Ludzie Kaczyńskiego – czy szef w resorcie sprawiedliwości biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS Z. Ziobro oszuka Posła Agnieszkę Ścigaj?

Ziobro: Chcę zmieniać sądy”

„Fakt”, 28.09.2016, s. 3

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

W poprzednich informowałem Państwa, jak Zbigniew Ziobro chronił interesu sędziów, prokuratorów, rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla i jego małżonki adw. Wiesławy Zoll, gdy przed laty był po raz pierwszy ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, a oni chcieli mnie uczynić przestępcą. Bo jedni się na mnie pogniewali za słowa prawdy o nich publikowane w Internecie przez członków Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, a drudzy postanowili, że dopomogą tym pierwszym w zniszczeniu mnie.

Okazał się dla nich Zbigniew Ziobro użyteczny.

Dopięli celu. Mimo że Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztof Łapaj poinformował ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę pismem z dnia 15 marca 2007 r. /Załącznik 1/, że nie ja byłem sprawcą czynów, za które mnie ścigano.

Kilka lat upłynęło i ponownie minister sprawiedliwości – prokurator generalny Zbigniew Ziobro ponownie mnie oszukał. W tej samej sprawie. We wrześniu tego roku. Informowałem Państwa o tym.

Czy oszuka także Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszkę Ścigaj, która pismem do niego z dnia 29 listopada 2016 r. /Załącznik 2.1/ poprosiła go o zweryfikowanie, czy zgodne z kilkoma podanymi przez nią przepisami prawa było orzeczenie, którym sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój przypisała mi czyny, o których Prezes ZG SOPO K. Łapaj poinformował go ponad 9 lat temu, że nie ja byłem ich sprawcą?

 

Jakkolwiek podaje o sobie Zbigniew Ziobro na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej xxx, to jednak mnie od 2006 roku utwierdza w przekonaniu, że albo jest absolutną moralną miernotą, albo że bardzo kiepski z niego prawnik. Nie można wykluczyć, że w grę wchodzą obydwa przypadki, tj. że jest Zbigniew Ziobro moralnym zerem – na co już przed laty zwrócił mu uwagę Leszek Miller – i prawnikiem ignorantem. Z tą ignorancją rzeczywiście coś jest na rzeczy. W. Czuchnowski informował w ubiegłym roku:

Jako prawnik oblał w Krakowie egzamin na aplikację prokuratorską

i zdał go dopiero w Katowicach.”

Źródło: Wojciech Czuchnowski, „Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości [SKŁAD RZĄDU]”, 09 listopada 2015, http://wyborcza.pl/1,75398,19160802,zbigniew-ziobro-minister-sprawiedliwosci-sklad-rzadu.html?disableRedirects=true

 

 

Wprawdzie Zbigniew Ziobro podaje o sobie na stronie internetowej Sejmu:

Wykształcenie: wyższe

Ukończona szkoła: Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Wydział Prawa, Prawo – magister (1994)

Zawód: prawnik”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/posel.xsp?id=452&type=A

 

ale pomny moich z nim doświadczeń od 2006 roku – a także z wieloma innymi absolwentami Uniwersytetu Jagiellońskiego, prawnikami, sędziami, prokuratorami, a także z chronionym przez Zbigniewa Ziobrę, przez wiele lat kierownikiem Katedry Prawa Karnego UJ profesorem ignorantem Andrzejem Zollem – w obawie, że znowu wysłuży się moim przeciwnikom procesowym, skierowałem pismo do niego z dnia 5 grudnia 2016 r. /Załącznik 2/, którym przybliżyłem mu między innymi jakie stanowisko w kwestiach zgłoszonych mu przez Posła Agnieszkę Ścigaj w.w. pismem z 29.11.2016 r. zaprezentowali Prokurator Generalny, Sąd Najwyższy, a także wyżej wymieniony, jeden z największych autorytetów w dziedzinie prawa karnego, prof. dr hab. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były Rzecznik Praw Obywatelskich, były przewodniczący Rządowego Centrum Legislacji, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, były przez wiele lat kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w kwietniu 2014 r. obdarowany przez „Dziennik Gazetę Prawną” tytułem „prawnik XX-lecia”.

 

To przykre, że nasze, prawych, uczciwych, wykształconych Polaków oraz naszych rodzin losy zależą od ludzi jak Zbigniew Ziobro.

Nawiasem mówiąc nie wiem, co w nim widzi Jarosław Kaczyński, że go, jednego z nie tylko najbardziej skompromitowanych polityków prawicy, ale przecież także zdrajcy PiS ponownie uczynił ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym.

Może wyjaśnienie stanowi informacja o Jarosławie Kaczyńskim, którą Janusz Palikot przekazał słuchaczom radia ZET:

 

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

 

Jeśli służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksualistą, a on sam to ukrywa przed nami, może to być ze szkodą dla Polski i Polaków. Ben Klassen podaje:

 

Dzisiaj na świecie, a szczególnie w Ameryce, widzimy Żydów kontrolujących najważniejsze urzędy. (…)

W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem.

Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu,

muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”.

(…) Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż,

takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego,

czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości. Tacy ludzie łatwo stają się zdrajcami swojej rasy

i pachołkami Żydów.

Źródło: Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973, s. 74-82

 

 

 

Najpewniej z podanej przez Bena Klassena przyczyny – podatność na szantaż – Janusz Palikot podał do publicznej wiadomości, że „Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą.”

Ja mam prawo uważać Jarosława Kaczyńskiego za pachołka Żydów. Okrutnych, kłamliwych, naruszających prawo i pozbawiających mnie – a w przeszłości także moje małoletnie dzieci – możności korzystania z moich praw obywatelskich. Więcej na ten temat w materiałach umieszczonych na stronie www.kekusz.pl.

Ze względu na zagrożenie opisane przez B. Klassena pytałem kilkukrotnie Jarosława Kaczyńskiego w pismach skierowanych do niego, czy jest homoseksualistą. Na żadne z nich J. Kaczyński nie odpowiedział.

Chronieniem interesów Żydów, okrutnych, kłamliwych, naruszających prawo i pozbawiających mnie – a w przeszłości także moje małoletnie dzieci – możności korzystania z moich praw obywatelskich pupil Jarosława Kaczyńskiego Zbigniew Ziobro do złudzenia przypomina swojego łaskawcę.

 

Co do relacji J. Kaczyński – Z. Ziobro nie można wykluczyć, że jeśli J. Kaczyński rzeczywiście, jak twierdzi Janusz Palikot, jest pederastą, to łaskawość okazywana przez niego Z. Ziobrze – w tym wyciągnięcie go w 2015 roku z politycznego niebytu i wprowadzenie do Sejmu – który przecież tak jego, jak i PiS nie raz skompromitował, a PiS w dużej mierze z jego winy przegrało wybory w 2007 roku może mieć przyczynę w zafascynowaniu J. Kaczyńskiego – na przykład – urodą Zbigniewa Ziobry.
Bo raczej nie jego morale i wiedzą prawniczą.

A może Zbigniew Ziobro jest protegowanym obcych służb, które wymusiły na Jarosławie Kaczyńskim jego promowanie, szantażując go podaniem do publicznej wiadomości na szeroką skalę informacji o jego, ukrywanej przez niego, orientacji seksualnej.

Być może inna jest odpowiedź. Tylko Jarosław Kaczyński ją zna. Z całą wszak pewnością nie jest dobrze dla Polaków, że rządzą nami amoralni ignoranci, jak Zbigniew Ziobro i mogący ulegać szantażystom funkcjonariuszy służb obcych państw krypto-pederaści, jakim według Janusza Palikota jest Żyd Jarosław Kaczyński.

 

Pragnę wyjaśnić, że moje uwagi dotyczące Żydów nie są skutkiem mojego tzw. antysemityzmu, czy też żydofobii, lecz mają przyczynę w moich od ponad dekady osobistych doświadczeniach z Żydami ze zmajoryzowanych przez nich systemów prawnego i politycznego Rzeczypospolitej Polskiej, moim zdaniem niesłusznie definiowanej przez Konstytucję:

 

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Nie mam też nic przeciwko pederastom – o ile połączeni w pary nie chcą dzieci do adopcji, bo temu się kategorycznie sprzeciwiam – jakkolwiek pederastia zupełnie niedawno była uważana za chorobę, a w niektórych krajach wciąż jest uważana za takową. Wskazać także należy, że niedawno w Polsce obowiązywała ustawa, którą K. Baliński tak opisał w książce pt. „MSZ polski czy antypolski”:

 

W kierownictwie MSZ Geremka /Berele Lewartow – ZKE/, oprócz tak licznej mniejszości etnicznej, swych przedstawicieli miały także mniejszości seksualne, czyli zboczeńcy, według terminologii ministra Kapery

lub dyplomaci „o odmiennym obyczaju seksualnym” według Kuratowskiej (wówczas „naszej” ambasador w Pretorii

i laureatki nagrody pederastów). Jeden z wiceministrów nosił przezwisko „farbowana ciota”.

Obowiązująca wówczas Ustawa o dostępie do tajemnicy państwowej dewiacje seksualne traktowała jako przeciwwskazanie dla zatrudnienia na stanowisku o dostępie do informacji niejawnych.

Inkryminowany certyfikat dostępu jednak otrzymał.”
Źródło: Krzysztof Baliński, „MSZ polski czy antypolski”, Wydawnictwo Bollinari Publishing Mouse,

Wydanie IV poprawione, Warszawa 2016, s. 44-45

 

Zmieniają nam obyczaje, zmieniają prawo…

Ustawa, o której informuje K. Baliński mogła zostać wprowadzona z przyczyn podanych przez B. Klassena. Jeśli pederasta ukrywa swoje zboczenie, według terminologii byłego ministra Kapery, czy też „odmienny obyczaj seksualny” według Kuratowskiej, może stać się obiektem szantażu. Na przykład przez służby obcych państw.

 

Nie wiem, czy Żyda pederastę Jarosława Kaczyńskiego ktoś szantażuje. Jego niektóre decyzje personalne budzą wszak mnóstwo wątpliwości i do złudzenia przypominają te B. Geremka, o których K. Baliński napisał:

 

Nie sposób przeoczyć, że wszyscy ministrowie spraw zagranicznych III RP, z Geremkiem na czele, ostentacyjnie faworyzowali pewną mniejszość etniczną, szczególnie dzieci twórców Polski Ludowej. Tradycją stało się obsadzanie stanowisk na zasadach dynastycznych ludźmi o biografiach podobnych do Geremka, a najlepszym układem kadrowym stał się notes wujka Bronka i „żydowski telefon zaufania”. Tak jak za czasów jego ZMP-owskiej młodości decydowało pochodzenie klasowe, tak dziś decyduje rasowe. W 1989 r. w MSZ zaroiło się od takich nazwisk jak: Szlajfer, Meller, Minc, Reiter, Schnepf, Winid, Kranz, Ananicz, Lindenberg Perlin. Modelowym wręcz przykładem i dowodem na zasadność stwierdzenia Janusza Kobylańskiego: „to tragedia, że w polskim MSZ 80 proc. stanowisk mają Żydzi”, jest Ryszard Schnepf, syn pochodzącego z Ukrainy żydowskiego funkcjonariusza NKWD, jednego z szefów społeczności żydowskiej w Polsce.”

Źródło: Krzysztof Baliński, „MSZ polski czy antypolski”, Wydawnictwo Bollinari Publishing Mouse,

Wydanie IV poprawione, Warszawa 2016, s. 58-59

 

Teraz mamy w organach władzy ustawodawczej i wykonawczej układ kadrowy jakby oparty na notesie Żyda pederasty Jarosława Kaczyńskiego. Z fatalnymi skutkami… A. Duda, J. Gowin, Z. Ziobro, M. Wassermann, M. Morawiecki itd. itp.

Jako uzupełnienie do niniejszego e-mail’a proszę potraktować zamieszczony na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.pl film pt. „Zbigniew Kękuś otrzymuje wsparcie ze strony posła Ruchu Kukiza Agnieszki Ścigaj”.

Na szczęście oprócz cwanych amoralnych Żydów krypto-pederastów – czyli zboczeńców według terminologii byłego ministra Kapery lub osób „o odmiennym obyczaju seksualny” według Kuratowskiej – broniących interesów Żydów polonofobów i polakożerców jak m.in. Jarosław Kaczyński oraz ich pupili amoralnych ignorantów karierowiczów jak m.in. Zbigniew Ziobro są we władzach Rzeczypospolitej Polskiej prawe i odważne kobiety.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 5 grudnia 2016 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny

ul. Rakowiecka 26/30

02-528 Warszawa

 

Sygn. akt:

  1. Prokuratury Krajowej: PK IV Ksk 1046.2016
  2. Sądu Rejonowego w Dębicy II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/

 

Dotyczy:

  1. Uzupełnienie do pisma z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, Adresata niniejszego pisma – Załącznik 1.
  2. Uzasadnienie do wniosków przedstawionych przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszkę Ścigaj w piśmie z dnia 29 listopada 2016 r. – Załącznik 1.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Ziobro: Chcę zmieniać sądy”

„Fakt”, 28.09.2016, s. 3

 

Uzasadnienie

 

Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszka Ścigaj skierowała do Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, Adresata niniejszego pisma, pismo z dnia 29 listopada 2016 r. o treści – Załącznik 1: „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszka Ścigaj Kraków, dnia 29 listopada 2016 roku Sz. P. Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny

Szanowny Panie Ministrze,

W ostatnim czasie do mojego Biura Poselskiego zgłosił się Pan Zbigniew Kękuś z prośbą o podjęcie interwencji w jego sprawie.

Dlatego też zwracam się do Pana Ministra w związku z postanowieniem Sądu Rejonowego w Dębicy II Wydziału Karnego, wydanym do sygnatury akt II K 407/13 (uprzednio II K 451/06, II K 854/10), z dnia 15 marca 2016 roku w sprawie karnej Pana Zbigniewa Kękusia oskarżonego aktem oskarżenia Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/ o przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., z art. 226 § 3 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz z art. 241 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., w celu weryfikacji, czy wydane prawomocne postanowienie kończące postępowanie do sygn. akt II K 407/13 było zgodnie z dyspozycją:

  1. art. 366 § 1 k.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych oskarżonemu przestępstw,
  2. art. 40 § 1 pkt 7 k.p.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych oskarżonemu przestępstw,
  3. art. 212 § 4 k.k. w zw. z art. 60 § 1 k.p.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego oskarżonemu w pkt. I.2, postanowienia z dnia 15 marca 2016 roku, tj. z art. 216 § 2 kk i art. 212 § 2 w zw. z art. 12 k.k.
  4. art. 226 § 3 k.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego oskarżonemu w pkt. II.17 postanowienia z dnia 15 marca 2016 roku, tj. z art. 226 § 3 k.k. i art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 kk. w zw. z art. 12 k.k.

 

Jednocześnie wskazuję, iż z przedstawionego przez Pana Zbigniewa Kękusia postanowienia z dnia 15 marca 2016 oku wynika, iż przypisano mu następujące czyny, tj.: /wykaz 18 przestępstw przypisanych mi postanowieniem z 15.06.2016 r. – ZKE/.

Konstatując, proszę o ustosunkowanie się do powyższego pisma, zgodnie z zakreślonym we wstępie jego przedmiotem.

Z poważaniem, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszka Ścigaj”
Dowód: Pismo z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj do ministra

sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry – Załącznik 1

 

W związku z:

  1. Wnioskiem o zweryfikowanie zgodności postanowienia z 15.03.2016 r. z dyspozycją art. 366 § 1 k.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi przestępstw wskazać należy, w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ w dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny Andrzej Seremet wniósł do Sądu Najwyższego na podstawie art. 366 § 1 k.k. kasację /sygn. akt PG IV KSK 699/11/ na moja korzyść w zakresie zarzutów z pkt. II i XVIII prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/, na podstawie której Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 26 stycznia 2012 r. /sygn. akt IV KK 272/11/ uchylił wyrok z dnia 18 grudnia 2007 r. w w.w. zakresie na moją korzyść.
  2. Wnioskiem o zweryfikowanie zgodności postanowienia z 15.03.2016 r. z dyspozycją art. 40 § 1 pkt 7 k.p.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi przestępstw, wskazać należy, że:
    1. w dniu 14 czerwca 2013 r. sędzia referent w sprawie do sygn. akt II K 407/13 Beata Stój wydała orzeczenie kończące postępowanie w pierwszej instancji,
    2. orzeczenie sędzi Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r. zostało uchylone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie orzeczeniem z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II Kz 246/13,
    3. art. 40 § 1 k.p.k. stanowi: „Sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli: (…) 7) brał udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone.”,
  3. Wnioskiem o zweryfikowanie zgodności postanowienia z 15.03.2016 r. z art. 212 § 4 k.k. w zw. z art. 60 § 1 k.p.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego mi w pkt. I.2 wskazać należy, że:
    1. w pkt. I.2 postanowienia z 15.03.2016 r. przypisano mi przestępstwo z art. 212 § 2 k.k.,
    2. artykuł 212 § 4 k.k. stanowi:„Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
    3. art. 60 § 1 k.p.k. stanowi:„W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny.”
    4. prokurator oskarżyciel Radosława Rodan niedopełniła obowiązku z art. 60 § 1 k.p.k. i nie wykazała w akcie oskarżenia z 12.06.2006 r., że w przypadku zarzutu z pkt. II aktu oskarżenia z 12.06.2006 r. /pkt. I.2 postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z 15.03.2016 r./ interes społeczny wymagał ścigania mnie z art. 212 § 2 k.k. z oskarżenia publicznego.

Fakt niedopełnienia przez prokuratora oskarżyciela Radosławę Ridan w przypadku czynu przypisanego mi w pkt. II aktu oskarżenia /pkt. I.2 postanowienia z dnia 15.03.2016 r./ obowiązku określonego w art. 60 § 1 k.p.k. poświadczył – pośrednio – Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do mnie z dnia 7 stycznia 2010 r. podając w sprawie w.w. wyroku sędziego T. Kuczmy z 18 grudnia 2007 r. – Załącznik 2: „Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/02/K.Ku Warszawa 7.01.10 Zespół Prawa Karnego Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Działając z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich uprzejmie informuję, iż po dokonaniu analizy akt Rzecznik nie znalazł podstaw do wniesienia na Pana korzyść kasacji od : – prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06, którym za popełnienie czynów z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk został Pan skazany na karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych przy określeniu 1 stawki na kwotę 100 złotych.
(…) Przestępstwo z art. 212 § 2 kk jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego, jednakże art. 60 § 1 kpk zezwala prokuratorowi na wszczęcie postępowania w tego rodzaju sprawach, jeżeli wymaga tego interes społeczny, a ocena w tym zakresie należy do prokuratora. Tak więc, wszczęcie postępowania i przedstawienie Panu zarzutów oraz w następstwie tego, wniesienie aktu oskarżenia,
którym zarzucono Panu popełnienie czynów nie tylko z art. 226 § 1 kk ale i w zbiegu z art. 212 § 2 kk (stanowiącym przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego), stanowi wyrażenie przez prokuratora swojej woli realizacji uprawnienia wynikającego z art. 60 § 1 kpk. Fakt powołania przez oskarżyciela publicznego kwalifikacji prawnej czynu ściganego z oskarżenia prywatnego jest równoznaczne ze ściganiem przez niego czynu w całej jego postaci, a więc i w zakresie prywatnoskargowym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2007 r., sygn. IV KK 251/07, OSN w SK 2007/1/2098). Tak więc zaistniała skarga uprawnionego oskarżyciela, dopuścił się Pan popełnienia czynów z art. 212 § 2, nie zaistniały okoliczności stanowiące o wyłączeniu odpowiedzialności karnej, a zatem błędne przyjęcie kumulatywnego zbiegu z art. 226 § 1 kk nie miało istotnego wpływu na treść wyroku skoro podstawę wymiaru kary stanowił przepis art. 212 § 2 kk.”
Dowód: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/02/K.Ku, pismo Głównego Specjalisty

w Zespole Prawa Karnego Krystyny Kupczyńskiej do Z. Kękusia z dnia 7 stycznia 2010 r. – Załącznik 2

W przypadku czynu przypisanego mi przez sędzię B. Stój w postanowieniu z dnia 15.03.2016 r. /pkt. II aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z dnia 12.06.2006 r./ – zniesławienie wykonującej wolny zawód adwokata Wiesławy Zoll – przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. przypisano mi samoistnie, nie w zbiegu z art. 226 § 1 k.k. Było zatem ustawowym obowiązkiem prokurator R. Ridan zastosować się do wymogu określonego w art. 60 § 1 k.k.: „W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego prokurator wszczyna postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego, jeżeli wymaga tego interes społeczny.”

Wskazać należy, że wydanym pod redakcją prof. A. Zolla Komentarzu do kodeksu karnego podano – Załącznik 3: Art. 212 Tryb ścigania. Przestępstwo zniesławienia zarówno w trybie podstawowym jak i kwalifikowanym jest ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4). Oznacza to, że ustawodawca możliwość pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej uzależnił od woli pokrzywdzonego. (…) W sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego akt oskarżenia może też wnieść prokurator. Warunkowane jest to jednak stwierdzeniem z jego strony, iż wymaga tego interes społeczny (art. 60 § 1 k.p.k.)
Dowód: Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową

Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 967-958 – Załącznik 3

W przypadku przestępstwa przypisanego mi przez sędzię B. Stój w pkt. I.2 postanowienia z 15.03.2016 r. /pkt II aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r./ prokurator R. Ridan nie stwierdziła w akcie oskarżenia, że interes społeczny wymagał ścigania mnie z oskarżenia publicznego za ścigane z oskarżenia prywatnego przestępstwo opisane w art. 212 § 2 k.k., czyli za zniesławienie adwokat Wiesławy Zoll.

Z tzw. ostrożności procesowej pragnę zauważyć, że jakkolwiek sędzia B. Stój przypisała mi w pkt. I.2 postanowienia z 15.06.2016 r. na podstawie pkt II aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r. przestępstwo zniesławienia opisane w art. 212 § 2 k.k., to obie nazwały je w sporządzonych przez nie opisach czynu „znieważeniem”.
Wskazać zatem należy, że Wiesława Zoll nie jest funkcjonariuszką publiczną – adwokat nie jest funkcjonariuszem publicznym – i nawet gdyby prokurator R. Ridan ścigała mnie za znieważenie Wiesławy Zoll, to mogła to czynić wyłącznie z art. 216 § 2 k.k. Przestępstwo opisane w art. 216 jest – tak samo jak przestępstwo opisane w art. 212 k.k. – ścigane z oskarżenia prywatnego. Artykuł 216 § 5 Kodeksu karnego stanowi: „Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. i ma wobec niego zastosowanie opisany wyżej wymóg określony w art. 60 § 1 k.k.

  1. Wnioskiem o zweryfikowanie zgodności postanowienia z 15.03.2016 r. z art. 226 § 3 k.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego mi w pkt. II.17 wskazać należy, że:
    1. art. 226 § 3 k.k. stanowi:„Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”
    2. w pkt. II.17 postanowienia z dnia 15.03.2016 r. Z. Kękusiowi przypisano z art. 226 § 3 k.k. sprawstwo przestępstwa opisanego jako:„wbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniuzgórypowziętegozamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowego ZarząduGłównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypod domenązkekus.w.interia.pl,znieważyłurządRzecznikaPrawObywatelskich, używającwobecpiastującego go Andrzeja Zollasłów obraźliwych, i pomówił go otakie postępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćgowopiniipublicznejinarazićnautratę zaufaniapotrzebnego dlapiastowanego urzędu, tj.oprzestępstwozart.226§3k.k.iart.212§2k.k.wzw.zart.11§2k.k.wzw.zart.12k.k.”,
    3. w teorii prawa karnego dominuje pogląd, że przedmiotem ochrony art. 226 § 3 k.k. są jedynie konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej, a inne organy nie korzystają z jego ochrony. Organ konstytucyjny Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest zaliczany do konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej. Andrzej Zoll wyjaśnia dlaczego – Załącznik 4:„Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.”
      Źródło:Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją

naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131 – Załącznik 4

 

Wnoszę o uwzględnienie wyjaśnień jak wyżej w odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj – Załącznik 1.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 19 do ściągnięcia tutaj

  1. Pismo z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry
  2. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-422333-II/02/K.Ku, pismo Głównego Specjalisty w Zespole Prawa Karnego Krystyny Kupczyńskiej do Z. Kękusia z dnia 7 stycznia 2010 r.
  3. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 967-958
  4. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131