Kard. S. Dziwisz z frakcji Kościoła Katolickiego zakłamanego i jego „owieczki”, czyli kto i jak Polaków „rżnie na kasie”

Chcemy być przejrzyści.”
Kard. Stanisław Dziwisz, 28 września 2010 r.

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a przesyłam Państwu w interesie społecznym.

Załączam do niego moje pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. do ks. kard. Stanisława Dziwisza, którym kieruję wniosek do niego – Załącznik IX: Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy adresat niniejszego pisma jest członkiem rodziny burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła.”

Pismo jak wyżej kard. Stanisław Dziwisz otrzyma po tym, jak w dniu 21 stycznia 2017 r. odbyła się w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie – Łagiewnikach msza w jego, odchodzącego na emeryturę, intencji.

Nie wysłałem go wcześniej, żeby się z mediów dowiedzieć, czy na pożegnaniu było, jak poinformowałem kardynała w piśmie z 20.01.2017 r.

Poza tym, że zapowiedziałem kard. S. Dziwiszowi, jak będzie przebiegało jego pożegnanie poinformowałem go także, że uważam, iż zmarnował życie – a przynajmniej ostatnich 11 lat – zachowując się w sprzeczności z wartościami, zasadami, które głosił.

Wprawdzie informował nas, że za swoje motto wybrał słowa Jana Pawła II „Człowiek jest drogą Kościoła”, to nie traktuje ludzi jednakowo. Ma trzódkę uprzywilejowanych, a „owieczki”, które darzy sympatią świetnie na tym wychodzą. Dla reszty są to często „czarne owce”.

Informowałem kard. S. Dziwisza kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat, że jakkolwiek buduje konstrukcje słowne, które zapierają dech w piersiach, to w parze z tymi słowami nie idą jego zachowania.

Ciekaw jestem, czy w ostatnim tygodniu pełnienia funkcji Administratora Apostolskiego Archidiecezji Krakowskiej – w dniu 28 stycznia odbędzie się ingres abp Marka Jędraszewskiego, wyznaczonego przez papieża Franciszka na Metropolitę Krakowskiego i po nim kard. Dziwisz zostanie emerytem – znajdzie w sobie odwagę, by odpowiedzieć na mój wniosek.

Eksperci wszystkich dziedzin z zakresu organizowania imprez masowych, w tym m.in. z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, oraz przedstawiciele władz Krakowa, prezydent J. Majchrowski i wojewoda małopolski Józef Pilch, zdecydowanie sprzeciwiali się organizacji Światowych Dni Młodzieży w Brzegach k. Wieliczki, gdy kard. S. Dziwisz ogłosił decyzję, że tam odbędą się niektóre z uroczystości ŚDM. Wskazywali na wiele ogromnych związanych z tą lokalizacją zagrożeń dla 3 mln młodych ludzi, którzy według szacunków z marca 2016 r. Rządowego Centrum Bezpieczeństwa mogli uczestniczyć w mszy kończącej ŚDM. W Raporcie RCB podano: „Należy bardzo poważnie rozważyć podjęcie decyzji o zmianie lokalizacji Mszy Posłania, tak aby możliwe było optymalne zabezpieczenie uroczystości” – czytamy. Wspomniano również, że założenia, że w mszy w Brzegach będzie uczestniczyć ok. 2 mln osób są „optymistyczne”,bo istnieje przypuszczenie, że w uroczystości weźmie udział 3 mln wiernych.

Premier Beata Szydło osobiście, dwukrotnie, prosiła kardynała o zmianę decyzji, a pracownicy z jej otoczenia załamywali ręce – jak informowały media – nad uporem krnąbrnego kardynała.

Wielu zastanawiało się nad przyczynami tego uporu. Kardynał dopiął swego.

Okazuje się, że jakkolwiek kard. S. Dziwisz ogłosił publicznie decyzję o Brzegach jako lokalizacji ŚDM kilka miesięcy przed tym, gdy miały się odbyć, to podjął ją – jak donoszą media – w lipcu… 2013 roku.

I tak się złożyło, że ci, którzy „mieli nosa” – czy też działali w oparciu o tzw. dobrze poinformowaną intuicję – zarobili krocie.

Zainwestowali w zakup błotnistego ugoru w Brzegach, który kard. S. Dzwisz zamienił decyzją o lokalizacji tam ŚDM w… zmeliorowane na koszt państwa działki.

Przeistoczenie nabywców ugoru w Brzegach w krezusów nie jest jedyną zasługą kardynała. Światowe Dni Młodzieży w Brzegach okazały się ogromnym sukcesem, co może skutkować spełnieniem marzenia burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła, o którym tak piszą:

Dni Młodzieży miały być też dla Kozioła trampoliną do stanowiska ambasadora w Watykanie.

Od dawna wiadomo, że to jedno z największych jego marzeń.”

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Według mej wiedzy burmistrz Artur Kozioł i kard. Stanisław Dziwisz są powiązani węzami rodzinnymi. Być może one są przyczyną zażyłości od lat między nimi, w tym wieloma usługami promocyjnymi wyświadczonymi przez kardynała władzom Wieliczki.

Pytałem dwukrotnie burmistrza A. Kozioła, czy łączą go z kard. S. Dziwiszem więzy rodzinne. Dwukrotnie odpowiedział mi w imieniu burmistrza sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś – Załącznik I.4, Załącznik I.6: „Żądane przez Pana informacje nie są informacją publiczną w rozumieniu wskazanej powyżej ustawy, a jednocześnie brak jest podstaw do udzielenia żądanych przez Pana wyjaśnień na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ Pana pytanie dotyczy sytuacji osobistej osób wymienionych w Pana piśmie.

Urząd Miasta i Gminy w Wieliczce uprzejmie zawiadamia więc o tym, że brak jest zasadności dla udzielenia żądanej przez Pana informacji. Z poważaniem Sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś”

O ile niewykluczone, że „pasterz” Dziwisz narażał zdrowie i życie zaproszonych przez siebie wiernych, żeby dopomóc burmistrzowi A. Koziołowi – niewykluczone, że członkowi swej rodziny – w spełnieniu marzenia, to z całą pewnością społeczeństwo, znaczy Polacy, pokryli koszty jego decyzji. Najpewniej nigdy nie dowiemy się, w jakiej kwocie. Media informują:

(…) W mediach pojawiały się pogłoski, że sama premier Beata Szydło wyrażała swoje obawy co do tej lokalizacji.

Czy dobrze się stało? Jesteśmy w pełni przygotowani, ale to było ogromne utrudnienie. Masa przygotowań, szkoleń, ogromne nakłady pracy. Wiele rzeczy trzeba było dopracować przez ten okres, jak choćby drogi ewakuacyjne – mówi dziś Pilch.

(…) – To jak rozegrał sprawę Brzegów, to mistrzostwo świata. Za pieniądze wszystkich zrobił z terenu zalewowego ładną część województwa – ocenia były radny powiatu. Koszty, jakie poniesie sama gmina, są owiane tajemnicą. Mimo licznych pytań dziennikarzy o tę kwestię.”

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Autorzy w.w. artykułu podejmują jeszcze jeden wątek dotyczący gruntów w Brzegach:

(…) Ale na kolejny wyraz niepokornego usposobienia nie trzeba było czekać długo, kiedy wybuchła tzw. afera gruntowa. Chodziło o sprawdzenie dokumentów dotyczących tego, w jaki sposób gmina weszła w posiadanie ziemi, na której ma odbyć się ŚDM. Gdy wojewoda małopolski (z ramienia PiS) poprosił o materiały w tej sprawie, burmistrz przez długi czas zwlekał z ich wydaniem. Dostarczył je ostatecznie dopiero wtedy, gdy Józef Pilch zagroził, że do urzędu przyjedzie CBA.”

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Jeśli gmina Wieliczka weszła w posiadanie gruntów w Brzegach przed podjęciem przez kard. Stanisława Dziwisza decyzji o tym, że tam odbędą się Światowe Dni Młodzieży, to znaczy, że albo na burmistrza A. Kozioła spłynęła łaska przewidywania – gmina Wieliczka zainwestowała w błotnisty ugór, który kardynał S. Dziwisz przekształcił jego decyzją w zmeliorowane na koszt państwa, w tym Państwa, Adresatów niniejszego e-mail’a, działki – albo burmistrz A. Kozioł znał decyzję kard. S. Dziwisza przed tym, zanim ten podał ją do publicznej wiadomości.

Być może znały ją także osoby, które kupowały ugór w Brzegach.
W takim przypadku potwierdziłby się powiedzenie premiera z czasów komuny, że: „kto ma informację, ten ma władzę”. W opisanym wyżej przypadku… pieniądze.

Dzisiaj, gdy przechodzi na emeryturę, informuje nas kard. S. Dziwisz w liście do wiernych z archidiecezji krakowskiej odczytanym w kościołach 18 grudnia 2016 r.: „Czuję również potrzebę powiedzenia słowa: przepraszam. Ma ono bardzo osobisty charakter, więc wypowiadam je wobec osób, które mimo moich najlepszych intencji i starań pasterskich poczuły się nie do końca zrozumiane, dotknięte lub niedocenione. Modlę się do Boga, aby wszystkim dał łaskę umocnienia, radości i nadziei.

Wyjaśniłem kardynałowi w piśmie z 20.01.2017 r., że:

  1. nie przyjmuję – też adresat w.w. listu – przeprosin, bo w pełni świadomie udzielał poparcia tym, co pozbawiają radości i nadziei.
  2. mnie nie musi obdarowywać łaskawością swej modlitwy, niech ją zostawi dla jego „owieczek” z trzódki ochoczo obdarowywanych przez niego łaską promowania.

Wyjaśniłem także kardynałowi, że to za niego powinni się modlić, bo niewykluczone, że rychło zajmie się nim prokurator. Wyjaśniłem, dlaczego.

Postępowanie przedstawiciela władzy kościelnej ks. kard. S. Dziwisza oceniam jako bardzo podobne do postępowania przedstawicieli władz świeckich.

Przedstawiciel władzy kościelnej, kard. S. Dziwisz ma dla nas… słowa. Informuje nas, że się za nas modli.

Politycy też mają dla nas słowa. W narcystycznych uniesieniach nad sobą informują nas o tym, jacy są wspaniali, a także obiecują, co dla nas zrobią.

A wszyscy razem… „rżną nas na kasie”.

W dodatku hierarchowie Kościoła Katolickiego nieustannie przypominają nam, że – zgodnie z wartościami katolickimi – mamy być tolerancyjni, wyrozumiali, że jak nas łajdak grzmotnie w jeden policzek, to mamy mu nadstawić ten, w który jeszcze nie dostaliśmy, że jak nas złodziej oskubie z części majątku, to mu mamy z własnej woli jeszcze dodać coś od siebie. A za to wszystko dostaniemy nagrodę… „tam”.

Ależ się z nas, powolnych takim, samobójczym, groźnym dla nas i naszych bliskich zasadom muszą śmiać wszelkiej maści złoczyńcy. Jak ci, na przykład, którzy żyją według wytycznych:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

Goje są poza ochroną prawa i Bóg „wystawił ich pieniądze Izraelowi”

Talmud,Baba Kamma 37b

Jest w porządku oszukać gojów”

Talmud,Sanhedryn 57a

Barbarzyńcy bogacą się naszym kosztem i krzywdzą nas „tu”, a my mamy żyć nadzieją, że im bardziej będziemy krzywdzeni „tu” i im „tu” będziemy bardziej łaskawi dla złoczyńców, to „tam” uzyskamy rekompensatę.

I tak od lat politycy promowani przez niektórych hierarchów z frakcji Kościoła Katolickiego obłudnego i zakłamanego, przekształcają Polskę w „folwark zwierzęcy”, w którym świnie – „ŚWINIA”«o człowieku, który wyrządził komuś krzywdę»; «o człowieku zachowującym się nieprzyzwoicie»:Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., s. 1013 – „strzygą” nas, „owieczki” i robią z nami, co im się rzewnie podoba.

Mamy do czynienia z „trójkątem zakłamania” – władza polityczna, władza kościelna i media.

Oto jeden z przykładów. Nawiązujący do opisanych wyżej zdarzeń.

W wydaniu „Faktu Kraków” z dnia 20 stycznia 2017 r. zamieszczono artykuł pt. „Wierni podziękują kardynałowi”, w którym autor podał m.in. – Załącznik 1:

Przez 11 lat służył Krakowowi, teraz przyszedł czas, żeby mu za to podziękować. W sobotę w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie – Łagiewnikach odbędzie się masz w intencji odchodzącego na emeryturę kardynała Stanisława Dziwisza (78 l.). Na to wzruszające pożegnanie zaproszeni są wszyscy mieszkańcy.

Kardynał zrezygnował z funkcji, po wielkim sukcesie, jakim okazały się Światowe Dni Młodzieży.
Źródło: „Wierni podziękują kardynałowi”; „Fakt – Kraków”, 20.01.2017 – Załącznik I

Wielkim sukcesem… finansowym były ŚDM dla „ferajny Dziwisza”, tj. osób, którym kardynał ujawnił decyzję, ukrywaną przed resztą „owieczek” przez ponad dwa lata, i za którą reszta „owieczek” zapłaciła trzymaną w tajemnicy kwotę.

Im, swoim „owieczkom”, przysłużył się „pasterz” Dziwisz. Reszty kosztem.

Pisząc o wielkim sukcesie kard. S. Dziwisza, jakim były ŚDM, „Fakt” już zapomniał o artykułach, które publikował na temat roli kard. S. Dziwisza w organizacji Dni, jak ten pod tytułem „Organizacja Światowych Dni Młodzieży w Brzegach to porażka – To przez nich ten bałagan”, w którym autorzy pytali– Załącznik II:

Jak to się stało, że z „wydarzenia na niespotykaną skalę robi się sprawa,

którą może załatwić burmistrz niewielkiej gminy z hierarchą kościelnym?
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Łukasz Maziewski, „Organizacja Światowych Dni Młodzieży w Brzegach to porażka – To przez nich ten bałagan”,; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2 – Załącznik II

Jako winnych bałaganu zaprezentowano – w tym publikując ich zdjęcia – kard. Stanisława Dziwisza i premier Ewę Kopacz.

Dzisiaj „Fakt” już nie pamięta, jak pytał „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?” i informował – Załącznik III:

Trzy krytyczne raporty, brak policyjnych helikopterów do zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży. Mimo to ta gigantyczna impreza, w której weźmie udział ponad dwa miliony pielgrzymów, najprawdopodobniej odbędzie się w miejscu, w którym odbyć się nie powinna – czyli w Brzegach – już 30 lipca.

(…) Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi” – czytamy w dokumencie przygotowanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

(…) Drugi alarmujący raport przygotowali specjaliści z Politechniki Krakowskiej.

Ostrzegają, że ewakuacja pielgrzymów z Brzegów może trwać 8 godzin. Wszystko przez tzw. wąskie gardła, czyli przejścia pod wiaduktami kolejowymi. Trzeci raport przygotował zespół w krakowskim ratuszu.

Podkreśla on problemy z łącznością. Tysiące dzwoniących pielgrzymów spowoduje przeciążenie sieci komórkowej. Potwierdzają to także analizy Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Ministerstwa Cyfryzacji. A to oznacza, że kłopoty z łącznością mogą mieć też funkcjonariusze służb mundurowych!”
Źródło: Agnieszka Burzyńska, Radosław Gruca, „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?”; „Fakt”, 7.04.2016, s. 2, 3 – Załącznik III

Owieczki” zapłaciły – czyli nas „ostrzyżono” – a „pasterz” Dziwisz dopiął swego. Jego ferajna zarobiła, a burmistrz Wieliczki Artur Kozioł zbił kapitał polityczny, który… też przecież ma finansowy wymiar. Kto wie, może sam też kupił kawałek ugoru w Brzegach… Albo ktoś z bliskich.

Co charakterystyczne, to że w dniu 21 stycznia 2017 r. kard. Dziwiszowi dziękowała także prezes Rady Ministrów Beata Szydło. Już mu wybaczyła, „ośli” – być może interesowny – upór, o którym „Fakt” pisał:

Hierarchów nie przekonała nawet szefowa rządu! Premier Szydło dwa razy spotkała się z kard. Dziwiszem (w styczniu i marcu). I w każdej rozmowie – jak wynika z naszych ustaleń – namawiała go do zmiany lokalizacji. –Jednak kardynał nie chce słyszeć o przenosinach. Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie – załamują ręce nasi informatorzy z otoczenia pani premier. Rząd ma związane ręce i bez woli organizatora nic zrobić nie może.”
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”;

„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik IX.2

Ludzie władzy, trzymają z ludźmi władzy…

Na uroczystość w dniu 19 listopada 2016 r. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana nie przybyła prezes Rady Ministrów Beata Szydło. Być może pakowała walizki na wyjazd z liczną grupą wicepremierów i ministrów swojego rządu do Izraela.

Przybyła pożegnać odchodzącego na emeryturę kardynała, który tyle jej przecież narobił kłopotów oraz wymusił na Skarbie Państwa sfinansowanie organizacji ŚDM w Brzegach wbrew jej także woli.

Obdarowała premier B. Szydło kard. S. Dziwisza łaskami miłosierdzia, wyrozumiałości, tolerancji.

Strzygą” nas „owieczki”, czyli „rżną na kasie” przecież razem… Za zyskowną dla wybranych decyzję „pasterza” Dziwisza zapłacimy przecież my, „owieczki”. Albo teraz z podatków, albo potem spłacając długi, które B. Szydło razem z M. Morawieckim zaciągają w ogromnym tempie, w tym sprzedając obligacje na najgorszych chyba w Europie warunkach.

xxx

Ciekaw jestem, czy kard. S. Dziwisz odpowie na moje pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Jak go poznałem, nie wątpię, że nie.

Od dnia 3 czerwca 2016 r. czekam na jego odpowiedź na umieszczony w złożonym w tym dniu pismem wniosek – Załącznik IV: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 3 czerwca 2016 r. do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza –

Załącznik IV

Potem, kilkoma pismami złożonymi osobiście w Kurii Metropolitalnej w Krakowie ponowiłem ten wniosek.

W dniu 21 lipca 2016 r. stawiłem się nawet osobiście – zapowiedziawszy uprzednio moje stawiennictwo wcześniej złożonym pismem – po odpowiedź.

Kanclerz Kurii ks. Krzysztof Tekieli poinformował mnie – oraz towarzyszące mi osoby – że kardynał S. Dziwisz przed Światowymi Dniami Młodzieży nie odpowie na mój wniosek i wyraził swoje oburzenie, że takowy złożyłem.

Od tego dnia w Kurii Metropolitalnej w Krakowie nie przyjmują pism, które chcę złożyć osobiście. Pouczono mnie, żebym je wysyłał pocztą. Narażają mnie na koszty…

Wskazać należy, że dokument, którego kserokopię załączyłem do w.w. pisma z dnia 3 czerwca 2016 r. potwierdza nadanie przez Loggia Eliseo Vatican I P2 urodzonemu w dniu 27 Aprile /kwiecień/ 1939 Stanislao Dziwisz 33 stopnia wtajemniczenia. Umieszczono na nim podpis: „Stanisław Dziwisz”Załącznik V.

Dokument ten zamieszczono w książce Henryka Pająka pt. „Zakazana polskość św. Piusa X”, Wydawnictwo „Retro”, Lublin 2013, s. 266

Pół roku minęło od zakończenia ŚDM, a kard. S. Dziwisz wciąż nie odpowiedział…

Wskazać natomiast należy, że takim samym charakterem pisma, jak na w.w. dokumencie wydanym przez Loggia Eliseo Vatican I P2 sporządzony został podpis „Stanisław kard. Dziwisz” pod życzeniami, które kard. S. Dziwisz złożył czytelnikom „Dziennika Polskiego” przed Świętami Bożego Narodzenia – Załącznik VI: „Dziennik Polski”, 24-26 grudnia 2016 r., s. 1, życzenia kard. S. Dziwisza.

Co charakterystyczne, to że ewentualną przynależnością Metropolity Krakowskiego kard. S. Dziwisza do Loggia Eliseo Vatican I P2 nie był zainteresowany… przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Skierowanym do niego pismem z dnia 16 sierpnia 2016 r. złożyłemZałącznik VII:„Abp Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Skwer Ks. Kard. Wyszyńskiego 6 01-015 WarszawaDotyczy:

  1. Wniosek o wezwanie Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza do sporządzenia i doręczenia:
    1. Adresatowi niniejszego pisma,
    2. mnie

odpowiedzi na mój wniosek z pisma do niego z dnia 3 czerwca 2016 r. – Załącznik 1: „Ks. kard. Stanisław Dziwisz Metropolita Krakowski Kuria Metropolitalna ul. Franciszkańska 3 31-004 Kraków Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Waszej Eminencji dotyczy dokument wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2

  1. Wniosek o skierowanie wezwania jak w pkt. I do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”
  2. Wniosek o zobowiązanie Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza do sporządzenia i doręczenia odpowiedzi jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu do Kurii Metropolitalnej w Krakowie pisma Adresata niniejszego pisma zawierającego wezwanie jak w pkt. I.
  3. Wniosek o doręczenie mi kopii pisma, którym Adresat niniejszego pisma skieruje wezwanie do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza jak w pkt. I.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 16 sierpnia 2016 r. do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp.

Stanisława Gądeckiego – Załącznik VII

Bez odpowiedzi…

Nie ciekaw przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, czy… nie chce się oficjalnie dowiedzieć?

Za kilka dni będzie zapewne na ingresie abp Marka Jędraszewskiego. Coś miłego dla ucha katolików będzie opowiadał…

A przecież w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera – potem papież Benedykt XVI – przyjętej przez papieża Jana Pawła II i ogłoszonej na jego polecenie podano m.in.: Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii św..

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale kard. Stanisław Dziwisz może iść do piekła… A może „pasterz” Dziwisz nie wierzy w piekło, nie boi się go i dlatego przystał na członkowstwo w Loggia Eliseo Vatican I P2?

Podczas mszy św. w niedzielę 22.01.2017 r. w kościele, do którego chodzę ksiądz zaapelował do wiernych: „módlmy się za odchodzącego na emeryturę kard. Stanisława Dziksza, niech Bóg obdaruje wszelkimi możliwymi łaskami swojego wiernego sługę.
No, nie wiem, czy jest kard. S. Dziwisz wiernym sługą Boga, w którego wierzą katolicy. Szczerze mówiąc, powątpiewam.

Mogę natomiast wskazać – operując faktami – komu służy kard. S. Dziwisz.

Wspomniany wyżej artykuł „Wierni podziękują kardynałowi” „Fakt” rozpoczął od zdania – Załącznik I: Przez 11 lat służył Krakowowi, teraz przyszedł czas, żeby mu za to podziękować.”

Przypomnę zatem komu naprawdę, tj. czynami, służył – poza tym, że inwestorom w błotnisty ugór w Brzegach i burmistrzowi Wieliczki Arturowi Koziołowi – „pasterz” Dziwisz.

Rozpocznę od wielkiej przysługi, którą wyświadczył w 1999 roku Żydowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – według licznych źródeł internetowych Izaak Stoltzman – ogromnie pomagając mu w reelekcji na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i posługując się w tym celu papieżem Janem Pawłem II.

Co więcej, przez 10 lat ukrywał kard. S. Dziwisz prawdę o zdarzeniu, które tak opisał „Dziennik Polska Europa Świat” w wydaniu z dnia 28.02-01.03.2009 r. na podstawie relacji arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego – Załącznik VIII: „To było wydarzenie bez precedensu. Kwaśniewski był jednym prezydentem na świecie, którego spotkał taki zaszczyt. W Polsce trwała wtedy kampania prezydencka. Kwaśniewski starał się o reelekcję, jego kontrkandydatem był Marian Krzaklewski. Katolicka Agencja Informacyjna zrelacjonowała to wtedy tak: „Jan Paweł II niespodziewanie zaprosił do swego papamobile prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką”. Po latach okazuje się, że było inaczej. Blisko związany z papieżem arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki ujawnił w rozmowie z dziennikarką TVN 24 Brygidą Grysiak, że zaproszenie wyszło od ks. Stanisława Dziwisz. Książka z wywiadem ukaże się w najbliższych dniach. Ks. Mokrzycki był wtedy drugim sekretarzem papieża. – Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny. Ojcu Świętemu trudno byłoby przejść ten odcinek, a z drugiej strony niezręcznie byłoby jechać, kiedy tę samą trasę pieszo przemierzałaby pierwsza para. Zadziałał ksiądz Stanisław. To on, a nie Ojciec Święty, zaprosił prezydenta i jego małżonkę do papamobile – wspomina abp. Mokrzycki.

Co na to kardynał Dziwisz? –Potwierdzam, to był mój pomysł, papież nic o tym nie wiedział – powiedział wczoraj „Dziennikowi” arcybiskup. I wyjaśnił. Otoczenie prezydenta robiło wszystko, żeby przed oficjalnym pożegnaniem przy samolocie doszło jeszcze do drugiego prywatnego spotkania papieża z Kwaśniewskim. Dlatego Kwaśniewski z małżonką znaleźli się na drodze papamobile, którym Jan Paweł II zmierzał w kierunku samolotu. Plan był taki: stworzyć sytuację, by papież zatrzymał się i wyszedł do Kwaśniewskiego.Kardynał Dziwisz mówi nam, że postanowił zrobić wszystko, aby nie doszło do niezaplanowanego spotkania z prezydentem.

-Było już późno, samolot stał daleko, gdy podjechaliśmy do prezydenta mówię mu: musimy już odlatywać, zapraszam pana do samochodu. Dzięki temu spotkania nie było – opowiada „Dziennikowi” kard. Dziwisz.”
Źródło: B. Łoziński, „Przejażdżka papamobile? Ależ papież nie zapraszał”, „Dziennik Polska Europa Świat”

28.02.2009r., s. 1 – Załącznik VIII

Historyk IPN Antoni Dudek w taki sposób skomentował przysługę, którą kard. S. Dziwisz wyświadczył Aleksandrowi Kwaśniewskiemu – Załącznik VIII: „Do spotkania nie doszło, ale przejazd Kwaśniewskiego papamobile stał się sławny. Kwaśniewski nie dostał szansy na szczególny zaszczyt w formie kurtuazyjnej rozmowy, ale otrzymał znacznie więcej – przejazd na oczach milionów widzów. – Kwaśniewski miał ogromne szczęście, a kard. Dziwisz czy nawet sam papież nie do końca zdawali sobie sprawę ze znaczenia gestu, który później został uznany za szczególne wyrożnienie – komentuje dr Antoni Dudek, historyk IPN.”

Źródło: B. Łoziński, „Przejażdżka papamobile? Ależ papież nie zapraszał”, „Dziennik Polska Europa Świat”

28.02.2009r., s. 1 – Załącznik VIII

Sam kard. S. Dziwisz też wybrał dla siebie rolę nieświadomego. Ukrywając przed Polakami przez 10 lat zorganizowanie zagubionemu w dniu 17 czerwca 1999 roku na lotnisku w Krakowie Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wspólnej z papieżem, na oczach całego świata, przejażdżki papamobile, po ujawnieniu tamtego zdarzenia przez abp. M. Mokrzyckiego zimą 2009 r. obnosił się sukcesem sprzed dekady: „Mówię więc do prezydenta: jesteśmy spóźnieni, musimy już odlatywać, zapraszam pana do papamobile. Dzięki temu do spotkania nie doszło.

Jakby nieświadom, że na kilkuminutowe spotkanie papieża z A. Kwaśniewskim przy scenie niewielu zwróciłoby uwagę jako na coś szczególnego. Ot, pożegnanie prezydenta przez papieża. Protokół dyplomatyczny. Przejażdżkę, którą zorganizował zagubionym na płycie lotniska w Krakowie Aleksandrowi i Jolancie Kwaśniewskim – „Spotkanie z prezydentem miało być już przy scenie, ale Aleksander Kwaśniewski nagle znalazł się w innym miejscu, kilkaset metrów od sceny.” –z papieżem widział i komentował cały świat, w tym katolicki, zakochany w Janie Pawle II Naród Polski, który… niedługo potem miał wybierać prezydenta.

O ile w 1995 roku oszust Aleksander Kwaśniewski został prezydentem dzięki sędziom Sądu Najwyższego, to nie można wykluczyć, że jego reelekcja w 2000 roku nie odbyła się z winy kard. S. Dziwisza.

Potem wrócił S. Dziwisz do Polski i powołał w 2005 roku Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Na przewodniczącego Rady powołał masona1, poniemieckiego2 Żyda Andrzeja Zolla. „Gazeta Wyborcza” Adama Michnika /Aaron Szechter/ piała nad z zachwytu.

Ma/ks.S. Dziwisz ZKE/cenny zmysł: wiedział, jakimi ludźmi się otoczyć.

O przewodniczenie radzie Centrum Jana Pawła II, w którym ma powstać m.in. instytut naukowy,

poprosił Andrzeja Zolla.
Źródło: Katarzyna Wiśniewska,„Stanisław Dziwisz, kardynał rankingów”,„Gazeta Wyborcza”, 27 kwietnia 2009r., s. 18

Nie-Żydów i nie-masonów nie było w otoczeniu „pasterza”…?

Powyżej przedstawiłem, co podano w deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera, przyjętej przez papieża Jana Pawła II i ogłoszonej na jego polecenie.

To może oni – kard. Stanisław Dziwisz i Andrzej Zoll – tak… mason z masonem…?

Przypomnę, że Andrzej Zoll to pupil i protegowany Żydów, dobry, według niektórych z nich, kandydat na prezydenta Polski.

W roku 2000 był kandydatem ugrupowania Aleksandra Halla, co wspominał Piotr Zaremba w 2009 roku w artykule opublikowanym w „Dzienniku Polska Europa Świat”:

Andrzej Zoll i inni kandydaci obozu posierpniowego. Poszukiwał ich uporczywie przed wyborami 1995 zastęp centroprawicowych polityków z Aleksandrem Hallem. (…) Zoll był symbolem tych nieustających spekulacji – konserwatysta i katolik, ale bliski Unii Wolności, na dokładkę prezes Trybunału Konstytucyjnego o godnej aparycji.(…) Zoll pojawił się jeszcze w spekulacjach przed wyborami 2000”.

Źródło: Piotr Zaremba, „Od Lisa do Kwaśniewskiej, czyli prezydenckie fantomy”,

„Dziennik Polska Europa Świat”, 27-28.06.2009r., Magazyn, s. 8,9

To byśmy dopiero mieli prezydenta…

Według licznych portali internetowych promotor Żyda Andrzeja Zolla Aleksander Hall to Żyd Miron Hurman.

W wyborach w 2005 roku kandydaturę Andrzeja Zolla na prezydenta zgłaszał Władysław Frasyniuk, a pytany, czy przyjmie propozycję A. Zoll odpowiadał:

Życie nauczyło mnie, by lepiej nie mówić „nigdy”

Źródło: „Zoll: ani tak, ani nie.”„Gazeta Wyborcza”, 11 maj 2005r.s. 9

Według licznych portali internetowych promotor Żyda Andrzeja Zolla Władysław Frasyniuk to Żyd Rotenschwanz.

Potem promował kard. S. Dziwisz późniejszego zdrajcę interesu narodowego…

W 2007 roku, gdy odbywały się wybory do Sejmu i do Senatu tuż przed ciszą wyborczą wyświadczył ogromną przysługę poniemieckiemu Żydowi Donaldowi Tuskowi przyjmując go na oficjalnym, szeroko komentowanym przez media spotkaniu.

Donald Tusk „zrewanżował” się Kościołowi kilka lat później dość obcesowo prezentując jego zamierzenia wobec krzyża na Krakowskim Przedmieściu:

-Może trzeba dać czas czasowi i emocje wygasną. Jeśli nie, trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową – mówi o przeniesieniu krzyża Donald Tusk.”
Źródło: Wojciech Szacki, „Abp. Nycz: Będzie jeszcze jedna szansa” ; „Gazeta Wyborcza”, 4 sierpnia 2010r., s. 3

Wrażliwość promowanego przez kard. S. Dziwisza Żyda na najważniejszy symbol religii katolickiej…

Donald – „polskość to nienormalność” – Tusk to zdrajca interesu narodowego. Polonofob. Mnóstwo tego dowodów. Gdyby ktoś w to jeszcze powątpiewał rekomenduję zapoznanie się z umieszczoną na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl prezentacją: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”Obejrzało ją już ponad 550 tys. razy.

W ostatnich wyborach prezydenckich promował z kolei kard. S. Dziwisz podsuniętego nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego Andrzeja Dudę. „Fakt” tak opisywał zaangażowanie kardynała po stronie A. Dudy:

Andrzej Duda (43 l.) nigdy nie ukrywał, że jest człowiekiem głęboko wierzącym, dlatego poparcie dla jego kandydatury ze strony duchownych nie powinno dziwić. Co prawda nie było tego widać wprost, ale kard. Stanisław Dziwisz (76 l.) nieformalnie wsparł kandydata PiS na prezydenta. I to już na miesiąc przed I turą, kiedy zaprosił go na spotkanie z młodzieżą w łagiewnickim sanktuarium.”
Źródło: „Prezydent podziękował za wsparcie Dziwiszowi”; „Fakt”, 27.05.2015 r., s. 3

Andrzej Duda, dla niektórych ultrakatolik, były działacz ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania w dniu 27 stycznia 2014 r. w Krakowie Parlamentu Izraela Knesetu, zięć Żyda zwanego polakożercą Juliana Kornhausera to miernota, filosemita-polonofob, sługus i obrońca Żydów, w tym oczywiście i rażąco naruszających prawo, katolik pozer, do którego doskonale przystaje opis jednego z bohaterów „Chaty za wsią” Ignacego Kraszewskiego:

Gorszył skromnych swoją pobożnością teatralną, przesadzoną, dziwaczną, nieustannie popisującą się

i wydymającą w oczach ludzkich; gorszył ich bardziej jeszcze, że wyznając naukę Chrystusową,

nie potrafił z żywego jej źródła zaczerpnąć ducha miłości i pokory ani jej zastosować do życia.”
Źródło: Ignacy Kraszewski, „Chata za wsią”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1971, s. 258

Dzisiaj A. Dudzie coraz częściej Polska się z Polin myli:

Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem

w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi.

Andrzej Duda, Kielce, 4 lipca 2016 r.

Kard. S. Dziwisz życzliwy Żydom nie tylko we wspieraniu ich – bywa amoralnych miernot – w robieniu karier politycznych.

Pouczał nas w kwestii właściwego stosunku katolików do Żydów oraz przypomniał, że papież nazywał antysemityzm grzechem:

Ze wstydem dostrzegamy, że pomimo jednoznacznego nauczania ostatnich papieży na temat właściwego stosunku katolików do Żydów, jeszcze nie wszyscy wśród nas potrafili przezwyciężyć w sobie uprzedzenia, zadawnione urazy i szkodliwe stereotypy – mówił wczoraj kard. Stanisław Dziwisz. (…) Kard. Dziwisz dziękował uczestnikom spotkania (…). Podkreślił, że antysemityzmu „Jan Paweł II nie wahał się nazwać grzechem”, a Kościół nie może ustawać w zdecydowanym sprzeciwie wobec wszelkich przejawów antysemityzmu.”
Źródło: Katarzyna Wiśniewska, „Kardynał Dziwisz: Antysemityzm to wstyd” , „Gazeta Wyborcza”, 7-8 marca 2009r., s. 4

Nie wiem, na czym zdaniem kard. S. Dziwisza polega właściwy stosunek katolika do Żydów. Po moich z nimi doświadczeniach wiem, że na tym, że gdy mnie Żyd największa nawet świnia – definicja powyżej – źle traktuje, to tego Żyda łajdaka interesu bronią nie tylko Żydzi, ale i ulegli łajdakowi „szabesgoje”. Jak skutecznie wypromowany przez kard. S. Dziwisza na prezydenta Andrzej Duda bronił gdy był posłem moim i mojej rodziny kosztem interesu Żyda ortodoksa Andrzeja Zolla.

Co do nauczania o grzechach byłby „pasterz” Dziwisz bardziej dla mnie wiarygodny, gdybym nie wiedział, jak bardzo tolerancyjny dla Żydów, którzy dużo bardziej ciężkie grzechy jak antysemityzm popełniają.

Jeśli mowa o tym, komu służył kard. Stanisław Dziwisz, nie można zapominać, że wydał ks. Tadeuszowi Isakiewiczowi – Zaleskiemu zakaz wypowiadania się na temat współpracy księży z Służbą Bezpieczeństwa PRL.

A byłoby o czym mówić. To jednakowo poważny, co rozległy temat. Ja mam w nim tyle do powiedzenia, że jednym z tych, których ks. T. Izakowicz – Zalewski zarzucał współpracę z SB jest ks. Michał Jagosz, który mnie przygotowywał w 1968 roku do Sakramentu Pierwszej Komunii Św., a kilkadziesiąt lat później był przewodniczącym Komisji Historycznej pracującej dla Trybunału Beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Pytany o współpracę ks. M. Jagosza z SB kard. Dziwisz wyjaśniał: „Naprawdę z przykrością przyjmuję tę wiadomość, bo nie wiedziałem, nie wiem i nawet nie chcę przypuszczać, że to miałoby być prawdą.”
No ale… kard. Dziwisz nawet nie wie – a przynajmniej nie chce wyjaśnić – czy to jego podpis jest na dokumencie wydanym przez Loggia Eliseo Vatican I P2 i potwierdzającym nadanie urodzonemu w dniu 27 Aprile /kwiecień/ 1939 Stanislao Dziwisz 33 stopnia wtajemniczenia.

Jeśli o tym, komu służy kard. S. Dziwisz, nie sposób także nie wspomnieć o wielokrotnie stawianym mu zarzucie ochrony pedofilów w Kościele Katolickim.

Powyżej przedstawiłem fakty. Poza nimi jest „folklor”. Czyli opowiadania kard. S. Dziwisza o samym sobie i jego fanów o nim. Dalekie od prawdy o nim.

Ponieważ dzisiaj nas niektórzy przekonują, że kard. S. Dziwisz służył przez 11 lat Krakowi, ja, celem odbrązowienia postaci, przypomniałem komu naprawdę, czyli czynami służył. Na liście „usługobiorców” mamy SB’eków, Żydów polonofobów, nie-Żydów polonofobów, księży pedofilów, szczęściarzy, którzy zainwestowali w ugór w Brzegach. A także burmistrza Wieliczki Artura Kozioła.

Ferajna Dziwisza.

Im służy czynami. Dla nas „owieczek” ma „pasterz” Dziwisz słowa. Najmilsze wtedy, gdy prosił o kasę. Dla nas ma też modlitwę.

Ja dziękuję. Poinformowałem o tym „pasterza” Dziwisza i wyjaśniłem dlaczego nie chcę.

Niniejszego e-mail’a prześlę do parafii archidiecezji krakowskiej

admin@diecezja.pl, krakow@cerkowgr.pl, parafia@karmelici.pl, kontakt@kolegiata-anna.pl, swflorian@katolicki.eu, krzyzkrak@diecezja.krakow.pl, zakry­stia@mariacki.com, parafia@apostolowie.pl, rektorat@wojciechnarynku.pl, karow_ordynariat@ordynariat.pl, kapelaniarakowice@pro.onet.pl, parafia@dabiekrakow.pl, parafia-kazimierz@augustianie.pl, parafia@grzegorzki.vbiz.pl, kancelaria@parafiamikolaj-krakow.pl, mbnieustajpomocy@gmail.com, debniki@sdb.krakow.pl, pychowice@salezjanie.pl, kancelaria@parafiasalwator.pl, kancelaria@parafiaskotniki.pl, parafia@benedyktyni.pl, parafia@jankanty.pl, parafia@anielasalawa.org.pl, lourdes_cm@interia.pl, parafia@mydlniki.diecezja.pl, kkijas@diecezja.krakow.pl, parafia.bronowice@gmail.com, swietajadwiga@diecezja.pl, matka@kosciola.pl, toniestanislaw@wp.pl, parafia.gotyk@gmail.com, parafia@janchrzciciel.eu, wieczysta@katolicki.eu, parafia@podwawelskie.pl, plaszow@kinga.diecezja.krakow.pl, cegielniana@saletyni.opoka.org.pl, jozef@diecezja.pl, parafia@fatimska.profeto.pl, plaszow@kinga.diecezja.krakow.pl, cegielniana@saletyni.opoka.org.pl, jozef@diecezja.pl, krakow.par@scj.pl, wola@xcr.pl, zlocien@diecezja-krakow.pl, narodzenianmp@wp.pl, parafianprokocim@gmail.com, parafia-kosocice@parafia-kosocice.pl, sanktuarium@najswietszarodzina.pl, kancelaria.piaskiwielkie@gmail.com, kancelaria@niepokalanesercemaryi.pl, parafiarzaka@interia.pl, parafia@kliny.katolicki.eu, kalinowski8@op.pl, parafia@mbkp.eu, wroblowice@diecezja.krakow.pl, kancelaria@sercejezusa.katolicki.eu, parafiaczyzyny@gmail.com, parafia.mistrzejowice@wp.pl, parafia.mistrzejowice@wp.pl, kontakt@mogila.cystersi.pl, krakow-pleszow@neostrada.pl, parafia@szklanedomy.cystersi.pl, kraksak@kki.pl, parafia@wzgorza.diecezja.krakow.pl, parafia@katedra-wawelska.pl, sanktuarium@milosierdzie.pl, sanktuarium@diecezja.pl

Żeby tam też wiedzieli…

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Wierni podziękują kardynałowi”; „Fakt – Kraków”, 20.01.2017
  2. Agnieszka Burzyńska, Łukasz Maziewski, „Organizacja Światowych Dni Młodzieży w Brzegach to porażka – To przez nich ten bałagan”,; „Fakt”, 23-24.04.2016, s. 2
  3. Agnieszka Burzyńska, Radosław Gruca, „Czy pielgrzymi będą tu bezpieczni?”; „Fakt”, 7.04.2016, s. 2, 3
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 3 czerwca 2016 r. do Metropolity Krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza
  5. Kserokopia dokumentu wydanego dla Stanislao Dziwisz przez Loggia Eliseo Vatican I P2
  6. „Dziennik Polski”, 24-26 grudnia 2016 r., s. 1, życzenia kard. S. Dziwisza
  7. Pismo Z. Kękusia z dnia 16 sierpnia 2016 r. do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego
  8. B. Łoziński, „Przejażdżka papamobile? Ależ papież nie zapraszał”, „Dziennik Polska Europa Świat” 28.02.2009r., s. 1
  9. Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2017 r. do kard. S. Dziwisza

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 20 stycznia 2017 r.

Zbigniew Kękuś

Ks. kard. Stanisław Dziwisz

Administrator Apostolski Archidiecezji Krakowskiej

Kuria Metropolitalna w Krakowie

ul. Franciszkańska 3

31-004 Kraków

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy adresat niniejszego pisma jest członkiem rodziny burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie http://kekuszsite.wordpress.com.

Chcemy być przejrzyści.”
Kard. Stanisław Dziwisz, 28 września 2010 r.

Uzasadnienie

Za kilka dni, 28 stycznia, przejdzie ksiądz na emeryturę.

Zanim to się stanie hierarchowie Kościoła Katolickiego w Polsce zorganizują księdzu uroczystą imprezę pożegnalną. Najpewniej stawią się też na niej politycy oraz inne osoby, z którymi był ksiądz w relacjach. Będą się wszyscy rozpływać w zachwytach nad księdzem, opowiadać, jaki z księdza jest wspaniały człowiek itp. itd. Będą dziękować księdzu za posługę… Ci szczególnie, dla których był ksiądz szczególnie użyteczny, w tym Andrzej Duda, Donald Tusk, Andrzej Zoll, Żydzi z Ligi Przeciw Zniesławieniom, Adam Michnik – redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, której „katolicką twarzą” jest ksiądz, i im podobni.

Ksiądz ze swej strony będzie dziękował, przepraszał i prosił. Jak w liście z 18 grudnia 2016 r. do wiernych z archidiecezji krakowskiej. „Przepraszając” wyjaśniał ksiądz: „Czuję również potrzebę powiedzenia słowa: przepraszam. Ma ono bardzo osobisty charakter, więc wypowiadam je wobec osób, które mimo moich najlepszych intencji i starań pasterskich poczuły się nie do końca zrozumiane, dotknięte lub niedocenione. Modlę się do Boga, aby wszystkim dał łaskę umocnienia, radości i nadziei.”

Nie przyjmuję – też adresat w.w. listu – przeprosin. Ksiądz w pełni świadomie udzielał poparcia tym, co pozbawiają radości i nadziei.

Wcale się ksiądz nie starał, nie mówiąc o najlepszych staraniach.

Uważam księdza za jednego z największych szkodników Kościoła Katolickiego w Polsce. Jedną z jego najbardziej wstrętnych, obłudnych, zakłamanych postaci.

Mnie nie musi obdarowywać ksiądz łaskawością swej modlitwy. Niech ją ksiądz zostawi dla księdza „owieczek”, w tym wspomnianych wyżej i im podobnych z trzódki ochoczo obdarowywanych przez księdza łaską promowania.

Oni natomiast powinni modlić się za księdza. Nie można wszak wykluczyć, że zajmie się księdzem prokurator.

W dniu 4 grudnia 2016 r. prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wschód Małgorzata Tyżuk skierowała pismo do prokuratora rejonowego w Wieliczce, w którym podała – Załącznik 1: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód /adres – ZKE/ Sygn. PR Ko 1993.2016 Kraków, dnia 4 grudnia 2016 r. Pani Prokurator Rejonowy w Wieliczce

W załączeniu, stosownie do § 4 pkt 14 lit. n Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwościo z dnia 19 lutego 2016 roku w sprawie utworzenia Wydziałów Zamiejscowych Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, prokuratur regionalnych i rejonowych oraz ustalenia ich siedzib i obszarów właściwości uprzejmie przesyłam – w/g właściwości miejscowej – pismo Zbigniewa Kękusia przesłane za pośrednictwem poczty elektronicznej dot. popełnienia przestępstw, a to niedopełnienia obowiązków przez burmistrza miasta i gminy Wieliczki w okresie od sierpnia 2016 do listopada 2016 roku, poprzez nieudzielanie Zbigniewowi Kękusiowi odpowiedzi na jego pisma i działanie w ten sposób na szkodę jego interesu prywatnego tj. o przestępstwo z art. 231 § 1 kk oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia osób uczestniczących w Mszy Świętej zorganizowanej w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku poprzez wyznaczenie miejsca jej przeprowadzenia w Brzegach, tj. o przestępstwo 160 §1 kk i inne.

Jak wynika bowiem z materiału dowodowego ewentualne przestępstwa miały być popełnione Brzegach oraz siedzibie burmistrza miasta i giny Wieliczka, a zatem na obszarze objętym terytorialnym zakresem działania Tam. Prokuratury. Prokurator Rejonowy Małgorzata Tyżuk”
Źródło: Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt PR Ko 1993.2016, pismo prokuratora

rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 4 grudnia 2016 r. – Załącznik 1

Informacja podana przez prokurator M. Tyżuk wymaga sprostowania. Ja nie złożyłem zawiadomień, jak w piśmie prokurator M. Tyżuk, tj. o popełnieniu przez burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła:

  1. przestępstwa z art. 231 § 1 kkpoprzez nieudzielanie mi odpowiedzi na moje pisma i działanie w ten sposób na szkodę mojego interesu prywatnego,
  2. przestępstwa z art. 160 §1 kk i inne poprzez wyznaczenie Brzegów jako miejsca przeprowadzenia Mszy Świętej w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku.

Nieudzielanie mi odpowiedzi przez burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła na moje wnioski do niego – których poniżej – ja bym nie kwalifikował jako przestępstwo. To raczej dowód:

  1. lekceważenia mnie przez funkcjonariusza publicznego Artura Kozioła,
  2. ochrony przez niego jego samego oraz adresata niniejszego pisma interesu prywatnego.

Co do skierowania przez prokurator M. Tyżuk zawiadomienia do Prokuratora Rejonowego w Wieliczce o popełnieniu przez burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka przestępstwa opisanego przez prokurator M. Tyżuk jako – Załącznik 1: „narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia osób uczestniczących w Mszy Świętej zorganizowanej w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku poprzez wyznaczenie miejsca jej przeprowadzenia w Brzegach, tj. o przestępstwo 160 §1 kk i inne.” wskazać należy, że zaprezentowała się prokurator M. Tyżuk Prokuratorowi Rejonowemu w Wieliczce, mnie, a także Adresatom kopii niniejszego pisma jako jedna z całą pewnością nielicznych w Polsce osób, która nie wie, że decyzję o tym, iż niektóre z uroczystości w ramach Światowych Dni Młodzieży odbywały się w Brzegach k. Wieliczki podjął adresat niniejszego pisma, gdy był Metropolitą Krakowskim. Tak to przedstawiam – w zgodzie z rzeczywistym stanem faktycznym – w moich pismach, w tym przesyłanych pocztą elektroniczną.

Prokurator rejonowy M. Tyzuk jest konfabulantką. Ja z całą pewnością nie przedstawiłem burmistrzowi Miasta i Gminy Wieliczka zarzutu jakiego przypisanie mu przypisała mi prokurator. W przeciwieństwie do prokuratora rejonowego M. Tyżuk posiadam wiedzę o sprawach istotnych dla regionu, w którym żyję.

Rozumiem wszak, że jakkolwiek prokurator M. Tyżuk błędnie zinterpretowała moje pismo przesłane za pośrednictwem poczty elektronicznej oraz wykazała się niewiedzą o osobach decyzyjnych – a raczej osobie, jednej, adresacie niniejszego pisma – w sprawie ŚDM, to przyświecały jej dobre intencje i uznawszy, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa, złożyła, z urzędu, zacytowanym wyżej pismem z dnia 04.12.2016 r. zawiadomienia o popełnieniu przez burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka A. Kozioła przestępstw z art. 160 kk i inne.

Rad jestem z takiego zachowania prokurator M. Tyżuk. Wszak wniosek z niego oczywisty, że po tym, gdy doręczę jej kopię niniejszego pisma, to po zapoznaniu się z jego treścią złoży, z urzędu, we właściwej miejscowo prokuraturze, zawiadomienie o popełnieniu przez… adresata niniejszego pisma przestępstwa z art. 160 §1 kk i inne.

A jeśli to kierowana przez nią Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód jest prokuraturą właściwą, to osobiście – jako prokurator rejonowy – nada sprawie bieg.

Skierowane przez prokurator M. Tyżuk, z urzędu, zacytowane wyżej zawiadomienie do Prokuratora Rejonowego w Wieliczce cieszy mnie z innej jeszcze przyczyny. Jest dowodem „dobrej zmiany” w prokuraturze kierowanej przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Rozumiem zatem, że na podstawie informacji i dokumentów zaprezentowanych w niniejszym piśmie, odpowiednie działania na rzecz ustalenia, czy ksiądz popełnił przestępstwo z art. 160 §1 kk i inne oraz jakie pobudki kierowały księdzem podejmą także pozostali prokuratorzy, Adresaci kopii niniejszego pisma – oraz poinformują mnie o tym, jakie podjęli działania – tj.:

  1. prokurator generalny Zbigniew Ziobro,
  2. prokurator regionalny w Krakowie Marek Woźniak,
  3. prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński.

Prokurator rejonowy Małgorzata Tyżuk na podstawie mojego pisma przesłanego za pośrednictwem poczty elektronicznej uznała, że burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Artur Kozioł mógł popełnić przestępstwo, które opisała jako – Załącznik 1: narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia osób uczestniczących w Mszy Świętej zorganizowanej w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku poprzez wyznaczenie miejsca jej przeprowadzenia w Brzegach, tj. o przestępstwo 160 §1 kk i inne.”

Jak powszechnie wiadomo – przed ŚDM informowała o tym większość mediów – decyzję o tym, że niektóre uroczystości w ramach ŚDM odbędą się w Brzegach k. Wieliczki podjął adresat niniejszego pisma.

Po jej ogłoszeniu bardzo ostry sprzeciw przeciwko Brzegom jako lokalizacji ŚDM zgłosili:

  1. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa,
  2. eksperci Politechniki Krakowskiej,
  3. przedstawiciele władz Krakowa, w tym prezydent Jacek Majchrowski i wojewoda małopolski Jozef Pilch,
  4. policja,
  5. antyterroryści.

W raporcie z dnia 18 marca 2016 r. Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podano m.in.:Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia ludzi„. Raport o przygotowaniach do Światowych Dni MłodzieżyRządowe Centrum Bezpieczeństwa przedstawiło Kancelarii Prezesa Rady Ministrów raport na temat planu zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Autorzy datowanej na 18 marca analizy zwracają uwagę na liczne nieprawidłowości, które mogą stanowić narażenie zdrowia i życia uczestników imprezy, jeśli zostanie zorganizowana w Brzegach. Do raportu dotarła TVN24. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dokonało analizy projektu planu zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Zaznaczono na początku, że raport należy traktować jako wyjściowy materiał do zabezpieczenia imprezy.

Wysokie ryzyko dla życia i zdrowia „Przy wydarzeniu o takiej skali i charakterze, miejscowość Brzegi nie powinna być brana pod uwagę jako jedna z głównych lokalizacji uroczystości. Miejsce to jest źródłem wysokiego ryzyka dla życia i zdrowia ludzi” – czytamy na początku raportu. W treści wspomniano też, że lokalizacja Mszy Posłania na Polu Miłosierdzia stanowi duże ryzyko wystąpienia zagrożeń dla uczestników.

„Należy bardzo poważnie rozważyć podjęcie decyzji o zmianie lokalizacji Mszy Posłania, tak aby możliwe było optymalne zabezpieczenie uroczystości” – czytamy. Wspomniano również, że założenia, że w mszy w Brzegach będzie uczestniczyć ok. 2 mln osób są „optymistyczne”, bo istnieje przypuszczenie, że w uroczystości weźmie udział 3 mln wiernych.

„Biorąc pod uwagę, że nawet przy przyjętej liczbie pielgrzymów może być problem z zapewnieniem dróg dojścia na miejsce uroczystości oraz miejsc parkingowych, lokalizacja stwarza duże zagrożenie dla zabezpieczenia imprezy” – dodano. Zdaniem autorów raportu wiadukty kolejowe na Polach Miłosierdzia mają zbyt wąskie przepusty, aby mogły zagwarantować sprawne przemieszczenie się nawet 2 mln osób, co może powodować problemy w przypadku ewakuacji. Lokalizacja nie spełnia też oczekiwań służb porządkowych i ratowniczych, wskazanych do przeprowadzenia sprawnej i skutecznej akcji ratowniczej ewakuacyjnej na dużą skalę. Wymieniono m.in., że niedaleko znajduje się linia wysokiego napięcia, drogi dojazdowe nie są odpowiednie, nie uwzględniono zagrożenia spowodowanego zniszczeniem lub uszkodzeniem wału przeciwpowodziowego. Zwrócono także uwagę na znajdujące się niedaleko rzeki – zdaniem autorów raportu przekraczające je mosty nie nadają się do wykorzystania przez duże grupy ludzi. Zagrożenie mogą też stwarzać wyrobiska po kopalniach żwiru. Długa lista braków twórcy raportu wskazują szereg zaniedbań. Najpoważniejsze z nich to:

– brak planu ewakuacji,

– brak sił i środków przeznaczonych na ewakuację w przypadku podtopień, które mogą powstać po nagłych burzach,

– nieprawidłowa infrastruktura transportowa,

– brak odpowiedniego zabezpieczenia medycznego,

– brak przygotowania na wystąpienie chorób wysoce zakaźnych,

– brak szpitala polowego wyposażonego w respiratory oraz kardiomonitory,

– brak mostu ewakuacji powietrznej i informacji na temat przygotowania podmiotów leczniczych na wypadek dużego napływu poszkodowanych w przypadku wystąpienia zdarzeń o charakterze masowym,

– brak informacji o gotowości systemu powszechnego ostrzegania i alarmowania w Krakowie, – brak punktu informowania o ewentualnych ofiarach i poszkodowanych,

– brak przygotowania możliwych do wykorzystania miejsc przechowywania zwłok,

– brak klimatyzacji w szpitalnych namiotach i mała ilość wody w punktach pomocy medycznej,

– brak czasowego wyłączenia z ruchu autostrady A4 (zdaniem autorów wpłynie na zwiększone ryzyko wypadków samochodowych w okolicy uroczystości),

– brak przygotowania lotnisk zapasowych,

– brak informacji w zakresie terminu, przewidywanej ilości uczestników oraz sposobu przemieszczania się „na” i „z” uroczystości zaplanowanych w Częstochowie, Oświęcimiu oraz Wadowicach,

– brak odpowiedniego przygotowania punktów do mycia rąk oraz środków zaradczych w przypadku upałów takich jak kurtyny wodne,

– niepełne oznakowanie miejsc niezdatnych do kąpieli,

– niewystarczająca liczba członków personelu obcojęzycznego.

Raport do Beaty Kempy, szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Pawła Majewskiego, podsekretarza stanu w KPRM skierował Marek Kubiak, dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. RCB o raporcie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w opublikowanym w poniedziałek po południu komunikacie podkreśliło, że dokument dotyczył stanu opisanego w raporcie otwarcia przygotowanym przez wojewodę małopolskiego. „(Raport – red.) odnosi się do zagrożeń zastanych na tym terenie na ówczesnym etapie przygotowań. W tej chwili wojewoda wraz z gospodarzami terenu czyli lokalnym samorządem i organizatorami tj. Komitetem Organizacyjnym ŚDM pracuje nad ich wykluczeniem” – informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa „Ostateczny raport, który wojewoda we współpracy z Komitetem Organizacyjnym ma przygotować na 15 maja, będzie zawierał rozwiązania, które zapewnią pełne bezpieczeństwo uczestnikom Światowych Dni Młodzieży. Zadaniem służb jest przewidywanie wszelkiego rodzaju zagrożeń po to, by móc im przeciwdziałać. Prace trwają i zakończą się w wyznaczonym ustawą terminie” – napisano w komunikacie RCB. Premier Szydło o raporcie Do sprawy odniosła się już premier Beata Szydło. – Robimy wszystko, żeby to bezpieczeństwo było zachowane i było jak najwyższe – stąd raporty i opracowania, o które występujemy – powiedziała. – Mogę mówić tylko o stanie, który zastaliśmy po naszych poprzednikach. My, jako PiS, od razu po utworzeniu rządu przystąpiliśmy do tego, żeby Światowe Dni Młodzieży potraktować priorytetowo. Stąd został między innymi powołany pełnomocnik w rządzie do tych spraw, stąd powstały zespoły, które mają się też zajmować bezpieczeństwem – wyjaśniła premier.

Jak dodała, rząd chciał poznać stan przygotowań. – Dziś na podstawie tego raportu wiemy, że są zastrzeżenia służb do bezpieczeństwa na Brzegach – stwierdziła Szydło. – Po to są raporty, żeby wyciągać z nich wnioski i wprowadzać zmiany, poprawiać bezpieczeństwo – dodała.”

Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/raport-o-przygotowaniach-do-swiatowych-dni-mlodziezy,632704.html

– 4 kwietnia 2016 r.

Gdy premier B. Szydło zapoznała się z w.w. raportem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa dwukrotnie prosiła księdza o zmianę decyzji, a ksiądz zachowywał się w sposób, który tak opisał „Fakt” – Załącznik 2:

Hierarchów nie przekonała nawet szefowa rządu! Premier Szydło dwa razy spotkała się z kard. Dziwiszem (w styczniu i marcu). I w każdej rozmowie – jak wynika z naszych ustaleń – namawiała go do zmiany lokalizacji. –Jednak kardynał nie chce słyszeć o przenosinach. Wierzy, że Bóg się wszystkim zajmie – załamują ręce nasi informatorzy z otoczenia pani premier. Rząd ma związane ręce i bez woli organizatora nic zrobić nie może.”
Źródło:Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”;

„Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2 – Załącznik 2

Premier Beata Szydło prosiła księdza o zmianę lokalizacji ponieważ nieodpowiedzialna – uważam – premier Ewa Kopacz wyposażyła księdza w prawo do decydowania o lokalizacji ŚDM.

Wszyscy dziwili się, z jakich przyczyn ksiądz, „pasterz”, tak beztrosko, nieodpowiedzialnie traktował ok. 3 mln „owieczek”, młodych ludzi z całego świata, którzy według RCB mieli być uczestnikami mszy w Brzegach, kończącej ŚDM.

Wyjaśnieniem „oślego” – jak niektórzy mówili, a z całą pewnością irracjonalnego – uporu księdza może być opublikowany przez portal Onet.pl w dniu 25 lipca 2016 r. artykuł pt.: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”, prezentujący przykłady zażyłości między księdzem i burmistrzem Miasta i Gminy Wieliczka Arturem Koziołem. Podano w nim: „Brzegi to najlepsze miejsce na ŚDM ze względu na wielkość terenu – takie było oficjalne uzasadnienie komitetu organizacyjnego. Jednak gdyby nie ten jeden człowiek, taka decyzja by nie zapadła. Od lat żyje w dobrej komitywie z kardynałem Dziwiszem, sprytnie unika dziennikarzy. Ta relacja i dyskrecja bardzo mu się opłaciły. Burmistrz Wieliczki Artur Kozioł to chyba najbardziej tajemnicza postać Światowych Dni Młodzieży.

Bez błysku fleszy

2007 rok. Artur Kozioł rządzi Wieliczką od kilku miesięcy. – Wieliczkę stać na wielkie wydarzenia kulturalne, na które przyjedzie publiczność z Krakowa i nie tylko. Mamy co pokazać, centrum Wieliczki zacznie tętnić życiem, a miasto stanie się atrakcyjniejsze dla mieszkańców i turystów – mówi dziewięć lat temu w wywiadzie dla portalu Wieliczka24.info.

To właśnie wtedy w Koziele zaczęła kiełkować myśl, żeby zrobić dużą imprezę katolicką w naszym mieście. Ale nie było jeszcze mowy o Światowych Dniach Młodzieży, a o imprezie na „miarę naszych możliwości”. Temat ŚDM pojawił się później – mówi jeden z naszych rozmówców pracujący w urzędzie od lat. Prosi o anonimowość. – Wiecie, jak jest – tłumaczy.

Zweryfikować informacje związane z burmistrzem jest trudno. Większość pytań o Światowe Dni Młodzieży traktuje bardzo personalnie, te trudne powodują, że próbuje zakrzyczeć rozmówcę. To typowa dla burmistrza taktyka w kontekście ŚDM – unikać dziennikarzy jak ognia; chyba że są to przedstawiciele mediów katolickich. Konferencje zwołuje wtedy, kiedy ma do zakomunikowania „dobre informacje”.

Artur Kozioł to pod tym względem pewien fenomen. Uważa, że może być niedostępny dla ludzi, a mimo to rządzi już drugą kadencję. ŚDM może przysporzyć mu tylko większej sympatii. – Nie rozmawia z wami, bo boi się, że pokażecie jego nazwisko w złym kontekście. W ogóle boi się ludzi i przed nimi nie występuje. Choć jego podstawowym obowiązkiem jest odpowiadać na pytania, na dyżury zawsze wysyła zastępców, pełnomocników – mówi jeden z byłych radnych powiatu.

Dyskrecja, którą wykazuje się Kozioł, jest jednak bardzo ceniona przez Stanisława Dziwisza. Z kardynałem znają się od lat. Burmistrz tę relację starannie pielęgnował. Wystarczy przeglądnąć kilka numerów urzędowych gazetek z Wieliczki, a to kardynał rozdaje indeksy na uniwersytecie trzeciego wieku, innym razem święci jakąś oddaną właśnie inwestycję. W efekcie 22–23 czerwca 2013 roku w Wieliczce zorganizowano Konferencję Episkopatu Polski. Podczas spotkania biskupi wytypowali dziesięcioosobową delegację z kard. Dziwiszem na czele, która w Rio de Janerio – gdzie odbyły się ostatnie Światowe Dni Młodzieży – miała dopiąć szczegóły dotyczące organizacji kolejnych w Krakowie.

Podczas pobytu w Brazylii, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem werdyktu, kardynał Dziwisz powiedział do wiernych: „Przynieście polskie flagi w niedzielę, czeka was niespodzianka (…). Jest to niespodzianka, ale zapowiedziana. Będziecie musieli wziąć tę niespodziankę na siebie”.

W kurii nikt nie miał wątpliwości, że tę „niespodziankę” weźmie na siebie Kozioł. Kardynał go bardzo ceni. Jest dyskretny, oddany Kościołowi, wierzący. Od początku czuł, że będzie mógł na nim polegać jak na Zawiszy – wspomina jeden z wysokich rangą duchownych.

Wielu stawia sprawę wprost: Światowe Dni Młodzieży nie odbyłyby się w Brzegach, gdyby nie relacje Kozioła z Kościołem. Dla kardynała, który ŚDM w Krakowie traktuje jako pewne dzieło swoje życia, ogromne znaczenie miało, żeby gospodarzem była zaufana osoba.

O wyborze Kozioła zdecydowały dwie rzeczy: pracowitość i dyskrecja. Dla kardynała obie te cechy były kluczowe. Oczywiście potrzebny był teren.

Jednak Brzegi kilka lat temu wyglądały… właściwie trudno o porównanie. Wielka podmokła łąka. Kardynała to jednak nie odstraszyło – mówi pracownik kurii.

Pytany o wybór Brzegów na konferencji prasowej Kozioł odpowiada krótko: po prostu była to najlepsza lokalizacja. Tymczasem jeszcze w kwietniu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i przedstawiciele służb naciskały na stronę kościelną na zmianę miejsca. Uważały, że organizacja mszy w Brzegach może zagrażać bezpieczeństwu. Kościół jednak wszystkie sugestie odrzucał. W czwartek watykańskie służby potwierdziły, że Brzegi są bezpieczne.

Kard. Dziwisz wiedział, że pan burmistrz bardzo się tym przejmie, wszystkiego dopilnuje. Ale przy całej sympatii do niego jako samorządowca, wydaje mi się, że powinno mieć to drugorzędne znaczenie – mówi poseł Marek Sowa, były marszałek województwa.

Niepokorny prawicowiec

Współpracę z Koziołem były marszałek wspomina bardzo dobrze. „Sprawny, decyzyjny, nie przywiązuje wagi do partii” – słyszymy. Takie głosy płyną z różnych stron lokalnej sceny samorządowej. Dyskrecja, pracowitość i lojalność, które tak przypadły do gustu hierarchom Kościoła, składają się na jedną z twarzy Kozioła. Druga, ta polityczna, jest bardziej stanowcza. Burmistrz w pracy nie znosi sprzeciwów, rządzi twardą ręką, ale jednocześnie potrafi zjednać sobie wielu politycznych konkurentów. Udało mu się to nawet z jego największym rywalem – Piotrem Ptakiem. Mimo że krytykował Kozioła od lat, przed wyborami samorządowymi zrezygnował z walki o fotel burmistrza. Za to teraz zasiada na stanowisku pełnomocnika ds. komunalnych.

Nie ma już teraz w gminie praktycznie żadnej opozycji, a władza burmistrza prowadzona jest pod maksymą „rządź i dziel” – mówi jeden z radnych. Podobnie jak inni, rozmawiać chce tylko bez podawania nazwiska. – To środowisko jest zbyt małe i hermetyczne – wyjaśnia.

Burmistrz Wieliczki to człowiek kojarzony z prawicą, ale niejednokrotnie kolegom z Prawa i Sprawiedliwości przysparzał kłopotów. Tak było na przykład przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, gdy Kozioł zapowiedział start w walce o mandat senatora jako kandydat niezależny, zawiązując własny komitet wyborczy. W ten sposób odpowiedział na rekomendację PiS dla innego wieliczanina, adwokata Zbigniewa Cichonia. Lokalni politycy z prawej strony byli w szoku. Mówili, że to zdrada: i partii, i wyborców, bo przecież PiS udzieliło poparcia burmistrzowi w wyborach samorządowych. Ostatecznie jednak nie stanął do rywalizacji o miejsce w Senacie.

Ale na kolejny wyraz niepokornego usposobienia nie trzeba było czekać długo, kiedy wybuchła tzw. afera gruntowa. Chodziło o sprawdzenie dokumentów dotyczących tego, w jaki sposób gmina weszła w posiadanie ziemi, na której ma odbyć się ŚDM. Gdy wojewoda małopolski (z ramienia PiS) poprosił o materiały w tej sprawie, burmistrz przez długi czas zwlekał z ich wydaniem. Dostarczył je ostatecznie dopiero wtedy, gdy Józef Pilch zagroził, że do urzędu przyjedzie CBA.

Przepis na sukces

Początki współpracy wojewody i burmistrza w kontekście ŚDM nie były łatwe. Nie jest tajemnicą, że Pilch wcale nie należał do zwolenników Brzegów. Wszystkie ustalenia dotyczące wyboru miejsca podejmowano jeszcze za rządów poprzedniego wojewody z ramienia Platformy, Jerzego Millera. W mediach pojawiały się pogłoski, że sama premier Beata Szydło wyrażała swoje obawy co do tej lokalizacji.

Czy dobrze się stało? Jesteśmy w pełni przygotowani, ale to było ogromne utrudnienie. Masa przygotowań, szkoleń, ogromne nakłady pracy. Wiele rzeczy trzeba było dopracować przez ten okres, jak choćby drogi ewakuacyjne – mówi dziś Pilch.

W urzędzie wojewódzkim słyszymy, że burmistrz wykazywał się buntowniczą postawą, gdy w rozmowach o ŚDM coś szło nie po jego myśli. Później miał złagodnieć, bo wiedział, że do osiągnięcia sukcesu są mu potrzebne różne instytucje.

I bardzo dobrze na tym wyszedł. Bo choć pod rządami Kozioła Wieliczka odżyła, przegrywała rywalizację z okolicznymi gminami. To właśnie teren Brzegów był dla burmistrza jedną z największych bolączek.

Od lat uważaliśmy, odstajemy od Niepołomic czy Dobczyc, które od lat rozwijały strefę aktywności przemysłowej, wykorzystywały dostęp do autostrady, a w Wieliczce ciągle finansów na inwestycje nie było. Szykuje się więc dobry czas dla burmistrza, bo pieniądze do niego wracają – wspomina Elżbieta Achinger, była posłanka PO z Wieliczki.

To jak rozegrał sprawę Brzegów, to mistrzostwo świata. Za pieniądze wszystkich zrobił z terenu zalewowego ładną część województwa – ocenia były radny powiatu. Koszty, jakie poniesie sama gmina, są owiane tajemnicą. Mimo licznych pytań dziennikarzy o tę kwestię.

Stanowisko w Watykanie.

Dni Młodzieży miały być też dla Kozioła trampoliną do stanowiska ambasadora w Watykanie. – Od dawna wiadomo, że to jedno z największych jego marzeń. Czy możliwe do zrealizowania? Jeśli ŚDM będą sukcesem, kardynał może szepnąć słówko tu i ówdzie – mówi jeden z prominentnych polityków PiS. Sam Kozioł zapewnia, że to plotka, która wzięła się z jego żartu opowiedzianego jeszcze za papieża Jana Pawła II.

Co prawda na razie stanowisko to jest zajęte. Oddelegowano na nie Janusza Kotańskiego, historyka Kościoła katolickiego i poetę z zamiłowania. Jednak jak przekonują nasi rozmówcy, w każdej chwili może się to zmienić.

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Z zacytowanego wyżej artykułu wniosek, że ksiądz już w lipcu 2013 r. podjął decyzję o tym, że ŚDM odbędą się w Brzegach. I nie podawał jej ksiądz do publicznej wiadomości przez następne ponad dwa lata. Wydaje się, że nielicznych obdarował jednak ksiądz łaską informacji. Niektórzy wiedzieli, że SDM odbędą się w Brzegach. Wiedzieli i…kupowali tam ziemię. A że był to błotnisty ugór, to kupowali ją za bezcen. Ten błotnisty ugór został następnie zmeliorowany na koszt państwa na potrzebę ŚDM. Wartość zakupionych działek wzrosła wielokrotnie. Ci co je kupili – w oparciu o tzw. „dobrze poinformowaną intuicję (?) – zarobili krocie.

O ile uczestnikami ŚDM miał się zająć Bóg, to osobami, które wiedziały, że ŚDM odbędą się w Brzegach i kupiły działki zajął się… ksiądz. Obdarował ich ksiądz łaską wzbogacenia. Media informowały:

Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza sprawę działek w Brzegach. Chodzi o grunty, w większości prywatne, udostępnione pod kątem Światowych Dni Młodzieży. Teren w Brzegach, na którym odbędzie się nocne czuwanie, a później finalna msza z udziałem papieża Franiszka w dużej mierze składa się z prywatnych działek.

Ich właściciele użyczyli ich na rzecz ŚDM bezpłatnie, a w zamian dokonane zostaną na nich prace melioracyjne. Jak poinformowały Fakty TVN właśnie ten ostatni wątek ma być sprawdzany przez agentów CBA. Ci sprawdzają, jak to się dzieje, że publiczne środki są inwestowane w prywatne tereny. Część gruntów należy do polityków, np. do wicemarszałka Małopolski Wojciecha Kozaka, mieszkającego w Wieliczce. (…)”

Źródło:http://krakow.onet.pl/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml

Zapewne niczego więcej już się w tej sprawienie dowiemy. Ludzie władzy – politycznej, kościelnej, medialnej itp. itd. – trzymają z ludźmi władzy…

Z całą pewnością nie dobro, bezpieczeństwo uczestników ŚDM było priorytetem księdza. Zlekceważenie opinii Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, władz Krakowa, ekspertów, a także próśb, które premier B. Szydło osobiście kierowała do księdza o rezygnację z Brzegów niepodważalnym tego dowodem.

Ukontentowane księdza uporem i nieprzejednaniem mogą być osoby, które kupowały ugór w Brzegach. Pomnożyły majątek.

Nawiasem mówiąc wielce w tym pomocna dla księdza i beneficjentów księdza decyzji była premier Ewa Kopacz. To ona wyposażyła księdza w prawo do podjęcia decyzji – i wymuszenia na władzach świeckich jej realizacji – o lokalizacji ŚDM. Jej także osoby, które dzięki decyzji księdza pomnożyły majątek mają bardzo wiele do zawdzięczenia.

Nie tylko te osoby są jednak beneficjentami uporu księdza. Jest nim także burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Artur Kozioł. Tak jego sukces opisywały media: „– To jak rozegrał sprawę Brzegów, to mistrzostwo świata. Za pieniądze wszystkich zrobił z terenu zalewowego ładną część województwa – ocenia były radny powiatu. Koszty, jakie poniesie sama gmina, są owiane tajemnicą. Mimo licznych pytań dziennikarzy o tę kwestię.

Stanowisko w Watykanie.

Dni Młodzieży miały być też dla Kozioła trampoliną do stanowiska ambasadora w Watykanie. – Od dawna wiadomo, że to jedno z największych jego marzeń. (…)” Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Jakkolwiek najpewniej nigdy nie uzyskamy odpowiedzi na pytanie, dlaczego niektóre z osób kupowały błotnisty ugór w Brzegach, to odpowiedzi na pytanie, dlaczego obdarował ksiądz burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka łaską radości i nadziei na spełnienie marzenia o objęciu stanowiska ambasadora w Watykanie może nam udzielić sam ksiądz. Bo burmistrz A. Kozioł się uchyla…

Jak mnie poinformowano – informację tę uzyskałem z kilku źródeł – łączą was, tj. księdza i burmistrza Artura Kozioła więzy rodzinne i to one są przyczyną waszej zażyłości, opisanej w w.w. artykule pt. „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”.

Postanowiłem uzyskać potwierdzenie przekazanych mi informacji u źródeł i pismem z dnia 1 sierpnia 2016 r. skierowanym do burmistrza A. Kozioła złożyłem – Załącznik 3: „Pan Artur Kozioł Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Ul. Powstania Warszawskiego 1, 32-200 Wieliczka Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła –

Załącznik 3

W odpowiedzi otrzymałem sporządzone przez Sekretarza Gminy Wieliczka Adama Marka Panusia pismo z dnia 31 sierpnia 2016 r. o treści – Załącznik 4: „Urząd Miasta i Gminy Wieliczka /adres – ZKE/ Wieliczka, 31 sierpnia 2016 r. SEK. 1431.4.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Dotyczy: wniosek o udzielenie informacji z dnia 1 sierpnia 2016 r.

Szanowny Panie, Uprzejmie informuję, iż zakres Pana zapytania z dnia 1 sierpnia 2016 r. przekracza zakres informacji objętych działaniem ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz. U. z 2015 rr., poz. 2058).

Żądane przez Pana informacje nie są informacją publiczną w rozumieniu wskazanej powyżej ustawy, a jednocześnie brak jest podstaw do udzielenia żądanych przez Pana wyjaśnień na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ Pana pytanie dotyczy sytuacji osobistej osób wymienionych w Pana piśmie.

Urząd Miasta i Gminy w Wieliczce uprzejmie zawiadamia więc o tym, że brak jest zasadności dla udzielenia żądanej przez Pana informacji. Z poważaniem Sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś”
Źródło: Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr.

Adama Marka Panusia z dnia 31 sierpnia 2016 r. – Załącznik 4

Uznałem, że burmistrz Artur Kozioł był na urlopie i dlatego, pod jego nieobecność w pracy, odpowiedzi udzielił mi sekretarz Gminy Wieliczka mgr A. M. Panuś. Poczekałem kilka miesięcy i pismem z dnia 23 listopada 2016 r. skierowanym do burmistrza A. Kozioła, złożonym osobiście w Urzędzie Gminy Wieliczka złożyłem – Załącznik 5: „Pan Artur Kozioł Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka ul. Powstania Warszawskiego 1, 32-200 Wieliczka Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest Pan członkiem rodziny kard. Stanisława Dziwisza.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 23 listopada 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła –

Załącznik 5

Odpowiedzi udzielił mi ponownie sekretarz gminy mgr A. M. Panuś. To znaczy… sekretarz mgr A. M. Panuś skopiował jego autorstwa w.w. odpowiedź z 31.08.2016 r. Pouczył mnie pismem z dnia 30 listopada 2016 r. – Załącznik 6: „Urząd Miasta i Gminy Wieliczka /adres – ZKE/ Wieliczka, 30 listopada 2016 r. SEK. 1431.4.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Dotyczy: wniosek o udzielenie informacji z dnia 23 listopada 2016 r.

Uprzejmie informuję, iż zakres Pana zapytania z dnia 23 listopada 2016 r., które jest powtórzeniem wniosku z dnia 1 sierpnia 2016 r. przekracza zakres informacji objętych działaniem ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz. U. z 2015 rr., poz. 2058).

Żądane przez Pana informacje nie są informacją publiczną w rozumieniu wskazanej powyżej ustawy, a jednocześnie brak jest podstaw do udzielenia żądanych przez Pana wyjaśnień na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ Pana pytanie dotyczy sytuacji osobistej osób wymienionych w Pana piśmie.

Urząd Miasta i Gminy w Wieliczce uprzejmie zawiadamia więc o tym, że brak jest zasadności dla udzielenia żądanej przez Pana informacji. Z poważaniem Sekretarz Gminy Wieliczka mgr Adam Marek Panuś”
Źródło: Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr.

Adama Marka Panusia z dnia 30 listopada 2016 r. – Załącznik 6

Uchyla się burmistrz Artur Kozioł od udzielenia odpowiedzi. Nieładnie…

Tak się złożyło, że zaraz po sporządzeniu przez sekretarza mgr A. M. Panusia w.w. pisma, w dniu 8 grudnia 2016 r. papież Franciszek odwołał księdza z funkcji Metropolity Krakowskiego. Na następcę księdza każąc nam czekać do 28 stycznia 2017 r.

xxx

Swoje życie ksiądz zmarnował.

Przynajmniej od czasu powrotu z Watykanu, gdy żyje ksiądz w sprzeczności nie tylko z – przepraszam za określenie, ale ono najbardziej adekwatne do sytuacji – dyrdymałami, które ksiądz opowiada, ale także z nauką Kościoła Katolickiego.

Mieli, mają i zapewne będą mieć jeszcze będą pożytek z księdza Żydzi polonofoby, politycy karierowicze i miernoty, a nawet łajdaki. Niektóre „czarne owce” obdarowywał ksiądz, „pasterz” łaską promowania.

Zmarnowanie swojego życia jest księdza sprawą. Jeśli jednak narażał ksiądz zdrowie i życie zaproszonych przez siebie do Brzegów młodych ludzi z całego świata, czyniąc tak celem obdarowania łaską kariery politycznej członka swej rodziny, to jest to… przestępstwo. Po prostu.

Nie moje to stanowisko, lecz prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Małgorzaty Tyzuk. Prokurator M. Tyzuk po zapoznaniu się z treścią pisma, które przesłałem elektronicznie uznała, że burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka Artur Kozioł popełnił przestępstwo z art. 160 § 1 kk i inne. Skierowanym, z urzędu, do Prokuratora Rejonowego w Wieliczce w.w. pismem z dnia 4 grudnia 2016 r. złożyła zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstwa, które opisała jako – Załącznik 1:„narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia osób uczestniczących w Mszy Świętej zorganizowanej w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 roku poprzez wyznaczenie miejsca jej przeprowadzenia w Brzegach, tj. o przestępstwo 160 §1 kk i inne.”

Skierowała prokurator M. Tyżuk zawiadomienie do Prokuratora Rejonowego w Wieliczce ponieważ, jak podała w uzasadnieniu – Załącznik 1: Jak wynika bowiem z materiału dowodowego ewentualne przestępstwa miały być popełnione Brzegach oraz siedzibie burmistrza miasta i gminy Wieliczka, a zatem na obszarze objętym terytorialnym zakresem działania Tam. Prokuratury. Prokurator Rejonowy Małgorzata Tyżuk”

Prokurator M. Tyżuk dokonała oceny materiału dowodowego z rażącym naruszeniem prawa określonego w art. 7 k.p.k.:

Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy

i doświadczenia życiowego.”

Artykuł 7 Kodeksu postępowania karnego

Dokonała oceny dowodów z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania.

Jak mogła wskazać jako sprawcę czynu, zakwalifikowanego przez nią jako przestępstwo z „art. 160 § 1 k.k. i inne” burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła, jeśli nie tylko ja, w przesłanym elektronicznie piśmie, na które się powołała, ale także media głównego nurtu, prasa, radio, telewizje, wielokrotnie informowały o tym, że decyzję o przeprowadzeniu ŚDM w Brzegach podjął ksiądz, adresat niniejszego pisma. To księdza, a nie burmistrza A. Kozioła, wyposażyła w prawo do podjęcia decyzji o lokalizacji ŚDM premier Ewa Kopacz.

Sprawcą czynu, który prokurator M. Tyżuk zakwalifikowała jako przestępstwo z art. 160 § 1 k.k. i opisała w zacytowany wyżej sposób nie jest burmistrz Artur Kozioł, lecz adresat niniejszego pisma. To ksiądz podjął decyzję o Brzegach jako lokalizacji ŚDM i ksiądz się przy niej uparł brew opiniom ekspertów, w tym m.in. z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wbrew stanowisku prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego i wojewody małopolskiego Józefa Pilcha oraz wbrew woli prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło, która dwukrotnie prosiła księdza o zmianę decyzji.

Osobnym – wartym zbadania przez prokuraturę – wątkiem skutków decyzji księdza jest ten opisywany jako sukces burmistrza Artura Kozioła:

„– To jak rozegrał sprawę Brzegów, to mistrzostwo świata. Za pieniądze wszystkich zrobił z terenu zalewowego ładną część województwa – ocenia były radny powiatu. Koszty, jakie poniesie sama gmina, są owiane tajemnicą. Mimo licznych pytań dziennikarzy o tę kwestię.”

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Media podają, że ŚDM w Krakowie okazały się sukcesem finansowym. Zapewne dla Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Czy w całości poniesionych kosztów uwzględniono jednak kwoty będące skutkiem decyzji księdza i wydane na prace, o których tak mówił wojewoda J. Pilch:

„– Czy dobrze się stało? Jesteśmy w pełni przygotowani, ale to było ogromne utrudnienie. Masa przygotowań, szkoleń, ogromne nakłady pracy. Wiele rzeczy trzeba było dopracować przez ten okres, jak choćby drogi ewakuacyjne – mówi dziś Pilch.

Źródło: „Burmistrz Wieliczki. Człowiek, który uwiódł kardynała Dziwisza”http://wiadomosci.onet.pl/krakow/swiatowe-dni-mlodziezy-kim-jest-artur-koziol/83tzml – 25 lipca 2016 r. /podkreślenia moje – ZKE/

Bardzo dobrze się stało, że prokurator rejonowy dla Krakowa Śródmieścia Wschód Małgorzata Tyżuk uznała działania, które opisałem w przesłanym do niej e-mail’em piśmie jako wypełniające znamiona przestępstwa popełnionego z art. 160 § 1 k.k. i inne oraz skierowała – z urzędu – w.w. pismo z 04.12.2016 r. do Prokuratura Rejonowego w Wieliczce.

Wprawdzie dokonawszy oceny dowodów z pogwałceniem zasad prawidłowego rozumowania błędnie wskazała sprawcę czynu zakwalifikowanego przez nią jako przestępstwo z art. 160 § 1 k.k. i inne, ale jest to uchybienie łatwe do sprostowania.

Skoro prokurator M. Tyżuk z urzędu skierowała w.w. pismo z 4 grudnia 2016 r. do Prokuratora Rejonowego w Wieliczce, nie wątpię, że po tym, gdy kopie niniejszego pisma doręczę wskazanym na stronie 1 niniejszego pisma Adresatom, nie tylko prokurator M.Tyżuk, ale także:

  1. prokurator generalny Zbigniew Ziobro,
  2. prokurator regionalny w Krakowie Marek Woźniak,
  3. prokurator okręgowy w Krakowie Rafał Babiński

podejmą, z urzędu, działania na rzecz ścigania księdza jako sprawcę czynu z art. 160 § 1 k.k. – „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” – i inne.

Gdyby tego nie zrobiła prokurator Małgorzata Tyżuk dowiodła by, że chroni interesu księdza.

Gdyby tego nie zrobili w.w. prokuratorzy dowiedli by, że chronią interesu księdza, który popełnił czyn, sklasyfikowany przez prokurator M. Tyżuk jako przestępstwo i tylko z powodu jej niewiedzy przypisany osobie, która nie była jego sprawcą.

Wskazać należy, że zadaniem prokuratora jest dążyć do wyjaśnienia okoliczności, które sprzyjały popełnieniu czynu.

W tym przypadku ksiądz będzie bardzo pomocny sporządzając i doręczając mi odpowiedź na wniosek jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma. Zaraz po jego otrzymaniu doręczę je prokuratorowi regionalnemu w Krakowie Markowi Woźniakowi.

Przypomnę, że zgodnie z nauką Kościoła Katolickiego chrześcijanie mają zaprawiać się w prowadzeniu własnego życia w świętości prawdy:

Wszyscy chrześcijanie, którzy jako nowe stworzenie dzięki odrodzeniu z wody i z Ducha Świętego nazywają się dziećmi Bożymi i są nimi, mają prawo do wychowania chrześcijańskiego. Wychowanie to zdąża nie tylko do pełnego rozwoju osoby ludzkiej, dopiero co opisanego, lecz ma na względzie przede wszystkim to, aby ochrzczeni, wprowadzani stopniowo w tajemnicę zbawienia, stawali się z każdym dniem coraz bardziej świadomi otrzymanego daru wiary. Niechaj uczą się chwalić Boga Ojca w duchu i w prawdzie (por. J 4,23), zwłaszcza w kulcie liturgicznym, niechaj zaprawiają się w prowadzeniu własnego życia wedle nowego człowieka w sprawiedliwości

i świętości prawdy (Ef 4,22-24).”

Źródło: Deklaracja o wychowaniu chrześcijańskim „GRAVISSIMUM EDUCATIONIS”; http://www.katecheza.episkopat.pl/index.php/menu/dokumenty-na-temat-wychowania-i-katechezy/67-deklaracja-o-wychowaniu-chrzescijanskim-gravissimum-educationis

Zanim na okoliczność ostatecznego, przed przejściem na emeryturę, pożegnania się z „owieczkami” będzie nas ksiądz, „pasterz”, ewentualnie znowu kierował przeprosiny do osób, które mimo, jak ksiądz twierdzi, księdza „najlepszych intencji i starań pasterskich poczuły się nie do końca zrozumiane, dotknięte lub niedocenione.” niech ksiądz dowiedzie szczerości zapewnień o tych intencjach oraz staraniach i niech ksiądz udzieli odpowiedzi na mój wniosek. Niech się ksiądz przynajmniej rozstanie z nami, jak na księdza przystało. Nie dyrdymałami o najlepszych intencjach i staraniach pasterskich, ale zgodnie ze wskazaniami deklaracji „GRAVISSIMUM EDUCATIONIS”, w której o potrzebie prowadzenia życia w świętości prawdy.

Wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki: od 1 do 17 do ściągnięcia tutaj

  1. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, sygn. akt PR Ko 1993.2016, pismo prokuratora rejonowego Małgorzaty Tyżuk z dnia 4 grudnia 2016 r.
  2. Radosław Gruca, „Dziwisz nie uległ Szydło. Uparł się na Światowe Dni Młodzieży w Brzegach”; „Fakt”, 7-8 maja 2016 r. s. 2
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 sierpnia 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła
  4. Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr. Adama Marka Panusia z dnia 31 sierpnia 2016 r.
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 23 listopada 2016 r. do burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka Artura Kozioła
  6. Urząd Miasta i Gminy Wieliczka, sygn. akt SEK. 1431.4.2016, pismo Sekretarza Gminy Wieliczka mgr. Adama Marka Panusia z dnia 30 listopada 2016 r.

1„(…) Udokumentowałem również zapis dokonany przez Ludwika Hassa – historyka wolnomularstwa w jego książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny” /wydawnictwo Rytm Warszawa 1999/ w której figuruje w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa, Kraków.” Źródło: Aleksander Szumański, „Gestapowcy, masoni, autorytety z Uljanowem w tle”; „Tajemnice Świata”, Nr 1(3)2008, s. 19.20

2Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.Źródło: Krzysztof Pol:„Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948)W 140. rocznicę urodzin”,PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII, Adwokatura, Strony Adwokatury Polskiej