Jak dzięki Małgorzacie Kidawie-Błońskiej człowiek szmata, amoralny Jarosław Gowin wicepremierem i ministrem został

Jarosław Gowin: Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.”
Źródło: „Chcę wystartować na szefa Platformy – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magdalena Rubaj”;

„Fakt”, 11 marca 2013 r., s. 2-3

 

Gdy był ministrem sprawiedliwości Jarosław Gowin robił dobrze złym sędzinom z Sądu Okręgowego w Krakowie.”

Zbigniew Kękuś

 

 

Szanowni Państwo,

 

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Załączam do niego moje pismo z dnia 18 września 2017 r. – Załącznik I – skierowane do m.in. Przewodniczącego Rady Narodowego Kongresu Nauki prof. Jarosława Górniaka, Dyrektora Narodowego Centrum Nauki prof. Zbigniewa Błockiego, członków Rady Narodowego Kongresu Nauki i prelegentów Narodowego Kongresu Nauki, który odbędzie się w dniach 19 i 20 września Centrum Kongresowym ICE w Krakowie.

Podczas Kongresu minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin ma przedstawić założenia Ustawy 2.0, nowej „konstytucji” dla nauki i szkolnictwa wyższego.

Zanim to się stanie ja przedstawiam Państwu Jarosława Gowina. Na podstawie moich oraz innych mieszkańców Krakowa i okolic osobistych z nim, polonofobem, obrońcą Żydówek złodziejek z Sądu Okręgowego w Krakowie, samozwańczym SUPER LIDEREM i Sitting Bullem z Krakowa, obłudnym, cwanym, nadętym bucem – „BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego – doświadczeń.

Niniejszego e-mail’a wyślę m.in. na adresy uczelni i instytucji, w których zatrudnieni są członkowie Rady Narodowego Kongresu Nauki: rektor@uj.edu.pl, rector@adm.p.lodz.pl, rektor@us.edu.pl, rektorat@uz.zgora.pl, rektor@ue.poznan.pl, ibadlit@ibl.waw.pl, andrzej.lesicki@amu.edu.pl, secretariat@iimcb.gov.pl, rektorat@kul.pl, rektorat@asp.katowice.pl, senat@adm.uw.edu.pl, rektor@gumed.edu.pl, director@ifpan.edu.pl, dyrekcja@nencki.gov.pl, rektor@zut.edu.pl, rektor@umed.lodz.pl, jmr@rekt.pw.edu.pl, sekretariat@iorpib.poznan.pl, dyrektor@ikard.pl,

rektorat@agh.edu.pj, instytut@pan.olsztyn.pl, rektor@uni.wroc.pl, director@ippt.pan.pl,

rektor@umb.edu.pl, servicedesk@ucl.ac.uk, rektorur@ur.edu.pl, biuro.rektora@pg.edu.pl, rektor@uwm.edu.pl, rektorat@ignatianum.edu.pl, sekretariat@iksio.pan.pl, rektor@umk.pl,

info@uksw.edu.pl, dyrekcja@unipress.waw.pl, pwsz@pwsz.krosno.pl, uczelnia@san.edu.pl, jmr@rekt.pw.edu.pl, rektor@ug.edu, dyrektor@ifj.edu.pl, br@uni.lodz.pl, dfilipek@iimcb.gov.pl

Uprzejmie proszę osoby, które odbiorą e-mail’a o jego przekazanie zatrudnionemu, w tej samej co odbiorca uczelni/instytucji członkowi Rady Narodowego Kongresu Nauki oraz prelegentowi Narodowego Kongresu Nauki. A także innym osobom.

Telewizja Jacka Kurskiego nie poda przecież prawdy o J. Gowinie, wicepremierze w rządzie Beaty Szydło, prominentnym członku tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS”.

Jarosław Gowin ma zawsze bardzo dużo bardzo dobrego do powiedzenia na swój temat. Uważa siebie, na przykład, za SUPER LIDERA. I chyba lubi się oglądać, bo w wydawanym za publiczne pieniądze periodyku pod tym, „SUPER LIDER”, tytułem aż roi się od jego kolorowych zdjęć.

Skoro mu Żyd Jarosław Kaczyński powierzył misję – jak mówi sam Gowin – „wypracowanie postulatów reform, które umożliwią pełną realizację ambicji polskich naukowców”, powinni go polscy naukowcy poznać, jakim jest naprawdę. To znaczy, jakim poznaliśmy go, mieszkańcy Krakowa i okolic, gdy był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i ministrem sprawiedliwości. Co wtedy o sobie opowiadał i jak się zachowywał, tj. kto był jego grupą docelową w realizacji jego osobistej misji czynienia dobra:

 

Jarosław Gowin:Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.”
Źródło: „Chcę wystartować na szefa Platformy – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magdalena Rubaj”;

„Fakt”, 11 marca 2013 r., s. 2-3

 

Niniejszego e-mail’a przesyłam ku przestrodze… Amoralny, kłamliwy Gowin karierowicz na usługach funkcjonariuszy publicznych kanalii ma swoją grupę docelową. Niewykluczone, że tą samą, co jego łaskawca Jarosław Kaczyński, który go po wyborach do Parlamentu Europejskiego wyciągnął z politycznego niebytu. Robienie czegoś dobrego dla tej grupy może być bardzo rozbieżne z ambicjami polskich naukowców.

 

Z poważaniem,

 

Zbigniew Kękuś

xxx

 

Adresatowi kopii niniejszego e-mail’a Jarosławowi Gowinowi przypominam nauczanie „prawnika XX-lecia” „Gazety Prawnej”, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, byłego przewodniczącego Rządowego Centrum Legislacji, byłego przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości, byłego kierownika Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, prof. dr hab. Andrzeja Zolla:

 

W ocenie Trybunału /Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości,

które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…)

Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,

LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

 

Ponieważ Donald Tusk przed tym, zanim uciekł do Brukesli pozostawił nam w spuściźnie możliwość penalizowania nas za tzw. „mowę nienawiści”, informuję także adresata kopii niniejszego e-mail’a Jarosława Gowina, że ja Pana nie nienawidzę. Ja Pana – „trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata.1” – pier…ęi, znaczy lekceważę. Mam do Pana taki sam stosunek, jak Pan do mnie i moich praw wtedy, gdy Pana, posła na Sejm Rzeczypospolitej i ministra sprawiedliwości prosiłem o udzielenie mi pomocy mieszczącej się w ramach Pana uprawnień. Jeśli Pan zapomniał, przypominam – a Adresatom email’a przedstawiam – jak i w jakich dla mnie i mojej rodziny okolicznościach, mnie Pan, Sitting Bullu, traktował.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

ZAŁĄCZNIK I

Kraków, dnia 18 września 2017 r.

Zbigniew Kękuś

 

Dotyczy:

  1. Jak dzięki Małgorzacie Kidawie-Błońskiej człowiek szmata, samozwańczy SUPER LIDER, polonofob, obrońca Żydówek złodziejek z Sądu Okręgowego w Krakowie Barbary Baran i Teresy Dyrgi, Jarosław Gowin w rządzie Beaty Szydło wiceprezesem Rady Ministrów, ministrem nauki i szkolnictwa wyższego został.
  2. Zawiadomienie, że skan niniejszego pisma zostanie umieszczony na stronie www.kekusz.pl.

 

Szanowni Państwo,

 

W dniach 19 i 20 września, odbędzie się w Centrum Kongresowym ICE w Krakowie Narodowy Kongres Nauki. Głównym punktem Kongresu będzie prezentacja założeń Ustawy 2.0, nowej „konstytucji” dla nauki i szkolnictwa wyższego. Zaprezentuje je minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. W piśmie skierowanym do uczestników Kongresu Jarosław Gowin napisał między innymi:

 

Reforma wzmocni, a nie osłabi autonomię uczelni. Nie służy centralizacji, lecz da uczelniom większą swobodę.Już teraz zachęcam Państwa do refleksji, jak tę wolność wykorzystać, projektując np. kształt nowego statutu, który określi zdecydowanie szerszy zakres spraw niż dotychczas.”

Źródło: https://nkn.gov.pl/#!/nkn

Ja także zachęcam Państwa do refleksji…

Nad Jarosławem Gowinem. Nad jego kwalifikacjami etycznymi i fachowymi. Nad tym, czy zwany przez Janusza Palikota katolicką ciotą – dlaczego katolicką jeśli J. Gowin ma tyle wspólnego z wartościami katolickimi, co, na przykład, uczestnicy Narodowego Kongresu Nauki z, na przykład, przestępczością…? – a przeze mnie człowiekiem szmatą – „SZMATA” – «pogardliwie o człowieku mającym słaby charakter»; Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 993 – nie zasługuje J. Gowin na określenie bardziej dosadne niż li tylko ciota, oraz po co ktoś taki, jak on potrzebny Żydowi Jarosław Kaczyński w rządzie Rzeczypospolitej Polskiej. A także, czy Jarosław Gowin jest właściwą osobą do decydowania o losach – reformie – systemu szkolnictwa wyższego i nauki Rzeczypospolitej Polskiej.

Kiedyś, prezentowany jako katolik konserwatysta i pierwszy etyk w Platformie Obywatelskiej Jarosław Gowin dostał od jej lidera Donalda Tuska zadanie nauczenia posłów i senatorów PO etyki. Miał stworzyć Kodeks etyki parlamentarzystów PO, o którym tak mówił:

Jak wyjaśnia Gowin, kodeks /etyki parlamentarzystów PO/ będzie składał się z trzech części:

kanonu wartości, które powinny przyświecać politykom PO,

zbioru zasad, jak się powinni zachowywać parlamentarzyści

oraz reguł normujących relacje ze światem biznesu.”
Źródło: Renata Grochal, „Gowin nauczy etyki Platformę”; „Gazeta Wyborcza”, 24-27 grudnia 2009r., s. 5

 

Pamiętamy, czym się skończyło… Kodeksu nie stworzył – co Jarosław Gowin wie o etyce…? – a rozbijał Platformę.

Dostał także zadanie reformy sądownictwa. Też klęska… A jednak Jarosław Gowin wciąż w polityce. Ba, awansował nawet. W ramach rządów tzw. Zjednoczonej Prawicy i tzw. „biało-czerwonej drużyny dobrej zmiany PiS” jako wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego tworzy Konstytucję Nauki Polskiej. Napisał do uczestników Narodowego Kongresu Nauki:

 

Mamy unikalną szansę wspólnie wypracować kompleksowe i spójne rozwiązania stanowiące Konstytucję Polskiej Nauki – na wiele lat określającą podstawy prawne i instytucjonalne, w których realizować będą Państwo swą misję i powołanie zawodowe.”

Jarosław Gowin, Źródło: https://nkn.gov.pl/#!/nkn

 

Miał Jarosław Gowin w 2012 r. i 2013 r. roku unikalną, niepowtarzalną szansę, kilka szans, na udowodnienie że jest uczciwym, prawym człowiekiem. A to chyba najważniejsze, w przypadku funkcjonariusza publicznego. Nie skorzystał… Stanął w obronie złodziei, hien, nikczemników, kanalii w sędziowskich i prokuratorskich togach.

 

Jak zawsze zadowolony, dumny z siebie mówił o sobie w marcu 2011 r., gdy po serii kompromitacji zagrożony utratą stanowiska ministra sprawiedliwości szantażował D. Tuska i przystępował do rozbijania Platformy Obywatelskiej:

 

Jarosław Gowin:Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.

(…) Magdalena Rubaj: „Czy będzie się pan ubiegał o przywództwo w Platformie”

Jarosław Gowin: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której urzędujący minister startuje w wyborach przeciwko premierowi. Tak długo, jak będę ministrem, na pewno swojej kandydatury nie wysunę.

Magdalena Rubaj:A jeżeli nie będzie pan ministrem?
Jarosław Gowin:To byłaby inna sytuacja.”

Źródło: „Chcę wystartować na szefa Platformy – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magdalena Rubaj”;

„Fakt”, 11 marca 2013 r., s. 2-3

 

Nie tylko z moralnością u Jarosława Gowina, koalicjanta Jarosława Kaczyńskiego, kiepsko, ale także ze zdolnością do prawidłowego rozumowania. Nie zauważa sprzeczności, niespójności zaprezentowanych w tym samym wywiadzie stanowisk:

Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.”

Jarosław Gowin

 

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której urzędujący minister startuje w wyborach przeciwko premierowi.

Tak długo, jak będę ministrem, na pewno swojej kandydatury nie wysunę.”

Jarosław Gowin

Wniosek: Jarosław Gowin uważa, że tylko wtedy może robić coś dobrego dla innych, gdy jest – co najmniej – ministrem. Oświadczam zatem kategorycznie:

 

Gdy był ministrem sprawiedliwości Jarosław Gowin robił dobrze złym sędzinom z Sądu Okręgowego w Krakowie.”

Zbigniew Kękuś

 

Przed konsekwencjami opisanego poniżej, dokładnie w tym samym czasie, w którym korzystając z życzliwości mediów rozpowszechniał nieprawdziwe o sobie informacje, „Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.”, nieetycznego – najłagodniej rzecz ujmując – zachowania, traktowania nie tylko ludzi, którzy prosili go o pomoc, ale i dziennikarzy krakowskich dzienników, którzy nas wspierali, wybroniła Jarosława Gowina ówczesna przewodnicząca sejmowej Komisji Etyki Poselskiej, jego wtedy jeszcze partyjna koleżanka Małgorzata Kidawa-Błońska.

Jeśli mowa o robieniu czegoś dobrego, to Jarosław Gowin z całą pewnością robi dobrze… sobie i kanaliom w służbie publicznej.

Do czego jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i minister sprawiedliwości był potrzebny, przydatny Żydówkom złodziejkom z Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzinom Barbarze Baran – wtedy prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, w styczniu 2016 r. powołana przez prezydenta Andrzeja Dudę na sędzię Sądu Apelacyjnego w Krakowie – i Teresie Dyrdze, sam pokazał.

Poznaliśmy go – a raczej poznawali, bo przez prawie rok, od sierpnia 2012 r. do maja 2013 r. aż uznaliśmy się za pokonanych przez Gowina – grupa mieszkańców Krakowa i okolic. Jarosław Gowin był wtedy posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.

Prowadziliśmy wtedy protesty – ja i Pani Teresa Kawiak głodowe – przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Zacząłem ja, w dniu 26 lipca 2012 r. Bo mnie dwie w.w. Żydówki złodziejki, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbara Baran i zastępca przewodniczącej XI Wydziału Cywilnego-Rodzinnego SSO Teresa Dyrga, korzystając z mocnego wsparcia innych sędziów tego Sądu chciały ograbić z mieszkania, stosując bardzo powszechną w sądownictwie i bardzo skuteczną metodę, którą nazywam „wymuszenie sądownicze”.

Nie ma na wymuszenie sądownicze lekarstwa… Odziani w sędziowskie togi złodzieje, w zamiarze osiągnięcia ich celu – pozbawienia swej ofiary dorobku życia – stosują prawo.

Żeby zapobiec grabieży prowadzić musiałem protest głodowy przed Sądem. Ostatecznie, po 16 dobach protestu w.w. złodziejki odstąpiły od grabieży. Potem wziął je w obronę poseł-minister Jarosław Gowin.

Nie ma ani odrobiny przesady w tym, co napisałem powyżej. Ja rzeczywiście musiałem głodować – dzień i noc, dzień i noc, dzień i noc… i tak przez 16 dób, aż o mojej głodówce zaczęły informować nie tylko portale internetowe, ale także lokalne, krakowskie, dzienniki i media ogólnopolskie – przed Sądem Okręgowym w Krakowie, żeby kanalie odstąpiły.

Kanalie to określenie, które spopularyzował prezes PiS Jarosław Kaczyński skorzystawszy z niego w zupełnie nieuprawniony sposób – chyba, że coś wie Jarosław Kaczyński, ale ukrywa… – w dniu 19 lipca 20017 r. w Sejmie:

 

Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami.”
Źródło: „Wstyd i hańba!”; „Fakt”, 20 lipca 2017 r., s. 2

Przypomnę:

KANALIA” – «człowiek podły, niecny; łotr, łajdak, nikczemnik»

Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 308

 

Z winy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Jarosława Kaczyńskiego i Beaty Szydło ja oglądam – w mediach – zdradziecką mordę kanalii, a do tego rzadkiego, pozbawionego ambicji i honoru tchórza-karierowicza Jarosława Gowina. Jutro i pojutrze będą ją oglądali na żywo uczestnicy Narodowego Kongresu Nauki. Sam o sobie mówił Jarosław Gowin w 2012 r., gdy był ministrem sprawiedliwości, że z niego Sitting Bull:

 

Staram, się – jako pierwszy minister sprawiedliwości nieprawnik – doprowadzić do tego, by wymiar sprawiedliwości nie służył interesom prawników, a dobru obywateli.Wiem, że to, co robię, jest niepopularne wśród sędziów i prokuratorów, adwokatów, czy notariuszy, ale od tego jestem ministrem, żeby działać na rzecz ogółu.

(…) Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem, czy innym wodzem plemion indiańskich.

Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.

Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz”;

„Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3 – Załącznik 1

 

Nieprawda. To uczciwi, pracowici ludzie muszą się bać bandytów w prokuratorskich i sędziowskich togach żyjących w symbiozie z politykami, jak m.in. Jarosław Gowin.

Będzie o tym, jak się w rzeczywistości starał Sitting Bull z Krakowa Jarosław Gowin i kogo uważa za słabszego…

Dwie z osób, które go prosiły o pomoc, a nie mogąc się jej doczekać prowadziły protest przed jego Biurem Poselskim w Krakowie nie doczekały, zmarły. Jarosław Gowin od tego czasu ogromnie awansował. Pod skrzydłami Jarosława Kaczyńskiego.

Wydaje Jarosław Gowin – od co najmniej 2012 roku – za publiczne pieniądze gazetę o sobie: „Materiał Informacyjny Biura Poselskiego Jarosława Gowina „SUPER LIDER”. Cztery strony największego z możliwych dla gazety formatów wypełnione kolorowymi zdjęciami Jarosława Gowina i informacjami o nieprzerwanej fali jego sukcesów. Dawno nie byłem w Biurze Poselskim J. Gowina. Załączam zatem kserokopię pierwszej strony z wydania z czerwca zeszłego roku – Załącznik 2.

Wiosną 2013 roku mówił Jarosław Gowin:

Polityka jest grą zespołową.”
Źródło: „Chcę wystartować na szefa Platformy – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magdalena Rubaj”;

„Fakt”, 11 marca 2013 r., s. 2-3

 

Proponowaliśmy – mieszkańcy Krakowa i okolic – wtedy posłowi-ministrowi Jarosławowi Gowinowi przystąpienie do naszego zespołu. Ofiar patologii funkcjonariuszy instytucji wymiaru sprawiedliwości. On jednak, Sitting Bull, SUPER LIDER, zgłosił, swoim zachowaniem, akces do „Dream teamu” autorytetów moralnych o nieskazitelnych charakterach… złodziei, kłamców, zwyrodnialców, tumanów mściwych w sędziowskich i prokuratorskich togach.

Oto historia realizowanej konsekwentnie przez ponad dwa lata, w pełni świadomie grabieży. Przez wymuszenie sądownicze. Przez dwie Żydówki złodziejki, hieny, sędziny Sądu Okręgowego w Krakowie. Na początku na moją szkodę kwoty 8.750,00 zł. Potem mieszkania. Na szkodę moją, mojej byłej żony i naszych dzieci. Jeśli nie utraciliśmy mieszkania, to tylko dlatego, że prowadziłem przed Sądem przez 16 dób protest głodowy.

xxx

 

Pod koniec listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Krakowie doręczył mi wezwanie do uiszczenia kwoty 8.750,00 zł – Załącznik 3: „Kraków 24/11/2009 Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny /adres – ZKE/ Sygn. akt XI C 603/04 nr karty dł. : 1464/2009/C/O WEZWANIE Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny wzywa Pana(ią) do uiszczenia poniższych opłat w terminie 14 dni od daty otrzymania wezwania: koszty postępowania sądowego w wysokości 8.750,00. Rodzaj i wysokość powyższych opłat określa wyrok Sądu z dnia 22/11/2004. (…). „

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt XI C 603/04, Wezwanie dla Z. Kękuś z dnia 24 listopada 2009 r. do uiszczenia opłaty 8.750,00 zł – Załącznik 3

 

Wcześniej, w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał wyrok, sygn. akt II K 451/06, którym uznał mnie za winnego tego, że w okresie od stycznia 2003 r. do maja lub września 2005 r., w Krakowie, za pośrednictwem portalu internetowego Zarządu Głównego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca www.zgsopo.webpark.pl i strony pod domeną zkekus.w.interia.pl popełniłem osiemnaście przestępstw, tj. że – Załącznik 46:

  1. pkt. I, III-XVI wyrokuznieważyłem i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych /art. 226 § 1 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ piętnaścioro sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie – SSO Maja Rymar /była Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie/ SSO Ewa Hańderek, SSO Teresa Dyrga, SSR Agata Wasilewska-Kawałek, SSO Agnieszka Oklejak, SSO Danuta Kłosińska, SSR Izabela Strózik, SSO Anna Karcz-Wojnicka, SSO Jadwiga Osuch, SSO Małgorzata Ferek, SSA Włodzimierz Baran /były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie/, SSA Jan Kremer, SSA Maria Kus-Trybek, SSA Anna Kowacz-Braun, SSA Krzysztof Sobierajski /do niedawna prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, obecnie w areszcie/,
  2. pkt II wyroku zniesławiłem /art. 212 § 2 kk/ adwokata Wiesławę Zoll, pełnomocnika mojej żony w prowadzonym przez Sąd Okręgowy w Krakowie i Sąd Apelacyjny w Krakowie w latach 1997-2006 postępowaniu z mojego powództwa o rozwód /sygn. akt Sądu Okręgowego w Krakowie XI CR 603/04/,
  3. pkt XVII wyrokuznieważyłem /art. 226 § 3 k.k./ i zniesławiłem /art. 212 § 2 k.k./ konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, rzecznika praw obywatelskich w osobie piastującego ten urząd Andrzeja Zolla
  4. pkt XVIII wyroku – rozpowszechniałem wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności – art. 241 § 2 k.k.

 

Sędzia T. Kuczma wydał wyrok z 18.12.2007 r. na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego w dniu 12 czerwca 2006 r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście Wschód Radosławy Ridan pod nadzorem prokuratorów funkcyjnych tej Prokuratury, Lidii Jaryczkowskiej, Piotra Kosmatego, Krystyny Kowalczyk i Edyty Kuśnierz oraz p.o. prokuratora okręgowego w Krakowie Bogdana Karpia.

Nawiasem mówiąc, nie ja umieszczałem na w.w. stronach internetowych materiały, których umieszczanie mnie przypisała prokurator Radosława Ridan, a po niej dwukrotnie – w.w. wyrokiem sędziego T. Kuczmy z dnia 18.12.2007 r., a następnie postanowieniem sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2016 r. – Sąd Rejonowy w Dębicy. Umieszczali je tam członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca z Warszawy w realizacji celów statutowych Stowarzyszenia, o czym prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia informował ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę pismem z dnia 15 marca 2007 r. Zbigniew Ziobro tak 10 lat temu, jak i obecnie odporny na wiedzę, którą mu przekazał prezes ZG SOPO K. Łapaj, a potem ja, doręczając mu dowody – doręczone Sądowi Rejonowemu w Dębicy pisma Działów Bezpieczeństwa operatorów internetowych, Wirtualnej Polski S.A. z 6 lipca 2007 r. i Interii.PL S.A. z 1 października 2007 r. – mojej niewinności. Więcej na ten temat w materiałach zamieszczonych na stronie www.kekusz.pl.

Przypisane mi czyny miałem popełnić w związku z rozpoznawaną w okresie od czerwca 1997 r. do kwietnia 2006 r. przez Okręgowy w Krakowie, przy udziale Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sprawą o rozwód pomiędzy mną i moją żoną.

Zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie w.w. przestępstw złożył w dniu 2 czerwca 2004 r. prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Włodzimierz Baran. Prokuratura wszczęła postępowanie w dniu 2 lipca 2004 r.

Jakkolwiek właściwym do rozpoznania sprawy był Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia, to na wniosek władz tego Sądu, Sąd Najwyższy przekazał ją do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Dębicy. Jak mi wyjaśniono, przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości.

Każda z osób wskazanych w akcie oskarżenia z 12.06.2006 r. oraz w skazującym mnie wyroku z 18.12.2007 r. w pragnieniu uczynienia mnie przestępcą obciążyła mnie dwukrotnie – przed prokurator R. Ridan, a potem przed sędzią T. Kuczmą – zeznaniami. Czegóż to oni nie wygadywali, wymyślali, jak się nad sobą użalali, jak jojczeli, jak labiedzili. Skrzywdzone autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach…

Przed tym, zanim mnie uczynili przestępcą, jedni z nich przez kilka lat naruszali w związku z w.w. sprawą o rozwód – moich małoletnich dzieci i moje konstytucyjne i ustawowe prawa obywatelskie oraz pozbawiali nas możności korzystania z tych praw, a inni czuwali nad tym, żeby to naruszanie i pozbawianie uchodziło bezkarnie.

Tak się rozzuchwalili w ich działalności, że po tym, gdy mnie w 2006 roku już „pokonali”, to w 2012 roku, w kontynuacji tej samej sprawy postanowili, że mnie – a przede wszystkim moją byłą żonę i nasze dzieci – ograbią z mieszkania.

Też – jak to sędziowie – w imię prawa.

Wtedy, gdy mi Sąd Okręgowy w Krakowie doręczył w.w. Wezwanie z 24 listopada 2009 r. do uiszczenia opłaty w kwocie 8.750,00 zł nie pracowałem od kilku miesięcy. Z powodu w.w. sprawy karnej wszczętej przeciwko mnie przez prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r. wyrzucono mnie dwukrotnie z pracy:

  1. w dniu 6 listopada 2006 r. – z powodu aktu oskarżenia prokurator R. Ridan z 12.06.2006 r. – z ING Banku Śląskiego S.A., gdzie byłem zatrudniony na stanowisku Dyrektor Banku Pion Usług,
  2. w dniu 6 lutego 2009 r. – z powodu informacji w Internecie na temat sprawy karnej prowadzonej przeciwko mnie przez Sąd Rejonowy w Dębicy na podstawie aktu oskarżenia prokurator R. Ridan – ze Spółki Skarbu Państwa Polskie Linie Lotnicze LOT S.A., gdzie byłem zatrudniony na stanowisku Dyrektor Pionu Infrastruktury.

 

Ze zrujnowaną przez prokuratorów i sędziów na rynku pracy opinią nie miałem szans na znalezienie pracodawcy gotowego mnie zatrudnić. Zerwali ze mną kontakty wszyscy head-hunterzy, którzy wcześniej, przez sami się ze mną kontaktowali składając mi oferty pracy w imieniu ich zleceniodawców.

Wtedy przypomniała sobie o mnie sędzia Teresa Dyrga, na której polecenie Sąd wysłał do mnie Wezwanie z 24.11.2009 r. To sędzia T. Dyrga zasądziła ode mnie kwotę 8.750,00 zł. Orzekła ją wyrokiem – niesłusznym, wydanym z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa, ale ponieważ na tle późniejszej próby ograbienia mnie przez nią, także z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa, z mieszkania, wątek ten traci na znaczeniu, nie będę go rozwijał – z dnia 22 listopada 2004 r. – Załącznik 4: Sygn. akt XI CR 603/04 Wyrok W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 listopada 2004r. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, w składzieSSO Teresa Dyrga(…) VII zarządza ściągnięcie na rzecz Skarbu Państwa (Kasa tut. Sądu) tytułem uzupełnienia wpisu ostatecznego od rozwodu oraz tytułem kosztów opinii RODK od powoda Zbigniewa Kękusiakwotę 8.750 (osiem tysięcy siedemset pięćdziesiąt złotych) (…)”.

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok z dnia 22 listopada 2004 r. – Załącznik 4

 

Wyrok sędzi T. Dyrgi z dnia 22.11.2004 r., sygn. akt XI CR 603/04, utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Krakowie – oddalając moją apelację – wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2006 r., którym orzeczono – Załącznik 5: „Sygn. akt I ACa 1633/05 IACz 1657/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Paweł Rygiel Sędziowie: SSA Andrzej Struzik SSO del. Piotr Rusin Protokolant /imię i nazwisko Protokolanta – ZKE/ po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2006 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa Zbigniewa Kękusia przeciwko Marii Kękuś o rozwód na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 listopada 2004 r. sygn. akt XI CR 603/04 i zażalenia powoda na postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 5 września 2005 r. sygn. akt XI CR 603/04 1. oddala zażalenie; 2. oddala apelację.”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 kwietnia 2006 r., sygn. akt I ACa 1633/05 IACz 1657/05 – Załącznik 5

 

Sprawa do sygn. akt XI CR 603/04 była rozpoznawana pod rządami ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, której artykuł 25.1 stanowi: Prawo Skarbu Państwa do żądania kosztów sądowych przedawnia się z upływem lat trzech licząc od dnia, w którym koszty należało uiścić.”

Ponieważ wyrok sędzi Teresy Dyrgi z dnia 22 listopada 2004 r. uprawomocnił się w dniu 10 kwietnia 2006 r., roszczenie Sądu wobec mnie w kwocie 8.750,00 zł zasądzone wyrokiem z dnia 22.11.2004 r. uległo – na podstawie zacytowanego wyżej przepisu prawa – przedawnieniu z dniem 11 kwietnia 2009 r.

Sprawa wydawała się zatem oczywista… Wezwaniem z dnia 24 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Krakowie wezwał mnie zatem do uiszczenia kwoty 8,750,00 zł tytułem przedawnionego 7 miesięcy wcześniej, w dniu 11 kwietnia 2009 r. roszczenia.

Poinformowałem o tym prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbarę Baran i zawiadomiłem ją, że nie uiszczę kwoty 8.750,00 zł. Nie przekonałem prezes Barbary Baran…

Po kilku miesiącach, w dniu 2 marca 2010 r. sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział I Cywilny Zbigniew Ducki sporządził i skierował do komornika Rafała Nowickiego de Poraj Zlecenie Egzekucyjne – Załącznik 6: „Kraków, 02/03/2010/ Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny /adres – ZKE/ Sygn. akt XI C 603/04 Nr karty dł. 1464/2009/C/O Komornik Sądowy przy SR dla Krakowa Krowodrzy Nowicki de Poraj /adres – ZKE/ZLECENIE EGZEKUCYJNE Na podstawie wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Krakowei z dnia 22/11/2004, Kękuś Zbigniew, urodzony (…) nr PESEL (…) zamieszkałego (…) ostatnio zatrudniony , -, jest zobowiązany uiścić następujące kwoty: – koszty postępowania sądowego w wysokości 8 750,00 Razem 8 750,00

Ponieważ dłużnik mimo wezwania powyższej należności nie uiścił, Sąd poleca wyegzekwować należną sumę w terminie 30 dni i wpłacić ją na rachunek Sądu/nr rachunku – ZKE/ Sąd zwraca się o przeprowadzenie egzekucji z a) wynagrodzenia o pracę, b) Świadczeń emerytalno-rentowych, c) ruchomości stanowiących własność dłużnika, w szczególności pojazdów mechanicznych, d) rachunków bankowych, ewentualnie e) nieruchomości dłużnika. (…) Załącza się tytuł wykonawczy SSO Zbigniew Ducki
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt XI C 603/04, Zlecenie Egzekucyjne sędziego

Zbigniewa Duckiego z dnia 2 marca 2010 r. – Załącznik 6

 

Gdy komornik kontynuował postępowanie, ja kierowałem kolejne pisma do prezes B. Baran, a w nich wnioski o umorzenie postępowania egzekucyjnego przeciwko mnie. Podawałem przepisy prawa czyniące roszczenie Sądu wobec mnie przedawnione. Pismem z dnia 11 sierpnia 2011 r. skierowanym do niej złożyłem– Załącznik 7: „Kraków, dnia 11 sierpnia 2011 r. Pani SSO Barbara Baran Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie

Dotyczy: I. Wniosek – na podstawie: 1. art. 25 Ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych /Dz. U. z dnia 20 czerwca 1967 r., Nr 24, poz. 110/ (…) o umorzenie roszczenia Sądu Okręgowego w Krakowie wobec mnie w kwocie 8.750,00 /słownie: osiem tysięcy siedemset pięćdziesiąt/ zł orzeczonej jako uzupełnienie wpisu ostatecznego wyrokiem z dnia 22 listopada 2004 r. /sygn. akt XI CR 603/04/ sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny SSO Teresy Dyrga, utrzymanym w mocy wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2006 r. Sądu Apelacyjnego w Krakowie /sygn. akt I ACa 1633/05/ w składzie SSA Andrzeja Struzik, SSA Pawła Rygiel, SSO del. do Piotra Rusin.

Uzasadnienie

(…) W tym miejscu wskazać należy, że artykuł 25.1 Ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r.o kosztach sądowych w sprawach cywilnych /Dz. U. z dnia 20 czerwca 1967 r., Nr 24, poz. 110 stanowi: „Prawo Skarbu Państwa do żądania kosztów sądowych przedawnia się z upływem lat trzech licząc od dnia, w którym koszty należało uiścić.

Prawo Skarbu Państwa do żądania ode mnie kwoty 8.750,00 zł przedawniło się w dniu 10 kwietnia 2006 r. (…).”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo Z. Kękusiaz z dnia 11 sierpnia 2011 r. do

prezesa Sądu SSO Barbary Baran – Załącznik 7

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. wiceprezesa Sądu Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 8:
„Sąd Okręgowy w Krakowie, Kraków, dnia 19 sierpnia 2011 r. L-050-76/11 Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ W odpowiedzi na Pana pisma z 10 i 11 sierpnia 2011 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nich kwestie udzielone zostały odpowiedzi do skargi o sygn. L-050-118/07, natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżały w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliana Kaltenbek-Skarbek”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. Wiceprezesa Sądu

Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 8

 

Pismem z dnia 11 kwietnia 2012 r. skierowanym do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran złożyłem – Załącznik 9: „Kraków, dnia 11 kwietnia 2012 r. Sędzia Barbara Baran Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie (…) Dotyczy: Wniosek o zażądanie przez wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie –na podstawie art. 825 ust. 1 K.p.c, art. 823 K.p.c. i art. 25.1 Ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych umorzenia postępowania egzekucyjnego /sygn. akt III KMS 98/10/ prowadzonego przez komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafała Nowickiego de Poraj na podstawie tytułu wykonawczego, wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny z dnia 22 listopada 2004 r., sygn. akt XI CR 603/04.”
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 11 kwietnia 2012 r. Z. Kękusia do

prezesa Sądu sędzi Barbary Baran – Załącznik 9

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo z dnia 27 kwietnia 2012 r. prezes Barbary Baran – Załącznik 10: „Uprzejmie informuję, iż pisma Pana z dnia 11 i 12 kwietnia 2012 r. zostały przekazane do sprawy egzekucyjnej o sygn. III KMS 98/10 jako pismo procesowe w sprawie. Jednocześnie informuję, że Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie nie jest uprawniony do rozpoznania wniosków o umorzenie egzekucji.Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbara Baran

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo prezesa Sądu Barbary Baran z dnia 27 kwietnia

2012 r. – Załącznik 10

 

Komornik Rafał Nowicki de Poraj prowadził egzekucję kwoty 8.750,00 zł z mieszkania – nie pracowałem, zatem nie mógł z wynagrodzenia – którego byłem współwłaścicielem, w którym nigdy nie mieszkałem, a w którym mieszkała moja była żona z naszymi dwoma synami. O prowadzonej egzekucji komornik R. Nowicki de Poraj zawiadomił moją byłą żonę – a zatem także naszych synów – mnie i Spółdzielnię Mieszkaniową „Ziemi Krakowskiej”, żądając od kierownictwa Spółdzielni sporządzenia i doręczenia mu informacji o w.w. mieszkaniu.

W piśmie z dnia 19 listopada 2011 r. skierowanym do Spółdzielni Mieszkaniowej „Ziemi Krakowskiej” komornik Rafał Nowicki de Poraj podał – Załącznik 11: „Kraków, dnia 19.12.2011 r. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, Kancelaria Komornicza w Krakowie, al. Pokoju 29 B/48, 31-564 Kraków, sygn. akt III KMS 98/10

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Ziemi Krakowskiej” /adres – ZKE/ Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym z wniosku wierzyciela: Sąd Okręgowy w Krakowie ul. Przy Rondzie 7 31-547 Kraków przeciwko dłużnikowi: Kękuś Zbigniew PESEL /…/ prosi o informację jaki status posiada lokal mieszkalny położony w Krakowie przy ul. /…/ i czy dłużnikowi przysługują jakiekolwiek prawa związane z tym lokalem (własność, współwłasność, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu). Proszę o podanie numeru księgi wieczystej.

Równocześnie w przypadku jeżeli dłużnik wynajmuje w/w lokal Komornik zwraca się z prośba o wskazanie w jakiej formie regulowane są należności za wynajem, jeżeli poprzez wypłatę z rachunku bankowego prosi o wskazanie jego numeru, lub nazwę jego banku. Podstawa prawna art. 761 kpc Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj”

Dowód: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, Kancelaria Komornicza w Krakowie, sygn. akt III KMS 98/10, pismo z dnia 19 grudnia 2011 r. do Spółdzielni Mieszkaniowej „Ziemi Krakowskiej” – Załącznik 11

 

Sytuacja robiła się coraz poważniejsza.. Komornik R. Nowicki de Poraj przystąpił do egzekucji ode mnie kwoty 8.750,00 zł z mieszkania. Ja nie pracowałem – z podanej wyżej przyczyny – od prawie dwóch lat i nie miałem 8.750,00 zł.

Co wszak najważniejsze, roszczenie Sądu, które egzekwował komornik było przedawnione.

Celem ograniczenia objętości niniejszego pisma nie będę prezentował całej korespondencji, którą w związku z przedawnionym, lecz wciąż egzekwowanym ode mnie – z w.w. mieszkania zamieszkiwanego przez moje dzieci – przez komornika R. Nowickiego de Poraj roszczeniem Sądu Okręgowego w Krakowie kierowałem do:

  1. prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie Barbary Baran,
  2. Sądu Rejonowego dla Krowodrzy, w tym skargi i zażalenia na czynności komornika R. Nowickiego de Poraj,
  3. komornika R. Nowickiego de Poraj,
  4. prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzeja Struzika.

 

Zapoznawszy się z jednym z tych pism sędzia Teresa Dyrga – a z nią prezes Barbara Baran – nakazała kontynuowanie egzekucji. W odpowiedzi na mój wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego, w którym powołałem się na przesłankę przedawnienia roszczenia Sadu Okręgowego w Krakowie komornik R. Noicki de Poraj doręczył mi pismo o treści – Załącznik 12: „Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj Kancelaria Komornicza w Krakowie /adres – ZKE/ sygn. akt III KMS 98/10 Kękuś Zbigniew /adres – ZKE/ Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w postępowaniu egzekucyjnym z wniosku wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie /adres – ZKE/ działając na podstawie tytułu wykonawczego Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22-11-2004 sygn. akt XI CR 603/04, zawiadamia, że wierzyciel wysłuchany w trybie art. 827 kpc. na okoliczność złożenia przez dłużnika wniosku w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego z powołaniem się na okoliczność przedawnienia – wniósł o kontynuowanie postępowania.

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj”

Źródło: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, pismo z dnia 4 czerwca 2012 r. – Załącznik 12

 

W dniu 4 czerwca 2012 r. komornik R. Nowcki de wydał Postanowienie – Załącznik 13: „Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w postępowaniu egzekucyjnym z wniosku wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie (…) POSTANAWIA oddalić wniosek dłużnika o wstrzymanie egzekucji z nieruchomości w powyższej sprawie. (…) Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj”

Źródło: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 4 czerwca 2012 r. – Załącznik 13

 

W dniu 4 czerwca 2012 r. komornik Rafał Nowicki de Poraj wydał także postanowienie o dokonaniu wyceny w.w. mieszkania – Załącznik 14: „Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj Kancelaria Komornicza w Krakowie /adres – ZKE/ sygn. akt III KMS 98/10 Biegły Sądowy Hubert Dziewoński /adres – ZKE/ Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w postępowaniu egzekucyjnym z wniosku wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie /adres – ZKE/ przeciwko dłużnikowi: Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ w związku z poleceniem Pani Prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy /sędzia Barbara Kursa – ZKE/ oraz zamiarem powołania Pana do wyceny nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym zwracam się z prośbą o przedstawienie pisemnej kalkulacji dotyczącej wysokości ewentualnego wynagrodzenia za sporządzenie wyceny.

Wycena ma dotyczyć spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego /adres – ZKE/.

Akta sprawy egzekucyjnej znajdują się do wglądu w kancelarii komornika.

Źródło: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 4 czerwca 2012 r. – Załącznik 14

 

W związku z powyższym, wyczerpawszy prawne możliwości zapobieżenia egzekucji ode mnie kwoty 8.750,00 zł przez… sprzedaż mieszkania, pismem z dnia 20 lipca 2012 r. skierowanym do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbary Baran złożyłem: Kraków, dnia 20 lipca 2012 r., Sędzia Barbara Baran Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie

Dotyczy: (…) II. Żądanie wystąpienia o umorzenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafała Nowickiego de Poraj przez sprzedaż mieszkania będącego moją i mojej byłej żony współwłasnością, w sprawie sygn. III KMS 98/10.

III. Zawiadomienie, że jeśli Sąd Okręgowy w Krakowie nie spełni żądań, jak w p. (… ) II do dnia 25 lipca 2012 r., od dnia 26 lipca 2012 r., godz. 11:00 rozpocznę protest głodowy przed Sądem i będę go kontynuował do dnia spełnienia w.w. żądań. (… )

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, pismo Z. Kękusia z dnia 20 lipca 2012 r. do Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran

 

Zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 20.07.2012 r., w dniu 26 lipca 2012 r. rozpocząłem prowadzenie protestu głodowego przed Sądem Okręgowym w Krakowie. Nie jadłem. Piłem wodę i soki. Noce spędzałem w śpiworze. O prowadzonym przeze mnie proteście informowałem prezes Barbarę Baran codziennie rano kierowanym do niej pismem. Było to pismo złożone przeze mnie w pierwszym dniu protestu, 26 lipca 2012 r., w którym podałem – Załącznik 15: „Sędzia Barbara Baran Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie /adres – ZKE/ Dotyczy: Zawiadomienie o rozpoczęciu przeze mnie w dniu 26 lipca 2012 r., godz. 11:00 protestu głodowego przed Sądem Okręgowym w Krakowie.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dni 26 lipca 2012 r. do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran –

Załącznik 15

 

Protest prowadziłem także w weekendy.

Każdego dnia – poza sobotami i niedzielami – składałem w Biurze Podawczym Sądu Okręgowego w Krakowie kolejny egzemplarz w.w. pisma z 26 lipca 2012 r., uzupełniając je informacją, że kontynuuję rozpoczęty 26.07.2012 r. protest głodowy. Kierowanie przeze mnie w każdy dzień roboczy w.w. pisma do prezes B. Baran potwierdzają umieszczane na nim w okresie od 26 lipca do 10 sierpnia 2012 r. prezentaty Sądu – Załącznik 15.

Do prowadzonego przeze mnie protestu przyłączał się kolejne osoby. Jako pierwsza, Pani Teresa Kawiak, która jak ja prowadziła całodobowo protest głodowy.

O proteście informowały liczne portale internetowe i lokalne dzienniki, „Gazeta Krakowska” „Dziennik Polski”. W wydaniu z dnia 8 sierpnia 2012 r. „Gazeta Krakowska” opublikowała artykuł Marcina Karkoszy pt. „Gorączka protestów przed gmachem sądu”, w którym autor podał między innymi – Załącznik 16: „Kilkanaście osób pikietowało wczoraj budynek krakowskiego Sądu Okręgowego. Na ul. Przy Rondzie protestowali ludzie twierdząc, że skrzywdziły ich sądy i prokuratura. (…) Pierwszy był Zbigniew Kękuś (na zdjęciu nr 1). Krakowianin pod sądem koczuje od 26 lipca.Jak deklaruje, prowadzi protest głodowy, pije tylko soki. Przeciw Kękusiowi prowadzone jest postępowanie egzekucyjne, mężczyzna ma zapłacić ponad 10 tys. zł kosztów sądowych i komorniczych. Sprawa ciągnie się od 2004 r. Obecnie komornik chce sprzedać mieszkanie będące własnością pana Zbigniewa i jego byłej żony.Kękuś uważa, że postępowanie powinno zostać umorzone. – Wyczerpałem już wszystkie drogi prawne – mówi krakowianin.
Będę protestować dopóki sąd nie spełni moich żądań.”

Źródło: Marcin Karkosza, „Gorączka protestów przed gmachem sądu”; „Gazeta Krakowska”, 8 sierpnia 2012 r.,

s. 5 – Załącznik 16

 

Także 8 sierpnia 2012 r., tj. w 14 dobie prowadzenia przeze mnie protestu, red. Hanna Lis podała w głównym, o godz. 18:30, wydaniu Panoramy TVP:

 

Od dwóch tygodni głoduje przed krakowskim sądem Zbigniew Kękuś. Były nauczyciel akademicki śpi na ulicy i pije tylko wodę. A to wszystko dlatego, że czuje się oszukany przez sąd, który niesłusznie jego zdaniem obarczył go kosztami procesowymi podczas rozwodu. Codziennie wysyła więc listy, w których opisuje swoją sytuację

i czeka aż ktoś na nie odpowie.”

Źródło: Panorama TVP, 8 sierpnia 2012 r., godz. 18:30, https://www.youtube.com/watch?v=5hT24Rl8hiQ

 

W wywiadzie na temat mojego protestu udzielonym Panoramie TVP wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie Michał Niedźwiedź powiedział:

Te sprawy zostały zakończone wiele lat temu i w tym momencie w drodze administracyjnej

nie ma możliwości zmiany tych orzeczeń.”

Źródło: Panorama TVP, 8 sierpnia 2012 r., godz. 18:30, kanał www.monitor-polski-YouTube, https://www.youtube.com/watch?v=5hT24Rl8hiQ

 

A jednak… Dwa dni później. 10 sierpnia 2012 r. ten sam SSO M. Niedźwiedź wręczył mi pismo, którym mnie poinformował, że skierował do komornika wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu jego przedawnienia – Załącznik 17:Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L 050 – 76/11 Kraków, dnia 10 sierpnia 2012 r. Szanowny Pan Zbigniew Kękuś Po zapoznaniu się z treścią Pana pisma z dnia 10 sierpnia 2012 r. uprzejmie informuję, iż uznaję podniesiony w nim zarzut przedawnienia roszczenia o zwrot kosztów sądowych orzeczonych w punkcie VII wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 22 listopada 2004 r. sygn. akt XI CR 603/04 utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie w dniu 10 kwietnia 2006 r. w kwocie 8.750 zł.
Jednocześnie informuję, iż wystą
piłem do Komornika przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie Rafała Nowickiego de Poraj Kancelaria komornicza w Krakowie przy al. Pokoju 29 B/48 w sprawie o sygn. III KMs 98/10 z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego wobec uwzględnienia zarzutu przedawnienia podniesionego przez dłużnika. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michał Niedźwiedź

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michała Niedźwiedzia – Załącznik 17

 

SSO Michał Niedźwiedź powołał się na pismo, które złożyłem w dniu 10 sierpnia 2012 r. w godzinach porannych.

O tym, żebym je złożył SSO Michał Niedźwiedź poinformował w dniu 9 sierpnia 2012 r. interweniujących u niego osobiście – a także u prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzeja Struzika – red. Zdzisława Raczkowskiego i red. Helenę Fleszar z portalu „Afery Prawa” oraz red. Krystynę Górzyńską z portalu „Nowy Ekran”.

Kilka dni później dowiedziałem się z… „Gazety Krakowskiej”, po co było sędziemu Michałowi Niedźwiedziowi potrzebne złożenie przeze mnie jeszcze jednego – ponad te, które składałem od 2010 roku – pisma.

W wydaniu z dnia 15-16 sierpnia 2012 r. „Gazeta Krakowska”, która na bieżąco informowała o prowadzonym przeze mnie proteście podała – Załącznik 18, Załącznik 19:

 

Protest: sposób na sąd”„Po 16 dniach pikietowania krakowianin dowiódł, że ma rację. (…) Przez trzy lata krakowianin Zbigniew Kękuś usiłował dowieść, że ponad 10 tys. zł, które na wniosek sądu usiłował ściągnąć od niego komornik, to przedawnione koszta. Słał pisma i skargi. Bezskutecznie. Pomógł dopiero protest przed siedzibą krakowskiego Sądu Okręgowego. Po 16 dniach pikietowania budynku przy ul. Przy Rondzie mężczyzna doczekał się umorzenia prowadzonego przeciw niemu postępowania komorniczego.”

Źródło: Marcin Karkosza, „Protest: sposób na sąd”; „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 1 – Załącznik 18

 

Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę„Dziś 20. dzień protestów przed siedzibą Sądu Okręgowego w Krakowie.

Zbigniew Kękuś, który akcję prowadził przez 16 dni, odniósł sukces: sąd umorzył prowadzone wobec niego postępowanie komornicze. (…) – Cieszę się, że po trzech latach mojej walki sąd w końcu przyznał się do błędu – mówi Zbigniew Kękuś – Smutne jest jednak to, że potrzebny był protest i interwencja mediów.

Przedstawiciele sądu twierdzą, że protest był niepotrzebny. Gdyby pan Kękuś wcześniej złożył odpowiednie pismo, sprawa mogła być załatwiona już dawnomówi Aneta Rębisz z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Źródło: Marcin Karkosza, Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 4 – Załącznik 19

 

Sędziemu Michałowi Niedźwiedziowi po to było potrzebne moje następne pismo, żeby pracownica Biura Prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie Aneta Rębisz mogła poinformować redakcję „Gazety Krakowskiej”, że – Załącznik 19: „Przedstawiciele sądu twierdzą, że protest był niepotrzebny. Gdyby pan Kękuś wcześniej złożył odpowiednie pismo, sprawa mogła być załatwiona już dawnomówi Aneta Rębisz z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Kłamcy, oszuści. Sędziowie. Żenada.

Ja przecież składałem, tj. kierowałem do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran odpowiednie pisma przez kilka… lat. I odpowiadali mi na nie członkowie najwyższego kierownictwa Sądu. Powyżej zacytowałem:

  1. odpowiedź wiceprezes Liliany Kaltenbek-Skarbek z dnia 19 sierpnia 2011 r. /Załącznik 8/ na moje pismo z dnia 11 sierpnia 2011 r. do prezes Barbary Baran /Załącznik 7/
  2. odpowiedź prezes Barbary Baran z dnia 27 kwietnia 2012 r. /Załącznik 10/ na moje pismo do niej z dnia 11 kwietnia 2012 r. /Załącznik 9/.

 

To nie wszystko… W dniu 1 sierpnia 2012 r., tj. w 6-ym dniu rozpoczętego przeze mnie 26 lipca 2012 r. protestu przed Sądem kierowanym przez m.in. SSO Michała Niedźwiedzia, tenże wiceprezes Michał Niedźwiedź sporządził pismo – odebrałem je na poczcie po zakończeniu protestu – którym mnie poinformował – Załącznik 20:„Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie L-050-76/11 Kraków, 1 sierpnia 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś (…) Odnośnie Pana pismach z dnia 6 lipca i 20 lipca 2012 r. uprzejmie informuję, iż na poruszane w nim kwestie udzielone zostały Panu odpowiedzi w skardze o sygn. L-050-118/07 natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżą w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michał Niedźwiedź

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 1 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michała Niedźwiedzia – Załącznik 20

 

Jeszcze w dniu 8 sierpnia 2012 r. wiceprezes M. Niedźwiedź informował dziennikarzy Panoramy TVP:

 

Te sprawy zostały zakończone wiele lat temu i w tym momencie w drodze administracyjnej

nie ma możliwości zmiany tych orzeczeń.”

Źródło: Panorama TVP, 8 sierpnia 2012 r., godz. 18:30, kanał www.monitor-polski-YouTube, https://www.youtube.com/watch?v=5hT24Rl8hiQ

Podkreślić należy, że członkowie najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie, wiceprezes Liliana Kaltenbek-Skarbek pismem z dnia 19 sierpnia 2011 r. /Załącznik 8/ i wiceprezes Michał Niedźwiedź pismem z dnia 1 sierpnia 2012 r. /Załącznik 20/ poinformowali mnie identycznie – jakby korzystali z tego samego komputera – że: „(…) natomiast rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania sądowego leżały w gestii niezawisłych sądów i zarzuty co do tych decyzji nie mogą być rozpoznawane w ramach nadzoru administracyjnego.”

Prezes Barbara Baran poinformowała mnie natomiast pismem z dnia 27 kwietnia 2012 r. – Załącznik 10: „Jednocześnie informuję, że Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie nie jest uprawniony do rozpoznania wniosków o umorzenie egzekucji.

Wszyscy troje kłamali. Ja właściwego wybierałem adresata – Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie – moich wniosków o skierowanie wniosku do komornika R. Nowickiego de Poraj o umorzenie w.w. postępowania egzekucyjnego przeciwko mnie.

Tylko – i wyłącznie – prezes sądu, który jest wierzycielem i w imieniu którego komornik prowadzi postępowanie egzekucyjne wobec dłużnika sądu posiada prawo do wystąpienia do komornika z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego.

Prezes lub upoważniony przez niego pracownik sądu.

I odbywa się to w trybie… administracyjnym.

Dlatego po tym, gdy upoważniony przez prezes Barbarę Baran wiceprezes Michał Niedźwiedź wystąpił z wnioskiem do komornika Rafała Nowickiego de Poraj o umorzenie postępowania egzekucyjnego przeciwko mnie, komornik umorzył postępowanie, wydając postanowienie z dnia 17 sierpnia 2012 r. w przedmiocie umorzenia postępowania egzekucyjnego przeciwko mnie – Załącznik 21:„Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj Kancelaria Komornicza w Krakowie /adres – ZKE/ sygn. akt III KMS 98/10 Kękuś Zbigniew /adres – ZKE/ Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy w postępowaniu egzekucyjnym z wniosku wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie /adres – ZKE/ przeciwko dłużnikowi: Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ o egzekucję należności pieniężnych POSTANAWIA

1. Postępowanie egzekucyjne umorzyć

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj

UZASADNIENIE

W dniu 16.09.2012 r. wierzyciel złożył w kancelarii komornika wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego w niniejszej sprawie. Wobec powyższego na podstawie art. 825 kpc należało postanowić jak na wstępie.

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj

Odpisy postanowienia otrzymuje:

  1. wierzyciel: Sąd Okręgowy w Krakwoie sygn. akt XI CR 603/04, poz. 1464/09/CO
  2. dłużnik: Kękuś Zbigniew
  3. trzeci dłużnicy: Urząd Skarbowy Kraków – Prądnik
  4. uczestnik: Spółdzielnia Mieszkaniowa „Ziemi Krakowskiej

Źródło: Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 17 sierpnia 2012 r. – Załącznik 21

 

Ja nie tylko właściwego wybierałem adresata moich wniosków, ale także prawidłowe podawałem podstawy prawne. Poświadczyła to potem wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie Liliana Kaltenbek-Skarbek. Po umorzeniu postępowania egzekucyjnego przeciwko mnie skierowałem pisma do Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbary Baran z wnioskami o podanie:

  1. podstawy prawnej wniosku z dnia 10 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu, SSO Michała Niedźwiedzia do komornika Rafała Nowickiego de Poraj o umorzenie postępowania egzekucyjnego wobec mnie,
  2. z jaką datą roszczenie wobec mnie uległo przedawnieniu.

 

W odpowiedzi otrzymałem pismo Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie Liliany Kaltenbek-Skarbek, którym ta wyjaśniła mi – Załącznik 22: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, Kraków, dnia 7 września 2012 r., L-050-76/11, Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ (…) Podstawę wniosku z dnia 10 sierpnia 2012 r. o umorzenie postępowania egzekucyjnego w sprawie o sygn. III KMs 98/10 prowadzonej przez Komornika przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie Rafała Nowickiego de Poraj stanowił art. 825 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, który wszedł w życie w dniu 1 stycznia 1965 r. (przepis ten nie był nowelizowany).

Na podstawie analizy akt postępowania w sprawie XI CR 603/04, można stwierdzić, iż roszczenie Skarbu Państwa o zapłatę kwoty 8.750,00 zł, zasądzonej od Pana wyrokiem z dnia 22 listopada 2004 r. tytułem zwrotu kosztów procesu uległo przedawnieniu z upływem dnia 11 kwietnia 2009 r.

Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliana Kaltenbek-Skarbek”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 7 września 2012 r. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 22

 

A ja o tym właśnie, tj. że z mocy prawa określonego w art. 25.1 ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych roszczenie Sądu Okręgowego w Krakowie w kwocie 8.750,00 zł ustało z dniem 11 kwietnia 2009 r. poinformowałem już pismem z dnia 11 sierpnia 2011 r. /Załącznik 7/ prezes Barbarę Baran.
W piśmie z dnia 11 kwietnia 2012 . skierowanym do prezes B. Baran powołując się na art. 825 pkt. 1 k.p.c. złożyłem – Załącznik 8: „Wniosek o zażądanie przez wierzyciela Sąd Okręgowy w Krakowie – na podstawie art. 825 ust. 1 K.p.c, art. 823 K.p.c. i art. 25.1 Ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych umorzenia postępowania egzekucyjnego /sygn. akt III KMS 98/10/ (…).”

Prezes Barbara Baran wyjaśniła mi uprzejmie w piśmie z dnia 27 kwietnia 2012 r., że – Załącznik 9: „Uprzejmie informuję, iż pisma Pana z dnia 11 i 12 kwietnia 2012 r. zostały przekazane do sprawy egzekucyjnej o sygn. III KMS 98/10 jako pismo procesowe w sprawie. Jednocześnie informuję, że Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie nie jest uprawniony do rozpoznania wniosków o umorzenie egzekucji.Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Barbara Baran , a ostatecznie wiceprezes Liliana Kaltenbek-Skarbek przyznała mi rację informując mnie pismem z dnia 7 września 2012 r. – Załącznik 20: „Podstawę wniosku z dnia 10 sierpnia 2012 r. o umorzenie postępowania egzekucyjnego w sprawie o sygn. III KMs 98/10 prowadzonej przez Komornika przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie Rafała Nowickiego de Poraj stanowił art. 825 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, który wszedł w życie w dniu 1 stycznia 1965 r. (przepis ten nie był nowelizowany).”

Prezes Barbara Baran nie może się usprawiedliwiać nawet tym, że nie wiedziała o… nie nowelizowanym od 1 stycznia 1965 r. przepisie art. 825 pkt 1 k.p.c. Ja ją przecież o nim poinformowałem pismem z dnia 11 kwietnia 2012 r. – Załącznik 9.

Artykuł 825 k.p.c stanowi: „Organ egzekucyjny umorzy postępowanie w całości lub części na wniosek: 1) jeżeli tego zażąda wierzyciel; jednakże w sprawach, w których egzekucję wszczęto z urzędu lub na żądanie uprawnionego organu, wniosek wierzyciela o umorzenie postępowania wymaga zgody sądu lub uprawnionego organu, który zażądał wszczęcia egzekucji;”.

 

Pismem z dnia 7 września 2012 r. wiceprezes L. Kaltenbek-Skarbek poinformowała mnie także, że to sędzia Teresa Dyrga – ta sama, która wydała w.w. wyrok w sprawie o rozwód pomiędzy mną i moją żoną, a następnie razem z resztą wymienionej na str. 4 niniejszego pisma ferajny uczyniła mnie przestępcą, niszcząc mi karierę zawodową i życie – wydała w dniu 13 listopada 2009 r. zarządzenie o ściągnięciu od mnie przedawnionego – czego dowiodłem – od dnia 11 kwietnia 2009 r. roszczenia w kwocie 8.750,00 zł – Załącznik 22: „Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, Kraków, dnia 7 września 2012 r., L-050-76/11, Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ (…) Ponadto informuję, iż zarządzenie w przedmiocie skierowania w dniu 13 listopada 2009 r. do księgi należności orzeczenia dotyczącego ściągnięcia od Pana kosztów postępowania w sprawie XI CR 603/04 zostało wydane przez SSO Teresę Dyrga, pełniącą wówczas funkcję Zastępcy Przewodniczącego Wydziału XI Cywilnego-Rodzinnego. (…) Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliana Kaltenbek-Skarbek”

Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 7 września 2012 r. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliany Kaltenbek-Skarbek – Załącznik 22

 

Sędzi Teresy Dyrgi nie satysfakcjonowało uczynienie mnie przestępcą, z wszystkim tego dla mnie – w tym w postaci utraty pracy, opinii na rynku pracy – konsekwencjami. Dodatkowo pragnęła pozbawić mnie mieszkania. Była konsekwentna. Nawet, gdy już wiedziała – ode mnie – że 13 listopada 2009 r. zarządziła ściągnięcie ode mnie przedawnionego od dnia 11 kwietnia 2009 r. roszczenia. W piśmie z dnia 18 maja 2012 r. do komornika Rafała Nowickiego de Poraj podała – Załącznik 23: „Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny /adres – ZKE/ Sygn. XI CR 603/04 Pan Rafał Nowicki de Poraj Komornik Sądowy Rewiru III przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie

Do sygn.: III KMS 98/10

W związku z zażaleniem pozwanego Zbigniewa Kękusia z dnia 5 kwietnia 2012 roku w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności wyrokowi tut. Sądu z dnia 22 listopada 2004 roku/wyrok sędzi T. Dyrga – ZKE/ w zakresie kosztów sądowych Sąd Okręgowy w Krakowie uprzejmie zwraca się o wypożyczenie akt komorniczych na okres 3-5 dni.

W razie gdyby wypożyczenie akt nie było aktualnie możliwe, Sąd zwraca się o przesłanie kserokopii tytułu wykonawczego na podstawie którego prowadzona jest przeciwko dłużnikowi egzekucja – tak aby było możliwe zapoznanie się przez tut. Sąd z postanowieniem o nadaniu klauzuli wykonalności. Po wykorzystaniu akta zostaną niezwłocznie zwrócone. Odpowiedzi oczekuję w terminie 5 dni.

Zastępca Przewodniczącego XI Wydziału Cywilnego-Rodzinnego SSO Teresa Dyrga
Źródło: Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pismo z dnia 18 maja

2012 r. zastępcy przewodniczącego Wydziału sędzi Teresy Dyrga – Załącznik 23

 

W uzasadnieniu do zażalenia, na które powołała się sędzia Teresa Dyrga – „W związku z zażaleniem pozwanego Zbigniewa Kękusia z dnia 5 kwietnia 2012 roku w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności wyrokowi tut. Sądu z dnia 22 listopada 2004 roku /wyrok sędzi T. Dyrga – ZKE/ w zakresie kosztów sądowych (…).” – podałem, że egzekwowane ode mnie przez komornika R. Nowickiego de Poraj roszczenie Sądu z tytułu wyroku z 22 listopada 2004 r. uległo przedawnieniu w dniu 11 kwietnia 2009 r.

Sędzia Teresa Dyrga zapoznała się z aktami sprawy i… poleciła kontynuować postępowanie egzekucyjne. Wtedy prowadzono je – celem wyegzekwowania ode mnie kwoty 8.750,00 zł – już z mieszkania.

 

Gdy koleżankę sędzię Żydówki złodziejki Teresy Dyrgi Żydówkę złodziejkę Barbarę Baran powoływano – na wniosek ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego – na prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie ta informowała media o celach, które sobie postawiła do realizacji:

 

SSO Barbara Baran będzie nowym prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie. Wczoraj jej kandydaturę, przedstawioną przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, pozytywnie oceniło zgromadzenie sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie. (…) Jak powiedziała „Gazecie”, po objęciu nowego stanowiska

chce (…) przyspieszyć sprawność postępowań oraz doprowadzić do tego, by strony były jeszcze bardziej profesjonalnie obsługiwane.”
Źródło: „Nowa prezes sądu okręgowego”; „Gazeta Wyborcza – Gazeta w Krakowie”, 10-11 stycznia 2009r., s. 4

 

Trzy lata później, latem 2012 roku chciała mnie prezes Barbara Baran sprawnie i profesjonalnie – powołując się na prawo i korzystając z usługi komornika – okraść z mieszkania. Przez wymuszenie sądownicze.
Żeby wyegzekwować ode mnie latem 2012 roku kwotę 8.750,00 zł tytułem przedawnionego od 11 kwietnia 2009 r. roszczenia prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Barbara Baran chciała zlicytować mieszkanie zamieszkiwane przez moją byłą żonę z naszymi synami. Informowałem ją kierowanymi do niej pismami, że ja nigdy nie mieszkałem w mieszkaniu, które ona chce sprzedać, że mieszkają w nim moje dzieci. Sędzia-prezes Barbara Baran pozostawała niewzruszona…

Zmusiła mnie do prowadzenia protestu głodowego przed kierowanym przez nią Sądem. Ona przebywała wtedy na urlopie. Dwoje jej zastępców, sędzia Liliana Kaltenbek-Skarbek i sędzia Michał Niedźwiedź przyglądali mi się, prowadzącemu protest przez 16 dób. To znaczy… w nocy przyglądali mi się pracownicy firmy świadczącej kierowanemu przez nich Sądowi usługę ochrony oraz policjanci Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, który ma w Sądzie Okręgowym w Krakowie posterunek.

Gdybym nie prowadził – słusznego, jak udowodniłem – protestu głodowego, albo gdybym nie dotrwał do 10 sierpnia 2012 r. … straciłbym mieszkanie. Straciliby je moja była żona i nasi synowie.

Zostalibyśmy go pozbawieni z pogwałceniem – naruszenie to zbyt łagodny termin – prawa przez dwie Żydówki złodziejki, uchodzące za autorytety moralne o nieskazitelnych charakterach sędziny hieny, Teresę Dyrgę i Barbarę Baran.

W dniu 7 stycznia 2016 r. prezydent Andrzej Duda, którego jako posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z Krakowa informowałem składanymi w jego Biurze Poselskim pismami informowałem, w jakich okolicznościach chciała mnie sędzia B. Baran okraść z mieszkania – wręczył sędzi złodziejce Barbarze Baran akt powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie… Ma złodziejka Barbara Baran jeszcze większe możliwości okradania ludzi. Bo jeszcze większą dostała od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej władzę.

 

xxx

 

Opisane wyżej zachowanie sędzin złodziejek, Żydówek Tersy Dyrgi i Barbary Baran oraz ich sprzymierzeńców, wiceprezesów Sądu Okręgowego w Krakwie, Liliany Kaltenbek-Skarbek i Michała Niedźwiedzia – oszukiwanie mnie, zmuszenie do prowadzenia protestu głodowego przed Sądem Okręgowym w Krakowie, przyglądanie mi się przez 16 dób głodującemu przed Sądem, śpiącemu w śpiworze – uznał za… zgodne z prawem minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Kilka dni po rozpoczęciu przeze mnie 26 lipca 2012 r. protestu głodowego przed Sądem Okręgowym w Krakowie dołączyła do mnie, także prowadząc całodobowo protest głodowy, Pani Teresa Kawiak, a następnie także prowadząc protest głodowy Pani Sieglinde Broda. Dołączyły do nas także inne osoby, które protestowały w formie pikiet prowadzonych w godzinach pracy Sądu. O niektórych z nich napisał red. Marcin Karkosza w w.w. artykule zamieszczonym w wydaniu „Gazety Krakowskiej” z dnia 8 sierpnia 2017 r. pt. „Gorączka protestów przed gmachem sądu”Załącznik 16.

W dniu 21 sierpnia 2012 r. wysłałem do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina pismo, którym złożyłem – Załącznik 24: „Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości /adres – ZKE/ Dotyczy:

  1. Zawiadomienie o prowadzonym:
    1. od dnia 2012 r. przeze mnie przed Sądem Okręgowym w Krakowie, ul. Przy Rondzie 7, proteście, w tym do dnia 10 sierpnia 2012 r. proteście głodowym,
    2. od dnia 6 sierpnia 2012 . przez Panią Teresę Kawiak przed Sądem Okręgowym w Krakowie proteście, w tym do dnia 18 sierpnia 2012 r. proteście głodowym.
  2. Zawiadomienie o spełnieniu przez Sąd Okręgowy w Krakowie jednego z moich żądań w wyniku prowadzonego protestu.
  3. Zawiadomienie o zamiarze kontynuowania przeze mnie i przez Panią Teresę Kawiak protestów do dnia spełnienia przez Sąd Okręgowy w Krakowie naszych żądań.
  4. Zaproszenie do odwiedzenia przez Ministra Sprawiedliwości mnie i Pani Teresy Kawiak podczas prowadzonych przez nas protestów.
  5. Wniosek o odwołanie przez Ministra Sprawiedliwości – przez wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości – SSO Barbary Baran z funkcji Prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie.”

Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 21 sierpnia 2012 r. do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina – Załącznik 24

 

W dniu 21 sierpnia 2012 r. pismo jak wyżej złożyłem także osobiście w biurze poselskim posła Jarosława Gowina w Krakowie, czego dowodem złożona na nim pieczęć biura – Załącznik 24.

W dniu 30 sierpnia 2012 r. stawiliśmy się oboje – Pani Teresa Kawiak i ja – w biurze poselskim posła Jarosława Gowina w Krakowie i poprosiliśmy dyrektora biura Annę Salamończyk-Mochel o wyznaczenie terminu spotkania posła J. Gowina z nami. A. Salamończyk-Mochel poinformowała nas, że jest to niemożliwe ponieważ premier Donald Tusk nakazał Jarosławowi Gowinowi zajmowanie się wyłącznie aferą Amber Gold. Coraz więcej się dowiadujemy, jak się nią zajmował…

W dniu 31 sierpnia 2012 r. złożyliśmy zatem skierowane do posła J. Gowina pismo zawierające – Załącznik 25: „Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie /adres – ZKE/Dotyczy:

  1. Wniosek o wyznaczenie terminu spotkania z nami w związku z protestami prowadzonymi przez nas przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
  2. Wniosek o sporządzenia i doręczenia nam – terminie tygodnia od daty złożenia niniejszego pisma – wyjaśnienia, czy na okres zaangażowania w sprawę Amber Gold Adresat niniejszego pisma zawiesił sprawowanie mandatu Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w tym zrezygnował z pobierania związanego z jego sprawowaniem wynagrodzenia.”

Źródło: Pismo Teresy Kawiak i Z. Kękusia z dnia 31 sierpnia 2012 r. do posła Jarosława Gowina – Załącznik 25

 

Potem, pismem z dnia 24 września 2012 r. skierowanym do premiera Donalda Tuska złożyłem: „Pan Donald Tusk Prezes Rady MinistrówKancelaria Prezesa Rady MinistrówAl. Ujazdowskie 1/300-583 WarszawaDotyczy:

  1. Wniosek – na prośbę Dyrektora Biura Poselskiego Posła Jarosława Gowina w Krakowie, Pani Anny Salamończyk-Mochel – o zwolnienie Posła Jarosława Gowina na jeden dzień w miesiącu październiku 2012 r. z obowiązków związanych ze sprawą Amber Gold, celem zapewnienia mu możności realizacji w Krakowie obowiązków Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
  2. Wniosek, by Prezes Rady Ministrów zezwolił Panu Jarosławowi Gowinowi na realizację jego obowiązków Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w przynajmniej jeden dowolny dzień października 2012 r.”

Uzasadnienie

W dniu 26 lipca 2012 r. rozpocząłem protest głodowy przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

W dniu 6 sierpnia 2012 r. w tym samym miejscu rozpoczęła protest głodowy Pani Teresa Kawiak (lat 64).

(…) O prowadzonych przez nas protestach informowaliśmy Posła Ziemi Krakowskiej Jarosława Gowina, prosząc go o spotkanie z nami i zapoznanie się z przyczynami naszych działań.

(…) W dniu 30 sierpnia 2012 r. Dyrektor Biura Poselskiego w Krakowie Posła Jarosława Gowina, Pani Anna Salamończyk–Mochel poinformowała nas, że Poseł Jarosław Gowin nie może spotkać się z nami, ponieważ Pan, Prezes Rady Ministrów nakazał mu, jako Ministrowi Sprawiedliwości, zaangażowanie się wyłącznie w sprawę Amber Gold.

Wyjaśniła mi, że zaangażowany przez Pana w sprawę Amber Gold, Poseł Jarosław Gowin nie bywa w ogóle w Krakowie w dni powszednie.

Poleciła mi – w obecności towarzyszących nam osób – żebym skierował wniosek do Premiera, by Pan zezwolił Posłowi J. Gowinowi na pobyt w jego Biurze Poselskim w Krakowie, w tym spotkanie ze mną oraz Panią Teresą Kawiak.

(…) Wiem, że mój wniosek nie ma podstaw prawnych, że wśród pobieżnie nawet tylko znających prawo konstytucyjne może budzić wesołość, że kompromituje Jarosława Gowina jako Posła i jako dorosłego człowieka, ale o złożenie takowego poprosiła mnie, prezentując Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jako ubezwłasnowolnioną marionetkę w rękach dyktatora uniemożliwiającego mu kontakt z wyborcami, Dyrektor jego Biura Poselskiego, Adresatka kopii niniejszego pisma, Anna Salamończyk-Mochel.”

 

Miałem rację podając, że „Wiem, że mój wniosek nie ma podstaw prawnych, że wśród pobieżnie nawet tylko znających prawo konstytucyjne może budzić wesołość (…).” W odpowiedzi otrzymałem bowiem pismo z dnia 23 października 2012 r. radcy szefa KPRM Jerzego Izdebskiego, którym ten zgodził się ze mną podając – Załącznik 26: „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415/09-(139)/12/JI Warszawa, dnia 23 października 2012 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Odpowiadając na pismo z dn. 24 września 2012 r. skierowane do Prezesa Rady Ministrów – Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców informuje, że wniosek Pana o to „by Prezes Rady Ministrów zezwolił Panu Jarosławowi Gowinowi na realizację jego obowiązków Posła na Sejm RP.” – ze zrozumiałych względów – nie może być rozpatrzony, ponieważ jest on z natury rzeczy niekonstytucyjny.”
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców

Nr DSWRU-571-1415/09-(139)/12/JI pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego z dnia 23 października 2012 r. – Załącznik 26

 

Nie mój wniosek „był z natury rzeczy niekonstytucyjny”, lecz polecenie wydane przez premiera Donalda Tuska posłowi Jarosławowi Gowinowi było niekonstytucyjne. Chyba, że mnie i Panią Teresę Dyrgę oszukała Anna Salomończyk-Mochel Albo… poseł Jarosław Gowin oszukał ją, żeby ona oszukała nas.

To jest możliwie. Jarosław Gowin to przecież oszust jest.

 

Pismem z dnia 19 września 2012 r. złożonym w biurze poselskim J. Gowina w Krakowie złożyliśmy, ja i Pani Teresa Kawiak – Załącznik 27: „Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie /adres – ZKE/Dotyczy:

  1. Wniosek o wyznaczenie terminu spotkania z nami w październiku br. w związku z protestami prowadzonymi przez nas oraz przez mieszkańców Krakowa i okolic przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
  2. Zawiadomienie, że:
    1. celem naszego spotkana z Panem będzie przekazanie Panu dowodów poświadczających liczne przypadki oczywistego i rażącego naruszenia prawa przez sędziów sądów regionu krakowskiego,
    2. celem uzyskania informacji o wyznaczonym przez Pana terminie spotkania z nami stawimy się w Pana Biurze Poselskim w Krakowie, w dniu 27 września 2012 r.”

Źródło: Pismo Teresy Kawiak i Z. Kękusia z dnia 19 września 2012 r. do posła Jarosława Gowina – Załącznik 27

 

Do pisma z dnia 19 września 2012 r. załączyliśmy Petycję podpisaną przez 37 osób. Podpisy zbieraliśmy przed Sądem Okręgowym w Krakowie w czasie prowadzonego przez nas protestu. W Petycji podano – Załączniki 28, 29, 30, 31: „„Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie /adres – ZKE/ PETYCJA My niżej podpisani prosimy Pana Posła o wyznaczenie terminu Pana spotkania w październiku br. z Państwem Teresą Kawiak i Zbigniewem Kękusiem – jak w ich piśmie do Pana z dnia 19 września 2012 r. /Załącznik 1/ – oraz kilkorgiem spośród niżej podpisanych.”
Źródło: Petycja mieszkańców Krakowa i okolic do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina –

Załączniki 28, 29, 30, 31

 

Ponieważ poseł J. Gowin wciąż odmawiał nam spotkania, pismem z dnia 26 września 2012 r. skierowanym do niego i złożonym w jego biurze poselskim złożyliśmy – tym razem trzy osoby, tj. Panie Sieglinde Broda, Teresa Kawiak i ja – Załącznik 32:„Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie /adres – ZKE/ Dotyczy

  1. Wniosek o wyznaczenie terminu spotkania z nami w październiku br. w sprawie przyczyn protestów prowadzonych przez nas oraz przez inne osoby pokrzywdzone przez sędziów sądów regionu krakowskiego od dnia 26.07.2012 r.
  2. Wniosek o wyznaczenie terminu spotkania, jak w p. I poza dniami 1 i 18 października 2012 r.
  3. Zawiadomienie, że:
  1. celem naszego z Panem spotkania będzie przekazanie Panu dowodów poświadczających liczne przypadki oczywistego i rażącego naruszania prawa przez niektórych sędziów sądów regionu krakowskiego,
  2. celem uzyskania informacji o wyznaczonym przez Pana terminie spotkania z nami stawimy się w Pana Biurze Poselskim w Krakowie, w dniu 28 września 2012 r.
  3. jeśli Pan nie wyznaczy terminu spotkania z nami, rozpoczniemy protest przed Pana Biurem Poselskim w oczekiwaniu na Pana
  4. przebieg naszego spotkania będzie transmitowany na żywo za pośrednictwem Internetu.”

Źródło: Pismo Sieglinde Brody, Teresy Kawiak, Zbigniewa Kękusia z dnia 26 września 2012 r. do posła Jarosława

Gowina – Załącznik 32

Zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 26 września 2012 r., w dniu 28 września 2012 r. stawiliśmy się – kilka osób – w biurze poselskim posła Jarosława Gowina. Dyrektor biura Anna Salomończyk-Mochel sporządziła Notatkę Wewnętrzną, w której podała – Załącznik 33: „Notatka wewnętrzna Dnia 28 września do Biura Posła Jarosława Gowina stawili się państwo:

Teresa Kawiak Nr dowodu (…) Zam. (…) Aniela Sieglinde Broda Nr dowodu (…) Zam (…) Zbigniew Kękuś Nr dowodu (…) Zam (…) Bekier Regina Maria nr dowodu (…) Zam (…)

Podczas spotkania w dniu 28 września Dyrektor Biura Posła Jarosława Gowina Anna Salamończyk-Mochel poinformowała uczestników biorącym udział w spotkaniu, że w tygodniu od 1 do 5 października zostanie udzielona informacja o dacie spotkania Pana Posła Jarosława Gowina z osobami które o to spotkanie wnioskują: Teresa Kawiak, Aniela Sieglinde Broda, Zbigniew Kękuś, Bekier Regina Maria pieczęć Biura Poselskiego, podpis

Źródło: Biuro Posła Jarosława Gowina, sporządzona przez dyr.Annę Salamończyk-Mochel Notatka Wewnętrzna z dnia 28 września 2012 r. – Załącznik 33

 

Gdy w dniu 5 października 2012 r. stawiłem się w biurze poselskim posła Jarosława Gowina dyrektor A. Salamończyk-Mochel wyjaśniła mi, że nastąpiła zmiana planu… Poseł J. Gowin nie spotka się z nami, a zamiast tego doradca ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina spotka się ze mną.

W związku z powyższym, pismem z dnia 8 października 2012 r. złożonym w biurze poselskim posła J. Gowina złożyliśmy – Panie Sieglinde Broda, Teresa Kawiak i ja – Załącznik 34: „Pan Jarosław Gowin Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Biuro Poselskie/adres – ZKE/ Dotyczy:

  1. Wniosek o dotrzymanie złożonej nam obietnicy i wyznaczenie terminu spotkania z nami.
  2. Zawiadomienie o rozpoczęciu przez nas w dniu 9 października 2012 r., o godz. 15:00 oczekiwania – całodobowo – przed Pana Biurem Poselskim w Krakowie /ul. Karmelicka 1/, na spotkanie z Panem.
  3. Zawiadomienie, że sprzeczne z prawe oraz z działaniami:
    1. Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej śp. Zbigniewa Wassermanna,
    2. byłego Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego

Pana usprawiedliwienie, że Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie posiada uprawnień do rozpoznania spraw, których Pan jeszcze nie zna i które my chcemy Panu zgłosić.

  1. Zawiadomienie, że po informację o dacie Pana spotkania z nami będziemy się zgłaszać codziennie – od dnia 9 października 2012 r. – w Pana Biurze Poselskim.”

Źródło: Pismo Sieglinde Brody, Teresy Kawiak, Zbigniewa Kękusia z dnia 8 października 2012 r. do posła

Jarosława Gowina – Załącznik 34

 

Zgodnie z zapowiedzią z pisma z dnia 08.10.2012 r., w dniu 9 października 2012 r. rozpoczęliśmy prowadzone całodobowo oczekiwanie na odpowiedź posła J. Gowina na nasz, kierowany do niego od dnia 21 sierpnia 2012 r. /Załącznik 24/ wniosek o wyznaczenie terminu spotkania z nami.

Zorganizowaliśmy akcję przed biurem poselskim Jarosława Gowina pod nazwą „Czekamy na Gowina”. „Dziennik Polski” informował w wydaniu z dnia 11 października 2012 r. – Załącznik 35: „Protest. Pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości od dwóch miesięcy protestowali przez krakowskim Sądem Okręgowym. Teraz przenieśli się pod biuro posła PO i ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Protestujący domagają się rozpatrzenia ich spraw zgodnie z przepisami. Przy ul. Karmelickiej prowadzą całodobowo akcję pod nazwą” „Czekamy na Gowina”. – Mający się spotkać z nami poseł, odwołał spotkanie twierdząc, że nie posiada kompetencji do wkroczenia w dziedzinę niezawisłości sądów – mówi protestująca Teresa Kawiak. – Nie zgadzamy się z tym, że pan Gowin nie posiada uprawnień, aby interweniować w naszych sprawach – mówi Zbigniew Kękuś, bezprawnie oskarżony przez 15 sędziów o znieważenie. – Będziemy podejmować działania, aby przekonać posłów, że naprawdę nam nie robią łaski, bo to dzięki nam i za nasze pieniądze nas reprezentują – mówi Stefan Dembowski, wspierający protestujących.”
Źródło: Aleksandra Sibistowicz, „Czekają na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 października 2012 r. – Załącznik 35

 

Dwie Panie, wtedy ponad 60-letnia Teresa Kawiak i ponad 70-letnia Sieglinde Broda spędziły całą noc – w temperaturze ok. 0ºC – z dnia 10 na 11 października 2012 r. przed kamienicą w centrum Krakowa, przy ul. Karmelickiej 1, w której mieściło się biuro poselskie J. Gowina.

Wspierający naszą akcję Pan Stefan M. Dembowski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Demokracja USA, apelował do posła na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Krakowie, przy teatrze „Bagatela”, przez głośnik: „Panie pośle Gowin, niech się nas Pan nie boi, niech Pan wypełnia Pana wobec obywateli obowiązki. Nie robi nam Pan łaski”.

W godzinach południowych 11 października 2012 r. weszliśmy do biura poselskiego J. Gowina i poinformowaliśmy kierowniczkę biura, że rozpoczynamy w nim strajk okupacyjny, tj. że nie opuścimy biura dopóty dopóki poseł nie wyznaczy nam terminu spotkania.

Chwilę potem przebywający tego dnia w biurze poselskim J. Gowina doradca ministra sprawiedliwości Maciej Schab

zaprosił nas – Sieglindę Broda, Teresę Kawiak, Wacława Stechnija i mnie – na spotkanie w dniu 29 października 2012 r. o godz. 11:00. Podał w „Oświadczeniu/Zaproszeniu”Załącznik 36: „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 10.X.2012 r. Kraków Oświadczenie/Zaproszenie

W związku z porozumieniem zawartym w Biurze Poselskim z Panem Zbigniewem Kękusiem oraz grupą Osób towarzyszących zapraszam Państwa do udziału w spotkaniu z Ministrem Jarosławem Gawinem, Posłem na Sejm RP w dniu 29.10.2012 r. o godz.11:00 w Biurze Poselskim ul. Karmelicka 1/3 w Krakowie. Maciej Schab Doradca Ministra Sprawiedliwości.

Podpisali: Teresa Kawiak, Sieglinde Broda, Zbigniew Kękuś Wacław Stęchnij

Źródło: Biuro Poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina, Oświadczenie/Zaproszenie z dnia 10 października 2012 r. doradcy Ministra Sprawiedliwości Macieja Schaba – Załącznik 36

 

Dwóch miesięcy oczekiwania, kilku pism/próśb, a na koniec strajku okupacyjnego w biurze posła Jarosława Gowina trzeba było, żeby ten łaskaw był wyrazić zgodę na spotkanie z nami. Niedługo potem opowiadał mediom:

 

Jarosław Gowin:Nie poszedłem do polityki dla stanowisk, tylko żeby zrobić coś dobrego dla innych.

Jarosław Gowin:To byłaby inna sytuacja.”
Źródło: „Chcę wystartować na szefa Platformy – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magdalena Rubaj”;

„Fakt”, 11 marca 2013 r., s. 2-3

Jako organizatorzy spotkania w dniu 29.10.2012 r. – z naszej inicjatywy miało się odbyć, naszym sprawom miało być dedykowane, informowaliśmy o tych sprawach dziennikarzy – zaprosiliśmy na nie przedstawicieli mediów internetowych i prasy, w tym „Gazety Krakowskiej”, „Dziennika Polskiego” i „Faktu Kraków”. Jarosław Gowin nie wpuścił ich do pokoju, w którym miało się odbyć spotkanie. Osobiście zamknął dziennikarzom drzwi „przed nosem”, kategorycznie oznajmiając, że nie wyraża zgody na ich uczestnictwo.

Razem z kilkudziesięcioma osobami, które stawiły się w biurze poselskim, czekali w pomieszczeniu obok na informację o wynikach naszego spotkania.

Każde z nas, czworga uczestników spotkania w dniu 29.10.2012 r. – Sieglinde Broda, Teresa Kawiak, Wacław Stęchnij i ja – przedstawiliśmy posłowi Jarosławowi Gowinowi nasze sprawy.

Ja poprosiłem o interwencję w sprawach:

  1. okoliczności, które spowodowały, że dopiero prowadzonym przeze mnie przez 16 dób – od 26 lipca 2012 r. do 10 sierpnia 2012 r. – protestem głodowym przed Sądem Okręgowym w Krakowie uratowałem przed grabieżą mieszkanie, którego pozbawić mnie chcieli wymienieni wyżej członkowie najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie,
  2. postępowania, które od dnia 14 listopada 2006 r. prowadził przeciwko mnie w sprawie karnej Sąd Rejonowy w Dębicy,

 

Prosiłem o sporządzanie protokołu spotkania i doręczenie nam jego kopii.

Nie otrzymaliśmy ich.

Po spotkaniu ja przekazałem wspomnianym wyżej osobo, które przebywały w sąsiednim pomieszczeniu, co nam powiedział poseł J. Gowin, a on powiedział, że … ja kłamię.

„Gazeta Krakowska” informowała po naszym spotkaniu w notatce pt. „Tłum na skardze u ministra Gowina” zamieszczonej na 1-ej stronie wydania z dnia 30 października 2012 r. – Załącznik 37: „Zbigniew Kękuś i kilkadziesiąt innych osób, które uważają się za pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości, spotkało się wczoraj z ministrem sprawiedliwości, Jarosławem Goinem. Liczą na jego pomoc. Minister obiecał, że przyjrzy się każdemu przypadkowi, a jeśli będzie to słuszne zawiadomi prokuraturę.”

Źródło: „Tłum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1 – Załącznik 37

 

Na 5-ej stronie w.w. wydania „Gazety Krakowskiej” z dnia 30.10.2012 r. zamieszczono artykuł red. Marcina Karkoszy pt. „Tłum przyszedł na skargę do ministra”, w którym autor podał – Załącznik 38: Minister sprawiedliwości Jarosław Gown spotkał się wczoraj w Krakowie ze Zbigniewem Kękusiem oraz innymi osobami uważającymi się za pokrzywdzone przez wymira sprawiedliwości. W biurze poselskim Gowina przy ul. Karmelickiej pojawiło się kilkadziesiąt osób.

Zbigniew Kękuś i jego towarzysze chcieli zaprezentować ministrowo m.in. dowody na, ich zdaniem, przypadki oczywistego i rażącego naruszenia prawa przez krakowskich sędziów. Po zakończeniu spotkania minister wydał krótkie oświadczenie, w którym zapewnił, że każdy przypadek zgłoszony przez „poszkodowanych” zostanie indywidualnie przeanalizowany. -Sprawami, które zostały mi zgłoszone zajmą się pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości – mówił Gowin. – Jeśli będzie w tych przypadkach zachodzić prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, złożę odpowiedni wniosek do prokuratury – dodał.

Źródło: Marcin Karkosza, „Tłum przyszedł na skargę do ministra”; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4 – Załącznik 38

 

Po dwóch tygodniach, 12 listopada 2012 r., zgodnie z ustną umową z posłem Jarosławem Gowinem – jak wspomniałem nie sporządzono protokołu spotkania w dniu 29.10.2012 r. – stawiliśmy się w jego Biurze Poselskim po odpowiedzi na zgłoszone mu przez nas 29 października 2012 r.

Byli z nami ci sami dziennikarze, którym w dniu 29.10.2012 r. Jarosław Gowin zamknął drzwi przed nosem. Tym razem… nie było go w Biurze.

Red. Marcin Karkosza napisał w zamieszczonym w wydaniu „Gazety Krakowskiej” z dnia 13.11.2012 r. artykule pt. „Ludzie pytają ministra sprawiedliwości, kiedy im pomoże” Załącznik 39: „Osoby uważające się za pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości pojawiły się wczoraj w biurze poselskim Jarosława Gowina przy ul. Karmelickiej. Kilkanaście osób chciało dowiedzieć się, czy minister sprawiedliwości będzie interweniował w ich sprawach. Polityka nie było w biurze. (…) – Należy przeanalizować prawidłowość przeprowadzania postępowań sądowych, dlatego zgłoszone sprawy przekażemy dalej – mówi Maciej Schab, doradca ministra sprawiedliwości. (…).”
Źródło: Marcin Karkosza, „Ludzie pytają ministra sprawiedliwości, kiedy im pomoże”; „Gazeta Krakowska”, 13

listopada 2012, s. 5 – Załącznik 39

 

A potem doręczono mi pismo dyrektora Biura Poselskiego posła Jarosława Gowina Anny Salamończyk-Mochel z 8 listopada 2012 r. o treści – Załącznik 40: „Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 8 Listopada 2012 Kraków Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ BPJG 012/08/ Szanowny Panie,

W nawiązaniu do zgłoszonych przez Pana w dniu 29.10.2012 r. podczas spotkania z Posłem Jarosławem uwag dotyczących funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości i przebiegu postępowań sądowych, których jest Pan stroną informujemy, że Poseł Jarosław Gowin podjął w tej sprawie interwencję zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. 2011 NR 7, poz. 29 zm; Dz.U 2011 Nr 117, poz. 676).
Przekazane przez Pana dokumenty i informacje zostały przez Pana Posła dokładnie przeanalizowane. W wyniku przeprowadzonej analizy dokumentacji i zawartych w niej postulatów zgłaszanych przez Pana, Pan poseł ocenił, że organem właściwym do oceny zasadności Pana postulatów, oraz ewentualnej weryfikacji prawidłowości funkcjonowania Sądów Powszechny, oraz sędziów tych sądów, jest Ministerstwo Sprawiedliwości.

W związku z tym dokumentacja, którą Pan złożył w biurze poselskim, została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości do właściwego wydziału i tam będzie podlegać analizie pod kątem zasadności zgłoszonych przez Pana roszczeń, postulatów i uwag.

Analiza ta odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.

Jednocześnie Pan Poseł informuje, że zgodnie z zasadami konstytucyjnymi regulującymi trójpodział władzy w Polsce, Poseł RP nie może podejmować interwencji w Sądach Powszechnych w sprawach obywatelskich. W szczególności niezgodne z prawem byłyby jakiekolwiek próby wpływania Posła na przebieg spraw, albo formułowanie wniosków personalnych dotyczących sędziów lub innych osób biorących udział w niezawisłym postępowaniu. Łączenie mandatu Posła z funkcją Ministra Sprawiedliwości także nie uzasadnia podjęcia takich działań.

Zwracamy także uwagę, że organem właściwym do przyjmowania i rozpatrywania skarg na działania prokuratorów jest Prokurator Generalny, o czym stanowią odpowiednie przepisy regulujące ustrój Prokuratury. W związku z tym skargi obywateli na działania prokuratorów do biura poselskiego będą pozostawiane bez rozpoznania. Łączę wyrazy szacunku. Anna Salamończyk Mochel Dyrektor Biura Posła Jarosława Gowina.”
Źródło: Biuro poselskie Posła Jarosława Gowina, sygn. BPJG 012/08/2012, pismo z dnia 8 listopada 2012 r.

dyrektora biura Anny Salamończyk Mochel – Załącznik 40

 

Niemal identyczne w treści pisma otrzymaliśmy wszyscy, każde z uczestników spotkania z posłem-ministrem Jarosławem Gowinem w dniu 29 października 2012 r.

Pismo A. Salamończyk-Mochel to wzorcowy przykład tzw. „ściemy” i cwaniactwa.

To właśnie dlatego poseł Jarosław Gowin nie doręczył nam protokołów spotkania w dniu 29.10.2012 .

Przecież zupełnie nie wiadomo „o co chodzi”. Poza tym, że poseł Jarosław Gowin „dokładnie przeanalizował”.

Jarosław Gowin wiedział, że ministerstwo sprawiedliwości może sprawować jedynie nadzór administracyjny nad sądami i dlatego, tj. żeby nie rozpoznać spraw, które zgłosiłem, uznał, że – Załącznik 40: „organem właściwym do oceny zasadności Pana postulatów, oraz ewentualnej weryfikacji prawidłowości funkcjonowania Sądów Powszechny, oraz sędziów tych sądów, jest Ministerstwo Sprawiedliwości.” i dlatego – Załącznik 40: „W związku z tym dokumentacja, którą Pan złożył w biurze poselskim, została przekazana do Ministerstwa Sprawiedliwości”.

Wyjaśniła mi A. Salamończyk-Mochel, że poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nic nie może… „Jednocześnie Pan Poseł informuje, że zgodnie z zasadami konstytucyjnymi regulującymi trójpodział władzy w Polsce, Poseł RP nie może podejmować interwencji w Sądach Powszechnych w sprawach obywatelskich.”

A przecież poseł może złożyć interpelację poselską lub zapytanie poselskie.

Pocieszyła mnie A. Salamończyk-Mochel, że: „Analiza ta odbędzie się zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.

Jako minister sprawiedliwości Jarosław Gowin uznał ostatecznie, że prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Żydówka złodziejka Barbara Baran zgodnie z prawem oszukiwała mnie prze ponad dwa lata pragnąc mnie ograbić z mieszkania, w tym zmuszając mnie do prowadzenia przed Sądem przez 16 dób protestu głodowego w celu zapobieżenia grabieży.

xxx

 

Nie tylko w opisanej wyżej sprawie mnie oszukał – a stanął w obronie sędziów degeneratów, złodziei, sadystów – poseł na Sejm Rzeczypospolitej i minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Już jako tylko poseł oszukał mnie, a także dziennikarkę „Dziennika Polskiego”, red. Dorotę Stec-Fus we wspomnianej wyżej sprawie, w której sędzia Żydówka złodziejka Teresa Dyrga uczyniła mnie – razem z resztą wymienionej na str. 4 niniejszego pisma menażerii – przestępcą.

Jak wspomniałem, w dniu 18 grudnia 2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasz Kuczma wydał skazujący mnie wyrok, którym przypisał mi popełnienie za pośrednictwem Internetu osiemnastu przestępstw wymienionych na stronie 4 niniejszego pisma.

W dniu 15 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok wznowieniowy, którym uchylił wyrok sędziego T. Kuczmy na moją korzyść w zakresie 16 z w.w. 18 przypisanych mi przestępstw i w zakresie tych 16 przestępstw przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k. Podał – Załącznik 41: „Sygn. akt II Ko 283/10 Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia 15 września 2010r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Moskwa, Sędziowie SSO Andrzej Borek (spraw.) SSR del. do SO Marcin Świerk Protokolant /imię i nazwisko Protokolanta – ZKE/po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 15 września 2010r. wniosku obrońcy skazanego Zbigniewa Kękusia o wznowienie postępowania karnego zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 na podstawie art. 540 § 2 i art. 547 § 2 kpk wznawia postępowanie w sprawie II K 451/06 w punktach I, III – XVII wyroku i uchyla w tej części wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007r., sygn. akt II K 451/06 i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

(…) Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

(…) Wznowienie postępowania w niniejszej sprawie jest zasadne w zakresie w jakim obrońca wskazuje na rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 226 § 1 kk.”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego

w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 41

 

Wtedy, tj. po tym, gdy Sąd Okręgowy w Rzeszowie przedstawił tak poważny zarzut sędziemu T. Kuczmie i na jego podstawie uchylił skazujący mnie wyrok z 18.12.2007 r., następczyni sędziego T. Kuczmy w sprawie, jego koleżanka z pracy sędzia Beata Stój uznała, że ja mogę być niepoczytalny od stycznia 2003 r. i w dniu 15 marca 2011 r. wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym – Załącznik 42: „Sygn. akt II K 854/10 POSTANOWIENIE Dnia 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Dębicy Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Beata Stój Protokolant: st. sekr. sądowy /imię i nazwisko sekretarza – ZKE/ rozpoznał sprawę Zbigniewa Kękusia oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk i inne na podstawie art. 202 § 1 i 2 kpk postanawia zwrócić się do biegłych sądowych lek. med. Ewy Burzyńskiej-Rzucidło i lek. med. Krystyny Sosińskiej-Stępniewskiej oraz mgr Magdaleny Palkij o przebadanie oskarżonego Zbigniewa Kękusia i wydanie na podstawie akt sprawy i wyników badań opinii w jego sprawie, w szczególności o udzielenie w terminie 21 dni odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy w chwili popełniania czynów zarzucanych mu aktem oskarżenia /styczeń 2003 r. do wrzesień 2005 r. – ZKE/ (pkt I, III-XVII) miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem, czy zdolnośc ta była w znacznym stopniu ograniczona lub zniesiona całkowicie?
  2. Jaki jest aktualny stan zdrowia oskarżonego, czy może on brać udział w toczącym się postępowaniu i stawać przed Sądem?”

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r. – Załącznik 42

 

Sędzia B. Stój postanowiła, że podda mnie w 2011 roku badaniom psychiatrycznym, których wyniki wykażą, czy ja byłem zdrowy psychicznie w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r., gdy popełniano czyny, za które skazał mnie jej kolega z pracy sędzia Tomasz Kuczma uznanym przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie za niesłuszny wyrokiem z 18.12.2007 r.

W dniu 26 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok wznowieniowy, którym uchylił na moją korzyść skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r. w zakresie pozostałych dwóch z osiemnastu przypisanych mi czynów i przekazał sprawę w zakresie tych dwóch czynów Sądowi Rejonowemu w Dębicy do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zarzucił sędziemu T. Kuczmie rażące i mające wpływ na treść wyroku z 18.12.2007 r. naruszenie prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. i art. 7 k.p.k.. Podał w uzasadnieniu – Załącznik 43: „(…) Kasacja okazała się zasadna. Ma rację skarżący, że analiza akt przedmiotowej sprawy wskazuje na to, iż w zakresie rozstrzygnięć zawartych w punktach II i XVIII zaskarżony wyrok został wydany na podstawie niepełnego materiału dowodowego oraz bez wszystkich okoliczności, co stanowi naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. Nadto, Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych wbrew wymaganiom określonym w art. 7 k.p.k., nie stosując się do zasady swobodnej oceny dowodów i przeprowadzając w istocie dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego. W efekcie poczynił ustalenia faktyczne, które nie mają jakiegokolwiek oparcia w dowodach ujawnionych na rozprawie, a wręcz są sprzeczne z treścią tych dowodów.

Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia

26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11 – Załącznik 43

 

Sąd Najwyższy wydał wyrok z 18.12.2007 r. na podstawie kasacji Prokuratora Generalnego z dnia 23 sierpnia 2011 r. Prokurator Generalny podał w uzasadnieniu do kasacji z 23.11.2011 r.: „(…) W realiach niniejszej sprawy, zebrany materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, czy Zbigniew Kękuś jest sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, pomocnikiem, czy też w ogóle nie miał świadomości, że pisma przez niego sporządzone, a skierowane do różnych instytucji zostaną zamieszczone na wskazanych stronach internetowych.

W powyższej sprawie, jak wskazano w zarzutach kasacji doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 366 § 1 kk, jak też art. 7 kpk, wskutek przekroczenia przez sąd orzekający zasady swobodnej oceny dowodów i dokonania dowolnej ich oceny, oderwanej od realiów sprawy. W tej sytuacji wniesienie kasacji z urzędu na korzyść oskarżonego Zbigniewa Kękusia jest uzasadnione.
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/ kasacja Prokuratora Generalnego,

kasacja z dnia 22 sierpnia 2011 r., sygn. akt PG IV KSK 699/11 od wyroku Sądu Rejonowego w Dębicy z dnia 18 grudnia 2007 r., sygn. akt II K 451/06

 

Kasacja Prokuratora Generalnego z 23.08.2011 r. i wydany na jej podstawie przez Sąd Najwyższy na moją korzyść wyrok wznowieniowy z 26.01.2012 r. … utwierdziły sędzię Beatę Stój w przekonaniu, że ja jestem niepoczytalny od stycznia 2003 roku i w dalszym ciągu kierowała mnie, przez kolejne lata, na badania psychiatryczne.

Nie stawiałem się na nie, usprawiedliwiając moje niestawiennictwa faktem, że w.w. sądy odwoławcze, tj. Sąd Okręgowy w Rzeszowie i Sąd Najwyższy, nie z powodu domniemanej przez nie mojej niepoczytalności uchyliły, w całości na moją korzyść, skazujący mnie wyrok sędziego T. Kuczmy z 18.12.2007 r., lecz z powodu rażącego naruszenia przez sędziego T. Kuczmę:

  1. prawa materialnego określonego w art. 226 § 1 k.k.
  2. prawa procesowego określonego w art. 366 § 1 k.p.k. i art. 7 k.p.k.

 

Sędzia Beata Stój postanowiła zatem, że mnie… pozbawi wolności przez umieszczenie mnie w areszcie i tam poddanie mnie badaniom psychiatrycznym.

Doręczyła mi zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 44: „Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny /adres – ZKE/ Dnia 25/03/2013 Sygnatura akt II K 854/10 Stawiennictwo nieobowiązkowe Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ ZAWIADOMIENIE Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny zawiadamia Pana jako oskarżonego z art. 226 § 1 kk i art. 212 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk o terminie posiedzenia w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, które odbędzie się dnia 18 kwietnia 2013 r. o godz. 09:00 sala 9 w Sądzie Rejonowym w Dębicy. Sekretarz Sądowy /podpis nieczytelny – ZKE/
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/

zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r. – Załącznik 44

 

W sprawie, którą prowadziła przeciwko mnie sędzia Beata Stój było niedopuszczalne pozbawienie mnie wolności w jakiejkolwiek formie. Było niedopuszczalne ponieważ pierwszy w tej samej sprawie wyrok – sędziego Tomasza Kuczmy z 18 grudnia 2007 r. – został uchylony w całości na moją korzyść.

W związku z powyższym, pismem z dnia 12 kwietnia 2013 r. skierowanym do Jarosława Gowina jako:

  1. ministra sprawiedliwości,
  2. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

złożyłem – Załącznik 45: „Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości, Ministerstwo Sprawiedliwości, Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa

Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Poselskie, ul. Karmelicka 1/3, 31-133 Kraków

Sygn. akt Sądu Rejonowego w Dębicy: II K 854/10 /uprzednio II K 451/06/

Dotyczy:

  1. Wniosek o przeprowadzenie przez Ministra Sprawiedliwości postępowania wyjaśniającego w sprawie przyczyn zorganizowania w dniu 18 kwietnia 2013 r. przez Sąd Rejonowy w Dębicy posiedzenia w przedmiocie zastosowania wobec mnie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania – Załącznik 1,
  2. Zawiadomienie, że:
    1. w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. akt II K 854/10 nie zachodzi określona w art. 249 ustawy Kodeks postępowania karnego przesłanka ogólna zastosowania wobec mnie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania,
    2. ewentualne zastosowanie wobec mnie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, będzie naruszeniem prawa określonego w art. 41.1 Konstytucji.
    3. w sprawie Sądu Rejonowego w Dębicy sygn. II K 451/06 /obecnie II K 854/10/, Sąd – ani prokurator oskarżyciel podczas postępowania przygotowawczego – nie zastosował wobec mnie aresztu tymczasowego,”

Źródło: Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 12 kwietnia 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ministra

sprawiedliwości Jarosława Gowina – Załącznik 45

 

W dniu 15 kwietnia 2013 r. pismo jak wyżej złożyłem osobiście w biurze poselskim posła Jarosława Gowina w Krakowie, czego potwierdzeniem złożone na nim pieczęć Biura i podpis osoby, która odbierała pismo – Załącznik 45.

Sędzia Beata Stój groziła mi bezprawnie pozbawieniem mnie wolności, możności korzystania z prawa określonego w art. 41.1 Konstytucji:

 

Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

Artykuł 41.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Przepisy ustawy Kodeks postępowania karnego czyniły niedopuszczalne pozbawienie mnie wolności w jakiejkolwiek formie w sprawie, którą od listopada 2010 r. rozpoznawała przeciwko mnie sędzia Beata Stój. Wskazać bowiem należy, że:

  1. artykuł 443 ustawy Kodeks postępowania karnego stanowi: W razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego albo na korzyść oskarżonego w warunkach określonych w art. 434 § 3 lub 4. Nie dotyczy to orzekania o środkach wymienionych w art. 93 i 94 Kodeksu karnego.”,
  2. artykuł 259 ustawy Kodeks postępowania karnego stanowi: „(…) § 2. Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia.”,
  3. sędzia Tomasz Kuczma skazał mnie wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. na karę grzywnyZałącznik 45: „Sygn. akt II K 451/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Rejonowy w Dębicy w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Tomasz Kuczma (…) w obecności Prokuratora Rejonowego w Dębicy Jacka Żaka (…) XIX na podstawie art. 85 kk i art. 86 § 1 i 2 kk w miejsce orzeczonych jednostkowych kar grzywny orzeka wobec oskarżonego Zbigniewa Kękusia łączną karę grzywny w wymiarze 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych przy określeniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 100 (sto) jednostek.

XX. na podstawie art. 627 kpk i art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym opłatę, w kwocie 2.122 (dwa tysiące sto dwadzieścia dwa złote)”
Źródło: Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 /,

wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r. /celem ograniczenia objętości niniejszego pisma załączam do niego tylko pierwszą i ostatnią stronę wyroku z 18.12.2007 r./ – Załącznik 46

  1. wyrok sędziego T. Kuczmy został uchylony w całości na moją korzyść dwoma w.w. wyrokami wznowieniowymi, tj.:
    1. wydanym przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie na moją korzyść wyrokiem wznowieniowym z dnia 15 września 2010 r. – Załącznik 41,
    2. wydanym przez Sąd Najwyższy na moją korzyść wyrokiem wznowieniowym z dnia 26 stycznia 2011 r. – Załącznik 43.

 

O przedstawionych wyżej:

  1. faktach, potwierdzonych dokumentami znajdującymi się w aktach sprawy przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy,
  2. przepisach prawa

poinformowałem:

  1. posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. ministra sprawiedliwości

Jarosława Gowina w.w. pismem z 12 kwietnia 2013 r.

Prosiłem go o interwencję.

Ponieważ Jarosław Gowin oszukał po w.w. spotkaniu w dniu 29 października 2012 r. w jego biurze poselskim nie tylko mnie, ale także pozostałych jego uczestników, w dniu 13 maja 2013 r. zorganizowaliśmy kolejny protest przed jego biurem poselskim w Krakowie. O zorganizowanym przez nas proteście poinformowaliśmy nie tylko J. Gowina, ale i media.

Mieli okazję dziennikarze nie tylko dowiedzieć się od kierowniczki biura poselskiego J. Gowina, że ten nie miał jeszcze – od początku VII kadencji Sejmu, tj. od 8 listopada 2011 r. – ustalonych dyżurów poselskich, ale także zobaczyć sześciu potężnie zbudowanych pracowników firmy ochroniarskiej, którą obsługa biura wezwała na pomoc, przeciwko nam, grupie nie więcej niż 15 osób, wśród których 90 proc. stanowiły kobiety, a ja – wtedy 55-letni – byłem najmłodszym wśród protestujących.

„Dziennik Polski” zamieścił w wydaniu z dnia 14 maja 2014 r. artykuł red. Doroty Stec-Fus – Załącznik 47: Zbigniew Kękuś, Teresa Kawiak, Regina Bekier oraz inni , pokrzywdzeni – w swej ocenie – przez wymiar sprawiedliwości prowadzili wczoraj zapowiedzianą wcześniej pikietę przed biurem poselskim Jarosława Gowina w Krakowie. Ale na posła się nie doczekali.

(…) Z częścią protestujących wczoraj osób Jarosław Gowin jeszcze jako minister sprawiedliwości spotkał się 29.X ub. roku. Prezentowali mu m.in. dowody na przypadki oczywistego i rażącego, ich zdaniem, naruszenia prawa przez krakowskich sędziów. Jednak pomoc nie nadeszła. Dlatego wczoraj pojawili się przed Biurem. Ale, jak nas poinformowano, poseł miał umówione wcześniej spotkania poza Krakowem. W telefonicznej rozmowie powiedział nam, że zgłoszone sprawy rozpatrywał już w tamtym roku. Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”
Źródło: Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r., s. A 06 –

Załącznik 47

 

A przecież poseł Jarosław Gowin nic – poza tym, że „przeanalizował” i zbył przez przekazanie do Ministerstwa Sprawiedliwości sprawy, które zgłaszaliśmy mu – nie zrobił.

W dniu 13 maja 2013 r. oszukał natomiast red. Dorotę Stec-Fus, która po telefonicznej rozmowie z nim podała w w.w. artykule – Załącznik 47: „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie – przekonywał.”

Niestety, jest oszustem Jarosław Gowin. W sprawie przeciwko mnie Sądu Rejonowego w Dębicy, którą ja kilkukrotnie zgłaszałem posłowi Jarosławowi Gowinowi prosząc go o udzielenie mi mieszczącej się w ramach jego poselskich uprawnień pomocy nie zapadł wyrok. W maju 2013 r. wciąż rozpoznawała ją sędzia Beata Stój, w tym chciała mnie umieścić w areszcie i tam poddać badaniom psychiatrycznym, o czym informowałem posła Jarosława Gowina pismem z dnia 12 kwietnia 2013 r. – data złożenia w Biurze Poselskim 15 kwietnia 2013 r. /Załącznik 45/.

Jeśli poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Gowin poinformował red. Dorotę Stec-Fus podczas telefonicznej rozmowy w dniu 13 maja 2013 r.Załącznik 47: „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać., to znaczy, że ją – po prostu – oszukał. Sędzia Beata Stój zakończyła w.w. sprawę przeciwko mnie prawomocnym postanowieniem z dnia 15 marca… 2016 roku.
Pomijając, że 13 maja 2013 r. oszukał poseł Jarosław Gowin – wtedy już nie był ministrem sprawiedliwości, D. Tusk zdymisjonował go 6 maja 2013 r. po serii klęsk – red. Dorotę Stec-Fus, to jego „Niestety niewiele mogłem zrobić, bo od prawomocnych wyroków nie można się odwoływać. zaprezentował się jej oraz czytelnikom „Dziennika Polskiego” jako –przez półtora roku, od 18 listopada 2011 r. do 6 maja 2013 r. minister sprawiedliwości – rzadki okaz ignoranta.

Od prawomocnego wyroku kończącego postępowanie można się – wbrew stanowisku Jarosława Gowina – przecież odwołać. W systemie prawnym istnieją wszak:

  1. kasacja,
  2. wznowienie postępowania

 

Bardzo pomocny w s korzystaniu z nich może być poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Gdy zechce skorzystać z przysługującego mu uprawnienia w postaci interpelacji poselskiej.

W naszych, osób proszących go o pomoc, w tym nawet Pań protestujących przez całą noc przed kamienicą przy ul. Karmelickiej w Krakowie, nie chciał z tego uprawnienia skorzystać poseł J. Gowin.

Taki Gowin… „Ja dla tych ludzi uczyniłem wszystko, co było możliwie”.

Dwie spośród Pań, które prosiły posła J. Gowina w 2012 i 2013 roku o pomoc, w tym uczestniczyły w opisanych wyżej protestach, latem 2012 roku przed Sądem Okręgowym w Krakowie, a potem 13 maja 2013 r. przed Biurem Poselskim J. Gowina w Krakowie nie doczekały… Zmarły.

A Gowin… zwycięski, tj.

  1. dalej posłem, następnej kadencji, a do tego
  2. wiceprezesem Rady Ministrów i ministrem nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i Beaty Szydło.

 

Jeśli zastanawiacie się Państwo, dlaczego ośmielił się oszukać red. Dorotę Stec-Fus i czytelników „Dziennika Polskiego” poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosław Gowin – ignorancję trzeba mu wybaczyć, bo jej nieświadom… chyba, że w obronie własnej udawał, znaczy też kłamał, że nie wie, były minister sprawiedliwości, iż od prawomocnych wyroków można się odwoływać – podaję przyczynę. Jest nią solidarność funkcjonariuszy systemów prawnego i politycznego.

Po tym, jak nas, osoby, z którymi spotkał się poseł Jarosław Gowin w dniu 29 października 2012 r., co potwierdziła m.in. „Gazeta Krakowska” w wydaniu z dnia 30 października 2012 r. /Załącznik 37, Załącznik 38/, skierowaliśmy – Państwo Teresa Kawiak, Sieglinde Broda, Wacław Stechnij i ja – pismem z dnia 5 grudnia 2012 r. skargę na niego do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej.

W odpowiedzi otrzymałem pismo przewodniczącej Komisji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o treści – Załącznik 48: „Warszawa, dnia 4 stycznia 2013 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Komisja Etyki Poselskiej EPS-04147(3)/2012 Szanowny Panie! Uprzejmie informuję, że Komisja Etyki Poselskiej, na posiedzeniu w dniu 3 stycznia 2013 r. zapoznała się z podpisanym przez Pana, Panią Sieglinde Brodę oraz Pana Wacława Stechnij, wnioskiem pod adresem posła Jarosława Gowina i na podstawie art. 3 ust. 3 regulaminu Komisji Etyki Poselskiej postanowiła nie podejmować inicjatywy rozpatrywania sprawy. Z poważaniem Przewodnicząca Komisji Małgorzata Kidawa-Błońska Do wiadomości Pan poseł Jarosław Gowin”

Źródło: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Komisja Etyki Poselskiej, sygn. EPS-04-147(3)/2012, pismo z dnia

4 stycznia 2013 r. przewodniczącej Komisji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – Załącznik 48

 

Miał szczęście poseł Jarosław Gowin… „Komisji Etyki Poselskiej postanowiła nie podejmować inicjatywy rozpatrywania sprawy.”

Sprawdziłem na stronach internetowych Sejmu …

Okazuje się, że wtedy przewodnicząca Komisji Etyki Poselskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska sama złożyła wniosek, żeby: „nie podejmować inicjatywy rozpatrywania wniosku”.

Został rozpatrzony pozytywnie.

Mógł nabrać Gowin „wiatru w żagle” w jego antyobywatelskiej aktywności, znaczy bierności….

Miał fankę w Małgorzacie Kidawie-Błońskiej i pozostałych – jak ona – autorytetach moralnych z Komisji Etyki Poselskiej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Mógł zatem dalej nas i wspierających nas dziennikarzy okłamywać, oszukiwać… Sitting Bull z Krakowa, Super Lider.

Gdyby wtedy, na początku 2013 roku Komisja Etyki Poselskiej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej rzetelnie rozliczyła Jarosława Gowina z jego nieetycznego traktowania nas, które prosiły go udzielenie nam pomocy mieszczącej się w ramach jego poselskich uprawnień, z pewnością zakończyłby obłudny cwaniak karierę polityczną. Znalazł jednak wtedy obrończynię. W osobie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Która też nie raz dowiodła, że ona z etyką też na bakier.

 

We wrześniu 2012 roku mówił Jarosława Gowin:

 

Jak powiedział, obracał się w środowiskach: artystycznym, akademickim i wybitnych duchownych.

Żadne środowisko nie cechuje się tak wysokimi standardami etycznymi jak środowisko sędziowskie.

mówił Gowin.”
Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/649903,typowy obraz polskich sadow opoznione rozprawy brak przeplywu informacji.html,

12 września 2012 r.

 

Powiedział Gowin… Z jego samego żadnymi standardami etycznymi.

Szesnaścioro takich – wymienionych na stronie 4 niniejszego pisma tumanów mściwych – o najwyższych standardach etycznych sędziów uczyniło mnie przestępcą za słowa prawdy o nich. Ich interesu też bronił J. Gowin, gdy mnie ścigając za ich znieważenie sędzia Beata Stój chciała pozbawić wolności przez umieszczenie mnie w areszcie.

Powyżej opisałem świadome, przez ponad dwa lata, działanie następnych o najwyższych standardach etycznych, co mnie chcieli okraść z mieszkania. Całe najwyższe kierownictwo Sądu Okręgowego w Krakowie wraz z sędzią tumanem mściwym Teresą Dyrgą.

Żeby w przyszłości kupić mieszkanie dla moich dzieci wcześniej zdobywałem wykształcenie. W 1982 roku ukończyłem z wynikiem bardzo dobrym studia na Akademii Ekonomicznej w Krakowie /obecnie Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie/, czego dowodem wydany w dniu 8 września 1982 r. Dyplom ukończenia studiów – Załącznik 49:

Źródło: Akademia Ekonomiczna w Krakowie, 7134/EiOP/82, Dyplom ukończenia studiów, z dnia 8 września 1982

r. – Załącznik 49

 

Władze Uczelni złożyły mi ofertę pracy na stanowisku asystenta. Skorzystałem z niej i pracowałem w Akademii do 1992 r. W tym czasie m.in. uzyskałem tytuł doktora nauk ekonomicznych – Załącznik 50:

Źródło: Akademia Ekonomiczna w Krakowie, sygn. 5/92, Dyplom uzyskania tytułu doktora nauk ekonomicznych, z dnia 8 stycznia 1993 r. – Załącznik 50

 

W 1992 roku zrezygnowałem – z przyczyn finansowych, miałem na utrzymaniu niepracującą żonę i dwóch kilkuletnich synów – z pracy w AE i rozpocząłem pracę, pełniąc funkcje kierownicze i dyrektorskie, w polskich przedstawicielstwach korporacji, Coca-Cola Poland Ltd, Nestle Polska Sp. z o.o., Ahold Polska Sp. z o.o. Pracowałem – bywało – nawet po kilkanaście godzin dziennie.

A zatem uczyłem się, nieźle, potem ciężko pracowałem.

W 1997 roku kupiłem mieszkanie, w którym zamieszkała moja żona z naszymi synami.

A w 2012 roku dwie hieny, Żydówki złodziejki, pasożyty społeczne z Sądu Okręgowego w Krakowie, prezes Sądu Barbara Baran i jej podwładna Teresa Dyrga postanowiły, że mnie – a przede wszystkim moje dzieci i moją byłą żonę – z tego mieszkania ograbią. Żeby z niego, tj. po jego zlicytowaniu, wyegzekwować ode mnie kwotę 8.750,00 zł tytułem trzy lata wcześniej, 11 kwietnia 2009 r., przedawnionego roszczenia.

Przed grabieżą uratowałem mieszkanie prowadząc – w opisanych wyżej okolicznościach – przez 16 dób protest głodowy przed Sądem Okręgowym w Krakowie. Gdybym go przerwał wcześniej – na przykład z powodu choroby – stracilibyśmy mieszkanie.

Gdyby ktoś psa przywiązał przed Sądem Okręgowym w Krakowie i ten tam przebywał przez kilka dób, to by cała prawnicza Polska, Polska autorytetów moralnych zawyła z oburzenia.

Polak nie-Żyd, ofiara hien Żydówek złodziejek mógł sobie prowadzić protest głodowy przed Sądem. Zgodnie z wytycznymi:

 

Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem”

Talmud, Keritot 6b

 

W czasie procesu sądowego wolno oszukiwać, żeby Żyd zawsze wygrał.”

Talmud, Baba Kamma, 113b

 

Wcześniej niektórzy z sędziów, którzy mnie uczynili przestępcą oraz rzecznik praw obywatelskich, poniemiecki2 Żyd Andrzej Zoll z małżonką, adwokat Wiesławą Zoll traktowali moje dzieci według wytycznej:

 

Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami.”

Talmud, Yebamoth 98a

Na koniec mieliśmy zostać pozbawieni mieszkania.

Sędziowskie bydło – „BYDLĘ”«przen. pogard. o człowieku z podkreśleniem jego stron ujemnych»; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 75 – usiłowało nas pozbawić mieszkania w pełni świadomie. Gdy informowałem prezes B. Baran kierowanymi do niej pismami, że proceduje z rażącym naruszeniem wskazywanych jej przeze mnie przepisów prawa, to mnie ona sama oraz dwoje członków najwyższego kierownictwa Sądu Okręgowego w Krakowie, wiceprezesi, Liliana Kaltenbek-Skarbek i Michał Niedźwiedź, oszukiwali informując mnie, uprzejmie, że Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie… nic nie może – Załącznik 8, Załącznik 10, Załącznik 17.

Nie muszę Państwu tłumaczyć, co działo się z moimi synami, gdy najpierw byli zagrożenie utratą mieszkania, w którym mieszkali, a potem, gdy ja przez 16 dób prowadziłem protest głodowy przed Sądem. Co wtedy działo się z moją matką.

Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin uznał, że wszystko to, co wyprawiała ze mną przez ponad dwa lata prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Barbara Baran z resztą ferajny celem ograbienia mnie z mieszkania było… w zgodzie z prawem. Że sędziom wolno mnie tak było traktować w państwie, o którym w Konstytucji:

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,

urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Artykuł 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

i w którym:

Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.”
Artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Mimo, że ostatecznie w doręczonym przeze mnie posłowi-ministrowi sprawiedliwości Jarosławowi Gowinowi piśmie z dnia 7 września 2012 r. /Załącznik 22/ wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie Liliana Katlenbek-Skarbek przyznała, że egzekucja kwoty 8.750,00 zł od samego początku, tj. od dnia 24 listopada 2009 r. była prowadzona przez sędzię Teresę Dyrgę, a potem przez prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie z naruszeniem:

  1. art. 825 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego, który wszedł w życie w dniu 1 stycznia 1965 r. i nie był nowelizowany do co najmniej 7 września 2012 r.,
  2. art. 25.1 ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

 

Poseł-minister Jarosław Gowin okazał się obrońcą całej tej ferajny.

Gdy zatem traktując w 2012 roku w taki sam sposób, jak mnie traktował w tym samym czasie inne ofiary sędziowskiej i prokuratorskiej patologii powiedział o sobie w opublikowanym w wydaniu z dnia 27 listopada 2011 r. „Faktu” wywiadzie z nim:

 

Raczej bym się identyfikował z Sitting Bullem, czy innym wodzem plemion indiańskich.

Zawsze miałem poczucie, że należy stawać po stronie słabszych.

Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz”;

„Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3 – Załącznik 1

 

doręczyliśmy mu kserokopię tego z nim wywiadu z dedykacją – Załącznik 1:

 

Panu Jarosławowi Gowinowi, z serdecznym życzeniem nabycia zdolności do zachowania równowagi między tym co mowi, a tym w jaki sposób się zachowuje. Kraków, dnia 28.11.2012 r. /podpisy – ZKE/

Źródło: „To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz”;

„Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3, – Załącznik 1

 

Złożenie przez nas w dniu 28.11.2012 r. w.w. kserokopii potwierdza umieszczona na niej pieczęć Biura Posła Jarosława Gowina oraz podpis kierowniczki Biura, która to pismo odebrała – Załącznik 1.

A może Jarosław Gowin uznał, że nasi, osób proszących go o udzielenie nam pomocy, przeciwnicy, sędziowie, prokuratorzy byli od nas słabsi. I jako Sitting Bull ich wziął w ochronę. Fachowo, intelektualnie i moralnie rzeczywiście wielu z nich do pięt nam nie dorasta. Tak samo jak Jarosław Gowin.

 

Trzeba dodać, że przez cały okres, gdy nas, osoby proszące go, posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ministra sprawiedliwości, o udzielenie nam pomocy traktował w opisany wyżej sposób, Jarosław Gowin nieprzerwanie wydawał, marnotrawiąc publiczne pieniądze, wspomnianą wyżej gazetę o sobie: „SUPER LIDER”. W załączeniu przesyłam kserokopie pierwszych stron wydań z maja 2012 r. /Załącznik 51/, listopada 2012 r. /Załącznik 52/ i maja 2013 r. /Załącznik 53/.

Tak o Jarosławie Gowinie mówił Janusz Palikot:

 

Są różne rodzaje, role, takie jak alfons wśród heteroseksualistów i ciota wśród homoseksualistów – brnął Palikot ze śmiechem. – Najlepiej zrozumieć nie przez ogólne definicje ale przez przykłady. Taką ciotą jest Jarosław Gowin.”

Źródło: http://wyborcza.pl/1,76842,11490285,Palikot__Gowin_to_katolicka_ciota.html?disableRedirects=true

 

Janusz Palikot nazywał J. Gowina „katolicką ciotą”.

Z podanych w niniejszym piśmie przyczyn nie znajduję uzasadnienia dla „katolicka”. To że sam siebie prezentuje J. Gowin jako katolika konserwatystę nie stanowi uzasadnienia. Wszak… po czynach poznaje się katolika.

Po moich z nim osobistych doświadczeniach stwierdzam, że ze samozwańczego Sitting Bulla i SUPER LIDERA Jarosława Gowina rzadki okaz nadętego buca„BUC”«o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego. A także ignoranta oraz kłamcy i oszusta, czego dowody przedstawiłem w niniejszym piśmie.

To o takich – karierowiczach – jak Jarosław Gowin traktuje „prawo Orwella”:

Raz się skurwisz – kurwą zostaniesz”

George Orwell

Nie wiem, kiedy miał inicjację Jarosław Gowin… Ważne, że został, że jest…

 

A przecież tak ładnie przysięgał, ślubował… Jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i jako minister sprawiedliwości:

 

Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów i ministrowie składają wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej następującą przysięgę: „Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra) uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”.

Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

Artykuł 151 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:

Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania: „Tak mi dopomóż Bóg.”

Artykuł 104.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

 

12 września 2012 r., piejąc z zachwytu nad standardami etycznymi środowiska sędziowskiego, pochwalił się Jarosław Gowin, w jakich środowiskach się obracał:

 

Jak powiedział, obracał się w środowiskach: artystycznym, akademickim i wybitnych duchownych.

– Żadne środowisko nie cechuje się tak wysokimi standardami etycznymi jak środowisko sędziowskie.

mówił Gowin.”
Źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/649903,typowy obraz polskich sadow opoznione rozprawy brak przeplywu informacji.html,

12 września 2012 r.

 

Dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu znowu obraca się Jarosław Gowin w środowisku akademickim.

Mogę się domyślać, po co Żydowi Jarosławowi Kaczyńskiemu polonofob filosemita Jarosław Gowin, jaką mu dał misję…

Obrońca Żydów hien, złodziei, degeneratów – w dodatku ignorant, kłamca, oszust i nadęty buc – na stanowisku Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie wróży dobrze nauce i szkolnictwu wyższemu Rzeczypospolitej Polskiej.

Nawet jeśli znowu przysięgał i ślubował. Gowin bardzo szybko zapomina, co przysięgał i ślubował – nawet jeśli kończył „Tak mi dopomóż Bóg”, a sprzeniewierzanie się przychodzi mu bardzo lekko, łatwo i – najwyraźniej – przyjemnie.

Miejcie to Państwo, Członkowie Rady Narodowego Kongresu Nauki oraz Prelegenci Narodowego Kongresu Nauki, na uwadze, gdy 19 i 20 września w Centrum Kongresowym ICE w Krakowie będzie do Państwa przemawiał prezentując Konstytucję Polskiej Nauki Wasz SUPER LIDER. Człowiek szmata Jarosław Gowin.

 

Uprzejmie proszę Panów, prof. Jarosława Górniaka, Przewodniczącego Rady Narodowego Kongresu Nauki i prof. Zbigniewa Błockiego, Dyrektora Narodowego Centrum Nauki o przekazanie doręczonych Panom egzemplarzy niniejszego pisma Członkom Rady Narodowego Kongresu Nauki i Prelegentom Narodowego Kongresu Nauki.

 

Z wyrazami szacunku,

 

 

dr Zbigniew Kękuś

 

Załączniki: od 1 do 72 do ściągnięcia tutaj

  1. To bandyci muszą się bać – z Jarosławem Gowinem rozmawia Magda Kazikiewicz”; „Fakt”, 27.11.2012 r., s. 2-3
  2. Materiał informacyjny biura poselskiego Jarosława Gowina „SUPER LIDER”, czerwiec 2016 r.
  3. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt XI C 603/04, Wezwanie dla Z. Kękuś z dnia 24 listopada 2009 r. do uiszczenia opłaty 8.750,00 zł
  4. Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok z dnia 22 listopada 2004 r.
  5. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział XI Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 kwietnia 2006 r., sygn. akt I ACa 1633/05 IACz 1657/05
  6. Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział I Cywilny, sygn. akt XI C 603/04, Zlecenie Egzekucyjne sędziego Zbigniewa Duckiego z dnia 2 marca 2010 r.
  7. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo Z. Kękusia z dnia 11 sierpnia 2011 r. do prezesa Sądu SSO Barbary Baran
  8. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 19 sierpnia 2011 r. Wiceprezesa Sądu Liliany Kaltenbek-Skarbek
  9. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo z dnia 11 kwietnia 2012 r. Z. Kękusia do prezesa Sądu sędzi Barbary Baran
  10. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. akt L-050-76/11, pismo prezesa Sądu Barbary Baran z dnia 27 kwietnia 2012 r.
  11. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, Kancelaria Komornicza w Krakowie, sygn. akt III KMS 98/10, pismo z dnia 19 grudnia 2011 r. do Spółdzielni Mieszkaniowej „Ziemi Krakowskiej”
  12. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, pismo z dnia 4 czerwca 2012 r.
  13. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 4 czerwca 2012 r.
  14. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 4 czerwca 2012 r.
  15. Pismo Z. Kękusia z dni 26 lipca 2012 r. do prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie sędzi Barbary Baran
  16. Marcin Karkosza, „Gorączka protestów przed gmachem sądu”; „Gazeta Krakowska”, 8 sierpnia 2012 r., s. 5
  17. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michała Niedźwiedzia
  18. Marcin Karkosza, „Protest: sposób na sąd”; „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 1
  19. Marcin Karkosza, Protestował 16 dni, sąd umorzył sprawę „Gazeta Krakowska”, 14-15 sierpnia 2012, s. 4
  20. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 1 sierpnia 2012 r. Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Michała Niedźwiedzia
  21. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy Rafał Nowicki de Poraj, sygn. akt III KMS 98/10, Postanowienie z dnia 17 sierpnia 2012 r.
  22. Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn. L 050 – 76/11, pismo z dnia 7 września 2012 r. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie SSO Liliany Kaltenbek-Skarbek
  23. Sąd Okręgowy w Krakowie XI Wydział Cywilny-Rodzinny, sygn. akt XI CR 603/04, pismo z dnia 18 maja 2012 r. zastępcy przewodniczącego Wydziału sędzi Teresy Dyrga
  24. Pismo Z. Kękusia z dnia 21 sierpnia 2012 r. do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina
  25. Pismo Teresy Kawiak i Z. Kękusia z dnia 31 sierpnia 2012 r. do posła Jarosława Gowina
  26. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady do Spraw Uchodźców Nr DSWRU-571-1415/09-(139)/12/JI pismo Radcy Szefa KPRM Jerzego Izdebskiego z dnia 23 października 2012 r.
  27. Pismo Teresy Kawiak i Z. Kękusia z dnia 19 września 2012 r. do posła Jarosława Gowina
  28. Petycja mieszkańców Krakowa i okolic z dnia 19 września 2012 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina
  29. j.w.
  30. j.w.
  31. j.w.
  32. Pismo Sieglinde Brody, Teresy Kawiak, Zbigniewa Kękusia z dnia 26 września 2012 r. do posła Jarosława Gowina
  33. Biuro Posła Jarosława Gowina, sporządzona przez dyr.Annę Salamończyk-Mochel Notatka Wewnętrzna z dnia 28 września 2012 r.
  34. Pismo Sieglinde Brody, Teresy Kawiak, Zbigniewa Kękusia z dnia 8 października 2012 r. do posła Jarosława Gowina
  35. Aleksandra Sibistowicz, „Czekają na ministra”; „Dziennik Polski”, 11 października 2012 r.
  36. Biuro Poselskie Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Jarosława Gowina, Oświadczenie/Zaproszenie z dnia 10 października 2012 r. doradcy Ministra Sprawiedliwości Macieja Schaba
  37. Tłum na skardze u ministra Gowina” ; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1
  38. Marcin Karkosza, „Tłum przyszedł na skargę do ministra”; „Gazeta Krakowska”, 30.10.2012 r. s. 1, s. 4
  39. Marcin Karkosza, „Ludzie pytają ministra sprawiedliwości, kiedy im pomoże”; „Gazeta Krakowska”, 13 listopada 2012, s. 5
  40. Biuro poselskie Posła Jarosława Gowina, sygn. BPJG 012/08/2012, pismo z dnia 8 listopada 2012 r. dyrektora biura Anny Salamończyk Mochel
  41. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r.
  42. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 / postanowienie sędzi Beaty Stój z dnia 15 marca 2011 r.
  43. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06/, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 r., sygn. akt IV KK 272/11
  44. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 854/10 /uprzednio II K 451/06, następnie II K 407/13/ zawiadomienie z dnia 25 marca 2013 r.
  45. Pismo Zbigniewa Kękusia z dnia 12 kwietnia 2013 r. do posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina
  46. Sąd Rejonowy w Dębicy, sygn. akt II K 407/13 /uprzednio II K 451/06, II K 854/10 /, wyrok sędziego Tomasza Kuczmy z dnia 18 grudnia 2007 r.
  47. Dorota Stec – Fus, „Protest ofiar sprawiedliwości”; „Dziennik Polski”, 14 maja 2013 r., s. A 06
  48. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Komisja Etyki Poselskiej, sygn. EPS-04-147(3)/2012, pismo z dnia 4 stycznia 2013 r. przewodniczącej Komisji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej
  49. Akademia Ekonomiczna w Krakowie, 7134/EiOP/82, Dyplom ukończenia studiów, z dnia 8 września 1982 r.
  50. Akademia Ekonomiczna w Krakowie, sygn. 5/92, Dyplom uzyskania tytułu doktora nauk ekonomicznych, z dnia 8 stycznia 1993 r.
  51. Materiał informacyjny biura poselskiego Jarosława Gowina „SUPER LIDER”, maj 2012 r.
  52. Materiał informacyjny biura poselskiego Jarosława Gowina „SUPER LIDER”, listopad 2012 r.
  53. Materiał informacyjny biura poselskiego Jarosława Gowina „SUPER LIDER”, maj 2013 r.

 

 

 

 

 

 

 

 

1 Zawsze uważałem, że posługiwanie się wulgaryzmami jest dowodem chamstwa. Musiałem zmienić zdanie, bo gdy kreujący nowe wzorce kulturowe red. Marcin Meller w prowadzonym przez niego w porze największej oglądalności – w sobotnie przedpołudnie, gdy telewizję oglądają dzieci razem z rodzicami – programie TVN „Drugie śniadanie mistrzów, powiedział: „Jeśli liberałowie PiS-owscy przystąpiliby do Platformy, mielibyśmy, kurwa (…).” /Marcin Meller, w: „Drugie śniadanie mistrzów”, TVN, 14 listopada 2010 r./ Mariusz Cieślik perswadował czytelnikom „Newsweeka”, że Marcin Meller nie jest chamem lecz inteligentem.

Sporządził mowę obrończą, której nadał tytuł „O wyższości k … nad kuźwą” i w której powołał się nawet na Jana Kochanowskiego. Obwieścił: „Wiem, że się teraz narażę na oskarżenie, że popieram schamianie polszczyzny, ale naprawdę k … Mellera zupełnie mi nie przeszkadza. (…) Liczne przykłady literackie (od Kochanowskiego po Rymkiewicza) i filmowe (od Pasikowskiego po „Miasteczko South Park”) dowodzą, że trafnie użyty wulgaryzm jest doskonałym instrumentem opisu świata. (…) Dawne elity ulegają erozji i przestają obowiązywać inteligenckie kody, ale z tych wszystkich przyczyn w ostatnich latach zupełnie zanikło poczucie językowego obciachu. Prawdziwy inteligent wie, kiedy rzucić k …, ćwierćinteligenci rzucają kuźwami.” – Źródło: Mariusz Cieślik, „O wyższości k … nad kuźwą”; „Newsweek”, 5.12.2010 r., s. 12.

2 „Prof. Fryderyk Zoll („młodszy” dla odróżnienia od ojca, wybitnego znawcy prawa rzymskiego – prof. Fryderyka Zolla zwanego „starszym”), dziadek prof. dr. Andrzeja Zolla, obecnego rzecznika praw obywatelskich, urodził się 1 lutego 1865 r. w podkrakowskim wówczas Podgórzu. Ich przodkowie przybyli do Polski z niemieckiej Wirtembergii pod koniec XVIII stulecia i bardzo szybko, podobnie jak wiele innych rodzin cudzoziemskich, dzięki przyciągającej sile polskiej kultury ulegli rychłej polonizacji.” – Źródło: Krzysztof Pol, Fryderyk Zoll (młodszy) (1865–1948). W 140. rocznicę urodzin”, PALESTRA, Pismo Adwokatury Polskiej, Rok XLVIII

i „PIER…Ć”«lekceważyć»; Słownik Języka Polskiego