Pismo do Dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie w sprawie ponoć wrażliwej małżonki ponoć wrażliwego A. Dudy, A. Kornhauser-Dudy

Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem. A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę –

nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.”

Źródło: Janusz Wojciechowski, http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Jedno jest pewne: pierwsza dama z pewnością podbije serca wielu dzieci i społeczników.”

Tajna broń głowy państwa – Agata Duda zdobywa serca dzieci”; „Fakt”, 30.11.2015, s. 4 – Załącznik 1.10

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a przesyłam w interesie społecznym.

Ponoć wrażliwy prezydent Andrzej Duda rozpoczyna kampanię o reelekcję. Najpewniej zaangażuje się w nią, jak poprzednio, jego ponoć wrażliwa małżonka Agata Kornhauser-Duda.

Wydaje się, że ponoć wrażliwa Agata Kornhauser-Duda ma Polaków nie-Żydów, w tym nasze dzieci, w tych samych najgłębszych zakamarkach ciała, w których ma nas jej małżonek i w których mieli nas poprzedni prezydent Bronisław Komorowski i poprzednia tzw. pierwsza dama, Żydówka Anna Komorowska… Wyjaśniam:

 

MIEĆ W DUPIE”:«lekceważyć kogoś, coś»

Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005r., s. 165

 

Być może oni, prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej, i one, tzw. pierwsze damy, tak muszą mieć. Żeby być podsuwanymi nam przez Żydów partyjnych kacyków prezydentami Rzeczypospolitej Polskiej i tzw. pierwszymi damami. Być może prezydentami Rzeczypospolitej Polskiej mogą być tylko Żydzi, albo małżonkowie Żydówek. Ewentualnie Żydzi małżonkowie Żydówek. Taki przynajmniej jest kreowany przez partyjnych kacyków rzeczywisty stan faktyczny.

Być może moją wątpliwość co do Żydówki antypolskiego wychowania Agaty Kornhauser-Dudy rozstrzygnie odpowiedź Adresata mojego pisma z dnia 19 maja 2017 r., Dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie Marka Stępskiego – Załącznik 1.

Być może moje pismo z dnia 6 maja 2015 r. do małżonki kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy nie dotarło do adresatki.

Bo opublikowany w „Warszawskiej Gazecie” z 5-14 czerwca 2015 r. artykuł-apel red. Krystyny Górzyńskiej pt. „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy” /Załącznik 1.3/ dotarł do adresata na pewno. Sam mu go doręczyłem do Kancelarii Prezydenta RP. Żeby to raz. Zgodnie jednak z podaną do publicznej wiadomości informacją o sobie:

-Jestem niezłomny.”

Andrzej Duda o sobie, w:„Fakt”, 7 sierpnia 2015 r., s. 1

 

był Andrzej Duda niezłomny. Nie zareagował na apel do niego opublikowany przez „Warszawską Gazetę”. Tak samo lekceważył prośby, które ja do niego kierowałem w sprawie znanej mu doskonale od czerwca 2013 r. Nadto był zapewne zaabsorbowany uruchamianiem – maj 2015 r. – projektu „Duda pomoc”.

Spisał mnie „na straty”.

Duda pomoc” zdobył A. Dudzie mnóstwo sympatyków, został, ignorant i tchórz, Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Mnie „czołgały” prokuratorki i sędziny według własnego widzimisię.

 

Jako uzupełnienie do niniejszego e-mail’a proszę potraktować umieszczony w dniu wczorajszym na blogu red. Marka Podleckiego film pt.: „Jacek Międlak, Piotr Rybak, Zbigniew Kękuś i Marek Podlecki o żydowskiej okupacji Polski” – link:

 

Przed ponad dwoma laty Maciej Maleńczuk powiedział:

W Polsce jest faszyzm

Maciej Maleńczuk, w: TVN 24, 14 listopada 2014 r., godz. 09:45

Dookreślę:

W Polsce jest judeofaszyzm.”

Zbigniew Kękuś

Rozkwita.

Pod okiem, za zgodą, przyzwoleniem, ochroną rozpoczynającego właśnie kampanię o reelekcję, protegowanego Żyda cwanego moralnego karła Jarosława Kaczyńskiego prezydenta Andrzeja Dudy.

Nie zapominajmy także, że brat Jarosława, Lech Kaczyński – o którym Andrzej Duda tylko… „na kolanach” – gdy był Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej nie tylko wyraził zgodę na reaktywowanie w Polsce zdelegalizowanej dekretem Prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 22 listopada 1938 r., jako szczególnie groźna dla Polski i Polaków, loży masońskiej Independent Order of B’nai B’rith, loża Polin, ale także deklarował w Izraelu:

 

Tak jest i mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają,

(…) to polityka wobec Izraela się nie zmieni.”

Źródło: Lech Kaczyński, wystąpienie w dniu 11 września 2006 r. podczas zamkniętego spotkania z izraelskimi politykami, żydowskimi intelektualistami polskiego pochodzenia; https://forumemjot.wordpress.com/2015/03/11/prezydent-lech-kaczynski-zdrada-panstwa-i-narodu-polskiego-mason-kryptosyjonista-w-izraelu/

 

A przecież dla Polski i Polaków lepiej by było, żeby się zmieniła.

Jest to wręcz pożądane. W imię naszego być, albo nie być, w tym żyć, albo nie żyć.

Wiem, co piszę… Poznaję Żydów, Żydówki od kilkunastu lat. Wiem, na co ich, je, stać. Wiem, jaki mają do nas, Polaków nie-Żydów stosunek. Doskonale wkomponowuje się w projekt Żydów polonofobów przekształcenia Polski w Judeopolonię. Życzliwe im Polin, niektórzy traktują jako etap wstępny. Przed ostateczną – z wykorzystaniem infrastruktury prawnej, którą sobie przygotowali – „rozgrywką”.

Tym, co mnie widzą antysemitą przedstawiam najbardziej zgodną z rzeczywistym stanem faktycznym definicję antysemityzmu:

 

(…) Wedle popularnej żydowskiej wersji historii, za każdym razem nie-Żydzi byli winowajcami w konflikcie.

Żydzi oskarżają gojów o nieuzasadnioną nienawiść wobec siebie, po tym, jak ci tolerancyjnie zezwalają im przybyć do swojego kraju. Żydzi są przedstawiani jako niewinne źródła korzyści społecznej i ekonomicznej.

Pewien spostrzegawczy pisarz, Joseph Sopran, ujął to dobrze, sugerując, że

termin „antysemita” nie określa już kogoś, kto nie lubi Żydów – obecnie oznacza on kogoś, kogo nie lubią Żydzi.”

Źródło: David Duke, „Żydowska supremacja – moje przebudzenie w kwestii żydowskiej”, Ruch Twórczości i Narodowe Odrodzenie Polski, 2011 – 2012, s. 252

 

Ponieważ Żyd Donald Tusk przed ucieczką z Polski zostawił na w spuściźnie po sobie nie tylko „ustawę 1066”, z mocy której funkcjonariusze obych państw mogą nas w Polsce inwigilować, bić i mordować, ale także możliwe penalizowanie nas za tzw. „mowę nienawiści” informuję, że ja nie nienawidzę tych – tumanów mściwych, degeneratów, zwyrodnialców, ignorantów, karierowiczów – co mnie nie lubią oraz ich sprzymierzeńców, ja ich – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.1” – pier…ę. Znaczy lekceważę. Wyjaśniam:

 

PIER…Ć”«lekceważyć»

Słownik Języka Polskiego

 

Tak samo, jak oni – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.” – pier…ą . mnie, moją rodzinę i nasze prawa.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Kraków, dnia 19 maja 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Pan

Marek Stępski

Dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego

im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie

ul. Sobieskiego 9

31-136 Kraków

 

Dotyczy:

  1. Prośba o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy moje pismo z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy /Załącznik 1/ małżonki Andrzeja Dudy, zostało doręczone adresatce.
  2. Zawiadomienie, że kopia niniejszego pisma zostanie umieszczona w Internecie, w tym na stronie www.kekusz.pl.

 

Szanowny Panie,

 

Złożonym w Sekretariacie II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie w dniu 6 maja 2015 r. piśmie do Agaty Kornhauser-Dudy, małżonki Andrzeja Dudy, wtedy kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej skierowałem prośby – Załącznik 1: „Pani Agata Kornhauser-Duda II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie ul. Sobieskiego 9 31-136 Kraków Dotyczy:

  1. Prośba o przekonanie małżonka Adresatki niniejszego pisma, kandydata Prawo i Sprawiedliwość na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, byłego Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, obecnie Posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy o uczynienie zadość mojemu wnioskowi z pisma do niego z dnia 17 lipca 2013 r. – oraz przedstawionemu osobiście – o skierowanie wniosku do Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od oskarżenia przeciwko mnie wniesionego w dniu 12 czerwca 2006 r. przez Prokuratora Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Piotra Kosmatego.
  2. Prośba o zwrócenie się z prośbą do Andrzeja Dudy o wyjaśnienie Adresatce niniejszego pisma oraz o sporządzenie i doręczenie wyjaśnienia mnie, dlaczego po skierowaniu do niewłaściwego adresata wadliwego prawnie wniosku z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego o wycofanie aktu oskarżenia przeciwko mnie prokuratora Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Śródmieścia Wschód Radosławy Ridan z dnia 12 czerwca 2006 r., odmówił mi potem – proszony o to przeze mnie – skierowania zgodnego z prawem wniosku do prokuratora rejonowego dla Krakowa Śródmieścia Wschód Krystyny Kowalczyk o odstąpienie od w.w. aktu oskarżenia.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy – Załącznik 1

 

Kopię w.w. pisma z 06.05.2015 r. skierowałem do Pana, co potwierdza adnotacja przy pieczęci Liceum – Załącznik 1: „złożono w 2 egz.”

W piśmie przedstawiłem, jak po tym, gdy zastępca dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej Halina Niemiec udowodniła posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie ignorancję, ten wycofał się z obietnicy udzielenia mi pomocy w sprawie, co do której po zapoznaniu się z doręczonymi mu przeze mnie dokumentami, skierował pismo z dnia 10 czerwca 2013 r. do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, w którym podał m.in. – Załącznik 2: „(…) Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.

Proszę również o ujawnienie do mojej informacji treści pisma wskazującego na nieprawidłowości w zakresie prowadzonego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Śródmieście-Wschód. Z wyrazami głębokiego szacunku Andrzej Duda

Źródło: Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła

Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r. – Załącznik 2

 

Poinformowałem Agatę Kornhauser- Dudę – tak samo, jak w 2013 roku Andrzeja Dudę – że mam troje dzieci, w tym wtedy dwoje na utrzymaniu, że z powodu niesłusznie prowadzonej przeciwko mnie od 2006 roku sprawy karnej dwukrotnie wyrzucono mnie z pracy, że nie pracuję od lutego 2009 r. i ze zrujnowaną na rynku pracy opinią, w dodatku drugi raz ścigany za przypisane mi – wymienione w piśmie z 06.05.2015 r. czyny, nie mam szans na zatrudnienie mnie przez żadnego pracodawcę.

Jakby w reakcji na moje w.w. pismo, zamieszczone na stronie www.kekusz.pl, zaraz po jego złożeniu przeze mnie, małżonka A. Dudy Agata Kornhauser-Duda pokazała się w kampanii prezydenckiej swego męża pokrzykując na wiecach o ich relacji:

Nigdy mnie nie zawiódł”
Źródło: „Agata Duda o mężu”; „Fakt”, 13.05.2015, s. 12

 

W reakcji na takie zapewnienia ozentuzjazmowani PiS’owczycy skandowali – jak pokazywały telewizje – na wiecach ze szczęścia: „Andrzej Duda, to się uda!”.

Udało się… Andrzejowi Dudzie. I jego, wcześniej zupełnie nieznanego polityka, promotorowi, Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Ze względu na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, o który Andrzej Duda ubiegał się w 2015 roku i o możność sprawowania przez drugą kadencję już zaczął się ubiegać, rozpowszechniania publicznie przez jego małżonkę informacja: „Nigdy mnie nie zawiódł” jest nie tylko bez znaczenia, ale może go wręcz dyskwalifikować.

Agata Kornhauser-Duda jest Żydówką antypolskiego wychowania. W kontekście Żydów polonofobów zamiarów wobec przekształcenia Polski w Judeopolonię może być wręcz dla Polaków złowróżbne.

Mnie, nie-Żyda, i moją rodzinę, nie-Żydówofiary patologii Żyda Andrzeja Zolla i jego ferajny zawiódł Andrzej Duda, były członek ultrażydowskiej Unii Wolności, uczestnik spotkania Knesetu w Krakowie w styczniu 2014 r. Ogromnie.

Nie tylko zresztą mnie…

W wydaniu z dnia 5-14 czerwca 2015 r. „Warszawska Gazeta” opublikowała artykuł red. Krystyny Górzyńskiej pt. „Prokuratorski lincz na dr. Kękusiu nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”Załącznik 3.

Podała w nim red. Krystyna Górzyńska – po uprzednio osobiście złożonej przez nią w dniu 18 maja 2015 r. w Biurze Poselskim posła do Parlamentu Europejskiego A. Dudy prośbie o udzielenie mi… obiecanej w czerwcu 2013 r. pomocy – między innymi – Załącznik 3: „(…) Jednocześnie, w ślad za wizytą w biurze pana Prezydenta Elekta Andrzeja Dudy w dniu 18 maja w Krakowie (wówczas jeszcze kandydata w wyborach prezydenckich, uprzejmie prosimy o pilną pomoc panu Zbigniewowi Kękusiowi poprzez złożenie wniosku do Prokuratury o wstrzymanie obserwacji psychiatrycznej Z. Kękusia w celu przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, czy zarzucany mu czyn miał w ogóle miejsce, co w naszej ocenie budzi wielkie wątpliwości.”

Doręczyłem kserokopie w.w. artykułu prezydentowi elektowi, a potem prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie kilkukrotnie. Prosiłem go o interwencję.

Przypominałem mu, że 13 maja 2015 r. ogłosił projekt „Duda pomoc”. Przypomnę: „Zaraz po wygranych wyborach powołam w Kancelarii Prezydenta biuro pomocy prawnej. Poprosiłem pana posła Wojciechowskiego, by sprawował pieczę nad tym biuremzadeklarował Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości.

Kandydat PiS na urząd prezydenta – w towarzystwie Janusza Wojciechowskiego – obiecał wsłuchiwanie się w głos zwykłych ludzi również po wygranych wyborach.

W czasie moich spotkań, które odbyłem w ponad 240 miastach w całej Polsce, gdzie ludziom dzisiaj trudno się żyje, rozmawiałem o bieżących problemach. I słyszałem wiele razy, że państwo jest opresyjne, że niszczy obywateli. Że ludzie czują się jak przedmioty przesuwane z kąta w kąt, że miesiącami nie otrzymują odpowiedzi. Takich problemów jest w Polsce ogromnie dużo. — zaznaczył.” – Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

Tak o projekcie „Duda pomoc” mówił poseł Janusz Wojciechowski: „Istota problemu leży nie w tym, że ludzie nie mają dostępu do adwokata. Ludzie nie mają dostępu do sprawiedliwości — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Wojciechowski, europoseł PiS.

wPolityce.pl: Andrzej Duda zapowiedział, że jeśli wygra wybory, w jego kancelarii powstanie Biuro Pomocy Prawnej, nad którym pan ma sprawować pieczę. Czy to trwała inicjatywa, czy jedynie pomysł na kampanię wyborczą?

Janusz Wojciechowski:

To trwała idea. Wielokrotnie o tym rozmawiałem z Andrzejem Dudą podczas naszych kontaktów w Parlamencie Europejskim. Mówiliśmy, że istnieje wielka potrzeba pomocy ludziom, którzy ze swoimi problemami odbijają się jak od ściany w wielu instytucjach państwowych. Najbardziej niestety w wymiarze sprawiedliwości. Sądy i prokuratury to instytucje, w których nie można się nawet skutecznie poskarżyć, bo mają taki status, że są wyłączone spod wszelkiej kontroli. Skargi na sądy – w świetle odpowiedzi, które ludzie skarżący się na sądy otrzymują – dzielą się na dwie kategorie: bezzasadne i oczywiście bezzasadne. Nasz pomysł jest więc wynikiem długich przemyśleń. Akurat kampania wyborcza stwarza o tyle sprzyjający czas na jego realizację, że skupia zainteresowanie społeczne. Mogę zagwarantować, że to co robimy, płynie z potrzeby serca, a nie z potrzeb kampanii.

Na razie punkt pomocy prawnej ma powstać w biurze przy ul. Pięknej 24 w Warszawie, gdzie wcześniej otwierano już Bronko-Market i Muzeum Komorowskiego. Były to happeningi wyborcze…

Innym lokalem nie dysponujemy. To jedyne miejsce, gdzie od zaraz można zacząć coś robić. Być może pomyślimy o innym lokalu. Zobaczymy jakie będzie odzew. Spodziewam się dużego zainteresowania. Jeśli trzeba będzie znaleźć lepsze miejsce, to go poszukamy. Na razie zaczynamy tam. Mogę zapewnić, że bardzo zależy mi na tym, żeby ta inicjatywa funkcjonowała trwale. Bo naprawdę jest taka potrzeba. Trafia do mnie wiele problemów, w których ludzie biją głową w mur niesprawiedliwości i obojętności. Jeżeli za pomocą dla takich osób będzie stał autorytet prezydenta RP, to zdecydowanie łatwiej będzie walczyć. Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem. A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.

Jak ta inicjatywa ma się do zapowiedzi Ewy Kopacz, że najpilniejszą sprawą dla nowego ministra sprawiedliwości ma być wprowadzenie w życie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej? Ustawa ta przewiduje utworzenie w całym kraju 1,5 tys. punktów pomocy i informacji prawnej, gdzie mogłyby się zgłaszać osoby uprawnione do świadczeń z pomocy społecznej, posiadacze Kart Dużej Rodziny, kombatanci, weterani, poszkodowaniu wskutek klęsk żywiołowych i katastrof, a także osoby powyżej 75 roku życia. Czy prezydenckie Biuro Pomocy Prawnej to odpowiedź na ruch rządu, czy może uzupełnienie proponowanej ustawy?

Rządowy pomysł pewnie jest krokiem w dobrym kierunku, jeśli osobom ubogim rozszerzy się możliwości bezpłatnej pomocy prawnej. Nie chcę tego negować. Natomiast istota problemu leży dziś tak naprawdę nie w tym, że ludzie nie mają dostępu do adwokata. Ludzie nie mają dostępu do sprawiedliwości. Często korzystają z bardzo dobrych prawników, ale co z tego? Skoro np. adwokaci piszą im apelacje, których nikt potem nie czyta. Spotykam się z takimi sprawami. Ludzie są źle traktowani w sądach, lekceważeni. Niezależnie od tego czy mają adwokata, czy nie. Problem jest dużo głębszy niż brak dostępu do adwokata. Chodzi o dostęp do sprawiedliwości. Oczywiście nie zamierzamy nadużywać przewidzianego przez nas Biura. Nie chodzi o to, żeby prezydent na zasadzie zupełnej powszechności interweniował w sprawach indywidualnych.

Podoba się panu określenie Duda-pomoc?

Tak. Krótko opisuje w czym rzecz. Chodzi o pomoc ludziom tam, gdzie biją głową w mur obojętności. Takich spraw jest niestety wiele. Widać w nich ewidentną krzywdę, a nie można nigdzie dobić się ze swoją racją, bo ludzie wyczerpali wszystkie drogi prawne. Czasem jedyną szansą jest kasacja ze strony Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego czy Rzecznika Praw Obywatelskich, ale te urzędy jakoś nie kwapią się do tego, żeby ludziom pomóc i odmawiają kasacji. Może się o to zwrócić prezydent – nie na podstawie formalnych uprawnień lecz na zasadzie działania autorytetu. „Panie prokuratorze generalny, prezydent prosi, żeby pan przyjrzał się jeszcze raz tej sprawie. Dlaczego umorzono śledztwo, mimo że są dość mocne przesłanki, że doszło do umyślnego zabójstwa, a tymczasem przyjęto wersję samobójstwa?” – podaję przykłady spraw, jakie ostatnio do mnie trafiały. Albo w innej sprawie: „Panie prokuratorze generalny, pani rzecznik praw obywatelskich, proszę rozważyć wniesienie kasacji, bo po przeanalizowaniu akt i uzasadnienia wyroku widać wątpliwości, więc wyrok, który zapadł, jest oparty na bardzo marnych przesłankach”. W takich sprawach inna jest siła głosu prezydenta, a inna zwykłego człowieka, czy nawet pojedynczego posła.

Chodzi o swego rodzaju kontrolę nad działalnością wymiaru sprawiedliwości?

Ważne, żeby wymiar sprawiedliwości czuł jakieś zainteresowanie nad swoją pracą. Dziś mamy sytuację, że sądy są niezawisłe, niezależne, nieomylne i nieodpowiedzialne. Wszyscy się odwracają od człowieka, bo „sąd orzekł”. A tak samo jak zdarzają się ciężkie błędy lekarskie, z różnymi skutkami, tak samo są błędy prawnicze – bardzo poważne, przynoszące straszne skutki dla ludzi. Więc naprawdę istnieje w tym obszarze potrzeba zaangażowania autorytetu prezydenta. Istotne też, że prezydent dzięki funkcjonowaniu Biura Pomocy Prawnej uzyska informacje o problemach w wymiarze sprawiedliwości. Będzie mógł je wykorzystywać np. do prawa łaski czy powoływania sędziów. Bo prezydent nie musi być jedynie notariuszem podpisującym w ciemno wszystkie nominacje sędziowskie. Jeżeli ujawnią się gdzieś rażące błędy sędziowskie, w ramach działalności interwencyjnej Biura, to może warto o nich pamiętać także przy nominacjach sędziowskich.

Kiedy rusza Duda-pomoc?

Zaczynamy jutro [w czwartek 13. maja – red.] od ósmej rano. Wiem, że jest już sporo ludzi, które chcą się do nas zgłosić. Bierzemy się ostro do pracy.

Źródło: Janusz Wojciechowski, http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Wzięli się ostro do pracy kandydat Andrzej Duda i poseł Janusz Wojciechowski…

A moje pisma, apel red. Krystyny Górzyńskiej i „Warszawskiej Gazety” – bez odpowiedzi.

Mnie nie objął Andrzej Duda „Dudą pomoc”. Mimo że znał moją sprawę doskonale. Skierował przecież pismem z dnia 10 czerwca 2013 r. wniosek do Prokuratora Generalnego – Załącznik 2: „(…) Wobec powyższego w wykonaniu swoich obowiązków poselskich wynikających z ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora przedkładam niniejsze pismo uprzejmie prosząc Pana Prokuratora o rozważenie możliwości podjęcia w tej sprawie działań nadzorczych pod katem przestrzegania w opisanym postępowaniu zasad prawidłowej pracy prokuratorów prowadzących sprawę Pana Kękusia, a także o rozważenie zasadności wycofania przez prokuraturę wytoczonego w tej sprawie aktu oskarżenia z dnia 12 czerwca 2006 roku sporządzonego przez prokurator Radosławę Ridan, w szczególności z uwagi na treść orzeczenia wydanego w tej sprawie przez Sąd Najwyższy w wyniku wniesionej wcześniej przez Prokuratora Generalnego kasacji.”

 

W sprawie, w której red. Krystyna Górzyńska apelowała do prezydenta elekta Andrzeja Dudy w.w. artykułem opublikowanym w „Warszawskiej Gazecie” z 5-14 czerwca 2015 r. prokurator – Dorota Baranowska z Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza – wydała Policji nakaz zatrzymania mnie w dniu 20 sierpnia 2015 r. – bez uprzedniego przeprowadzenia wnioskowanego przez mojego obrońcę i przeze mnie eksperymentu procesowego – i doprowadzenia pod przymusem na obserwację psychiatryczną do Szpitala Specjalistycznego im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie.

Ponieważ wiem, że nie popełniłem czynów, za które mnie ścigano, natychmiast po doprowadzeniu mnie do Szpitala rozpocząłem protest głodowy. Przez dwie doby nie jadłem i nie piłem, potem zacząłem pić. O proteście poinformowałem ordynatora Oddziału 4B, w którym mnie trzymano Danutę Woźniak. Wypisano mnie ze Szpitala po czterech dobach, w dniu 24 sierpnia 2016 r., z powodu prowadzonego przeze mnie protestu. W piśmie z dnia 25 sierpnia 2015 r. do Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza Ordynator Oddziału 4B Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego, lek. Danuta Woźniak podała – Załącznik 4: „Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Krakowie, Kraków, 25 sierpnia 2015 r. 4B-5104-24/15 Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza /adres – ZKE/ Uprzejmie informujemy, że pacjent Zbigniew Kękuś ur. 02-05-1958, PESEL /Numer PESEL – ZKE/ zam. /adres – ZKE/ został przyjęty w dniu 20.08.2015 r. w celu przeprowadzenia obserwacji sądowo-psychiatrycznej zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego dla dzielnicy Kraków-Krowodrza. Po przyjęciu do oddziału pacjent nie wyraził zgody na pobranie krwi w celu wykonania badań laboratoryjnych, nie wyraził zgody na badanie EEG, KT głowy oraz na badanie psychologiczne.

Od chwili przyjęcia do Oddziału podjął głodówkę, którą kontynuował do dnia 24.08.2015 r. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności nie ma możliwości przeprowadzenia obserwacji sądowo-psychiatrycznej tym samym wydania opinii sądowo-psychiatrycznej, dlatego pacjenta wypisano z Oddziału. Pacjent w dniu wypisu zgłasza ogólnie dobre samopoczucie, nie zgadza się na badanie lekarskie w Oddziale, ani na konsultację w SOR.

Dotyczy: 2 Ds. 542/14.

Kierownik Oddziału Psychiatrycznego Kraków-Podgórze I Szpitala Specjalistycznego im. dr. J. Babińskiego SPZOZ w Krakowie lek. Danuta Woźniak specjalista psychiatra 5069421”

Źródło: Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w

Krakowie, pismo Ordynatora Oddziału 4B lek. med. Danuty Woźniak z dnia 25 sierpnia 2015 r., 4B-5104-24/15, do Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza – Załącznik 4

 

Potem prokurator Dorota Baranowska prowadziła postępowanie przez następnych kilka miesięcy, żeby w dniu 30 czerwca 2016 r. wydać postanowienie o umorzeniu dochodzenia przeciwko mnie z powodu… znikomej społecznej szkodliwości czynuZałącznik 5.

Zaskarżyliśmy, mój, wyznaczony mi jako uznanemu za niepoczytalnego, obrońca i ja, postanowienie prokurator Doroty Baranowskiej. Podaliśmy w złożonych przez nas zażaleniach, że w aktach sprawy są wyłącznie dowody poświadczające, że… było fizycznie niemożliwe popełnienie czynów, za które mnie ścigano przez prawie dwa lata.

W dniu 18 maja sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy Nina Uchwat-Woźniak wydała postanowienie, którym utrzymała postanowienie prokurator Doroty Baranowskiej w mocy.

Dlaczego zatem ścigano mnie od dnia 6 maja 2014 roku? Dlaczego pozbawiono mnie wolności przez umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym? Przecież przesłanka znikomej społecznej szkodliwości czynów, które mi przypisano zachodziła od samego początku postępowania przeciwko mnie.

 

W tym czasie, kiedy ze mną władze demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej „czołgały” mnie według ich widzimisię, tchórzliwy ignorant Andrzej Duda został prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.

Gdy na początku 2016 roku jego córka Kinga rozstała się ze swoim chłopakiem otrzymała wyrazy współczucia ze strony wielu mediów w Polsce. „Życie na gorąco” nawet artykułowi na temat Agaty Kornhauser-Dudy nadało tytuł nawiązujący do dramatu córki prezydenta – Załącznik 6: „Agata Duda. Dziś córka bardzo jej potrzebuje”.

Doprawdy dramat… Tragedia prawie.

Przy nim przeżycia moich dzieci spowodowane pozbawieniem mnie pracy z powodu prowadzonej przeciwko mnie sprawy karnej, w której „pomocy” udzielił mi poseł A. Duda, poszukującymi mnie – także w ich mieszkaniu – policjantami, umieszczeniem mnie w szpitalu psychiatrycznym to betka…

 

Nie byłoby tego wszystkiego – poza tym, co przedstawiłem także wielokrotne nachodzenie mieszkania mojej 80-letniej matki przez policjantów poszukujących mnie, celem zatrzymania mnie w jej obecności, żeby mnie w wykonaniu nakazu prokuratora lub sędziego doprowadzić pod przymusem na badania psychiatryczne albo obserwację psychiatryczną – gdyby Andrzej Duda był człowiekiem, jak o nim… kłamał poseł Janusz Wojciechowski:

 

Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem. A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.”

Źródło: Janusz Wojciechowski, http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

Kieruję niniejsze pismo do Pana i proszę o doręczenie mi odpowiedzi na prośbę, jak w pkt. I, str. 1 ponieważ Andrzej Duda rozpoczął już kampanię o reelekcję. W opublikowanym w wydaniu z dnia 8 maja 2017 r. artykule pt. „Duda zaczyna kampanię!” „Fakt” podał – Załącznik 7:

 

Najpierw niespodziewana decyzja Andrzeja Dudy (45 l.) o tym, że w przyszłym roku zostanie zorganizowane referendum konstytucyjne. Potem nagła dymisja prezydenckiego rzecznika Marka Jegierowskiego (46 l). Co się dzieje w Pałacu Prezydencki?! Głowa państwa zaczyna szykować się do kampanii.”
Źródło: MAR, „Duda zaczyna kampanię!”, „Fakt”, 8.05.2017, s. 5 – Załącznik 7

 

Wrażliwość Andrzeja Dudy jest wielkim atutem. A wypływa ona – co jeszcze raz podkreślę – nie z kampanijnej chęci, tylko z autentycznej ludzkiej potrzeby.”

Źródło: Janusz Wojciechowski, http://wpolityce.pl/polityka/244322-andrzej-duda-rusza-z-prezydenckim-biurem-porad-prawnych-duda-pomoc-bedzie-dla-kazdego-kazda-sprawa-kazdego-polaka-jest-wazna; informacja z dnia 13 maja 2015 r.

 

 

 

Z wydania z dnia 6-7.05.2017 r. „Fakt” informował w artykule pt.: „Prezydent wybija się na niepodległość!”Załącznik 8:

Prezydent Andrzej Duda (45 l.) dwa lata po wyborczym zwycięstwie wyłamuje się. Zapowiedź referendum konstytucyjnego bez konsultacji z Jarosławem Kaczyńskim (68 l.) to tylko jeden z przykładów. Otoczenie głowy państwa daje jasno do zrozumienia, że tym razem Duda naprawdę wybija się na niepodległość.”

Źródło: MAR, „Prezydent wybija się na niepodległość!”, „Fakt”, 6-7.05.2017, s. 4 – Załącznik 8

 

Po moich z Andrzejem Dudą doświadczeniach wiem, że rozpoczynana przez niego właśnie kampania przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku będzie oparta – tak samo, jak poprzednia – na obłudzie.

Obłuda to Andrzeja Dudy znak rozpoznawczy.

Wbrew informacjom przekazywanym przez życzliwe mu media – przed poprzednimi wyborami „Fakt”, który dzisiaj rozpoczyna kampanię promocyjną A. Dudy pod hasłem „Prezydent wybija się na niepodległość”, reklamował go w wydaniu z 11 maja 2015 r. jako ultrakatolika, prezentując go rozmodlonego, na klęczkach w fotoreportażu pt. „Wyborczy cud Dudy” /Załącznik 9/ – Andrzej Duda nie jest „niepodległy”.

Jest w pełni świadomym sługusem łajdaków, w tym Żydów pozbawiających Polaków nie-Żydów możności korzystania z naszych praw.

Jak w przypadku kampanii w 2015 roku, także w tą rozpoczynaną na rzecz reelekcji zaangażuje Andrzej Duda zapewne swą małżonkę, Żydówkę antypolskiego wychowania – jak poznałem cwanego moralnego karła Żyda Jarosława Kaczyńskiego oraz Andrzeja Dudę, i po tym, gdy kolejne wybory prezydenckie ujawniły regułę rządzącą decyzjami kolejnych partyjnych kacyków podsuwających Polakom ich kandydatów na prezydentów Polski twierdzę, że posiadanie małżonki Żydówki było najważniejszą „kwalifikacją” amoralnego ignoranta A. Dudy, która spowodowała decyzję J. Kaczyńskiego o jego nam podsunięciu – Agatę Kornhauser-Dudę.

A ta będzie zapewne znowu ręczyła za niego, bo ona się na nim nie zawiodła.

Co z tego?
Ja zawiodłem się na Andrzeju Dudzie. Wiele wskazuje, że także na prezentowanej jako wielce wrażliwa – Agacie Kornhauser-Dudzie. „Fakt” nazywa ją „tajną bronią głowy państwa”, czyniąc to w zajmującym ¾ strony fotoreportażu z jej pobytu w Hospicjum dla Dzieci w Łodzi, z komentarzem, że – Załącznik 10: „pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda angażuje się w wiele spraw społecznych, jednak bez medialnego rozgłosu (…) jednak nie robi tego w błysku fleszy i przy kamerach.”
Mam rozumieć, że fotoreportaż pt. „Tajna broń głowy państwa. Agata Duda zdobywa serca dzieci”, zajmujący ¾ strony w „Fakcie” o nakładzie ok. 500 tys. egz., to jest… bez błysku fleszy.

Co charakterystyczne, to że w napisanym wielkimi literami tytule artykułu nazywa „Fakt” małżonkę Andrzeja Dudy Agatą Duda, a w artykule dedykowanym jej wrażliwości, dużo mniejszą czcionką podaje jej prawdziwe nazwisko: „Krnhauser-Duda”.

 

Rodzice Andrzeja Dudy uważają, że jest ich obowiązkiem podać do publicznej wiadomości prawdę – „prawdę”(?) – o nim, tj. jak go wychowywali, a Polacy mają prawo do tego, żeby tę „prawdę” poznać. Mówią:

 

Skoro nasz syn został wybrany prezydentem, to znaczy, że jako rodzice mamy obowiązek o nim mówić.

Podobnie o naszej rodzinie, Po to, by ludzie wiedzieli, skąd wywodzi się Andrzej Duda, co jest dla niego istotne, jaki system wartości wyznaje. Polacy mają do tego prawo.

Janina i Jan Dudowie, w: „Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r. – Załącznik 11

Ojciec takich mu nauk udzielał:

 

Jan Duda:Tłumaczyłem Andrzejkowi, że musi być odważny. Że cnota w życiu to najlepszy biznes.

Jeśli człowiek pilnuje, żeby był porządny i uczciwy, to zawsze w życiu do czegoś dojdzie i będzie budził zaufanie.

(…) „Mówiłem mu: „Pamiętaj, bądź uczciwy w każdym calu.”.

J.w. str. 33-35

 

Albo Andrzej Duda jest odporny na nauczanie, albo ktoś go, wychowywanego według najwyższych standardów moralnych zepsuł.

Tak samo, jak mają Polacy prawo do tego, żeby wiedzieć, jakich nauk udzielali rodzice Andrzejowi Dudzie, mają prawo do tego, żeby wiedzieć, przez kogo te nauki poszyły na marne. Kto zepsuł – cytat: „Andrzejka”.

Mógł to być Jarosław Kaczyński, Żyd, cwany moralny karzeł. Może jednak praca włożona w „Andrzejka” przez rodziców iść na marne z winy małżonki, Żydówki antypolskiego wychowania.

Ciekaw jestem, czy Agata Kornhauser-Duda rozmawiała ze swym małżonkiem o mojej i moich dzieci sytuacji spowodowanej prowadzoną przeciwko mnie, doskonale znaną A. Dudzie – oraz opisaną przeze mnie w piśmie z dnia 6 maja 2015 r. /Załącznik 1/ – sprawą karną.

Być może nie dotarło do niej to pismo. A być może ma Polaków, w tym polskie dzieci, w tych samych, najgłębszych zakamarkach ciała, co Żydówka, małżonka poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Być może oni, one, prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej i ich małżonki, tak mają… Być może oni i one tak muszą mieć. Żeby być podsuwanymi nam przez Żydów partyjnych kacyków prezydentami Rzeczypospolitej Polskiej i tzw. pierwszymi damami.

Proszę jak na wstępie.

 

Z poważaniem,

 

 

Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 15 do ściągnięcia tutaj

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 6 maja 2015 r. do Agaty Kornhauser-Dudy
  2. Biuro Poselskie Posła „Prawo i Sprawiedliwość” Andrzeja Dudy, sygn. akt BP.AD/35/m6/13, pismo Posła Andrzeja Dudy do Prokuratora Generalnego z dnia 10 czerwca 2013 r.
  3. Krystyna Górzyńska, „Prokuratorski lincz na dr. Kękusia nadal trwa. Apel do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”, „Warszawska Gazeta”, 5-11 czerwca 2015 r.
  4. Szpital Specjalistyczny im. dr. Józefa Babińskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Krakowie, pismo Ordynatora Oddziału 4B lek. med. Danuty Woźniak z dnia 25 sierpnia 2015 r., 4B-5104-24/15, do Prokuratury Rejonowej Kraków Krowodrza
  5. Prokuratura Rejonowa Kraków Krowodrza, sygn. akt 2 Ds. 542/14, postanowienie prokurator Doroty Baranowskiej z dnia 30 czerwca 2016 r.
  6. MJ, „Agata Duda. Dziś córka bardzo jej potrzebuje”; „Życie na gorąco”, 28 stycznia 2016 r., s. 7
  7. MAR, „Duda zaczyna kampanię!”, „Fakt”, 8.05.2017, s. 5
  8. MAR, „Prezydent wybija się na niepodległość!”, „Fakt”, 6-7.05.2017, s. 4
  9. Wyborczy cud Dudy”; „Fakt”, 11 maja 2015 r., s. 1
  10. Tajna broń głowy państwa – Agata Duda zdobywa serca dzieci”; „Fakt”, 30.11.2015, s. 4
  11. Rodzice prezydenta – Janina Milewska-Duda, Jan Tadeusz Duda w rozmowie z Mileną Kindziuk”; Wydawnictwo Esprit, 2015 r.

 

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.