Rządy Żydów w Polsce – czy polonofob-filosemita Andrzej Duda postawi durnego, aroganckiego szkodnika Żyda Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu

Kraków, dnia 20 marca 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Dotyczy:

  1. Czy polonofob-filosemita prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda złoży wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Żyda Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego?
  2. Donald Tusk jako zaprzeczenie tezy Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini, że edukacja jest źródłem sukcesu Żydów.
  3. Co to są tzw. wartości Unii Europejskiej i dlaczego Angela Merkel „robi loda/laskę” Donaldowi Tuskowi.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”,

jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.

Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

 

Polskość to nienormalność.”

Donald Tusk1

 

Dzisiaj będziemy decydować o ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej

na kolejne 2,5 roku. Postrzegam jego ponowny wybór jako oznakę stabilności dla całej Unii Europejskiej

i cieszę się na kontynuację współpracy z nim.

Angela Merkel, Źródło: „Niemcy poprą ponowny wybór Donalda Tuska”

http://www.tvp.info/29419902/niemcy-popra-ponowny-wybor-donalda-tuska, 9 marca 2017 r.

 

ROBIENIE LASKI”«Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem»

Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

Szanowni Państwo,

 

Niniejsze pismo kieruję do Państwa w interesie społecznym.

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, zawierające – Załącznik 26: „Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 10, 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek, na podstawie:

  1. art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3, art. 23.1 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu

o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy –

Załącznik 26

 

Donald Tusk naruszył w dniu 16 maja 2009 r., gdy był prezesem Rady Ministrów, ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.), co ostatecznie skutkowało upadkiem stoczni w Gdyni i Szczecinie. Pracę straciło łącznie ok. 100.000 Polaków, pracowników stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz zakładów połączonych ze stoczniami więzami kooperacyjnymi. Otrzymali pracę stoczniowcy innych państw.

Okoliczności, w których premier D. Tusk naruszył w.w. ustawę przedstawiam w piśmie z 17.03.2017 r. do prezydenta A. Dudy.

Z powodu naruszenia przez premiera D. Tuska w.w. ustawy pismem z dnia 4 grudnia 2012 r. skierowałem pismo z dnia 12 grudnia 2012 r. do prezydenta Bronisława Komorowskiego, którym złożyłem – Załącznik 26.4: „Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).”

W odpowiedzi główny specjalistę w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdalenę Kycia sporządziła w dniu 10 grudnia 2012 r. pouczenie dla mnie o treści – Załącznik 26.5: „Warszawa, 10 grudnia 2012 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO – 060/3370/54/12/KM/GW Pan Zbigniew Kękuś

Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ Pana kolejnego listu z dnia 4 grudnia 2012 roku skierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, a przekazanego do Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej celem udzielenia odpowiedzi.

Odnosząc się do Pana postulatu wyjaśniamy, że zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.

Wyjaśnienie M. Kyci, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli możliwości skorzystania z posiadanego przez niego uprawnienia do skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrównie znajduje:

  1. prawnego /M. Kycia nie podała podstawy prawnej jej stanowiska/,
  2. racjonalnego /obywatel może posiadać wiedzę, której brak prezydentowi/

uzasadnienia.

 

Ponieważ prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i główny specjalista w Kancelarii Prezydenta Magdalena Kycia wzięli w obronę premiera Donalda Tuska, a artykuł 23 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu stanowi: Ściganie przed Trybunałem Stanu jest dopuszczalne w okresie 10 lat od popełnienia czynu, chyba że czyn stanowi przestępstwo, dla którego przewidziany jest dłuższy okres przedawnienia. Okoliczność, że sprawca nie sprawuje już urzędu lub nie piastuje funkcji, nie stoi na przeszkodzie do wszczęcia i prowadzenia postępowania. skierowałem w.w. pismo z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Andrzeja Dudy.

Wskazać należy, że było konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta Bronisława Komorowskiego złożenie wniosku jak w moim piśmie do niego z dnia 17 marca 2017 r. Wspomniana wyżej Magdalena Kycia poinformowała mnie pismem z dnia 10 sierpnia 2012 r., sporządzonym jeszcze jako starszy specjalista w Kancelarii Prezydenta RP – Załącznik 1: „Warszawa, 10 sierpnia 2012 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO – 060/3370/42/12/KM Pan Zbigniew Kękuś

Szanowny Panie, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza odbiór Pana kolejnego listu – wniosku z dnia 8 sierpnia 2012 roku skierowanego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego.

Uprzejmie informujemy, że Prezydent RP nie posiada kompetencji do rozpoznania Pana wniosku.

Jak już był Pan wielokrotnie informowany uprawnienia Prezydenta RP ściśle określa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej i ustawy. Prezydent RP z racji pełnionej funkcji jest szczególnie zobowiązany do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego i podejmowane przez Niego działania mogą dotyczyć jedynie spraw należących do Jego kompetencji. Z poważaniem Starszy Specjalista Magdalena Kycia”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn.

060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Głównego Specjalisty Magdaleny Kycia – Załącznik 1

 

Miała rację Magdalena Kycia… Wskazać należy, że artykuł 126 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „(…) 2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, (…). 3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach.

Dlaczego zatem, jeśli:

  1. artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.”
  2. Prezes Rady Ministrów jest organem władzy publicznej, art. 10 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. 2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.”
  3. artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

a premier Donald Tusk naruszył ustawę z dni 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, prezydent Bronisław Komorowski zamiast uczynić zadość mojemu wnioskowi z pisma z 04.12.2012 r. o złożenie wniosku o pociągnięcie go za to do odpowiedzialności konstytucyjnej ukrył się za głównego specjalisty M. Kyci sprzeczną z prawem i logiką formułkę – Załącznik 1: „(…) Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.

Wyjaśniam… Z tej samej przyczyny, z powodu której prezydent Andrzej Duda też niedopełni obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie premiera Donalda Tuska do odpowiedzialności konstytucyjnej za naruszenie w.w. ustawy. Przedstawię ją na koniec niniejszego pisma – patrz: str. 21.

Wcześniej zaprezentuję Państwu inne zachowania Donalda Tuska pokazujące jego kwalifikacje zawodowe i moralne, tj.:

  1. jak chciał Polskę na żer rozsianym po świecie Żydom wydać,
  2. jak przeprowadził ustawę, z mocy której Polacy pracują na rozsianych po świecie Żydów,
  3. jak przeprowadził ustawę, z mocy której funkcjonariusze zagraniczni mogą Polaków w Polsce inwigilować, bić, pałować i strzelać do nas z ostrej amunicji,
  4. jak zatuszował sprawę jeden z najbardziej okrutnych zbrodni w Europie po II wojnie światowej,
  5. jak chronił interesu i promował okrutnego, zwyrodniałego poniemieckiego Żyda tumana mściwego prof. dr. hab. Andrzeja Zolla,
  6. jak mnie za jego wiedzą i przyzwoleniem wyrzucono z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.,
  7. co o nim mówią inni ludzie,

czyli… czym urzekł kanclerz Niemiec Angelę Merkel, że ta chciała go w 2014 roku i wciąż chce na urzędzie przewodniczącego Rady Europejskiej.

 

Ad. I

Natychmiast po objęciu urzędu Prezesa Rady Ministrów poniemiecki Żyd Donald Tusk ujawnił swoje priorytety w zakresie polityki zagranicznej i finansowej.

Urząd premiera objął w dniu 16 listopada 2007 r., a na początku marca 2008 r. udał się do Nowego Jorku na spotkanie z przedstawicielami organizacji żydowskich – Komitet Żydów Amerykańskich /AJC/, Konferencja ds. Roszczeń Żydowskich /JCC/, Liga Przeciw Zniesławieniom /ADL/ – i złożył w imieniu najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej, tj. Sejmu, Senatu i Prezydenta deklarację, nad którą – oraz nad D.Tuskiem – tak się rozpływał w zachwytach Michael Salberg z Ligi Przeciw Zniesławieniom /ADL/:

 

– Chcieliśmy się poznać z nowym polskim premierem. Zobaczyć, jakie jest jego stanowisko w sprawie dialogu polsko-żydowskiego. Tymczasem on wystąpił z tak wspaniałą deklaracją. Do końca tego roku ma zostać przyjęta ustawa reprywatyzacyjna – opowiada „Rz” Michael Saldberg z ADL.”

Źródło: http://www.rp.pl/artykuł/105482.html

 

Wiceprezes Światowego Kongresu Żydów Kalman Sultanik mówił o obietnicy D. Tuska:

 

Premier Tusk sam poruszył problem prywatnej własności, był bardzo otwarty i potwierdził to, o czym zapewnił mnie w Polsce wiceminister skarbu Łaszkiewicz, który powiedział, że ten rząd zobowiązuje się do rozwiązania tego problemu. Premier powiedział, że do września ustawa o reprywatyzacji zostanie uchwalona, i szybko, jeszcze w tym roku wprowadzona w życie” – powiedział Sultanik

(…) Wyraził także nadzieję, że prezydent Kaczyński podpisze ustawę.”

Źródło: Dziennik.PL, 12 marca 2008r. http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article137101/Tusk _zwróci_Żydom_majątek.html

 

Donald Tusk to nie tylko rzadki ignorant, ale i wyjątkowo bezmyślny tuman – „TUMAN”: «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»;Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 105. Po wielu latach sprawowania mandatu posła i senatora – był także wicemarszałkiem Senatu I wicemarszałkiem Sejmu – nie spostrzegł, że wprowadzeniu w życie ustawy nie decyduje Prezes Rady Ministrów, ale Sejm, Senat i Prezydent.

Świadomie, czy – bo tuman – nie, Donald Tusk rażąco naruszył prawo określone w art. 118 do 122 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. artykuł 118 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „1. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Radzie Ministrów.
    2. Inicjatywa ustawodawcza przysługuje również grupie co najmniej 100 000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Tryb postępowania w tej sprawie określa ustawa.
    3. Wnioskodawcy, przedkładając Sejmowi projekt ustawy, przedstawiają skutki finansowe jej wykonania.”
  2. artykuł 119.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Sejm rozpatruje projekt ustawy w trzech czytaniach. (…)”
  3. artykuł 120 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów (…).”
  4. artykuł 121 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „1. Ustawę uchwaloną przez Sejm Marszałek Sejmu przekazuje Senatowi.
  5. artykuł 122 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:„1. Po zakończeniu postępowania określonego w art. 121 Marszałek Sejmu przedstawia uchwaloną ustawę do podpisu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę (…).”

Donald Tusk zaprezentował siebie Żydom z Nowego Jorku jako „megamocnego”.

Żeby pokazać swoją moc pogonił ministra skarbu państwa Aleksandra Grada do wytężonej pracy i ten przygotował – razem z gronem ekspertów – projekt ustawy reprywatyzacyjnej, o którym tak informował u schyłku 2008 roku rzecznik Ministerstwa Maciej Wiewiór „Dziennik Polska Europa Świat” – Załącznik 2:

 

Ustawa reprywatyzacyjna, dzięki której pokrzywdzeni odzyskają około jednej piątej wartości tego, co utracili jest już gotowa, w styczniu trafi do Sejmu. (…) Rząd chce działać szybko. Już na początku stycznia projekt zostanie przyjęty przez całą Radę Ministrów i trafi do Sejmu. Ustawa powinna wejść w życie wczesną wiosną, o ile nie zawetuje jej prezydent – mówi „Dziennikowi” rzecznik Ministerstwa Skarbu, Maciej Wiewiór.

Co zakłada projekt? Rząd chce przeznaczyć na rekompensaty 20 mld zł. Tyle może wygospodarować, sprzedając należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości.

Rząd spodziewa się jednak, że roszczenia mogą wynieść nawet 100 mld zł. Jeśli tak się stanie, pokrzywdzeni odzyskają około 20 proc. majątku. Rząd nie chce dać wyższych rekompensat, bo musiałby zadłużyć państwo albo podwyższyć podatki. Z kolei mniejsza niż 20 proc. rekompensata też jest raczej wykluczona, bo tyle otrzymali polscy obywatele, którzy utracili majątki za Bugiem.

Wnioski o rekompensaty będzie można składać przez 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy. Później będą one wypłacane przez kilkanaście lat. Kto będzie miał do nich prawo? – Ci którzy w chwili utracenia majątku byli polskimi obywatelami, oraz ich potomkowie.Ci ostatni nie muszą już jednak mieć polskiego obywatelstwa

zaznacza Maciej Wiewiór. Nie jest też konieczne, aby beneficjenci dzisiaj mieszkali w Polsce.

Źródło: Jędrzej Bielecki: „Państwo zwróci 20 procent”, Dziennik Polska Europa Świat, 23.12.2008r., s. 3 – Załącznik 2

 

Donald Tusk chciał wyprzedać polskie bogactwo narodowe celem uczynienia zadość roszczeniom rozsianych po świecie Żydów.

Norman Davies starał się kiedyś przekonać Polaków, że Żydzi niesłusznie są posądzani o skłonność do korupcji i szwindla:

 

(…) Oczywiście w Polsce był antysemityzm, ale nie ma czegoś takiego jak „polski antysemityzm”.

Tak samo nie można mówić o „żydowskiej korupcji” czy „żydowskim szwindlu”.

Nie wolno przypisywać jakiegoś przestępstwa czy draństwa całemu narodowi.”
Źródło: Norman Davies, „Przed i po wojnie Polska była wygodnym kozłem ofiarnym” ; „Polska”, 19-20 września 2009r., s 10, 11

 

Projekt ustawy reprywatyzacyjnej z grudnia 2008 r. z całą pewnością był szwindlem – „SZWINDEL”«oszustwo, szachrajstwo»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 999.

Donald Tusk promował nam tego szwindla jako sprawiedliwą i przyzwoitą ustawę, a były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss – przed kilkoma tygodniami prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda zawiózł mu do Izraela Order Orła Białego – nie chciał referendum w Polsce w sprawie projektu A. Grada i D. Tuska. W dniu 5 stycznia 2009r. dziennikarz RMF FM, Konrad Piasecki prowadził wywiad z Sz. Weiss’em na temat ustawy reprywatyzacyjnej. Oto pytania Konrada Piaseckiego i odpowiedzi na nie byłego ambasadora Izraela:

 

Konrad Piasecki: „To teraz o stosunkach polsko-żydowskich w kontekście reprywatyzacji.

Czy taka reprywatyzacja, która odda m.in. dawnym polskim Żydom jedną piątą majątku, nazwałby pan

cytując premiera – sprawiedliwą i przyzwoitą?”
Szewach Weiss: „Jedna sprawa, lepiej później niż nigdy. Druga sprawa, wiem, że nasz ambasador zajmuje się tą sprawą bardzo efektywnie.(…)

Konrad Piasecki: „Referendum w tej sprawie /ustawy reprywatyzacyjnej – ZKE/ powinno się odbyć w Polsce?
Szewach Weiss: „Były ambasador nie powie o tym słowa, ale były przewodniczący Knesetu powie,

że u nas w Izraelu unikamy referendów w ogóle.
Konrad Piasecki: „Bo to zły pomysł?”
Szewach Weiss: Nie, bo parlament jest delegatem narodu.

Źródło: Wywiad Konrada Piaseckiego z byłym ambasadorem Izraela w Polsce Szewachem Weiss, RMF FM, 2009.01.05.,

godz. 8:02. http://www.rmf.fm/fakty/?id=149315

 

Parlament Izraela z pewnością stoi na straży interesów Izraela i Izraelczyków. O polskich posłach i senatorach niestety nie zawsze można to powiedzieć. Coraz częściej nie można o nich tego powiedzieć.

Nawiasem mówiąc dziwi bardzo, że premier Rzeczypospolitej Polskiej i Minister Skarbu Państwa dopuścili do sytuacji, którą Sz. Weiss opisał jako: „Druga sprawa, wiem, że nasz ambasador zajmuje się tą sprawą bardzo efektywnie.(…)

Wspomnianym przez Sz. Weissa ambasadorem Izraela w Polsce był wtedy David Peleg, jeden z najbardziej roszczeniowych wobec Polski Żydów.

Być może dlatego bezmyślny tuman – albo świadomy, uległy Żydowi zdrajca interesu narodowego – minister Aleksander Grad przygotował ustawę-szwindla.

Resztą miał się zająć pomysłodawca i inicjator projektu premier Donald Tusk, z jego posłami i senatorami…

Zaprowadzone przez niego, sprowadzające posłów i senatorów do roli „żołnierzy” zwyczaje panujące w Platformie Obywatelskiej tak opisał poseł PO Mirosław Sekuła:

 

W pracach nad kolejnymi ustawami parlamentarzyści PO dostają z kancelarii premiera gotowe projekty

i harmonogram, kiedy mają je uchwalić. Bez prawa zmian.

Mirosław Sekuła dowcipnie to określił, że posłowie są tylko interfejsem między

ściągawką do głosowania a przyciskiem.

Źródło: Piotr Gursztyn, „Między sprzecznościami, czyli paradoksy platformy”; Dziennik Gazeta Prawna, 12 listopada 2009r., s. A14

 

Jakkolwiek D. Tusk przekonywał nas, Polaków, którzy pracowaliby na beneficjentów projektu ustawy jego rządu, że to ustawa „sprawiedliwa i przyzwoita”, to jej wprowadzenie w życie mogło skutkować bankructwem Polski, zapaścią finansową państwa zmuszającą rząd do ogromnego podwyższenia podatków oraz zadłużania Polski.

D. Tusk promował jako „sprawiedliwą i przyzwoitą” ustawę, której najważniejszymi założeniami było, że:

  1. D. Tusk „wygospodaruje” 20 mld zł wyprzedając bogactwo narodowe – Załącznik 2: „Co zakłada projekt? Rząd chce przeznaczyć na rekompensaty 20 mld zł. Tyle może wygospodarować, sprzedając należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości.”
  2. całkowita kwota roszczeń beneficjentów ustawy nie przekroczy kwoty 100 mld zł – Załącznik 2: „Rząd spodziewa się jednak, że roszczenia mogą wynieść nawet 100 mld zł.”
  3. ponieważ D. Tusk miał „wygospodarować” w opisany wyżej sposób 20 mld zł, a razem z A. Gradem ustalili, że roszczenia mogą wynieść „nawet 100 mld zł”, to każdy beneficjent otrzyma 20 proc. bieżącej wartości zarekwirowanego mu lub jego przodkom – Załącznik 2: „Kto będzie miał do nich prawo? – Ci którzy w chwili utracenia majątku byli polskimi obywatelami, oraz ich potomkowie. Ci ostatni nie muszą już jednak mieć polskiego obywatelstwa.” – mienia.

 

Co do pomysłu Donalda Tuska wyprzedaży bogactwa narodowego celem… rozdawnictwa uzyskanych dochodów obywatelom innych państw, przedstawiciel PSL’u, koalicjanta Platformy Obywatelskiej, S. Żelichowski takie – sprzeczne z wolą prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, ale zgodne z polskim interesem narodowym – prezentował stanowisko:

– Pieniądze ze sprzedaży spółek powinny być przeznaczone na rozwój firm i ich konkurencyjność.”

Źródło: Grzegorz Osiecki, „Gotowy plan prywatyzacji” , „Dziennik Polska Europa Świat”, 11.08.2009r., s. 1

 

Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk miał jednak inne priorytety…

Dlaczego projekt A. Grada, czyli według D. Tuska „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawę” nazwałem szwindlem?

Bo chcieli Donald Tusk i Aleksander Grad oszukać Polaków. Myślę, że świadomie. Jak bowiem wielkim by nie był bezmyślnym tumanem Donald Tusk to przecież nie mógł myśleć, że 20 proc. od każdej kwoty większej od 100 mld zł nie będzie kwotą większą niż 20 mld zł.

A takie – że na wypłaty dla beneficjentów ustawy Skarb Państwa będzie miał nie więcej niż 20 mld zł było przecież najważniejsze założenie projektu ustawy reprywatyzacyjnej – Załącznik 1: „Rząd chce przeznaczyć na rekompensaty 20 mld zł. Tyle może wygospodarować, sprzedając należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości. (…) Rząd nie chce dać wyższych rekompensat, bo musiałby zadłużyć państwo albo podwyższyć podatki.

To dlatego, że D. Tusk chciał wyprzedać „należące jeszcze do Skarbu Państwa akcje przedsiębiorstw i nieruchomości.” za 20 mld zł i razem z A. Gradem ustalili: „Rząd spodziewa się jednak, że roszczenia mogą wynieść nawet 100 mld zł., w projekcie ustawy znalazł się zapis, że beneficjent ustawy otrzyma nie więcej niż 20 proc. bieżącej wartości skonfiskowanego mu – lub jego przodkowi – mienia.

Kluczową zatem staje się kwestia, w jaki sposób Donald Tusk i Aleksander Grad ustalił, że roszenia mogą wynieść „nawet 100 mld zł.”

Celem ustalenia/oszacowania całkowitej kwoty roszczeń ustalić/oszacować powinni dwie wielkości, tj.

  1. całkowitą liczbę beneficjentów ustawy
  2. średnią wartość jednego roszczenia.

 

Byłyby to oczywiście tylko szacunki, ale… od tego powinni zacząć. Tymczasem nawet dwa lata później rząd – tj. Ministerstwo Skarbu i minister Aleksander Grad – nie miał „bladego pojęcia” o możliwej liczbie beneficjentów ustawy reprywatyzacyjnej. Pismem z dnia 27 czerwca 2011 r. – tj. złożonym ponad dwa lata po tym, gdy D. Tusk chciał wprowadzić w trybie ekspresowym w życie ustawę reprywatyzacyjną według projektu z grudnia 2008 r. – skierowałem do jej autora, ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada: „Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:

1.na jakiej podstawie eksperci Ministerstwa Skarbu Państwa ustalili, że całkowita kwota roszczeń Polaków którym władze PRL i III Rzesza skonfiskowały mienie, nie przekroczy 100 mld zł. Wnoszę o doręczenie mi prezentacji metody, którą posłużyło się Ministerstwo Skarbu Państwa celem ustalenia całkowitej kwoty roszczeń oraz danych wykorzystanych na potrzebę jej ustalenia.

2.czy poinformowany przeze mnie, że liczba Polaków pokrzywdzonych przez władze PRL i III Rzeszę wynosi ponad 2 miliony oraz że średnia wartość jednego odszkodowania wypłaconego pokrzywdzonym z mocy prawomocnych wyroków sądów stanowiła w 2010 r. kwotę 4,5 mln zł, minister Skarbu Państwa zweryfikuje szacowaną na 100 mld zł kwotę całkowitą przyszłych roszczeń.”

W odpowiedzi na moje wnioski otrzymałem wyjaśnienie dyrektora Departamentu Reprywatyzacji Andrzeja Relidzyńskiego – Załącznik 3: „(…) Jednocześnie tut. Departament nie może zweryfikować oraz odnieść się do podanych przez Pana danych w zakresie ogólnej liczby osób objętych skutkami nacjonalizacji, ponieważ nie posiada wiedzy na ten temat.
Źródło: Ministerstwo Skarbu Państwa, Departament Reprywatyzacji i Rekompensat, sygn. DRiR-GD-561-

130/11(Drin/2237/11), pismo z dnia 6 lipca 2011 r. dyrektora Departamentu Andrzeja Relidzyńskiego – Załącznik 3

 

Moje 2 miliony beneficjentów to nie była wiedza tajemna. Wziąłem tę liczbę z… mediów. Po tym, gdy D. Tusk „zaparkował” projekt reprywatyzacji, w marcu 2011 r. „Dziennik Gazeta Prawna” podał:

 

Rząd wstrzymał prace nad ustawą o odszkodowaniach dla byłych właścicieli. To oznacza, że ponad dwa miliony Polaków, którzy stracili majątki w wyniku nacjonalizacji, nie dostaną nawet symbolicznych rekompensat.”

Źródło: „Koniec z reprywatyzacją”, „Dziennik Gazeta Prawna”, 11-13 marca 2011 r., s. 1

 

Kilka miesięcy później, w lipcu 2011 r., minister A. Grad wciąż jednak nie posiadał wiedzy na ten temat. W jaki zatem sposób w grudniu 2008 r. ustalił kwotę 100 mld zł…?
Co do średniej wartości odszkodowania dyr. A. Relidzyński podał w piśmie z dnia 6 lipca 2011 r. – Załącznik 3: „W 2010 r. z tytułu bezprawnej nacjonalizacji, ze środków Funduszu Reprywatyzacji zrealizowana został wypłata odszkodowań na podstawie prawomocnych wyroków sądu na rzecz 115 osób fizycznych oraz 8 osób prawnych na łączną kwotę 82,6 mln zł co daje średnią wartość odszkodowania w wysokości 671 tys. zł.

Według danych, którymi ja się posłużyłem, średnia wartość wynosiła 4,5 mln zł.

W 2010 r. zrealizowano łącznie 32 wnioski o wypłatę odszkodowań na podstawie prawomocnych wyroków sądowych, na łączną kwotę ponad 143 mln zł. Na jeden wniosek przypadała zatem średnia kwota 4,5 mln zł.

Jeśli pomnożyć liczbę 2.000.000,00 przez kwotę 4.500.000, zł otrzymamy kwotę… dużo większą niż oszacowane przez D. Tuska i A. Grada „nawet 100 mld zł.”, tj. kwotę 9.000.000.000.000,00 zł

Jeśli 2 miliony beneficjentów pomnożyć przez dyr. A. Redlińskiego kwotę 671.000,00 zł, otrzymamy kwotę 1.342.000.000.000,00 zł. To także sporo więcej niż D. Tuska i A. Grada „nawet 100 mld zł.”.

Tak szacowali prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej i jego minister Skarbu Państwa.

 

Co do przyjętych przez D. Tuska i A. Grada w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej 20 procent bieżącej wartości skonfiskowanego beneficjentom ustawy mienia wskazać należy, że jakkolwiek dlatego, że „tylko 20 proc.” mieli otrzymywać, D. Tusk promował nam projekt jako „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawę”, to w tych z pozoru „symbolicznych” 20 proc. tkwiła druga – obok ogromnego błędu w oszacowaniu całkowitej kwoty roszczeń – pułapka projektu.

Tych bowiem „tylko” 20 proc. bieżącej wartości mogło w rzeczywistości oznaczać nawet… ponad 100 proc. rzeczywistej rynkowej wartości mienia poddawanego wycenie.

Ja sam realizowałem kiedyś dla mojego byłego, w 2006 roku, pracodawcy projekt sprzedaży nieruchomości, której wartość trzech różnych rzeczoznawców majątkowych wyceniło – stosując tę samą metodę wyceny – na trzy różne kwoty, w tym dwie skrajne różniły się o … 600 proc. Rzeczoznawcy – w tym dwa przedstawicielstwa w Polsce firm zaliczanych do pierwszej piątki na świecie firm konsultingowych z sektora nieruchomości – wycenili nieruchomość na kwoty:

  1. wycena I – 5 mln zł
  2. wycena II – 12,5 mln zł
  3. wycena III – 30 mln zł

 

Najwyższą złożoną ofertą zakupu była natomiast oferta na kwotę… 4,5 mln zł.

Kwota wyceny to skutek… zmiennych wprowadzonych do modelu.

20 procent kwoty 30 mln zł /najwyższa z w.w. wycen/ to 6 mln zł.

Kwota 6 mln zł to z kolei 133 proc. wartości oferty zakupu /kwoty 4,5 mln zł/, tj. rzeczywistej wartości nieruchomości. 133 proc. rzeczywistej, rynkowej wartości mienia, to nie byłoby „symboliczne” odszkodowanie.

Co oczywiste, gdyby weszła w życie ustawa reprywatyzacyjna według projektu A. Grada, główni uczestnicy projektów reprywatyzacyjnych – beneficjenci ustawy oraz rzeczoznawcy majątkowi – byliby zainteresowani jak najwyższymi wycenami. Beneficjenci… z oczywistego powodu. Rzeczoznawcy majątkowi, bo ich wynagrodzenie stanowi z reguły odsetek od kwoty, na jaką wycenili przedmiot wyceny.

Rzeczoznawcom zdarzają się pomyłki. W„Gazecie Wyborczej” z dnia 10-11 stycznia 2009r. opublikowano artykuł Dominiki Olszewskiej pod tytułem: „Niska wycena ziemi dla zakonnic”. Autorka artykułu opisuje przypadek nierzetelnej wyceny gruntów w warszawskiej Białołęce, w przypadku której 8-krotnie różniły się dwie wyceny tych samych gruntów:

 

Chodzi o opisywany przez „Gazetę” przypadek przyznania zakonowi 47 ha w warszawskiej Białołęce. Elżbietanki dostały je w czerwcu ub.r. od rządowo-kościelnej Komisji Majątkowej. Była to rekompensata za dobra utracone przez zakon w czasach PRL. Rzeczoznawcy wynajęci przez zakonnice uznali warszawskie grunty za rolne i wycenili je na 30,7 mln zł. Tymczasem władze dzielnicy oceniły, że ziemia jest warta aż240 mln zł. Jej przekazanie zakonowi uznały za „rażącą niegospodarność” i zawiadomiły prokuraturę. Zastrzeżenia do wyceny miała również Agencja Nieruchomości Rolnych, która w imieniu skarbu państwa zarządzała terenem. Poprosiła o weryfikację wyceny Komisję Arbitrażową Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Ta nie miała wątpliwości – wycena była sporządzona w sposób niezgodny z prawem. „Opiniowany operat […] zawiera błędy istotne i uchybienia formalne, stanowiące odstępstwa od przepisów prawa i standardów zawodowych, mające istotny wpływ na określoną w nim wartość nieruchomości” czytamy w raporcie.”

Źródło: Dominika Olszewska, „Niska wycena ziemi dla zakonnic”, „Gazeta Wyborcza”, 10-11 stycznia 2009r., s. 5

 

Różnica… 774 /słownie: siedemset siedemdziesiąt cztery/ procent.

Pomyłka. Ewentualnie… tzw. „kręcenie lodów”, czyli – po prostu – szwindel.

Skomentowania wymaga zatem informacja przekazana mi przez dyrektora Departamentu Reprywatyzacji i Rekompensat Ministerstwa Skarbu Państwa Andrzeja Relidzyńskiego w w.w. piśmie z dnia 6 lipca 2011 roku – Załącznik 3: „Pragnę podkreślić, iż kwota 20 mld zł przewidziana na realizację świadczeń pieniężnych ustalona została już na etapie prac nad założeniami do przedmiotowego projektu w 2008 r., jako maksymalna kwota, która może być przeznaczona na ten cel nie powodując zagrożenia dla finansów publicznych Państwa.”

A przecież projekt A. Grada był ogromnym zagrożeniem dla finansów publicznych Polski.

Ustalenia D. Tuska i A. Grada nie miałyby żadnego znaczenia po wejściu w życie ustawy według projektu A. Grada. Obowiązywałaby wszak ustawowa „reguła 20 procent”.
Polska nie mogłaby zaprzestać wypłacania rekompensat po wyczerpaniu budżetu 20 mld zł. A rzeczywiste roszczenia sięgałyby kwoty… setek miliardów złotych.

Ponieważ „zarezerwowanych” przez D. Tuska 20 mld zł zostałoby wykorzystanych – wobec przedstawionych wyżej szacunków – bardzo szybko, to celem uniknięcia tysięcy przegranych procesów i związanych z nimi kosztów, trzeba by zastosować któryś ze wspomnianych przez M. Wiewióra wariantów – albo obydwa naraz – „(…) pokrzywdzeni odzyskają około 20 proc. majątku. Rząd nie chce dać wyższych rekompensat, bo musiałby zadłużyć państwo albo podwyższyć podatki.”

Musiałby…
Żydzi z całego świata otrzymywaliby rekompensaty – niewykluczone, że w kwotach przekraczających 100 proc. wartości skonfiskowanego im lub ich przodkom przed laty mienia – a Polacy… płakali by i płacili.

A Donald Tusk…? Byłby już wtedy w którejś z instytucji UE. On miał przecież zamiar zrealizować swoje chłopięce marzenie, które ujawnił po haniebnej ucieczce do Brukseli:

-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym

Donald Tusk, listopad 2014 r.

 

Świadom ogromnego zagrożenia dla finansów publicznych Polski, związanego z ewentualnym wprowadzeniem w życie projektu ustawy reprywatyzacyjnej A. Grada, natychmiast po zapoznaniu się z jego opublikowanymi w wydaniu „Dziennika Polska Europa Świat” z dnia 23.12.2008 r. założeniami, przepracowałem okres świąteczno-noworoczny i w dniu 5 stycznia 2009 r. złożyłem osobiście w Kancelarii Sejmu pismo skierowane do marszałka Sejmu B. Komorowskiego, którym złożyłem – Załącznik 4:„Szanowny Pan Bronisław Komorowski Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o zlecenie przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzenia przez powołaną w tym celu przez Marszałka komisję sejmową postępowania, mającego na celu wyjaśnienie przyczyn umieszczenia w opracowanym przez rząd premiera D. Tuska projekcie ustawy reprywatyzacyjnej zapisów, które według informacji przekazanych mediom przez rzecznika Ministerstwa Skarbu, Macieja Wiewióra – Załącznik 1 – skutkować mogą przymusem wypłacenia przez Polskę odszkodowań w kwocie kilkukrotnie większej niż dedykowana przez rząd premiera D. Tuska na wypłatę pokrzywdzonym odszkodowań kwota 20 mld zł.
  2. Wniosek o spowodowanie usunięcia z projektu ustawy reprywatyzacyjnej nieprzewidywalnego w jego skutkach finansowych dla Rzeczypospolitej Polskiej i jej obywateli zapisu o zwrocie pokrzywdzonym 20% wartości ich skonfiskowanych przez władze PRL majątków, w tym także majątków zagrabionych przez III Rzeszę na terenie Polski.
  3. Wniosek o zapewnienie przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, aby w ustawie reprywatyzacyjnej znalazły się zapisy, że całkowite, poniesione w związku z jej egzekucją wydatki nie przekroczą dedykowanej na wypłatę odszkodowań przez rząd premiera D. Tuska kwoty – ogromnej i zadeklarowanej w trudnym dla Polski i Polaków momencie początku kryzysu finansowego i związanego z nim gospodarczego na świecie, bez uzyskania szerokiego przyzwolenia społecznego – 20 mld zł.
  4. Wniosek o wydanie polecenia Szefowi zespołu, który przygotował projekt ustawy reprywatyzacyjnej, doręczenia mi – w terminie 14 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma – prezentacji modelu i danych, które do niego wprowadzono, na podstawie których ustalono, że maksymalna kwota roszczeń pokrzywdzonych przez III Rzeszę i władze PRL nie przekroczy 100 mld zł.
  5. Wniosek o – celem umożliwienia mi sprawdzenia, czy nie doszło do tzw. „konfliktu interesów” – wydania polecenia Szefowi zespołu, który przygotował projekt ustawy reprywatyzacyjnej sporządzenia i doręczenia mi – w terminie 14 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma – wykazu wszystkich osób – w tym wszystkich doradców i konsultantów – które przygotowały, gotowy już według informacji prasowych, projekt ustawy reprywatyzacyjnej, wraz z:
    1. Informacjami o zajmowanych przez te osoby stanowiskach oraz firmach, instytucjach, w których w okresie pracy nad ustawą reprywatyzacyjną znajdowali zatrudnienie
    2. Pisemnymi oświadczeniami tych osób, że nie są – ani ich małżonkowie, krewni lub powinowaci w linii prostej, krewni boczni do czwartego stopnia i powinowaci boczni do drugiego stopnia – potomkami osób, które utraciły majątki skonfiskowane przez władze PRL, w tym także majątki zagrabione przez III Rzeszę oraz, że nie będą w żaden sposób beneficjentami przygotowanej przez rząd premiera Donalda Tuska ustawy reprywatyzacyjnej.
  6. Wniosek o zlecenie przeprowadzenia postępowania – oraz poinformowanie mnie o jego wynikach w terminie do 14 dni od daty złożenia przeze mnie niniejszego pisma – mającego na celu wyjaśnienie, z jakich źródeł i kiedy Prezes Holocaust Restitution Committee w Nowym Jorku, potomek grabarzy z Żywca, Jehuda Evron otrzymał w 2008r. informację, że Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjmą ustawę reprywatyzacyjną w treści, którą senatorowie i posłowie Rzeczypospolitej Polskiej poznają dopiero w 2009r. i którą Rada Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej przyjąć ma w styczniu 2009r.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego – Załącznik

4

 

Pismo jak wyżej zostało zamieszczone na – potem zamkniętej – stronie www.zkekus.pl /obecnie funkcjonuje strona www.kekusz.pl/.

Poznawszy wcześniej Bronisława Komorowskiego, wiedząc jak bardzo uległy jest Żydom i chroni ich interesu, w obawie, że jednak podda pod głosowanie Sejmu projekt ustawy, szwindla Donalda Tuska i Aleksandra Grada, pismem z dnia 30 stycznia 2009 r. skierowanym do premiera D. Tuska – i zamieszczonym na stronie www.zkekus.pl, żeby Donald Tusk wiedział, że inni wiedzą… – złożyłem – Załącznik 5: „Szanowny Pan Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: 1. Wniosek o odwołanie pana Aleksandra Grada ze stanowiska Ministra Skarbu Państwa, z przyczyn:

  1. Prowadzenia polityki kadrowej w Spółce Skarbu Państwa, PLL LOT S.A., sprzecznej ze standardami prezentowanymi w mediach przez Przewodniczącego Klubu Platformy Obywatelskiej, Pana Zbigniewa Chlebowskiego, przez utrzymywanie na stanowisku Dyrektora Generalnego-Prezesa Zarządu PLL LOT S.A., pana Dariusza Nowaka, dyskryminującego mnie i zmuszającego do rezygnacji z korzystania z mych praw i wolności obywatelskich.
  2. Przygotowania projektu ustawy reprywatyzacyjnej, której zapisy stanowią zagrożenie dla finansów Rzeczypospolitej Polskiej i skutkować mogą – między innymi – potrzebą zadłużenia Polski, i/lub podniesienia podatków.
  3. Współuczestnictwa w niszczeniu mnie za mój sprzeciw wobec obrazy moich dzieci i moich praw obywatelskich przez Wiesławę i Andrzeja Zoll oraz wskazanych w niniejszym piśmie sędziów i prokuratorów.”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 30 stycznia 2009 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska –

Załącznik 5

 

Wprawdzie pismo jak wyżej – złożone w skierowanej do ministra Aleksandra Grada kopii w dniu 30 stycznia 2009 r. w Ministerstwie Skarbu Państwa – skończyło się dla mnie utratą natychmiast po jego złożeniu, w dniu 6 lutego 2009 r., pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w nadzorowanej przez ministra skarbu państwa Aleksandra Grada Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., ale… okazało się, że miałem rację.

Jakkolwiek w grudniu 2008 r. rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa Maciej Wiewiór zapowiadał zastosowanie ekspresowej procedury wprowadzenia szwindla w życie – Załącznik 2: „Rząd chce działać szybko. Już na początku stycznia projekt zostanie przyjęty przez całą Radę Ministrów i trafi do Sejmu. Ustawa powinna wejść w życie wczesną wiosną, o ile nie zawetuje jej prezydent – mówi „Dziennikowi” rzecznik Ministerstwa Skarbu, Maciej Wiewiór.” ,to Donald Tusk nigdy nie przekazał szwindla Sejmowi, a dwa lata później ogłosił:

 

Rząd wstrzymał prace nad ustawą o odszkodowaniach dla byłych właścicieli. To oznacza, że ponad dwa miliony Polaków, którzy stracili majątki w wyniku nacjonalizacji, nie dostaną nawet symbolicznych rekompensat.”

Źródło: „Koniec z reprywatyzacją”, „Dziennik Gazeta Prawna”, 11-13 marca 2011 r., s. 1

 

Jak udowodniłem powyżej, określenie „symboliczne rekompensaty” było taką samą manipulacją jak nazwanie przez D. Tuska ustawy szwindla „sprawiedliwą i przyzwoitą ustawą”. W rzeczywistości beneficjenci ustawy według projektu A. Grada mogliby otrzymywać nawet sporo ponad 100 proc. rzeczywistej, bieżącej rynkowej wartości mienia poddawanego wycenie.

Jako uzupełnienie do niniejszego pisma w przedstawionym wyżej wątku promowanego przez Donalda Tuska jako „sprawiedliwa i przyzwoita ustawa” projektu ustawy reprywatyzacyjnej ministra skarbu państwa Aleksandra Grada proszę potraktować umieszczony na kanale red. Marka Podleckiego „monitorpolsi – YouTube” film pt.: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

 

Ad. II

Pokonany w przypadku ustawy reprywatyzacyjnej Żyd Donald Tusk nie ustawał w wykorzystywaniu urzędu Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz rozsianych po świecie Żydów. Wniósł projekt ustawy „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”. Uchwalono ją w dniu 14 marca 2014 r. Tak o niej pisał Krzysztof Baliński w opublikowanym przez „Warszawską Gazetę” w wydaniu z dnia 21-27 sierpnia 2015 r. artykule pt. „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”Załącznik 6:

 

Izraelska gazeta potwierdza!!! Będziemy płacić renty 50 tysiącom obywateli Izraela za zbrodnie Niemców i Sowietów, 20 milionów złotych miesięcznie, prawie ¼ miliarda rocznie! Uchwała został przygotowana i przegłosowana przez polski Sejm.

Poparli ją solidarnie członkowie wszystkich klubów poselskich, zarówno tych z prawa jak i z lewa. Wszyscy głosowali za nią jak jeden mąż. Także ci z PiS oraz Solidarnej Polski. Nikt się nie wyłamał, a takiej dyscypliny w Sejmie nie było nigdy. (no może z wyjątkiem Sejmu PRL). Tylko dwóch posłów było przeciw: Wojciech Szarama i Przemysław Wipler. Nadchodzi czas, aby o tym przypomnieć. Tego nie wolno wybaczyć. W Sejmie nie powinno być nikogo, kto głosuje za antypolską ustawą, kto dopuszcza się zaprzaństwa, czyni z nas naród sprawców, kto współdziała z wrogiem na szkodę własnego kraju. Pamiętajmy o tym 25 października!

– Rząd polski wprowadził ustawę i ci, którzy urodzili się w Polsce i mogą udowodnić, że są ofiarami nazistowskich lub sowieckich represji otrzymają miesięczną rentę w wysokości 100 euro – przypomina lub raczej donosi „Jerusalem Post” z 14 bm. czyli z 2 Elul 5775. (…)

Utworzono nową kategorię poszkodowanych, tj. tych, którzy „doznali szkody na terenach należących do Polski”; że do świadczeń kwalifikuje się każdy mieszkający w Izraelu, kto ucierpiał podczas okupacji sowieckiej

do roku 1956, czyli także bandyta z UB lub KBW postrzelony przez żołnierza wyklętego; że rząd RP, w tym MSZ, włączył się do antypolskiej polityki historycznej Żydów i Niemców.
Źródło: Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427),

21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27 – Załącznik 6

Przypomnę:

ZAPRZANIEC” – «ten, kto dopuścił się zdrady»

Słownik Języka Polskiego

 

W tym przypadku Donald Tusk skorzystał z pomocy zaprzańców z zażydzonego Sejmu i Senatu RP.

Oto – opisane przez K. Balińskiego – wyniki głosowania:

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 196 196 7
PiS 136 127 126 1 9
TR 36 34 34 2
PSL 33 32 32 1
SLD 26 24 24 2
SP 17 16 16 1
niez. 9 7 6 1 2

Źródło: Wyniki indywidualne http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/59_79/$file/glos_59_79.pdf

 

A oto jak głosowali liderzy dwóch największych partii w Polsce, czyli… prezentacja zaprzańców, znaczy tych, co dopuścili się zdrady Narodu Polski czyniąc nas wyrobnikami pracującymi na Żydów z Izraela, w tym niewykluczone, że także byłych oprawców Polaków:

Wyniki imienne posłów Prawo i Sprawiedliwość

Lp. Nazwisko i imię Głos

23. Duda Andrzej Za

44. Kaczyński Jarosław Za

112. Szydło Beata Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40491&KodKlubu=PiS

 

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

Elita… Crème de la crème…

Tak jedni, jak i drudzy coraz to usiłują nas wyprowadzić na ulice.

Po co…? Żeby dalej mogli realizować cele Żydów w Polsce.

Haniebne głosownie w dniu 14 marca 2014 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej jest dowodem – jednym z wielu – słuszności stanowiska byłego wicemarszałka Senatu Zbigniewa Romaszewskiego w kwestii tworzenia prawa w Polsce:

 

Prawo powstaje w grupach lobbystycznych, parlament tylko podnosi rękę. (…) Władza ustawodawcza jest coraz bardziej marginalizowana. Ustalenia Sejmu, a potem Senatu mają charakter czysto formalny. W gruncie rzeczy powstawanie podstawowych decyzji przesuwa się w kierunku kręgów nieformalnych. (…) Pomysły powstają w różnych miejscach i nie do końca wiadomo, czyje są, ale to nie problem, bo tak musi być. Gorzej, że nie towarzyszy im szersza dyskusja, i co więcej – jest źle widziana”.

Źródło:„Państwo jest traktowane jak wróg”, wywiad z Wicemarszałkiem Senatu, Zbigniewem Romaszewskim,

„Rzeczpospolita”, 7 maja 2009r., s. A6

 

W przypadku ustawy z 14.03.2014 r. potwierdziła się siła lobby żydowskiego.

Nawiasem mówiąc, prezydent Bronisław Komorowski podpisał tę ustawę nie przekazując jej Trybunałowi Konstytucyjnemu celem zweryfikowania, czy ona zgodna z Konstytucją. Uznał – jak inicjator przedsięwzięcia Żyd Donald Tusk oraz posłowie i senatorowie RP – że jest w zgodzie z Konstytucją żebyśmy, Polacy, pracowali na Żydów z Izraela.

 

Nie tylko zgłoszenie projektu w.w. ustawy oraz jej przegłosowanie przez Sejm i Senat i podpisanie przez prezydenta B. Komorowskiego są haniebne. Także jej zapisy, czyniące niemożliwe dla Polaków dowiedzenie się, w jakich kwotach dotują Żydów z Izraela. Pytałem o to:

  1. dwukrotnie ministra finansów w rządzie Ewy Kopacz Mateusza Szczurka
  2. ministra finansów w rządzie Beaty Szydło Mateusza Morawieckiego
  3. p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Kasprzyka.

 

Ewa Kopacz tak nam prezentowała ministra finansów w jej rządzie Mateusza Szczurka:

 

Każdą decyzję, którą podejmuje, rozważa na kilka sposobów, przelicza, liczy, nie śpi po nocach,

ale zawsze rzetelnie informuje Polaków.”
Premier Ewa Kopacz
o ministrze finansów Mateuszu Szczurku, w: Magdalena Rubaj, Michał Piasecki,

Oni będą nami rządzić”; „Fakt, 20-21.09.2014, s. 2

 

Pismem z dnia 24 września 2014 r. skierowanym do ministra finansów Mateusza Szczutrka złożyłem: „Kraków, dnia 24 września 2014 r. Pan Mateusz Szczurek Minister Finansów /adres – ZKE/ Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: (…) – o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:
    1. jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2014 r. na poczet wypłat emerytur w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom, z tytułu nowelizacji ustawy o „kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego”
    2. jaka kwota zostanie umieszczona w budżecie państwa na 2015 r. na poczet wypłat, jak w pkt. I.1
  2. Wniosek – na podstawie art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o skierowanie przez ministra finansów wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej nowelizacji ustawy o „kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego”, w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska będzie wypłacała emerytury obywatelom państw trzecich.”

 

Artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 4. chroni interesy Skarbu Państwa.”
Czy aby na pewno premier Ewa Kopacz i jej minister Mateusz Szczurek dopełniali tego obowiązku…?

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 9 października 2014 r. dyrektora Biura Ministra Sławomira Żałobka o treści – Załącznik 7: „Warszawa, 9 października 2014 r. Ministerstwo Finansów Biuro Ministra BMI1/016/81/POI/2014/RD – 91993 Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, w odpowiedzi na Pana pismo z dnia 24 września br. uprzejmie informuję, co następuje: Ad. pkt I: Ministerstwo Finansów nie posiada ww. informacji

Ad. pkt II: Trybunał Konstytucyjny na stronie Biuletynu Informacji Publicznej (http://trybuna.gov.pl/podstawowe-informacje,najczesciej-zadawane-pytania/art.3302/) wyjaśnia sposób procedowania wniosków w zakresie zgodności ustaw z Konstytucją. Kwestię tę, reguluje art. 191 Konstytucji RP, gdzie wymienione są podmioty właściwe do wystąpienia z takim wnioskiem do Trybunału (np. Prezydent RP, Marszałek Sejmu, Rzecznik Praw Obywatelskich). Jak wynika z ww. przepisu prawa Minister Finansów nie jest uprawniony do wystąpienia w tej sprawie.

Data udostępnienia 9 października 2014 r. Podmiot udostępniający informację: Minister Finansów. Osoba, która wytworzyła informację oraz odpowiada za treść informacji: Danuta Grabowiecka, Radca Ministra w Biurze Audytu i Kontroli Wewnętrznej, Agnieszka Jednoróg, Naczelnik w Departamencie Budżetu Państwa, Robert Woroniecki, Specjalista w Departamencie Finansowania Sfery Budżetowej, Izabela Podsiadły-Gronow, Główny Specjalista w Biurze Ministra. Informację udostępnił/a niżej podpisany/a. Łączę wyrazy szacunku. Sławomir Żałobka DYREKTOR Biura Ministra”
Źródło: Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, pismo dyrektora Biura Ministra Sławomira Żałobka z dnia 9

października 2014 r., sygn. BMI1/016/81/POI/2014/RD – 91993 – Załącznik 7

 

Minister Mateusz Szczurek, który zdaniem premier Ewy Kopacz zawsze rzetelnie informuje Polaków.” w tym przypadku nie wykazał się rzetelnością, posłużył się – najdelikatniej rzecz ujmując – półprawdą… Myślał, że nie sprawdzę…?

Artykuł 191 Konstytucji, na który się powołał stanowi: „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału Konstytucyjnego wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich.”

Artykuł 188 Konstytucji stanowi: „Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: 1. zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, (…)”.

 

Przełożonej ministra M. Szczurka, premier Ewie Kopacz, która teraz nawołuje nas żebyśmy wychodzili na ulice – żeby ona wróciła do pełni władzy… „Ewa Kopacz: tylko wyjście na ulice może powstrzymać autorytarne rządy PiS-u.” /Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-kopacz-tylko-wyjscie-na-ulice-moze-powstrzymac-autorytarne-rzady-pis-u/l69hyx, 16 listopada 2016 r./ – nie w głowie było skorzystać z posiadanego przez nią uprawnienia.

 

Pismem skierowanym do ministra Mateusza Szczurka złożyłem„Kraków, dnia 18 lutego 2015 r. Pan Mateusz Szczurek Minister Finansów ul. Świętokrzyska 12 00-916 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:
    1. jaką kwotę wypłacono w 2014 r. obywatelom innych państw z tytułu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.”
    2. jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2015 r. na poczet wypłat obywatelom innych państw z tytułu ustawy, jak w pkt. I.1.”

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 5 marca 2015 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej o treści – Załącznik 8: „Warszawa, dnia 05 marca 2015 r. Biuro Ministra BMI1.0136.126.2015.POI Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z dnia 18 lutego 2015 r. złożony w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014. poz. 782) Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że nie posiada wnioskowanych informacji.

Zapytanie należy skierować do Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, do którego kierowane są wnioski o potwierdzenie statusu kombatanta oraz statusu osoby represjonowanej osobom zamieszkałym za granicą, na podstawie których mogą ubiegać się w organie rentowym o przyznanie świadczeń pieniężnych.

Osoba, która wytworzyła informację lub jest odpowiedzialna z jej treść: Piotr Dragańczuk, Zastępca Dyrektora Departamentu Budżetu Państwa. Osoba, która przygotowała informację do udostępnienia: Izabela Podsiadły-Gronow, główny specjalista w Biurze Ministra. Informację udostępnił/a niżej podpisany/a w dniu 05 marca 2015 r. Z poważaniem ZASTĘPCA DYREKTORA Biura Ministra Katarzyna Dobrzyńska”
Źródło: Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, sygn. akt BMI1.0136.126.2015.POI, pismo z dnia 5 marca 2015 r.

zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej – Załącznik 8

 

Czekałem zatem na zmianę rządu i pismem z dnia 13 stycznia 2017 r. skierowanym do ministra rozwoju i finansów z tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” Mateusza Morawieckiego złożyłem: „Pan Mateusz Morawiecki Wiceprezes Rady Ministrów Minister Finansów ul. Świętokrzyska 12 00-916 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:

  1. jaką kwotę wypłacono w:
    1. 2015 roku
    2. 2016 roku
  2. jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2017 r. na wypłaty obywatelom innych państw z tytułu ustawy, jak w pkt. I.1.”

 

Minister Mateusz Morawiecki też nie wie…

W odpowiedzi na w.w. pismo do niego otrzymałem pismo z dnia 26 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszki Niekłań-Wudarskiej o treści – Załącznik 9: „Warszawa, dnia 26 stycznia 2017 r. Rzeczpospolita Polska Minister Rozwoju i Finansów BMI1.0124.45.2017 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Odpowiadając na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dnia 13 stycznia 2017 r. uprzejmie informuję, że Ministerstwo Finansów nie posiada wnioskowanych informacji. Wydatki budżetu państwa klasyfikowane są zgodnie z rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 2 marca 2010 r. w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1053, z późn. zm.). W rozporządzeniu tym nie została wyodrębniona podziałka klasyfikacyjna dla wydatków pozwalająca na identyfikację wypłat dokonywanych obywatelom innych państw na mocy wskazanej we wniosku ustawy.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że odpowiedź na w.w. wniosek może udzielić Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Osoba, która odpowiada za treść informacji: Justyna Adamczyk, Zastępca Dyrektora departamentu Budżetu Państwa; Iwona Kulikowska, Zastępca Dyrektora Departamentu Finansowania Sfery Budżetowej.

Informację udostępniła niżej podpisana w dniu 27 stycznia 2017 r. Z poważaniem, Z upoważnienia Ministra Rozwoju i Finansów Agnieszka Niekłań-Wudarska Zastępca Dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów”
Źródło: Minister Rozwoju i Finansów, sygn. akt BMI1.0124.45.2017, pismo z dnia 26 stycznia 2017 r. zastępcy

dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszki Niekłań-Wudarskiej – Załącznik 9

 

Ponieważ dwaj kolejni ministrowie finansów z dwóch kolejnych rządów, Mateusz Szczurek i Mateusz Morawiecki odesłali mnie do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, pismem z dnia 21 lutego 2017 r. skierowanym do p.o. szefa tego Urzędu Jana Kasprzyka złożyłem: „Pan Jan Józef Kasprzyk p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ul. Wspólna 2/4 00-926 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji publicznej w postaci informacji:
    1. jaką kwotę wypłacono w:
      1. 2014 roku
      2. 2015 roku
      3. 2016 roku

obywatelom innych państw z tytułu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.”

    1. jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2017 r. na wypłaty obywatelom innych państw z tytułu ustawy, jak w pkt. I.1.
  1. Zawiadomienie, że po odpowiedź na wniosek jak w pkt. I stawię się w dniu 7 marca 2017 r. w recepcji Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.”

Były minister finansów Mateusz Szczurek robi wielką międzynarodową karierę, ale adresat kopii niniejszego pisma minister Mateusz Morawiecki zapewne bardzo się zdziwi, gdy się dowie – ode mnie… – że wbrew informacji udzielonej mi przez jego podwładną dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszkę Niekłań-Wudarską w.w. pismem z dnia 26 stycznia 2017 r., Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i jego szef też nie wiedzą …
W dniu 7 marca 2017 r. odebrałem osobiście w Urzędzie pismo z dnia 6 marca 2017 r. Dyrektora Biura Dyrektora Generalnego szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Tomasza Lisa – Załącznik 10: „Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Biuro Dyrektora Generalnego BD1-Ko752-0551-2-1/17 Warszawa, 6 marca 2017 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W związku z Pana wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat:

1) kwoty, jaką wypłacono w latach 2014 – 2016 obywatelom innych państw z tytułu ustawy z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw,

2) kwoty, jaka jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2017 r. na wypłaty obywatelom innych państw z tytułu w.w. ustawy,

przedstawiam niżej stosowne wyjaśnienia.

Urząd do Spraw kombatantów i Osób Represjonowanych nie posiada informacji na temat określony w pkt. 1. Zgodnie z art. 24 ustawy kombatanckiej świadczenia należne kombatantom oraz innym osobom uprawnionym wypłacają właściwe organy emerytalne i rentowe – i to one zapewne posiadają interesujące Pana dane.

W odniesieniu do informacji określonej w pkt 2 uprzejmie informuję, że w budżecie panstwa nie ma odrębnej podziałki klasyfikacyjnej dotyczącej „wypłat dla obywateli innych państw” z tytułu realizacji ustawy kombatanckiej. Nie oznacza to oczywiście, że stosowne środki nie zostały w ustawie budżetowej zaplanowane – stanowią one jednak niewyodrębnioną formalnie część ogółu środków przewidzianych do wypłaty kombatantom przez właściwe instytucje emerytalne i rentowe.

Niniejszą informację wytworzył i odpowiada za jej treść: Z up. SZEFA URZĘDU do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Dyrektor Biura Dyrektora Generalnego Tomasz Lis”
Źródło: Urząd do Spraw kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego, pismo z dnia 6

marca 2017 r., sygn. akt BD1-Ko752-0551-2-1/17, dyrektora Biura Dyrektora Generalnego Tomasza Lisa – Załącznik 10

 

Tak nas władze Rzeczypospolitej Polskiej kiwają w interesie Żydów, na których pracujemy, obywateli innych państw. Nikt w Polsce nie wie:

  1. jaką kwotą całkowitą obdarowujemy ich corocznie,
  2. jaka kwota całkowita jest umieszczana w budżecie państwa na ich obdarowywanie.

 

A przecież art. 118.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Wnioskodawcy, przedkładając Sejmowi projekt ustawy, przedstawiają skutki finansowe jej wykoania.

Taką ustawę przygotował rząd Donalda Tuska, że nikt w Polsce – w tym Minister Finansów – nie jest w stanie zweryfikować trafności przewidywanych skutków finansowych w.w. ustawy.

 

Ad. III

Zanim Donald Tusk przeprowadził przez Sejm, Senat i prezydenta Bronisława Komorowskiego w.w. ustawę z dnia 14 marca 2014 r. czyniącą Polaków wyrobnikami pracującymi – i jak się okazuje nawet nie mającymi prawa wiedzieć, w jakiej kwocie całkowitej – na Żydów rozsianych po świecie, w tym niewykluczone, że oprawców Polaków, przeprowadził przez Sejm Senat i prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawę z dnia 7 lutego 2014 r. Sejm uchwalił ustawę „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Informowano o niej między innymi:

Sejm RP uchwalił ustawę legalizującą udział formacji zbrojnych państw trzecich „we wspólnych operacjach”,

do których zaliczone zostały działania w celu ochrony porządku, bezpieczeństwa i zapobiegania przestępczości w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami na terytorium Rzeczypospolitej Wnioskodawcą projektu jest premier Donald Tusk.”

Źródło: http://futrzak.wordpress.com/2014/01/16/bo-polska-sama-bronic-sie-ani-porzadku-utrzymac-juz-nie-potrafi/

 

Oto wyniki głosowania: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych

Głosowało – 427 Za – 286 Przeciw – 140 Wstrzymało się – 1 Nie głosowało – 33

 

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 199 198 1 4
PiS 136 120 1 119 16
TR 36 30 30 6
PSL 33 29 29 4
SLD 26 25 25 1
SP 17 15 15 2
niez. 9 9 3 5 1

 

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=7&nrposiedzenia=58&nrglosowania=2

 

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę w dniu 24 lutego 2014 r. niedopełniwszy obowiązku określonego w art. 126.2 Konstytucji „Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji (…)”, tj. nie skorzystawszy przed jej podpisaniem z przysługującego Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej z mocy prawa określonego w art. 191.1 pkt 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uprawnienia do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie jej zgodności z Konstytucją w ramach tzw. kontroli prewencyjnej.

W dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie z Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

W uzasadnieniu wskazali m.in., że ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw… trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

Podali także: „Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

To bardzo poważne zarzuty.
To nam pozostawił w „spadku” po sobie Donald Tusk.

Ustawa wciąż obowiązuje. Efekt pracy Donalda Tuska utrzymuje w mocy drużyna dobrej zmiany PiS – PiS’owski Sejm, Senat i prezydent Andrzej Duda.

 

Ad. IV

W dniu 18 stycznia 2008 roku skonał w Areszcie Śledczym w Krakowie prowadzący tam protest głodowy od dnia 10 września 2017 r. protest głodowy 33-letni obywatel Rumunii Claudiu Crulic. Gdy umierał ważył 27 kilogramów – Załącznik 11.

Został umieszczony w Areszcie pod zarzutami kradzieży w dniu 11 lipca 2007 r. portfela sędziemu Sądu Okręgowego w Krakowie, a następnie kradzieży kwoty 22,5 tys. zł z wykorzystaniem kart bankomatowych znajdujących się w portfelu.

Rumun od dnia umieszczenia go w Areszcie twierdził, że nie mógł popełnić przypisanych mu czynów ponieważ w dniu 10 lipca 2007 r. wyjechał z Polski oraz że wyjazd organizowało jedno z biur turystycznych z Krakowa. W sprzeciwie dla pozbawienia go wolności, od dnia umieszczenia go w Areszcie prowadził protest głodowy. Jak wspomniałem skonał z głodu w dniu 18 stycznia 2008 r. Po śmierci C. Crulica rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska informowała media:

Powodem śmierci aresztanta było zapalenie płuc i mięśnia sercowego

u osoby skrajnie wyczerpanej długotrwałą głodówką.”

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska

 

Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski porównał zagłodzenie Rumuna do kaźni ofiar Auschwitz:

 

To straszne. Ktoś protestuje w sposób ostateczny, bo sięga po głodówkę. W cywilizacji zachodniej, do której należymy, tego typu protest wywołuje popłoch w otoczeniu (…), tu zapanowała zupełna obojętność. W takiej sytuacji powinny zareagować wszystkie służby.

On umarł z głodu zupełnie tak jak – przepraszam, za to co powiem – w Auschwitz.

Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej

 

Nie było powodu, żeby RPO przepraszał… C. Crulica zamordowano całkiem jak w Auschwitz.

A po jego śmierci głodowej okazało się, że rzeczywiście był niewinny. Asesorki, prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Zachód Katarzyna Duda i Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Barbara Sikora, którym powierzono postępowanie przeciwko niemu niedopełniły obowiązków.

Dziennikarka „Tygodnika Powszechnego” Małgorzata Nocuń ustaliła, że C. Crulic rzeczywiście, jak informował, opuścił Polskę w dniu 10 lipca 2007 r., a wyjazd zorganizowało biuro turystyczne „Jordan”. W dniu 11 lipca 2007 r. był we Włoszech, w Mediolanie.

Śledztwo w sprawie mordu popełnionego na C. Crulicu powierzono jednemu z najbardziej utalentowanych prokuratorów w Polsce – niedawno prokurator generalny Zbigniew Ziobro sprowadził go sobie do Prokuratury Krajowej – Piotrowi Kosmatemu, a ten ustalił, że doszło do… nieumyślnego spowodowania śmierci Rumuna.

Nie wiem, jak można człowieka zagłodzić na śmierć nieumyślnie, ale tak ustalił prokurator Piotr Kosmaty.

Prokurator Piotr Kosmaty wskazał także winnych nieumyślnego (?) mordu. W wydaniu „Dziennika Polska Europa Świat” z dnia 9 kwietnia 2009 r. opublikowano artykuł Mateusza Webera i Joanny Dargiewicz pt. „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie”Załącznik 12: „Są zarzuty w sprawie obywatela Rumunii, który w proteście przeciwko niesprawiedliwym oskarżeniom prokuratury zagłodził się na śmierć w areszcie w Krakowie. Według śledczych do śmierci Claudiu Crulica przyczyniły się trzy osoby z kierownictwa szpitala więziennego, w którym leżał.

Crulic trafił do aresztu we wrześniu 2007 roku, bo młody asesor założył, że mężczyzna ukradł portfel jednemu z mieszkańców Krakowa. Nie sprawdził jego wersji, choć ten miał twarde alibi. Świadek potwierdził, że w dniu kradzieży portfela Rumuna nie było nawet w Polsce. Mimo to asesor zamknął go za kratami.

Obcokrajowiec nie mógł się z tym pogodzić i rozpoczął w areszcie głodówkę, jak się później okazało tragiczną w skutkach. Zmarł 18 stycznia zeszłego roku w krakowskim areszcie przy ul. Montelupich. W chwili śmierci ważył zaledwie 40 kilogramów.

Badająca sprawę Prokuratura Okręgowa w Krakowie uznała, że do zgonu mężczyzny przyczyniły się trzy osoby z kierownictwa szpitala więziennego. Jak? Nie pomogli Rumunowi, który w walce o oczyszczenie swego nazwiska konał z głodu. (…) Wszystkim grozi do pięciu lat więzienia. (…)

Żadnej kary nie poniósł natomiast asesor, który zamknął Rumuna w areszcie. – Nie dopatrzyliśmy się nieprawidłowości dających podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego – mówi Bożena Owsiak, rzecznik prokuratury w Tarnowie, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.”

Źródło: Mateusz Weber, Joanna Dargiewicz, „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 9 kwietnia 2009r., s. 10 – Załącznik 12

 

Osoby z kierownictwa szpitala więziennego to podwładni:

  1. ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, Zbigniewa Ćwiąkalskiego,
  2. w dalsze linii prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.

 

Dlatego Donald Tusk… zamiótł sprawę mordu dokonanego na niewinnym przedstawionych mu zarzutów C. Crulicu pod dywan, zatuszował ją.

Rok później, w styczniu 2009 r. D. Tusk zdymisjonował całe kierownictwo resortu sprawiedliwości, w tym ministra Z. Ćwiąkalskiego, w powielekroć mniej drastycznych niż mord dokonany na C. Crulicu okolicznościach, tj. po tym, gdy samobójstwo w zakładzie karnym popełnił więzień skazany za morderstwo K. Olewnika. Donald Tusk w taki sposób przedstawił mediom przyczyny jego decyzji:

 

Nie będę tolerował niechlujstwa – mówił we wtorek Tusk, uzasadniając odwołanie całego kierownictwa resortu.

Źródło: Anna Gielewska, Grzegorz Osiecki, „Dymisja nie tylko za sprawę Olewnika”,Dziennik Polska Europa Świat, 22.01.2009 r.

 

Czy dopuszczenie do samobójstwa w zakładzie karnym osoby skazanej za zabójstwo było większym niechlujstwem niż mordowanie przez kilka miesięcy, ze stoickim spokojem, niewinnego – nawet, gdyby rzeczywiście ukradł temu sędziemu 22,5 tys. zł nie wolno było dopuścić do jego śmierci głodowej – człowieka?

Ależ skąd! To tylko kolejna z cech Donalda Tuska się ujawniła.

C. Crulica zamordowano w odosobnieniu, media generalnie nie znały sprawy, a zatem Donald Tusk ją zatuszował. Rok później media szeroko komentowały samobójstwo w zakładzie karnym zabójcy K. Olewnika, a zatem Donald Tusk odwołał całe kierownictwo resortu sprawiedliwości. Za niechlujstwo.

Pismem z dnia 10 stycznia 2011 r. skierowanym do premiera D. Tuska złożyłem – Załącznik 13: „Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskije – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
    1. kiedy – wnoszę o podanie dokładnej daty – w jaki sposób i przez kogo został Pan poinformowany o podjęciu przez obywatela Rumunii Claudiu Crulica umieszczonego w we wrześniu 2007r. w areszcie przy ul. Montelupich w Krakowie głodówki, zakończonej jego śmiercią w dniu 18 stycznia 2008 r.,
    2. dlaczego po uzyskaniu informacji o głodówce Claudiu Cruliuca nie wydał Pan natychmiast ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu objęcia nadzorem sprawy przeciwko obywatelowi Rumunii
    3. dlaczego nie zdymisjonował Pan ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego za niedopełnienie przez niego obowiązków i dopuszczenie do śmierci głodowej w areszcie w Krakowie w dniu 18 stycznia 2008r. obywatela Rumunii Claudiu Crulica oraz nie poinformowanie Pana o jego trwającej kilka tygodni głodówce.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi podpisanego osobiście przez Pana oświadczenia, że Pan nie wiedział o głodówce Claudiu Crulica, jeśli rzeczywiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, ani nikt inny nie poinformował Pana o niej, zanim Rumun skonał.
  3. Wniosek o osobiste przez Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska udzielenie odpowiedzi na wnioski, jak w p.p. I.1, I.2, I.3, I.4.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 10 stycznia 2011 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska – Załącznik 13

 

Nie otrzymałem odpowiedzi.

Tak samo, jak na kierowany kilkukrotnie do premiera D. Tuska wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, w jakiej kwocie całkowitej Polska poniosła koszty zamordowania C. Crulica. Jakkolwiek nie chodziło mi o kwotę wypłaconą rodzinie zamordowanego, ale o całkowite koszty poniesione przez Polskę, wyjaśniono mi – dwukrotnie – że muszę dostarczyć Kancelarii Prezesa Rady Ministrów upoważnienie rodziny C. Crulica do otrzymania informacji, o którą wnioskowałem.

 

W kwietniu 2012 r. w związku z katastrofą w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem Donald Tusk powiedział podczas wystąpienia w Sejmie:

Wolałbym się nie urodzić niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną.”
Donald Tusk, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 13 kwietnia 2012 r.

 

No, nie wiem… Chroniąc interesu barbarzyńców, którzy zamordowali przez zagłodzenie niewinnego człowieka, Donald Tusk dał dowód, że idzie do kariery po trupach. Dosłownie.

Dał też barbarzyńcom przyzwolenie na mordowanie ludzi.

Zdymisjonowanie ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego z powodu śmierci głodowej C. Crulica skutkowałoby rozgłosem, który… zamknąłby współodpowiedzialnemu za jego śmierć prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi drogę do kariery w strukturach UE. A on przecież od czasu, gdy był chłopcem miał marzenie, które ujawnił już po haniebnej ucieczce do Brukseli:

-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym

Donald Tusk, listopad 2014 r.

Celem uniknięcia zarzutu nierzetelności pragnę zwrócić uwagę, że w okresie od 11 września 2007 r. do 16 listopada 2007 r. C. Crulic prowadził słuszny protest głodowy pod rządami ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego.

 

Ad. V

Mam też dwa osobiste doświadczenia z Donaldem Tuskiem.

Jak Państwa informowałem okrutny, poniemiecki Żyd ortodoks Andrzej Zoll, gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich złożył obciążające mnie zeznania i uczynił mnie przestępcą winnym znieważenia i zniesławienia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Obywatelskich, w jego, A. Zolla, osobie. Ten Żyd ignorant sam naucza od kilkunastu lat, że Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej – taki sam pogląd prezentuje ogromna większość ekspertów w dziedzinie prawa karnego – ale na potrzebę uczynienia mnie przestępcą prof. dr hab. Andrzej Zoll „zapomniał”, czego naucza. Podobnie liczne grono funkcjonariuszy publicznych – sędziów, prokuratorów, kolejni, wszyscy po A. Zollu, Rzecznicy Praw Obywatelskich – coraz bardziej Judeopolonii.

Nie to jest jednak najważniejsze… Razem z RPO A. Zollem przestępcą winnym ich znieważenia i zniesławienia uczyniła mnie trzódka sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie i małżonka A. Zolla, notoryczna oszustka adw. Wiesława Zoll. Zanim mnie obciążyli zeznaniami, przez kilka lat naruszali moich dwóch wtedy małoletnich synów i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie i pozbawiali nas możności korzystania z naszych praw.

W związku z powyższym, pismem z dnia 25 maja 2009 r. skierowanym do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska – wysłanym pocztą, a w dniu 8 czerwca 2009 r. – złożonym osobiście w jego biurze poselskim w Gdańsku złożyłem m.in. – Załącznik 14: „Szanowny Pan Donald Tusk Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Biuro Poselskie Posła Donalda Tuska, ul. Szeroka 121/122, 80-835 Gdańsk Dotyczy: I. Wniosek o spowodowanie przez Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Donalda Tuska powołania Sejmowej Komisji Śledczej – Art. 111 Konstytucji RP, Ustawa z dnia 21 stycznia 1999 r. o Sejmowej Komisji Śledczej; Dziennik Ustaw z dnia 22 kwietnia 1999 r. – w sprawie: 1. Wyjaśnienia przyczyn nierozpoznania do dnia złożenia niniejszego pisma przez Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej /Andrzej Zoll, Janusz Kochanowski/ zgłoszonej przeze mnie Rzecznikowi pismem z dnia 20 kwietnia 2002 roku sprawy obrazy konstytucyjnych i ustawowych praw mojego małoletniego, chorego na skoliozę i lordozę dziecka do ochrony zdrowia przez funkcjonariuszy publicznych, którzy prawomocnym wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy, SSR Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007r. /sygn. akt II K 451/06/ uczynili mnie przestępcą, skazanym za ich znieważenie i zniesławienie, tj. sędziny Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego Sądu Okręgowego w Krakowie: SSO Ewę Hańderek i SSR (del.) Agatę Wasilewską-Kawałek oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie: SSA Jana Kremer, SSA Annę Kowacz-Braun, SSA Marię Kuś-Trybek. (…)”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska –

Załącznik 14

 

Poseł Donald Tusk skierował moje pismo do… siebie samego, tj. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i pismem z dnia 29 czerwca 2009 r. zawiadomił mnie Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski – Załącznik 15: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II Warszawa, dnia 25 czerwca 2009r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/Potwierdzając otrzymanie pisma z 25 maja 2009 r. skierowanego do Prezesa Rady Ministrów – Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców wyjaśnia, co następuje. Prezes Rady Ministrów nie posiada – zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – uprawnień do rozpatrzenia opisanej sprawy zgodnie z Pana oczekiwaniem w sytuacji gdy jej stan prawny uregulowany jest powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.

(…) Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski

Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego z dnia 25 czerwca 2009 r. – Załącznik 15

 

Ponieważ poseł D. Tusk nie udzielił odpowiedzi na moje pismo do niego z dnia 25 maja 2009 r., pismem z dnia 7 września 2009 r. skierowanym do niego także jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, moja matka i moi synowie złożyli – Załącznik 16: „My, niżej podpisani, matka i synowie Zbigniewa Kękusia, uprzejmie prosimy o udzielenie przez Pana Posła odpowiedzi na wnioski z pisma naszego syna i ojca do Pana Posła z dnia 25 maja 2009r. /data wysłania do Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej: 25 maja 2009r., data złożenia w Biurze Poselskim w Gdańsku: 8 czerwca 2009r. Załącznik 1. (…) Wanda Kękuś, Michał Kękuś, Tomasz Kękuś”

Źródło: Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009 r. – Załącznik 16

 

Także to pismo poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk przekazał do rozpoznania prezesowi Rady Ministrów Donaldowi Tuskowi i w odpowiedzi moja matka i synowie otrzymali odpowiedź z dnia 24 września 2009 r. Naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Holeksy, który ich poinformował – Załącznik 17: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Warszawa, dnia 24 września 2009r. Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH Państwo Wanda, Michał, Tomasz Kękuś Szanowni Państwo, w odpowiedzi na Państwa skargę z dnia 7 września 2009r. Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców informuje, że pismo Pana Zbigniewa Kękusia z dnia 25 maja 2009r. zostało przekazane przez Biuro Poselskie Donalda Tuska do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do stosownego rozpatrzenia. W związku z tym Departament w dniu 25 czerwca 2009 roku udzielił Panu Zbigniewowi Kękusiowi odpowiedzi (kopia w załączeniu).

(…) Z poważaniem Naczelnik Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michał Holeksa Załącznik: 1 karta

Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców, Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH, pismo naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michała Holeksy z dnia 24 września 2009 r. – Załącznik 17

 

Prawda, że łajdak z Donalda Tuska…? I błazen. Wyjaśniam:

 

ŁAJDAK”«człowiek niegodziwy, postępujący haniebnie, godny potępienia, pogardy»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 424

 

BŁAZEN” – «człowiek ośmieszający się, stający się pośmiewiskiem wskutek swego zachowania»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 57

 

Naczelnik M. Holeksa potwierdził w piśmie z dnia 24.09.2009 r. do mojej matki i moich synów, że poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk przekazał moje pismo z dnia 25 maja 2009 r. prezesowi Rady Ministrów Donaldowi TuskowiZałącznik 17: „(…) informuje, że pismo Pana Zbigniewa Kękusia z dnia 25 maja 2009r. zostało przekazane przez Biuro Poselskie Donalda Tuska do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do stosownego rozpatrzenia.”

W taki sam sposób poseł Donald Tusk traktował kolejne pisma, które kierowałem do niego przez następne lata. Przesyłał je do… premiera Donalda Tuska. A radca Jerzy Izdebski lub naczelnik Michał Holeksa odpowiadali mi, że… prezes Rady Ministrów nie posiada uprawnień do rozpoznania sprawy, którą ja zgłaszałem przecież posłowi Donaldowi Tuskowi.

Donald Tusk zachowywał się w taki sposób celem uniknięcia rozpoznania sprawy, którą mu zgłaszałem. Co oczywiste, jako poseł posiadał uprawienia do jej rozpoznania. Mógł złożyć interpelację poselską, wnieść zapytanie poselskie. Wybrał… korespondowanie z samym sobą.

W taki sposób zachowywał się Donald Tusk przez prawie trzy lata. Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie zacytuję w nim i nie załączę do niego wszystkich pism, które w w.w. sprawie skierowałem do posła D. Tuska i odpowiedzi na nie, które otrzymywałem z… Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Ponieważ od października 2009 r. prosiłem posła Donalda Tuska o jego spotkanie ze mną w jego Biurze Poselskim w Warszawie, a w dniu 27 listopada 2009 r. jego asystentka obiecała mi – w obecności towarzyszącego mi prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojców Krzysztofa Łapaja – takie spotkanie, prosząc mnie, żebym się uzbroił w cierpliwość, po kilku… latach cierpliwego oczekiwania, pismem z dnia 8 lutego 2012 r. skierowanym do dyrektora Biura Poselskiego D. Tuska w Gdańsku Anny Olszewskiej złożyłem: „Prośba o sporządzenie i doręczenie mi informacji, kiedy Poseł Donald Tusk spotka się ze mną, co mi obiecała w imieniu Posła w dniu 27 listopada 2009 r. Asystentka z jego Biura Poselskiego w Warszawie, pani Karolina Deryńska /patrz: s. 5 niniejszego pisma/ – proszę o podanie daty, miejsca i godziny spotkania.”

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 13 marca 2012 r. dyrektor Anny Olszewskiej o treści – Załącznik 18: „Biuro Poselskie Donalda Tuska /adres – ZKE/ Gdańsk, dnia 13 marca 2012 roku Szanowny Panie, W odpowiedzi na pismo doręczone do Biura Poselskiego Donalda Tuska uprzejmie informuję, że na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. 1996 nr 73 poz. 350 ze zm.) opinie, wnioski i postulaty zawarte w przedmiotowym piśmie zostały przyjęte i będą wzięte pod uwagę w działalności parlamentarnej.

Jednocześnie pragnę poinformować, że spotkanie z Posłem na Sejm RP Donaldem Tuskiem, o które Pan wnioskuje, nie zostanie zorganizowane z uwagi na fakt, że Pan Stefan Michał Dembowski, na którego się Pan powołuje w piśmie z dnia 8 lutego 2012 roku, w rozmowie telefonicznej wypowiadał się w sposób napastliwy, agresywny i wulgarny pod adresem Pana Premiera Donalda Tuska, jak i moim. Z wyrazami szacunku Anna Olszewska Dyrektor Biura Poselskiego.”
Źródło: Biuro Poselskie Donalda Tuska w Gdańsku, pismo Dyrektora Biura Anny Olszewskiej do Z. Kękusia z

dnia 13 marca 2012 roku – Załącznik 18

 

Tylko Donald Tusk może wiedzieć, co miał wspólnego sposób wypowiadania się Pana Stefana Michała Dembowskiego – wiceprezes Stowarzyszenia Demokracja USA w Nowym Jorku – w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej w lutym 2012 r. z dyr. Anną Olszewską, ze spotkaniem, o które ja go prosiłem od października 2009 r.

Dlaczego wcześniej, przez ponad dwa lata, nie spotkał się ze mną. Przecież na S. M. Dembowskiego pogniewał się – za sprawą dyrektor Anny Olszewskiej – dopiero w marcu 2012 roku.

Durny, cwany Żyd. Pasożyt społeczny.

 

Mnie – a także moją matkę i moje dzieci – traktując od maja 2009 r. w opisany wyżej sposób celem ochrony interesu Andrzeja Zolla i podobnych mu sędziów, powołał Donald Tusk Andrzeja Zolla z dniem 16 listopada 2009 r. na przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości. Oto treść aktu powołania – Załącznik 19„Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Warszawa, dnia 13 listopada 2009 r. Pan Andrzej ZOLL Na podstawie § 3 ust. 1 w związku z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r., w sprawie utworzenia, organizacji i trybu działania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (Dz. U. Nr 232, poz. 2319 z póź. zm.), powołuję Pana z dniem 16 listopada 2009 r. na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego na okres 4 lat Donald Tusk otrzymałem Andrzej Zoll 20.11.09
Źródło: Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, akt powołania z dnia 13 listopada 2009 r. Andrzeja

Zolla na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości – Załącznik 19

 

Poniemiecki Żyd Donald Tusk wyświadczył przysługę poniemieckiemu Żydowi Andrzejowi Zollowi. Środowiskowa solidarność. Ignorant, który uczynił mnie przestępcą bo nie zna prawa, którego sam od wielu lat nauczał został dzięki Donaldowi Tuskowi przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości.

Nie tylko samo powołanie A. Zolla do pełnienia w.w. funkcji budzi ogromne wątpliwości, ale także wniosek skierowany w tej sprawie przez ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego do premiera D. Tuska – Załącznik 20„Rzeczpospolita Polska Minister Sprawiedliwości Warszawa, 6 listopada 2009 r. DL-P 122-108/09 Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów

Na podstawie § 3 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie utworzenia, organizacji i trybu działania Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego (Dz.U Nr 232, poz. 2319, z późn. zm), zwracam się z uprzejmą prośbą o powołanie prof. dr hab. Andrzeja Zolla na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski
Źródło: Minister Sprawiedliwości, sygn. akt DL-P 122-108/09, wniosek Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 listopada

2009 r. – Załącznik 20

 

Żadnego uzasadnienia. To nie do pomyślenia w średnio dobrze zarządzanej firmie.

 

Ad. VI

Jak wspomniałem – patrz: str. 8 niniejszego pisma – pismem z dnia 30.01.2009 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów D. Tuska złożyłem – Załącznik 5 „Szanowny Pan Donald Tusk Premier Rzeczypospolitej Polskiej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: 1. Wniosek o odwołanie pana Aleksandra Grada ze stanowiska Ministra Skarbu Państwa, z przyczyn:

  1. Prowadzenia polityki kadrowej w Spółce Skarbu Państwa, PLL LOT S.A., sprzecznej ze standardami prezentowanymi w mediach przez Przewodniczącego Klubu Platformy Obywatelskiej, Pana Zbigniewa Chlebowskiego, przez utrzymywanie na stanowisku Dyrektora Generalnego-Prezesa Zarządu PLL LOT S.A., pana Dariusza Nowaka, dyskryminującego mnie i zmuszającego do rezygnacji z korzystania z mych praw i wolności obywatelskich.
  2. Przygotowania projektu ustawy reprywatyzacyjnej, której zapisy stanowią zagrożenie dla finansów Rzeczypospolitej Polskiej i skutkować mogą – między innymi – potrzebą zadłużenia Polski, i/lub podniesienia podatków.
  3. Współuczestnictwa w niszczeniu mnie za mój sprzeciw wobec obrazy moich dzieci i moich praw obywatelskich przez Wiesławę i Andrzeja Zoll oraz wskazanych w niniejszym piśmie sędziów i prokuratorów.”

 

W uzasadnieniu dla wniosku złożonego w pkt. 1.b podałem przedstawione wyżej – patrz: str. 3 do 8 – fakty poświadczające, że minister skarbu państwa Aleksander Grad przygotował projekt ustawy reprywatyzacyjnej, której wprowadzenie w życie zamieniłoby Polskę z „murowanej” w „drewnianą” i uczyniło z niej El Dorado dla Żydów z całego świata.

W uzasadnieniu dla wniosków z pkt. 1a i 1c podałem, że mnie prezes zarządu Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. – w której wtedy pracowałem na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury – Dariusz Nowak poinformował, że mu sprawujący nadzór właścicielski nad PLL LOT S.A. minister skarbu państwa Aleksander Grad nakazał wyrzucić mnie z pracy jeśli nie zostaną usunięte z Internetu informacje o w.w. sprawie, w której RPO A. Zoll i grupa sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz adw. Wiesława Zoll uczynili mnie przestępcą.

Tydzień po złożeniu przeze mnie w.w. pisma z 30.01.2009 r. do premiera D. Tuska, w dniu 6 lutego 2009 r. … wyrzucono mnie, w trybie natychmiastowym, z pracy w PLL LOT S.A.

Zatrudniono mnie w niej z tej między przyczyny, że Grupa Kapitałowa LOT – PLL LOT S.A. oraz jej spółki zależne: Centralwings, Eurolot, Petrolot, LOT Catering, LOT Ground Services i LOT Auto-Services – rozpoczynała wtedy realizację projektu oszczędności kosztów operacyjnych i ja, ze względu na doświadczenie w kierowaniu projektem oszczędności kosztów operacyjnych i nakładów inwestycyjnych w Banku Zachodnim WBK S.A, zostałem jego liderem.

Pracę w PLL LOT S.A. rozpocząłem w dniu 15 września 2008 r., a kilka tygodni później, dniu 30 października 2008 r., prezes zarządu PLL LOT S.A. Dariusz Nowak wydał Polecenie Służbowe, sygn. D/20/2008/DZ o treści – Załącznik 21: „Polskie Linie Lotnicze Spółka Akcyjna Egz. Nr 1 POLECENIE SŁUŻBOWE PREZESA ZARZĄDU PLL LOT S.A. D/20/2008/DZ z dnia 30 października 2008 r. w sprawie powołania Zespołu ds. negocjacji z PKN Orlen S.A. dotyczących długoterminowych dostaw paliw dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A.

§ 1. Powołuję Zespół ds. negocjacji z PKN ORLEN S.A. dotyczących długoterminowych dostaw paliw dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A. (zwany dalej „Zespołem”), następującym składzie:

  1. Konrad Tyrajski (D-4) – Przewodniczący Zespołu,
  2. Marcin Oblicki (FF) – Członek Zespołu,
  3. Zbigniew Kękuś (A) – Członek Zespołu.

§ 2. Celem powołania Zespołu jest przeprowadzenie negocjacji z PKN ORLEN S.A., dotyczących długoterminowych dostaw paliwa dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A.

§ 3. Zespół jest zobowiązany do bieżącego raportowania Zarządowi PLL LOT S.A. o wynikach prowadzonych negocjacji.

§ 4. Polecenie wchodzi w życie z dniem podpisania. PREZES ZARZĄDU Dariusz Nowak”

Źródło: PLL LOT S.A., Polecenie Służbowe Prezesa Dariusza Nowaka z dnia 30 października 2008 r. – Załącznik 21

 

Zakupy paliwa nie należały do moich, dyrektora Pionu Infrastruktury, obowiązków. Dokonywał ich wcześniej wyodrębniony w tym celu Zespół. Prezes D. Nowak wyjaśnił mi, że kierowany przeze mnie Pion Infrastruktury przejmie Zespół ds. Zakupu Paliwa z Biura Skarbca oraz że będę kupował paliwa dla całej Grupy Kapitałowej LOT ponieważ on ufa mi ze względu na zaufanie, jakim darzy osoby, które udzieliły mi referencji w procesie mojej rekrutacji, a wydaje mu się, że go „kiwają na paliwie”.

Niedługo potem okazało się, że rzeczywiście „kiwano” prezesa D. Nowaka na paliwie. PLL LOT S.A. poniosła w latach 2008-2009 straty w kwocie ok. 800.000.000,00 zł., a ich przyczyną było – potwierdzone przez audytorów z firmy doradczej PricewaterhouseCoopers – naruszenie w lipcu 2008 r., obowiązującej od stycznia 2001 r. instrukcji: „Instrukcja w sprawie operacji finansowych dokonywanych w celu ograniczenia ryzyka cen paliwa w PLL LOT S.A.”. Instrukcja jak wyżej stanowiła Załącznik do wydanego w dniu 12 grudnia 2000 r. przez prezesa zarządu PLL LOT S.A. Jana Litwińskiego „Polecenia Służbowego”, D 18/00/FF w sprawie powołania Komitetu Paliwowego”. Instrukcja zakazywała zakupów paliwa z wyprzedzeniem dłuższym niż 3 miesiące.

W lipcu 2008 r. – gdy ropa naftowa, a z nią paliwo były najdroższe w historii – PLL LOT S.A. zawarła natomiast umowy na zakupy paliwa na okres dwóch… lat.

Ani nie kupowałem paliwa dla Grupy Kapitałowej PLL LOT S.A. ani nie przeprowadziłem projektu oszczędności kosztów operacyjnych i nakładów inwestycyjnych. Tydzień po złożeniu w.w. pisma z 30 stycznia 2009 r. skierowanego do premiera D. Tuska wyrzucono mnie z pracy, w trybie natychmiastowym.

Miesiąc potem minister skarbu państwa Aleksander Grad wyrzucił prezesa Dariusza Nowaka, który niedługo potem, w wieku 49 lat, zmarł. Nagle, w piątek, 26 marca 2010 r.

A PLL LOT S.A. uratowała przed bankructwem Komisja Europejska. To znaczy Komisja Europejska wyraziła zgodę na uratowanie PLL LOT S.A. przed bankructwem przez Polaków. Latem 2014 roku media informowały:

 

LOT jest uratowany.

Polskie Linie Lotnicze LOT uratowane! Komisja Europejska zdecydowała, że rządowa pomoc

w wysokości 800 mln zł była zgodna z prawem unijnym. Bez tej decyzji LOT musiałby zwrócić pieniądze,

a to oznaczałoby bankructwo naszego przewoźnika”

Źródło: „LOT jest uratowany”; „Fakt”, 30 lipca 2014, s. 2

 

Nikt nigdy nie zajął się sprawą straty przez PLL LOT S.A. w kwocie 800 mln zł. Mimo że audyt

PricewaterhouseCoopers nie pozostawiał najmniejszych wątpliwości co do jej przyczyn. Pisałem w tej sprawie do Jarosława Kaczyńskiego. On woli nam dać „igrzyska” w postaci komisji sejmowej w sprawie Amber Gold.

 

xxx

 

Celem dopełnienia obrazu Donalda Tuska przedstawię kilka o nim opinii:

 

Była bliska współpracownica Donalda Tuska (…) Zyta Gilowska nie ma dobrego zdania o obecnym szefie rządu. – Ma skłonności do bycia kapryśnym i do okrucieństwa – mówi Gilowska w „Rzeczypospolitej.”

Źródło: „Gilowska: Tusk jest okrutny i kapryśny”; „Fakt”, 1 kwietnia 2010, s. 5

 

Rozczarowanie.

Donald Tusk nie ma dziś łatwego życia. Po sześciu latach rządów zaczynamy go rozgryzać. (…) W ciągu ostatnich kilku lat w miejsce chłopaka z podwórka opinia publiczna miała ujrzeć w pełnej krasie człowieka, który potrafi pomiatać własnymi współpracownikami, grozi ministrom palcem, bawi się na oczach mediów, zapowiadając,

kiedy i jak ich upokorzy. Powołuje amatorów na ważne stanowiska. Bezszelestnie staje się partyjnym dyktatorem.

Nie dotrzymuje słowa i bywa mściwy. Otóż na takiego Tuska nie oddałbym głosu.

Myślę, że dziś szef PO nie gra, niestety. Jest sobą.”
Źródło: Zbigniew Hołdys, „Rozczarowanie”; „Newsweek”, 4-10 marca 2013, s. 61

 

Rysiu, pamiętaj, że na czele tego pół tego rządu stoi facet… Który jest wyjątkowo mściwy. Jest rudy i mściwy.”

Aleksander Kwaśniewski o Donaldzie Tusku, lipiec 2013 r.

 

Wielce wymowne jest też, co o Donaldzie Tusku sądzi – i mówi mediom – jego małżonka:

 

«Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym – wspomina pani Małgorzata. – Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu, niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę».

Pani Małgorzata w ogóle musi pilnować męża. «Niezachwiana pewność siebie to niedobra cecha. W razie potrzeby wyprowadzam więc męża ze stanu zadowolenia. Udowadniam mu, jaki jest nędzny». Mimo to «on bywa mendowaty», czyli «chodzi i mendzi: masło znowu nie wyjęte z lodówki. Albo, taki zniechęcony, patrzy na mnie i mówi: Ale ty masz grube nogi»„. W dodatku mąż pani Małgorzaty «kiedyś lubił wypić». Robił się wtedy marudny. Wciąż pytał: Czy mnie kochasz? Albo płakał, że nikt go nie kocha. Teraz się pilnuje» – oddycha z ulgą pani Małgorzata. Po czym konstatuje: «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»”

Źródłohttp://wiadomosci.onet.pl/prasa/daleko-od-milosci/0exs1

 

Ostatnio częściej wywiadów udziela żona premiera, bo napisała książkę o swoim życiu. W wielu fragmentach nie zostawiała suchej nitki na mężu. A to przyznawała, że płacze z byle powodu, a to, że zawsze chciała od niego uciec Teraz na pytanie Agaty Młynarskiej, czy Tusk jest samcem alfa, odpowiedziała bez namysłu:

Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.”

Źródło:„Premierowa o mężu: on nie jest samcem”, http://www.fakt.pl/donald-tusk-spiera-sie-z-zona-czy-jestem-samcem-alfa,artykuly,435790,1.html, 23.12.2013

 

Czyż to nie obraz psychopaty. Zniewieściały awanturnik. A źródło przecież bardzo wiarygodne.

 

A teraz Donald Tusk o sobie i jego planach wobec Polski, zanim… spełnił chłopięce marzenie i skorzystawszy z opieki kanclerz Angeli Merkel uciekł do Brukseli.

 

Ja nie chcę uczestniczyć w wyścigu, którego celem jest pałac i zaszczyt.

Ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp Polski.
Donald Tusk, w: Jerzy Kubrak, „Nie chce być prezydentem”, „Fakt”, 29 stycznia 2010 r., s. 2

 

Nie oddam Polski bez walki

Donald Tusk, „Polityka”, Nr 23, 5-6 czerwca 2013, s. 1

 

Ale z premiera kawalarz … Polska w 2022 r. będzie w gronie 20 najbogatszych krajów świata – powiedział w środę premier Donald Tusk. – według naszych, a także międzynarodowych obliczeń jest to cel realny – stwierdził szef rządu. W ocenie premiera Polska szybko nadgania zaległości wobec najbardziej rozwiniętych państw europejskich. – Jeśli chodzi o długość autostrad i dróg ekspresowych, to wyprzedzimy Wielką Brytanię najpóźniej w 2017 roku – zapewniał Tusk. O wzroście bezrobocia, drożyźnie i milionach żyjących w biedzie Polaków w tym rencistów

i emerytów nie wspomniał …

Źródło: AKA, „Dogonimy Wielką Brytanię?”; „Fakt”, 9 stycznia 2014 r., str. 4

 

Dla mnie priorytetem jest Polska i urząd, który sprawuję w Polsce

przekonywał wczoraj w Brukseli Donald Tusk.”

Źródło: „Tusk i Sikorski czarują Europę”; „Metro”, 18-20 lipca 2014, s. 1

 

A tak go ocenialiśmy zanim urzekł opiekuńczą kanclerz Niemiec Angelę Merkel i ta go wypromowała na przewodniczącego Rady Europejskiej:

Pracę premiera pozytywnie oceniło 22 proc., rząd dobrze oceniło 20 proc. badanych,

wynika z sondażu TNS Polska.”
Wyniki sondażu TNS z dnia 22 lipca 2014 r. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,TNS-Polska-50-proc-dobrze-o-pracy-prezydenta-22-proc-pozytywnie-o-premierze,wid,16772526,wiadomosc.html

 

To koniec? Większość Polaków nie chce żeby Donald Tusk (57 l) był premierem, ani by wyjeżdżał do Brukseli.

To wyniki IBRIS Homo Domini dla „Rzeczypospolitej”. Z sondażu wynika, że 13 proc. badanych chciałoby,

by premier został szefem Rady Europejskiej.

Źródło: „Polacy nie chcą Tuska?”; „Fakt”, 30 lipca 2014 r., s. 5

 

Ostatecznie znalazł sobie Donald Tusk w osobie Angeli Merkel terapeutkę na jego, wskazywane przez jego małżonkę słabości – «Mąż nie jest opiekuńczy.Raczej sam wymaga opieki»,„Nie jest samcem alfa, w ogóle nie jest samcem.”

– i poinformował nas, że spełnił swoje marzenie, chłopięce:

 

-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym

Donald Tusk, listopad 2014 r.

 

Na zakończenie prezentacji charakterystyki Donalda Tuska przypomnę jedną z jego nauk:

 

-Obywatele nie mają obowiązku wybaczać władzy wtedy, kiedy ona przekracza pewne granice etyczne.

I tego pilnujcie najbardziej, bo ludzie wybaczą nam wszystko, ale nieuczciwości nie wybaczą

mówił premier na zjeździe pomorskiej Platformy.”
Źródło
: „Tusk apeluje o prawdę”, „Fakt”, 28 października 2013, s. 2

 

Co do pouczania nas w kwestii przekraczania granic etycznych przypomnieć należy jak małżonka D. Tuska „dupę woziła” za publiczne pieniądze na zajęcia z tenisa oraz jak się Tuskowie za publiczne pieniądze ubierali:

(…) W stolicy płacimy za limuzynę BOR, którą w sobotę Donald Tusk (56 l.) pojechał na turniej piłkarski. W Sopocie za samochód partyjny, którym żona szefa rządu wybrała się na tenisa. (…) Niedawno wyszło na jaw, że Platforma oprócz garniturów dla premiera kupuje także kreacje Małgorzacie Tusk (56 l.). To jednak niejedyny przypadek, kiedy żona premiera korzysta z partyjnych pieniędzy. Małgorzata Tusk od kilku lat regularnie gra w tenisa. Dbanie o kondycję bardzo się chwali, Ale czy na korty trzeba jeździć partyjną limuzyną.?

Partyjne auto szefa rządu jest opłacane z kieszeni podatników.Dlaczego premierowa korzysta z samochodu zakupionego przez partię, skoro posiada własne auto? – zapytaliśmy sekretarza generalnego PO. Ale Andrzej Wyrobiec (49 l.) nie chciał odpowiedzieć na to pytanie. Stwierdził jedynie, że nie tylko politycy,

ale i ich rodziny mogą korzystać z partyjnych aut.”

Źródło: Artur Kowalczyk, Limuzyną premiera na tenisa! ; „Fakt”, 15.10.2013 r., s. 3

 

xxx

 

Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego ukazało się polskie wydanie książki Zvi Ecksteina i Maristelli Botticini pt. „Garstka wybranych. Jak edukacja ukształtowała dzieje Żydów. 70-1492.”, której autorzy usiłują obalić pogląd, że Żydzi od zawsze specjalizowali się w lichwie – a także w handlu niewolnikami – że tylko do tego mają talent i „smykałkę”.

Wyjaśniają, że od roku 70 n.e. judaizm z religii świątynnej stał się religią pisma, czyli Tory. I od tego momentu rozpoczęła się stopniowa ewolucja: z cywilizacji typowo rolniczej, w stronę cywilizacji typowo miejskiej.

W 70 r. n.e. Żydzi byli ludem rolniczym, niepiśmiennym, zamieszkującym głownie Ziemię Izraela i Mezopotamie. Wtedy pojawiła się norma, która wymagała, by każdy żydowski mężczyzna czytał i studiował Torę oraz posyłał swoich synów na nauki. W ciągu następnych sześciu wieków Żydzi, którzy uznali normy judaizmu za zbyt wymagające, zmieniali religię, przez co żydowski świat się kurczył. Później zaś, wskutek urbanizacji i rozwoju handlu w nowo powstałych kalifatach muzułmańskich wzrosło zapotrzebowanie na pracowników w zawodach, w których przydawała się umiejętność czytania i pisania, Żydzi stali się ludźmi piśmiennymi wśród niemal powszechnego analfabetyzmu. Od tego czasu prawie wszyscy Żydzi znajdowali zatrudnienie w handlu i rzemiośle, a wielu z nich zaczęło się przemieszczać w poszukiwaniu dobrych okazji do interesu czego rezultatem było powstanie światowej diaspory. Do 1492 r. Żydzi stali się niewielką grupą piśmiennych mieszkańców miast trudniących się rzemiosłem, handlem, działalnością kredytową i medycyną, rozproszonych w tysiącach miejsc Starego świata.

Według Maristelli Botticini /profesor ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie/ i Zvi Ecksteina /kierownik Katedry Ekonomiki Pracy na Uniwersytecie Tel Awiwu/ Żydzi stali się intelektualną elitą świata. Edukacja, umiejętność czytania i pisania zapewniły im przewagę konkurencyjną w społeczeństwach zurbanizowanych.

Nawet wydawca nazywa tę wersję żydowskiej historii intrygującą.

Ustalenia M. Botticinii Z. Ecksteina – jeśli prawdziwe – z całą pewnością nie dotyczą współczesnych Żydów w Polsce. Jeśli rzeczywiście edukacja stała się źródłem potęgi Żydów, to polscy współcześni Żydzi, nie wzięli z tego żadnej nauki. Dla ogromnej większości z nich czas stanął w miejscu. Ukontentowani tym, że umiejętności pisania i czytania były przyczynami sukcesów Żydów przed setkami lat, na nich – czytaniu i pisaniu – wielu z nich poprzestało. Niektórzy – np. protegowany Donalda Tuska prof. dr hab. Andrzej Zoll – nawet tego, co pod ich nadzorem napisano nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem.

Poniemiecki Żyd Donald Tusk jest z całą pewnością wyjątkiem obalającym regułę Botticinii Z. Ecksteina.

To – w najlepszym razie – bezmyślny, niedouczony tuman, który udowodnił nie tylko, że po latach sprawowania mandatu posła oraz senatora Rzeczypospolitej Polskiej nie nauczył się procedury wprowadzenia w życie ustawy, ale i to, że dla niego 20 proc. od każdej kwoty powyżej 100 mld. zł nigdy nie będzie kwotą większą niż 20 mld zł. Ponieważ uczyniłem Donalda Tuska adresatem kopii niniejszego pisma, a nazywam go w nim bezmyślnym tumanem, wyjaśniam:

TUMAN”: «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1051


Napisałem„w najlepszym razie”, bo nie można wykluczyć, że Donald Tusk aż tak głupi, jak nam się prezentuje nie jest, a jest świadomym swoich działań i ich skutków zdrajcą.

Ja sam, po moich z nim opisanych wyżej doświadczeniach uważam, że Donald Tusk „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.2 kurwi się. Według definicji tego określenia:

SKURWIĆ SIĘ”«wyrzec się zasad moralnych dla osiągnięcia jakichś korzyści,

zwłaszcza materialnych»

Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN, http://sjp.pwn.pl/sjp/;2521641

Ponieważ według „reguły Orwella”

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

do ustalenia przez biografów Donalda Tuska pozostaje, kiedy był jego pierwszy raz.

 

xxx

 

Ponieważ nie byłoby Donalda Tuska na scenie politycznej, gdyby nie jego promotorka, Angela Merkel:

 

To koniec? Większość Polaków nie chce żeby Donald Tusk (57 l) był premierem, ani by wyjeżdżał do Brukseli.

To wyniki IBRIS Homo Domini dla „Rzeczypospolitej”. Z sondażu wynika, że 13 proc. badanych chciałoby,

by premier został szefem Rady Europejskiej.

Źródło: „Polacy nie chcą Tuska?”; „Fakt”, 30 lipca 2014 r., s. 5

 

czuję się w obowiązku przedstawić Państwu głębię, siłę łączącej ich więzi oraz jej możliwe przyczyny. Gotowość Angeli Merkel do wyrzekania się dla Donalda Tuska jej ideałów oraz do postępowania wbrew tzw. wartościom europejskim, w tym tzw. podstawowym wartościom europejskim.

W październiku 2011 r. niezawisły sąd suwerennej Ukrainy, tj. sąd rejonowy w Kojowie skazał byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko na karę 7 lat pozbawiania wolności za działanie na szkodę własnego państwa – a także zobowiązał do zapłacenia koncernowi Naftohaz odszkodowania w kwocie równej 600 mln zł za zawarcie niekorzystnych umów gazowych z Rosją.

W maju 2012 r., przed mającymi się odbywać od czerwca na Ukrainie i w Polsce mistrzostwami Europy w piłce nożnej – EURO 2012 – Julia Tymoszenko rozpoczęła w zakładzie karnym protest głodowy.

A wtedy kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała wszystkich prawych Europejczyków do podjęcia działań na rzecz jej obrony, w tym do bojkotowania władz Ukrainy i turnieju EURO 2012 na Ukrainie. Powoływała się na tzw. wartości Unii Europejskiej oraz tzw. podstawowe wartości Unii Europejskiej.

Na jej wezwanie pozytywnie zareagowali – odmówili kontaktów z władzami Ukrainy i zbojkotowali EURO 2012 na Ukrainie – m.in.:

  1. przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso
  2. przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy
  3. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz
  4. komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding
  5. przywódcy wielu państw członkowskich UE.

 

Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy nie tylko odmówił premierowi Ukrainy N. Azarowowi ratyfikowania umowy stowarzyszeniowej z UE, ale zakazał mu przyjazdu do Brukseli, gdy ten prosił o spotkanie.

 

Ileż to padało pięknych słów o świętości wartości, ile deklaracji… Komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding powiedziała w uzasadnieniu dla jej decyzji o podporządkowaniu się apelowi A. Merkel powiedziała:

Nie wolno zamykać oczu na prawa człowieka, nawet podczas wielkiego wydarzenia sportowego”

Viviane Reding, komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa, maj 2012 r.

 

Przekonany o uczciwości kanclerz Niemiec Angeli Merkel skierowałem pismo do niej – za pośrednictwem Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec Heinza Petersa – z dnia 28 maja 2012 r., którym złożyłem – Załącznik 22: „Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiec BundeskanzlerinWilly-Brandt-Straße 110557 BerlinGermanyDotyczy: I. Propozycja bojkotowania przez Kanclerza Niemiec oraz przez innych niemieckich polityków podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska z powodu:

  1. jego współodpowiedzialności za mord dokonany 2008 roku na umieszczonym w areszcie w Krakowie z powodu niedopełnienia obowiązków 33-letnim obywatelu Rumunii Claudiu Crulicu, a potem chronienie interesu morderców i osób współodpowiedzialnych za jego śmierć,
  2. lekceważenia praw człowieka, ochrony udzielanej funkcjonariuszom publicznym naruszającym prawa człowieka,
  3. promowania sadysty i ignoranta, gardzącego prawami człowieka i ludźmi, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Andrzeja Zolla.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 28 maja 2012 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel – Załącznik 22

 

Zapewne Państwa zaskoczę… Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która w imię tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowych wartości Unii Europejskiej broniła prowadzącej – za wiedzą i pod nadzorem całego świata – protest głodowy przestępcy J. Tymoszenko i z powodu prowadzonego przez nią protestu nie tylko sama bojkotowała EURO 2012 na Ukrainie, ale skutecznie przekonała do jego bojkotowania przywódców najważniejszych instytucji UE i wielu jej krajów członkowskich, za nic miała zagłodzenie na śmierć przez podwładnych D. Tuska niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulica.

Potem raz jeszcze przypomniałem kanclerz Niemiec o mordzie popełnionym na Rumunie przez podwładnych D. Tuska.

Gdy już było wiadomo, że Donald Tusk jest ze względu na jego unikalne na sporym przecież rynku pracy państw Unii Europejskiej kwalifikacje – „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”. – jest kandydatem kanclerz A. Merkel na przewodniczącego Rady Europejskiej, skierowanym do niej – za pośrednictwem Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie Wernera Köhlera – pismem z dnia 31 lipca 2014 r. złożyłem – Załącznik 23: „Pani Angela Merkel Kanclerz Republiki Federalnej Niemiecza pośrednictwem Pan Dr Werner Köhler Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie ul. Stolarska 7 31-043 Kraków Dotyczy:

  1. Moralne i merytoryczne kwalifikacje oraz zdolności intelektualne Donalda Tuska jako kandydata na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.
  2. Wyniki kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w siódmym roku sprawowania przez niego urzędu Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.
  3. Zawiadomienie, że pod rządami Donalda Tuska w Polsce zamordowano przez zagłodzenie w areszcie niewinnego przedstawionych mu zarzutów 33-letnigo obywatela Rumunii Claudiu Crulica.
  4. Wniosek o rozważenie możliwości utworzenia dla Donalda Tuska stanowiska eksperta Unii Europejskiej ds. wina, kawioru i ośmiorniczek, z siedzibą w Brukseli.
  5. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 31 lipca 2014 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel – Załącznik 23

 

Donald Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej…

Przed kilkoma dniami, jeszcze przed wyborami przewodniczącego Rady kanclerz A. Merkel zapowiedziała w Bundestagu:

 

Dzisiaj będziemy decydować o ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej

na kolejne 2,5 roku. Postrzegam jego ponowny wybór jako oznakę stabilności dla całej Unii Europejskiej

i cieszę się na kontynuację współpracy z nim.

Angela Merkel, Źródło: „Niemcy poprą ponowny wybór Donalda Tuska”

http://www.tvp.info/29419902/niemcy-popra-ponowny-wybor-donalda-tuska, 9 marca 2017 r.

 

Czyż to nie jest podręcznikowy wręcz przykład – najdelikatniej rzecz ujmując – rozdwojenia jaźni?
Ta sama kanclerz Niemiec Angela Merkel, która narobiła – w imię obrony tzw. wartości Unii Europejskiej, w tym tzw. podstawowych wartości Unii Europejskiej – rabanu na cały świat w obronie prowadzącej protest głodowy, skazanej prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu za działalność na szkodę swego państwa byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, w tym bojkotowała władze Ukrainy i nawoływała do ich bojkotowania przywódców instytucji UE i jej państw członkowskich, nie ma nic przeciwko temu, żeby przewodniczącym Rady Europejskiej był Donald Tusk, którego podwładni zagłodzili na śmierć niewinnego przedstawionych mu zarzutów C. Crulica i który zatuszował popełniony na nim mord.

To postawa, którą były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nazywał podczas spotkań służbowych „robieniem loda/laski” – patrz: str. 22 niniejszego pisma oraz Załącznik 25.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel „robi loda/laskę” Donaldowi Tuskowi drugi raz z rzędu. Na oczach całego świata.

Myślę, że przyczyną takiej postawy A. Merkel mogą być fakty, dowody przedstawione w książce Paula Anthony Taylora, Aleksandry Niedźwiecki, Matthiasa Ratha, i Augusta Kowalczyka „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE”Załącznik 24, w tym w jej podrozdziałach – Załącznik 24:

  1. Trzecia próba podboju świata i jego kontroli przez kartel naftowo-farmaceutyczny.”
  2. Spadkobiercy architektów Auschwitz kluczowymi inspiratorami „brukselskiej UE.”

 

Autorzy książki „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE” prezentują w nich, kto i w jakich zamiarach, stworzył UE – m.in. nazistowski prawnik Walter Hallstein – a także prezentują A. Merkel jako protegowaną H. Kohla, byłego pracownika BASF, przed II wojną światową jednej z firm kartelu IG Farben, a po wojnie jednego z głównych donatorów brukselskiej UE.

Protegowany A. Merkel Donald Tusk to, jak powszechnie wiadomo, wielki fan Unii Europejskiej.

Łatwiej by mi go było ocenić, gdybym wiedział, co to są tzw. wartości UE, w tym podstawowe wartości UE. Pytałem o to przywódców instytucji Unii Europejskiej, w tym przewodniczącego tzw. Parlamentu Europejskiego – Unią rządzi Komisja Europejska mocą wydawanych dyrektyw – Martina Schulza, ale nie odpowiedział.

Nie wiedząc, co to są tzw. wartości UE, w tym podstawowe wartości UE nie mogę ocenić, czy Donald Tusk jest im wierny.

Wiem natomiast, co to jest faszyzm. I jak poznałem Donalda Tuska twierdzę, że jest faszystą. Judeofaszystą. Poza tym, że jest okrutnym, mściwym błaznem oraz zdrajcą Polski i Polaków.

Gdybym natomiast sam miał się pokusić o sporządzenie definicji tzw. wartości UE, w tym podstawowych wartości Unii Europejskiej, to bym podał:

 

WARTOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ, PODSTAWOWE WARTOŚCI UNII EUROPESJKIEJ – «wymówka dla działań realizowanych przez przywódców instytucji Unii Europejskiej i jej najważniejszych państw członkowskich»

Zbigniew Kękuś

xxx

 

Na stronie 3 niniejszego pisma zapowiedziałem, że wyjaśnię, dlaczego prezydent Andrzej Duda niedopełni obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie byłego prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do odpowiedzialności konstytucyjnej za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego.

Niby sytuacja jest klarowna, bo Donald Tusk, gdy był prezesem Rady Ministrów naruszył w.w. ustawę. Niby okoliczności są więcej niż sprzyjające, bo Prawo i Sprawiedliwość zdają się być w stanie „wojny”, i PiS robiła co w jej mocy, żeby nie dopuścić do reelekcji D. Tuska na urząd przewodniczącego Rady Europejskiej.

Nie udało się. Jest jednak doskonała po temu okazja, żeby pokazać światu, co sobą prezentuje pupil kanclerz Angeli Merkel. Można go postawić przed Trybunałem Stanu.

Wystarczy, żeby PiS’owski prezydent Andrzej Duda dopełnił obowiązku czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji i skorzystał z posiadanych przez niego uprawnień.

A jednak Andrzej Duda niedopełni – tak samo jak niedopełnił Bronisław Komorowski – w w.w. sprawie obowiązku Rzeczypospolitej Polskiej.

O ile prezydent B. Komorowski ukrył się za głównym specjalistą Magdaleną Kycią, która mnie pouczyła, że – Załącznik 26.5: „zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli., to prezydent Andrzej Duda ukryje się za jakiegoś innego podwładnego, który wymyśli jakąś inną bzdurę.

Dlaczego? Bo oni, rządzący się w Polsce Żydzi, odgrywają przed nami kolejne przedstawienia, sztuki. Niby to kłócą się, spierają, ba, żrą się nawet, ale… swoje, żydowskie sprawy popychają powoli, konsekwentnie do przodu. Realizują kolejne cele.

Dowód? Proszę bardzo. Z ostatnich dni.

Zanim go przedstawię przypomnę, że dokonując wioną 2014 roku oceny polityki zagranicznej premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział – Załącznik 25:

 

Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.

(…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów” ”

Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2 – Załącznik 25

 

Przed niewiele ponad tygodniem cały świat przyglądał się, jak polska premier Beata Szydło „stawała na głowie”, żeby nie dopuścić do reelekcji byłego polskiego premiera Donalda Tuska na urząd przewodniczącego Rady Europejskiej.

Efekt…? Żyd Donald Tusk został wybrany. Szkolona przed laty przez służby USA podwładna Żyda Jarosława Kaczyńskiego Beata Szydło po zadanej jej klęsce cieszyła się, jakby trafiła główną wygraną w lotto.

Kto wyszedł jako jedyny rzeczywiście „poobijany” z tej szopki…? Polska. Za przyczyną premier Beaty Szydło i jej coacha, mentora Żyda Jarosława Kaczyńskiego jesteśmy skonfliktowani już nie tylko z Niemcami i Rosją, ale także z wszystkimi państwami Unii Europejskiej.

Cały świat – a na pewno Europa – zastanawia się… Co się w tej Polsce dzieje? I myśli, że nam potrzebna jest pomoc.

A to tylko Żydzi popychając swoje sprawy kompromitują Polskę i Polaków. Kto wie, że Polska jest rezerwuarem żydostwa, które ulokowało się tam, gdzie próżniactwo ma ochronę3 – znaczy we władzach – i jątrzą przeciwko nam.

Jaki mając cel…? Ten sam, co od lat. Przekształcić nas w Judeopolonię. Andrzejowi Dudzie już się coraz częściej Polska z Polin myli:

 

Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem

w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi.

Andrzej Duda, Kielce, 4 lipca 2016 r.

Źle wychodzimy na przyjaźni okazanej przed wiekami imigracji żydowskiej.

Jan Matejko mówił:

 

Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków, nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

 

Ja już bym im nawet szlachetność odpuścił. Poznałem Żydów i wiem, że nie są do niej zdolni Jakkolwiek oczekują, żeby im ją okazywać. Niechby nam przynajmniej – jakże często ignoranci, tumany, pasożyty, zwyrodnialcy, pozbawieni ambicji i honoru tchórze – swoich barbarzyńskich obyczajów nie narzucali i przestali nas traktować według wytycznej:

 

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

Poinformuję Państwa, co – i za kogo schowany – wymyśli protegowany Żyda Jarosława Kaczyńskiego, filosemita-polonofob, małżonek Żydówki polonofobki antypolskiego wychowania Andrzej Duda, żeby niedopełnić obowiązku złożenia wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej prezesa Rady Ministrów Żyda Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, które spowodowało upadek stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz utratę pracy przez około 100 tys. Polaków.

Z całą pewnością coś wymyli. Zbyt oczywiste było naruszenie prawa przez durnego, aroganckiego Żyda Donalda Tuska, żeby którykolwiek z przedstawicieli władz Rzeczypospolitej Polskiej podjął działania na rzecz rozliczenia go z tego. Dla nas mają tylko przedstawienia, inscenizacje, które mają nas przekonywać, że oni – w istocie w doskonalej komitywie pasożytując na nas – żrą się między sobą.

 

Z poważaniem,

 

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 17 marca 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Andrzej Duda

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-952 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Wniosek, na podstawie:
    1. art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
    2. art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3, art. 23.1 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu

o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).

  1. Wniosek o udzielenie odpowiedzi na wniosek, jak w p. I bez zbędnej zwłoki, w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Zdaniem Żelichowskiego /Stanisław Żelichowski, poseł PSL – ZKE/ przetarg został przeprowadzony prawidłowo: został rozpisany konkurs,katarski inwestor zaproponował najlepszą ofertę, wpłacił wadium.”

Źródło: „Przetarg został przeprowadzony prawidłowo”,„Dziennik Gazeta Prawna”, 18 sierpnia 2009 r.

 

Po południu 16 maja w Kancelarii Premiera panowała nerwowa atmosfera. Od czterech dni trwała licytacja polskich stoczni. Uczestnicy składali oferty za pośrednictwem Internetu, pozostając dla siebie anonimowi,

ale rząd wiedział, kto bierze udział w przetargu.

Godzinę przed zamknięciem wciąż brakowało najbardziej wyczekiwanej oferty.

W końcu Donald Tusk kazał połączyć się z premierem Kataru szejkiem Hamadem Bin Dżasimem Al-Sanim.

Kilkanaście minut później w systemie pojawiła się oferta Stiching Particulier Fonds Greenrights, spółki z Antyli Holenderskich, która ostatecznie wygrała przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie.”

Źródło: Wawrzyniec Smoczyński, „Emirat na gazie”; „POLITYKA” nr 32, 8 sierpnia 2009r., s. 34

 

Uzasadnienie

 

Premier Donald Tusk naruszył ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).

Naruszenie przez premiera Donalda Tuska ustawy, jak wyżej skutkowało niepowodzeniem przetargu na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie i upadkiem stoczni. Pracę utraciło łącznie – pracownicy stoczni i firm powiązanych z nimi – około 100 tys. osób.

 

Pismem z dnia 10 maja 2012 r. skierowanym do ministra Skarbu Państwa Mikołaja Budzanowskiego złożyłem: „Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o doręczenie mi Procedury, według której Ministerstwo Skarbu Państwa prowadziło w 2009 r. zakończoną niepowodzeniem sprzedaż stoczni w Gdyni i w Szczecinie.

W odpowiedzi otrzymałem sporządzone w dniu 24 maja 2012 r. przez Dyrektora Biura Kontroli Ministerstwa Skarbu Państwa Irminę Jabłońską pismo o treści – Załącznik 1: „Ministerstwo Skarbu Państwa Biuro Kontroli Warszawa, dnia 24 maja 2012 r. Sprawa: BK-WG-051-46/12 Pismo: MSP/BK/1316/12

Zbigniew Kękuś W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 10 maja 2012 r., w którym zwraca się Pan z wnioskiem o udostępnienie procedury, według której Ministerstwo Skarbu Państwa prowadziło w 2009 r. sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie informuję co następuje:
Sprzedaż stoczni była i jest prowadzona zgodnie z ustawą z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. 2008 r. Nr 233, poz. 1569).

Kompensacja następuje w drodze postępowania wszczętego pod nadzorem ministra właściwego od spraw Skarbu Państwa przez Prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., realizowanego przez niezależnego zarządcę kompensacji (art. 2 uust. 1 w.w. ustawy). Przebieg postępowania kompensacyjnego jest monitorowany przez obserwatorów powołanych przez Ministra Skarbu Państwa w uzgodnieniu z Komisją Europejską (art. 10 w.w. ustawy).

Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu wydał postanowienia o wszczęciu postępowań kompensacyjnych w obu stoczniach. Wstępne zgromadzenie wierzycieli podjęło uchwały w sprawie ustanowienia zarządcy kompensacyjnego (art. 24 ust. 3 ustawy).

Wykonując postanowienie w.w. ustawy Zarządca Kompensacji przekazał do zatwierdzenia Prezesowi Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. plany sprzedaży. Prezes Zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., wydał postanowienia o zatwierdzeniu planów sprzedaży składników majątkowych obejmujące określenie trybu i oznaczenie terminów ich sprzedaży (art. 79 ustawy).

Sprzedaż składników majątku stoczni uregulowana jest w rozdziale 9 ustawy. Zgodnie z postanowieniami tego rozdziału zarządca kompensacji dokonuje sprzedaży składników majątku stoczni wyodrębnionych w planie sprzedaży, na rzecz kupującego wyłonionego w otwartym, przejrzystym, bezwarunkowym, niedyskryminacyjnym przeprowadzonym z zachowaniem warunków uczciwej konkurencji, przetargu nieograniczonym (art. 82 ustawy).

Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu wydaje decyzję o zakończeniu postępowania kompensacyjnego, jeżeli został wykonany zatwierdzony plan podziału (art. 130 ustawy). Prawomocna decyzja o zakończeniu postępowania kompensacyjnego wywołuje takie skutki jak wniosek dłużnika o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku (art. 138 ustawy).

Wraz z odpowiedzią przesyłam tekst opisywanej ustawy.

Jednocześnie informuję, iż szczegółowe informacje o przeprowadzonych postępowaniach kompensacyjnych publikowane są na stronie internetowej zarządcy kompensacyjnego – Bud-Bank Leasing sp. z o.o. http://www.bbl.com.pl/. Dyrektor Biura Kontroli Irmina Jabłońska”

Źródło: Ministerstwo Skarbu Państwa Biuro Kontroli Warszawa, Sprawa: BK-WG-051-46/12 Pismo: MSP/BK/1316/12, pismo z dnia 24 maja 2012 r. Dyrektora Biura Kontroli Irminy Jabłońskiej – Załącznik 1

 

Do odpowiedzi, jak wyżej Dyrektor Irmina Jabłońska załączyła kopię ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.) – Załącznik 2.

Przepisy ustawy z dnia 19.12.2008 r. stanowią między innymi – Załącznik 2:

  1. Artykuł 2.1: „Kompensacja następuje w drodze postępowania wszczętego pod nadzorem ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa przez Prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., realizowanego przez niezależnego zarządcę kompensacji, zwanego dalej „zarządcą kompensacji”.
  2. Artykuł 7: Organami właściwymi w sprawach kompensacji są: minister właściwy do spraw Skarbu Państwa oraz Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., zwany dalej „Prezesem Agencji”.
  3. Artykuł 64: „1. Zarządcą kompensacji może być osoba fizyczna posiadająca licencję syndyka lub osoby, o których mowa w art. 25 ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o licencji syndyka lub osoba, która prowadziła likwidację.
    2. Zarządcą kompensacji może być również spółka handlowa, która prowadziła likwidację, lub której wspólnicy ponoszący odpowiedzialność za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem albo przynajmniej jeden z członków zarządu reprezentujący spółkę posiada uprawnienia, o których mowa w ust. 1.”
  4. Artykuł 69.1: „Zarządca kompensacji składa radzie wierzycieli, obserwatorowi oraz ministrowi właściwemu do spraw Skarbu Państwa, nie rzadziej niż raz na miesiąc, sprawozdanie ze swoich czynności oraz sprawozdanie rachunkowe z uzasadnieniem.”
  5. Artykuł 82.1: „Zarządca kompensacji dokonuje sprzedaży składników majątku stoczni wyodrębnionych w planie sprzedaży, na rzecz kupującego wyłonionegow otwartym, przejrzystym, niedyskryminacyjnym, bezwarunkowym przetargu, przeprowadzonym z zachowaniem warunków uczciwej konkurencji, przetargu nieograniczonym. Do przetargu stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, z tym że:
    1) szczegółową procedurę przetargu oraz wysokość wadium określa Prezes Agencji w postanowieniu, o którym mowa w art. 79:
    2) o przetargu należy zawiadomić przez ogłoszenie o zasięgu ogólnokrajowym i w prasie o zasięgu lokalnym, co najmniej na dwa tygodnie, a jeżeli przetarg dotyczy składników majątkowych stanowiących nieruchomości – co najmniej na osiem tygodni przed jego terminem,
    3)
    przetarg prowadzi zarządca kompensacji,
    4)
    otwarcia ofert dokonuje zarządca kompensacji,

    5) wyboru oferty dokonuje zarządca kompensacji,
    6) postanowienie o zakończeniu procedury przetargowej wydaje Prezes Agencji, w terminie nie dłuższym niż tydzień od dnia wyboru ofert.”

W tym miejscu wskazać należy, że w wydaniu tygodnika „Polityka” z dnia 8 sierpnia 2009 r. zamieszczono artykuł Wawrzyńca Smoczyńskiego pt. „Emirat na gazie”. Autor podał w nim między innymi – Załącznik 3: „Po południu 16 maja w Kancelarii Premiera panowała nerwowa atmosfera. Od czterech dni trwała licytacja polskich stoczni. Uczestnicy składali oferty za pośrednictwem Internetu, pozostając dla siebie anonimowi, ale rząd wiedział, kto bierze udział w przetargu.

Godzinę przed zamknięciem wciąż brakowało najbardziej wyczekiwanej oferty.

W końcu Donald Tusk kazał połączyć się z premierem Kataru szejkiem Hamadem Bin Dżasimem Al-Sanim.

Kilkanaście minut później w systemie pojawiła się oferta Stiching Particulier Fonds Greenrights, spółki z Antyli Holenderskich, która ostatecznie wygrała przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie.”

Źródło: Wawrzyniec Smoczyński, „Emirat na gazie”; „POLITYKA” nr 32, 8 sierpnia 2009r., s. 34 – Załącznik 3

 

Wawrzyniec Smoczyński poświadczył naruszenie przez premiera Donalda Tuska przepisów ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, w tym przede wszystkim określonych w art. 82.1 ustawy.

Sprzedaż stoczni miał dokonać niezależny zarządca kompensacji w: „otwartym, przejrzystym, niedyskryminacyjnym, bezwarunkowym przetargu, przeprowadzonym z zachowaniem warunków uczciwej konkurencji, przetargu nieograniczonym.”

Premier Donald Tusk przeprowadzając na godzinę przed zakończeniem przetargu rozmowę telefoniczną – po której firma związana z rozmówcą złożyła ofertę, która zwyciężyła – premierem Kataru naruszył niemal wszystkie określone przez ustawodawcę warunki przetargu. Z winy premiera Donalda Tuska przetarg nie był:

a. przejrzysty,

b. niedyskryminacyjny,

c. przeprowadzony z zachowaniem uczciwej konkurencji.

Wręcz przeciwnie, został przeprowadzony w sposób niejasny, nieuczciwy, dyskryminował wszystkich pozostałych jego uczestników poza firmą preferowaną przez premiera.

 

Przetarg wygrała firma powiązana z rozmówcą premiera Donalda Tuska, premierem Kataru Hamadem Bin Dżasimem Al-Sanim. Wawrzyniec Smoczyński podał – Załącznik 3 Ktokolwiek złożył zlecenie, sprawa pozostała w rodzinie rządzącej. Gwarancje na zakup wystawił Qatar Islamic Bank, którego prezesem jest syn premiera Dżasim Al.-Sani, zarazem dyrektor katarskiego banku inwestycyjnego QInvest, który doradzał przy całym przedsięwzięciu. Komu doradzał? Sądząc po tym, że przy przetargu skorzystano ze spółki w raju podatkowym, nabywcą nie było państwo Katar, tylko osoba prywatna, działająca na polecenie premiera. – Fundusze państwowe nie mają w zwyczaju korzystać z optymalizacji podatkowej, kupują z otwartą przyłbicą – mówi Christoph Schalast, profesor Frankfurt School of Finance and Management, specjalista od praktyk inwestycyjnych bliskowschodnich rządów.”

Źródło: Wawrzyniec Smoczyński, „Emirat na gazie”; „POLITYKA” nr 32, 8 sierpnia 2009r., s. 34 – Załącznik 3

 

Przetarg zakończył się fiaskiem. Wybrany w opisanych wyżej okolicznościach zwycięzca przetargu dwukrotnie – 21 lipca 2009 r. i 17 sierpnia 2009 r. – nie uiścił opłaty.

 

Po fiasku rozmów z Stiching Particulier Fonds Greenrights,przetarg powtórzono, ale nie było zainteresowanych zakupem stoczni.

Trudno się dziwić, że nawet wcześniej zainteresowani zrezygnowali. Bez potrzeby angażowania wywiadowni gospodarczych, po wydaniu kilku złotych na zakup tygodnika „Polityka” z dnia 8 sierpnia 2009 r. dowiedzieli się, że premier Rzeczypospolitej Polskiej Donald Tusk osobiście wybrał zwycięzcę pierwszego przetargu. Dowiedzieli się, że premier Polski naruszył ustanowione przez Sejm warunki przetargu, w którym uczestniczyli, i na godzinę przed zakończeniem trwającego cztery dni przetargu, skontaktował się telefonicznie z osobą bardzo blisko związaną z firmą, która dopiero po tym kontakcie, tuż przed zakończeniem przetargu, jako ostatnia złożyła ofertę. I ostatecznie wygrała.

Premier Donald Tusk wykazał wszystkim, poza preferowaną przez niego firmą, uczestnikom przetargu, że lekceważy ich wysiłek oraz zasoby włożone w przygotowanie oferty.

Podkreślić należy, że sam Donald Tusk ukrył przed opinią publiczną jego osobistą ingerencję w przetarg prowadzony z mocy ustawy przez niezależnego zarządcę kompensacji. Przez kilka tygodni obwiniał przed mediami za niepowodzenie przetargu ministra Aleksandra Grada. Groził mu dymisją.

Na koniec, Donald Tusk przeprosił A. Grada za to, że … dał mu za trudne zadanie.

Było rzeczywiście trudne z winy samego D. Tuska, który osobiście wybrał zwycięzcę przetargu.

Gdyby nie informacja podana przez W. Smoczyńskiego nikt by się o naruszeniu przez D. Tuska ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. nie dowiedział. Dowodem słuszności mojego stanowiska wypowiedź przedstawiciela koalicjanta PO, Stanisława Żelichowskiego podana w dniu 18 sierpnia 2009 r. przez „Dziennik Gazetę Prawną”:

 

(…) przetarg został przeprowadzony prawidłowo: został rozpisany konkurs,

katarski inwestor zaproponował najlepszą ofertę,(…)”

Źródło: „Przetarg został przeprowadzony prawidłowo”,„Dziennik Gazeta Prawna”, 18 sierpnia 2009 r.

 

Ten inwestor – jak się potem okazało nie katarski – złożył ofertę w dyskryminujących wszystkich pozostałych uczestników przetargu okolicznościach stworzonych przez premiera Donalda Tuska i opisanych przez W. Smoczyńskiego.

 

xxx

 

Premier Donald Tusk naruszył ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego.

Nawet, gdyby był członkiem niezależnego zarządcy – raczej na pewno nie był takowym – nie posiadał uprawnień do kontaktowania się telefonicznego w sprawie przetargu z którymkolwiek z jego uczestników.

Jak podawały media, z powodu upadku stoczni w Gdyni i w Szczecinie pracę straciło około 100 tys. osób. Pracowników stoczni oraz firm połączonych z nimi łańcuchami kooperacyjnymi.

To łącznie setki tysięcy dramatów nie tylko tych, którzy utracili pracę, ale także członków ich rodzin

Upadł ostatecznie przemysł stoczniowy w Polsce.

Polska poniosła ogromne straty wizerunkowe.

Premier Polski zaprezentował się światu jako oszust, który z jemu tylko znanych powodów, w warunkach nieuczciwej konkurencji wyróżnił jednego z uczestników przetargu, nadzorowanego przez Komisję Europejską.

 

W związku z powyższym, tj. ponieważ Prezes Rady Ministrów Donald Tusk naruszył ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego, na podstawie:

  1. artykułu 1.1 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: (…) 2. Prezes Rady Ministrów.
  2. artykułu 2.4 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.
  3. artykułu 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: Odpowiedzialność konstytucyjna obejmuje czyny, którymi osoby wymienione w art. 1 ust. 1, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, chociażby nieumyślnie, naruszyły Konstytucję lub ustawę.”
  4. artykułu 6.2 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: Wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej osób, o których mowa w art. 1 ust. 1 pkt 2-7, może być złożony Marszałkowi Sejmu przez: 1) Prezydenta, (…).”

pismem z dnia 4 grudnia 2012 r. skierowanym do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego złożyłem – Załącznik 4: „Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).
  2. Wniosek o udzielenie odpowiedzi na wniosek, jak w p. 1 bez zbędnej zwłoki, w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 grudnia 2012 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława

Komorowskiego – Załącznik 4

 

W odpowiedzi otrzymałem sporządzone w dniu 10 grudnia 2012 r. przez głównego specjalistę w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdalenę Kycia pismo o treści – Załącznik 5: „Warszawa, 10 grudnia 2012 roku Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO – 060/3370/54/12/KM/GW Pan Zbigniew Kękuś

Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ Pana kolejnego listu z dnia 4 grudnia 2012 roku skierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, a przekazanego do Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej celem udzielenia odpowiedzi.

Odnosząc się do Pana postulatu wyjaśniamy, że zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli. Jednocześnie należy dodać, że uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów podejmuje Sejm większością 3/5 ustawowej liczby posłów (art. 156 Konstytucji). Z poważaniem, Magdalena Kycia Główny Specjalista”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn.

060/3370/54/12/KM/GW, pismo z dnia 10 grudnia 2012 roku głównego specjalisty Magdaleny Kyci – Załącznik 5

 

Główny specjalista w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Magdalena Kycia:

  1. poświadczyła, że prezydent B. Komorowski był właściwym adresatem wniosku o złożenie wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r.
  2. nie podważyła zasadności złożonego przeze mnie wniosku,
  3. wyjaśniła mi, że prezydent nie rozważa możliwości skorzystania z posiadanego przez niego uprawnienia na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.

 

Wyjaśnienie głównego specjalisty M. Kyci, że prezydent nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli możliwości skorzystania z posiadanego przez niego uprawnienia do skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrównie znajduje:

  1. prawnego /M. Kycia nie podała podstawy prawnej jej stanowiska/,
  2. racjonalnego /obywatel może posiadać wiedzę, której brak prezydentowi/

uzasadnienia.

 

Wskazać należy, że artykuł 144 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, na który powołała się M. Kycia w piśmie z dnia 10 grudnia 2012 r. stanowi:

  1. ust. 2. „Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem.”
  2. ust. 3 pkt 13: „Przepis ust. 2 nie dotyczy: (…) 13 wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów.”

 

Wskazać także należy, że artykuł 23 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu stanowi: Ściganie przed Trybunałem Stanu jest dopuszczalne w okresie 10 lat od popełnienia czynu, chyba że czyn stanowi przestępstwo, dla którego przewidziany jest dłuższy okres przedawnienia. Okoliczność, że sprawca nie sprawuje już urzędu lub nie piastuje funkcji, nie stoi na przeszkodzie do wszczęcia i prowadzenia postępowania.

 

W związku z powyższym wnoszę jak na wstępie.

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Ministerstwo Skarbu Państwa Biuro Kontroli Warszawa, Sprawa: BK-WG-051-46/12 Pismo: MSP/BK/1316/12, pismo z dnia 24 maja 2012 r. Dyrektora Biura Kontroli Irminy Jabłońskiej
  2. Ustawa z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. 2008 r. Nr 233, poz. 1569).
  3. Wawrzyniec Smoczyński, „Emirat na gazie”; „POLITYKA” nr 32, 8 sierpnia 2009r., s. 34
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 grudnia 2012 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego
  5. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/54/12/KM/GW, pismo z dnia 10 grudnia 2012 roku głównego specjalisty Magdaleny Kyci

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Załączniki: od 1 do 45 do ściągnięcia tutaj

  1. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Głównego Specjalisty Magdaleny Kycia
  2. Jędrzej Bielecki: „Państwo zwróci 20 procent”, Dziennik Polska Europa Świat, 23.12.2008r., s. 3
  3. Ministerstwo Skarbu Państwa, Departament Reprywatyzacji i Rekompensat, sygn. DRiR-GD-561-130/11(Drin/2237/11), pismo z dnia 6 lipca 2011 r. dyrektora Departamentu Andrzeja Relidzyńskiego
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego
  5. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 30 stycznia 2009 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska
  6. Krzysztof Baliński, „Skandal! Sejm dopuścił do antypolskiej ustawy”; „Warszawska Gazeta”, Nr 34 (427), 21 – 27 sierpnia 2015s, s. 1, 26 – 27
  7. Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, pismo dyrektora Biura Ministra Sławomira Żałobka z dnia 9 października 2014 r., sygn. BMI1/016/81/POI/2014/RD – 91993
  8. Ministerstwo Finansów Biuro Ministra, sygn. akt BMI1.0136.126.2015.POI, pismo z dnia 5 marca 2015 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra Katarzyny Dobrzyńskiej
  9. Minister Rozwoju i Finansów, sygn. akt BMI1.0124.45.2017, pismo z dnia 26 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Biura Ministra w Ministerstwie Finansów Agnieszki Niekłań-Wudarskiej
  10. Urząd do Spraw kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego, pismo z dnia 6 marca 2017 r., sygn. akt BD1-Ko752-0551-2-1/17, dyrektora Biura Dyrektora Generalnego Tomasza Lisa
  11. Śp. Claudiu Crulic
  12. Mateusz Weber, Joanna Dargiewicz, „Trzy osoby odpowiedzą za śmierć z głodu w areszcie”, „Dziennik Polska Europa Świat”, 9 kwietnia 2009r., s. 10
  13. Pismo Z. Kękusia z dnia 10 stycznia 2011 r. do prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska
  14. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 maja 2009 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Donalda Tuska
  15. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415-(06)/09/II, pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego z dnia 25 czerwca 2009 r.
  16. Pismo Wandy, Michała i Tomasza Kękuś do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 września 2009 r.
  17. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Do Spraw Uchodźców, Nr DSWRU-571-1514-(13)/09/MH, pismo naczelnika Wydziału Skarg, Wniosków i Petycji Michała Holeksy z dnia 24 września 2009 r.
  18. Biuro Poselskie Donalda Tuska w Gdańsku, pismo Dyrektora Biura Anny Olszewskiej do Z. Kękusia z dnia 13 marca 2012 roku
  19. Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, akt powołania z dnia 13 listopada 2009 r. Andrzeja Zolla na Przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości
  20. Minister Sprawiedliwości, sygn. akt DL-P 122-108/09, wniosek Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 listopada 2009 r.
  21. PLL LOT S.A., Polecenie Służbowe Prezesa Dariusza Nowaka z dnia 30 października 2008 r.
  22. Pismo Z. Kękusia z dnia 28 maja 2012 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel
  23. Pismo Z. Kękusia z dnia 31 lipca 2014 r. do kanclerz Niemiec Angeli Merkel
  24. Paul Anthony Taylor, Aleksandra Niedźwiecki, Matthias Rath, August Kowalczyk, „Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE”, 2011, Dr. Rath Heath Foundation
  25. BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2
  26. Pismo Z. Kękusia z dnia 17 marca 2017 r. do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy

 

 

 

 

1 Źródło: Marek Pyza, „Pozory prawdy” ; „Uważam Rze”, 10-16 IX 2012, numer 37(84) s. 15

 

2 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

3 Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę.” -Stanisław Staszic