Menażeria Kaczyńskiego – „folwark zwierzęcy”, czyli czy łaskawca Mateusz Morawiecki pozbawi przywileju pasożyta posła Małgorzatę Wassermann

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

Menażeria«o grupie dziwacznych, śmiesznych osób»

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Zanim zaprezentuję uzasadnienie dla jego tytułu, pytany w związku z e-mail’em z 09.01.2017 r., czy jego tytuł – przypomnę: „Menażeria Kaczyńskiego – jak Mateusz Morawiecki „laskę/loda robił” Jarosławowi Kaczyńskiemu, żeby ministrem zostać” – ma coś wspólnego z pederastią Jarosława Kaczyńskiego wyjaśniam, że absolutnie nic.

Wprawdzie Janusz Palikot ujawnił przed kilkoma laty, że Jarosław Kaczyński jest pederastą oraz że wiedzą o tym służby obcych państw:

Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,

to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET”

Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

co – wiedza obcych służb o ukrywanym przez J. Kaczyńskiego jego homoseksualizmie – może stanowić zagrożenie dla Polski, bo może być podatny na szantaż, ale ja użyłem sformułowań „robić laskę/loda” w ich znaczeniu proponowanym przez Radosława Sikorskiego podczas jego spotkania służbowego1 z ministrem Jackiem Rostowskim.

Ponieważ niektórzy z adresatów mojego e-mail’a z 09.01.2017 r. mieli wątpliwości, a ja zamierzam z w.w. sformułowań skorzystać także w niniejszym e-mail’u celem opisania relacji Małgorzata Wassermann – prof. dr hab. Andrzej Zoll, przypominam:

Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy. (…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów”

Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2

Robienie laski«Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem»; „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

W znaczeniu, w jakich ich użył Radosław Sikorski „robienie laski” i „robienie loda” oznacza skrajnie serwilistyczną postawę osoby wobec innej osoby, czy też grupy ludzi. Z możliwą szkodą/krzywdą dla innych osób niż beneficjent/beneficjenci usługi.

Wyłącznie w tych znaczeniach ja posługuję się w.w. sformułowaniami dokonując zapożyczenia od jednego z najwybitniejszych mężów stanu Rzeczypospolitej Polskiej.

Co się tyczy tytułu niniejszego e-mail’a wskazać należy, że gdy w dniu 30 listopada 2016 r. wiceprezes Rady Ministrów, minister finansów, człowiek roku 2016 „Gazety Polskiej” Mateusz Morawiecki udzielał wywiadu TVN 24, w taki sposób uzasadnił przyznanie posłom – oraz senatorom – Rzeczypospolitej Polskiej kwoty 30.451,00 zł jako wolnej od podatku:

– Posłowie wykonują bardzo ciężką pracę i od 20 lat nie mieli regulacji wolnej od podatku.

Doceńmy ciężką pracę polityków.”

Źródło:Mateusz Morawiecki, w:„Kwota wolna od podatku dla posłów. Morawiecki: wykonują bardzo ciężką pracę”; http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kwota-wolna-przywileje-poslow,82,0,2209362.html, 30.11.2016

Dla pozostałych Polaków rząd Beaty Szydło ustalił kwotę wolną od podatku na 6.600,00 zł.

Wskazać należy, że artykuł 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

Minister finansów, wicepremier Mateusz Morawiecki nadał przywilej posłom i senatorom, dyskryminując resztę Polaków.

Z tej przyczyny pismem z dnia 11 stycznia 2017 r. skierowanym do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara złożyłem – Załącznik 1: „Pan Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77 00-090 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy zgodna jest z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej decyzja ministra finansów Mateusza Morawieckiego o przyznaniu posłom i senatorom Rzeczypospolitej Polskiej kwoty 30.451,00 zł jako wolnej od podatku przy równoczesnym jej ustaleniu dla pozostałych Polaków na 6.600,00 zł,
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 11 stycznia 2017 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara –

Załącznik 1

Skoro przyznał minister finansów Mateusz Morawiecki wszystkim, en bloc, posłom i senatorom, tj. każdemu posłowi i każdemu senatorowi, bonusa w postaci przyznania im kwoty wolnej od podatku o 23.851 zł wyższej niż ta, z której korzystają „zwykli” Polacy, powołując się na ich ciężką pracę – „Doceńmy ciężką pracę polityków.” – to znaczy, że ustalił, że każdy poseł i każdy senator ciężko pracuje.

Rodzą się oczywiście pytania, jak to ustalił i dlaczego uznał, że poza jego koleżankami i kolegami politykami, tj. posłami i senatorami, nikt inny w Polsce ciężko nie pracuje, tj. żaden inny Polak nie zasłużył na „bonusa Morawieckiego”.

Nie można oczywiście wykluczyć, że takie zachowanie M. Morawieckiego jest jedną z taktyk stosowanych przez niego celem poszerzenia strefy wpływów, o którym tak niektórzy mówią w PiS:

Mateusz Morawiecki ma w mediach wizerunek grzecznego harcerza, ale to twardy zawodnik.

Gra łokciami, cały czas poszerza strefę wpływów.

Działacz PiS”

Źródło: Michał Krzymowski, „Gra na syna”; „Newsweek”, Nr 18/2016, 25.04-1.05.2016, s. 20-23

Mateusz Morawiecki jest twardy, wtedy tylko, gdy ma przewagę, gdy jej nie ma… „wymięka”. Wiem coś – dużo – o tym.

W e-mail’u z 09.01.2017 r. przedstawiłem Państwu dowody poświadczające, że Mateusz Morawiecki w zamiarze osiągnięcia swoich prywatnych celów gra faul, w tym nawet zdradza osoby, którym wiele zawdzięcza.

Posłowie i senatorowie to tacy sami ludzie, jak wszyscy inni, a każdy z nas woli przecież mieć więcej… Mateusz Morawiecki zadbał, żeby mieli więcej. Pokazał posłom i senatorom, że mogą nie niego liczyć. Być może liczy na to, że oni zrewanżują się mu – ministrowi rozwoju, ministrowi finansów – podczas głosowań…

Niewykonalne oczywiście byłoby zadanie zbadania, czy któryś jeszcze z Polaków nie pracuje tak samo ciężko jak 460 posłów i 100 senatorów i nie zasłużył na korzystanie z „przywileju Morawieckiego”. Nie podjąłbym się takiego zadania. Jakkolwiek takie właśnie musiało być myślenie M. Morawieckiego jeśli jego łaskawość spłynęła wyłącznie na parlamentarzystów.

Jakkolwiek trudno podważyć stanowisko wicepremiera M. Morawieckiego próbując wykazać mu, że wśród Polaków nie brak pracujących równie ciężko, albo jeszcze ciężej niż posłowie i senatorowie – niektórzy z posłów pracują ostatnio nawet „po godzinach” w zamiarze osiągnięcia celów politycznych, nam wmawiając, że oni tak „dla Polski”, „dla Polaków” – to łatwo będzie mi wykazać, że… przeszarżował.

Nie wszyscy posłowie i senatorowie ciężko pracują. Niektórzy wręcz uchylają się od wypełniania obowiązków.

Ponieważ M. Morawiecki obdarował bonusem posłów obecnej kadencji, nie będę wspominał o posłach pasożytach społecznych poprzednich i obecnej kadencji jak np. człowiek „szmata”i, zaufany Jarosława Kaczyńskiego, samozwańczy „super lider”ii i samozwańczy „Sitting Bull”iii z Krakowa, w rzeczywistości rzadki, nadęty buc – „BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – Jarosław Gowin.

Mamy co najmniej jednego pasożyta – a zatem wyjątek obalający„regułę Morawieckiego”, że wszyscy posłowie i senatorowie ciężko pracują i zasłużyli na „bonus Morawieckiego” – w Sejmie wyłącznie obecnej kadencji.

Członkinię „menażerii Kaczyńskiego” posła Małgorzatę Wassermann.

Pismem z dnia 11 stycznia 2017 r. skierowanym do ministra finansów M. Morawieckiego złożyłem – Załącznik 2: „Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 32, art. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o:

  1. pozbawienie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty Wassermann możności korzystania z przywileju w postaci kwoty wolnej od podatku 30.000,00 zł.,
  2. zrównanie posła Małgorzatę Wassermann w prawach z pozostałymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie kwoty wolnej od podatku.”

W uzasadnieniu podałem, że poseł Małgorzata Wassermann przez 9 miesięcy, do dnia 11 stycznia 2017 r. nie udzieliła odpowiedzi na moje wnioski z pisma do niej z dnia 12 kwietnia 2016 r. – Załącznik 3: Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. (…)” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. w jakie dni i w jakich godzinach czynne jest Pani Biuro Poselskie, w Krakowie,
    2. czy Pani pełni dyżury poselskie, jeśli tak wnoszę o podanie, w jakie dni i w jakich godzinach,
    3. czy po złożeniu przez Panią w dniu 12 listopada 2015 r. przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej ślubowania według roty jak w art. 104.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, kontynuuje Pani lub kontynuowała praktykę adwokacką, jeśli tak, wnoszę o podanie:
      1. w jaki sposób,
      2. jakie uzyskała Pani z tego tytułu dochody w poszczególnych miesiącach okresu od dnia 12 listopada 2015 r. do dnia 31 marca 2016 r.
  2. Wniosek o:
    1. umieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego w Krakowie informacji o dniach i godzinach urzędowania Biura,
    2. zapewnienie obecności pracowników Pani Biura Poselskiego we wskazanych na tablicy jak w pkt. II.1 dniach i godzinach urzędowania Biura.
  3. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia jak w pkt. I
    2. zamieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego informacji jak w pkt. II.1

bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.”

Takie informacje – o godzinach urzędowania, a także numer telefonu – są dostępne, na przykład, na drzwiach do Biura Poselskiego posła Kukiz’15 Agnieszki Ścigaj.

Wnioski z pisma z dnia 12.04.2016 r. złożyłem po tym, jak składając – w obecności towarzyszącej mi osoby – w dniu 27 stycznia 2016 r. w Biurze Poselskim posła M. Wassermann skierowane do niej pismo /Załącznik 4/ poprosiłem pracownika Biura, który je ode mnie odbierał o podanie mi dni i godzin pełnienia dyżurów przez posła M. Wassermann, a ten poinformował mnie, że poseł M. Wassermann jeszcze nie wyznaczyła stałych terminów dyżurów i obiecał, że zadzwoni do mnie – podałem mu numer telefonu – i poinformuje mnie, kiedy będzie pełniła dyżur.

Do dnia 12 kwietnia 2016 r. nie zadzwonił, a poseł M. Wassermann – zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka – nie odpowiedziała na moje pismo z 27.01.2016 r.

Zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 27.01.2016 r., po dniu 1 marca 2016 r. stawiałem się – łącznie siedem razy, w dni powszednie, za każdym razem po godz. 09:15, w tym dwukrotnie po godz.10:00 – przed Biurem Poselskim. Małgorzaty Wassermann.

Przed Biurem, bo za każdym razem było nieczynne. Nie wchodzi w grę ewentualnie zepsuty domofon ponieważ do budynku, w którym mieści się jej Biuro Poselskie wpuszczały mnie mieszkające lub pracujące w nim osoby.

Nawiasem mówiąc poseł M. Wassermann dzieli Biuro Poselskie z Posłem do Parlamentu Europejskiego Ryszardem Legutko. Jego Biuro też było w dniach moich prób spotkania się pracownikiem Biura M. Wassermann zamknięte.

Wyjaśnię Państwu, z jakich przyczyn poseł Małgorzata Wassermann unika spotkania ze mną.

Najkrócej rzecz ujmując, bo wie, że bzdury opowiada rozgłaszając o sobie:

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

Mnie dała się poznać Małgorzata Wassermann wtedy, gdy prowadziła kancelarię adwokacką jako adwokat kolaborujący przeciwko swojemu klientowi z jego przeciwnikami procesowymi i sędzią chroniącym interesów jego przeciwników procesowych.

Aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków śródmieście Wschód Radosława Ridan oskarżyła mnie o to, że wokresieodstycznia2003r.do maja lub września2005r.,wKrakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:

  1. pkt.I,III-XVIaktu oskarżeniaznieważyłem i wzwiązkuzpełnieniemobowiązkówsłużbowych/art.226§1k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./piętnaściorosędziówSąduOkręgowegowKrakowieiSąduApelacyjnegowKrakowie-SSOMajaRymar/byłaPrezesSąduOkręgowegowKrakowie/SSOEwaHańderek,SSOTeresaDyrga,SSRAgataWasilewska-Kawałek,SSOAgnieszkaOklejak,SSODanutaKłosińska,SSRIzabelaStrózik,SSOAnnaKarcz-Wojnicka,SSOJadwigaOsuch,SSOMałgorzataFerek,SSAWłodzimierzBaran/byłyPrezesSąduApelacyjnegowKrakowie/,SSAJanKremer,SSAMariaKuś-Trybek,SSAAnnaKowacz-Braun,SSAKrzysztofSobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt IIaktu oskarżeniazniesławiłem/art.212§2kk/adwokataWiesławęZoll,pełnomocnikamojejżonywprowadzonymprzezSądOkręgowywKrakowieiSądApelacyjnywKrakowiewlatach1997-2006postępowaniuzmojegopowództwaorozwód/sygn.akt Sądu Okręgowego w Krakowie XICR603/04/,
  3. pktXVII aktu oskarżeniaznieważyłem/art.226§3k.k./izniesławiłem/art.212§2k.k./konstytucyjnyorganRzeczypospolitejPolskiej,rzecznikaprawobywatelskichwosobiepiastującegotenurządAndrzejaZolla,
  4. pkt XVIIIaktu oskarżenia –rozpowszechniałemwiadomościzrozprawysądowejprowadzonejzwyłączeniemjawności-art.241§2k.k.

Czyny jak wyżej miałem popełnić w związku ze sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, rozpoznawaną przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny – przy udziale Sądu Apelacyjnego w Krakowie – w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2006 r.

Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie rozpoznawaną na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan Sądowi Rejonowemu w Dębicy – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości.

W dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia tego Sądu Tomasz Kuczma wydał wyrok, którym przypisał mi sprawstwo wszystkich czynów, o które oskarżyła mnie prokurator R. Ridan.

Skazał mnie zatem za popełnienie m.in. 15 przestępstw z art. 226 § 1 k.k. opisanych jako: znieważenie funkcjonariusza publicznego /sędziego/ w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. W związku z pełnieniem obowiązków – a nie podczas ich pełnienia – bo za pośrednictwem Intrenetu.

Tymczasem od dnia 19 października 2006 r. było niedopuszczalne ściganie z art. 226 § 1 k.k. za tak opisany czyn.

W dniu 11 października 2006 r. Trybunał Konstytucyjny wydał bowiem wyrok, sygn. akt P 3/06, którym orzekł:„1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) Uzasadnienie: (…) Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie z pełnieniem tych funkcji.”

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11.10.2006 r. wszedł w życie w dniu 19 października 2006 r. – Dz. U. z dnia 19 października 2006 r., poz. 1409.

Wyrok sędziego T. Kuczmy był zatem w zakresie 15 czynów przypisanych mi z art. 226 § 1 k.k. niekonstytucyjny. Skazał mnie nim sędzia T. Kuczma za 15 czynów, które od dnia 19 października 2006 r. nie były przestępstwami.

Z tej przyczyny pismem z dnia 3 września 2009 r. poproszony przeze mnie o udzielenie mi pomocy prawnej poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Wassermann skierował interpelację poselską do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Andrzeja Czumy, w której podał m.in. – Załącznik 5: „(…) Najważniejszą dla sprawy jest bowiem kwestia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., którym to wyrokiem trybunał przesądził, iż art. 226 § 1 K.k. jest niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego dokonane wyłącznie w związku, a nie podczas pełnienia czynności służbowych.

(…) Mam pełne przekonanie, iż ściganie pana Z.K. z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 K.k. było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne.

(…) Wobec powyższego zwracam się do Pana Ministra z prośbą o wyjaśnienie następujących kwestii:

1. Czy w opinii Pana Ministra prokurator nie powinien był odstąpić od oskarżenia w zakresie zarzutów z art. 226 § 1 K.k., a sąd skazać zainteresowanego wyłącznie z art. 212 K.k., jeżeli czyn uznał w tym zakresie za udowodniony, czy też w opinii Pana Ministra wydanie wyroku skazującego z art. 226 § 1 K.k. i art. 212 § 2 K.k. w zw. z art. 11 § 2 K.k. było uzasadnione?

2. Czy jeżeli zastosowanie unormowań o zbiegu przepisów było w tej sytuacji nieuzasadnione, dostrzega Pan Minister możliwość wzruszenia prawomocnego wyroku w opisanej wyżej sprawie i podejmie w tej sprawie stosowną inicjatywę?

W odpowiedzi z dnia 9 października 2009 r. zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski oszukał autora interpelacji posła Zbigniewa Wassermanna, mnie oraz adresata odpowiedzi marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.

Poseł Z. Wassermann informował mnie, że w związku z oszukaniem go przez prokuratora A. Pogorzelskiego, będzie kontynuował działania na rzecz wzruszenia skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r.

Po tym, gdy poseł Z. Wassermann zginął w dniu 10 kwietnia 2010 r., w katastrofie pod Smoleńskiem poprosiłem o udzielenie mi pomocy prawnej jego córkę, adwokata Małgorzatę Wassermann.

Adwokat Małgorzata Wassermann skierowała pismo z dnia 30 czerwca 2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie – Załącznik 6: „KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSERMANN/adres– ZKE/Kraków, dnia 30 czerwca 2010 roku SĄD OKRĘGOWY W RZESZOWIEWYDZIAŁ II KARNY /adres – ZKE/ Adwokat Małgorzaty Wassermannobrońcy skazanego Zbigniewa Kękusiaoskarżonego o przestępstwa z art. 226 § 1 kk i inne WNIOSEK o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06

Na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk wnoszę o:

  1. wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z w sprawie Zbigniewa Kękusia, skazanego z art. 226 § 1 kk i in.,
  2. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE W dniu 13 czerwca 2006 roku Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Wschód sporządziła i wniosła do Sądu akt oskarżenia (sygn. akt 1 Ds. 39/06/S), przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi oskarżając go z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Zgodnie ze stawianymi zarzutami oskarżony miał dopuścić się przestępstw w ten sposób, że w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca i założonej przez siebie strony internetowej znieważył kilku funkcjonariuszy publicznych. Postanowieniem z dnia 30 listopada 2006 roku (sygn. akt II K 451/06), Sąd Rejonowy w Dębicy zwrócił sprawę Prokuraturze, żądając przede wszystkim wyjaśnienia jednoznacznie, kto zamieszczał na stronach internetowych wskazane w akcie oskarżenia obraźliwe teksty. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił jednak powyższe postanowienie w dniu 5 stycznia 2007 roku (sygn. akt II Kz 675/06).

W dniu 18 grudnia 2007 roku Zbigniew Kękuś został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy (II K 451/06), który się uprawomocnił wobec niezłożenia w prawem przewidzianym terminie zwykłych środków odwoławczych (apelacji). Zbigniew Kękuś złożył bowiem spóźniony wniosek o uzasadnienie wyroku, jednakże Sąd negatywnie rozpoznał jego kolejny wniosek o przywrócenie tegoż terminu. Postanowienie w tej kwestii utrzymał ostatecznie w mocy Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 17 kwietnia 2008 roku.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do istoty sprawy a mianowicie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku – sygn. akt P 3/06, którym to wyrokiem Trybunał uznał że:

Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

W uzasadnieniu Trybunał wskazał ponadto, że od momentu wejścia w życie jego wyroku, niedopuszczalne jest ściganie za znieważenie funkcjonariusza publicznego, które nie jest dokonane w związku i podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Efektem tego wyroku była nowelizacja art. 226 § 1 kk, która weszła w życie z dniem 24 lipca 2008 roku – zastąpienie spójnika „lub” spójnikiem „i”. Zatem obecnie, aby sprawca poniósł odpowiedzialność karną, wymagane jest kumulatywne spełnienie znamion.

Zbigniew Kękuś został oskarżony i skazany m.in. właśnie za znieważenie funkcjonariuszy publicznych, jednakże w znamionach jego czynu zabrakło tego drugiego elementu, tj. znieważenia podczas wykonywania czynności służbowych. Aby spełnione zostało to znamię musi istnieć zbieżność czasowa i miejscowa zachowania sprawcy i wykonywania obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego (por. Kodeks karny, część szczególna. Komentarz pod red. Andrzeja Zolla, str. 894). Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, oczywistym jest iż nie istniała zbieżność czasowa i miejscowa tego zachowania i wykonywaniem obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy. Zatem nie ulega wątpliwości, iż przyjęcie spełnienia tego znamienia byłoby nieprawidłowe. Wobec powyższego należy uznać, iż ściganie Zbigniewa Kękusia z oskarżenia publicznego w zakresie art. 226 § 1 kk było w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego niedopuszczalne. Sąd Rejonowy w Dębicy nie miał podstaw do uznania, iż Zbigniew Kękuś dopuścił się zachowania wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 226 § 1 kk. Należy mieć na uwadze, iż art. 190 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Oznacza to przede wszystkim, że orzeczenia Trybunału, w tym te, które stwierdzają niezgodność z Konstytucją konkretnego przepisu aktu normatywnego, skutkują trwałym wyeliminowaniem zakwestionowanego przepisu z obowiązującego w Rzeczypospolitej Polsce systemu prawnego. Zatem Sąd Rejonowy w Dębicy rozpoznając sprawę Zbigniewa Kękusia już po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, powinien był wyeliminować przepis art. 226 § 1 kk z przyjętej kwalifikacji prawnej jego czynów. Nie czyniąc tego niewątpliwie rażąco naruszył prawo materialne.

Według przyjętej przez Sąd Rejonowy w Dębicy kwalifikacji prawnej, zachowanie Zbigniewa Kękusia zrealizowało również znamiona innego czynu zabronionego, a mianowicie przestępstwa z art. 212 kk. Zgodnie z dyrektywą wymiaru kary z art. 11 § 3 kk Sąd wymierzył karę na podstawie wyżej wskazanego przepisu. Należy jednak mieć na względzie, iż skazując za przestępstwo w przypadku zbiegu przestępstw, Sądy stwierdzają większą szkodliwość społeczną czynu i jego karygodność, co oczywiście wpływa na sądowy wymiar kary. Podkreśla to również sam ustawodawca, który w przypadku właściwego zbiegu przepisów ustawy nakazuje wymierzać karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą. na podstawie którego wymierzono karę.

Należy również zaznaczyć, iż Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 roku o sygn. II KO 45/2009 wypowiedział się w sprawie podobnej do przedmiotowej. W uzasadnieniu wskazał, iż jeżeli zmiana przepisu stanowiącego podstawę odpowiedzialności karnej nastąpiła w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, uznającego przepis w pierwotnym brzmieniu za niezgodny z Konstytucją RP, a przepis w nowym brzmieniu jest korzystny dla prawomocnie skazanego (warunki te zostały spełnione w niniejszej sprawie) – to istnieje określona w art. 540 § 2 k.p.k. podstawa do wznowienia postępowania. Jest oczywiste, że postępowanie ulega wznowieniu w takim zakresie, w jakim zmiana stanu prawnego ma znaczenie dla przyszłego orzeczenia. W niniejszej sprawie przepis art. 226 § 1 k.k. zastosowany został w zbiegu właściwym z przepisem art. 212 § 2 kk dla wyczerpania prawnej oceny czynu przypisanego skazanemu w pkt II wyroku Sądu pierwszej instancji, a zatem wznowić należało postępowanie i uchylić wydane uprzednio wyroki w tej tylko części.

Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny. adw. Małgorzata Wassermann

To ja poinformowałem adw. Małgorzatę Wassermann o wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 roku o sygn. II KO 45/2009, na który powołała się w w.w. piśmie z 30.06.2010 r.

Przepisawszy, generalnie, w.w. interpelację posła Z. Wassermanna, pobrała ode mnie adw. M. Wassermanna 1.500,00 zł. A potem mnie przehandlowała…

Adw. M. Wassermann potwierdziła w piśmie z 30.06.2010 r., że ja informowałem ją, że nie ja byłem sprawcą czynów, które mi przypisali prokurator R. Ridan i na podstawie sporządzonego przez nią aktu oskarżenia sędzia Tomasz Kuczma.

Adw. M. Wassermann – mój, opłacony przeze mnie obrońca – pouczyła jednak Sąd, że nawet jeśli uczyni zadość jej wnioskowi i uchyli skazujący mnie wyrok, to… ma zmienić tylko kwalifikację zarzutów z art. 226 § 1 k.k. i skazać jeszcze raz, w tym wymierzyć mi karę – Załącznik 6: „Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, (…).”

To doprawdy osobliwe, jak na obrońcę zachowanie.

Potem nie uczestniczyła w wyznaczonej przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie na dzień 15 września 2010 r. rozprawie w sprawie rozpoznania jej wniosku i nie poinformowała mnie o niej. Ponieważ mnie Sąd także o niej nie zawiadomił, to także w niej nie uczestniczyłem.

Adw. M. Wassermann zapewniła sędziom komfortowe warunki pracy.

Jakkolwiek złożyła pismem z dnia 30.06.2010 r. wniosek o uchylenie skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie 15 z 18 czynów, które mi przypisał, to podczas rozprawy w dniu 15.09.2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił go w zakresie… 16 czynów.
Ten szesnasty, nie objęty jej wnioskiem, to wspomniany wyżej zarzut z pkt. XVII, dotyczący A. Zolla. Przypisany mi z art. 226 § 3 k.k. A przecież wniosek adw. M. Wassermann z pisma z dnia 30.06.2010 r. dotyczył wyłącznie czynów przypisanych mi z art. 226 § 1 k.k. Co poświadczył Sąd Okręgowy w Rzeszowie w wyroku z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 7: „Sygn. akt II Ko 283/10 Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 15 września 2010r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Moskwa, Sędziowie SSO Andrzej Borek (spraw.) SSR del. do SO Marcin Świerk Protokolant /imię i nazwisko Protokolanta – ZKE/po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 15 września 2010r. wniosku obrońcy skazanego Zbigniewa Kękusia o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 na podstawie art. 540 § 2 i art. 547 § 2 kpk wznawia postępowanie w sprawie II K 451/06 w punktach I, III – XVII wyroku i uchyla w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania. Pieczęć Okrągła Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 Zbigniew Kękuś został skazany za czyny z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (pkt I, III-XVII), polegające na tym, że w okresie od stycznia 2003r. do września 2005r. – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – www.zgsopo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył funkcjonariuszy publicznych (łącznie szesnastu) w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowychi pomówił ich o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ich w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnionego przez nich stanowiska.

Ponadto w/w wyrokiem Sąd skazał Zbigniewa Kękusia za czyny z art. 212 § 2 kk w zw. z art.12 kk (pkt II i art. 241 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (pkt XVIII).

Obecnie obrońca skazanego na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk złożył wniosek o:

– wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r. o sygn. akt II K 451/06 w sprawie Zbigniewa Kękusia skazanego z art. 226 § 1 kk i in.,

– uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wskazał na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 roku – sygn. akt P 3/06, którym to wyrokiem Trybunał uznał, iż: „art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997r. – Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 553 ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

Nadto, autor wniosku powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009r. sygn. akt II KO 45/09 z uzasadnienia którego wynika, iż postępowanie ulega wznowieniu w takim zakresie, w jakim zmiana stanu prawnego ma znaczenie dla przyszłego orzeczenia. Powyższe przekonuje, że wnioskodawca domaga się wznowienia postępowania jedynie w części dotyczącej skazania za czyny z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk. Rzecz bowiem w tym, że Sąd przypisując sprawcy popełnienie danego przestępstwa każdorazowo ma obowiązek w sposób prawidłowy dokonać jego opisu w wyroku, tak aby odpowiadało ono znamionom konkretnego przestępstwa. Brak taki zawsze będzie powodował naruszenie procesowania, a przez to i prawa materialnego i nie może być w żadnym razie zaakceptowany.

W przedmiotowej sprawie Sąd był więc zobowiązany, jeśli znalazł już podstawy do przypisania oskarżonemu zachowania opisanego w art. 226 § 1 kk, w sposób dokładny i zgodny z tymże przepisem opisać zachowanie oskarżonego tak, by wynikało z niego, iż w/w przestępstwa dokonał podczas i w związku z pełnieniem przez pokrzywdzonych obowiązków służbowych. Takim standardom sąd nie sprostał wskazując jedynie, że działania oskarżonego miały miejsce w związku z pełnieniem przez funkcjonariuszy publicznych obowiązków służbowych nie dokonując badania, czy miało ono również miejsce podczas ich pełnienia. Nie uczynił tak sąd mimo tego, że już w czai orzekania treść art. 226 § 1 kk uległa zmianie na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006r. wydanego w sprawie P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz. 121, na treść którego słusznie powołuje się wnioskodawczyni.

Tym samym niewątpliwie w przedmiotowej sprawie zachodzi potrzeba uchylenia wyroku i wznowienia postępowania w żądanym zakresie.”

Uchyliwszy skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie zarzutu z pkt. XVII przypisanego mi z art. 226 § 3 k.k. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wspomniał jednak wyłącznie o jego uchyleniu w zakresie zarzutów z art. 226 § 1 k.k.Załącznik 7: „Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk.”

Adw. M. Wassermann jest prawnikiem i doskonale wie, że art. 226 § 1 k.k., to nie jest art. 226 § 3 k.k. To zresztą oczywiste. Nie trzeba być prawnikiem, żeby o tym wiedzieć.

Skorzystawszy z mojej nieobecności na rozprawie – z winy adw. M. Wassermann, bo mnie nie poinformowała o rozprawie w dniu 15.09.2010 r. – życzliwi A. Zollowi sędziowie SSO Piotr Moskwa, SSO Andrzej Borek i SSR del. do SO Marcin Świerk zmienili kwalifikację prawną zarzutu przypisanego mi z art. 226 § 3 k.k. w zarzut z art. 226 § 1 k.k. i na tej podatnie uchylili wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie zarzutu z pkt. XVII.

Zmienili… w domyśle. Bo ani słowem o tym nie wspomnieli w wyroku. W domyśle, znaczy… bezprawnie.

SSO Piotr Moskwa, SSO Andrzej Borek i SSR del. do SO Marcin Świerk uchronili Andrzeja Zolla przed kompromitacją, którą byłoby nieuchronne przecież uchylenie skazującego mnie wyroku z 18.12.2007 r. w zakresie w.w. zarzutu z pkt. XVII na… Wniosek, oparty na naruszeniu przez sędziego T. Kuczmę prawa określonego w art. 226 § 3 k.k.

A że adw. M. Wassermann nie złożyła takiego wniosku, to ją ubiegli.
Gdybym uczestniczył w rozprawie w dniu 15.09.2010 r. to bym do tego nie dopuścił.

Dlaczego uchronili A. Zolla przed kompromitacją? Bo ten tak samo okrutny, co durny Żyd obciążył mnie dwukrotnie zeznaniami w sprawie, w której ścigano mnie w sprzeczności z teorią prawa karnego, której on sam naucza od… kilkunastu lat.

W pkt. XVII aktu oskarżenia i skazującego mnie wyroku przypisano mi czyn z art. 226 § 3 k.k. opisany jako: znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla.

Art. 226 § 3 k.k. stanowi: Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Tymczasem sam A. Zoll od lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego podaje – Załącznik 8: „Przedmiotem czynności wykonawczej typu czynu zabronionego opisanego w art. 226 § 3 są konstytucyjne organy Rzeczypospolitej Polskiej. Zakres znaczeniowy tego terminu jest sporny w doktrynie (por. A. Zoll (w: ) Kodeks Karny …, red. A. Zoll, s. 736. (…) W doktrynie słusznie jednak wskazano, iż nie każdy organ konstytucyjny jest jednocześnie organem Rzeczypospolitej Polskiej, tzn. takim, który jest powiązany z wykonywaniem jednego z trzech rodzajów władzy w odniesieniu do państwa. Według tego poglądu organami RP są zatem tylko: Sejm, Senat, Prezydent RP, Rada Ministrów, ministrowie, Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny.

Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest – z przyczyn podanych przez A. Zolla, a tożsame z jego stanowiskiem prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego – konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej, to czyn przypisany mi z art. 226 § 3 k.k. i opisany jako znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w osobie sprawującego ten urząd Andrzeja Zolla nigdy nie był przestępstwem.

W październiku 2010 r. doręczyłem adw. Małgorzacie Wassermann dowody mojej niewinności, tj. poświadczone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w dniu 18 października 2010 r. za zgodność z oryginałami złożone do akt sprawy przeciwko mnie pisma Działów Bezpieczeństwa operatorów internetowych, Wirtualnej Polski S.A. z 6 sierpnia 2007 r. oraz Interii.PL S.A. z dnia 1 października 2007 r.

Dział Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski Sp. z o.o. podał w piśmie z dnia 6 sierpnia 2007 r. – Załącznik 9: „Wirtualna Polska /adres – ZKE/ sędzia Tomasz Kuczma /adres – ZKE/ dotyczy: II K 451/06 W odpowiedzi na pismo z dnia 2007-07.02 w sprawie II K 451/06 informuję, że: 1. Właścicielem strony www.zgsopo.webpark.pl jest użytkownik portalu „Wirtualna Polska” o identyfikatorze zgsosopo posługujący się kontem email zgsopo@wp.pl 2. w zbiorze danych osobowych „Wirtualna Polska” zostały zapisane dane osobowe użytkownika zgsopo (…) Informacje, o których mowa w pkt 2 przesyłam w załączeniu (…) Panel Dostępu do Danych Osobowych: Login: zgsopo Imię:Krzysztof Nazwisko:Łapaj(…) Adres ul. (…)Miasto:Warszawa

Krzysztof Łapaj z Warszawy, to z całą pewnością nie Zbigniew Kękuś z Krakowa.

Dział Bezpieczeństwa operatora internetowego INTERIA.PL S.A. podał w piśmie z dnia 1 października 2007 r. – Załącznik 10: „INTERIA.PL S.A. /adres – ZKE/ Kraków, dnia 01.10.2007r. Sąd Rejonowy w Dębicy /adres – ZKE/ Dot. Sygn. akt II K 451/06 W nawiązaniu do Państwa postanowienia INTERIA.PL S.A. uprzejmie odpowiada, co następuje:
Dane związane z kontem:
zkekus@interia.pl

i stroną WWW: http://zkekus.w.interia.pl/

Data założenia: 2004-10-2621:17:23

Numer IP założenia: 62.179.56.131

Data ostatniego połączenia WWW: 2006-07-25 18:53:23

Numer IP ostatniego połączenia WWW: 84.10.15.191

Data ostatniego połączenia FTP: 2006-07-26 07:53:15

Numer IP ostatniego połączenia FTP: 84.10.15.191

Użytkownik nie podał danych osobowych.

Uprzejmie informujemy, że obszerne poszukiwania w logach archiwalnych systemu miasto.interia.pl nie wykazały aktywności użytkownika strony http://zkekus.w.interia.pl/ w okresie od 13 września 2005 roku do dnia 30 września 2005 roku. Logami z okresu wcześniejszego nie dysponujemy, natomiast logi z okresu późniejszego, aż do ostatniego dnia użytkowania konta zawierają zapisy połączeń użytkownika. Z poważaniem, Dział Bezpieczeństwa INTERIA PL S.A.”
Dowód: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo

INTERIA.PL.S.A., z dnia 1 października 2007r. karta 3183 – Załącznik 10

Numery IP, które podał Dział Bezpieczeństwa Interii.PL S.A. w piśmie z dnia 1 października 2007 r. należały – według mej wiedzy – do komputerów zlokalizowanych w Warszawie.

Wskazać należy, że Działy Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. i Interii.PL S.A. potwierdziły w.w. pismami wiarygodność informacji przekazanej ministrowi sprawiedliwości – prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze przez prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja pismem z dnia 15 marca 2007 r. /data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r./ – Załącznik 11: „Warszawa, 2007.03.15. ZGSOPO-07/03/MS.1 Szanowny Pan Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Al. Ujazdowskie 11 00-950 Warszawa Dotyczy: Wniosek o spowodowanie wstrzymania przez Ministra Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej Pana Zbigniewa Ziobro prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny postępowania karnego /sygn. akt II K 451/06/ przeciwko Panu dr Zbigniewowi Kękuś, omyłkowo oskarżonemu przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód o popełnienie przedstawionych w niniejszym piśmie przestępstw.

Uzasadnienie

W dniu 27 marca 2007r. o godz. 10:00, w siedzibie Sądu Rejonowego w Dębicy Wydział II Karny, w sali 24 ma się odbyć rozprawa główna w postępowaniu karnym przeciwko członkowi Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, dr Zbigniewowi Kękuś, oskarżonemu o popełnienie przestępstw:

  1. znieważenia i zniesławienia 15 sędziów, to jest dziesięciu sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie (…) i pięciorga sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie (…),
  2. znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich RP, prof. Andrzeja Zoll /art. 226 § 3 kk/,
  3. zniesławienia adwokata Wiesławy Zoll (małżonka prof. Andrzeja Zolla – pełnomocnik w latach 1997-2003, żony dr Zbigniewa Kękuś w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód – sygn. akt XI CR 603/04) /art. 212 § 2/,
  4. rozpowszechnia wiadomości z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /art. 241 § 2 kk/.

W związku z powyższym, oraz w związku z rozprawą główną w sprawie dr Zbigniewa Kękuś, wyznaczoną przez Sąd Rejonowy w Dębicy na dzień 27 marca 2007r. mimo stanowiska tego Sądu, zajętego w wyżej wymienionym postanowieniu z dnia 30 listopada 2006r., niniejszym informuję, że:

  1. dr Zbigniew Kekuś nie był sprawcą wskazanych w wydanym przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w dniu 13 czerwca 2006r. akcie oskarżenia czynów.
  2. dr Zbigniew Kękuś nie zamieszczał wskazanych w wydanym przeciwko niemu akcie oskarżenia informacji na stronach internetowych www.zgsopo.webpark.pl i www.zkekus.w.interia.pl .
  3. dr Zbigniew Kękuś nie założył i nie administrował stroną internetową www.zkekus.w.interia.pl , nigdy nie miał i nie ma do niej dostępu, by ją redagować.
  4. dr Zbigniew Kękuś nigdy nie miał i nie ma dostępu do administrowania stroną internetową Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl.

Informacje z prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny i Sąd Apelacyjny w Krakowie postępowania z powództwa dr Zbigniewa Kękuś o rozwód /sygn. akt XI CR 603/04/ i dotyczące naruszania przez funkcjonariuszy publicznych, uczestniczących w różny sposób w tym postępowaniu konstytucyjnych i ustawowych praw małoletnich synów dr Zbigniewa Kękuś, w tym jego małoletniego chorego dziecka, zamieszczane były na wskazanych przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód stronach internetowych wyłącznie przez osoby, administrujące tymi stronami – nigdy nie było wśród nich Pana dr Zbigniewa Kękuś – z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Umieszczano je tam w ramach realizacji celów statutowych naszego Stowarzyszenia, w tym przede wszystkim:„zabiegania o stosowanie równych praw ojca i matki dla najwyżej pojętego dobra dziecka oraz zmian obyczajowo przyjętej obecnie interpretacji prawa i orzecznictwa sądowego nie dających ojcu rzeczywistego równouprawnienia prawa do współ wychowywania dzieci”

Pragnę zauważyć, że art. 97 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego stanowi, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

Na ten sąd oraz inne organy państwowe – a zatem także na Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy był nim prof. A. Zoll – które powinny stać na stanowisku przestrzegania prawa, art. 100 KRiO nakłada obowiązek pomocy rodzicom … „jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej”.

Pan dr Zbigniew Kękuś przez cały 9-o letni okres trwania postępowania z jego powództwa o rozwód pozbawiony był przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie, za wiedzą i akceptacją Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. A. Zoll możności należytego wykonywania jego, jako ojca, władzy rodzicielskiej.

Wbrew stanowisku biegłych sądowych, które w przekazanej Sądowi Okręgowemu w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny Opinii z 14 czerwca 1999r. scharakteryzowały dr Zbigniewa Kękuś – po przeprowadzeniu z nim oraz jego dziećmi badań i wywiadów – jako troskliwego i opiekuńczego ojca i tak w przekazanej Sądowi Opinii, jak złożonych następnie, zaprotokołowanych zeznaniach poleciły Sądowi zapewnienie mu jak najszerszych, nieskrępowanych i nieograniczonych kontaktów z jego dwoma – wtedy 12-o i 9-o letnim – synami, do zakończenia w kwietniu 2006r. postępowania z jego powództwa o rozwód, Sąd Okręgowy zezwolił mu na spotkania z synami w okresie dwóch weekendów w miesiącu – tj. przez 4 spośród 30 dni w miesiącu – lekceważąc nawet, nie rozpatrując przez 9 miesięcy jego wniosku o wyrażenie zgody, aby mógł rehabilitować jego małoletniego chorego syna, aby w ostateczności oddalić ten wniosek – i podejmując wiele decyzji, sprzecznych z podstawowymi konstytucyjnymi i ustawowymi prawami dziecka, postanowień, godzących w dobro, w tym zdrowie małoletnich synów Zbigniewa Kękuś.

Wyrażamy nasze najwyższe oburzenie, a zarazem zdumienie i żal, że przez 5 lat, jakie upłynęły od momentu, gdy 21 lutego 2001 roku Pan Zbigniew Kękuś po raz pierwszy złożył wniosek o wyrażenie przez Sąd Okręgowy w Krakowie zgody na umożliwienie mu leczenia, rehabilitacji jego małoletniego chorego syna, do zakończenia w dniu 10 kwietnia 2006 roku postępowania z jego powództwa o rozwód, żaden z licznych, wymienionych wyżej, w różny sposób uczestniczących w postępowaniu sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz były Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej, prof. Andrzej Zoll, naruszając przepisy – między innymi – art. 3 Ustawy Konwencja o Prawach Dziecka /Dziennik Ustaw z 2002.02.11/:„We wszelkich decyzjach, które dotyczą dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, podstawową sprawą będzie zabezpieczenie nadrzędnego interesu dziecka

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – art. 72.1:„Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.”

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiejart. 68.3: „Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom (…).”

oraz przedstawionych wyżej regulacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie udzielili pomocy, zagrożonemu bardzo poważnymi konsekwencjami – między innymi: zniekształcenie klatki piersiowej, upośledzenie funkcji oddychania i krążenia, zniekształcenie kręgosłupa i miednicy, garb żebrowy, upośledzenie działania narządów wewnętrznych – jego chorób dziecku, a samego dr Zbigniewa Kękuś Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód oskarżyła – nie wykonawszy, jak napisał Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w w.w. postanowieniu z 30.11.2006r., podstawowych czynności, mogących prowadzić do uzyskania dowodów świadczących o popełnieniu przez niego zarzuconych mu czynów – o popełnienie przedstawionych wyżej przestępstw.

Informuję, że stronami internetowymi, wskazanymi przez Prokuraturę Rejonową Kraków Śródmieście Wschód w akcie oskarżenia z dnia 2006.06.13 przeciwko dr Zbigniewowi Kękuś, administrują wyłącznie osoby upoważnione do tego przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca,

Pana dr Zbigniewa Kękusia nie ma i nigdy nie było wśród tych osób.

Wszelkie informacje, znajdujące się na stronach internetowych, administrowanych z upoważnienia Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, są umieszczane w ramach realizacji celów statutowych Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca.

Stajemy w obronie tych, którzy własnych praw bronić nie mogą, kierując się w naszych działaniach głosem sumienia.

Ze względu na powyższe, wnoszę, jak na wstępie.

z poważaniem, Krzysztof Łapaj Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca”

Doręczyłem adw. M. Wassermann wszystkie w.w. dowody i prosiłem ją , żeby złożyła na ich podstawie wniosek o uniewinnienie mnie od wszystkich czynów, które przypisał mi sędzia T. Kuczma wyrokiem z dnia 18.12.2007 r.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie uchylił go wyrokiem z dnia 15.09.2010 r. w zakresie 16 przypisanych mi czynów. Pozostały dwa.

Prosiłem także, żeby złożyła inne wnioski oparte na wskazywanych jejprzeze mnie wadach prawnych aktu oskarżenia prokurator R. Ridan. Adw. M. Wassermann informowała mnie, przez kilka miesięcy, że zrobi to … później.

A później:

  1. podczas rozprawy głównej w dniu 15 marca 2011 r. – nie uczestniczyła w niej, bo miała w tym dniu bardzo ważną sprawę w innym sądzie, wysłała aplikanta – sędzia Beata Stój, która zmieniła sędziego Tomasza Kuczmę wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym,
  2. adw. M. Wassermann uciekła z postępowania przeciwko mnie.

Potem, w dniu 23 sierpnia 2011 r. prokurator generalny A. Serremet wniósł – na podstawie w.w. pism operatorów internetowych i pisma prezesa ZG SOPO K. Łapaja – do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść w zakresie pozostałych dwóch czynów skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., a Sąd Najwyższy na podstawie tej kasacji wydał w dniu 26 stycznia 2012 r. wyrok, którym uznał kasację za zasadną i uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy wz zakresie tych czynów na moją korzyść, podając w uzasadnieniu m.in. Załącznik 12: „Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.

Zanim było wspomniane wyżej „potem”, adw. Małgorzata Wassermann uciekła z postępowania przeciwko mnie. Zostawiła mnie na pastwę sędzi psychopatki Beaty Stój.

Mimo że Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał w.w. wyrok wznowieniowy z dnia 15.09.2010 r. na moją korzyść, zarzuciwszy sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. to następczyni sędziego T. Kuczmy w sprawie, sędzia Beata Stój uznała, że nabrała uzasadnionej wątpliwości co do mojej poczytalności od… stycznia 2003 roku i wydała podczas rozprawy w dniu 15 marca 2011 r. postanowienie – Załącznik 13: „Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia

zwrócić się do biegłych sądowych lek. med. Ewy Burzyńskiej-Rzucidło i lek. med. Krystyny Sosińskiej-Stępniewskiej oraz mgr Magdaleny Palkij o przebadanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia i wydanie na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia (pkt I, III-XVII) /tj. w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – ZKE/ miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolność ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
  2. Jaki jest aktualny stan zdrowia oskarżonego, czy może on brać udział w toczącym się postępowaniu i stawać przed Sądem?”

Gdy o tym poinformowałem adw. M. Wassermann ta powiedziała mi, że… pomoże mi się przygotować do badań i zaraz potem uciekła – jak wspomniałem – z postępowania.

W dniu 6 kwietnia 2011 r. sporządziła trzy pisma, dwa do mnie i jedno do sędzi Beaty Stój. W pismach do mnie podała – Załącznik 14:

  1. KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Wypowiedzenie przez obrońcę pełnomocnictwa do obrony Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, tj. 6 kwietnia 2011 roku, wypowiadam udzielone mi przez Pana pełnomocnictwo do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.Informuję ponadto, iż o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa został poinformowany Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz Sąd Rejonowy w Dębicy i do dnia otrzymania przez w/w Sądy przedmiotowego zawiadomienia, będę wykonywać obowiązki obrońcy. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”
  2. Załącznik 15: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W załączeniu przesyłam wypowiedzenie udzielonego mi przez Pana pełnomocnictwa do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.

Powodem wypowiedzenia pełnomocnictwa do obrony jest podejmowanie przez Pana działań nie uzgadnianych ze mną, bez mojej wiedzy. Przykładem takiego działania jest wystąpienie przez Pana do Sądu Okręgowego w Rzeszowie ze skargą na przewlekłość postępowania w sprawie II K 854/10. O zamiarze tym nie zostałam przez Pana poinformowana. Jednocześnie wraz z przedmiotową skargą złożył Pan wniosek o ustanowienie obrońcy z urzędu, co traktuję jako wyraz braku zaufania do sposobu prowadzenia przeze mnie sprawy.

W tej sytuacji występowanie nadal w Pańskiej sprawie w charakterze obrońcy uważam za niemożliwe. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Też wymyśliła wymówkę… Ja rzeczywiście złożyłem skargę na przewlekłość postępowania, ale to była przecież… moja sprawa. Znaczy przeciwko mnie.

Co do złożonego przeze mnie wniosku o ustanowienie obrońcy z urzędu, to złożyłem go po uzgodnieniu z aplikantem adw. M. Wassermann, gdy po w.w. rozprawie w dniu 15.03.2011 r. wracaliśmy z Dębicy i miał być ustanowiony w związku ze skargą na przewlekłość postępowania.

Mnie zarzuciła adw. M. Wassermann „samowolkę”, tj. działanie bez uzgodnienia z nią, a sama… podjęła współpracę z sędzią Beatą Stój. Trzecie z pism, które sporządziła w dniu 6 kwietnia 2011 r., to było pismo do – a raczej dla – sędzi Beaty Stój. Podała w nim adw. M. Wassermann – Załącznik 16: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica
Oskarżony: Zbigniew Kękuś – zastępowany przez obrońcę – adw. Małgorzatę Wassermann, Kancelaria Adwokacka ul. Kielecka 29b; 31-523 Kraków

Sygn. akt: II K 854/10

Pismo obrońcy oskarżonego

Działając w imieniu oskarżonego, jako jego obrońca, w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja, podnoszę co następuje:

Wnoszę o zadanie świadkowi Krzysztofowi Łapaj, następujących pytań:

  1. Kiedy i w jakich okolicznościach świadek poznał oskarżonego, jaki charakter miała ich znajomość, jak często się spotykali?
  2. Czy oskarżony kiedykolwiek był osobiście w siedzibie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie? Jeżeli tak, to czy miał dostęp do komputerów znajdujących się w siedzibie Zarządu i czy z nich korzystał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  3. Kto założył stronę internetową: www.zgsopo.webpark.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  4. Kto założył stronę pod domeną: zkekus.w.interia.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
  5. Czy umieszczanie tekstów na w/w stronach internetowych wymaga znajomości haseł dostępu i czy oskarżony znał te hasła?
  6. Czy w związku z powyższym oskarżony miał możliwość usunięcia tych tekstów ze stron internetowych?
  7. Czy świadek ma wiedzę, kto personalnie (jeżeli nie oskarżony) umieszczał na w/w stronach internetowych teksty, które w ocenie prokuratury pomawiały i znieważały wskazanych w akcie oskarżenia funkcjonariuszy publicznych?
  8. W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?
  9. Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych? Czy pytano oskarżonego o zgodę na publikacje jego pism?

ADWOKAT Małgorzata Wassermann”

Kto płacił adw. M. Wassermann? Ja, czy sędzia Beata Stój? Kto był jej mocodawcą, ja, czy sędzia Beata Stój?

Kto jej pozwolił sporządzić i wysłać te pytania?

Ze mną, jej mocodawcą, adw. M. Wassermann ich nie uzgadniała.

Ba, nawet mnie nie poinformowała, że sędzia Beata Stój… wezwała ją do przedłożenia pytań – Załącznik 17: „(…) w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja,” .

Moje, jej mocodawcy, prośby, które kierowałem do niej przez kilka miesięcy miała adw. M. Wassermann, w dupie – „Mieć w dupie”:«nie liczyć się z kimś, czymś, lekceważyć kogoś, coś»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005r., s. 165 – a sędzia B. Stój wezwała ją pismem doręczonym jej w dniu 30 marca 2011 r. i adw. M. Wassermann sporządziła odpowiedź kilka dni później, 6 kwietnia 2011 r.

Były to pytania – nie dość, że sporządzone i wysłane w tajemnicy przede mną – wyłącznie z korzyścią dla sędzi Beaty Stój i wymienionej wyżej ferajny – sędziowie oraz A. i W. Zoll – megalomanów, którzy pogniewawszy się na mnie postanowili mnie uczynić przestępcą.
Poza tym, po co sporządziła adw. M. Wassermann w dniu 6 kwietnia 2011 r. i wysłała te pytania do sędzi Beaty Stój, skoro tego samego dnia, 6 kwietnia 2011 r., sporządziła w.w. pisma, którymi wypowiedziała mi Pani pełnomocnictwo?

Była sędzia Beata Stój jej pracodawcą? Ciążył na moim obrońcy prawny obowiązek uczynienia zadość – bez poinformowania mnie – jej żądaniu?

Zaraz po tym, gdy mnie, jej mocodawcę, zdradziła w opisany wyżej sposób, dała adw. M. Wassermann uciekła z postępowania. Nie chciała – bała się (?) – wygrać razem ze mną.

Przypomnę:

Adwokat jest zobowiązany do obrony interesów swego klienta w sposób odważny i honorowy

Par. 43 Kodeksu Etyki Adwokackiej

Żeby przekonać do siebie elektorat adw. M. Wassermann mówiła w 2015 roku.

Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

Himalaje obłudy… I zafascynowania samą sobą.

Jak poznałem adw. Małgorzatę Wassermann, jako adwokata i jako człowieka, to uważam, że jej jedyną kwalifikacją do zajmowania stanowisk w służbie publicznej jest, że… jej ojciec był posłem. Ma szczęście, że sam moralne dno Żyd Jarosław Kaczyński otacza się głównie takimi, jak ona miernotami, karierowiczami.

Po tym, gdy mnie zdradziła w opisany wyżej sposób w kwietniu 2011 r. adw. Małgorzata Wassermann i przehandlowała moim przeciwnikom procesowym – zaskarbiwszy sobie ich sympatię, co w przypadku adwokata było kapitałem nie do przecenienia – sędziom oraz Andrzejowi i Wiesławie Zoll, sędzia Beata Stój prowadziła postępowanie przeciwko mnie przez następnych 5… lat. Kierowała mnie na badania psychiatryczne, wydawała Policji kolejne nakazy zatrzymania mnie i przymusowego doprowadzenia na badania, ba, wydała nawet w dniu 14 kwietnia 2015 r. postanowienie o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej – żeby sprawdzić, czy byłem zdrowy psychicznie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – uchylone później z powodu naruszenia przez nią prawa przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z 30 czerwca 2015 r.

Wreszcie w dniu 15 marca 2016 r. wydała sędzia Beata Stój postanowienie, którym przypisała mi wszystkie czyny, które mi przypisała prokurator R. Ridan, zmieniając ich kwalifikacje prawne i ramy czasowe popełniania – Załącznik 17:

Przypisała mi nawet opisany wyżej czyn z art., 226 § 3 k.k. Opisała go jako – Załącznik 17:wbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia17grudnia2003r.dodnia 12lipca2004r.,wKrakowie,działającwwykonaniuzgórypowziętegozamiaru,wkrótkichodstępachczasu,zapośrednictwemportaluinternetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl,awbliżejnieustalonychdniachwokresieoddnia26października2004r.dodnia5lipca2005r.zapośrednictwemstronypod domenązkekus.w.interia.pl,znieważyłurządRzecznikaPrawObywatelskich, używającwobecpiastującego go Andrzeja Zolla słów obraźliwych, i pomówił go o takie postępowanie iwłaściwości,któremogąponiżyćgowopiniipublicznejinarazićnautratę zaufaniapotrzebnego dlapiastowanego urzędu,

tj.oprzestępstwozart.226§3k.k.iart.212§2k.k.wzw.zart.11§2k.k.wzw.zart.12k.k.

A przecież ten czyn, z opisanych wyżej przyczyn nigdy nie był przestępstwem. Tak samo jak sędzia Tomasz Kuczma przypisała mi go sędzia Beata Stój z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa określonego w:

  1. artykule 42.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego”,
  2. artykule 7.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności:Nikt nie może być uznany za winnego popełnienia czynu polegającegona działaniu lub zaniechaniu działania, którego według prawawewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił czynu zagrożonegokarą w czasie jego popełnienia”,
  3. artykule 15.1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych: Nikt nie może być skazany za czyn lub zaniechanie, które w myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowiły przestępstwa w chwili ich popełnienia.

Pamiętam, jak się śmiała razem ze mną adw. Małgorzata Wassermann, że prof. dr hab. Andrzej Zoll nie zna prawa, którego sam naucza.

A potem mu mnie przehandlowała

Czyli… „zrobiła loda tudzież laskę” durnemu Żydowi, tumanowi mściwemu, w podanym wyżej znaczeniu tych sformułowań. Jak to wśród Żydów. Solidarność rasowa, rasowa lojalność.

Dzisiaj przesłuchuje Małgorzata Wassermann – jako szefowa sejmowej komisji śledcze w sprawie afery Amber Gold – prokuratorów, sędziów. Rżnie – znaczy udaje – etyczną.

Rzygać się chce.

Przecież to jest bydlę – „BYDLĘ”: «o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75.

Przesyłam niniejszego e-mail’a nie tylko do wszystkich członków w.w. komisji – Joanna Kopcińska, Marek Suski, Jarosław Krajewski, Stanisław Pięta, Krzysztof Brejza, Paweł Grabowski, Witold Zembaczyński, Andżelika Możdżanowska – ale także do prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku SSA dr. Przemysława Banasika i Sądu Okręgowego w Gdańsku SSA Anny Skupnej, prokuratora regionalnego w Gdańsku Andrzeja Golca i prokuratora okręgowego w GdańskuTeresy Rutkowskiej-Szmydyńskiej, a także na adresy e-mail’owe tych instytucji. Uprzejmie proszę osoby, które go otrzymają o jego dystrybucję wśród sędziów i prokuratorów w.w. instytucji. Żeby ci, których jeszcze będzie przesłuchiwała adw. Małgorzata Wassermann wiedzieli, z kim mają do czynienia. I jak się będzie przed nimi prężyła jaka to ona etyczna, niech się do niej drwiąco uśmiechają.

Ma szczęście cwaniara Małgorzata Wassermann, że takie, jak ona miernoty kolekcjonuje, moralny karzeł, cwany, obłudny Żyd Jarosław Kaczyński w jego menażerii.

Ciekaw jestem, czy inny tejże menażerii członek, minister finansów Mateusz Morawiecki uzna, że poseł Małgorzata Wassermann zasługuje za „ciężką pracę” na „bonusa Morawieckiego”, skoro na wniosek o podanie godzin urzędowania jej Biura Poselskiego i terminów pełnienia przez nią dyżurów poselskich nie odpowiedziała przez 9… miesięcy.

Coraz bardziej u nas jak w „Folwarku zwierzęcym”… Znaczy „świnie” się panoszą i rządzą się.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 11 stycznia 2017 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 11 stycznia 2017 r. do ministra finansów Mateusza Morawieckiego
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła Małgorzaty Wassermann
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 stycznia 2016 r. do posła Małgorzaty Wassermann
  5. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, interpelacja Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Zbigniewa Wassermanna z dnia 3 września 2009 roku w sprawie wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., numer interpelacji 11505
  6. Pismo adw. Małgorzaty Wassermann do Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 30 czerwca 2010 r.
  7. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15.09.2010 r., sygn. akt II Ko 283/10
  8. Kodeks karny część szczególna, Tom II, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją naukową Andrzeja Zolla, 4 wydanie, 2013 r., LEX Wolters Kluwer business, s. 1131
  9. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ pismo „Wirtualna Polska” z dnia 6 sierpnia 2007r., karty 3098, 3099
  10. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo INTERIA.PL.S.A., z dnia 1 października 2007r. karta 3183
  11. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13, /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja z dnia 15 marca 2007 r., data wpływu kopii do Sądu Rejonowego w Dębicy 19 marca 2007 r.
  12. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11
  13. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r.
  14. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  15. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
  16. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy
  17. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 11 stycznia 2017 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Adam Bodnar

Rzecznik Praw Obywatelskich

Al. Solidarności 77

00-090 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy zgodna jest z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej decyzja ministra finansów Mateusza Morawieckiego o przyznaniu posłom i senatorom Rzeczypospolitej Polskiej kwoty 30.451,00 zł jako wolnej od podatku przy równoczesnym jej ustaleniu dla pozostałych Polaków na 6.600,00 zł.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie w tym na stronie http://kekuszsite.wordpress.com.

Musimy dokonać zmian, nie może być tak,

że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Uzasadnienie

Artykuł 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”

W uzasadnieniu dla przyznania posłom – oraz senatorom – Rzeczypospolitej Polskiej 30.451,00 zł jako kwoty wolnej od podatku minister finansów Mateusz Morawiecki powiedział w wywiadzie udzielonym TVN 24:

– Posłowie wykonują bardzo ciężką pracę i od 20 lat nie mieli regulacji wolnej od podatku.

Doceńmy ciężką pracę polityków.”

Źródło:Mateusz Morawiecki, w:„Kwota wolna od podatku dla posłów. Morawiecki: wykonują bardzo ciężką pracę”; http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kwota-wolna-przywileje-poslow,82,0,2209362.html, 30.11.2016

Dla pozostałych Polaków rząd ustalił kwotę wolną od podatku na 6.600,00 zł.

Minister finansów, wicepremier Mateusz Morawiecki nadał przywilej posłom i senatorom, dyskryminując resztę Polaków.

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękus

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 11 stycznia 2017 r.

Zbigniew Kękuś

Pan

Mateusz Morawiecki

Wiceprezes Rady Ministrów

Minister Finansów

ul. Świętokrzyska 12

00-916 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 32, art. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o:
    1. pozbawienie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty Wassermann możności korzystania z przywileju w postaci kwoty wolnej od podatku 30.000,00 zł.,
    2. zrównanie posła Małgorzatę Wassermann w prawach z pozostałymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie kwoty wolnej od podatku.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie w tym na stronie http://kekuszsite.wordpress.com.

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje,

a innych nie obowiązuje.

Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Uzasadnienie

Artykuł 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”
Pan – wbrew deklaracji prezesa Prawa i Sprawiedliwości, że „nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.” naruszywszy prawo określone w art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – wyposażył posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej w przywilej korzystania z kwoty wolnej od podatku 30.000,00 zł. Dla pozostałych płatników podatków w Polsce kwota ta wynosi 6.600,00 zł.

Pana decyzja dyskryminuje wszystkich pozostałych – poza posłami i senatorami – podatników w Polsce.

Uzasadnił ją Pan tym, że: „posłowie bardzo ciężko pracują”.

Skoro zdecydował się Pan naruszyć Konstytucję ustalił Pan, że każdy poseł i senator Rzeczypospolitej Polskiej ciężko pracuje.

Ja posiadam dowody poświadczające, że pomylił się Pan w ocenie przynajmniej jednego posła, tj. Małgorzaty Wassermann.

Pismem skierowanym do posła Małgorzaty Wassermann i złożonym osobiście w dniu 12 kwietnia 2016 r. w jej Biurze Poselskim w Krakowie złożyłem – Załącznik 1: „Pani Małgorzata Wassermann, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Wilhelma Feldmana 4 lok. 3, 31-130 Kraków Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. (…)” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. w jakie dni i w jakich godzinach czynne jest Pani Biuro Poselskie, w Krakowie,
    2. czy Pani pełni dyżury poselskie, jeśli tak wnoszę o podanie, w jakie dni i w jakich godzinach,
    3. czy po złożeniu przez Panią w dniu 12 listopada 2015 r. przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej ślubowania według roty jak w art. 104.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, kontynuuje Pani lub kontynuowała praktykę adwokacką, jeśli tak, wnoszę o podanie:
      1. w jaki sposób,
      2. jakie uzyskała Pani z tego tytułu dochody w poszczególnych miesiącach okresu od dnia 12 listopada 2015 r. do dnia 31 marca 2016 r.
  2. Wniosek o:
    1. umieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego w Krakowie informacji o dniach i godzinach urzędowania Biura,
    2. zapewnienie obecności pracowników Pani Biura Poselskiego we wskazanych na tablicy jak w pkt. II.1 dniach i godzinach urzędowania Biura.
  3. Wniosek o:
    1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia jak w pkt. I”
    2. zamieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego informacji jak w pkt. II.1

bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty

Wassermann – Załącznik 1

W uzasadnieniu podałem – Załącznik 1: „W dniu 27 stycznia 2016 r. złożyłem osobiście w Pani Biurze Poselskim w Krakowie pismo, którym złożyłem między innymi – Załącznik 1: „Pani Małgorzata Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka ul. Wilhelma Feldmana 4 lok. 3 31-130 Kraków Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i wydanie mi podczas dyżuru poselskiego odpowiedzi na wnioski skierowane przeze mnie pismem z dnia 8 stycznia 2016 r. do Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisława Piotrowicza – patrz: str. 13 niniejszego pisma oraz Załącznik 13.
  2. Zawiadomienie, że po odpowiedź na wniosek, jak w pkt. I stawię się osobiście na dyżurze poselskim Adresatki niniejszego pisma, w wyznaczonym mi terminie, nie wcześniej niż w dniu 1 marca 2016 r.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 27 stycznia 2016 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty

Wassermann – Załącznik 1

Gdy w obecności towarzyszącej mi osoby składałem pismo jak wyżej prosiłem pracownika Biura Poselskiego, który je odbierał o podanie mi dni i godzin pełnienia przez Panią dyżurów poselskich. Poinformował mnie, że Pani nie wyznaczyła stałych terminów dyżurów oraz zadeklarował, że zadzwoni do mnie – podałem mu na jego prośbę numer mojego telefonu – celem poinformowania mnie kiedy Pani będzie pełniła dyżur.

Do dnia złożenia przeze mnie niniejszego pisma nikt z Pani Biura Poselskiego nie kontaktował się ze mną telefonicznie, a Pani nie odpowiedziała na moje pismo z dnia 27 stycznia 2016 r.

Informuję, że zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 27.01.2016 r., po dniu 1 marca 2016 r. stawiałem się – łącznie siedem razy, w dni powszednie, za każdym razem po godz. 09:15, w tym dwukrotnie po godz.10:00 – przed Pani Biurem Poselskim. Przed Biurem, bo za każdym razem było nieczynne. Nie wchodzi w grę ewentualnie zepsuty domofon ponieważ do budynku, w którym mieści się Pani Biuro Poselskie wpuszczały mnie mieszkające/pracujące w nim osoby.

Tym bardziej to dziwi, że Pani dzieli Biuro Poselskie z Posłem do Parlamentu Europejskiego Ryszardem Legutko.

Wnoszę jak na wstępie. Zbigniew Kękuś”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty

Wassermann – Załącznik 1

Do dnia złożenia niniejszego pisma poseł Małgorzata Wassermann nie doręczyła mi odpowiedzi na w.w. pismo z 12.04.2016 r.

Pragnę poinformować, że po jego złożeniu kilkukrotnie, przez kolejne miesiące, stawiłem się osobiście w Biurze Poselskim posła Małgorzaty Wassermann i pytałem mężczyznę obecnego w Biurze, dlaczego poseł M. Wassermann nie odpowiada na moje pismo. Nie znał odpowiedzi.
Poseł Małgorzata Wassermann nie pracuje ciężko. Wykonuje prace, które przysparzają jej dochodów i popularności.

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki: od 1 do 57 do ściągnięcia tutaj.

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty Wassermann

„1352 zł zapłacił Radosław Sikorski za obiad z Jackiem Rostowskim. Politycy do tej pory nie widzieli w tym nic złego – twierdzą, że rozmowy były służbowe i mieli prawo wydać na nie państwowe pieniądze (…) – Powodem spotkania była propozycja objęcia funkcji ambasadora w Paryżu przez Jacka Rostowskiego – przekonywał Marcin Wojciechowski z MSZ, komentując kolacyjkę w pałacyku Sobańskich Sikorskiego z Rostowskim. (…) Kto jak kto, ale minister dyplomacji powinien wiedzieć, że własne rachunki trzeba regulować. Sikorski poszedł więc po rozum do głowy i ogłosił, że odda pieniądze, a w zasadzie tylko ich część … – Minister Sikorski postanowił zwrócić koszt zbyt drogich alkoholi.” Zwrot należności zostanie potrącony z wynagrodzenia – poinformowało nas MSZ.” Źródło: Artur Kowalczyk, „Rozmawiali prywatnie a jedli służbowo.”; „Fakt”, 2.07.2014, s. 2

i„SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993

ii Poseł Jarosław Gowin wydaje od kilku lat kwartalnik o sobie pt. „Super Lider”, cztery strony – największego z możliwych dla gazety formatów – kolorowych zdjęć J. Gowina i informacji o nieprzerwanej fali jego „sukcesów”.

iii„Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem czy innym wodzem plemion indiańskich. Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”– Źródło: To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3