Dlaczego Żyd D. Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd J. Kaczyński oraz A. Duda i B. Szydło utrzymują je w mocy…

Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie” Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej” Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Dotyczy:

  1. Dlaczego Żyd Donald Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd Jarosław Kaczyński razem z byłym i obecnymi członkami jego partii:
    1. prezydentem Andrzejem Dudą,
    2. marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim
    3. prezesem Rady Ministrów Beatą Szydło

utrzymują je w mocy, mimo że Andrzej Duda i Beata Szydło jako posłowie głosowali przeciwko jego uchwaleniu.

  1. Zagrożenie dla Polski i Polaków ze strony wymagającej od członków Rady Ministrów lojalności wobec siebie, nielojalnej wobec Polaków Beaty Szydło.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii

i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Mateusz Morawiecki, w:Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”,

„Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19

 

Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta.”

Autor nieznany

 

Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!
Źródło: Magdalena Rubaj, „Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!”, „Fakt”, 27.04.2017, s. 3 – Załącznik 1

 

Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa).

W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”,

w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 15

 

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejsze pismo kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Polska jest z całą pewnością jedynym państwem na świecie, w którym obowiązuje ustawa, przeciwko której głosowali nie tylko późniejsi prezydent i premier tego państwa, ale 99.2 proc. posłów rządzącej później partii. Dzieje się tak za sprawą dwóch Żydów, inicjatora projektu wprowadzenia ustawy, byłego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska i zwolennika utrzymywania jej w mocy, prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Wprawdzie wybranka Żyda Jarosława Kaczyńskiego na urząd prezesa Rady Ministrów Beata Szydło podczas spotkania w dniu 23 listopada 2016 r. w Izraelu z premierem tego kraju Benjaminem Netajnahu zadeklarowała, w obecności licznych członków kierowanej przez nią Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej:

 

– Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu,

bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.”

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, 23 listopada 2016 r., Izrael; Źródło: „Szydło w Jerozolimie: Będziemy walczyć z przejawami antysemityzmu”http://www.gazetaprawna.pl/wideo/995254,szydlo-w-jerozolimie-antysemityzm.html

to:

  1. świadom zagrożenia przedstawienia mi zarzutu antysemityzmu i jego skutków,
  2. uznawszy, że jest moim obywatelskim obowiązkiem poinformować Państwa o groźnych dla naszego, Polaków, bezpieczeństwa, zdrowia, życia, działaniu Żyda, Donalda Tuska oraz zaniechaniu Żyda Jarosława Kaczyńskiego i uległych mu Andrzeja Dudy i Beaty Szydło

postanowiłem, że – w interesie społecznym – zaryzykuję i przedstawię moje stanowisko w kwestii jak w pkt. I. str.1. Jest bezpośrednio związane z kwestią zgłoszoną w pkt. II, str. I.

Ryzykuję przedstawionym mi ewentualnie przez prokuratora, a potem sędziego, zarzutem antysemityzmu, z konsekwencjami w postaci wydanego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzeczenia o umieszczeniu mnie w zakładzie karnym lub szpitalu psychiatrycznym.

Ponieważ po tym, jak mnie Żyd rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll uczynił przestępcą – obciążywszy mnie dwukrotnie zeznaniami w sprawie, w której byłem ścigany w sprzeczności z prawem, którego on sam naucza od kilkunastu lat – za słowa prawdy o nim umieszczane w Internecie przez inne niż ja osoby, kolejny rzecznik praw obywatelskich zwany żydoukraińcem Adam Bodnar1 wynajął za publiczne pieniądze radcę prawnego Elizę Grabowską-Szweicer, żeby ta zrealizowała działania na rzecz pozbawienia mnie możności korzystania z konstytucyjnego prawa do wolności słowa – co uczyniła przez skierowanie wniosku do operatora internetowego o zablokowanie materiałów na stronie www.kekusz.pl – wiem, że wszystko mnie może spotkać w Państwie, które wprawdzie ustawodawca definiuje:

 

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

lecz, w którym najgłupszy nawet, najbardziej durny i najbardziej naruszający prawo polskie i międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę Żyd ma przyzwolenie władz – prokuratorów, sędziów, posłów, senatorów, kolejnych prezydentów – oraz kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich na zrobienie z Polakiem, którego sobie wybierze na ofiarę, co mu się rzewnie podoba.

Celem uporządkowania mojego wywodu, na samym początku pragnę poinformować, że:

  1. co się tyczy tzw. antysemityzmu, to w oparciu o moje osobiste doświadczenia z Żydami za słuszny uważam pogląd Josepha Sopran’a przestawiony przez byłego członka Izby Reprezentantów USA Davida Duke’a w książce pt. „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”:

 

Wedle popularnej żydowskiej wersji historii, za każdym razem nie-Żydzi byli winowajcami w konflikcie.

Żydzi oskarżają gojów o nieuzasadnioną nienawiść wobec siebie,

po tym, jak ci tolerancyjnie zezwalają im przybyć do swojego kraju.

Żydzi są przedstawiani jako niewinne źródła korzyści społecznej i ekonomicznej.

(…) Pewien spostrzegawczy pisarz, Joseph Sopran, ujął to dobrze, sugerując, że termin „antysemita”

nie określa już kogoś, kto nie lubi Żydów – obecnie oznacza on kogoś, kogo nie lubią Żydzi.”

Źródło: David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”,

Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012, s. 252

David Duke się przebudził… Mnie też już dawno przebudzili. Czas na przebudzenie się Polaków w kwestii żydowskiej. O ile już nie jest za późno…

Nie życzę żadnemu Polakowi, żeby go jakiś Żyd zaczął nie lubić. Jest skończony… Jak to ujął francuski generał, odznaczony przez Napoleona Bonaparte za zwycięstwo pod Ostrołęką Krzyżem Wielkim Legii Honorowej Anne Jean Marie Rene Savary:

Mówią: wpadł w ręce żydowskie. Oznacza to zupełny koniec”

Anne Jean Marie Rene Savary

Nic dodać nic ująć. Wiem jak jest…

Gdy o moich doświadczeniach z Andrzejem Zollem opowiedziałem red. Maciejowi Wiśniowskiemu ten napisał opublikowany przez „NIE” artykuł pt. „Zoll… Pal!”, w którym podał m.in.:

 

Zbigniew Kękuś nie wygląda na takiego skurwysyna, za jakiego ma go polski system sprawiedliwości.

A jednak od 8 lat jest klientem sal sądowych i jest szansa, że nieprędko to się zmieni.

Może jest złym człowiekiem.

Ale dopuszczam też możliwość, że Kękuś ma przegwizdane, bo mu przebiegł drogę prof. Andrzej Zoll.

I to nie sam, tylko razem z żoną. Pech po prostu …

(…) Jest skończony, trzeba jasno powiedzieć.

Źródło: Maciej Wiśniowski, „Zoll … Pal!”; „NIE”, 25-31 lipca 2014, str. 9

 

Jeszcze się trzymam… Lekko nie jest. Judeofaszysta Andrzej Zoll nie dość, że gra nie fair, fauluje, to w dodatku korzysta z pomocy licznej trzódki jego osobowościowych klonów, w tym „drukujących” wyniki sędziów. Ale jojczy, labiedzi, że to jemu dzieje się krzywda.

  1. w odpowiedzi na kwestię z I. str. 1 niniejszego pisma odpowiadam: Żyd Donald Tusk wyposażył obcokrajowców w prawo do mordowania Polaków w Polsce, a Żyd Jarosław Kaczyński razem z byłym i obecnymi członkami jego partii:
    1. prezydentem Andrzejem Dudą
    2. marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim
    3. prezesem Rady Ministrów Beatą Szydło

utrzymują to prawo w mocy, żeby… obcokrajowcy mogli mordować Polaków w Polsce.

Wyobrażam sobie, jak zawyje z oburzenia całe antypolskie żydostwo zapoznawszy się z moim stanowiskiem…

Zastanówcie się jednak Państwo, proszę… Po co Żyd Donald Tusk wprowadził w życie prawo jak wyżej, a Żyd Jarosław Kaczyński utrzymuje je w mocy razem z prezydentem Andrzejem Dudą, marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i premier Beatą Szydło?

Czyż nie po to, żeby zrobić z niego użytek?

W dodatku mamy wierzyć, że oni tak w naszym interesie, przez wzgląd na dobro Polski i pomyślność Polaków. Po to przecież są, żeby działać w naszym interesie są. Każda z w.w. osób przed objęciem urzędów, które sprawują ślubowała:„(…) a dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem.” Andrzej Duda kończył – widziałem – „Tak mi dopomóż Bóg”. Ślubowali tak nie raz. Niektórzy przecież w rubryce zawód podają: „polityk”. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński podaje o sobie na internetowej stronie Sejmu:

  1. Marek Kuchciński

  • Data i miejsce urodzenia: 09-08-1955, Przemyśl
  • Wykształcenie: średnie policelane2/pomaturalne
  • Ukończona szkoła: Pomaturalne Studium Ogrodnictwa – technik (1978)
  • Zawód: polityk

Źródło: Strona internetowa Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/posel.xsp?id=199&type=A

Beata Szydło też zawód „polityk”. Od dwóch dekad.

Dowartościowywała się ostatnio opowiadając o sobie:

 

Ja jestem wynajęta do bronienia polskiego państwa i polskich obywateli.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, konferencja prasowa, TVP Info, 10 marca 2017 r., godz. 14:35

 

Jarosław Kaczyński ją wynajął… Mam – uzasadnione – wątpliwości, czy w celach, o których opowiada.

Sprzeniewierza się nie tylko ślubowaniu, które uprawiając wielokrotnie zawód „polityk” składała, ale samej sobie, tj. głosowi, który oddała w sprawie „ustawy 1066”.

Dramatyczne, tragiczne mogą być dla Polaków skutki żądzy władzy karierowiczów Andrzeja Dudy i Beaty Szydło i spowodowanych nią wyrzeczenia się własnych poglądów, uległości, którą okazują polonofobom Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i Żydowi Donaldowi Tuskowi. Dramatyczne, tragiczne mogą być dla Polaków skutki zachowania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, stronnika Żydów D. Tuska i J. Kaczyńskiego.

 

Prawo, o którym piszę, to ustawa z dnia 10 stycznia 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

  1. Tak o niej pisał – w tym prezentując inicjatora „projektu” – senator PiS, prof. Henryk Cioch w opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – Załącznik 17.4: „Z inicjatywy Donalda Tuska został przygotowany rządowy projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk sejmowy nr 1066). Według autorów projektu ustawa ta ma na celu wykonywanie prawa UE.

Z założenia, ma ona także umożliwić funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich UE i Schengen oraz państw trzecich udział we wspólnych operacjach na terytorium RP. Udział ten ma polegać na ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganiu przestępczości; w trakcie zgromadzeń, imprez masowych, klęsk żywiołowych i katastrof.

W dniu 10 stycznia 2014 r. Sejm uchwalił ustawę 286 głosami posłów PO, PSL, SLD i TR. Przeciw głosowało 140 posłów PiS i Solidarnej Polski. Ustawa ta została przekazana Prezydentowi i Marszałkowi Senatu. W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.

W czym problem? Dotychczas wspólne operacje i działania ratownicze mogły się odbywać na terytorium RP, na podstawie dwustronnych umów, które Polska zawarła m.in. z sąsiadami (poza Białorusią). Wydaje się, że te bilateralne umowy są w zupełności wystarczające do podejmowania wspólnych działań, które nie powinny budzić większych wątpliwości. Mam tutaj na myśli wspólne działania przeciwko terroryzmowi, zorganizowanym i działającym transgranicznie grupom przestępczym. Tym bardziej nie mam nic przeciwko temu, ażeby w razie poważnej klęski żywiołowej albo katastrofy np. budowlanej; nasz kraj – jeśli nie będzie sobie w stanie samodzielnie poradzić – skorzystał z pomocy ratowników, czy straży pożarnej np. z Niemiec, czy Czech. Zwłaszcza, że Polska partycypuje przecież w międzynarodowym systemie udzielania pomocy ratowniczej i nasze służby pomagały wielokrotnie przy tego typu zdarzeniach w innych krajach.

Jak wynika z uzasadnienia projektu, rząd motywuje konieczność uchwalenia ustawy potrzebą dostosowania polskiego porządku prawnego do zapisów trzech decyzji Rady UE z czerwca 2008 r. dotyczących współpracy transgranicznej, szczególnie w zwalczaniu terroryzmu i przestępczości transgranicznej oraz w sprawie usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami interwencyjnymi państw członkowskich UE w sytuacjach kryzysowych (decyzje Rady: 2008/615/WSiSW, 2008/616/WSiSW, 2008/617/WSiSW). Decyzje te są również ściśle związane z tzw. Konwencją z Prüm o współpracy transgranicznej w walce z terroryzmem i przestępczością transgraniczną (Rezolucja legislacyjna Parlamentu Europejskiego z dnia 7 czerwca 2007 r.).

W powyższych aktach mowa jest m.in. o wymianie pomiędzy państwami członkowskimi UE i Schengen (np. Szwajcarii i Norwegii) danych osobowych, danych daktyloskopijnych oraz danych profili DNA oraz o wspólnych patrolach i operacjach służących ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, a także prewencji kryminalnej. O ile można wytłumaczyć potrzebę takich działań walką z terroryzmem i międzynarodową przestępczością zorganizowaną, to zupełnie nie rozumiem, w jaki sposób pomoc państw obcych miałaby być przydatna i celowa przy zgromadzeniach publicznych. W art. 2 pkt 1 b rządowego projektu ustawy wyraźnie zdefiniowano, że wspólne operacje to ,,wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości – prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.

Przypominam, że zgromadzenie – od strony prawnej – jest zgrupowaniem co najmniej 15 osób w celu wspólnego wyrażenia stanowiska lub w celu wspólnych obrad zorganizowane na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób. W praktyce więc chodzi tutaj o różnego rodzaju manifestacje, demonstracje, wiece i pikiety osób publicznie wyrażających swój sprzeciw (lub poparcie) wobec jakichś działań politycznych, czy problemów społecznych.

Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stwarza więc również wyraźną podstawę do zaproszenia i legalnego działania obcych sił policyjnych i innych służb prewencyjnych, specjalnych również przy ,,rozpędzaniu’’, czy pacyfikowaniu legalnych demonstracji, w ogólnie sformułowanym ,,celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego’’.

A funkcjonariusze obcych państw (występujący we własnych uniformach) będą mieli identyczne uprawnienia jak polskie służby mundurowe, z prawem użycia środków przymusu bezpośredniego, broni palnej i środków pirotechnicznych włącznie (art. 4 ust. 1 ustawy). Dodatkowo będą mogli poruszać się uprzywilejowanymi pojazdami służbowymi, statkami powietrznymi i jednostkami pływającymi oraz dokonywać zatrzymań i kontroli uczestników ruchu drogowego oraz obserwacji i inwigilacji naszych obywateli. Co ciekawe, te ostatnie czynności (art. 4 ust. 1 pkt 9) mogą być wykonywane samodzielnie, a więc nie pod dowództwem i w obecności polskiego funkcjonariusza. A skoro tak, to można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że działania te (podsłuchy, obserwacje, nagrania) będą mogły być wykonywane poza kontrolą polskich służb i niekoniecznie będą musiały mieć związek z celem zaproszenia funkcjonariuszy i pracowników (zagranicznych firm ochroniarskich, zagranicznych służb specjalnych?) państw obcych.

Tutaj dochodzę do kolejnego i chyba najbardziej bulwersującego zagadnienia. Rządowy projekt ustawy został przygotowany w celu realizacji prawa UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego ustawa ta przewiduje również wspólne operacje na terytorium RP funkcjonariuszy spoza Unii Europejskiej i spoza państw należących do układu Schengen? Rozumiałbym, gdyby udział tych państw był ograniczony jedynie do wspólnych operacji ratowniczych albo przynajmniej gdyby ich udział nie dotyczył zgromadzeń na terytorium Polski. Jednak w projekcie ustawy podpisanym przez Donalda Tuska takich wyłączeń nie ma. Jedynym ,,obostrzeniem” jest to, że z wnioskiem o pomoc do kraju obcego (np. Rosji, USA) musi wystąpić Rada Ministrów, a nie Minister Spraw Wewnętrznych.

W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją. Jestem również niezmiernie ciekawy, jakie jest w tym względzie stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych odnośnie danych polskich obywateli, które będą mogły być przekazywane państwom trzecim.

Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco. I niestety nie będzie to populizm. Tłumaczenia zaś, o tym, że nie taki jest ,,duch’’ ustawy, bo chodzi o słuszne skądinąd wspólne działania ratownicze, czy antyterrorystyczne będzie nietrafione. Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.

Ustawę powyższą może odrzucić jeszcze Senat RP, może ją także zawetować Prezydent RP B. Komorowski.; autor: Henryk Cioch, prawnik, senator RP, profesor, pracownik naukowy KUL.”

Źródło: prof. Henryk Cioch:„Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw

rozpędzać demonstracje w Polsce!?; http://wpolityce.pl/polityka/183656-dlaczego-rzad-wprowadza-prawo-zezwalajace-funkcjonariuszom-obcych-panstw-rozpedzac-demonstracje-w-polsce, 21 stycznia 2014 r., /podkreślenia redakcji – ZKE/ – Załącznik 17.4

 

To ocena ustawy senatora Prawa i Sprawiedliwości – potem kandydata PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a od dnia 2 grudnia 2015 r. sędziego TK – prof. Henryka Ciocha.

Senat nie odrzucił ustawy zwanej potem „ustawą 1066”.

Nie dziwota. Poseł Mirosław Sekuła tak opisał zwyczaje wprowadzone przez Donalda Tuska wśród osób, które umieściwszy na listach wyborczych uczynił posłami i senatorami Rzeczypospolitej Polskiej:

 

W pracach nad kolejnymi ustawami parlamentarzyści PO dostają z kancelarii premiera gotowe projekty

i harmonogram, kiedy mają je uchwalić. Bez prawa zmian. Mirosław Sekuła dowcipnie to określił,

że posłowie są tylko interfejsem między ściągawką do głosowania a przyciskiem.”
Źródło: Piotr Gursztyn, „Między sprzecznościami, czyli paradoksy platformy”; „Dziennik Gazeta Prawna”, 12 listopada 2009r., s. A14

 

Jakkolwiek trudno w to uwierzyć, u Jarosława Kaczyńskiego w PiS’ie jest jeszcze gorzej. Tam muszą sprzeniewierzać się samej/samemu sobie. Dowiodę słuszności mojej tezy.

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że prezydent Bronisław Komorowski podpisał Donalda Tuska „ustawę 1066” nieskorzystawszy uprzednio z prawa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do skierowania wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie – w ramach tzw. kontroli prewencyjnej /art. 122.3 Konstytucji:„Przed podpisaniem ustawy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją. (…)”– jej zgodności z Konstytucją.

A co tam, niech nas, Polaków, mordują obcokrajowcy w Polsce, niech do nas strzelają.

Od czasu, gdy przegrał wybory, chodzi Bronisław Komorowski po ulicach i pokrzykuje, że nic mu nie jest tak bliskie jak dobro Polski i pomyślność Polaków.

Za pośrednictwem listu napisanego razem z dwoma innymi byłymi prezydentami Aleksandrem Kwaśniewskim i Lechem Wałęsą i opublikowanego na pierwszej strony „Gazety Wyborczej” namawiał nas także do udzielania poparcia Komitetowi Obrony Demokracji, w tym do wyjścia na ulice. Razem z red. Markiem Podleckim przygotowaliśmy wtedy – 3 maja 2016 r. – opublikowany na blogu red. M. Podleckiego www.monitorpolski-YouTube.pl materiał pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: Polacy nie wychodźcie na ulice 7 maja. Może dojść do operacji fałszywej flagi.”

Senator PiS Henryk Cioch nie był odosobniony w ocenie „ustawy 1066”. „Kawę na ławę” o niej wyłożyli posłowie Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – w uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” Podali: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

(…) Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

Prawda, że trudno uwierzyć, że to parlamentarzyści oraz prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nam to przygotowali.

Pod dyktando Żyda Donalda Tuska.

 

Żeby dotrzymać złożonej wyżej deklaracji, że dowiodę słuszności mojej tezy, iż beneficjenci łaskawości Żyda Jarosława Kaczyńskiego mają jeszcze gorzej niż sługusy Żyda p;olonofoba Donalda Tuska, bo muszą się sprzeniewierzać nie tylko ślubowaniu, które złożyli, ale nawet samym sobie, przedstawię wyniki głosowania w Sejmie nad „ustawą 1066”.

Sejm głosował nad nią w dniu 10 stycznia 2014 r. Na stronie internetowej Sejmu podano m.in.: „Głosowanie nr 2 – posiedzenie 58 Dnia 10-01-2014 godz. 10:08:17 (…) Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Spraw Wewnętrznych

Głosowało – 427 Za – 286 Przeciw – 140 Wstrzymało się – 1 Nie głosowało – 33

 

Klub/Koło Liczba czł. Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało
PO 203 199 198 1 4
PiS 136 120 1 119 16
TR 36 30 30 6
PSL 33 29 29 4
SLD 26 25 25 1
SP 17 15 15 2
niez. 9 9 3 5 1

 

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&nrkadencji=7&nrposiedzenia=58&nrglosowania=2

 

Bez komentarza. Poza jednym, że… oczywistą oczywistością, że bydło jest bydło. Wyjaśniam:

 

BYDLĘ”«o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75

 

BYDŁO”«o ludziach»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75

Oto kilkoro…

Zamieszczone na stronie internetowej Sejmu RP wyniki imienne tych, co to wszystko, co robią, to wyłącznie „dla Polaków”:

 

Wyniki imienne posłów Platformy Obywatelskiej

Lp. Nazwisko i imię Głos

71. Kidawa Błońska Małgorzata Za

80. Kopacz Ewa Za

155. Schetyna Grzegorz Za

181. Tusk Donald Za”

Crème de la crème Platformy Obywatelskiej.

I jedna z tych, co głosowała „za”, jedna z najbliższych, najbardziej oddanych Donaldowi Tuskowi, Ewa Kopacz, niespełna dwa lata później:

 

Ewa Kopacz: tylko wyjście na ulice może powstrzymać autorytarne rządy PiS-u.”

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ewa-kopacz-tylko-wyjscie-na-ulice-moze-powstrzymac-autorytarne-rzady-pis-u/l69hyx

16 listopada 2016 r.

Bydlę z Ewy Kopacz. Między innymi z Ewy Kopacz.

 

Po głosowaniu w dniu 10.01.2014 r. w Polskę poszła informacja: „PiS jest O.K. Był przeciw.”

Czy jednak cały?

Na stronie internetowej Sejmu podano: „Głosowanie nr 2 dnia 10-01-201 Wyniki imienne posłów PiS

Lp. Nazwisko i imię Głos Lp. Nazwisko i imię Głos
1. Abramowicz Adam Przeciw 2. Adamczyk Andrzej Przeciw
3. Andzel Waldemar Przeciw 4. Arciszewska-Mielewczyk Dorota Przeciw
5. Ardanowski Jan Krzysztof Przeciw 6. Arent Iwona Ewa Przeciw
7. Ast Marek Przeciw 8. Babalski Zbigniew Przeciw
9. Babinetz Piotr Przeciw 10. Bartuś Barbara Przeciw
11. Bąk Dariusz Przeciw 12. Bernacki Włodzimierz Przeciw
13. Bętkowski Andrzej Przeciw 14. Błaszczak Mariusz Przeciw
15. Brudziński Joachim Przeciw 16. Bubula Barbara Przeciw
17. Chmielowiec Zbigniew Przeciw 18. Czarnecki Witold Przeciw
19. Czartoryski Arkadiusz Przeciw 20. Czesak Edward Przeciw
21. Dobrzyński Leszek Przeciw 22. Dolata Zbigniew Przeciw
23. Duda Andrzej Przeciw 24. Dziedziczak Jan Nieobecny
25. Dziuba Tadeusz Przeciw 26. Falfus Jacek Przeciw
27. Fotyga Anna Przeciw 28. Girzyński Zbigniew Przeciw
29. Giżyński Szymon Przeciw 30. Gołojuch Kazimierz Przeciw
31. Gosiewska Małgorzata Przeciw 32. Górski Artur Nieobecny
33. Hoc Czesław Przeciw 34. Hofman Adam Nieobecny
35. Hrynkiewicz Józefa Przeciw 36. Jach Michał Przeciw
37. Jackiewicz Dawid Przeciw 38. Janczyk Wiesław Przeciw
39. Janik Grzegorz Przeciw 40. Jasiński Wojciech Przeciw
41. Jaworski Andrzej Nieobecny 42. Jędrysek Mariusz Orion Przeciw
43. Jurgiel Krzysztof Przeciw 44. Kaczyński Jarosław Nieobecny
45. Kamiński Mariusz Przeciw 46. Kamiński Mariusz Antoni Przeciw
47. Kloc Izabela Przeciw 48. Kłosowski Sławomir Przeciw
49. Kołakowski Lech Przeciw 50. Kołakowski Robert Przeciw
51. Kowalczyk Henryk Przeciw 52. Kownacki Bartosz Przeciw
53. Kraczkowski Maks Nieobecny 54. Krasulski Leonard Przeciw
55. Kruk Elżbieta Przeciw 56. Kuchciński Marek Nieobecny
57. Kuźmiuk Zbigniew Przeciw 58. Kwiatkowski Adam Przeciw
59. Latos Tomasz Nieobecny 60. Lipiec Krzysztof Przeciw
61. Lipiński Adam Przeciw 62. Łatas Marek Przeciw
63. Łopiński Maciej Przeciw 64. Machałek Marzena Przeciw
65. Macierewicz Antoni Przeciw 66. Malik Ewa Nieobecny
67. Małecki Maciej Przeciw 68. Masłowska Gabriela Przeciw
69. Mastalerek Marcin Nieobecny 70. Materna Jerzy Przeciw
71. Matusiak Grzegorz Przeciw 72. Matuszewski Marek Nieobecny
73. Mazurek Beata Przeciw 74. Michałkiewicz Krzysztof Przeciw
75. Moskal Kazimierz Przeciw 76. Naimski Piotr Przeciw
77. Nowak Maria Nieobecny 78. Opioła Marek Przeciw
79. Osuch Jacek Przeciw 80. Ożóg Stanisław Przeciw
81. Paluch Anna Przeciw 82. Pawłowicz Krystyna Przeciw
83. Pięta Stanisław Przeciw 84. Piontkowski Dariusz Przeciw
85. Piotrowicz Stanisław Przeciw 86. Polaczek Jerzy Przeciw
87. Polak Marek Przeciw 88. Polak Piotr Przeciw
89. Popiołek Krzysztof Przeciw 90. Pyzik Piotr Za
91. Rafalska Elżbieta Przeciw 92. Rębek Jerzy Przeciw
93. Rogacki Adam Przeciw 94. Rusiecki Jarosław Przeciw
95. Rzońca Bogdan Przeciw 96. Sadurska Małgorzata Przeciw
97. Sasin Jacek Przeciw 98. Schreiber Grzegorz Przeciw
99. Seliga Dariusz Przeciw 100. Sellin Jarosław Przeciw
101. Sobecka Anna Elżbieta Przeciw 102. Sprawka Lech Przeciw
103. Strzałkowski Stefan Przeciw 104. Suski Marek Przeciw
105. Szałamacha Paweł Przeciw 106. Szarama Wojciech Przeciw
107. Szczerski Krzysztof Przeciw 108. Szczypińska Jolanta Nieobecny
109. Szlachta Andrzej Przeciw 110. Szmit Jerzy Przeciw
111. Szwed Stanisław Przeciw 112. Szydło Beata Przeciw
113. Szyszko Jan Nieobecny 114. Śniadek Janusz Przeciw
115. Świat Jacek Nieobecny 116. Tchórzewski Krzysztof Przeciw
117. Telus Robert Przeciw 118. Terlecki Ryszard Przeciw
119. Tobiszowski Grzegorz Przeciw 120. Tomaszewski Jan Przeciw
121. Ujazdowski Kazimierz Michał Przeciw 122. Warzecha Jan Przeciw
123. Waszczykowski Witold Przeciw 124. Wiśniewska Jadwiga Przeciw
125. Witek Elżbieta Nieobecny 126. Witko Marcin Przeciw
127. Wojtkiewicz Michał Przeciw 128. Woźniak Grzegorz Adam Przeciw
129. Zalewska Anna Przeciw 130. Zawiślak Sławomir Przeciw
131. Zbonikowski Łukasz Przeciw 132. Zieliński Jarosław Przeciw
133. Złotowski Kosma Przeciw 134. Zuba Maria Przeciw
135. Zubowski Wojciech Przeciw 136. Żyżyński Jerzy Przeciw

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PiS

 

Skoro na 120 głosujących posłów PiS tylko Piotr Pyzik glosował za przyjęciem antypolskiej ustawy, to go prezes Jarosław Kaczyński powinien na tzw. „zbity pysk” z PiS’u wyrzucić.

A tymczasem… Piotr Pyzik jest posłem VIII kadencji. Znaczy Jarosław Kaczyński umieścił to bydlę na liście przed wyborami w 2015 roku.

Dlaczego? Bo Jarosław Kaczyński nie był przeciw. Jarosław Kaczyński był nieobecny.

Poniżej przedstawię konsekwencje jego nieobecności.

Świadom zagrożeń dla nas związanych z ewentualnym skorzystaniem przez władze z zapisów „ustawy 1066”, wiedząc, że PiS głosowało przeciwko niej, przed tym zanim posłowie Kukiz’15 skierowali w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej wspomniany wyżej projekt ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” , ja

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 2: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:
    1. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Sejmowi projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 2

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do premier Beaty Szydło – Załącznik 3: „Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:
    1. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło – Załącznik 3

  1. pismem z dnia 29 grudnia 2015 r. skierowanym do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego złożyłem – Załącznik 4: „Jarosław KaczyńskiPrezes Partii Prawo i Sprawiedliwośćul. Nowogrodzka 84/8602-018 Warszawa Dotyczy:
    1. Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość projektu ustawy jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma.
    3. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty jego wpływu.
    4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma oraz kopia odpowiedzi na nie zostaną umieszczone w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej

Polskiej Jarosława Kaczyńskiego – Załącznik 4

 

Premier Beata Szydło i prezes Jarosław Kaczyński nie odpowiedzieli na moje pisma.
Prezydent Andrzej Duda posłużył się wymówką. Otrzymałem pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta – nie podano, od czego – Macieja Chojnowskiego – Załącznik 5: „Warszawa, 12 lutego 2016 roku, Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich /adres – ZKE/ Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza wpływ Pana listów – „wniosków” z 29 grudnia 2015 roku oraz 4 stycznia 2016 roku skierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Informujemy uprzejmie, że z uwagą zapoznaliśmy się z przedstawionymi przez Pana opiniami i propozycjami dotyczącymi ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy z dnia 14 marca 2014 roku o „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw”.

Pragniemy wskazać, że prezentowane w korespondencji sugestie, uwagi i postulaty stanowią istotny materiał, który jest w kancelarii Prezydenta RP wnikliwie rozpatrywany w celu ewentualnego wykorzystania w przyszłych pracach i inicjatywach.

Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.

Natomiast – jak Panu zapewne wiadomo – zmiany przepisów obowiązujących ustaw może dokonać wyłącznie Sejm na drodze legislacyjnej. Z poważaniem, Ekspert Maciej Chojnowski”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich, Nr

BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta Macieja Chojnowskiego – Załącznik 5

 

Wydawać by się mogło, że skoro Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko przyjęciu bardzo groźnej dla Polaków, antypolskiej ustawy, wygrawszy wybory parlamentarne niezwłocznie przeprowadzi procedurę jej uchylenia.

Ponieważ nie stało się to przez kilka miesięcy, pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 6: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Wniosek o poddanie bez zbędnej zwłoki, w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma pod głosowanie ustawy, jak w pkt. I.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 6

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 10 maja 2016 r. głównego specjalisty Biurq Komunikacji Społecznej Sejmu Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 7: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa, Warszawa, 10 maja 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815/16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ korespondencji z dnia 22.04.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 26.04.br. została przesłana do naszego biura.

Wyjaśniamy, że poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 346) wpłynął do Sejmu dnia 13 stycznia 2016 r.

W dniu 16 marca br. skierowany został do I czytania do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Jest to obecny stan prac legislacyjnych nad w/wym. projektem. GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”
Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo z

dnia 10 maja 2016 r.głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej – Załącznik 7

 

Po upływie 7 miesięcy, pismem z dnia 1 grudnia 2016 r. skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 8: „Pan Marek Kuchciński Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 4/6/8 00-902 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, dlaczego do dnia złożenia niniejszego pisma Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie poddał pod głosowanie złożonego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez Posłów Ruchu Kukiz’15 projektu ustawy: „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Wniosek o poddanie – bez zbędnej zwłoki, w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – pod głosowanie ustawy, jak w pkt. I.
  4. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 1 grudnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 8

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 18 grudnia 2016 r. o treści – Załącznik 9: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej Warszawa, 18 grudnia 2016 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815 -16 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ kolejnej korespondencji z dnia 1.12.br., skierowanej do Marszałka Sejmu, która w dniu 5.12..br. została przesłana z Gabinetu Marszałka Sejmu do naszego biura.

Odpowiedź nasza z dnia 10.05.br pozostaje nadal aktualna.

Ponownie wyjaśniamy, że poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 346) wpłynął do Sejmu dnia 13 stycznia 2016 r.

W dniu 16 marca br. skierowany został do I czytania do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

W dalszym ciągu jest to aktualny stan prac legislacyjnych nad w/wym. projektem.

Jednocześnie informujemy, że zgodnie z art. 150 Regulaminu Sejmu pracami komisji sejmowych kolegialnie kieruje Prezydium Komisji Sejmowych.

GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”
Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo

głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 18 grudnia 2016 r. – Załącznik 9

 

Wskazać należy, że prace nad „ustawą o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium”, która nadaje prawo żołnierzom obcych wojsk prawo do użycia przeciwko Polakom ostrej amunicji będą zajęły rządzącemu Prawu i Sprawiedliwości – dwa miesiące. Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – Źródło: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=295 – podano, że projekt wpłynął do Sejmu w dniu 4 marca 2016 r., Sejm przegłosował ją w dniu 31 marca 2016 r., a po tym jak Senat nie wniósł poprawek, w dniu 4 maja 2016 r. ustawę przekazano do podpisu prezydentowi

 

Z podanych wyżej przyczyn pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i premier Beaty Szydło złożyłem – Załącznik 17.1: „Do:

  1. Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  3. Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi przez każde z Państwa wyjaśnienia:
    1. z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje w mocy „ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295), mimo że:
      1. Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko jej przyjęciu,
      2. w dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie Ruchu Kukiz’15 złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
      3. autorzy projektu ustawy jak w pkt I.2 wykazali, że „ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. jest antypolska,
    2. czy Państwo – członkowie najwyższego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – po to wywołujecie i eskalujecie konflikty w Polsce, żeby po wspólnym z opozycją parlamentarną i samozwańczymi obrońcami demokracji doprowadzeniu do zamieszek zrobić użytek z utrzymywanej przez Was w mocy ustawy, jak w pkt. I.1.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi – przez każde z Państwa – na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

 

Jarosław Kaczyński tradycyjnie nie odpowiedział.

W imieniu marszałka Sejmu M. Kuchcińskiego poinformowała mnie – tradycyjnie – główny specjalista M. Niebieszczańska, że aktualna jest poprzednia odpowiedź: – Załącznik 10: „Kancelaria Sejmu Biuro Komunikacji Społecznej Warszawa, 31 stycznia 2017 r. r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BKSP-141-1815 -17 Biuro Komunikacji Społecznej potwierdza wpływ kolejnej korespondencji z dnia 4.01.br, skierowanej m.in. do Marszałka Sejmu, która w dniu 13.01.br. została przesłana z Gabinetu Marszałka Sejmu do naszego biura.

Odpowiedź nasza z dnia 18.12.2016 r. pozostaje nadal aktualna.

Ponownie informujemy, że zgodnie z art. 150 Regulaminu Sejmu pracami komisji sejmowej kolegialnie kieruje jej prezydium. GŁÓWNY SPECJALISTA Małgorzata Niebieszczańska”

Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815-17,

pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 31 stycznia 2017 r. – Załącznik 10

 

Skoro aktualna pozostawała odpowiedź z dnia 18 grudnia 2016 r. , to znaczy, że projekt ustawy posłów Kukiz’15 z dnia 13.01.2016 r. był w dniu 31 stycznia 2017 r. wciąż w I-ym czytaniu.

 

W związku z pismem jak wyżej z 04.01.2017 r. do premier B. Szydło, z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doręczono mi – do wiadomości – pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego skierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Załącznik 17.3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br.

Autor pisma prosi o uzasadnienie celowości utrzymywania w mocy prawnej ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”

Załącznik – 10 kart + koperta

Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś ul. Mazowiecka 55 m. 21 30-019 Kraków”

Ponieważ do dnia 27 kwietnia 2017 r. nie doręczono mi odpowiedzi na pismo z 04.01.2017 r. do premier Beaty Szydło:

  1. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieście Krzysztofa Ćwirty pismem z dnia 27.04.2017 r. złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. – Załącznik 17,
  2. skierowanym do premier Beaty Szydło pismem z dnia 27.04.2017 r. poinform woalem ją o złożeniu zawiadomienia, jak w pkt. 1 – Załącznik 18.

xxx

 

W podsumowaniu przedstawionych wyżej faktów wskazać należy, że Polska jest – jak wspomniałem – z całą pewnością jedynym państwem na świecie, w którym obowiązuje ustawa, przeciwko której głosowali późniejsi prezydent i premier tego państwa oraz 99,2 proc. posłów /119 na 120 biorących udział w głosowaniu/ rządzącej później partii. To ponad wszelką wątpliwość antypolska ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295).

Wprowadzono ją w życie, bo tak chciał Żyd polonofob, były przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Jest utrzymywana w mocy, bo tak chce Żyd polonofob, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Do wniosku o przywódczej roli Jarosława Kaczyńskiego w utrzymywaniu w mocy „ustawy 1066” uprawniają mnie zaprezentowane:

  1. na str. 5 niniejszego pisma wyniki głosowania w Sejmie w dniu 10 stycznia 2014 r., tj. głosowanie przeciwko uchwaleniu ustawy przez 119 na 120 biorących udział w głosowaniu posłów PiS, w tym przez obecnego prezydenta Andrzeja Dudy i obecnej premier Beaty Szydło.
  2. bardzo krytyczna, przedstawiona na str. 4 niniejszego opinia o ustawie senatora PiS, prof. Henryka Cichonia, w tym jego zapowiedź – Załącznik 17.4: „W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.

 

Jeśli 119 na 120 posłów PiS biorących udział w głosowaniu w dniu 10.01.2014 r., w tym obecny prezydent Andrzej Duda i obecna premier głosowali przeciwko uchwaleniu „ustawy 1066”, a jest ona wciąż – kilkanaście miesięcy po wygraniu przez PiS wyborów, najpierw prezydenckich, a potem parlamentarnych – utrzymywana w mocy, to znaczy, że za jej wprowadzeniem w życie był także nieobecny podczas głosowania w dniu 10.01.2014 r. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Wtedy nie głosował, a od czasu, gdy PiS wygrał wybory i posiada pełnię władzy w Polsce, nie dopuszcza do jej uchylenia.

Skąd mój zarzut? Stąd przede wszystkim, że:

  1. w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy, którym złożyłem – Załącznik 2: „Wniosek o przedłożenie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Prezydentowi Rzeczypospolitej (…).” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  2. w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło, którym złożyłem – Załącznik 3: „Wniosek o przedłożenie przez Radę Ministrów – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) Radzie Ministrów” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”
  3. w piśmie z 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, którym złożyłem – Załącznik 4: „Wniosek o przedłożenie przez posłów partii Prawo i Sprawiedliwość – na podstawie art. 118.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom (…)” – Sejmowi projektu ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. /Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295/ o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

powołałem się na określone w art. 118.1 Konstytucji uprawnienie posłów, Prezydenta i Rady Ministrów: „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów.

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, która jako poseł głosowała przeciwko ustawie nie odpowiedziała na mój wniosek.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński także.

W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, który jako poseł głosował przeciwko ustawie, poinformował mnie ekspert Maciej Chojnowski – Załącznik 5: „Jednocześnie pragniemy zauważyć że, pomimo iż Prezydent RP jest obok Rady Ministrów, podstawowym organem władzy wykonawczej (egzekutywy) i przysługuje mu inicjatywa ustawodawcza, to, biorąc pod uwagę zakres regulacji, z prawa inicjatywy ustawodawczej najczęściej korzysta Rada Ministrów i posłowie.”

Kiepska to wymówka jak na najwyższej rangi polityka, który głosował przeciwko uchwaleniu ustawy, a potem posiadając uprawnienie do wszczęcia procedury jej uchylenia, nie chce z niego skorzystać.

Kto może zmuszać dwoje najwyższych rangą funkcjonariuszy publicznych Rzeczypospolitej Polskiej, prezydenta Andrzeja Dudę i prezes Rady Ministrów Beatę Szydło do zaniechania skorzystania z posiadanego, konstytucyjnego uprawnienia do inicjatywy ustawodawczej na rzecz uchylenia „ustawy 1066” przeciwko przyjęciu której głosowali, jak nie prezes PiS Jarosław Kaczyński, który:

  1. sam nie uczestniczył w głosowaniu w Sejmie w dniu 10 stycznia 2014 r.,
  2. nie odpowiedział na mój wniosek z pisma z 29.12.2015 r., potwierdzając, że zależy mu na utrzymywaniu w mocy tej ustawy.

 

Opieszałość kierującego pracami Sejmu marszałka Marka Kuchcińskiego – technik/ogrodnik, zawód polityk – w procedowaniu ze złożonym przed 15 miesiącami, w dniu 13 stycznia 2016 r., przez posłów Kukiz’15 projektem ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” też nie wystawia dobrej oceny prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Tym bardziej, że jego posłowie i senatorowie w innych przypadkach co raz to wykazują się ogromną wręcz dynamiką działań. I skutecznością.

 

Uważam, że „ustawa 1066” może być potrzebna Żydom, Donaldowi Tuskowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu, do realizacji zamiaru Żydów od kilkudziesięciu lat przekształcenia Polski w Judeopolonię.

Tak o tym pisał prof. Feliks Koneczny: „Kwestia Judeopolonii rozwinęła się dopiero po równouprawnieniu Żydów. (…) Dopiero w XX wieku miało rozwinąć się świadome i konkretnie obmyślane dążenie do Judeopolnii terytorialnej, by wyciąć naprawdę „kawał Polski” dla Żydów na państwo wyłącznie żydowskie. (…) Nie porzucano jednak przez to metody poprzedniej, żeby tworzyć państwo żydowskie na spółkę z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, ażeby na miejsce państwa polskiego wysunąć nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego, Judeopolnię oficjalną, uznawaną i przez Polaków i przez czynniki międzynarodowe. (…) W Europie wschodniej przebywa niemal połowa Żydów całego świata, a z tego w Polsce 2/3, więc niemal trzecia część całości. Jakże by mieli nie mieć swoich względem nas zamysłów? „U nas w Polsce nie wolno było dotykać Żyda pod groźbą obruszenia się całej niemal myślącej inteligencji narodu”. Doprawdy, że kierujące długo opinią sfery literacko-postępowe „zwalczały u nas wprost namiętnie wszelki odruch samoobrony narodu przed Żydami, wszelką ich krytykę, dyktowaną zdrowym instynktem, zbiorowym, który jednak przez cały polski „postęp” wnet piętnowany był jako zachłanność, ciemnota i fanatyzm.” Działało zaś równouprawnienie: wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku, prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. Sytuację w miastach określił doskonale żydowski uczony, mając na myśli Lublin: kiedy reformy Wielopolskiego w 1862 roku „otworzyły znękanym Żydom bramy miasta, oto w krótkim czasie obsiedli Żydzi prawie wszystkie domy … I Stare miasto stało się żydowskim. (…) Opis jest jak najgodniejszy z rzeczywistością, a można go przyjąć jako pars pro toto, bo podobnie działo się we wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego: wszędzie tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta.

(…) Śmiałe żądania podsycane były przez niemieckich okupantów. (…) Zarazem atoli zlokalizowano porozumienie do samego tylko przyszłego „królestwa polskiego”, jakie Niemcy urządzą. W krótkości można przytoczyć kilka zaledwie przykładów, lecz nie chodzi tu o nic innego, jak tylko o charakterystykę walki o Judeopolnię, którą miały utworzyć Prusy. (…) Nie improwizowano tego oczywiście; pomiędzy główną kwaterą niemiecką a prasą żydowską ciągnęły się wciąż porozumienia i układy. Żydzi rozwinęli agitację prasową na wszystkie strony. Kierunek nadawała wydana w roku 1915 w Wiedniu broszura Natana Birmbauma pt. „Den Ostjuden ihrRecht!”. Autor przedstawia Żydów wobec Austrii, jako „Österreichs reifstes Volk”, do monarchii Habsburgów przywiązany bardziej od wszystkich innych ludów tego państwa; wobec zaś Rzeszy niemieckiej zaleca ich jako pomost właściwie niemiecki, boć żargon zalicza się do języka niemieckiego, a sympatie żydowskie do Niemców wiadome są od wieków. Obok wspólności języka zachodzi wspólność interesów, którą Niemcy muszą zrozumieć i we własnym interesie postarać się, żeby tworzyć nad Wisłą nie Polskę, lecz Judeopolnię. (…) Odpowiedzią ze strony niemieckiej była broszura pruskiego tajnego radcy Jerzego Fritza, wydana w Monachium w tym samym jeszcze roku 1915 pt. „Die Ostjudenfrage”. Oferty żydowskie łaskawie przyjmuje się, ale swoją drogą nie będzie można przyznać Żydom wolnego przesiedlania się z Kongresówki i w ogóle ze wschodu do Prus; przyrost żydowskiego zaludnienia na niemieckich ziemiach wcale nie jest pożądany, ale jest pożądany na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego przy politycznym ułożeniu stosunków po wojnie trzeba będzie traktować tam Żydów jako przyjaciół. Po prostu: antysemityzm w Prusiech, ale filosemityzm i Judeopolnia nad Wisłą. (…) Wnosząc z wypadków roku 1920, Żydzi przyjęli zasadę, że korzystne jest dla nich wszystko, co szkodliwe dla Polski. Nie kryli się zresztą z tym, że będą wrogami Polski, dopóki nakreślony przez nich (a rozszerzany bez końca) program Judeopolnii nie zostanie wykonany do ostatniej kropki. Jasno postawili sprawę, jako Polska nie może być państwem polskim, lecz musi być polsko-żydowskim. (…) Nie ma zgoła nadziei, żeby zarzucili te dążności państwowe, ani też nie ma co wydziwiać na nich z tego powodu. Gdziekolwiek zachodzi państwowość w stosunki zbiorowe, tam nie sposób, by nie powstał wyścig o państwo; jest to tendencja jak najnaturalniejsza. Trzeba by tedy wpierw wybić Żydom z głowy ich państwowość, czyli innymi słowy całą sakralność ich cywilizacji! Czyli po prostu: trzeba by, żeby Żydzi przestali być Żydami. Toteż nie ma nadziei, żeby zaprzestali budować Judeopolonię, dopóki mają nadzieję, że ją zbudują. Nie ma pomiędzy Żydami w Polsce ani jednej partii, ani jednego takiego związku, w ogóle takiej grupy, któryby nie zmierzała do Judeopolnii. (…) W którąkolwiek tedy zwrócić się stronę żydowską, zewsząd grzmi przeciwko Polsce jednako hasło Judeopolonii.”

(…) Rozdział ten pisany był w roku 1934. Pozostawiam go bez zmiany uzupełniając uwagami, które tu dopisuję w czerwcu 1942 roku. Żydzi całego świata dbali troskliwie o zachowanie i przywrócenie do potęgi militaryzmu pruskiego. Kapitał „międzynarodowy” via City, N. York i Paryż uzbroił Niemcy i tym samym zapewnił istnienie militaryzmu w całej Europie. Militaryzm to najlepsza rękojmie hegemonii Izraela, toteż Izrael dba o to, by militaryzmie nie przestał być czymś nieuchronnym dla Europy. Przybywał nowy powód, żeby się Niemcami zaopiekowali. W przywróceniu pruskich „porządków” w Europie nadzieja na utworzenie Judeoplonii. Hitleryzm przeszedł na antysemityzm. To nic. Ludwik XIV tępił protestantyzm we Francji, a protegował go w Niemczech. Za cenę utworzenia Judeopolonii mogliby Żydzi śmiało udzielić hitleryzmowi absolucji ze wszystkich prześladowań w Niemczech. Czekali pełni miłej nadziei nowego najazdu niemieckiego na Polskę, gigantycznego interesu powtórnej wojny powszechnej i wznowienia robót około Judeopolonii. (…) Faktem jest, że zamiary państwowe Żydów nigdzie a nigdzie nie będą wykonalnymi bez poparcia gojów; pod tym względem są Żydzi zawiśli od tego, czy zyskają poparcie jednych gojów przeciw drugim.”

Źródło: Feliks Koneczny, „Cywilizacja żydowska”, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski, Komorów 1997, s. 352 do 369

 

Nie wątpię, że wielu Żydów sapnie z oburzenia z powodu mojej tezy. Będę się jednak przy niej upierał… Judeopolonia to nie jest fantasmagoria profesora F. Konecznego – i nie tylko jego – sprzed dziesięcioleci. To bardzo realne dla Polaków zagrożenie. Znajduje potwierdzenie w wypowiedziach współczesnych Żydów. Oto kilka tylko dowodów.

Żydzi uciekają z Izraela, w tym „pchają się” wręcz do – dużo dla nich bezpieczniejszej niż Izrael – Polski.

Izraelski historyk i dziennikarz Tom Segew mówi:

 

Na pewno pan wie, że ambasady państw europejskich w Tel Awiwie przeżywają ostatnio prawdziwe oblężenie. Na czele z ambasadą Polski. Izraelczycy, którzy mają jakiekolwiek europejskie korzenie, na gwałt występują o obywatelstwo tych państw i wyrabiają sobie ich paszporty. Oficjalnie po to, żeby studiować i podróżować swobodnie po świecie. Ale każdy wie, że ma to być polisa ubezpieczeniowa. Gdy by Izrael zaczął się walić, będzie dokąd uciekać. To stare żydowskie przekonanie: im więcej masz paszportów, tym bardziej jesteś bezpieczny. Oficjalna propaganda głosi, że Izrael jest azylem i schronieniem dla wszystkich Żydów. Że świat jest pełen antysemitów i tylko w Izraelu Żydzi mogą być bezpieczni. Ale ludzie wiedzą swoje. Wiedzą przecież, w jaki regionie ten kraj się znajduje. Widzą, że w Ameryce czy Europie można żyć znacznie bezpieczniej niż na Bliskim Wschodzie.”

Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 33

/oryginał: „Uważam Rze Historia, 2/2012/

 

Mosze Arens, jeden z założycieli i przywódców Likudu, partii rządzącej obecnie Izraelem, potem m.in. ambasador Izraela w USA, trzykrotnie minister obrony oraz jeden raz minister spraw zagranicznych mówi w wywiadzie udzielonym Piotrowi Zychowiczowi:

„(…) Ale myślę, że istota sporu pomiędzy Edelmanem /Marek Edelman – ZKE/ a Izraelczykami leżała gdzie indziej. Edelman był ostatnim buddystą. Na zawsze pozostał wierny ideologii Bundu, największej w przedwojennej Polsce żydowskiej partii. Nie mógł zaakceptować Izraela.

Dlaczego, na czym polegała ta ideologia?
Bund uważał, ze Żydzi powinni pozostać w Polsce. Że to tutaj, a nie na Bliskim Wschodzie, jest ich miejsce i prawdziwa ojczyzna. Sprzeciwiał się emigracji do Palestyny i zaciekle zwalczał ruch syjonistyczny. Właśnie takimi kategoriami myślał Edelman. Dla niego domem była Polska, a nie jakiś odległy Izrael, w którym nie czuł się dobrze.

(…) Po wojnie wielu buddystów przyznało jednak rację syjonistom. Holokaust miał udowodnić, że Żydzi, aby być bezpieczni, muszą utworzyć własne państwo.

(…) Marek Edelman nie podzielał tego poglądu. Uważał, że żydowskie życie w Europie, w Polsce można odtworzyć. Że w Polsce jest miejsce dla Żydów.

Bund, jego zdaniem, nie został pokonany ideologicznie. Po prostu większość jego członków i zwolenników została wymordowana przez Niemców. On przetrwał,. I uznał, że chociaż nie ma już Bundu, on musi tu pozostać i być wierny ideałom swojego ruchu. Przecież gdyby nie Holokaust, w Polsce żyłaby olbrzymia społeczność żydowska,

Bund miałby się świetnie, a spór z syjonizmem troczyłby się do dziś. ”
Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 108-109

/oryginał „Rzeczpospolita, 9 października 2009/

 

Celem niektórych z tej olbrzymiej społeczności żydowskiej było przekształcić Polskę w Judeopolonię.

Ideologia przetrwała…

 

Alain Finkielkraut, znany francuski intelektualista żydowskiego pochodzenia, mówi:

 

(…) To naprawdę wielki paradoks, że teraz przed konsulatem Polski w Tel Awiwie ustawiają się długie kolejki po polski paszport. Izrael został przecież stworzony po to, by przyjmować przede wszystkim Żydów z Polski. Ten kraj tworzyli ludzie z Polski – Szamir, Ben Turion, Peres. A teraz Żydzi myślą o tym, żeby do Polski wrócić. To rzeczywiście sporo mówi o obecnej kondycji idei syjonistycznej.”
Źródło: Piotr Zychowicz, „Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie”, Dom Wydawniczy Rebis, Wydanie I, Poznań 2106, s. 145

/oryginał „Rzeczpospolita, 24 maja 2008/

 

Pomysłodawca zorganizowania w styczniu 2014 r. w Krakowie posiedzenia Parlamentu Izraela, Knesetu, przewodniczący fundacji „Z Głębin” /”From the Depths”/ Izraelczyk Jonny Daniels mówił:

 

Na podstawie mojego kilkuletniego doświadczenia z Polską powiem nawet,

że Polska dziś jest jednym z najlepszych miejsc w Europie, żeby być Żydem – powiedział Daniels.

Dodał, że gdy odwiedził Polskę, był zaskoczony: – Spodziewałem się czegoś zupełnie innego.

Zastałem kraj i naród, który ma szacunek dla judaizmu.

Źródło: http://konflikty.wp.pl/kat,1020351,title,Inicjator-specjalnej-sesji-Knesetu-w-Auschwitz-to-nasza-ostatnia-szansa,wid,16084448,wiadomosc.html?ticaid=112071

 

Żydzi, których ja poznałem – na „własnej skórze” – mają skłonność do antypolonizmu.

W uzupełnieniu do zacytowanych wyżej wypowiedzi o oblężeniu ambasady Polski w Tel Awiwie, o długich kolejkach po polski paszport, pragnę poinformować, że podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

Trzeba pamiętać, że Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających

w Izraelu. Dla tych – rocznie – dla tych, którzy nigdy nie byli w Polsce. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19.03.2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

W związku z powyższym, pismem z dnia 18 kwietnia 2016 r. skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji:

  1. ilu obywatelom innych państw Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał obywatelstwo polskie w latach: 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, w tym – patrz pkt I.2,
  2. ilu spośród tych obywateli innych państw, którym Prezydent nadał obywatelstwo w latach, jak w pkt. I.1 było obywatelami Izraela.”

 

Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Dorsz poinformował mnie pismem z dnia 4 maja 2016 r. – Załącznik 11: „I. Prezydenci RP wykonując prerogatywę wynikającą z art. 137 Konstytucji RP nadali obywatelstwo polskie:

  1. w 2010 roku – 2038 osobom,
  2. w 2011 roku – 2330 osobom,
  3. w 2012 roku – 2459 osobom,
  4. w 2013 roku – 2423 osobom,
  5. w 2014 roku – 2635 osobom,
  6. w 2015 roku – 2411 osobom”

II.W zakresie informacji dotyczącej obywatelstw cudzoziemców ubiegających się o nadanie obywatelstwa polskiego wskazać należy, iż zgodnie z art. 59 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U z 2012 r., poz. 161 ze zm.) organem uprawnionym do prowadzenia rejestru danych o nabyciu i utracie obywatelstwa polskiego jest Minister Spraw Wewnętrznych. Ustawa wskazuje dane, które gromadzi się w rejestrze oraz zasady udzielania informacji o nich. Dyrektor Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”
Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sygn. akt BPU.0605.165.2016,pismo z dnia 4 maja 2016

r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 11

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nie wie, jakich państw obywatelom on sam i jego dwaj poprzednicy nadali obywatelstwo polskie.

Okazuje się, że o ważnych dla Polski sprawach lepiej od prezydenta Andrzeja Dudy poinformowany jest przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malazi.

Ponieważ co do liczb, te podane przez dr Nabila Al Malaziego w przypadku obywateli innych państw są niemal zbieżne z tymi, które podał dyr. Andrzej Dorsz można założyć, że dr Nabil Al Malazi ma rację także co do ich obywatelstwa: „Polska od kilkunastu lat (…) wydaje dwa i pół tysiąca paszportów dla Żydów mieszkających w Izraelu.”

Polacy uciekają, Żydzi napływają…

 

W kontekście zacytowanych wyżej wypowiedzi zwiastujących napływ Żydów do Polski oraz „ustawy 1066” wskazać należy, że podczas wspomnianej wyżej, zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego” przewodniczący Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce – Klub Syryjski – dr Nabil Al Malazi powiedział:

 

(…) Ale nie zapominamy, że naprawdę byt Narodu Polskiego i jego przyszłość nie jest zagrożona tymi dwoma wydarzeniami. Ona jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.

Dr Nabil Al Malazi, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 19.03.2016 r., Konferencja nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”

 

Ponieważ oficerowie i współpracownicy izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych mogą być podmiotami ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” pismem z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy złożyłem – Załącznik 12: „Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ul. Wiejska 10 00-952 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada wiedzę o tym, ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad – Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych – jest zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma. Jeśli tak, wnoszę o sporządzenie i doręczenie mi:
    1. informacji prezentującej liczbę:
      1. oficerów,
      2. współpracowników

Mosadu zatrudnionych w Polsce na dzień wpływu niniejszego pisma,

    1. wyjaśnienia, z jakich przyczyn i w jakim celu oficerowie i współpracownicy Mosadu są zatrudnieni w Polsce.
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, w jakiej kwotach Polska poniosła:
    1. w 2015 roku
    2. w miesiącach luty i marzec 2016 r.

koszty zatrudnienia w naszym kraju oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad.

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi informacji, jakie działania władze Rzeczypospolitej Polskiej – w tym Adresat niniejszego pisma Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – podjęły wobec przewodniczącego Stowarzyszenia Diaspory Syryjskiej w Polsce dr Nabil Al Malaziego, jeśli polega na nieprawdzie informacja podana przez niego podczas zorganizowanej w dniu 19 marca 2016 r. w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej Konferencji nt. „Kulturowe i Polityczne Skutki Państwa Islamskiego”, że „byt Narodu Polskiego i jego przyszłość (…) jest zagrożona tym, że ponad czterdzieści tysięcy oficerów, współpracowników Mosadu jest oficjalnie zatrudnionych w Polsce. To jest fakt. Nie ulega wątpliwości.”
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I, II, III bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.
  3. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy – Załącznik 12

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dorsza – Załącznik 13: „Warszawa, dnia 2 maja 2016 r. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Prawa i Ustroju BPU.0605.164.2016 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na Pana pismo dotyczące udostępnienia informacji o tym „ilu oficerów i współpracowników izraelskiej agencji wywiadowczej Mosad /dalej jak w moim piśmie z dnia 15.04.2016 r. – ZKE/” – uprzejmie informujemy, iż nie dysponujemy żądanymi przez Pana danymi. Dyrektor Biura Prawa i Ustroju Andrzej Dorsz”

Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i

Ustroju Andrzeja Dorsza – Załącznik 13

 

Przerażająca to, karygodna niewiedza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. A i beztroska…

xxx

 

W kontekście opisanego wyżej zachowania protegowanej Żyda Jarosława Kaczyńskiego Beaty Szydło, w tym zaniechania skorzystania z konstytucyjnych uprawnień do wszczęcia działań na rzecz uchylenia ustawy, przeciwko której uchwaleniu głosowała wskazać należy, że swą wielką karierę polityczną pod bokiem jej promotora zaczęła zaraz po tym, gdy wróciła ze zorganizowanego dla niej przez służby USA szkolenia w USA.

Tak o tym, skrywanym przez B. Szydło fakcie informował w 2015 roku „Super Express”: „Jak ustalił „Super Express”, jedną z największych tajemnic skrywanych przez kandydatkę PiS na premiera Beatę Szydło (52 l.) jest to, że była szkolona w Stanach Zjednoczonych. Wybrali ją osobiście Amerykanie, bo uznali, że ma przywódcze cechy i nadaje się w przyszłości na lidera polskiej sceny politycznej. Jest 2004 rok. Beata Szydło ma za sobą już bogatą przeszłość samorządową. Była burmistrzem w Brzeszczach i radną małopolskiego sejmiku. Lada dzień dostanie się do Sejmu z list PiS. To właśnie wtedy amerykańska ambasada dostrzega prężną działaczkę i zaprasza ją na wyjątkowe szkolenia do Stanów Zjednoczonych. – „The International Visitor Leadership” to szkolenia prowadzone przez Departament Stanu USA, do których wybierane są wyłącznie osoby mające szansę w przyszłości zostać liderami w dziedzinach polityki, mediów czy biznesu. Do programu nie można się zgłosić, tylko trzeba być wytypowanym przez stronę amerykańską – czytamy na stronach ambasady USA w Polsce. Poza Szydło szkolenie ukończyli także inni znani polscy politycy, m.in.: Bronisław Komorowski (63 l.), Donald Tusk (58 l.), Aleksander Kwaśniewski (61 l.), Hanna Suchocka (69 l.) i Kazimierz Marcinkiewicz (56 l.).

Źródło: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/amerykanie-szkolili-szydo-tylko-w-super-expressie_705479.html

Od kwietnia 2016 r. prosiłem premier Beatę Szydło o podanie mi szczegółowych informacji na temat szkolenia, w którym uczestniczyła. Ponieważ jest najwyższej rangi funkcjonariuszką publiczną kierowanymi do niej pismami składałem – jak w piśmie z 5 kwietnia 2016 r. – Załącznik 14: „Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 Warszawa Dotyczy:

  1. Wniosek o uzupełnienie – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie tygodnia od daty wpływu niniejszego pisma – Pani życiorysu umieszczonego na internetowej stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów o informację o Pani uczestnictwie w 2004 roku w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” organizowanym przez Departament Stanu USA.
  2. Wniosek – na podstawie art. 63 Konstytucji RP: „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.” – o umieszczenie przez Panią, bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma, na internetowej stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skanów:
    1. złożonej Pani przez Departament Stanu USA oferty – jeśli złożono ją w formie pisemnej – uczestnictwa w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program”,
    2. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, że oferty uczestnictwa w szkoleniu „The International Visitor Leadership Program” nie złożono Pani – jeśli tak było w rzeczywistości – na piśmie,
    3. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia dlaczego skorzystała Pani z oferty uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program” złożonej Pani przez przedstawicieli rządu innego państwa,
    4. dokumentów:
      1. poświadczających okres Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”,
      2. prezentujących zakres tematyczny Programu,
    5. świadectwa ukończenia przez Panią Programu,
    6. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, na czym polegało szkolenie Pani przez trenerów z Departamentu Stanu w zakresie realizacji celów polityki zagranicznej USA,
    7. sporządzonego przez Panią wyjaśnienia, czy poza uczestnictwem w organizowanym przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program” uczestniczyła Pani także w szkoleniach organizowanych przez rządy innych państw, jeśli tak, których państw były to rządy, kiedy uczestniczyła Pani w szkoleniach , jaki był zakres tych szkoleń.
  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi – bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma – odpowiedzi na pytania:
    1. Jakie pełniła Pani funkcje i jakie sprawowała urzędy we władzach Rzeczypospolitej Polskiej, gdy Departament Stanu USA złożył Pani ofertę uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?
    2. Dlaczego wyraziła Pani zgodę na uczestnictwo w „The International Visitor Leadership Program”?
    3. Czy nie dostrzegała Pani konfliktu interesów w skorzystaniu z oferty uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani, przedstawicielki władz Rzeczypospolitej Polskiej, przez rząd innego państwa?
    4. Dlaczego uznała Pani, że nie było nieetyczne skorzystanie z oferty darmowego uczestnictwa w szkoleniu zorganizowanym dla Pani przez rząd innego państwa?
    5. Jaki był zakres tematyczny zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program”, tj. w jakich dziedzinach Panią szkolono?
    6. Czy wie Pani, jaki był koszt Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”, w tym pobytu w USA, pokryty przez Departament Stanu USA,? Jeśli tak, proszę o podanie kwoty.
    7. Na czym „The International Visitor Leadership Program” polegał w części dotyczącej celów polityki zagranicznej USA?
    8. Czy i jakie działania wykonała Pani na rzecz realizacji celów polityki zagranicznej USA po ukończeniu „The International Visitor Leadership Program”?
    9. Czy w związku z uczestnictwem w zorganizowanym dla Pani przez Departament Stanu USA „The International Visitor Leadership Program” podjęła Pani jakieś zobowiązania wobec władz USA? Jeśli tak, jakie?
    10. Jakie Pani zdaniem korzyści już odniosła i odniesie w przyszłości Polska z Pani uczestnictwa w „The International Visitor Leadership Program”?

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło – Załącznik 14

 

Beata Szydło lekceważyła moje pisma, wnioski.

Wreszcie pismem z dnia 10 stycznia 2017 r. poinformowała mnie zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kużma – Załącznik 15: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK Warszawa, 10 stycznia 2017 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 3 stycznia br. (zarejestrowany 5 stycznia br. w Kancelarii Ogólnej KPRM) uprzejmie informuję, że wniosek nie dotyczy informacji publicznej.

W 2004 r. Pani Premier Beata Szydło nie była przedstawicielką władz Rzeczypospolitej Polskiej.

Jednocześnie uprzejmie wyjaśniam, że życiorysy opublikowane na stronie www.premier.gov.pl mają charakter skrótowy. Pełen życiorys Pani Premier Szydło dostępny jest na jej oficjalnej rządowej stronie – www.beataszydlo.gov.pl, gdzie znajduje się wnioskowana przez Pana informacja. Z poważaniem”
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu, CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK, pismo

z dnia 10 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Anny Kużmy – Załącznik 15

 

W tym rzekomo „pełnym” życiorysie, nie ma informacjo o uczestnictwie B. Szydło w szkoleniu w USA. Wątpliwości budziło także wyjaśnienie: „W 2004 r. Pani Premier Beata Szydło nie była przedstawicielką władz Rzeczypospolitej Polskiej.”

Skierowałem zatem pismo z 21.02.2017 r. do B. Szydło, którym złożyłem:

Pani Beata Szydło Prezes Rady Ministrów Al. Ujazdowskie 1/3 00-583 WarszawaDotyczy:

  1. Wniosek – na podstawie art. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej – o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji w postaci informacji o nazwie funkcji, którą Pani pełniła we władzach Rzeczypospolitej Polskiej lub urzędu który Pani sprawowała we władzach RP, gdy:
    1. funkcjonariusze Departamentu Stanu USA złożyli Pani ofertę uczestnictwa w szkoleniu na terenie USA, co zakończyło się Pani uczestnictwem w szkoleniu w 2004 roku,
    2. w 2004 roku uczestniczyła Pani w szkoleniu zorganizowanym dla Pani przez Departament Stanu USA na terenie USA,
  2. Wniosek o przygotowanie dla mnie na dzień 7 marca 2017 r. sporządzonej na piśmie informacji w postaci:
    1. pełnej nazwy zorganizowanego dla Pani przez Departament Stanu USA szkolenia, w którym uczestniczyła Pani w 2004 roku w USA,
    2. odpowiedzi na wniosek z pkt. III mojego pisma do Pani z dnia 3 stycznia 2017 r.– Załącznik 1.”

 

W odpowiedzi poinformowała mnie pismem z dnia 3 marca 2017 r. zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Anna Kuźma – Załącznik 16: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu Anna Kuźma Zastępca Dyrektora CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK Warszawa, 3 marca 2017 r. Szanowny pany Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, W odpowiedzi na wniosek z 21 lutego br. uprzejmie informuję, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w piśmie CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK z 10 stycznia br.

Pani Beata Szydło od 2002 r. była radną sejmiku województwa małopolskiego (jednostka samorządowa).

W 2004 r. została stypendystką Departamentu Stanu USA w ramach programu „International visitors”,

w obszarze projektu „Rewitalizacja i restrukturyzacja terenów poprzemysłowych”.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK,

pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r. – Załącznik 16

 

Dzisiaj Beata Szydło wymaga od członków Rady Ministrów lojalności. „Fakt” informuje:

 

Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!
Źródło: Magdalena Rubaj, „Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!”, „Fakt”, 27.04.2017, s. 3 – Załącznik 1

Czy ona sama była lojalna wobec Polaków, gdy jako funkcjonariuszka publiczna Rzeczypospolitej Polskiej – art. 115 § 13 k.k.: Funkcjonariuszem publicznym jest: 2) poseł, senator, radny, (…).” – skorzystała z oferty służb USA i została stypendystką Departamentu Stanu tego kraju?

David Duke w „Supremacja żydowska – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”3 oraz Ben Klassen w „Odwieczna religia natury”4, podają, że administracja USA jest doskonale zmajoryzowana przez Żydów. B. Klassen podaje:

 

Dzisiaj na świecie, a szczególnie w Ameryce, widzimy Żydów kontrolujących najważniejsze urzędy. (…)

W USA na przykład nie ma prawie żadnego urzędnika państwowego, który byłby wolnym człowiekiem.

Niemal każdy z nich został osadzony na swoim stanowisku lub zdobył swój urząd w wyniku żydowskiej manipulacji, zgodnie z żydowskim planem. Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu,

muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”.

(…) Zwykle Żydzi na swoje marionetki wybierają tych polityków, którzy mają słabe charaktery lub haniebne epizody z przeszłości (nieznane opinii publicznej). Ze względu na słabość charakteru lub podatność na szantaż,

takimi ludźmi można łatwo manipulować, czy to przy pomocy łapówek i wsparcia finansowego, czy przy pomocy groźby ujawnienia ich haniebnej przeszłości. Tacy ludzie łatwo stają się zdrajcami swojej rasy i pachołkami Żydów.

(…) W rzeczywistości, praktycznie nie ma żadnej ważniejszej działalności państwa,

która by nie była kontrolowana przez „naród wybrany”.

Źródło: Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973, s. 74-82

 

Dlaczegóż by „łowcy talentów” z Departamentu Stanu USA nie mieli tej procedury – „Zdobywając swoje posady dzięki żydowskiemu wstawiennictwu, muszą się potem odwdzięczyć swoim „dobroczyńcom”. – zastosować wobec Beaty Szydło, „namaszczonej” przez nich na przyszłą liderkę w Polsce?

Arystoteles, chociaż w innych czasach żył mówił:

Zrozumiałą jest jednak rzeczą, że ci, co kupują urząd,

przyzwyczają się do ciągnięcia zeń zysków, by pokryć poczynione wydatki.”

Arystoteles, „Polityka”

Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Milton Friedman mówi:

There is no such thing as free lunch”

/ang.„Nie ma darmowych obiadów”, „Nic nie jest za darmo”; „Za wszystko trzeba płacić”/

Milton Friedman

Stypendium to też „lunch”. Dlatego ja twierdzę:

Nie ma darmowych szkoleń.”
Zbigniew Kekuś

 

Podkreślić należy, że albo się „Super Express” pomylił, albo Beata Szydło w dalszym ciągu ukrywa przed nami, że uczestniczyła w „szkole liderów”, „The International Visitor Leadership”.

Może dlatego to ukrywa, że na stronie internetowej ambasady USA w Warszawie podano o tym programie: „Wytypowane osoby odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.?

Co by potwierdzało tezę, że… „nie ma darmowych szkoleń”?

 

Jak wiadomo, natychmiast po tym, gdy Beatę Szydło przeszkoliły służby USA, sympatią do niej zapałał Jarosław Kaczyński. Nie tylko przyjął ją do PiS, ale umieścił na liście jego partii w wyborach do Sejmu w 2005 roku.

Niewykluczone, że w tym celu, żeby pomogła mu i jego bratu Lechowi w realizacji doktryny politycznej władz Rzeczypospolitej Polskiej, którą Lech Kaczyński, jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej tak zaprezentował podczas zamkniętego spotkania w Izraelu, 11 września 2006 r.:

 

(…) A więc dlatego, żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem na sojuszu zależy w sposób szczególny armia Polska jest obecna w Iraku /w Iraku straciło życie 22 polskich żołnierzy – ZKE/ w dużym stopniu ze względu na nasze związki z waszym państwem. Nasza armia jest obecna ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi też ze względu na to o czym przed chwilą mówiłem.

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, raz jedni wygrywają, a raz drudzy, ostatnio wygraliśmy my, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości wygra ktoś inny, nie chcielibyśmy tego oczywiście, nie można tego wykluczyć,

to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

Dzisiaj ze strony premier Beaty Szydło mamy jej determinację:

 

– Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć z jakimkolwiek przejawem antysemityzmu,

bo z tego wyrasta tylko i wyłącznie zło.”

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, 23 listopada 2016 r., Izrael; Źródło: „Szydło w Jerozolimie: Będziemy walczyć z przejawami antysemityzmu”http://www.gazetaprawna.pl/wideo/995254,szydlo-w-jerozolimie-antysemityzm.html

 

A poza tym mamy – między innymi – wciąż obowiązującą „ustawę 1066”, przeciwko której uchwaleniu głosowali oboje protegowani Żyda Jarosława Kaczyńskiego i wypromowani przez niego na najwyższe urzędy w Polsce, Beata Szydło i Andrzej Duda, prezydent i premier Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Zauważam, że Żydzi we władzach Rzeczypospolitej Polskiej – od najniższych po najwyższe szczeble – bardzo nie lubią, gdy my Polacy, myślimy. Oni wolą to robić za nas. Zróbcie im Państwo na przekór i pomyślcie:

  1. dlaczego wciąż obowiązuje śmiertelnie groźna dla Polaków ustawa, którą wprowadzono w życie z inicjatywy Żyda, zdrajcy interesu narodowego Donalda Tuska, a przeciwko której uchwaleniu głosowało 119 na 120 obecnych w czasie głosowania posłów PiS, w tym obecna premier i obecny prezydent Andrzej Duda?
  2. po co ta ustawa jest utrzymywana w mocy?

 

Moje „typy” to, że:

  1. dlatego, że w głosowaniu nie uczestniczył prezes PiS cwany moralny karzeł, obłudnik, polonofob ,Żyd Jarosław Kaczyński, który okazuje się być jej zwolennikiem,
  2. po to, żeby zrobić z niej użytek, w wykonaniu doktryny brata Jarosława, Lecha: „chociaż rządy w Polsce się zmieniają, (…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.

 

Twierdzę też, że:

Rozdziobią nas Żydzi i „szabes-goje”

Zbigniew Kękuś

Przyjazne na własną zgubę od 1000 lat żydowskiemu narodowi Polin:

 

Polacy i Żydzi na tych ziemiach to tysiącletnia tradycja współżycia dwóch narodów, kultur, często małżeństw, pokrewieństwa, przyjaźni, znajomości. 1000 lat wspólnej historii i trwania razem

w Polin, ziemi przyjaznej żydowskiemu narodowi.

Andrzej Duda, Kielce, 4 lipca 2016 r. zamienią w Judeopolonię.

Światli Polacy mówili:

 

Wy hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków, nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju uczynków, wynoście się!”.

Jan Matejko

 

Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży,

gdzie próżniactwo ma ochronę.”
Stanisław Staszic

 

Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

Antoni Słonimski

Uważam, że Żydzi obecnie realizują doktrynę Morawieckiego (mł.):

 

To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii

i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania.

Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować.”

Mateusz Morawiecki, w:Michał Krzymowski, Wojciech Cieśla, „Morawiecki i przyjaciele – taśma wicepremiera”,

„Newsweek”. 1-7.02.2016, s. 17 – 19

 

Przyczaili się… „the people”. Dają nam „lizaki” coraz bardziej zadłużając przy tym Polskę.

W odpowiednim dla nich momencie „zreperują”. Robiąc użytek z „ustawy 1066” Żyda inicjatora Donalda Tuska i Żyda kontynuatora Jarosława Kaczyńskiego oraz wysługujących im się za „koryto” „szabes gojów” obojga płci o kiepskich kwalifikacjach fachowych i żadnych moralnych. „Stypendystów” i „stypendystek”.

Jeśli jeden wprowadził w życie, a drugi utrzymuje w mocy ustawę, z mocy której obcokrajowcy mogą nas w Polsce bić, pałować i nas mordować, to znaczy, że po tym, co już mamy od nich przyjęcie ich do Polski jeszcze i to przed nami. Znaczy… jesteśmy do bicia, pałowania, mordowania. Jak nie raz w przeszłości robili z polską inteligencją patriotyczną.

 

Co do Beaty Szydło, jej przyszłość w rękach prokuratorów, podwładnych szefa projektu „dobra zmiana PiS’ w resorcie sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Może być spokojna. Wyjaśniła przed dwoma dniami swoim ministrom, że za nielojalność czeka ich dymisja.

A może sama złoży dymisję z urzędu prezesa Rady Ministrów za jej nielojalność wobec Polaków, gdy będąc funkcjonariuszką publiczną Rzeczypospolitej Polskiej została – nie dostrzegając w tym konfliktu interesów – stypendystką Departamentu Stanu USA? Wygląda na to, że brała skąd się dało…

Że ją po tym akcie nielojalności przygarnął i wprowadził na ścieżkę wielkiej kariery cwany Żyd moralny karzeł Jarosław Kaczyński, po tym, gdy go poznałem ani trochę mnie nie dziwi….

 

Z poważaniem,

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Magdalena Rubaj, „Szydło ostro do ministrów: Lojalność! Albo dymisje!”, „Fakt”, 27.04.2017, s. 3
  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  3. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do premier Beaty Szydło
  4. Pismo Z. Kękusia z dnia 29 grudnia 2015 r. do prezesa PiS, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Kaczyńskiego
  5. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich, Nr BDI.0600.135-06.2015.KM/GW, pismo z dnia 12 lutego 2016 r. eksperta Macieja Chojnowskiego
  6. Pismo Z. Kękusia z dnia 22 kwietnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  7. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo z dnia 10 maja 2016 r.głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej
  8. Pismo Z. Kękusia z dnia 1 grudnia 2016 r. do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  9. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815/16, pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 18 grudnia 2016 r.
  10. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Komunikacji Społecznej, sygn. akt BKSP-141-1815-17, pismo głównego specjalisty Małgorzaty Niebieszczańskiej z dnia 31 stycznia 2017 r.
  11. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, sygn. akt BPU.0605.165.2016,pismo z dnia 4 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza
  12. Pismo Z. Kękusia z dnia 15 kwietnia 2016 r. do prezydenta Andrzeja Dudy
  13. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pismo z dnia 2 maja 2016 r. dyrektora Biura Prawa i Ustroju Andrzeja Dorsza
  14. Pismo Z. Kękusia z dnia 5 kwietnia 2016 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
  15. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Centrum Informacyjne Rządu, CIR.WOAIP.5503.17.2017.AK, pismo z dnia 10 stycznia 2017 r. zastępcy dyrektora Anny Kużmy
  16. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Centrum Informacyjne Rządu, znak: CIR.WOAIP.5503.129.2017.AK, pismo zastępcy dyrektora Anny Kuźmy z dnia 3 marca 2017 r.
  17. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prokuratora rejonowego w Warszawie Krzysztofa Ćwirty
  18. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 27 kwietnia 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Krzysztof Ćwirta

Prokurator Rejonowy

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście

ul. Krucza 38/42

00-512 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Zawiadomienie o popełnieniu przez prezesa Rady Ministrów Beatę Szydło przestępstwa z art. 231 § 1 k.k., niedopełnienia obowiązku określonego w art. 35 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, i działania:
    1. na szkodę interesu publicznego, tj. na szkodę ogółu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym – patrz: pkt I.2,
    2. na szkodę mojego interesu prywatnego,

przez nieudzielanie do dnia złożenia niniejszego pisma odpowiedzi na mój wniosek z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. /patrz: Załącznik 1/ w sprawie ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295).

  1. Wniosek o dopuszczenie jako dowodów w niniejszym zgłoszonej sprawie:
    1. uzasadnienia do wniesionego do laski marszałkowskiej w dniu 13 stycznia 2016 r. przez posłów Kuliz’15 projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” – patrz: str. 3 niniejszego pisma,
    2. opublikowany w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule senatora PiS prof. Henryka Ciocha pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” – patrz: str. 3-4 oraz Załącznik 4.
  2. Zawiadomienie, że pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło złożyłem m.in. – Załącznik 5: „I. (…) 2. w związku z nieudzielaniem mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r.:
    1. pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Krzysztofa Ćwirty złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez adresatkę niniejszego pisma przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.,
    2. w dniu 8 maja 2017 r. stawię się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, Al. Ujazdowskie 1/3 po odpowiedzi na wnioski z pisma z 04.01.2017 r. i poproszę o spotkanie z Radcą Prezesa Rady Ministrów Markiem Kryńskim,

3. w przypadku odmowy w dniu 8 maja 2017 r. wydania mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r., złożę w dniu 8 maja 2017 r. w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście skierowane do Prokuratora Rejonowego pismo informujące go o dalszym uchylaniu się adresatki niniejszego pisma od dopełnienia obowiązku określonego w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. o kontynuacji popełniania przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.”

  1. Zawiadomienie, że kopia niniejszego zawiadomienia zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Uzasadnienie

 

Pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do:

  1. prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło
  2. prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość Jarosława Kaczyńskiego,
  3. marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego

złożyłem – Załącznik 1: „Do:

  1. Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszawa
  3. Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

Dotyczy: I. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi przez każde z Państwa wyjaśnienia:

  1. z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje w mocy „ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295), mimo że:
    1. Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko jej przyjęciu,
    2. w dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie Ruchu Kukiz’15 złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
    3. autorzy projektu ustawy jak w pkt I.2 wykazali, że „ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. jest antypolska.”
  2. czy Państwo – członkowie najwyższego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – po to wywołujecie i eskalujecie konflikty w Polsce, żeby po wspólnym z opozycją parlamentarną i samozwańczymi obrońcami demokracji doprowadzeniu do zamieszek zrobić użytek z utrzymywanej przez Was w mocy ustawy, jak w pkt. I.1.

II. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi – przez każde z Państwa – na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i

marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 1

 

Pismo jak wyżej wysłałem przesyłką listową poleconą nr (00)859007731033756479 – Załącznik 1. Przesyłka ta wpłynęła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 5 stycznia 2017 r., co potwierdza data umieszczona przez Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM – Załącznik 2: „05-01-2017 Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM pełn. Nr 98”
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa

polecona nr (00)859007731033756479 – Załącznik 2

 

W związku z pismem jak wyżej z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doręczono mi – do wiadomości – pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego skierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Załącznik 3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br.

Autor pisma prosi o uzasadnienie celowości utrzymywania w mocy prawnej ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”

Załącznik – 10 kart + koperta

Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś ul. Mazowiecka 55 m. 21 30-019 Kraków”
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr

Warszawa, pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r. – Załącznik 3

 

Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi na wniosek z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. /Załącznik 1/ do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło.

Wskazać należy, że:

  1. artykuł 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezes Rady Ministrów:
    1. reprezentuje Radę Ministrów,

(…) 5. koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów,
(…) 7. jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej.”

  1. artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „(…) 4. W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 7. zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny.”

 

Podkreślić należy, że ustawa z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” jest ustawą antypolską. Skorzystanie z jej zapisów stanowić może zagrożenie dla m.in. zdrowia, życia, bezpieczeństwa Polaków. Poświadczyli to:

  1. posłowie Kukiz’15 – Robert Winnicki, Krzysztof Sitarski, Elżbieta Borowska, Jarosław Sachajko, Małgorzata Zwiercan, Andrzej Maciejewski, Jakub Kulesza, Jarosław Porwich, Piotr Apel, Paweł Szramka, Stefan Romecki, Norbert Kaczmarczyk, Jacek Wilk, Adam Andruszkiewicz, Tomasz Rzymkowski, Magdalena Błeńska, Anna Maria Siarkowska, Józef Brynkus, Paweł Grabowski, Maciej Masłowski, Wojciech Bakun, Tomasza Jaskóła, Jerzy Kozłowski – podali w uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
  2. senator PiS, prof. Henryk Cioch w opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”

 

Ad. 1

W uzasadnieniu do złożonego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” posłowie Kukiz’15 podali: „(…) Jednakże w przypadku decyzji, które mają wiążących adresatów, tj. Państwa Członkowskie, implementacja jest zbędna i przyjęcie ustawy z dnia 7 lutego 2014 roku nie stanowiło wykonania prawa unijnego. Ponadto ustawa obejmuje udział zagranicznych funkcjonariuszy i pracowników państw trzecich, a więc państw, które nie są członkami Unii Europejskiej, co nie może stanowić wykonania prawa unijnego.”

(…) Na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 3 i 4 funkcjonariusze zagraniczni uzyskali uprawnienia do korzystania z broni palnej oraz środków przymusu bezpośredniego na takich samych zasadach jakie obowiązują funkcjonariuszy Policji. Oznacza to, że na mocy ustawy, zagraniczni funkcjonariusze Policji oraz innych jednostek mogliby zostać wykorzystani do tłumienia w Polsce zgromadzeń publicznych, także z wykorzystaniem broni palnej, gazów bojowych, pałek itp.

Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”

 

Ad. 2

  1. W opublikowanym w dniu 21 stycznia 2014 r. na portalu www.wpolityce.pl artykule pt. „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?” prof. Henryk Cioch podał – Załącznik 4:„Z inicjatywy Donalda Tuska został przygotowany rządowy projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk sejmowy nr 1066). Według autorów projektu ustawa ta ma na celu wykonywanie prawa UE.

Z założenia, ma ona także umożliwić funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich UE i Schengen oraz państw trzecich udział we wspólnych operacjach na terytorium RP. Udział ten ma polegać na ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganiu przestępczości; w trakcie zgromadzeń, imprez masowych, klęsk żywiołowych i katastrof.

W dniu 10 stycznia 2014 r. Sejm uchwalił ustawę 286 głosami posłów PO, PSL, SLD i TR. Przeciw głosowało 140 posłów PiS i Solidarnej Polski. Ustawa ta została przekazana Prezydentowi i Marszałkowi Senatu. W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.

W czym problem? Dotychczas wspólne operacje i działania ratownicze mogły się odbywać na terytorium RP, na podstawie dwustronnych umów, które Polska zawarła m.in. z sąsiadami (poza Białorusią). Wydaje się, że te bilateralne umowy są w zupełności wystarczające do podejmowania wspólnych działań, które nie powinny budzić większych wątpliwości. Mam tutaj na myśli wspólne działania przeciwko terroryzmowi, zorganizowanym i działającym transgranicznie grupom przestępczym. Tym bardziej nie mam nic przeciwko temu, ażeby w razie poważnej klęski żywiołowej albo katastrofy np. budowlanej; nasz kraj – jeśli nie będzie sobie w stanie samodzielnie poradzić – skorzystał z pomocy ratowników, czy straży pożarnej np. z Niemiec, czy Czech. Zwłaszcza, że Polska partycypuje przecież w międzynarodowym systemie udzielania pomocy ratowniczej i nasze służby pomagały wielokrotnie przy tego typu zdarzeniach w innych krajach.

Jak wynika z uzasadnienia projektu, rząd motywuje konieczność uchwalenia ustawy potrzebą dostosowania polskiego porządku prawnego do zapisów trzech decyzji Rady UE z czerwca 2008 r. dotyczących współpracy transgranicznej, szczególnie w zwalczaniu terroryzmu i przestępczości transgranicznej oraz w sprawie usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami interwencyjnymi państw członkowskich UE w sytuacjach kryzysowych (decyzje Rady: 2008/615/WSiSW, 2008/616/WSiSW, 2008/617/WSiSW). Decyzje te są również ściśle związane z tzw. Konwencją z Prüm o współpracy transgranicznej w walce z terroryzmem i przestępczością transgraniczną (Rezolucja legislacyjna Parlamentu Europejskiego z dnia 7 czerwca 2007 r.).

W powyższych aktach mowa jest m.in. o wymianie pomiędzy państwami członkowskimi UE i Schengen (np. Szwajcarii i Norwegii) danych osobowych, danych daktyloskopijnych oraz danych profili DNA oraz o wspólnych patrolach i operacjach służących ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, a także prewencji kryminalnej. O ile można wytłumaczyć potrzebę takich działań walką z terroryzmem i międzynarodową przestępczością zorganizowaną, to zupełnie nie rozumiem, w jaki sposób pomoc państw obcych miałaby być przydatna i celowa przy zgromadzeniach publicznych. W art. 2 pkt 1 b rządowego projektu ustawy wyraźnie zdefiniowano, że wspólne operacje to ,,wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości – prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.

Przypominam, że zgromadzenie – od strony prawnej – jest zgrupowaniem co najmniej 15 osób w celu wspólnego wyrażenia stanowiska lub w celu wspólnych obrad zorganizowane na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób. W praktyce więc chodzi tutaj o różnego rodzaju manifestacje, demonstracje, wiece i pikiety osób publicznie wyrażających swój sprzeciw (lub poparcie) wobec jakichś działań politycznych, czy problemów społecznych.

Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stwarza więc również wyraźną podstawę do zaproszenia i legalnego działania obcych sił policyjnych i innych służb prewencyjnych, specjalnych również przy ,,rozpędzaniu’’, czy pacyfikowaniu legalnych demonstracji, w ogólnie sformułowanym ,,celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego’’.

A funkcjonariusze obcych państw (występujący we własnych uniformach) będą mieli identyczne uprawnienia jak polskie służby mundurowe, z prawem użycia środków przymusu bezpośredniego, broni palnej i środków pirotechnicznych włącznie (art. 4 ust. 1 ustawy). Dodatkowo będą mogli poruszać się uprzywilejowanymi pojazdami służbowymi, statkami powietrznymi i jednostkami pływającymi oraz dokonywać zatrzymań i kontroli uczestników ruchu drogowego oraz obserwacji i inwigilacji naszych obywateli. Co ciekawe, te ostatnie czynności (art. 4 ust. 1 pkt 9) mogą być wykonywane samodzielnie, a więc nie pod dowództwem i w obecności polskiego funkcjonariusza. A skoro tak, to można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że działania te (podsłuchy, obserwacje, nagrania) będą mogły być wykonywane poza kontrolą polskich służb i niekoniecznie będą musiały mieć związek z celem zaproszenia funkcjonariuszy i pracowników (zagranicznych firm ochroniarskich, zagranicznych służb specjalnych?) państw obcych.

Tutaj dochodzę do kolejnego i chyba najbardziej bulwersującego zagadnienia. Rządowy projekt ustawy został przygotowany w celu realizacji prawa UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego ustawa ta przewiduje również wspólne operacje na terytorium RP funkcjonariuszy spoza Unii Europejskiej i spoza państw należących do układu Schengen? Rozumiałbym, gdyby udział tych państw był ograniczony jedynie do wspólnych operacji ratowniczych albo przynajmniej gdyby ich udział nie dotyczył zgromadzeń na terytorium Polski. Jednak w projekcie ustawy podpisanym przez Donalda Tuska takich wyłączeń nie ma. Jedynym ,,obostrzeniem” jest to, że z wnioskiem o pomoc do kraju obcego (np. Rosji, USA) musi wystąpić Rada Ministrów, a nie Minister Spraw Wewnętrznych.

W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją. Jestem również niezmiernie ciekawy, jakie jest w tym względzie stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych odnośnie danych polskich obywateli, które będą mogły być przekazywane państwom trzecim.

Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco. I niestety nie będzie to populizm. Tłumaczenia zaś, o tym, że nie taki jest ,,duch’’ ustawy, bo chodzi o słuszne skądinąd wspólne działania ratownicze, czy antyterrorystyczne będzie nietrafione. Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.

Ustawę powyższą może odrzucić jeszcze Senat RP, może ją także zawetować Prezydent RP B. Komorowski.; autor: Henryk Cioch, prawnik, senator RP, profesor, pracownik naukowy KUL.”

Źródło: prof. Henryk Cioch:„Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw

rozpędzać demonstracje w Polsce!?; http://wpolityce.pl/polityka/183656-dlaczego-rzad-wprowadza-prawo-zezwalajace-funkcjonariuszom-obcych-panstw-rozpedzac-demonstracje-w-polsce, 21 stycznia 2014 r., /podkreślenia redakcji – ZKE/ – Załącznik 4

 

Z uwagi na przedstawione przez

  1. posłów Kukiz’15 w projekcie ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
  2. senatora PiS prof. Henryka Ciocha w artykule pt.: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”

zagrożenie dla bezpieczeństwa, zdrowia, a nawet życia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej wynikające z zapisów ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” zaniechanie udzielenia przez premier B. Szydło odpowiedzi na mój wniosek z pisma do niej z dnia 4 stycznia 2017 r. – data wpływu do KPRM 05.01.2017 r. – wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k.

Wskazać należy, że prof. dr hab. Andrzej Zoll podaje:

  1. Znamiona określające typ czynu zabronionego. Przedmiot ochrony
    2. Przedmiot ochrony jest ujęty bardzo szeroko; jest nim jakiekolwiek dobro prawne bez względu na to, czy należy ono do sfery prywatnej czy publicznej (O.Górniok (w:) Kodeks karny …, red. A. Wąsek, s.85). Niezależnie od tego bezpośrednio chronionym dobrem jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych i samorządu terytorialnego i związany z tym autorytet władzy publicznej (A. Zoll (w:) Kodeks karny …, red. A. Zoll, s. 776)” – Źródło: Agnieszka Barczak-Oplustil, Marek Bielski, Grzegorz Bogdan, Zbigniew Ćwiąkalski, Małgorzata Dąbrowska-Kardas, Piotr Kardas, Jarosław Majewski, Janusz Raglewski, Maria Szewczyk, Włodzimierz Wróbel, Andrzej Zoll; Andrzej Zoll Redakcja Naukowa, Kodeks Karny Część szczególna Komentarz LEX Tom II Komentarz do art. 117 – 277 k.k. 4 wydanie, LEX a Wolters Kluwer business, s. 12014
  2. 3. Podmiotem czynu zabronionego jest wyłącznie funkcjonariusz publiczny.” – Źródło: j.w., s. 1204,
  3. 4. W omawianym typie czynu zabronionego czynnością wykonawczą jest działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w ściśle określony sposób, a mianowicie przez przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków.
    5. Obowiązek określa powinność określonego zachowania się przez określoną osobę; „przyzwolenie i prawo do cudzego zachowania”. Źródło obowiązków, których niewypełnienie stanowi warunek konieczny realizacji znamion określonych w komentowanym typie czynu zabronionego zależy od charakteru obowiązku. Może on mieć charakter ogólny – wtedy źródłem takiego obowiązku są przepisy odnoszące się najczęściej do wszystkich funkcjonariuszy, (…).” – Źródło: j.w., s. 1205,
  4. 9. Niedopełnienie obowiązków obejmuje zaniechanie podjęcia nałożonego na funkcjonariusza publicznego obowiązku, jak i niewłaściwe jego wykonanie.” – Źródło: j.w., s. 1207,
  5. 12. Kwestią niesłychanie sporną jest rozgraniczenie zachowania realizującego znamiona typu czynu zabronionego od zachowań sankcjonujących na drodze odpowiedzialności służbowej lub dyscyplinarnej. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się iż kryterium rozgraniczającym jest stopień społecznej szkodliwości ocenianego zachowania, na który składają się elementy strony podmiotowej jak i przedmiotowej – przede wszystkim ciężar naruszonych obowiązków, waga grożącej szkody itp. (zob. O. Górnik (w:) Kodeks karny …, A. Wąsek, s. 87.” – Źródło: j.w., s. 1208,
  6. 14. Interes oznacza pożytek, korzyść. Interes publiczny to m.in. interes ogółu obywateli, (…).”-Źródło: j.w., s. 1208,
  7. (…) Na tym tle wskazać należy wydane ostatnio orzeczenia SN (postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., WK 3/03, OSNKW 2003, nr 5-6, poz. 53; wyrok z dnia 2 grudnia 2002 r., IV KKN 273/01, LEX nr 74484; wyrok SN z dnia 19 listopada 2004 r., III KIK 81/04, OSNw SK 2004, nr 1 poz. 2127), w których stwierdzono jednoznacznie, iż przestępstwo z art. 231 § 1 jest przestępstwem formalnym, należącym do przestępstw abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, zaś działanie na szkodę interesu publicznego nie jest charakterystyką skutku, lecz zachowania się sprawcy, zaś samo powstanie bezpośredniego niebezpieczeństwa szkody nie jest znamieniem tego typu czynu zabronionego. Na marginesie odnotować należy pogląd wyrażony przez SN w wyroku z dnia 12 lutego 2008 r., WA 1/08, Biul. SN 2008, nr 3, s. 21, gdzie wprawdzie stwierdzono, iż „przestępstwo określone w art. 231 k.k. nie wymaga żadnego skutku, jako warunku odpowiedzialności, to jednak ewentualna szkoda nie może być iluzoryczna”, wskazując jednak w uzasadnieniu, iż „niebezpieczeństwo powstania szkody musi być bowiem realne, a nie tylko potencjalne lub ogólne (zob. postanowienie SN z dnia 9 grudnia 2002 r., IV KKN 514/99, LEX nr 75505. Sprzeczność zawarta w sentencji wyroku i jego uzasadnieniu nie budzi wątpliwości – wprowadzony wymóg powstania realnego niebezpieczeństwa szkody jest niczym innym jak określeniem skutku.” – Źródło: j.w., s. 1210, 1211
  8. Nie każde zatem przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków realizuje znamiona czynności wykonawczej z art. 231, ale tylko takie, które w konkretnej sytuacji niesie ze sobą możliwość powstania szkody dla interesu publicznego lub prywatnego. Analizowane przestępstwo ma charakter formalny. Dokonane zostaje w chwili przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków.” – Źródło: j.w., s. 1211
  9. Znamiona strony podmiotowej.
    21. Typu czynu zabronionego zawartego w § 1 komentowanego przepisu można dokonać, działając tylko umyślnie (i to zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym).
    Funkcjonariusz publiczny musi obejmować swoim zachowaniem zarówno przekroczenie uprawnień lub niewypełnienie obowiązków, jak i „działanie” na szkodę interesu publicznego lub prywatnego (postanowienie SN z dnia 25 lutego 2003 r., WK 3/03 OSNKW 2003, nr 5-6, poz. 53; wyrok SN z dnia 13 marca 2007 r. WA 11/07. Prok. o Pr. 2007, nr 6, poz. 11).”
    – Źródło: j.w., s. 1211

 

Wskazać także należy, że Andrzej Wąsek i Robert Zawłocki podają:

  1. Przypisanie funkcjonariuszowi publicznemu odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków wymaga ustalenia wpierw treści i źródła obowiązków funkcjonariusza, a następnie oceny, czy zarzucone zachowanie naruszyło któryś z tych nakazów.” Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, s.s. 115, 116.
  2. Określenie szkody jako istotnej nie zostało ustawowo wyjaśnione, zachowuje zatem swoje potoczne znaczenie. Jest to pojecie ocenne. Objaśnił je Sąd Najwyższy w uchwale z 29.1.2004r. (IKZP 38/03, Prok i Pr. Wkł. 2004, Nr 3, poz. 4) następująco: „istotna szkoda – w rozumieniu art. 231 § 1 kk – nie ogranicza się tylko do szkody materialnej i jest pojęciem szerszym, to o tym, na ile jest to szkoda istotna w konkretnych okolicznościach mogą decydować – obok faktycznej szkody materialnej – dodatkowe względy, stanowiące znaczną dolegliwość dla strony pokrzywdzonej.” W skali określającej stopień, szkodę znaczną należy rozumieć jako większą od istotnej (zob. Wojciechowski, Kodeks, s. 413) istotna bowiem to tyle co wyraźnie odczuwalna, niebagatelna. Można przyjąć, że taką będzie każda szkoda, która nie zasługuje na ocenę szkody bagatelnej (na temat „istotności szkody” zob. również wyr. SN z 30.05.2008r., III KK 29/08, niepubl.).” – Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, s. 117.
  3. Kryterium rozgraniczającym odpowiedzialność karną od dyscyplinarnej stanowi stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, na który składa się zarówno strona podmiotowa, jak i przedmiotowa (zob. wyr. SN z 17.2.1971r., IV KR 213/70, OSP 1971, Nr 12, poz. 242).
    Trafnie podnosi się, iż „przy rozgraniczaniu przewinień dyscyplinarnych od umyślnego nadużycia władzy należy stosować kryterium ciężaru czynu sprawcy, mierzonego głównie wagą grożących następstw naruszenia obowiązków ocenianych ex ante (zob. A. Spotkowski, Przestępstwa służbowe, s. 159).” – Źródło: Kodeks karny Część szczególna Tom II, pod redakcją prof. Andrzeja Wąska, prof. Roberta Zawłockiego 4 Wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck

 

Wobec zacytowanych przeze mnie wyżej znamion strony podmiotowej i przedmiotowej czynu zabronionego określonego w art. 231 § 1 k.k. oraz znamion określających czynność sprawczą, w odniesieniu do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło wskazać należy, że:

  1. Prezes Rady Ministrów jest funkcjonariuszem publicznym; art. 115 § 13 Kodeksu karnego stanowi: Funkcjonariuszem publicznym jest: (…) 4) osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, (…).”
  2. W odniesieniu do znamion czynności sprawczej:
    1. Obowiązek określa powinność określonego zachowania się przez określoną osobę (…).”
    2. Niedopełnienie obowiązków obejmuje zaniechanie podjęcia nałożonego na funkcjonariusza publicznego obowiązku, jak i niewłaściwe jego wykonanie.”
    3. Przypisanie funkcjonariuszowi publicznemu odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków wymaga ustalenia wpierw treści i źródła obowiązków funkcjonariusza, a następnie oceny, czy zarzucone zachowanie naruszyło któryś z tych nakazów.”

wskazać należy, że art. 35 k.p.a. stanowi: „§ 1. Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.

§ 2. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone
w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia
postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu
organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na
podstawie danych, którymi rozporządza ten organ.
§ 3. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania.”

Pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wydane nim polecenie – Załącznik 3: „Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br. (…) Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”, jest dowodem poświadczającym obowiązek prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło udzielenia – w terminie określonym w art. 35 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego – odpowiedzi na moje wnioski.

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło niedopełniła w sprawie zgłoszonej jej przeze mnie pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. /data wpływu do KPRM – 5 stycznia 2017 r., data wpływu do Departamentu Spraw Obywatelskich KPRM – 9 stycznia 2017 r. – ZKE/ – obowiązku określonego w art. 35 k.p.a.

  1. W odniesieniu do znamion:
    1. Znamiona określające typ czynu zabronionego. Przedmiot ochrony
      2. Przedmiot ochrony jest ujęty bardzo szeroko; jest nim jakiekolwiek dobro prawne bez względu na to, czy należy ono do sfery prywatnej czy publicznej (O.Górniok (w:) Kodeks karny …, red. A. Wąsek, s.85). Niezależnie od tego bezpośrednio chronionym dobrem jest prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych (…).”
    2. Nie każde zatem przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków realizuje znamiona czynności wykonawczej z art. 231, ale tylko takie, które w konkretnej sytuacji niesie ze sobą możliwość powstania szkody dla interesu publicznego lub prywatnego.”
    3. Na marginesie odnotować należy pogląd wyrażony przez SN w wyroku z dnia 12 lutego 2008 r., WA 1/08, Biul. SN 2008, nr 3, s. 21, gdzie wprawdzie stwierdzono, iż „przestępstwo określone w art. 231 k.k. nie wymaga żadnego skutku, jako warunku odpowiedzialności, to jednak ewentualna szkoda nie może być iluzoryczna”, wskazując jednak w uzasadnieniu, iż „niebezpieczeństwo powstania szkody musi być bowiem realne, a nie tylko potencjalne lub ogólne (zob. postanowienie SN z dnia 9 grudnia 2002 r., IV KKN 514/99, LEX nr 75505. (…).”
    4. Kryterium rozgraniczającym odpowiedzialność karną od dyscyplinarnej stanowi stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, na który składa się zarówno strona podmiotowa, jak i przedmiotowa (zob. wyr. SN z 17.2.1971r., IV KR 213/70, OSP 1971, Nr 12, poz. 242).
      Trafnie podnosi się, iż „przy rozgraniczaniu przewinień dyscyplinarnych od umyślnego nadużycia władzy należy stosować kryterium ciężaru czynu sprawcy, mierzonego głównie wagą grożących następstw naruszenia obowiązków ocenianych ex ante (zob. A. Spotkowski, Przestępstwa służbowe, s. 159).” wskazać należy, że:
      1. posłowie Kukiz’15 podali w uzasadnieniu do wniesionego w dniu 13 stycznia 2016 r. do laski marszałkowskiej projektu ustawy „o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” m.in.:
          1. Ustawa otwiera rządowi i jednostkom podległym możliwość wykorzystania zagranicznych funkcjonariuszy do tłumienia protestów niezadowolenia społecznego w sytuacji, gdy polskie służby odmówią wykonania rozkazu kierując się zasadą obywatelskiego nieposłuszeństwa.”
          2. Ponadto zagraniczni funkcjonariusze mogą na mocy ustawy zostać dopuszczeni do działań operacyjnych polegających na podsłuchiwaniu, nagrywaniu i prowadzeniu obserwacji wobec obywateli Polski. Nikt nie daje gwarancji jakie informacje zdobędą w trakcie prowadzenia tych działań i w jaki sposób wykorzystają je po powrocie do swojego państwa. Ustawa otwiera więc w znaczący sposób możliwość działania obcych wywiadów na niekorzyść Polski i Polaków pod przykrywką wspólnych działań operacyjnych.
          3. Ustawa dopuszcza również to, że zagraniczni funkcjonariusze w trakcie wspólnych działań na terytorium Polski będą korzystać z własnej broni palnej (art. 9 ust. 1 pkt 7 ustawy) oraz sprzętu służącego do podsłuchiwania i nagrywania. To również może prowadzić do poważnych nadużyć ze strony zagranicznych funkcjonariuszy, którzy nie zawsze mogą korzystać z uprawnień, które przyznaje im ustawa w dobrej wierze. Co więcej, nie są oni zobowiązani przysięgą do służenia Polsce i Polakom, a swoim państwom.”
      1. senator PIS prof. Henryk Cioch podał w artykule pt. „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?”Załącznik 4: W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją. (…)
        Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco.”

 

Istnieje zatem nie tylko potencjalne lub ogólne, ale realne niebezpieczeństwo powstania znacznej szkody dla interesu publicznego, tj. interesu ogółu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, w tym dla mojego, obywatela RP, interesu.

Działanie – zaniechanie – prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło wyczerpuje znamiona przestępstwa określone w art. 231 § 1 k.k.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  2. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa polecona nr (00)859007731033756479
  3. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r.
  4. Prof. Henryk Cioch: „Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?; 21 stycznia 2014 r.,
  5. Pismo Z. Kękusia z dnia 27 kwietnia 2017 r. do prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 27 kwietnia 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów

Al. Ujazdowskie 1/3

00-583 Warszawa

 

Dotyczy:

  1. Zawiadomienie, że:
    1. do dnia wysłania niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. do Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie ustawy „o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r.” Załącznik 1,
    2. w związku z nieudzieleniem mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r.:
      1. pismem z dnia 27 kwietnia 2017 r. skierowanym do prokuratora rejonowego dla Warszawy Śródmieścia Krzysztofa Ćwirty złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przez adresatkę niniejszego pisma przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.,
      2. w dniu 8 maja 2017 r. stawię się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, Al. Ujazdowskie 1/3 po odpowiedzi na wnioski z pisma z 04.01.2017 r. i poproszę o spotkanie z Radcą Prezesa Rady Ministrów Markiem Kryńskim,
    3. w przypadku odmowy w dniu 8 maja 2017 r. wydania mi odpowiedzi na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r., złożę w dniu 8 maja 2017 r. w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście skierowane do Prokuratora Rejonowego pismo informujące go o dalszym uchylaniu się adresatki niniejszego pisma od dopełnienia obowiązku określonego w art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego, tj. o kontynuacji popełniania przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Jesteśmy tu po to, żeby bronić obywateli”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 15 grudnia 2015 r.

 

Ja jestem wynajęta do bronienia polskiego państwa i polskich obywateli.”
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło, konferencja prasowa, TVP Info, 10 marca 2017 r., godz. 14:35

 

PUSTOSŁOWIE”«ecie-pecie, , tere-fere, trele-morele»

Słownik Języka Polskiego

 

OBŁUDA” – «nieszczere, dwulicowe zachowanie, działanie; fałsz, hipokryzja»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 557

Uzasadnienie

 

Pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. skierowanym do adresatki niniejszego pisma oraz do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego złożyłem – Załącznik 1: „Do:

  1. Jarosław Kaczyński, Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Partii Prawo i Sprawiedliwość, ul. Nowogrodzka 84/86, 02-018 Warszawa
  2. Marek Kuchciński, Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, ul. Wiejska 4/6/8, 00-902 Warszaw
  3. Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa

Dotyczy:

  1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi przez każde z Państwa wyjaśnienia:
    1. z jakich przyczyn Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje w mocy „ustawę o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. (Dz. U. z dnia 11 marca 2014 r., poz. 295), mimo że:
      1. Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko jej przyjęciu,
      2. w dniu 13 stycznia 2016 r. posłowie Ruchu Kukiz’15 złożyli do laski marszałkowskiej projekt „ustawy o uchyleniu ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”,
      3. autorzy projektu ustawy jak w pkt I.2 wykazali, że „ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.” z dnia 7 lutego 2014 r. jest antypolska,
    2. czy Państwo – członkowie najwyższego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – po to wywołujecie i eskalujecie konflikty w Polsce, żeby po wspólnym z opozycją parlamentarną i samozwańczymi obrońcami demokracji doprowadzeniu do zamieszek zrobić użytek z utrzymywanej przez Was w mocy ustawy, jak w pkt. I.1.
  2. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi odpowiedzi – przez każde z Państwa – na wniosek, jak w pkt. I bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty wpływu niniejszego pisma.”

Dowód: Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i

marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – Załącznik 1

 

Pismo jak wyżej wysłałem przesyłką listową poleconą nr (00)859007731033756479 – Załącznik 1. Przesyłka ta wpłynęła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 5 stycznia 2017 r., co potwierdza data umieszczona przez Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM – Załącznik 2: „05-01-2017 Zbigniewa Mikosa upoważnionego do odbioru korespondencji służbowej kierowanej do KPRM pełn. Nr 98”
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa

polecona nr (00)859007731033756479 – Załącznik 2

 

W związku z pismem jak wyżej z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów doręczono mi – do wiadomości – pismo z dnia 20 stycznia 2017 r. Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego skierowane do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Załącznik 3: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr Warszawa, dnia 20 stycznia 2017 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Departament Spraw Obywatelskich KPRM, przekazuje w załączeniu pismo Pana Zbigniewa Kękusia, które wpłynęło do Departamentu w dniu 9 stycznia br.

Autor pisma prosi o uzasadnienie celowości utrzymywania w mocy prawnej ustawy z dnia 7 lutego 2014 r. o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Departament prosi o udzielenie odpowiedzi Panu Z. Kękusiowi oraz przekazanie jej kopii do KPRM, powołując się na numer niniejszego pisma. Radca Prezesa Rady Ministrów Marek Kryński”

Załącznik – 10 kart + koperta

Do wiadomości: Pan Zbigniew Kękuś ul. Mazowiecka 55 m. 21 30-019 Kraków”
Dowód: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr,

pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r. – Załącznik 3

 

Do dnia złożenia niniejszego pisma nie otrzymałem odpowiedzi Prezesa Rady Ministrów na wnioski z pisma z dnia 4 stycznia 2017 r. – Załącznik 1.

W związku z powyższym informuję jak na wstępie.

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 35 do ściągnięcia tutaj

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 stycznia 2017 r. do premier B. Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego
  2. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Potwierdzenie Odbioru, 5 stycznia 2017 r., przesyłka listowa polecona nr (00)859007731033756479
  3. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Spraw Obywatelskich DSO.SWA.571.274.2017.MKr, pismo Radcy Prezesa Rady Ministrów Marka Kryńskiego z dnia 20 stycznia 2017 r.

Żydoukrainiec na rzecznika RPO”Źródło: http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/1851-zydoukrainiec-na-rzecznika-rpo

2  Marek Kuchciński nie zauważył, że na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, w zakładce „Posłowie” zamieszczono informację, że posiada wykształcenie „policealne”.

3 David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”; Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012

4 Ben Klassen, P.M. „Odwieczna Religia Natury”, 1973