Czy arcypasterzem kard. Stanisławem Dziwiszem i burmistrzem Miasta i Gminy Wieliczka Arturem Koziołem powinien się zająć prokurator

Nie chodzi o bogacenie się Kościoła,

bo Kościół ubogi jest bliższy Panu Jezusowi, Ewangelii i ludziom.”

Ks. kard. Stanisław Dziwisz, 28 września 2010 r.

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mai’la kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Jak Państwu wiadomo arcypasterz ks. kard. Stanisław Dziwisz – hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce sami siebie nazywają arcypasterzami – zorganizował Światowe Dni Młodzieży w Brzegach k. Wieliczki wbrew kategorycznym sprzeciwom ekspertów wszystkich dziedzin w zakresie organizacji imprez masowych oraz władz Rzeczypospolitej Polskiej i Krakowa.

Narażał zdrowie i życie uczestników ŚDM oraz zmusił władze Rzeczypospolitej Polskiej do poniesienia dodatkowych kosztów związanych z organizacją ŚDM w Brzegach.

Dużo więcej troski niż o bezpieczeństwo ponad 2 mln młodych katolików z całego świata wykazał o aspekt komercyjny ŚDM.

Wydaje się, że wiele milionów złotych zarobili organizatorzy ŚDM. Wiele wskazuje, że krocie zarobią także właściciele działek w Brzegach, w tym osoby, które dowiedziawszy się, że tam będą zorganizowane ŚDM – według autorów artykułu opublikowanego przez portal Onet.pl decyzja o tym, że ŚDM będą zorganizowane na terenie gminy Wieliczka zapadła latem 2013 r. – kupiły… błotnisty ugór, następnie zmeliorowany na koszt państwa na potrzebę ŚDM.

Jak Państwa informowałem, według mej wiedzy burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Artur Kozioł jest członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.

Pytałem o to burmistrza Artura Kozioła pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r., ale – schowany za Sekretarza Gminy Wieliczka mgr. Adama Marka Panusia – odmówił mi udzielenia odpowiedzi – Załącznik II.2. Ponowiłem zatem moje pytanie pismem z dnia 23 listopada 2016 r. – Załącznik II.

Pomny wcześniejszego doświadczenia skierowałem także pismo do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło oraz do wojewody małopolskiego Józefa Pilcha, którym złożyłem wniosek – Załącznik I: Wniosek o zwrócenie się – w interesie społecznym – z prośbą do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.”

Premier Beata Szydło i wojewoda Józef Pilch zapewne zmusić nie mogą niezależnego i niezawisłego burmistrza A. Kozioła do udzielenia odpowiedzi na mój wniosek, ale poprosić go mogą.

A gdyby okazało się, że burmistrz Artur Kozioł jest członkiem rodziny ks. kard. Stanisława Dziwisza, to być może obydwoma powinien zająć się prokurator.

Nie pytam kard. Stanisława Dziwisza, czy Artur Kozioł jest członkiem jego rodziny, bo arcypasterz Dziwisz pogniewał się na mnie do tego stopnia – gdy skierowałem pismo do niego z dnia 3 czerwca 2016 r. zawierające wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jego dotyczy wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2 i podpisany czytelnie Stanisław Dziwisz, dokument poświadczający nadanie 33 (najwyższego) stopnia wtajemniczenia urodzonemu 27 kwietnia 1939 r. Stanislao Dziwisz – że nie tylko nie odpowiada na moje pisma do niego, ale w Kancelarii Kurii Metropolitalnej w Krakowie odmówiono mi przyjmowania pism, które kieruję do niego.

Być może dlatego, że w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera – późniejszy papież Benedykt XVI – przyjętej przez papieża Jana Pawła II i ogłoszonej na jego polecenie podano m.in.: Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii św..

 

Z poważaniem,

 

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 23 listopada 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Państwo:

  1. Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
  2. Józef Pilch, Wojewoda Małopolski, ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o zwrócenie się – w interesie społecznym – z prośbą do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
  2. Wniosek o doręczenie mi kopii pism, którymi każde z Państwa skieruje do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła prośbę jak w pkt. I.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.”

Artykuł 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Władza zwierzchnia Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.”
Artykuł 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Uzasadnienie

 

Pismem z dnia 23 listopada 2016 r. skierowanym do burmistrza miasta i gminy Wieliczka Artura Kozioła złożyłem – Załącznik 1: „Pan Artur Kozioł Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Ul. Powstania Warszawskiego 1 32-200 Wieliczka

Dotyczy: I. Wniosek o zwrócenie się z prośbą na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 23 listopada 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła –

Załącznik 1

 

Raz już skierowałem ten wniosek do A. Kozioła. Pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. – Załącznik 1.1. Sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś pismem z dnia 31 sierpnia 2016 r. /Załącznik 1.2/ odmówił mi sporządzenia i doręczenia wyjaśnienia.

W związku z powyższym, z przyczyn podanych przeze mnie w piśmie z dnia 23 listopada 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła – narażenie przez kard. Stanisława Dziwisza zdrowia i życia uczestników Światowych Dni Młodzieży oraz wymuszenie przez niego na władzach Rzeczypospolitej Polskiej poniesienia kosztów związanych z organizacją ŚDM w Brzegach k. Wieliczki – wnoszę jak na wstępie.

Rozumiem, że żadne z Państwa nie może wydać niezależnemu, niezawisłemu burmistrzowi Miasta i Gminy Wieliczka Arturowi Koziołowi nakazu sporządzenia i doręczenia mi odpowiedzi na mój wniosek z pisma do niego z dnia 1 sierpnia 2016 r., ponowiony pismem z dnia 23 listopada 2016 r. Ale poprosić go – w interesie społecznym – Państwo możecie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 23 listopada 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 23 listopada 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

 

 

Pan

Artur Kozioł

Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka

Ul. Powstania Warszawskiego 1

32-200 Wieliczka

 

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie o moim zamiarze skierowania wniosków do:
    1. prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
    2. wojewody małopolskiego Józefa Pilcha

o skierowanie prośby do Pana o udzielenie odpowiedzi na mój wniosek, jak w pkt. I.

  1. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

 

Uzasadnienie

 

Skierowanym do Pana pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. złożyłem – Załącznik 1: „Pan Artur Kozioł Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Ul. Powstania Warszawskiego 1, 32-200 Wieliczka Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła –

Załącznik 1

 

W odpowiedzi otrzymałem sporządzone przez Sekretarza Gminy Wieliczka Adama Marka Panusia pismo z dnia 31 sierpnia 2016 r. o treści – Załącznik 2: „Urząd Miasta i Gminy Wieliczka /adres – ZKE/ Wieliczka, 31 sierpnia 2016 r. SEK. 1431.4.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Dotyczy: wniosek o udzielenie informacji z dna 1 sierpnia 2016 r.

Szanowny Panie, Uprzejmie informuję, iż zakres Pana zapytania z dnia 1 sierpnia 2016 r. przekracza zakres informacji objętych działaniem ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz. U. z 2015 rr., poz. 2058).

Żądane przez Pana informacje nie są informacją publiczną w rozumieniu wskazanej powyżej ustawy, a jednocześnie brak jest podstaw do udzielenia żądanych przez Pana wyjaśnień na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ Pana pytanie dotyczy sytuacji osobistej osób wymienionych w Pana piśmie.

Urząd Miasta i Gminy w Wieliczce uprzejmie zawiadamia więc o tym, że brak jest zasadności dla udzielenia żądanej przez Pana informacji. Z poważaniem Sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś”
Źródło: Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr.

Adama Marka Panusia z dnia 31 sierpnia 2016 r. – Załącznik 2

 

Pragnę zatem przypomnieć, że w uzasadnieniu do mojego wniosku z pisma do Pana z dnia sierpnia 2016 r. nie tylko powołałem się na przekazaną mi informację, że Pana i kard. Stanisława Dziwisza łączą więzy rodzinne, ale także przedstawiłem:

  1. opublikowany przez portal Onet.pl w dniu 25 lipca 2016 r. artykuł pt.: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”, prezentujący od lat zażyłość między Panem i kard. S. Dziwiszem oraz prezentujący jej przykłady,
  2. raport Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z dnia 18 marca 2016 r. w sprawie Brzegów k. Wieliczki jako lokalizacji Światowych Dni Młodzieży.

 

Ad. 1

W artykule pt. „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza” podano: „Brzegi to najlepsze miejsce na ŚDM ze względu na wielkość terenu – takie było oficjalne uzasadnienie komitetu organizacyjnego. Jednak gdyby nie ten jeden człowiek, taka decyzja by nie zapadła. Od lat żyje w dobrej komitywie z kardynałem Dziwiszem, sprytnie unika dziennikarzy. Ta relacja i dyskrecja bardzo mu się opłaciły. Burmistrz Wieliczki Artur Kozioł to chyba najbardziej tajemnicza postać Światowych Dni Młodzieży.

Bez błysku fleszy

2007 rok. Artur Kozioł rządzi Wieliczką od kilku miesięcy. – Wieliczkę stać na wielkie wydarzenia kulturalne, na które przyjedzie publiczność z Krakowa i nie tylko. Mamy co pokazać, centrum Wieliczki zacznie tętnić życiem, a miasto stanie się atrakcyjniejsze dla mieszkańców i turystów – mówi dziewięć lat temu w wywiadzie dla portalu Wieliczka24.info.

To właśnie wtedy w Koziele zaczęła kiełkować myśl, żeby zrobić dużą imprezę katolicką w naszym mieście. Ale nie było jeszcze mowy o Światowych Dniach Młodzieży, a o imprezie na “miarę naszych możliwości”. Temat ŚDM pojawił się później – mówi jeden z naszych rozmówców pracujący w urzędzie od lat. Prosi o anonimowość. – Wiecie, jak jest – tłumaczy.

Zweryfikować informacje związane z burmistrzem jest trudno. Większość pytań o Światowe Dni Młodzieży traktuje bardzo personalnie, te trudne powodują, że próbuje zakrzyczeć rozmówcę. To typowa dla burmistrza taktyka w kontekście ŚDM – unikać dziennikarzy jak ognia; chyba że są to przedstawiciele mediów katolickich. Konferencje zwołuje wtedy, kiedy ma do zakomunikowania “dobre informacje”.

Artur Kozioł to pod tym względem pewien fenomen. Uważa, że może być niedostępny dla ludzi, a mimo to rządzi już drugą kadencję. ŚDM może przysporzyć mu tylko większej sympatii. – Nie rozmawia z wami, bo boi się, że pokażecie jego nazwisko w złym kontekście. W ogóle boi się ludzi i przed nimi nie występuje. Choć jego podstawowym obowiązkiem jest odpowiadać na pytania, na dyżury zawsze wysyła zastępców, pełnomocników – mówi jeden z byłych radnych powiatu.

Dyskrecja, którą wykazuje się Kozioł, jest jednak bardzo ceniona przez Stanisława Dziwisza. Z kardynałem znają się od lat. Burmistrz tę relację starannie pielęgnował. Wystarczy przeglądnąć kilka numerów urzędowych gazetek z Wieliczki, a to kardynał rozdaje indeksy na uniwersytecie trzeciego wieku, innym razem święci jakąś oddaną właśnie inwestycję. W efekcie 22–23 czerwca 2013 roku w Wieliczce zorganizowano Konferencję Episkopatu Polski. Podczas spotkania biskupi wytypowali dziesięcioosobową delegację z kard. Dziwiszem na czele, która w Rio de Janerio – gdzie odbyły się ostatnie Światowe Dni Młodzieży – miała dopiąć szczegóły dotyczące organizacji kolejnych w Krakowie.

Podczas pobytu w Brazylii, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem werdyktu, kardynał Dziwisz powiedział do wiernych: “Przynieście polskie flagi w niedzielę, czeka was niespodzianka (…). Jest to niespodzianka, ale zapowiedziana. Będziecie musieli wziąć tę niespodziankę na siebie”.

W kurii nikt nie miał wątpliwości, że tę “niespodziankę” weźmie na siebie Kozioł. Kardynał go bardzo ceni. Jest dyskretny, oddany Kościołowi, wierzący. Od początku czuł, że będzie mógł na nim polegać jak na Zawiszy – wspomina jeden z wysokich rangą duchownych.

Wielu stawia sprawę wprost: Światowe Dni Młodzieży nie odbyłyby się w Brzegach, gdyby nie relacje Kozioła z Kościołem. Dla kardynała, który ŚDM w Krakowie traktuje jako pewne dzieło swoje życia, ogromne znaczenie miało, żeby gospodarzem była zaufana osoba.

O wyborze Kozioła zdecydowały dwie rzeczy: pracowitość i dyskrecja. Dla kardynała obie te cechy były kluczowe. Oczywiście potrzebny był teren.

Jednak Brzegi kilka lat temu wyglądały… właściwie trudno o porównanie. Wielka podmokła łąka. Kardynała to jednak nie odstraszyło – mówi pracownik kurii.

Pytany o wybór Brzegów na konferencji prasowej Kozioł odpowiada krótko: po prostu była to najlepsza lokalizacja. Tymczasem jeszcze w kwietniu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i przedstawiciele służb naciskały na stronę kościelną na zmianę miejsca. Uważały, że organizacja mszy w Brzegach może zagrażać bezpieczeństwu. Kościół jednak wszystkie sugestie odrzucał. W czwartek watykańskie służby potwierdziły, że Brzegi są bezpieczne.

Kard. Dziwisz wiedział, że pan burmistrz bardzo się tym przejmie, wszystkiego dopilnuje. Ale przy całej sympatii do niego jako samorządowca, wydaje mi się, że powinno mieć to drugorzędne znaczenie – mówi poseł Marek Sowa, były marszałek województwa.

Niepokorny prawicowiec

Współpracę z Koziołem były marszałek wspomina bardzo dobrze. “Sprawny, decyzyjny, nie przywiązuje wagi do partii” – słyszymy. Takie głosy płyną z różnych stron lokalnej sceny samorządowej. Dyskrecja, pracowitość i lojalność, które tak przypadły do gustu hierarchom Kościoła, składają się na jedną z twarzy Kozioła. Druga, ta polityczna, jest bardziej stanowcza. Burmistrz w pracy nie znosi sprzeciwów, rządzi twardą ręką, ale jednocześnie potrafi zjednać sobie wielu politycznych konkurentów. Udało mu się to nawet z jego największym rywalem – Piotrem Ptakiem. Mimo że krytykował Kozioła od lat, przed wyborami samorządowymi zrezygnował z walki o fotel burmistrza. Za to teraz zasiada na stanowisku pełnomocnika ds. komunalnych.

Nie ma już teraz w gminie praktycznie żadnej opozycji, a władza burmistrza prowadzona jest pod maksymą “rządź i dziel” – mówi jeden z radnych. Podobnie jak inni, rozmawiać chce tylko bez podawania nazwiska. – To środowisko jest zbyt małe i hermetyczne – wyjaśnia.

Burmistrz Wieliczki to człowiek kojarzony z prawicą, ale niejednokrotnie kolegom z Prawa i Sprawiedliwości przysparzał kłopotów. Tak było na przykład przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, gdy Kozioł zapowiedział start w walce o mandat senatora jako kandydat niezależny, zawiązując własny komitet wyborczy. W ten sposób odpowiedział na rekomendację PiS dla innego wieliczanina, adwokata Zbigniewa Cichonia. Lokalni politycy z prawej strony byli w szoku. Mówili, że to zdrada: i partii, i wyborców, bo przecież PiS udzieliło poparcia burmistrzowi w wyborach samorządowych. Ostatecznie jednak nie stanął do rywalizacji o miejsce w Senacie.

Ale na kolejny wyraz niepokornego usposobienia nie trzeba było czekać długo, kiedy wybuchła tzw. afera gruntowa. Chodziło o sprawdzenie dokumentów dotyczących tego, w jaki sposób gmina weszła w posiadanie ziemi, na której ma odbyć się ŚDM. Gdy wojewoda małopolski (z ramienia PiS) poprosił o materiały w tej sprawie, burmistrz przez długi czas zwlekał z ich wydaniem. Dostarczył je ostatecznie dopiero wtedy, gdy Józef Pilch zagroził, że do urzędu przyjedzie CBA.

Przepis na sukces

Początki współpracy wojewody i burmistrza w kontekście ŚDM nie były łatwe. Nie jest tajemnicą, że Pilch wcale nie należał do zwolenników Brzegów. Wszystkie ustalenia dotyczące wyboru miejsca podejmowano jeszcze za rządów poprzedniego wojewody z ramienia Platformy, Jerzego Millera. W mediach pojawiały się pogłoski, że sama premier Beata Szydło wyrażała swoje obawy co do tej lokalizacji.

Czy dobrze się stało? Jesteśmy w pełni przygotowani, ale to było ogromne utrudnienie. Masa przygotowań, szkoleń, ogromne nakłady pracy. Wiele rzeczy trzeba było dopracować przez ten okres, jak choćby drogi ewakuacyjne – mówi dziś Pilch.

W urzędzie wojewódzkim słyszymy, że burmistrz wykazywał się buntowniczą postawą, gdy w rozmowach o ŚDM coś szło nie po jego myśli. Później miał złagodnieć, bo wiedział, że do osiągnięcia sukcesu są mu potrzebne różne instytucje.

I bardzo dobrze na tym wyszedł. Bo choć pod rządami Kozioła Wieliczka odżyła, przegrywała rywalizację z okolicznymi gminami. To właśnie teren Brzegów był dla burmistrza jedną z największych bolączek.

Od lat uważaliśmy, odstajemy od Niepołomic czy Dobczyc, które od lat rozwijały strefę aktywności przemysłowej, wykorzystywały dostęp do autostrady, a w Wieliczce ciągle finansów na inwestycje nie było. Szykuje się więc dobry czas dla burmistrza, bo pieniądze do niego wracają – wspomina Elżbieta Achinger, była posłanka PO z Wieliczki.

To jak rozegrał sprawę Brzegów, to mistrzostwo świata. Za pieniądze wszystkich zrobił z terenu zalewowego ładną część województwa – ocenia były radny powiatu. Koszty, jakie poniesie sama gmina, są owiane tajemnicą. Mimo licznych pytań dziennikarzy o tę kwestię.

Stanowisko w Watykanie.

Dni Młodzieży miały być też dla Kozioła trampoliną do stanowiska ambasadora w Watykanie. – Od dawna wiadomo, że to jedno z największych jego marzeń. Czy możliwe do zrealizowania? Jeśli ŚDM będą sukcesem, kardynał może szepnąć słówko tu i ówdzie – mówi jeden z prominentnych polityków PiS. Sam Kozioł zapewnia, że to plotka, która wzięła się z jego żartu opowiedzianego jeszcze za papieża Jana Pawła II.

Co prawda na razie stanowisko to jest zajęte. Oddelegowano na nie Janusza Kotańskiego, historyka Kościoła katolickiego i poetę z zamiłowania. Jednak jak przekonują nasi rozmówcy, w każdej chwili może się to zmienić.

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

 

Ad. 2

W raporcie z dnia 18 marca 2016 r. Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podano m.in.:Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia ludzi“. Raport o przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przedstawiło Kancelarii Prezesa Rady Ministrów raport na temat planu zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Autorzy datowanej na 18 marca analizy zwracają uwagę na liczne nieprawidłowości, które mogą stanowić narażenie zdrowia i życia uczestników imprezy, jeśli zostanie zorganizowana w Brzegach. Do raportu dotarła TVN24. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dokonało analizy projektu planu zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Zaznaczono na początku, że raport należy traktować jako wyjściowy materiał do zabezpieczenia imprezy.

Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia “Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze, miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi” – czytamy na początku raportu. W treści wspomniano też, że lokalizacja Mszy Posłania na Polu Miłosierdzia stanowi duże ryzyko wystąpienia zagrożeń dla uczestników.

“Należy bardzo poważnie rozważyć podjęcie decyzji o zmianie lokalizacji Mszy Posłania, tak aby możliwe było optymalne zabezpieczenie uroczystości” – czytamy. Wspomniano również, że założenia, że w mszy w Brzegach będzie uczestniczyć ok. 2 mln osób są “optymistyczne”, bo istnieje przypuszczenie, że w uroczystości weźmie udział 3 mln wiernych.

“Biorąc pod uwagę, że nawet przy przyjętej liczbie pielgrzymów może być problem z zapewnieniem dróg dojścia na miejsce uroczystości oraz miejsc parkingowych, lokalizacja stwarza duże zagrożenie dla zabezpieczenia imprezy” – dodano. Zdaniem autorów raportu wiadukty kolejowe na Polach Miłosierdzia mają zbyt wąskie przepusty, aby mogły zagwarantować sprawne przemieszczenie się nawet 2 mln osób, co może powodować problemy w przypadku ewakuacji. Lokalizacja nie spełnia też oczekiwań służb porządkowych i ratowniczych, wskazanych do przeprowadzenia sprawnej i skutecznej akcji ratowniczej ewakuacyjnej na dużą skalę. Wymieniono m.in., że niedaleko znajduje się linia wysokiego napięcia, drogi dojazdowe nie są odpowiednie, nie uwzględniono zagrożenia spowodowanego zniszczeniem lub uszkodzeniem wału przeciwpowodziowego. Zwrócono także uwagę na znajdujące się niedaleko rzeki – zdaniem autorów raportu przekraczające je mosty nie nadają się do wykorzystania przez duże grupy ludzi. Zagrożenie mogą też stwarzać wyrobiska po kopalniach żwiru. Długa lista braków twórcy raportu wskazują szereg zaniedbań. Najpoważniejsze z nich to:

– brak planu ewakuacji,

– brak sił i środków przeznaczonych na ewakuację w przypadku podtopień, które mogą powstać po nagłych burzach,

– nieprawidłowa infrastruktura transportowa,

– brak odpowiedniego zabezpieczenia medycznego,

– brak przygotowania na wystąpienie chorób wysoce zakaźnych,

– brak szpitala polowego wyposażonego w respiratory oraz kardiomonitory,

– brak mostu ewakuacji powietrznej i informacji na temat przygotowania podmiotów leczniczych na wypadek dużego napływu poszkodowanych w przypadku wystąpienia zdarzeń o charakterze masowym,

– brak informacji o gotowości systemu powszechnego ostrzegania i alarmowania w Krakowie, – brak punktu informowania o ewentualnych ofiarach i poszkodowanych,

– brak przygotowania możliwych do wykorzystania miejsc przechowywania zwłok,

– brak klimatyzacji w szpitalnych namiotach i mała ilość wody w punktach pomocy medycznej,

– brak czasowego wyłączenia z ruchu autostrady A4 (zdaniem autorów wpłynie na zwiększone ryzyko wypadków samochodowych w okolicy uroczystości),

– brak przygotowania lotnisk zapasowych,

– brak informacji w zakresie terminu, przewidywanej ilości uczestników oraz sposobu przemieszczania się “na” i “z” uroczystości zaplanowanych w Częstochowie, Oświęcimiu oraz Wadowicach,

– brak odpowiedniego przygotowania punktów do mycia rąk oraz środków zaradczych w przypadku upałów takich jak kurtyny wodne,

– niepełne oznakowanie miejsc niezdatnych do kąpieli,

– niewystarczająca liczba członków personelu obcojęzycznego.

Raport do Beaty Kempy, szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Pawła Majewskiego, podsekretarza stanu w KPRM skierował Marek Kubiak, dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. RCB o raporcie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w opublikowanym w poniedziałek po południu komunikacie podkreśliło, że dokument dotyczył stanu opisanego w raporcie otwarcia przygotowanym przez wojewodę małopolskiego. “(Raport – red.) odnosi się do zagrożeń zastanych na tym terenie na ówczesnym etapie przygotowań. W tej chwili wojewoda wraz z gospodarzami terenu czyli lokalnym samorządem i organizatorami tj. Komitetem Organizacyjnym ŚDM pracuje nad ich wykluczeniem” – informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa “Ostateczny raport, który wojewoda we współpracy z Komitetem Organizacyjnym ma przygotować na 15 maja, będzie zawierał rozwiązania, które zapewnią pełne bezpieczeństwo uczestnikom Światowych Dni Młodzieży. Zadaniem służb jest przewidywanie wszelkiego rodzaju zagrożeń po to, by móc im przeciwdziałać. Prace trwają i zakończą się w wyznaczonym ustawą terminie” – napisano w komunikacie RCB. Premier Szydło o raporcie Do sprawy odniosła się już premier Beata Szydło. – Robimy wszystko, żeby to bezpieczeństwo było zachowane i było jak najwyższe – stąd raporty i opracowania, o które występujemy – powiedziała. – Mogę mówić tylko o stanie, który zastaliśmy po naszych poprzednikach. My, jako PiS, od razu po utworzeniu rządu przystąpiliśmy do tego, żeby Światowe Dni Młodzieży potraktować priorytetowo. Stąd został między innymi powołany pełnomocnik w rządzie do tych spraw, stąd powstały zespoły, które mają się też zajmować bezpieczeństwem – wyjaśniła premier.

Jak dodała, rząd chciał poznać stan przygotowań. – Dziś na podstawie tego raportu wiemy, że są zastrzeżenia służb do bezpieczeństwa na Brzegach – stwierdziła Szydło. – Po to są raporty, żeby wyciągać z nich wnioski i wprowadzać zmiany, poprawiać bezpieczeństwo – dodała.”

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/raport-o-przygotowaniach-do-swiatowych-dni-mlodziezy,632704.html

– 4 kwietnia 2016 r.

 

Przypomnę, że jak donosiły media, premier Ewa Kopacz wyposażyła metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza w prawo do decydowania o lokalizacji ŚDM.

Z zacytowanego wyżej artykułu pt. „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza” wynika, że kard. S. Dziwisz już w lipcu 2013 r. podjął decyzję o tym, że ŚDM odbędą się w Brzegach.

Przypomnę, że po tym, gdy premier B. Szydło zapoznała się z w.w. raportem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa dwukrotnie prosiła kard. S. Dziwisza o zmianę decyzji, a on zachowywał się w sposób, który tak opisał „Fakt”:

Hierarchów nie przekonała nawet szefowa rządu! Premier Szydło dwa razy spotkała się z kard. Dziwiszem (w styczniu i marcu). I w każdej rozmowie – jak wynika z naszych ustaleń – namawiała go do zmiany lokalizacji. –Jednak kardynał nie chce słyszeć o przenosinach. Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie – załamują ręce nasi informatorzy z otoczenia pani premier. Rząd ma związane ręce i bez woli organizatora nic zrobić nie może.”
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”;

„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 3

 

Jak donosiły media, negatywne opinie o Brzegach jako lokalizacji ŚDM przedstawili także:

  1. eksperci Politechniki Krakowskiej
  2. władze Krakowa,
  3. policja,
  4. antyterroryści.

 

Jego wydawać by się mogło irracjonalnym uporem przy Brzegach kard. Stanisław Dziwisz:

  1. narażał zdrowie i życie uczestników Światowych Dni Młodzieży,
  2. wymusił poniesienie przez państwo kosztów przygotowania Brzegów do ŚDM – „Czy dobrze się stało? Jesteśmy w pełni przygotowani, ale to było ogromne utrudnienie. Masa przygotowań, szkoleń, ogromne nakłady pracy. Wiele rzeczy trzeba było dopracować przez ten okres, jak choćby drogi ewakuacyjne – mówi dziś Pilch.” – oraz dodatkowych kosztów na zapewnienie bezpieczeństwa osobom uczestniczącym w ŚDM w Brzegach.

 

W zgodzie ze stanem faktycznym będzie napisać… narażaliście i wymusiliście. Kard. Stanisław Dziwisz razem z Panem.

 

Według mej wiedzy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza. Niewykluczone zatem, że jego upór był spowodowany pragnieniem wyświadczenia Panu – kolejnej, po tych opisanych przez autora artykułu „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza” – przysługi mającej na celu dopomożenie Panu w realizacji Pana celów politycznych i spełnieniu marzenia.

Z podanych wyżej przyczyn Pan nie może uchylać się od odpowiedzi na mój wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.

Informuję, że w związku z odmową przez Sekretarza Gminy Wieliczka mgr Adama Marka Panusia pismem z dnia 31.08.2016 r. udzielenia odpowiedzi na wniosek, który skierowałem do Pana pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r., skieruję pisma do premier Beaty Szydło oraz do wojewody małopolskiego Józefa Pilcha o skierowanie do Pana prośby o udzielenie odpowiedzi na mój wniosek, jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 5 do ściągnięcia tutaj

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła
  2. Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr. Adama Marka Panusia z dnia 31 sierpnia 2016 r.
  3. Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2