Rzeczpospolita opresyjna – odporni sędziowie o grubej skórze: Jadwiga Osuch zwana „psiarą” i inne koleżanki z pracy sędziego-rzecznika Waldemara Żurka

Kraków, dnia 27 lutego 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Dotyczy:

  1. Za co mnie sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Jadwiga Osuch uczyniła przestępcą, czyli w jaki sposób sędziowie zacierają ślady:
    1. swej ignorancji,
    2. oczywistego i rażącego naruszania praw stron postępowań, które prowadzą,
    3. pozbawiania stron postępowań, które prowadzą możności korzystania z ich praw,
    4. ich indywidualnej i zbiorowej patologii1.
  2. Czy sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Jadwiga Osuch to prezes zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Jadwiga Osuchowa?
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.”

Artykuł 83 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

CIEMNOGRÓD”«zacofane, kołtuńskie środowisko»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s.97

 

FERAJNA”«grupa osób zżytych ze sobą, trzymających się razem»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 204

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejsze pismo kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Minister sprawiedliwości – prokurator generalny Zbigniew Ziobro deklaruje:

Ziobro: Chcę zmieniać sądy”

„Fakt”, 28.09.2016, s. 3

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, a zarazem rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzia tego Sądu Waldemar Żurek twierdzi, że zagrożone jest życie i zdrowie sędziów i z tego powodu potrzebna jest reakcja państwa:

 

Waldemar Żurek: „(…) Podkręcanie tej atmosfery nienawiści wobec sądów jest rzeczą bardzo niedobrą.”

wpolityce.pl: „Kto podkręca tę atmosferę Pana zdaniem?”
Waldemar Żurek: „Wystarczy wejść do internetu i przeczytać nagłówki dziennikarzy i pseudodziennikarzy, które są obraźliwe. Nie uruchamiamy procesów sądowych, bo sędzia musi mieć grubą skórę i być odporny.

A tam, gdzie jest zagrożenie zdrowia i życia państwo musi reagować.

Źródło:http://wpolityce.pl/polityka/328636-sedzia-zurek-dla-wpolitycepl-podkrecanie-atmosfery-nienawisci-wobec-sadow-jest-rzecza-bardzo-niedobra-to-wywlekanie-patologii-na-swiatlo-dzienne, 22 lutego 2017 r.

 

Ja przedstawię Państwu dowody poświadczające, jak ogromnym zagrożeniem są sędziowie dla stron postępowań, które prowadzą, jak ogromne zagrożenie stanowią dla ich zdrowia i życia oraz dla zdrowia i życia członków ich rodzin, nawet dla dzieci.

Dotyczy to sędziów, osób powszechnie szanowanych. Jak sędzia Jadwiga Osuch, szanowana, ceniona za serce okazywane zwierzątkom.

Przedstawię, jak bardzo kłamie sędzia-rzecznik W. Zurek, który doskonale wie, że sędziowie ignoranci, kłamcy, megalomani uruchamiają procesy sądowe, wykorzystując je do niszczenia swoich przeciwników, którymi stają się dla nich osoby, które im udowodnią ich zawodową ignorancję i/lub moralną degrengoladę.
Te, zawodowa ignorancja i moralna degrengolada, wśród sędziów z reguły idą w parze. Zawodowi nieudacznicy bronią się przed stawianymi im zarzutami bez skrupułów – w wykorzystaniem prokuratorów – niszcząc ofiary ich ignorancji i intelektualnych niedostatków.

Rzecznik KRS W. Żurek twierdzi:

 

  1. Sędzia Żurek dla wPolityce.pl: Podkręcanie atmosfery nienawiści wobec sądów jest rzeczą bardzo niedobrą.

  2. „To wywlekanie patologii na światło dzienne”

Źródło:http://wpolityce.pl/polityka/328636-sedzia-zurek-dla-wpolitycepl-podkrecanie-atmosfery-nienawisci-wobec-sadow-jest-rzecza-bardzo-niedobra-to-wywlekanie-patologii-na-swiatlo-dzienne, 22 lutego 2017 r.

 

Ja uważam, że nawet jeśli Zbigniew Ziobro jest szczery w deklaracji „Chcę zmieniać sądy.” – na podstawie moich z nim doświadczeń uważam, że nie, twierdzę, że jakkolwiek zapowiada „Koniec mafii prawników i urzędników.2, to w rzeczywistości tworzy swoją mafię prokuratorsko-sądowniczą otaczając się niekoniecznie mniejszymi degeneratami w prokuratorskich i sędziowskich togach niż byli ci, których zdymisjonował po objęciu urzędu ministra sprawiedliwości – nie uda mu się zmienić sądów jeśli ukrywana będzie patologia sędziów. Czego najwyraźniej pragnie sędzia-rzecznik Waldemar Żurek. Obrońca i sprzymierzeniec sędziowskiej patologii, w tym sędziów złodziei i sadystów.

 

Jako przykład ukrywanej od lat sędziowskiej patologii przedstawię, z jakiej przyczyny uczyniła mnie przestępcą sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Jadwiga Osuch.

Według mej wiedzy prezes zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Jakkolwiek na stronie internetowej KTOZ podano, że prezesem jego zarządu jest Jadwiga Osuchowa – a nie Osuch – według mej wiedzy chodzi o tę samą osobę.

W akcie oskarżenia przeciwko mnie z dnia 12 czerwca 2006 r. jego autorka, prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan podała3Załącznik 1: „Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi o przest. z art. (…) 226 § 3 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (…). Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Andrzeja Zolla (k:256-257) Oskarżam Zbigniewa Kękusia (…) ojca dwojga dzieci w wieku 19 i 15 lat pozostających na jego utrzymaniu, z zawodu ekonomistę, zatrudnionego jako Dyrektor Obszaru Zarządzania Zakupami, Nieruchomościami i Kosztami Banku Zachodniego WBK SA (…) o to, że: (…) w okresie od stycznia 2003 r do maja 2005r – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył Sędzię Sądu Okręgowego w Krakowie – Jadwigę Osuch w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił go o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnionego przez niego stanowiska, to jest o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. ll§2kkw zw.z art. 12

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 1

 

Tak opisane przez prokurator R. Ridan przestępstwo na szkodę sędzi Jadwigi Osuch miałem popełnić w związku ze sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, rozpoznawaną w okresie od dnia 16 czerwca 1997 r. do 10 kwietnia 2006 r. przez Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, przy udziale Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

W uzasadnieniu do przedstawionego mi zarzutu prokurator R. Ridan podała – Załącznik 2:SSO Danuta Kłosińska, SSO Jadwiga Osuch, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Małgorzata Ferek które były w składach orzekających w sprawach zażaleń Zbigniewa Kękusia „dowiodły bezgranicznej stronniczości, łamią prawa dziecka, posługują się kłamstwami, posiadają bardzo wręcz ograniczoną zdolność do kierowania swoim postępowaniem, pozbawione wszelkich kwalifikacji do wykonywania zawodu sędziego, kłamała, nie potrafiący samodzielnie kierować swoim postępowaniem, „broniące okrutnych kłamców, samodzielnie ubezwłasnowolnione.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator

Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, karta 2430 – Załącznik 2

 

To wszystko, co na temat sędzi Jadwigi Osuch – a przy okazji sędzin Danuty Kłosińskiej, Anny Karcz-Wojnickiej i Małgorzaty Ferek – napisała prokurator R. Ridan w uzasadnieniu do przedstawionego mi zarzutu.

Wrzuciła je – cztery sędziny – do „jednego worka”. Nie podała dat sporządzenia przeze mnie pism, z których wzięła cytaty. Nie podała dokładnych dat publikacji tych pism. Podała okres: „od stycznia 2003 r. do września 2005 r.” Nie można sprawdzić czy wykorzystane przez nią określenia i sformułowania użyłem wobec wszystkich czterech w.w. sędzin naraz, czy wobec którejś/których tylko z nich.

Wyżej wymienione sędziny poczuły się jednak na tyle pokrzywdzone, tj. znieważone i zniesławione, przeze mnie, że każda z nich postanowiła mnie uczynić przestępcą i w tym celu złożyły dwukrotnie – przed prokurator R. Ridan i przed sędzią Sądu Rejonowego w Dębicy Tomaszem Kuczmą, który rozpoznawał sprawę przeciwko mnie na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan – obciążające mnie zeznania.

Złożenie zeznań przez sędzię J. Osuch w postępowaniu przygotowawczym potwierdziła prokurator R. Ridan podając w akcie oskarżenia z dnia 12.06.2006 r. – Załącznik 3: „Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, a to zeznań świadków (…) Jadwigi Osuch (k:2409-2410) (…) ustalono następujący stan faktyczny.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator

Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, karta 2422 – Załącznik 3

 

Jak podała sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój w postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r. sędzia Jadwiga Osuch składała zeznania przed prokuratorem w dniu 12 czerwca 2006 r. – Załącznik 4: „(…) Jadwiga Osuch dowiedziała się o nich /moich pismach publikowanych na portalu www.zgsopo.webpark.pl i na stronie pod domeną zkekus.w.interia.pl – ZKE/ od znajomych (zeznania z dnia 12 czerwca 2006 r., k.2409/2)”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi

Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., s. 14 uzasadnienia – Załącznik 4

 

Gdyby sędzia Jadwiga Osuch nie złożyła obciążających mnie zeznań przed prokurator R. Ridan, ta musiałaby umorzyć postępowanie przeciwko mnie. W taki sposób zachowała się – tj. odmówiła złożenia zeznań – objęta jako rzekomo pokrzywdzona przeze mnie tym samym postępowaniem, co sędzia J. Osuch sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich Małgorzata Włodarczyk. Co tym skutkowało, że w odniesieniu do niej prokurator R. Ridan wydała w dniu 14 czerwca 2006 r. postanowienie o umorzeniu śledztwa: „Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Wschód, 1 ds. 80/06/s Kraków, 14.06.2006r. POSTANOWIENIE o umorzeniu śledztwa Radosława Ridan – prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód, po zapoznaniu się z aktami sprawy sygn. 1 ds. 80/06/S przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk na zasadzie art. 322 § 1 kk postanowił umorzyć śledztwo w sprawie przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi podejrzanemu o to, że: w okresie od czerwca 2005r. do sierpnia 2005r – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.winteria.pl znieważył Sędzię Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy Wydział III Rodzinny i Nieletnich – Marię Włodarczyk w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych używając wobec niej słów obraźliwych i pomówił ją o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu sędziego, tj. o przest. z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 1 kk w zw. z art. 12 kk wobec braku podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.

UZASADNIENIE (…) W toku postępowania przygotowawczego w sprawie z zawiadomienia Prezesa Sądu Apelacyjnego podjęto czynności w kierunku przesłuchania w charakterze świadka SSR Marii Włodarczyk. Jednakże wymieniona oświadczyła, iż nie stawi się na wezwanie albowiem nie jest zainteresowana prowadzeniem postępowania odnośnie jej osoby i nie czując się pokrzywdzoną działaniem Zbigniewa Kękusia nie chce aby były prowadzone z jej udziałem jakiekolwiek czynności procesowe.

Mając powyższe na uwadze – w zakresie czynu opisanego w sentencji niniejszego postanowienia – śledztwo przeciwko Zbigniewowi Kękusiowi należało umorzyć wobec stwierdzenia, że postępowanie w tym zakresie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia.

Prokurator Radosława Ridan”

Sędzia Jadwiga Osuch jednak chciała, żebym został przestępcą i złożyła obciążające mnie zeznania.

Skoro do tego stopnia poczuła się przeze mnie pokrzywdzona, tj. znieważona i zniesławiona sędzia Jadwiga Osuch, że postanowiła uczynić mnie za to przestępcą, przedstawię ją Państwu – w interesie społecznym – w działaniu, tj. w jaki sposób wypełniała obowiązki sprawiedliwego, bezstronnego, niezależnego i niezawisłego sędziego. Przypomnę:

 

Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.

Artykuł 45.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Nie każdy …

W dniu 16 lutego 2004 r. sędzia Jadwiga Osuch wydała – razem z przewodniczącą Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie sędzią Agnieszką Oklejak i z sędzią Danutą Kłosińską – postanowienie o oddalenia mojego wniosku o wyłączenie ich koleżanki z pracy, sędzi Izabeli Strózik od rozpoznawania w.w. sprawy o rozwód pomiędzy mną i moją żoną. Podały – Załącznik 5: „Sygn. akt XI Cr 603/04 Postanowienie Dnia 16.02.2004 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI w składzie następującym: Przewodniczący SSO Agnieszka Oklejak Sędziowie SSO Danuta Kłosińska, SSO Jadwiga Osuch (…) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa Zbigniewa Kękusia (…) o rozwód postanawia: Oddalić wniosek powoda o wyłączenie od rozpoznania niniejszej sprawy Sędzi Izabeli Strózik.

Uzasadnienie

Powód złożył wniosek o wyłączenie Sędziego w oparciu o art. 49 kpc. Na tej podstawie Sędzia może być wyłączony jedynie wówczas, gdy między nim, a stronami lub ich przedstawicielami zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności Sędziego. Z oświadczenia Sędziego (k. 1526) wynika, że taki stosunek między Nim, a stronami i ich pełnomocnikami nie zachodzi – zatem orzeczono jak w sentencji.

Na marginesie podnieść należy, że po uchyleniu wyroku przez Sąd Apelacyjny – sprawę będzie prowadził inny Sędzia.”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie z dnia 16

lutego 2004 r. – Załącznik 5

 

Zwróćcie Państwo, proszę, uwagę. I zapamiętajcie… To – wielkie „S” – się jeszcze powtórzy. Oni, sędziowie, nie tylko nazwę wykonywanego przez nich zawodu piszą z wielkiej litery „S’, ale nawet dotyczące ich zaimki, jak w zacytowanym wyżej postanowieniu „Nim”. Wprawdzie zacytowane wyżej postanowienie sędziny Agnieszka Oklejak, Danuta Kłosińska i Jadwiga Osuch wydały przed 13 laty, ale ta „zasada” – sędzia przez wielkie „S” – wciąż obowiązuje. Megalomani w sędziowskich togach tak mają. Żeby tylko megalomani…

Zacytowanym wyżej postanowieniem sędziny Agnieszka Oklejak, Danuta Kłosińska i Jadwiga Osuch oddaliły mój wniosek o wyłączenie ich koleżanki z pracy sędzi Izabeli Strózik.

Adresatka kopii niniejszego pisma, sędzia Izabela Strózik, to:

  1. oszustka – „OSZUST”«ten, kto oszukuje»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 623
  2. ignorantka – „IGNORANT”«człowiek nie mający podstawowych wiadomości, nieuk»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 272
  3. tuman – „TUMAN”: «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1051
  4. cwaniara – „CWANIAK”«Człowiek przebiegły, chytry, szczwany»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 687

 

Dwa tygodnie przed wydaniem przez koleżanki z pracy sędzi Izabeli Strózik w.w. postanowienia z dnia 16 lutego 2004 r., w dniu 29 stycznia 2004 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał wyrok, którym uchylił wyrok, który w w.w. sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną wydała w dniu 21 maja 2003 roku sędzia Izabela Strózik.

Sąd Apelacyjny zarzucił sędzi Izabeli Strózik, że jej wyrok z dnia 21 maja 2003 r. był dotknięty nieważnością. Był dotknięty nieważnością z winy sędzi Izabeli Strózik, a także jej trzech koleżanek z pracy.

Sędzia Izabela Strózik została referentem w w.w. sprawie o rozwód po tym, gdy kilkukrotnie złożyłem wnioski o wyłączenie sędzi „chodzącej patologii”, adresatki kopii niniejszego pisma Agaty Wasilewskiej-Kawałek. Koleżanki z pracy sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek nie wyłączyły jej – byłoby to ze szkodą dla niej – ale przewodnicząca Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Agnieszka Oklejak dokonała… zmiany organizacyjnej. Przesunięcia.

W odpowiedzi na mój wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego zamieniono sędzię Agatę Wasilewską-Kawałek na sędzię Izabelę Strózik skoro moje kilkukrotnie składne wnioski o wyłączenie tej pierwszej – jak wspomniałem „chodzącej patologii” – zostały oddalone, poinformowała mnie przewodnicząca A. Oklejak pismem z dnia 18 października 2004 r. – Załącznik 6: „Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, Kraków, dn. 18.10.2004 r. Sygn. akt XI CR 603/04 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W związku z pismem dnia 18.10.2004 r. informuję, że sprawa o rozwód Pana małżeństwa została przeniesiona z referatu Sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek do referatu Sędzi Izabeli Strózik w związku z tworzonym dla tej Sędzi referatem, która właściwie wtedy przesunięta została do orzekania w Wydziale XI tutejszego Sądu.

Przewodniczący XI Wydziału Cywilnego-Rodzinnego Agnieszka Oklejak”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pismo z dnia 18 października 2004 r. przewodniczącej Wydziału sędzi Agnieszki Oklejak – Załącznik 6

 

Sędzia Izabela Strózik właściwie wtedy została przesunięta…

Zauważyliście Państwo… Dwie sędziny przez wielkie „S”, Agata Wasilewska-Kawałek i Izabela Strózik.

Pismem z dnia 23 kwietnia 2003 r. złożyłem wniosek o wyłączenie sędzi Izabeli Strozik.

Trzy koleżanki z pracy sędzi I. Strózik, sędzia Agnieszka Oklejak, sędzia Teresa Dyrga i sędzia Małgorzata Ferek rozpoznały go i oddaliły jako wniosek o… ubezwłasnowolnienie sędzi Izabeli Strózik.

Ja nie miałem dobrego zdania o sędzi Izabeli Strózik, ale nawet mi przez myśl nie przeszło – co wymyśliły jej wyżej wymienione koleżanki z pracy, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Teresa Dyrga i SSO Małgorzata Ferek – żeby składać wniosek o jej ubezwłasnowolnienie. Złożyłem wniosek o jej wyłączenie.

W związku z powyższym tj. ponieważ mój wniosek z 23.04.2003 r. o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik nie został rozpoznany – SSO Agnieszka Oklejak, SSO Teresa Dyrga i SSO Małgorzata Ferek rozpoznały nie złożony przeze mnie wniosek o ubezwłasnowolnienie SSR del. do SO Izabeli Strózik – a:

  1. artykuł 50 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego stanowi:„Aż do rozstrzygnięcia sprawy o wyłączenie sędzia może spełniać tylko czynności nie cierpiące zwłoki”
  2. artykuł 51 Kodeksu postępowania cywilnego stanowi: „Sędzia powinien zawiadomić sąd o zachodzącej podstawie swego wyłączenia i wstrzymać się od udziału w sprawie”.

pismem złożonym w dniu 19 maja 2003 r., powołując się na przedstawione wyżej okoliczności oraz prawo określone w art. 50 § 3 k.p.c. i w art. 51 k.p.c. złożyłem zawiadomienie o moim niestawiennictwie na rozprawie, którą sędzia I. Strózik wyznaczyła na dzień 21 maja 2003 r. W uzasadnieniu podałem: „W związku z przedstawionymi wyżej regulacjami prawnymi uniemożliwiającymi Sędziemu prowadzenie postępowanie aż do momentu rozstrzygnięcia sprawy o wyłączenie, świadom, że Sędzia Pani I. Strózik, przestrzegając prawa wstrzyma się od udziału w sprawie i planowana na dzień 21 maja 2003 r. rozprawa nie dojdzie do skutku, także ja nie stawię się na przesłane mi pocztą wezwanie”.

Na początku rozprawy w dniu 21 maja 2003 r. sędzia I. Strózik poświadczyła jej wiedzę o złożonym przeze mnie wniosku o jej wyłączenie. Podała do protokołu: Sąd postanowił: uznać niestawiennictwo powoda na rozprawie za nieusprawiedliwione, prowadzić postępowanie pomimo złożonego wniosku o wyłączenie Sędziego, uznać wniosek powoda o odroczenie rozprawy z tego powodu za nieuzasadnione(podkreślenie moje – ZKE)

Źródło:Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, protokół rozprawy w dniu 21 maja 2003r.

 

Odważnie…

Sędzia Izabela Strózik poświadczyła jej wiedzę o złożonym przeze mnie wniosku„o wyłączenie Sędziego”.

A jednak… Jak to sędzia, zamiast podporządkować się prawu, wstrzymać się od udziału w sprawie i wykonywać wyłącznie czynności nie cierpiące zwłoki, sędzia Izabela Strózik prowadziła rozprawę i wydała wyrok kończący sprawę w I instancji Załącznik 7:

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt I 1C 1115/97/R /następnie XI CR

603/04/, wyrok sędzi Izabeli Strózik z dnia 21 maja 2003 r. – Załącznik 7

 

Celem zapewnienia sobie utrzymania w mocy wyroku, który wydała w dniu 21.05.2003 r. sędzia Izabela Strózik poświadczyła nieprawdę w uzasadnieniu do tego wyroku. Podała: „Sąd nie przesłuchał powoda w sprawie bezpośrednio przed wydaniem orzeczenia (powód był wcześniej przesłuchiwany w charakterze strony kilkakrotnie) z powodu nieusprawiedliwionego niestawiennictwa powoda mimo pouczenia, że skutkiem niestawiennictwa będzie pominięcie dowodu z przesłuchania powoda”.

 

Swoją, wyświadczoną mi z oczywistym i rażącym naruszeniem podanych wyżej przepisów prawa usługę sędzia Izabela Strózik wyceniła – w 2003 roku – na łączną kwotę… 14.100,00 /słownie: czternaście tysięcy sto/ zł. Orzekła – Załącznik 7: „Sygn. akt I1C 1115/97/R WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 maja 2003 r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny Rodzinny w składzie Przewodniczący SSR Izabela Strózik po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2003 w Krakowie sprawy z powództwa Zbigniewa Kękuś (…) VIII. wpis ostateczny ustala na kwotę 7.700 (siedem tysięcy siedemset) złotych

IX. zarządza ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Okręgowego w Krakowie) tytułem uzupełnienia wpisu od powoda Zbigniewa Kękuś kwotę 6.400 (sześć tysięcy czterysta) złotych (…).”

Sędzia Izabela Strózik nie podała przepisu/ów prawa, na podstawie którego/których ustaliła w.w. opłaty, ani w jaki sposób je ustaliła. Po prostu… ustaliła i zarządziła.

 

Oto, co orzekła sędzia Izabela Strozik w sprawie moich relacji z moimi synami – wtedy, w maju 2003 roku, 16 i 13 lat – Załącznik 7: Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 21 maja 2003r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny Przewodniczący SSR Izabela Strózik (…) ustala kontakty powoda Zbigniewa Kękuś z synami/imiona dzieci – ZKE/w co drugi weekend począwszy od piątku godziny 19:00 nieprzerwanie do niedzieli do godziny 20:00.

Zezwoliła mi sędzia Izabela Strózik na kontakty z synami raz na dwa tygodnie w weekendy.

W uzasadnieniu do tego – wydanego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej – wyroku sędzia I. Strózik podała: „(…) Sąd ustalił kontakty ojca z dziećmi zgodnie z opinią RODK, w sposób jaki były one regulowane w trakcie postępowania, maksymalnie szeroko, kierując się dobrem dzieci. Zdaniem Sądu uregulowanie kontaktów w taki sposób zagwarantuje prawidłowe wychowanie dzieci w sensie społecznym.Ojciec dzieci ma je wychowywać tak jak dotąd w poczuciu potrzeby zdobycia dobrej edukacji, rozwijania się, szacunku do pracy.”

Zezwalając mi na spotkania z synami raz na dwa tygodnie w weekendy, sędzia Izabela Strózik podała, że ustala je: „maksymalnie szeroko, kierując się dobrem dzieci.”

Spotykając się z synami raz na dwa tygodnie miałem realizować wyznaczone mi przez sędzię Izabelę Strózik zadanie prawidłowego wychowania synów w sensie społecznym: „Zdaniem Sądu uregulowanie kontaktów w taki sposób zagwarantuje prawidłowe wychowanie dzieci w sensie społecznym. Ojciec dzieci ma je wychowywać tak jak dotąd w poczuciu potrzeby zdobycia dobrej edukacji, rozwijania się, szacunku do pracy.”

Wskazać zatem należy, że po tym, gdy wiosną 1999 roku zostaliśmy – dzieci, moja żona i ja – poddani badaniom przez biegłe z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, te, psycholog Zofia Achalej i pedagog Danuta Kurdzie, takie o mnie jako ojcu przedstawiły Sądowi opinie i na ich podstawie rekomendacje co do moich kontaktów z synami:

 

Wnioski: (…) Na podstawie przeprowadzonych badań i analizy zebranego materiału stwierdza się,

że (…) Małoletni Michał i Tomasz wymagają szerokich, nieskrępowanych kontaktów z ojcem

odbywających się zarówno w domu jak i poza miejscem zamieszkania.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, Opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego z 14.06.1999r. – psycholog spec. II stopnia mgr Zofia Achalej, pedagog mgr Danuta Kurdziel, Kierownik RODK w Krakowie mgr Zofia Nowacka-Śpiewła

 

Dzieci powinny mieć jak najszerszy kontakt z ojcem co jest zawarte w opinii (…). Troska o dzieci została zweryfikowana przez badania psychologiczne i dzieci ujawniły, że ojciec jest troskliwy i opiekuńczy i zaangażowany w sprawy dzieci.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka

Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, psychologa, mgr Zofii Achalej w 1999r. karty 257, 258

 

Nie widziałyśmy przeciwwskazań do ograniczania kontaktów ojca dziećmi a wręcz przeciwnie

uważałyśmy że kontakty powinny być nieskrępowane i nieograniczone. Skoro nie ma przeciwwskazań

to jest to korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci.

    1. Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, zeznania biegłej Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w Krakowie, pedagoga, mgr Danuty Kurdziel, karta 319

 

Wskazać należy, że art. 72.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W toku ustalania praw dziecka organy władzy publicznej oraz osoby odpowiedzialne za dziecko są obowiązane do wysłuchania i w miarę możliwości uwzględnienia zdania dziecka.

Sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie wiedziały lepiej od biegłych sądowych, pedagoga i psychologa, co jest lepsze dla moich synów i przez cały okres rozpoznawania przez nie sprawy o rozwód, do 10 kwietnia 2006 r. wolno mi było spotykać się z nimi raz na dwa tygodnie w weekendy.

 

Sędzia Izabela Strózik zaprezentowała mi się także jako „uzdrowicielka”.

Na stronie 7 uzasadnienia do wyroku z 21.05.2003 r. podała: „Sąd ustalił co następuje: (…) Starszy syn stron ma stwierdzoną chorobę kręgosłupa, powód zajął się leczeniem tego schorzenia i rehabilitacją syna.” Kilka stron dalej, na str. 12 tego samego uzasadnienia sędzia Izabela Strózik podała: Sąd ustalił co następuje: (…) Nie wykazują /dzieci – ZKE/ by czuły się nieszczęśliwe, dobrze się uczą, są zdrowe”.

W ten sposób sędzia Izabela Strózik pomiędzy 7 i 12 stroną tego samego dokumentu „uzdrowiła” mojego syna. W rzeczywistości… wzięła w obronę jej poprzedniczki w sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, swoje koleżanki z pracy w Wydziale XI Cywilny-Rodzinnym Sądu Okręgowego w Krakowie, Ewę Hańderek i Agatę Wasilewską-Kawałek.

Jakkolwiek sędzia Izabela Strózik podała w uzasadnieniu do wyroku z 21.05.2003 r. Starszy syn stron ma stwierdzoną chorobę kręgosłupa, powód zajął się leczeniem tego schorzenia i rehabilitacją syna., to w rzeczywistości sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie razem z sędziami Sądu Apelacyjnego w Krakowie i rzecznikiem praw obywatelskich Andrzejem Zollem uniemożliwili mi rehabilitowanie syna według wskazań lekarza specjalisty.

Starszy z moich synów chorował od lat na skoliozę i garba żebrowego. Wykonane w styczniu 2001 r. badanie rtg kręgosłupa dziecka wykazało także lordozę.

W sporządzonej w marcu 1997 r. przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w Krakowie „Histori Choroby” podano między innymi – Załącznik 8: „18.03.97 Skolioza pierś. Prawoskrętna z prawdopodob. garbu żebr.”

Źródło: „Historia Choroby” Michała Kękuś sporządzona przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w

Krakowie, ul. Sudolska 1 – Załącznik 8

 

W Karcie Badania Radiologicznego z dnia 31 stycznia 2001 r. podano – Załącznik 9: „Nazwisko i imię /imię dziecka – ZKE/ Kękuś lat 13 Wynik Badania Zdjęcie boczne kręgosłupa lędźwiowego wykazuje pogłębienie fizjologicznej lordozy oraz prawie poziome ustawienie kości krzyżowej.”

Źródło: Lekarska Spółdzielnia Pracy Pracownia Rentgenowska, Kraków, Karta Badania Radiologicznego, wynik

badania z dnia 31.01.2001r. – Załącznik 9

 

Po tym, gdy okazałem w.w. wynik prześwietlenia rtg z 31.01.2001 r. lekarzowi, która z mojej inicjatywy sprawowała opiekę nad moim synem, dyrektorowi Szpitala Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Radziszowie k. Krakowa, ta nakazała mi – w obecności dziecka – zorganizować mu jak najczęstsze zajęcia rehabilitacyjne na basenie.

Ponieważ synowie uczęszczali do prywatnej szkoły, która organizowała uczniom raz w tygodniu 45-minutowe zajęcia na basenie, ja zorganizowałem synowi drugie, także 45-minutowe, a ponieważ żona nie wyraziła zgody na to, żebym zabierał syna na nie złożyłem wtedy – 21 lutego 2001 r. – wniosek do Sądu o rozszerzenie moich kontaktów z synem w taki sposób, żebym mógł go zabierać jeden raz w tygodniu na w.w. zajęcia. Doręczyłem Sądowi zaświadczenia potwierdzające choroby dziecka – skoliozę, lordozę i garba żebrowego – oraz poinformowałem Sąd o skutkach skoliozy, gdy nierehabilitowana – SKOLIOZA”«boczne, patologiczne wygięcie kręgosłupa, występujące zawsze z torsją (skręceniem) wzdłuż jego osi długiej. Dewiacje te pociągają za sobą zniekształcenie klatki piersiowej, z upośledzeniem funkcji oddychania i krążenia, a często również zniekształcenie miednicy”. Występuje między 5 i 8 oraz 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego».

Dwie sędziny, które wtedy kolejno rozpoznawały w.w. sprawę o rozwód, Ewa Hańderek i Agata Wasilewska-Kawałek nie rozpoznały mojego wniosku przez ponad 10 miesięcy, do grudnia 2001 r., mimo że zorganizowały w tym czasie łącznie… siedem posiedzeń.

Po tym, gdy podczas czwartego z kolei po złożeniu przeze mnie w.w. wniosku z 21.02.2001 r. posiedzenia sędzia Agata Wasilewska po raz kolejny go nie rozpoznała, w piśmie z dnia 6 lipca 2001 r. napisałem „(…) Wysoki Sąd uniemożliwia mi zapobieganie rozwojowi choroby (wcześniej, jak wspominałem, syn miał tylko skoliozę teraz ma i lordozę) i leczenie chorego syna. Nawet nie zdobywając się na wyjaśnienie dlaczego. Jesteście Panie Sędziowie, okrutnymi Sędziami”

Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek zwróciła uwagę wyłącznie na ostatnie zdanie i w dniu 18 lipca 2001 r. wydała postanowienie, którym nałożyła na mnie karę grzywny w najwyższej z możliwych kwot, 1.000,00 /słownie: jeden tysiąc/ zł – Załącznik 10: „Postanowienie Dnia 18 lipca 2001r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek (…) postanawia: na podstawie art. 43 § 2 u.s.p. wymierza powodowi Zbigniewowi Kękusiowi karą porządkową grzywny w wysokości 1000 (jeden tysiąc) złotych za ubliżenie powadze sądu przez użycie w piśmie z dnia 6 lipca 2001r. sformułowania „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r. – Załącznik 10

 

Karę uiściłem.

Ja musiałem przestrzegać prawa.

Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek przeczytała moje pismo z dnia 6 lipca 2001 r. wybiórczo… Zapoznała się z jego jednym tylko sformułowaniem: „jesteście Panie Sędziowie okrutnymi Sędziami.” Zorganizowawszy posiedzenie w dniu 18 lipca 2001 r., podczas którego nałożyła na mnie karę grzywny w kwocie 1.000,00 zł za użycie w.w. sformułowanie nie skorzystała z okazji i… znowu nie rozpoznała mojego wniosku z pisma z dnia 21 lutego 2001 r.

Potem zorganizowała jeszcze dwa posiedzenia, podczas których nie rozpoznała tego wniosku, aż podczas posiedzenia w dniu 19 grudnia 2001 r. wydała postanowienie, którym go oddaliła. W uzasadnieniu podała: Nie mógł być również uwzględniony wniosek powoda o zezwolenie na zabieranie dzieci na basen w każdy poniedziałek od godz. 19:00 i to pomimo tego, iż takie zajęcia są jak najbardziej wskazane dla starszego syna cierpiącego na skoliozę. Podnieść bowiem należy, iż trudno to pogodzić z obowiązkami dzieci, które muszą przygotować się do zajęć szkolnych na drugi dzień, a przecież to sam powód zarzucał, iż synowie pozostając pod opieką żony osiągają niezadowalające wyniki w nauce. Przede wszystkim jednak powód wyznaczając tak późną godzinę zajęć na pływalni nie liczy się z potrzebami dzieci. Przecież po zajęciach o 20:00 synowie muszą mieć czas, żeby się wysuszyć, następnie dojechać do domu, zjeść kolację, spakować podręczniki do szkoły, umyć. Poszli by więc spać dopiero około godz. 22.00, co jest stanowczo za późno dla dzieci w wieku 11 lat, czy nawet 14 jak starszy syn. Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę.

Wyjaśniła mi sędzia Agata Wasilewska-Kawałek, że kierowała się… dobrem mojego syna, nie zezwalając mi na zabieranie go na nakazane dla niego przez lekarza specjalistę zajęcia rehabilitacyjne.

O ile lekarz nakazała mi zorganizowanie synowi jak najczęstszych zajęć rehabilitacyjnych na basenie, to niezależna i niezawisła – od wiedzy i doświadczenia lekarza też – sędzia Agata Wasilewska-Kawłek uznała, że dla chorego dziecka będzie znaczniej korzystniej jeśli będzie uczestniczyło raz w tygodniu w 90-minutowych zajęciach na basenie, niż – jak zalecił lekarz – kilka razy w tygodniu.

A ponieważ moja żona nie chcąc dopuścić do zabierania przeze mnie syna na nie wymyśliła, że syn będzie zostawał na basenie natychmiast po 45-minutowych zajęciach organizowanych przez szkołę na drugie 45-minutowe zajęcia, to sędzia A. Wasilewska-Kawałek uznała, że: Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o organizację czasu dzieci, jest propozycja pozwanej dotycząca zapewnienia im dodatkowej godziny na pływalni w piątek, po zajęciach na basenie organizowanych przez szkołę.

Coś takiego mógł wymyślić tylko stronniczy, okrutny tuman – definicja tumana, patrz powyżej.

Skuteczność rehabilitacji nie polega przecież na intensywności rzadko prowadzonych zajęć, ale na ich powtarzalności.

Wielokrotnie kierowałem wnioski do sędzi Agaty Wasilewskiej-Kawałek oraz do jej przełożonych, w tym do ówczesnej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Mai Rymar, o doręczenie mi opinii lekarza, biegłego sądowego w dziedzinie rehabilitacji skoliozy, lordozy i garba żebrowego, na podstawie której wydała w.w. postanowienie z dnia 19.12.2007 r.

Pozostały bez odpowiedzi.

Radziłem też sędzi Agacie Wasilewskiej-Kawałek, żeby sama popływała przez 90 minut bez przerwy, co uznała za korzystne rozwiązanie dla mojego syna.

Co do usprawiedliwienia sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek dla okrucieństwa, które okazała mojemu synowi: „Przecież po zajęciach o 20:00 synowie muszą mieć czas, żeby się wysuszyć, następnie dojechać do domu, zjeść kolację, spakować podręczniki do szkoły, umyć. Poszli by więc spać dopiero około godz. 22.00, co jest stanowczo za późno dla dzieci w wieku 11 lat, czy nawet 14 jak starszy syn. wskazać należy, że ja z tej przyczyny zaproponowałem jako godzinę rozpoczęcia 45-minutowych zajęć na basenie 19:00, że odwieziony z nich przeze mnie samochodem syn byłby w domu ok. godz. 20:30. Przygotowany wcześniej do zajęć na następny dzień w szkole, zjadłby kolację, umyłby się i krótko po godz. 21:00 mógłby iść spać.

Poza tym… jak się ma jeden raz w tygodniu pójście spać po godz. 21:00 – o ile syn chodził regularnie spać o tej porze – do rehabilitowania groźnych chorób okresu dojrzewania. Co mu uniemożliwiła sędzia A. Wasilewska-Kawałek.

Poza tym… jeśli sędzia Agata Wasilewska-Kawałek tak zatroskana była o zdrowie mojego syna, że zależało jej, żeby chodził spać jak najwcześniej, mogła – po prostu – polecić mi, żebym mu zorganizował zajęcia wcześniej.

Poza tym… jeśli sędzia Agata Wasilewska-Kawałek tak była zatroskana o zdrowie mojego syna, to dlaczego mojego wniosku z pisma z 21 lutego 2001 r. o wyrażenie zgody nie rozpoznała przez 6 miesięcy, podczas żadnego z czterech przeprowadzonych przez nią w tym czasie – 1 czerwca 2001 r., 8 czerwca 2001 r., 2 października 2004 r., 17 grudnia 2001 r. – posiedzeń? Dlaczego czekała do 19 grudnia 2001 r.?

Informowałem ją przecież, że skolioza „Występuje między 5 i 8 oraz 11 a 14 rokiem życia dziecka, prowadzi do poważnych zniekształceń kręgosłupa i miednicy; może powodować garb żebrowy. Jest odwracalna przez zastosowanie postępowania korygującego».

Sędzia A. Wasilewska-Kawałek była świadoma tego, że mój syn dojrzewał. W uzasadnieniu do postanowienia z dnia 8 sierpnia 2002 r., którym orzekła podwyżkę alimentów, które miałem płacić mojej żonie o 80 proc. – rok po poprzednim orzeczeniu w sprawie alimentów, przy jednoprocentowej inflacji i mimo że ja nie otrzymałem w tym okresie podwyżki wynagrodzenia – podała m.in.:

Starszy z chłopców jest w okresie intensywnego wzrostu,

co pociąga za sobą wysokie koszty zakupu odzieży.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie SSR Agaty Wasilewskiej-Kawałek z dnia 8 sierpnia 2002r.

 

Intensywny wzrost dziecka był dobrym argumentem dla przyznania mojej żonie podwyżki alimentów. Nie przekonał natomiast sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek do zezwolenia mi na rehabilitowanie skoliozy, lordozy i garba żebrowego tego samego dziecka.

Sędzia Agata Wasilewska-Kawałek to „chodząca patologia”, patologia odziana w sędziowską togę.

Nawiasem mówiąc w uzasadnieniu do postanowienia z 8 sierpnia 2002 r. sędzia Agata Wasilewska-Kawałek napisała m.in.: „Pozwana rzeczywiścieprzekrótki okresczasypłaciłczynsz za mieszkanie miało to jednak miejsce w ubiegłym roku, kiedydysponowałodprawą po zwolnieniujez pracy”.

Prawda, że nadaje się w.w. cytat do Księgi rekordów Guinessa…

Jedno zdanie…pięć błędów.

Pomyśleć… sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nałożyła na mnie karę grzywny w kwocie 1.000,00 zł za ubliżanie powadze sądu.

Co ona w tym sądzie robi…?

 

Zaskarżyłem sprzeczne z konstytucyjnymi i obowiązującymi prawami dziecka postanowienie sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek. W zażaleniu podałem m.in.: „Wnoszę o zmianę ustaleń Sądu w zakresie: (…) Ad. P. V. Postanowienia: 1. Wyrażenie zgody bym mógł jeden raz w tygodniu zabierać chorego na skoliozę i lordozę syna na 45-minutowe zajęcia na basenie. Zajęcia odbywać się będą w poniedziałek lub czwartek i rozpoczynać nie później, niż o godz. 19:00.”

Moje zażalenie oddaliło troje sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: Jan Kremer, Anna Kowacz-Braun i Maria Kus-Trybek. Wyjaśnili mi w postanowieniu z dnia 4 marca 2002 r., że… mój syn musi czekać z rehabilitacją do zakończenia postępowania o rozwód pomiędzy rodzicami. Podali: „Kwestia uregulowania kontaktów z dziećmi w okresie trwania postępowania o rozwód nie jest celem tegoż postępowania i dopiero jego zakończenie pozwoli na pełną normalizację stosunków w tym zakresie z czego strony powinny sobie zdawać sprawę.”

Postępowanie o rozwód zakończyło się w dniu… 10 kwietnia 2006 r. Mój syn miał już doskonale ukształtowany układ kostny.

Dziecka chroni prawo określone m.in. przepisami Konstytucji i ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o Prawach Dziecka:

 

Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom,

kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.”

Artykuł 68.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka.

Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. ”

Artykuł 72.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka.”

Artykuł 3.1 Konwencji o Prawach Dziecka (Dziennik Ustaw z 1991 r. Nr 120, poz. 526)

 

Ponieważ sędzia Agata Wasilewska-Kawałek okazała mojemu choremu na choroby okresu dojrzewania dziecku okrucieństwo i pozbawiła go możności korzystania z zacytowanych wyżej praw, pismem z dnia 21 stycznia 2002 r., sporządzonym na podstawie art. 80 Konstytucji – „Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.” – zawiadomiłem o tym Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prosiłem o jego interwencję.

Po utrzymaniu w marcu 2002 r. przez w.w. sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie w mocy postanowienia sędzi A. Wasilewskiej-Kawałek z 19.12.2001 r, w dniu 20 kwietniu 2002 r. skierowałem do Rzecznika Praw Obywatelskich kolejne pismo, kolejny raz prosząc go o interwencję i zapewnienie mojemu synowi możności korzystania z jego praw.

Ponieważ Rzecznik nie odpowiadał, przez kolejne miesiące kierowałem do niego kolejne pisma.

Mój syn dojrzewał fizycznie, nie uczestniczył w zajęciach rehabilitacyjnych, a Rzecznik – był nim Andrzej Zoll, małżonek adw. Wiesławy Zoll, pełnomocnika mojej żony w w.w. sprawie o rozwód – nie rozpoznawał sprawy przez kolejne miesiące.

Wreszcie doręczono mi pismo Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 20 sierpnia 2002 roku, w którym podano – Załącznik 11: „Warszawa 20 sierpnia 2002r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RPO-398574-XI/02/MK Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie

Z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich /Andrzej Zoll – ZKE/ w odpowiedzi na Pana pisma z dn. 21.01.2002r., 20.04.2002r., 29.04.2002r., 03.06.2002r., 19.06.2002r. i 18.07.2002r., opierając się o wyjaśnienia Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie dotyczące sprawy z Pana udziałem – sygn. I 1 C 1115/97/R /w 2004r. zmienione na XI CR 603/04 – ZKE/ uzyskane w dn. 15.04.2002r., uprzejmie wyjaśniam, że akta sprawy rozwodowej od dn.20.02.2002r. były w dyspozycji Sądu Apelacyjnego w Krakowie, któremu zostały przekazane celem rozpoznania Pana zażalenia. W związku z powyższym Prezes Sądu Okręgowego udzielił oczekiwanych informacji żądanych pismem z dn.06.03.2002r. dopiero w dn. 08.05.2002r. Do pisma zawierającego wyjaśnienia załączył dokumentację dotyczącą tej sprawy.

Uprzejmie informuję, że ani Minister Sprawiedliwości, ani Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Prezes Sądu Okręgowego nie są powołani do ścigania sprawców przestępstw. Doniesienia, czy skargi dotyczące zasadności wszczęcia postępowania karnego należy zaadresować do prokuratora właściwego ze względu na miejsce zdarzenia, w opisanej sprawie – do Prokuratora Rejonowego, w okręgu którego jest siedziba RODK.

Uprzejmie wyjaśniam, że zgodnie z art. 173 i następnymi Konstytucji RP sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz a sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie ustawom. Orzecznicza działalność Sądu podlega wyłącznie kontroli judykacyjnej, sprawowanej przez sąd wyższej instancji w trybie postępowania przewidzianym przepisami prawa. Jakakolwiek inna ingerencja w czynności orzecznicze sądu jest niedopuszczalna, albowiem stanowiłaby naruszenie konstytucyjnych gwarancji niezależności sądu i sędziowskiej niezawisłości.

Uprzejmie informuję, że niezależnie od zabezpieczonych kontaktów bezpośrednich z synami konieczne jest utrzymywanie kontaktów pośrednich, tj. telefonicznych. Ubolewać należy, że w postanowieniu zabezpieczającym Pana kontakty bezpośrednie pominięto okres wakacji i świąt. Wszak oczywiste jest, że synowie część wolnego od nauki czasu powinni spędzać z ojcem i krewnymi z ojca strony.

Zgodnie z art. 43 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych sąd może ukarać winnego „ciężkiego naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych, albo ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie”, podobnie – za ubliżenie sądowi w piśmie lub użycie wyrazów obraźliwych.

Uprzejmie informuję, że wnioski o wyłączenie sędziego również mogą skutkować ukaraniem grzywną. Zgodnie bowiem z art. 53 Kpc sąd ukarze zgłaszającego w złej wierze wniosek o wyłącznie sędziego grzywną w wysokości 500 zł.

Pismo z dn. 20.40.2002r. zawierające krytyczne uwagi dotyczące wydanej opinii oraz sposobu przeprowadzenia badań i kompetencji biegłych powinno stanowić uzasadnienie ewentualnego wniosku Pana o dopuszczenie dowodu z opinii innego rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego lub biegłych sądowych z listy Prezesa Sądu Okręgowego.

Generalnie nadmienić należy, że podniesione przez Pana twierdzenia i argumenty w istocie stanowią polemikę z wnioskami złożonymi przez pełnomocnika żony /adw. Wiesława Zoll – ZKE/ Ocena zasadności wniosków, jak i zebranego w sprawie materiału dowodowego – jak również odmowy poddania się przeprowadzenia dowodu – należy do niezawisłego sądu. W tym miejscu ubolewać należy, że cofnął Pan wcześniej wyrażoną zgodę na poddanie się badaniom psychiatrycznym i tym samym uniemożliwił przeprowadzenie dowodu tak istotnego dla tej sprawy.

Zarzuty dotyczące rzekomych uchybień proceduralnych należy podnieść w ewentualnej apelacji od wyroku, zostaną one ocenione przez Sąd II instancji.

W związku z żądaniem zawartym w piśmie z dn. 18.07.2002r. wyjaśniam, że nie strona lub jej pełnomocnik, ale Sąd doręcza stronie przeciwnej lub jej pełnomocnikowi odpisy złożonych pisma procesowych i załączników. Przepisy nie mówią nic o obowiązku doręczenia przez stronę drugiej stronie odpisów pism, zwłaszcza pism, których nie przedstawiła Sądowi, a jedynie na treść których w piśmie się powołuje, nie odnosi się to zwłaszcza do pism autorstwa drugiej strony, czy dokumentów doręczonych stronie wcześniej.

Reasumując, należy wyrazić nadzieję po 17 terminach rozpraw wyznaczonych w tej sprawie, że postępowanie wkrótce się zakończy przed Sądem I instancji i wszelkie zastrzeżenia do postępowania tego Sądu będzie mógł Pan przedstawić Sądowi Apelacyjnemu w ewentualnej apelacji.

Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.

Z poważaniem Dyrektor Zespołu Grażyna Rdzanek-Piwowar.

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002 r. – Załącznik 11

 

Rzecznik Praw Obywatelskich nie rozpoznał sprawy, którą mu zgłosiłem.

Zamiast jej rozpoznania rekomendował mi utrzymywanie z chorym dzieckiem kontaktów… pośrednich, czyli telefonicznych, jakby skoliozę, lordozę i garba żebrowego można było rehabilitować przez telefon.

RPO A. Zoll wyraził mi także swoje ubolewanie, że nie wyraziłem zgody na poddanie się badaniom psychiatrycznym.

Udzielił tym wsparcia sędzi A. Wasilewskiej-Kawłałek, która podczas posiedzenia w dniu 17 grudnia 2001 r. – po raz kolejny nie rozpoznawszy mojego w.w. wniosku z 21 lutego 2001 r. – zażądała ode mnie, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym.

Gdy nie wyraziłem zgody zaczęła oddalać kolejno złożone przeze mnie wcześniej wnioski, w tym nawet… wcześniej już rozpoznany pozytywnie. Widząc, że sędzia A. Wasilewska-Kawałek nie panuje nad emocjami, wyraziłem zgodę na jej żądanie, a następnego zdanie złożyłem pismo, którym zawiadomiłem sędzię A. Wasilewską-Kawałek, że poddam się badaniom psychiatrycznym jeśli ona dopełni obowiązków sędziego, tj.

  1. poda mi podstawę prawną jej żądania, żebym się poddał badaniom psychiatrycznym,
  2. sporządzi uzasadnienie dla jej żądania.

Niezależna i niezawisła sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nigdy nie uczyniła zadość moim wnioskom.

Rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll także nigdy mi nie wyjaśnił – choć go wielokrotnie o to prosiłem kierowanymi do niego pismami:

  1. jak miałem rehabilitować chorego na skoliozę, lordozę i garba żebrowego syna za pośrednictwem kontaktów telefonicznych,
  2. na czym polega zależność między chorobami okresu dojrzewania dziecka, skolizą, lordozą i garbem żebrowym, a stanem zdrowia psychicznego jego ojca, tj. dlaczego zamiast dopełnić wobec mojego syna jego obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich, rozpoznać zgłoszoną mu przeze mnie sprawę i zapewnić choremu dziecku możność korzystania z jego konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia, mnie rekomendował poddanie się badaniom psychiatrycznym i poinformował mnie, że – Załącznik 11: „Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie oczekuje od Pana dalszej korespondencji w tej sprawie i ewentualne kolejne pisma pozostaną bez odpowiedzi.”

 

Nie bez przyczyny opisałem, jak mojego syna i mnie traktowali sędziowie i rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll. Oto bowiem sędzia Izabela Strózik zezwoliwszy moim synom wyrokiem z dnia 21 maja 2003 r. na spotkania ze mną raz na dwa tygodnie w weekendy, w uzasadnieniu podała:

 

Sąd ustalił kontakty ojca z dziećmi zgodnie z opinią RODK, w sposób jaki były one regulowane w trakcie postępowania, maksymalnie szeroko, kierując się dobrem dzieci.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodziny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok sędzi Izabeli Strózik

z dnia 21 maja 2003 r., uzasadnienie

 

To oczywiste, bezczelne kłamstwo. Biegłe z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno -Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, psycholog Zofia Achalej i pedagog Danuta Kurdziel rekomendowały sędzinom Sądu Okręgowego w Krakowie zapewnienie moim synom jak najszerszych, nieograniczonych, nieskrępowanych kontaktów ze mną, informując Sąd, że takie kontakty będą korzystne dla prawidłowego rozwoju dzieci.

Jeśli zastanawiacie się Państwo, czym powodowana wydała sędzia Izabela Strózik wyrok – w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej – sprzeczny z zaleceniami biegłych z listy prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie wyjaśniam… Sędzia Izabela Strózik kierowała się interesem:

  1. sędziów,
  2. rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla,
  3. pełnomocnika mojej żony adw. Wiesławy Zoll.

 

W uzasadnieniu do orzeczenia w sprawie kontaktów moich synów ze mną wzięła w obronę wyżej wymienionych i podała:

 

Agresywny sposób prowadzenia przez powoda procesu, atakowanie innych (sędziów , pełnomocnika pozwanej/adw. Wiesława Zoll – ZKE/) a nawet męża pełnomocnika pozwanej/Rzecznik Praw Obywatelskich, Andrzej Zoll – ZKE/wskazują na cechy powoda, które mogą mieć negatywny wpływ na wychowanie dzieci”.

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodziny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok sędzi Izabeli Strózik z dni 21 maja 2003 r.

O ile sędzia Agata Wasilewska-Kawałek nie zezwoliła mi na rehabilitowanie chorego syna – wcześniej przez 6 miesięcy nie rozpoznając mojego wniosku w tej sprawie mimo 4 zorganizowanych w tym czasie posiedzeń – dla jego dobra, to jej następczyni w w.w. sprawie o rozwód, sędzia Izabela Strózik też kierując się dobrem moich dzieci zezwoliła mi na spotkania z nimi raz na dwa tygodnie.

Ależ one były zatroskane o dobro moich synów…

Dochodzenie przez ojca praw jego dziecka, w tym konstytucyjnych i ustawowych praw do ochrony zdrowia, działania na rzecz obrony dziecka przed patologią degeneratów w służbie publicznej to jest – w opinii sędzi Izabeli Strózik – ich atakowanie.

Adw. Wiesława Zoll to notoryczna, „ortodoksyjna” oszustka, kłamca, dla której w sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną dzieci były li tylko narzędziami osiągania przez nią celów procesowych – a przez to pomnażania swoich dochodów w formie otrzymywanego od mojej niepracującej żony honorarium, wypłacanego jej z otrzymywanych ode mnie alimentów przeznaczonych na pokrywanie kosztów utrzymania dzieci – a podstawową metodą działania dyskredytowanie mnie jako człowieka i jako ojca.

Kłamca i oszustka adw. Wiesława Zoll korzysta jednak od lat z parasola ochronnego rozłożonego nad nią przez sędziów i prokuratorów, a w przeszłości także przez rzecznika praw obywatelskich, jej małżonka Andrzeja Zolla. Adw. Wiesława Zoll to najlepszy z możliwych przykładów tzw. „świętej krowy”:

 

ŚWIĘTA KROWA”«osobazróżnegopowoduuprzywilejowana, którejsiępobłażaipozwalanazbytwiele»

Wikisłownik

 

Zezwoliwszy mi – z podanej wyżej przyczyny – na widzenia z synami raz na dwa tygodnie ustaliła alimenty, które miałem płacić mojej żonie na kwotę łączną 2.500,00 zł. Orzekła – Załącznik 7: „V. (…) zasądza od powoda Zbigniewa Kękuś na rzecz małoletnich synów stron Michała Kękuś tytułem alimentów kwotę po 1300 (tysiąc trzysta) złotych miesięcznie i na rzecz małoletniego Tomasza Kękuś kwotę 1200 (tysiąc dwieście) złotych miesięcznie łącznie kwotę po 2500 (dwa tysiące pięćset) złotych miesięcznie na rzecz obu synów stron płatne poczynając od prawomocności wyroku (…).”

W uzasadnieniu podała:

 

(…) Orzekając o obowiązku powoda do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dzieci Sąd uwzględnił okoliczność, że powód zaspokaja potrzeby dzieci w sposób zwracający uwagę i wymagający podkreślenia.

W szczególności od zamieszkania dzieci osobno płaci czynsz za mieszkanie, w którym mieszkają, opłaca prywatną szkołę, dba o rozwój dzieci i wydatkuje na ten cel pieniądze, kupuje sprzęt sportowy, organizuje i opłaca atrakcyjne wycieczki, opłaca dojazd dzieci taksówką do szkoły.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodziny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok sędzi Izabeli Strózik

z dnia 21 maja 2003 r., uzasadnienie

 

Miałem, wychwalany za troskę o synów, płacić i… płakać. Sędzia Izabela Strózik, tak samo jak jej poprzedniczki, SSO Ewa Hańderek i SSR del. Agata Wasilewska-Kawałek, nie wyraziła zgody na to, żebym mógł starszego syna zabierać na zajęcia rehabilitacyjne. Zamiast tego – jak wspomniałem – „uzdrowiła” go. Na stronie 7 uzasadnienia do wyroku z 21.05.2003 r. podała: „Sąd ustalił co następuje: (…) Starszy syn stron ma stwierdzoną chorobę kręgosłupa, powód zajął się leczeniem tego schorzenia i rehabilitacją syna.”, a kilka stron dalej, na str. 12 tego samego uzasadnienia podała: Sąd ustalił co następuje: (…) Nie wykazują /dzieci – ZKE/ by czuły się nieszczęśliwe, dobrze się uczą, są zdrowe.

 

Zaskarżyłem wyrok sędzi Izabeli Strózik z dnia 21 maja 2003 r.

Sąd zażądał ode uiszczenia opłaty w kwocie 7.700,00 /słownie: siedem tysięcy siedemset/ zł od złożonej przeze mnie apelacji. Uiściłem ją w dniu 6 października 2003 r.

W dniu 29 stycznia 2004 r. odbyła się przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie rozprawa apelacyjna od w.w. wyroku z dnia 21 maja 2003 r. sędzi Izabeli Strózik. Sąd Apelacyjny wydał wyrok, którym uchylił wyrok sędzi I. Strózik. W uzasadnieniu do wyroku z dnia 29.01.2004 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził dowód na to, że cztery sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Agnieszka Oklejak /przewodnicząca Wydziału/, SSO Teresa Dyrga, SSO Małgorzata Ferek i SSR del. Izabela Strózik to rzadkie tumany. Sąd podał: – Załącznik 12: „Sygn. akt I ACa 1186/03 Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 29 stycznia 2004r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie Przewodniczący: (…) na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 21 maja 2003r. sygn. akt I 1 C 1115/97/R /po przywróceniu sprawy do Sądu I instancji zmieniona na XI CR 603/04 – ZKE/ Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie SSA Wojciech Kościołek, Sędziowie: SSA Marta Romańska, SSA Andrzej Struzik (…) po rozpoznaniu apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 21 maja 2003 r. (…) uchyla zaskarżony wyrok, znosi postępowanie w zakresie objętym rozprawą w dniu 21 maja 2003 r. i sprawę przekazuje do ponownego rozpatrzenia i orzeczenia o kosztach postępowania apelacyjnego.”

UZASADNIENIE (…) Na rozprawie w dniu 21 maja 2003 r. powód nie stawił się, stawił się natomiast pełnomocnik powoda, któremu, jak wynika z protokołu, doręczono „odpis postanowienia Sądu Okręgowego wydanego w dniu 19 maja 2003 r., w którym sprostowano oczywistą omyłkę pisarską w odpisach postanowienia wydanego w sprawie w dniu 25.04.2003 r.”. Rozprawie tej przewodniczył sędzia /Izabela Strózik – ZKE/, którego wyłączenia domagał się powód we wniosku złożonym 22 kwietnia 2003 r. Na rozprawie tej prowadzono postępowanie dowodowe, Przeprowadzono dowody z szeregu dokumentów, opinii RODK, a także z przesłuchania pozwanej, natomiast postanowiono pominąć dowód z przesłuchania powoda uznając jego niestawiennictwo za nieusprawiedliwione. Wówczas też zamknięto rozprawę i bezpośrednio po tym ogłoszono wyrok. Mając na uwadze powyższe okoliczności należy stwierdzić, że wniosek powoda o wyłączenie sędziego nie został dotychczas rozpoznany, albowiem opisany wyżej dokument datowany 25 kwietnia 2003 r. i znajdujący się na karcie 1524 akt nie stanowi postanowienia. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 stycznia 2003 r. sygn. III CZP 84/02 (publikowane OSNC 2003/10/140) „postanowienie o charakterze formalnym, podlegające zaskarżeniu wydane na posiedzeniu niejawnym – skonstruowane w ten sposób, że jego sentencja wraz z uzasadnieniem stanowi jeden dokument – nie istnieje w znaczeniu procesowym w sytuacji, w której skład sądu podpisał tylko uzasadnienie, natomiast nie podpisał sentencji.”Sąd Apelacyjny pogląd ten w pełni akceptuje i wielokrotnie prezentował go w swoich orzeczeniach. Jakkolwiek w „postanowieniu” z dnia 25 kwietnia 2003 r. nie została graficznie oddzielona sentencja od uzasadnienia, to nie budzi wątpliwości, że jego część zaczynająca się od słowa „albowiem” stanowi uzasadnienie, a zatem podpisane zostało jedynie uzasadnienie. W konsekwencji uznać ja należy za postanowienie nie istniejące.Skoro wniosek o wyłączenie sędziego nie został rozpoznany, stosownie do art. 50 § 3 k.p.c. sędzia ten mógł spełniać tylko czynności nie cierpiące zwłoki, a zatem nie mogła przewodniczyć rozprawie w dniu 21 maja 2003 r. i wydać wówczas wyroku. (…) W konsekwencji przyjąć należy, iż postępowanie przed Sądem I instancji, w zakresie objętym ostatnią rozprawą, dotknięte jest nieważnością (art. 379 pkt 4 i 5 k.p.c.). a zatem na podstawie art. 386 § 2 i art. 108 § 2 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.”

Źródło:Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrokSądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29.01.2004 r. /sygn. akt I ACa 1186/03/ – Załącznik 12

 

Bezmyślne tumany z SSO Agnieszki Oklejak, SSO Teresy Dyrgi i SSO Małgorzaty Ferek? Oczywiście!
Sporządziły – trzy sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie – postanowienie nieistniejące w sensie procesowym.

Nie dość, że mój wniosek o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik rozpoznały jako wniosek o jej ubezwłasnowolnienie, to niedopełniły podstawowego obowiązku sędziego, tj. nie podpisały się pod sentencją postanowienia.

Sędzia Izabela Strózik wydając wyrok w dniu 21 maja 2003 r. dowiodła, że doskonale pasuje do tego towarzystwa.

Ona także nie zauważyła, że życzliwe jej tumany SSO Agnieszki Oklejak, SSO Teresy Dyrgi i SSO Małgorzaty Ferek nie podpisały się pod sentencją życzliwego jej postanowienia z dnia 25 kwietnia 2003 r.

Z powodu ignorancji całej wyżej wymienionej czwórki, sędzia Izabela Strózik wydała w dniu 21 maja 2003 r. wyrok dotknięty nieważnością.

Trudno o większą kompromitację w.w. sędzin. A co za tym idzie także ich pracodawcy, Sądu Okręgowego w Krakowie.

 

Dwa tygodnie po wydaniu przez Sąd Apelacyjny w Krakowie w.w. wyroku z dnia 29 stycznia 2004 r., w dniu 16 lutego 2004 r. trzy koleżanki z pracy sędzi Izabeli Strózik, sędziny Agnieszka Oklejak, Danuta Kłosińska i Jadwiga Osuch rozpoznały wreszcie mój wniosek z 23 kwietnia 2003 r. o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik. Oddaliły go – patrz:, str. 4 niniejszego pisma oraz Załącznik 5.

Proszę zauważyć, że cwane sędziny Agnieszka Oklejak, Danuta Kłosińska i Jadwiga Osuch nie podały, z jaką datą ja złożyłem wniosek o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik. Gdyby ją podały – 23 kwietnia 2003 r. – ktoś mógłby się zastanawiać, dlaczego wniosek ten nie został rozpoznany przez 10 miesięcy.

Sędzia – przez wielkie „S” – Izabela Strózik sporządziła oświadczenie, w którym poinformowała swoje koleżanki z pracy, że nie zasługuje na wyłączenie, a zatem… „orzeczono jak w sentencji.”

Po wyroku, który wydał Sąd Apelacyjny uznając wyrok, który wydała sędzia Izabela Strózik za dotknięty nieważnością. Po tym, gdy Sąd Apelacyjny poświadczył, że sędzia Izabela Strózik jest oszustką i usiłowała oszukać sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie podając w uzasadnieniu do wyroku, który wydała w dniu 21.03.2003 r., że: „Sąd nie przesłuchał powoda w sprawie bezpośrednio przed wydaniem orzeczenia (powód był wcześniej przesłuchiwany w charakterze strony kilkakrotnie) z powodu nieusprawiedliwionego niestawiennictwa powoda mimo pouczenia, że skutkiem niestawiennictwa będzie pominięcie dowodu z przesłuchania powoda”.

Sąd Apelacyjny w Krakowie podał w uzasadnieniu do wyroku z dnia 29 stycznia 2004 r. podał – Załącznik 12 : „Mając na uwadze powyższe okoliczności należy stwierdzić, że wniosek powoda o wyłączenie sędziego nie został dotychczas rozpoznany,

Co się tyczy uzasadnienia, które SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska i SSO Jadwiga Osuch podały celem oddalenia postanowieniem z dnia 16 lutego 2004 r. mojego wniosku z 23 kwietnia 2003 r. o wyłączenie sędzi Izabeli Strózik – Załącznik 5: „Powód złożył wniosek o wyłączenie Sędziego w oparciu o art. 49 kpc. Na tej podstawie Sędzia może być wyłączony jedynie wówczas, gdy między nim, a stronami lub ich przedstawicielami zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności Sędziego. Z oświadczenia Sędziego (k. 1526) wynika, że taki stosunek między Nim, a stronami i ich pełnomocnikami nie zachodzi – zatem orzeczono jak w sentencji. – wskazać należy, że koleżankom z pracy sędzi I. Strózik całkowicie obce było w 2004 roku utrwalone od lat orzecznictwo Sądu Najwyższego, jak to:

 

Podstawę do wyłączenia sędziego w rozumieniu art. 49 k.p.c. stanowić może również niechętny stosunek sędziego do strony okazywany w toku postępowania

Źródło:Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 1984.11.07, Postanow. SN, II CZ 117/84, LEX nr 8643

 

Stosunek osobisty, o jakim mowa w art. 49 kpc, nie musi wynikać z bezpośredniej znajomości lub bliskiego związku sędziego i osoby występującej w procesie w charakterze strony, lecz może być tylko pochodną zaistniałej sytuacji interpersonalnej, która doprowadza do wywołania wątpliwości co do bezstronności sędziego. Orzeczenie o wyłączeniu jest niezbędne zawsze wtedy, gdy przynajmniej u jednej ze stron powstało choćby subiektywne – ale uzasadnione – wątpienie o bezstronności sędziego.

Źródło:Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 1993.10.29, Postanow. SN, I CO 37/93, LEX nr 78451

 

W najkrótszym komentarzu do zacytowanego wyżej orzecznictwa Sądu Najwyższego i opisanego wyżej potraktowania mnie przez sędzię Izabelę Strózik stwierdzić należy, że… chętnego stosunku do mnie nie okazywała sędzia I. Strózik. Wręcz przeciwnie. Miała jednak szczęście, bo jej koleżanki z pracy nie znały zacytowanego przeze mnie wyżej – oraz mnóstwa innego bardzo podobnego w treści – utrwalonego od lat, tj. od 1984 r. i od 1993 r. orzecznictwa Sądu Najwyższego.

 

Tak się ta linia obrony, którą jej koleżanki z pracy zastosowały celem uchronienia jej przed przykrymi dla sędziego skutkami jego wyłączenia spodobała sędzi Izabeli Strózik, że… postanowiła uczynić mnie przestępcą.

Nie ona jedna…

Jakkolwiek sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie i zarazem rzecznik prasowy tego Sądu, a także rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek twierdzi dzisiaj, że:

 

Nie uruchamiamy procesów sądowych, bo sędzia musi mieć grubą skórę i być odporny.”

Źródło:http://wpolityce.pl/polityka/328636-sedzia-zurek-dla-wpolitycepl-podkrecanie-atmosfery-nienawisci-wobec-sadow-jest-rzecza-bardzo-niedobra-to-wywlekanie-patologii-na-swiatlo-dzienne, 22 lutego 2017 r.

 

to ja dzięki koleżankom sędziego Waldemara Żurka z Sądu Okręgowego w Krakowie i sędziom Sądu Apelacyjnego w Krakowie zapewne mógłbym trafić do Księgi rekordów Guinessa.

Oto bowiem przestępcą postanowiło mnie uczynić… piętnaścioro sędziów, tj. dziesięć sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie i pięcioro sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Może to wyjątki –dużo by ich było – ale obalają regułę sędziego W. Żurka.

W dniu 2 czerwca 2004 r. ówczesny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran złożył w Prokuraturze Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstw ich znieważenia i zniesławienia za pośrednictwem Internetu. Jak wspomniałem wyżej, sprawę powierzono prokurator Radosławie Ridan, a ta sporządziła akt oskarżenia w dniu 12 czerwca 2006 r.

Sędzia Izabela Strózik też skorzystała z okazji i złożyła dwukrotnie obciążające mnie zeznania. Prokurator R. Ridan przesłuchiwała ją w dniu 21 września 2004 r.

Przesłuchiwana w dniu 27 września 2007 r. przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy zeznała – Załącznik 13: „Ja prowadziłam sprawę pana Kękusia jako referent, który kończył sprawę w Wydziale XI Cywilnym-Rodzinnym Sądu Okręgowego w Krakowie. Z panem Kękusiem osobiście nigdy się nie zetknęłam. Nie brałam udziału z żadnych z trzech posiedzeń, które w sprawie prowadziłam.

Wydałam wyrok, napisałam uzasadnienie, następnie dowiedziałam się od pani Przewodniczącej, że pojawiają się tego typu pisma. Najpierw wpływając do akt sprawy, a potem zaczęły pojawiać się w Internecie. Ja miałam jeszcze jedno doświadczenie z panem Kękusiem, że opublikował na tej stronie wyrok i uzasadnienie, a następnie wytoczył mi sprawę o ochronę dóbr osobistych w Sądzie Okręgowym w Krakowie. Była w tej sprawie jedna rozprawa na którą pan Kękuś nie stawił się i powództwo zostało oddalone. A co do tej sprawy to wiedziałam, że ona się toczy, bo przesłuchiwała mnie pani Prokurator. Szwagierka też mnie zawiadomiła, że wchodzą strony internetowe oskarżonego Kękusia w których mnie opisuje. Ja przeczytałam to, co jest na tej stronie,określa mnie tam jako kłamcę, moralne dno, zdemoralizowaną, stanowiącą zagrożenie społeczne i krzywdzącą dzieci.Ja czuję się pokrzywdzona. Jeśli osoby, których sprawy prowadzę, przeczytają takie informacje w Internecie tracą do mnie zaufanie.

To wszystko co sobie przypominam.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół rozprawy w dniu 27 września

2007r. – Załącznik 13

 

Moja Babcia mówiła o takich: „zes…ała się bida i płacze”.

Gruba skóra i odporność sędzi Izabeli Strózik… Raczej… kiepska pamięć.

Nie przypomniała sobie sędzia Izabela Strózik, że wyrok, który wydała w dniu 21 maja 2003 r. został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Krakowie, bo ona okazała się niedouczonym tumanem i wyrok, który wydała był dotknięty nieważnością.

Sędzia Izabela Strózik spowodowała swoją ignorancją roczną prawie przewłokę w postępowaniu, które prowadziła, a ja z jej winy straciłem kilka tysięcy złotych.

Po tym bowiem, gdy 6 października 2006 r. uiściłem opłatę w kwocie 7.700,00 zł od apelacji którą złożyłem od jej wyroku z 21.05.2003 r., a Sąd Apelacyjny w Krakowie w.w. wyrokiem z 29.01.2004 r. uchylił ten wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania, następczyni sędzi I. Strózik w sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, sędzia Teresa Dyrga – jedna z tych, co nie dość, że mój wniosek z 23.04.2003 r. o wyłączenie sędzi I. Strózik rozpoznała jako wniosek o jej ubezwłasnowolnienie, to w dodatku wydała postanowienie nieistniejące w sensie procesowym – nie orzekła wyrokiem z dnia 22 listopada 2004 r. kończącym sprawę w I instancji o zwróceniu mi kwoty 7.700,00 zł.

Potem sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie Wydział VI Cywilny Ewy Krakowiak, a po niej sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział II Cywilny-Odwoławczy Grzegorz Buła pouczyli mnie, że sędzia Teresa Dyrga… nie musiała orzec o zwróceniu mi tej kwoty. Mogła, ale nie musiała. A sędzia Teresa Dyrga taki miała kaprys, że nie chciała.

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Krakowie zwrócił mi jednak moich, zagarniętych mi przez wyżej wymienione niedouczone tumany 7.700 zł w dniu 1 grudnia… 2009 roku. Dopiero po tym, gdy po latach walki o zwrócenie mi tej kwoty złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez ówczesną prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Barbarę Baran przestępstwa niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę mojego interesu prywatnego.

Na przekazie pocztowym Sąd podał – Załącznik 14: „Sąd Okręgowy Oddział Finansowy, zł 7700 gr 00 Adresat Zbigniew Kękuś Zwrot do sygn. XI CR 603/04 wobec wyroku oddalenia zażalenia”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Oddział Finansowy, przekaz pocztowy, odcinek dla adresata, dowód nadania w

dniu 1 grudnia 2009 r. dla Z. Kękusia kwoty 7.700,00 zł – Załącznik 14

 

Sąd zwrócił mi kwotę 7.700,00 zł oczywiście bez odsetek. Po jej przetrzymywaniu z winy w.w. tumanów przez ponad 6 lat. Przez ponad 6 lat moich 7.700,00 zł „pracowało” na wynik finansowy Sądu Okręgowego w Krakowie. Sędziowie tumany to skarb dla zatrudniających ich sądów.

Co warte podkreślenia, to że wszyscy sędziowie, którzy postanowili mnie uczynić przestępcą – tj. każdy z piętnaściorga sędziów /patrz: przypis 3, str. 2 niniejszego pisma oraz Akt oskarżenia – Załącznik 1/ pokazali mi się jako niedouczone tumany. W przypadku każdej/każdego z nich prokurator R. Ridan przedstawiła i w akcie oskarżenia z 12.06.2006 r. z art. 226 § 1 k.k zarzut ich znieważenia w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

W związku z pełnieniem obowiązków, a nie podczas ich pełnienia, bo miałem ich znieważać za pośrednictwem Internetu.

Sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma przesłuchiwał ich w okresie od 7 maja do 27 września 2007 r. Ostatnią, w dniu 27 września 2007 r., sędzię Izabelę Strózik.

W dniu 11 października 2006 r. sąd konstytucyjny, tj. Trybunał Konstytucyjny, wydał wyrok, którym orzekł /Dz. U. z dnia 19 października 2006 r., poz. 1409/: „1. Art. 226 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.) w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

(…) Uzasadnienie:

(…) Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie z pełnieniem tych funkcji.

Źródło: Uzasadnienie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11.10.2006r., P 3/06; OTK Z.U. z 2006r., Nr

9A, poz. 121.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11.10.2006 r. wszedł w życie w dniu 19 października 2006 r.

 

Nie wiedziały o tym w.w. tumany mściwe, które postanowiły uczynić mnie przestępcą. A że o wyroku TK z 11.10.2006 r. nie wiedział także sędzia Tomasz Kuczma, gdy w dniu 18 grudnia 2007 r. wydawał skazujący mnie wyrok, którym przypisał mi sprawstwo wszystkich czynów, o które oskarżyła mnie prokurator R. Ridan, to w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. zarzucając mu, że wyrokiem z dnia 18.12.2007 r. oczywiście u rażąco naruszył prawo określone w art. 226 § 1 k.k i wydał go w sprzeczności z w.w. wyrokiem TK z 11.10.2006 r.

Po uchyleniu skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie wszystkich czynów, które mi przypisał sprawę prowadziła – przez wiele lat – jego koleżanka z pracy sędzia Beata Stój wydała w dniu 15 marca 2016 r. postanowienie, którym po raz drugi przypisała mi czyny, o które oskarżyła mnie prokurator Radosława Ridan.

W przypadku sędzi Jadwigi Osuch podała – Załącznik 15: „(…) 12. wbliżejnieustalonymdniuwokresieoddnia13kwietnia2004r.dodnia12lipca2004r.,wKrakowie,zapośrednictwemportaluinternetowegoZarządu GłównegoStowarzyszeniaObronyPrawOjcawww.zgsopo.webpark.pl,znieważyłSędzięSąduOkręgowegowKrakowieJadwigęOsuchwzwiązkuzpełnieniemprzezniąobowiązkówsłużbowych,używającwobecniejwopublikowanympiśmiezdatą26kwiecień2004r.słówobraźliwych,ipomówiłotakiepostępowanieiwłaściwości,któremogąponiżyćwopiniipublicznejinarazićnautratęzaufaniapotrzebnegodlawykonywaniazawodusędziego, tj.oprzestępstwozart.216§2k.k.iart.212§ 2k.k.wzw.zart.11§2k.k.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty

Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Załącznik 15

 

Cóż za różnica po 10 latach… Już nie, jak mnie oskarżyła prokurator R. Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. i skazał sędzia Tomasz Kuczma wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r.: „w okresie od stycznia 2003 r do maja 2005r – w Krakowie działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu – za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca – WWW. zgospo.webpark.pl i założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl znieważył Sędzię Sądu Okręgowego w Krakowie – Jadwigę Osuch (…)”, ale tylko jeden raz, w bliżej nieustalonym dniu…

 

Nie to jest wszak najważniejsze. Najważniejsze jest, że sędzia Jadwiga Osuch to generalnie dobry człowiek jest…

Wyrozumiała dla koleżanki z pracy sędzi tumana i kłamcy Izabeli Strózik. Dobra dla zwierzątek, prezes zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

A mnie uczyniła przestępcą. Za słowa. W dodatku za zarzut postawiony „hurtem” – Załącznik 3:SSO Danuta Kłosińska, SSO Jadwiga Osuch, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Małgorzata Ferek które były w składach orzekających w sprawach zażaleń Zbigniewa Kękusia „dowiodły bezgranicznej stronniczości, łamią prawa dziecka, posługują się kłamstwami, posiadają bardzo wręcz ograniczoną zdolność do kierowania swoim postępowaniem, pozbawione wszelkich kwalifikacji do wykonywania zawodu sędziego, kłamała, nie potrafiący samodzielnie kierować swoim postępowaniem, „broniące okrutnych kłamców, samodzielnie ubezwłasnowolnione.”
Nawet nie wiadomo, które z tych określeń, sformułowań, dotyczyły sędzi Jadwigi Osuch.

Wiedziała natomiast sędzia Jadwiga Osuch wtedy, gdy mnie obciążała zeznaniami, że pełniłem funkcję dyrektora w banku i że uczynienie mnie przestępcą zakończy mi karierę zawodową Wiedziała, że miałem wtedy dwoje dzieci na utrzymaniu.

O ile sędzia Izabela Strózik postawiła przede mną w uzasadnieniu do wyroku z 21.05.2003 r., którym zezwoliła mi na spotkania z synami raz na dwa tygodnie w weekendy zadanie Ojciec dzieci ma je wychowywać tak jak dotąd w poczuciu potrzeby zdobycia dobrej edukacji, rozwijania się, szacunku do pracy.”, sędzia Jadwiga Osuch postanowiła – razem z sędzią I. Strózik i innymi sędziami – że jednak przestanę być dla moich synów wzorem szacunku do pracy.

Bo mnie jej pozbawią.

Co też się stało. Wyrzucony dwukrotnie z pracy z powodu w.w. sprawy karnej przeciwko mnie, ze zrujnowaną na rynku pracy opinią jestem od lat … bezrobotnym dziadem.

Ma w tym swój udział także sędzia Jadwiga Osuch zwana przez niektórych ojców, których sprawy o rozwód rozpoznawała „psiarą”. To od z powodu jej miłości do zwierzątek i pogardy dla dobra dzieci.

Sędzia Jadwiga Osuch kontynuuje tradycje innych „psiar”, sędzin Sądu Okręgowego w Krakowie, które tak jak ona wielce zaangażowane były w udzielanie pomocy psom i kotom, dzieci traktując… jak w przypadku mojego syna.

Wprawdzie sędzia-rzecznik Waldemar Zurek twierdzi, że to sędziów zdrowie i życie jest zagrożone i potrzebna jest interwencja państwa:

 

Waldemar Żurek: „Wystarczy wejść do internetu i przeczytać nagłówki dziennikarzy i pseudodziennikarzy, które są obraźliwe. Nie uruchamiamy procesów sądowych, bo sędzia musi mieć grubą skórę i być odporny.

A tam, gdzie jest zagrożenie zdrowia i życia państwo musi reagować.

Źródło:http://wpolityce.pl/polityka/328636-sedzia-zurek-dla-wpolitycepl-podkrecanie-atmosfery-nienawisci-wobec-sadow-jest-rzecza-bardzo-niedobra-to-wywlekanie-patologii-na-swiatlo-dzienne, 22 lutego 2017 r.

 

ale fakty przeczą temu twierdzeniu. To sędziowie, przedstawiciel władzy, stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli.

Co wyprawili – degeneraci – z moim synem, narażając go na kalectwo, opisałem powyżej. A na koniec, korzystając z władzy, którą posiadają oraz przychylności innych członków prawniczej ferajny uczynili mnie przestępcą, powodując utratę przeze mnie pracy.

To nie wszystko, gdy mnie już uczynili przestępcą i pozbawili pracy, to mnie dwie Żydówki złodziejki, sędzia Teresa Dyrga i prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Barbara Baran ograbić chciały z mieszkania. Uratowałem je przed grabieżą prowadzonym przez 16 dób – od 26 lipca do 10 sierpnia 2012 r. – przed Sądem Okręgowym w Krakowie protestem głodowym.

Więcej na ten temat w:

  1. umieszczonym na kanale red. Marka Podleckiego https://www.youtube.com/user/monitorpolski filmie pt. „Dr Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak: Zbigniew Ziobro zamienia jedną mafię prawniczą kolejną mafią.”
  2. umieszczonym na stronie www.kekusz.pl piśmie pt. „Rządy Żydów w Polsce – jak mnie sędziowie chcieli ograbić z mieszkania, a prokurator umieścić w szpitalu psychiatrycznym”.

 

Pismem z dnia 27 lutego 2017 r. skierowanym do prezesa zarządu KTOZ w Krakowie Jadwigi Osuchowej złożyłem – Załącznik 18: „Pani Jadwiga Osuchowa4 Prezes Zarządu Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ul. Floriańska 53

30-001 Kraków Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – w terminie dwóch tygodni od daty złożenia niniejszego pisma – informacji publicznej w postaci informacji:
    1. czy Adresatka niniejszego pisma pobiera wynagrodzenie za działalność w Krakowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami,
    2. jeśli Adresatka niniejszego pisma pobiera wynagrodzenie za działalność w Krakowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami:
      1. jakie było Pani całkowite wynagrodzenie:
  1. w roku 2012,
  2. w roku 2013,
  3. w roku 2014,
  4. w roku 2015,
  5. w roku 2016,
      1. jakie jest Pani obecne wynagrodzenie miesięczne brutto.
    1. czy jest Pani sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie.
  1. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 27 lutego 2017 r. do prezesa zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad

Zwierzętami Jadwigi Osuchowej – Załącznik 18

 

Ponieważ sędziowie żalą się, że mało zarabiają, w załączeniu przesyłam:

  1. sporządzoną w dniu 31 sierpnia 2016 r. przez prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Beatę Morawiec informację o wynagrodzeniu niektórych sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie – Załącznik 16:
    Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt Adm.SO.0144-1-231/16, pismo prezesa Sądu Beaty

Morawiec z dnia 31 sierpnia 2016 r. – Załącznik 16

  1. sporządzoną w dniu 9 września 2016 r. przez prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA Krzysztofa Sobierajskiego informację o wynagrodzeniu niektórych sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie – Załącznik 17:
    Źródło: Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt Adm.-0143-111/16, pismo prezesa Sądu SSA Krzysztofa

Sobierajskiego z dnia 9 września 2016 r. – Załącznik 17

 

Chodzi o wynagrodzenia sędziów tumanów mściwych – w tym m.in. kłamców, oszustów, sadystów, złodziei – którzy mnie uczynili przestępcą oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Hanny Nowickiej de Poraj, która mnie swojemu mężowi komornikowi Rafałowi Nowickiemu de Poraj „na tacy podała” chroniąc interesu sędzi żydówki złodziejki Teresy Dyrgi oraz o wynagrodzenie byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzeja Struzika, który zanim został prezesem Sądu dopomógł sędzi Teresie Dyrdze w ograbieniu mnie z kwoty łącznej ponad 20 tys. zł.

Nie mają źle… Najwyższy rangą z tych, co mnie uczynili przestępcą, obecnie zawieszony, prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztof Sobierajski zarabia 19.606,51 zł. Sędzia rzadki tuman, oszustka, cwaniara Izabela Strózik 14.147,10 zł, sędzia sadystka, „chodząca patologia” Agata Wasilewska-Kawałek 12.258,52. Sędziny Izabela Strózik i Agata Wasilewska-Kawałek to bardzo dobrze opłacone patologie.

Sędzia zwana – z podanych wyżej przyczyn – „psiarą” Jadwiga Osuch też nie może narzekać. Przy jej kwalifikacjach fachowych i moralnych zarabia aż 13.916,10 zł.

 

Na wypadek, gdyby któremuś z sędziów opisanych w niniejszym piśmie znowu przyszło do głowy uruchomić przeciwko mnie – mimo stanowiska sędziego-rzecznika W. Zurka: „Nie uruchamiamy procesów sądowych, bo sędzia musi mieć grubą skórę i być odporny.” – postępowanie karne, pomny sprzecznych z twierdzeniem sędziego-rzecznika doświadczeń z ferajną z ciemnogrodu rodem informuję, że:

  1. jestem do dyspozycji,
  2. były m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. dr hab. Andrzej Zoll powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka naucza

 

W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/„[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,

które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…)

Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,

LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

 

Co do skarżenia się przez sędziego-rzecznika Waldemara Żurka na podkręcanie atmosfery nienawiści wobec sądów zauważam, że skarżenie się na tzw. „mowę nienawiści” to jedna z podstawowych taktyk stosowanych przez Żydów, gdy zagrożone są ich interesy.

Ponieważ jednak Żyd Donald Tusk przed tym, zanim uciekł do Brukseli zostawił nam w „spadku” po sobie możliwość penalizowania nas za tę tzw. „mowę nienawiści” uprzejmie informuję, że ja nikogo nie nienawidzę, a sędziów, kiepsko wyposażone moralne pokurcza, którzy mnie razem z rzecznikiem praw obywatelskich Żydem ortodoksem Andrzejem Zollem i jego małżonką adw. Wiesławą Zoll uczynili przestępcą, doskonale niszcząc mnie i mojej rodzinie życie „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.5” – pier…ę. Znaczy lekceważę6. Tak samo, jak oni przez całe lata pier…li mnie i moje dzieci razem z naszymi prawami.

Trudno mi było zrozumieć, jak można kochając pieski i kotki gardzić dobrem, zdrowiem dziecka. Aż zapoznałem się z prawami:

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami

Talmud, Yebamoth 98a

 

Jeśli bohaterka niniejszego pisma i adresatka jego kopii, sędzia Jadwiga Osuch uruchomi jakieś postępowania przeciwko mnie poinformuję Państwa o innych formach jej uczestnictwa w w.w. sprawie z moim udziałem rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy w Krakowie, o których nie wspomniałem w niniejszym piśmie celem ograniczenia jego objętości.

 

Z poważaniem,

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 30 do ściągnięcia tutaj

  1. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S
  2. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, karta 2430
  3. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, karta 2422
  4. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., s. 14 uzasadnienia
  5. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie z dnia 16 lutego 2004 r.
  6. Sąd Okręgowy w Krakowie, XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pismo z dnia 18 października 2004 r. przewodniczącej Wydziału sędzi Agnieszki Oklejak
  7. Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt I 1C 1115/97/R /następnie XI CR 603/04/, wyrok sędzi Izabeli Strózik z dnia 21 maja 2003 r.
  8. „Historia Choroby” Michała Kękuś sporządzona przez Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacyjny dla Dzieci w Krakowie, ul. Sudolska 1
  9. Lekarska Spółdzielnia Pracy Pracownia Rentgenowska, Kraków, Karta Badania Radiologicznego, wynik badania z dnia 31.01.2001r.
  10. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt XI CR 603/04, postanowienie SSR A. Wasilewskiej-Kawałek z dnia 18 lipca 2001r.
  11. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt RPO-3 98574-XI/02/MK, pismo Dyrektora Zespołu, Grażyny Rdzanek-Piwowar z 20 sierpnia 2002 r.
  12. Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrokSądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29.01.2004 r. /sygn. akt I ACa 1186/03/
  13. Sąd Rejonowy w Dębicy, Wydział II Karny, sygn. akt II K 451/06, protokół rozprawy w dniu 27 września 2007r.
  14. Sąd Okręgowy w Krakowie Oddział Finansowy, przekaz pocztowy, odcinek dla adresata, dowód nadania w dniu 1 grudnia 2009 r. dla Z. Kękusia kwoty 7.700,00 zł
  15. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r.
  16. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt Adm.SO.0144-1-231/16, pismo prezesa Sądu Beaty Morawiec z dnia 31 sierpnia 2016 r.
  17. Sąd Apelacyjny w Krakowie, sygn. akt Adm.-0143-111/16, pismo prezesa Sądu SSA Krzysztofa Sobierajskiego z dnia 9 września 2016 r.
  18. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 lutego 2017 r. do prezesa zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Jadwigi Osuchowej

 

 

1

PATOLOGIA SPOŁECZNA«zjawiska społeczne, związane z zachowaniem się jednostek lub grup społecznych niezgodnym z obowiązującymi wartościami danej kultury»; Słownik Języka Polskiego

 

2 „Zbigniew Ziobro: Koniec mafii prawników i urzędników.”; Źródło: „Fakt”, 2.02.2017, s. 2

3

W sprawie do sygn. akt Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód 1 Ds. 39/06/S, a Sądu Rejonowego w Dębicy II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ prokurator Radosław oskarżyła mnie w.w. aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:

  1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżeniaznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
  2. pkt II aktu oskarżeniazniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII aktu oskarżeniaznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,
  4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ akt oskarżenia prokurator Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S – Załącznik 1

 

4 Nazwisko podaję według informacji zamieszczonej na stronie internetowej Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami

5 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

6: „PIER…Ć”«lekceważyć»; Słownik Języka Polskiego