z dnia 16 listopada 2011 r. – Załącznik 4. Tak samo, jak ukrył przed Panem, że sporządził pismo do mnie z dnia 4 stycznia 2011 r., w którym podał – Załącznik 5: „Natomiast, odnośnie pozostałych zarzutów (pkt. II, XVIII) postępowanie nie zostało wznowione, a zatem postępowanie jest prawomocnie zakończone.

Uprzejmie nadmieniam, iż Rzecznik Praw Obywatelskich nie wniesie kasacji na Pana korzyść od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, sygn. II K 451/06, (w części, w jakiej wyrok tej nie został uchylony w toku postępowania o wznowienie – art. 540 § 2 kpk).”

Dlaczego zachował się Rzecznik Praw Obywatelskich w opisany wyżej sposób?

Gdyby przedstawił Panu w piśmie z dnia 16 listopada 2011 r. rzeczywisty stan faktyczny, tj. że skierował do mnie pismo z dnia 4 stycznia 2011 r. /Załącznik 5/, którym odmówił mi wniesienia kasacji na moją korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. oraz, że potem, w dniu 15 czerwca 2011 r. Prokurator Generalny podjął, w następstwie postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego w czasie prowadzonego przeze mnie protestu głodowego, decyzję o wniesieniu kasacji na moją korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. oznaczałoby to… przyznanie się przez Rzecznika, że to z jego winy prowadziłem słuszny protest głodowy. Podał przecież w piśmie z dnia 4 stycznia 2011 r. do mnie – Załącznik 5: Nadmieniam, iż powyższe akta były przedmiotem analizy w tut. Biurze, został Pan poinformowany o stanowisku zajętym przez Rzecznika, a zatem kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.”

A potem, na podstawie tych samych akt sprawy Prokurator Generalny podjął w dniu 15 czerwca 2011 r. decyzję o wniesieniu kasacji, którą wniósł w dniu 23.08.2011 .

Jak wspomniałem, w w.w. okresie Rzecznikiem Praw Obywatelskich była Irena Lipowicz, która objęła urząd Rzecznika w dniu 21 lipca 2010 r.

Ona była zatem Rzecznikiem Praw Obywatelskich w dniu sporządzenia w.w. pism:

  1. do mnie z dnia 4 stycznia 2011 r. – Załącznik 5,
  2. do Pana z dnia 16 listopada 2011 r. – Załącznik 5,

 

Wskazać należy, że:

  1. artykuł 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi: „Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków Rzecznik składa przed Sejmem następujące ślubowanie: “Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości. Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy prawnie chronionej.”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania “Tak mi dopomóż Bóg”.
  2. artykuł 7 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi: „(…) 2. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.

 

Uznawszy, że Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz sprzeniewierzyła się ślubowaniu złożonemu przed Sejmem przez to, że:

  1. pozbawiła mnie możności skorzystania z prawa określonego w art. 521 § 1 k.p.k.: Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie. odmawiając mi pismem z dnia 4 stycznia 2011 r. wniesienia kasacji na moją korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., jaką wniósł potem, w dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny /Załącznik 6/
  2. z podanych wyżej oszukała Pana pismem do Pana z dnia 16 listopada 2011 r. /Załącznik 4/, tj. ukryła przed Panem, że mnie pozbawiła możności skorzystania z prawa określonego w art. 521 § 1 k.p.k. oraz że Prokurator Generalny wniósł w.w. kasację,

skierowanym do Pana pismem z dnia 14 czerwca 2012 r. złożyłem: „Szanowny Pan Jarosław Kaczyński Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszaw Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 7.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o złożenie przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wniosku o odwołanie Ireny Lipowicz z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich z powodu sprzeniewierzenia się złożonemu przez nią przed Sejmem ślubowaniu przez między innymi oszukanie Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość.
  2. Zawiadomienie, że z powodu niedopełnienia w styczniu 2011 r. przez Irenę Lipowicz obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich ja prowadziłem w okresie od dnia 30 maja do 12 czerwca 2011 r. protest głodowy przed siedzibą Prokuratury Generalnej zakończony wniesieniem przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od prawomocnego, niesłusznego wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne /sygn. akt II K 451/06/.”

 

W uzasadnieniu do wniosku jak w pkt. I pisma do Pana z dnia 14 czerwca 2012 r. przedstawiłem wszystkie podane wyżej fakty oraz załączyłem do niego kopie wszystkich zaprezentowanych przeze mnie wyżej dokumentów.

W odpowiedzi Pan doręczył mi osobiście przez Pana podpisane pismo z dnia 25 czerwca 2012 r. o treści – Załącznik 11: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 14 czerwca 2012 r., w której zwrócił się Pan z prośbą o wsparcie Pańskich działań skierowanych na odwołanie obecnie urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, iż w powyższej sprawie, zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, jeśli sprzeciwił się On złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy, co najmniej, 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Niezależnie od oceny działań Rzecznika Praw Obywatelskich w dotyczącej Pana sprawie, oraz od kwestii wymaganej przez ustawę większości do odwołania Rzecznika, musi Pan mieć na uwadze fakt, że zgodnie z utrwaloną doktryną, za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika, czy też brak bezstronności, polegający np. na angażowaniu się w trakcie pełnienia funkcji Rzecznika w działalność polityczną. Podstawę do oceny, czy Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, powinna w zasadzie stanowić suma działań (zaniechań) Rzecznika, a nie poszczególne przypadki. Powyższe oznacza, iż brak jest podstaw, aby Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości złożył, w obecnym stanie, wniosek o odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem.

Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo Prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-

174/06 – Załącznik 11

 

To żeś Pan wymyślił doktrynę Panie parlamentarzysto, prezesie Prawa i Sprawiedliwości…

Nie zauważył Pan, że ustawodawca podał w przepisie art. 7.2 „Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.”?

Sprzeniewierzył, a nie sprzeniewierzał. Jak wynika z Pana „doktryny”.

Wymyślił Pan, że Rzecznik Praw Obywatelskich musi być uporczywie bezczynny – uporczywie nie podejmować działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika – żeby go Sejm odwołał.

Szkoda, że nie podał Pan, kto i w jaki sposób bada, czy Rzecznik Praw Obywatelskich spełnia Pana przesłankę „uporczywej bezczynności”, kto liczy „przypadki” i kto decyduje, że przypadków było na tyle dużo, że trzeba Rzecznika odwołać.

Wyjaśnił mi Pan także, broniąc interesu okrutnej Żydówki na urzędzie RPO Ireny Lipowicz, że jestem dla Pana „poszczególnym przypadkiem”, który Rzecznik Praw Obywatelskich może traktować tak, jak… mnie traktowała przez całą kadencję RPO Irena Lipowicz.

I oczekiwał Pan ode mnie… „Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem.”

Zrozumiałbym być może, gdyby mi Pan podał autora/autorów „utrwalonej doktryny” i źródła, gdzie ją można znaleźć.

Napisałem „To żeś Pan wymyślił…”, a utrwaloną ponoć – tj. Pana zdaniem – doktrynę, na którą Pan się powołał nazwałem „doktryną Kaczyńskiego”, bo gdy następca Ireny Lipowicz na urzędzie RPO Adam Bodnar zaczął w wypełnianiu obowiązków RPO śmiało kroczyć tropem swej poprzedniczki chroniąc interesu ferajny, w tym judeofaszysty Andrzeja Zolla, skierowanym do Pana pismem z dnia 20 stycznia 2016 r. złożyłem – Załącznik 12: „Pan Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia prezentującego źródło/źródła – autor(rzy), tytuł(y), wydawnictwo(a), rok(lata) wydania, strona(y) – prezentującego utrwalonej doktryny, na którą powołał się Pan w piśmie do mnie z dnia 25 czerwca 2012 r.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława

Kaczyńskiego – Załącznik 12

 

Do dnia wysłania niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi.

Pan, prezes partii, na której nazwę składają się słowa „prawo” i „sprawiedliwość”, wymyślił na potrzebę obrony okrutnej i kłamliwej Żydówki na urzędzie RPO Ireny Lipowicz „doktrynę Kaczyńskiego”, według której Rzecznik Praw Obywatelskich może do woli sprzeniewierzać się ślubowaniu, które złożył przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyjaśnił mi Pan, że liczy się „suma działań”, a nie „poszczególne przypadki”.

A przecież w zgłoszonej Panu przeze mnie sprawie była… „suma działań”. Żydówka oszustka na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich Irena Lipowicz sprzeniewierzyła się dwa razy. Za pierwszym razem oszukała mnie, a potem, żeby ukryć ten pierwszy raz, oszukała Pana.

Trudno o lepszy, bo sporządzony osobiście przez Pana dowód tego, co Pan, moralny karzeł sobą prezentuje. Moralną degrengoladę. Czyli rasową lojalność.

 

Na w.w. piśmie z dnia 25 czerwca 2012 r. zakończył Pan korespondencję ze mną. Stracił Pan zainteresowanie sprawą, którą Panu zgłaszałem, prosząc Pana o udzielenie mi pomocy. Ponieważ pismem z dnia 25 stycznia 2012 r. poinformował mnie Pan, że – Załącznik 3: „Z uwagi na liczne wątki pojawiające się w Pańskiej sprawie oraz bardzo obszerną korespondencję, którą nadsyła Pan systematycznie do mojego biura, będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.wniosek dla mnie, że uznał Pan, że Pana, parlamentarzysty, interwencja w mojej sprawie byłaby nieuzasadniona i/lub niedopuszczalna.

Przypomnę zatem, że informowałem Pana, że od dnia 14 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Dębicy prowadził postępowanie przeciwko mnie do sygn. akt II K 45/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan, którym ta oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Informowałem Pana, w jakich okolicznościach prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia z dnia 12.06.2006 r., tj. jak wcześniej jedni z w.w. sędziów – zaangażowani w różny sposób w rozpoznawaną w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2006 r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny sprawę o rozwód pomiędzy mną i moją żoną –naruszali moich wtedy dwóch małoletnich synów i moje prawa obywatelskie oraz jak nas pozbawili możności korzystania z naszych praw, a inni, chroniąc ich przed wyłączeniem od rozpoznawania sprawy, bronili ich interesu.

Informowałem Pana, w jak okrutny sposób mojego chorego na choroby okresu dojrzewania, skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna traktowali nie tylko sędziowie, ale i Rzecznik Praw Obywatelskich Żyd ortodoks radykalny Andrzej Zoll oraz w jaki sposób sędziowie i RPO A. Zoll chronili – A. Zoll wykorzystując urząd RPO w celach prywatnych – interesu ortodoksyjnej oszustki adw. Wiesławy Zoll.

Informowałem Pana, jak mnie sędziny Żydówki, Agnieszka Oklejak i Teresa Dyrga ograbiły z kwoty ponad 20.000,00 zł.

Informowałem Pana, że z powodu sporządzonego przez prokurator R. Ridan aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. wyrzucono mnie z pracy po raz pierwszy, a potem z powodu skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. po raz drugi. Że, mając troje dzieci na utrzymaniu, nie pracowałem od lutego 2009 r. oraz że ze zrujnowaną na rynku pracy opinią, skazany niesłusznym wyrokiem, a potem po jego uchyleniu ponownie ścigany , nie miałem szans na zatrudnienie.

A Pan, po 8 miesiącach wymiany korespondencji ze mną ostatecznie wziął, w opisany wyżej i udokumentowany przez Pana sposób, w obronę cwaną i okrutną Żydówkę na urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich, broniącą interesu ferajny, w tym nie wahającą się nawet Pana, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskie i prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość oszukać Irenę Lipowicz.

Zastanawiam się, dlaczego…

Czy dlatego, żeś Pan Żyd, czy dlatego, że pedał. A może dlatego, że Żyd i pedał…?

 

Informuję, że pismem z dnia 1 września 2016 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara złożyłem – Załącznik 13: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 407/13 Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 1.2, art. 8.1, art. 9.1, art. 10, art. 11.1, art. 12.1, art. 13.1, art. 17b ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie:
    1. zasadności ścigania mnie w okresie od dnia 14 listopada 2006 r. do dnia 15 marca 2016 r. przez Sąd Rejonowy w Dębicy za 18 czynów, w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, rozpoznawanej na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego w dniu 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan,
    2. legalności – w świetle wskazań doktryny prawnej prezentowanej jako słuszna przez m.in. prof. Andrzeja Zolla – ścigania mnie za czyn z pkt. 17 aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., przypisany mi z art. 226 § 3 k.k. i opisany jako: „znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd prof. Andrzeja Zolla.”
  2. Wniosek o sporządzenie do dnia 11 października 2016 r. wyjaśnienia, czy było:
    1. zasadne ściganie mnie za czyny jak w pkt. I.1,
    2. legalne ściganie mnie za czyn jak w pkt. I.2.
  3. Dowody sprzeniewierzenia się przez troje kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich:
    1. Janusza Kochanowskiego
    2. Irenę Lipowicz,
    3. Adresata niniejszego pisma,

ślubowaniu złożonemu przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej oraz niedopełniania obowiązków Rzecznika określonych w art. 208.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w art. 1.2 i 1.2a 1 ustawy z dnia 15.07.1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich.

  1. Wniosek o wystąpienie – z przyczyn podanych w niniejszym piśmie – z wnioskiem do prezydenta Andrzeja Dudy i/lub premier Beaty Szydło o:
    1. przyznanie mi świadczenia w kwocie 42.000,00 zł brutto, wypłacanego mi comiesięcznie, do końca życia, od dnia 1 października 2016 r., nie później niż do 10-go dnia następnego miesiąca po miesiącu, który upłynął i waloryzowanego od dnia 1 stycznia każdego roku o wskaźnik inflacji za poprzedni rok,
    2. przyznanie, w przypadku mojej śmierci, każdemu z moich trojga dzieci:
      1. Michałowi Kękuś, ur. 18 kwietnia 1987 r.
      2. Tomaszowi Kękuś, ur. 12 sierpnia 1990 r.
      3. Zuzannie Kękuś, ur. 12 kwietnia 2007 r.

świadczenia w kwocie równej 1/3 kwoty jak w pkt. IV.1 /14.000,00 zł/ wypłacanej każdemu z nich od pierwszego miesiąca po mojej śmierci, do końca życia, nie później niż do 10-go dnia następnego miesiąca po miesiącu, który upłynął i waloryzowanego od dnia 1 stycznia każdego roku o wskaźnik inflacji za poprzedni rok.

  1. Wniosek o wystąpienie z wnioskiem do ministra finansów Pawła Szałamachy o zwolnienie mnie w okresie od dnia 1 października 2016 r. do dnia 1 października 2017 r. z podatku dochodowego od świadczenia jak w pkt. IV.1
  2. Możliwie:
    1. źródła finansowania,
    2. podstawy prawne,

świadczeń jak w pkt. IV.

  1. Zawiadomienie, że po:
    1. odpowiedź na wniosek jak w pkt. II
    2. potwierdzone czytelnymi podpisami członka najwyższego kierownictwa Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i prezydenta Andrzeja Dudy i/lub premier Beaty Szydło oraz pieczęciami Biura RPO i Kancelarii Prezydenta lub Kancelarii Premiera oświadczenia potwierdzającego wypłacanie mnie, a po mojej śmierci moim dzieciom świadczeń jak w pkt. IV

stawię się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 11 października 2016 r.

  1. Zawiadomienie, że w przypadku odmowy wydania mi w dniu 11 października 2016 r. któregokolwiek z dokumentów jak w pkt. VII:
    1. od dnia 11 października 2016 r. rozpocznę prowadzenie protestu głodowego przed Biurem RPO, w oczekiwaniu na wydanie mi ich,
    2. po dniu 18 października 2016 r. – tj. któregoś dnia począwszy od 19.10.2016 r. – rzucę się pod któryś z przejeżdżających przed Biurem RPO w Warszawie autobusów lub tramwajów należących do kierowanego przez Adresata kopii niniejszego pisma, Pana Wiesława Witka Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.
    3. w przypadku umieszczenia mnie w szpitalu psychiatrycznym z powodu zapowiedzi jak w pkt. VIII.2 natychmiast rozpocznę prowadzenie tam protestu głodowego, nie będę jadł ani pił.
  2. Zawiadomienie, że ewentualne zrealizowanie przeze mnie po dniu 18.10.2016 r. działań jak w pkt. VIII.2 i 3 nie będzie efektem moich myśli samobójczych lecz wyrazem sprzeciwu dla traktowania mnie – a ze mną mojej rodziny – od 1997 roku przez funkcjonariuszy instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz RPO Andrzeja Zolla.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – Załącznik

13

 

W następnych pismach, które do Pana skieruję przed dniem 11 października 2016 r. zaprezentuję Panu – oraz Adresatom kopii niniejszego pisma i internautom odwiedzającym stronę www.kekusz.pl – niektórych członków Pana „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”, w tym m.in. Andrzeja Dudę, Małgorzatę Wassermann, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobrę i Mateusza Morawieckiego. Menażerię. Przypomnę:

Menażeria«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

 

Ponieważ pośmiewisko Europy1, obiekt kpin nawet swej małżonki2, zdrajca interesu narodowego3, Żyd Donald Tusk przed tym, zanim uciekł z Polski zostawił po sobie możliwość penalizowania nas za tzw. mowę nienawiści, informuję, że ja Pana nie nienawidzę. Mam do Pana, Żydzie pedale, cwany moralny karle, parchu – „PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne, choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»; Słownik Języka Polskiego

– taki sam stosunek, jak Pan do mnie, do moich praw, do moich dzieci. Czyli – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.4” – pierdolę Pana. Celem rozwiania ewentualnych wątpliwości wyjaśniam: „PIERDOLIĆ”«lekceważyć»; Słownik Języka Polskiego.

 

Ależ, Wy, Żydzi w służbie publicznej Rzeczypospolitej Polskiej, jesteście obrzydliwi. Okrutni, gardzący nami, nie-Żydami, obłudnicy, ignoranci, jakże często bezmyślne tumany, moralne pokurcza. Mistrzowie kłamstwa.

Cywilizacja szwindla.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 19 do ściągnięcia tutaj

  1. Prawo i Sprawiedliwość, pismo z dnia 27 października 2011 r., sygn. BP-S-174/06, Prezesa Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  2. Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia 2011 r., BP-S-174/06
  3. Prawo i Sprawiedliwość, pismo Prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r. , BP-S-174/06
  4. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt 423333-II/02/K.Ku, pismo z dnia 16 listopada 2011 r. do prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  5. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/03/K.Ku, pismo z dnia 4 stycznia 2011r.
  6. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ kasacja Prokuratora Generalnego, z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11 od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06
  7. Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca Zarząd Główny, pismo z dnia 6 czerwca 2011 r. Prezesa Zarządu Krzysztofa Łapaja do rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz
  8. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-02/K.Ku Zespół Prawa Karnego, pismo z dnia 9 czerwca 2011 r. Głównego Specjalisty Krystyny Kupczyńskiej
  9. Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 669/11, pismo z dnia 15 czerwca 2011 r. Prokuratora Krzysztofa Domagały
  10. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-42333 –II/02/K.Ku Zespół Prawa Karnego, pismo z dnia 13 lipca 2011 r. Głównego Specjalisty Krystyny Kupczyńskiej
  11. Prawo i Sprawiedliwość, pismo Prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
  12. Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
  13. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 września 2016 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

 

1 Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

2 «Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».

Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi»“. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»” – Źródłohttp://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1

Ostatnio częściej wywiadów udziela żona premiera, bo napisała książkę o swoim życiu. W wielu fragmentach nie zostawiała suchej nitki na mężu. A to przyznawała, że płacze z byle powodu, a to, że zawsze chciała od niego uciec Teraz na pytanie Agaty Młynarskiej, czy Tusk jest samcem alfa, odpowiedziała bez namysłu:

Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.” – Źródło:„Premierowa o mężu: on nie jest samcem”, http://www.fakt.pl/donald-tusk-spiera-sie-z-zona-czy-jestem-samcem-alfa,artykuly,435790,1.html, 23.12.2013

3 Patrz: zamieszczona na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacja: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

4 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.