Rzeczpospolita opresyjna – politycy i media, relacja symbiotyczna, jak „Fakt” red. Roberta Felusia posrańca Zbigniewa Ziobrę wychwala

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Jest o potędze władzy mediów.

Informowałem Państwa w poprzednim e-mail’u, że do mojego słownictwa włączyłem ostatnio słowo posraniec. Wyjaśniałem, że posrańca definuję – generalnie – jako osobnika pozującego na kogoś innego niż jest w rzeczywistości.

Prezentowałem także, dlaczego do kategorii posraniec zakwalifikowałem Zbigniewa Ziobrę. Przed 10 laty i obecnie ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.

Moim zdaniem posraniec, jest Zbigniew Ziobro pupilem „Faktu”, który nieprzerwanie zachwala go swoim czytelnikom.

Ilu pism bym nie wysłał do redaktora naczelnego „Faktu” Roberta Felusia, informujących go o tym, co Zbigniew Ziobro naprawdę sobą prezentuje, „Fakt” o Zbigniewie Ziobrze swoje. Znaczy dobrze i bardzo dobrze.

W wydaniu z dnia 16 listopada 2016 r. nazwał go nie tylko filarem rządu B. Szydło, ale także największym pracusiem w tym rządzie. Chwalił za sprawnie przeprowadzoną reformę prokuratury.

A ta reforma to przecież, między innymi, wymiana jednych łajdaków w prokuratorskich togach na drugich… jeszcze gorszych. Ściągnął Zbigniew Ziobro – na przykład – do Prokuratury Krajowej prokuratora Prokuratury Okręgowej w Krakowie Piotra Kosmatego, który prowadząc śledztwo w sprawie zamordowanego ze szczególnym okrucieństwem, tj. zagłodzonego na śmierć w Areszcie Śledczym z Krakowie, 33-letniego Rumuna C. Crulicę ustalił, że go zagłodzono … nieumyślnie. Nieumyślnie przyglądano mu się, jak przez ponad 4 miesiące prowadził protest. głodowy. Słuszny, jak ustaliła po jego męczeńskiej śmieci… dziennikarka,

A gdy P. Kosmaty ustalił, że było nieumyślnie, to wszedł na bardzo szybką ścieżkę kariery. Prokurator Apelacyjny w Krakowie Artrur Wrona powołał go na rzecznika prasowego tej Prokuratury. Tak o P. Kosmatym mówili inni prokuratorzy, gdy był rzecznikiem Prokuratury:

 

Krytycy Kosmatego mówią o nim „prosty chłopak”, który więcej zdziałał wybujałą ambicją niż ciężką pracą. (…). Większość z nich nie wierzy, że 42-latek doszedł do tak prestiżowego stanowiska własnymi siłami.”
Źródło: Marcin Banasik, „Prokurator z piekła rodem na tropie zabójcy Ziętary”, „Dziennik Polski”, 14 listopada 2014, s. C04, C05

 

Dwa lata nie minęły i P. Kosmaty w Prokuraturze Krajowej. Prokurator – tuman i łajdak – do zadań specjalnych. Po co taki reformatorowi sądownictwa i prokuratury Zbigniewowi Ziobrze? Do zadań specjalnych?

Ponieważ „Fakt” nieprzerwanie promuje Zbigniewa Ziobrę, moim zdaniem posrańca, według podanej wyżej definicji tego słowa, pismem z dnia 17 listopada 2016 r. skierowanym do redaktora naczelnego tej gazety Roberta Felusia złożyłem – Załącznik II: „Pan Robert Feluś Redaktor Naczelny „Fakt” ul. Domaniewska 52 02-672 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o:

  1. zaprzestanie promowania Zbigniewa Ziobry,
  2. opublikowanie prawdy o Zbigniewie Ziobrze.”

 

Uznawszy, że być może „Fakt” dlatego promuje Zbigniewa Ziobrę, że do redaktora naczelnego Roberta Felusia nie docierają moje pisma, którymi informuję go o postawie i zachowaniach niektórych członków tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”, w tym Z. Ziobry, w dniu 18 listopada 2016 r. złożyłem w redakcji Oddziału Faktu w Krakowie pismo do jego szefowej, Pani Edyty Stanek, którym złożyłem – Załącznik I: „Pani Edyta Stanek Redaktor Naczelny „Fakt Kraków” ul. Grzegórzecka 10 31-530 Kraków Dotyczy: I. Prośba o doręczenie redaktorowi naczelnemu „Faktu” Robertowi Felusiowi kopii mojego pisma do niego z dnia 17 listopada 2016 r. – Załącznik 1.”

Po moich doświadczeniach także z innymi, poza Zbigniewem Ziobrą, członkami tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” nabieram przekonania, że Z. Ziobro znalazł się w niej z powodu zasad rekrutacji ustalonych przez prezesa PiS, cwanego, amoralnego Żyda polonofoba i obrońcy interesów Żydów złoczyńców posrańca Jarosława Kaczyńskiego. Wydaje się, że warunkiem koniecznym i niezbędnym otrzymania powołania do drużyny jest wysoki stopień zaawansowania wstępującego w procedurze robienia kariery tak opisanej przez G. Orwella:

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

Zbigniewa Ziobry to z całą pewnością dotyczy.

Ponieważ „sprostytuował się” w sprawie, którą mu zgłaszałem przed 9 laty, to teraz dalej się prostytuuje, wysługuje, celem obrony – moim kosztem – swojego osobistego, partykularnego interesiku. Posraniec.

Przypomnę:

Prostytuować siꔫwysługiwać się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści»

Słownik Języka Polskiego

 

Ponieważ „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” 1, w przypadku pupila Jarosława Kaczyńskiego Zbigniewa Ziobry stwierdzić można, że on się „kurwi”, znaczy prostytuuje, znaczy wysługuje łajdakom, złoczyńcom od ponad 9 lat.

Przypomnę także:

Kurwić siꔫzachowywać się w najwyższym stopniu podle»

Słownik Języka Polskiego PWN

 

Podłość”«bycie podłym; postępek, czyn świadczący o czyjejś nikczemności; nikczemność, niegodziwość»; Słownik Języka Polskiego PWN

 

Skłonność do „kurwienia się” to nie jedyna cecha wyróżniająca pomazańców Jarosława Kaczyńskiego. Inną jest ich generalnie słabe wyposażenie intelektualne.

O Zbigniewie Ziobrze pisała w ubiegłym roku – prawdę – „Gazeta Wyborcza”:

 

Jako prawnik oblał w Krakowie egzamin na aplikację prokuratorską

i zdał go dopiero w Katowicach.”

Źródło: Wojciech Czuchnowski, „Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości [SKŁAD RZĄDU]”, 09 listopada 2015, http://wyborcza.pl/1,75398,19160802,zbigniew-ziobro-minister-sprawiedliwosci-sklad-rzadu.html?disableRedirects=true

 

Żeby zdobyć zaufanie społeczne zaczynał od pomagania ofiarom przestępstw:

 

Do polityki wszedł przez krakowskie stowarzyszenie Katon, które pomagało ofiarom przestępstw.”

Źródło: Wojciech Czuchnowski, „Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości [SKŁAD RZĄDU]”, 09 listopada 2015, http://wyborcza.pl/1,75398,19160802,zbigniew-ziobro-minister-sprawiedliwosci-sklad-rzadu.html?disableRedirects=true

 

A gdy już się wylansował, to mu przeszła ochota na pomaganie. Chroni popełniających przestępstwa funkcjonariuszy w służbie publicznej.

Dyżurne tumany/łajdaki, których nie brak w każdej jednostce organizacyjnej instytucji wymiaru sprawiedliwości, z którymi miałem do czynienia – a także w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich – niszczą ludzi, których sobie wybiorą na ofiary, a posrańcy usadowieni na najwyższych półkach systemu prawnego i politycznego – oraz w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich bronią tumanów. Wszyscy – tumany/łajdaki i posrańcy – niszczą swoje ofiary w interesie społecznym, przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości itp.

 

W. Czuchnowski przypomniał początki wielkiej kariery politycznej Z. Ziobry:

 

Gdy PiS w 2005 r. wygrało wybory, Ziobro został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym.

Jarosław Kaczyński obdarzył go wtedy najwyższym zaufaniem i dał zadanie likwidacji „układu”,

który według PiS szkodził Polsce.”

Źródło: Wojciech Czuchnowski, „Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości [SKŁAD RZĄDU]”, 09 listopada 2015, http://wyborcza.pl/1,75398,19160802,zbigniew-ziobro-minister-sprawiedliwosci-sklad-rzadu.html?disableRedirects=true

 

Pamiętamy osobliwe metody działania ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, w tym jego udział w zniszczeniu kariery politycznej koalicyjnego partnera Andrzeja Leppera przez wymyśloną „aferę gruntową”

 

A wiele lat później, gdy ten najbardziej chyba – obok drugiego protegowanego J. Kaczyńskiego, Jarosława Gowina – skompromitowany polityk prawicy przegrał w 2014 r. z kretesem wybory do Parlamentu Europejskiego i wydawało się, że skończył mu się definitywnie okres radosnego pasożytowania, to go w 2015 roku z politycznego niebytu wyciągnął Jarosław Kaczyński. I ma w kiepsko wyposażonym intelektualnie, „kurwiącym się” – bo co mu innego pozostało… – Zbigniewie Ziobrze wiernego, oddanego „żołnierza”.

To całkiem jak za komuny. Kariery robią mierni, bierni, ale wierni. Posrańcy. Mają teraz swój układ.

 

xxx

 

W odniesieniu do e-mail’a sprzed dwóch dni pt. „Czy mason kard. S. Dziwisz będzie przewodniczył Mszy św. podczas Jubileuszowego Aktu przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana?” i przedstawionej w nim przeze mnie m.in. zażyłości metropolity krakowskiego S. Dziwisza z burmistrzem Miasta i Gminy Wieliczka Arturem Koziołem okazuje się, że sytuacja jest wielce dynamiczna, rozwojowa. W wydaniu z dnia 17 listopada 2016 r. „Fakt” w informacji pt.: „Papież obywatelem Wieliczki”:

 

Nie wiadomo, w jaki sposób władze niewielkiego miasta zdołały przekonać Ojca Świętego do przyjęcia tytułu. Najważniejsze jednak, że się zgodził. Papież Franciszek otrzyma honorowe obywatelstwo Wieliczki. Będzie to drugie po Sao Paulo miejsce na świecie, które może szczyć się tak niezwykłym honorowym mieszkańcem.”
Źródło: „Papież obywatelem Wieliczki”:; „Fakt”, 17.11.2016 r., s. 8

 

Pamiętacie Państwo, jaką informacją autor zakończył wspomniany przeze mnie w e-mail’u z 16.11.2016 r. opublikowany 25.07.2016 r. przez portal Onet.pl artykuł pt. „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”?

Przypomnę:

Dni Młodzieży miały być też dla Kozioła trampoliną do stanowiska ambasadora w Watykanie.

Od dawna wiadomo, że to jedno z największych jego marzeń.”

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml

 

Może rzeczywiście spełni się marzenie burmistrza Artura Kozioła? Według mej wiedzy… członka rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
Zanim to się jednak stanie prokurator generalny Zbigniew Ziobro powinien ustalić, czy kard. S. Dziwisza i burmistrza Wieliczki Artura Kozioła rzeczywiście łączą więzy rodzinne – pytany o to przeze mnie burmistrz A. Kozioł… uchylił się od udzielenia odpowiedzi – bo to może być przyczyną sprzecznego ze stanowiskiem ekspertów wszystkich dziedzin w zakresie realizacji imprez masowych uporu kard. S. Dziwisza przy Brzegach k. Wieliczki jako lokalizacji Światowych Dni Młodzieży i narażania przez niego zdrowia i życia ponad 2,5 mln uczestników ŚDM oraz wymuszenia na władzach Rzeczypospolitej Polskiej poniesienia dodatkowych kosztów spowodowanych organizacją ŚDM w Brzegach.

 

Póki co jednak mason kard. Stanisław Dziwisz będzie przewodniczył w dniu 19 listopada 2016 r. jednej z najbardziej uroczystych, najważniejszych Mszy św. w historii Polski, Mszy św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach, podczas której proklamowany będzie Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

Komentarz? Proszę bardzo… Ponieważ życie, w którym posrańcy robią za autorytety różnej maści przerosło kabaret, niech komentarzem będzie fragment piosenki z kabaretu Olgi Lipińskiej:

 

A świat się wkółko kręci, kręci

Jak gdyby gdyby gdyby gdyby

Gdyby nigdy nic.”

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 18 listopada 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pani

Edyta Stanek

Redaktor Naczelny

Fakt Kraków”

ul. Grzegórzecka 10

31-530 Kraków

 

Dotyczy:

  1. Prośba o doręczenie redaktorowi naczelnemu „Faktu” Robertowi Felusiowi kopii mojego pisma do niego z dnia 17 listopada 2016 r. – Załącznik 1.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Szanowna Pani,

 

W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 17 listopada 2016 r. do redaktora naczelnego „Faktu” Roberta Felusia zawierającego – Załącznik 1: „Pan Robert Feluś Redaktor Naczelny „Fakt” ul. Domaniewska 52 02-672 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o:

  1. zaprzestanie promowania Zbigniewa Ziobry,
  2. opublikowanie prawdy o Zbigniewie Ziobrze.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 17 listopada 2016 r. do redaktora naczelnego Faktu Roberta Felusia – Załącznik

1

 

Oryginał wysłałem pocztą.

Ponieważ wydaje się, że pisma, które wysyłam pocztą do red. R. Felusia nie docierają do adresata i „Fakt” nieustannie promuje osobników o niskim oraz – jak m.in. Zbigniew Ziobro – bardzo niskim morale uprzejmie proszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 17 listopada 2016 r. do redaktora naczelnego Faktu Roberta Felusia

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 17 listopada 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Robert Feluś

Redaktor Naczelny

Fakt”

ul. Domaniewska 52

02-672 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek o:
    1. zaprzestanie promowania Zbigniewa Ziobry,
    2. opublikowanie prawdy o Zbigniewie Ziobrze.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. skany dokumentów poświadczających fakty przedstawione w niniejszym piśmie są umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl i na kanale www.monitorpolski-YouTube.pl.
    2. kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Ziobro: Chcę zmieniać sądy”

„Fakt”, 28.09.2016, s. 3

 

Uzasadnienie

 

W komentarzu do przytłaczającego zwycięstwa Donalda Trumpa nad Hillary Clinton w wyborach prezydenta USA napisał Pan – Załącznik 1:

 

Wynik amerykańskich wyborów to kolejne potwierdzenie, że w polityce nadszedł czas na wszelkiej maści populistów podszytych często nacjonalizmem.”
Źródło: „Robert Feluś Redaktor naczelny Faktu – Jeden Donald zastąpił drugiego”; Fakt, 10-11 listopada 2016, s. 2 – Załącznik 1

 

To kolejny głos światowego lewactwa, które – także w Polsce – zawyło z rozpaczy po porażce Hillary Clinton.

Rozumiem, że chciał się Pan pokazać czytelnikom Faktu /nakład 515.000 egz./ jako obrońca jakichś wartości. Nie wiadomo jednak jakich bo nie wyjaśnił Pan, dlaczego zwycięstwo H. Clinton byłoby z korzyścią dla USA i świata.

 

Kilka dni później, 16 listopada 2016 r. kierowany przez Pana Fakt dokonał oceny rządu Beaty Szydło po pierwszym roku jego funkcjonowania. Wskazał filary jej rządu, w tym Zbigniewa Ziobrę, nazywając go „największym pracusiem”. Fakt podał – Załącznik 2:

 

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: Największy pracuś – Było wiele obaw, że jako minister sprawiedliwości będzie znowu Ziobrą z okresu rządów 2005 – 2007. A tu nic z tego! Reforma prokuratury przebiegła bardzo sprawnie, a resort co i raz przygotowuje i – co najważniejsze – wdraża nowe pomysły. Minister i jego ludzie wręcz zasypują rząd i Sejm kolejnymi projektami ustaw! A to surowe kary za wyłudzenia VAT, a to bat na komorników, a to łatwiejsze sięganie przez samotne matki do Funduszu Alimentacyjnego.”
Źródło: „Filary rządu – Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro”, Fakt, 16.11.2016, s. 2 – Załącznik 2

 

Ponad 300 tys. czytelników Faktu – nakład wydania z 16.11.2016 r., 315.000 egz. – zapoznało się z laurką wystawioną przez Pana gazetę Zbigniewowi Ziobrze.

Wydaje się, że do Pana nie docierają pisma, w których informuję Pana, co Zbigniew Ziobro naprawdę sobą prezentuje.

Z tej przyczyny niniejsze pismo nie tylko wyślę do Pana pocztą, ale także złożę w biurze redakcji Faktu w Krakowie, kierując prośbę do jego szefowej, Pani red. Edyty Stanek o zapewnienie, bo go Panu doręczono.

 

Do niedawna ludzi dzieliłem na dobrych i złych. Ostatnio wprowadziłem do tej klasyfikacji jeszcze jedną kategorię, a raczej podgrupę w grupie „źli” – posraniec. Posraniec to osobnik zły, bywa – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.2” – skurwysyn3, który rżnie, znaczy udaje, dobrego.

Zbigniew Ziobro jest posrańcem.

Obecnie moim kosztem chroni swój osobisty partykularny interesik.

Ponieważ jednak Fakt regularnie prezentuje panegiryki na jego temat raz jeszcze przypomnę fakty, o których już kilkukrotnie Pana informowałem w poprzednio kierowanych do Pana pismach.

 

W relację ze Zbigniewem Ziobrą wszedłem 10 lat temu, gdy on był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, a mnie ścigała od dnia 2 lipca 2004 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan za popełnienie 18 przestępstw za pośrednictwem Internetu. W dniu 12 czerwca 2006 r. kończąc prowadzone przez prawie dwa lata postępowanie przygotowawcze prokurator R. Ridan sporządziła akt oskarżenia, którym oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw, tj. o to, że:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kus-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

 

Przypisane mi czyny miałem popełnić w związku ze sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, rozpoznawaną od czerwca 1997 r. do kwietnia 2010 r.

Wyżej wymienione osoby, to ferajna, nie brak wśród nich sadystów-zwyrodnialców /A. Zoll, E. Hańderek, A. Wasilewska-Kawałek, I. Strózik, J. Kremer, A. Kowacz-Braun, M. Kus-Trybek/, złodziei /A. Oklejak, Teresa Dyrga/, kłamców, oszustów /A. Zoll, W. Zoll, T. Dyrga, I. Strózik/. Reszta to obrońcy sadystów-zwyrodnialców, złodziei, kłamców i oszustów.

Generalnie to tumany mściwe, którzy wykonali tzw. ucieczkę do przodu, tj. uczynili mnie przestępcą celem uniknięcia odpowiedzialności za wielokrotne podczas w.w. sprawy o rozwód naruszenie moich wtedy małoletnich dzieci i moich praw obywatelskich oraz pozbawienie nas możności korzystania z naszych praw.

Prokurator R. Ridan prowadziła postępowanie przeciwko mnie pod nadzorem prokuratorów funkcyjnych Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód: Prokuratora Rejonowego Lidii Jaryczkowskiej, jej następcy, p.f. Prokuratora Rejonowego Piotra Kosmatego, zastępcy Prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk i p.f. zastępcy prokuratora rejonowego Edyty Kuśnierz.

Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

 

Czyny, których popełnienie prokurator Radosława Ridan przypisała mnie, podając w opisie każdego z nich, że je popełniłem w Krakowie, w rzeczywistości popełnili w Warszawie, mieszkający w Warszawie członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Zawiadomił o tym ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj – Załącznik 3: „Warszawa, 2007.03.15. ZGSOPO-07/03/MS.1 Szanowny Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Dotyczy: Wniosek o spowodowanie wstrzymania przez Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Pana Zbigniewa Ziobro prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny postępowania karnego /sygn. akt II K 451/06/ przeciwko Panu dr Zbigniewowi Kękuś, omyłkowo oskarżonemu przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód o popełnienie przedstawionych w niniejszym piśmie przestępstw.

Uzasadnienie

W dniu 27 marca 2007r. o godz. 10:00, w siedzibie Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny, w sali 24 ma się odbyć rozprawa główna w postępowaniu karnym przeciwko członkowi Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, dr Zbigniewowi Kękuś, oskarżonemu o popełnienie przestępstw:

  1. znieważenia i zniesławienia 15 sędziów, to jest dziesięciu sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie (…) i pięciorga sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie (…),
  2. znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich RP, prof. Andrzeja Zoll /art. 226 § 3 kk/,
  3. zniesławienia adwokata Wiesławy Zoll (małżonka prof. Andrzeja Zolla – pełnomocnik w latach 1997-2003, żony dr Zbigniewa Kękuś w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód – sygn. akt XI CR 603/04) /art. 212 § 2/,
  4. rozpowszechnia wiadomości z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /art. 241 § 2 kk/.

(…) W związku z powyższym, oraz w związku z rozprawą główną w sprawie dr Zbigniewa Kękuś, wyznaczoną przez Sąd Rejonowy w Dębicy na dzień 27 marca 2007r. mimo stanowiska tego Sądu, zajętego w wyżej wymienionym postanowieniu z dnia 30 listopada 2006r., niniejszym informuję, że:

  1. dr Zbigniew Kekuś nie był sprawcą wskazanych w wydanym przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w dniu 13 czerwca 2006r. akcie oskarżenia czynów.
  2. dr Zbigniew Kękuś nie zamieszczał wskazanych w wydanym przeciwko niemu akcie oskarżenia informacji na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl .
  3. dr Zbigniew Kękuś nie założył i nie administrował stroną internetową www.zkekus.w.interia.pl , nigdy nie miał i nie ma do niej dostępu, by ją redagować.
  4. dr Zbigniew Kękuś nigdy nie miał i nie ma dostępu do administrowania stroną internetową Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl.

Informacje z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny i Sąd Apelacyjny w Krakowie postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/ i dotyczące naruszania przez funkcjonariuszy publicznych, uczestniczących w różny sposób w tym postępowaniu konstytucyjnych i ustawowych praw małoletnich synów dr Zbigniewa Kękuś, w tym jego małoletniego chorego dziecka, zamieszczane były na wskazanych przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód stronach internetowych wyłącznie przez osoby, administrujące tymi stronami – nigdy nie było wśród nich Pana dr Zbigniewa Kękuś – z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Umieszczano je tam w ramach realizacji celów statutowych naszego Stowarzyszenia, w tym przede wszystkim:„zabiegania o stosowanie równych praw ojca i matki dla najwyżej pojętego dobra dziecka oraz zmian obyczajowo przyjętej obecnie interpretacji prawa i orzecznictwa sądowego nie dających ojcu rzeczywistego równouprawnienia prawa do współ wychowywania dzieci”

Pragnę zauważyć, że art. 97 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowi, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

Na ten sąd oraz inne organy państwowe – a zatem także na Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy był nim prof. A. Zoll – które powinny stać na stanowisku przestrzegania prawa, art. 100 KRiO nakłada obowiązek pomocy rodzicom … „jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej”.

Pan dr Zbigniew Kękuś przez cały 9-o letni okres trwania postępowania z jego powództwa o rozwód pozbawiony był przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie, za wiedzą i akceptacją Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. A. Zoll możności należytego wykonywania jego, jako ojca, władzy rodzicielskiej.

Wbrew stanowisku biegłych sądowych, które w przekazanej Sądowi Okręgowemu w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny Opinii z 14 czerwca 1999r. scharakteryzowały dr Zbigniewa Kękuś – po przeprowadzeniu z nim oraz jego dziećmi badań i wywiadów – jako troskliwego i opiekuńczego ojca i tak w przekazanej Sądowi Opinii, jak złożonych następnie, zaprotokołowanych zeznaniach poleciły Sądowi zapewnienie mu jak najszerszych, nieskrępowanych i nieograniczonych kontaktów z jego dwoma – wtedy 12-o i 9-o letnim – synami, do zakończenia w kwietniu 2006r. postępowania z jego powództwa o rozwód, Sąd Okręgowy zezwolił mu na spotkania z synami w okresie dwóch weekendów w miesiącu – tj. przez 4 spośród 30 dni w miesiącu – lekceważąc nawet, nie rozpatrując przez 9 miesięcy jego wniosku o wyrażenie zgody, aby mógł rehabilitować jego małoletniego chorego syna, aby w ostateczności oddalić ten wniosek – i podejmując wiele decyzji, sprzecznych z podstawowymi konstytucyjnymi i ustawowymi prawami dziecka, postanowień, godzących w dobro, w tym zdrowie małoletnich synów Zbigniewa Kękuś.

Wyrażamy nasze najwyższe oburzenie, a zarazem zdumienie i żal, że przez 5 lat, jakie upłynęły od momentu, gdy 21 lutego 2001 roku Pan Zbigniew Kękuś po raz pierwszy złożył wniosek o wyrażenie przez Sąd Okręgowy w Krakowie zgody na umożliwienie mu leczenia, rehabilitacji jego małoletniego chorego syna, do zakończenia w dniu 10 kwietnia 2006 roku postępowania z jego powództwa o rozwód, żaden z licznych, wymienionych wyżej, w różny sposób uczestniczących w postępowaniu sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Andrzej Zoll, naruszając przepisy – między innymi – art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw z 2002.02.11/:„We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu dziecka

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – art. 72.1:„Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.”

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiejart. 68.3: „Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom (…).”

oraz przedstawionych wyżej regulacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie udzielili pomocy, zagrożonemu bardzo poważnymi konsekwencjami – między innymi: zniekształcenie klatki piersiowej, upośledzenie funkcji oddychania i krążenia, zniekształcenie kręgosłupa i miednicy, garb żebrowy, upośledzenie działania narządów wewnętrznych – jego chorób dziecku, a samego dr Zbigniewa Kękuś Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód oskarżyła – nie wykonawszy, jak napisał Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w w.w. postanowieniu z 30.11.2006r., podstawowych czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu przez niego zarzuconych mu czynów – o popełnienie przedstawionych wyżej przestępstw.

Informuję, że stronami internetowymi, wskazanymi przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w akcie oskarżenia z dnia 2006.06.13 przeciwko dr Zbigniewowi Kękuś, administrują wyłącznie osoby upoważnione do tego przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca,

Pana dr Zbigniewa Kękusia nie ma i nigdy nie było wśród tych osób.

Wszelkie informacje, znajdujące się na stronach internetowych, administrowanych z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, są umieszczane w ramach realizacji celów statutowych Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Stajemy w obronie tych, którzy własnych praw bronić nie mogą, kierując się w naszych działaniach głosem sumienia.

Ze względu na powyższe, wnoszę, jak na wstępie.

z poważaniem, Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, /uprzednio II K 451/06, II K

854/10/, pismo prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r., data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r. – Załącznik 3

 

Ja, także wiedząc, że nie byłem sprawcą czynów przypisanych mi przez prokurator Radosławę Ridan kierowałem od kwietnia 2006 r., pisma do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, którymi informowałem go, że jestem ścigany przez Prokuraturę Rejonową Kraków za czyny, których nie byłem sprawcą.

Po tym, gdy prezes ZG SOPO K. Łapaj skierował w.w. pismo do Z. Ziobry, a mnie z powodu sporządzonego przez prokurator R. Ridan aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. wyrzucono w dniu 6 listopada 2006 r. z pracy w ING Banku Śląskim S.A. na stanowisku Dyrektor Banku – Pion Usług, pismem z dnia 4 czerwca 2007 r. skierowanym do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Z. Ziobry złożyłem: „Szanowny Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Dotyczy: Wniosek o dyscyplinarne – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej – złożenie z urzędu prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławę Ridan, która oczywiście i rażąco obraziwszy przepisy art. 297 § 1 kpk, tj. bezpodstawnie oskarżywszy mnie o popełnienie czynów, których sprawcami były inne osoby, spowodowała – między innymi – utratę przeze mnie pracy na stanowisku Dyrektora Pionu w ING Bank Śląski S.A.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 czerwca 2007 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego

Zbigniewa Ziobro

 

Na pismo jak wyżej otrzymałem taką samą odpowiedź, jak na wszystkie inne pisma, które kierowałem do ministra – prokuratora generalnego Z. Ziobry z prośbą o interwencję… Wyjaśniono mi, że: „minister nic nie może”.

Ponieważ w tym samym czasie Z. Ziobro był także posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej kierowałem pisma do niego jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Składałem je osobiście w jego biurze poselskim w Krakowie. Poseł Zbigniew Ziobro mógł wnieść interpelację poselską lub zapytanie poselskie w sprawie, którą mu zgłaszałem. Wybrał jednak inny wariant… Pisma, które kierowałem do niego jako posła przekazywał sobie samemu jako ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu i urzędnicy z Ministerstwa Sprawiedliwości informowali mnie że… „minister nic nie może”.

Była to nieprawda. W wydaniu z dnia 4 stycznia 2007r. „Dziennik Polska Europa Świat” opublikował wywiad ze Zbigniewem Ziobro, który zadeklarował, że osobiście nadzorował będzie śledztwo w sprawie transakcji, na których syn i synowa Leszka Millera zarobili milion dolarów. Wyjaśniał:O tej transakcji dowiedziałem się dopiero ze środowych łamów „Dziennika”. Oczywiście mógłbym tłumaczyć, że cztery lata temu był inny prokurator generalny, a po nim nastąpili jeszcze kolejni. Zamiast tego deklaruję, że sprawę wyjaśnię dogłębnie. Już wydałem polecenia dyrektorowi biura Przestępczości Zorganizowanej Konradowi Konratowskiemu, aby akta pilnie ściągnął z gdańskiej prokuratury. To jedna z najważniejszych spraw jakie się ostatnio pojawiły.Dlatego osobiście przeczytam akta i wyrobię sobie zdanie o pracy prokuratorów. Dodatkowo inny prokurator również oceni pracę oskarżyciela zajmującego się tą sprawą. (…) Dziś widać, jak wiele patologicznych układów wtedy powstawało i działało bez przeszkód. Rolą prokuratury jest wyjaśnienie wszystkich tych spraw. Chcę mieć także pewność, że gdańscy oskarżyciele wykorzystali każdą możliwą dowodową, aby wyjaśnić kulisy transakcji Net Irena Miller. Będę spokojny, jeśli się osobiście o tym przekonam.

Źródło: „Dziennik, Polska Europa Świat”, 4 stycznia 2007r., s. 11

Wypowiedź Zbigniewa Ziobry czyniła całkowicie niewiarygodne informacje przekazywane mi wielokrotnie przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, że minister – prokurator generalny Zbigniew Ziobro nie mógł interweniować, gdy śledztwo przeciwko mnie prowadziła prokurator Radosława Ridan.

Co więcej, okazało się, że Zbigniew Ziobro sam, z własnej woli zadeklarował osobiste zajęcie się w.w. sprawą po zapoznaniu się z nią po lekturze Dziennika. Nie trzeba było nawet w tej sprawie wniosku.

Tamta sprawa miała mu jednak zrobić dobry PR. Gdyby mnie udzielił pomocy, przysporzyłby sobie wrogów wśród prawników.Kibicował zatem minister sprawiedliwości – prokurator generalny, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Ziobro sędziom, prokuratorom, Andrzejowi i Wiesławie Zoll w realizacji ich celu uczynienia mnie przestępcą.

Mając w nim sojusznika cel osiągnęli. W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok, którym uznał mnie za winnego popełnienia wszystkich czynów, które przypisała mi prokurator Radosława Ridan aktem oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. – Załącznik 4:

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ wyrok sędziego

Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. – Załącznik 4

 

W wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma – Załącznik 4:

  1. podał opisy każdego z 18 czynów, o których popełnienie oskarżyła mnie prokurator . Ridan
  2. wyeliminował z opisu każdego z 18 czynów stwierdzenie, że ja byłem założycielem strony zkekus.w.interia.pl,
  3. uzupełnił opis każdego z 18 czynów o zarzut, że ja je popełniłem wspólnie i w porozumieniu z inną osobą.

 

Przez następnych kilka lat podejmowałem wiele działań na rzecz wzruszenia niesłusznego skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r.

Ponieważ oszukiwali mnie – wmawiając mi, że w sprawie przeciwko mnie nie zachodzi określona w art. 523 § 1 k.k. przesłanka uprawniająca do wniesienia kasacji na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy – kolejni rzecznicy praw obywatelskich, Janusz Kochanowski i Irena Lipowicz oraz prokuratorzy generalni, Andrzej Czuma /dwa razy/, Krzysztof Kwiatkowski i Andrzej Seremet, w tym ten ostatni cztery razy w okresie od 12 maja 2010 r. do 2 grudnia 2010 r., w dniu 30 maja 2011 r. rozpocząłem protest głodowy przed Prokuraturą Generalną, prosząc prokuratora generalnego o przeprowadzenie jeszcze jednego postępowania wyjaśniającego.

Fotoreportaż z mojego protestu zamieścił tygodnik red. Leszka Bubla „Tylko Polska” w wydaniu z dnia 16 czerwca 2011 r. – Źródło: „Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r. – Załącznik 5.

Materiały z protestu znajdują się także w Internecie, w tym między innymi na stronach www.monitor-polski i www.zkekus.pl.

W następstwie prowadzonego przeze mnie protestu prokurator generalny Andrzej Seremet przeprowadził… piąte postępowanie wyjaśniające, które wykazało, że… jednak miałem rację.

Prokurator Generalny wniósł w dniu 23.08.2011 r. kasację, w której podał m.in. – Załącznik 6: „Warszawa, dnia 22 sierpnia 2011 r. Rzeczpospolita Polska Prokurator Generalny PG IV KSK 699/11 Sąd Najwyższy Izba Karna Kasacja Prokuratora Genralnego od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/6 Na podstawie art. 521 kpk zaskarżam wymieniony wyrok w zakresie czynów opisanych w pjt II i XVIII jego części dyspozytywnej w całości na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia.

Na podstawie art. 523 § 1 kpk, art. 526 §1 kpk i art. 537 § 1 i 2 kpk zaskarżam

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowego a mianowicie art. 366 § 1 kpk, polegające na niezasadnym odstąpieniu od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja posiadającego informacje dotyczące tego, czy Zbigniew Kękuś zakładał stronę internetową www.zgsopo.webpark.pl i stronę pod domeną zkekus.w.inetria.pl, a także czy umieszczał na nich oraz w jakim czasie swoje pisma znieważające pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechniał okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, czy też współdziałał w tym zakresie z inną nieustaloną osobą, w następstwie czego doszło do nie wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, polegające na dokonaniu, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów, wskutek ustalenia, że czyny opisane w pkt II i XVIII części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku, polegające na zamieszczaniu na stronie internetowej pod domeną zkekus.w.interia.pl, pism znieważających pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechnianiu okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, miały miejsce w okresie od stycznia 2003 r. do maja 2005 r. w Krakowie, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że strona ta została utworzona dopiero w dniu 26 października 2004 r. i wnoszę o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięć zawartych w pkt II i XVIII jego części dyspozytywnej i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Prokurator Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia Wschód skierował przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi akt oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia o to, że:

(…) Działając na podstawie art. 37 kpk, Sąd Najwyższy wyznaczył do rozpoznania przedmiotowej sprawy Sąd Rejonowy w Dębicy, który wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r., w sprawie o sygnaturze II K 451/06: I. uznał oskarżonego Zbigniewa Kękusia za winnego tego, że (…).

Wobec niezaskarżenia przez strony, wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy uprawomocnił się w dniu 27 grudnia 2007 r., bez wszczynania postępowania odwoławczego.

Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r. o sygnaturze II Ko 283/10, Sąd Okręgowy w Rzeszowie na wniosek obrońcy skazanego wznowił postępowanie w sprawie II K 451/06, w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach I, III-XVII wyroku i uchylił w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06, przekazując w tej części sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania (k.3532-3534).

Analiza wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy oraz akt sprawy w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII wskazuje, że został on wydany przez sąd I instancji na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, do czego sąd był zobligowany przez przepis art. 366 § 1 kpk.

Ponadto sąd orzekający dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymogom określonym w art. 7 kpk, nie stosując się do reguł procesowych określających zasadę swobodnej oceny dowodów, przeprowadzając w istocie dowolną ocenę materiału dowodowego, nie mającą rzeczywistego odniesienia do ujawnionych i przeprowadzonych w toku rozprawy dowodów.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 lipca 2008 r., sygnatura IV KK 208/06, wyraził pogląd, że niezbywalnym prawem sądu merita jest swobodna ocena wiarygodności poszczególnych dowodów, jednak w sytuacji, gdy ocena ta jest oparta na nieprawdziwych przesłankach oraz pomija cały szereg dowodów ujawnionych w toku procesu, nie tylko nie podlega ona ochronie wynikającej z dyrektywy zawartej w art. 7 kpk, ale wręcz przeciwnie, właśnie tę dyrektywę obraża w sposób rażący (LEX nr 445353).

Podobnie Sąd Najwyższy wypowiedział się w postanowieniu z dnia 9 lipca 2008 r. sygnatura IV KK 149/08 uznając, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 kpk, jeśli tylko jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (OSNwSK 2008/1/1419).

W realiach niniejszej sprawy sąd nie zastosował się do powyższych zasad.

Należy w tym miejscu zauważyć, że oskarżony Zbigniew Kękuś pomimo prawidłowego zawiadamiania o terminach rozpraw nie brał w nich udziału, nie składając tym samym żadnych wyjaśnień. W toku postępowania przygotowawczego wymieniony nigdy nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień, zaś przesłuchani pokrzywdzeni nie posiadali żadnych informacji, kto i w jakich okolicznościach zamieścił na stronach internetowych znieważające ich pisma.

Na żądanie Sądu Rejonowego w Dębicy portal Interia PL udzielił odpowiedzi, że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a użytkownik nie podał swoich danych osobowych, zaś portal Wirtualna Polska poinformował, że strona www.zgsopo.webpark.pl należy do Krzysztofa Łapaja zamieszkałego w Warszawie ul. /adres – ZKE/ (k.3098-3099 i 3183).

Wobec uzyskania takiej informacji z portalu Wirtualna Polska, Sąd Rejonowy w Dębicy dwukrotnie wysyłał wezwania dla świadka Krzysztofa Łapaja na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Warszawa, ul. /adres – ZKE/Świadek nie zgłosił się do sądu nadsyłając pismo z dnia 15 marca 2007 r., z którego wynikało, że jego stan zdrowia nie pozwala mu stawić się na przesłuchanie do Sądu Rejonowego w Dębicy. Ponadto Krzysztof Łapaj na str. 4 wymienionego pisma poinformował, że Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych www.zgsosopo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl, nie on je zakładał, ani też nimi nigdy nie administrował (k. 2660-2664).

W tej sytuacji Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił się z wnioskiem do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie o przesłuchanie w ramach pomocy prawnej świadka Krzysztofa Łapaja, formułując szereg istotnych dla sprawy pytań (k3230-3232).

Wspomniane czynności według właściwości realizował Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, który przesłał wezwanie dla świadka Krzysztofa Łapaja na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, mającego siedzibę w Warszawie przy ul. /adres – ZKE/. Wezwanie to zostało zwrócone przez pocztę sądowi wobec jego nieodebrania w terminie, a świadek nie stawił się na posiedzenie w celu przesłuchania. W związku z tym Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, zwrócił Sądowi Rejonowemu w Dębicy odezwę, wobec braku możliwości przesłuchania Krzysztofa Łapaja (k.3263 i 3271).

Sąd ten na rozprawie w dniu 18 grudnia 2007 r. odczytał protokół sądu wezwanego z dnia 19 listopada 2007 r., dotyczący przyczyn niewykonania czynności przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja i w dalszej części rozprawy zrezygnował z przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja, uzasadniając swoją decyzję brakiem możliwości doręczenia mu wezwania, jak też brakiem informacji o jego miejscu zamieszkania.

Stwierdzenie zawarte w protokole, że adresu świadka nie można ustalić, nie odpowiada rzeczywistości, bowiem w toku postępowania nie podejmowano próby ustalenia prywatnego adresu świadka. Nadmienić należy, że sprawdzenie w bazie PESEL CEL z dnia 13 czerwca 2011 r. wykazało, że świadek Krzysztof Łapaj zameldowany jest od 17 sierpnia 1988 r. pod adresem Warszawa ul. /adres – ZKE/ (wydruk z bazy PESEL Cel – do ujawnienia w trybie art. 452 § 2 kpk).

W wyroku z dnia 13 kwietnia 2005 r. sygnatura III KK 26/05, Sąd Najwyższy stwierdził między innymi, że art. 366 § 1 kk stanowi o kierowaniu rozprawą. W szczególności obliguje on przewodniczącego składu orzekającego do zachowania szczególnej staranności w kierowaniu rozprawą sądową w tym baczenie, ażeby zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy. Temu wymaganiu Sąd Rejonowy w Dębicy nie sprostał, bezzasadnie odstępując od przesłuchania najistotniejszego świadka Krzysztofa Łapaja.

Sąd Rejonowy w Dębicy w toku dalszego postępowania, na podstawie art. 394 § 2 kpk ujawnił dowody wskazane w akcie oskarżenia oraz pisma oskarżonego i pisma Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie, w tym pismo z dnia 15 marca 2007 r. znajdujące się w aktach (k.2660-2664), podpisane przez Krzysztofa Łapaja, w którym jak wspomniano powyżej, była zawarta informacja, że Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych www.zgsospo.webpark.pl i zkekus.w.interia.pl, nie on je zakładał, ani też nigdy nie administrował. Również tego samego dnia zamknięty został przewód sądowy i Sąd Rejonowy w Dębicy wydał wyrok skazujący oskarżonego Zbigniewa Kękusia, w zakresie czynów opisanych w pkt II i XVIII jego części dyspozytywnej ustalając, że oskarżony realizując znamiona obu zarzuconych mu czynów, działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą.

Odnosząc się do treści wyroku, należy podnieść, że ustalenia sądu rejonowego w zakresie współdziałania z inną osobą nie znajdują żadnego odniesienia w zgromadzonym materiale dowodowym.

Poza sporem pozostaje, że oskarżony Zbigniew Kękuś nie złożył w sprawie żadnych wyjaśnień, a najistotniejszy dla sprawy świadek Krzysztof Łapaj nigdy nie został przesłuchany. Ponadto pozostali przesłuchani w sprawie świadkowie, nie podali żadnych okoliczności dotyczących umieszczenia na stronach internetowych pism, w których zostali oni znieważeni.

Godzi się ponadto zauważyć, że w zakresie czynu opisanego w pkt II i XVIII części dyspozytywnej wyroku z dnia 18 grudnia 2007 r. Sądu Rejonowego w Dębicy, Zbigniewowi Kękusiowi przypisano działanie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., podczas gdy strona internetowa pod domeną www.zkekus.w.interia.pl została założona, dopiero w dniu 26 października 2004 r.

W tej sytuacji przyjęcie przez sąd, że oskarżony Zbigniew Kękuś we wskazanym okresie znieważał osoby pokrzywdzone za pośrednictwem wymienionej strony internetowej, pod domeną www.zkekus.pl, nie tylko nie znajduje uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym, a wręcz jest sprzeczne między innymi z pisemną informacją z portalu Interia PL z dnia 01 października 2007 r.

Tak więc ustalenia Sądu Rejonowego w Dębicy, że Zbigniew Kękuś znieważał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. pod domeną www.zkekus.w.interia.pl Wiesławę Zoll jak też rozpowszechnił tamże materiały ze sprawy rozwodowej, prowadzonej z wyłączeniem jawności, nie mogą być uznane za ustalenia swobodne, a tylko dowolne, nie znajdujące oparcia w żadnym materiale dowodowym Innymi słowy nie było możliwie, aby oskarżony od stycznia 2004 r. do dnia 26.10.2004 r., to jest dnia założenia strony internetowej www.zkekus.w.interia.pl, zamieszczał na niej jakiekolwiek dokumenty, czy też pisma o treści znieważającej, skoro strona ta po prostu jeszcze nie istniała.

Odnosząc się do ustaleń sądu, w zakresie współdziałania Zbigniewa Kękusia z inna nieustaloną osobą w toku dokonywania czynów zabronionych opisanych w pkt II i XVIII części dyspozytywnej wyroku sądu rejonowego, należy zauważyć, że w aktach nie istnieje taki dowód, który mógłby być skutecznie wykorzystany do poczynienia tego typu ustaleń.

W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy teść w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

W powyższej sprawie, jak wskazano w zarzutach kasacji doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 366 § 1 kk, jak też art. 7kpk, wskutek przekroczenia przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów i dokonania dowolnej ich oceny, oderwanej od realiów sprawy.

W tej sytuacji wniesienie kasacji z urzędu na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia jest uzasadnione.

z upoważnienia Prokuratora Generalnego Robert Hernand Zastępca Prokuratora Generalnego”

Źródło: Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 699/11, Kasacja z dnia 22

sierpnia 2011 r. od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06 – Załącznik 6

 

W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok, którym orzekł – Załącznik 7: „Sygn. akt IV KK 272/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie SSN Jerzy Grubba (przewodniczący) SSN Barbara Skoczkowska SSA del. do SN Henryk Komisarski (sprawozdawca) Protokolant /imię i nazwisko protokolanta – ZKE/ przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Mieczysława Tabora w sprawie Zbigniewa Kękusia skazanego z art. 212 § 2 k.k. i innych po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 26 stycznia 2012 r. kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanego od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 uchyla zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.”Wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06, Zbigniew Kękuś został uznany winnym popełnienia osiemnastu przestępstw, przy czym:

– w punkcie II przypisano mu przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegające na tym, że w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, znieważył publicznie używając wobec niej słów obraźliwych – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowe pod domeną www.zkekus.w.interia.pl – Wiesławę Zoll i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu adwokata” i za to na podstawie art. 212 § 2 k.k. wymierzono mu karę grzywny w wysokości 30 stawek dziennych po 100 zł każda,

– w punkcie XVIII przypisano mu przestępstwo z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. polegające na tym, że „w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. w Krakowie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, także wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, znieważył publicznie używając wobec niej słów obraźliwych – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i strony internetowe pod domeną www.zkekus.w.interia.pl – rozpowszechniał wiadomości z rozpraw sądowych prowadzonych z wyłączeniem jawności przed Sądem Okręgowym w Krakowie w sprawie I CR 603/04, z powództwa o rozwód” i za to na podstawie art. 241 § 2 k.k. wymierzono mu karę grzywny w wysokości 40 stawek dziennych po 100 zł każda.

Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 kk, Sąd Rejonowy połączył wymierzone Zbigniewowi Kękusiowi kary grzywny za poszczególne przestępstwa (osiemnaście) i sprowadził je do kary łącznej grzywny w wysokości 150 stawek dziennych po 100 złotych każda.

Żadna ze stron nie zaskarżyła powyższego wyroku i uprawomocnił się on w dniu 27 grudnia 2007 r.

Wyrokiem z dnia 15 września 2010 r., sygn. akt II Ko 283/10, Sąd Okręgowy w Rzeszowue wznowił postępowanie odnośnie szesnastu przypisanych Zbigniewowi Kękusiowi przedmiotowym wyrokiem przestępstw (rozstrzygnięcia w tym względzie zawarte były w punktach I oraz od III do XVII) i sprawę w tej części przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Z kolei, w zakresie punktu II i XVIII wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy, kasację na korzyść Zbigniewa Kękusia, wniósł Prokurator Generalny, który podniósł następujące zarzuty:

I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa procesowego a mianowicie art. 366 § 1 kpk, polegające na niezasadnym odstąpieniu od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja posiadającego informacje dotyczące tego, czy Zbigniew Kękuś zakładał stronę internetową www.zgsopo.webpark.pl i stronę pod domeną zkekus.w.inetria.pl, a także czy umieszczał na nich oraz w jakim czasie swoje pisma znieważające pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechniał okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, czy też współdziałał w tym zakresie z inną nieustaloną osobą, w następstwie czego doszło do nie wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.

II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku, naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk, polegające na dokonaniu, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania oraz wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, dowolnej oceny dowodów, wskutek ustalenia, że czyny opisane w pkt II i XVIII części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku, polegające na zamieszczaniu na stronie internetowej pod domeną zkekus.w.interia.pl, pism znieważających pokrzywdzoną Wiesławę Zoll i rozpowszechnianiu okoliczności z rozprawy rozwodowej toczącej się z wyłączeniem jawności, miały miejsce w okresie od stycznia 2003 r. do maja 2005 r. w Krakowie, podczas gdy z zebranego materiału dowodowego wynika, że strona ta została utworzona dopiero w dniu 26 października 2004 r.

Ostatecznie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i przekazanie sprawy w tej części Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.

Zgodnie z utrwalonymi już poglądami Sądu Najwyższego, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., jeśli tylko jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego i jest zgodne ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2008 r., sygn. akt IV KK 149/08, OSNwSK 2008/1/1419’ wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 2008 r., sygn. akt IV KK 208/06, LEX nr 445353).

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie sprostał wyżej wyrażonym zasadom.

Na wstępie podkreślić należy, że Zbigniew Kękuś nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów o odmówił składania wyjaśnień. Przesłuchani w sprawie pokrzywdzeni nie posiadali żadnych informacji, kto i w jakich okolicznościach zamieścił na stronach internetowych znieważające ich pisma.

W tej sytuacji bardzo ważnego znaczenia nabierają uzyskane od portali Interia PL i Wirtualna Polska informacje, z których wynika, że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., a użytkownik nie podał swoich danych osobowych, zaś strona www.zgsopo.webpark.pl należy do Krzysztofa Łapaja zamieszkałego w Warszawie /…/.

Dysponując takimi informacjami Sąd Rejonowy słusznie dopuścił dowód z zeznań świadka Krzysztofa Łapaja, ale mimo dwukrotnego wysłania mu wezwania na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca /…/ nie stawił się na rozprawę. Nadesłał jednak pismo, opatrzone datą 15 marca 2007 r., z którego wynikało, że stan zdrowia nie pozwala mu stawić się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, przy czym zaznaczył, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgosopo.webpark.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował.

Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił się do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie z wnioskiem o przesłuchanie Krzysztofa Łapaja w ramach pomocy prawnej.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa w Warszawie wezwał świadka na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Wezwanie zostało zwrócone z uwagi na nieodebranie w terminie, a świadek nie stawił się na przesłuchanie. W konsekwencji odezwę zwrócono Sądowi Rejonowemu w Dębicy bez wykonania wnioskowanej czynności.

Sąd Rejonowy w Dębicy odstąpił od przesłuchania świadka Krzysztofa Łapaja, a swoją decyzję uzasadnił brakiem możliwości doręczenia mu wezwania, jak tez brakiem informacji o miejscu zamieszkania.

W realiach sprawy decyzja Sądu Rejonowego w Dębicy była przedwczesna. Sąd ten nie podjął bowiem żadnej próby ustalenia prywatnego adresu świadka (wszystkie wezwania wysyłano na adres Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca). Tymczasem sprawdzenie w bazie PESEL CEL, które prokurator przeprowadził w dniu 13 czerwca 2011 r. wykazało, że Krzysztof Łapaj od 17 sierpnia 1988 r. zameldowany jest w Warszawie ul. /adres – ZKE/. Tym adresem Sąd Rejonowy w Dębicy nie dysponował, ponieważ nie podjął jakichkolwiek działań w celu jego uzyskania.

Odstępując od przesłuchania w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja, w świetle poczynionych wyżej uwag, Sąd Rejonowy w Dębicy dopuścił się naruszenia art. 366 § 1 k.p.k., który obligował ten Sąd do podjęcia wszelkich starań do wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Przesłuchanie Krzysztofa Łapaja było konieczne ponieważ w swoim piśmie z dnia 15 marca 2007 r. wskazał on, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgsopo.webparl.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował. Ewentualne potwierdzenie tych informacji może mieć podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności Zbigniewa Kękusia.

Idąc dalej, przyjęcie w opisie obu cytowanych na wstępie czynów (pkt Ii i XVIII wyroku), że Zbigniew Kękuś swoją przestępczą działalność prowadził za pośrednictwem strony zkekus.w.interia.pl w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. nie znajduje oparcia w zgromadzonych dowodach, a wręcz jest z nimi sprzeczne. Jak już bowiem wspomniano, z informacji portalu Interia PL wynika, że strona zkekus.w.interia.pl została założona dopiero w dniu 26 października 2004r. Czyniąc przedmiotowe ustalenie Sąd Rejonowy niewątpliwie dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k.

Także dowolnym i poczynionym z obrazą art. 7 k.p.k. jest ustalenie, że Zbigniew Kękuś realizując znamiona czynów przypisanych mu w punktach II i XVIII wyroku działał wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. Na takie współdziałanie nie wskazuje żaden z zebranych w sprawie dowodów.

Uchybienia jakich dopuściła się Sąd Rejonowy mogły albo wręcz miały wpływ na treść wyroku. Nie można przecież wykluczyć, że zeznania Krzysztofa Łapaja doprowadziłyby do zgoła odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. Z kolei błędna ocena pisma portalu Interia PL wprost decyduje o tym, że przyjęty w opisie obu czynów (pkt II i XVIII wyroku) okres przestępczej działalności jest nieprawidłowy.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (wysłać mu wezwania na adres domowy), a nadto winien wziąć pod uwagę i prawidłowo ocenić pismo portalu Interia PL.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11 – Załącznik 7

 

Wskazać należy, że jakkolwiek kasacja Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. i wyrok wznowieniowy Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. obejmowały tylko zarzuty – z pkt. II i XVIII wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. – to co do ich istoty dotyczyły wszystkich 18 przypisanych mi przestępstw. Wszystkie zostały popełnione za pośrednictwem portalu www.zgsopo.webpark.pl i strony zkekus.w.interia.pl.

Wniesiona przez Prokuratora Generalnego w dniu 23 sierpnia 2011 r. kasacja i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r. nie mogły jednak dotyczyć pełnego zakresu przypisanych mi – osiemnastu – czynów ponieważ art. 521 § 1 k.p.k. stanowił4: Prokurator Generalny, a także Rzecznik Praw Obywatelskich, może wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie., a w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. w zakresie 16 czynów z pkt. I, III – XVII, z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. – Załącznik 8:

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu

Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r. – Załącznik 8

 

Po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie na moją korzyść w.w. wyroku wznowieniowego z 15.09.2010 r. i zwróceniu przez ten Sąd sprawy przeciwko mnie Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania w zakresie zarzutów z pkt. I, III – XVII wyroku sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r. na sędziego referenta wyznaczono sędzię Beatę Stój, która prowadziła postępowanie także po wydaniu przez Sąd Najwyższy w.w. wyroku wznowieniowego na moją korzyść z dnia 26.01.2012 r.

Sędzia Beata Stój prowadziła postępowanie przez kilka lat, do dnia 15 marca 2016 r., gdy wydała postanowienie kończące sprawę, którym:

  1. przypisała mi sprawstwo każdego z 18 czynów, które przypisała mi prokurator R. Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r.,
  2. umorzyła postępowanie z powodu ustania karalności wszystkich czynów, za które Sąd Rejonowy w Dębicy ścigał mnie od listopada 2006 r.

 

Pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. skierowanym do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego złożyłem – Załącznik 9: „Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny Prokuratura Krajowa ul. Rakowiecka 26/30 02-528 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie:
    1. art. 521 k.p.k., art. 523 § 1 k.p.k., art. 526 § 1 k.p.k., art. 537 § 1 i 2 k.p.k.
    2. kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11, wniesionej na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 13,
    3. wyroku wznowieniowego Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11, wydanego na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 – Załącznik 14,
    4. postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r., sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/ – Załącznik 21,
    5. wskazania doktryny prawnej, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej

o wniesienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego do Sądu Najwyższego kasacji na moją korzyść od postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ o umorzeniu postępowania z powodu ustania karalności czynów /art. 17 § 1 k.p.k., w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k./ – Załącznik 22.

  1. Wniosek o przedstawienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. I zarzutów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia:
    1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów,
    2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.
  2. Wniosek o złożenie w kasacji jak w pkt. I wniosku do Sądu Najwyższego o wydanie wyroku uniewinniającego mnie od każdego z 18 czynów przypisanych mi przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój w postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r., z powodu:
    1. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia naruszenia prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k., w tym – patrz: pkt III.2
    2. w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17 postanowienia rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia naruszenia:
      1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k oraz
      2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego

Zbigniewa Ziobry – Załącznik 9

 

Pismem z dnia 27 lipca 2016 r. zawiadomił mnie prokurator Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu delegowanego do Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały, o treści: „Warszawa, dnia 27.07.2016 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego /adres – ZKE/ PK IV Ksk 1046.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Uprzejmie informuję, że Pana wniosek o wywiedzenie kasacji od postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2016 r., sygn. II K 407/13 zostanie rozpoznany po zbadaniu akt głównych, które zostały przesłane na żądanie tutejszego Departamentu z Sądu Rejonowego w Dębicy (łącznie 33 tomy).

Z uwagi na znaczny wzrost wpływu spraw, w tym konieczność zachowania w innych sprawach nieprzekraczalnych terminów wywodzenia kasacji na niekorzyść, sprawa II K 407/13 (w której można wnieść kasację w każdym czasie) – zostanie zbadana w miesiącu sierpniu 2016 r. Krzysztof Domagała prokurator Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu delegowany do Prokuratury Krajowej”
Źródło: Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo

prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 27 lipca 2016 r.

 

W dniu 5 września 2016 r. prokurator Krzysztof Domagała sporządził pismo, którym mnie poinformował – Załącznik 10 „Warszawa, dnia 5.09.2016 r. Rzeczpospolita Polska Prokuratura Krajowa Departament Postępowania Sądowego PK IV Ksk 1046.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Odpowiadając na pisma z dnia: 7.06.2016 r., 13.06.2016 r., 14.07.2016 r., 16.06.2016 ., 21.06.2016 r., 7.07.2016 r. 24.08.2016 r. i 30.08.2016 r. nadesłane do Ministerstwa Sprawiedliwości i do Prokuratury Krajowej uprzejmie informuję, że Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny nie skorzysta z przysługującego mu na mocy art. 521 § 1 k.p.k. uprawnienia i nie wniesie kasacji od prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15.03.2016 r., sygn. II K 407/13 umarzającego w stosunku do Pana postępowanie karne o czyny z art. 216 § 2 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i inne (16 czynów) na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k. oraz na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k. o czyn z art. 226 § 3 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

W swoich pismach podnosi Pan szereg zarzutów stwierdzając, że nie zgadza się z umorzeniem wobec przedawnienia karalności czynów, bowiem czuje się niewinny i wnosi o wywiedzenie kasacji od rzeczonego powyżej postanowienia Sądu Rejonowego Dębicy, sygn. II K 407/13.

W związku z tym przeprowadzono w Departamencie Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej analizę akt sprawy Sądu Rejonowego w Dębicy, która nie potwierdziła słuszności podniesionych zarzutów, a tym samym nie dała podstaw do uznania, że w niniejszej sprawie istnieją przesłanki do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego.

Sąd Rejonowy w Dębicy wobec niemożności ustalenia konkretnych dat, w jakich pokrzywdzeni dowiedzieli się o znieważających i zniesławiających ich pismach, obliczając termin przedawnienia karalności, przyjął okres trzech lat od daty czynu.

Z kolei karalność przestępstw określonych w art. 226 § 3 k.k., art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w art. 241 § 2 k.k., ściganych z oskarżenia publicznego, ustaje, na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k., z upływem pięciu lat od ich popełnienia, przy czym, jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie przeciwko osobie, karalność przestępstw ustaje z upływem 5 lat od zakończenia tego okresu. Sąd przyjął, iż chwilą popełnienia przestępstwa polegającego na umieszczeniu w sieci Internet znieważających lub zniesławiających pism, jest chwila dokonania danego wpisu.

Sąd Rejonowy podzielił w tym względzie argumentację Sądu Najwyższego przedstawioną w uzasadnieniu postanowienia z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 7/10, że przestępstwo tego typu popełnione jest wówczas, gdy sprawca swoim zachowaniem wyczerpuje wszystkie znamiona określone w przepisie karnym i choć możliwe jest, że interesy pokrzywdzonego naruszane są tak długo, jak długo na portalu internetowym dostępna jest publicznie treść, która go zniesławia, to nie przesądza to o „trwałości przestępstwa”, ale jedynie o możliwości zakwalifikowania go jako przestępstwa skutkach trwałych.

Wszystkie czyny zarzucane Panu popełnione zostały w bliżej nieustalone dni, niemniej ustalono datę, po jakiej z pewnością nie mogły zostać popełnione, a to 12 lipca 2004 r. i 5 lipca 2005 r. Postępowanie w niniejszej sprawie wszczęto w dniu 2 listopada 2005 r., a więc w okresach wskazanych w art. 101 § 1 i § 2 k.k.

W tej sytuacji, w świetle treści art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k., jak wywiódł Sąd Rejonowy w Dębicy karalność przestępstw, o których mowa w punktach I.1 i I.11-14 ustała z dniem 12 lipca 2012 r., zaś czynów z punktów 1.2-10, I.15 i I.16 z dniem 5 lipca 2013 r., natomiast na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k. karalność czynów z art. I.17 i I.18 ustała z dniem 5 lipca 2015 r.

Z analizy akt wynika, że wszystkich pokrzywdzonych wymienionymi czynami przesłuchano w toku postępowania przygotowawczego, wskazując ich daty (vide str. 13 i 14 postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy).

W tym miejscu celowym jest odwołanie się do orzeczeń Sądu Najwyższego, który stwierdził między innymi cyt.: „W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz pkt 6 k.p.k. sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia.

Zasada ta nie ma jednak zastosowania, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszło bowiem wówczas do zbadania podstaw odpowiedzialności oskarżonego w takiej sytuacji sąd powinien podjąć decyzję odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie z powodu przedawnienia” (post. SN z dnia 3.04.2007 r., V KKN 484/00, LEX nr 53336).

W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w at. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. sąd powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie ma jednak zastosowania wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych” (post. SN z dnia 27.01.2011 r., I KZP 27/10, OSNKW 2011/1/5).

Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).

Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że takie okoliczności nie zachodzą, albowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje jednoznacznych podstaw do wydania orzeczenia uniewinniającego, a przepisy uniemożliwiają jego dalsze prowadzenie.

Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

W toku postępowania Pana interesy reprezentował obrońca z urzędu adw. Robert Bryk, który 29.03.2016 r. otrzymał postanowienie z dnia 15.03.2016 r. o umorzeniu postępowania, lecz go nie zaskarżył.

Ponadto postanowienie z dnia 15.03.2016 r. o umorzeniu postępowania zostało także doręczone Panu w dniu 8.04.2016 r., którego z sobie tylko znanych powodów także Pan nie zaskarżył. To zaniechanie skutkowało uprawomocnieniem się wymienionego postanowienia o umorzeniu w dniu 16.04.2016 r.

W związku z treścią pana wniosków o wniesienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego kasacji należy podkreślić, że jest ona nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i stosownie do art. 523 § 1 k.p.k. może zostać wniesiona do Sądu Najwyższego wyłącznie w razie dopuszczenia się przez sądy orzekające uchybień wskazanych w art. 439 k.p.k. /bezwzględne przyczyny odwoławcze/ lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Wniesienie kasacji na innej podstawie, w tym od błędu w ustaleniach faktycznych, nie jest dopuszczalne.

Podkreślenia wymaga, że zarzut dokonania przez sąd błędnej oceny dowodów i niesłusznego dania wiary jednym dowodom, a odmówienia wiarygodności innym dowodom zebranym w sprawie, a co za tym idzie poczynienia przez sąd orzekający błędnych ustaleń faktycznych, w myśl regulacji art. 523 § 1 k.p.k., nie może stanowić podstawy wniesienia kasacji, albowiem zarzut ten nie należy do katalogu przyczyn kasacyjnych, wskazanych w tym przepisie.

Zarzut taki może zostać podniesiony tylko w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Najwyższy orzekając w trybie przepisów o kasacji nie może dokonywać ponownej oceny dowodów i na podstawie własnej oceny wiarygodności poszczególnych dowodów, w tym wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków, kontrolować dokonanych w wyroku sądu I instancji ustaleń faktycznych.

W postępowaniu kasacyjnym, które nie jest swoistym postępowaniem „trzecioinstancyjnym” Sąd Najwyższy sprawdza jedynie, czy ocena dowodów przeprowadzona przez sąd nie naruszała zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 7 k.p.k., a także, czy dokonując ustaleń faktycznych orzekające w obu instancjach sądy nie dopuściły rażącego naruszenia innych reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku.

Badanie akt pozwoliło na stwierdzenie, że Sąd Rejonowy orzekając w tej sprawie oparł się na całokształcie ujawnionego materiału dowodowego.

Orzeczenie Sądu Rejonowego umotywowano poprawnie, w sposób umożliwiający odtworzenie toku rozumowania sądu I instancji.

Uzupełniająco należy podkreślić, że Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny nie sprawuje nadzoru nad niezawisłymi sędziami, a jedynym środkiem prawnym pozwalającym na ewentualne korygowanie wadliwych orzeczeń jest kasacja.

Zdaniem Sądu Najwyższego, „Podstawą zarzutów kasacyjnych nie może być samo negowanie oceny istniejących dowodów, bądź kwestionowanie opartych na nich ustaleń faktycznych, tylko dlatego, że są niekorzystne… i przeciwstawianie im innych okoliczności bardziej dla… korzystnych, których sąd – po ich rozważeniu – nie uznał za wiarygodne lub mające znaczenie dla rozstrzygnięcia (…) Podejmowane próby takich zabiegów są jawnym naruszeniem ograniczeń zawartych art. 523 k.p.k. i stanowią niczym nieuprawnioną próbą przekształcenia kontroli kasacyjnej w kolejną kontrolę apelacyjną” (zob. postanowienie SN z dnia 8 lipca 2014 r., sygn. akt III KK 94/14, LEX nr 1493984).

Reasumując – dokonana ocena prawidłowości sposobu procedowania Sądu Rejonowego w Dębicy i zasadności wydanego postanowienia, nie dała podstaw do stwierdzenia, że orzeczenie to zapadło z rażącą obrazą prawa, o której mowa w art. 523 § 1 k.p.k., a tym samym nie dała podstaw do wniesienia na korzyść Pana kasacji przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego.

Krzysztof Domagała Prokurator Prokuratury we Wrocławiu delegowany do Prokuratury Krajowej”

Źródło: Prokuratura Krajowa, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo

prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10

 

Co charakterystyczne dla pisma prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r., to że jakkolwiek powołał się w nim na kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, to całkowitym milczeniem pominął wspomniany wyżej wyrok Sądu Najwyższego, na który z całą pewnością powinien się powołać, tj. na wydany w tej samej sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, której dotyczy jego pismo z dnia 05.09.2016 r., wydany na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23.08.2011 r. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r.

 

Prokurator Krzysztof Domagała podał – Załącznik 10:Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

W obydwóch przypadkach, tj.:

  1. chwaląc Sąd Rejonowy w Dębicy, czyli sędzię Beatę Stój, za to, że dołożyła: „wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,
  2. zarzucając mnie: co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.”

prokurator Krzysztof Domagała skłamał.

Co się tyczy pochwały udzielonej przez prokuratora K. Domagałę sędzi Beacie Stój: „wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, wskazać należy, że:

  1. art. 442 § 3 k.p.k. stanowi: „Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.
  2. Sąd Najwyższy podał w wyroku wznowieniowym z dnia 26.01.2012 r. między innymi – Załącznik 7: „(…) Przesłuchanie Krzysztofa Łapaja było konieczne ponieważ w swoim piśmie z dnia 15 marca 2007 r. /patrz: Załącznik 3 – ZKE/ wskazał on, iż Zbigniew Kękuś nie posiadał dostępu do stron internetowych zkekus.w.interia.pl i www.zgsopo.webparl.pl – nie on je zakładał i nie on nimi administrował. Ewentualne potwierdzenie tych informacji może mieć podstawowe znaczenie dla odpowiedzialności Zbigniewa Kękusia.

(…) Uchybienia jakich dopuściła się Sąd Rejonowy mogły albo wręcz miały wpływ na treść wyroku. Nie można przecież wykluczyć, że zeznania Krzysztofa Łapaja doprowadziłyby do zgoła odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. (…) Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII i w tej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (wysłać mu wezwania na adres domowy), a nadto winien wziąć pod uwagę i prawidłowo ocenić pismo portalu Interia PL.”

 

Jedyne zatem zadanie, które Sąd Najwyższy przedstawił we wskazaniach wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. Sądowi Rejonowemu w Dębicy do wykonania to było: „Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy w Dębicy winien przedsięwziąć wszelkie niezbędne starania, aby przesłuchać w charakterze świadka Krzysztofa Łapaja (…).”

Tymczasem sędzia Beata Stój… zlekceważyła, zignorowała wskazanie Sądu Najwyższego, oczywiście i rażąco naruszając przy tym prawo określone w art. 442 § 3 k.k. Nie przedsięwzięła żadnych starań, aby przesłuchać prezesa Zarządu Głównego Krzysztofa Łapaja, wyjaśniając w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., że uznała to za… zbędne – Załącznik 11: „Jakkolwiek Sąd Najwyższy polecił przesłuchać świadka Krzysztofa Łapaja, Sąd w niniejszym postępowaniu uznał, że jest to nadmiernie utrudnione i jednocześnie zbędne.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 11

 

Po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. sędzia Beata Stój rozpoznawała sprawę przez 4… lata. I przez te 4 lata było dla niej nadmiernie utrudnione dopełnienie obowiązku określonego w art. 442 § 3 k.k. przez wykonanie wskazania Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2012 r. i przesłuchanie prezesa ZG SOPO Krzysztofa Łapaja.

W związku z obroną przez prokuratora K. Domagałę sędzi Beaty Stój przez twierdzenie Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,

wskazać należy, że wspomniany przez prokuratora K. Domagałę w piśmie z dnia 5 września 2016 r. mój obrońca z urzędu adw. Robert Bryk podał w zażaleniu z dnia 21 kwietnia 2015 r. na postanowienie sędzi Beaty Stój o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej:Po uwzględnieniu wskazań SN w postępowaniu kasacyjnym niemożliwe jest w tej sprawie umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności sprawcy bez postępowania dowodowego, np. na posiedzeniu. Pan Z. Kękuś uważa, że jest niewinny i postępowanie dowodowe co do jego winy nie może być pominięte, niezależnie od tego, jaki jest jego stan psychiczny.

Jeżeli już sama sensowność badania poczytalności oskarżonego po 10 latach od czynów w formie nie zwykłej opinii, ale obserwacji psychiatrycznej budzi wątpliwości co do merytorycznej celowości, to nie sposób dopuścić możliwości umorzenia postępowania w tej sprawie bez postępowania dowodowego.

Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego. Zaniedbanie to jest tak daleko idące, że zdaniem obrony doszło już do naruszenia prawa oskarżonego do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym czasie, a obrona nie może uzyskać od Sądu wszczęcia procesu.

Wynik obserwacji psychiatrycznej nie zwolni Sądu od przeprowadzenia postępowania dowodowego, a zwłaszcza w świetle wskazań udzielonych przez SN przy rozpoznaniu kasacji.

W tym stanie rzeczy zażalenie uważam za zasadne i wnoszę, jak na wstępie. za oskarżonego – obrońca Adwokat Robert Bryk”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13, zażalenie adw. Roberta Bryka na postanowienie SSR

Beaty Stój z dnia 14 kwietnia 2015 r. /podkreślenia moje – ZKE/

 

Adw. Robert Bryk sporządził w.w. zażalenie w dniu 14 kwietnia 2015 r., tj. trzy… lata po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r. I podał – „Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego.”

Gdzie zatem tych podwładnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, Krzysztofa Domagały wiele starań sędzi Beaty Stój: „aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami,?

 

Prokurator K. Domagała podał w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „Badanie akt pozwoliło na stwierdzenie, że Sąd Rejonowy orzekając w tej sprawie oparł się na całokształcie ujawnionego materiału dowodowego.

Orzeczenie Sądu Rejonowego umotywowano poprawnie, w sposób umożliwiający odtworzenie toku rozumowania sądu I instancji.”

Jeśli próbować odtworzyć tok rozumowania sędzi Beaty Stój na podstawie ujawnionego materiału dowodowego, to przecież jedyny z niego wniosek, że sędzia Beata Stój za wszelką cenę nie chciała przesłuchać prezesa ZG SOPO Krzysztofa Łapaja, czyli wykonać wskazania Sądu Najwyższego z wyroku wznowieniowego z dnia 26 stycznia 2012 r.

 

Ze stawianym mi przez prokuratora Krzysztofa Domagałę zarzutem: co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.” jest dla prokuratora K. Domagały jeszcze gorzej niż z tymi jego rzekomo dołożonymi przez sędzię Beatę Stój wieloma staraniami, żeby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi mi czynami.

W tym przypadku podwładny prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, prokurator Krzysztof Domagała… kłamie.

Otóż ja uczestniczyłem w rozprawie głównej i byłem przesłuchiwany. Przesłuchiwała mnie podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. sędzia Beata Stój. Są tego:

  1. świadkowie,
  2. dowody.

 

Świadkowie to, poza sędzią Beatą Stój, która prowadziła rozprawę główną w dniu 15.03.2011 r. i mną, jej pozostali uczestnicy tj. prokurator Prokuratury Rejonowej w Dębicy Bernard Bruch, który odczytał mi akt oskarżenia, mój obrońca, Mateusz Bochacik i protokolant.

Dowodem jest przede wszystkim protokół rozprawy w dniu 15.03.2011 r.

Nie mam go ale dzięki sędzi Beacie Stój mam inne dowody, sporządzone przez:

  1. sędzię Beatę Stój
  2. biegłych sądowych z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarzy psychiatrów, Katarzynę Bilską-Zarembę i Mariusza Patlę.

 

Otóż zamiast rozpoznawać sprawę przeciwko mnie merytorycznie – zarzut mojego obrońcy z urzędu adw. Roberta Bryka z zażalenia z dnia 21.04.2015 r.: „Jednak w tej sprawie przez ostatnie 3 lata Sąd I instancji nie podjął nawet prób merytorycznego rozpoznania sprawy i wszczęcia postępowania rozpoznawczego.– sędzia Beata Stój kierowała mnie na badania psychiatryczne.

Na jej wniosek z 25 kwietnia 2014 r. zostałem zatrzymany przez Policję na 48 godzin i doprowadzony pod przymusem na badania w dniu 7 maja 2014 r. Po kilkuminutowym spotkaniu ze mną, podczas którego złożyłem oświadczenie, dlaczego nie poddam się badaniom, wspomniani wyżej biegli z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, lekarze psychiatrzy, Katarzyna Bilska-Zaremba i Mariusz Patla sporządzili w dniu 5 czerwca 2014 r. Opinię sądowo-psychiatryczną, w której nie tylko poświadczyli, że ja byłem przesłuchiwany podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r., ale zacytowali moje zeznania: „(…) Podczas Rozprawy Głównej dnia 15 marca 2011 roku nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zeznał: Nie przyznaję się do popełnienia zarzucanych mi czynów. Chcę poinformować, iż nie jestem sprawcą czynów, o które zostałem oskarżony. Czyny te popełnili członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, którego to ja też jestem członkiem. Zapisy na stronie internetowej www.zgsopo.webpark.pl i ww.zkekus.w.interia.pl były zamieszczane z komputera zarządu głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca. Siedziba stowarzyszenia mieści się w Warszawie. W czasie wskazanym w akcie oskarżenia, tj. od listopada 2002 roku do października 2006 roku pracowałem we Wrocławiu w Banku Zachodnim WBK, a mieszkałem w Krakowie. Nie wiem, skąd ta osoba, która umieszczała moje pisma, miała pisma, które składałem w różnych instytucjach wymiaru sprawiedliwości. Niektóre z nich składałem też w zarządzie stowarzyszenia, ponieważ celem statusowym stowarzyszenia jest ochrona praw ojców.
Nie pamiętam, czy zastrzegałem, że nie można tego publikować.
Gdyby przestrzegano praw moich dzieci, osoby ze stowarzyszenia, które umieściły na stronach internetowych moje pisma, zamknęłyby tę stronę, tj. stronę
www.zkekus.w.interia. Tak myślę.
Prezesem stowarzyszenia obrony praw ojca jest Krzysztof Łapaj. Z tego, co wiem, to mieszka on w Warszawie. Podaje jako adres do korespondencji ulicę
/nazwa ulicy – ZKE/. Ja nie wysyłałem mu na ten adres korespondencji, nie spotykam się z nim. Według mej wiedzy w aktach II.K. 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13 – ZKE/ znajduje się postanowienie Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 30.11.2016 r., w którym Sąd stwierdza, cytuję: „Wypełnienie znamion zarzucanych przez prokuratora występków stanowi nie sam fakt sporządzania przedmiotowych pism, ale publiczne ich rozpowszechnienie. Do przypisania więc sprawcy przestępnego zachowania potrzebne jest wykazanie, że to on takie informacje oraz treści wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 226 § 1kk, 212 § 2 kk lub 226 § 3 kk oraz 241 § 2 kk na stronach internetowych zamieszczał. W zgromadzonym materiale dowodowym brak jest natomiast dowodów dotyczących ustalenia danych osoby, która zamieszczała informacje na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl. Wprawdzie nie ulega wątpliwości, że pisma te znajdujące się w aktach sprawy, wydrukowane ze stron internetowych, związane są bezpośrednio z prowadzoną w Sądzie Okręgowym w Krakowie sprawą I CR 603/04 i częściowo, treścią pokrywają się z pismami kierowanymi przez Z. Kękusia”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, Opinia sądowo-

psychiatryczna z dnia 5 czerwca 2014 r.

 

Czyli… potwierdziłem, to o czym prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj zawiadomił ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę w.w. pismem z dnia 15 marca 2007 r., którego kopię złożył w Sądzie Rejonowym w Dębicy – data wpływu 19 marca 2007 r. – Załącznik 3.

 

Tak samo, jak biegli K. Bilska-Zaremba i M. Patla poświadczyła, że ja byłem przesłuchiwany podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. W postanowieniu z dnia 14 kwietnia 2015 r. o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – żeby sprawdzić, czy ja byłem zdrowy psychicznie w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” – podała: „Zbigniew Kękuś w swoich wyjaśnieniach złożonych w dniu 15 marca 2011 r. zaprzeczył, aby umieszczał na stronach internetowych swoje pisma. Według oskarżonego czyniły to inne osoby ze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca bez jego wiedzy i zgody. Oskarżony wyjaśnił też, iż nie on był założycielem strony zkekus.w.interia.pl i nie on był jej użytkownikiem, a osoby za Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca (k. 3680, t. XXIII),

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 25 kwietnia 2014 r. –

 

A prokurator Krzysztof Domagała podał w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „Sąd Rejonowy w Dębicy dołożył wiele starań, aby wszechstronnie wyjaśnić okoliczności związane z zarzucanymi Panu czynami, co jednakże z powodu wielokrotnego niestawiennictwa Pana na rozprawie, de facto uniemożliwiło to Sądowi.

Prawda, że kłamca z podwładnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały… Ja byłem ścigany za czyny popełnione w okresie „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.”. Po tym zatem, gdy mnie sędzia Beata Stój przesłuchała podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. i ja złożyłem obszerne – mające pokrycie w zebranym przez Sąd Rejonowy w Dębicy materiale dowodowym – zeznania, w sprawie przeciwko mnie nie zaszły już żadne nowe okoliczności.

 

Nie dość, że kłamca z prokuratora Prokuratury Krajowej Krzysztofa Domagały, to także nieuważny. Mało spostrzegawczy. Albo… stronniczy, nieuczciwy, niesprawiedliwy.

Nie zauważył – i pominął całkowitym milczeniem w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – jeden z dwóch przecież tylko zarzutów, które złożyłem pismem z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry – Załącznik 9: „(…) II. Wniosek o przedstawienie przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. I zarzutów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia:

  1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w przypadku każdego z 18 przypisanych mi czynów,
  2. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.

 

Umknęło prokuratorowi Krzysztofowi Dmagale, że ja przedstawiłem sędzi Beacie Stój zarzut rażącego i mającego wpływ na treść orzeczenia z dnia 15 marca 2016 r. naruszenia: „prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II.17.

A szkoda…

Podał przecież w piśmie z dnia 5 września 2016 r. – Załącznik 10: „W tym miejscu celowym jest odwołanie się do orzeczeń Sądu Najwyższego, który stwierdził między innymi cyt.: „W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz pkt 6 k.p.k. sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia.

Zasada ta nie ma jednak zastosowania, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszło bowiem wówczas do zbadania podstaw odpowiedzialności oskarżonego w takiej sytuacji sąd powinien podjąć decyzję odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie z powodu przedawnienia” (post. SN z dnia 3.04.2007 r., V KKN 484/00, LEX nr 53336).

W wypadku stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych określonych w at. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. sąd powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie ma jednak zastosowania wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych” (post. SN z dnia 27.01.2011 r., I KZP 27/10, OSNKW 2011/1/5).

Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).

W podsumowaniu zacytowanych orzeczeń Sądu Najwyższego wyjaśnił mi prokurator Krzysztof Domagała – Załącznik 10: „Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że takie okoliczności nie zachodzą, albowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje jednoznacznych podstaw do wydania orzeczenia uniewinniającego, a przepisy uniemożliwiają jego dalsze prowadzenie.”

To także – jak w opisanym wyżej przypadku zarzuconego mi mojego rzekomego wielokrotnego niestawiennictwa na rozprawie głównej – kłamstwo prokuratora K. Domagały.

Sąd Rejonowy w Dębicy posiada w przypadku zarzutu przedstawionego mi z art. 226 § 3 k.k. materiał dowodowy dający jednoznaczne podstawy do wydania orzeczenia uniewinniającego mnie. Materiał dostarczony – a raczej dostarczany od kilkunastu lat – przez wielu ekspertów w dziedzinie prawa karnego, w tym przede wszystkim przez byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, byłego przewodniczącego Rządowego Centrum Legislacji, byłego przewodniczącego – a obecnie członka – Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego kierownika Katedry Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, uznanego w dniu 16 kwietnia 2014 r. przez redakcję „Dziennika Gazeta Prawna” za „prawnika XX-lecia”5, uważającego się za pokrzywdzonego przeze mnie, tj. atakowanego, znieważanego i zniesławianego prof. Andrzeja Zolla.

Sędzia Beata Stój przypisała mi – na podstawie obciążających mnie zeznań, które Andrzej Zoll złożył dwukrotnie w postępowaniu przeciwko mnie – popełnienie w przypadku A. Zolla przestępstwo, które opisała jako – Załącznik 11: „17. wbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniuzgórypowziętegozamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypod domenązkekus.w.interia.pl,znieważyłurządRzecznikaPrawObywatelskich, używającwobecpiastującego go Andrzeja Zolla słów obraźliwych, i pomówił go o takie postępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćgowopiniipublicznejinarazićnautratę zaufaniapotrzebnego dlapiastowanego urzędu,

tj.oprzestępstwozart.226§3k.k.i art.212§2k.k.wzw.zart.11§2k.k.wzw.zart.12k.k.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 11

 

W uzasadnieniu podała: „Zbigniew Kękuś lżył i znieważał również Andrzeja Zolla, który w okresie wskazanym w punkcie II.17 postanowienia pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem konstytucyjnym wymienionym między innymi w art. 208 Konstytucji.”

 

Artykuł 226 § 3 k.k. stanowi: Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

A ja wielokrotnie informowałem sędzię Beatę Stój – oraz Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystynę Kowalczyk, przy udziale której sędzia Beata Stój rozpoznawała sprawę przeciwko mnie – że wielu, ogromna większość, ekspertów w dziedzinie prawa karnego twierdzi, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej. Tego naucza sam prof. dr hab. Andrzej Zoll, od kilkunastu lat, za pośrednictwem kolejnych edycji wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego. Podaje – Załącznik 12: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja

Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 12

 

Tożsame z przedstawianym w Komentarzu do kodeksu karnego pod redakcją naukową prof. dr. hab. Andrzeja Zolla stanowisko, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego.

 

Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym, nie jest – według wskazania doktryny prawnej prezentowanego przez prof. Andrzeja Zolla, a także innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego jako słuszne – konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, to czyn przypisany mi przez prokurator Radosławę Ridan z art. 226 § 3 k.k. i opisany, jak wyżej nie wypełnia znamion czynu określonego jako przestępstwo w art. 226 § 3 k.k.

Z podanych wyżej przyczyn sędzia Beata Stój uznała mnie za winnego popełnienia czynu przypisanego mi przez prokurator Radosławę Ridan w pkt. XVII aktu oskarżenia z rażącym naruszeniem prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., a także z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa określonego w:

  1. artykule 42.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”.
  2. artykule 7.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności:Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającegona działaniu lub zaniechaniu działania, którego według prawawewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił czynu zagrożonego karą w czasie jego popełnienia”.
  3. artykule 15.1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: Nikt nie może być skazany za czyn lub zaniechanie, które w myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowiły przestępstwa w chwili ich popełnienia.

 

To zapewne dlatego podwładny ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, prokurator Prokuratury Krajowej Krzysztof Domagała podawszy w piśmie do mnie z dnia 5 września 2016 r.:„Sąd odwoławczy uprawniony jest w razie stwierdzenia konkurencji negatywnych przesłanek procesowych określonych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. wydać orzeczenie uniewinniające, ale takie rozstrzygnięcie może zapaść jedynie wówczas, gdy pozwalają na to zebrane w sprawie dowody.” (post. SN z 27.09.2012 r., SDI 27/12, Lex nr 1226774).ani słowem nie wspomniał w nim o zarzucie, który ja postawiłem sędzi Beacie Stój, że w pkt. XVII postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. przypisała mi popełnienie z art. 226 § 3 k.k. popełnienie czynu, który nigdy nie był i nie jest przestępstwem.

Artykuł 17 § 1 stanowi: Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…) 2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa,”

Z podanych wyżej przyczyn czyn przypisany mi przez sędzię Beatę Stój w pkt. II.17 postanowienia z dnia 15 marca 2016 r. z art. 226 § 3 k.k. nie zawiera znamion czynu zabronionego. Poświadcza to sporządzany od kilkunastu lat przez prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, zacytowany wyżej dowód. Wskazanie doktryny prawnej prezentowane przez niego jako słuszne.

Opisałem go– podając zacytowane wyżej twierdzenia prof. A. Zolla oraz innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego – na str. 14-16 pisma z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Załączyłem do niego kserokopie okładki i strony 1131 Kodeksu karnego część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business.

Umknęły uwadze prokuratora Krzysztofa Domagały.

xxx

 

Zdaniem Faktu Zbigniew Ziobro to największy pracuś w rządzie Beaty Szydło.

Rzeczywiście, udowodnił, że potrafi działań dynamicznie i skutecznie. Gdy chodzi o dobry dla niego PR.

Gdy w dniu 26 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa wydał wyrok nakazowy nakładając karyę grzywny w kwocie 200,00 zł na pracownika drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum Z. Ziobro zareagował natychmiast. Tego samego dnia opublikował swoje oświadczenie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym o wydanym przez niego nakazie przystąpienia do sprawy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Media informowały:

 

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości – jako prokurator generalny – zdecydował, że Prokuratura Okręgowa

w Łodzi włączy się do sprawy prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa. Chodzi o jego wyrok nakazujący zapłatę 200 zł grzywny przez pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił wykonania zlecenia

dla Fundacji LGBT Business Forum. (…) jako prokurator generalny, zdecydował, jak napisał w oświadczeniu,

o przystąpieniu przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi do postępowania przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Widzewa. Celem jest obiektywne rozpatrzenie złożonego wniosku o ukaranie, mając na względzie zasady wolności sumienia i zdrowego rozsądku.
Źródło: Maciej Kałach, „Zbigniew Ziobro nakazuje zbadać wyrok łódzkiego sądu w sprawie roll up’u LGBT”; Czytaj więcej: http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/lodz/a/zbigniew-ziobro-nakazuje-zbadac-wyrok-lodzkiego-sadu-w-sprawie-roll-upu-lgbt,10448722/

 

Mnie Zbigniew Ziobro odmówił udzielenia pomocy 9 lat temu, zignorował nie tylko moje prośby, które do niego kierowałem, ale także zawiadomienie, które w.w. pismem z dnia 15 marca 2007 r. /Załącznik 3/ skierował do niego prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj, że byłem ścigany za czyny, które popełniły inne niż ja osoby, w innym mieście niż ustaliła prokurator R. Ridan, i trwa w swoim stanowisku.

Teraz – po 9 latach, gdy miał okazję zrehabilitowania się… oszukał mnie.

Za pośrednictwem Faktu informuje Polaków – Załącznik 13:

Ziobro: Chcę zmieniać sądy”

„Fakt”, 28.09.2016, s. 3 – Załącznik 13

Przypomnę, że prokuratorem może być tylko osoba o nieskazitelnym charakterze:

 

Prokuratorem może być powołany ten, kto (…) 2. jest nieskazitelnego charakteru.

Artykuł 14.1. ustawy o prokuraturze z dnia 20 czerwca 1985 r.

 

Zbigniew Ziobro jest prokuratorem generalnym… Powinien zatem być osobą o szczególnie nieskazitelnym charakterze.

A to przecież posraniec jest, czyli – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” – skurwysyn, który udaje prawego i dobrego człowieka.

A kierowany przez Pana Fakt mu w tym pomaga.

 

Co do reformy prokuratury, którą zdaniem Faktu bardzo sprawnie przeprowadził Zbigniew Ziobro, to na tym ona także polegała, że do Prokuratury Krajowej ściągnął z Prokuratury Okręgowej w Krakowie prokuratora Piotra Kosmatego.

To ten, któremu zwierzchnicy powierzyli do prowadzenia śledztwo w sprawie zagłodzenia na śmierć w Areszcie Śledczym w Krakowie niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letniego obywatela Rumunii Claudiu Crulicę. Skonał z głodu w dniu 18 stycznia 2008 r. w następstwie prowadzonego od 10 września 2007 r. protestu głodowego.

Po jego głodowej śmierci… dziennikarka Tygodnika Powszechnego Małgorzata Nocuń ustaliła, że go w dniu popełnienia przypisanych mu czynów – kradzież portfela sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a następnie kwoty 22,5 tys. zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.

Nie zajęło jej to wiele czasu. Udała się – po prostu – do biura turystycznego, o którym C. Crulic mówił, że korzystając z jego usług opuścił Polskę przed dniem, w którym popełniono czyny, które jemu przypisano i za które pozbawiono go wolności, umieszczając w areszcie.

Okazało się, że nie kłamał. Wyjechał z Polski w dniu 10.07.2007 r., a przypisane mu czyny popełniono w dniu 11 lipca 2007 r., gdy on był w Mediolanie.

Śledczy Piotr Kosmaty ustalił, że w przypadku śp. C. Crulicy doszło do… nieumyślnego spowodowania śmierci.

Mordercy mają wiele do zawdzięczenia prokuratorowi Piotrowi Kosmatemu.

Czy uważa Pan, że można człowieka zagłodzić na śmierć nieumyślnie…?

A taka była linia rozumowania prokuratora Piotra Kosmatego, powołanego ostatnio przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do Prokuratury Krajowej.

Posraniec, Zbigniew Ziobro, i jego ferajna…

Wnoszę jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 57 do ściągnięcia tutaj.

  1. Robert Feluś Redaktor naczelny Faktu – Jeden Donald zastąpił drugiego”; Fakt, 10-11 listopada 2016, s. 2
  2. Filary rządu – Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro”, Fakt, 16.11.2016, s. 2
  3. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r., data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r.
  4. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.
  5. Głodówka protestacyjna Zbigniewa Kękusia” , “Tylko Polska”, 16.06.2011 r.
  6. Prokuratura Generalna, sygn. akt PG IV KSK 699/11, Kasacja z dnia 22 sierpnia 2011 r. od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygnatura akt II K 451/06
  7. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11
  8. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r.
  9. Pismo Z. Kękusia z dnia 13 czerwca 2016 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry
  10. Prokuratura Krajowa, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PK IV Ksk 1046.2016, pismo prokuratora Krzysztofa Domagały z dnia 5 września 2016 r.
  11. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r.
  12. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131
  13. Ziobro: Chcę zmieniać sądy”; „Fakt”, 28.09.2016, s. 3

 

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

2 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

3 Skurwysyn”«człowiek będący nieakceptowany z rozlicznych przyczyn przez nas samych bądź szersze grono»; Słownik Języka Polskiego

4 Wszystkie przepisy Kodeksu postępowania karnego podaję w brzmieniu sprzed nowelizacji Kodeksu, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r. ponieważ sprawa przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ jest rozpoznawana pod rządami przepisów Kodeksu sprzed jego nowelizacji.

5 Kapituła, wybierając Prawnika XX-lecia kierowała się jego wkładem w porządek prawny. Zdecydowano, że najbardziej na to zaszczytne miano zasługuje prof. Andrzej Zoll. Jego wpływ na kształt prawa karnego jest nie do przecenienia. Zoll jest profesorem zwyczajnym, przez wiele lat kierował Katedrą Prawa Karnego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Brał udział w obradach Okrągłego Stołu. Był członkiem i przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Był sędzią, prezesem Trybunału Konstytucyjnego, rzecznikiem praw obywatelskich. Laudację na jego cześć wygłosił Marek Biernacki, minister sprawiedliwości. – Aby zrozumieć, dlaczego jest postacią szczególną, nie wystarczy wymienienie tych zasług i tytułów. Konieczna jest chwila refleksji, aby zrozumieć, jak ważna dla rozwoju kraju była postawa i zestaw wartości, które reprezentuje profesor Zoll”

Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/791157,zlote-paragrafy-2014-andrzej-zoll-prawnikiem-xx-lecia.html