Moje pismo do prezydenta USA Donalda Trumpa, czyli największy szwindel w historii żydów

Szanowni Państwo,

W załączeniu przesyłam kopię mojego pisma z dnia 4 kwietnia 2018 r. do prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Donalda Trumpa – Załącznik 1. Skierowałem je do adresata za pośrednictwem ambasadora Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce Paula W. Jones’a. W załączeniu przesyłam także polską wersję językową pisma /Załącznik 2/.

Złożyłem nim – Załącznik 2: „Wniosek o podjęcie przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki działań mających na celu zaprzestanie przez przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych wywierania presji na władze polskie w sprawie ustawy o restytucji mienia ofiarom Holokaustu – zwroty i odszkodowania – dla Żydów, przynajmniej do czasu, gdy Polska otrzyma reparacje za II wojnę światową od Republiki Federalnej Niemiec.”

Jako uzupełnienie do niniejszego pisma proszę potraktować zamieszczony w dniu 5 kwietnia na stronie www.PopierwszePolak-YouTube.pl film pt.: „Dr Z. Kękuś (PPP 16) Moje pismo do Donalda Trumpa, czyli największy szwindel w historii żydów”.

Pismem z dnia 26 marca 2018 r. do prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Mateusza Morawieckiego 59 senatorów USA skierowało wezwanie go do współpracy z polskim parlamentem, aby uchwalone zostało  ustawodawstwo restytucyjne, które pozwoli w pełni zrealizować cele określone w Deklaracji Terezińskiej. Wyrazili ich zainteresowanie wyłącznie ustawodawstwem restytucyjnym dla żydów, ofiar Holokaustu, jakby Polacy nie byli jego ofiarami.

Aż trzykrotnie powołali się na zapisy Deklaracji Terezińskiej.

Zaprezentowali mi się nie tylko jako rasiści, ale także jako oszuści. Polska nie zatwierdziła bowiem Deklaracji Terezińskiej. W piśmie do mnie z dnia 26 października 2011 r. dyrektor Biura Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Krzysztof Miszczak podał– Załącznik 2.9: „KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW

BIURO PEŁNOMOCNIKA PREZESA RADY MINISTRÓW DO SPRAW DIALOGU MIĘDZYNARODOWEGO DYREKTOR Krzysztof Miszczak

BPDM-574-7 (4)10 (CIR-5506-128(4)11/B2 Warszawa, 26 października 2011 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/

(…) 4. Jednocześnie, informuję, iż wbrew temu co Pan pisze w swoich pismach, datowanych 29 kwietnia 2011 r. i 12 sierpnia 2011 r., min. Władysław Bartoszewski nie podpisał w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej tzw. Deklaracji Praskiej (Terezińskiej). W dniach26-30 czerwca 2009 r. min. W. Bartoszewski rzeczywiście przewodniczył polskiej delegacji na konferencji „Holokaust Era Assets” w Pradze, jednakże pragnę Pana poinformować, iż deklaracja ta nie została podpisana nie tylko przez Pana min. Bartoszewskiego, ale także przez żadnego innego przedstawiciela państw biorących udział w tej konferencji. Z poważaniem”

Jeśli Polska nie podpisała Deklaracji Terezińskiej, to nikt nie śmie wymuszać na nas podporządkowania się jej zapisom.

Pismem z dnia 04.04.2018 r. do prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowałem także adresata m.in., że co najmniej od 29 maja 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznaje mój pozew z dnia 15 marca 2017 r. przeciwko Republice Federalnej Niemiec o wypłacenie Polsce odszkodowania z tytułu II wojny światowej /Załącznik 1/ oraz że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania od Niemiec za II wojnę światową, mimo że otrzymał je – głównie dzięki ogromnemu wsparciu Stanów Zjednoczonych Ameryki – nie istniejący w czasie wojny, utworzony kilka lat po jej zakończeniu, Izrael.

Izrael dostał pieniądze. A Polacy? My mamy dobre relacje z Niemcami…

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

P.S. Gdy w dniu dzisiejszym złożyłem kopię pisma jak wyżej w Konsulacie Generalnym USA w Krakowie kierując ją do Konsula Generalnego Waltera Braunohler’a odmówiono mi potwierdzenia jej przyjęcia.

59 procent składu osobowego Senatu okłamuje Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, w Konsulacie odmawiają potwierdzenia przyjęcia pisma… Dziwne obyczaje…

Załączniki:

  1. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 kwietnia 2018 r. do prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Donalda Trumpa

  2. Pismo Z. Kękusia z dnia 4 kwietnia 2018 r. do prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Donalda Trumpa – polska wersja językowa

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

ZAŁĄCZNIK 2

Kraków, 4 kwietnia 2018 r.

Zbigniew Kękuś

Szanowny Pan

Donald J. Trump

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki

za pośrednictwem:

Szanowny Pan

Paul W. Jones

Ambasador Stanów Zjednoczonych Ameryki

Al. Ujazdowskie 29/31

00-540 Warszawa

Dotyczy: Wniosek o podjęcie przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki działań mających na celu

zaprzestanie przez przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych wywierania presji na władze polskie w sprawie ustawy o restytucji mienia ofiarom Holokaustu – zwroty i odszkodowania – dla Żydów, przynajmniej do czasu, gdy Polska otrzyma reparacje za II wojnę światową od Republiki Federalnej Niemiec.

Szanowny Panie Prezydencie,

Jak Panu najpewniej wiadomo, pięćdziesięciu dziewięciu amerykańskich senatorów pod przewodnictwem Tammy Baldwin i Marco Rubio skierowało pismo do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej Mateusza Morawieckiego, w którym wezwali go do poparcia ustawodawstwa umożliwiającego ofiarom Holokaustu, Żydom i ich rodzinom dochodzenie odszkodowania za majątek bezprawnie przejęty przez nazistów, a następnie znacjonalizowany przez komunistów.

Poniżej prezentuję treść pisma:

Szanowny Panie Premierze,

Na początku składamy Panu gratulacje w związku z mianowaniem na Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, oraz Polakom w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Stany Zjednoczone i Polskę łączy długa i głęboką więź, wynikająca z wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, której kontynuacją jest dziś nasze partnerstwo z NATO.

Właśnie w tym duchu  –  łącząc to z uznaniem dla ogromnego wkładu Polonii amerykańskiej –  piszemy o wyrażeniu naszego zaniepokojenia ustawodawstwem dotyczącym restytucji mienia  z czasów Holokaustu, zaproponowanym przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Projekt tej ustawy miałby negatywny wpływ na ofiary Holokaustu i ich spadkobierców, a zatem ma pilne znaczenie dla wielu naszych wyborców, milionów Amerykanów i ocalałych z Holokaustu na całym świecie.

Polska bardzo ucierpiała podczas II wojny światowej wskutek jej następstw. Według danych Muzeum Holocaustu w USA szacuje się, że w czasie II wojny światowej naziści zabili co najmniej 1,9 miliona polskich cywilów nieżydowskiego pochodzenia, oraz co najmniej trzy miliony polskich Żydów – około połowy żydowskich ofiar holocaustu. Ta dumna, bogata kulturowo i długoletnia społeczność została całkowicie zdziesiątkowana przez morderczy nazistowski reżim.

Niestety, żydowskie ofiary nazistowskich zbrodni, w tym wielu obywateli amerykańskich, miały trudności z uzyskaniem rekompensaty za majątek skonfiskowany przez nazistów, a następnie znacjonalizowany przez komunistów. Członkowie Senatu USA stają zjednoczeni w poszukiwaniu sprawiedliwości dla ofiar Holocaustu i ich potomków.

W 2009 r. Polska wraz ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i 45 innymi państwami przystąpiła do Deklaracji Terezińskiej dotyczącej  Mienia Ofiar Holokaustu i Pokrewnych Zagadnień. Oprócz innych wytycznych, Deklaracja wzywa państwa uczestniczące do uchwalenia przepisów krajowych, które ułatwiają restytucję “w sposób uczciwy, kompleksowy i niedyskryminujący”. Jesteśmy zawiedzeni, że Polska pozostaje jedynym znaczącym krajem europejskim, który nie uchwalił krajowego, kompleksowego prawa do zwrot lub rekompensatę za własność prywatną, ale należy mieć nadzieję, że to się wkrótce stanie.

Projekt ustawy, opublikowany 20 października, eliminuje możliwość faktyczny zwrot mienia, zapewniając jedynie ograniczone odszkodowanie, uniemożliwia odszkodowaniom i prawu własności do zniszczonych firm, a także roszczeń o odszkodowanie od obywateli obcych pastw, którzy nie zakwalifikowali się do zwrotów na podstawie powojennych traktatów, w tym między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Uważamy, że projekt przedmiotowej ustawy nie spełnia standardów określonych w Deklaracji Terezińskiej i – jeśli zostanie przyjęty bez poprawek – oznaczałby brak sprawiedliwości. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni faktem, że projekt ustawy, w obecnej formie, dyskryminowałby praktycznie wszystkich amerykańskich ocalałych i spadkobierców, ponieważ nie są oni obecnie obywatelami Polski i nie byli mieszkańcami Polski, gdy ich własność została znacjonalizowana. Obecny projekt ustawy wykluczałby również osoby, które nie są “spadkobiercami w pierwszej linii” hitlerowskich ofiar i ocalałych.

Przepisy te miałby proporcjonalnie duży wpływ na ofiary żydowskie i ich rodziny. W wyniku nazistowskiej próby eksterminacji żydostwa na świecie większość europejskich rodzin żydowskich została całkowicie zniszczona, w tym 90% polskiej społeczności żydowskiej. Dlatego pozostali żydowscy spadkobiercy często są nieliniowi – np. siostrzenice, siostrzeńcy i kuzyni. Ponadto jednoroczne okno do składania wniosków jest szczególnie trudne dla zagranicznych roszczeniodawców, ponieważ projekt legislacyjny nie przewiduje prostego procesu składania wniosków ani łatwego dostępu do archiwów.

Jako zdecydowani zwolennicy obopólnie korzystnych stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Polską wierzymy, że nasz sojusz jest zakorzeniony w naszych wspólnych demokratycznych ideałach, w tym w poszanowaniu rządów prawa i jego zdolności do zapewnienia sprawiedliwości ofiar. Wzywamy Pana do współpracy z polskim parlamentem, aby uchwalone zostało sprawiedliwe i  ustawodawstwo restytucyjne, które pozwoli w pełni zrealizować cele określone w Deklaracji Terezińskiej i jeszcze bardziej wzmocni więzi między naszymi krajami. /Z poważaniem, … /59 podpisów/

Autorzy listu, 59 senatorów amerykańskich, udowodnili, że są rasistami, a ich list jest rasistowski.
W pełni zgadzam się z senatorami USA apelującymi o uczciwe i sprawiedliwe traktowanie ofiar Holokaustu. Nie mam wątpliwości, że oni – tak samo jak Pan Prezydent i każdy uczciwy człowiek – całkowicie zgadzają się ze mną, że takie podejście ma zastosowanie do wszystkich ofiar Holokaustu, zarówno Żydów, jak i nie-Żydów.
Niniejszym informuję zatem, że chociaż Polacy najbardziej ucierpieli podczas II wojny światowej, my, Polska i Polacy, nigdy nie otrzymaliśmy żadnych restytucji, odszkodowań od Niemców. A Zachodnie Niemcy zapłaciły reparacje Izraelowi, państwu, które … nie istniało w czasie wojny. Izrael otrzymał reparacje wyłącznie dzięki amerykańskiemu wsparciu rządowemu zapewnionemu w okolicznościach opisanych przez Douglasa Reeda w jego “Kontrowersjach Syjonu” w następujący sposób:
„(…) Stąd kilka lat po zakończeniu wojny powstał pomysł, aby zmusić „wolne” Niemcy do płacenia „odszkodowań” państwu, które nawet nie istniało podczas II wojny światowej. Należało zapewnić nowemu państwu nieprzerwane poparcie, a jednocześnie ukryć prawdziwe źródło tego poparcia. Kwestia była długo wałkowana za kulisami, aż (podobnie jak wyrok w Norymberdze) nagle doczekała się symbolicznej realizacji w 1952 roku w dniach największego święta żydowskiego (jak ujął to nowojorski „Time” – „W ostatnim tygodniu żydowskiego roku 5711”). Nadało to szczególnego znaczenia obchodom zbliżającego się święta żydowskiego, co jedno z czasopism żydowskich skomentowało: „To najpiękniejszy prezent noworoczny dla Żydów, jaki można sobie wyobrazić”.

Kanclerz okupowanych Niemiec, „blady jak wosk”) Konrad Adenauer, poinformował w Bonn Bundestag o „ciążącym długu zobowiązań moralnych i materialnych”. Jego minister sprawiedliwości, Dehler inaczej naświetlił tę sprawę w przemówieniu w Coburgu: „Porozumienie z Izraelem zawarte zostało na życzenie Amerykanów, ponieważ zważywszy na uczucia krajów arabskich, Stany Zjednoczone nie mogą dalej wspierać Izraela w dotychczasowych rozmiarach”.

W 1952 roku w Ameryce zbliżały się wybory prezydenckie. Rząd Niemiec Zachodnich został zmuszony do wypłacenia Izraelowi w ciągu dwunastu-czternastu lat sumy ośmiuset dwudziestu dwóch milionów dolarów, przeważnie w formie towarowej. Transakcja ta żywo przypomina kompendium Stehelina z ustępów Kabały, opisujących nadejście Mesjasza: „Lecz spójrzmy teraz, jak żyć będą Żydzi w swym starożytnym kraju pod panowaniem Mesjasza. Po pierwsze, obce narody, jakie przetrwają, wybudują im domy i miasta, będą uprawiać ich ziemię i winnice; i to nie oczekując najmniejszej zapłaty za swoją pracę”. Obraz ten nie jest daleki od sytuacji podatnika brytyjskiego, amerykańskiego czy niemieckiego, zmuszonego różnymi formami nacisku do uiszczania haraczu syjonistom (zawoalowanymi w dwóch pierwszych przypadkach, lecz otwartymi w trzecim).

Masom Zachodu nie wspomniano o okolicznościach, w jakich ten haracz został wymuszony; przedstawiono im to jako niezależny akt rządu zachodnio-niemieckiego, stymulowany „najwyższymi pobudkami moralnymi”. Jednakże czytelnicy żydowscy zostali o tym poinformowani równie dokładnie, co słuchacze przemówienia Dehlera w Coburgu. Dla przykładu: Żydowska Agencja Telegraficzna wyjawiła, że rząd Stanów Zjednoczonych odegrał decydującą rolę w nakłonieniu Niemiec Zachodnich do wypłacenia odszkodowania Żydom; podobnie, choć, w mniejszej skali, uczynił rząd brytyjski. Johannesburski „Zionist Herald” pisał: „Porozumienie z Niemcami nie byłoby możliwe bez aktywnego i energicznego poparcia ze strony rządu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie i Wysokiego Komisarza Stanów Zjednoczonych w Niemczech”. Podobnie donosiła cała prasa arabska – amerykański dziennikarz, który usiłował się dostać do jednego z arabskich obozów uchodźczych, został odprawiony słowami: „Po cóż mamy z panem rozmawiać? Wiemy, że w Ameryce żadna gazeta nie odważy się napisać pełnej prawdy o problemie palestyńskim”.

W Anglii oficjalną wersję tej sprawy przedstawił w parlamencie lord Reading, podsekretarz spraw zagranicznych – syn wicekróla Indii, o którym trzydzieści lat wcześniej wspomniał maharadża Kaszmiru w odpowiedzi na pytanie sir Artura Lothiana. Zgodnie z powszechną parlamentarną praktyką z góry przygotowanych „pytań”, oświadczenie lorda Readinga było odpowiedzią na interpelację socjalistycznego lorda Hendersona, który zaczął od przypomnienia, iż „wysłano na śmierć ponad sześć milionów Żydów”. Odpowiedź lorda Reading zasługuje na uwiecznienie: oświadczył on, że spłaty Niemiec dla nowego państwa będą miały bardziej charakter odszkodowań moralnych, niż materialnych” i zostaną „skalkulowane na podstawie kosztów przesiedlenia do Izraela Żydów wypędzonych z Europy przez nazistów”.

Oświadczenie to było wyraźnym potwierdzeniem tezy, że jedyną zbrodnią nazistów, której można moralnie zadośćuczynić, było traktowanie Żydów; nigdy nie poruszono kwestii odpowiedzialności Niemiec Zachodnich za odszkodowania dla przesiedleńców polskich, czeskich czy innych ofiar. Szczególnie interesująca jest tu aluzja do „odszkodowań natury moralnej” – w tym samym czasie prawie milion Arabów zostało „wypędzonych” z Palestyny przez syjonistów, a ich żądania powrotu do domów spotykały się niezmiennie z lekceważącą odmową.

Być może najbardziej charakterystycznym ustępem tego oświadczenia jest stwierdzenie odnoszące się do „przesiedlenia Żydów wygnanych z Europy przez nazistów”. Izrael jest jedynym miejscem na ziemi, w którym można dokładnie ustalić liczbę Żydów. Według oficjalnych statystyk Izraela, w 1953 roku ludność jego liczyła milion czterysta tysięcy osób, z czego jedynie sześćdziesiąt trzy tysiące (poniżej pięć procent) pochodziło z Niemiec i Austrii. Jedynie owe sześćdziesiąt trzy tysiące Żydów mieszkających w Izraelu ma jakiekolwiek podstawy do uważania się za wypędzonych z Europy i przesiedlonych do Izraela. Największa ich fala napłynęła już po wojnie z polski, Rumunii, Węgier i Bułgarii (skąd wtedy z pewnością nie zostali „wypędzeni”, a przeciwnie – byli tam pod specjalną ochroną prawa i mieli pierwszeństwo w dostępie do posad rządowych) czy też z Afryki Północnej.

Państwo syjonistyczne nie miało żadnych podstaw „moralnych” do wyłudzenia haraczu od Niemiec Zachodnich, a jeśli nawet posiadałoby je owe sześćdziesiąt trzy tysiące Żydów, sami utracili je przez „wypędzenie” prawie miliona Arabów. W historii Zachodu jest to sprawa unikalna i służyć może jako przykład, w jak wielką zależność od syjonizmu popadły rządy amerykański i brytyjski.

Niemcy Zachodnie zostały zmuszone ponosić znaczną część wydatków nowego państwa na uzbrojenie i na jego rozwój; tym samym przybliżając możliwość nowej wielkiej wojny, w której szanse Arabów pogarszają się coraz bardziej. Konsekwencje wynikające z umocnienia się państwa syjonistycznego natychmiast się ujawniły. Wywarcie „presji” na rząd zachodnioniemiecki było ostatnim poważniejszym aktem polityki państwa amerykańskiego za prezydentury Trumana, którego kadencja dobiegała końca1.”


D. Reed ukończył “Kontrowersje Syjonu” w roku 1956.

Czyż nie jest dziwne, że Polska, największa ofiara II wojny światowej, nie otrzymała odszkodowania od Niemców, którzy wypłacili ogromne odszkodowania nieistniejącemu podczas wojny Izraelowi? Według mnie to hańba.
Niniejszym informuję Pana zatem, że:

  1. pismem z dnia 15 marca 2017 r. skierowałem pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko Republice Federalnej Niemiec o wypłacenie Polsce odszkodowania z tytułu II wojny światowej,

  2. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał mój pozew za legalny i nie później niż w dniu 29 maja 2017 r. wszczął postępowanie sądowe, sprawa III C 400/17,

  3. natychmiast po tym, gdy poinformowałem prezesa rządzącej w Polsce partię, Prawo i Sprawiedliwość /PiS/, Jarosława Kaczyńskiego – a takżeprezydenta Andrzeja Dudę i premier Beatę Szydło – o rozpoznawaniu mojego pozwu przez Sąd Okręgowy w Warszawie, J. Kaczyński polecił członkowi PiS, posłowi Arkadiuszowi Mularczykowi, podjęcie działań na rzecz uzyskania przez Polskę reparacji od Republiki Federalnej Niemiec za II wojnę światową, co skutkowało m.in. powołaniem przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec Za Szkody Wyrządzone w Trakcie II Wojny Światowej

W załączeniu przesyłam kserokopie:

  1. dokumentów potwierdzających, że mój pozew sz dnia 15 marca 2017 r. przeciwko Republice Federalnej Niemiec o odszkodowania dla Polski z tytułu II wojny światowej jest rozpatrywany przez Sąd Rejonowy w Warszawie od co najmniej 29 maja 2017 r., tj.:

    1. mój pozew z 15 marca 2017 r. – Załącznik 1,

    2. postanowienie sędzia Ewy Jończyk z 29 maja 2017 r. – Załącznik 2,

    3. postanowienie referendarza sądowego Jolanty Blak z 10 sierpnia 2017 r. – Załącznik 3,

    4. postanowienie sędzi Ewy Jończyk z 1 grudnia 2017 r. – Załącznik 4,

    5. postanowienie referendarza sądowego Jolanty Blak z 7 lutego 2018 r. – Załącznik 5,

  2. moje pismo z dnia 10 lipca 2017 r. /odebrane w siedzibie PiS w dniu 12 lipca 2017 r. do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, którym poinformowałem adresata o rozpoznawaniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie mojego pozwu jak wyżej – Załącznik 6,

  3. zlecenie wysłane przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka w dniu 12 lipca 2017 r. za pośrednictwem Internetu do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, w sprawie reparacji dla Polski z Republiki Federalnej Niemiec za II wojnę światową – Załącznik 7,

  4. pismo Starszego Specjalisty w Biurze Komunikacji Społecznej Kancelarii Sejmu RP Magdaleny Baszkowskiej z 20 lutego 2018 r., przy którym ta przesłała mi wspomniane wyżej zlecenie posła Arkadiusza Mularczyka – Załącznik 8.


Z nieznanych mi powodów kłamcy, Jarosław Kaczyński i Arkadiusz Mularczyk, ukrywają od lipca 2017 r. przed Polakami ich wiedzę o rozpoznawaniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie mojego pozwu przeciwko Republice Federalnej Niemiec.

W nawiązaniu do uwag59 senatorów USA w liście do premiera Polski Mateusza Morawieckiego na temat doskonałych stosunkach między Ameryką a Polską wskazać należy na jeszcze jeden dowód potwierdzający tę doskonałość, tj. że Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, zanim zostali prezydentami Polski, a Hanna Suchocka, Kazimierz Marcinkiewicz, Donald Tusk i Beata Szydło, zanim zostali premierami, przyjęli oferty złożone im przez służby amerykańskie i każde z nich wzieło udział w szkoleniach organizowanych przez Departament Stanu USA w USA, jako część programu “The International Visitor Leadership Program”, o którym ambasada USA w Warszawie podajena swojej stronie internetowej: “The International Visitor Leadership Programme”: “Wybrane osoby podróżują do Stanów Zjednoczonych, aby uczestniczyć w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym jak również celom amerykańskiej polityki zagranicznej.”

W nawiązaniu do informacji 59 senatorów USA zamieszczonej w piśmie do Mateusza Morawieckiego: “W 2009 r. Polska wraz ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i 45 innymi państwami potwierdziła Deklarację Terezińską (…).” informuję, że zgodnie z informacją, którą otrzymałem w formalnym piśmie od dyrektora Biura Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Krzysztofa Miszczaka, Polska nie podpisała Deklaracji Terezińskiej. Dyrektor Krzysztof Miszczak podał w piśmie z 26 października 2011 r. – Załącznik 9: „KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW

BIURO PEŁNOMOCNIKA PREZESA RADY MINISTRÓW DO SPRAW DIALOGU MIĘDZYNARODOWEGO DYREKTOR Krzysztof Miszczak

BPDM-574-7 (4)10 (CIR-5506-128(4)11/B2 Warszawa, 26 października 2011 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/

(…) 4. Jednocześnie, informuję, iż wbrew temu co Pan pisze w swoich pismach, datowanych 29 kwietnia 2011 r. i 12 sierpnia 2011 r., min. Władysław Bartoszewski nie podpisał w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej tzw. Deklaracji Praskiej (Terezińskiej). W dniach26-30 czerwca 2009 r. min. W. Bartoszewski rzeczywiście przewodniczył polskiej delegacji na konferencji „Holokaust Era Assets” w Pradze, jednakże pragnę Pana poinformować, iż deklaracja ta nie została podpisana nie tylko przez Pana min. Bartoszewskiego, ale także przez żadnego innego przedstawiciela państw biorących udział w tej konferencji. Z poważaniem”

Co znaczy, że Polska nie zatwierdziła Deklaracji Terezińskiej.

Nie tłumaczę pełnej treści pisma dyrektora Krzysztofa Miszczaka z dnia 26 października 2011 r. na język angielski, żeby Pan mógł polecić jego przetłumaczenie tłumaczowi darzonemu przez Pana zaufaniem.

Jeśli rację ma dyrektor K. Miszczak, to znaczy, że 59 senatorów Stanów Zjednoczonych okłamało prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej Mateusza Morawieckiego w ich piśmie do niego z 26 marca 2018 r.


Jako zdecydowany zwolennik obopólnie korzystnych stosunków amerykańsko-polskich, zafascynowany osiągnięciami Ameryki, w tym także w dziedzinie gospodarki – od listopada 1992 r. do czerwca 1994 r. byłem pracownikiem należącej do The Coca-Cola Company Ltd., Coca-Cola Poland Ltd. w Niepołomicach pod Krakowem – proszę o podjęcie kroki w celu przywrócenia równowagi w stosunkach USA i Polski zakorzenionych w naszych wspólnych demokratycznych ideałach, celem zapobieżenia dalszej ingerencji władz USA w obszary zastrzeżone dla władz suwerennej Polski. Proszę o wstrzymanie przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych w wywieraniu presji na władze polskie w sprawie ustawy o restytucji mienia ofiarom Holokaustu – zwroty i odszkodowania – dla Żydów, przynajmniej do czasu, gdy Polska otrzyma reparacje za II wojnę światową od Republiki Federalnej Niemiec.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Załączniki:od 1 do 24 do ściągnięcia tutaj

  1. Pozew Zbigniewa Kękusia z dnia 15 marca 2017 r. przeciwko Republice Federalnej Niemiec

  2. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 maja 2017 r.

  3. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 sierpnia 2017 r.

  4. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 1 grudnia 2017 r.

  5. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 7 lutego 2018 r.

  6. Pismo Z. Kękusia z dnia 10 lipca 2017 r. do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego

  7. Zlecenie posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Arkadiusza Mularczyka z dnia 12 lipca 2017 r.

  8. Pismo z dnia 20 lutego 2018 r. Starszego Specjalisty w Biurze Komunikacji Społecznej Kancelarii Sejmu RP Magdaleny Baszkowskiej

  9. Pismo dyrektora Biura Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Krzysztofa Miszczaka z dnia 26 października 2011 r.

1 Na marginesie spraw zachodnioniemieckich: w Wiedniu mocarstwa zachodnie (tym razem w idealnej zgodzie z sowietami) w tej samej kwestii odszkodowań upokorzyły małą Austrię (pierwszą ofiarę Hitlera), wetując propozycje amnestii i restytucji, które mogły dopomóc niektórym nie-Żydom. Rząd austriacki (wówczas zwący się już „suwerennym”) zaprotestował pismem do amerykańskiego wysokiego komisarza oskarżając go szczególnie o poddanie się „emigrantów z Austrii”, których zatrudniał on jako swych „żydowskich doradców”. Do czytelników gazet brytyjskich i amerykańskich nie dotarły żadne wzmianki o tym epizodzie