Moje rozliczenie z Żydami – protegowana Jarosława Kaczyńskiego Małgorzata Wassermann, bydlę

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”

Małgorzata Wassermann, październik 2015

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Stanowi kontynuację mojego cyklu pt. „Moje rozliczenie z Żydami”. Prezentuję w nim moje pisma do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, w których przybliżam mu jego protegowanych i protegowane, pupili i pupilki.

Przybliżam ich opisując, na czym polegały moje relacje z nimi.

Przedstawiłem już J. Kaczyńskiemu i Państwu samozwańczego „Sitting Bulla” i lubiącego się oglądać – „Super Lider” – Jarosława Gowina.

W obecnym e-mail’u będzie o Małgorzacie Wassermann.

Zaprezentowała mi się jako bydlę – „BYDLĘ”«przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – i za bydlę, w podanym wyżej znaczeniu, ją uważam.

W załączonym do niniejszego e-mail’a piśmie z dnia 21 września 2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego prezentuję uzasadnienie dla mojego stanowiska.

Najkrócej rzecz ujmując… wiedząc, że mam troje dzieci na utrzymaniu, wiedząc, że byłem ścigany i skazany na podstawie pełnego wad prawnych – jednej wielkiej wady prawnej – aktu oskarżenia, że z powodu ścigania mnie dwukrotnie straciłem pracę, zainwestowała kwotę 1.500,00 zł, której ode mnie zażądała, w zbudowanie sobie doskonałej relacji z moimi przeciwnikami procesowymi, sędziami Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie i byłym RPO Andrzejem Zollem oraz ich sprzymierzeńcami.

Pismem z dnia 11 lipca 2016 r., które skierowałem do Małgorzaty Wassermann poinformowałem ją, że jako w 2010 roku mój (?) obrońca (?) w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r. sprostytuowała się, czyli „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.1 – skurwiła. Wyjaśniam:

 

Prostytuować siꔫwysługiwać się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści»

Słownik Języka Polskiego

 

Kurwić siꔫzachowywać się w najwyższym stopniu podle»

Słownik Języka Polskiego PWN

 

Podłość”«bycie podłym; postępek, czyn świadczący o czyjejś nikczemności; nikczemność, niegodziwość»; Słownik Języka Polskiego PWN

 

Dzisiaj Małgorzata Wassermann jest posłanką na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i członkinią dwóch komisji sejmowych, w tym zastępcą przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Po moich doświadczeniach od 1997 roku z funkcjonariuszami systemu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej nic mnie już nie jest w stanie zdziwić. Nic, a zatem i to, że Małgorzata Wassermann została powołana na zastępcę przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, mimo że w Regulaminie Sejmu podano:

 

Do zakresu działania Komisji /Sprawiedliwości i Praw Człowieka – ZKE/ należą sprawy przestrzegania prawa

i praworządności, sądów, prokuratury, notariatu, adwokatury i obsługi prawnej, funkcjonowania samorządów adwokackiego i radcowskiego, sprawy przestrzegania praw człowieka.”

Źródło: Załącznik do uchwały Sejmu RP z dnia 30 lipca 1992 r. – Regulamin Sejmu RP (tekst jednolity M.P. 2012 poz. 32 z późn. zm.; Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

 

A przecież adw. Małgorzata Wassermann jako mój (?) obrońca (?) broniła interesów sędziów, prokuratorów i rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla, którzy naruszali prawo. Jeśli chodzi o Andrzeja Zolla, to wziąwszy pod uwagę, że ten obciążył mnie zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie w sprzeczności z prawem, którego sam naucza, a adw. Małgorzata Wassermann po tym, gdy śmiała się razem ze mną z jego ignorancji ostatecznie stanęła w jego obronie, można powiedzieć – skorzystawszy ze sformułowań, którymi posługiwał się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas spotkań służbowych dla opisania skrajnego serwilizmu odpowiedzialnych za prowadzenie polityki zagranicznej prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska – że adw. Małgorzata Wassermann zrobiła Andrzejowi Zollowi loda tudzież laskę. Przypominam:

 

Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. (…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów”

Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2

 

Robienie laski«Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem»

Źródło:„Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

 

Poniemiecki, jednakowo okrutny co głupi Żyd Andrzej Zoll to wyjątkowy szczęściarz. Ma liczną gromadę sługusów obojga płci w instytucjach systemu prawnego i politycznego, którzy mu się wysługują w sposób, do którego opisania sformułowania R. Sikorskiego pasują jak ulał.

Małgorzata Wassermann z takim samym oddaniem broniła interesu Andrzeja Zolla, jak go bronił przed laty poseł Zbigniew Wassermann. W tym wyjaśniając mi – Załącznik 4: „Po zapoznaniu się z treścią pisma właściwym do rozpoznania pańskiej sprawy jest Minister Sprawiedliwości do którego skierował pan to samo pismo., tj. że minister sprawiedliwości był właściwy do rozpoznania sprawy dotyczącej rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla. Jakby zwierzchnikiem Rzecznika Praw Obywatelskich był Minister Sprawiedliwości, a nie… Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Nie wiedział o tym poseł Z. Wassermann, czy… wolał udawać, że nie wie?

Gdyby wiedział, to nie miałby najmniejszych wątpliwości co do tego, że dlatego jako posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przekazał mu przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS rozpoznanie sprawy, którą ja zgłosiłem jemu.

 

Adw. Małgorzata Wassermann tym się na tle innych wysługujących się A. Zollowi sługusów i lizusów wyróżniła, że chroniła jego interesu sponsorowana przeze mnie.

A potem do tego stopnia się na mnie pogniewała, że do dnia wysłania niniejszego e-mail’a nie odpowiedziała na moje pismo do niej z dnia 12 kwietnia 2016 r., którym złożyłem – Załącznik I: „Pani Małgorzata Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Wilhelma Feldmana 4 lok. 3, 31-130 Kraków Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. (…)” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. w jakie dni i w jakich godzinach czynne jest Pani Biuro Poselskie, w Krakowie,
    2. czy Pani pełni dyżury poselskie, jeśli tak wnoszę o podanie, w jakie dni i w jakich godzinach,
    3. czy po złożeniu przez Panią w dniu 12 listopada 2015 r. przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej ślubowania według roty jak w art. 104.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, kontynuuje Pani lub kontynuowała praktykę adwokacką, jeśli tak, wnoszę o podanie:
      1. w jaki sposób,
      2. jakie uzyskała Pani z tego tytułu dochody w poszczególnych miesiącach okresu od dnia 12 listopada 2015 r. do dnia 31 marca 2016 r.
  2. Wniosek o:
    1. umieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego w Krakowie informacji o dniach i godzinach urzędowania Biura,
    2. zapewnienie obecności pracowników Pani Biura Poselskiego we wskazanych na tablicy jak w pkt. II.1 dniach i godzinach urzędowania Biura.
  3. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia jak w pkt. I
    2. zamieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego informacji jak w pkt. II.1

bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.

  1. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

 

Wnioski jak wyżej złożyłem po tym, gdy siedmiokrotnie zastałem biuro poselskie Małgorzaty Wassermann zamknięte. Za każdym razem po godzinie 09:15.

Z właściwą sobie – i panoszącemu się w Polsce żydostwu – na pismo z dnia 12 kwietnia 2016 r. nie odpowiedziała M. Wassermann.

Wiele wskazuje, że nie tylko żeruje na swoich – jako adwokata – klientach, zdradzając ich potem, jak mnie, celem budowania sobie dobrych relacji z funkcjonariuszami systemu prawnego, ale że jest takim samym pasożytem społecznym, jak wielu funkcjonariuszy systemu politycznego, w tym z tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”.

Obecnie Małgorzata Wassermann pełni funkcję przewodniczącej sejmowej komisji śledczej w sprawie afery Amber Gold.

Jest tam, gdzie może się promować.

Z tej przyczyny kopię niniejszego e-mail’a kieruję nie tylko do jego negatywnej bohaterki, amoralnej i aroganckiej Małgorzaty Wassermann, jej promotora Jarosława Kaczyńskiego oraz przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisława Piotrowicza, ale także do wszystkich członków sejmowej komisji śledczej w sprawie afery Amber Gold. Żeby wiedzieli, co sobą prezentuje ich szefowa.

 

W dniu dzisiejszym chciałem złożyć w biurze poselskim Małgorzaty Wassermann w Krakowie kopię pisma z dnia 21.09.2016 r. do Jarosława Kaczyńskiego.

Głos przez domofon poinformował mnie: „Dzisiaj nie przyjmujemy interesantów.”
Wyjaśniłem, że chcę tylko złożyć pismo.

Głos zapytał: „A jak się Pan nazywa?”
Odpowiedziałem.

Po chwili dostąpiłem zaszczytu wpuszczenia mnie – razem z towarzyszącą mi osobą – do biura poselskiego poseł Małgorzaty Wassermann.

Ponieważ obecny w nim był pracownik biura, którzy przyjmował ode mnie pisma kierowane przeze mnie do poseł M. Wassermann w styczniu i kwietniu /Załącznik I/, na które nie otrzymałem odpowiedzi, spytałem, w jakie dni poseł Małgorzata Wassermann pełni dyżury.

W odpowiedzi usłyszałem: „pani poseł nie przewiduje spotkania z panem”.

Wyjaśniłem, że nie tego dotyczyło moje pytanie i powtórzyłem pytanie, które zadałem.
W odpowiedzi usłyszałem, że „w poniedziałki”. Na moją uwagę, że w takim razie zastanę ją w najbliższy poniedziałek usłyszałem: „tak”.

Zobaczymy…

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 21 września 2016 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Jarosław Kaczyński (Kalkstein)

Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość

ul. Nowogrodzka 84/86

02-018 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Drużyna Jarosława Kaczyńskiego, czyli czy b ydlę Małgorzata Wassermann powinna być posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. informacje na mój temat są zamieszczone na:
      1. stronie: www.kekusz.pl,
      2. blogu red. Marka Podleckiego: www.monitor-polski.pl,
      3. kanale: www.monitorpolski-YouTube.pl.
    2. kopie dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl,
    3. kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

 

Adwokat jest zobowiązany do obrony interesów swego klienta w sposób odważny i honorowy

Par. 43 Kodeksu Etyki Adwokackiej

 

xxx

 

Kończąc moje poprzednie pismo do Pana, z dnia 16 września 2016 r. zawierające – Załącznik 1: „Pan Jarosław Kaczyński (Kalkstein) Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszaw Dotyczy:

  1. Ochrona przez Adresata niniejszego pisma interesów Żydów kosztem Polaków nie-Żydów.
  2. Zawiadomienie o możliwości prowadzenia przeze mnie protestu głodowego od dnia 11 października 2016 r. przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.”

poinformowałem Pana – Załącznik 1: „W następnych pismach, które do Pana skieruję przed dniem 11 października 2016 r. zaprezentuję Panu – oraz Adresatom kopii niniejszego pisma i internautom odwiedzającym stronę www.kekusz.pl – niektórych członków Pana „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”, w tym m.in. Andrzeja Dudę, Małgorzatę Wassermann, Jarosława Gowina, Zbigniewa Ziobrę i Mateusza Morawieckiego. Menażerię.”

Przypomnę:

Menażeria«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

 

Prezentację wspomnianych wyżej dziwacznych, śmiesznych osób rozpocząłem od jednego z liderów partii, którą wybrał Pan na koalicjanta PiS w wyborach do Sejmu i Senatu w październiku 2015 r. Jarosława Gowina, samozwańczego „Sitting Bulla” i „Super Lidera”. W istocie nieudacznika, oszusta, narcyza.

W niniejszym piśmie zaprezentuję Panu Małgorzatę Wassermann.

Małgorzata Wasserman tak samo, jak Jarosław Gowin ma o sobie samej bardzo dobre zdanie. Samouwielbienie to znak rozpoznawczy wielu Pana protegowanych. Ja uważam ja za bydlę. Wyjaśniam:

 

BYDLĘ”«przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75

 

xxx

 

Ponieważ przyczyną mojej relacji z Małgorzatą Wassermann była uprzednia relacja ze mną jej ojca, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna, rozpocznę od prezentacji tej właśnie relacji zainicjowanej w 2004 r. przez ówczesnego przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ludwika Dorna.

W dniu 20 lipca 2004r. złożyłem w Kancelarii Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej adresowany do marszałka i wicemarszałków Sejmu oraz przewodniczących klubów parlamentarnych: „Wniosek o złożenie przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej lub grupę 35 posłów, wniosku o odwołanie Pana Profesora Andrzeja Zoll ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej – art. 7. 2 Ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.:„Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu”

Wniosek jak wyżej uzasadniłem m.in.:

  1. odmową przez prof. Andrzeja Zolla realizacji konstytucyjnych i ustawowych obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich wobec mojego wtedy małoletniego, chorego na choroby okresu dojrzewania syna krzywdzonego przez sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Ewa Hańderek, SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, SSA Jan Kremer, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kus-Trybek – zaangażowanych w postępowanie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną prowadzone przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny od czerwca 1997 r.
  2. wykorzystywaniem przez prof. Andrzeja Zolla urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich w celach prywatnych, w tym w celu ochrony jego małżonki, adw. Wiesławy Zoll, uczestniczącej w latach 1997-2003 jako pełnomocnik mojej żony w postępowaniu o rozwód prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2006 r.

 

W odpowiedzi z Klubu Parlamentarnego PiS otrzymałem pismo z dnia 28 września 2004r. dyrektora Biura Klubu Piotra Tutaka, który mnie poinformował – Załącznik 1: „Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość; Warszawa, dnia 28 września 2004r.; Szanowny Panie, Uprzejmie informuję, iż akta Pańskiej sprawy przekazane zostały do Biura Poselskiego posła Zbigniewa Wassermanna. Kontakt z posłem jest możliwy pod adresem: Biuro Poselskie Zbigniewa Wassermanna ul. Bracka 15, 30-005 Kraków, tel. (12) 421-98-41, fax (12) 421-98-41, Z poważaniem, Dyrektor Biura Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Piotr Tutak; Do wiadomości: 1. Biuro Poselskie posła Zbigniewa Wassermanna
Źródło:Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, pismo dyrektora Biura, Piotra Tutaka z dnia 28 września

2004 r. – Załącznik 1

 

Pismem z dnia 27 stycznia 2005 r. skierowanym do posła Zbigniewa Wassermanna i złożonym osobiście w Jego Biurze Poselskim złożyłem – Załącznik 2: „Szanowny Pan Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann Biuro Poselskie /adres – ZKE/Wniosek o przedstawienie stanowiska Pana Posła Zbigniewa Wassermann w sprawie przekazanego przez Dyrektora Biura Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, Pana Piotra Tutak do Biura Poselskiego Pana Posła, wniosku Z. Kękuś z dnia 20 lipca 2004 r. o złożenie wniosku o odwołanie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 27 stycznia 2004 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa

Wassermanna – Załącznik 2

 

Przedstawiłem uzasadnienie.

Ponieważ poseł Zbigniew Wassermann nie odpowiadał na w.w. pismo przez 11… miesięcy, kolejne, tym razem z dnia 21 listopada 2005 r. skierowane do niego pismo złożyłem w Kancelarii Sejmu. Złożyłem nim wniosek – Załącznik 3:Wniosek o rozpatrzenie przekazanego Panu Posłowi Zbigniewowi Wassermann przez Pana Ludwika Dorn wniosku Z. Kękuś z 20 lipca 2004 r. o odwołanie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Pana prof. dr hab. Andrzeja Zoll ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich RP, w związku ze sprzeniewierzeniem się przez Pana Profesora złożonemu przed Sejmem RP ślubowaniu.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 21 listopada 2005 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa

Wassermanna – Załącznik 3

 

  1. Poseł Zbigniew Wassermann wciąż nie odpowiadał.

Z powodu trwającej kilkanaście miesięcy bierności Posła Z. Wassermanna, pismem w dnia 2 lutego 2006r. skierowanym do:

  1. Prezesa Rady Ministrów Kazimierza Marcinkiewicza
  2. marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marka Jurka
  3. posła Ludwika Dorna
  4. prezesa Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego

złożyłem: „1. Wniosek o zobowiązanie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Ministra, Koordynatora ds. Służb Specjalnych, Pana Zbigniewa Wassermann, do rozpatrzenia przekazanego mu przez Pana Ludwika Dorn, mojego wniosku z 20 lipca 2004 r. o odwołanie Pana Profesora dr hab. Andrzeja Zoll ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich RP, w związku ze sprzeniewierzeniem się przez Pana Profesora złożonemu przed Sejmem RP ślubowaniu – art. 7.2 Ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.

2. Wniosek o zobowiązanie Pana Posła Zbigniewa Wassermann do rozpatrzenia wymienionego wyżej wniosku w terminie 7 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma.”

Wtedy Pan Poseł odpowiedział.

Poinformował mnie pismem z dnia 22 lutego 2006r. – Załącznik 4: „Członek Rady Ministrów Koordynator ds. Służb Specjalnych Zbigniew Wassermann; SZW – 574-150(2)/2006; Warszawa, dnia 22 lutego 2006 rok; Szanowny Panie! Po zapoznaniu się z treścią pisma właściwym do rozpoznania pańskiej sprawy jest Minister Sprawiedliwości do którego skierował pan to samo pismo. Z poważaniem. Podpis nieczytelny”

Źródło: Pismo Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora ds. Służb Specjalnych Zbigniewa Wassermanna z dnia 22 lutego 2006r. sygn. akt SZW-574-15(02)/2006 – Załącznik 4

 

Na to – sprzeczną z prawem odpowiedź czekałem półtora roku…

Na w razie czego – tj. żeby nie było wiadomo, o co, czyli, o kogo chodzi – nie podał Z. Wassermann, czego dotyczyło moje pismo.

Ja dlatego moje pismo z dnia 20 lipca 2004 r. skierowałem do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – tj marszałka i wicemarszałków Sejmu oraz przewodniczących klubów parlamentarnych – a przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ludwik Dorn dlatego przekazał je posłowi Zbigniewowi Wassermannowi, a nie żadnemu z przedstawicieli władzy wykonawczej, że zwierzchnikiem Rzecznika Praw Obywatelskich jest Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, a nie… minister sprawiedliwości, jak chciał… nie posiadający uprawnień do rozpoznania mojego wniosku dotyczącego RPO członek Rady Ministrów Koordynator ds. Służb Specjalnych Zbigniew Wassermann.

Sprawę, którą posłowi Zbigniewowi Wassermannowi przekazał przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ludwik Dorn powinien rozpoznać właśnie poseł Zbigniew Wassermann, a nie minister – członek Rady Ministrów Koordynator ds. Służb Specjalnych.

 

Z życzliwości Posła Z. Wassermana dla rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla korzystał on sam, jego małżonka adw. Wiesława Zoll oraz sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie, którzy w w.w. sprawie o rozwód przez kilka lat naruszali moich dzieci i moje prawa obywatelskie.

Obciążyli mnie zeznaniami w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan z Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód na podstawie zawiadomienia ówczesnego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędziego Włodzimierza Barana i prokurator sporządziła w dniu 12 czerwca 2006 r. akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw – Załącznik 5:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 5

 

Ścigany od listopada 2006 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza za czyny, które przypisała mi prokurator R. Ridan, pismem z dnia 15 lipca 2007 r. skierowanym do Posła Zbigniewa Wassermanna złożyłem – Załącznik 6: „Szanowny PanZbigniew Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 1. Biuro Poselskie ul. Bracka 15, 31-005 Kraków Sejm RP, ul. Wiejska 6, 00-902 Warszawa Dotyczy: Wniosek o spowodowanie przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, pana Zbigniewa Wassermann powołania Sejmowej Komisji Śledczej – Art. 111 Konstytucji RP, Ustawa z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej; Dz. U. z dnia 22 kwietnia 1999 r. – w sprawie wyjaśnienia przyczyn:

  1. Nie rozpoznania przez RPO, prof. A. Zoll, oraz nie przekazania do rozpoznania przez Sejm RP, złożonego przeze mnie w Biurze RPO pismem z dnia 29 listopada 2002r. wniosku, aby pan profesor zrezygnował ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z odmową realizacji jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków mojemu małoletniemu choremu dziecku oraz wykorzystywaniem stanowiska RPO w celach prywatnych.
  2. Rozpoznania i oddalenia przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sędziego Włodzimierza Baran mego, adresowanego wyłącznie do RPO, prof. A. Zoll wniosku z dnia 29 listopada 2002r., aby pan profesor zrezygnował ze stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z odmową realizacji jego konstytucyjnych i ustawowych obowiązków mojemu małoletniemu choremu dziecku i wykorzystywaniem stanowiska RPO w celach prywatnych
  3. Nie przekazania przez Dyrektora Zespołu Prawa Rodzinnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, dr G. Rdzanek-Piwowar odpowiedzi na wniosek Rzecznika Praw Dziecka z dnia 14 czerwca 2004r.o wypożyczenie przez Biuro RPO akt postępowania o sygnaturze akt RPO/422-33/02/AP, w związku z prowadzonym przez Rzecznika Praw Dziecka postępowaniem w sprawie zgłoszonego przeze mnie Rzecznikowi naruszenia przez RPO, prof. A. Zoll i sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego dziecka.
  4. Niedopełnienia przez Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Maję Rymar obowiązków, wynikających ze sprawowania przez nią z polecenia Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędziego Włodzimierza Baran administracyjnego nadzoru nad prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie do sygn. akt XI CR 603/04 postępowaniem z mojego powództwa o rozwód i dopuszczenie do dwukrotnej – pismami z dnia 8 grudnia 2004r. i 10 stycznia 2005r. – przez Przewodniczącą Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Agnieszkę Oklejak odmowy doręczenia Rzecznikowi Praw Dziecka dwukrotnie przedstawionego przez niego żądania doręczenia mu akt postępowania z mojego powództwa o rozwód, w związku z prowadzonym przez RPD postępowaniem w sprawie zgłoszonego przeze mnie RPD w dniu 23.04.2004r. naruszenia przez RPO, prof. A. Zoll i sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego dziecka.
  5. Nie rozpoznania przez trzy lata przez Rzecznika Praw Dziecka zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi w dniu 23 kwietnia 2004r. sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych /art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka/ praw mojego małoletniego chorego dziecka.
  6. Nie rozpoznania przez Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej do dnia złożenia niniejszego pisma, zgłoszonej przeze mnie RPO, prof. A. Zoll w 2002r. sprawy naruszenia konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego chorego dziecka przez sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie /SSO Ewa Hańderek, SSR Agata Wasilewska-Kawałek/ oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie /SSA Jan Kremer, Anna Kowacz-Braun, SSA Maria Kuś-Trybek/.
  7. Oskarżenia mnie przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan w wydanym przez nią w dniu 13.06.2006r. akcie oskarżenia o popełnienie przestępstwa znieważenia i zniesławienia RPO, prof. A. Zoll mimo, że w uzasadnieniu z dnia 18 maja 2006r. do postanowienia z dnia 2 listopada 2005r. o przedstawieniu mi zarzutów, prokurator R. Ridan nie wskazała, że popełniłem takie przestępstwo.
  8. Wydania przez prokurator Radosławę Ridan w dniu 13 czerwca 2006r. aktu oskarżenia mnie o popełnienie licznych przestępstw, z potwierdzoną przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma postanowieniem z dnia 30.11.2007r. obrazą przepisów art. 297 § 1 kpk.
  9. Oskarżenia mnie przez prokurator R. Ridan w wydanym przez nią w dniu 13 czerwca 2006r. akcie oskarżenia o popełnienie przestępstw znieważania i zniesławiania sędziego Włodzimierza Barana i sędzi Izabeli Strózik od stycznia 2003r. mimo, że ja w styczniu 2003r. nawet nie wiedziałem o istnieniu sędziego W. Barana i sędzi I. Strózik.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 15 lipca 2007 r. do Posła Zbigniewa Wassermanna – Załącznik 6

 

W tym przypadku łaskaw dla w.w. ferajny poseł Zbigniew Wassermann potrzebował… 5 miesięcy na rozpoznanie zgłoszonej mu przeze mnie sprawy i poinformował mnie pismem z dnia 10 grudnia 2007 r. – Załącznik 7: „Zbigniew Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Kraków, 10.XII.2007 r. l.dz. 1175/57/MB/07 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś W związku z pismem z dnia 17 lipca 2007 roku, w którym opisuje Pan m.in. działalność Prof. Andrzeja Zolla na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich, pragnę poinformować, że jeżeli posiada Pan informacje mogące świadczyć o możliwości popełnienia przestępstwa powinien Pan zawiadomić właściwe organy wymiaru sprawiedliwości, czyli w tym wypadku właściwą prokuraturę i to prokuratora powinna w pierwszej kolejności przeprowadzić czynności niezbędne do wyjaśnienia tej sprawy.

W związku z tym powołanie Sejmowej Komisji Śledczej ds. zbadania Pańskich zarzutów uważam na tym etapie za bezcelowe, także dlatego, że charakter przedstawionych przez Pana zarzutów, mógłby naruszać dobra osób trzecich, a zgodnie z obowiązującym stanem prawnym Sejmowa Komisja Śledcza jest zobowiązana działać w taki sposób, aby dobra takie w żadnym wypadku nie zostały naruszone.

Jeśli chodzi o zarzuty dotyczące działalności pracy Sądów i działań Prezesa Sądu, wyjaśniam, że Poseł na Sejm nie może podejmować jakichkolwiek działań kontrolnych w stosunku do tych organów, ponieważ Sądy są odrębną władzą i niezależną od innych władz, a sędziowie niezawiśli w sprawowaniu swojego urzędu. Z poważaniem Zbigniew Wassermann POSEŁ NA SEJM”
Źródło: Biuro poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna, sygn. akt l.dz.

1175/57/MB/07, pismo Posła Zbigniewa Wassermanna z dnia 10 grudnia 2007 r. – Załącznik 7

 

Co się tyczy troski, którą poseł Z. Wassermann wykazał o dobra osób trzecich, wskazać należy, że ja go informowałem o narażaniu przez sędziów i Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla dobra dla mojego syna najważniejszego, jego zdrowia. Poseł Zbigniew Wassermann był jednak wrażliwy wybiórczo.

Tydzień po sporządzeniu przez posła Zbigniewa Wassermanna w.w. pisma z dnia 10 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym skazał mnie za popełnienie wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12.06.2006 r.

Wcześniej, w dniu 17 lipca 2007 r. Andrzej Zoll poskarżył się na mnie sędziemu T. Kuczmie, że go znieważałem, tj. złożył obciążające mnie zeznania – Załącznik 8: „Świadek Andrzej Zoll zeznaje: Ja wiem czego dotyczy sprawa. Zetknąłem się z pismami p. Kękusia. Te pisma były kierowane do mnie jako do Rzecznika Praw Obywatelskich w późniejszym okresie. Początkowo na p. Kękusia skarżyła się żona. Później jak do Rzecznika p. Kękuś pisał do mnie skargi na żonę. Ponieważ byłem tutaj w trudnej sytuacji poleciłem, aby wszystkie te pisma były przekazywane do Rady Adwokackiej w Krakowie. Ja zapoznawałem się z pismami, które były do mnie adresowane. Dyrektor mojego biura przesłał do p. Kękusia pismo w którym sugerował, że źle się stało, że pan Kękuś nie poddał się badaniom psychiatrycznym. To był powód, że p. Kękuś zaczął mnie atakować, kierowane były pisma do prezydenta i do innych organów państwa w których p. Kękuś mnie atakował. Była też taka sytuacja, że pan Kękuś przed Biurem Rzecznika rozprowadzał ulotki w których były treści znieważające mnie. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060 – Załącznik 8

 

Obciążające mnie zeznania złożyli także przed sędzią T. Kuczmą – tak samo jak wcześniej przed prokurator Radosławą Ridan – adw. Wiesława Zoll i wymienionych wyżej piętnaścioro sędziów.

 

Po wydaniu przez sędziego T. Kuczmę skazującego mnie wyroku rozpocząłem starania o jego wzruszenie.

Wiedziałem, że nie popełniłem żadnego z czynów, które przypisali mi prokurator R. Ridan i sędzia T. Kuczma, bo nie ja umieszczałem na stronach www.zgsopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl materiały, których umieszczanie mnie przypisano.

Wiedziałem także, że już od dnia 19 października 2006 r., z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 niedopuszczalne było ściganie z art. 226 § 1 k.k. w zakresie, który mi w pkt. I, III – XVI wyroku z dnia 18.12.2007 r. przypisał sędzia Tomasz Kuczma, tj. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Moje działania były przez kilka lat nieskuteczne.

W marcu 2009 r. jeden z moich przyjaciół poinformował mnie, że przechodząc ulicą Bracką w Krakowie zauważył na jednej z kamienic tablicę informującą o mieszczącym się w niej biurze poselskim Posła Zbigniewa Wassermanna, wszedł tam i poinformował dyrektora biura o mojej sprawie, prosząc o udzielenie mi pomocy w związku z w.w. skazującym mnie wyrokiem.

Dyrektor biura poprosił o doręczenie mu dokumentów, a po zapoznaniu się z nimi poinformował mojego przyjaciela – ja przebywałem wtedy poza Krakowem – że poseł Zbigniew Wassermann podejmie interwencję w mojej sprawie, umówił moje z Posłem spotkanie.

Byłem bardzo mile zaskoczony. Po tym bowiem, gdy mnie od września 2004 r. do lutego 2006 r. traktował w opisany wyżej sposób, chroniąc interesu prof. A. Zolla, który w tym czasie „pracował” razem z ferajną nad statusem dla mnie przestępcy, pismem z dnia 18 lipca 2007 r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez posła Z. Wassermanna przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego – art. 231 § 1 k.k.

Zawiadomienie rozpoznał asesor Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Paweł Iciek wydając w dniu 12 października 2007 r. postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, w którym podał między innymi: „Nadto konieczne jest podkreślenie zasady subsydiarności prawa karnego. Z zasady tej wynika, że ustanowienie zakazu określonego zachowania pod groźbą kary jest dopuszczalne pod warunkiem, że nie istnieją inne skuteczne środki pozwalające osiągnąć określone skutki. Kryminalizacja stanowi bowiem środek najbardziej uciążliwy dla jednostki.

Mogę – też przecież… „jednostka” – żałować, że tej wiedzy, którą posiadał asesor P. Iciek i jego wrażliwości nie miała prokurator Radosława Ridan – oraz prokuratorzy funkcyjni Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód, którzy nadzorowali prowadzone przez nią przeciwko mnie postępowanie przygotowawcze, Lidia Jaryczkowska, Piotr Kosmaty, Krystyna Kowalczyk i Edyta Kuśnierz – i zamiast oddawać się przez dwa lata bezproduktywnej przecież w postępowaniu przeciwko mnie czynności drukowania materiałów ze stron www.zgsopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl nie ustaliła na samym początku prowadzonego przez nią od dnia 2 lipca 2004 r. postępowania, kto zamieszczał materiały na w.w. stronach oraz nie zażądała od sprawców zaprzestania uznanej przez nią za przestępczą działalności.

Prokurator R. Ridan razem z jej w.w. przełożonymi ustalili sobie za cel prowadzonego przeciwko mnie postępowania zastosowanie wobec mnie kryminalizacji. Środka najbardziej uciążliwego dla jednostki. Tę wersję sobie ustalili w 2006 roku i tej się – obecnie razem z sędzią Beatą Stój – trzymali do 15 marca 2016 r.

 

Co się tyczy postanowienia asesora P. Ićka zaskarżyłem je, a złożone przeze mnie zażalenie rozpoznała i oddaliła sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wydział II Karny Małgorzata Rokosz. A że informację o tym, w jaki sposób prowadziła posiedzenie podałem do publicznej wiadomości, to się w 2014 r. chciała zemścić na mnie i umieścić mnie w szpitalu psychiatrycznym, w sprawie przeciwko mnie – z zawiadomienia z dnia 27.09.2013 r. Andrzeja Zolla i Wiesławy Zoll o ich znieważenie i zniesławienie – w której było… prawnie niedopuszczalne umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym, co jej ostatecznie wyjaśniła jej koleżanka z pracy sędzia Katarzyna Cielarska w czerwcu 2015 r.

 

Deklaracja posła Zbigniewa Wassermanna wiosną 2009 r. udzielenia mi pomocy była dla mnie – wobec złożonego przeze mnie dwa lata wcześniej zawiadomienia o popełnieniu przez niego przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego – jak wspomniałem, bardzo miłym zaskoczeniem.

Myślałem też, że być może chce się Z. Wassermann w ten sposób zrehabilitować. Jego protegowany w okresie od września 2004 r. do lutego 2006 r. – poseł nie rozpoznał przecież nigdy sprawy, którą mu przekazał we wrześniu 2004 r. do rozpoznania przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ludwik Dorn – prof. Andrzej Zoll uczynił mnie przecież przestępcą wyrokiem sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.

Po ponad 5 miesiącach od złożenia w marcu 2009 r. deklaracji, że mi udzieli pomocy w dniu 3 września 2009 r. poseł Zbigniew Wassermann skierował interpelację poselską do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Andrzeja Czumy o treści – Załącznik 9: „Interpelacja nr 11505 do ministra sprawiedliwości w sprawie postępowania sądowego w kontekście stosowania przez sądy orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego

Szanowny Panie Ministrze! Zagadnienie, które pozwoliłem sobie przedstawić w niniejszej interpelacji, oparte jest bezpośrednio na sprawie sądowej jednej tylko osoby, jednakże wątpliwości, które pojawiają się na tle tegoż postępowania, mają doniosłe znaczenie dla każdego obywatela, ponieważ dotykają zasady praworządności, na której opiera się cały system prawny Rzeczypospolitej Polskiej. Stąd też uznałem, że doniosłość zagadnienia wymaga formy interpelacji poselskiej.

Zwrócił się do mnie pan dr Z.K. z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu jego sprawy, z którą zwraca się do różnych organów władzy publicznej już od dłuższego czasu, bezskutecznie oczekując pomocy. Po wnikliwym zapoznaniu się z dostarczonymi przez zainteresowanego materiałami zdecydowałem zwrócić się do Pana Ministra.

Na wstępie w kilku zdaniach pragnę przedstawić stan sprawy.

W dniu 13 czerwca 2006 r. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Wschód sporządziła i wniosła do sądu akt oskarżenia (sygn. akt 1 Ds. 39/06/S) przeciwko panu K., zarzucając mu znieważenie kilku osób publicznych, tj. oskarżając go z art. 226 § 1 K.k. i art. 212 § 2 K.k. w zw. z art. 11 § 2 K.k. w zw. z art. 12 K.k. Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 r. (sygn. akt II K 451/06) Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił sprawę prokuraturze, żądając przede wszystkim wyjaśnienia jednoznacznie, kto zamieszczał na stronach internetowych wskazane w akcie oskarżenia obraźliwe teksty. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił jednak powyższe postanowienie w dniu 5 stycznia 2007 r. (II Kz 675/06).

W dniu 18 grudnia 2007 r. pan K. został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy (II K 451/06), który się uprawomocnił wobec niezłożenia w prawem przewidzianym terminie apelacji. Zainteresowany złożył bowiem spóźniony wniosek o uzasadnienie wyroku, a sąd negatywnie rozpoznał jego kolejny wniosek o przywrócenie tegoż terminu. Postanowienie w powyższej kwestii utrzymał ostatecznie w mocy Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2008 r.

Powyższe ma na celu jedynie przybliżyć całą sprawę, ponieważ w istocie jest kwestią drugorzędną.

Najważniejszą dla sprawy jest bowiem kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., którym to wyrokiem trybunał przesądził, iż art. 226 § 1 K.k. jest niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego dokonane wyłącznie w związku, a nie podczas pełnienia czynności służbowych. W uzasadnieniu trybunał wskazał ponadto, że od momentu wejścia w życie jego wyroku niedopuszczalne jest ściganie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, które nie jest dokonane w związku i podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Efektem tego wyroku art. 226 § 1 K.k. była nowelizacja ww. przepisu przez parlament, właśnie przez zastąpienie spójnika ˝lub˝ spójnikiem ˝i˝. Tymczasem zainteresowany został oskarżony i skazany właśnie za znieważenie funkcjonariuszy publicznych, jednakże w znamionach jego czynu zabrakło tego drugiego elementu, tj. znieważenia podczas wykonywania czynności służbowych.

Z dokładnym opisem całej sprawy pan K. zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości, skąd otrzymał w dniu 12 lutego 2009 r. (PR V 861 – 1995/08) odpowiedź, która w istotnej części wzbudza również moje wątpliwości.

Pragnę zaznaczyć, że nie budzi mojego sprzeciwu stwierdzenie, że zachowanie przypisane zainteresowanemu jest społecznie niepożądane, karygodne i winno spotkać się z właściwą reakcją organów wymiaru sprawiedliwości. Kwestią kluczową jest jednak właśnie to, aby reakcja ta była właściwa. Prawdziwe jest także stwierdzenie, że pan K. został skazany za szereg przestępstw, a nie jedynie z art. 226 § 1 K.k. Jednakże należy mieć na uwadze przede wszystkim to, iż jedną z głównych reguł postępowania karnego jest jego rygoryzm, który nie dopuszcza żadnych odstępstw od ściśle nakreślonych przez prawo zasad odpowiedzialności i zasad postępowania karnego.

Mam pełne przekonanie, iż ściganie pana Z.K. z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 K.k. było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne. Sama konstytucja każe traktować orzeczenia trybunału jako wiążące i zmusza wszelkie organy władzy, w tym władzy sądowniczej, do podporządkowania się ich treści. Sprawą mało istotną jest w mojej opinii fakt, na który zwraca uwagę w swoim piśmie pani prokurator E.S., iż de facto zainteresowanemu została wymierzona kara z art. 212 § 2 K.k., a nie art. 226 § 1 K.k., ponieważ takie rozstrzygnięcie nie wynika z merytorycznej oceny zarzucanych czynów, lecz realizuje art. 11 § 3 K.k., który stanowi dyrektywę wymiaru kary w przypadku zbiegu przepisów.

Pominięta zostaje natomiast milczeniem rzecz najistotniejsza – czy w ogóle mogła być w tym przypadku mowa o zbiegu przepisów. Jest to rzecz o tyle ważna, iż bezspornie taka kwalifikacja czynu powoduje surowszy wymiar kary. Jest normą, że sądy, skazując za przestępstwo popełnione w zbiegu z innym przepisem, stwierdzają większą szkodliwość społeczną czynu i jego karygodność, co niewątpliwie wpływa na sądowy wymiar kary. Podkreśla to przecież także sam ustawodawca, nakazując stosować w takich przypadkach przepis przewidujący karę najsurowszą.

Natomiast największą wątpliwość budzi właśnie powtarzające się kwalifikowanie czynu pana K. także z art. 226 § 1 K.k., którego zastosowanie w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego budzi uzasadnione wątpliwości.

Osobiście uważam, iż po wydaniu przez trybunał przedmiotowego wyroku należało zmodyfikować akt oskarżenia w stosunku do zainteresowanego, eliminując z niego zarzuty z art. 226 § 1 K.k., i wówczas byłbym ostatnią osobą, która kwestionowałaby zasadność wydania wyroku skazującego w tej sprawie.

Wobec powyższego zwracam się do Pana Ministra z prośbą o wyjaśnienie następujących kwestii:

1. Czy w opinii Pana Ministra prokurator nie powinien był odstąpić od oskarżenia w zakresie zarzutów z art. 226 § 1 K.k., a sąd skazać zainteresowanego wyłącznie z art. 212 K.k., jeżeli czyn uznał w tym zakresie za udowodniony, czy też w opinii Pana Ministra wydanie wyroku skazującego z art. 226 § 1 K.k. i art. 212 § 2 K.k. w zw. z art. 11 § 2 K.k. było uzasadnione?

2. Czy jeżeli zastosowanie unormowań o zbiegu przepisów było w tej sytuacji nieuzasadnione, dostrzega Pan Minister możliwość wzruszenia prawomocnego wyroku w opisanej wyżej sprawie i podejmie w tej sprawie stosowną inicjatywę?

3. Czy minister sprawiedliwości dysponuje wiedzą, w jaki sposób sądy powszechne stosują wyroku Trybunału Konstytucyjnego w praktyce i czy często powstają poważne wątpliwości na tym tle?

4. Czy w opinii Pana Ministra w niniejszej sprawie nie powinno w zakresie objętym art. 226 § 1 K.k. nastąpić zatarcie skazania z mocy samego prawa?

Z uwagi na wagę zagadnienia zwracam się do Pana z prośbą o dokładne jej wyjaśnienie. Raz jeszcze podkreślam, iż niniejsza interpelacja nie ma służyć przyzwoleniu dla zachowań niezgodnych z prawem. Jednakże z perspektywy przeciętnego obywatela, bezwzględnego poszanowania wymaga zasada praworządności. Prawo nie może być stosowane dowolnie, szczególnie w tak wrażliwej sferze, jak prawo karne. Jakkolwiek negatywnie nie ocenialibyśmy samego zachowania sprawcy, działania organów wymiaru sprawiedliwości nie mogą wykraczać poza określone ramy. Aby postępowanie karne mogło realizować jedną ze swoich kluczowych zasad umacniania poszanowania prawa, środki przewidziane w prawie karnym muszą być stosowane w sposób niebudzący żadnych wątpliwości. Z poważaniem, Poseł Zbigniew Wassermann Kraków, dnia 3 września 2009 r.”

Źródło: Interpelacja Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Zbigniewa Wassermanna z dnia 3 września 2009

r. w sprawie wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007r. /sygn. akt II K 451/06/ – patrz: internetowe strony Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacja nr 11505 – Załącznik 9

 

Po zapoznaniu się z aktem oskarżenia prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r., wyrokiem sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. oraz doręczonymi mu przeze mnie dowodami poseł – wcześniej przez wiele lat prokurator – Zbigniew Wassermann uznał, że ja popełniłem przypisane mi przestępstwa. Podał: „(…) i wówczas byłbym ostatnią osobą, która kwestionowałaby zasadność wydania wyroku skazującego w tej sprawie.

Przedstawił – słusznie – w interpelacji wyrokowi sędziego T. Kuczmy zarzut formalny. Podał: „Najważniejszą dla sprawy jest bowiem kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., którym to wyrokiem trybunał przesądził, iż art. 226 § 1 K.k. jest niezgodny z konstytucją (…). Mam pełne przekonanie, iż ściganie pana Z.K. z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 K.k. było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w.w. wyrokiem z dnia 11 października 2006r. „1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Art. 226 § 1 ustawy powołanej w punkcie 1 nie jest niezgodny z art. 32 w związku z art. 2 Konstytucji.

      1. (…) Uzasadnienie: „Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie z pełnieniem tych funkcji.”

Źródło:Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr 9A, poz.

121.

 

Wskazać należy, że art. 190 Konstytucji stanowi: „1. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. (…) 3. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego.”

 

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. został ogłoszony w Dzienniku Ustaw z dnia 19 października 2006 r. /Nr 190, poz. 1409/, a zatem od tego dnia wszedł w życie.

Sędzia T. Kuczma wydał skazujący mnie z art. 226 wyrok w dniu 18 grudnia 2007 r. Ścigał mnie zatem przez 14… miesięcy w sprzeczności z wyrokiem TK z dnia 11.10.2006 r. i wydał niekonstytucyjny, naruszający prawo określone w art. 226 § 1 k.k. wyrok.

Poseł Z. Wassermann miał z całą pewnością rację. Słuszność jego stanowiska poświadczył Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 r., tj. wydanym dwa miesiące przed tym, zanim poseł Z. Wassermann złożył zacytowaną wyżej interpelację z dnia 3 września 2009 r. Był to wyrok w sprawie o znieważenie ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza przez Andrzeja Leppera. Sąd Najwyższy orzekł: Wyrok z dnia 8 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy II KO 45/09 Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SN Andrzej Siuchniński Sędziowie SN: Przemysław Kalinowski, Józef Skwierawski (spr.).
Sentencja
Sąd Najwyższy w sprawie A. L., skazanego za przestępstwa określone w art. 212 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 8 lipca 2009 r. wniosku o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 9 sierpnia 2005 r., utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 8 maja 2006 r.:
1) wznawia postępowanie w sprawie Sądu Okręgowego, w części dotyczącej popełnienia przez A. L. przestępstwa określonego w art. 212 § 2 k.k. i art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. (pkt II wyroku tego Sądu),
2) uchyla wyrok tego Sądu w tej części oraz wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 8 maja 2006., w części utrzymującej w mocy pkt II wyroku Sądu Okręgowego – i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie faktyczne
Wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 9 sierpnia 2005 r. A. L. uznany został za winnego m.in. tego, że “w dniu 23 listopada 2001 r. w O., w siedzibie rozgłośni (…) znieważył funkcjonariusza publicznego – Ministra Spraw Zagranicznych W. C. w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, używając w stosunku do jego osoby słów powszechnie uważanych za obelżywe, co mogło go poniżyć w opinii publicznej, to jest o czyn z art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.” (pkt II wyroku). Na podstawie art. 212 § 2 k.k. Sąd wymierzył za ten czyn karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie – po objęciu jej karą łączną – warunkowo zawiesił na okres pięciu lat.
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 8 maja 2006 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego.
We wniosku o wznowienie zakończonego prawomocnie postępowania wskazano art. 540 § 2 k.p.k. jako podstawę wniosku, skoro zapadłe w tej sprawie wyroki wydane zostały “w oparciu o przepis prawny (art. 226 § 1 k.k.), który uległ zmianie w wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r. (P 3/06)” – na podstawie ustawy z dnia 9 maja 2008 r. (Dz. U. Nr 122, poz. 782). Skarżący wniósł o wznowienie postępowania, uchylenie obu zapadłych w tej sprawie wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie.
Prokurator Prokuratury Krajowej w stanowisku przedłożonym na piśmie wniósł o uwzględnienie wniosku “w zakresie czynu z art. 226 § 1 k.k., przypisanego skazanemu w pkt II wyroku Sądu Okręgowego”.
Uzasadnienie prawne
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W czasie czynu i w czasie orzekania w niniejszej sprawie przepis art. 226 § 1 k.k. obwiązywał w brzmieniu pozwalającym na ustalenie realizacji jego znamion, jeżeli sprawca dopuścił się zniewagi “podczas lub w związku” z pełnieniem obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego.
Wyrokiem z dnia 11 października 2006 r. (P 3/06) Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis za niezgodny z art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, “w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych”. W konsekwencji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, na podstawie art. 1 ustawy z dnia 9 maja 2008 r. (Dz. U. Nr 122, poz. 782) zmienione zostało – z dniem 25 lipca 2008 r. – brzmienie art. 226 § 1 k.k. Przepis ten stanowi obecnie podstawę odpowiedzialności jedynie w wypadku uczynienia zniewagi “podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”.
Jeżeli zmiana przepisu stanowiącego podstawę odpowiedzialności karnej nastąpiła w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, uznającego przepis w pierwotnym brzmieniu za niezgodny z Konstytucją RP, a przepis w nowym brzmieniu jest korzystny dla prawomocnie skazanego (warunki te zostały spełnione w niniejszej sprawie) – to istnieje określona w art. 540 § 2 k.p.k. podstawa do wznowienia postępowania.
Jest oczywiste, że postępowanie ulega wznowieniu w takim zakresie, w jakim zmiana stanu prawnego ma znaczenie dla przyszłego orzeczenia. W niniejszej sprawie przepis art. 226 § 1 k.k. zastosowany został w zbiegu właściwym z przepisem art. 212 § 2 k.k. dla wyczerpania prawnej oceny czynu przypisanego skazanemu w pkt II wyroku Sądu pierwszej instancji, a zatem wznowić należało postępowanie i uchylić wydane uprzednio wyroki w tej tylko części.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku.”

Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy uchylił – na podstawie w.w. wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., który wszedł w życie w dniu 19 października 2006 r. – wyrok Sądu Okręgowego z dnia 9 sierpnia 2005 r., utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 8 maja 2006 r.

Wspominam o tym, bo jakkolwiek zachodzi tożsamość co do podstawy prawnej – art. 226 § 1 k.k. – prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 2005 r. skazującego A. Leppera i prawomocnego skazującego mnie wyroku sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., to zachodzi zasadnicza różnica między tymi wyrokami co do czasu orzekania.

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok skazujący A. Leppera 14 miesięcy /9 sierpnia 2005 r./ przed wydaniem przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 11 października 2006 r. oraz przed jego wejściem w życie w dniu 19 października 2006 r.

W moim przypadku sędzia Tomasz Kuczma wydał w.w. skazujący mnie wyrok w dniu 18 grudnia 2007 r., tj. 14 miesięcy… po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 11 października 2006 r. i po jego wejściu w życie w dniu 19 października 2006 r.

Taka ignorancja…

Sąd Najwyższy podał w wyroku z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt II KO 45/09, że uchylił skazujący Andrzeja Leppera z art. 226 § 1 k.k. wyrok Sądu Okręgowego z dnia 9 sierpnia 2005 r. na podstawie art. 540 § 2 k.p.k., który stanowi: Postępowanie wznawia się na korzyść strony, jeżeli Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub z ustawą przepisu prawnego, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie; wznowienie nie może nastąpić na niekorzyść oskarżonego.”

Jakkolwiek poseł Zbigniew Wassermann złożył interpelację w sprawie skazującego mnie wyroku sędziego Tomasza Kuczmy w dniu 3 września 2009 r., tj.:

  1. niespełna trzy lata po wejściu w życie – w dniu 19 października 2006 r. – wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06,
  2. dwa miesiące po wydaniu przez Sąd Najwyższy zacytowanego wyżej wyroku z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt II KO 45/09, w sprawie przeciwko Andrzejowi Lepperowi,

to zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski, który rozpoznawał interpelację posła Z. Wassermann uznał, że w sprawie przeciwko mnie… nie zachodzi przesłanka do wniesienia kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r.

W odpowiedzi na interpelację skierowanej w dniu 9 października 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego podał: „Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na przekazaną przy piśmie z dnia 18 września 2009 r. nr SPS-023-11505/09 interpelację pana posła Zbigniewa Wassermanna z dnia 3 września 2009 r. dotyczącą postępowania sądowego w sprawie pana Z. K. w kontekście stosowania przez sądy orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, uprzejmie przedstawiam, co następuje.

(…) Przeprowadzone w Biurze Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej badanie akt przedmiotowej sprawy pod kątem istnienia podstaw z art. 523 § 1 K.p.k. do wniesienia do Sądu Najwyższego nadzwyczajnego środka zaskarżenia – kasacji, na korzyść pana Z. K. od wymienionego orzeczenia wykazało, iż brak jest ku temu podstaw.

Z poważaniem Zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski Warszawa, dnia 9 października 2009 r.”

 

Dyrektor biura poselskiego Posła Zbigniewa Wassermanna, Mateusz Bochacik poinformował mnie, że poseł jest oburzony odpowiedzią zastępcy prokuratora generalnego Andrzeja Pogorzelskiego i że będzie się w dalszym ciągu moją sprawą zajmował.

Dzwoniłem zatem co kilka tygodni przez następnych kilka miesięcy do dyrektora biura poselskiego posła Z. Wassermanna Mateusza Bochacika pytając, czy poseł podejmuje jakieś działania. M. Bochacik informował mnie, że jeszcze nie, ale podejmie… Na takich kontaktach telefonicznych jak wyżej upłynęło 6 miesięcy.

W dniu 10 kwietnia 2010 r. poseł Z. Wassermann zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Zwróciłem się wtedy z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej do córki posła Z. Wassermanna adwokat Małgorzaty Wassermann.

Adw. M. Wassermann wyraziła zgodę. Pobrała ode mnie 1.500,00 /słownie: jeden tysiąc pięćset/ zł i pismem z dnia 30 czerwca 2010 r. Pani skierowała wniosek do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o treści – Załącznik 10: „KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSERMANN/adres– ZKE/Kraków, dnia 30 czerwca 2010 roku SĄD OKRĘGOWY W RZESZOWIEWYDZIAŁ II KARNY /adres – ZKE/ Adwokat Małgorzaty Wassermannobrońcy skazanego Zbigniewa Kękusiaoskarżonego o przestępstwa z art. 226 § 1 kk i inne WNIOSEK o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06

Na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk wnoszę o:

  1. wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z w sprawie Zbigniewa Kękusia, skazanego z art. 226 § 1 kk i in.,
  2. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

W dniu 13 czerwca 2006 roku Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Wschód sporządziła i wniosła do Sądu akt oskarżenia (sygn. akt 1 Ds. 39/06/S), przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi oskarżając go z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Zgodnie ze stawianymi zarzutami oskarżony miał dopuścić się przestępstw w ten sposób, że w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca i założonej przez siebie strony internetowej znieważył kilku funkcjonariuszy publicznych. Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 roku (sygn. akt II K 451/06), Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił sprawę Prokuraturze, żądając przede wszystkim wyjaśnienia jednoznacznie, kto zamieszczał na stronach internetowych wskazane w akcie oskarżenia obraźliwe teksty. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił jednak powyższe postanowienie w dniu 5 stycznia 2007 roku (sygn. akt II Kz 675/06).

W dniu 18 grudnia 2007 roku Zbigniew Kękuś został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy (II K 451/06), który się uprawomocnił wobec niezłożenia w prawem przewidzianym terminie zwykłych środków odwoławczych (apelacji). Zbigniew Kękuś złożył bowiem spóźniony wniosek o uzasadnienie wyroku, jednakże Sąd negatywnie rozpoznał jego kolejny wniosek o przywrócenie tegoż terminu. Postanowienie w tej kwestii utrzymał ostatecznie w mocy Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2008 roku.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do istoty sprawy a mianowicie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku – sygn. akt P 3/06, którym to wyrokiem Trybunał uznał że:

Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W uzasadnieniu Trybunał wskazał ponadto, że od momentu wejścia w życie jego wyroku, niedopuszczalne jest ściganie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, które nie jest dokonane w związku i podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Efektem tego wyroku była nowelizacja art. 226 § 1 kk, która weszła w życie z dniem 24 lipca 2008 roku – zastąpienie spójnika „lub” spójnikiem „i”. Zatem obecnie, aby sprawca poniósł odpowiedzialność karną, wymagane jest kumulatywne spełnienie znamion.

Zbigniew Kękuś został oskarżony i skazany m.in. właśnie za znieważenie funkcjonariuszy publicznych, jednakże w znamionach jego czynu zabrakło tego drugiego elementu, tj. znieważenia podczas wykonywania czynności służbowych. Aby spełnione zostało to znamię musi istnieć zbieżność czasowa i miejscowa zachowania sprawcy i wykonywania obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego (por. Kodeks karny, część szczególna. Komentarz pod red. Andrzeja Zolla, str. 894). Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, oczywistym jest iż nie istniała zbieżność czasowa i miejscowa tego zachowania i wykonywaniem obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy. Zatem nie ulega wątpliwości, iż przyjęcie spełnienia tego znamienia byłoby nieprawidłowe. Wobec powyższego należy uznać, iż ściganie Zbigniewa Kękusia z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 kk było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne. Sąd Rejonowy w Dębicy nie miał podstaw do uznania, iż Zbigniew Kękuś dopuścił się zachowania wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 226 § 1 kk. Należy mieć na uwadze, iż art. 190 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Oznacza to przede wszystkim, że orzeczenia Trybunału, w tym te, które stwierdzają niezgodność z Konstytucją konkretnego przepisu aktu normatywnego, skutkują trwałym wyeliminowaniem zakwestionowanego przepisu z obowiązującego w Rzeczypospolitej Polsce systemu prawnego. Zatem Sąd Rejonowy w Dębicy rozpoznając sprawę Zbigniewa Kękusia już po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, powinien był wyeliminować przepis art. 226 § 1 kk z przyjętej kwalifikacji prawnej jego czynów. Nie czyniąc tego niewątpliwie rażąco naruszył prawo materialne.

Według przyjętej przez Sąd Rejonowy w Dębicy kwalifikacji prawnej, zachowanie Zbigniewa Kękusia zrealizowało również znamiona innego czynu zabronionego, a mianowicie przestępstwa z art. 212 kk. Zgodnie z dyrektywą wymiaru kary z art. 11 § 3 kk Sąd wymierzył karę na podstawie wyżej wskazanego przepisu. Należy jednak mieć na względzie, iż skazując za przestępstwo w przypadku zbiegu przestępstw, Sądy stwierdzają większą szkodliwość społeczną czynu i jego karygodność, co oczywiście wpływa na sądowy wymiar kary. Podkreśla to również sam ustawodawca, który w przypadku właściwego zbiegu przepisów ustawy nakazuje wymierzać karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą. na podstawie którego wymierzono karę.

Należy również zaznaczyć, iż Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 roku o sygn. II KO 45/2009 wypowiedział się w sprawie podobnej do przedmiotowej. W uzasadnieniu wskazał, iż jeżeli zmiana przepisu stanowiącego podstawę odpowiedzialności karnej nastąpiła w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, uznającego przepis w pierwotnym brzmieniu za niezgodny z Konstytucją RP, a przepis w nowym brzmieniu jest korzystny dla prawomocnie skazanego (warunki te zostały spełnione w niniejszej sprawie) – to istnieje określona w art. 540 § 2 k.p.k. podstawa do wznowienia postępowania. Jest oczywiste, że postępowanie ulega wznowieniu w takim zakresie, w jakim zmiana stanu prawnego ma znaczenie dla przyszłego orzeczenia. W niniejszej sprawie przepis art. 226 § 1 k.k. zastosowany został w zbiegu właściwym z przepisem art. 212 § 2 kk dla wyczerpania prawnej oceny czynu przypisanego skazanemu w pkt II wyroku Sądu pierwszej instancji, a zatem wznowić należało postępowanie i uchylić wydane uprzednio wyroki w tej tylko części.

Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann

Źródło: Wniosek adw. Małgorzaty Wassermann do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 30 czerwca 2010 r. –

Załącznik 10

 

Adw. m. Wassermann przepisała/zmodyfikowała interpelację z dnia 3 września 2009 r. Posła Zbigniewa Wassermanna Uzupełniła ją o przekazaną jej przeze mnie informację – doręczyłem jej wydruk – o wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt I KO 45/2009, w sprawie Andrzeja Leppera.

Jak wspomniałem, za złożenie zacytowanego wyżej wniosku pobrała ode mnie 1.500,00 zł. Wyjaśniła mii:„To nie jest mało, ale ja teraz mam 10 osób na utrzymaniu”. „Teraz”, czyli po śmierci posła Z. Wassermana.

Gwoli wyjaśnienia… nie skarżę się. Mogłem nie skorzystać z jej usług. Opisuję tylko fakty.

Gdy płaciłem, nie mogłem wiedzieć, jak mnie potraktuje.

Co różni – istotnie – wniosek z dnia 30 czerwca 2010 r. adw. M. Wassermann od interpelacji posła Zbigniewa Wassermanna, to że o ile poseł podał w interpelacji „Osobiście uważam, iż po wydaniu przez trybunał przedmiotowego wyroku należało zmodyfikować akt oskarżenia w stosunku do zainteresowanego, eliminując z niego zarzuty z art. 226 § 1 K.k. (…)”, to mój obrońca, adw. Małgorzata Wassermann zaproponowała Sądowi… określenie na nowo kwalifikacji prawnej zarzutów i ponowne wymierzenie mi kary. Podała: „Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary (…).”

A przecież w identycznej sprawie przeciwko Andrzejowi Lepperowi – jak ja skazanemu z art. 226 § 1 k.k. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – po zwróceniu przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt I KO 45/2009, sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, w dniu 8 grudnia 2009r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie /sygn. akt VIII K234/09/ o… umorzeniu postępowania karnego przeciwko A. Lepperowi w zakresie określonym wyrokiem wznowieniowym.

Poinformowałem adw. Małgorzatę Wassermann o tym wyroku, a jednak ona pobrawszy ode mnie 1.500,00 zł chciała, żeby Sąd na nowo określił kwalifikację prawną przypisanego mi czynu i… wymierzył mi karę.

Zgodzi się Pan ze mną, że osobliwe to jak na obrońcę zachowanie.

 

W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok, którym orzekł – Załącznik 11: „Sygn. akt II Ko 283/10 Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 15 września 2010r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Moskwa, Sędziowie SSO Andrzej Borek (spraw.) SSR del. do SO Marcin Świerk Protokolant /imię i nazwisko Protokolanta – ZKE/po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 15 września 2010r. wniosku obrońcy skazanego Zbigniewa Kękusia o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 na podstawie art. 540 § 2 i art. 547 § 2 kpk wznawia postępowanie w sprawie II K 451/06 w punktach I, III – XVII wyroku i uchyla w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 Zbigniew Kękuś został skazany za czyny z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (pkt I, III-XVII), polegające na tym, że w okresie od stycznia 2003r. do września 2005r. – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył funkcjonariuszy publicznych (łącznie szesnastu) w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych i pomówił ich o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ich w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnionego przez nich stanowiska.

Ponadto w/w wyrokiem Sąd skazał Zbigniewa Kękusia za czyny z art. 212 § 2 kk w zw. z art.12 kk (pkt II i art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (pkt XVIII).

Obecnie obrońca skazanego na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk złożył wniosek o:

– wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r. o sygn. akt II K 451/06 w sprawie Zbigniewa Kękusia skazanego z art. 226 § 1 kk i in.,

– uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wskazał na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku – sygn. akt P 3/06, którym to wyrokiem Trybunał uznał, iż: „art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997r. – Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 553 ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

Nadto, autor wniosku powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009r. sygn. akt II KO 45/09 z uzasadnienia którego wynika, iż postępowanie ulega wznowieniu w takim zakresie, w jakim zmiana stanu prawnego ma znaczenie dla przyszłego orzeczenia. Powyższe przekonuje, że wnioskodawca domaga się wznowienia postępowania jedynie w części dotyczącej skazania za czyny z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk. Rzecz bowiem w tym, że Sąd przypisując sprawcy popełnienie danego przestępstwa każdorazowo ma obowiązek w sposób prawidłowy dokonać jego opisu w wyroku, tak aby odpowiadało ono znamionom konkretnego przestępstwa. Brak taki zawsze będzie powodował naruszenie procesowania, a przez to i prawa materialnego i nie może być w żadnym razie zaakceptowany.

W przedmiotowej sprawie Sąd był więc zobowiązany, jeśli znalazł już podstawy do przypisania oskarżonemu zachowania opisanego w art. 226 § 1 kk, w sposób dokładny i zgodny z tymże przepisem opisać zachowanie oskarżonego tak, by wynikało z niego, iż w/w przestępstwa dokonał podczas i w związku z pełnieniem przez pokrzywdzonych obowiązków służbowych. Takim standardom sąd nie sprostał wskazując jedynie, że działania oskarżonego miały miejsce w związku z pełnieniem przez funkcjonariuszy publicznych obowiązków służbowych nie dokonując badania, czy miało ono również miejsce podczas ich pełnienia. Nie uczynił tak sąd mimo tego, że już w czai orzekania treść art. 226 § 1 kk uległa zmianie na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. wydanego w sprawie P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz. 121, na treść którego słusznie powołuje się wnioskodawczyni.

    1. Tym samym niewątpliwie w przedmiotowej sprawie zachodzi potrzeba uchylenia wyroku i wznowienia postępowania w żądanym zakresie.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego

w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 11

 

Jak się okazało adw. Małgorzata Wassermann nie pofatygowała się na rozprawę w dniu 15 września 2010 r.

Ba, nawet mnie o niej nie poinformowała, a Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie doręczył mi zawiadomienia.

Żebym nie przeszkadzał…

Ponieważ po tym, gdy sędzia T. Kuczma wydał skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. Sąd Rejonowy w Dębicy uniemożliwiał mi dostęp do akt sprawy przeciwko mnie, po tym, gdy się dowiedziałem, że w związku ze złożonym przez adw. Małgorzatę Wassermann wnioskiem akta zostały przekazane Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie udałem się tam w dniu 18 września 2010 r.

Okazało się, że trzy dni wcześniej, 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w.w. wyrok wznowieniowy.

Zadzwoniłem do adw. M. Wassermann. Poinformowała mnie, że nic nie wie o wyroku z dnia 15 września 2010 r.

Trudno uwierzyć, że Sąd Okręgowy w Rzeszowie rzeczywiście nie zawiadomił jej o rozprawie w dniu 15.09.2010 r.

Pierwszą rozprawę główną po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyroku wznowieniowego z dnia 15 września 2010 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój wyznaczyła na dzień 15 marca 2011 r.

Adw. M. Wassermann poinformowała mnie, że nie będzie mogła w niej uczestniczyć, bo ma ważniejszą sprawę w innym sądzie. Oddelegowała aplikanta.

Podczas rozprawy ja przedstawiłem wszystkie wady prawne aktu oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12.06.2006 r., a sędzia Beata Stój wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym – Załącznik 12: „Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia zwrócić się do biegłych sądowych lek. med. Ewy Burzyńskiej-Rzucidło i lek. med. Krystyny Sosińskiej-Stępniewskiej oraz mgr Magdaleny Palkij o przebadanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia i wydanie na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia /styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r. – ZKE/ (pkt I, III-XVII) miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolnośc ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
  2. Jaki jest aktualny stan zdrowia oskarżonego, czy może on brać udział w toczącym się postępowaniu i stawać przed Sądem?”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r. – Załącznik 12

 

Gdy rozmawiałem po tej rozprawie z adw. M. Wassermann powiedziała mi, że mnie przygotuje do badań psychiatrycznych oraz wyraziła pogląd, że to nie byłoby dla mnie złe, gdyby mnie uznano za niepoczytalnego, bo by mi dali spokój.

Prosiłem ją, żeby Pani wniosek o odstąpienie przez sędzię Beatę Stój od przeprowadzenia moich badań psychiatrycznych.

Przecież Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie dlatego uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., że nabrał wątpliwości co do mojej poczytalności w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., lecz dlatego, że sędzia Tomasz Kuczma rażąco, w sposób mający wpływ na treść wyroku naruszył prawo materialne określone w art. 226 § 1 k.k. W uzasadnieniu podał – Załącznik 11: „Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk.

Nikt o tym lepiej od adw. Małgorzaty Wassermann, autorki wniosku z dnia 30 czerwca 2010 r. o uchylenie wyroku sędziego T. Kuczmy nie wiedział.

Jak wspomniałem, w identycznej sprawie przeciwko Andrzejowi Lepperowi – jak ja skazanemu z art. 226 § 1 k.k. za znieważenie funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – po zwróceniu przez Sąd Najwyższy zacytowanym wyżej wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt I KO 45/2009, sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, w dniu 8 grudnia 2009r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie /sygn. akt VIII K234/09/ o… umorzeniu postępowania karnego przeciwko A. Lepperowi w zakresie określonym wyrokiem wznowieniowym.

Poinformowałem adw. Małgorzatę Wassermann o tym wyroku, a jednak ona pobrawszy ode mnie 1.500,00 zł i pouczywszy Sąd, że po ewentualnym uchyleniu wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. ma na nowo określićkwalifikację prawną przypisanego mi czynu i wymierzyć mi karę… wypowiedziała mi pełnomocnictwo.

 

Trzy tygodnie po rozprawie w dniu 15 marca 2011 r., podczas której sędzia B. Stój wydała w.w. postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, w dniu 6 kwietnia 2011 r. adw. Małgorzata Wassermann sporządziła trzy pisma, dwa do mnie i jedno do Sądu Rejonowego w Dębicy.

W pismach do mnie podałai:

  1. Złącznik 13: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Wypowiedzenie przez obrońcę pełnomocnictwa do obrony Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, tj. 6 kwietnia 2011 roku, wypowiadam udzielone mi przez Pana pełnomocnictwo do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10. Informuję ponadto, iż o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa został poinformowany Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz Sąd Rejonowy w Dębicy i do dnia otrzymania przez w/w Sądy przedmiotowego zawiadomienia, będę wykonywać obowiązki obrońcy. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 13

  1. Złącznik 14: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W załączeniu przesyłam wypowiedzenie udzielonego mi przez Pana pełnomocnictwa do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.

Powodem wypowiedzenia pełnomocnictwa do obrony jest podejmowanie przez Pana działań nie uzgadnianych ze mną, bez mojej wiedzy. Przykładem takiego działania jest wystąpienie przez Pana do Sądu Okręgowego w Rzeszowie ze skargą na przewlekłość postępowania w sprawie II K 854/10. O zamiarze tym nie zostałam przez Pana poinformowana. Jednocześnie wraz z przedmiotową skargą złożył Pan wniosek o ustanowienie obrońcy z urzędu, co traktuję jako wyraz braku zaufania do sposobu prowadzenia przeze mnie sprawy.

W tej sytuacji występowanie nadal w Pańskiej sprawie w charakterze obrońcy uważam za niemożliwe. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 14

 

Rzeczywiście, pismem z dnia 22 marca 2011 r. złożyłem: „Kraków, dnia 22 marca 2011 r. Do: Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny za pośrednictwem Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica Skarżący Zbigniew Kękuś Sygn. akt: II K 854/10 (uprzednio II K 451/06)Dotyczy: Skarga na przewlekłość postępowania przed Sądem Rejonowym w Dębicy, sygn. akt II K 854/10 (uprzednio II K 451/06) Wnoszę o:

  1. Stwierdzenie przewlekłości postępowania w sprawie sygn. II K 854/10
  2. Przyznanie od Skarbu Państwa na moją rzecz kwoty 20.000,00 /słownie: dwadzieścia tysięcy/ zł
  3. Zasądzenie od Skarbu Państwa – Sąd Rejonowy w Dębicy kosztów tego postępowania
  4. Zwolnienie mnie od opłaty od niniejszej skargi
  5. Ustanowienie dla mnie adwokata.
  6. Rozpoznanie niniejszej skargi bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jej doręczenia Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie przez Sąd Rejonowy w Dębicy.
  7. Przekazanie przez Sąd Rejonowy w Dębicy niniejszej skargi Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jej złożenia

(…) Wnoszę o poinformowanie mnie – w terminie tygodnia od tej daty – przez Sąd Rejonowy w Dębicy o dacie przekazania przez Sąd niniejszej skargi Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie Wydział II Karny.

Wnoszę o:

  1. Zwolnienie mnie od opłaty od niniejszej skargi,
  2. Ustanowienie dla mnie adwokata w niniejszej sprawie.”

 

Jak poinformowałem adw. M. Wassermann, z powodu sporządzonego przez prokurator R. Ridan w dniu 12.06.2006 r. aktu oskarżenia przeciwko mnie wyrzucono mnie w listopadzie 2006 r. z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Usług w centrali ING Banku Śląskiego S.A., a z powodu skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. i informacji o nim w Internecie, w lutym 2009 r. z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w centrali PLL LOT S.A. Od tego czasu – mając troje dzieci na utrzymaniu – nie pracowałem.

Ponieważ od daty wydania przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyroku wznowieniowego z dnia 15 września 2010 r. do pierwszej po nim rozprawy głównej – w dniu 15.03.2011 r. – upłynęło 6 miesięcy, z całą pewnością doszło do przewlekłości postępowania – Sąd Okręgowy w Rzeszowie przyznał mi ostatecznie za tę przewłokę odszkodowanie – uznałem, że należy mi się z tego tytułu odszkodowanie.

W skardze z dnia 22.03.2011 r. na przewlekłość postępowania podałem, że wnoszę o: „Ustanowienie dla mnie adwokata w niniejszej sprawie.”, to znaczy w sprawie skargi.

Tak to uzgodniłem z aplikantem adw. M. Wassermann, gdy po w.w. rozprawie w dniu 15 marca 2011 r. wracaliśmy z Dębicy.

Po doręczeniu mi w.w. pism z dnia 6 kwietnia 2011 r. usiłowałem się skontaktować telefonicznie z adw. M. Wassermann, żeby wyjaśnić nieporozumienie, ale ona nie odbierała ode mnie telefonów.

Pogniewała się na mnie i wypowiedziała mi Pani pełnomocnictwo zarzucając mi, że – Załącznik 14:Powodem wypowiedzenia pełnomocnictwa do obrony jest podejmowanie przez Pana działań nie uzgadnianych ze mną, bez mojej wiedzy. Przykładem takiego działania jest wystąpienie przez Pana do Sądu Okręgowego w Rzeszowie ze skargą na przewlekłość postępowania w sprawie II K 854/10. O zamiarze tym nie zostałam przez Pana poinformowana.

Co w takim razie powiedzieć o piśmie adw. M. Wassermann, także z dnia 6 kwietnia 2011 r., do Sądu Rejonowego w Dębicy, w którym podała – Załącznik 15: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica
Oskarżony: Zbigniew Kękuś – zastępowany przez obrońcę – adw. Małgorzatę Wassermann, Kancelaria Adwokacka ul. Kielecka 29b; 31-523 Kraków

Sygn. akt: II K 854/10

Pismo obrońcy oskarżonego

Działając w imieniu oskarżonego, jako jego obrońca, w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja, podnoszę co następuje:

Wnoszę o zadanie świadkowi Krzysztofowi Łapaj, następujących pytań:

  1. Kiedy i w jakich okolicznościach świadek poznał oskarżonego, jaki charakter miała ich znajomość, jak często się spotykali?
  2. Czy oskarżony kiedykolwiek był osobiście w siedzibie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie? Jeżeli tak, to czy miał dostęp do komputerów znajdujących się w siedzibie Zarządu i czy z nich korzystał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  3. Kto założył stronę internetową: www.zgsopo.webpark.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  4. Kto założył stronę pod domeną: zkekus.w.interia.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  5. Czy umieszczanie tekstów na w/w stronach internetowych wymaga znajomości haseł dostępu i czy oskarżony znał te hasła?
  6. Czy w związku z powyższym oskarżony miał możliwość usunięcia tych tekstów ze stron internetowych?
  7. Czy świadek ma wiedzę, kto personalnie (jeżeli nie oskarżony) umieszczał na w/w stronach internetowych teksty, które w ocenie prokuratury pomawiały i znieważały wskazanych w akcie oskarżenia funkcjonariuszy publicznych?
  8. W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?
  9. Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych? Czy pytano oskarżonego o zgodę na publikacje jego pism?

ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 15

 

Adw. M. Wassermann podała, że sporządziła w.w. pismo: „Działając w imieniu oskarżonego”.

Jak to w moim imieniu?
Nie uzgodniła treści tego pisma ze mną. Nawet mnie nie poinformowała, że sędzia B. Stój wezwała ją do sporządzenia pytań dla prezesa Zarządu Głównego SOPO Krzysztofa Łapaja.

Adw. M. Wassermann podała, że sporządziła w.w. pismo „jako jego obrońca”, znaczy jako mój obrońca.

A przecież z tego pisma prokurator oskarżyciel w sprawie przeciwko mnie byłby dumny.

Kto jej powiedział, że ja przesyłałam pisma do SOPO, że przygotowała pytanie: „Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych?

Przecież w pytaniu je poprzedzającym podała: W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?

Czy Pan uważa, że adw. M. Wassermann rzeczywiście była moim obrońcą…?

Po co wysyłała te – nie uzgodnione ze mną – pytania w dniu 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy skoro tego samego dnia, tj. 6 kwietnia 2011 r. sporządziła w.w. dwa pisma do mnie którymi zawiadomiła mnie o wypowiedzeniu mi pełnomocnictwa?

Gdy Pan jej proponował tekę ministra sprawiedliwości, adw. M. Wassermann zachwalała siebie samą mediom:

 

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

 

Czy jej opisane wyżej zachowanie było racjonalne?
Co do uczciwości i sprawiedliwości Małgorzaty Wassermann spytać by trzeba, dlaczego nie złożyła wniosku o uniewinnienie mnie od wszystkich przypisanych mi czynów?

Informowałem ją wielokrotnie, że w aktach sprawy przeciwko mnie już od… 2007 roku zalegają złożone tam przez operatorów internetowych dowody mojej niewinności.

Dział Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. podał w piśmie z dnia 6 sierpnia 2007 r. – Załącznik 16: „Wirtualna Polska /adres – ZKE/ sędzia Tomasz Kuczma /adres – ZKE/ dotyczy: II K 451/06 W odpowiedzi na pismo z dnia 2007-07.02 w sprawie II K 451/06 informuję, że: 1. Właścicielem strony www.zgsopo.webpark.pl jest użytkownik portalu „Wirtualna Polska” o identyfikatorze zgsosopo posługujący się kontem email zgsopo@wp.pl 2. w zbiorze danych osobowych „Wirtualna Polska” zostały zapisane dane osobowe użytkownika zgsopo (…) Informacje, o których mowa w pkt 2 przesyłam w załączeniu (…) Panel Dostępu do Danych Osobowych: Login: zgsopo Imię:Krzysztof Nazwisko:Łapaj(…) Adres ul. (…)Miasto:Warszawa

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, pismo „Wirtualna Polska” z dnia 6 sierpnia 2007r., karty 3098, 3099 – Załącznik 16

 

Krzysztof Łapaj zamieszkały w Warszawie, to z całą pewnością nie Zbigniew Kękuś z Krakowa.

 

Dział Bezpieczeństwa Interii.PL S.A. zawiadomił Sąd Rejonowy w Dębicy pismem z dnia 1 października 2007r. – Załącznik 17: „INTERIA.PL S.A. /adres – ZKE/ Kraków, dnia 01.10.2007r. Sąd Rejonowy w Dębicy /adres – ZKE/ Dot. Sygn. akt II K 451/06 W nawiązaniu do Państwa postanowienia INTERIA.PL S.A. uprzejmie odpowiada, co następuje:
Dane związane z kontem:
zkekus@interia.pl

i stroną WWW: http://zkekus.w.interia.pl/

Data założenia: 2004-10-2621:17:23

Numer IP założenia: 62.179.56.131

Data ostatniego połączenia WWW: 2006-07-25 18:53:23

Numer IP ostatniego połączenia WWW: 84.10.15.191

Data ostatniego połączenia FTP: 2006-07-26 07:53:15

Numer IP ostatniego połączenia FTP: 84.10.15.191

Użytkownik nie podał danych osobowych.

Uprzejmie informujemy, że obszerne poszukiwania w logach archiwalnych systemu miasto.interia.pl nie wykazały aktywności użytkownika strony http://zkekus.w.interia.pl/ w okresie od 13 września 2005 roku do dnia 30 września 2005 roku. Logami z okresu wcześniejszego nie dysponujemy, natomiast logi z okresu późniejszego, aż do ostatniego dnia użytkowania konta zawierają zapisy połączeń użytkownika. Z poważaniem, Dział Bezpieczeństwa INTERIA PL S.A.”

Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, pismo z dnia 1 października 2007r. INTERIA.PL.S.A., karta 3183 – Załącznik 17

 

Jeśli strona www.zkekus.w.interia.pl nie była aktywna w okresie od 13 do 30 września 2005 r., a Interia.PL S.A. nie dysponowała logami z okresu wcześniejszego, to znaczy, że oprócz tego, że podała, iż: „Użytkownik nie podał danych osobowych.”, to zawiadomiła także Sąd, że … operator internetowy już w październiku 2007 r. nie posiadał danych za cały okres objęty aktem oskarżenia, tj. od stycznia 2003 r. do września 2005 r.

Poza tym numery IP komputerów podanych sędziemu T. Kuczmie przez Interię.PL S.A. należały do osób mieszkających w Warszawie, a jeśli strona www.zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r. to nikt nie mógł umieszczać na niej materiałów od stycznia 2003 r. do dnia 25 października 2004 r.

Ja nie tylko informowałem adw. M. Wassermann o w.w. pismach Wirtualnej Polski S.A. z dnia 6 sierpnia 2007 r. i Interii.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r., ale po tym, gdy ich kopie odebrałem w dniu 18 października 2010 r. w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie dostarczyłem je jej. Prosiłem, żeby skierowała wniosek do Sądu Rejonowego w Dębicy o uniewinnienie mnie od wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan.

Adw. Małgorzata Wassermann informowała mnie, że złoży takowy… później.

A później… w opisanych wyżej okolicznościach wypowiedziała mi pełnomocnictwo.

Adw. M. Wassermann poświadczyła w piśmie z dnia 30 czerwca 2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, że ją informowałem – przed tym, zanim w dniu 18 października 2010 r. odebrałem w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie kserokopie w.w. pism Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. – że w aktach sprawy muszą być dowody mojej niewinności. Podała – Załącznik 10: „Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych (…)”.

A gdy jej doręczyłem kopie tych pism, czyli dowodów mojej niewinności, to je… odłożyła na półkę, informując mnie, że tym zajmiemy się później.

A później wypowiedziała mi pełnomocnictwo, odgrywając przy tym rolę wielce obrażonej na mnie.

 

Wskazać należy, że na podstawie wspomnianych wyżej – podkreślam, obecnych w aktach sprawy od 2007 roku, tj. zanim sędzia T. Kuczma wydał w dniu 18.12.2007 r. skazujący mnie wyrok – pism operatorów internetowych prokurator generalny Andrzej Seremet skierował w dniu 23 sierpnia 2011 r. kasację w zakresie pozostałych dwóch czynów, z pkt. II i XVIII, skazującego mnie wyroku z dnia 18.12.2007 r., w której podał – Załącznik 18: „(…) W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

W powyższej sprawie, jak wskazano w zarzutach kasacji doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 366 § 1 kk, jak też art. 7 kpk, wskutek przekroczenia przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów i dokonania dowolnej ich oceny, oderwanej od realiów sprawy. W tej sytuacji wniesienie kasacji z urzędu na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia jest uzasadnione.
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ kasacja Prokuratora Generalnego,

kasacja z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11 od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 18

 

Sąd Najwyższy uznał kasację prokuratora generalnego za zasadną i w dniu 26 stycznia 2012 r. wydał wyrok, w którym uchylił skazujący mnie wyrok z dnia 18.12.2007 r. w zakresie czynów z pkt. II i XVIII podając w uzasadnieniu m.in. – Załącznik 19: „Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia

26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11 – Załącznik 19

 

xxx

 

Wskazać należy, że zanim w dniu 15 marca 2011 r. odbyła się wspomniana wyżej, rozprawa w Sądzie Rejonowym w Dębicy, podczas której sędzia Beata Stój wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, ja informowałem adw. Małgorzatę Wassermann także o innych, ponad wyżej wymienione, wadach prawnych aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 18 grudnia 2007 r.

Poinformowałem ją o tym między innymi, że w pkt. XVII aktu oskarżenia prokurator R. Ridan oskarżyła mnie o popełnienie czynu – sędzia Tomasz Kuczma przypisał mi go także wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. – który nigdy nie był przestępstwem.

Przypisała mi z art. 226 § 3 k.k. popełnienie czynu, który opisała jako – Załącznik 5: „Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi o przest. z art. (…) 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (…). Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Andrzeja Zolla (k:256-257) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) ojca dwojga dzieci w wieku 19 i 15 lat pozostających na jego utrzymaniu, z zawodu ekonomistę, zatrudnionego jako Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami Banku Zachodniego WBK SA (…) o to, że: (…) XVII. w okresie od stycznia 2003r. do maja 2005r. – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył Andrzeja Zolla piastującego urząd Rzecznika Praw Obywatelskich używając wobec niego słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla piastowanego urzędu to jest o przest. z art. 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 5

 

Wskazać zatem należy, że:

  1. Artykuł 226 § 3 k.k. stanowi: Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
  2. w kolejnych edycjach wydawanego – od kilkunastu lat – pod redakcją naukową byłego rzecznika praw obywatelskich prof. dr hab. Andrzeja Zolla „Komentarza do kodeksu karnego część szczególna” prezentowane jest jako słuszne wskazanie doktryny prawnej, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej PolskiejZałącznik 20: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 20

  1. tożsame z przedstawianym w Komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją naukową prof. dr. hab. Andrzeja Zolla stanowisko, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego, jak niżej wymienieni:
    1. Przedmiotem ochrony art. 128 są jedynie konstytucyjne organy RP, których ustrój i kompetencje zostały określone w Konstytucji. Są nimi niewątpliwie Prezydent, Sejm, Senat oraz Rząd (Rada Ministrów). W literaturze wyrażono pogląd, że ochronie z art. 128 nie podlegają inne organy państwowe, do których zadań nie należy reprezentowanie Rzeczypospolitej, jakTrybunał Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Najwyższa Izba Kontroli, Sąd Najwyższy i sądy powszechne, a także poszczególni ministrowie i kierownicy rządowych organów administracji (por. J. Wojciechowski, Komentarz, s. 245; S. Hoc (w:) O. Górniok i in. Komentarz, t. II. s. 44.).”Źródło: Andrzej Marek, Kodeks karny. Komentarz. 5 wydanie, Lex a Wolter Kluwer business, 2010 r. s. 343
    2. Głównym przedmiotem ochrony są organy konstytucyjne RP – ich istnienie i niezakłócone funkcjonowanie. Nie budzi wątpliwości, że ochroną objęty jest Sejm, Senat, Prezydent, Rada Ministrów. Kontrowersyjne jest objęcie ochroną wynikającą z tego przepisu innych organów państwowych (RPO, Trybunał Konstytucyjny, SN, sądy powszechne, ministrowie). Marek uważa, że nie korzystają one z tej ochrony, ponieważ nie reprezentują Państwa (Marek, Komentarz, s. 360). Kardas natomiast uważa, iż TK, SN, NSA i TS powinny z tej ochrony korzystać, ponieważ wynika to z zasady trójpodziału władzy. Nie podlegają natomiast RPO, NIK, sądy powszechne, administracyjne i wojskowe, wojewodowie oraz organy samorządu terytorialnego (Kardas (w:) Zoll II, s. 69-70; tak też Stefański II, s. 64).”Źródło: Komentarz do art.128 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2010, wyd. III., s. 289

 

Przedstawiwszy adw. Małgorzacie Wassermann zacytowane wyżej wskazanie doktryny prawnej prezentowane przez Andrzeja Zolla jako słuszne oraz podawszy jej źródło – jak wspomniałem, A. Zoll prezentuje to wskazanie jako słuszne w kolejnych edycjach wydawanego od kilkunastu lat pod jego redakcją naukową „Komentarza do kodeku karnego” – prosiłem ją kilkukrotnie, przed rozprawą w dniu 15 marca 2011 r. przed Sądem Rejonowym w Dębicy,żeby złożyła wniosek o uniewinnienie mnie od w.w. zarzutu z pkt. XVII aktu oskarżenia.

Adw. Małgorzata Wassermann śmiała się razem ze mną z A. Zolla, że nie zna prawa, którego naucza i informowała mnie, że wniosek złoży… później.

A później, tj. po tym, gdy sędzia Beata Stój wydała podczas rozprawy w dniu 15 marca 2011 r. postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym, w dniu 6 kwietnia 2010 r. adw. Małgorzata Wassermann wypowiedziała mi pełnomocnictwo.

Moich 1.500,00 zł Małgorzata Wassermann zainwestowała w budowanie bardzo dobrych relacji z przedstawionymi w niniejszym piśmie sędziami, prokuratorami i Andrzejem Zollem, którzy postanowili uczynić mnie przestępcą.

Za mną kolejnych, do 15 marca 2016 r., pięć lat ścigania mnie po wspomnianej wyżej rozprawie w dniu 15 marca 2011 r., po której adw. Małgorzata Wassermann wypowiedziała mi, w opisanych wyżej okolicznościach, pełnomocnictwo.

Przed adw. Małgorzatą Wassermann wspaniała – dzięki Panu – kariera polityczna.

Nie tylko Pan ma o niej dobre zdanie. Ona o samej sobie też:

 

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

 

 

Zbigniew Kękuś

 

 

 

Załączniki: od 1 do  40 do ściągnięcia tutaj

  1. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość, pismo dyrektora Biura, Piotra Tutaka z dnia 28 września 2004 r.
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 stycznia 2004 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 21 listopada 2005 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna
  4. Pismo Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora ds. Służb Specjalnych Zbigniewa Wassermanna z dnia 22 lutego 2006r. sygn. akt SZW-574-15(02)/2006
  5. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S
  6. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 lipca 2007 r. do Posła Zbigniewa Wassermanna
  7. Biuro poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewa Wassermanna, sygn. akt l.dz. 1175/57/MB/07, pismo Posła Zbigniewa Wassermanna z dnia 10 grudnia 2007 r.
  8. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06, protokół z rozprawy głównej w dniu 17 lipca 2007r., zeznania Rzecznika Praw Obywatelskich Andrzeja Zolla, karta 3060
  9. Interpelacja Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Zbigniewa Wassermanna z dnia 3 września 2009 r. w sprawie wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18.12.2007r. /sygn. akt II K 451/06/ – patrz: internetowe strony Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacja nr 11505
  10. Wniosek adw. Małgorzaty Wassermann do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 30 czerwca 2010 r.
  11. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny, sygn. akt II Ko 283/10, wyrok z dnia 15 września 2010r.
  12. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r.
  13. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  14. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  15. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy
  16. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, pismo „Wirtualna Polska” z dnia 6 sierpnia 2007r., karty 3098, 3099
  17. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, pismo z dnia 1 października 2007r. INTERIA.PL.S.A., karta 3183
  18. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ kasacja Prokuratora Generalnego, kasacja z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11 od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06
  19. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11
  20. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.