„Sanhedryn”, czyli tzw. „biało-czerwona drużyna dobrej zmiany PiS”: J. Kaczyński, J. Gowin, Z. Ziobro, M. Wassermann i prezydent A. Duda

„Musimy dokonać zmian,
nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.”
Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

„Dzisiejsza Polska to kpina, ja to zmienię.”
Andrzej Duda, „AZ Tygodnik Polski”, 22 kwietnia 2015 r. s. 1

„Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”
Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3

„Zbigniew Ziobro: Koniec mafii prawników i urzędników.”
Źródło: „Fakt”, 2.02.2017, s. 2

„Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

„(…) Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.”
Ignacy Krasicki, „Przyjaciele”
Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.
Jako uzupełnienie do niego proszę potraktować zamieszczony na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.pl film pt. „Czy Zbigniew Ziobro i Adam Bodnar będą głodzić dr Zbigniewa Kękusia przez Święta Wielkanocne”.
W załączeniu do niniejszego e-mail’a przesyłam moje pismo z dnia 10 kwietnia 2017 r. do komendanta stołecznego Policji insp. Roberta Żebrowskiego zawierające – Załącznik 8: „Pan insp. Robert Żebrowski Komendant Stołeczny Policji ul. Nowolipie 2 00-150 Warszawa Dotyczy:
I. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 12 kwietnia 2017 r. protestu głodowego – nie będę jadł, będę pił wodę i soki – przed:
1. Prokuraturą Krajową w Warszawie, ul. Rakowiecka 26/30 lub – patrz: pkt 1.2
2. Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, al. Solidarności 77.
II. Wniosek o zapewnienie mi ochrony przez Policję w czasie prowadzonego przeze mnie protestu jak w pkt. I.”

Załącznikiem do w.w. pisma do insp. Roberta Żebrowskiego uczyniłem moje pismo z 7 kwietnia 2017 r. /Załącznik 8.4/ do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło, którym złożyłem: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Prezes Rady Ministrów: (…) koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów” – o skierowanie wniosku do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o sporządzenie i doręczeni mi, bez zbędnej zwłoki, odpowiedzi na:
I. pismo do niego z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj – Załącznik 30,
II. moje pisma do niego z dnia 25 października 2016 r., w tym na pismo – Załącznik 31 – zawierające wniosek o wniesienie kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13.”

W piśmie jak wyżej:
1. przedstawiłem premier B. Szydło, na czym polega różnica w traktowaniu przez Jarosława Kaczyńskiego jej i mnie oraz wyjaśniłem jaka jest tej różnicy przyczyna,
2. zaprezentowałem adresatce kilkoro pozostałych, poza nią, prominentnych członków tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” i prezydenta Andrzeja Dudę.

Różnica w traktowaniu przez J. Kaczyńskiego Beaty Szydło i mnie na tym polega, że o ile dla Beaty Szydło jest J. Kaczyński promotorem i dzięki niemu w 2005 roku została posłem na Sejm RP, a dziesięć lat później premierem, to w moim przypadku dołączył Jarosław Kaczyński do zaprezentowanej przeze mnie premier B. Szydło gromady – Małgorzata Wassermann, Jarosław Gowin, Andrzej Duda, Zbigniew Ziobro – której, razem z innymi funkcjonariuszami tzw. demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, celem jest umieścić mnie, z przyczyn podanych w piśmie z 07.04.2017 r. do premier B. Szydło, w szpitalu psychiatrycznym.
Przyczyną różnego B. Szydło i mnie traktowania przez J. Kaczyńskiego jest – uważam – to, że B. Szydło, dała się, jako funkcjonariuszka publiczna RP, przeszkolić służbom USA i była ich stypendystką, czym dowiodła, że może być pomocna Żydowi J. Kaczyńskiemu w wypełnianiu doktryny Lecha Kaczyńskiego, „(…) chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”. Ja natomiast jestem ofiarą patologii Żyda Andrzeja Zolla, którego interesu broni całe polskie /antypolskie/ żydostwo w tym J. Kaczyński.
W odniesieniu do administracji USA, której B. Szydło była stypendystką, Ben Klassen informuje w książce wydanej w 1973 roku:

„Dzisiaj na świecie, a szczególnie w Ameryce, widzimy Żydów kontrolujących najważniejsze urzędy. (…)
W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem.
Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu,
muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”.
(…) Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż,
takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego, czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości. Tacy ludzie łatwo stają się zdrajcami swojej rasy i pachołkami Żydów.
(…) W rzeczywistości, praktycznie nie ma żadnej ważniejszej działalności państwa,
która by nie była kontrolowana przez „naród wybrany”.
Źródło: Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973, s. 74-82

Siłą charakteru z cala pewnością nie popisała się Beata Szydło korzystając z oferty „łowców talentów” z Departamentu Stanu USA. Raczej… pragnieniem osiągnięcia korzyści.
Tożsame z opinią B. Klassena stanowisko prezentuje były członek Izby Reprezentantów Stanu Luizjana w USA David Duke w jego autorstwa książce pt. „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”, Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012.
Nawiasem mówiąc, w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie zapora blokuje stronę: http://davidduke.com/25732-2/ /Contact Dr. Duke Personally | David Duke.com/. Jako przyczynę Biblioteka podaje: „Niedozwolona kategoria – Hate/Discrimination” /nienawiść, dyskryminacja – ZKE/ a odblokowanie strony wymaga identyfikacji osoby, która chce się zapoznać z umieszczonymi na niej informacjami, w tym podania imienia i nazwiska. Ciekawe po co…

Wskazać należy, że promotor B. Szydło, Żyd Jarosław Kaczyński chroni interesów Żydów, a najlepszym tego dowodem, że na obronę jednej z najzagorzalszych obrończyń A. Zolla, Żydówki na urzędzie rzecznika praw obywatelskich Ireny Lipowicz, wymyślił „doktrynę Kaczyńskiego”. Gdy pismem z 14.06.2012 r. skierowałem do J. Kaczyńskiego: „Wniosek – na podstawie art. 7.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o złożenie przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wniosku o odwołanie Ireny Lipowicz z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich z powodu sprzeniewierzenia się złożonemu przez nią przed Sejmem ślubowaniu przez między innymi oszukanie Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość.” w uzasadnieniu prezentując dowody poświadczające, że po tym, gdy mnie oszukała RPO I. Lipowicz, oszukała także – w swoim i ferajny, której interesu broniła interesie – jego, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, J. Kaczyński doręczył mi pismo z 25.06.2012 r., w którym podał – Załącznik 8.4.10: „(…) zgodnie z utrwaloną doktryną, za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika, czy też brak bezstronności, polegający np. na angażowaniu się w trakcie pełnienia funkcji Rzecznika w działalność polityczną. Podstawę do oceny, czy Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, powinna w zasadzie stanowić suma działań (zaniechań) Rzecznika, a nie poszczególne przypadki.”
Pytałem J. Kaczyńskiego, kto tę doktrynbę wymyślił i gdzie została opublikowana. Milczy poseł- prezes.
Mam zatem prawo przypuszczać, że J. Kaczyński sam te brednie wymyślił na obronę I. Lipowicz. Dlatego „doktrynę”, którą on nazwał „utrwaloną” nazywam „doktryną Kaczyńskiego”.
Od czasu, gdy ją wymyślił poseł-prezes J. Kaczyński na tyle się utrwaliła, że jej wskazaniami w (nie)dopełnianiu obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich kieruje się obecny rzecznik Adam Bodnar.
Tępe, gnuśne, niedouczone, okrutne, pasożytujące na Polakach żydostwo zawsze niszczyło polską inteligencję patriotyczną i solidarność Żydów w okazywanej mi od lat patologii ani trochę mnie nie dziwi.

Co charakterystyczne, to że Jarosław Kaczyński dużo wcześniej niż ja wyznał się na Andrzeju Zollu, a że nie ukrywał się ze złą o nim opinią – że z A. Zolla m.in. tchórz – to jeszcze kilka lat później wyrzucała mu to Ewa Milewicz w „Gazecie Wyborczej”:

„Jak tylko jego partia /tj. Prawo i Sprawiedliwość J. Kaczyńskiego – ZKE/ doszła do władzy, nazwał b. Prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. A. Zolla „tchórzem” i „obrzydliwym oportunistą”.
Źródło: Ewa Milewicz, „Inteligenci PiS, czyli głową w mur”, Gazeta Wyborcza, 3 marca 2008r., s. 2

Co także charakterystyczne, to że w chwili próby, Żyd Jarosław Kaczyński stanął po stronie Żyda Andrzeja Zolla, a potem po stronie broniącej Żyda A. Zolla rzecznika praw obywatelskich Żydówki Ireny Lipowicz. Żydowska lojalność.
Co charakterystyczne dla Andrzeja Zolla, to że publicznie nazwany przez J. Kaczyńskiego tchórzem, jego nie postawił przed prokuratorem. Dlaczego? Bo – w te ocenie A. Zolla jesteśmy zgodni, ja i J. Kaczyński – bo z Andrzeja Zolla tchórz.

Ponieważ w załączonym do niniejszego e-mail’a piśmie z 07.04.2017 r. do protegowanej J. Kaczyńskiego, kiedyś stypendystki służb USA, premier Beaty Szydło prezentuję, w kim miał i wciąż ma obrońcę tuman mściwy, Żyd Andrzej Zoll, obecnie przedstawię bliżej tylko Andrzeja Dudę.
Dlatego na nim się skupię, że przed nami Święta Wielkiej Nocy i zapewne jak stało się regułą przed tymi Świętami oraz przed Świętami Bożego Narodzenia, „Fakt” użyczy A. Dudzie swoich łamów i ten będzie nam życzył, jak przed rokiem – razem z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą – z pierwszej strony – Załącznik I: „Składamy najserdeczniejsze życzenia wszystkim Czytelnikom Faktu. Niechaj Wielkanoc przyniesie Państwu radość, nadzieję i wiele bożych łask. Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą”.
Jeśli zapoznacie się Państwo, o co proszę, z moim pismem z 07.04.2017 r. do premier Beaty Szydło, dowiecie się, jak Andrzej Duda sam daje nadzieję, a potem jej pozbawia w obronie interesów łajdaków i dlaczego uważam go za najbardziej nadętego buca – „BUC”: «o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – spośród wszystkich funkcjonariuszy publicznych, z którymi miałem kontakt od 1997 roku.
Do nikogo, jak do Andrzeja Dudy nie pasuje słowo obłuda.
Jakkolwiek wśród polityków w Polsce aż roi się od zakochanych w sobie – jak mówił A. Kwaśniewski o Krzysztofie Bieleckim – z wzajemnością, narcyzów, to nawet na ich tle Andrzej Duda bardzo się wyróżnia. Miernota, tchórz na usługach łajdaków plecie o sobie bzdury:
„-Jestem niezłomny.”
Andrzej Duda o sobie, w: „Fakt”, 7 sierpnia 2015 r., s. 1

„Ja dotrzymuję słowa, bo mam swoje słowo za świętość.”
Andrzej Duda

Okazuje się, że Dudowie tak mają, że u nich to rodzinne. Skłonność do zachwytów nad samym sobą ma Andrzej Duda po rodzicach.
Kupiłem książkę pt.: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r. Polecam…Warto przeczytać.
Tym bardziej, że rodzice A. Dudy wydali ją dla nas, Polaków. Misję, którą wobec nas za jej pośrednictwem realizują tak prezentują – Załącznik 2:

„Skoro nasz syn został wybrany prezydentem, to znaczy, że jako rodzice mamy obowiązek o nim mówić.
Podobnie o naszej rodzinie, Po to, by ludzie wiedzieli, skąd wywodzi się Andrzej Duda, co jest dla niego istotne,
jaki system wartości wyznaje. Polacy mają do tego prawo.”
Janina i Jan Dudowie, w: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r. – Załącznik 2
To na okładce.
W środku… aż roi się od zachwytów Janiny Milewskiej-Dudy i Jana Dudy nad samymi i sobą i ich Andrzejkiem.
Dowiadujemy się, na przykład:

„Jan Duda: Tłumaczyłem Andrzejkowi, że musi być odważny. Że cnota w życiu to najlepszy biznes.
Jeśli człowiek pilnuje, żeby był porządny i uczciwy, to zawsze w życiu do czegoś dojdzie i będzie budził zaufanie.
(…) „Mówiłem mu: „Pamiętaj, bądź uczciwy w każdym calu.”.
J.w. str. 33-35

„Milena Kindziuk: „Zatem, porządkując dotychczasowy wywód, najważniejsza zasada w wychowywaniu dzieci –
to dla Państwa…
„Jan Duda: „Ukazanie dzieciom wartości. Nauka patriotyzmu. I odpowiedzialności, szacunku do ludzi i dystansu do siebie. Chciałem dzieci wychować na ludzi gotowych do podjęcia każdego odpowiedzialnego zadania, każdej misji. To jednak ma swoją cenę, bo częściowo pozbawia beztroskiego dzieciństwa. Mawiałem: „Musisz odpowiadać za siebie, mieć stróża w sobie. To jest prawdziwa wolność, bo wtedy nie musisz być pilnowany,
Twój stróż widzi wszystko, co robisz. (…)”
„Janina Milewska-Duda: „Staraliśmy się to przekazać naszym dzieciom.
Tak, żeby się nigdy nie wstydziły swojego postępowania.”
„Jan Duda: „Żeby nie bały się zadań społecznych ani pracy. Ani takiej pracy, która polega na kopaniu rowów łopatą, ani takiej, która wiąże się z pełnieniem ważnych funkcji społecznych czy zawodowych.
Warunkiem koniecznym jest uczciwość.”
„Janina Milewska-Duda: „Również uczciwość w małych rzeczach. Jeżeli ktoś będzie uczciwy w małych sprawach,
to będzie również i w wielkich.”
J.w., str. 74-75
Na nic w przypadku syna zdały się tłumaczenia ojca:

„Jan Duda: Tłumaczyłem Andrzejkowi, że musi być odważny. Że cnota w życiu to najlepszy biznes.
Jeśli człowiek pilnuje, żeby był porządny i uczciwy, to zawsze w życiu do czegoś dojdzie i będzie budził zaufanie.
(…) „Mówiłem mu: „Pamiętaj, bądź uczciwy w każdym calu.”.
J.w. str. 33-35
Nauka poszła na marne.
Nic Andrzej Duda nie pojął, z tego, czego do uczyli rodzice.

Zgadzając się z poglądem J. Milewskiej-Dudy: „Jeżeli ktoś będzie uczciwy w małych sprawach, to będzie również i w wielkich.”, wskazać należy, że nic dobrego przed Polską i Polakami pod rządami Andrzeja Dudy. On – karierowicz – jest nieuczciwy w małych sprawach.
Chociaż bo ja wiem… Może sprawa, którą ja mu zgłosiłem i w której ostatecznie przede mną uciekał tak, że obawiałem się, żeby sobie nogi połamie na stromych schodach prowadzących z jego biura poselskieg, nie była mała… I dlatego uciekał. By nie użyć bardziej dosadnego, wulgarnego, ale trafniej opisującego zachowanie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy zachowanie.
O tyle mnie zachowanie narcyza Andrzeja Dudy nie dziwi, że jego matka też się nam w wywiadzie, którego udzieliła Milenie Kindziuk prezentuje jako wzór wszystkich cnót, a przecież w chwili „próby” zachowała się amoralnie. A także złamała prawo. Tygodnik „Od A do Z 7 dni Tygodnik Polski” informował – Załącznik 3:

„Jak ktoś chce, mam tu listę poparcia dla mojego syna, można podpisać – niby nie jakiś szantaż czy nachalne prośby, ale jednak matka Andrzeja Dudy złamała prawo. (…) To niedopuszczalne, by agitować na terenie uczelni – uznały władze Akademii.”
Źródło: „Namawiała studentów do poparcia syna”; „Od A do Z 7 Dni Tygodnik Polski”, 22.IV.2015 r., s. 09 – Załącznik 3

Andrzej Duda w taki sposób bronił matki – Załącznik 3:

„Magdalena Rubaj: „Będzie pan bronił Polski jak swojej mamy, która chciała Pana wesprzeć i zbierała podpisy?”
Andrzej Duda: „Przeprosiłem tych studentów, którzy mogliby poczuć się urażeni. Mama zachowała się jak mama. Warto przypomnieć, że to nie były wyrazy poparcia – głosy – ale podpisy. Wielu ludzi podpisało listy poparcia wszystkim kandydatom.”
Źródło: „Andrzej Duda: Będę służył narodowi, a nie partii”, wywiad Magdaleny Rubaj z Andrzejem Dudą;
„Od A do Z 7 Dni Tygodnik Polski”, 22.IV.2015 r., s. 08-09 – Załącznik 3

Też wymyślił A. Duda… „mama zachowała się jak mama”. Niewiele matek, by się tak zachowało…
Matka A. Dudy oczywiście nie poniosła żadnych konsekwencji naruszenia prawa.

Dudowie, tj. rodzice Andrzeja Dudy i on sam postawili sobie za cel, że nam wmówią, że są prawi. Wszyscy.
Dlaczego? Bo mamy, Polacy, prawo poznać, co nam wmawiają:

„Po to, by ludzie wiedzieli, skąd wywodzi się Andrzej Duda,
co jest dla niego istotne, jaki system wartości wyznaje. Polacy mają do tego prawo.”
Janina i Jan Dudowie, w: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r. – Załącznik 2

O tyle są skuteczni w ich zbiorowej perswazji, że w wydaniu z dnia 27.03-2.04.2017 r. „Newsweek” zamieszczonej na pierwszej stronie zapowiedzi artykułu Renaty Grochal pt. „Rodzina prezydenta – wychowanie i klękanie” nadał tytuł – Załącznik 4: „Prawa rodzina”. Informuję:

„PRAWY” – «odznaczający się licznymi zaletami charakteru, wieloma cnotami; szlachetny, uczciwy, cnotliwy»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 754

Tymczasem Andrzej Duda swoim zachowaniem wypełnia znamiona definicji słowa lewy. Informuję:

„LEWY” – «fałszywy»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 410

Andrzej Duda jest nie tylko porażką wychowawczą swoich rodziców, ale także zaprzeczeniem osobliwej teorii jego ojca prof. Jana Dudy.
We wspomnianym wyżej artykule pt. „Rodzina prezydenta – wychowanie i klękanie” Renata Grochal podała – Załącznik 5:
„Prof. Duda popiera tradycyjny podział ról w rodzinie. – W małżeństwie mężczyzna pracuje, bo musi, bo on odpowiada za stronę materialną. Natomiast kobieta pracuje dlatego, żeby się lepiej czuć – mówił na spotkaniu z Mężczyznami św. Józefa. Nie zabrakło też wtedy seksistowskich uwag na temat różnic między mężczyznami
i kobietami.
– Chłopcy lubią się bawić rzeczami twardymi, które trzeba poskładać albo rozebrać, a dziewczynki lubią się bawić rzeczami miękkimi, które trzeba przytulić. I to jest tak oczywista różnica. Mężczyzna w ogóle został tak ewolucyjnie ukształtowany, żeby zajmował się rzeczami strategicznymi – mówił prof. Duda. Dodał, że mężczyźni dużo racjonalniej myślą i to nie jest dyskryminujące, tak po prostu jest.”
Źródło: Renata Grochal, „Rodzina prezydenta – wychowanie i klękanie”; „Newsweek” 14/2017 27.03-2.04.2017, s. 8 – 12 – Załącznik 5

Mam za sobą 10 lat pracy w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/. Potem przez kilkanaście lat pełniłem kierownicze i dyrektorskie funkcje w firmach Coca-Cola Poland Ltd., Nestle Polska Sp. z o.o., Ahold Polska Sp. z o.o., Bank Zachodni WBK S.A., Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. Najkrócej rzecz ujmując… nie potwierdzam, a syn prof. Jana Dudy Andrzej Duda jest co najmniej wyjątkiem obalającym „regułę” prof. Jana Dudy.
Gdyby posiadał średnio choćby rozwiniętą zdolność do racjonalnego i do strategicznego myślenia, to by… mi pomógł, gdy go o to prosiłem w 2013 roku. W sprawie, którą mu zgłosiłem jestem przecież skazany na zwycięstwo.
A Andrzej Duda „zrobił loda/laskę” – jak mawiał Radosław Sikorski podczas spotkań służbowych1 opisując skrajny serwilizm – Żydowi Andrzejowi Zollowi i ferajnie, która mnie razem z nim postanowiła uczynić przestępcą za słowa prawdy o nich.
Wcześniej razem ze mną, w obecności prawnika, którego zatrudniał w Biurze Poselskim, śmiał się z A. Zolla, że ten nie zna prawa, którego sam naucza od kilkunastu lat.
Przypomnę:

„Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.
(…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów”
Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2 – Załącznik 6

„ROBIENIE LASKI” – «Rodzaj aktywności dyplomatycznej. Uprawia ją minister Sikorski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, a także premier Orban w – nomen omen – stosunkach z Władimirem Putinem»
Źródło: „Słownik afery taśmowej”; „Fakt”, 28-29.06.2014, s. 6

W podsumowaniu roku prezydenckiej aktywności Andrzej Dudy „Fakt” opublikował artykuł Agnieszki Burzyńskiej pt. „Dobry człowiek, kiepski polityk” – Załącznik 7.
Taki, kiepski, pracownik, kierownik, dyrektor, wyleciałby z hukiem z każdej firmy zorientowanej na zysk. Nawet, gdyby najlepszym był człowiekiem.
Podsunięty nam przez Żyda Jarosława Kaczyńskiego przewodniczący „rady nadzorczej” „Firmy” Polska, Andrzej Duda będzie jednak trwał na swoim stanowisku, bo mu to kadencja gwarantuje.
W dodatku taki sam on dobry, jak prawy. To on się nam sam, razem z matką i ojcem na takiego kreuje.
Poza tym, że nadęty buc – „BUC”: «o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – to zły z Andrzeja Dudy człowiek. Wysługuje się łajdakom sędziom i prokuratorom oraz Żydowi ortodoksowi, byłemu rzecznikowi praw obywatelskich Andrzejowi Zollowi i jego małżonce notorycznej oszustce, adw. Wiesławie Zoll.
Prawnikiem jest doktor nauk prawnych Andrzej Duda takim samym, jak prawy z niego i dobry człowiek. Chyba, że jest do cna łajdakiem i „pomagając” mi, świadomie, a nie z powodu ignorancji skierował wadliwy prawnie wniosek do niewłaściwego adresata – patrz: Załączniki 8.4.16 i 8.4.17. Na tym kończąc udzielanie mi „pomocy”.
Ferajna wiedząc, że ma w nim – i innych, w tym w Jarosławie Kaczyńskim, Małgorzacie Wassermann, Jarosławie Gowinie, Zbigniewie Ziobrze, RPO Adamie Bodnarze – oparcie działa według reguły „róbta, co chceta”.

Ponieważ coraz powszechniejsze staje się, że ofiary braku fachowych i/lub moralnych kwalifikacji prokuratorów i sędziów:
1. są umieszczane w szpitalach psychiatrycznych lub
2. umierają – w tym w okolicznościach budzących ogromne wątpliwości, co do ich naturalności – tj. nie dożywają otrzymania zadośćuczynienia za poniesione przez nie straty i za wyrządzone im krzywdy,
pismem z dnia 10 kwietnia 2017 r. /Załącznik 8/ skierowanym do komendanta stołecznego Policji insp. Roberta Żebrowskiego złożyłem wniosek o zapewnienie mi ochrony przez Policję w czasie prowadzonego przeze mnie ewentualnie od dnia 12 kwietnia protestu głodowego przed kierowaną przez Zbigniewa Ziobrę Prokuraturą Krajową lub przed kierowanym przez Adama Bodnara Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:
1. „Wesołych Świąt od Pierwszej Pary”, „Fakt”, 26-28 marca 2016 r., s. 1
2. Janina i Jan Dudowie, w: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r.
3. „Namawiała studentów do poparcia syna”; „Od A do Z 7 Dni Tygodnik Polski”, 22.IV.2015 r., s. 09
„Andrzej Duda: Będę służył narodowi, a nie partii”, wywiad Magdaleny Rubaj z Andrzejem Dudą; „Od A do Z 7 Dni Tygodnik Polski”, 22.IV.2015 r., s. 08-09
4. „Prawa rodzina”; „Newsweek”, 14/2017 27.03-2.04.2017, s. 1
5. Renata Grochal, „Rodzina prezydenta – wychowanie i klękanie”; „Newsweek”, 14/2017 27.03-2.04.2017, s. 8 – 12
6. BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2
7. Agnieszka Burzyńska, „Dobry człowiek, kiepski polityk”; „Fakt”, 6-7.08.2016, s. 6, 7
8. Pismo Z. Kękusia z dnia 10 kwietnia 2017 r. do komendanta stołecznego Policji insp. Roberta Żebrowksiego
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Kraków, dnia 10 kwietnia 2017 r.
Zbigniew Kękuś

Pan
insp. Robert Żebrowski
Komendant Stołeczny Policji
ul. Nowolipie 2
00-150 Warszawa

Dotyczy:
I. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 12 kwietnia 2017 r. protestu głodowego – nie będę jadł, będę pił wodę i soki – przed:
1. Prokuraturą Krajową w Warszawie, ul. Rakowiecka 26/30 lub – patrz: pkt 1.2
2. Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, al. Solidarności 77.
II. Wniosek o zapewnienie mi ochrony przez Policję w czasie prowadzonego przeze mnie protestu jak w pkt. I.
III. Zawiadomienie, że:
1. skany dokumentów poświadczających fakty opisane w niniejszym piśmie są umieszczone na stronie www.kekusz.pl,
2. skan niniejszego pisma zostanie umieszczony na stronie www.kekusz.pl,
3. informacje o przyczynach mojego zamiaru prowadzenia protestu jak w pkt. I prezentuje zamieszczony na kanale red. Marka Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.pl film pt. „Czy Zbigniew Ziobro i Adam Bodnar będą głodzić dr Zbigniewa Kękusia przez Święta Wielkanocne”.

„Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”
Artykuł 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

„W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,
które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…)
Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”
Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,
LEX a Wolters Kluwer business, s. 803
Szanowny Panie,

Pismem z dnia 7 kwietnia 2017 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 4: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:
I. Wniosek – na podstawie art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Prezes Rady Ministrów: (…) koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów” – o skierowanie wniosku do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o sporządzenie i doręczeni mi, bez zbędnej zwłoki, odpowiedzi na:
1. pismo do niego z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj – Załącznik 30,
2. moje pisma do niego z dnia 25 października 2016 r., w tym na pismo – Załącznik 31 – zawierające wniosek o wniesienie kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13.
II. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 12 kwietnia 2017 r. protestu głodowego przed Prokuraturą Krajową, w oczekiwaniu na odpowiedzi ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry na pisma jak w pkt. I.
III. Dowody poświadczające, że elementem programu Prawa i Sprawiedliwości jest kreowanie ofiarom Żydów naruszających prawo wizerunku osób niepoczytalnych i umieszczanie ich w zakładach psychiatrycznych – na przykładzie:
1. Małgorzaty Wassermann
2. Jarosława Kaczyńskiego
3. Jarosława Gowina
4. Andrzeja Dudy
5. Zbigniewa Ziobry
IV. Prezentacja:
1. różnicy, oraz jej przyczyn, w traktowaniu przez J. Kaczyńskiego mnie i Pani, stypendystki rządu USA,
2. wykorzystywania wartości katolickich do robienia kariery politycznej – na przykładzie Andrzeja Dudy.
V. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”
Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 4

Załącznikiem 31 do pisma jak wyżej jest moje pismo z dnia 4 kwietnia 2017 r. do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara zawierające m.in. – Załącznik 4.31: „(…) II. Wniosek – na podstawie art. 521 § 1 k.p.k., art. 523 § 1 k.p.k. – o przygotowanie dla mnie na dzień 12 kwietnia 2017 r. przez:
1. ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę
2. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
kasacji na moją korzyść – wnoszę o sporządzenie kasacji przez każdego z Adresatów niniejszego pisma z osobna – od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., kończącego postępowanie przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 26.”

Wskazać należy, że po tym, gdy w Areszcie Śledczym w Krakowie, ul. Montelupich 7, zagłodzono na śmierć – skonał w dniu 18 stycznia 2008 r. po prowadzonym od dnia 10 września 2007 r. słusznym proteście głodowym – niewinnego zarzutów, na podstawie których umieszczono go w Areszcie, 33-letni obywatel Rumunii /Załącznik 1/ Claudiu Crulic, ówczesny przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Ryszard Kalisz mówił, że należy zrealizować wszystkie możliwe działania, żeby nigdy nie powtórzyło się zdarzenie jak w przypadku śp. C. Crulica.
W w.w. piśmie z dnia 7 kwietnia 2017 r. do premier Beaty Szydło prezentuję dowody poświadczające, że obecni członkowie tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”, Małgorzata Wassermann, Jarosław Kaczyński, Jarosława Gowin, Zbigniew Ziobro oraz obecny prezydent Andrzej Duda zachowywali się – Zbigniew Ziobro wciąż, od 10 lat, tak się zachowuje, a obecnie poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Małgorzata Wassermann pogniewała się na mnie i nie odpowiada na kierowane przeze mnie do niej pisma po tym, gdy w 2010 roku zarobiła na mnie kwotę ponad 1.300,00 zł, a następnie zdradziła mnie w ochronie interesu moich przeciwników procesowych – w sposób skutkujący moją w.w. decyzją o możliwym prowadzeniu od dnia 12 kwietnia 2017 r. słusznego protestu głodowego przed w.w. instytucjami.
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zamiast udzielić mi odpowiedzi na kierowane przeze mnie do niego wnioski, wynajął zewnętrznego radcę prawnego Elizę Grabowską-Szweicer /patrz: Pełnomocnictwo – Załącznik 2/, która skierowała w dniu 8 grudnia 20016 r. pismo do właściciela serwera, na którym umieszczona była strona www.kekusz.pl, żądając zablokowania niektórych materiałów na niej i podając w uzasadnieniu m.in. – Załącznik 3: „Na ww. stronie internetowej znajdują się także treści jawnie antysemickie, co stanowi naruszenia przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, jak również przepisów prawa karnego.”
Ponieważ coraz powszechniejsze staje się, że ofiary braku fachowych i/lub moralnych kwalifikacji prokuratorów i sędziów:
1. są umieszczane w szpitalach psychiatrycznych lub
2. umierają – w tym w okolicznościach budzących ogromne wątpliwości, co do ich naturalności – tj. nie dożywają otrzymania zadośćuczynienia za poniesione przez nie straty i za wyrządzone im krzywdy,
informuję oraz wnoszę jak na wstępie.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:
1. śp. Claudiu Crulic
2. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, sygn. akt BDG-WOP.012.37.2016, pełnomocnictwo z dnia 28 listopada 2016 r.
3. Pismo radcy prawnego Elizy Grabowskiej-Szweicer z dnia 8 grudnia 2016 r. do Fundacji Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości
4. Pismo Z. Kękusia z dnia 7 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Kraków, dnia 7 kwietnia 2017 r.
Zbigniew Kękuś

Pani
Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Dotyczy:
I. Wniosek – na podstawie art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Prezes Rady Ministrów: (…) koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów” – o skierowanie wniosku do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o sporządzenie i doręczeni mi, bez zbędnej zwłoki, odpowiedzi na:
1. pismo do niego z dnia 29 listopada 2016 r. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj – Załącznik 30,
2. moje pisma do niego z dnia 25 października 2016 r., w tym na pismo – Załącznik 31 – zawierające wniosek o wniesienie kasacji na moją korzyść od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13.
II. Zawiadomienie o możliwym prowadzeniu przeze mnie od dnia 12 kwietnia 2017 r. protestu głodowego przed Prokuraturą Krajową, w oczekiwaniu na odpowiedzi ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry na pisma jak w pkt. I.
III. Dowody poświadczające, że elementem programu Prawa i Sprawiedliwości jest kreowanie ofiarom Żydów naruszających prawo wizerunku osób niepoczytalnych i umieszczanie ich w zakładach psychiatrycznych – na przykładzie:
1. Małgorzaty Wassermann
2. Jarosława Kaczyńskiego
3. Jarosława Gowina
4. Andrzeja Dudy
5. Zbigniewa Ziobry
IV. Prezentacja:
1. różnicy, oraz jej przyczyn, w traktowaniu przez J. Kaczyńskiego mnie i Pani, stypendystki rządu USA,
2. wykorzystywania wartości katolickich do robienia kariery politycznej – na przykładzie Andrzeja Dudy
V. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

„Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa).
W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”,
w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 25
„- Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu,
bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, 23 listopada 2016 r., Izrael; Źródło: „Szydło w Jerozolimie: Będziemy walczyć z przejawami antysemityzmu” – http://www.gazetaprawna.pl/wideo/995254,szydlo-w-jerozolimie-antysemityzm.html

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

„O rozmowę poprosiliśmy Andrzeja Zolla.
Jednak profesor nie chciał się rozwodzić na ten temat:
-Ten człowiek /ja – ZKE/ zatruwa mi życie od lat.”
Źródło: Dorota Stec-Fus, „Bezwzględna Temida”; „Dziennik Polski – Magazyn Piątek”,
16 listopada 2012 r., s. C 01, C 06-C 07

Uzasadnienie

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 4 kwietnia 2017 r. do:
1. ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry
2. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
którym złożyłem – Załącznik 31: „Panowie:
1. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa
2. Zbigniew Ziobro Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, ul. Rakowiecka 26/30, 02-528 Warszawa
Sygn. akt:
1. Prokuratury Krajowej: PK IV Ksk 1046.2016 /uprzednio PG IV KSK 699/11/
2. Biura Rzecznika Praw Obywatelskich: II.511.1223.2014 /uprzednio: RPO-422333 – II/03/K.Ku/
3. Sądu Rejonowego w Dębicy II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/
Dotyczy:
I. Wniosek o:
1. przygotowanie przez ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę do dnia 12 kwietnia 2017 r. odpowiedzi na wniosek Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj z pisma z dnia 29 listopada 2016 r. /Załącznik 1/ o zweryfikowanie, czy prawomocne postanowienie Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 15 marca 2016 r., kończące postępowanie przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ jest zgodne z dyspozycją:
1. art. 366 § 1 k.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi przestępstw,
2. art. 40 § 1 pkt 7 k.p.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi przestępstw,
3. art. 212 § 4 k.k. w zw. z art. 60 § 1 k.p.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego mi w pkt. I.2,
4. art. 226 § 3 k.k. w odniesieniu do przestępstwa przypisanego mi w pkt. II.17 postanowienia,
2. wydanie mi – na podstawie art. 51.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.” – w dniu 12 kwietnia 2017 r. przez ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę kserokopii odpowiedzi jak w pkt. I.1 z pieczęcią Prokuratury Krajowej poświadczającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron.
II. Wniosek – na podstawie art. 521 § 1 k.p.k., art. 523 § 1 k.p.k. – o przygotowanie dla mnie na dzień 12 kwietnia 2017 r. przez:
1. ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę
2. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
kasacji na moją korzyść – wnoszę o sporządzenie kasacji przez każdego z Adresatów niniejszego pisma z osobna – od prawomocnego postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r., kończącego postępowanie przeciwko mnie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 26.
III. Wniosek o przedstawienie Sądowi Rejonowemu w Dębicy w kasacji jak w pkt. II zarzutów rażącego i mającego wpływ na treść postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13, naruszenia:
1. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi czynów,
2. prawa procesowego określonego w art. 40 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k. w odniesieniu do każdego z 18 przypisanych mi czynów,
3. prawa procesowego określonego w art. 212 § 4 k.k. w zw. z art. 60 § 1 k.p.k. w odniesieniu do czynu przypisanego mi w pkt. I.2 postanowienia,
4. prawa materialnego określonego w art. 226 § 3 k.k., w odniesieniu do czynu przypisanego mi w pkt. II.17 postanowienia.
IV. Wniosek o sporządzenie kasacji jak w pkt. II, w odniesieniu do:
1. wniosku jak w pkt. III.1, na podstawie:
1. pisma z dnia 15 marca 2007 r. prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry – Załącznik 28,
2. pisma z dnia 6 lipca 2007 r. Działu Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. do Sądu Rejonowego w Dębicy w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 30,
3. pisma z dnia 6 sierpnia 2007 r. Działu Bezpieczeństwa Wirtualnej Polski S.A. do Sądu Rejonowego w Dębicy w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 29,
4. pisma z dnia 1 października 2007 r. Działu Bezpieczeństwa Interii.PL S.A. do Sądu Rejonowego w Dębicy w sprawie do sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/ – Załącznik 31,
5. postanowienia Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 30 listopada 2006 r., sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ – Załącznik 27,
6. kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11, wniesionej na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ – Załącznik 32,
7. wyroku wznowieniowego Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11, wydanego na moją korzyść od wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/ – Załącznik 33,
8. postanowienia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 11 grudnia 2012 r., sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/ – Załącznik 35,
2. wniosku jak w pkt. III.2, na podstawie:
1. orzeczenia sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój z dnia 14 czerwca 2013 r., sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/ – Załącznik 36,
2. orzeczenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II Kz 246/13, uchylającego postanowienie sędzi Beaty Stój jak w pkt. III.9 – Załącznik 37.
3. wniosku jak w pkt. III.3, na podstawie ustalenia Rzecznika Praw Obywatelskich zamieszczonego w piśmie do mnie Rzecznika z dnia 7 stycznia 2010 r., sygn. akt RPO-422333-II/02/K.Ku – Załącznik 19,
4. wniosku jak w pkt. III.4, na podstawie wskazania doktryny prawnej, według którego Rzecznik Praw Obywatelskich będąc organem konstytucyjnym nie jest konstytucyjnym organem Rzeczypospolitej Polskiej – Załącznik 38,
V. Zawiadomienie, że Sąd Rejonowy w Dębicy:
1. oczywiście i rażąco naruszywszy prawo określone w art. 442 § 3 k.p.k. „Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.” nie wykonał przez cztery lata – do dnia wydania postanowienia z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 – dyspozycji Sądu Najwyższego zamieszczonej w wyroku wznowieniowym z dnia 26 stycznia 2012 r., wydanym na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. – patrz: str. 15-16 niniejszego pisma,
2. naruszywszy prawo określone w art. 442 § 3 k.p.k. podał w postanowieniu z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 – Załącznik 26: „Jakkolwiek Sąd Najwyższy polecił przesłuchać świadka Krzysztofa Łapaja, Sąd w niniejszym postępowaniu uznał, że jest to nadmiernie utrudnione i jednocześnie zbędne.”
VI. Wniosek o złożenie w kasacji jak w pkt. II wniosku o uniewinnienie mnie od każdego zarzutu przypisanego mi przez Sąd Rejonowy w Dębicy postanowieniem z dnia 15 marca 2016 r., sygn. akt II K 407/13 – Załącznik 26.
VII. Zawiadomienie, że po odbiór:
1. odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I i kasacji jak w pkt. II stawię się w Prokuraturze Krajowej w dniu 12 kwietnia 2017 r. /środa/ o godz. 10:00,
2. kasacji jak w pkt. II stawię się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich po odbiorze w Prokuraturze Krajowej odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I i kasacji jak w pkt. II.
VIII. Zawiadomienie, że w przypadku odmowy wydania mi:
1. w dniu 12 kwietnia 2017 r. przez ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę odpowiedzi jak w pkt. I i kasacji jak pkt. II
2. przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w dniu 12 kwietnia 2017 r. – lub później, jeśli zmuszony będę czekać przed Prokuraturą Krajową na dokumenty jak w pkt. VIII.2 – kasacji jak w pkt. II
rozpocznę 12 kwietnia 2017 r. prowadzony całodobowo przed:
1. Prokuraturą Krajową w Warszawie, ul. Rakowiecka 26/30 lub – patrz: pkt. VIII.2
2. Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie, Al. Solidarności 77,
protest głodowy – nie będę jadł, będę pił wodę i soki – który będę prowadził do dnia wydania mi w.w. dokumentów.
IX. Zawiadomienie, że rozpoczęty ewentualnie w dniu 12 kwietnia 2017 r. przed Prokuraturą Krajową lub przed Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich protest głodowy:
1. przerwę w dniu 24 kwietnia 2017 r. w godzinach południowych z powodu mającego się odbyć w dniu 25 kwietnia 2017 r. przed Sądem Okręgowym w Krakowie IV Wydział Karny-Odwoławczy posiedzeniem w przedmiocie rozpoznania mojej skargi na naruszenie przez prokuratora rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Dorotę Baranowską mojego prawa do rozpoznania sprawy przeciwko mnie do sygn. akt 2 Ds. 542/14 bez nieuzasadnionej zwłoki – Załącznik 40,
2. będę kontynuował od godzin południowych 26 kwietnia 2017 r.
X. Wniosek o uwzględnienie przez
1. ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry,
2. rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
w planach i działaniach wobec mnie, że w dniu 2 maja 2017 r. skończę 59 lat i ze względu na mój wiek nadto długie prowadzenie przeze mnie protestu głodowego nie będzie z korzyścią dla mojego zdrowia.
XI. Zawiadomienie, że Sąd Okręgowy w Rzeszowie poświadczył w postanowieniu z dnia 27 sierpnia 2014 r., sygn. akt II Kz 246/13 /Załącznik 37/, że po upływie karalności przestępstw możliwie jest prowadzenie postępowania zmierzającego do uniewinnienia osoby, której przypisano ich sprawstwo.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 kwietnia 2017 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i ministra
sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry – Załącznik 31

W ślad za pismem jak wyżej, skierowałem pismo z dnia 5 kwietnia 2017 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj, którym złożyłem – Załącznik 30: „Pani Agnieszka Ścigaj Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Długa 48/15 31-146 Kraków Dotyczy:
I. Wniosek o skierowanie, w formie interpelacji poselskiej, wniosków do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, jak w Pani piśmie do niego z dnia 29 listopada 2016 r. – /Załącznik 1/.
II. Wniosek o skierowanie interpelacji poselskiej jak w pkt. I do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry bez zbędnej zwłoki.”
III. Zawiadomienie, że po odpowiedź na niniejsze pismo stawię się w Pani Biurze Poselskim w Krakowie w dniu 10 kwietnia 2017 r.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2017 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj –
Załącznik 30

Pisma jak wyżej dotyczą sprawy karnej przeciwko mnie rozpoznawanej w okresie od dnia 14 listopada 2006 r. do dnia 15 marca 2016 r. przez Sąd Rejonowy w Dębicy do sygn. akt II K 451/06 /następnie II K 854/10, II K 407/13/.
Sąd rozpoznawał ją na podstawie aktu oskarżenia, który sporządziła w dniu 12 czerwca 2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosława Ridan na zakończenie prowadzonego od dnia 2 lipca 2004 r. – pod nadzorem prokuratorów funkcyjnych w.w. Prokuratury, Lidii Jaryczkowskiej, Piotra Kosmatego, Krystyny Kowalczyk, Edyty Kuśnierz – postępowania przygotowawczego. Prokurator R. Ridan oskarżyła mnie o to, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i – jak podała „założonej przez siebie strony pod domeną zkekus.w.interia.pl” – popełniłem osiemnaście przestępstw, tj.:
1. pkt. I, III-XVI aktu oskarżenia – znieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kuś-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /obecny prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/,
2. pkt II aktu oskarżenia – zniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
3. pkt XVII aktu oskarżenia – znieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla,
4. pkt XVIII aktu oskarżenia – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

Sąd Najwyższy przekazał sprawę przeciwko mnie do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy.
Po zebraniu dostarczonych Sądowi w Dębicy przez operatorów internetowych, Wirtualną Polskę S.A. i Interię.PL S.A., oraz prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca Krzysztofa Łapaja dowodów mojej niewinności – nie ja umieszczałem na portalu www.zgsopo.webpark.pl i na stronie pod domeną zkekus.w.interia.pl materiały, których umieszczanie mnie przypisała prokurator R. Ridan i nie w Krakowie je umieszczano lecz w Warszawie – w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok, którym przypisał mi wszystkie czyny, o których popełnienie oskarżyła mnie prokurator R. Ridan.
W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał na moją korzyść wyrok wznowieniowy, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie 16 z 18 przestępstw /pkt. I, III – XVII aktu oskarżenia/, które ten mi przypisał. Sąd Okręgowy zarzucił sędziemu T. Kuczmie, że wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. uczynił mnie przestępcą winnym popełnienia 16 przestępstw z art. 226 § 1 k.k. w zakresie, z którego ściganie było niedopuszczalne już od 14… miesięcy, tj. od dnia 19 października 2006 r., z mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 /Dz. U. z dnia 19 października 2006 r., poz. 1409/.
Po tym, gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie w wydanym na moją korzyść wyroku wznowieniowym z 15.09.2010 r. zarzucił sędziemu T. Kuczmie, rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k., wyznaczona na następcę sędziego T. Kuczmy w sprawie przeciwko mnie sędzia Beata Stój uznała, że ja mogę być niepoczytalny od stycznia 2003 roku i wydała w dniu 15 marca 2011 r. postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym.
W dniu 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny wniósł do Sądu Najwyższego kasację na moją korzyść w zakresie pozostałych dwóch przestępstw /pkt. II i XVIII aktu oskarżenia/, za które skazał mnie sędzia T. Kuczma wyrokiem z 18.12.2007 r. W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok – na moją korzyść – którym uznał kasację Prokuratora Generalnego za zasadną i uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy w zakresie tych przestępstw.
Prokurator Generalny i Sąd Najwyższy zarzucili sędziemu T. Kuczmie m.in., że ocenił dowody, które zgromadził z rażącym i mającym wpływ na treść wyroku naruszeniem prawa określonego w art. 7 k.p.k. – „Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.” – bo jakkolwiek operator internetowy Interia.PL S.A. zawiadomił go pismem z dnia 1 października 2007 r., które wpłynęło do Sądu Rejonowego w Dębicy w dniu 8 października 2007 r., że strona zkekus.w.interia.pl została założona w dniu 26 października 2004 r., to on w przypadku każdego z w.w. osiemnastu przestępstw, za które mnie skazał podał, że je za pośrednictwem strony zkekus.w.interia.pl popełniałem od… stycznia 2003 r.
Określenie tuman – „TUMAN”: «człowiek tępy, ciężko myślący; matoł, tępak»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 1051 – nie dość dokładnie opisuje sędziego Tomasza Kuczmę. Idiota – „IDIOTA” – «człowiek upośledzony umysłowo, niedorozwinięty, pozbawiony inteligencji»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 271 – będzie trafniejsze. .
Kompromitujące sędziego Tomasza Kuczmę zarzuty, które mu przedstawili Prokurator Generalny i Sąd Najwyższy utwierdziły jego koleżankę z pracy sędzię Beatę Stój, że to ja jestem niepoczytalny – od stycznia 2003 roku – i przez następne lata:
1. wydawała kolejne postanowienia o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym,
2. kierowała do mnie kolejne wezwania do stawiennictwa na badania,
3. wydawała Policji nakazy zatrzymania mnie na czas do 48 godzin i doprowadzenia pod przymusem na badania,
4. wydała w dniu 14 kwietnia 2015 r. postanowienie – uchylone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 30 czerwca 2015 r. – o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej w Szpitalu im. dr. J. Babińskiego w Krakowie.

Sędzia Beata Stój robiła ze mną przez pięć lat – od 15 marca 2011 r. do 15 marca 2016 r. – co chciała. Aż w dniu 15 marca 2016 roku wydała postanowienie, którym po raz kolejny przypisała mi czyny – zmieniając kwalifikacje prawne oraz opisy ogromnej większości – o które oskarżyła mnie prokurator R. Ridan i… umorzyła postępowanie przeciwko mnie z powodu ustania karalności czynów, za które byłem ścigany.
Podkreślić należy, że w uzasadnieniu do postanowienia z 15.03.2016 r. sędzia Beata Stój podała m.in.: „W tej sytuacji, w świetle treści art. 101 § 2 k.k. i art. 102 k.k., karalność przestępstw, o których mowa w punktach I.1 i I.11-14 ustała z dniem 12 lipca 2012 r., zaś czynów z punktów I.2-10, I.15 i I.16 z dniem 5 lipca 2013 r., natomiast na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k. i art. 102 k.k., karalność czynów z art. I.17 i I.18 ustała z dniem 5 lipca 2015 r.
Co oznacza, że do dnia 15 marca 2016 r. ścigała mnie sędzia Beata Stój za 18 przestępstw, z których:
1. karalność 5, z pkt. I, XI-XIV aktu oskarżenia, ustała z dniem 12 lipca 2012 r.,
2. karalność 11, z pkt. II – X, XV, XVI aktu oskarżenia, ustała z dniem 5 lipca 2013 r.
3. karalność 2, z pkt XVII, XVIII aktu oskarżenia, ustała z dniem 5 lipca 2015 r.

Z przyczyn, które podałem w w.w. piśmie z dnia 4.04.2017 r. do Pani podwładnego z Rady Ministrów Zbigniewa Ziobry oraz do RPO A. Bodnara złożyłem wniosek – w przypadku obydwóch w.w. adresatów nie pierwszy – o wniesienie przez nich kasacji na moją korzyść od postanowienia sędzi B. Stój z 15.03.2016 r.

Nie mogłaby sędzia Beata Stój robić ze mną – przy udziale prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk – co chciała, gdyby nie przyzwolenie na to mnóstwa funkcjonariuszy systemu prawnego i politycznego, którzy proszeni przeze mnie o udzielenie mi pomocy mieszczącej się w ramach posiadanych przez nich uprawnień mogli przerwać naruszanie przez nią prawa i pozbawianie mnie możności korzystania z moich praw. Gdyby chcieli. Nie chcieli…
Jak wspomniałem, natychmiast po tym, gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 15 września 2010 r.:
1. uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie 16 z 18 przestępstw, które ten mi przypisał,
2. zarzucił sędziemu T. Kuczmie, że w dniu 18 grudnia 2007 r. wydał wyrok niekonstytucyjny, bo sprzeczny z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., który wszedł w życie w dniu 19 października 2006 r.
następczyni sędziego Tomasza Kuczmy w w.w. sprawie przeciwko mnie, sędzi Beaty Stój uznała, że ja mogę być niepoczytalny od stycznia 2003 r. i zaczęła kierować mnie na badania psychiatryczne.
Kierowanie mnie na nie było bezzasadne.
Wskazać bowiem należy, że:
1. artykuł 203 § 1 k.p.k. stanowi2: „W razie zgłoszenia przez biegłych takiej konieczności, badanie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego może być połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo. Przepis art. 259 § 2 stosuje się odpowiednio, chyba że oskarżony wnosi o poddanie go obserwacji.”
2. artykuł 259 § 2 k.p.k. stanowi: „Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia.”
3. artykuł 443 k.p.k. stanowi: „W razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego albo na korzyść oskarżonego w warunkach określonych w art. 434 § 3 lub 4. Nie dotyczy to orzekania o środkach wymienionych w art. 93 i 94 Kodeksu karnego.”

Wskazać także należy, że w wyroku z dnia 10.07.2007 r., sygn. akt SK 50/06 Trybunał Konstytucyjny podał: „WYROK z dnia 10 lipca 2007 r. Sygn. akt SK 50/06 W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał Konstytucyjny w składzie: Marek Mazurkiewicz – przewodniczący Marian Grzybowski Adam Jamróz Marek Kotlinowski – sprawozdawca Teresa Liszcz, protokolant: Grażyna Szałygo, po rozpoznaniu, z udziałem skarżących oraz Sejmu, Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, na rozprawie w dniu 10 lipca 2007 r., połączonych skarg konstytucyjnych Zbigniewa Osewskiego oraz Hanny Różańskiej o zbadanie zgodności: art. 203 w związku z art. 202 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.) z art. 41 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 1, art. 30, art. 2 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji, orzeka:
(…) Umieszczenie oskarżonego na obserwacji w zakładzie leczniczym stanowi niewątpliwie formę rzeczywistego pozbawienia go wolności i stąd też na mocy art. 63 § 1 k.k. podlega zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności (zob. wyrok SA w Krakowie z 24 sierpnia 2000 r., sygn. akt II AKa 141/00, KZS nr 9/2000, poz. 33; postanowienie SN z 17 września 2002 r., sygn. akt II KK 227/02, Lex nr 55534).”
(…) Badanie psychiatryczne połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym stanowi bowiem nie tylko metodę badawczą w psychiatrii, ale również, o czym wyżej była mowa, swoistą formę pozbawienia oskarżonego wolności osobistej. Stąd też potrzeba jego stosowania powinna być weryfikowana przez sąd nie tylko pod kątem przydatności do stwierdzenia stanu poczytalności oskarżonego tempore criminis i tempore procedendi, ale również – a nawet przede wszystkim – pod kątem dopuszczalnych ograniczeń konstytucyjnie gwarantowanej wolności osobistej. Ochrona tej wolności ma bowiem większe znaczenie aniżeli ustalenie poczytalności oskarżonego, choćby to ostatnie pozwoliło nawet na wyłączenie jego odpowiedzialności karnej. Sąd powinien zatem kierować się nie tylko podstawową zasadą, którą związani są lekarze, tj. salus aegroti suprema lex („dobro chorego naczelnym prawem”), ale również zważać na fakt, że w postępowaniu karnym najwyższym dobrem oskarżonego, które może mu zostać odebrane, jest właśnie jego wolność osobista. Prawo do wolności osobistej jest bowiem jednym z najważniejszych praw człowieka, warunkującym niejednokrotnie możliwość korzystania przez niego z innych praw i wolności wyrażonych w przepisach konstytucyjnych czy ustawowych. Dlatego też prawodawca dokonał nie tylko jego konstytucjonalizacji, ale wprowadził również szczegółowe regulacje dotyczące jego ochrony.”

Ponieważ poprzednik sędzi Beaty Stój w sprawie przeciwko mnie sędzia Tomasz Kuczma wspomnianym wyżej wyrokiem z 18 grudnia 2007 r. skazał mnie na karę grzywny w kwocie 15.000,00 zł – „RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) XIX na podstawie art. 85 kk i art. 86 § 1 i 2 kk w miejsce orzeczonych jednostkowych kar grzywny orzeka wobec oskarżonego Zbigniewa Kękusia łączną karę grzywny w wymiarze 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100 (sto) jednostek.” – z mocy podanych wyżej przepisów prawa, po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie i przez Sąd Najwyższy w.w. wyroków wznowieniowych na moją korzyść od wyroku z 18.12.2007 r. było niedopuszczalne orzeknięcie wobec mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy, w tym przez sędzię Beatę Stój kary surowszej niż kara grzywny.
Prawnie niedopuszczalne było orzeknięcie przez sędzię B. Stój pozbawienia mnie wolności w jakiejkolwiek formie, w tym przez poddania mnie obserwacji psychiatrycznej.
Pomijając zatem, że:
1. gdy sędzia T. Kuczma rozpoznawał od 14 listopada 2006 r. w.w.sprawę przeciwko mnie nie kierował mnie na badania psychiatryczne i wydał w dniu 18.12.2007 r. skazujący mnie wyrok,
2. w.w. Sądy odwoławcze, tj. Sąd Okręgowy w Rzeszowie i Sąd Najwyższy wydały w.w. wyroki wznowienowe na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. nie z powodu domniemania mojej niepoczytalności w okresie popełniania przypisanych mi przestępstw, tj. od stycznia 2003 r. do września 2005 r., lecz z powodu rażącego i mającego wpływ na treść wyroku naruszenia przez sędziego T. Kuczmę prawa materialnego i prawa procesowego, w tym Sąd Najwyższy i Prokurator Generalny zarzucili sędziemu dokonanie oceny dowodów wbrew zasadom prawidłowego rozumowania,
to bezzasadne było kierowanie mnie na badania psychiatryczne.
Nawet bowiem, gdyby wyznaczani przez sędzię Beatę Stój biegli sądowi, lekarze psychiatrzy, uznali, że należy mnie poddać obserwacji psychiatrycznej – żeby ustalić, czy byłem poczytalny w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. – to sędzi Beacie Stój nie wolno było orzec o poddaniu mnie obserwacji, bo – jak wyjaśnił Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do w.w. wyroku z 10.07.2007 r. – „Umieszczenie oskarżonego na obserwacji w zakładzie leczniczym stanowi niewątpliwie formę rzeczywistego pozbawienia go wolności i stąd też na mocy art. 63 § 1 k.k. podlega zaliczeniu na poczet kary pozbawienia wolności (…).”
Należy mieć oczywiście na uwadze okoliczność opisaną w zdaniu 2 art. 203 § 1 k.p.k. „W razie zgłoszenia przez biegłych takiej konieczności, badanie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego może być połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo. Przepis art. 259 § 2 stosuje się odpowiednio, chyba że oskarżony wnosi o poddanie go obserwacji.” i art. 259 § 2 k.p.k. stanowi: „Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia.”
Sędzia Beata Stój powinna mnie była zatem zapytać podczas pierwszej rozprawy głównej którą prowadziła w dniu 15 marca 2011 r. – pierwsza rozprawa główna po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w dniu 15.09.2010 r. na moją korzyść wyroku wznowieniowego na moją korzyść od wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. – czy ja wnoszę o poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. A następnie – po otrzymaniu mojej odpowiedzi – kontynuować rozprawę.
Wielokrotnie, od marca 2011 r., informowałem sędzię Beatę Stój o podanych przeze mnie powyżej przepisach prawa oraz o bezzasadności – wobec tych przepisów – kierowania mnie przez nią na badania psychiatryczne, w tym wydawania Policji kolejnych nakazów zatrzymania mnie na czas do 48 godzin i przymusowego doprowadzenia na badania.
Sędzia B. Stój oczywiście i rażąco naruszała prawo. Do tego stopnia, że nawet wydała – w dniu 14 kwietnia 2015 r. – postanowienie o pozbawieniu mnie wolności przez poddanie mnie obserwacji psychiatrycznej. Zostało uchylone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z dnia 30 czerwca 2015 r.

Sędzia Beata Stój oczywiście i rażąco naruszała podane wyżej przepisy prawa karnego procesowego. Naruszała ja za wiedzą i akceptacją mojego obrońcy z wyboru, adw. Małgorzaty Wassermann oraz wielu funkcjonariuszy systemu prawnego i politycznego, których informowałem o traktowaniu mnie przez nią i prosiłem o udzielenie mi pomocy mieszczącej się w ramach ich uprawnień. Sposób, w jaki mnie traktowali uprawnia mnie do stwierdzenia, że elementem programu Prawa i Sprawiedliwości jest kreowanie ofiarom Żydów naruszających prawo wizerunku osób niepoczytalnych, a wspólnym celem sędzi Sądu Rejonowego w Dębicy Beaty Stój oraz byłych i obecnych członków i koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości:
1. Małgorzaty Wassermann
2. Jarosława Kaczyńskiego
3. Jarosława Gowina
4. Andrzeja Dudy
5. Zbigniewa Ziobry
jest żebym został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym.
Kolejność, w której przedstawiam wyżej wymienionych nie jest przypadkowa. W takiej udowadniali mi, jak bardzo im zależy, żeby sędzia Beata Stój osiągnęła jej wobec mnie cel.

Ad. 1 Małgorzata Wassermann

„Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015

„Adwokat jest zobowiązany do obrony interesów swego klienta w sposób odważny i honorowy”
Par. 43 Kodeksu Etyki Adwokackiej

Adw. M. Wassermann była moim, z mojego – niefortunnego dla mnie i szczęśliwego dla niej – wyboru, obrońcą w w.w. sprawie przeciwko mnie rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w Dębicy. Z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej zwróciłem się do niej w czerwcu 2010 r.
Wcześniej jej ojciec, poseł na Sejm RP Zbigniew Wassermann, skierował pismem z dnia 3 września 2009 r. interpelację poselską do ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Andrzeja Czumy w sprawie w.w. skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.2007 r. Zarzucił temu wyrokowi, że jest niekonstytucyjny, sprzeczny z w.w. wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06. Poseł Z. Wassermann miał rację – czego dowodem wydany potem, w dniu 15.09.2010 r. wyrok wznowieniowy Sądu Okręgowego w Rzeszowie, z powołaniem się na wyrok TK z 11.10.2006 r., sygn. akt P 3/06 – ale ponieważ prawniczy światek rządzi się swoimi „prawami”, to oddelegowany przez A. Czumę do rozpoznania interpelacji zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski odpowiedzią z dnia 9 października 2009 r. oszukał:
1. autora interpelacji, posła Z. Wassermanna,
2. adresata odpowiedzi, Marszała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
3. mnie, niesłusznie skazanego.

Więcej na ten temat w moim piśmie z dnia 5 kwietnia 2017 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj – Załącznik 30.

Jak mnie informował przez następnych kilka miesięcy dyrektor Biura Poselskiego Posła Z. Wassermanna, moja sprawa była w zainteresowaniu Posła i nosił się z zamiarem podjęcia kolejnych działań na rzecz wzruszenia skazującego mnie wyroku. Poseł Z. Wassermann zginął w katastrofie pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.
W czerwcu 2010 r. zwróciłem się z prośbą o udzielenie mi pomocy prawnej do córki Posła Z. Wassermanna, adw. Małgorzaty Wassermann.
Adw. M. Wassermann wyraziła zgodę na udzielenie mi pomocy skierowała pismo z dnia 30 czerwca 2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, którym złożyła: „Wniosek o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06
Na podstawie art. 540 § 2 w zw. z art. 542 § 1 i art. 544 § 1 kpk wnoszę o:
1) wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sadu Rejonowego w Dębicy z w sprawie Zbigniewa Kękusia, skazanego z art. 226 § 1 kk i in.,
2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.”

Za zmodyfikowaną na dwóch stronach – i uzupełnioną przez podaną jej przeze mnie informację o wyroku wznowieniowym Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. II Ko 45/2009 w sprawie Andrzeja Leppera, który został skazany w sprawie z zawiadomienia W. Cimoszewicza, jak ja z art. 226 § 1 k.k. – w.w. interpelację Posła Z. Wassermanna z 03.09.2009 r. pobrała ode mnie 1.500,00 /słownie: jeden tysiąc pięćset/ zł.
W uzasadnieniu do wniosku jak wyżej podała: „Wobec powyższych okoliczności oraz potrzeby określenia na nowo kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, a co za tym idzie również wymierzenia kary, niniejszy wniosek o wznowienie postępowania należy uznać za zasadny.”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo adw. Małgorzaty Wassermann z dnia 30 czerwca 2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie – Załącznik 1

Mój obrońca, adw. Małgorzata Wassermann uznała zatem, że ja znieważyłem w.w. osoby uznane przez prokurator R. Ridan i sędziego T. Kuczmę za pokrzywdzone – oraz uważające się za takowe – i pouczyła sąd, że… nawet po ewentualnym uchyleniu skazującego mnie wyroku, sąd ma:
1. określić na nowo zmienić kwalifikacje prawne przypisanych mi czynów,
2. ścigać mnie raz jeszcze i… wymierzyć mi karę.

Prawda, że osobliwe to, jak na mojego obrońcę stanowisko?
Potem adw. Małgorzata Wassermann:
1. nie stawiła się na rozprawę wznowieniową w dniu 15 września 2010 r. przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie,
2. nie zawiadomiła mnie o rozprawie jak w pkt. 1, pozbawiając mnie możności obrony moich praw i stwarzając Sądowi komfortowe warunki do procedowania pod moją nieobecność.

Podczas rozprawy w dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie w składzie, SSO Piotr Moskwa, SSO Andrzej Borek, SSR del. do SO Marcin Świerk wydał wyrok, którym uchylił skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie wskazanym przez adw. M. Wassermann – 15 zarzutów z art. 226 § 1 k.k. – oraz, korzystając z mojej, niezawiadomionego przez Sąd oraz przez adw. M. Wassermann, nieobecności, także w zakresie zarzutu z art. 226 § 3 k.k. – pkt. XVII aktu oskarżenia i wyroku z 18.12.2007 r.
Korzystając z mojej nieobecności w.w. sędziowie uchronili w ten sposób przed kompromitacją prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, który obciążył mnie dwukrotnie zeznaniami w sprawie, w której w jego – Rzecznika Praw Obywatelskich – przypadku ścigano mnie z art. 226 § 3 k.k. w sprzeczności ze wskazaniem doktryny prawnej, które sam A. Zoll – a także wielu innych ekspertów w dziedzinie prawa karnego – prezentuje jako słuszne od kilkunastu lat, w kolejnych edycjach wydawanego pod jego redakcją naukową Komentarza do kodeksu karnego.
Gdyby w.w. sędziowie sami, z własnej woli, nie uchylili podczas rozprawy w dniu 15.09.2010 r. wyroku sędziego T. Kuczmy w zakresie tego zarzutu, ja złożyłbym wniosek w tej sprawie i… legł by w gruzach wizerunek A. Zolla eksperta w dziedzinie prawa, w tym karnego.

Przez cały okres od naszego pierwszego spotkania w czerwcu 2009 r. informowałem adw. Małgorzatę Wassermann o licznych wadach prawnych aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r. i wydanego na jego podstawie wyroku sędziego T. Kuczmy. W październiku 2009 r. doręczyłem jej kserokopie dowodów poświadczających moją niewinność. Prosiłem o złożenie odpowiednich wniosków.
Nawiasem mówiąc, już w w.w. piśmie z dnia 30.06.2009 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy adw. M. Wassermann poświadczyła, że informowałem ją, że nie ja byłem sprawcą czynów, za które mnie ścigano. Podała – Załącznik 1: „Zbigniew Kękuś został oskarżony i skazany m.in. właśnie za znieważenie funkcjonariuszy publicznych, (…). Nawet przy przyjęciu, czemu skazany stanowczo przeczy, iż to on umieszczał na stronie internetowej obraźliwe teksty dotyczące funkcjonariuszy publicznych, oczywistym jest iż nie istniała zbieżność czasowa i miejscowa tego zachowania i wykonywaniem obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy. (…).”
Gdy jej w październiku 2010 r. doręczyłem kserokopie sporządzonych przez operatorów internetowych dowodów mojej niewinności i prosiłem ją – wielokrotnie – żeby złożyła wniosek do Sądu o uniewinnienie mnie od wszystkich czynów, o które oskarżyła mnie prokurator R. Ridan i za które skazał mnie sędzia T. Kuczma, adw. Małgorzata Wassermann niezmiennie informowała mnie, że zrobi to… później.
Tak samo w przypadku innych, zgłoszonych jej przeze mnie wad prawnych aktu oskarżenia i prokurator R. Ridan – patrz: pismo Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj z 29.11.2016 r. do ministra Z. Ziobry /Załącznik 31/ oraz moje pismo z 04.04.2017 r. do ministra Z. Ziobry i RPO A. Bodnara /Załącznik 30/.
Tak dotrwała adw. M. Wassermann do rozprawy głównej, którą następczyni sędziego T. Kuczmy w sprawie przeciwko mnie sędzia Beata Stój wyznaczyła na 15 marca 2011 r.
Adw. Małgorzata Wassermann nie stawiła się na tej rozprawie. Wyjaśniła mi, że jej terminy kolidują. Wysłała ze mną swojego aplikanta.
Podczas rozprawy w dniu 15.03.2011 r. ja przedstawiłem najważniejsze wady prawne aktu oskarżenia z 12.06.2006 r. a sędzia Beata Stój wydała postanowienie o… poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym – Załącznik 2: „Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój (…) postanawia zwrócić się do biegłych sądowych lek. med. Ewy Burzyńskiej-Rzucidło i lek. med. Krystyny Sosińskiej-Stępniewskiej oraz mgr Magdaleny Palkij o przebadanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia i wydanie na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia /styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r. – ZKE/ (pkt I, III-XVII) miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolnośc ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
2. Jaki jest aktualny stan zdrowia oskarżonego, czy może on brać udział w toczącym się postępowaniu i stawać przed Sądem?”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r. – Załącznik 2

Gdy o tym powiedziałem adw. Małgorzatę Wassermann ta poinformowała mnie, że ona… przygotuje mnie do badań.
A przecież Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie z powodu domniemania mojej niepoczytalności w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. wydał w.w. wyrok wznowieniowy z 15.09.2010 r. na moją korzyść, ale dlatego, że mnie sędzia T. Kuczma skazał wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. w sprzeczności z prawem, które obowiązywało już od 14 miesięcy, tj. od dnia 19 października 2006 r.
Wiedziała o tym adw. M. Wassermann, a jednak uciekła z postępowania.
A przecież nikt nie wiedział lepiej od niej, adwokata, że z podanych wyżej – patrz: str. 5 – przyczyn, tj. z powodu prawa określonego w art. 203 § 1 k.p.k. w zw. z art. 259 § 2 k.p.k. i art. 443 k.p.k. kierowanie mnie na badania psychiatryczne było bezzasadne.
Zamiast mnie bronić przed bezprawiem okazanym mi przez sędzię B. Stój adw. Małgorzata Wassermann sporządziła w dniu 6 kwietnia 2011 r. trzy pisma, dwa do mnie i jedno do sędzi Beaty Stój. W pismach do mnie podała:
1. „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Wypowiedzenie przez obrońcę pełnomocnictwa do obrony Oświadczam, iż z dniem dzisiejszym, tj. 6 kwietnia 2011 roku, wypowiadam udzielone mi przez Pana pełnomocnictwo do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10. Informuję ponadto, iż o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa został poinformowany Sąd Okręgowy w Rzeszowie oraz Sąd Rejonowy w Dębicy i do dnia otrzymania przez w/w Sądy przedmiotowego zawiadomienia, będę wykonywać obowiązki obrońcy. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”
Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 3
2. „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W załączeniu przesyłam wypowiedzenie udzielonego mi przez Pana pełnomocnictwa do obrony w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Dębicy pod sygn. akt II K 854/10.
Powodem wypowiedzenia pełnomocnictwa do obrony jest podejmowanie przez Pana działań nie uzgadnianych ze mną, bez mojej wiedzy. Przykładem takiego działania jest wystąpienie przez Pana do Sądu Okręgowego w Rzeszowie ze skargą na przewlekłość postępowania w sprawie II K 854/10. O zamiarze tym nie zostałam przez Pana poinformowana. Jednocześnie wraz z przedmiotową skargą złożył Pan wniosek o ustanowienie obrońcy z urzędu, co traktuję jako wyraz braku zaufania do sposobu prowadzenia przeze mnie sprawy.
W tej sytuacji występowanie nadal w Pańskiej sprawie w charakterze obrońcy uważam za niemożliwe. ADWOKAT Małgorzata Wassermann”
Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. – Załącznik 4

Też wymyśliła adw. Małgorzata Wassermann wymówkę…
Ja rzeczywiście złożyłem skargę na przewlekłość postępowania, ale to była przecież moja sprawa. Znaczy, przeciwko mnie.
Co do złożonego przeze mnie wniosku o ustanowienie obrońcy z urzędu, to złożyłem go po uzgodnieniu tego z aplikantem adw. M. Wassermann, gdy po w.w. rozprawie w dniu 15.03.2011 r. wracaliśmy z Dębicy. Mój wniosek o jego ustanowienie dotyczył skargi na przewlekłość postępowania. Nawiasem mówiąc, uznanej potem przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie za zasadną. Sąd orzekł z tego tytułu na moją rzecz kwotę 2.000,00 zł.
Mnie zarzuciwszy, że jej nie poinformowałem o złożonej przeze mnie skardze na przewlekłość postępowania adw. M. Wassermann sama, bez powiadomienia mnie skierowała pismo z 6 kwietnia 2011 r. do sędzi Beaty Stój. Podała w nim – Załącznik 5: „KANCELARIA ADWOKCKA ADWOKAT MAŁGORZATA WASSSERMANN 31-523 Kraków, ul. Kielecka 29b TEL. 664 06 30 90 Kraków dnia 6 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny ul. Słoneczna 3 39-200 Dębica
Oskarżony: Zbigniew Kękuś – zastępowany przez obrońcę – adw. Małgorzatę Wassermann, Kancelaria Adwokacka ul. Kielecka 29b; 31-523 Kraków
Sygn. akt: II K 854/10
Pismo obrońcy oskarżonego
Działając w imieniu oskarżonego, jako jego obrońca, w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja, podnoszę co następuje:
Wnoszę o zadanie świadkowi Krzysztofowi Łapaj, następujących pytań:
1. Kiedy i w jakich okolicznościach świadek poznał oskarżonego, jaki charakter miała ich znajomość, jak często się spotykali?
2. Czy oskarżony kiedykolwiek był osobiście w siedzibie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie? Jeżeli tak, to czy miał dostęp do komputerów znajdujących się w siedzibie Zarządu i czy z nich korzystał w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
3. Kto założył stronę internetową: www.zgsopo.webpark.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
4. Kto założył stronę pod domeną: zkekus.w.interia.pl i kto był jej administratorem w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 roku?
5. Czy umieszczanie tekstów na w/w stronach internetowych wymaga znajomości haseł dostępu i czy oskarżony znał te hasła?
6. Czy w związku z powyższym oskarżony miał możliwość usunięcia tych tekstów ze stron internetowych?
7. Czy świadek ma wiedzę, kto personalnie (jeżeli nie oskarżony) umieszczał na w/w stronach internetowych teksty, które w ocenie prokuratury pomawiały i znieważały wskazanych w akcie oskarżenia funkcjonariuszy publicznych?
8. W jaki sposób Zarząd Główny Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca w Warszawie wszedł w posiadanie przedmiotowych tekstów?
9. Czy świadek lub ktokolwiek inny informował oskarżonego o tym, że przesłane przez niego pisma będą publikowane na w/w stronach internetowych? Czy pytano oskarżonego o zgodę na publikacje jego pism?
ADWOKAT Małgorzata Wassermann”
Źródło: Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy – Załącznik 5

Jak to w moim imieniu, skoro mnie o sporządzeniu tego pisma nie poinformowała adw. M. Wassermann?
Kto płacił adw. Małgorzacie Wassermann, ja czy sędzia Beata Stój? Kto był jej mocodawcą, ja, czy sędzia Beata Stój? Kto jej pozwolił sporządzić i wysłać te pytania?
Ze mną ich nie uzgadniała.
Ba, nawet mnie nie poinformowała, że sędzia Beata Stój wezwała ją – Załącznik 5: „(…) w związku z wezwaniem Sądu doręczonym w dniu 30 marca 2011 roku, o przedłożenie pytań do świadka Krzysztofa Łapaja,” – do przedłożenia pytań do prezesa ZG SOPO K. Łapaja.
Pytania, które sporządziła Małgorzata Wassermann mnie, jej mocodawcy – gdy je sporządzała wiedziała już, że byłemu… – nie pomagały, a odpowiedzi na nie mogły doskonale pogrążyć rzeczywistych „sprawców” „przestępstw”, za które mnie ścigano.

Moje, jej mocodawcy, prośby, które kierowałem do niej przez kilka miesięcy adw. M. Wassermann zbywała informowaniem, że ona później złoży wnioski, o których złożenie ją prosiłem, a sędzia B. Stój wezwała ją pismem doręczonym jej w dniu 30 marca 2011 r. i M. Wassermann sporządziła odpowiedź kilka dni później, 6 kwietnia 2011 r.
Pytania, które sporządziła były wyłącznie z korzyścią dla sędzi Beaty Stój i wymienionej wyżej ferajny – sędziowie oraz A. i W. Zoll – megalomanów, którzy pogniewawszy się na mnie postanowili mnie uczynić przestępcą.
Dlaczego adw. M. Wassermann sporządziła w dniu 6 kwietnia 2011 r. i wysłała te pytania do sędzi Beaty Stój, skoro tego samego dnia, 6 kwietnia 2011 r., sporządziła w.w. pisma, którymi wypowiedziała mi Pani pełnomocnictwo?
Nie ciążył na niej ustawowy obowiązek uczynienia zadość żądaniu sędzi B. Stój.
Za pieniądze, które otrzymała ode mnie Małgorzata Wassermann usatysfakcjonowała sędzię Beatę Stój i moich przeciwników procesowych.
Wiedząc, że przed nią kilkadziesiąt lat pracy w zawodzie adwokata Małgorzata Wassermann zbudowała sobie – moim kosztem – bardzo dobre relacje z w.w. ferajną.
Zostawiła mnie mój obrońca adw. M. Wassermann na pastwę sędzi psychopatki Beaty Stój.
Nie chciała wygrać razem ze mną.
Mocno mnie rozbawiła Małgorzata Wassermann, gdy przymierzana w październiku 2015 r. do urzędu ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego w Pani rządzie tak o sobie opowiadała mediom:

„Przez wiele lat prowadzenia kancelarii dałam się poznać jako osoba racjonalna, uczciwa i sprawiedliwa.”
Małgorzata Wassermann, październik 2015
Rzygać się chce…
Mnie dała się poznać Małgorzata Wassermann jako cwaniara, która skorzystała z okazji, żeby na mnie zarobić i dzięki mnie – zdradzając mnie – zbudować sobie bardzo dobre relacje z członkami w.w. ferajny, sędziami i RPO Andrzejem Zollem, oraz życzliwymi im prokuratorami tumanami/łajdakami.
Okazuje się, że na dobre pogniewała się na mnie Małgorzata Wassermann. Skierowanym do niej, już jako funkcjonariuszki publicznej, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, złożonym osobiście w jej Biurze Poselskim w Krakowie pismem z dnia 12 kwietnia 2016 r. złożyłem – Załącznik 6: „Pani Małgorzata Wassermann Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Wilhelma Feldmana 4 lok. 3 31-130 Kraków Dotyczy:
I. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. (…)” – o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia:
1. w jakie dni i w jakich godzinach czynne jest Pani Biuro Poselskie, w Krakowie,
2. czy Pani pełni dyżury poselskie, jeśli tak wnoszę o podanie, w jakie dni i w jakich godzinach,
3. czy po złożeniu przez Panią w dniu 12 listopada 2015 r. przed Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej ślubowania według roty jak w art. 104.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, kontynuuje Pani lub kontynuowała praktykę adwokacką, jeśli tak, wnoszę o podanie:
1. w jaki sposób,
2. jakie uzyskała Pani z tego tytułu dochody w poszczególnych miesiącach okresu od dnia 12 listopada 2015 r. do dnia 31 marca 2016 r.
II. Wniosek o:
1. umieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego w Krakowie informacji o dniach i godzinach urzędowania Biura,
2. zapewnienie obecności pracowników Pani Biura Poselskiego we wskazanych na tablicy jak w pkt. II.1 dniach i godzinach urzędowania Biura.
III. Wniosek o:
1. sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia jak w pkt. I
2. zamieszczenie na tablicy informacyjnej Pani Biura Poselskiego informacji jak w pkt. II.1
bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty złożenia niniejszego pisma.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty
Wassermann – Załącznik 6

Za kilka dni minie pierwsza rocznica od dnia złożenia przeze mnie w.w. pisma i… brak odpowiedzi. Nadal też brak informacji o tym, czy poseł Małgorzata Wassermann pełni dyżury poselskie.

Ad. 2 Jarosław Kaczyński
„Musimy dokonać zmian,
nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.”
Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

Nie sposób nie zgodzić się z prezesem… tak być nie może. A jest. Prezes pilnuje, żeby tak było.
Ogromna była jesienią 2011 roku radość moich dzieci i mojej matki, gdy ich poinformowałem, że Jarosław Kaczyński, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i prezes PiS, osobiście odpowiedział na prośbę, którą do niego skierowałem. Chodzi o pismo J. Kaczyńskiego do mnie z dnia 27 października 2011 r. – Załącznik 7: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 27 października 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi n dotychczasową korespondencję, w tym pismo z dnia 29 sierpnia 2011 r., uprzejmie potwierdzam jej wpływ do centrali partii Prawo i Sprawiedliwość. Pragnę zauważyć, że opisywane przez Pana problemy, związane ze skargami na działanie wymiaru sprawiedliwości, były już przedmiotem wielu Pańskich indywidualnych wystąpień oraz podejmowanych starań o wzruszenie prawomocnego orzeczenia, m.in. na drodze kasacji. Z załączonych do ostatniej korespondencji dokumentów wynika także, że w przedmiotowej sprawie, czynności związanych z wniesieniem kasacji, zobowiązała się podjąć Prokuratura Generalna.
W związku z faktem, że swoją sprawę kierował Pan także do Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, że zgodnie z kompetencją, wystąpiłem do Rzecznika Praw Obywatelskich o informację o czynnościach podejmowanych w Pańskiej sprawie.
Z poważaniem, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo z dnia 27 października 2011 r. prezesa Prawo i
Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 7

Potem Jarosław Kaczyński sporządził i doręczył mi pismo z dnia 18 grudnia 2011 r. – Załącznik 8: „Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, dnia 18 grudnia 2011 r. BP-S-17/06 Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na korespondencję z dnia 6 grudnia 2011 r., uprzejmie informuję, iż zapoznałem się z jej treścią. Odnosząc się do zawartej w piśmie prośby o osobiste spotkanie, niestety, nie mogę wyznaczyć terminu takiej wizyty z uwagi na znaczną liczbę osób już oczekujących oraz liczne obowiązki wynikające z pełnienia funkcji parlamentarzysty oraz prezesa partii. Jednocześnie, pragnę poinformować, że działania, które mogę podejmować w Pańskiej sprawie jako poseł, nie mogą prowadzić do bezpośredniej ingerencji w przebieg postępowań sądowych, w których nie posiadam statusu strony. Kompetencje, które przepisy prawa przyznają wszystkim parlamentarzystom, pozwalają natomiast, na wystąpienie z interwencją poselską, np. do Rzecznika Praw Obywatelskich, który z kolei posiada ustawowe prawo, m.in., do przeglądania akt każdej sprawy, oraz do podjęcia sprawy i samodzielnego prowadzenia postępowania wyjaśniającego. Moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich, z dnia 27 października mieściło się więc w granicach moich uprawnień jako parlamentarzysty i nie kolidowało z postępowaniem karnym, które w wyniku wznowienia postępowania, prowadzi w Pańskiej sprawie Sąd Rejonowy w Dębicy.”
Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia
2011 r. – Załącznik 8

Gdyby mi wtedy, w grudniu 2011 roku Jarosław Kaczyński wyznaczył termin spotkania za – na przykład – 5 lat, bylibyśmy kilka tygodni po spotkaniu… Jarosław Kaczyński nie chciał się jednak ze mną spotkać, nie chciał zapoznać się dowodowymi w sprawie, którą przeciwko mnie rozpoznawała sędzia Beata Stój.
Wolał ze mną korespondować.
Wiedział, że go chwalę materiałami umieszczanymi w Internecie – pisma, filmy zamieszczane na blogu red. Marka Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.
Kolejne tygodnie mijały, Jarosław Kaczyński nic nie robił w mojej sprawie, ale ze mną korespondował.
Następne pismo do mnie sporządził w dniu 25 stycznia 2012 r. – Załącznik 9: „Prawo i Sprawiedliwość BP-S-174/06 Warszawa, dnia 25 stycznia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 19 stycznia 2012 r., w której zasygnalizował Pan swoje kolejne działania w związku z mającym zapaść orzeczeniem Sądu Najwyższego, na skutek kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego oraz roszczeniami finansowymi wobec Skarbu Państwa, uprzejmie informuję, iż Pańska sprawa pozostaje nadal w moim zainteresowaniu. Pragnę przypomnieć, że wyrazem tego było moje wystąpienie do Rzecznika Praw Obywatelskich w dniu 27 października 2011 r. Z uwagi na liczne wątki pojawiające się w Pańskiej sprawie oraz bardzo obszerną korespondencję, którą nadsyła Pan systematycznie do mojego biura, będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.
Jednocześnie, zwracam się do Pana z apelem, o niepodejmowanie żadnych kroków, które mogłyby narazić na uszczerbek Pańskie zdrowie lub życie, co wyraźnie zapowiedział Pan w ostatniej korespondencji. W związku z zasadą niezawisłości Sądów, wszelkie odwołania oraz skargi na działanie wymiaru sprawiedliwości, powinny być rozstrzygane na drodze prawnej.
Z poważaniem Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość.”
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Partii Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25
stycznia 2012 r. – Załącznik 9

Moja radość nie miała końca… Prezes Prawa i Sprawiedliwości zawiadomił mnie osobiście sporządzonym pismem: „uprzejmie informuję, iż Pańska sprawa pozostaje nadal w moim zainteresowaniu.”
To był już trzeci miesiąc zainteresowania posła-prezesa. I… żadnych konkretów.
Poseł-prezes wciąż się wahał… „będę miał na uwadze wszelkie sytuacje, w których moja interwencja jako parlamentarzysty będzie uzasadniona i dopuszczalna.”
Parlamentarzysta Jarosław Kaczyński nie chciał naruszyć prawa ewentualnie udzieloną mi pomocą.
Zorientowawszy się, że Jarosławowi Kaczyńskiemu zależy wyłącznie na rozpowszechnianych przeze mnie za pośrednictwem Internetu informacjach, jak to on mi „pomaga” korespondując ze mną, postanowiłem zadysponować: „sprawdzam”.
Ponieważ Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich doręczyło mi kserokopie dokumentów poświadczających, że Jarosława Kaczyńskiego oszukała – tak samo, jak wcześniej mnie – rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz, pismem z dnia 14 czerwca 2012 r. skierowanym do posła J. Kaczyńskiego złożyłem: „Szanowny Pan Jarosław Kaczyński Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:
1. Wniosek – na podstawie art. 7.2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich – o złożenie przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość wniosku o odwołanie Ireny Lipowicz z urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich z powodu sprzeniewierzenia się złożonemu przez nią przed Sejmem ślubowaniu przez między innymi oszukanie Adresata niniejszego pisma, Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesa Partii Prawo i Sprawiedliwość.
2. Zawiadomienie, że z powodu niedopełnienia w styczniu 2011 r. przez Irenę Lipowicz obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich ja prowadziłem w okresie od dnia 30 maja do 12 czerwca 2011 r. protest głodowy przed siedzibą Prokuratury Generalnej zakończony wniesieniem przez Prokuratora Generalnego kasacji na moją korzyść od prawomocnego, niesłusznego wyroku sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. skazującego mnie z art. 226 § 1 kk i inne /sygn. akt II K 451/06/.”

No i wyszło… żydostwo – znaczy rasowa lojalność – z Jarosława Kaczyńskiego.
W odpowiedzi na mój wniosek sporządził pismo do mnie z dnia 25 czerwca 2012 r., w którym powołał się na „doktrynę Kaczyńskiego” – Załącznik 10: „Prawo i Sprawiedliwość, Warszawa, dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06, Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na kolejną korespondencję z dnia 14 czerwca 2012 r., w której zwrócił się Pan z prośbą o wsparcie Pańskich działań skierowanych na odwołanie obecnie urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, iż w powyższej sprawie, zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, jeśli sprzeciwił się On złożonemu ślubowaniu, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy, co najmniej, 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Niezależnie od oceny działań Rzecznika Praw Obywatelskich w dotyczącej Pana sprawie, oraz od kwestii wymaganej przez ustawę większości do odwołania Rzecznika, musi Pan mieć na uwadze fakt, że zgodnie z utrwaloną doktryną, za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika, czy też brak bezstronności, polegający np. na angażowaniu się w trakcie pełnienia funkcji Rzecznika w działalność polityczną. Podstawę do oceny, czy Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu, powinna w zasadzie stanowić suma działań (zaniechań) Rzecznika, a nie poszczególne przypadki. Powyższe oznacza, iż brak jest podstaw, aby Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości złożył, w obecnym stanie, wniosek o odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem.
Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Źródło: Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
– Załącznik 10

Wskazać należy, że:
1. artykuł 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi: „Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków Rzecznik składa przed Sejmem następujące ślubowanie: „Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości. Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy prawnie chronionej.”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.
2. artykuł 7.2 w.w. ustawy z 15.07.1987 r. stanowi: „Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.”

A poseł, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński sporządził na obronę Żydówki notorycznej oszustki na urzędzie RPO Ireny Lipowicz „doktrynę Kaczyńskiego” – Załącznik 10: „zgodnie z utrwaloną doktryną, za „sprzeniewierzenie się złożonemu ślubowaniu” może być uznane: powtarzające się i przybierające postać utrwalonej praktyki podejmowanie działań mających na celu ograniczenie praw i wolności obywatelskich, uporczywa bezczynność Rzecznika, przejawiająca się w niepodejmowaniu działań na rzecz ochrony praw i wolności obywatelskich w sprawach, w których w sposób nie budzący wątpliwości pożądana byłaby aktywność Rzecznika,”
W dodatku informując mnie – Załącznik 10: „Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem. Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński”
Nie rozumiem…
Tak samo, jak w przypadku Małgorzaty Wassermann… rzygać się chce.

Nazwałem doktrynę, na którą powołał się J. Kaczyński w piśmie do mnie z 25.06.2012 r. „doktryną Kaczyńskiego, bo skierowanym do J. Kaczyńskiego pismem z 20 stycznia 2016 r. złożyłem – Załącznik 11: „Pan Jarosław Kaczyński Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:
I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia prezentującego źródło/źródła – autor(rzy), tytuł(y), wydawnictwo(a), rok(lata) wydania, strona(y) – prezentującego utrwalonej doktryny, na którą powołał się Pan w piśmie do mnie z dnia 25 czerwca 2012 r.
II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława
Kaczyńskiego – Załącznik 11

Do dnia sporządzenia niniejszego pisma bez odpowiedzi…
Nie sądzę, żeby wtedy, gdy J. Kaczyński sporządzał w.w. pismo z 25.06.2012 r. zacytowana wyżej doktryna była rzeczywiście „utrwalona”, jak mnie poinformował J. Kaczyński – Załącznik 10: „zgodnie z utrwaloną doktryną, (…).”
Teraz, po prawie pięciu latach od daty sporządzenia w.w. pisma już się utrwaliła. I kieruje się nią w jego działaniach rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, zwany żydoukraińcem:
„Żydoukrainiec na rzecznika RPO”
Źródło: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/1851-zydoukrainiec-na-rzecznika-rpo

Na doręczeniu mi wyjaśnienia o „utrwalonej doktrynie” oraz na wyrażeniu nadziei „Wyrażam nadzieję, że przyjmie Pan moje wyjaśnienia ze zrozumieniem. Z poważaniem PREZES PARTII Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Kaczyński” poseł-prezes zakończył trwającą 8 miesięcy wymianę korespondencji ze mną.
Albo stracił zainteresowanie sprawą, którą mu zgłosiłem, albo uznał, że jego interwencja jako parlamentarzysty będzie nieuzasadniona lub niedopuszczalna.
A przecież wiedział – prawnik z wykształcenia – w jakich okolicznościach sędzia Beata Stój kierowała mnie na badania psychiatryczne.
Wiedział, że miałem wtedy troje dzieci na utrzymaniu, że z powodu sprawy, którą mu zgłosiłem dwukrotnie wyrzucono mnie z pracy, że od lutego 2009 roku nie pracowałem, a przedłużanie rozpoznawania sprawy doskonale uniemożliwiało mi powrót na rynek pracy.
Czego się jednak spodziewać po pederaście. Przypomnę:
„Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-ka­to­lic­kiej,
to okłamuje swoich wyborców. Służby obcych państw wiedzą, że Jarosław Kaczyński jest homoseksuali­stą – powiedział Janusz Palikot w Radiu ZET” –
Źródło: http://www.sfora.pl/polska/Palikot-Obce-sluzby-wiedza-ze-Kaczynski-jest-gejem-a1166

Pisząc o niektórych Żydach z Nowego Jorku Rafał Ziemkiewicz posłużył się określeniem parch:

„Z całą świadomością, narażając się na niesłuszne oskarżenia o szerzenie nienawiści rasowej, oznajmię państwu: obaj panowie Singerowie (nie wiem, czy są spokrewnieni) i organizacja, o której mówimy, są emanacją wyjątkowo nikczemnego gatunku ludzkiego, który nazywam „nowojorskimi parchami”. Jeśli kogoś oburza, że to określenie nader obelżywe, potwierdzam: właśnie dlatego go używam.”
Źródło: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-najgorszy-z-gangow-nowego-jorku,nId,1879618
Przypomnę:
„PARCH” – «Obraźliwe określenie Żyda, dziś już archaiczne,
choć z nieznanych powodów pomijane we wszelkich słownikach»
Słownik Języka Polskiego

Być może Panią to oburzy, być może uzna Pani to określenie za nader obelżywe, ale… właśnie dlatego piszę, że Żyd pederasta Jarosław Kaczyński jest parchem, cwanym moralnym karłem.
Jakkolwiek pokrzykuje na ulicach, na które wyciąga Polaków nieświadomych, co sobą prezentuje:

„Musimy dokonać zmian,
nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje.”
Jarosław Kaczyński, podczas Marszu Wolności i Solidarności, 13 grudnia 2015 r.

to w rzeczywistości zaprowadza porządki, według których Żydów parchów prawo – konstytucyjne, ustawowe, polskie, międzynarodowe, znaczy… żadne – nie obowiązuje.
Jeśli chodzi o zmiany, które przed nami, gdy zdobędzie pełnię władzy, to niektóre z nich ujawnił w PiS’owskim projekcie Konstytucji. Jak ten:
„W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby,
która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia,
zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie.”
Artykuł 21.4 projektu Konstytucji Prawo i Sprawiedliwość;
Źródło: https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1

Chce parch wprowadzić dawno zakazaną w całym cywilizowanym świecie ze względu na powodowanie u pacjentów nieodwracalnych zmian/uszkodzeń w mózgu lobotomię.
Ja bym na miejscu pederasty J. Kaczyńskiego nie wywoływał wilka z lasu… Oto co podają na temat lobotomii: „Lobotomia przedczołowa, inaczej leukotomia, zwana popularnie lobotomią lub lobotomią czołową” – «zabieg neurochirurgiczny polegający na przecięciu włókien nerwowych łączących czołowe płaty mózgowe ze strukturami międzymózgowia. (…) Ponieważ lobotomia nie zawsze okazuje się skuteczna, do tego jest nieodwracalna i prawie zawsze powoduje niekorzystne zmiany w psychice oraz zachowaniu pacjenta, w wielu krajach – m.in. w Polsce, gdzie jest zabroniona – obecnie w ogóle się jej nie stosuje. (…) W Europie panowało przekonanie, iż lobotomią można rzekomo „wyleczyć” z homoseksualizmu.» – Źródło: Encyklopedia Wikipedia
Jeśli homoseksualista Jarosław Kaczyński wprowadzi lobotomię, a obecne trendy ulegną odwróceniu, to on sam może iść „pod nóż”.
Póki co zamysł jest zapewne taki, że Polacy udowadniający funkcjonariuszom tzw. demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej /art. 2 Konstytucji/ ich fachową i moralną niekompetencję, będą neutralizowani przez tych funkcjonariuszy przez lobotomię.
Zabiegi chirurgiczne będą czyniły Polaków sprzeciwiających się barbarzyńskim obyczajom funkcjonariuszy publicznych ich fanami, szczęśliwymi, zadowolonymi z władzy parchów ludźmi.
Jak doświadczam okrucieństwa funkcjonariuszy zmajoryzowanego przez Żydów parchów wymiaru sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej, nie wątpię, że nie mogą się doczekać Konstytucji Kaczyńskiego.
Przypomnieć zatem należy, że sam Jarosław Kaczyński uniknął badań psychiatrycznych w mocno kontrowersyjnych okolicznościach. W wydaniu z dnia 1 lipca 2011 r. „Gazeta Wyborcza” podała: „Sędzia, który zdecydował o wysłaniu Jarosława Kaczyński na badania psychiatryczne, został wyłączony ze sprawy. (…) . Jabłoński zdecydował o badaniu Kaczyńskiego przez dwóch biegłych psychiatrów. Obrońca Kaczyńskiego odwołał się, a sąd odwoławczy podtrzymał decyzję o badaniu. Wyznaczono je na 6 lipca. Teraz kiedy sędziego Jabłońskiego wyłączono ze sprawy, dostanie ją inny sędzia i zdecyduje, czy podtrzymać zarządzenie o badaniu Kaczyńskiego.”
Źródło: ES „Sędzia Kaczyńskiego odsunięty”; „Gazeta Wyborcza”, 1 lipca 2011 r., s. 7

Chodziło o sprawę karną prowadzoną przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Jak mnie pouczyła wspomniana wyżej sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój, niezależny i niezawisły sąd kieruje na badania psychiatryczne wyłącznie wtedy, gdy poweźmie uzasadnioną wątpliwość co do poczytalności osoby kierowanej na badania. Taką właśnie, uzasadnioną wątpliwość wobec J. Kaczyńskiego, powzięło czterech sędziów, tj. sędzia Maciej Jabłoński i trzech sędziów, którzy rozpoznawali zażalenie – zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji sąd drugiej instancji rozpoznaje w składzie 3-osobowym – obrońcy J. Kaczyńskiego.
I stał się cud… Wydarzenie z całą pewnością bez precedensu. Nie dość, że wyłączono sędziego – co jest nieosiągalne dla ofiar patologii sędziów, tj. „zwykłych ludzi” – to ten… piąty odstąpił od przeprowadzenia dowodu z badań psychiatrycznych J. Kaczyńskiego.
Musimy dokonać zmian, nie może być tak, że jednych Konstytucja obowiązuje, a innych nie obowiązuje…
Póki co, Żydów, generalnie, nie obowiązuje.
Co z tego, ze:
„Wszyscy są wobec prawa równi. (…).”
Artykuł 32.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

skoro sędziowie i prokuratorzy kierują się wytyczną:
„W czasie procesu sądowego wolno oszukiwać,
żeby Żyd zawsze wygrał.”
Talmud, Baba Kamma, 113b

Ad. 3 Jarosław Gowin

„Staram, się – jako pierwszy minister sprawiedliwości nieprawnik – doprowadzić do tego,
by wymiar sprawiedliwości nie służył interesom prawników, a dobru obywateli. Wiem, że to, co robię,
jest niepopularne wśród sędziów i prokuratorów, adwokatów, czy notariuszy, ale od tego jestem ministrem, żeby działać na rzecz ogółu. (…) Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem, czy innym wodzem plemion indiańskich. Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.”
Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz” ; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3

W uzasadnieniu dla mojego stanowiska, że wybrany przez Jarosława Kaczyńskiego przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku na koalicjanta Jarosław Gowin jest społecznym pasożytem – poza tym, że jest nawet jak na polityka rzadkim nieudacznikiem, a zarazem narcyzem – mógłbym napisać książkę.
Ponieważ jednak na tego człowieka szmatę – „SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993 – obrońcę interesu sędziów degeneratów, w tym m.in. sędzin Żydówek złodziejek z Sądu Okręgowego w Krakowie, Barbary Baran3 i Teresy Dyrgi, szkoda każdego słowa, zacytuję tylko, i skomentuję, jego wypowiedź, której udzielił w dniu 13 maja 2013 roku red. Dorocie Stec-Fus z „Dziennika Polskiego” w związku z protestem, który razem z tak samo jak ja wcześniej potraktowanymi przez niego osobami, prowadziliśmy przed jego Biurem Poselskim – Załącznik 12:

„Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni , pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwości prowadzili wczoraj zapowiedzianą wcześniej pikietę przed biurem poselskim Jarosława Gowina w Krakowie. Ale na posła się nie doczekali.
(…) Z częścią protestujących wczoraj osób Jarosław Gowin jeszcze jako minister sprawiedliwości spotkał się 29.X ub. roku. Prezentowali mu m.in. dowody na przypadki oczywistego i rażącego, ich zdaniem, naruszenia prawa przez krakowskich sędziów. Jednak pomoc nie nadeszła. Dlatego wczoraj pojawili się przed Biurem. Ale, jak nas poinformowano, poseł miał umówione wcześniej spotkania poza Krakowem. W telefonicznej rozmowie powiedział nam, że zgłoszone sprawy rozpatrywał już w tamtym roku. Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
Źródło: Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r ., s. A 06 – Załącznik 12

To był nasz drugi protest. Podczas pierwszego, prowadzonego w dniach 9 i 10 października 2012 r., dwie panie, jedna ponad 70-letnia, a druga ponad 60-letnia, spędziły przed Biurem Poselskim J. Gowina całą noc, w temperaturze bliskiej 0°, a poseł J. Gowin wyraził zgodę na spotkanie z nami – to wspomniane w w.w. artykule w dniu 29.10.2012 r. – dopiero po tym, gdy weszliśmy do jego Biura i poinformowaliśmy jego obsługę, że go nie opuścimy dopóty dopóki nie wyznaczy nam terminu spotkania, o które prosiliśmy posła od pierwszych dni sierpnia 2012 r.
Proszę przyjrzeć się zdjęciu, które towarzyszy artykułowi red. Doroty Stec-Fus. Zobaczy Pani na nim mnie w otoczeniu kilku pań. Przeciwko nam obsługa Biura Poselskiego posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wezwała sześciu potężnie zbudowanych pracowników firmy ochroniarskiej. Koszty pokrył Skarb Państwa.
Co do wypowiedzi, której poseł Jarosław Gowin udzielił red. Dorocie Stec-Fus… nie chciałaby Pani zapewne usłyszeć, co na temat Pani obecnie wicepremiera mówią osoby, dla których poseł-minister uczynił „wszystko, co było możliwe”, czyli… nic.
W sprawie, którą ja mu zgłaszałem kilkukrotnie też zupełnie nic nie zrobił.
O ile nazwany przeze mnie kłamcą – notorycznym – i ignorantem, obecnie znowu poseł, a także wicepremier w Pani rządzie Jarosław Gowin będzie Panią zapewne przekonywał, że go obrażam, bo on jest „Sitting Bull” z Krakowa, co staje po stronie słabszych, to jednak sam, swoją wypowiedzią dostarczył dowody poświadczające, że jest kłamcą i ignorantem.
Wiedząc, że jestem wśród protestujących w dniu 13 maja 2013 r. przed jego Biurem Poselskim, bo ja ten protest zorganizowałem i ja posła J. Gowina o zamiarze jego przeprowadzenia w dniu 13.05.2013 r. poinformowałem, powiedział red. Dorocie Stec-Fus – Załącznik 12: „W telefonicznej rozmowie powiedział nam, że zgłoszone sprawy rozpatrywał już w tamtym roku. Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.” A przecież:
1. Sprawa przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, w której prosiłem posła J. Gowina o interwencję, na dzień 13 maja 2013 r. nie była zakończona, była w rozpoznawaniu po raz drugi, po dwóch wyżej wymienionych wyrokach wznowieniowych, Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. i Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., od skazującego mnie wyroku sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r.
2. Wbrew stanowisku J. Gowina od prawomocnych wyroków można się odwoływać. Na kilka sposobów. Jarosław Gowin jest jednym z bardzo nielicznych dorosłych Polaków, którzy o tym nie wiedzą. Pomyśleć, że zacytowanej wyżej, ujawniającej jego niebywałą ignorancję wypowiedzi udzielił zaraz po tym, gdy w dniu 6 maja 2013 r. przestał być ministrem sprawiedliwości, który to urząd sprawował od dnia 18 listopada 2011 r.

Samozwańczy Sitting Bull z Krakowa jest z siebie niezmiennie od lat bardzo zadowolony i wydaje gazetę o sobie pt. „Super Lider”. Cztery strony, największego chyba z możliwych formatów, pełne kolorowych zdjęć Jarosława Gowina i informacji o nieprzerwanej fali jego sukcesów.
Jako dowód w załączeniu przesyłam zdjęcie pierwszej strony „Super Lidera” J. Gowina po sześciu miesiącach Państwa rządów. Uśmiechnięty, zadowolony z siebie Gowin – Załącznik 13.
A mnie – tak samo, jak w przypadku Małgorzaty Wassermann i Jarosława Kaczyńskiego – rzygać się chce.
W kwietniu 2012 r. Janusz Palikot mówił o Jarosławie Gowinie: „Gowin zachowuje się jak katolicka ciota.”
Dlaczego katolicka…?
Jakkolwiek sam o sobie mówi, że z niego Bull Sitting, to mnie się zaprezentował jako buc – „BUC”: «o człowieku zarozumiałym i aroganckim» ; Słownik Języka Polskiego – nadęty. Jakkolwiek wcale nie największy w gronie bohaterów niniejszego pisma…

Ad. 4 Andrzej Duda

„Ale dziś, patrząc na obecny świat, chciałoby się znów wołać „niech zstąpi duch twój i odnowi oblicze ziemi”,
ale nie tylko ziemi tej polskiej – całej ziemi. Tak bardzo dzisiaj ona potrzebuje wartości,
tak bardzo ona dzisiaj potrzebuje wiary, tak bardzo ona potrzebuje dzisiaj dobra,
czyli tego wszystkiego, co Wasza Świątobliwość ze sobą niesie”
Andrzej Duda, powitanie papieża Franciszka, 27 lipca 2016 r.

„Dzisiejsza Polska to kpina, ja to zmienię.”
Andrzej Duda, „AZ Tygodnik Polski”, 22 kwietnia 2015 r. s. 1

„Ja nie obiecałem tego co wam obiecałem
To nie moje słowa, to nie o tym była mowa
Widzę to co widzę, swojej gęby się nie brzydzę
Inni to się brzydzą, ale oni źle mnie widzą”
Illusion, „Solą w oku inny jest”

Jako największy, najbardziej nadęty buc – „BUC”: «o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – nie tylko w gronie bohaterów niniejszego pisma, ale wśród wszystkich funkcjonariuszy publicznych, z którymi miałem kontakt od 1997 roku prezentuje mi się Andrzej Duda. Obecny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Dobry człowiek, co chce całą ziemię naprawiać …

Po opisanym wyżej doświadczeniu z kłamcą ignorantem Jarosławem Gowinem – mam z tym Bullem Sittingiem za sobą dużo więcej, nie mniej przykrych doświadczeń, ale nie opisuję ich celem ograniczenia objętości niniejszego pisma – o pomoc zwróciłem się do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. Poinformowałem posła A. Dudę, że sędzia Beata Stój grozi mi od kilku miesięcy – w opisanych na stronie 5 okolicznościach – pozbawieniem mnie wolności przez umieszczenie mnie w areszcie. Wręczyłem mu dowody poświadczające stosowane wobec mnie groźby, tj.:
1. zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. o treści – Załącznik 14: „Dnia 25/03/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 18 kwietnia 2013 r. o godz. 09:00 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K
854/10/, zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 14
2. zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. o treści – Załącznik 15: „Dnia 20/05/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 14 czerwca 2013 r. o godz. 08:30 sala 113 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K
854/10/, zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r. – Załącznik 15

Po tym, gdy mu doręczyłem dowody w w.w. sprawie przeciwko Sądu Rejonowego w Dębicy powiedział poseł Andrzej Duda: „pomogę panu”. Zgodził się ze mną, że grożenie mi przez sędzię B. Stój pozbawieniem mnie wolności jest bezprawne.
Skierował pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o treści – Załącznik 16: „Kraków, dnia 10 czerwca 2013 r. BP.AD/35/m6/13 Szanowny Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet /adres – ZKE/ Szanowny Panie Prokuratorze Generalny W trakcie mojego dyżuru poselskiego, zwrócił się do mnie Pan Zbigniew Kękuś prosząc o pomoc w uzyskaniu sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy sądowej. Z przedstawionych przez niego dokumentów oraz udzielonych wyjaśnień wynika, że w jego sprawie toczy się przed Sądem Rejonowym w Dębicy, Wydział II Karny pod sygn. akt II K 854/10 postępowanie w którym Pan Kękuś jest oskarżony o popełnienie czynów zabronionych określonych w art. 226 § 1 k.k. i 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. Trzeba zaznaczyć, że w jego sprawie już raz od skazującego za powyżej określone czyny wyroku karnego z dnia 18 grudnia 2007 roku Prokurator Generalny w dniu 22 sierpnia 2011 roku składał kasację (sygn. PG IV KSK 699.11), która została uznana przez Sąd Najwyższy za w pełni zasadną. Tym samym postępowanie w tej sprawie zostało ponownie skierowane do sądu pierwszej instancji (wskazanego powyżej), jednakże proszący mnie o interwencję obywatel formułuje poważne obawy, czy sprawa ta obecnie prowadzona jest w sposób należyty zarówno ze strony sądu, jak i też podlegającej Panu Prokuratorowi prokuratury. Pan Zbigniew Kękuś przedstawił mi pismo z dnia 15 czerwca 2011 roku, sygn. PG IV KSK 669/11 w którym Pan Prokurator zobowiązał się, oprócz wniesienia w jego sprawie kasacji (co też zostało uczynione) do zwrócenia pisemnie uwagi do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie odnośnie stwierdzonych nieprawidłowości w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Jednocześnie wskazuje on, że w chwili obecnej, mimo poważnych wątpliwości co do zasadności aktu oskarżenia sporządzonego w jego sprawie, grozi mu aresztowanie za rzekome utrudnianie przewodu sądowego, co naraziłoby go na poważne straty moralne i ekonomiczne.
Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.
Proszę również o ujawnienie do mojej informacji treści pisma wskazującego na nieprawidłowości w zakresie prowadzonego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Z wyrazami głębokiego szacunku Andrzej Duda”
Źródło: Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła
Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r. – Załącznik 16

W odpowiedzi doręczono posłowi A. Dudzie pismo z dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Haliny Niemiec wyjaśniające posłowi A. Dudzie, że jest ignorantem – Załącznik 17: „Rzeczpospolita Polska Prokuratura Generalna Departament Postępowania Sądowego PG IV KSK 699/11 Warszawa, dnia 3 lipca 2013 r. Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Szanowny Panie Pośle,
Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze prokurator przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach jest niezależny, z zastrzeżeniem przepisów ust. 2 oraz art. 8a i 8b. Prokurator jest obowiązany wykonywać zarządzenia, wytyczne i polecenia przełożonego prokuratora, które nie mogą dotyczyć treści czynności procesowej. Art. 8a ust. 1 wskazanej ustawy o prokuraturze przewiduje, że prokurator bezpośrednio przełożony uprawniony jest do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora podległego.
Z powyższego zapisu ustawy wynika, że postulowane przez Pana Posła w piśmie z dnia 10 czerwca 2013 r. wydanie przez Prokuratora Generalnego polecenia prokuratorowi, który wniósł akt oskarżenia w tej sprawie do odstąpienia od oskarżenia, zgodnie z art. 14 § 2 k.p.k. nie znajduje umocowania ustawowego i mogłoby stanowić nieuprawnioną ingerencję w niezależność prokuratora. Nadmienić należy, że nawet gdyby prokurator odstąpił od oskarżenia, to nie wiąże ono sądu orzekającego, który może nadal procesować i wydać wyrok.
W polskim prawie procesowym nie istnieje instytucja cofnięcia aktu oskarżenia, odmiennie niż przy środku zaskarżenia, który można skutecznie cofnąć.
(…) Zastępca Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Halina Niemiec”
Źródło: Prokuratura Generalna, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PG IV KSK 699/11, pismo z
dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Haliny Niemiec do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy – Załącznik 17

Okazało się, że „pomoc” posła A. Dudy dla mnie polegała na złożeniu wadliwego prawnie wniosku do niewłaściwego adresata. Na tym się zaczęła i na tym się skończyła.

Sprawdziłem przepisy, na które powołała się prokurator Halina Niemiec i przekonany o posła Andrzeja Dudy dobrej woli pismem z dnia 17 lipca 2013 r. złożonym w jego Biurze Poselskim złożyłem – Załącznik 18: „Pan Andrzej Duda Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Bracka 15 31-005 Kraków Sygn. akt: Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód – 1 Ds. 39/06/S Sądu Rejonowego w Dębicy – II K 854/10 Dotyczy:
I. Prośba o wystąpienie z wnioskiem do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód o odstąpienie przez Prokuraturę od oskarżenia wniesionego przeciwko mnie przez prokurator Radosławę Ridan aktem oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. akt 1 Ds. 39/06/S/.
II. Zawiadomienie o stosowaniu wobec mnie – a ze mną wobec mojej rodziny, w tym pozostających na moim utrzymaniu dwojga dzieci /studiujący syn, sześcioletnia córka/ – przez sędzię Sądu Rejonowego w Dębicy Beatę Stój, przy udziale Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód, czynów właściwych opisowi ludobójstwa zamieszczonemu w Konwencji ONZ z dnia 9 grudnia 1948 r. w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa.”
(…) W związku z Pana urlopem od dnia 1 sierpnia 2013 r. bardzo proszę o skierowanie wniosku, jak w p. I. strona 1 do Prokuratora Rejonowego Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście – Wschód, przed jego rozpoczęciem.
Z poważaniem, Zbigniew Kękuś”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 17 lipca 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dudy –
Załącznik 18

A. Duda nie złożył wniosku jak wyżej przed udaniem się na urlop.
Następne spotkanie z posłem A. Dudą jego asystentka wyznaczyła mi na dzień 7 października 2013 r.
A. Duda spóźnił się na nie. Gdy go poprosiłem, żeby złożył wniosek jak w pkt. I pisma z dnia 17.07.2013 r. A.Duda powiedział „ja tego nie zrobię”. Następnie poinformował mnie, że jest spóźniony na uroczystą mszę świętą – o ile pamiętam organizowaną przez rzemieślników – i opuścił Biuro Poselskie. Biegiem… Nie wiem, czy przede mną uciekał, czy się na mszę spieszył. Może o mszę chodziło. Tam, w kościele, był przecież elektorat, media…
Później jeszcze kilkukrotnie kierowałem do posła A. Dudy pisma zawierające wnioski o:
1. złożenie wniosku jak w pkt. I pisma z dnia 17.07.2013 r.
2. złożenie interpelacji poselskiej lub zapytania poselskiego w sprawie rozpoznawanej przeciwko mnie przez sędzię Beatę Stój,
3. złożenie wniosku do Przewodniczącej Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o przesłuchanie mnie przez Komisję w związku ze sprawą rozpoznawaną przeciwko mnie przez sędzię Beatę Stój.
Poseł Andrzej Duda nie odpowiedział na żadne z tych pism.

W dniu 3 marca 2015 r., gdy był już posłem do Parlamentu Europejskiego, złożyłem w jego Biurze Poselskim pismo, w którym podałem – Załącznik 19: „Pan Andrzej Duda Poseł do Parlamentu Europejskiego Kandydat Partii Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie ul. Podwale 3/6 31-118 Kraków Sygnatura akt: BP.AD/35/m6/13 Dotyczy:
I. Wniosek o sporządzenie wyjaśnienia, z jakich przyczyn:
1. po oddaleniu przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta pismem z dnia Pana wniosku do niego z pisma z dnia 10 czerwca 2013 r., sygn. BP.AD/35/m6/13 /Załącznik 1/, o wycofanie aktu oskarżenia przeciwko mnie z dnia 12 czerwca 2006 r. /sygn. 1 Ds. 39/06/S/ prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan, nie skierował Pan – proszony o to przeze mnie pismem z dnia 17 lipca 2013 r. /Załącznik 3/ oraz osobiście – wniosku do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie,
2. nie udzielił Pan odpowiedzi na moje pismo z dnia 17 lipca 2013 r. – Załącznik 3.
II. Prośba o skierowanie do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk wniosków o:
1. odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie wniesionego przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., sygn. 1 Ds. 39/06/S, z podaniem uzasadnienia, jak na str. 7, 8 niniejszego pisma,
2. sporządzenie – w przypadku odmowy przez prokurator K. Kowalczyk odstąpienie od oskarżenia, jak w pkt. II. 1 – i doręczenie Panu i mnie, wyjaśnienia prezentującego przyczynę/przyczyny odmowy.
III. Wniosek – w przypadku odmowy przez Adresata niniejszego pisma złożenia wniosków do prokuratora Rejonowego Krystyny Kowalczyk, jak w pkt. I i II – o sporządzenie wyjaśnienia prezentującego przyczynę/przyczyny odmowy.
IV. Zawiadomienie, że po sporządzoną na piśmie odpowiedź na niniejsze pismo stawię się osobiście w Biurze Poselskim Adresata niniejszego pisma w czwartek 2 kwietnia 2015 r.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 3 marca 2015 r. do posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy –
Załącznik 19

Na to pismo A. Duda także nie odpowiedział.
O udzielenie mi przez – już prezydenta elekta Andrzeja Dudę – pomocy apelowała „Warszawska Gazeta” zamieszczonym w wydaniu z dnia 5-11 czerwca 2015 r. artykułem red. Krystyny Górzyńskiej pt. „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy” – Załącznik 20: „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”.
Źródło: Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta
Andrzeja Dudy”, „Warszawska Gazeta”, 5-11 czerwca 2015 r. – Załącznik 20

Doręczyłem A. Dudzie – kilkukrotnie – kopię tego artykułu, nieustająco prosząc go o udzielenie mi pomocy.
Gdy A. Duda nie odpowiadał na moje pisma, a wiadomo było, że jest kandydatem Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w dniu 6 maja 2015 r. skierowałem pismo do małżonki A. Dudy, wtedy nauczycielki w II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie – Załącznik 21: „Pani Agata Kornhauser-Duda II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie ul. Sobieskiego 9 31-136 Kraków Dotyczy:
I. Prośba o przekonanie małżonka Adresatki niniejszego pisma, kandydata Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, obecnie Posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy o uczynienie zadość mojemu wnioskowi z pisma do niego z dnia 17 lipca 2013 r. – oraz przedstawionemu osobiście – o skierowanie wniosku do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie wniesionego w dniu 12 czerwca 2006 r. przez Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Piotra Kosmatego.
II. Prośba o zwrócenie się z prośbą do Andrzeja Dudy o wyjaśnienie Adresatce niniejszego pisma oraz o sporządzenie i doręczenie wyjaśnienia mnie, dlaczego po skierowaniu do niewłaściwego adresata wadliwego prawnie wniosku z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego o wycofanie aktu oskarżenia przeciwko mnie prokuratora Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Śródmieścia Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., odmówił mi potem – proszony o to przeze mnie – skierowania zgodnego z prawem wniosku do prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od w.w. aktu oskarżenia.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy – Załącznik 21

Myślałem… kobieta, wrażliwa, porozmawia z małżonkiem. Może się uda i Andrzej Duda dotrzyma złożonej mi w czerwcu 2013 r. obietnicy: „pomogę panu”.
Nie udało się… Jedynym następstwem mojego pisma do A. Kornhauser-Dudy było, że ona zaraz potem zaangażowała się w kampanię prezydencką małżonka i pokrzykiwała na wiecach:
„Nigdy mnie nie zawiódł”
Źródło: „Agata Duda o mężu”; „Fakt”, 13 maja 2015, s. 12

Rozentuzjazmowani PiS’owczycy porykiwali – jak pokazywały telewizje – na wiecach ze szczęścia: „Andrzej Duda, to się uda”.
Udało się Andrzejowi Dudzie. I jego promotorowi prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Ciekaw jestem, czy Agata Kornhauser-Duda rozmawiała z małżonkiem o mojej i moich dzieci sytuacji spowodowanej prowadzoną przeciwko mnie sprawą karną.
Być może nie. Przypomnę, że jest córką Żyda polonofoba, zwanego także polakożercą Juliana Kornhausera, który takiej dla niej pisywał wierszyki:
„A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,
żeby pana swego, Seweryna Kahane,
zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!
Boże że go pożałuj i wszech synów Dawidowych
iże tako marnie zeszli od nierównia swojego!
Chciałci i jego bracia miła królowi służyć
swą chorągiew mieć, ale żołnierze dali go zabić.
Żołnierze, milicjanci, kieleccy rodzice
świętości nie mieli, bezbronne dzieci zatłukli!
Zabiwszy, ulicami powlekli, bić Żydów krzyczeli,
Polacy, kielczanie jako psy kłamacze.
Okrutność śmierci poznali, szkarady posłuchali,
krwią splamili przyjacioły, na bruk ich wyrzucili.
Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku
drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach
dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew.”
Julian Kornhauser: „Wiersze dla Agatki”

Był tam – w Kielcach – wtedy Julian Kornhauser, widział?
Urodzony w 1946 r. pisał wiersz „dla Agatki” – o pogromie kieleckim 4 lipca 1946 r. – na podstawie opowiadań.
Niewykluczone, że takich się nasłuchawszy od ojca wierszyków jako Agatka, ma Agata Kornahuser-Duda w… głębokiej pogardziedzieci nie-Żydów, tak samo jak jej małżonek Andrzej Duda, a pokazywanie jej przez telewizję Jacka Kurskiego – a także przez inne media – w otoczeniu dzieci to taka sama manipulacja, jak z ponoć także zatroskaną o los polskich dzieci Żydówką Anną Komorowską, gdy była tzw. pierwszą damą.
Też mam dzieci, też pisywałem dla nich wiersze, ale – na miły Bóg! – nie takie. O ptaszkach, zwierzątkach, „popierdółkach”.
Nie wiem, czy chłopcy z orzełkami na czapkach dobijali żydowskie dziewczynki rurkami na odlew.
Wiem, że Żyd Andrzej Zoll, kierując się zasadami:
„Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”
Talmud, Keritot 6b

„Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami
Talmud, Yebamoth 98a

gdy był Rzecznikiem Praw Obywatelskich, razem z takim samym bydłem – „BYDLĘ” «przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – w sędziowskich togach naruszał przez kilka lat konstytucyjne i ustawowe prawa mojego syna, wiem, że go pozbawiał możności korzystania z konstytucyjnych i ustawowych praw dziecka do ochrony zdrowia, że go narażał na kalectwo. A następnie ten okrutny poniemiecki Żyd wykorzystał urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w celach prywatnych, obciążył mnie zeznaniami i uczynił przestępcą. W sprzeczności z prawem, którego sam od kilkunastu lat naucza. Tuman mściwy.
Wiem, że Andrzej Duda, tak samo jak m.in. Małgorzata Wassermann, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin jest obrońcą Andrzeja Zolla i reszty w.w. ferajny. Wysługuje się Żydom, w tym Żydom łajdakom.
Rozumiem, że ma żonę Żydówkę i teścia Żyda zwanego polakożercą, rozumiem, że, karierowicz, zawdzięcza karierę polityczną Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i że do tego stopnia zależy mu na dobrych relacjach z Żydami, że nawet był na spotkaniu Knesetu w Krakowie w styczniu 2014 r. – Załącznik 22. Ale tak samo, jak Pani mówi o sobie, że została Pani wynajęta:
„Ja jestem wynajęta do bronienia polskiego państwa i polskich obywateli.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, konferencja prasowa, TVP Info, 10 marca 2017 r., godz. 14:35

najął się i Andrzej Duda do służby publicznej i powinien służyć Polakom, a nie wysługiwać się Żydom, w tym degeneratom, chroniąc takowych przed poniesieniem konsekwencji za ich nikczemne nas, nie-Żydów, traktowanie, za naruszanie naszych praw i pozbawianie nas możności korzystania z nich.
Ojciec Andrzeja Dudy marzył o synu odważnym, uczciwym i porządnym:

„Jan Duda: Tłumaczyłem Andrzejkowi, że musi być odważny. Że cnota w życiu to najlepszy biznes.
Jeśli człowiek pilnuje, żeby był porządny i uczciwy, to zawsze w życiu do czegoś dojdzie i będzie budził zaufanie.
(…) „Mówiłem mu: „Pamiętaj, bądź uczciwy w każdym calu.”.
Źródło: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r., str. 33
A wychował „potworka”. Tchórzliwą miernotę, który co innego mówi, a co innego robi.

Tak samo, jak jego rodzice są katolikami-ekshibicjonistami – takimi prezentują się w „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk” – Andrzej Duda pasjami lubi nam się prezentować jako katolik w wersji ultra, tj. ultrakatolik.
Podczas kampanii prezydenckiej dopomagał mu w kreowaniu się na takowego ówczesny metropolita krakowski, według licznych źródeł internetowych mason – pytany przeze mnie kilkukrotnie, czy to jego dotyczy wydany przez Loggia Eliseo Vatican I P2 certyfikat, na którym podano – Załącznik 23: „Loggia Eliseo Vatican I P2 (…) Il Gran Maestro Della Eliszeo conferma: la introduzione al Grado Superiore 33 di Stanislao Dziwisz – Eliseo (Cr.) natyo il 27 Aprile 1939 che fa iul Sacerdote Cattolico in grado di Cardinale con data 24 Agosto 2001”, tj. potwierdzono nadanie Stanislao Dziwisz najwyższego 33 stopnia wtajemniczenia, kard. S. Dziwisz nie odpowiedział – kard. Stanisław Dziwisz. „Fakt” informował:

„Andrzej Duda (43 l.) nigdy nie ukrywał, że jest człowiekiem głęboko wierzącym, dlatego poparcie dla jego kandydatury ze strony duchownych nie powinno dziwić. Co prawda nie było tego widać wprost, ale kard. Stanisław Dziwisz (76 l.) nieformalnie wsparł kandydata PiS na prezydenta. I to już na miesiąc przed I turą, kiedy zaprosił go na spotkanie z młodzieżą w łagiewnickim sanktuarium. Prezydent elekt teraz za to wsparcie podziękował.
Poniedziałkowy wieczór, ok. godz. 21. Oficjalne wyniki wyborów są już znane od przeszło dwóch godzin. Prezydent elekt usłyszał je podczas wizyty na Jasnej Górze, gdzie modlił się przed obrazem Matki Boskiej. (…) Po wizycie na Jasnej Górze kolejnym miejscem, które odwiedził Duda, był Pałac Biskupi przy ul. Franciszkańskiej w Krakowie. Tam na niego czekał nie kto inny, jak przyjaciel papieża Jana Pawła II (†84 l.), kard. Stanisław Dziwisz.
Te powyborcze wizyty Andrzeja Dudy wystarczyły, by podniosły się głosy, że prezydent jest ultrakatolikiem.”
Źródło: „Prezydent podziękował za wsparcie Dziwiszowi”; „Fakt”, 27.05.2015 r., s. 3

Jak poznałem Andrzeja Dudę, twierdzę, że z niego taki katolik jak „z koziej dupy trąba”.
On jakby nieświadom, że życie w zgodzie z wartościami katolickimi to nie jest pokazywanie się na uroczystych mszach świętych i pozowanie na klęczkach fotografowi „Faktu” – do zdjęcia z opisem, jak w wydaniu z dnia 11 maja 2015 r., nakład 459.490 egz. – Załącznik 24:

„Wyborczy cud Dudy” – „Andrzej Duda (43 l.) w niedzielę pogrążył się w modlitwie. Z pewnością nie tylko o przyszłość chrześniaka, który szedł do Pierwszej Komunii…”y 0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
Źródło: „Wyborczy cud Dudy”; „Fakt”, 11 maja 2015 r., s. 1 – Załącznik 24

Do niewielu tak bardzo, jak do Andrzeja Dudy pasuje opis jednego z bohaterów „Chaty za wsią” Ignacego Kraszewskiego:

„Gorszył skromnych swoją pobożnością teatralną, przesadzoną, dziwaczną, nieustannie popisującą się
i wydymającą w oczach ludzkich; gorszył ich bardziej jeszcze, że wyznając naukę Chrystusową,
nie potrafił z żywego jej źródła zaczerpnąć ducha miłości i pokory ani jej zastosować do życia.”
Źródło: Ignacy Kraszewski, „Chata za wsią”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1971, s. 258

Czyli… znowu rzygać się chce. Jeszcze bardziej niż w przypadku Małgorzaty Wassermann, Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina.
Katolicki ekshibicjonizm to cecha wielu miernot w polityce. Miernoty wiedzą, jak sobie zdobyć głosy katolickiego w Polsce elektoratu. A to na uroczystej mszy się pokaże, a to uklęknie przed wyborami w obecności fotografa tabloidu, a to – jak Donald Tusk – ślub kościelny po trzech dekadach bycia w związku małżeńskim weźmie… także przed wyborami i także w obecności dziennikarzy tabloidów.
Co do ultrakatolika Andrzeja Dudy buńczucznych:
„-Jestem niezłomny.”
Andrzej Duda o sobie, w: „Fakt”, 7 sierpnia 2015 r., s. 1

„Ja dotrzymuję słowa, bo mam swoje słowo za świętość.”
Andrzej Duda
to doskonale recenzuje je aforyzm George’a Byron’a:
„Wielcy ludzie są dumni, mali zarozumiali”
George Byron

Z „szabes-goja” Andrzeja Dudy taki sam jest moralny karzeł, miernota, jak z jego promotora Żyda Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że dlatego nam go podsunął Jarosław Kaczyński na prezydenta, bo ma małżonkę Żydówkę, co daje J. Kaczyńskiemu gwarancję postępowania w zgodzie z doktryną Lecha Kaczyńskiego:

„(…) Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…)
to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

Więcej na ten temat na str. 22 niniejszego pisma.

Ad. 5 Zbigniew Ziobro

Nic się nie zmienił Zbigniew Ziobro od czasu, gdy go Jarosław Kaczyński 10 lat temu po raz pierwszy uczynił ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym.
W mojej, opisanej wyżej sprawie, 10 lat temu chronił interesu prześladującej mnie ferajny, zwanej przeze mnie „krakowskim układem prawników amatorów” /kupa/. Teraz dodatkowo broni – okazując lekceważenie już nie tylko prawu i mnie, ale także Posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszce Ścigaj – swojego partykularnego interesiku, wizerunku.
Do niewielu tak bardzo, jak do Zbigniewa Ziobry odnosi się aforyzm Georgea Orwella:

„Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”
George Orwell
O ile nie wcześniej, to z całą pewnością w 2007 roku miał Zbigniew Ziobro inicjację…
Szczęściarz z niego. Jest pupilem Jarosława Kaczyńskiego.
W Zbigniewa Ziobry przypadku też… rzygać się chce.
xxx

Zapowiedziałem – patrz: pkt IV, str. 1 niniejszego pisma, że zaprezentuję Pani – a przy okazji Adresatom kopii niniejszego pisma – różnicę, oraz jej przyczynę, w traktowaniu przez J. Kaczyńskiego mnie i Pani, stypendystki rządu USA,
Co do tego, że Pani była stypendystką rządu USA potwierdziła w piśmie do mnie z dnia 3 marca 2017 r. zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kuźma – Załącznik 25: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK Warszawa, 3 marca 2017 r. Szanowny pany Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 21 lutego br. uprzejmie informuję, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w piśmie CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK z 10 stycznia br.
Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa).
W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”,
w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK,
pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 25

To już by chyba dla Pani lepiej było, gdyby się Pani przyznała, że – jak ustalił i podał w 2015 roku „Super Express”: „Super – była Pani li tylko uczestniczką zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA szkolenia w ramach „The International Visitor Leadership Program”.
Dlaczego lepiej? Bo:
„STYPENDYSTA” – «osoba otrzymująca stypendium»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 971

„STYPENDIUM” – «zapomoga pieniężna wypłacana przez określony czas»
Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 971

Znaczy… jako funkcjonariuszka publiczna Rzeczypospolitej Polskiej brała Pani „kasę” – stypendium, znaczy zapomogę pieniężną – od rządu innego państwa, USA.
Nieładnie.
Niedobrze.
Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Milton Friedman mówił:
„There is no such thing as free lunch”
/„Nie ma darmowych obiadów”, „Nic nie jest za darmo”; „Za wszystko trzeba płacić”/
Milton Friedman
Ja twierdzę:
„Nie ma darmowych stypendiów.”
Zbigniew Kekuś
Arystoteles, chociaż w innych czasach żył, też mówił:
„Zrozumiałą jest jednak rzeczą, że ci, co kupują urząd,
przyzwyczają się do ciągnięcia zeń zysków, by pokryć poczynione wydatki.”
Arystoteles, „Polityka”

Przypomnę, że w 2015 roku „Super Express” informował: „Jak ustalił „Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali, że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej. Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS. To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce. Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.) i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).”
Źródło: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/amerykanie-szkolili-szydo-tylko-w-super-expressie_705479.html

Na stronie Ambasady USA w Warszawie podano o „The International Visitor Leadership Program”: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.”
To: „jak również celom polityki zagranicznej USA.”, stanowić może wyjaśnienie, dlaczego – czy też, po co – w Panią zainwestował rząd USA.
Nawiasem mówiąc, może nie być dziełem przypadku, że dwaj inni absolwenci „szkoły liderów” w USA, Donald Tusk i Bronisław Komorowski prowadzili politykę zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej w sposób, który minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mocno potępiał i nazywał „robieniem loda/laski USA” oraz „murzyńskością” – Załącznik 26:
„Sikorski: Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy. Bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (…) Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy.
(…) Szef MSZ Radosław Sikorski (…): Sojusz Polska – Stany Zjednoczone jest: „nic niewartym robieniem loda Amerykanom, którzy traktują nas jak murzynów.
Sikorski: Problem w Polsce jest, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę.
Rostowski: „taki sentymentalizm”
Sikorski: „Taką murzyńskość”
Rostowski: „Jak, jak?”
Sikorski: „Murzyńskość.”
Źródło: BAŁ, „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2 – Załącznik 26

Pani, razem z prezydentem A. Dudą i ministrami W. Waszczykowskim i A. Macierewiczem idziecie „tropem” D. Tuska i B. Komorowskiego. Znaczy „robicie loda/laskę” Amerykanom.
Pani skłóciła nas ostatnio już nie tylko z Niemcami, ale z… całą Unią Europejską. Z błahej przecież przyczyny. Z powodu z góry – przy powszechnie znanym poparciu A. Merkel dla D. Tuska jako kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej – przegranej sprawy. Nie rozumiem, skąd Państwa – Pani, Jarosława Kaczyńskiego – radość po klęsce zadanej Wam przez przywódców 27 państw UE…

Wracając do stypendium, które Pani pobierała od rządu USA, co teraz może być przyczyną kontynuowania przez Panią polityki zagranicznej RP zwanej przez ministra R. Sikorskiego „robieniem loda/laski Amerykanom” i „murzyńskością” przypomnę, że natychmiast po tym, gdy Panią przeszkoliły na liderkę w Polsce służby USA w USA Jarosław Kaczyński przyjął Panią do Prawa i Sprawiedliwości i umieścił Panią na liście w wyborach do Sejmu i Senatu w 2005 r. Rozpoczęła się Pani wielka kariera polityczna.
Albo Amerykanie „mieli nosa”, albo… nam Amerykanie dokonują preselekcji. Na co by wskazywały późniejsze kariery tak samo, jak Pani absolwentów szkoły liderów Departamentu Stanu USA: Hanny Suchockiej, Aleksandra Kwaśniewskiego, Kazimierza Marcinkiewicza, Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego.

Panią, szkoloną przez służby obcego państwa, bardzo łaskawie potraktował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak potraktował mnie, gdy go prosiłem o udzielenie mi – a ze mną mojej rodzinie – pomocy opisałem powyżej.
Kilka lat później, przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku, skierowanym do niego pismem z dnia 28 lipca 2015 r. złożyłem – Załącznik 27: „Pan Jarosław Kaczyński Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość Biuro Poselskie ul. Nowogrodzka 84/86 02-018 Warszawa Dotyczy:
I. List otwarty.
II. Wniosek o umieszczenie mnie na liście wyborczej kandydatów z Krakowa Prawo i Sprawiedliwość na posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach w dniu 25 października 2015 r. do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.
III. Zawiadomienie, że:
1. posiadam tytuł doktora nauk ekonomicznych oraz że w przeszłości pracowałem przez 10 lat na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/ jako pracownik naukowo-dydaktyczny, a następnie przez 17 lat na kierowniczych stanowiskach w polskich przedstawicielstwach zagranicznych firm i instytucji finansowych – Coca-Cola Polska sp. z o.o., Nestle Polska sp. z o.o., Ahold Polska sp. z o.o., Bank Zachodni WBK S.A., DTZ Management sp. z o.o., ING Bank Śląski S.A. – oraz w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze Lot S.A.
2. dzięki rzetelności oraz posiadanym przeze mnie zdolnościom i umiejętnościom, nie posiadając wykształcenia prawniczego pokonałem liczną grupę będących w sporze ze mną prawników, w tym m.in. byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, byłego przewodniczącego Rządowego Centrum Legislacji, byłego, przez dwie kadencje przewodniczącego, a obecnie członka Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego przez wiele lat kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr. hab. Andrzeja Zolla.
IV. Wniosek o zapoznanie się z zamieszczoną na blogu red. Marka Podleckiego www.monitor-polski.pl oraz na stronie http://www.kekusz.pl, prezentacją: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”
V. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy jest prawdą, że Lech Kaczyński reaktywował lożę
masońską B’nai B’rith – Loża Polin.”
Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 28 lipca 2015 r. do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego –
Załącznik 27

Nie odpowiedział Jarosław Kaczyński. A przecież mógłbym się przydać…
W.w. pismem z dnia 28.07.2015 r. poinformowałem go nie tylko o moim wykształceniu i doświadczeniu zawodowym, ale i o tym, jak przepracowałem okres świąteczno-noworoczny 2008/2009 i jak sporządziłem pismo, które skierowałem w dniu 5 stycznia 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego /Załącznik 28/, wnosząc, żeby niedopuścił do głosowania nad projektem ustawy reprywatyzacyjnej ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada i premiera D. Tuska, którego główne założenia rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa Maciej Wiewiór ujawnił mediom tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, a „Dziennik Polska Europa Świat” opublikował w wydaniu z 23 grudnia 2008 r. – Załącznik 29:
Źródło: Jędrzej Bielecki: „Państwo zwróci 20 procent”, Dziennik Polska Europa Świat, 23.12.2008r., s. 3 –
Załącznik 29

Durny Żyd Donald Tusk – wydaje się, że aż tak durnym, jak nam się D. Tusk zaprezentował w przypadku w.w. projektu ustawy chyba jednak być nie można i Donald Tusk jest raczej zdrajcą interesu narodowego – zamieniłby Polskę z murowanej w drewnianą, gdyby weszła w życie ustawa przygotowana przez A. Grada na jego polecenie po deklaracji, którą złożył Żydom z Nowego Jorku w trzecim miesiącu sprawowaniu urzędu premiera Rzeczypospolitej Polskiej.
Miałem rację. Jakkolwiek D. Tusk chciał wprowadzić w życie w.w. ustawę wczesną wiosną, to… nawet jej pod głosowanie Sejmu nigdy nie poddano.
Za wysiłek, który włożyłem w sporządzenie negatywnej recenzji projektu A. Grada… wyrzucono mnie w dniu 6 lutego 2009 r. z pracy na stanowisku dyrektora Pionu Infrastruktury w Spółce Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze Lot S.A., nad którą minister A. Grad sprawował nadzór właścicielski.
Więcej na temat A. Grada i D. Tuska projektu ustawy reprywatyzacyjnej z grudnia 2008 r. w zamieszczonym na blogu red. Marka Podleckiego www.monitorpolski-YouTube filmie pt.: „Sprawa dla ABW – dr Zbigniew Kękuś demaskuje „reprywatyzację” Tuska.”

Zapowiedziałem, że zaprezentuję nie tylko, na czym polega różnica w traktowaniu przez Jarosława Kaczyńskiego Pani i mnie, ale także jaka jest tego przyczyna.
Różnicę wykazałem. Mnie spisał na straty zostawiając mnie na pastwę sędzi B. Stój. Panią uczynił posłem, potem premierem.
Przyczyna… Żyd Jarosław Kaczyński promuje ludzi, co do których wie, że mu dopomogą w realizacji jego żydowskich celów. Zgodnie z polityczną doktryną Lecha Kaczyńskiego, którą ten klarownie wyłożył podczas zamkniętego spotkania w Izraelu, 11 września 2006 r.:

„(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku /w Iraku straciło życie 22 polskich żołnierzy – ZKE/ w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem.
Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,
to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

Pani doskonale się wpisuje w to „chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”
Przypomnę Pani deklarację z 22 listopada 2016 r. złożoną w Izraelu premierowi Binjaminowi Netanjahu:

„- Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu,
bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, 23 listopada 2016 r., Izrael; Źródło: „Szydło w Jerozolimie: Będziemy walczyć z przejawami antysemityzmu” – http://www.gazetaprawna.pl/wideo/995254,szydlo-w-jerozolimie-antysemityzm.html

Dokonując zapożyczenia od Radosława Sikorskiego stwierdzić należy, że Pani, prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, „zrobiła loda/laskę” Żydom, w Izraelu. Trudno o lepszy przykład serwilizmu zwanego przez Radosława Sikorskiego murzyńskością.
Jeśli już uznała Pani, że jest okazja, żeby zaprezentować swój stosunek do patologii, to trzeba było ją wykorzystać także w Polaków interesie i poprosić premiera Izraela, żeby ten zaapelował do Żydów, żeby skończyli z antypolonizmem. Z niego też wyrasta tylko i wyłącznie zło. W tym m.in. tzw. antysemityzm.
Ja wiem, że Pani wie… Jak poznałem Żyda Jarosława Kaczyńskiego zapewne już w drodze powrotnej z tamtego spotkania dowiedziałaby się Pani, że już nie jest premierem. A Pani jakkolwiek mówi o celu urzędu, którym Panią obsadził J. Kaczyński:
„Ja jestem wynajęta do bronienia polskiego państwa i polskich obywateli.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, konferencja prasowa, TVP Info, 10 marca 2017 r., godz. 14:35

to przecież wie Pani, że nie po to sobie Panią wynajął Jarosław Kaczyński. A i służby USA nie po to Panią szkoliły przed tym, zanim Żyd J. Kaczyński wprowadził Panią na ścieżkę wielkiej kariery politycznej w Polsce.
Celem panoszącego się w Polsce, z każdym dniem coraz bardziej butnego, aroganckiego, gnuśnego, jakże często prymitywnego i chamskiego żydostwa i jego popleczników nie jest obrona polskiego państwa i polskich obywateli. Celem żydostwa jest ochrona interesów żydostwa. Światowego, znaczy diaspory.
Różne może przyjąć formy realizacja celów diaspory. Wicepremier w Pani rządzie Mateusz Morawiecki tak opisał jedną z nich – chwilowe obniżenie oczekiwań – w przypadku diaspory „we the people, do której on należy:

„-To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”
Źródło: Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”, „Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19

Trochę mnie niepokoi, że wiceprezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Mateusz Morawiecki nie widzi w gromadzie/diasporze „we the people” – my naród – Polaków. Panią, wynajętą do „bronienia polskiego państwa i polskich obywateli.” też to powinno niepokoić. Nie wiadomo przecież, czy członek „we the people” Morawiecki reperuje dla nas, czy przeciwko nam. Dobrał go sobie przecież – podebrał Platformie Obywatelskiej – Żyd Jarosław Kaczyński.
xxx

Przedstawiłem Pani, na jakie traktowanie mnie – i w jakich okolicznościach – okrutnemu, tępemu, gnuśnemu, tchórzliwemu poniemieckiemu ortodoksyjnemu Żydowi megalomanowi Andrzejowi Zollowi, jego małżonce notorycznej oszustce adw. Wiesławie Zoll i sędziowskiej ferajnie z Krakowa, w której aż roi się od Żydów, zezwolili:
1. wynajęta przeze mnie do bronienia mnie, cwana Żydówka adw. Małgorzata Wassermann,
2. wynajęci przez Polaków do bronienia naszych interesów, posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin, Andrzej Duda.

Przyłączyli się do sędzi psychopatki Beaty Stój, która w obronie w.w. ferajny prowadziła przez pięć lat postępowanie przeciwko mnie – w tym m.in. grożąc mi bezprawnie w 2013 roku, za przyzwoleniem m.in. ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina i posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, pozbawieniem wolności przez umieszczenie mnie w areszcie, a potem wydając w dniu 14 kwietnia 2015 r. prawnie niedopuszczalne w sprawie przeciwko mnie postanowienie o poddaniu mnie obserwacji psychiatrycznej – które powinna zakończyć po w… 2011 roku.
Gdy sędzi B. Stój nie udało się osiągnąć celu w postaci umieszczenia mnie szpitalu psychiatrycznym, minister sprawiedliwości – prokurator generalny w Pani, jak Pani twierdzi, wynajętej do bronienia polskich obywateli, rządzie, Zbigniew Ziobro konsekwentnie, tak samo, jak 10 lat temu, gdy po raz pierwszy był ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, oszukuje mnie, a Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszkę Ścigaj, która udziela mi pomocy – w formie, na którą nie zdobyli się sympatycy ferajny, panowie posłowie J. Kaczyński, J. Gowin i A. Duda – lekceważy, przez ponad 4 miesiące nie udzielając odpowiedzi na pismo, które do niego skierowała.
W związku z przedstawionymi wyżej faktami oraz Pani deklaracją braku zgody państwa rządzonego przez Prawo i Sprawiedliwość na patologię:

„Prawo i Sprawiedliwość, państwo rządzone przez Prawo i Sprawiedliwość stoi i stać będzie
po stronie zwykłych obywateli. To każda z Polek, każdy z Polaków ma czuć się bezpiecznie
i ma wiedzieć, że państwo będzie chronić uczciwych ludzi i nie zezwoli na patologię.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, 25 października 2016 r., konferencja prasowa z udziałem ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=5grTf95a4jI
wnoszę jak na wstępie.

Zbigniew Kękuś

Załączniki: od 1 do do 53 do ściągnięcia tutaj
1. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, pismo adw. Małgorzaty Wassermann z dnia 30 czerwca 2010 r. do Sądu Okręgowego w Rzeszowie
2. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r.
3. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
4. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r.
5. Kancelaria adwokacka adw. Małgorzaty Wassermann, pismo adw. Małgorzat Wassermann z dnia 6 kwietnia 2011 r. do Sądu Rejonowego w Dębicy
6. Pismo Z. Kękusia z dnia 12 kwietnia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Małgorzaty Wassermann
7. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo z dnia 27 października 2011 r. prezesa Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego
8. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 18 grudnia 2011 r.
9. Prawo i Sprawiedliwość, sygn. akt BP-S-174/06, pismo prezesa Partii Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 stycznia 2012 r.
10. Prawo i Sprawiedliwość, pismo prezesa Jarosława Kaczyńskiego z dnia 25 czerwca 2012 r., BP-S-174/06
11. Pismo Z. Kękusia z dnia 20 stycznia 2016 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego
12. Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r ., s. A 06
13. „Super Lider” – Jarosław Gowin
14. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r.
15. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10/, zawiadomienie z dnia 20 maja 2013 r.
16. Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r.
17. Prokuratura Generalna, Departament Postępowania Sądowego, sygn. akt PG IV KSK 699/11, pismo z dnia 3 lipca 2013 r. zastępcy dyrektora Departamentu Haliny Niemiec do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy
18. Pismo Z. Kękusia z dnia 17 lipca 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dudy
19. Pismo Z. Kękusia z dnia 3 marca 2015 r. do posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy
20. Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”, „Warszawska Gazeta”, 5-11 czerwca 2015 r.
21. Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy
22. Andrzej Duda na spotkaniu Knesetu w Krakowie, styczeń 2014 r.
23. Kserokopia dokumentu wydanego dla Stanislao Dziwisz przez Loggia Eliseo Vatican I P2
24. „Wyborczy cud Dudy”; „Fakt”, 11 maja 2015 r., s. 1
25. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r.
26. „Zrobiliśmy laskę Amerykanom”, „Fakt”, 23.06.2014, s. 2
27. Pismo Z. Kękusia z dnia 28 lipca 2015 r. do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego
28. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 stycznia 2009 r. do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego
29. Jędrzej Bielecki: „Państwo zwróci 20 procent”, Dziennik Polska Europa Świat, 23.12.2008r., s. 3
30. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2017 r. do Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Agnieszki Ścigaj
31. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 kwietnia 2017 r. do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry